Dodaj do ulubionych

Naprawa relacji

08.02.18, 03:17
Witam.

To moja pierwsza próba, postawienia sb kart, dlatego prosiłabym o pomoc w interpretacji. Sprawa ma się tak, że w pracy poznałam kogoś, przez rok byliśmy sb bliscy, podobaliśmy się sb od początku, ale ja i on byliśmy w związku. On się rozstał z dziewczyną dość szybko, bo go zdradziła. Ja ze swoim byłam jeszcze rok. Zaraz po moim rozstaniu zaczęłam się z tym kolegą spotykać. To było krótkie i intensywne. Szybko zaczął się wycofywać, okazało się, że spotkał swoją byłą i go przeprosiła, a on jej wybaczył, więc się miotał i nie wiedział co robić. Twierdził, że kocha nas obie i nie potrafi podjąć decyzji. Odsunęłam się a on w tym czasie wrócił do poprzedniej dziewczyny. Nasza przyjaźń bardzo na tym ucierpiała. Zaczął mnie ignorować i odpychać. Problem taki, że pracujemy razem. Sytuacja dla mnie była trudna do wytrzymania. Myślałam nawet o odejściu z pracy. Jenak nie potrafię zrezygnować, wiem, że jeśli to zostawię tak, to nie da mi to spokoju. Nie wiem, czy jeszcze jest z tą dziewczyną. Chciałabym z nim być, ale wystarczy mi jeśli będzie traktował mnie normalnie, nie ignorował, odzywał się. Zadałam kartą pytanie czy mogę naprawić relację z nim w tym miesiącu?

1. Serce problemu - 9 buław
On nie dopuszcza mnie do siebie. Narastająca wrogość i niemożność porozumienia się z nim. Przyjął postawę obronną, jest zmęczony, a ja boję się, że odrzuci moją rękę na zgodę.

2. Wyzwanie - 9 denarów
Mam tą kartę rozumieć, że mam wszystko tylko do szczęścia partnera mi brak, czy on jest samotny z wyboru, jest mu z tym dobrze, więc trudno będzie mi to zmienić? A może powinnam być bardziej zdeterminowana w dążeniu do celu?

3. Źródło problemu - 2 mieczy
On uparcie stoi przy swoim. Nie chce zmian, a ja boję się podjąć jakieś działanie by nie pogorszyć sytuacji. Nie wiem czy próbować z nim rozmawiać, czy nie. Zadręczam się. Wycofałam się, bo boję się kolejnego odrzucenia z jego strony. A może on wciąż nie dokonał wyboru?

4. Moja opinia o sytuacji, czego chcę - Umiarkowanie
Chce odzyskać równowagę, zgodę, chcę by nasza relacja była przyzwoita, spokojna, nie burzliwa, pragnę osiągnąć jakiś kompromis.

5. Przeszłość relacji, czego się nauczyłam, jak chce rozwiązać sytuację - Królowa mieczy
Jestem dla siebie zbyt surowa, dla niego też byłam. Powinnam mu odpuścić, przestać być brutalnie szczera, bo jest na to zbyt wrażliwy.

6. Zdarzenia lub sytuacje jakie czekają na mnie w najbliższym czasie - Kochankowie
Zacieśnienie związku. Rozkwit miłości. Czy znowu On będzie się wahał między nami obiema?

7. Jak widzę sb w obecnej sytuacji - 10 denarów
Myślę, że dałabym mu szczęście, chęć założenia rodziny.

8. Wpływ z zewnątrz - Słońce
Ta sytuacja pozwoli mi dojrzeć, zaakceptować sb.

9. Rada - Paź denarów
Mam podjąć wyzwanie, zaufać sobie, nie zniechęcać się, nie poddawać. Może też oznaczać, że lepiej bym zmieniła pracę, odebrała z tego naukę i ruszyła dalej.

10. Rezultat - Koło fortuny
Mimo podjęcia próby naprawienia sytuacji, nie mam pewności, że się uda. Coś się zmieni, ale nie wiem czy na lepsze.

Pogubiłam się w tym trochę. Postawiłam też karty co czuje do mnie obecnie kolega:

1. To co myśli o mnie - 6 kielichów
Ma do mnie sentyment. Nie potrafi się całkowicie odciąć. Zastanawia się czy podjął słuszną decyzję.

2. Jakie uczucia ma w stosunku do mnie - 5 mieczy
Czuje się przeze mnie zraniony i skrzywdzony. Nie czuje litości, chce bym cierpiała.

3. Jak podświadomie mnie traktuje - Rycerz mieczy
Chowa urazę, nie wyciągnie pierwszy ręki na zgodę, bo uważa, że on ma rację i czeka, aż go przeproszę.

Zależy mi na nim, więc mogę nie obiektywnie interpretować karty. Brak mi też doświadczenia, więc czy ktoś mi pomoże?
Obserwuj wątek
    • asia.33 Re: Naprawa relacji 11.02.18, 21:42
      Spróbuję to zinterpretować , nie co inaczej wg mnie to wygląda
      1. Serce problemu - 9 buław
      problem to dystans miedzy Wami, czekanie co będzie dalej, niepewność

      2. Wyzwanie - 9 denarów
      Myśle, ze tutaj chodzi o Ciebie , starasz się go zachecić swoim wygladem, kusisz go aby zmobilizować do jakiegoś działania.

      3. Źródło problemu - 2 mieczy
      Problemem jest chłód między Wami i brak kontaktu, dystans, ta karta czesto mówi o braku rozmów, porozumienia ale też o myśleniu o sprawie, problemie

      4. Moja opinia o sytuacji, czego chcę - Umiarkowanie
      Chciałabyś aby wszystko wróciło do normy, aby sytaucja między Wami poprawiła się,byc moze aby było jak kiedyś

      5. Przeszłość relacji, czego się nauczyłam, jak chce rozwiązać sytuację - Królowa mieczy
      wg mnie to Ty jesteś kobietą zranioną, i nie wiem czy teraz jestes sama ale ta kata moze na to wskazywć. Rozstałas sie ze swoim chłopakiem , miałaś moze nadzieje na zwiazek z panem zpracy ale i to nie wyszło. Krołowa moeczy dobrze włada języim, komunikuje sie wiec pewnie chciałabys z nim porozmawiac, wyjasnic coś

      6. Zdarzenia lub sytuacje jakie czekają na mnie w najbliższym czasie - Kochankowie
      koniecznośc wyborów, nie wiem czy chodzi o wybór jego miedzy Wami dwiema czy to Two wybór co dalej z tym zrobic.
      7. Jak widzę sb w obecnej sytuacji - 10 denarów
      jestes gotowa na powazny zwiazek, stabilizację ale ta karta moze wskazywac tez , ze gdybys iała odejsc z pracy to istatne jest to, ze praca ta daje Tobie stabilizcje
      8. Wpływ z zewnątrz - Słońce
      dobre wpływyw z zewnatrz , wsparcie i siła, powino sie jakos poukładac, moze pojawic sie ktoś nowy
      9. Rada - Paź denarów
      paz denarów to uczeń ale i kiedys pokazał kogos z pracy , kolege wiec mysle, ze karty bardziej wskazują Tobie droge aby patrzec na niego jak na kolege z pracy własni
      10. Rezultat - Koło fortuny
      los tutaj odegra duża rolę, szyjują sie zmiany

      1. To co myśli o mnie - 6 kielichów
      sentyment i wspomnienia
      2. Jakie uczucia ma w stosunku do mnie - 5 mieczy
      i tutaj pwiem Ci, ze on nie byl do konca szczery, mysle ze teraz trzyma dystans gdyz chce byc z dziewczyna i wie , ze jak sie zblizy do Ciebie moze ulec pokusie . Raczej chce byc uczciwy abys go nie oskarzła o wykorzytsywanie. Nie chce tez krzywdzic dziewczynę. Pmyslałamtez czy on nie odegrał sie na byłej za zdradę i uznał, ze sa teraz kwita.Ta karta ma w sobie nieuczciwości wykorzystanie dlatego te aspekty sa dość wazne.
      3. Jak podświadomie mnie traktuje - Rycerz mieczy
      on we, ze mozesz byc takim elementem , ktory zburzy jego spokoj, boi sie kłótni , nieprozumień i obawia sie wyrzutów , rozowy nawet o tym co było. Dlatego unika wręcz rozmowy i wyjasniania.

      Moim zdaniem lepiej daj sobie z nim spokój, pojawi sie ktos nowy a tego pana potraktuj jak kolege z pracy,
      • chizuru Re: Naprawa relacji 12.02.18, 02:20
        Dziękuje za odzew. Twoja interpretacja chyba ma więcej sensu, moja jest bardziej pode mnie. Dana karta ma taki zakres znaczeń, że można w nich wyczytać czasem to co się chce.
        Czuje się źle najbardziej z tym, że to rozstanie było tak naprawdę bez chociaż jednej przyzwoitej rozmowy i to powoduje, że nie potrafię zamknąć tego rozdziału. Traktuje mnie jak obcą, wita się tylko przy ludziach i to jest dla mnie poniżające, bo jednak łączyło nas coś. Związek był krótki, ale kolegowaliśmy się dużo dłużej.
        Minął rok od ich rozstania, kiedy zaczęliśmy się spotykać. Natknęli się na siebie przypadkiem krótko potem gdy zostaliśmy parą. Poprosiła go wtedy o wybaczenie, więc może skorzystał z okazji, że ma mnie i wykorzystał by się zemścić. Miał więc okazję udowodnić jej, że może mieć inną i wrócił do niej. Dowiedziałam się w piątek, że nie są jednak już razem. Wcześniej podejrzewałam, ale teraz już wiem na pewno.
        On jest młodszy ode mnie o parę lat, więc karta Paź denarów może go opisywać. Przestrzega mnie, że jest kłamcą, oszustem i nie powinnam mu ufać, mam wyciągnąć naukę z tej znajomości i zostawić ją za sobą. Mniej prawdopodobna rada dla mnie może być taka, że powinnam nauczyć się grać i nie okazywać mu, że wciąż żywię do niego uczucia.
        Karta Kochankowie na pewno oznacza wybór tylko kto przed nim stoi? To mnie zastanawia. Może oboje. Chyba najbardziej w interpretacji rozminęłam się z kartą Słońcem. Raczej sama nie doszłabym do takiego jej odczytu.
        Kiedy wróżyła mi znajoma on wychodził mi jako diabeł i kłamca. Czytałam, że to nie jest tak, że karta opisująca nas jest zawsze taka sama. Zmienia się w zależności od sytuacji i uczuć łączących nas z drugą osobą. Mam na myśli, że on dla mnie będzie pod postacią Diabła, ale dla innej może wychodzić pozytywnie. Tylko zastanawiam się, jak daleko sięgają karty? Chodzi mi o to, czy jeśli ktoś dla mnie jest zły obecnie, to karty będą ukazywały go jako złego, choć za parę lat np. do siebie wrócimy i wtedy będzie dobry i stworzymy udany związek? Czy od razu ukazałyby go jako dobrego? No bo chyba nie mogę mieć gwarancji, że karty ukazują teraźniejszość?
        • asia.33 Re: Naprawa relacji 12.02.18, 07:10
          Oczywiście,że ludzie zmieniają się pod wpływem zdarzeń i przeżyć. Tylko pomyśl czy chciałabyś być tą czekającą gdy on teraz nie potrafi zachować się jak gentelmen. Swoim zachowaniem pokazuje, że nie szanuje Cię . Nawet jeśli za jakiś czas chciałby być z Tobą jaką masz pewność , że po czasie znowu nie będzie ignorował i nie postąpi tak samo bo znowu jakaś inna kobieta nie stanie między wami. Czy naprawdę chciałabyś być tą rezerwową i czekać aż raczy Cię zauważyć? Szkoda życia na faceta co pobawił się i teraz udaje że nic się nie stało. To nie jest dobry kandydat na poważny związek o jakim Ty myślisz. Na pewno będziesz tego samego zdania gdy pojawi się ktoś kto ma takie same priorytety jak Ty.
          • misboaa Re: Naprawa relacji 13.02.18, 19:09
            To jest tak: on nabroil, i bardzo sie na tym przejechal /mam na mysli probe powrocenia do tamtej dziewczyny/, i najbardziej to teraz jest mu glupio przed samym soba. Odstawia cyrk z nieodzywaniem sie bo probuje jakos trzymac fason. Ty nie bierzesz tego pod uwage bo myslisz o sobie i swojej stronie odczuc, ale on czuje ze sie zblaznil jako mezczyzna/nie przed toba, a przed innymi ktorzy wiedzieli ze o sytuacji z tamta dziewczyna, zdradzie, i naiwnym dosc powrocie do niej. Teraz jego meskie ego cierpi. Otoczenie (wie lub on tak mysli) ze tamta kobieta bardzo lekko podchodzi do zwiazku. Kolokwialnie nazywa sie to "puszczalska" tam gdzie widzi swoj interes/niekoniecznie materialny bp to moze byc tez jej wlasne zadowolenie.
            Ty robisz zle ze sie zadreczas myslami bo karta pokazuje ze tobie pod wzgledem kobiecosci niczego nie brakuje,. Masz wielkie sznase na nowego, fajnego Kogos. Ty sie chyba nawet tego nie spodziewasz ze taka ekstra babka z ciebie smile
            Sama pewnie nadal bedziesz sie glowic nad panem-niedojrzalym do czasu gdy przed toba stanie ktos o wiele bardziej atrakcyjny. To sie moze stac wlasciwie w kazdej chwili. Dzis, lub za dwa miesiace. Czas nie ma tutaj znaczenia. Maluj sobie tylko codziennie buzie, i cos ladnego na siebie zakladaj - to nie moj wymysl tylko karty tak mowia big_grin bo ten nowy to najpier twoja powloka sie zainteresuje big_grin ale to nic. Szybko zacznie tez odkrywac ze masz tez inne atuty.
            Chciala bys sie pogodzic z tym chlopakiem, jakos dogadac, ale nic z tego nie wychodzi. Gdys teraz zaczelo, rozmowe to on by cie skwitowal jednym slowem. I uwazaj bo to moglo by byc bardzo niemile slowo. Choc moze dobrze by bylo bo by sie tobie od razu oczy otworzyly.

            Moim zdanie zle interpretujesz swoja postawe i stad problem. To bardzo dobrze ze jestes szczera. Masz taka byc gdy facet probuje toba krecic. Trzymac leb na karku i krotka pilka! To twoja nowa umiejetnosc. Tak rob dalej. Masz byc sprawiedliwa dla sibei i dla niego. A wszystk oma sie opierac na jasnych zasadach, i jaknym rozliczeniu. Nauczylas sie ze krecic soba nie dajesz, i choc byc moze serce boli to i tak masz latwiej bo idziesz z podniesiona glowa. Dwa razy o tym karty mowia,ze taka masz byc, i taka siebie pokazywac na zewnatrz. Masz miec serce i byc wrazliwa, ape nie naiwna.
            Tobie potrzeba juz poszukania solidnej stabilizacji w zyciu. Takie mezczyzny na ktorym mozesz polegac, a jednoczesnie wyglupiac sie jak dziecko. To fajne uczucie, i dobre zabezpieczenie emocjonalne. I ty takiego kogod spotkasz, i przestsniesz zwracac uwage na problem z tym panem. Miedzy wami sytuacja moze sie jeszcze zmmienic na lepsza. Tego sie nie spodziewasz, ale to moze byc krotkotrwala euforia. Ty raczej stawiaj na poprawne stosunki z nim a nie stsly zwiazek poniewaz on jeszcze nie/wie dokad chce w zyciu isc. A to co sie stalo sowadczy o tym, ze jednak nie byl z toba tak bardzo emocjonalnie zwiazany jak powinien byc.
            On tego tobie nie powie, i sie nie przyzna (chyba) ale czuje ze sie wyglupil. Podejrzewa ze ty tak myslisz. Zly jest na siebie, ale odwraca kota ogonem zeby nie pokazac oczywistej prawdy.
            • chizuru Re: Naprawa relacji 15.02.18, 11:57
              Ojej, misboaa, po Twoim poście czuje się jakoś lżejsza. Taka pozytywna energia z niego płynie, zrozumienie. Ja to się chyba bury spodziewałam, że tu nie trzeba kart, że to oczywista sytuacja. Gnojek i tyle. Jestem do niego przywiązana emocjonalnie póki co, pracujemy razem, więc trudno zapomnieć i się odciąć. Stąd też zależy mi na poprawnych stosunkach. Nie mówię, że nie chciałabym więcej, bo bym kłamała, ale wystarczy mi przyzwoite zachowanie z jego strony, bo drugi raz już raczej bym mu nie zaufała.
              Nie wiem , w których kartach wyczytujesz te wszystkie rzeczy. Ja to się pogubiłam trochę. Interpretacja wydaje mi się teraz jeszcze bardziej skomplikowana. Ja się starałam patrzeć na karty pod kątem sytuacji, naszej relacji i tylko tak je rozpatrywałam. Zgaduję, że to 5 mieczy zasugerowała Ci, że on czuje wstyd i ta karta odnosi się do jego osobistej porażki, a nie chęci dokopania mnie? Nie umiem chyba patrzeć na karty jako ogół, jak one się łączą ze sobą i co oznaczają. Nie wiem czy to brak obiektywizmu czy doświadczenia i nie rozumienie jeszcze kart.
              Ja już wiele razy próbowałam jakoś się z nim dogadać. Chciałam dojrzałego rozstania, ale to jeszcze niestety chłopczyk i choć doświadczyłam od niego wielu przykrości, to jednak serduszko wciąż jeszcze szybciej bije na jego widok. Mimo, że rozum od dawna wie, chyba nawet od samego początku wiedział, że nic z tego nie będzie. Oczy mam otwarte, ale ja widzę tylko to co chce, a na resztę przymykam oko. Taka prawda.
              Słońce może oznaczać innego mężczyznę, ale nie pomyślałabym, że karta 9 denarów może łączyć się z nią, bo to stąd wniosek, że ktoś nowy może się pojawić, kto będzie początkowo zauroczony wyglądem? Nie wiem czy potrafię to wyjaśnić, ale ja nie myślałam, że by te karty ze sb zestawiać. Koniec wróżby łączyć z początkiem, a powinnam je interpretować całościowo, że każda jedna prowadzi do drugiej.
              Często nie potrafię dopasować znaczenia karty. Czy jak pojawi mi się jakaś żeńska postać przy mężczyźnie, to mam rozumieć, że on takiej kobiety chce, czy on ma cechy tej karty? To chyba główny mój problem. No i jak wypadają Rycerze, to niczego db nie mogę się spodziewać po facecie? Znaczy nic stałego?
          • chizuru Re: Naprawa relacji 15.02.18, 11:04
            Oczywiście, że bym nie chciała. Nikt nie chce być rezerwą. Po prostu to wszystko wydaje się takie proste w teorii, ale gdy dochodzą uczucia, czasem człowiek głupieje.
            • asia.33 Re: Naprawa relacji 16.02.18, 15:43
              Chizuru , przy nim była karta paż monet a u Ciebie 10 monet - przepaść niesamowita, on nie jest na takim etapie życia jak Ty . Ty chcesz czegoś powaznego, stabilizacji on szuka i poznaje ,uczy się, odkrywa uroki związków .
              Ciężko być z kimś z kim pracujemy, kiedyś miałam okazję sie o tym przekonać i po tym wydarzeniu uznałam za zasde"nigdy nie wiazać sie z kimś z kim łączy nas praca". Uważam tak nadal. U mnie wtedy zakończyło sie negatywnie, tzn odeszłam z pracy bo nie dało sie pracowac z panem, z którym juz byc nie chciałam. Robił mi straszne rzeczy, utrudniał, mścił się, podkładał "tzw świnie" a bylismy na kierowniczych stanowiskach i musielismy ze soba współpracowac codziennie. Dzisiaj z perspektywy czasu i bez emocji uwazam, ze tobyła bardzo dobra decyzja.
              • chizuru Re: Naprawa relacji 16.02.18, 22:49
                Ja już nie mam nadziei na bycie razem, na odzyskanie go. W sumie od dawna wiem, że to nie wykonalne. Jednak chciałabym te minimum szacunku. Nie ignorancję, udawanie, że się nie znamy. To takie głupie. Nie rozumiem jego zachowania, dlaczego odcina się tak brutalnie. Przecież nie będę go błagała by wracał. Chyba bardziej poniżyć się już nie da, bo gdyby mnie atakował to bym się broniła. Nienawidziłabym go, budziłby we mnie gniew, a tak to daje mi odczuć jakbym nie była nic warta. Po prostu wyrzucona do kosza. Myślę nad odejściem z pracy właśnie dlatego, że to wywołuje tylko ból. Chciałabym wiedzieć jak z nim rozmawiać, ale jego chyba nie stać na taką rozmowę.
                • asia.33 Re: Naprawa relacji 17.02.18, 13:23
                  Rozumiem Cię. Ty chciałabyś wszystko wyjaśnić on boi się jakiej kolwiek rozmowy nawet gestu abyś nie pomyślała , że może coś znowu zaiskrzyć. Myśl3,że celowo trzyma dystans a nawet swoim zachowaniem buduje barierę między Wami. Raczej nie widzi Was razem i dlatego zachowuje się jak cham. Wyobraź sobie sytuację,że nagle zaczyna się uśmiechać, być miły , okazuje miłe gęsty .... co wtedy czułabyś? Zaczęła byś mieć nadzieję na coś więcej, że jednak on coś czuję i narobilabys sobie nadziei gdy on z uśmiechem i milym głosem odpowiedziałby ,że źle interpretuje jego zachowanie itp. To bolałoby bardzie , pogubiłabyś się w tym wszystkim i byłoby ciężko o wiele bardziej niż jest. Teraz masz szansę wyleczyć się z niego - być może to jego taktyka aby dać Tobie bez słów do zrozumienia, że między Wami nic już nie bedzie. Może i lepiej bo w przeciwnym razie taka sytuacja bez wyjaśnienia trwaf mogłaby w nieskończoność i tracilabys czas na niego a nie zauważysz kogoś wartościowego . Próbuje to jakoś wytłumaczyć bo w pewnym sensie przeżywałam podobne chwile ale sama sobie wyjaśniłam,że ślepa uliczka .
                  • chizuru Re: Naprawa relacji 18.02.18, 13:24
                    Nie. Nawet chyba już nie chciałabym wyjaśnień. Brak mi ich. Gdzieś mnie tam męczą, bo pamiętam wszystkie obietnice, które mi składał, które straciły rację bytu z dnia na dzień, ale nie chciałabym chyba otwierać tego pudła Pandory. To skończyłoby się źle, na pewno nie pokojem. Ja po prostu chciałabym to przeskoczyć i zostawić za sobą. On nie robi tego dla mnie i jego zachowania nic nie usprawiedliwia. Chciałam go jakoś wytłumaczyć przed sobą, ale to złe myślenie. A słowo taktyka jest dla mnie straszne. Ludzkie uczucia to nie gra, nie powinno być czegoś jak strategia. Jest tchórzem, nabałaganił i uciekł. No i niestety dla mnie ucieczka to jest to, co wydłuża moje cierpienie, bo dla mnie jest tym brakiem rozwiązania. Wolałabym usłyszeć najgorszą prawdę w twarz niż być tak olana. Skrzywdził i zraził do ludzi. Jak komuś zaufać ponownie? Właśnie to zamyka mnie i ogranicza. Chce być wolna od tej negatywnej energii, która mnie opatuliła. Jeżeli jakoś tego nie rozwiąże to tylko zmiana pracy mi pozostanie, bo póki będzie mnie tak traktował, a ja będę musiała go widywać, to nie stanę na nogi. Chciałabym to znieść z podniesioną głową, ale nie potrafię. Kiedy myślę, że jest już lepiej, on burzy mój spokój.
                    Próbowałam sb to wyjaśniać, jak Ty, ale moje serce nie podąża za rozumem.
                    • asia.33 Re: Naprawa relacji 18.02.18, 15:43
                      Wg tego co napisałaś chcesz wyjasnień ... to że on stosuje taktykę to po prostu jest meżczyzną i nie kieruje sie emocjami jak kobieta a myśli. Mysli co zrobić? Jak z tego wybrnać, moze zrobił sobie jakiś rachunek sumienia i uznał, ze nie chce abyscie byli parą . Moze odmyslasz sie co byo punktem zwrotnym? Nie chciał sie wiązac czyprzestarszył sie odpowiedzialności? Oczywiście powinien to wyjaśnić co powiedziec ale moze po prostu nie potrafi, jest tchórzem więc buduje dystans aby dac Tobie do zrozumienia i aby obyło sie bez słów. Mi tez było cieżko ..uwierz , moj były w pracy robił mi okropne rzeczy. Onnie jest na etapie powaznych zwiazków , wyszła karta paz monet , nie mozna na nim polegac niestety. Nic więcej Tobie napisac nie mogę bo oczywiscie rozmowa wiele by wyjasniła ale nie zmusisz go do tego a jak bedziesz oczekiwac czy wymagać, żądać odniesie wg mnie odwrotny skutek on sie tej rozmowy boi i jej nie chce. Musiało sie coś wydarzyc , ze nagle przestaliście rozmawiać czy spotykac sie , na pewno wiesz co to było.
                      • chizuru Re: Naprawa relacji 18.02.18, 22:48
                        Znaczy chce wyjaśnień, ale w imię wyższego dobra, czyli naprawy relacji, zaniechałabym tych prób. Zamknęła i nie wracała nigdy, ewentualnie tylko wtedy gdyby sam podjął temat, a może nawet wtedy nie, bojąc się, że cały ten spokój zniknie.
                        On strasznie mącił, naciskał na związek, kiedy ja nie byłam zdecydowana na nic poważnego, wyznał mi miłość, planował przyszłość. Kiedy się zaangażowałam zaczął się odsuwać, spotkał tą byłą i nie potrafił podjąć decyzji. Chciał bym się nie poddawała, nie rezygnowała, więc naciskałam a potem miał o to pretensje. To było tak pogmatwane. Zrobił mi sieczkę w głowie. Przestał się potem odzywać, kiedy pytałam dlaczego mówił, że on nikomu się tłumaczyć nie musi. Wtedy już z nią był, ale jeszcze tego nie wiedziałam. Nie było mnie miesiąc w pracy, byłam na l4 i spotkałam go, minął mnie bez słowa i tylko się obracał i patrzył na mnie. Po co? Jak tu być spokojnym? Czuje się jak wariatka, nie mam 15 lat, a sytuacja z nim rozwaliła mnie, jak nic wcześniej i odebrała racjonalne myślenie. Zadręcza, wpędza w poczucie winy.
                        Twoja sytuacja pewnie była bardziej nie przyjemna. Ty z tego wyszłaś obronną ręką i ja może też kiedyś się z tego podniosę, ale na razie nie potrafię się poddać. To jest to, w czym on się mylił. Ja nie poddaję się łatwo. Nie rezygnuję i tu jest moja zguba.
                        • asia.33 Re: Naprawa relacji 18.02.18, 23:06
                          Nie warto być z kimś takim. Chcesz faceta , który wychodzi z domu po tzw papierosy i znika? Bo tyle są warte jego słowa. Z tego co piszesz chciał aby Tobie zależało , może tak jak podejrzewam chciał się zemścić na tamtej aby wywołać u niej zazdrość itp. A jak osiągnął cel stałaś się niepotrzebna. Wychowano nas kobiety na bajce o Kopciuszku i to wcale nie takie dobre , już ten Wilk z czerwonego kapturka więcej uczy o życiu aby nie ufać kazdemu. No niestety tak w życiu bywa, że są też tacy mężczyźni którzy wykorzystują kobiety i mówią im to co one chcą usłyszeć. To wbrew pozorom nie jest trudne. Lubimy ładne słowa a one nic nie kosztują, to co za problem naobiecywać. Z drugiej strony może tej byłej też wiele naobiecywać . Musisz spojrzeć trzeźwym okiem na to. Realnie. Facet nie jest dobrym kandydatem chyba że chcesz płakać przez niego. Bałabym się komuś takiemu ponownie zaufać i uwierzyć w kolejne słowa .
                          • chizuru Re: Naprawa relacji 18.02.18, 23:38
                            Ja to wszystko wiem. Podziwiam za cierpliwość wysłuchiwania zali zranionej duszy, bo to wszystko przecież patrząc z boku jest oczywiste. Nie był wart mych uczuć. Kłamał i oszukiwał od początku, klepał pewnie bez sensu bzdury by się dowartościować, bo "ona jest tak zakochana, że za mną lata, a ja taki nieszczęśnik, nie mogę się uwolnić". Zależało mu tak długo, jak miał o co walczyć. Zależało by dostać ode mnie wszystko i póki nie miał serca, to był zainteresowany.
                            Z tą byłą to nie wiem jak było, nie chcę nawet tego drążyć. Całkiem możliwe, że to ona go znowu zostawiła i jemu na niej zależy, bo ona tak naprawdę ma go gdzieś, a może to on zostawił ją, bo wrócił tylko po to by się zemścić. Stawiano mi karty na niego, jak wspominałam i wychodził zawsze jako Diabeł i Kłamca, więc jego intencje nigdy czyste nie były, a jednak ciągnie mnie do niego, bo wciąż przed innymi jest człowiekiem, jakiego poznałam, jakiego pokochałam, ale dla mnie już ma zupełnie inną twarz.
                            Straszne jest to, że znałam go tyle czasu i wydawało mi się, że byliśmy sb tacy bliscy. Znał moje problemy z moim facetem i wykorzystał przeciw mnie. Ukazywał się jako jego przeciwieństwo. Obiecywał, że będzie się starał, a gdy się z nim umówiłam nagle zaczął mówić, że już raz się dla jednej starał, ona go zdradziła i dla żadnej już nie będzie.
                            Ja nie jestem głupia, wiem, znam wszystkie jego krętactwa, a jednak dalej w tym tkwię. Mnie chyba tylko ktoś nowy by mógł pomóc, ale ja jestem zamknięta na to, bo nie potrafię zaufać po tym nikomu. Wszystko kojarzy mi się z jego przekrętami, że każdy jest taki sam. Nigdy nie pomyślałabym, że dam się złapać na takie gierki. Jak to mówią, wiemy o sobie tyle, na ile nas sprawdzono.
