Dodaj do ulubionych

Z dwoch samochodow do jednego

15.02.19, 09:06
Mamy teraz dwa samochody, bo mieszkamy w malej miejscowosci, gdzie transport publiczny jest kiepski. Bardzo ulatwiaja zycie, ale kosztuja. Chce sprzedac swoj samochod i pozostawic tylko samochod meza. Wciagnelam karty:
1. Pomysl, sytuacja teraz. 6 mieczy. Pomysl dobry, choc troche szalony. Mieszkam na odludziu, bez transposrtu jest naprawde trudno.
2. Po sprzedazy, wplywy , zmiany dobre. 8 monet. Zaoszczedzimy i na dluzsza mete sie przyzwyczaje.
3. Wplywy niekorzystne . 3 kielichow. Bedzie... mniej wygodnie.
4. Karta rada. 4 pucharow. Sprzedac samochod, wplynie to korzystnie na finanse domowe.
5. Rezultat. Diabel. To juz gorzej, bede zniewolona ograniczonym transportem publicznym, trzeba bedzie przeorganizowac uzycie pozostalego samochodu. Bede tez sie weicej ruszac, chodzic piechota. Moze troche schudne wink
Interesujace, ze choc uzylam kart odwoconych, wszystkie wybrane sa w pozycji prostej. Karty doradzaja sprzedaz uzywanie tylko jednego samochodu.
Prosze o Wasze komentarze.
Obserwuj wątek
    • oyala Re: do andgie - Z dwoch samochodow do jednego 15.02.19, 16:15
      Ojej, tyle pytań dot. jednego samochodu. Jaki cel przyświecał takiej wróżbie?? sad Nie rozumiem. uncertain
      • andgie Re: do andgie - Z dwoch samochodow do jednego 15.02.19, 16:40
        Jakich pytan? Dla mnie transport jest bardzo wazny, bez niego nie jestem w stanie pracowac . Chce wiedziec, bo bedzie korzystniejsze dla mnie, z samochodem czy bez. Kiedy sa tutaj pytania : spotkalam faceta, idziemy na randke, jak pojdzie? To w porzadku . Ale jak ktos pyta o bardzo praktyczna sprawe, to po co ?
        • cichosza Re: do andgie - Z dwoch samochodow do jednego 15.02.19, 17:02
          Andgie, jeśli bez transportu "nie jesteś w stanie pracować", to może nie tu szukać oszczędności?
          • andgie Re: do andgie - Z dwoch samochodow do jednego 15.02.19, 17:17
            Wiekszosc ludzi musi dojezdzac do pracy. Czesc robi to swoim samochodem, czesc transportem publicznym. Jak na razie samochod to bardzo powazna oozy ja W moim domowym budzecie I chce to zmodyfikowac.
            • cichosza Re: do andgie - Z dwoch samochodow do jednego 15.02.19, 18:26
              Wiem, o czym mowa, miałam taki dylemat, choć związany z ekologią i z własnego doświadzenia: życie bez samochodu, a z nim (do pełnej dyspozycji), to dwie różne bajki. Jeśli jest tam możliwość korzystania z transportu publicznego, to on też kosztuje nie tylko pieniądze, ale i ewentualnie więcej wysiłku, czasu i obniżony komfort, ale nie obchodzą Cię już naprawy, ubezpieczenie, przegląd, wymiany opon, paliwo itd. Brakuje w tym rozkładzie karty (na teraz) zakończonej kalkulacji w sensie Twoja pensja, a "koszt jej uzyskania" z autem, oraz bez auta... Zastanawia 4 kielichów i Diabeł, jakby chodziło o głębszy problem, niż tylko koszt związany z autem, albo te zaoszczędzone pieniądze pójdą w inną "czarną dziurę". Może spróbuj krótszy rozkład, np. karta za pozbyciem się auta i karta przeciw temu?
              • andgie Re: do andgie - Z dwoch samochodow do jednego 15.02.19, 18:39
                AAARHHH! Karta rada to nie bylo 4 kielichow, lecz 4 monet! Pomylka. Mi 4 monet zawsze sie korzystnie kojarzy z finansami , kiedy pieniadze same sie robia. Kiedys kupowalam inny samochod i wyciagnelam 4 monet na pytanie, jak bedzie sie sprawowal. To byl najlepszy samochod, jaki kiedykolwiek mialam. Diabel nieraz juz mi wyszedl w rozkladach, gdzie reprezentowal nurzaca, ale efektywna prace. Moze to znaczy, ze brak samochodu bedzie dla mnie meczacy, ale jednak korzystny?
                • cichosza Re: do andgie - Z dwoch samochodow do jednego 15.02.19, 18:46
                  4 monet już nie tak "od czapy", jak 4 kielichów w pytaniu o auto. Ja bym tak Diabła nie zinterpretowała, ale Twoje karty, Twoje spojrzenie na 1. miejscu. Jakbym miała radę 4 monet, to bym nie pozbywała się auta (chyba, że jest stare i duże, to oszczędności mogły by być konkretne).
                  • andgie Re: do andgie - Z dwoch samochodow do jednego 15.02.19, 19:02
                    Jest stare, nie tak duze, to corsa. Moze po prostu nie bede uzywac samochodu przez dwa tygodnie i zobacze, jak sobie bez niego radze.
                    • cichosza Re: do andgie - Z dwoch samochodow do jednego 15.02.19, 19:25
                      Stare auto, to skarbonka bez dna. Mam znajomą, dla której 15-letnie auta to "prawie nówki", ale moim zdaniem powyżej 7 lat, to tylko coraz większy wydatek, choć zdarzają się marki i egzemplarze wyjątkowe, ale to tylko wyjątki od reguły... corsa? ale zbieg okoliczności! Mnie pozostały teraz autonogi, rower, komunikacja miejska i jestem z siebie bardzo dumna, ale to jest wyrzeczenie......... Powodzenia w "testach" smile
                      • andgie Re: do andgie - Z dwoch samochodow do jednego 15.02.19, 21:58
                        Za Twoja rada, Cichosza, wyciagnelam jeszcze dwie karty. Moje dochody/pensja z samochodem- 5 kielichow i bez samochodu- 2 kielichow. Jestem zmeczona ciaglymi kosztami napraw samochodu i szukam rozwiazan. Bez samochodu bedzie prosciej. Ciagle bede sporo jezdzic, ale pozostalym samochodem.
    • spotkania_z_tarotem Re: Z dwoch samochodow do jednego 15.02.19, 23:09
      Rozumiem Twój pomysł i Twoje dylematy. Jestem w podobnej sytuacji, tzn. bez rozterek, ale na odludziu i z jednym samochodem smile Tak było od początku. Do najbliższego przystanku mamy 15 minut na piechotę, przez las. Za dnia jest przyjemnie. Wieczorem... no cóż smile Mimo wszystko drugi samochód byłby tylko balastem. Mamy jeden. Mąż lubi chodzić na piechotę, praktycznie nie używa samochodu. Ja dość często. Co do Twojego rozkładu:
      1: 6 mieczy to karta brama - realizacja pomysłu przyniesie zmianę i to dokładnie zmianę w przemieszczaniu się.
      2: Zaoszczędzicie. Czy się przyzwyczaisz? Hm.... Karty położone później niekoniecznie o tym świadczą.
      3: 3 puchary to karta życia towarzyskiego. Skąd wniosek o mniejszej wygodzie? Według mnie ta karta świadczy o lepszej orientacji w okolicy, poznaniu sąsiadów, bardziej intensywnym życiu towarzyskim. Wpływów niekorzystnych ostatecznie brak smile
      4: Rada dotyczy Twojego nastawienia po sprzedaży samochodu: licz się z niewygodami i gdy takich doświadczysz upomnij sama siebie, że przecież byłaś świadoma tych niewygód. Nie poddaj się rozczarowaniu, a zamiast tego ciesz się ze spalonych kalorii i oszczędności finansowych, ewentualnie korzyści ekologicznych.
      5. Spokojnie! Diabeł nie mówi o zniewoleniach i ograniczeniach, lecz o pokusach i podszeptach dotyczących naszego wygodnictwa. Dlatego myślę, że w tym rozkładzie wcale nie o to chodzi. Za to karta podpowiada, że sprzedacie samochód przez internet. Diabeł - póki co - oznacza też internet.
      • andgie Re: Z dwoch samochodow do jednego 15.02.19, 23:39
        Dzieki wielkie smile Diabel jako internet, nie myslalam o tym, ale pasuje.
        • misboaa Re: Z dwoch samochodow do jednego 16.02.19, 01:14
          Karty ciekawe bo mówią że to rewolucja w twoim życiu. Dobrze się zastanów i policz co zyskasz a co stracisz. Widać że zaoszczędzisz pieniądze, głównie na naprawach i innych standardowych przeglądach. Nie są to aż tak zawrotne sumy jakie odnosisz wrażeni.
          Ucierpi twoja dynamika. Bedziesz musiała planować dokąd jedziesz i kiedy. Teraz możesz to robić kiedy chcesz i dokąd chcesz.
          • misboaa Re: Z dwoch samochodow do jednego 16.02.19, 01:21
            Nie dokończyłam poprzedniego wpisu.
            Karty nie podają rozwiązania dla ciebie bo go nie ma. Każda z opcji jest paradoksalnie lepsza i gorsza. Pieniądze są ważne, ale utracisz wolność. Nie będziesz mieć swobody. Sprzedając auto pozostaniesz "więźniem" ale z wypchanymi kieszeniami.
            • andgie Re: Z dwoch samochodow do jednego 16.02.19, 09:24
              Dlatego wlasnie postawilam karty, bo mam ten dylemat. Mysle, ze ogarne dojazdy do pracy , ale to nie tylko praca. Chce zaoszczedzic, w ogole ostatni przypartuje sie rodzinnym finansom.
              • andgie Re: Z dwoch samochodow do jednego 16.02.19, 09:25
                Dzieki za wszystkie odpowiedzi.
              • misboaa Re: Z dwoch samochodow do jednego 16.02.19, 10:46
                andgie napisała:

                > Dlatego wlasnie postawilam karty, bo mam ten dylemat.

                Wiem big_grin Tutaj jednak nie ma podanego "na tacy" dobrego, jedynego rozwiązania dla ciebie. Karty dosłownie mówią, że tak źle i tak niedobrze. Sama musisz wybrać i zdecydować. Każda opcja jest kusząca i zła zarazem. Na szczęście nie jest to pytanie o najważniejsze sprawy w życiu więc karty mówią, że cokolwiek zdecydujesz i zrobisz to "przeżyjesz" big_grin Nie jest to rzecz przez którą musiała byś rwać włosy z głowy.
                Widać natomiast że sprzedanie samochodu będzie dla ciebie uciążliwe. Na pewno uda się tobie zaradzić najważniejszym dojazdom. Tu nie ma ryzyka, ale inne sfery życia ucierpią bardzo. Zadowolona będziesz jednak z innego powodu. Zaoszczędzisz nie tylko na aucie, ale i wydawanych pieniądzach np na zakupy big_grin Pozostaniesz uwięziona oraz będziesz zmuszona dogadywać się z kimś odnośnie dojazdy. To może być mąż, ale także koleżanka z którą chcesz się spotkać. To będzie ciężkie dla ciebie.

                Mój pomysł jest taki: czy możesz dojażdżać rowerem lub skuterem do przystanku?



                Mysle, ze ogarne dojazdy
                > do pracy , ale to nie tylko praca. Chce zaoszczedzic, w ogole ostatni przypartu
                > je sie rodzinnym finansom.
                • andgie Re: Z dwoch samochodow do jednego 16.02.19, 10:53
                  Do przystanku moge isc piechota. Tyle, ze musze jezdzic do sasiedniej wsi raz, dwa razy w tygodniu, 3 mile od domu. Do zrobienia na rowerze, ale kiedy ja ostatni raz jechalam rowerem?!
                  • misboaa Re: Z dwoch samochodow do jednego 16.02.19, 12:15
                    3 mile, 2x w tyg. to łatwizna latem big_grin
                    Sprzedaj auto teraz, i pedałuj do jesieni. To tej pory zaoszczędzisz trochę i przed jesienią zdecydujesz co dalej. Może dołożysz i kupisz lepszy model?
                    • andgie Re: Z dwoch samochodow do jednego 16.02.19, 12:31
                      To tez opcja. Przed Swietami wyslali mnie z pracy do innego odddzialu 20 mil dalej, bez samochodu bylobyvto niemozliwe. Transport publiczny zabierze mnie do pracy, ale wazedzie indziej trzeba sie przesiadac. Chyba jednak sprzedam samochod.
                      • happysad Re: Z dwoch samochodow do jednego 16.02.19, 20:38
                        Kiedys jezdzilam z kolezanka razem do pracy. Ona byla za szofera. Skladalam sie nie paliwo+ dodatek na naprawy. Po roku sobie policzylam ile wydalam i kupilam samochod. Z Diablem na koncu rozkladu przemyslalabym sprzedaz.
                        • andgie Re: Z dwoch samochodow do jednego 16.02.19, 20:47
                          Przemyslalabys w jakim znaczeniu, sprzedalabys czy nie?
                          • andgie Re: Z dwoch samochodow do jednego 22.07.19, 19:17
                            Napisze maly update.
                            Poprzedni samochod nie przeszedl corocznego przegladu I sprzedalam ( przez internet, Spotkania_z_tarotem!) go facetowi skupujacemu
                            Stare samochody. Przerzucilam sie na transport publiczny, kiepski w mojej okolicy. Wytrzymalam miesiac. Nie da sie. Kupilam nowy samochod, nie naprawde nowy oczywiscie , ale nastepny. Na pierwszy rzut oka calkiem przyzwoity Vauxhall/Opel. Dzisiaj mialam maly problemu. Trzeba wymiec rure wydechowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka