06.04.12, 19:11
zamknięty
Najstarsze pisanki liczą ponad 5 000 lat
    • madohora Re: Ale jaja 06.04.12, 19:15
      zamknięty
      W lutym 2012 roku w jednym z miast na wschodzie Chin znaleziono jajko. Najprawdopodobniej jest to najmniejsze kurze jajko na świecie. Mierzy 1.3 cm
    • madohora Re: Ale jaja 06.04.12, 19:21
      zamknięty
      Koliberek hawajski znosi najmniejsze na świecie jajka. Ich waga to 0,25 g a wielkość 6,3 mm
    • madohora Re: Ale jaja 06.04.12, 19:24
      zamknięty
      Największe jajo należy do strusia afrykańskiego i waży 1 600 g
    • madohora Re: Ale jaja 06.04.12, 20:33
      zamknięty
      Najstarsza polska pisanka pochodzi z X wieku i została odnaleziona a Ostrówku w Opolu
    • madohora Re: Ale jaja 06.04.12, 20:40
      zamknięty
      Wyspa Wielkanocna znana jest z przede wszystkim z 887 kamiennych posągów, zwanych moai stawianych na kamiennych platformach ahu. Stanowią one najbardziej znane osiągnięcie cywilizacji polinezyjskich mieszkańców wyspy. Większość z nich została wykuta w tufie wulkanicznym pochodzącym z wulkanu Rano Raraku przy pomocy narzędzi z bazaltu.
    • madohora Re: Ale jaja 06.04.12, 20:50
      zamknięty
      "Glad Pask" to po szwedzku oznacza Radosnych Świąt Wielkanocnych
    • madohora Re: Ale jaja 06.04.12, 21:07
      zamknięty
      Krakowski Odpust odbywający się w Poniedziałek Wielkanocny nazywa się Emaus
    • madohora Re: Ale jaja 06.04.12, 21:08
      zamknięty
      Co łączy Janów z krakowskim Emausem? - Osoba Aleksandra i Józefa Mieroszewskich, którzy bywali tam u swoich krewnych
    • madohora Re: Ale jaja 06.04.12, 21:10
      zamknięty
      Początkowo jajka pokrywano roztopionym woskiem i na tym robiono pisanki
    • madohora Re: Ale jaja 06.04.12, 21:11
      zamknięty
      W niektórych rejonach Śląska w Wielki Piątek obchodzono uroczystość grzebania żuru
    • madohora Re: Ale jaja 05.07.12, 12:14
      zamknięty
      ****
    • madohora Re: Ale jaja 03.10.12, 12:53
      zamknięty
      ***
    • madohora Re: Ale jaja 13.12.12, 20:22
      zamknięty
      ◄♥►
    • madohora Re: Ale jaja 06.02.13, 11:24
      zamknięty

    • madohora Re: Ale jaja 11.04.13, 19:44
      zamknięty

    • madohora Re: Ale jaja 26.07.13, 17:29
      zamknięty
      Największe strusie
      • madohora2 Re: Ale jaja 23.01.14, 11:54
        zamknięty
        ***
    • madohora Re: Ale jaja 26.04.14, 19:26
      zamknięty

    • madohora Re: Ale jaja 12.07.14, 23:24
      zamknięty

    • madohora Re: Ale jaja 06.03.15, 21:06
      zamknięty
      Jak włożyć jajo do flaszki z wąską szyjką?

