madohora Re: Jarmark 2012 - kilka zdjęć 21.07.14, 21:03 Kolorami rozbłysnął nam świat I tak już jest od lat Odpowiedz Link
madohora Re: Jarmark 2012 - kilka zdjęć 09.12.17, 22:57 JARMARK NA NIKISZU - Dziennik Zachodni - 9.12.2017 Odpowiedz Link
madohora Re: Jarmark 2012 - kilka zdjęć 10.12.17, 19:22 JARMARK NA NIKISZU - Nasze Miasto - 10.12.2017 Odpowiedz Link
madohora Re: Jarmark 2012 - kilka zdjęć 25.11.19, 12:35 JARMARK NA NIKISZU - Wyborcza - 25.11.2019 Odpowiedz Link
madohora Re: Jarmark 2012 - kilka zdjęć 09.12.19, 14:34 CAŁKOWITA KLĘSKA KOMUNIKACYJNA MIAST METROPOLII - Wyborcza - 09.12.2019 Odpowiedz Link
madohora Re: Jarmark 2012 - kilka zdjęć 12.12.17, 19:09 JARMARK NA NIKISZU PRZYCIĄGNĄŁ TŁUMY - Nasze Miasto - 12.12.2017 Odpowiedz Link
madohora Re: Jarmark 2012 - kilka zdjęć 03.12.18, 22:54 JARMARK NA NIKISZU 07 - 09.12.2018 - Dziennik Zachodni - 22.11.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Jarmark 2012 - kilka zdjęć 11.12.18, 17:22 Nikiszowiec pachniał grzanym winem i świętami Jacek Madeja 04.12.2011 aktualizacja: 2011-12-04 18:50 Tegoroczny Jarmark Bożonarodzeniowy w Nikiszowcu był podwójnie huczny, bo wypadł w górniczą Barbórkę. Na rynku stanęły karuzela, dziesiątki kramów i scena. Świętowanie zaczęło się wczesnym rankiem - od pobudki, jaką zgotowała wszystkim górnicza orkiestra dęta kopalni Wieczorek. Jak co roku w święto patronki górników mieszkańcy stali w oknach i podziwiali przemarsz muzyków w górniczych mundurach. - Zatrzymali się obok naszego domu. Widać któryś z sąsiadów musiał przejść na emeryturę. Taka tradycja - wyjaśnia Sabina Koszowska, żona górnika. W niedzielę Nikiszowiec świętował podwójnie, bo po raz czwarty odbył się Jarmark Bożonarodzeniowy. Przebił wszystkie poprzednie pod względem liczby odwiedzających, kramów, które stanęły na rynku, i pogody. - Najpierw był deszcz, potem wiatr przewracał stoiska, a w zeszłym roku ścisnął mróz. Teraz jest pięknie i przyszła masa ludzi. To dobrze, bo zostawią trochę pieniędzy - cieszyła się Barbara Waluś, która w tradycyjnym śląskim stroju rozdawała "Magiel", gazetę, która została wydana specjalnie z okazji imprezy. W tym roku nikiszowianie zbierali na odnowienie przedstawiającej róże mozaiki na budynku poczty. Upiekli ciasta, przygotowali domowy smalec, odkurzyli stare kufle, pamiątkowe filiżanki i talerzyki i wystawili na swoich stoiskach. - Wszystkie kramy można rozłożyć za symboliczną opłatą. Mamy specjalną skarbonkę i cieszylibyśmy się, gdyby każdy przekazał nam 10 proc. utargu - wyjaśnia Waldemar Jan z Centrum Aktywności Lokalnej przy katowickim MOPS-ie, które wraz z mieszkańcami zorganizowało jarmark. Na nikiszowieckim rynku stanęła rekordowa liczba kramów. Oprócz regionalnych smakołyków i grzanego wina można było kupić ozdoby świąteczne i wyroby tradycyjnego rękodzieła. Przyjechali nawet górale z Nowego Sącza. - O jarmarku dowiedziałam się z internetu od pań, które stoją dwa stoiska obok. Nikiszowiec to przepiękne i bardzo magiczne miejsce. Wcześniej wiedziałam jedynie, że w Katowicach macie Spodek - mówiła Małgorzata Polańska-Kubiak, koronczarka. - Klimatycznie, jak na krakowskim Kazimierzu - chwalił Edward Kubiak, jej mąż, który wystawił swoje drewniane rzeźby. Jarmark był też okazją do odkrycia Nikiszowca. - Jestem z Katowic, ale jakoś nigdy wcześniej nie miałem okazji tu przyjechać. Bardzo ładne miejsce, no i atmosfera - mówił Tomasz Bochenek, który przyjechał z 16-miesięczną córeczką. Paweł Kasperek z Zabrza porównywał Nikiszowiec do Monachium. - Jest jak przed świętami w Niemczech. Też mnóstwo kramów, tradycyjne jedzenie i zapach grzanego wina. Za chwilę rozpocznie się wycieczka z przewodnikiem. Na pewno się przyłączymy, żeby dowiedzieć się więcej o tym miejscu - powiedział zabrzanin. katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,10757579,Nikiszowiec_pachnial_grzanym_winem_i_swietami.html Odpowiedz Link