beata25_84
12.11.15, 00:25
Jakiś czas temu opowiadałam mojej przyjaciółce, że śniło mi się jak jechała ze mną autobusem. Miała już wysiadać. Jej najstarsza córka pobiegła przodem, a ta która ma obecnie 10 m-cy nieporadnie wygramoliła się z autobusu - już chodziła, ale podest autobusu (mimo, że niskopodłogowy) nadal stanowił dla niej sporą przeszkodę do pokonania, był po prostu dość wysoki dla niej i wychodząc podparła się ręką. Moja znajoma zaś próbowała w spacerówce okiełznać dzieciaka, który za wszelką cenę próbował wstać z wózka, a ona go cały czas sadzała.
To było kilka tygodni temu. Na drugi dzień jej powiedziałam, że miałam taki sen i żeby uważała, bo może zajść w kolejną ciążę i to szybko, bo jej córka w tym śnie nadal była mała.
Ostatnio dowiedziałam się, że jest w kolejnej ciąży, której nie planowała. Jak będzie chłopiec, to sen się sprawdzi w 100%. Dodam, że nie jest to pierwszy sen, który mi się sprawdził, chociaż nie zdarzają mi się one jakoś mega często. Różnią się tym, że wyjątkowo dobrze je pamiętam po przebudzeniu, a w trakcie zachowują wyjątkową "logikę" - nie ma takich przeskoków fabuły, jak to w snach bywa.
Czy ktoś miał coś takiego? Nie śni mi się coś symbolicznie, tylko dosłownie tak jak później jest.
Jak myślicie skąd się biorą takie "zdolności", nigdy świadomie nad tym nie pracowałam. Takie prorocze sny zaczęły się po tym jak już jakiś czas zajmowałam się tarotem. Czy to możliwe, żeby karty aż tak rozwinęły moją intuicję i podświadomość?