      Kładzie się jajo do mocnego octu winnego, aż zupełnie zmięknie, poczem się go dłonią tak diugo tacza, aż będzie mogło wleźć do flaszki. Gdy się w flaszcze znajduje, wtenczas się go polewa zimną wodą, poczem przybiera naturalny kształt.
    • madohora Re: Ale jaja 06.03.15, 21:08
      zamknięty
      Jak pisać w środku jaja

      Trzeba potłuc kilka galasówek i trochę ałunu na miałko i zmieszać proszki te z mocnym octem winnym. Atramentem takim napisz na skorupie kilka słów, niech potem pismo wyschnie, i gotuj jaje w wodzie solonej na twardo, wtenczas pismo zniknie wprawdzie na skorupie, ale jeżeli się jajo obłupi, pokaże się na białka
    • madohora Re: Ale jaja 06.03.15, 21:15
      zamknięty
      Postawić jajo na końcu

      Tak się długo trzęsie jajem, dopóki się żółtko zarówno nie zmiesza z białkiem. Wtenczas będzie można postawić jajo na końcu, ażeby się nie przewróciło.
    • madohora Re: Ale jaja 06.03.15, 21:16
      zamknięty
      Ta sama sztuka na inny sposób

      Robi się mała dziureczka w jaju, wsypuje się doń odrobinkę żywego srebra i zatyka się otwór białym woskiem, poczem jajo stanie na końcu.
    • madohora Re: Ale jaja 06.03.15, 21:22
      zamknięty
      Zrobić, ażeby na skorupce jaja powstało wypukłe pismo

      Bierze się jajo z grubą skorupką, obmywa się go, wysusza i pisze na niem kilka słów roztopionym tłuszczem. Potem się takie jajo kładzie do Mocnego octu winnego, a tenże wiele wyżnę ze skorupki jaja na tych miejscach, gdzie niema tłustości Po trzech godzinach wyjmuje się jajo z octu, obmywa się go w czystej wodzie, a powstanie na niem wypukłe pismo
    • madohora Re: Ale jaja 06.03.15, 21:27
      zamknięty
      Jak jajo w ręce upiec?

      Zrób w jaju dziurkę, ulej z niego cokolwieczek białka, a natomiast nalej mocnej wódki, obróciwszy zaś dziurkę w ręce trzymaj go tak przez chwilkę, a stwardnieje tak, że go będzie można jeść.
      • madohora Re: Ale jaja 10.04.17, 20:02
        zamknięty
        W e wsiach, gdzie kościół jest w miejscu, już przed południem odbywa się święcenie potraw. Przed kościołem zgromadzają się przeważnie dzieci, lub rzadziej starsi, niosąc w koszyczkach „święconkę". Święconka bywa zwyczajnie skromna:
        bułka cbleba pszennego,
        kawałek wędzonki,
        kiełbaska,
        kilka jajek,
        chrzan,
        ocet
        i miód:
        oto wszystko, na co sobie może pozwolić wieśniak. Po poświęceniu wracają do domu. Myliłby się, kto by sądził, że się ze święconką w stępuje wprost do chaty. Święcone posiada niezwykłą siłę i siłę tę należy odpowiednio wykorzystać. Kto, wróciwszy do domu, obejdzie go trzy razy dokoła, ten pozbędzie się szczurów i myszy i zabezpieczy domowi powodzenie. W niektórych miejscowościach bierze gospodarz z święconego, nim je wniosą do domu, chleb i obchodzi z nim dom naokoło, lub też dziewczęta czynią to samo około stodoły, aby przez cały rok była pełna chleba. Gospodyni w celu
        zabezpieczenia bydła przed czarownicami, zanosi święcone przed próg obory, gdzie odmówiwszy pewną modlitwę, staw ia koszyk na chwilę na ziemi, a następnie odnosi go do komory. Gdzie niema kościoła w miejscu, tam gromadzi się lud
        na jednem z większych podwórzy oczekując przyjazdu księdza.
      • madohora Re: Ale jaja 10.04.17, 21:39
        zamknięty
        Na ogromnym stole, nakrytym śnieżnej białości obrusem, stał w środku baranek z chorągiewką, misternie wyrabiany z masła, z wełną lekką ja k puch, z oczyma z drogich kamieni. Wokoło zastawiano, wedle zamożności domu, to dziki, to wieprze i jelenie upieczone w całości i wypchaue drobną zwierzyną, to szynki, zwoje kiełbas, to różne wędzonki, ozory, półgęski i stosy jaj, malowanych na czerwono. Dalej placki różnego rodzaju, baby potwornej wielkości, kołacze i jajeczniki, przekładance i mazurki. Wódki, wino i miód służyły dla dekoracyi. W szystko zaś poprzeplatane było kitami bukszpanu
        i innej zieleni, niby to laur, wieńczący bohaterów dnia tego. Układano zaś specyały w sposób, aby wyobrażały jedną myśl, alegorycznie lub symbolicznie reprezentowaną. — Dziś wydać się może dziwnem, kto był w stanie spożyć tyle jad ła? Owoż wiedzieć potrzeba, że wówczas na stole dworskim utrzymywano połowę służby i czeladzi, a mianowicie wszystkich bezżennych i niezamężne, a każdy otrzymywał święcone oddzielnie, składające się z wielkiego pszennego pieroga i głębokiej misy, naładowanej mięsiwem rozmaitem. Pam iętano o święconem dla sierót we wsi i starych sług, dla ludzi bez ogniska domowego, kalek i podróżnych. D ostawała święcone służba, przybyła z gośćmi, bo przez dwa dni św iąteczne prawie nie gotowano obiadu, zwykłego śniadania i wieczerzy. Odwiedzano się wzajemnie i spędzano czas wesoło, zajadając i popijając „co Bóg d a ł‘. Istniał dawniej zwyczaj, że poddani składali życzenia swemu panu w pierwsze święto, za co ten częstował ich święconem. Z tej okazyi utrzymało się kilka dykteryjek, z których tu jednę pozwolę sobie rzytoczyć. W pierw jeszcze dodam, że gromada obierała sobie zazwyczaj oratora, który w jej imieniu przemawiał, a wszyscy
        chórem dodawali: „I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym“. O rator tedy, przyszedłszy do dworu i stanąw szy z koszałką jaj na czele gromady, odzywał się:
        O r a t o r : My, boskie i waszecine sługi, przyszliśmy
        św iąt wielkanocnych waszeci powinszować...
        G r o m a d a : I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym.
        O r a t o r : Życzymy waszeci zdrowia i najdłuższychlat życia.
        G r o m a d a : I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym.
        O r a t o r : Niech Bóg błogosławi waszeci
        w polu i w gumnach, w oborze i w komorze...
        G r o m a d a : I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym.
        T u orator posuuął się ku panu, chcąc mu wsunąć koszałkę z jajkam i, a gromada ruszyła za nim, nie widząc, że odwiązała się u jego nogi t. zw. obora, czyli długi rzemyk, którym nad łapciem goleń się okręca. Gdy tedy ktoś z gromady nastąpił mu na ten rzemień, orator jak długi padł na ziemię z koszałką, wysypując i tłukąc wszystkie jajka. Więc zaklnie, podnosząc
        się z podłogi:
        — A bogdajże cię wszyscy djabli wzięli!
        A gromada posłuszna jego nauce, zawołała chórem: — I jejmość waszeciną i dziatki waszecine!
        O ile pierwszy dzień św iąt upływa przewa 0 tyle drugie święte pełne je st rozmaitości i zabaw. Parobcy od ran a gromadzą się około chałup, czekając na dziewki, idące czerpać wodę; wówczas to nie darują żadnej, każdą muszą oblać
        wodą i to tern silniej, im silniejszy czują do niej afekt. Dziś zwyczaj ten już coraz bardziej ginie, ale dawniej bardzo szeroko był rozpowszechniony, a praktykow ali go nietylko parobcy wiejscy, ale i szlachta, zlew ając obficie wodą przechodzące panny. Kitowicz powiada, że kiedy się rozweseliła kompania, panowie i dworzanie, panie i panny, to lali jedni drugich
        wszelkimi statkam i, jakich dopaść mogli, hajducy i lokaje donosili cebrami wody, a kompania dystyngowana, czerpiąc od nich, goniła się 1 oblewała od stóp do głowy, tak, aż wszyscy zmoczeni byli, jakby wyszli z jakiego potopu.
        Porównać ten sumienny dyngus z delikatnym flakonikiem wody kolońskiej!
      • madohora Re: Ale jaja 10.04.17, 22:12
        zamknięty
        Na sm ęlarzu dzisiaj tłum no,
        Jakieś zw łoki w pogrzeb niosą;
        W krzyż n a trum nie pika z k o są ,
        A g rabarzy tłum za trum no.
        Choć i w łasną krw ią zbroczony
        — Bo o trum nę rozbił czoło —
        Tłum grabarzy niezliczony
        Idzie ochoczo, w esoło.
        Już stanęli gdzie g ł ę b o k i ,
        G łuchy, ciemny g ró b gotowy;
        Już stanęli i w okow y,
        M artw e, zimne kują zwłoki.
        Kują m o c n o , kują śmiało,
        Bo um arły się nie ruszy;
        Już okuli m artw e ciało,
        Ale nie okuli d u s z y !
        Mówcie, któż ten m a rtw y , blady,
        W trumnie s k u ty , ja k na wieki?
        Ten krwaw em i ścigan ś la d y ,
        Nim m u zwarła śm ierć pow ieki?
        A ch, lo naród w ielki, dzielny!
        N aród P o l s k i zgnębion losy!
        Ten to starzec srebrnow łosy
        W sam ej śm ierci n i e ś m i e r t e l n y
        Leży w trum nie, laur bladaw e,
        B ohaterskie, w ieńczy sk ro n ie;
        R ę ce w krzyż zatopił w ło n ie,
        T am , gdzie rany poniósł krw aw e!
        Św iat spogląda nań boleśnie,
        I na zimny grób otw arty;
        S tarzec leży, jakby w e śnie,
        Bo w i e l k o ś c i ślad n iestarty
        Puzan żalem nie zaw odzi
        I pogrzebne m ilczą pienia,
        A b r o d a t y pop dow odzi,
        Z e , co prochem w proch się zmienia!
        I z obłudną w oła s k r u c h ą :
        W i e c z n y b ą d ź m u o d p o c z y n e k !
        Za nim tłum pow tarza głu ch o :
        W i e c z n y , w i e c z n y o d p o c z y n e k !
        Już obsypał prochem zw ło k i,
        Już się trum na w pogrzeb sp u szcza:
        Już ją p o łk n ą ł g ró b głęboki,
        A m e n ! A m e n ! w yje tłuszcza.
        Am en! Am en! w yją p o p i,
        Na szyderstw o p r a w d z i e , w i e r z e ;
        A najstarszy lże pacierze
        I św ięconą w odą kropi.
        W tem się w znosi postać b lad a,
        Strojna w szaty krw ią p rzesięk łe;
        I zaw yły tłum y zlękle:
        H a, to z e m s t a ! biada! biada!
        K rw ią karm iona już od laty,
        W zrok po drżącym toczy kole;
        I dom aga się zapłaty
        Z a p o ż o g i , k r e w , n i e w o l e !
        Za zbryzgane krwią olfarze,
        Bohaterskich P o l s k i synów;
        Za m ogiły, za sm ętarze,
        Gdzie dziś leżą bez w aw rzynów ;
        f za nędzę łych tułaczy,
        Z m arłych w obcych gdzieś krainach;
        I za kości tych, co w m inach,
        Zasiekani przez siepaczy;
        Za kajdany i za stryczek,
        I za tych, co Algier zgnębił;
        I za tych, co Sybir zziębił,
        I ten B o s k i c h m ą k policzek;
        Z a łzę w dow ią i sie ro c ą,
        P rzepłakaną dniem i nocą;
        Z a le dzieci m aikom wzięte
        I z ojczyzny w pustyń pchnięte!
        I stanęło, gdzie g łę b o k i,
        G łuchy, ciem ny, g ró b gotow y;
        1 na skute patrząc zw łoki,
        A rchanioła w oła słow y:
        „C hrystus z m artw ych pow stał w g ro b ie,
        „Żeby śm ierć nie m iała m ocy;
        „O n chorągiew W ielkiejnocy,
        „S zle przeze mnie s t a r c z e , tobie!
        „Sfrw orzon własnym tłum zwycięztwem,
        *
        „Drzy przedemni} przy twym grobie;
        „A ty z d a w n°e m wstaniesz męztwem.
        „ D a w n a s ł a w a błyśnie t o b i e !“
        R zekła — i pogrzebne świce
        Z r ą k tysiąca wraz w yryw a;
        W je d n ą stapia błyskaw icę,
        Ś w i a t ł o światem się rozpływa.
        I p atrz, śmiercią o d rodzony,
        Wstaje z grobu n a r ó d m ł o d y ;
        Pędzi w stepy tłum strw ożony,
        Słońcem ś w i a t ł a , grom em z g o d y !

        P a trz , to o n ! — ten wielki, dzielny,
        Niegdyś s t a r z e c zgnębion lo s y ;
        D ziś, m ł o d z i e n i e c złotow łosy,
        Powstał z g ro b u n i e ś m i e r t e l n y !
        Skroń m u s t a r c a zdobi wieniec
        Oko — m ęztwa błyskaw ice;
        To w o l n o ś c i oblubieniec,
        W stał po sw ą o b l u b i e n i c ę !
        I w n ad g ro d ę m ę ztw a , zgody,
        Już j ą u ją ł w silne ram ię;
        A w błękicie — rad z sw obody —
      • madohora Re: Ale jaja 10.04.17, 22:12
        zamknięty
        Na sm ęlarzu dzisiaj tłum no,
        Jakieś zw łoki w pogrzeb niosą;
        W krzyż n a trum nie pika z k o są ,
        A g rabarzy tłum za trum no.
        Choć i w łasną krw ią zbroczony
        — Bo o trum nę rozbił czoło —
        Tłum grabarzy niezliczony
        Idzie ochoczo, w esoło.
        Już stanęli gdzie g ł ę b o k i ,
        G łuchy, ciemny g ró b gotowy;
        Już stanęli i w okow y,
        M artw e, zimne kują zwłoki.
        Kują m o c n o , kują śmiało,
        Bo um arły się nie ruszy;
        Już okuli m artw e ciało,
        Ale nie okuli d u s z y !
        Mówcie, któż ten m a rtw y , blady,
        W trumnie s k u ty , ja k na wieki?
        Ten krwaw em i ścigan ś la d y ,
        Nim m u zwarła śm ierć pow ieki?
        A ch, lo naród w ielki, dzielny!
        N aród P o l s k i zgnębion losy!
        Ten to starzec srebrnow łosy
        W sam ej śm ierci n i e ś m i e r t e l n y
        Leży w trum nie, laur bladaw e,
        B ohaterskie, w ieńczy sk ro n ie;
        R ę ce w krzyż zatopił w ło n ie,
        T am , gdzie rany poniósł krw aw e!
        Św iat spogląda nań boleśnie,
        I na zimny grób otw arty;
        S tarzec leży, jakby w e śnie,
        Bo w i e l k o ś c i ślad n iestarty
        Puzan żalem nie zaw odzi
        I pogrzebne m ilczą pienia,
        A b r o d a t y pop dow odzi,
        Z e , co prochem w proch się zmienia!
        I z obłudną w oła s k r u c h ą :
        W i e c z n y b ą d ź m u o d p o c z y n e k !
        Za nim tłum pow tarza głu ch o :
        W i e c z n y , w i e c z n y o d p o c z y n e k !
        Już obsypał prochem zw ło k i,
        Już się trum na w pogrzeb sp u szcza:
        Już ją p o łk n ą ł g ró b głęboki,
        A m e n ! A m e n ! w yje tłuszcza.
        Am en! Am en! w yją p o p i,
        Na szyderstw o p r a w d z i e , w i e r z e ;
        A najstarszy lże pacierze
        I św ięconą w odą kropi.
        W tem się w znosi postać b lad a,
        Strojna w szaty krw ią p rzesięk łe;
        I zaw yły tłum y zlękle:
        H a, to z e m s t a ! biada! biada!
        K rw ią karm iona już od laty,
        W zrok po drżącym toczy kole;
        I dom aga się zapłaty
        Z a p o ż o g i , k r e w , n i e w o l e !
        Za zbryzgane krwią olfarze,
        Bohaterskich P o l s k i synów;
        Za m ogiły, za sm ętarze,
        Gdzie dziś leżą bez w aw rzynów ;
        f za nędzę łych tułaczy,
        Z m arłych w obcych gdzieś krainach;
        I za kości tych, co w m inach,
        Zasiekani przez siepaczy;
        Za kajdany i za stryczek,
        I za tych, co Algier zgnębił;
        I za tych, co Sybir zziębił,
        I ten B o s k i c h m ą k policzek;
        Z a łzę w dow ią i sie ro c ą,
        P rzepłakaną dniem i nocą;
        Z a le dzieci m aikom wzięte
        I z ojczyzny w pustyń pchnięte!
        I stanęło, gdzie g łę b o k i,
        G łuchy, ciem ny, g ró b gotow y;
        1 na skute patrząc zw łoki,
        A rchanioła w oła słow y:
        „C hrystus z m artw ych pow stał w g ro b ie,
        „Żeby śm ierć nie m iała m ocy;
        „O n chorągiew W ielkiejnocy,
        „S zle przeze mnie s t a r c z e , tobie!
        „Sfrw orzon własnym tłum zwycięztwem,
        *
        „Drzy przedemni} przy twym grobie;
        „A ty z d a w n°e m wstaniesz męztwem.
        „ D a w n a s ł a w a błyśnie t o b i e !“
        R zekła — i pogrzebne świce
        Z r ą k tysiąca wraz w yryw a;
        W je d n ą stapia błyskaw icę,
        Ś w i a t ł o światem się rozpływa.
        I p atrz, śmiercią o d rodzony,
        Wstaje z grobu n a r ó d m ł o d y ;
        Pędzi w stepy tłum strw ożony,
        Słońcem ś w i a t ł a , grom em z g o d y !

        P a trz , to o n ! — ten wielki, dzielny,
        Niegdyś s t a r z e c zgnębion lo s y ;
        D ziś, m ł o d z i e n i e c złotow łosy,
        Powstał z g ro b u n i e ś m i e r t e l n y !
        Skroń m u s t a r c a zdobi wieniec
        Oko — m ęztwa błyskaw ice;
        To w o l n o ś c i oblubieniec,
        W stał po sw ą o b l u b i e n i c ę !
        I w n ad g ro d ę m ę ztw a , zgody,
        Już j ą u ją ł w silne ram ię;
        A w błękicie — rad z sw obody —
      • madohora Re: Ale jaja 10.04.17, 22:27
        zamknięty
        ALE JAJA - WYSTAWA NAJPIĘKNIEJSZYCH PISANEK W MUZEUM GÓRNOŚLĄSKIM W BYTOMIU - WYborcza - 09.04.2017
      • madohora Re: Ale jaja 17.04.17, 18:28
        zamknięty
        W Starym Testamencie siódemka jest liczbą świętą, bliską słowom „pełnia" i „przysięga". Często oznaczała uwieńczone sukcesem zadanie, jakim z pewnością było stworzenie świata przez siedem dni. Czasem, dla zintensyfikowania jej symbolicznej wymowy, stosowano wielokrotność liczby, na przykład „siedemdziesiąt" lub „siedemdziesiąt siedem".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka