jan_stereo 14.11.07, 11:17 A w skrocie,co kto widzial wartego gapienia sie w ekran, badz wlasne obserwacje zaprezentowane w formie dowolnej... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jan_stereo The Hoax 14.11.07, 11:21 Ja na wstepie zaproponuje cos z Hollywood: The Hoax(Mistyfikacja), mamy tu pisarza z mitomanskimi(albo aktorskimi) zapedami,Clifford Irving (wreszcie naprawde dobry,zawsze drewniany R.Gere)majacego stworzyc biografie Howarda Hughes'a (ekscentrycznego miliardera,ktory sie odcial od swiata, owialo go wiec tajemnica warta milona dolarow, albo i wiecej). Pomaga mu przyjaciel po fachu Dick Suskind (przefajny chwilami Alfred Molina)...Co jest w tym fajnego,ano to,ze to wszystko jest jedna wielka prawdziwa (!) maskarada, majaca miejsce u schylku (posrednio dzieki owym hohsztaplerom) prezydentury Nixona. Film pokazuje tez sama magie takich postaci jak Hughes, a najciekawsze, ze cala historia bazuje na autentycznych wydarzeniach, podanych tu jako calkiem lekkostrawny posilek wizualny... Odpowiedz Link
shachar Re: The Hoax 14.11.07, 12:42 zaczelo sie tak: najpierw muzyczka w backgroundzie 'it's hard out there for a pimp...', a potem najazd na goscia w samochodzie filozujacego nt rodzaju ludzkiego vs psiego...bardzo stylowy terence howard zwraca sie do rozmowcy z zapytaniem o cel w zyciu..chwila pelna napiecia.... kamera odwraca sie i widzimy pania dumajaca nad owym celem, ale chrzest pracujacych szczek tworzy jakies zaklocenia miedzy uszami, co widzimy po zmeczeniu myslowym na twarzy pani. Strzal z gumy balonoowy i pani wysiada ,zeby z bliska wytlumaczyc panu,ktory nieprzypadkowo zatrzymal sie drzwi w rdzwi, co to znaczy 20 przed i 40 po i w tym momencie....stop ....freeze frame....... wyjmuje dysk, przecieram koszulka wlaczam, jeszcze raz reklamy ..it's hard out there for a pimp.. terrreeennncccee...freze wyjmuje, przecieram po . godzinie . rezygnuje Odpowiedz Link
krytyk2 Re: The Hoax 16.11.07, 11:16 ale za to -ile masz do myslenia nt dalszego ciągu,wszytkich mozliwych rozwidleń akcji,kierunkow interpretacji,itd... Odpowiedz Link
7zahir Re: Kino,Zycie,Wydarzenia 14.11.07, 19:06 Harry Potter i Zakon Feniksa Na National Geographic reportaże z cyklu "Czysta nauka" i Strażnicy przyrody Na Planete polskiej produkcji: "Tętno pierwotnej puszczy" i Planeta Clipperton Na Discovery Civilisation: Tajemnice starożytnych imperiów Pierwsze miasta i Szósty zmysł itd...itp...itd Odpowiedz Link
krytyk2 Re: Kino,Zycie,Wydarzenia 16.11.07, 11:14 7zahir napisała: > Harry Potter i Zakon Feniksa > Na National Geographic reportaże z cyklu "Czysta nauka" > i Strażnicy przyrody > Na Planete polskiej produkcji: "Tętno pierwotnej puszczy" > i Planeta Clipperton > Na Discovery Civilisation: > Tajemnice starożytnych imperiów Pierwsze miasta > i Szósty zmysł > itd...itp...itd I Ty to jestes w stanie wszystko obejrzeć? Odpowiedz Link
7zahir Re: Kino,Zycie,Wydarzenia 16.11.07, 13:35 krytyk2 napisał: > I Ty to jestes w stanie wszystko obejrzeć? > Tak jesli nie sa o tej samej godzinie. Codziennie robie sobie przegląd programów TV i wynotowuje pozycje które mnie interesują, co nie oznacza, że dostosowuje do tego zycie. Większośc porogramów na wymienionych przeze mnie kanałach jest powtarzanych w ciagu miesiaca, więc zwykle udaje mi sie wszystkie obejrzeć. Odpowiedz Link
elissa2 Po prostu Miłość! :) 14.11.07, 20:00 dokument, w tv Świątynia Tygrysów (kilkadziesiąt km od Kanchanaburi) klasztor mnichów buddyjskich w Tajlandii ... los sprawił, że "wylądowały" u nich osierocone tygrysiątka bez jakiegokolwiek przygotowania zajęli się ratowaniem ich i wychowaniem, wychowali tak dobrze (lub niedobrze, bo na wolności już żyć nie mogłyby, nie miałyby szans), że są łagodne jak kanapowe pieski, Burza i Grzmot "W kolejnych latach przybywa tygrysów i innych osieroconych zwierząt, z czasem też pojawiają się młode. I tak okazuje się, że Opat i jego buddyjscy bracia, nie mając najmniejszego doświadczenia w hodowli, nie mając ani pieniędzy ani niezbędnej wiedzy tworzą to, co nie udało się chyba nigdzie indziej. Dorodne i lśniące tygrysy żyją tu, rozmnażają się i przechadzają między osłupiałymi turystami, jak domowe kocięta ... (...) nagle ścianami kanionu wstrząsa potężny ryk. Kilkanaście kroków od nas dwa młode tygrysy rzucają się na siebie. Stojąc na tylnych łapach uderzają się przednimi i tańczą jak bokserzy. Opadają i wzbijając kurz zataczają kręgi, po to, by po chwili znów się zerwać się do walki z przejmującym rykiem. Pozostałe koty podnoszą się i prężą jakby do skoku. Zaczynamy się cofać, ale nogi mam jak z waty. Ryk wzmaga się coraz bardziej. W tumanach kurzu ledwie widzę, co się dzieje. Nagle jeden z mnichów podnosi się i powoli, spokojnie podchodzi do walczących zwierząt. Machnięciem ręki uspokaja tygrysy jakby to były psy w parku i odwraca się do nas z uśmiechem. W ogłuszającej ciszy niemal słychać westchnienie ulgi. Słońce zbliża się do krawędzi skał topiąc wszystko w bursztynowym świetle, musimy wracać, za chwilę mnisi i zwierzęta zasiądą do jedynego w ciągu dnia posiłku. I jak zwykle mnichom będzie musiała wystarczyć miska ryżu, a tygrysom, zamiast turystów, karma dla psów i przyniesione przez wieśniaków resztki. Brama z tym samym głuchym jękiem otwiera się przed nami tyle, że my nie bardzo chcemy wyjść. Siadam na kamieniu, przyglądam się swoim zakurzonym butom i zastanawiam czy ktoś mi kiedykolwiek uwierzy, że byłam w raju i Grzmot drapałam za uchem..." www.odyssei.com/pl/travel-article/2948-14.html p.s. A myśleliście że CO ten post będzie zawierał??? DD Odpowiedz Link
shachar Re: Po prostu Miłość! :) 15.11.07, 12:37 od wczoraj troche mysle o tych tygrysach...bo moje pojecie o nich, nie wiem zeszta gdzie nabyte, jest takie, ze nie da sie spokojnie chodzic miedzy glodnymi tygrysami ale teoretycznie niemozliwe jest rowniez chodzenie po rozzazonych weglach ciekawe, takiego tygrysa z lbem jak ceber objac za szyje a potem..bardzo pozalowac, albo doznac ekstazy saper myli sie tylko raz, tak mi sie pomyslalo tygrysy maja fajne uszy, czarne z biala plamka ha! szukajac tygrysa znalazlam fotoblog ,zobaczcie niektore zdjecia sa bardzo fajne httpsojourn.wordpress.com/ Odpowiedz Link
krytyk2 Re: Po prostu Miłość! :) 15.11.07, 12:50 bardzo mi przypominasz shachar jedna przyjaciółke w realu Odpowiedz Link
krytyk2 Rondo 15.11.07, 12:48 obiecalem jednej malolacie ,że zaprosze ja na nasz firmowy wyjazd na basen do koziegłow.Sprawe omówilismy z matka latorosli i dziewczynka bstawila sie na umowionym miejscu i pojechalismy.pogoda byla straszna-pierwsza w tym roku zamiec sniegu z deszczem,ciemno ,zimno i do domu daleko...w pewnym momencie -po ujechaniu ok 10 km odzywa sie moja komórka.Dzwoni matka małolaty i mówi ,że Sara/imie małolaty/zaprosila jeszcze jedna koleżanke na basen i że ona czeka na wyjazd przed ich domem.Piewrsza moja reakcja bylo oslupienie,druga złośc a trzecią ruch kierownicy na rondzie ,ktore wlasnie przejeżdżaliśmy w prawo zamiast w lewo.Zawrocilem nadrobilem 20 km i ok 40 min.Na dworze stala nie tylko nowa uczestniczka wycieczki ale także jej matka.Musze [powiedziec ,że wdzięcznośc jaka widzialem w oczach tej dziewczynkin i jej matki stanowila dla mnie calkowitą satysfakcje za wszystkie utrudnienia wyikłe z porzadzenia sie małolaty, .Gdy już wszyscy wsiedli do auta i zapanowala radosna atmosfera przeżylem dodatkowa satysfakcję.W innym wypadku poczucie winy Sary zatruloby nam wszystkim cały wyjazd. Sam nie wiem dlaczego wykonalem ten nieracjonalny ruch kierownicy na rondzie Odpowiedz Link
elissa2 Re: Rondo 15.11.07, 19:46 7zahir napisała: > Też bym się chętnie załapała na taka wycieczke > Przyjedź do mnie. Spędzimy sobie cały dzień w Aquaparku. )) Odpowiedz Link
7zahir Re: Rondo 15.11.07, 20:02 elissa2 napisała: > 7zahir napisała: > > > Też bym się chętnie załapała na taka wycieczke > > > Przyjedź do mnie. Spędzimy sobie cały dzień w Aquaparku. > )) W weekend zdążę tam i zpowrotem? Nie mam juz urlopu )) Odpowiedz Link
7zahir Re: Zycie,Wydarzenia 16.11.07, 13:30 ala.l napisała: > kupilam sobie pierscionek,oooooooooooo > Z cerwonum ockiem? Odpowiedz Link
shachar Re: Zycie,Wydarzenia 16.11.07, 20:39 dzisiaj zobaczylam plakat w metrze, nicole kidman trzymala w rece dziwna wazke www.goldencompassmovie.com Odpowiedz Link
ala.l Re: Zycie,Wydarzenia 16.11.07, 22:32 7zahir napisała: > ala.l napisała: > > > kupilam sobie pierscionek,oooooooooooo > > > Z cerwonum ockiem? nie z biala cykoria > > Odpowiedz Link
7zahir Re: Zycie,Wydarzenia 16.11.07, 23:53 ala.l napisała: > 7zahir napisała: > > > ala.l napisała: > > > > > kupilam sobie pierscionek,oooooooooooo > > > > > Z cerwonum ockiem? > > nie > z biala cykoria> Wolis białe ocka? Odpowiedz Link
elissa2 Intymny kontakt z ... J.Hendrixem :) 18.11.07, 21:50 "Dochodzimy do pańskiego legendarnego spotkania z Jimmi Hendrixem. Jeszcze tego samego dnia wieczorem zadzwoniłem do kolegi, który już tam był, Romana Frydmana, dziś wybitnego ekonomisty, który zabrał mnie do klubu. Tego dnia występował w nim Jimmi Hendrix. Zszedłem do toalety, gdzie nagle wpada jakiś Murzyn i krzyczy: "Ręce do góry! Dam wam swoje pieniądze!". Nic z tego nie rozumiałem, bo nie znałem angielskiego i widziałem tylko, jak kolesie obok podnoszą ręce i leją po nogach. To był Hendrix, mój idol, stanął obok mnie i razem, z przeproszeniem, odlewaliśmy się! To rzeczywiście intymny kontakt. Romek wytłumaczył mu, że ja nic nie rozumiem, bo właśnie przyjechałem z Polski, co było dla Hendrixa nie mniejszą egzotyką niż dla mnie spotkanie z nim. Spytał, co mi się najbardziej spodobało w Ameryce, więc mu odpowiedziałem, że piękny, gigantyczny sernik, który widziałem na górze, bo tylko to przyszło mi do głowy. I on mi kupił ten wielki sernik, który zaraz mi zjadły tańczące wokół niego piękne, najarane panny. Na tym się skończyło moje pierwsze i ostatnie spotkanie z Hendrixem." Bardzo mi się spodobał i ubawił ten wywiad z Lejbem Fogelmanem www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=67795 Odpowiedz Link
e_w_a_g_5 to jest najpiekniejsze 18.11.07, 22:06 httpsojourn.files.wordpress.com/2007/10/23062007365-2.jpg Odpowiedz Link
elissa2 Re: to jest najpiekniejsze 18.11.07, 22:36 e_w_a_g_5 napisała: > httpsojourn.files.wordpress.com/2007/10/23062007365-2.jpg > Ale piękne!!! Odpowiedz Link
shachar Re: Intymny kontakt z ... J.Hendrixem :) 18.11.07, 22:10 Dla wielu ludzi tymczasowość to przekleństwo, dla mnie to ulga. Oczywiście wiem, że każdy człowiek jest inny, ale ja jestem inny w fenomenologicznym sensie. Po prostu moje jestestwo definiuje się przez inność. To z jednej strony daje ogromną samotność, a z drugiej dziką wolność bardzo fajne,szkoda ze skopiowal sie tylko ostatni cytat to ja ide szukac tego Lejba Odpowiedz Link
krytyk2 Re: Intymny kontakt z ... J.Hendrixem :) 19.11.07, 10:18 shachar napisała: Po prostu moje jestestwo definiuje się > przez inność. To z jednej strony daje ogromną samotność, a z drugiej > dziką wolność dzika wolnośc łupinki rzucanej przez falę... nieszczery,ironiczny jest ten gosciu Odpowiedz Link
elissa2 Re: Intymny kontakt z ... J.Hendrixem :) 19.11.07, 18:12 krytyk2 napisał: > > dzika wolnośc łupinki rzucanej przez falę... > nieszczery,ironiczny jest ten gosciu > Hmmm, prawnik w jednej z największych firm prawniczych na świecie ... )) A co Ci się nie spodobało? Mi (Mnie?) m.in. złośliwy żart "- Florek, jak ja będę w Ameryce, a ty będziesz coś potrzebował, cokolwiek… - Tak, Lonia" - mówi mi wzruszony Florek. - ...To sobie kup!" - odpowiedziałem mu " I po co go w ogóle przytacza? Bez sensu ... Ale wywiad jest ciekawy i w wielu momentach zabawny. Odpowiedz Link
krytyk2 Re: Intymny kontakt z ... J.Hendrixem :) 19.11.07, 19:54 > A co Ci się nie spodobało? Nie wierzę komus ,kto twierdzi,ze swoja tożsamośc buduje calowicie w oderwaniu od swojej dotychczasowej tozsamosci-opierajac sie tylko na wciąż nowych wciąz innych kontaktach z tym co Inne niż Ja.A tyle dla mnie znaczy ta jego deklaracja.Jest to kokietowanie słuchacza swoja otwartościa na innych,w tym podanym zakresie -niemozliwą wprost fizycznie i psychologicznie... Odpowiedz Link
elissa2 Re: Intymny kontakt z ... J.Hendrixem :) 19.11.07, 20:30 krytyk2 napisał: > > A co Ci się nie spodobało? > > Nie wierzę komus ,kto twierdzi,ze swoja tożsamośc buduje calowicie w oderwaniu od swojej dotychczasowej tozsamosci-opierajac sie tylko na wciąż nowych wciąz innych kontaktach z tym co Inne niż Ja.A tyle dla mnie znaczy ta jego deklaracja.Jest to kokietowanie słuchacza swoja otwartościa na innych,w tym podanym zakresie -niemozliwą wprost fizycznie i psychologicznie... > Hmmm, to że kokietuje, co do tego nie mam wątpliwości. Jest to z całą pewnością zrobione "pod publiczkę". Być może ubarwione nawet trochę. Ciekawe, że tak to odbierasz. Muszę jeszcze raz dokładnie przeczytać ten tekst, wychodząc z założenia, które sugerujesz. Bo ja tego tak nie widzę. Odpowiedz Link
shachar Re: Intymny kontakt z ... J.Hendrixem :) 19.11.07, 20:47 wydaje mi sie krytyku, ze urodzonemu z ojca polaka i matki polki, mieszkajacemu cale zycie w jednym miejscu niezwykle trudno jest pojac stan ducha i umyslu czlowieka wychowanego/przebywajacego w wielokulturowym srodowisku. zastanawialam sie nad tozsamoscia tego oto czlowieka, o tu: www.timeout.com/newyork/article/out-there/24009/public-eye reporterka cykaja fotki ludziom przypadkowo spotkanym na ulicy i bierze ich na spytki. I co tu mamy? pol-Indianina, pol- Irlandczyka ,wychowanego na Florydzie. z czym lub kim on ma sie identyfikowac? pomyslalo mi sie, ze na logike to z aligatorem Odpowiedz Link
krytyk2 Re: Intymny kontakt z ... J.Hendrixem :) 19.11.07, 21:19 <Dla wielu ludzi tymczasowość to przekleństwo, dla mnie to ulga.> Tymczasowość jest przekleństwem cywilizacyjnym.Nawet wtedy gdy była normą w spoleczenstwach koczowniczych,nie dotyczyła wszystkiego-w tym rozbicia tożsamości w sensie zakotwiczenia w rodzinie czy funkcji i inn ,do ktorej taki mongoł na koniu byl przystosowywany.Nie można z samego faktu konieczności jakichs zjawisk robić czegoś pożądanego a co dopiero apoteozować.A tak wydaje sie robi ten facet <Oczywiście wiem, że każdy człowiek jest inny, ale ja jestem inny w fenomenologicznym sensie. Po prostu moje jestestwo definiuje się przez inność.> Dokrasza tu slownictwem filozoficznym i fałszywie absolutyzuje coś,co w wersji umiarkowanej jest prawdziwe-to że nasza tozsamośc buduje sie stale /w sensie doslownym,fizjologicznym/na bazie pamięci tego kim jestesmy,projekcji z tego rdzenia i asymilacji "nowości" <To z jednej strony daje ogromną samotność, a z drugiej dziką wolność> Znowu przesadza,bo ze stanu,w którym bywamy,czyni nieustającą zasadę istnienia.Gdyby chodziło tylko o samotność -ale wg mnie stała zmiennośc to brak poczucia bezpieczeństwa,brak mozliwości akomodacji danych,zagubienie,oderwanie a w końcu - wariacja kompletna Odpowiedz Link
elissa2 Re: Intymny kontakt z ... J.Hendrixem :) 19.11.07, 18:02 shachar napisała: > > szkoda ze skopiowal sie tylko ostatni cytat > Gdzie? Czego brakuje? Odpowiedz Link
shachar Re: Intymny kontakt z ... J.Hendrixem :) 19.11.07, 20:29 niczego nie brakuje, tylko kopiowanie troche mi nie wyszlo Odpowiedz Link
shachar do poogladania przy kawie 21.11.07, 12:50 pare naprawde bardzo fajnych zdjec sportowych i nie tylko Bartek Wutke, YeYe!! bartrek.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?1 Odpowiedz Link
shachar taki sobie wulf 23.11.07, 15:50 nie dajcie sie nabrac na tego Beowulfa, a jesli juz to tylko w 3D niektore efekty sa bardzo fajne, ale generalnie animacja jak z pierwszego Shreka, ktory byl 8lat temu chyba, producent chcial obtanic czyco? no i pchanie filmu przy pomocy rzekomo nagiej Angeliny to juz doprawdy skandal, angelina jest w calym filnie moze 2 minuty,i bardziej naga jest warszawska syrenka uwierzcie mi. no i za malo efektow latania! bu no dobra, walka ze smokiem mogla byc.. ale...z czasem bedzie lepiej mam nadzieje, i przeczucie ze 3D to jest wlasciwy kierunek.Jesli ktos naprawde solidnie sie przylozy i zrobi takie kino, ze bedzie mozna poczuc sie jak w samym srodku historii, to bedzie prawdziwa rewelka juz sie nie moge doczekac 14 grudnia wchodzi I am legend z Willem Smithem, rowniez w wersji 3D ,zobaczymy Odpowiedz Link
jan_stereo Re: taki sobie wulf 23.11.07, 19:36 Mnie ten Beowulf odrzucil jak tylko zobaczylem plakat, tandetna grafika jak na chwile obecna, wolalem sobie kupic Sky Blue z 2005 (Anime). Polecam, wizualnie zjada te obrazki reklamowe z filmu beeee.... Odpowiedz Link
elissa2 Re: taki sobie wulf 23.11.07, 20:16 shachar napisała: > ale...z czasem bedzie lepiej mam nadzieje, i przeczucie ze 3D to > jest wlasciwy kierunek.Jesli ktos naprawde solidnie sie przylozy i > zrobi takie kino, ze bedzie mozna poczuc sie jak w samym srodku > historii, to bedzie prawdziwa rewelka > juz sie nie moge doczekac > A jak zaczną robić 3D rimejki? Dajmy na to takie "Ptaki" Hitchcocka? Będzie można poczuć się jak w samym środku ... Odpowiedz Link
jan_stereo Ebay 23.11.07, 19:38 Wlasnie dobiega konca aukcja na ktorej licytuje dwie lampy z 1960 roku, jeszcze dwie godziny,jeszcze chwila i bedzie pieknie,albo 'juz za rok matura..' Odpowiedz Link
elissa2 Re: Ebay 23.11.07, 20:08 1. sprzedajesz czy kupujesz? 2. z 1960 czy z 1860??? )) Odpowiedz Link
shachar Re: Ebay 23.11.07, 20:55 takie? www.jurek.com.pl/film/wojnadom/inne/tytul01.jpg jezu, jak ja nienawidze ebaya! zawsze,zawsze! znajdzie sie jakis tajny licytant i mnie wykiwa na minute przed koncem Odpowiedz Link
shachar Re: Ebay 23.11.07, 20:56 jeszcze raz ta bardzo piekna lampa www.jurek.com.pl/film/wojnadom/index.php Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Ebay 23.11.07, 21:02 nie, to nie taka lampa, nigdy nie zgadniesz, nawet nie probuj :") Odpowiedz Link
elissa2 Re: Ebay 23.11.07, 21:05 jan_stereo napisał: > nie, to nie taka lampa, nigdy nie zgadniesz, nawet nie probuj :") > VINTAGE RETRO "CRUSHED ICE" LAMP BASE? Ktoś z Walii sprzedaje ... Odpowiedz Link
shachar Re: Ebay 23.11.07, 21:11 a wlasnie ze zgadne. taka z podstawa w ksztalcie damskiej nogi jak z filmu Chrismas story? www.x-entertainment.com/updates/pics/5xmthings/2.jpg Odpowiedz Link
jan_stereo Mam pomysl 23.11.07, 21:16 Mozemy zrobic zgadywanke, podajcie z 20 propozycji roznych lamp, a ja powiem, ktora z nich bym kupil gdybym mial taki wlasnie wybor :")) Odpowiedz Link
shachar Re: Mam pomysl 23.11.07, 21:29 taka z przelewajacymi sie glutami? www.macuser.com/images/2007/04/lava%20lamp%20widget.jpg Odpowiedz Link
elissa2 Re: Mam pomysl 23.11.07, 21:56 jan_stereo napisał: > Mozemy zrobic zgadywanke, podajcie z 20 propozycji roznych lamp, a ja powiem, ktora z nich bym kupil gdybym mial taki wlasnie wybor :")) > Oj ... ciężko ... znalazłam ze 20, które ja bym kupiła ale Ty pewnie nie Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Ebay 23.11.07, 21:11 elissa2 napisała: > VINTAGE RETRO "CRUSHED ICE" LAMP BASE? Tez nie.. > Ktoś z Walii sprzedaje ... No dobra, pomoge z lokalizacja, z Londynu.. ps. wierzcie mi, gdyby byla choc malutka szansa na odgadniecie to bym to powiedzial, nie ma jednak nawet tyciej :")) Odpowiedz Link
jan_stereo Re: A może czyżby ... 23.11.07, 21:13 Dziekuje za pomysly na prezenty swiateczne :")) Odpowiedz Link
shachar Re: A może czyżby ... 23.11.07, 21:20 co to moze byc Eliska? podswietlana czaszka? co w londynie moga miec takiego nie do odgadniecia? moze ruszajace sie kola psychodeliczne? ze zdjeciem krolowej w 3D puszczajacej perskie oko, albo raz w ubraniu raz bez, zalezy pod jakim katem patrzysz Odpowiedz Link
elissa2 Re: A może czyżby ... 23.11.07, 21:33 Coś co w zasadzie lampą nie jest ale Jasiek z tego lampę zrobi. Odpowiedz Link
jan_stereo Re: A może czyżby ... 23.11.07, 21:37 taaaa... pewnie, Jasiek ma fabryke i generalnie sowy nie sa tym czym sie wydaja. To sa dziewczyny doslownie lampy, ja kupuje ich sztuk dwie :")) Odpowiedz Link
elissa2 To może chociaż podpowiedz ... 23.11.07, 21:52 czy to stojące lampe czy wiszące lampe może a może to kinkiet? hmmm, hmmm, ciekawe dlaczego twierdzi, że nie ma najmniejszej szansy odgadnięcia ... - głośno pomyślała elissa Odpowiedz Link
jan_stereo Re: To może chociaż podpowiedz ... 23.11.07, 22:09 Lampy sa stojace, kazda z nich ma 9 nozek... Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Ebay 23.11.07, 20:59 ludzie uzywaja specjalnego softwaru do licytowania,ktory dziala bardz szybko, duzo szybciej niz Ty potrafisz odswiezyc ostatni rezultat, oni wlasnie wygrywaja licytacje z manualnymi ebayerami w ostatnich sekundach... Odpowiedz Link
ala.l Re: Ebay 23.11.07, 22:23 jan_stereo napisał: a co Ty tam Jasiek wiesz o komputerach... nic. Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Ebay 23.11.07, 22:39 Znaczy, chesz powiedziec ze znasz sie duzo lepiej czy tez ja sie kompletnie nie znam Twoim wirusowskim zdaniem ? Odpowiedz Link
elissa2 Re: Ebay 23.11.07, 22:28 jan_stereo napisał: > Wlasnie dobiega konca aukcja na ktorej licytuje dwie lampy z 1960 roku, jeszcze dwie godziny,jeszcze chwila i bedzie pieknie,albo 'juz za rok matura..' > Czyli że już się skończyła ... I co? Kupiłeś??? Odpowiedz Link
elissa2 Re: Ebay 23.11.07, 23:20 jan_stereo napisał: > Kupilem i nawet juz zaplacilem :") > No to gratuluję zwycięstwa! To opowiedz coś więcej jak wyglądają te lampy ... To duże/wysokie, stojące na podłodze czy table lamps? Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Ebay 23.11.07, 23:33 No dobra, rozczaruje wszystkich zainteresowanych, to sa brytyjskie lampy Mullarda, model M8137 :")) Odpowiedz Link
elissa2 Re: Ebay 23.11.07, 23:43 jan_stereo napisał: > No dobra, rozczaruje wszystkich zainteresowanych, to sa brytyjskie lampy Mullarda, model M8137 :")) > Hihihihi ... A do czego one, do radia czy do telewizora??? Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Ebay 23.11.07, 23:48 Do mojego odtwarzacza plyt kompaktowych, na czyms musze sluchac muzyki, a Tylko te stare lampy mialy w sobie magie w dzisiejszej produkcji juz nie do powtorzenia :") Odpowiedz Link
elissa2 Re: Ebay 23.11.07, 23:54 jan_stereo napisał: > Do mojego odtwarzacza plyt kompaktowych, na czyms musze sluchac muzyki, a Tylko te stare lampy mialy w sobie magie w dzisiejszej produkcji juz nie do powtorzenia :") > kompaktowych???????? winylowych może? Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Ebay 24.11.07, 00:08 elissa2 napisała: > kompaktowych???????? Tak, tak, kolejny raz potwierdzam to co juz wczesniej napisalem :")) > winylowych może? Niestety, nie mam winylu, on jest nie do pobicia pod tym wzgledem,ja mam jednak zbyt duza kolekcje plyt cd, by sie teraz w czarne krazki bawic... Odpowiedz Link
lola165 Re: wydarzenie 03.12.07, 14:37 jest stare, bo 6letnie.i mozecie sie ze mnie smiac, w ramach cwiczenia charakteru, nie zalezy mi, ze sie smiejecie.otoz wciagnela mnie bez reszty tv seria pt alias, i zajmuje mnie wieksza czesc dnia ogladanie kolejnych ociknkow.jestem w polowie i ciesze sie niezmiernie, ze jeszcze troche zostalo.milo rambaldi. codziennie odwiedzam takie miejsca:kwatera wypadowa cia w los angeles (gadzety elektroniczne i marshall z zona),zurich, milan, praga, moskow.ostatnio bylam nawet w warsow. -sydney bristow z jackiem ojcem. niezlomni i przebiegli.tez tak chce. - juz cwicze yoge i mysle o nauce jezykow obcych.najlepiej jakies narzecze.pare innyc obstackli do pokonania i ..agent lola gotowy. -a, dzisiaj tak powiedziala katya do jacka:i find you sexy jack.deal with it. Odpowiedz Link
shachar Re: wydarzenie 03.12.07, 16:18 alias z jennifer costam, zona afflecka? tak, ona dobrze wali w morde i co najfajniejsze ciagle zmienia peruki i w kazdej nastepnej wyglada jeszcze lepiej. ale wiesz ze jeszcze chodzenie po linie do tylu i noszenie broni w majtkach trzeba umiec? ja religijnie ogladalam tylko dancing with the stars, popatrz lola, to juz rok kiedy pisalam ze anton wygral? teraz wygral helio, ta sama sliczna partnerke zreszta mieli, julianne huff czy hough, Imek by lubil.. no i wlasnie mi sie przypomnialo ,ze dzis 3 grudnia, dzien zapisow do szkoly salsy obok mnie,zapisac sie? tylko mam ten feler, ze ja nie pamietam sekwencji krokow, na step class tez tak mialam, wiesz o co chodzi? wszyscy ida w lewo, a ja w prawo no i co sie smiejesz ? Odpowiedz Link
lola165 Re: tak, tak.jennifer jest the best 03.12.07, 21:17 -jestem teraz podejrzliwa, sama rozumiesz, agent.no wiec, robisz notatki kalendarzowe w zwiazku z antonem? -ja salse lubie hot.a imek lubi te , jak jej tam..dodke.idiotke. -kolejny cycacik "i'd consider death an option befor this procedure"byl powiedzial doctor. Odpowiedz Link
elissa2 Re: tak, tak.jennifer jest the best 03.12.07, 22:44 pogooglowałam ... nie kojarzę, chyba nigdy nie widziałam a wygląda "zachęcająco" www.youtube.com/watch?v=EFM4cs_OY5E&feature=related Odpowiedz Link
shachar Re: tak, tak.jennifer jest the best 04.12.07, 12:21 a tu dziewczyny widzialyscie? to jest niesamowite, ze mozna sie tak przebrac, zeby wygaldac inaczej i jeszcze inaczej i jeszcze raz www.youtube.com/watch?v=qmg3lODRkgo&feature=related w zasadzie to ja tez chce byc agentem Odpowiedz Link
lola165 Re: no ja ci 04.12.07, 15:37 mowie.agentem byc jest super.strzelac umiesz, bic sie umiesz, spac praktycznie nie musisz, a jeszcze ile tajemnic znasz!no i sprawa najwazniejsza, wiesz kto pracuje dla wroga radewej.chociaz to moze nie zawsze. -cycat na dzisiaj "Just so we're clear: you report this conversation, you'll never wear a hat again." - Jack, threatening Hogan. Odpowiedz Link
shachar Re: no ja ci 04.12.07, 16:18 radewej, no nie moge ))))) to juz ' you'll sleep with fishes' jest z ubieglego stulecia.. musze przy okazji zapytac dingdonga w agentowaniu bardzo fajne jest to ze wszystkie smart lines naleza do ciebie, reszta to bloto i szuwary Odpowiedz Link
lola165 Re: wlasnie, wlasnie 05.12.07, 01:30 -no miedzy innym ioto sie rozchodzi.trzeba zostac agentem moze mniej blota(gowna?)poleci.bo sie jeszcze pani akuratna przejedzie. -i za grosz szaconku. -cycacik wczesnie dzisiaj "That sound that you're hearing - you know that boom? That's my mind blowing." - Marshall Odpowiedz Link
shachar kino-s'mino 10.12.07, 15:40 Zloty kompas-najpiekniejsze zdjecia, wysmakowane do ostatniego okruszka, do historii, ktora nie jest w stanie zainteresowac nawet na minute, no ale nie bylam w pelni mozliwosci ogladawczych migrenka za to w przednoc obejrzalam sobie the island, takie s-f niezbyt oryginalne, ale tak po prawdzie to malo jest rzeczy oryginalnych, a to bylo o uwiezieniu osobnikow i oszukiwaniu ich, ze na zewnatrz nie mozna wyjsc, bo tam jest strasznie o czym innym chcialam. jesli ktos z panstwa sledzi kino rozrywkowe czasami pod katem jakosci pewnych elementow niezbednych, to tutaj mamy sceny rozwalek samochodowych na autostradzie o dawno nie widzianej jakosci oraz -moje ulubione- Metropolis. Rozne rzeczy sie widzialo od blade runnera, przez batmany i nowsze gwiezdne wojny, 5ty element ,ba! nawet pewne wizje z gladiatora tez podchodza pod ta kategorie..W the island przesuwajace w roznych kierunkach pociagi na niewidzialnych torach posrod wiezowcow, co juz bylo w niejednym filmie, robia wrazenie nawet w 20calowym telewizorze. poza tym lobrazki bardzo, powiedzialabym, sloneczne i nasza pyzunia Szkarletta wyjatkowo urodziwa , o czym zawiadamia panstwa szczerbata malgoska Odpowiedz Link
lola165 Re: kino-s'mino 21.12.07, 22:18 -nodobra.wyspa obejrzana.wszystko sie zgadza, metropolis i urodziwa pyztka.poszlam za ciosem, i z pamietnika niani obejrzalam, znaczy nie obejrzalam, tylko tak 1/3 moze, bo gniot niemozliwy.natomiast ta johannson naweti w tej produkcji sie znalazla. --czekamy teraz na chodzaca legende will smitha, zwlazcza na sceny z psem, wilczurem obronnym. --a, i w miedzyczasie brusa willisa zaliczylam, no nie bede tam krytykowac za bardzo bo mi sie nie chce, ale magik-boy od elektronicznych sztuczek niezly. no i brus...ja tam go lubie. Odpowiedz Link
shachar pare niepomyslnych zdan o paru filmach 29.12.07, 03:11 no ale czego sie spodziewaliscie po mnie jestem zla jak nieszczescie, bo bylam dzis w kinie na 'I am legend' i sie zastanawiam co ze mna jest nie tak, byc moze to pech, byc moze podswiadomosc no w kazdym razie ostatnio zdarza mi sie wybierac tytuly a potem byc gleboko sfrustrowana, dlaczego? bo ja zasiadam do ogladania i wierze jak komus dobremu a oni udaja ze nie wiedza o co chodzi i serwuja mi balange u Stiopy Mialam kiedys znajomego z osiedla, mial jakies imie, ale Stiopa byl z nadania, bo szlo sie z nim tak wlasnie dogadac jak z rzeczonym Stiopa, z Gogola chyba.. no w kazdym razie na balanzach u Stiopy bylo tak ze schodzilo sie glownie meskie towarzystwo, a w zwiazku z tym dobor filmow video byl odpowiedni, koniecznie Terminator, a jak nie Terminator, to co najmniej Conan. Na drugi rzut szly Chucki Norrisy, a potem posledniejsze gowno. Film the italian job to posledniejsze gowno wlasnie, bezczelny product placement mini cooperow i nic wiecej.az dziw ze na rotten tomatoes to ma az 73% no a dzis spieszylam co kon wyskoczy, zeby koniecznie ale na pewno wyrobic sie na 4.10 na I am legend no i wyrobilam sie na tego krwawego hamburgera w polaczeniu z bajadera + bob marley aioli + odbieramy_sygnaly_od_boga_ jesli _dobrze_posluchamy crap no ale tak jak wspomnialam, zla jestem acha, jedynym aktorem, ktory w tym filmie spisal sie byl niemiecki owczarek Odpowiedz Link
elissa2 Ci, którzy obchodzą ... 01.01.08, 13:51 ... urodziny co 4 lata, w 2008 będą je obchodzić! I Olimpiada będzie! Odpowiedz Link
jan_stereo Kino 11.01.08, 19:47 Jestem Legenda, znaczy nie ja, ale Will Smith, w zasadzie to pisze raczej ku przestrodze nic dlajakiegos recenzjowania, film wyjatkowo schematyczny, wedle oklepanego hoolywoodzkiego szablonu. Sam aktor, jakkolwiek fajny, zupelnie mi to tej roli nie pasowal, szkoda czasu, mimo ze niektorzy uznali, ze byl straszny i wzbudzal dreszcze, a to juz osiagniecie, ja mialem dreszcze z poczucia wywolanej filmem nudy... Odpowiedz Link
elissa2 Re: Kino 11.01.08, 20:12 Właśnie na ekrany kin wchodzi "Elizabeth:Złoty Wiek" (Elizabeth: The Golden Age), kontynuacja "Elizabeth", z 1998 roku, z Kate Blanchet. Jeśli ktoś lubi tę tematykę ... Ja lubię i cieszę się na ten film. Niektórzy recenzenci, trochę z ironią, piszą że to piękna bajka ... Super! Odpowiedz Link
lola165 Re: Kino 12.01.08, 17:27 idę za ciosem i Hugho Grant sobie teraz na keyword obrałam.trafiło na About a Boy tą razą i słusznie.niskonakladowa produkcja Chrisa i Paula Weitz,ów by Tribeca Production. doroslośc nie ma nic wspólnego z wiekiem, tak w skrócie w filmie sie wyrażają twórcy, i chyba rację mają.Hugo uroczo rozkojarzony, jak to Hugo.ścigacz damskich spódniczek, wieczny Piotruś Pan, a tu commitment w życiu potrzebny.no i ten british state of mind, nic, ale to nic z równowagi nie wyprowadza.jest jeszcze Rachel Weisz, ale tylko przelotnie.film polecam, w zanadrzu mam jeszcze jeden, American Dreamz, a póki co cycacik: I'd be the worst possible Godfather. I'd probably drop her on her head at her christening. I'd forget all her birthdays until she was 18. Then I'd take her out and get her drunk. And, let's face it, quite possibly try and shag her. to oczywiście Hugo o sobie. Odpowiedz Link
shachar walk the line 13.01.08, 16:37 taak, Hugh najlepiej zagrał w tym filmie siebie, nygusa w jedwabnej koszuli ) a ja dziś pojechałam po kolejce mojej netflixowej i padlo na walk the line. Powiem tak: muzyka nie z mojej bajki, poza tym filmy biograficzne są w pewnym sensie przewidywalne, bo tam jest duzo lania wody, w sensie płyniecia jakiegos strumyka, żeby było widać, że czas umyka, przewracania kartek z kalendarzy i kręcących się felg aut różnych.. no bo jak strecić czyjeś życie w 2,5 godziny, siłą rzeczy trzeba wstawic dramatyczną scene dzieciecą (Ray),1 bójke domową, dragi (też Ray), i jeszcze na sam koniec redemption song i jeny, ciężko coś wydoić z muzyki country ale powiem wam Mr Phoenix trzyma film ja nie wiem jak on to robi, ale jak on wykrzywi się tą zajęczą wargą, odegnie do tyly w fotelu i zapatrzy w sufit..to to jest mocarne ) i jak on jest wkurwiony, czy mówi, że jest zakochany, to ja mu wierzę ja nie umiem napisać aktorowi lepszego komplementu Odpowiedz Link
lola165 Re: walk the line 14.01.08, 01:17 --no a mnie durna na Legende ponioslo dzisiaj.a ostrzegano.ale ja oczywiscie sama musze sprawdzicwszystkonawlasnareke.no i mam za swoje. --w skrocie? ratatuj, w srodku smith po bokach chuj. --o,a to ja u jasia_co_go_nie_ma jestem.soooory Odpowiedz Link
shachar zote globusy 14.01.08, 16:40 widzieliście kto wygrał? Atonement i Tweeney Todd, dwa filmy, które na reklamach tak sobie mi wyglądały. i co teraz? czy ktoś z was był już na nich? Odpowiedz Link
jan_stereo Atonement 14.01.08, 21:43 No poswiecilem sie i ponownie podszedlem do tego filmu, powiem tak, jak ktos duzo nie oglada, a jednoczesnie lubi sprawnie zrealizowane i wystudiowane teatralnie obrazy, gdzie akcja plynie jak rzeka u ujscia do morza, to raczej znajdzie ten film jako bardzo dobry i takoz zagrany. W przypadku osob duzo gapiacych sie na rozne filmy, zwyczajnie braknie tego czegos, powieje nuda powtarzalnosci, przeblyskami, ze juz to gdzies sie widzialo powielokroc, scena po scenie, "zaskoczenie po zaskoczeniu", a co wiecej, stwierdzi, ze film nie byl wcale tak przekonujaco odegrany/pokazany, ten jakis taki sztuczny....powiem moze tak, ladne, ale ja wysiadlem tym razem w polowie filmu, choc to i tak sukces, bo wczesniej najdalej zaszedlem do 15 minuty....chyba go juz raczej nie skoncze ale chetnie przeczytam recenzje innych. Odpowiedz Link
shachar za swoje milczenie w tym watku 19.01.08, 01:29 wy nygusy i opierdalacze zasluzyliscie na recenzje z ratatouille o myszach bedzie jutro Odpowiedz Link
jan_stereo Re: za swoje milczenie w tym watku 19.01.08, 01:59 To ja tez sie dolacze, ale teraz to ide do kuchni,jako ze zglodnialem po tym filmie... Odpowiedz Link
elissa2 Re: ja też :) 19.01.08, 03:15 jan_stereo napisał: > TY to spac powinnas, a nie glodniec :")) > No wiem! Planowałam nawet położyć się przed północą ... Odpowiedz Link
jan_stereo Re: ja też :) 19.01.08, 03:20 Coz za plany przeterminowane... ale mnie to ciekawi, co Cie powstrzymalo przed tak wspaniala misja polozenia sie przed polnoca ? Odpowiedz Link
elissa2 Re: ja też :) 19.01.08, 03:24 jan_stereo napisał: > Coz za plany przeterminowane... ale mnie to ciekawi, co Cie powstrzymalo przed tak wspaniala misja polozenia sie przed polnoca ? > Pisałam wypracowanie z geografii ... po angielsku. O północy ... Europy. A przed północą się przecież położę spać. ->coś strasznie dużo tych 'p' w tym zdaniu) Odpowiedz Link
jan_stereo Re: ja też :) 19.01.08, 03:26 Tak to jest jak licealistki siedza na forach :")) ps. czy trzeba wiecej mysli, czy tez samo sie wymysli... Odpowiedz Link
elissa2 noc polarna 19.01.08, 03:37 jan_stereo napisał: > Tak to jest jak licealistki siedza na forach :")) > Kurcze, jakaś z liceum z wykładowym angielskim poradziłaby sobie z tym w tri miga ... A ja mam blokadę i zaraz Ci pokażę @ dlaczego a potem chyba jednak wskiknę do łózia kochanego. > > ps. czy trzeba wiecej mysli, czy tez samo sie wymysli... Odpowiedz Link
jan_stereo Re: za swoje milczenie w tym watku 20.01.08, 02:59 No dobram skoro naczelna recenzentka odpuscila to powiem, ze bajka jest bardzo udana, bez przesadnych przechylen, jak to bywa wobec dzieciakow. Najbardziej podobal mi sie portret zblazowanego testatora oraz widok na jego pokoj w ksztalcie trumny, niezla byla tez 'konwersacja' spiacego chlopaka z kolezanka z kuchni..., generalnie bylo radosnie,bardzo fajnie wykreowane charaktery :")) Odpowiedz Link
shachar Re: za swoje milczenie w tym watku 20.01.08, 13:25 Szefie, jest 7.22 jeszcze mam nieobejrzane o tym pitraszeniu, ale juz sie gotuję podkucharczyk suchar )) ps. jamie olivier to moj idol Odpowiedz Link
shachar Re: Ratatouille n/t 20.01.08, 16:25 generalnie ucieszona jestem, ze ten film mądrzutko zaprasza do eksperymentowania przy garach, do nie pchania sobie do geby byle shitu. tak wiec od dzis nie jem nic ponizej terrine na bagietce ) slicne obrazki, staranne, komus sie chcialo przy rozmowie dwoch szczurow dawac w tle swiatla skrecajacego auta i inne takie male ale wazne i robiace calosc detale ze np maszyna do pisania krytyka jedzeniowego wyglada jak trupia czacha ! dzwiekowcy tez sie napracowali-mokry szczur rzucony na posadzke ma i swoja wage i mokrosc odpowiednia, aranzacji na modle francuska sluchalam az do liter koncowych ale nie pytajcie sie jaka byla oplata za to spalony czajnik, no spalil sie w miedzyczasie zla jestem o to troche do zapamietania dla mnie byl moment jak Drakulia odbyl nieoczekiwana podroz w czasie za pomoca duszonej marchwi co moze tez uczynie, zamiast czajnikiem sie frasowac,ech. Odpowiedz Link
elissa2 Re: Ratatouille 21.01.08, 01:00 Ale słodzias! pl.youtube.com/watch?v=MjaHqrQB3Tc&feature=related hihihi ... wersja niemiecka (może Ala tu zajrzy) pl.youtube.com/watch?vtmEBYQbTe0 Odpowiedz Link
shachar Re: Ratatouille 21.01.08, 01:09 allle ladne francuskie rogale ) maslo na me wątpia Odpowiedz Link
shachar amerykanski gangster 26.01.08, 11:30 tylko pierwsze 20 min, bo dvd z podziemnego zrodla i troche za ciemny obraz w zwiazku z tym,poczekam jeszcze troche, ale pierwsze wrazenie jest takie, ze jest to klasyczny film z denzelkiem, za co nalezaloby troche jeho zyebac nareszcie bo ile mozna jechac na byciu slicznym jak lody waniliowe,D nawet nie przylepil sobie bokobrodow ani nie zrobil zlotego zeba, reszta jakos tam sie ucharakteryzowala z epoki.Sama gre pominmy, denzel moze tylko zagrac denzela. performerem w tym filmie jest russel crowe,jak hiena przy misiu koala. ale co ja tam wiem po 20 minutach. Odpowiedz Link
shachar kingdom of heaven 27.01.08, 14:08 ok, dzis uwazam ze pisanie o czymkolwiek po obejrzeniu 20 min jest totalnym fajansiarstwem, nie bede wiecej a tymczasem..Kingdom of Heaven, hmmm.. chcialam film o dzielnych rycerzach, mieczach i koniach i dawnych czasach i to bylo o rycerzach mieczach i koniach, nawet ladnie zrobiony, ale.. bardziej taki spoleczno-polityczny, jerusalem miastem pokojowego wspolistnienia ma byc czy nie. chcialoby mi sie wiecej smaczkow ludzkich, bo to mnie sie najbardziej podoba, a byly tam hoho, takie aktiory jak jeremy irons, liam neeson, orlando bloom, wszyscy bardzo prawi i dzielni, eva green godnie stawala jako heroina i milosiernie wlala cykute do ucha synowi.. najlepsze w filmie bylo detaliczne pokazanie jak sie zdobywa i broni twierdze przez kilka dni z rzedu, cala maszyneria drewniana na kamienie i inne bomby, bo prosze panstwa oni mieli bomby juz wtedy, wow! az po takie detale, ze jak wrog zatknie choragiew na wiezy, to trzeba zrobic wszystko, zeby te choragiew zdjac natychmiast, coby duch obroncom nie oklapl. tylko szkoda ze tam komedii nie bylo za grosz i bajki to ja moze nastepnym razem pozycze ten stary serial o robin hoodzie Odpowiedz Link
jan_stereo Re: amerykanski gangster 27.01.08, 18:52 Film dobry ale daleko mu do wybitnosci, mnie raczej nudzil, zwlaszcza po obejrzeniu pierwszej polowy, Denzel swietny bo troszke inny (nie tak oklepany, choc gral juz taka role wczesniej i wypadl znacznie lepiej wowczas - Training Day), Russel dosc sklonowany w tej swojej roli, braklo mi swiezosci, taka troche stechlizna gangsterska na wyoskim poziomie, poprowadzona sprawna reka rezysera,ktora ma na tyle umiejetnosci aby szmiry nie zrobic :")) Odpowiedz Link
jan_stereo No country for old man 27.01.08, 19:02 Co tu pisac wiele, Coenowie to super zdolniachy i maja na tyle silna pozycje jak i ambcije by nie robic lukrowanych zakonczen. W filmie wreszcie pojawia sie kilka nowych mord w planie glownym i nawet niepotrzebnie zaplatany Tommy Lee Jones tego nie zepsul. Znakomite kino mocnej akcji, ktora niby plynie wolno,ale dzieje sie duzo i idealnie jest to wywazone, wciagajace, hipnotyzujace nawet chwilami, zwlaszcza Sugar :")) Odpowiedz Link
shachar Re: No country for old man 16.02.08, 02:57 wyszlam z kina niedawno i powiem tak: mam niepokoj w sobie jak po snie, gdzie chce sie uciekac, ale nogi jak z waty..Bo w tym filmie dzieje sie duzo rzezi, a zamiast dac upust nerwom widza przez jakies spektakularne karambole i wybuchy tu prowadzi sie akcje tak: mierzyl, odlozyl strzelbe, spojrzal przez lornetke czy dobrze mierzy, znowu sie zamierzyl... ale to i dobrze bo w ten sposob osiaga sie efekt skupienia a skupic sie warto na jednej rzeczy, everybody's brilliant performance from a to z kazdy kto zagral w tym filmie nie wygladal jakby wlasnie wysiadl z samolotu z LA zeby costam poudawac, kazden jeden zagral jak kmiot stamtad z dziada pradziada, ktory urodzil sie na midwescie i tam zemrze. ja szczerze zalowalam ze nie ma napisow dolem, bo polowy dialogow z tych ich akcentem nie zrozumialam. ps: specjalne uklony dla Woody Harrelsona, za to jak sie bal, jak Sugara spotkal, normalnie oskar. ps: duzo tam jest o chciwosci codziennej, z pytaniem zasadniczym, co zrobisz jak znajdziesz worek z kasa, bardzo fajny temat do dumania, aczkolwiek jalowy, bo nikt nie wie, dopoki nie znajdzie. Odpowiedz Link
jan_stereo The Bucket List 27.01.08, 19:12 No zapowiada sie znakomicie, lubiany Morgan Freeman (po okresie zalosnych wystepow w ostatnich kilku filmach),jeszcze bardziej powazany Jack Nicholson, a pojawia sie epizodycznie nawet sympatyczny doktor Fleishman i to wlasnie jako doktor. Laczy obu panow wspolna ekspertyza lekarska, mocno limitowany czas zycia, Morgi biedny ale Jack bardzo bogaty,chlopaki sie poznaja w szpitalu (nalezacym do Jacka), a nastepnie postanawiaja spedzic pozostaly im okres jak najintensywniej. I dobra, moze byc, tylko czemu tak nudnego filmu juz dawno nie widzialem, ich potencjal aktorski zupelnie nie wykorzystany, wieje banalem i oklepaniem doslownie w kazdym ich gescie, szkoda czasu, ani to smieszne/wesole czy tez podtrzymujace na duchu, ani tez poruszajace nasza wysublimowana dusze, dla mnie kicz... Odpowiedz Link
jan_stereo Death at a Funeral 27.01.08, 19:15 Tu sie nawet nie bede rozpisywal, omijac z daleka te zupelnie wyprana z oryginalnosci komedyje z niby wielkimi aspiracjami... Odpowiedz Link
jan_stereo The Brave One 27.01.08, 19:19 No taaa, i mamy dobra aktorke Jodie Foster, aby nie byc nadto krytycznym powstrzymam sie i z powsciagliwoscia powiem, ze film moze sie podobac, jest dobrze zrealizowany, tako tez i zagrany, ma swoje napiecie. Tyle tylko, ze cale przeslanie (bylo jakies ?) dosc prostackie, w zasadzie nic nowego, jak ktos lubi kiedy slaby sie umiejetnie broni przed ordynarna glupota bandytow to moze mu to przyniesc jako taka ulge...mnie to nudzilo :")) Odpowiedz Link
jan_stereo Shoot Them up 27.01.08, 19:24 No i znowu ulubiony aktor, ale jak sie gralo wczesniej w Sin City, to na cholere grac potem w takim filmie ? No fajne akcje, zwlaszcza mega ostrzal karabinowy z niemowlakiem pod pacha, chwilami nawet minimalnie smieszne (taki czarny humor, groteska, zabawa forma, przerysowaniem),ale ponownie zupelnie wyprane z emocji, taki szybki plastik, plytki jak kaluze na ulicy, ogladnac, zrelaksowac sie, nie myslec ani sekundy, a na koniec zapytac, to o czym byl ten mily film ? Odpowiedz Link
jan_stereo Pirates of The Caribbean III 27.01.08, 19:28 Po dwoch poprzednich czesciach, calkiem uroczych chwilami, szkoda czasu na te ostatnia, porazka, wszystko pomnozone razy 10, tyle ze jakosciowo tylez samo razy umniejszone. Belkot i chaos, chyba nawet aktorzy wydawali sie byc zagubieni w tym co, kto, i dlaczego, mial zagrac, wyrecytowane na bezdechu z kamiennymi twarzami...ladne obrazy, a mimo to bol glowy od znuzenia tymze... Odpowiedz Link
elissa2 Re: Pirates of The Caribbean III 25.12.08, 22:24 jan_stereo napisał: > Po dwoch poprzednich czesciach, calkiem uroczych chwilami, szkoda czasu na te ostatnia, porazka, wszystko pomnozone razy 10, tyle ze jakosciowo tylez samo razy umniejszone. Belkot i chaos, chyba nawet aktorzy wydawali sie byc zagubieni w tym co, kto, i dlaczego, mial zagrac, wyrecytowane na bezdechu z kamiennymi twarzami...ladne obrazy, a mimo to bol glowy od znuzenia tymze... > Jedynka była niezła. Dwójka - właśnie leci w tivi, gorsza od jedynki. Trójka - j.w., polegam na tym, co piszesz i raczej nie będę sprawdzać czy może jednak się myliłeś Czwórkę zapowiadają na 2012 ... - czy to będzie ten koniec świata, o którym Imek stale wspomina? Odpowiedz Link
jan_stereo Golden Compass 27.01.08, 19:32 Troszke chaotyczne przelozenie calej mnogosci roznych watkow, przez co latwo zostac zbombardowanym swego rodzaju brakiej przejrzystosci, chwilami. Mimo wszystko, bardzo ladna/udana bajka, fajne mordki, widoki,znakomita Nicol Kidman jak i ta gowniara, no i oczywiscie, wszedobylski James Bond (chyba z pol ekipy tam wyliczylem). Warte ogladniecia :")) Odpowiedz Link
elissa2 Re: Golden Compass 09.12.08, 12:26 jan_stereo napisał: "Troszke chaotyczne przelozenie calej mnogosci roznych watkow, przez co latwo zostac zbombardowanym swego rodzaju brakiej przejrzystosci, chwilami." No, fakt, troszkę "Mimo wszystko, bardzo ladna/udana bajka, fajne mordki, widoki,znakomita Nicol Kidman jak i ta gowniara, no i oczywiscie, wszedobylski James Bond" Bardzo ładna! Bardzo udana! A przecież oni (szczególnie Nicole i Lyra) grają ze szmatkami ... No tak. Dejmony zostały dopiero potem naniesione komputerowo. "(chyba z pol ekipy tam wyliczylem)." I Derek Jacobi, Christopher Lee, Magda Szubański ... A ile znakomitości użyczyło swojego głosu dejmonom! Kathy Bates - Hester, Kristine Scott Thomas - Stelmaria, Ian McKellen - Iorek ... "Warte ogladniecia" Jasne! Bardzo warte! Ale to nie byli zwykli Cyganie, gypsy. To byli Gyptians ... Jak by ich tu po polsku nazwać? Odpowiedz Link
shachar Re: Golden Compass 12.12.08, 11:28 Eliska, jak udalo Ci sie dopisac pod 'golden compass' ja nie wiem, ostatnio probowalam pod 'forgetting sarah marshall' i wsystko mi sie wykasowalo, nastapilo lekkie zdenerwowanie i foch. o Sarah Marshall powiem tyle pokrotce, ze najbardziej podobaly mi sie wstawki z seriali w ktorych sarah grywala i zapowiedzi nowych dziel, fajnie ze ktos to wreszcie obsmial, w ogole w tym filmie bylo duzo przesmiewczych momentow, postac tego muzyka rockowego dla pokoju, a zwlaszcza jego ruchy sceniczne...bardzo sie ubawilam wczoraj zas obejrzalam Dogme.Kyrielejson, ktos moglby powiedziec, no ale do tej pory nie widzialam. Powiem tak, wymeczyl mnie okrutnie momentami, ale tez bylo pare fajnych hmm, rzeczy? w tym filmie.Na poczatek chris rock, musze sobie pozyczyc jakis stand up tego pana, bo on mnie niezmiennie i szczerze bawi-tak wlasnie,poza tym przypomnienie postaci Jaya i silent Boba, w Clerks ,jedynym filmie z nimi ktory widzialam, mieli skromniejsze role, ale zdecydowanie do zapamietania,jak caly film zreszta, dzisiaj sparawdzam w google i oczom nie wierze, ile tego potem natlukli.Dla kogos nie w temacie, jay fajnie kurwuje. no i na koniec Alanis Morisette jako pan bog, powialo nieziemsko i arcymilo, wynagrodzilo meki patrzenia na tego dlugacha. Odpowiedz Link
elissa2 Re: Golden Compass 12.12.08, 12:53 shachar napisała: > Eliska, jak udalo Ci sie dopisac pod 'golden compass' > (no przecież się właśnie dopisałaś ) Otwierasz konkretny post, wybierasz 'odpowiedz' lub 'odpowiedz cytując' i przed wysłaniem /szczególnie jeśli dużo napisałaś/ radzę Ci skopiować bo czasem coś 'wariuje' /chyba z powodu bardzo obszernego wątku/ i wcina wszystko. Już kilka razy coś takiego mnie spotkało i nie zawsze miałam natchnienie by pisac ponownie. Odpowiedz Link
elissa2 Re: Golden Compass 12.12.08, 13:00 shachar napisała: > wczoraj zas obejrzalam Dogme.Kyrielejson, ktos moglby powiedziec, no ale do tej pory nie widzialam. > Kyrieelejson! Nie widziałam bo chyba nawet nie wiedziałam o istnieniu tego filmu! A tu mmmm, Matt Damon, Alan Rickman, Salma Hayek, Alanis ... Może mnie Jasiek nie zamorduje ... pl.youtube.com/watch?v=uhKKoZOcAqA Powiem tak, wymeczyl mnie okrutnie momentami, ale tez bylo pare fajnych hmm, rzeczy? w tym filmie.Na poczatek chris rock, musze sobie pozyczyc jakis stand up tego pana, bo on mnie niezmiennie i szczerze bawi-tak wlas > nie,poza tym przypomnienie postaci Jaya i silent Boba, w Clerks, jedynym filmie z nimi ktory widzialam, mieli skromniejsze role, ale zdecydowanie do zapamietania,jak caly film zreszta, dzisiaj sparawdzam w google i oczom nie wierze, ile > tego potem natlukli.Dla kogos nie w temacie, jay fajnie kurwuje. > no i na koniec Alanis Morisette jako pan bog, powialo nieziemsko i arcymilo, wynagrodzilo meki patrzenia na tego dlugacha. Odpowiedz Link
shachar Re: Golden Compass 12.12.08, 13:31 tu jeszcze znalazlam smieszne scenki pl.youtube.com/watch?v=REFEMvWM524 chris rock jest super o ty, ze zna jezusa:'that nigger owes me 12 bucks!' Ch.R. gra tam apostola, czy cos w tym stylu i w ostatniej scence udowadnia Jayowi, ze nim jest. ale generalnie w tym filmie jest tyle dluzyzn ze matko boska Odpowiedz Link
elissa2 Dogma 12.12.08, 13:37 shachar napisała: > tu jeszcze znalazlam smieszne scenki pl.youtube.com/watch?v=REFEMvWM524 DD > chris rock jest super o ty, ze zna jezusa:'that nigger owes me 12 bucks!' > DD > > Ch.R. gra tam apostola, czy cos w tym stylu i w ostatniej scence udowadnia Jayowi, ze nim jest. > > ale generalnie w tym filmie jest tyle dluzyzn ze matko boska Odpowiedz Link
jan_stereo Stardust 27.01.08, 19:36 troche klimatycznie zblizone do Golden Compass, masa znakomitych aktorow, co pozwolilo utrzymac dosc wysoki poziom dla tego typu produkcji, tu udala sie Michelle Pfeiffer i Robert De Niro (chyba go lubie w takich pajacowaych wyskokach). Calosc dosc lukrowana,ale ujdzie, mozna pocieszyc oko, nie razi ten film w kazdym badz razie, jako ze malo takich ostatnimi laty... Odpowiedz Link
shachar jeny, janie 27.01.08, 21:47 ales sie naopisywal! bardzo wielkie dziex a ja mam ochote podwątki tematyczne zalozyc nt performansu coponiektorych taki na przyklad.... Odpowiedz Link
shachar no i 27.01.08, 22:02 mialo byc o pewnym panu, ale sie w pipe wykasowalo bedzie jutro ,bo przyszla siostra Odpowiedz Link
jan_stereo Nic nie bedzie... 03.02.08, 01:21 Tego Sweeny Todd sie nie da sluchac, ogladac owszem, obraz jest znakomity, taki jak zawsze u Burtona,ale ja nie wytrzymalem tych spiewan do siebie i dalem sobie siana po 15 minutach. Faktem jest, ze tez kwestie gadane pomiedzy piosenkowaniem, dla mnie to takie tratwy ratunkowe, jak ktos ma pociag do tego typu filmow to super, ja podobnie Moulin Rouge nie dalem rady ogladnac. Potrafie jednak przyznac, ze jest to zrobione swietnie... Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Stardust 27.01.08, 23:39 elissa2 napisała: > Czyli Stardust najbardziej wart zachodu? > Z pojawiajacych sie ostatnio bajkowych obrazow, to owszem, obok Kompasu, jest naprawde udanym filmem, tylko pytanie, czy lubisz takie fantazyjne opowiastki do rozowej poduszki :")) Odpowiedz Link
elissa2 Re: Stardust 28.01.08, 00:03 jan_stereo napisał: > Z pojawiajacych sie ostatnio bajkowych obrazow, to owszem, obok Kompasu, jest naprawde udanym filmem, tylko pytanie, czy lubisz takie fantazyjne opowiastki do rozowej poduszki :")) > Tak, chyba tak. Chyba potrzebuję takiej właśnie bajkowej odskoczni. Elfy, czary, gwiazdka z nieba ... Acha! Czyli i "Złoty Kompas"! Przeczytałam wszystkie Twoje posty, o kompasie też i ta wzmianka o Bondzie zmyliła mnie. )) Dzięki! A poduszkę mam faktycznie różową. No prawie ... Błekitno-żółto- pomarańczowo-różowo-liliową ... Dużo się dzieje na mojej pościeli! Karnawał wenecki w pastelowych odcieniach króluje mi na łóżku. )) Odpowiedz Link
elissa2 Re: Stardust 31.10.08, 23:10 jan_stereo napisał: > Z pojawiajacych sie ostatnio bajkowych obrazow, to owszem, obok Kompasu, jest naprawde udanym filmem, tylko pytanie, czy lubisz takie fantazyjne opowiastki do rozowej poduszki :")) > Oj lubię! Oj jak lubię!!! Piękna baśń! Rewelacyjne zdjęcia, scenografia, charakteryzacja, plenery (Szkocja, Walia, Man, Islandia?) Świetna gra aktorów a przede wszystkim M.Pfeiffer, R.de Niro oraz odtwórcy głównej roli (Cox?) Świetna muzyka. Humor. Jak dla mnie, coś kapitalnego!!! pl.youtube.com/watch?vfGVkuSziJg&feature=related Odpowiedz Link
elissa2 Re: Stardust 31.10.08, 23:19 Acha! I jeszcze morał: "Nie marudź ukochanemu, że chcesz gwiazdkę z nieba bo się, kurna, strasznie możesz przeliczyć! )) Odpowiedz Link
shachar Re: Stardust 01.11.08, 04:09 o, wlasnie 'stardust' przyjedzie do mnie w poniedzialek. Odpowiedz Link
elissa2 Re: Stardust 06.11.08, 01:03 shachar napisała: > o, wlasnie 'stardust' przyjedzie do mnie w poniedzialek. > I co? I co? Obejrzałaś? Czy też dopiero nabiera mocy prawnej? Odpowiedz Link
shachar Re: Stardust 06.11.08, 12:48 obejrzalam, obejrzalam ) wczoraj obejrzalam, troche przysnelo mi sie na odcinku kiedy de niro dokazywal, ale nie znaczy to, ze byl to odcinek najmniej ciekawy, po prostu przyszedl czas na drzemke. fajnie zrobiony, to fakt, i ja w ogole ostatnio podziwiam jak ladnie robi sie filmy dla dzieciakow, sama historyjka mniej mnie zajela. najbardziej podobali mi sie niezywi braciszkowie komentujacy z loży, a potem ten ostatni walczacy na miecze w dziwnych pozach, bo tez juz byl niezywy. Pfeifer nie lubie zbytnio i z powodu tego filmu nie sadze zeby cos sie zmienilo, postaci matki, tej rudej wiedzmy przydroznej, i samej gwiazdeczki tez nie zapamietam, ale pozostanie mi wrazenie ze ktos sie przylozyl do produkcji. Odpowiedz Link
shachar Re: Stardust 06.11.08, 13:07 acha, teraz mi sie przypomnialo: ten staruszek ktory pilnowal dziury w murze byl bardzo fajny ) Odpowiedz Link
elissa2 Re: Stardust 06.11.08, 13:21 shachar napisała: > acha, teraz mi sie przypomnialo: ten staruszek ktory pilnowal dziury > w murze byl bardzo fajny ) > No właśnie - po przeczytaniu Twojego poprzedniego postu - chciałam Cię o niego zapytać. Mnie też bardzo ale to bardzo podobały się duchy. A jak kibicowały! Hihihi ... a ten z siekierą w głowie! Najbardziej przechlapane miał ten, który zginął w kąpieli. I tu bym się trochę czepiała, w kąpieli był nago a jako duch biodra miał owinięte ręcznikiem. Nie, żebym spragniona była widoku jego klejnotów ... Ale trochę to niekonsekwentne. )) Odpowiedz Link
elissa2 Re: Ratatouille 06.11.08, 00:58 Mmmmm ... Palce lizać!!! Tak się zastanawiam ... Czy mi się wydaje, że to najlepszy film animowany jaki kiedykolwiek widziałam? Odpowiedz Link
elissa2 Re: za swoje milczenie w tym watku 06.11.08, 00:47 jan_stereo napisał: > No dobram skoro naczelna recenzentka odpuscila to powiem, ze bajka jest bardzo udana, bez przesadnych przechylen, jak to bywa wobec dzieciakow. Najbardziej podobal mi sie portret zblazowanego testatora oraz widok na jego pokoj w ksztalcie trumny, niezla byla tez 'konwersacja' spiacego chlopaka z kolezanka z kuchni. > .., generalnie bylo radosnie,bardzo fajnie wykreowane charaktery :")) > A Emil w spiżarni "zamaskowany" szparagami wciągający winogrona? )) Odpowiedz Link
elissa2 Powiedział Bartek ... 31.01.08, 19:59 ... że dziś Tłusty Czwartek! www.strykowski.net/chorwacja/paczki_z_polewa_i_orzechami_desery_fotografie_2974.jpg Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Powiedział Bartek ... 01.02.08, 00:11 Tak przed samym snem o poczusiach ? Odpowiedz Link
shachar dobra wiadomosc 03.02.08, 14:07 alllle sobie sie posmialam, normalnie w glos, calą otwartą paszczą )) na 'fun with dick and jane' wlaczylo mi sie o 6tej, troche od srodka ale to nic, gagi jak carrey chcial zostac rabusiem a żonka z opuchnieta wargą siedziala w samochodzie są kapitalne.goraco polecam acha, "rozową panterę' ze steve martinem obejrzalam prze 10 min i zaplakalam, taki straszny film ps. w nowym mieszkaniu mam odkodowane 2 kanaly filmowe, ciekawe kto za to zaplaci, na pewno nie ja, bo nie zamawialam, normalnie wkrecilam koncowke kabla do telewizora i okazalo sie ze mam,nie mowcie nikomu Odpowiedz Link
elissa2 Re: dobra wiadomosc 03.02.08, 18:18 To Ty się nikomu nie chwal! W razie czego nie zamawiałaś, nie oglądałaś, nawet nie wiedziałaś, że masz! Odpowiedz Link
shachar nic szczegolnego 05.02.08, 16:15 wczoraj usnelam na filmie 'thirteen conversations about one thing' co prawda polecony przez siostre i na tomatometerze ma 82% o tu:www.rottentomatoes.com/m/thirteen_conversations_about_one_t hing/#synopsis ale co oni tam wszyscy wiedza, na forum u Imka nie takie rzeczy o szczesciu byly wyginane na 120 sposobow tak ze jak allan arkin zaczal dowodzic jak pechowo jest wygrac w totka, a mlody zawziety prawnik przejechal kogos po pijaku, to te ich rozterki tak mnie znieciekawily ze nie wiem. Odpowiedz Link
elissa2 Re: nic szczegolnego 05.02.08, 19:59 shachar napisała: > wczoraj usnelam na filmie 'thirteen conversations about one thing' > Doczytałam do tego miejsca i pomyślałam dokładnie to samo co Ty, o forum DDDDDDDDD > > co prawda polecony przez siostre i na tomatometerze ma 82% > o tu:www.rottentomatoes.com/m/thirteen_conversations_about_one_t > hing/#synopsis > ale co oni tam wszyscy wiedza, na forum u Imka nie takie rzeczy o > szczesciu byly wyginane na 120 sposobow > tak ze jak allan arkin zaczal dowodzic jak pechowo jest wygrac w > totka, a mlody zawziety prawnik przejechal kogos po pijaku, to te > ich rozterki tak mnie znieciekawily ze nie wiem. Odpowiedz Link
shachar eastern promises 06.02.08, 14:40 ten film byl na liscie 25 tytulow ktore nalezaloby zobaczyc przed oskarami, wiec zamowilam.. film o ruskiej mafii w londynie ekhem...ze tak powiem nowatorsko potraktowany caly temat rzniecia na ekranie, bo tu rznie sie brzytwa po gardzieli od frontu i wszystko widac z detalami, zadnych cieni za firanka, czy odwrocen kamery na widoczki bardziej przyjemne ale byc moze to takie nowe nie jest, nie widzialam ostatnich filmow tarantino poza tym tak jak w filmach o mafii wloskiej musi byc biesiadowanie makaronowo-pomidorowe i duzo pomrukow polgebkiem tlustych facetow , tak tutaj duzo jest wódy i kawioru oraz jobów i bladzi. Kiryl z Iwanem straszni sa, a juz najgorszy jest Stjepan, przy nich angole jako bardziej cywilizowani sa bezbronni jak dzieci, bo co oni moga, powiedziec ze to nieladnie prowadzic niewolniczy burdel? acha, film totalnie niepoprawny politycznie, padaja tam takie opinie o murzynach, ze ja sie dziwie, ze nie wypiiiiikali tego w kopii na stany generalnie film zostawia trwoge w glowie nt ruskow, ale caly czas nie wiem dlaczego chciano, abym obejrzala ten film przed oskarami. Odpowiedz Link
jan_stereo Re: eastern promises 06.02.08, 20:12 mnie ten film niespecjalnie wzial (zmeczylem go do konca jednakze), moze dlatego, ze wpasowal sie w naiwniutkie realizacje anglojezyczne w traktowaniu ruskich, takie schematyczne i przerysowane, ze az dekoncentrujace.Byl tez mocno przewidywalny (latwo bylo skumac, ze Viggo idzie do odszczalu kiedy zostal wypromowany na ta sama pozycje co syn szefa, ktory chwile wczesniej pytal poslanca konkurencji, czy ich zabojcy wiedza jak wyglada jego syn).Z aktorow najlepiej dla mnie wypadl wlasnie Viggo Mortensen, ktory mial nie tak dawno znacznie ciekawsza role (jak i sam film tez) w Historii Przemocy ( History of violence).. Odpowiedz Link
shachar Re: eastern promises 09.02.08, 03:15 bo ruscy nadaja sie swietnie na opowiesci o strasznym smoku dla grzecznych dzieci. a ja sie nie pokapowalam ze beda Viggo rznac w tej lazni, chyba juz wtedy odpuscilam i tak sobie po prostu pozwolilam na przelatywanie obrazkow przed oczami. a history of violence nie podobalo mi sie jak jasna cholera, ale tak ze mna zawsze jest, jak sie naczytam dobrych rzeczy i potem sprawdzam, tak mi mozg dziala no niestety, krytykancki jest. pierwsza moje tego typu rozczarowanie to byl maly ksiaze, straszna zjebke dostal. Odpowiedz Link
shachar apocalypto 10.02.08, 14:03 ale to wszystko dziala tez w druga strone o apocalypto czytalam same najgorsze rzeczy, a w rzeczywistosci to da sie obejrzec, oczywiscie pod warunkiem, ze sie nie mdleje na widok paru zaledwie wanien krwi, swinskiej czy ludzkiej i generalnie wyglada jak wizja kogos na powaznych dragach plastycznie znakomity jak dla mnie Odpowiedz Link
shachar the holiday 10.02.08, 14:15 a przedtem zatrymal moja uwage wieczorowa pora film tak zly ze az dobry ,jak to mowia, ha! i 4 lzy wycisnal the holiday o takich dwoch kobitkach, ktore pozamienialy sie domami, zeby uciec od facetow nieznosnych ) to sie oczywiscie szybko zidentyfikowalam no i bylo love story po obu stronach globusa na koncu,ach! juz przemilcze drewniana gre juda law i jego kolezanki, kate winslet i jack black to byla ta para tzw brzydali, ktorym sie kibicowalo, chociazby dlatego ze oni przynajmniej nie piszczeli glupio na ekranie.Jack to jest bardzo smieszny gosc, zdajacy sobie sprawe ze swoich ograniczen w rolach typu amant, dlatego nie bylo tam takiej oczywistej milosci, a kate winslet to kate winslet, jakos bardzo ja lubie , nie wiem dlaczego, moze bo ma fajny silny glos, poza tym jest jedna z bardzo nielicznych aktorek calkiem mlodych, nie odstawiajaca manany. Odpowiedz Link
jan_stereo Re: the holiday 10.02.08, 16:48 Musialas miec zajebisty nastroj, a ja musialem miec chyba mega chujowaty w chwili ogladania, bo generalnie tak syfiascie nieprzekonujaco zagranego filmu dawno nie widzialem (odpadlem w polowie, szkoda bylo mi czasu na wiecej), nie drgnal mi nawet jeden miesien na twarzy, czy to ze smiechu czy to z napiecia jakiegos. Totalny niewypal, tak w sensie fabuly jak wlasnie i gry, cos jak american pie tylko ze dwa poziomy w dol. A przyznam sie, ze mialem bardzo pozytywne nastawienie do grajacych w tym filmie aktorow. Odpowiedz Link
jan_stereo Re: apocalypto 10.02.08, 16:50 Mnie tam sie tez Apocalipto podobal, ale ja nie czytam zadnych recenzji, zwyczajnie ogladam na czuja, patrze co najwyzej na rezysera i aktorow. jak Apocalipto Ci spasil ,to nie ma bata aby Pathfinder nie wzial Cie rowniez, obrazy rownie fajne i tez sie nie patyczkuja z ludzkim miesem :")) Odpowiedz Link
shachar Re: apocalypto 12.02.08, 02:59 ja recenzje czytam nie dla czego innego, tylko zeby zobaczyc co ludzi kreci, i jak to w slowa ubieraja. Tak, to jest to, czytam recenzje i Ty czytasz recenzje i wiesz jak fajnie jest przycytowac kogos z talentem, tak jak tego gostka od wzmacniaczy , ktoremu pieniadze Pink Floydow rozsypaly sie jak juz nie pomne co,do zlotej misy...Apocalypto nie zakrecilo tutejszych krytykow, ale to bylo po Mela przejazdzce po pijaku ,wiec trzeba go bylo napietnowac. a przedtem 'Pasja', mucha nie siada dla mnie, ale kogos tam obesralo Ale jak teraz o Melu pomysle, on ma pieronski talent, ja wolalabym ,zeby on nakrecil jeszcze pare filmow. Odpowiedz Link
lola165 Re: apocalypto 13.02.08, 02:34 o tak, zgadzam sie absolutnie.ostatnio bylam na spotkaniu z Jezusem, czyli Jamesem Cavizel.przypomina mi troche Eric'a Roberts'a.ale tylko troche.no wiec opowiadal rozne ciekawe rzeczy o Melu, generalnie stwierdzil, ze facet jest genius, ma wizje i misje w zyciu.do tego widowiskowy oryginal. Pasja jest poruszajaca, uwazam uzycie aramejskiego za zabieg powalajacy na kolana, bo nie dosc, ze jezyk charyzmatyczny i biblijny, to ogladajac(przynajmniej ja tak mialam)wylaczylam inne czujki na swiat zewnetrzny, takie osobiste obcowanie z tematem nastapilo. do Apocalypto nie jeden miesny obrepecili, ale widowisko bylo odlotowe.zwierzecosc cial i te rzeczy.nie takie bardzo zle. Odpowiedz Link
shachar la mujer de mi hermano 14.02.08, 16:40 zachecona Zachirki wczorajszym wyczekiwaniem na pana wolodyjowskiego zajrzalam i ja do programu na owych platnych kanalach ,ktore wciaz w tajemniczy sposob mam i co widze? jakis tytul tajemniczy, niewiele mowiacy, a opis pokrotce wyglada tak: znudzona zyciem atrakcyjna mezatka rozpoczyna romans z bratem meza, tylko dla doroslych z powodu dobitnych scen lozkowych i wulgarnego jezyka. Dobra nasza, mysle sobie, w sam raz na Walentynki. produkcja meksykanska, hiszpanskie dialogi,male litery dolem, a gora.....mowie wam... piekne Zoe w pieknym domu, zaniedbywana przez pieknego Ignacio, ktory miedzy innymi spi w 2 parach skarpetek (co jest wada), radzi sie swojego pieknego gejoskiego przyjaciela Borysa, czy to wypada miec chec na szwagra , pieknego malarza Gonzalo. Borys mowi ze jaka najbardziej, sam z checia wydupcylby Gonzala ,gdyby mogl, mowi. Wiec Zoe zaprasza Gonzala na kolacje, potem kaprysi troche, ze nie lubi spac sama i tak koniec koncow dochodzi do owych scen i jezyka tu i owdzie, bardzo ladnie sfilmowane, nota bene. Potem Zoe szarpie sie zyciowo, robi zmylki i umawia sie pokatnie, a na koniec upuszcza meza-skarpeciarza i lozkowego lamagę. W miedzyczasie na drugim planie dramat braci, bo okazuje sie ze mąż to gej ukryty i molestant brata za mlodu, i tu nastepuje kulminacja opery, brat wyjmuje siurka i leje mezowi do basenu , potem robi dziecko zonie, po czym zostawia ja i tak jest jego zemsta. A zona jak to baba ,zabezpiecza zaplecze, ugadza sie z mezem na wychowanie mlodego, maz decyduje nareszcie, ze siurka swego bedzie uszczesliwial z panami. Koniec. opisuje w przydlugi sposob, bo mnie zdumiewa kino iberoamerykanskie. niewiele widzialam, ale moje zdumienie budzi to polaczenie zupelnie calkiem przyzwoitych zdjec, w tym odwaznie i bezpruderyjnie sfilmowany sex z zupelnie nieprzystajaca narracyjna naiwnoscia. Oni tam maja dramaty straszne, trojkaty i czworokaty, chucie i niespelnienia, ale jakos to jest inaczej opowiedziane, no po prostu niezwyczajnam. i w ogole filmy 'hiszpanskie' kojarza mi sie takimi scenami: 8 kobiet mowiacych na raz i kazda o czym innym.zamet i znaki zapytania. I nie staram sie nic zrozumiec, a poddac sie tez nie potrafie. Odpowiedz Link
shachar Re: a widzialas czesc druga ? n/t 15.02.08, 01:24 jasinek, czy ty chcesz przez to powiedziec,ze zrobiono druga czesc tego dziela? tak mam to rozumiec? jesli oczywsicie to bylo do mnie. wiesz co, mam w kolejce 1 almodovara i obejrzane y tu mama tambien, z tym od czapy spol-polit. motywem narracyjnym, o wiecej prosze mnie nie molestowac na razie. Odpowiedz Link
elissa2 Re: la mujer de mi hermano 15.02.08, 20:30 )) Cóż, jaka mentalność taka i komercja. Odpowiedz Link
jan_stereo Michael Clayton, Mr Brooks 17.02.08, 00:46 Szkoda kasy i czasu na te filmiszcza, to tyle co chcialem Wam powiedziec :")) Odpowiedz Link
shachar the lives of others 17.02.08, 15:11 nie moge doodgladac do konca, nudny jak obrady plenarne komitetu centralnego. film o niemieckich odpowiednikach naszych bratnych ,wajd, passentow i ich dylematach z epoki, ze co to bedzie jak zabiora paszport film zaczal sie nawet dobrze, wykladem nt po czym poznac ze facet klamie na przesluchaniu. no ale potem juz same naiwniactwa, no bo trzeba jakos pokazac ze nasz glowny intelektualista z innej gliny ulepiony niz milicja, wiec on chodzi rozchelstany do pasa, w plaszczu, ktorych wtedy chyba nie bylo, bo byly skafandry, no i z dziecmi gra w pilke na ulicy, a jak wiadomo wtedy powaznym trzeba bylo byc.a po pogrzebie siada do fortepianu i popisuje sie ponurą wirtuozerią. a czlowiek stasi siedzi w nausznikach i podsluchuje, co go prawdopodobnie odmieni cudownie pod koniec filmu ale ja na tym zakoncze. Odpowiedz Link
elissa2 "Zielona Mila" - "Green Mile" 23.02.08, 01:18 A ja właśnie po raz n-ty obejrzałam sobie ten film. Bardzo go lubię ... Odpowiedz Link
shachar notes on a scandal 01.03.08, 02:17 bedzie ,jak obejrze jutro ) wy bubiaki i buszmeni w zramolalych watkach colorowych snow . Odpowiedz Link
shachar Re: notes on a scandal 02.03.08, 22:43 pomyslalam, ze oprocz oczywistych zbrodni, moj boze, ile jest okolicznosci i zdarzen po prostu niefortunnych, za ktore mozna isc do wiezienia, ze az cud, ze wszyscy sie tam nie znajdujemy. a film jest dobry, moglby byc bardzo dobry, gdyby role dla Judi Dench napisano troche finezyjniej, nie robiac z niej takiej oczywistej swiruski.Kapitalny byl ten moment kiedy judi moczyla sie w wannie marzac o dotyku, o tak, po malu mozna bylo utkac piekna role o zaborczosci i tesknotach niespelnialnych. i jeszcze jako ciekawostke dodam, ze podobalo mi sie jak mlody zadedykowal gola nauczycielce ) niezwykle pociagajace i takim oto sposobem mozna skonczyc w piekle. Odpowiedz Link
jan_stereo The Darjeeling Limited 02.03.08, 21:08 Luke Wilson,Jason Schwartzman,Adrien Brody wszyscy bracia (filmowi) znakomicie sie tu razem komponuja, Wilson jest tym apodyktycznym braciszkiem, pozostali dwaj maja zajebiscie fajny smutek na twarzach, idealnie to wypada na tle kolorowych pejzazy indyjskiego zycia. Film w zasadzie dzieli sie na dwie czesci (moj podzial) 'pociagowa' i 'naziemna', ta pierwsza odbieram jako lepsza, naturalniejsza w swym dziwactwie. Fajne u tej trojki jest to, ze jak jeden mowi, to zazwyczaj pozostala reszta slucha w niezwyklym skupieniu i uwadze dla mowiacego. Ma to wszystko dobry nastroj, nikt nie robi glupawych min, ani przesadzonych gestow, sa chlopaki wrecz w pewien rzadki sposob, dosc wystudiowani (zwlaszcza Brody i Schwartzman) i swoiscie w swych problemach zyciowych zamknieci, takie troche niedojrzale wynalazki. Super jest kolorystyka, latwo sie zrelaksowac przy tym filmie, jakos tak beztrosko sie toczy. Biorac pod uwage srednia jakos produkcji wszelakich, Darjeeling wypada na mocny plus. Odpowiedz Link
elissa2 Re: The Darjeeling Limited 03.03.08, 23:00 jan_stereo napisał: Luke Wilson,Jason Schwartzman,Adrien Brody wszyscy bracia (filmowi) znakomicie sie tu razem komponuja, Wilson jest tym apodyktycznym braciszkiem, pozostali dwaj maja zajebiscie fajny smutek na twarzach, idealnie to wypada na tle kolorowych pejzazy indyjskiego zycia. Film w zasadzie dzieli sie na dwie czesci (moj podzial) 'pociagowa' i 'naziemna', ta pierwsza odbieram jako lepsza, naturalniejsza w swym dziwactwie. Fajne u tej trojki jest to, ze jak jeden mowi, to zazwyczaj pozostala reszta slucha w niezwyklym skupieniu i uwadze dla mowiacego. Ma to wszystko dobry nastroj, nikt nie robi glupawych min, ani przesadzonych gestow, sa chlopaki wrecz w pewien rzadki sposob, dosc wystudiowani (zwlaszcza Brody i Schwartzman) i swoiscie w swych problemach zyciowych zamknieci, takie troche niedojrzale wynalazki. Super jest kolorystyka, latwo sie zrelaksowac przy tym filmie, jakos tak beztrosko sie toczy. Biorac pod uwage srednia jakos produkcji wszelakich, Darjeeling wypada na mocny plus. > Ależ nabrałam ochoty na obejrzenie tego filmu! Odpowiedz Link
kryzolia Re: Jasiu 04.03.08, 10:45 Jasiu, zaproś Elissę na film ! ... jakoś to przeżyjemy.. Odpowiedz Link
jan_stereo Zapraszam Was Elisso i Kryzolio na film... 04.03.08, 21:45 Seanse odpowiednio: w srode i czwartek, kazdego tygodnia, az do odwolania :")) Milego ogladania! Odpowiedz Link
elissa2 Re: Zapraszam Was Elisso i Kryzolio na film... 05.03.08, 20:23 Dziękuję za zaproszenie. jan_stereo napisał: > Seanse odpowiednio: w srode i czwartek, kazdego tygodnia, az do odwolania :")) > A te seanse to gdzie się odbywają??? Odpowiedz Link
kryzolia Re: Zapraszam Was Elisso i Kryzolio na film... 10.03.08, 13:19 Obawiam się że nigdzie, tak sobie gada , bo wie że do tego nie dojdzie - lenistwo i wygodnictwo Jasiowe widać nawet na odległość... Chyba Starego wyciągnę wreszcie na jakiś seans, bo się biedak do reszty zapracuje. Tak. To będzie postanowienie na ten tydzień - wykonać! Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Zapraszam Was Elisso i Kryzolio na film... 11.03.08, 11:51 No drogie Panie, filmy sa wyswietlane zazwyczaj najpierw w kinach,a nastepnie dostepne w wypozyczalni, zadne tu odkrycie, a ze Paniom sie nie chce ruszyc w tymze kierunku, we wskazane przeze mnie dni, to juz nie moje jest lenistwo :")) Odpowiedz Link
kryzolia Re: Zapraszam Was Elisso i Kryzolio na film... 11.03.08, 13:24 No przecież zapraszałeś - gdzieś??....i przez to "gdzieś" - wyszło że nigdzie. Poza tym chyba przyjemniej się ogląda w towarzystwie.. A to lenistwo to tak mi się palnęło, Elissa jest niewinna... Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Zapraszam Was Elisso i Kryzolio na film... 11.03.08, 14:08 Zapraszalem zartobliwie, w sensie zmotywowania Was do jakiegos ruchu, zamiast poprzestawaniu na samym rozmarzeniu sie. Ja lubie ogladac filmy sam, podobnie ze sluchaniem muzyki,osoby drugie zazwyczaj dekoncentruja lekko... ps. dla mnie wszystkie jestescie niewinne. Odpowiedz Link
shachar gone baby gone 15.03.08, 15:02 nie wiem czy ktos z Was juz pisal o tym filmie... Ben Affleck definitywnie dostaje przepustke i kamere + krzeselko ze swoim nazwiskiem ode mnie i moze isc robic filmy nie zeby wszystko bylo idealne, opowiedziana historia jest dosc zagmatwana i moralna dylema nie tak znowu niezwykla, bo moralnych dylem jest policzalana ilosc,tutaj akurat jest o tym czy prawo napisane w ksiazkach najlepsze jest z mozliwych i czy trzymac sie go nalezy chocby nie wiem co. co mi sie podobalo to ten caly brud nizinny bardzo dobrze sfilmowany, dialogi nafaszerowane autentycznie brzmiacymi kuchwami jak dobre prosie kasza jak mawial zagloba chyba... probke tego ulicznego feelignu mielismy juz w 'goodwill hunting' kiedy to afflecki w dresach sie przerzucaly puszkami od piwa i innymi nieparlamentnosciami, a teraz to psze panstwa bardzo zapraszam, jesli ktos nie byl w Bushwick lub Bed-Stuy, na wycieczke, gdzie panie z wlosami na mokra wloszke i maskami na ktorych juz wypisane jest co uzywaja i ile lat oraz ile biora za laske, siedza na schodach i dra sie do kogos na trzecia ulice... poza tym zdjecia, naprawde bardzo dobre ide poczytac, czy przy produkcji zatrudniono naturszczykow, bo ta stara gruba narkomanka, to nie wierze zeby zawodowa aktorka byla. Odpowiedz Link
shachar before night falls 16.03.08, 14:13 zaczelam patrzec dwoma oczami ,teraz juz tylko jednym. cos jest nie tak miedzy mna a kinem hiszpanskim, po prostu nie ma chemi miedzy nami. Film o gejoskim pisarzu z rewolucja na Kubie w tle, na podstawie czyjejs biografii z naszym Siugarem , czyli Javierem Bartem w roli glownej. ja nie wiem, czy ten film jest dobry czy zly, wydaje mi sie po prostu nudny, rozrywkowy ze mozna sie powiesic, ludzie sie spozniaja ,stoja spoceni przed komisja, jakies politykierstwo przeplatane ze dziwacznymi dialogami jak u Zanussiego. ja wysiadam. i rozumiem swoje ograniczenia osoby na zawsze skazonej podkolorowaniem rzeczywistosci hollywoodzkim. Odpowiedz Link
elissa2 Re: before night falls 16.03.08, 14:45 To jest na prawdę całkiem inna mentalność. A kino duńskie, holenderskie, belgijskie, fińskie .... Odpowiedz Link
krytyk2 Re: before night falls 17.03.08, 15:06 moze to głupie ,ale mnie w filmach hiszpanskich smieszy i drażni/na zmianę../sam język hiszpanski.Jego dźwięk sprawia ,ze staje on między mną a filmem,nie potrafię wziąc serio nic z akcji.Wydaje mi sie szorstki,niegramotny i wulgarny.kiedys pasjami oglądałem filmy Saury w DKFach i byla to dla mnie droga przez mękę.. Odpowiedz Link
shachar Re: The Darjeeling Limited 28.03.08, 12:31 wlasnie skonczylam i az sprawdzilam, czy rezyser ten sam, co w 'Royal Tennenbaums' i 'Life aquatic..' i wszystko sie zgadza. Wilson w nowym wcieleniu-pana zadaniowego, bo na ogol w tandemie ze Stillerem wystepowal, gdzie tamten raczej chodzil w za ciasnych stringach, a Owen prezentowal luz w portkach w Darjeelingu Owen zabiera braci na spiritual journey, maja wszystkie potrzebne prawidla zapisane na kartce i wszystkie akcesoria i adresy waznych swiatyn. hahaha )) po trzykroc, nie powiem wam ile razy sie smialam przy tych ich ' kocham cie i w zwiazku z tym wykrece ci reke dla twojego dobra', tak mi sie to z naszym forumowaniem skojarzylo. A na koncu podrozy duchowej kazdy poszedl robic dokladnie to, co przed podroza, czy to nie urocze?) Fantastycznie w role wstrzelil sie Adrien Brody, nic tam nie gral, on po prostu tam byl, w plazowych okularach po tatusiu, ale jak stylowo byl! i kolory, tak jak napisal Jasiek, zywe curry, zolcie i czerwienie w sam raz na letni opalacz. Odpowiedz Link
elissa2 Re: The Darjeeling Limited 29.03.08, 13:35 Mój apetyt tylko rośnie w miarę czytania! Ale jeszcze nie ma tego filmu w wypożyczalniach. Odpowiedz Link
elissa2 Re: The Darjeeling Limited 06.11.08, 13:14 jan_stereo napisał: > Luke Wilson,Jason Schwartzman,Adrien Brody wszyscy bracia (filmowi) znakomicie (...) > Aż pobiegłam sprawdzić ... No i niestety, nie Luke. To tylko Owen. Ale i tak zamierzam obejrzeć ten film. Odpowiedz Link
elissa2 Re: The Darjeeling Limited 12.12.08, 23:04 No! Wreszcie go dorwałam! Momentami super, momentami mnie wkurzał (np. dość bezsensowna ta scena w warsztacie samochodowym przed pogrzebem ojca). Podpisuję się pod tym "Fajne u tej trojki jest to, ze jak jeden mowi, to zazwyczaj pozostala reszta slucha w niezwyklym skupieniu i uwadze dla mowiacego." Aż musiałam sprawdzić czy Schwartzman to jednak nie trzeci Wilson (pobobny do Luke`a) Co to za podpucha z tym Billem Murrayem??? I co to za sposób wsiadania do pociągu w tych Indiach? I dlaczego ten pucybut ukradł mu jednego buta? Dla jakiegoś jednonogiego? A może pobiegł dać zarobić zaprzyjaźnionemu szewcowi a ci nie poczekali? Myślałam, że ten chłopak na rowerze to właśnie z tym butem ich doganiał. Przez ten głupi pomysł reżysera dekoncentrowałam się stale czekając na zaskakujący ... zwrot buta! DD I w ogóle ... miał pasek za 6000 dolców a tylko jedną parę butów zabrał w taką podróż? A to zaskoczenie w scenie oczekiwania na autobus a szczególnie ponownego, po pogrzebie chłopca, ten tłumek ... Dałam się nabrać! )) Myślałam, że się nie zabiorą autobusem i będą musieli czekać na następny. I jaka piękna dardżilingska metheora pod koniec filmu! Relaksująca, ciepła kolorystyka i sceneria, gdzieś tam nawet suita bergamasco w tle. Zapachniało mi curry i słodko ostrymi przyprawami i ... jaśminem ... Kilkakrotnie parsknęłam śmiechem ... Co za pozytywnie zwariowany i pokręcony film! Odpowiedz Link
ala.l Re: Kino,Zycie,Wydarzenia 26.03.08, 22:48 jak bylam w w-wie to zesmy z pewna laska poszly na film pt.Lejdis" plakalysmy ze smiechu.. poleam.. Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Kino,Zycie,Wydarzenia 28.03.08, 20:44 ala.l napisała: > jak bylam w w-wie to zesmy z pewna laska poszly na film pt.Lejdis" Szkoda, ze ta panienka nie poszla z pewna laska do kina, tylko Ty > plakalysmy ze smiechu.. > polecam.. Ja tam preferuje nie laczyc smiechu z plakaniem, nie jestem az tak perwersyjny :")) Odpowiedz Link
jan_stereo Into The Wild, My Blueberry Nights, Sleuth 06.04.08, 15:57 Into The Wild" w tym dosc glosnym filmie Sean'a Penna najbardziej podeszlo ostatnie 15 minut, a poza tym widoki przyrody, sam film juz nie zadzialal tak dobrze, nie wiem, moze dlatego ze jakos tak pokazana ta historia (prawdziwa, mlodego wloczegi, co to skonczyl studia i wywalil z domu szukac natury) zostala jak dla mlodszych widzow, mnie to draznilo, zbyt familijnym kinem zachodzilo, ale krytykowac zbytnio nie chce.. "My Blueberry Night", po wczesniejszych produkacjach Wong Kar Waia, ten obraz byl juz nieco zbyt manieryczny dla mnie, szwy laczace te 3 historie byly nienaturalnie eksponowane, w zbyt oczywisty/naiwny sposob rezyser staral sie pokazac jak to wszystko sie z soba zazebia mimo tych odleglosci wielkich, nie bylo to udane... Najlepiej oceniam druga historyjke, swietnie wypadla Rachel Weisz, bardzo dobry byl tez David Strathairn i o dziwo, calkiem niezle sie wpasowala Norah Jones, jako taka szara myszka laczaca te historyjki. Najslabszy byl ostatni epizod z Natalie Portman i to niekoniecznie z jej winy, tylko sama fabula byla dosc slabo budowana psychologicznie, takie o niczym pitolenie..ogolnie ok.ale bez rewelacji. "Sleuth", Tutaj widac teatralna reke rezyserska Kennetha Branagha (gral Doktora Frankensteina, wersja z De Niro), obraz jest dosc chlodny, oszczedny, dzieje sie w calosci w tym samym pomieszczeniu/pomieszczeniach domu znanego/bogatego pisarza (Michael Caine) ktorego odwiedza mlody czlowiek (Jud Law) chcacy uzyskac rozwod dla swej ukochanej, bedacej formalnie zona wspomnianego pisarza..i tu mam dosc mieszane uczucia, Caine wypadl wyraznie lepiej (oszedniejszy w gestykulacji, prawdziwszy w emocjach), wiarygodniej,mimo ze Law swietnie niby gral,ale jakos ta jego rola byla przekobminowana, jak i caly obraz, te wszystkie zaklady i sztuczki (zmiany postrzegania swych celow, dosc puste),moze i sprawnie przeprowadzone (choc przewidywalne) to wyzute niemal z psychologicznej sily nakazujacej wierzyc, ze taka przemiana sie dokonuje, zbyt owa teatralna maniera sie tu ukazywala, bylo za sterylnie tak jakos. Calosciowo dobrze,ale czegos mi braklo..by zostac wciagnietym. Odpowiedz Link
shachar the butterfly effect 06.04.08, 20:20 wyjatkowy knot, aczkolwiek nt co by bylo gdybym poszla w prawo a nie w lewo lubie zastanawiac sie w nieskonczonosc Odpowiedz Link
jan_stereo Re: the butterfly effect 06.04.08, 20:28 te filmy co wymienilem, mimo ze mnie nie ujely prawie wcale, to sa i tak ze 3 poziomy wyzej od tego motylkowego efekciatka... Odpowiedz Link
shachar Re: the butterfly effect 06.04.08, 21:10 meczacy jak panszczyzna, no coz panie janie, zdarza sie Odpowiedz Link
shachar thank you for smoking 10.04.08, 12:17 swietny, inteligentny i cyniczny do osmej potegi, o facecie ktorego praca z ramienia kompanii tytoniowych jest kwestionowanie szkodliwosci palenia i splawianie dziennikarskich leszczy. scena z wreczeniem walizki pieniedzy Marlboro Manowi doskonala ) no i Rob Lowe, tez cudo z podobnych cynikalii pamietam jeszcze 'wag the dog', ale nie slyszalam, zeby sie jeszcze ktos oprocz mnie zachwycal, why? ) Odpowiedz Link
shachar memento 20.04.08, 19:38 thriller o pewnym panu z problemem zaniku pamieci taki troche odwrotny Dzien Swistaka, tam pan pamietal wszyskto, ale nie posuwal sie w czasie, tu zyje kolejne dni, ale nic z nich nie pamieta, wiec zostawia dla siebie notatki na karteluszkach, co wazniejsze tatuuje na skorze,zeby wiedziec mniej wiecej po co i dlaczego robi rozne rzeczy, zwlaszcza dlaczego chce kogos zabic .Metoda karteluszkowania idzie mu calkiem sprawnie pod warunkiem ze jest w zasiegu kartki i olowka, no ale raz zdarzylo sie ze nie byl..... film dosc sprawnie zrobiony, zwazywszy na utrudnienia narracyjne, historyjka nie toczy sie do przodu, tylko do tylu, kazda nastepna scena jest przeniesieniem w przeszlosc i niektore szczegoly sa odtwarzane po wielokroc. Dobrze skrojona rola drugoplanowa jego pomagiera w szalenstwie, duzo tekstow podobnych do tych jakie w filmach miewa joe pesci,a sam Guy Pearce calkiem estetycznie sie prezentuje, bo dotychczas kojarzylam go ze szczurowatymi rolami. generalnie nic straszliwie wybitnego,moglby byc troche krotszy, w sam raz do jednokrotnego obejrzenia, glownie ze wzgledow formalnych, owej narracji do tylu no i z powodu moralu przemyconego delikatnie o korzysciach z wyboru slodkiej nieprawdy Odpowiedz Link
jan_stereo Badziewia filmowe 08.05.08, 21:18 nawet nie chce mi sie pisac czemu, niektore calkiem znosne inne wyjatkowo przecietne,ale ogolnie szkoda czasu i oczu..chociaz moze to ja sie wypalilem, nic naprawde godnego nie widzialem juz od bardzo dawna. leci to tak: Evening, The Bank Job, Walk Hard (czasami nawet smieszne,ale w miedzyczasie sikanie po umysle), Waitress, The Nines, Rescue Down, Breach, Blur...itd. itp Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Badziewia filmowe 08.05.08, 21:23 a i jeszcze dorzuce gniota'Before the Devil Knows You're Dead'.. Odpowiedz Link
shachar Re: Badziewia filmowe 09.05.08, 21:29 aj, to niedobrze, bo sobie wyobrazalam ,ze bedzie super tego ryzego Hoffmana cenie, bo tuman nie jest, poza tym recenzje, recenzje, recenzje.. pisze tak, bo miales racje z Atonement, brak spiecia, poza paroma fajnymi zabiegami formy-mala chodzaca do muzyki maszynopisarskiej, ale nie na tym jedynie polega dobre kino- film to nieoryginalny, wrecz zbrodniczo-kiczo. Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Badziewia filmowe 10.05.08, 00:29 akurat gdyby nie ryzy to ten film zupelnie bylby nie do ogladania, zenujacy jest jego kolega Hawk, tak jak i cale poprowadzenie napiecia akcji, zawracanie ludziom dupy zwyczajne... Odpowiedz Link
elissa2 "Sierociniec"? 09.05.08, 23:16 Nie lubię horrorów ale tu "wabi" reżyser "Labiryntu Fauna" jako producent i to, że ponoć bardziej zaskakujący niż "Szósty Zmysł" ... www.sierociniec.pl/# Odpowiedz Link
jan_stereo Re: "Sierociniec"? 10.05.08, 00:35 Elissko, ten horror to jeden z najwiekszych 'ambitnych' gniotow jakie ogladalem o tej tematyce, ziewalem i ziewalem, malo nie wyszedlem z kina...zero oryginalnosci,przestraszenia, wiecznie ten sam trick ze cos sie patrzy, male i brzydkie i przestraszone a przez to grozne i tak w kolo Macieju, juz to widzialem gdzies popieciokroc, o dziwo krytyka byla zachwycona tutaj w UK, nie bardzo wiem czym. O niebiosa nieskonczone lepszy byl przeciez nie tak stary (2006 ?)Silent Hill, wrecz arcydzielo strachu... Odpowiedz Link
elissa2 Re: "Sierociniec"? 10.05.08, 01:04 jan_stereo napisał: > Elissko, ten horror to jeden z najwiekszych 'ambitnych' gniotow jakie ogladalem o tej tematyce, ziewalem i ziewalem, malo nie wyszedlem z kina...zero oryginalnosci,przestraszenia, wiecznie ten sam trick ze cos sie patrzy, male i brzydkie i przestraszone a przez to grozne i tak w kolo Macieju, juz to widzialem gdzies popieciokroc, o dziwo krytyka byla zachwycona tutaj w UK, nie bardzo wiem czym. O niebiosa nieskonczone lepszy byl przeciez nie tak stary (2006?)Silent Hill, wrecz arcydzielo strachu... > Ćjejej jej! Ależ Ty pożyteczna Bestyjka jesteś! I wyręczyłeś bliźniego swego w nudzeniu się na gniocie! I w baniu się na arcydziele strachu! Dzięki Ci! ) Odpowiedz Link
lola165 Re:"Savages" 11.05.08, 15:47 Niech Was reka boska broni przed tym filmem!!! Dawno sie tak nie zdepresjonowalam i zohydzilam. Przygnebiajacy film o starosci w Ameryce.Skaczace staruszki w cekinowych miniowach do taktu"You make me feel soooo young...", obsceniczny tatus z demencja(nawet juz nie powiem co robi na samym poczatku filmu)i rodzenstwo(Laura Linney, P.S. Hoffman)rozdrapujace rany z dziecinstwa i idaca za tym nieudana doroslosc.blaaaah Odpowiedz Link
jan_stereo Re:"Savages" 11.05.08, 17:47 Dzieki Lola ze mnie uprzedzilas, bo wlasnie zbieralem sie do nabazgrania swego niezadowolenia z tego obrazu, ale z nieco innych powodow, jak samo pokazywanie przygnebiajacej starosci (bo taka prawda) nie jest niczym zlym, to jakos nic poza tym z tego filmu juz nie plynie, robi sie on wiec dosc szybko meczacy/ciezki w ogladaniu..zupelnie nie wciaga, tak jak i wiadomosci na GW, nawet jesli prawdziwe. Odpowiedz Link
lola165 Re:"Savages" 11.05.08, 22:50 nieno, prosze bardzo.ja ten film wypozyczylam ze wzgledu na dwojke tych aktorow, ktorych wymienilam, a zwlaszcza Hoffmana,ktory to ostatnio przewija sie w wielu obejrzanych przee mnie produkcjch.poczawszy od Mr. Ripley Utalentowanego, tam go Matt w polowie chyba zaciukal, poprzez Capote, ktorego uwielbiam, a Hoffman genialnie, z zimna krwia go odegral, do ostatnio widzianego, bardzo przyjemnego filmu z Tomem Hanks'em, Julia Roberts o kongresmenie Charlim, tytulu nie pamietam. facet, chyba brzydki, nie wiem, bo moje postrzeganie piekna jest z gola inne, ma to Cos.inteligentny cynizm, ale taki lagodny, z domieszka smutnej arogancji.no, wyrywa innym chodni spod stop. niestety, Savages zemdlily mnie na wstepie, do dzisiaj mi niedobrze, do Hoffmana nawet nie doszlam. Odpowiedz Link
shachar Re:"Savages" 19.01.09, 23:55 ja Savagesow obejrzalam wczoraj, w sama pore przed dzisiejsza wizyta w tzw. domu spokojnej starosci. Byliscie kiedys? totalne ubezwlasnowolnienie starych ludzi, nawet tych troche kumajacych, tak na wszelki wypadek. Rano wystawia sie ich do swietlicy, w koleczko, niech na siebie patrza. Widzialam jak jeden pan, pewnie nowy i nieoswojony, probowal stamtad zwiac, drobil stopkami i tym sposobem posuwal wozek do przodu, co sie posunal, to ktos sciagal go w tyl. ten film tylko pokazal to wszystko troche. Odpowiedz Link
jan_stereo The Oxford Murders 24.05.08, 21:59 wiekszosc postaci komicznie przerysowana, a to wcale nie komedia przeciez, glowne role Wooda i Hurta, to czyste posmiewisko aktorskie, belkoca cos bez ladu i skladu, nazywaja to matematyka i prowadza sledctwo, wedle nich samych pasionujace i tak tez sie staraja nieudolnie zachowywac... nie da sie tego ogladac.. Odpowiedz Link
shachar cafe zebulon 25.05.08, 16:13 jako, ze ten watek ma nazwe kino, zycie ,wydarzenia, ja dzis o cafe zebulon. Krotki spacerek po wsi Williamsburg, gdzie uliczki wieczorem starenkie i opustoszale jak w sandomierzu, tylko krzywe drzwi tu i owdzie i dochodzacy z nich loskot mowi, ze ktos sie jednak szwenda po nocy. prawie letni wieczor po plazy,G. mowi, chodzmy do zebulona, zobaczymy co graja.Chodzmy. W srodku ciemno i pusto, dopiero 10 wieczorem, kto by tam zrywal sie tak wczesnie na rozrywki. No ale wkracza najpierw kamerzysta z reczna kamera, mikrofonista, z mikrofonem na patyku i pacykiem sluchawek na tiszercie, zeby go nie pomylic z kamerzysta byc moze...potem ustawiaja sie bebny, klawisze, perkusja i jeszcze godzina czasu i mamy juz caly 9osobowy zespol dzieciakow z instrumentami, calosci przewodzi czarny pan z gitara elektryczna. Taki sobie pan, ani cool ani funky, ot zwyczajny obywatel Nigerii zapewne, po pewnym czasie okazalo sie ze rowniez bardzo przecietny instrumentalista, ale najwyrazniej szamanskie zdolnosci mial, bo jak potem pomyslelismy glosno z G., cos musialo byc na rzeczy, gosc przeciez skrzyknal wokol siebie grupe w liczbie osmiu, stwierdzil ze zagra w Nowym Jorku i zagral. Co tylko pokazuje jakie znaczenie w dzianiu sie rzeczy ma wlasciwy 'ciung na bramke' Brzmialo to mniej wiecej tak: www.myspace.com/zebuloncafeconcert no a panstwo audytorium...ooo, panstwo audytoriun to osobna historia. Ja nie wiem, jakie sa w nowym jorku zapasy brzydkich bialych kobiet z duzymi nosami i akompaniujacych im gostkow w okularach w rogowych oprawach, ale zapewnie bardzo duze, bo innych ludziow tam nie bylo. Wygladali oni wszyscy troche tak jakby sie umowili, ze odfajkuja w swoim kulturalnym kalendarzu item z napisem muzyka afro gitarowa, no w kazdym razie , panie uprawialy niesmiale gibolenia krzeselkowe, panowie zas bardzo stylowe ruchy dluzszymi fryzurami, bardzo a propos nawet w jakims klubie jazzowym. A juz najbardziej rozczulil mnie jeden rogowy okularnik i bokobrodacz, jak sobie dopasowal kroki z 'I'm soul man' pod te afrykanskie rytmy. Powiedzialam G. ze jest cudnie i ze ja to wszystko opisze, smial sie Odpowiedz Link
jan_stereo Chopper 26.05.08, 16:12 film juz dosc stary,ale ogladnac go warto ze wzgledu na sama tylko kreacje Erica Bany, gral czy tez nie gral w tym filmie, o to jest pytanie, ale zjeba mial w oczach najprawdziwszego :") Odpowiedz Link
jan_stereo The Other Boleyn Girl 26.05.08, 20:37 Film zagrany i nakrecony z gracja uczniow wystepujacych w szkolnym przedstawieniu dla rodzicow. Mala blondyna, bez ciena zrozumienia tego co gra (chociaz w sumie nic nie grala, wydymala tylko buzie do sloneczka niewinnie/bezmyslnie), juz zupelnie mnie zniechecila do swych zdolnosci aktorskich.Portman wypada blado, Bana jakby mu cala rodzina zmarla, a mimo to musial zagrac w filmie i sie jakos skoncetrowac na roli, tez jakiegos takiego nijakiego krola. Same obrazy podobnie jakies takie niewiadomo gdzie ze swym klimatem,niby mroczne, chociaz nic mrocznego sie nie dzialo, cale teatralne maniery aktorow az nadto sztuczne by w nie uwierzyc..zawracanie dupy ten film. Juz pomijam glupawosc sceny w ktorej niosa na noszach krola z polowania bo zostal zraniony, by chwile potem cala rana okazala sie jakims zadrapaniem na dloni opatrywanym przez blondyne, zenada..No i cala wielka intryga, rodem z jakiegos Bravo, kto kogo poslubi i czy poslubi, sie spodoba, i jak bylo, czy kichal czy chrzakal, no i co bedzie miala z tego rodzina, tak prosto, bez zadnych niedopowiedzen. Odpowiedz Link
lola165 Re:Indiana Jones and Krysztalowa Czacha 28.05.08, 01:04 bardzo jestem podbudowana i wzruszona.nasz Harrison Ford w swietnej formie,( on z tych co jak wino, im starsze tym lepszy)szybka akcja w Ameryce McCarthego, miasteczko KGB wylatuje z hukiem nukiem, a nasz Indi w lodowce.piekne.no i znaleziona milosc z jej owocem, ale nie bede psuc tym, ktorzy jeszcze nie widzieli. polecam Odpowiedz Link
elissa2 Mistrz i jego 3 Małgorzaty 29.05.08, 00:36 W najnowszym numerze tygodnika "Forum" kilka niezwykle ciekawych artykułów. M.in. ten, o M. Bułhakowie. Gdyby nie one, jego żony, nie miałby go kto leczyć, pocieszać, wyciągać z dołów i nałogów. Gdyby nie one, nie napisałby chyba swojej niezwykłej powieści. Pierwsza, szlachcianka, Tatiana Łapa. Łączyły ich nieposkromione, wariackie uczucia. Wypłakała u swoich rodziców pozwolenie na małżeństwo. Uratowała mu życie, gdy zachorował na tyfus. Ale jakieś 5 lat później przyszedł pewnego dnia do domu z szampanem oznajmiając, że muszą się rozwieść. Druga, szlachcianka, Lubow Biełozierska, chyba "prototyp" powieściowej Małgorzaty. Ich życie rodzinne polegało głównie na tym, że większość czasu spędzali w łóżku, rozebrani, poklepując się po plecach poniżej pasa. Trzecia, Jelena - żona generała Szyłowskiego porzuciła męża by spędzić z Bułhakowem resztę ... jego życia. Jakim cudem Bułhakow ocalał po tym jak napisał list do Stalina, w którym krytykował cenzurę, deklarował się jako gorący zwolennik daleko idących swobód obywatelskich, orędownik inteligencji jako najbardziej wartościowej warstwy społecznej, zmiecionej przez rewolucję i jeszcze parę takich sugestii? I inne ciekawe sprawy i sprawki ... Odpowiedz Link
elissa2 Kim Ki-duk 29.05.08, 00:56 Też w najnowszym numerze Forum ... Kim Ki-duk to najsłynniejszy chyba koreański reżyser, który zdobywa nagrodę za nagrodą na europejskich festiwalach, w Wenecji, w Berlinie, w Karlowych Warach, w Locarno ... Z czego, jego zdaniem, wynika ta popularność ... Odpowiedz Link
shachar sex and the city 30.05.08, 16:54 bardzo rozweselila mnie krotka notatka w dzisiejszej gazecie, ze geek squad, czyli taki dept w pewnym sklepie z elektronika, wyszedl z inicjatywa : chlopaki beda pelnic dyzury na seansach o 7 wieczorem i rozdawac gry elektroniczne dla tych, ktorzy zostali zaciagnieci do kina na 'sex and the city', ale w zadnym wypadku nie chca tego ogladac. ja osobiscie jestem juz tak zbombardowana reklamami, ze zamykam oczy kiedykolwiek widze SJP wyzierajaca na mnie, nie wiem ile jeszcze pieniedzy mozna wydac na to badziewie czteroosobowe, po prostu jak widze te 4 laski smiejace sie dramatycznie,to mi sie przypominaja 'dziewczyny do wziecia' i srebrnozebna Szykulska z tekstem ' dziewczyny, a teraz bedziemy sie strasznie smiac'. glupie prukwy, dalabym kazdej po glowie jakims trepem Odpowiedz Link
elissa2 Re:Troche godnosci,bez takich syzyfow tutaj,prosze 30.05.08, 22:41 A o co chodzi??? Co się stanęłło??? Odpowiedz Link
jan_stereo Re:Troche godnosci,bez takich syzyfow tutaj,prosz 30.05.08, 23:32 sitc to przeciez capstwo bez znaku zapytania, nie ma nawet czego rozkminiac.. chociaz ceni sie ze Sha Sha sie podjela kontemplacji tegoz, pelen respect i sex in the city :")) Odpowiedz Link
elissa2 Re:Troche godnosci,bez takich syzyfow tutaj,prosz 30.05.08, 23:44 jan_stereo napisał: > sitc to przeciez capstwo bez znaku zapytania, nie ma nawet czego rozkminiac.. chociaz ceni sie ze Sha Sha sie podjela kontemplacji tegoz, pelen respect i sex in the city :")) > Ale przecież ona właśnie pluje po kątach na ten sitcom pisząc tak: "bardzo rozweselila mnie krotka notatka w dzisiejszej gazecie, ze geek squad,czyli taki dept w pewnym sklepie z elektronika, wyszedl z inicjatywa : chlopaki beda pelnic dyzury na seansach o 7 wieczorem i rozdawac gry elektroniczne dla tych, ktorzy zostali zaciagnieci do kina na 'sex and the city', ale w zadnym wypadku nie chca tego ogladac." Odpowiedz Link
jan_stereo Re:Troche godnosci,bez takich syzyfow tutaj,prosz 30.05.08, 23:54 Dziecko moje,ale bez slow sie pewne sprawy kuma... Odpowiedz Link
shachar Re:Troche godnosci,bez takich syzyfow tutaj,prosz 30.05.08, 23:53 o ty skwarku, za te slowa nie dam ci posiedziec na moim lezaku z rzeczy honorowych to chyba tylko nie pije wermutu, a tego sexu nie nawidze od czasu kiedy pewna pani psycholog powiedziala ze dobrze by mi zrobilo gdybym ogladala wiecej i sie uczyla. no wiec nastapil zdrowy odruch i stwierdzenie, ze reszta trenuje szaybe. ja tez, ale chyba innego rodzaju Odpowiedz Link
jan_stereo Re:Troche godnosci,bez takich syzyfow tutaj,prosz 30.05.08, 23:56 a ogladalas kurwa kung fu hustle ps. powiem Wam ze wpierdala mnie ta cenzura na forum... Odpowiedz Link
shachar Re:Troche godnosci,bez takich syzyfow tutaj,prosz 31.05.08, 00:13 ogladalam polowicznie, jak sie ganiali naokolo beczki z prochem absurdello w wykonaniu chinczykow bylo naprawde przedniej jakosci, zgadzam sie a cenzure jak znam sprawy to uskutecznisz sam o 5,30 rano ale ja bym zostawila, zawsze to swiezy powiew i chleb powszedni, teodycea niech bedzie od swieta Odpowiedz Link
jan_stereo Re:Troche godnosci,bez takich syzyfow tutaj,prosz 31.05.08, 00:15 Twoich wpisow nigdy nie tykam.. Odpowiedz Link
shachar Re:Troche godnosci,bez takich syzyfow tutaj,prosz 31.05.08, 00:22 bo po prawdzie tam nie ma czego tykac, nie stawiam zadnej tezy, nic nie twierdze, to pewnie dlatego wiem to dobrze, tak naprawde nie mam nic doglebnie przemyslanego, tylko potrzebe obracania wszystkiego w niewazne Odpowiedz Link
shachar snatch 01.06.08, 14:42 nie podszedl mi i wylaczylam, bo cos musi byc nie teges, jesli dwa razy w ciagu tygodnia na nim usnelam, nie ma sensu dluzej trzymac w maszynie szkoda, bo mialo byc fajne, pikes-smikes, moi znajomi izraelici bardzo polecali, ale powinnam sie tak nie sugerowac,bo Boaz to znany glupol, chociaz cwaniak jakich malo Odpowiedz Link
jan_stereo Re: snatch 01.06.08, 16:31 bardzo drewniana, grubo szyta, pseudo blyskotliwa akcja w tym filmie, mnie on zmierzil jako taka szara przecietnizna, a z drugiej strony, cala masa pozytywnych recenzji, ale to bylo dawno temu.. Odpowiedz Link
shachar Re: snatch 02.06.08, 00:32 no wlasnie, ten guy richie zostal okrzykniety niewiadomo kim, a gdzie w tym filmie utkanie i rozwiniecie staranne historyjki? nie ma, nie ma wdzieku, to po co robic filmy Odpowiedz Link
jan_stereo Kung Fu Hustle 01.06.08, 19:57 shachar napisała: > ogladalam polowicznie, jak sie ganiali naokolo beczki z prochem wokol beczki z prochem ? mowisz o filmie gdzie byl gang siekier i wiecznie kopcaca pety wlascicielka swinskiej kamienicy/osiedla ? sprawdzam, bo jakos beczki z prochem i gonitwy wokol niej nie kojarze w KFH.. Odpowiedz Link
shachar Re: Kung Fu Hustle 02.06.08, 01:14 eeyy, moze nie ganiali sie naokolo beczki, ale ganialiby sie, gdyby mogli, o! Odpowiedz Link
elissa2 Re: Kim Ki-duk 02.01.09, 02:32 Bin Jip - Pusty dom It`s hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream. Mała próbka tego, że Kim Ki-Duk faktycznie ciekawym twórcą (w przypadku tego filmu, producent, autor scenariusza i reżyser) Niezwykły film. Kolejny do 'mego' zbioru 'takich filmów. Ale nic więcej nie powiem ... Kto nie widział niech koniecznie zobaczy. Jedyne co mogę zdradzić ... zaskoczyło mnie to, że mąż tej dziewczyny miał taki sam dzwonek w komórce, jaki mam ja w swojej. Odpowiedz Link
shachar ostatnia misja 07.01.09, 16:08 jesli nie widzieliscie filmu 'ostatnia misja' z Gajosem i Fronczewskim, to nic nie widzieliscie.nawet nie umiem tego nazwac, wszystkie kalumnie sa niedostatecznie opisowe. a tymczasem z netflixu przyplynal do mnie 'we own the night', podobna tematyka, policjanci i zlodzieje, ktos chce kogos zabic. no i co? mozna zrobic film o szczelaniu ,ze widz nie chowa sie za kanape z zenady? tylko to' i love you' na koncu, no ale ogladalismy film amerykanski. Pan Zajecza Warga jak zwykle nie odstawial maniany, bardzo lubie na niego patrzec.Duvall tez. Bo sa aktorzy i cala reszta. Gajos jest aktor, moze zagrac w dennym filmie i sie nie zblaznic, Fronczewski juz nie. Odpowiedz Link
elissa2 Re: ostatnia misja 07.01.09, 17:53 shachar napisała: > jesli nie widzieliscie filmu 'ostatnia misja' z Gajosem i Fronczewskim, to nic nie widzieliscie.nawet nie umiem tego nazwac, wszystkie kalumnie sa niedostatecznie opisowe. > To znaczy że co? Podobał się Tobie czy nie? Odpowiedz Link
elissa2 występ live 02.06.08, 01:58 mój, jako akt desperacji ale na szczęście publiczność była bardzo życzliwie nastawiona Moja mama tak mnie dziś wymęczyła... Ma takie fazy. Tak marudziła, że zdesperowana zaczęłam wokół niej ... nucić i tańczyć zorbę, w parku dokąd prawie przemocą ją wyciągnęłam. Ludzie się patrzyli. Moja mama prosiła, żebym nie robiła z siebie pośmiewiska. A ja na to, głośno, że skoro moja mama sama wpędza się w depresję to ja mogę robić z siebie "wariatkę". Parę osób szczerze i naprawdę z serdecznością się uśmiechnęło. Mamie też buzia się rozpogodziła. Nie na długo ale zawsze to coś. )) Odpowiedz Link
jan_stereo Iron Man 02.06.08, 21:45 Nieogladalna zenada, nieustanjie nadymana glupota amerykanskich patriotycznych (i wszelakich innych) popelin filmowych dla malych polglowkow..gra aktorska w zasadzie nieistniala, byly jakies tam efekty niespecjalnie specjalne... Odpowiedz Link
shachar Re: Iron Man 02.06.08, 22:01 no to super ze ide to za 2 godz, juz sie nie moge doczekac, 8-/ Odpowiedz Link
elissa2 Re: Iron Man 02.06.08, 22:21 shachar napisała: > no to super ze ide to za 2 godz, juz sie nie moge doczekac, 8-/ > Czy to jakaś nowa moda na oglądanie gniotów? Hobby czy masochizm? Czy też losowo wybieracie te filmy? Odpowiedz Link
shachar Re: Iron Man 03.06.08, 13:29 kurde, niewiele pamietam ) bo po pierwsze takich filmow jest na peczki ostatnio, tak ze czy po niebie lata batman czy iron man to jest dokladnie wszystko jedno, a po drugie jakis napoj bombelkowy gronowy udalo mi sie potem wypic, a potem jeszcze chmielowy film trzymal sie konwencji i to chyba chodzilo,fajny jeff bridges dawno niewidziany, ale tak jak mowie, wszystko juz bylo, wszysciutko chociaz nie, bylo tam takie fajne przesuwanie w powietrzu holograficznych obrazkow, lepsze niz w 'minority report' Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Iron Man 03.06.08, 13:46 nie ma sie co czaic, widze ze sie podobalo :")) Mnie odrzucila szablonowosc postaci, wszyscy byli niemal jak z papieru, skserowani po raz n-ty, juz po kilkunastu minutach wiedzialem co bedzie do samego konca i tak sie to wlasnie toczylo, schematycznie az do bolu, jak cepem przez leb. Bridges,to owszem i zajebiscie wygladal, ale nic ponad to, tak wiec, szybko opatrzyla mi sie jego niekonwencjonalna charakteryzacja. Przyznam sie, ze wolalem i to o niebo wszystkie batmany, rowniez Hulk bylo duzo ciekawszy, chociazby za sama glowna postac (to samo Batman, a czesto i drugoplanowcy, a moze zwlaszcza), no i sama fabula jakas taka w tych filmach byla bardziej trzymajaca sie psychologicznej rzeczywistosci...Jedynie Spiderman mnie odrzucil mocno, chociaz nie az tak, ja wyszedlem po godzinie z Irona Mana.. ps. zaimponowaly Ci holograficzne obrazy ? To ogladnij sobie Akire albo Ghost in the Shell 2 (a i jeszcze z 10 bardziej bajeranckich obrazow moglbym dorzucic), stare filmy (wzglednie), a wizualnie o lata swietlne ciekawsze. Odpowiedz Link
shachar Re: Iron Man 03.06.08, 16:13 zaraz podobalo jeszcze mi bomble nie wywietrzaly wiec sobie milo pisze, to byl ogolnie becwalski letni wieczor i iron man mi sie jakos tam wkomponowal nieszkodliwie, aczkolwiek uwazam zachwyty tutaj u nas za zwyczajnie przesadzone, zwlaszcza Downeya tak chwala, a on przeciez nie zrobil nic wiecej od tego, co zwykle, czyli strzelal wicami z predkoscia karabinu maszynowego. Hulka nie ogladalam bo sam wyglad postaci-duzy i zielony, wydal mi sie maksymalnie glupi Wczoraj zobaczylam zajawke nowego Hulka z edwardem nortonem i timem rothem (!) Jakos wole pajaka od batmana, ktoren to troche sie zestarzal, ale mowie teraz o starych odcinkach, ostatniego nie widziawszy jeszcze o tym, co bedzie w czerwcu, no wiec bedzie sama bryndza, z tego co sie zorientowalam w previews, wchodzi jakas kretynska komedia ze stillerem i z downeyem 'tropic thunder', no i zenada do kwadratu- 'love guru' wobec tego nastawiam sie na netflixa , jasne dorzuc cos jeszcze do kolejki, na razie mam 94 pozycje, a zgadnij co jedzie na jutro, kung fu hustle, bo sie zawstydzilam ze nie wiem, jak z ta beczka bylo a widziales 'the fall'? przydlugachowata nuda piekne zdjecia, zapamietam na pewno te dziewczynke jak gryzla swoj gips szczerbatymi zebami. no i slodka scena ostatnia, te lobrazki archiwalne z dawnych kaskaderskich wyczynow, wzruszylam sie. Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Iron Man 04.06.08, 11:02 jak sie idzie do kina 'przy okazji' to zawsze to obrazowi filmowemu pomaga, zwlaszcza kiedy marny :")) Hulk nic nadzwyczajnego,ale jakies resztki inteligencji tam byly widoczne w zachowaniu sie bohaterow, a Hulkowi bardzo pomogl Bana, tak uwazam. Batmana, to lubilem tego z Nicholsonem i Carrey'em, Kidman, Spiderman mnie odrzuca, bo taki niemal a'la American Pie (sam w sobie nienajgorszy) zrobiony, i generalnie Maguire mi jako pajeczarz zupelnie nie lezy, nie z ta jego geba (a moze poprzednimi rolami) grzecznie poetyczna...The Fall jakos odkladam na kiedy indziej, mecza mnie te ostatnie rozbuchane wizualnie filmy rosyjskich rezyserow, tak jak Rycerze Nocy chociazby, czy jakos tak. A co do Stillera, on juz dawno przestal byc zabawny, stal sie za to zalosny... Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Iron Man 04.06.08, 11:06 Downey, najlepsze co widzialem od niego (ostatnio) z tego typu lekkich filmow to pokazal w Kiss Kiss (sam film taki sobie), przynajmniej byl smieszny, a nie idiotyczny... Odpowiedz Link
shachar Re: Iron Man 04.06.08, 14:28 ja Downeya uwielbialam w 'home for the holidays', moj ulubiony film swiateczny ), potem juz troche opatrzyla mi sie jego maniera, jeszcze troche lubilam go w 'us marshalls', a moze to byl' fugitive', bo to sa dwa identyczne filmy..w 'zodiaku' tez ętelegętnego misfita gral.. ogolnie nie narzekam, aczkolwiek nie do konca i nie w 100% to jest TO.Robercikowi ostatnio czegos brakuje, moze tego co ma Mcconaughey? totalne bezczelne szczerzenie zebow Lubie Ryża Hoffmana, nawet za ten epizodzik ze stillerem w 'along came polly'i rozne inne a Ty widze Cene masz w cenie i to juz od jakiegos czasu Odpowiedz Link