malgosiak56
30.07.08, 15:17
Pewna tarocistka na moje zapytanie o nowy związek twierdziła,że już
maj,czerwiec poznam bruneta sredniego wzrostu na spacerze,bądz w
sklepie.Minął lipiec,zdążyłam wrocic z urlopu i...nadal jestem
niczyja..A tak bardzo chciłabym miec przyjaciela.Czyżby tamta pani
kłamała,czy tez jakos sie minelismy..Niech mi ktos pomoże
i...powróży : czeka mnie jakaś miłość..czy już dozgonna samotność ?
Jestem ur.25.05.1956 r. Pozdrawiam.