witam od prawie 3 miesięcy byłam zatrudniona w przedszkolu na umowę o zastępstwo do czasu powrotu jednej pani ze zwolnienia lekarskiego. W tym miesiącu po sprawdzeniu konta w banku zobaczyłam niespodziankę - nie dostałam całych poborów i już wiedziałam że nie pracuję w tym przedszkolu, ale nie zostałam o tym poinformowana nikt do mnie nie zadzwonił (nie byłam w przedszkolu bo na czas pierwszego tygodnia ferii miałam wypisany urlop) i jak głupia pewnie bym po niedzieli pojechała do pracy. Sama zadzwoniłam, dyrektorka na urlopie od vice po moim zapytaniu czy po niedzieli mam przyjść do pracy powiedziała mi że już nie pracuję bo od poniedziałku tamta pani wraca ze zwolnienia lekarskiego. Jestem załamana, spodziewałam się zwolnienia, ale myślałam że o tym powinno się pracownika poinformować choć telefonicznie powiedzieć kiedy ma przyjść po świadectwo pracy a tak ja sama musiałam się pytać czy dalej pracuję. Nie wiem co mam o tym myśleć.