jan_stereo Pathfinder 17.10.08, 23:15 Film co prawda ogladalem juz jakies pol roku temu (albo i lepiej),ale mi sie nie chcialo (albo juz to zrobilem, nie wiem) skrobac, a mysle ze warto, skrecony jest bardzo zrecznie, fabula jest prosta i spojna, dosc surowa i bardzo naturalna. Dzieje sie w czasch kiedy siejacy postrach wikingowie grabili dalekie lady, tak jak w tym przypadku, zyjacych sobie w zgodzie z natura indian wsrod ktorych zaplatal sie swego czasu maly wiking, znaczy chlopiec ocalaly z rozbitej lodzi i przygarniety przez tubylcow. Aktor znany z WP (wladca pierscienkow), jak znalazl, dobry jest, mucha nie siada, obrazy natury sliczne, sporo mocnych scen tez, nie ma strzelaniny pukawkowej (sorki Szaszka),ale sa inne, dawne techniki, udane wizualnie, troche przypomina sceneria Apocalipto, a klasa zblizona... Odpowiedz Link
jan_stereo Felon 17.10.08, 23:20 Bardzo krociutko, dla samego Vala Kilmera warto (chociaz on raczej epizodycznie tu jest), ktory upodobnil sie wrecz niemozebnie do Jeffa Bridgesa, nie ma strzelanki pukawkowej,ale jest mordobicie, no i jeden kolo z Lostow, ten murzynek ale w nieco innej roli, czarnego typa wieziennego :")) Odpowiedz Link
jan_stereo Dark City 17.10.08, 23:28 Film stary ale jary, sobie go raz jeszcze postanowile obejrzec, spore podobienstwo do 13 Pietra (tez bardzo przyjemny obraz, calkiem ladny, zwlaszcza jak ktos lubi lata 40-ste, tak samo mamy i tutaj). No i mamy bardzo mroczny nastroj, niezwykle smakowity, niemalze jak skopiowany z Blade Runnera, ta noc i cienie, deszczowosc,swiatla z polmroku i duszaca prawda gdzies skryta, tak gleboko, ze sie mozna poczuc nieswojo, z dreszczem, no i glowne postaci, probujace nabrac odechu na naszych oczach, caly czas o kilka cali od nieludzkiej granicy, sprawiajacej ze jeszcze sa cali... Odpowiedz Link
elissa2 Mr. Scruff 'Get A Move On' 19.10.08, 19:18 Muzyczka świetna! pl.youtube.com/watch?v=MS_CLIF1h-o&feature=related/ Ale czy KTOŚ potrafi mi wytłumaczyć dlaczego jest to "amazingly fun video"? Może i jest. Ja nie kwestionuję, nie wyśmiewam się ... Odpowiedz Link
shachar body of lies 22.10.08, 14:43 ten tego...chcialam zobaczyc dykaprio... teraz bardzo sie tego wstydze, dawno nie ogladalam takiego gniota, akcja polegala na wsiadaniu i wysiadaniu do bardzo drogich limuzyn, przy okazji dowiedzialam sie ze agenturalnosc na jarmarku w syrii polega na wyjsciu z lincolna i chodzeniu miedzy tubylcami z komorka przy uchu w ciemnych okulartach i czapce, nikt nie poznal ze dykaprio nie jest arabem, oprocz mnie hyhy, no ale ja jakas glupia jestem dykaprio godzinami stal tak po roznych jarmarkach, potem szedl do siedzib policji a potem znowu na jarmark, bo to byl tajny agent i tak dalej i w tem podobie,jednym slowem stekbzdur Odpowiedz Link
shachar 3.10 do Yumy 23.10.08, 01:50 na dvd natomiast obejrzalam sobie remake Yumy, bardzo mi sie podobal, biedny christian bale! Peter fonda w epizodzie, bardzo kombojski no i ten zloczynca, prawa reka szefa bandy, bardzo fajnie przystylizowany, no naprawde, wywazony odpowiednio kawalek przyzwoitego kina. Odpowiedz Link
jan_stereo Re: 3.10 do Yumy 23.10.08, 08:58 mnie sie nowa wersja podobala tak sobie, jak juz mowilem (no ale ja sie wypralem z latwych i prostych uczuc filmowych dawno temu), ale ow 'prawa reka' szefa bandy byl najjasniejszym punktem filmu dla mnie i generalnie najlepiej odegrana rola. Czekam wiec na dalsze newsy... Odpowiedz Link
shachar Re: 3.10 do Yumy 23.10.08, 09:30 prawda jest, ze na koncu przyswirowali troche po kowbojsku z tym ,ze Zloczynca sam wsiadl do pociagu wieziennego, a wierny kon biegl wzdluz torow, no ale...i tak byla to perelka w porownaniu z tym gniotem nowoczesnym o szpiegach, wspomniana nizej. Prawda jest tez ze 'prawa reka' byl straszny zboj i najjasniejszy punkt co do uczuc prostych, sama bylam zdziwiona, ze taka prosta historyjka, po konsku zakonczona, milo spoczela u mnie na poleczce z napisem'ladne', byc moze z samego zaskoczenia i niespodziewania, lapalam sie podczas ogladania na wrazeniu ze 'oooo, jak mi sie dobrze oglada') Odpowiedz Link
elissa2 Jakie to filmy? 25.10.08, 00:52 elissa2 napisała: "A wiesz, lubię takie filmy o duszach wracających na ziemię bo cos tam jeszcze dobrego muszą zrobić, naprawić ..." jan_stereo napisał: "znam takich kilka..." Podziel się wiedzą, plisss Może jakiś fajny przeoczyłam? Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Jakie to filmy? 25.10.08, 19:33 zadnego fajnego nie przeoczylas, zwlaszcza jesli jakis juz widzialas, mnie sie one srednio podobaly, wrecz takie sobie, zatem nie polecam :")) ps. juz wole zrobic liste najlepszych filmow... Odpowiedz Link
elissa2 Re: Jakie to filmy? 25.10.08, 20:17 jan_stereo napisał: > zadnego fajnego nie przeoczylas, zwlaszcza jesli jakis juz widzialas, mnie sie one srednio podobaly, wrecz takie sobie, zatem nie polecam :")) > A może wobec tego Ty przeoczyłeś? A "Defending Your Life"? Cy tes bzytki??? A ja czasem lubię obejrzeć takie lekkie bajeczki, szczególnie wtedy gdy prawie nie wiem jak się nazywam" i oglądanie czegoś głębokiego, ambitnego byłoby tylko na szkodę filmu. > > ps. juz wole zrobic liste najlepszych filmow... > Zrób, zrób! Może chociaż z jeden z moich ulubionych znajdę na niej? )) Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Jakie to filmy? 25.10.08, 20:40 elissa2 napisała: > A może wobec tego Ty przeoczyłeś? > A "Defending Your Life"? > Cy tes bzytki??? Nie wiem, ale okladka mnie do niego zniecheca :") > A ja czasem lubię obejrzeć takie lekkie bajeczki, szczególnie wtedy gdy prawie nie wiem jak się nazywam" i oglądanie czegoś głębokiego, ambitnego byłoby tylko na szkodę filmu. a to sie zgadza,ale ja lubie troche inne bajecki :") (odpadaja wszelkie telenowele) > Zrób, zrób! > Może chociaż z jeden z moich ulubionych znajdę na niej? )) czy to jest nutka szyderstwa ? :")) Odpowiedz Link
elissa2 Re: Jakie to filmy? 25.10.08, 20:46 jan_stereo napisał: > elissa2 napisała: > > Zrób, zrób! > > Może chociaż z jeden z moich ulubionych znajdę na niej? )) > > czy to jest nutka szyderstwa ? :")) > A w życiu! Nigdy nie szydzę! Przynajmniej świadomie. To jest tak ... Gdybym z tematyki, która mi najbardziej leży, oglądała tylko to, co wybitne, oglądałabym może 1 film na dwa lata albo i rzadziej. Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Jakie to filmy? 25.10.08, 20:59 a jaka tematyka Ci lezy, jesli mozna wiedziec ? ps.i skad wiesz czy jakis film jest wybitny, nim go nie zobaczysz, a to zmusza przeciez do ogladania, no i sa jeszcze filmy bardzo dobre i dobre, dopiero pozniej schodzimy do przecietnizny i gniotow... i bym zapomnial widzialas wreszcie to co sciagalas ? Odpowiedz Link
elissa2 Re: Jakie to filmy? 25.10.08, 21:36 jan_stereo napisał: > a jaka tematyka Ci lezy, jesli mozna wiedziec ? > No właśnie ... tzw komedie romantyczne, dramaty psychologiczne, dramaty fantasy (np."Powder", "Practical Magic", "Fluke", "Joe Black" - znam Twoje zdanie o nim ), czasem historyczne, czasem biograficzne ... Żadnych texańskich masakr, horrorów w zasadzie też nie ... > > ps.i skad wiesz czy jakis film jest wybitny, nim go nie zobaczysz, a to zmusza przeciez do ogladania, no i sa jeszcze filmy bardzo dobre i dobre, dopiero pozniej schodzimy do przecietnizny i gniotow... > A skąd Ty wiesz? Jak widzę, że nudy na pudy, miernota lub wręcz gniot to nie oglądam do końca. > > i bym zapomnial widzialas wreszcie to co sciagalas ? > ściągało się 18 godzin ale jest i działa! I już - sprawdzając czy działa - obejrzałam kilka pierwszych minut. I już wiem co wspólnego ma z tym filmem "love of the loveless" I Gosia musi koniecznie i wnikliwie obejrzeć tę pierwszą scenę z maklerką! Oj, już czuję że będzie uczta!!! Odpowiedz Link
elissa2 Fool's Gold 28.10.08, 20:56 "Nie wszystko złoto co się świeci" - komedia Ktokolwiek widział? Ktokolwiek wie? Dobry? Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Fool's Gold 28.10.08, 21:45 elissa2 napisała: > "Nie wszystko złoto co się świeci" - komedia wszystko inne tylko nie komedia, nie wiem, ani razu sie nie zasmialem, choc na placz tez sie nie zbieralo... > Ktokolwiek widział? Ktokolwiek wie? > Dobry? ja rozumiem, ze Ty szukasz tej romantycznosci pomiedzy Maghujojejem i Huda Kaska, jesli tak, to jak najbardziej znakomity film, choc wyszukania w tych ich 'romansie' tyle, co na kolonijnym obozie pomiedzy dwojgiem zakochanych kolonistow. Film jako calosc mocno przecietny, uroki cial i widoki, jak i walentynkowy faktor slodkosci, na bardzo wysokim poziomie, film idealny do wieczornej herbatki i pudelka czekoladek marki Wedel, moze nawet lampki wina, szczegolnie polecany w ciemne, jesienne, pelne zimna wieczory... strasznie przepraszam za swoj styl, moze ktos inny doradzi... Odpowiedz Link
elissa2 Re: Fool's Gold 28.10.08, 21:57 jan_stereo napisał: > elissa2 napisała: > > > "Nie wszystko złoto co się świeci" - komedia > > wszystko inne tylko nie komedia, nie wiem, ani razu sie nie zasmialem, choc na > placz tez sie nie zbieralo... > > > Ktokolwiek widział? Ktokolwiek wie? > > Dobry? > > ja rozumiem, ze Ty szukasz tej romantycznosci pomiedzy Maghujojejem i Huda Kaska, > (czy chciałeś napisać 'jaK rozumiem'?) Otóż niekoniecznie. Przede wszystkim nęci mnie to poszukiwanie wraku hiszpańskiego statku pełnego skarbów. Ale fajnie, że Matthew tam będzie, nie zaprzeczam. Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Fool's Gold 28.10.08, 22:15 elissa2 napisała: > Przede wszystkim nęci mnie to poszukiwanie wraku hiszpańskiego statku pełnego skarbów. to tu bym na wiele nie liczyl, duzo, duzo lepsi sa Piraci z Karaibow z czesci Pierwszej i aktorzy tez nie brzydcy, a wizualnie przepasc miedzy oboma filmami, jak i sama gra (nawet na tej klasy filmy) :")) > Ale fajnie, że Matthew tam będzie, nie zaprzeczam. tak wiec, dobrze ze Matthew tam bedzie :")) Odpowiedz Link
elissa2 Re: Fool's Gold 28.10.08, 22:33 jan_stereo napisał: > elissa2 napisała: > > > Przede wszystkim nęci mnie to poszukiwanie wraku hiszpańskiego statku pełnego skarbów. > > to tu bym na wiele nie liczyl, duzo, duzo lepsi sa Piraci z Karaibow z czesci Pierwszej i aktorzy tez nie brzydcy, a wizualnie przepasc miedzy oboma filmami, > jak i sama gra (nawet na tej klasy filmy) :")) > Wyobrażam sobie. Odpowiedz Link
aretha04 Re: POMOCY! 03.11.08, 14:14 i to na poważnie, bez podśmiechujek, bo mi mój siwy włos nie pozwoli na wygłupy na jaki i czy warto iść na któryś z tych filmów? no, wiecie, nie lubię much w nosie (nie w moimDD) i tego ewentualnego biadolenia www.multikino.pl/ursynow/repertuar,nastepnedni,1.html mam kino "pod nosem", spacerkiem 7 minut, ale wyyyyyyyyyyyciągnąć (nie powiem KogoDD) to i dźwig nie pomoże Znajoma zachwalała film "Mamma Mia!", mam obiecane, ale narazie: czekam, czekam, tydzień minął, teraz drugi i pewnie następny będzie... acha, dyskrecja zapewniona Odpowiedz Link
shachar Re: POMOCY! 03.11.08, 14:43 mi te tytuly niewiele mowia, a nocny pociag z miesem przebija wszystko !) obejrzalabym pila V,ale w domu, nie w kinie. ktos mi mowil ze pila jest dobra seria, nie wiem bo nie lubie sie bac, az do tegorocznego halloweenu, kiedy to zamarzylo mi sie obejrzenie jakiegos straszydla i mnie trzyma. Odpowiedz Link
aretha04 Re: POMOCY! 03.11.08, 16:23 shachar napisała: > nocny pociag z miesem przebija wszystko !) ze względu na tytuł? mnie sie też podoba tylko jak później jeżdzić metrem? na Piłę chyba nie zdecyduję się, żal mi pieniędzy, żeby być może cały film przesiedzieć z zasłoniętymi oczami krwiste filmy nie dla mnie... Odpowiedz Link
elissa2 Re: POMOCY! 03.11.08, 15:16 Idź na "Mamma Mia"! Ale i "Noce w Rodanthe" ponoć warto zobaczyć (hihihi ... jak to Jasiek przeczyta!) A buuuuuuu ... ja chcę iść z Tobą! Odpowiedz Link
elissa2 Re: POMOCY! 03.11.08, 15:42 elissa2 napisała: > Idź na "Mamma Mia"! > Ale i "Noce w Rodanthe" ponoć warto zobaczyć (hihihi ... jak to Jasiek przeczyta!) > A buuuuuuu ... ja chcę iść z Tobą! > I jeszcze ... Z tego jadłospisu chętnie zakosztowałabym "Tajne przez poufne" oraz " Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi" Odpowiedz Link
aretha04 Re: POMOCY! 03.11.08, 16:29 dlaczego zabije? z opisu filmu to boję się, żeby mnie nie ciosano kołków na głowie ale mogę poczekać, aż przyjedziesz i pójdziemy razem lubię Richarda Gere Odpowiedz Link
elissa2 Re: POMOCY! 03.11.08, 20:23 aretha04 napisała: > dlaczego zabije? > Kto? Jasiek? Nie, no zabić to nie zabije ... Ale co pomyśli ... )) Jasiek, i tak wiemy, że to przeczytałeś! )) No powiedz, powiedz ... )) > > z opisu filmu to boję się, żeby mnie nie ciosano kołków na głowie > Którego filmu? I kto miałby Ci te kołki ciosać i dlaczego? > > ale mogę poczekać, aż przyjedziesz i pójdziemy razem > Ehhh, super by było ... > > lubię Richarda Gere > Ja też. Odpowiedz Link
aretha04 Re: Elisska, trudno, wpadłaś 04.11.08, 16:14 we własne sidła, teraz już się nie możesz wykręcić i żadne tam "Ehhh" Ociec Założyciel kazał, to trza Jego słuchać potem po Nocach będziemy sobie razem wzdychać Och! Achhh! przy butelce gustownego wina PS mieszkam z mężem i z dwoma psiakami, ale kundele nie potrafią ciosać Odpowiedz Link
elissa2 Re: Elisska, trudno, wpadłaś 04.11.08, 22:46 aretha04 napisała: > we własne sidła, teraz już się nie możesz wykręcić > Ani mi w głowie wykręcanie się! > > i żadne tam "Ehhh" > Ociec Założyciel kazał, to trza Jego słuchać > > potem po Nocach będziemy sobie razem wzdychać Och! Achhh! > przy butelce gustownego wina > > PS > mieszkam z mężem i z dwoma psiakami, ale kundele nie potrafią > ciosać > Odpowiedz Link
jan_stereo Noce w Rodanthe 03.11.08, 20:36 ..jak najbardziej, ale to juz bez towarzysza, mysle, ze z Elisska (wiadomo gra tam Rysiek)bylo by wrecz przecudownie ten film zobaczyc, moze sie zgadajcie i wio do kina razem, jakies gustowne winko mozecie wczesniej spalaszowac, albo co tam saczyc lubicie :")) Odpowiedz Link
aretha04 Re: dzięki:) 04.11.08, 15:54 "Mamma Mia" zaliczona! kurcze, w życiu nie przypuszczałam, że na poranki będę chodziła z własnym mężem a może już weszliśmy w fazę dzecinnienia? film faktycznie lekki, relaksujący, no, nie całkiem, bo jak zwykle w multikinie zbyt głośno ale w końcu na film poszłam, nie do kina, a z szeptania sobie do ucha już wyrośliśmy Odpowiedz Link
elissa2 Re: dzięki:) 04.11.08, 22:56 aretha04 napisała: > "Mamma Mia" zaliczona! > > kurcze, w życiu nie przypuszczałam, że na poranki będę chodziła z > własnym mężem > ))))))))) > > a może już weszliśmy w fazę dzecinnienia? > A gdzież tam! Wy ciągle jeszcze jesteście młodzi i tacy już chyba na zawsze pozostaniecie. > > film faktycznie lekki, relaksujący, no, nie całkiem, bo jak zwykle w multikinie zbyt głośno > ale w końcu na film poszłam, nie do kina, a z szeptania sobie do > ucha już wyrośliśmy > A Koledze Małżonkowi jak się podobał? Odpowiedz Link
jan_stereo Tajne przez poufne 03.11.08, 20:30 (Komedia/Kryminał, 96 minut) 10:50 | 13:30 | 15:45 | 18:00 | 20:15 | 22:30 - Wtorek Matko! Kto te filmy tlumaczyl, nazwy jakies z kosmosu, ledwie sie polapalem co jest co, cala reszta z tego repertuaru to szmira (chociaz to 3D fajne i Mamma Mia rowniez bardzo przyzwoita). Od Pociagu z miesem sie trzymac z daleka, Pily V unikac jak ognia,Death Race (szkoda slow i oczu) to szmatlawce bez pomyslu (chociaz Pociag lepszy od Pily o klase). Swiadectwa co prawda nie widzialem, ale chyba bym rodzine zalozyl w tym roku jeszcze, gdybys sie na tym filmie rozerwala wraz z towarzyszem Natomiast to 'Tajne przez poufne' to przeznakomita komedia, jak i film sam w sobie, mozna isc smialo :") ps. czekam na wpis z wypadu do kina! Odpowiedz Link
elissa2 Re: Tajne przez poufne 03.11.08, 20:43 jan_stereo napisał: > Swiadectwa co prawda nie widzialem, ale chyba bym rodzine zalozyl w > tym roku jeszcze, gdybys sie na tym filmie rozerwala wraz z > towarzyszem > Oj, bo się poświęcę! )) Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Tajne przez poufne 03.11.08, 20:58 elissa2 napisała: > Oj, bo się poświęcę! )) chcesz pomoc zakladac rodzine czy dostarczyc swiadectwo rozrywki na swiadectwie :"))) Odpowiedz Link
elissa2 Re: Tajne przez poufne 03.11.08, 21:11 jan_stereo napisał: > elissa2 napisała: > > > Oj, bo się poświęcę! )) > > chcesz pomoc zakladac rodzine czy dostarczyc swiadectwo rozrywki na swiadectwie :"))) > Bo widzisz ... mieszkam w pobliżu Katedry i Seminarium. Zacytuję Ci moją kumpelkę: "Jasna cholera! Jeden w jeden jak malowany! Tak się marnują!" Gdy ją zobaczę poddam jej myśl na romantyczny wieczór w kinie. A ze świadectwem w postaci zdjęć lub zapisem na dyktafonie nie byłoby raczej problemu. )) Odpowiedz Link
elissa2 Re: Tajne przez poufne 21.01.09, 21:58 jan_stereo napisał: > > Natomiast to 'Tajne przez poufne' to przeznakomita komedia, jak i film sam w sobie, mozna isc smialo :") > Jakoś nie leżał mi ten film. Przez pierwsze 30-35 minut normalnie się męczyłam. Pomimo, ze Malkovich świetny od pierwszej chwili. Odpuściłam sobie ... Dziś jednak wróciłam do niego bo pomyślałam sobie, że bracia Coen, Malkovich, Clooney, Pitt ... I faktycznie ... Zaczął mnie coraz bardziej bawić. A takiego przygłupa jak Chad to też nie tak łatwo zagrać! Świetna muzyka Cartera Burwella. Odpowiedz Link
shachar Re: Tajne przez poufne 04.02.09, 13:14 komiczna nie gagami, ze ktos sie wywalil na bananie, tylko takimi drobnymi smaczkami, kiedy Linda wertuje portfel kochasia, albo cala wiesniacka koncepcja Chada i Lindy Litzke, czy jak tam sie ta Horpyna nazywala,sprzedazy dysku Malkowiczowi i Rosjanom )...o, i cala`'warstwa obyczajowa'-scenki z pozycia malzenskiego to byl dobry ubaw.Randkowanie okololaweczkowe super.No i na koniec Malkowicz, przejrzalam sie w nim jak w lustrze, what the fuck Odpowiedz Link
aretha04 Re: i byłam/byliśmy!!! 06.11.08, 14:44 na "Tajne przez poufne" i d..a (moja) cała i głowa też bez kołka dzięki, b. fajna komedia, ze znakomitymi dialogami DD ale takiego prezentu nie dostanę, niestety chyba 5-letni plan wykonaliśmy, a to tylko dzięki mojej Siostrzenicy, której Wujek uległ Odpowiedz Link
shachar zakladka z bondziaszkiem 07.11.08, 14:57 jest na froncie, ja wole megaprodukcje z bondziaszkiem niz z nicole kidman, wlasnie przemknela mi zajawka pt' australia', troche mnie zemglilo wczoraj obejrzalam vince vaugn wild west , ciezko jest byc komediantem, ale nie bylo to nic superwaznego Odpowiedz Link
jan_stereo Re: i byłam/byliśmy!!! 07.11.08, 22:48 aretha04 napisała: > chyba 5-letni plan wykonaliśmy, a to tylko dzięki mojej > Siostrzenicy, której Wujek uległ dawaj to zelazo poki gorace, znaczy sie nie czyn 5-ciolatek, wiecej filmow w zyciu, wiecej zycia w filmach :")) Moze Wy powinniscie pojechac na narty jakies, nie bede sanek przeciez proponowal, mysle ze dobrze by Was to przewietrzylo ;") Odpowiedz Link
aretha04 Re: :) 08.11.08, 10:49 jan_stereo napisał: > wiecej filmow w zyciu, wiecej zycia w filmach hmmm, marzenia... marzenia... marzenia... Odpowiedz Link
elissa2 "Mamma Mia!" 08.11.08, 18:47 aretha04 napisała: > "Mamma Mia" zaliczona! > > film faktycznie lekki, relaksujący (...) > Meryl Streep chyba nawet książkę telefoniczną świetnie by zagrała! Ta dziewczyna grająca Sophie ma piękną barwę i głosu i świetną dykcję. Nie wiedzialam, ze Meryl Streep potrafi tak spiewac! Aż musiałam się upewnić przyglądając się liście płac kończącej film, że to oni faktycznie śpiewają. Fajny film, pełny relaks. Odpowiedz Link
shachar buuu 26.11.08, 13:17 dlaczego nic nie piszecie? przeciez nawet w tv sa filmy, ja nawet chetnie poczytalabym recenzje z jakiegos odcinka 40-latka. pls.. ostatnio nawet zdumialo mnie ze ludzie nic nie pamietaja, np taki odcinek kiedy karwoski chcial udawac doswiadczonego mysliwego, pozyczyl Ugryzia od tescia i uczyl sie grac 'ku mnie' na trabce..piekne a ja sobie ogladam starocie ostatnio, nie takie duze starocie, ale taki np 'the last king of scotland' widzial ktos? oprocz jaska ma sie rozumiec? bardzo dobry, pamietam ze foresta chwalono bardzo pare lat temu ,ale popatrzylam jednym okiem i nic, pewnie byly jakies glosniejsze tytuly do obejrzenia, a nieslusznie. szumy sie robi wogol 'brokeback moutainow' i potem fajny film umyka a foresciak bardzo bardzo przyzwoitym aktorem jest, pamietam jego wyplyniecie na szersze wody w 'dymie', fjuu 100 lat temu chyba.. no to gratulacje dla niego, a dalej nie mam o czym pisac, ostatni bond, hmm, lubie tego faceta, bo ma takie zabojczy smirk, po polsku to bedzie wykrzywienie sie polgebkiem, ale oprocz tego to jak zwykle sledzenie sensu akcji bondowskiej bylo ponad moje mozliwosci intelektualne. w filmie tym wystapil tez taki francuz, ktorego dnia nastepnego obejrzalam w roli glownej w 'the diving bell and the butterfly', tez lubie tego pana. Odpowiedz Link
elissa2 Re: buuu 26.11.08, 15:12 No już nie bucz ... Ja (choć nie mam w domciu netu) już napisałam (do Ciebie też skierowałam parę słów) w jaskowym wątku. Odpowiedz Link
jan_stereo Surveillance 04.12.08, 21:08 Za krecenie sie wziela cora Lyncha, ale tata czuwal nad produkcja, film jest bardzo oszczedny, gra ukochany aktor taty, Bill Pullman (to ten o spojrzeniu kryjacym wielki bol istnienia i melancholie podniesiona do potegi przesadnej).Jak juz wspomnialem, nie ma tu ociekajacych kasa efektow specjalnych, ani tez specjalnie jakichs wiekszych efektow, to jest taki popis rezyserki i aktorstwa, jak utrzymac uwage widza na obrazie i tresci, najprostszymi sposobami, czyli to, co najtrudniejsze, bo wymaga zrozumienia ludzkiej psychiki, ogladajacego. Film jest bardzo dobry, wszystko zagrane jak z nut, za te pieniadze, to wielka rzecz, jest jednak moje 'ale'. Film ten wydaje mi sie byc nieco zbyt 'mocno' skrecony, za malo w nim luzu (jesli chodzi o potencjal samej akcji), glowny pomysl na ktorym oparto nasze zaciekawienie, wydaje sie byc nadmiernie wyeksploatowany z czasem, co w koncowce sie daje we znaki. Mysle tez, ze sama zawartosc filmu nie posiada az takiej nosnosci, mnie ogarnelo wiec, tak w 2/3 filmu, pewne 'znuzenie', poczulem owa manierycznosc/powtarzalnosc zastosowanych srodkow przekazu. Kazdy pomysl wydal sie byc wycisniety do ostatniej kropelki,stad nie uznalbym tego obrazu za wybitny w skali zupelnej, czegos mi braklo, owej kropki nad 'i'... ps. tata Lynch wiedzialby jak to zrobic, mialem wrazenie, ze corka odrobila jedynie wymiesnicie zadanie domowe, a nie nakrecila film :")) Odpowiedz Link
elissa2 Kino. Eureka! 06.12.08, 11:32 Agnes Moorehead (bardzo ją lubię) www.filmweb.pl/o46583/Agnes+Moorehead To ona gra rolę Mary Kane, matki Charlesa Fostera Kane Odpowiedz Link
elissa2 Rebecca Hitchcocka ... 06.12.08, 14:19 mój najbardziej ulubiony film Alfreda ... Tak się zastanawiam ... Hitchococka musiała zainspirować historia Jane Eyre ... I jeszcze mam wielką chętkę znów obejrzeć "Oberżę Jamajka" Odpowiedz Link
shachar Re: Rebecca Hitchcocka ... 06.12.08, 17:27 a ja chcialabym a boje sie obejrzec 'polnoc, polnocny-zachod', pamietam wieeele lat temu obejrzalam polowe, bardzo mi sie podobal, no ale coz, zapewne druga polowa zachodzila czasowo na jakas msze w kosciele D no a potem nigdy juz nie mialam okazji teraz sie waham, bo co bedzie jesli mi sie odpodoba?:0 Odpowiedz Link
elissa2 Re: Rebecca Hitchcocka ... 06.12.08, 18:18 shachar napisała: > a ja chcialabym a boje sie obejrzec 'polnoc, polnocny-zachod', pamietam wieeele > lat temu obejrzalam polowe, bardzo mi sie podobal, no ale coz, zapewne druga > polowa zachodzila czasowo na jakas msze w kosciele D > no a potem nigdy juz nie mialam okazji > teraz sie waham, bo co bedzie jesli mi sie odpodoba?:0 > Eeee, chyba Ci się nie odpodobał. Filmy Fredzia chyba są ponadczasowe. Ale ja nie jestem zbyt obiektywna, to fakt. Mój Dziadziuś je uwielbiał, mam do nich sentyment. A nawet jeśli nie będziesz go już odbierać jak kiedyś ... Nie chcesz tego wiedzieć? Odpowiedz Link
shachar Re: Rebecca Hitchcocka ... 06.12.08, 19:37 ja lubie moja pamiec na temat starych ramot i waham sie czy ja weryfikowac bo 'w starym kinie' w niedziele to byla jedna z najfajniejszych czesci tygodnia od panocka idacego drewnianym krokiem do budynku z napisem kino, potem dziarskie miny glenna forda( alle sie w nim kochalam), zabczynskiego i bodo wyglupy ( w zabczynskim tez ), curtis i lemmon super para na obcasach, ach Odpowiedz Link
elissa2 Re: Rebecca Hitchcocka ... 06.12.08, 20:27 shachar napisała: > ja lubie moja pamiec na temat starych ramot i waham sie czy ja weryfikowac bo 'w starym kinie' w niedziele to byla jedna z najfajniejszych czesci tygodnia od panocka idacego drewnianym krokiem do budynku z napisem kino, potem dziarskie > miny glenna forda( alle sie w nim kochalam), zabczynskiego i bodo wyglupy ( w zabczynskim tez ), curtis i lemmon super para na obcasach, ach > A Ćwiklińska? A Dymsza? pl.youtube.com/watch?v=n3E7ZDrRE4g pl.youtube.com/watch?v=JXaSz5-b0ZM&feature=related A James Stewart jak słodka pierdoła Tom "Destry znowu w siodle" A "Dyliżans"? O! A tu cosik znalazłam dla naszego ... landlorda pl.youtube.com/watch?v=9dQtTFNwgYQ&feature=related Odpowiedz Link
elissa2 Podśmiechujki z ... 06.12.08, 18:34 wielkiego dzieła. Kiedy Gettys ujawnia żonie Kane'a kto jest kochanką jej męża, Jim krzyczy, że mają dowody potwierdzające ich teorię i grozi, że cała sprawa będzie źle wyglądała w gazetach ["We've got proof! It will look bad in the papers"]. Przyglądając się uważnie ruchowi warg Gettys'a można dostrzec, że w rzeczywistości mówi on: "...It will look good in the papers..." - (cała historia będzie wyglądała DOBRZE na łamach prasy). Artykuł z japońskiej gazety, który donosi o śmierci głównego bohatera jest napisany w języku chińskim. W ujęciach pokazujących akwarium widać wyraźnie żyłkę, która przytrzymuje ośmiornice. Kiedy Leland i Bernstein dokonują rewizji wśród zgromadzonych przez Kane'a dzieł sztuki, jedno ujęcie ukazuje jak Leland przesuwa posąg, który kołysze się zaskakująco szybko i dość nienaturalnie jak na statuę wykonaną z marmuru. Kiedy tańczące dziewczyny zaczynają śpiewać dla głównego bohatera, kamera pokazuje jak Kane siedzi obok mężczyzny w kapeluszu. Kiedy następuje kolejne ujęcie i kamera zamiast przodem pokazuje ich tyłem, kapelusz znika. Kiedy znów ukazywani są frontalnie mężczyzna ponownie siedzi w nakryciu głowy. W ramach oszczędności, podczas kręcenia sceny pikniku na plaży, Welles wypożyczył z zasobów filmu "King Kong" tło imitujące dżunglę. Łatwo można się dopatrzyć w tej scenie PTERODAKTYLA latającego w tle. Kiedy Gettys opuszcza mieszkanie Susan, jedno ujęcie ukazuje jak Kane na niego krzyczy ale nie otwiera ust. Podczas podróży na piknik do Everglades, morze znajduje się po lewej stronie bohaterów. Zgodnie z geografią, skoro Xanadu i Everglades znajdują się na wybrzeżu Gulf, morze powinno być po ich prawej stronie. Kiedy Kane i Susan rozmawiają wewnątrz posiadłości, widać że kobieta układa puzzle. W szerokim ujęciu widać że układanka jest już prawie złożona, zbliżenie ukazuje jednak że układany obrazek jest jeszcze w kawałkach. Scena, w której stary Leland opowiada o Kanie miała być kręcona pod koniec realizacji filmu. Jednak z powodu urazu kostki Wellesa, zmieniono plany. Joseph Cotten, nie znał tekstu i miał zamiar czytać z kartki. Jednak charakteryzacja, zawierająca namoczone w mleku szkła kontaktowe i spadającą perukę (stąd daszek), uniemożliwiły jego zamiary. Wziął więc kilka godzin wolnego i nauczył się roli. Podczas kręcenia "Obywatela Kane'a" Welles obejrzał "Dyliżans" Johna Forda ok. 40 razy i to z niego zaczerpnął pomysł, by pokazywać postaci "z dołu". Podczas sceny, gdy Kane goni Gettysa po schodach, Welles upadł i zwichnął sobie kostkę. Przez 2 tygodnie rezyserował siedząc na wózku inwalidzkim, zaś gdy musiał stanąć przed kamerą zakładał na nogę żelazną obręcz. Hollywood huczało od plotek, że słowo "rosebud" było używane przez Hearsta jako określenie na łechtaczkę jego kochanki Marion Davies, albo po prostu na Marion Davies. Louis Pizzitola autor książki "Hearst Over Hollywood" twierdzi, że "rosebud" było przezwiskiem nadanym przez przyjaciela Hearsta - Orrina Pecka matce Hearsta Phoebe Hearst. W filmie "Skok przez płot" opos Ozzie stoi na ulicy na przeciwko ogromnego tłumu. By przetrwać udaje martwego. Zaraz po tym jak upada, patrzy na krzak róży (rosebush) i mówi "rosebud". www.filmweb.pl/f31279/Obywatel+Kane,1941/ciekawostki Odpowiedz Link
elissa2 "The Nights in Rodanthe" - "Noce w Rodanthe" 15.12.08, 12:05 Taki sobie ten film. Pierwsze 2/3 filmu nawet nawet, szczególnie widoczki i klimacik The Tar Heel State (Karoliny Północnej), na Outer Banks - przybrzeżnych wyspach Karoliny Fajny ten dom, 'odtwórca' jednej z głównych ról A potem, ta trzecia część filmu, już jakaś taka rzewna, smętna ale w nieprzekonywujący sposób, niedorobiona jakaś ... Odpowiedz Link
elissa2 Dwie ... 16.12.08, 20:06 rewelacyjne baśnie dla dzieci w wieku od 5 do ... 95 lat Ale ten mistrz Hayao Miyazaki, japoński Walt Disney, dał czadu! "Spirited Away" - "W krainie Bogów" Zaskakująca, rewelacyjna grafika, fantastyczna animacja i kolorystyka, taka wręcz dopieszczona. Niesamowita, robiąca wielkie wrażenie, dbałość o szczegóły (ot choćby rozlewający się sos sojowy, gdy dziewczynka z przerażeniem odkrywa co stało się z jej rodzicami) A te rośliny w ogrodach, hortensje, rododendrony, azalie, bonzai ... woda, kamienie, mgły i chmury ... Wnętrza! I postacie! Wszystko tak dopracowane, że aż – pomimo sytuacji nie do pozazdroszczenia – chciałoby się tam być. I muzyka tak kapitalnie uzupełniająca, taka kropka nad "i". O ile ten drugi film jest na podstawie książki, o tyle tutaj Miyazaki jest również autorem scenariusza. Howl`s Moving Castle Inny niż ten wyżej wymieniony ale również niezwykle atrakcyjny. Rewelacyjna jest ta rezydencja czarownika, człapiąca na indyczych łapach! Jeśli chodzi o grafikę, animację - to jak wyżej. Rozbawiło mnie coś ... Ta bajkowa kraina to zlepek tego, co turystycznie najatrakcyjniejsze w Europie, szwajcarskie miasteczko, Austria, alpejskie łąki i szczyty, Poczdam, krakowski rynek, coś z Zamościa i gdańskie kamieniczki ... Ale nie jest to niemiłe zaskoczenie. A rozbawiło mnie bo skojarzyło mi się z tabunami wszędobylskich japońskich turystów, pstrykających miliony fotek. Mogłabym jeszcze bardzo wiele napisać ale wtedy zdradziłabym wiele kapitalnych szczegółów, które są niezwykle przyjemnymi zaskoczeniami a przytrafiają się widzowi co chwilę. Odpowiedz Link
elissa2 Małe kobietki 25.12.08, 20:47 Zarwałam przez nie świąteczną noc pomimo, że nie po raz pierwszy je oglądałam. Pora, o której tivi je zaserwowała trochę wariacka ale zważywszy, że to Wigilia to akuratnie dobrze bo można było całkowicie się na nich skoncentrować. Odpowiedz Link
elissa2 Księżniczki 28.12.08, 00:48 W każdym bądź razie muzyka bardzo fajna ... pl.youtube.com/watch?v=lzZWXUfIyIs Odpowiedz Link
jan_stereo Indiana Jones and the Kingdom of the Crystal Skull 31.12.08, 10:38 Spielberg sie uparl na reanimowanie filmu jak i jego czolowego aktora i wyszlo cos na wpol zywego ledwie. Mimika starej twarzy Forda zupelnie nie pasowala do takiego obrazu, co wiecej mowil on niemal caly czas jakims monotonnym drewnianym glosem sypiac swa niewiarygodna (co tylko przeszkadzalo) wiedza mentorsko temu mlodzianowi (taki sobie). Zero blysku w oku, brak jakiegos dystansu, usmiechu, bardzo dretwa realizacja, zarowno z ruskimi, jak samymi efektami, ich realizacja, malo w tym tajemniczosci i napiecia, takie rzemioslo przyzwoite. Nawet szalenstwo Johna Hurta bylo jakos nieprzekonujaco oddane, bez pasji, jak jakas marionetka, i generalnie zupelny brak chemii miedzy aktorami. Idzie to nawet ogladnac,ale sobie mozna zadac pytanie 'tylko po co ? Odpowiedz Link
shachar Re: Indiana Jones and the Kingdom of the Crystal 31.12.08, 13:23 ja ze staroci ostatnio obejrzalam 'juno' i nie zostawil we mnie ten film checi obejrzenia go powtornie. kiedy teraz mysle o tytulowej postaci, to wydaje mi sie ona po prostu dziwaczna, 16letnia dziewczynka strzelajaca wicami, zanim zdazylam skumac i probowac sie ustosunkowac juz nastepowalo pare innych smartassow, haha pewnie jasiek pomagales im w scenariuszu ) to byl taki wyszukany komplement, na ten nowy rok. Odpowiedz Link
elissa2 O Kurcze! 08.01.09, 17:31 właśnie odkryłam, że powstał! "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" Czy ktoś z Was już widział go może??? Premiera światowa była w święta, w Polsce na początku lutego ... Nie miałam pojęcia, że ktoś go właśnie kręci (Fincher!-to chyba dobrze wróży?) I obsada też obiecująca ... O kurcze!!!! Odpowiedz Link
shachar Re: O Kurcze! 09.01.09, 12:21 ja chodze naokolo Benjamina Buttona i nie wiem, co zrobic. z jednej strony reklamuja go tu jako najlepszy film 10-latki, ale mozliwe tez ze nie jest to az tak wysmienity film, tylko pchanie sprzedazy. Sadzac po zajawce, ktora to ma mnie zainteresowac i spowodowac wyskoczenie z kasy przy okienku, film ten powoduje u mnie czynnosci odwrotne- mam ochote, zeby ktos mi doplacil, albowiem bardzo nie lubie motywu przyspieszonego postarzania(w tym wypadku odmladzania) filmowego. Tak bylo w przypadku 'forever young' z Melem Gibsonem, nie pamietam juz jakiego tytulu z Billy Crystalem..mam wtedy wrazenie, ze kaze sie mi podziwiac glownie kunszt charakteryzacji, co w wypadku filmow fantasy moze jeszcze miec sens, ale geriatria jest malo widowiskowa i po prostu mnie nudzi. no ale ja jestem specyficzna. hmm, Cate Blanchett podobno jest tam dobra, ale ona zawsze jest dobra. z nowosci chetnie obejrzalabym ten nowy film z Emma Thompson i hoffmanem, jakos ich lubie, Hoffman wyluzowal troche i grywa teraz cool gostkow zrelaksowanych od srodka, z przyjemnoscia na niego sobie patrze, lubie calkiem jak jest tata Fockerem i rozne jego epizody jak w 'przypadku Harolda Cricka' aaa, jeszcze z checia obejrzalabym 'wrestler' z mickey rourke Odpowiedz Link
elissa2 "Księżniczki" 09.01.09, 13:32 W pełni istniejemy tylko wtedy gdy ktoś o nas myśli. - to kwestia, Hiszpanki Caye, jednej z głównych bohaterek filmu "Księżniczki". Film momentami szokujący, brutalny, smutny ale też ciepły, o przyjaźni, miłości i potrzebie bliskości drugiego człowieka. Wczoraj przypadkiem natrafiłam na ten film na kanale "Ale kino". Początku nie widziałam ... Wiedziałam o istnieniu tego filmu ale nie kwapiłam się z obejrzeniem go. A teraz nie żałuję ... A te przemyślenia Caye ... "To nawet całkiem nieźle by było gdyby po śmierci już nic nie było. Bo gdyby miało być kolejne życie ... Takie jak to teraz ... To lepiej nie!" I bardzo fajna hiszpańska muzyka. Odpowiedz Link
jan_stereo The Curious Case of Benjamin Button 09.01.09, 21:47 Tez mialem go w planach juz od jakiegos czasu,sie wiec pospieszylem. Film nie jest ani smutny (nie sam z siebie)ani zabawny, nie jest tez zagrany zle badz wysmienicie, nie jest blyskotliwy czy tez niegramotny, i tak mozna by wymieniac... Film ten jest, najzwyczajniej w swiecie, drewniany, po lekko pozytywnej stronie (cokolwiek abstrakcyjnie to brzmi). Brad wnosi swoja osoba tyle swiezosci co prezydent do swiata medialnej polityki gdy wybrany po raz 10-ty z rzedu, i nie jest to zadna uwaga krytyczna odnosnie jego gry, pokazal co zawsze, poziom umiarkowany. Jedyna moja uwaga krytyczna jest taka, ze nie ma w tym romansie filmowym grama pasji, emocjonalnosci, a calemu obrazowi brakuje mocno blysku/blasku, nikt tu i nic nie swieci (Kate jedynie sie dobrze oglada), nie intryguje wiecej niz 'poprawnie'. Czuc reke rezysera Seven, glownie w tych jego zoltawych i ciemnawych kolorach, poza tym, to nie byl chyba w formie do brania sie za taki film. Gdyby nie sam efekt (nostalgii z refleksja),uzyskany w ostatnich 10 minutach odmladzania Brada (w pewnym momencie wygladal jak Jackson) to powiedzialbym ze tak smetnego obrazu dawno nie widzialem... Jak ktos bardzo lubi, moze sobie wziac pudelko czekoladek na kolana i butelke dobrego wina i zapuscic ten filmik, zawsze to bedzie sie czym slodkim zajac kiedy Benek zmorzy... Odpowiedz Link
elissa2 Re: The Curious Case of Benjamin Button 10.01.09, 00:00 Ą! )) Z pewnością będę chciała sama się o tym przekonać ale u nas premiera dopiero w lutym! )) Odpowiedz Link
elissa2 Re: The Curious Case of Benjamin Button 10.01.09, 15:41 jan_stereo napisał: > Film nie jest ani smutny (nie sam z siebie) ani zabawny, nie jest tez zagrany zle badz wysmienicie, nie jest blyskotliwy czy tez niegramotny, i tak mozna by wymieniac... Film ten jest, najzwyczajniej w swiecie, drewniany, po lekko pozytywnej stronie (cokolwiek abstrakcyjnie to brzmi). Brad wnosi swoja osoba tyle swiezosci co prezydent do swiata medialnej polityki gdy wybrany po raz 10-ty z rzedu, i nie jest to zadna uwaga krytyczna odnosnie jego gry, pokazal co zawsze, poziom umiarkowany. > Nie lubisz Brada Pitta? A kto zamiast niego mógłby lepiej zagrać tę rolę? A skąd wiesz czy reżyser nie szukał jakiejś nowej twarzy ale po prostu nie znalazł? Może szukał? No i teraz, przez Ciebie! )) będę się zastanawiać kto ze znanych zagrałby to lepiej ... masz jakieś typy? (całkiem poważnie pytam) Odpowiedz Link
jan_stereo Re: The Curious Case of Benjamin Button 10.01.09, 17:39 elissa2 napisała: > Nie lubisz Brada Pitta? Kiedys go lubilem (ogladac), tak do Wywiadu z Wampirem, potem sie rozkrecil natretnie we wszelakich magazynach kolorowych i slupkach autobusowych, a ze zaczal tez od tego czasu sie dosc powtarzac mimicznie jako aktor (jego repertuar sie jakby wyczerpal albo starac sie juz mu nie chcialo) to i uschlo moje jego lubienie...a konkretnie stal sie dla mnie pusty aktorsko w obrebie tego co od dluzszego juz czasu prezentuje na scenie.. > A kto zamiast niego mógłby lepiej zagrać tę rolę? Tak napredce, duzo ciekawszym w tej roli wydaje mi sie (oczyma wyobrazni) Edward Norton, zaloze sie ze i Eric Bana bylby bardziej magnetyzujacy, nie tylko wizualnie ale jeszcze w swej aurze/przekazie fluidow itp. Brad wydaje mi sie taki troche podobny do chleba tostowego (to taka uwaga ogolna o nim),jesli mozna sie takim porownaniem posluzyc :")) I zeby byc obiektywnym, to podobala mi sie jego stylizacja w tym filmie tak do swoich lat 70 (jak jeszcze sie krecil wokol swego wozka), jak juz odmlodnial bardziej i zaczal przebijac mocniej przez makijaz stajac sie wyraznie soba, czar prysl... On nie potrafi dobrze grac spojrzeniem (ani glosem, chociaz glosem probowal tu grac w sposob slyszalny) i to jest jego najwieksza slabosc w moich oczach, a tu moim zdaniem bylo to bardzo potrzebne, w tym filmie, scenariuszu... Obaj wymienieni aktorzy graja generalnie niemal wszystko lepiej od BP, ktory jest jak najbardziej ok. ale nic ponad to... > A skąd wiesz czy reżyser nie szukał jakiejś nowej twarzy ale po prostu nie znalazł? Może szukał? moze i znalazl nawet kogos (w swej wizji) ale sie spietral, ze moze mu nie wyjsc a Brad to pewniak dziouchy i tak na film poleca jak i tez inni lubiacy patrzec wpierw na nazwiska, a dodatkowo to mysle ze rezyser juz sie z BP zakumplowal na planie Seven, i to byla kropka nad 'i'. A i tak najwiecej pretensji mam do rezysera, za malo prawdziwosci bylo w tym filmie, a moze inaczej, owe realia byly pokazane nie wystarczajaco realistycznie, tu trzeba rzadkiej umiejetnosci widzenia obrazu (jak i kierowania aktorami) aby w prostych scenach zbudowac glebie, duzy bagaz dziania sie, tak aby widz sam sie poczul pod koniec jakby owe 100 lat minelo (i to doglebnie) i caly z tego plynacy wniosek nas uderzyl wraz z odmlodzonym Benjaminem. U mnie tego nie bylo, taki zbior przygodek Bendzaminka mi sie jeno zakrecil przed oczyma, z mocno oslabionym efektem koncowym. Osobna sprawa to sama historia, ludzie sobie ja konwertuja niezaleznie wylapujac proste fakty, scenki z filmu i dopowiadaja swoje, mozliwe ze nawet nie widzac prawdziwego obrazu kinowego, jako ze ten jest zakrywany swoim, prywatnym, wowczas moze byc duzo lepsze wrazenie z ogladania. Ja tam rezysera z niczego tutaj wyreczac nie mialem zamiaru, stad taki plytki moj odbior :")) Odpowiedz Link
shachar Re: The Curious Case of Benjamin Button 25.08.11, 12:47 cześć, w końcu obejrzałam ten film, bo już w tv po dzienniku zaczęli go puszczać, i co Wam powiem, tak jak przypuszczałam, dalej nie wiem, dlaczego BB na początku był stary a na końcu młody. CZemu ten zabieg miał służyć? Że niby przychodzimy odchodzimy w róznych formach, spotykamy i mijamy, czasami w odpowiednim momencie spotykamy swoje przeznaczenie? Boję się że raczej celowano tu w Oskara za charakteryzację jak również zadbano żeby film nie byl za bardzo zerżnięty z Foresta Gumpa. No bo BB kręci sięza Daisy jak Forest za Jenny, jest taki godny zaufania ze inni wciskają mu rulony pieniędzy w rękę i przekazują biznesy. Tylko że Forest miało niebo więcej wdzięku, nie ma porównania. Nie można odmówić Buttonowi ładnego sfilmowania, największą wartością tego filmu jest przywołanie obrazków z ubiegłego stulecia (jak w Forescie!) :picie wódki w Rosji, balet Balanchina..cliche ale fajna Tilda Swindon co kompletnie było bez sensu to to odwrotne dojrzewanie Buttona i to że Daisy nosiła go przy piersi parę ładnych lat na koncu a jej córka nie miała zielonego pojęcia skąd u matki w domu mały chłopiec. No i te ,jak z Titanica, czytanie pamiętnika przez z Julię Ormond, jkby nie można było się obyć bez tego. Chyba najbardziej godne zapamietania będą dla mnie te wybuchy starszego pana po uderzeniu piorunem i sam brak puenty. Odpowiedz Link
elissa2 oscarowa technologia 01.03.09, 10:04 Eda Ulbricha www.youtube.com/watch?v=jUIfiLplNqQ Odpowiedz Link
shachar niedziela 01.03.09, 18:29 no a dzisiaj nastapila calkowita klapa po wlaczeniu maszyny do ogladania, az wstydze sie napisac 'why did I get married' liczylam chyba na komedie z paroma wicami, film okazal sie murzynskim filmem dydaktycznym na temat zwiazkow, tak skrecajacym w srodku ,ze brak slow. np siedzi 4 facetow i jeden z nich lypie okiem na jakas obca babke, a trzech pozostalych z potepieniem kreci glowa, yeah right no nie moge po prostu Dno do kwadratu i jeszcze te ich kompleksy, ktore kaza w kazdym akapicie podkreslac ze bohaterowie bajki sa uznanymi w srodowisku architektami i prawnikami, co przypomina niechcacy skecz Chevy Chase z wymiana powitan' doctor, doctor, doctor' Odpowiedz Link
elissa2 Fajny film wczoraj widziałam :) 11.01.09, 10:49 I momenty były. "Iluzjonista" - przepiękny, rewelacyjny ... Edward Norton, którego bardzo cenię, tutaj genialny i taki, że można ... się w nim zakochać. Również rewelacyjna gra aktora odtwarzającego rolę szefa policji. Już w pierwszych minutach zaskakują (niezwykle pozytywnie) zdjęcia. Wiem, że ten film był nominowany do Oscara i chyba jakieś zdobył. Jeśli nie dostał za zdjęcia, ja mu przyznaję! Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Fajny film wczoraj widziałam :) 11.01.09, 12:32 nie wiem czemu ale negatywne charaktery malo kiedy sa wyrozniane, tak jakby to takie oczywiste u nich bylo i nie wymagalo zadnego wysilku aktorskiego, a przeciez ksiaze Leopold (Sewell) odwalil znakomita robote,badzmy obiektywni :")) Odpowiedz Link
elissa2 Re: Fajny film wczoraj widziałam :) 11.01.09, 12:42 jan_stereo napisał: > nie wiem czemu ale negatywne charaktery malo kiedy sa wyrozniane, tak jakby to takie oczywiste u nich bylo i nie wymagalo zadnego wysilku aktorskiego, a przeciez ksiaze Leopold (Sewell) odwalil znakomita robote,badzmy obiektywni :")) > A tak, tak, zgadzam się całkowicie! A Anthony Hopkins w "Milczeniu Owiec", a Al Pacino w "Adwokacie Diabła" ... To dopiero! A może założyłbyś wątek poświęcony właśnie po mistrzowsku zagranym czarnym charakterom? Odpowiedz Link
shachar Re: Kino,Zycie,Wydarzenia 11.01.09, 18:16 obejrzalam wlasnei bardzo fajny program 'inside the actors studio' cykliczny, o czym wiedzialam, ale z jakichs wzgledow nigdy nie ogladalam, byc moze dlatego, ze wiedzac ze sa to wywiady z aktorami przewidywalam raczej wydluzony wyglup i zenade w stylu przepytywanek u Lettermana ( a propos jesli ktos nie ogladal odcinka Lettermana z Kidman to zapraszam na you tube, ale radze ogladac zza kanapy) nie nastapilo nic podobnego zaczelam od koncowki z Jamesem Brolinem i zachecona zostalam na calym Travolcie co bylo w tym wszystkim fajne, to to ,ze nareszcie nie bylo jakichs szybkich strzelan nieswoimi wicami do klejenta, byl czas i atmosfera dla opowiesci o robieniu filmow, anegdot, historii, naswietlania tej calej otoczki dziejacej sie wokol obrazkow ktore wszyscy znamy ,a nie mamy pojecia co bylo pod spodem... np Travoltex opowiadal jak mial spotkanie z nikomu nieznanym Quentinem , Quentin, szczaw wtedy zagadal do Johna ze osobiscie nie podoba mu sie w jaki sposob w jaki przebiega jego kariera Travolty, ale on to naprawi (!!@@#) i zaproponowal mu film o wamiprach (from dusk till dawn?), lub ewentualnie 'pulp fiction', john nie chcial o wampirach, poprosil o to drugie potem o pracy z Samuelem L Jacksonem, i tak po trochu, po wolu o kazdym filmie, troche wiecej niz troche o dzieciectwie.. i dalej byc moze nie jestem bardziej bliska prawdy prawdziwej, ale liczy sie dobre storytelling ) to byl bardzo fajny program ,wart posiedzenia przed telewizorem Odpowiedz Link
elissa2 Re: Kino,Zycie,Wydarzenia 11.01.09, 18:29 Widziałam całkiem niedawno temu o kulisach kręcenia "Stardust" Oni musieli grać ze ... skarpetkami (wypchanymi czymś tam) bo dopiero później dejmony zostały "naniesione" komputerowo. Oczywiście nie łudziłam się, że to nie są efekty komputerowe. Ale te skarpety! Ile trudu kosztowało (szczególnie dzieciaki) odpowiednie zagranie. Odpowiedz Link
elissa2 Ghost Town 11.01.09, 23:18 Zabawna komedia ale fajnie by było, gdyby była jeszcze bardziej dopracowana. Główny bohater jest irytujący (i niestety, nie tak "czarująco" irytujący jak Jack Nicholson w "Lepiej być nie może"; czyżby "pożyczyli sobie pomysł?) ale ulega metamorfozie. Przy jednej scenie ryczałam ze śmiechu. Tej z psem. A raz nawet lekko "spociły" mi się oczy. Lubię Grega Kinnear`a ale tu był taki ... nijaki. A może tylko mi się zdawało? Ale w sumie fajny poprawiacz humoru. Odpowiedz Link
jan_stereo The Women 12.01.09, 22:50 A~lez plew, stadko reanimowanych damc papilotuje na ekranie bezmozgo sie pindrzac i rzucajec jakies bezladne teskty, takie 'Sex and the City' ,pies wie o czym ten film, ja kompletnie nie skumalem o co biegalo, o nic ? Odpowiedz Link
elissa2 Re: The Women 17.01.09, 19:53 jan_stereo napisał: > A~lez plew, stadko reanimowanych damc papilotuje na ekranie bezmozgo sie pindrzac i rzucajec jakies bezladne teskty, takie 'Sex and the City' ,pies wie o czym ten film, ja kompletnie nie skumalem o co biegalo, o nic ? > No popatrz ... Meg Ryan i Annette Bening (bo tych dwóch pozostałych, Evy Mendes i Debry Messing to prawie lub wcale nie znam) mogą być niezłym magnesem ... A tu taka niemiła niespodzianka! Odpowiedz Link
jan_stereo Re: The Women 17.01.09, 19:57 elissa2 napisała: > Meg Ryan i Annette Bening (bo tych dwóch pozostałych, Evy Mendes i Debry Messing to prawie lub wcale nie znam) Mendes zaistniala fajna rola w fajnym filmie Hitch, potem zagrala w gniocie z Cage'm Ghost Rider, a teraz w tym 'czyms'.. Odpowiedz Link