                    • monkaaa85 Re: Naprawa relacji 18.02.18, 20:38
                      Czas.. czas wszystko wyjaśni. Wiem ze łatwo w tym momencie mi tak pisać, ale z perspektywy czasu i na bazie własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że jak emocje opadną sama spojrzysz na tą sytuację z innej perspektywy a jest też wysoce prawdopodobne, że Pan Niedojrzały zacznie być przyjacielski. Na razie go po prostu ignoruj. I powiem szczerze, że moim zdaniem takie zachowanie jest jednak lepsze niż jak koleś nie chce z tobą być, ale jakby nigdy nic zachowuje się przyjacielsko. Taki kubeł zimnej wody, ale szybciej pomaga się otrząsnąćwink
                      • chizuru Re: Naprawa relacji 18.02.18, 23:00
                        Ja się tak męczę z tą sytuacją już co najmniej 4 miesiące. Czasami chciałoby się zadać pytanie kiedy nastąpi koniec tej udręki? Nie otrząsnęłam się, szukam rozwiązania, grzebię, bo już tak nie mogę. Nie chodzę za nim, nie pytam. Mamy tych samych znajomych, a on ma złą minę gdy z nimi rozmawiam, kiedy chcę z nimi wracać jak zawsze. Mam z tego rezygnować, bo jemu to nie na rękę? Dawałam mu czas na ochłonięcie i wracałam z wyciągniętą ręką co jakiś czas np. po miesiącu, a tu ściana. Wiem, że zachowuje się irracjonalnie. Powinnam zostawić to za sobą, ale nie wiem jak. Nawet jak się nie widzimy, nie odpoczywam, bo jednak dalej tym żyję. Tłumaczę sb, że nigdy nie stawiałam sb kart i nie wiem, czy to co się na nich znajduje może się zrealizować.
                        • asia.33 Re: Naprawa relacji 18.02.18, 23:14
                          Posłuchaj, facet postąpił brzydko i to Ty powinnaś być mega obrażona a nie wyciągać rękę. Bądź bardziej egoistyczna i wymagająca też wobec siebie. Mi taka postawa pomogła a moja sytuacja trwała 3 lata. Jak opadły mi różowe okulary to zauwazylam jego źle cechy i byłam zła sama na siebie o to ,że się zaangażowałam. To nie był nawet mój typ. Starała się panować nad sobą mimo,że musieliśmy współpracować ,rozmawiać ze sobą przy innych, zarządzać ludźmi. Wewnątrz wszystko mi się trzęsło ale z czasem dawałam radę co raz lepiej.
                          • chizuru Re: Naprawa relacji 18.02.18, 23:49
                            Rozumiem to co mi piszesz. Ja od początku nie powinnam okazać, że to boli. Nie powinnam była biegać, przepraszać. Nie chciałam związku, a on nalegał, kiedy się zaangażowałam to mnie zostawił ze słowami, że to ja nie chciałam nic poważnego. Nie miałam za co go przepraszać, bo jak tu przepraszać, że się kogoś pokochało? Dałam mu tylko kolejne narzędzia by mnie nimi ranił, by podbudował swojego ego. Dostarczałam mu satysfakcji i już wiele razy myślałam o tym, żeby go obrazić, dać mu w twarz, ukarać jakoś a potem i tak próbowałam się pogodzić, bo uświęcała mi myśl, że będę żałowała, jeżeli nie zawalczę, nie spróbuję.
                            Aż 3 lata po rozstaniu z nim pracowałaś? Podziwiam, bo ja nie daję rady.
                        • monkaaa85 Re: Naprawa relacji 18.02.18, 23:15
                          Słuchaj, może kiedyś porozmawiacie, może kiedyś ci powie, że głupi był i przeprasza, ale czy ci to będzie już wtedy potrzebne? Nie sądzę.. ja uważam, że wszystko w życiu dzieje się po coś, dziś tego nie rozumiesz a za jakiś czas wyciągniesz wnioski, czego Cię ta sytuacja nauczyła. Moze to ma na celu Cię wzmocnić psychicznie, może masz stwardnieć i nie wierzyć we wszystkie słówka a patrzeć na czyny. Jak dla mnie koleś zachowuje się jak pajac, jeżeli nie pasuje mu że przebywasz w tym towarzystwie to przecież zawsze może je zmienić wink
                          • chizuru Re: Naprawa relacji 18.02.18, 23:55
                            Wiem, że on to moja lekcja. Bardzo trudna, która niestety miała wpływ na wszystkie sfery mojego życia, bo na to pozwoliłam. Zawsze daję ludziom więcej, niż oni robią dla mnie. O dziwo, walka o swoje, bycie egoistycznym, to dla mnie trudne, sprzeczne.
                            Chciałabym po prostu, żeby kiedyś pożałował, ale żeby mnie to już nie obchodziło. Gdzieś tam wierzę, że to nie jest zły chłopak naprawdę chciałam dla niego dobrze.
    • chizuru Re: Naprawa relacji 08.04.18, 01:48
      Wracam do tego wątku, bo bez sensu zakładać nowy skoro karty dotyczą powyższej sytuacji. Uczę się na tej relacji tarota. Kiedyś mi wywróżono tą znajomość i popchnęła mnie to w stronę wróżenia, więc uważam to za znak.

      Poniższy rozkład jest z lutego, nie ufając że nie wyjdzie mi życzeniówka poprosiłam o pomoc Ledę. Postawione przez nią karty Hanson Roberts zinterpretowałam wtedy tak:

      Z przełożenia; 7 mieczy, królowa denarów, as denarów,

      Jaka jest obecna sytuacja między nami? 8 buław
      Nie odzywaliśmy się do siebie, zajęci pracą, ale okres ignorowania i milczenia mija. Coś się zacznie dziać.
      Czy się pogodzimy? as buław
      Zgoda jest możliwa, jeśli wezmę sprawy w swoje ręce i tak też postąpiłam.
      Co o tej sytuacji myśli Pan M? 7 kielichow
      Nie do końca rozumiem tą kartę, ale podejrzewam, że kolega o mnie myślał, o naszej sytuacji, ale nie potrafił podjąć decyzji co ma z nią zrobić. Może uważał, że nie ma szans tego naprawić. Czasami czułam jego wzrok na sobie, ale żadnego działania z jego strony.
      Co zamierza w tej sytuacji? 3 buław
      Z początku uważałam, że chce się odciąć, zostawić przeszłość za sobą, ale teraz uważam, że podjął decyzję o zmianie postawy z wrogiej na przyjazną w stosunku do mnie. Chciał zmiany nie zręcznej sytuacji.
      Jakie uczucia do mnie żywi?-koło fortuny
      Jego uczucia się zmieniły, ociepliły.
      Co ja powinnam zrobić by nas pogodzić, jak się zachowywać? -6 kielichów
      Mam być taka, jaka byłam, jak się poznaliśmy. Przeważą dobre wspomnienia i emocje, nad tymi negatywnymi. Lepiej jest wybaczyć, bo i tak nie potrafię się na niego gniewać.
      Jakie jest źródło problemu?-rycerz buław
      Głównym problemem jest jego niestałość w uczuciach. Jest niczym chorągiewka.
      Czy powrót do siebie w ogolę ma sens?-7 mieczy
      Więcej zysków niż strat lub karta wskazuje, że nie mogę mu ufać, bo jest nieszczery albo ukrywa swoje uczucia.
      Czy powinnam stawiać na przyjaźń czy na miłość? -6 buław
      W sumie nie rozumiem, którą opcję wskazała, ale wiem tylko, że osiągnę główny cel, czyli nastąpi naprawa relacji, ale nie wiem, czy nie będę rozczarowana na koniec.
      Czy ostatecznie wrócimy do siebie? Sprawiedliwość
      Rozliczenie przeszłości. Podejmę rozsądną decyzję.

      Kolega wyglądał na bardziej przyjaznego w mijającym tygodniu, uśmiechnął się nawet, więc zdecydowałam się wyciągnąć rękę na zgodę i tym razem ją przyjął. Zapytałam, więc karty:

      1. To co myśli o mnie - 9 denarów
      Podobam mu się, jako kobieta, wizualnie.

      2. Jakie uczucia ma w stosunku do mnie - 8 kielichówy
      Biorąc pod uwagę, że zaczął zachowywać się tak jak kiedyś ta karta może oznaczać, że się zdystansował do przeszłości. Czytając o tej karcie raczej natykam się na jej negatywne znaczenie, ale w tym konkretnym przypadku ma chyba wydźwięk pozytywny? Zaczęło mu przeszkadzać odcięcie się ode mnie.

      3. Jak podświadomie mnie traktuje - As buław
      Skoro odcięcie się ode mnie zaczęło mu ciążyć postanowił to zmienić. Mogę oczekiwać przyjaznych gestów z jego strony, ale nie wiem czy to nie będzie krótkotrwałe.

      Podsumowując będzie lepiej, ale nie pokoi mnie to 7 mieczy w przełożeniu i w rozkładzie, a także rycerz buław. Po prostu mam się cieszyć pozytywną zmianą, ale nie zapominać, że jest niezdecydowany i zmienny, więc powinnam pozostać z nim na koleżeńskiej stopie.

      Proszę ponownie o poprawę mojej interpretacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka