Dodaj do ulubionych

Jaki był dla was mijający rok?

28.12.07, 16:23
Dla mnie przełomowy.
Po raz pierwszy zostałam babcią smile
I byłam w NY - tez po raz pierwszy smile
I awansowałam...nie po raz pierwszy smile
I wywalczyłam realizacje zawodowych marzeń - nie po raz pierwszy smile)

A kończę go głupią grypą sad(
Obserwuj wątek
    • e_w_a_g_5 Re: Jaki był dla was mijający rok? 28.12.07, 18:06
      rózny
      nie lubie bilansu
      • krytyk2 Re: Jaki był dla was mijający rok? 28.12.07, 18:20
        rok kontrastow
        bylem w siódmym niebie..a chwilę potem na dnie piekieł
        • 7zahir Re: Jaki był dla was mijający rok? 28.12.07, 19:47
          krytyk2 napisał:

          > rok kontrastow
          > bylem w siódmym niebie..a chwilę potem na dnie piekieł>

          Mam nadzieje, ze teraz jesteś pomiędzy?
          Równowaga to cel istnienia.
    • ala.l Re: Jaki był dla was mijający rok? 28.12.07, 18:34
      dobry
      lepszy od poprzedniegosmile
      wytrwalam bez papierosów
      wyciszylam sie
      odswiezylam troche polkole mozgowe,uczac sie tego i owego.
      to byl dobry roksmile
      • shachar Re: Jaki był dla was mijający rok? 28.12.07, 18:53
        calkiem niezly
        jezeli mowimy o odswiezaniu polkul, to bardziej zeswirowalam, bardzo
        mi sie to podoba
        smile)
        • ala.l Re: Jaki był dla was mijający rok? 28.12.07, 19:08
          o korcze ale byk
          • 7zahir Re: Jaki był dla was mijający rok? 28.12.07, 19:45
            ala.l napisała:

            > o korcze ale byk

            Nie zauważyłam smile))
    • 7zahir Kisses for You !! 28.12.07, 20:03
      Dzisiaj jest podobno dzień "całuśny",
      więc dobrze, że antybiotyk zaczął działać,
      bo przesyłam Wam całusów całe mnóstwo,
      więcej nt tu:
      www.youtube.com/watch?v=CcO3SzdS3O8
      smile))
    • synvilla Re: Oj to kuruj sie 29.12.07, 22:56
      oby grypa jak najszybciej minela.

      Jaki byl mijajcy rok? Ognisty. raczej ciezki.
      Ale zem wytrenowany zjadacz chleba, to sobie radze.
      Ciezki w problemy w domu z dzieckiem, juz dorosla panna, jednak nie
      zawsze zrownowazona pod beretem.

      Mysle ze wychowac chlopcow jest latwiej niz dziewczynke.Poszla po
      ojcu, jak mowia rozwiedzione mamy.


      Poza tym wrocilam do mojego dawnego bo sprzed 10 lat pracodawcy,
      ktorego bardzo cenialm i lubilam, cudowny kontrakt i finansowo
      zacznie mam nadzieje bardzo ladnie kapac.:=))))

      Poza tym wszytsko inne wspaniale:=)))
      • 7zahir Re: Oj to kuruj sie 30.12.07, 12:06
        synvilla napisała:


        > Ciezki w problemy w domu z dzieckiem, juz dorosla panna, jednak
        nie zawsze zrownowazona pod beretem.
        Mysle ze wychowac chlopcow jest latwiej niz dziewczynke.
        Poszla po ojcu, jak mowia rozwiedzione mamy.>

        Też tak myślałam, kiedy 8 lat temu zaczęłam bolesnie dojrzewać do
        roli matki doroslej córki. Oj przybyło siwych włosow, przybyło.
        Teraz wiem, że powinnam wtedy zając się sobą,a nie zadręczać,
        bo i tak nic nie wskórałam.
        Moja córka - teraz mama - powiedziała mi, że jest wdzieczna za to,
        że wtedy potraktowalam ją jak dorosłą osobę i okresliłam twarde
        warunki wspólnego zamieszkania....po czasie łącznie z oplatami.
        Chciala byc dorosła...to jej na to pozwolilam...na dorosłych
        warunkach smile
        • synvilla Re: I slusznie zahir. 30.12.07, 19:13
          Moja jest ciagle niezadowolona z siebie, a wina za niepowodzenia
          milosne z swoim chlopakiem obwinia mnie.Zal i pretensje ma do mnie,
          ze w sprawach sercowych jej sie nie uklada.

          Aktualnie jest szukanie mieszkania dla niej. Lecz to troche potrwa
          do tego czasu pewne i ja osiwieje.Ale masz racje, czas pomyslec o
          sobie.
          • 7zahir Re: I slusznie zahir. 30.12.07, 20:09
            synvilla napisała:

            > Moja jest ciagle niezadowolona z siebie, a wina za niepowodzenia
            > milosne z swoim chlopakiem obwinia mnie.Zal i pretensje ma do
            mnie, ze w sprawach sercowych jej sie nie uklada.>

            Tez tak mialam i wtedy podsuwałam ksiązki
            w stylu:
            "Płeć mózgu"
            "Biegnaca z wilkami"
            "Gdyby mężczyzna umiał mówic to co by powiedział"

            Podziałało ! smile)

            > Aktualnie jest szukanie mieszkania dla niej. Lecz to troche potrwa
            > do tego czasu pewne i ja osiwieje.Ale masz racje, czas pomyslec o
            > sobie.>

            Trzymam kciuki! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka