Dodaj do ulubionych

TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK

    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 16.06.21, 18:18
      https://img8.demotywatoryfb.pl//uploads/202106/1623830179_ljep69_600.jpg
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 16.06.21, 18:36
      https://img22.dmty.pl//uploads/202106/1623833171_0wy7y6_600.jpg
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 16.06.21, 18:42
      https://img2.dmty.pl//uploads/202106/1623780231_umg2o6_600.jpg
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 16.06.21, 19:01
      Między końmi, które dostały się z dalekiego Wschodu wprost do Babolny, widzimy dziewięć ogierów zakupionych w r. 1876 przez hr. Franciszka Zichy w Konstantyno polu po śmierci sułtana. Były to ogiery: „Schiarrak“, „Radban“, „Dervisch“, „Rudschan 11 , „Arrak“, „Sayd“, „Ka- dir“, „Dyeilan“ i „Gallad“, a przyprowadził je młody Arab Fadlallah el Hedad. Fadlallah pozostał na Węgrzech, przyjął chrzest, otrzymał imię Michał, wstąpił do wojska, nauczył się ję zyka miejscowego i niemieckiego, — dosłużył się prędko rangi pułkownika i został komendantem tego samego stada, do którego przed laty przyprowadził oryentalne konie, co się pod tern samem, jak i on, rodziły niebem. Zaiste trudno o typowszą niż w Babolnie hodowlę,— oryentalne stado, a jego kierownikiem i przyjacielem - urodzony Arab! Jak wykopany w kurhanie kawałek zardzewiałej zbroi, odłamek ostrogi lub szabli, przypomni nam towarzysza pancernego znaku; — jak podczas podróży po^kraju rodzin nym nazwisko niejednej małej i nędznej mieściny, lub ja kiej skromnej wioski, takiej np. Kochanówki lub Komarna, przywiedzie nam na pamięć skrzydlatych rycerzy, zadają cych cios śmiertelny wyznawcom Proroka; — jak wreszcie w jakimś podupadłym modrzewiowym dworku portret męż czyzny w kontuszu, mundurze, lub fraku z koronkowymi żabotami, a kobiety w robronie i pudrowanej wysokiej fry zurze, przypomni nam to, co pleśnią już dzisiaj okryte, to, co minęło, co znika i coraz więcej się zaciera z nasze SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 29 szlacheckiej przeszłości, — tak wymienione nazwiska Aghil- Agi, Sławuty, Jabłonowa i oryentalnych koni przypomi nają nam — ludzi, stada, lepsze czasy i te naszego dawniej szego życia pełne uroku obrazy, które przeważnie do nie- powrotnie minionej przeszłości należą. Pisząc o Beduinach, oryentalnych koniach i wypra wach po nie w pustynie Arabii, musi nam mimo woli ode zwać się w pamięci taki n. p. Emir Rzewuski, którego miłość do poetycznego Arabistanu, wyprawy na Wschód po konie, koczowniczy żywot w poberezkim Sawraniu, wreszcie tajemnicą okryta śmierć na polach Daszowa sprawiły, iż stał się legendową postacią. Hr. Wacław Rzewuski, syn Seweryna hetmana i Kon- stancyi z Lubomirskich, uposażony hojnie od natury wdzię cznymi przymiotami duszy i ciała, wyrywany przez ojca i matkę, którzy się wyprzedzali w wynajdywaniu dla syna nowych źródeł wiedzy, był na przemian to pod wrażeniem głębokiego rozumu ojca, to znowu pod wpływem poety cznej i pełnej uroku duszy matczynej. Leżąca na dawnym szlaku tatarskim, opodal dziedzicznego Sawrania, upodobana przez młodego Wacława historyczna wioska Kazawczyn, peł na ruin, pamiątek, wspomnień i rycerskich tradycyi, która ko łysała dumą świetnej przeszłości poetyczną duszę młodzieńca, wreszcie zbiegły do Polski przed niełaską Sułtana jakiś iman uczony, który wtajemniczał młodego Wacława w misterye życia oryentalnego, złożyły się na to, że w młodziuchną a wrażliwą duszę przyszłego Emira wionął duch Wschodu i w jego piersi ognistej uwiązł na zawsze. To też zaledwie wąs począł się sypać na dojrzewającej wardze młodzieńca, rwie się już Wacław w podróż na Wschód daleki, do ktgo ciągnął go dziwny czar jakiś. Tymczasem na razie ina czej się stało, bo w r. 1805 młody Wacław, nie zapominając 0 Wschodzie, staje na ślubnym kobiercu ze swoją krewną, piękną i pełną uroku Rozalią Lubomirską, której matka Ro zalia z Chodkiewiczów, na dworze Burbonów „admirable Polonaise" nazywana, podczas rewolucyi francuskiej śmierć poniosła za gorące do Maryi Antoniny przywiązanie. W kilka jednak lat po ślubie różność przekonań po litycznych, a przedewszystkiem społecznych, ten niebezpie czny kamień niezgody między dziećmi jednego kraju i oso bami jednej rodziny, stanęły młodej parze na poprzek ich życia, które się tak szczęśliwie i świetnie zapowiadało na przyszłość. Młody, marzycielski Wacław z szerokiem, go rącem i wrażliwem sercem, sympatyzując z tymi, którzy wal czyli w imię swobód ojczystych i gonili po świecie za ideą wolności, był całkiem odmiennych przekonań społecznych jak jego żona, która przejęta była zasadami daleko posu niętego legitymizmu, co inaczej być też nie mogło, bo wil gotne mury paryskiego więzienia, które pamiętała, znęca nie się nad matką tłuszczy ulicznej, krwią ofiar zbryzganej, wreszcie śmierć matki pod gilotyną, na którą pięcioletnia, cudem uratowana, Rozalia patrzała, — musiały u niej po zostawić niczem niezatarte wrażenia i zaszczepić nieprze zwyciężony wstręt nietylko do rewolucyi, ale nawet do wszel kich innych przekonań z nią spokrewnionych. Piszącego o koniach nie jest zadaniem dalej badać 1 analizować dokładniej, co więcej mroziło jeszcze serca małżonków, wypada mu tylko zaznaczyć, iż pani Rozalia ze synem Leonem i córką Kalikstą, która później wyszła za księcia T e a n o, zamieszkała w lubelskim OpoSYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 31 claw w ukochanym dziedzicznym Sawraniu, gdzie ugania jąc się na stepowych biegunach z nadwornymi kozakami po tamtejszych wertepach i jarach, jedząc i śpiąc w na miocie, lub pod golem niebem przy koniu, prowadząc studja nad językami wschodnimi i pędząc koczownicze ży cie na poberezkich stepach, — stał się Arabem, nim do Arabii pojechał
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 16.06.21, 19:02
      W r. 1817 zabiera wreszcie worki złotych dukatów, ludzi i konie, nadwornego lekarza Konstantego Chotyniec- kiego, skarbnika i sekretarza Antoniego Zakrzewskiego, sta rego sługę Marcina, wiernego i nieodstępnego kozaka Za- rebkę, który razem ze swym panem zdziwaczał — i udaje się przez Grecyę i Turcyę na daleki Wschód, szlakiem przez turystę i poetę Byrona wytkniętym. Młody Wacław z wrodzonego Rzewuskim do wojen nego rzemiosła pociągu, zaciąga się jako prosty ochotnik do szeregów Mehemed-Alego, walczy przeciwko Mahabitów pokoleniu, odwagą zdobywa dowództwo większych oddzia łów, a krwią tytuł i godność Emira z zaszczytnym przydom kiem Tage-el-Faher, co „wawrzyn sławy“ w naszym języku oznacza. Tego wszystkiego dla naszego Wacława było jed nak jeszcze za mało, więc walczy, rzuca się i działa dalej, aż w końcu wielkorządcą a nawet panem Bagdadu i Alepu zostaje. Tutaj dźwiga z ruin sławne niegdyś pałace kali fów, urządza w nich dla siebie rezydencye wspaniałe, roz tacza przepych i zbytek magnacki, między ubogich Bedu- inów rzuca dukaty garściami; zakupuje najpiękniejsze i naj droższe konie, stado jego rośnie z dniem każdym, a w miarę przybywania koni zwiększa się eskorta i służba z kilkuset ludzi złożona, — a na to wszystko idą setki tysięcy i z nimi 32 STEFAN BOJANOWSKI coraz to więcej pięknych, urodzajnych wołyńskich i po dolskich włości.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 16.06.21, 19:16
      W kwietniu 1820 roku Sawrań w odświętne przybrany szaty wita upragnionych przybyszów z dalekiego Wschodu. Emir w białym turbanie i białym Beduina burnusie, na ulu bionej białej klaczy „M u f ta s z a r a“, fantastyczny, wspa niały i jak marzenie śliczny, wyruszył z licznym orsza kiem na spotkanie ukochanych koni. Mołojcy sawrariscy podrzucając czapki, hulaszczą pieśnią witają w pustym ste pie wyczekiwanych gości; koniuszy Schlitter z uroczystą miną składa po wojskowemu doniosłym głosem krótki ra port z podróży przed podolskim Farysem, a wierny kozak Sokół płacząc i wyjąc z radości, całuje ziemię ojczystą szczę śliwy, że mu dano przed śmiercią ujrzeć
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 16.06.21, 19:21
      Rozpromieniony Wacław w rozwianym białym burnu sie uwija się między szeregami wnuków i wnuczek klaczy Proroka, podnosi z nich dery, głaszcze, pieści i przemawia po arabsku do swych ulubieńców, a one jak gdyby rozu miały znany im język, rżały do Emira radośnie i parskały wesoło. Wiele ich było, trudno dziś sprawdzić, ale jak wieść niesie było w tej gromadce, która miała w nowej ojczyźnie nowe rozpocząć życie, 81 ogierów i 33 klacze. Przez Livorno wysłał Rzewuski już wcześniej królowi wirtemberskiemu do Weil klacze: siwą 8-letnią „Hassfourę", gniadą 8-letnią „G ey ranę“, białą 8-letnią „Abon-Loulou„, karą 6-letnią „K a b r o n“, ciemnogniadą 10-letnią „G i 1 f y I w , szpakowatą 8-letnią „Muranę", kasztanowatą 7-letnią „Sudfech“, jasnogniadą, 8-letnią „Bagdady", złoto-kasztano- watą 8-letnią „Schakra I", jasnogniadą 11 -letnią „Moba- reff I“, złotogniadą 7-letnią „Barrak“ i ciemnosiwą 4-let- nią „Elkandę", córkę na początku wymienionej klaczy „Hassfura".
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 16.06.21, 19:47
      W ten sposób zakupiony Bagdad, koń olbrzymiej ho dowlanej wartości, przyszedł do Jarczowiec z oryginalnym medalem arabskim, stwierdzającym jego pochodzenie; w Ara bii nazywano go „Perlą Dhagistanu“, a podniósł jarczo- wieckie stado od razu do tego stopnia, że ono zajęło pierw szorzędne stanowisko w kraju. Dzieci, a nawet i wnuki Bagdada, miały jeden i ten sam typ swego ojca, lub dziada, co świadczyło o niezwykłej sile reprodukcyjnej tego nie ocenionego konia; — wszystkie miały czyste, suche i sta lowe nogi, foremne i niezdarte kopyta, były doskonale zwią zane, silnej budowy, ze wspaniałą osadą ogonów i miały dziwnie suche, jak gdyby pergaminem obciągnięte, wyrazi ste i dość duże głowy, osadzone na łabędzich szyjach. RSYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 41 sunek tych koni był prześliczny, wzrost nie mały, a wśród całego jego pokolenia przemagała, a raczej z nader małymi tylko wyjątkami panowała maść siwa. Konie te żyły nad zwyczaj długo i były w użyciu prawie niezdarte! Bagdad za kończył swój żywot w Jarczowcach w 35 roku życia, a po tomstwo jego rozchwytywane rozchodziło się po całej prze strzeni ziem polskich, — bo zalety: użytkowość, siła odzie dziczania się i piękność tych koni były tak wielkie, że każdy nieomal szlachcic-ziemianin musiał mieć w swojgj stajni przynajmniej jednego syna lub wnuka Bagdada!
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 16.06.21, 19:50
      r. 1843 dzieli hr. Kajetan Dzieduszycki swoje stado między troje dzieci w ten sposób, że hr. Władysław do staje do Jezupola 24 klacze, które później łączone z angiel42 STEFAN BOJANOWSKI skimi vollblutami dały przejściowo ród tamtejszych anglo- oryentalnych koni ; hr. Tytusowa Dzieduszycka w Jabło nowie otrzymuje 12 klaczy, które stały się podwaliną dzi siaj jeszcze kwitnącego jabłonowskiego stada, a hr. Juliusz staje się właścicielem Jarczowiec, starego oryginalnego Bag- dada i 24 najcenniejszych klaczy. Za życia hr. Kajetana Dzieduszyckiego w jarczowie- ckim dworze prawdziwie patryarchalne panowały stosunki. Właściciel wielkiej fortuny i pięknego stada, gościnny, ser deczny i hojny, na punkcie swoich koni często wielkopań- ską rządził się fantazyą. Niezamożnemu, ale wytrawnemu i pilnemu hodowcy dawał p. Kajetan ogiera często w po darunku; cena reproduktora dla współzawodnika-magnata była zawsze znacznie wyższą, niż dla szlachcica-sąsiada, — a najdrożej musiał płacić za klacz, a jeszcze więcej za ogiera zagraniczny kupiec, zwłaszcza gdy był innej narodowości i nie tego samego, co my, wyznania. Staropolskiej tradycyi ojcowskiego domu pozostał wiernym syn jego. Starzy i mło dzi hodowcy oryentalnych koni z blizka i z daleka prze bywają chętnie, często i licznie w gościnnym domu hr. Ju liusza, podziwiają jego konie, studyują ich hodowlę na miejscu, a od właściciela stada tak cenne otrzymują wska zówki i racfy, że hr. Juliusz w krótkim czasie stał się po niekąd wyrocznią i moralnym kierownikiem wybitniejszych stad oryentalnyach w kraju. Jeżeli hr. Juliusz Dzieduszy- cki wyraził się o jakim ogierze, że „pies“, to ogier ten na zajutrz przestawał być ogierem, a jeżeli o klaczy powie dział „woziwoda", to ją zaraz wyrzucano ze stada i często, dla uczczenia wyroku hr. Juliusza, rzeczywiście przezna czano do wożenia wody. W ten tak prosty sposób przeprowadzał hr. Juliusz Dzieduszycki selekcyę ogierów i klaczy w stadach, których właściciele o radę pytali, a że na ko niach i ich hodowli znał się doskonale, przeto jego przy jacielska rada zawsze była dobrą i dla stada korzystną! Nieda się zaprzeczyć, że był czas, kiedy hr. Juliusz Dzie duszycki wywierał u nas rzeczywiście bardzo dodatni i bar dzo poważny wpływ na kierunek chowu koni oryentalnych w kraju, bo ogół hodowców szedł chętnie i z całem zaufa niem za jego fachowemi wskazówkami i radą. Jedynym czło wiekiem, którego wyższość w sprawach hodowli i oceny koni uznawał hr. Juliusz Dzieduszycki nad sobą, był ś. p. ks. Roman Sanguszko, — wytrawny hodowca i właściciel głośnego sławuckiego stada, syn ks. Eusta chego i Klementyny Czartoryskiej z Korca. Hr. Juliusz Dzie duszycki, oprócz wielu cennych przymiotów miał jeszcze i te wszystkie niepospolite zalety, które bezwarunkowo mieć trzeba aby módz zostać w „wyższym stylu“ hodowcą. Posiadał bo wiem prawdziwą wiedzę fachową i rutynę, które go chroniły przed prowadzeniem „na ślepo“ hodowli koni szlachetnych; umiał hodowlanej wartości dopatrzeć się u konia „pod jego skórą“, miał intuicyę i zmysł twórczy, był wreszcie przez na turę hojnie obdarzony wrodzonym instynktem hodowlanym właściwym wielkim hodowcom angielskim. Hr. Juliusz Dzie duszycki wytknął sobie jasno cel hodowli i wyrobił obraz i ideał konia wschodniego, którego poważnym studyom szczerze się oddał. Pole do robienia takich studyów było wówczas u nas bardzo szerokie, bośmy posiadali jeszcze ten wrodzony po pęd, to tradycyą nabyte pragnienie, to generacyami wpo jone zamiłowanie do oryentalnych koni, na których ojcoie i przodkowie nasi tyle wiekopomnych święcili try umfów.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 17.06.21, 20:06
      https://img11.demotywatoryfb.pl//uploads/202106/1623923639_zejkoz_600.jpg
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 17.06.21, 20:08
      https://img6.demotywatoryfb.pl//uploads/202106/1623922809_bwmbn5_600.jpg
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 21.06.21, 17:48
      https://img24.dmty.pl//uploads/202106/1624287185_qumsme_600.jpg
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 22.06.21, 21:48
      Ssaki (Mammalia) – zwierzęta należące do kręgowców, charakteryzujące się głównie występowaniem gruczołów mlekowych u samic, zazwyczaj obecnością owłosienia (włosy lub futro; silnie zredukowane u gatunków wodnych, jak hipopotamy, u waleni całkowicie zanikają przed porodem lub w trakcie) oraz stałocieplnością (potocznie „ciepłokrwistość”). Około 60% ssaków utrzymuje temperaturę w granicach 34–39 °C, 40% wykazuje zróżnicowaną jej zmienność. Stałocieplność umożliwia aktywny tryb życia w różnych środowiskach – od mroźnych obszarów podbiegunowych do gorących tropików. Futro i tłuszcz pomagają uchronić się przed zimnem, a wydzielanie potu i szybki oddech pomagają pozbyć się nadmiernego ciepła. Znaczna zmienność temperatury ciała umożliwia im natomiast ograniczenie strat ciepła do otoczenia.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 22.06.21, 21:53
      Wszystkie ssaki opiekują się swoimi młodymi i karmią je mlekiem. Są jedynymi zwierzętami, które wytwarzają mleko. Długość czasu opieki nad potomstwem waha się od kilku tygodni u myszy do wielu lat u małpy. Niektóre ssaki, np. koń czy bydło domowe, są zdolne po urodzeniu do samodzielnego poruszania się i odżywiania.
      • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 22.06.21, 22:22
        Budowa podniebienia twardego wraz z wargami, językiem i policzkami umożliwia ssanie
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 22.06.21, 22:24
      Większość ssaków ma ciało pokryte włosami. Zróżnicowane są one na grube, długie włosy ościste (szczecina dzika) i krótkie, miękkie włosy wełniste (owca). U niektórych ssaków (stekowce, jeżowate, jeżozwierze) włosy są przekształcone w kolce. U innych (np. kotów) wykształcają się włosy czuciowo-zatokowe. Linienie zachodzi najczęściej 2 razy w roku – na wiosnę i jesienią. Ciało ssaków lub niektóre części ich ciała (np. u łuskowców, gryzoni) mogą pokrywać również łuski. Produktami naskórka są wytwory rogowe: pazury, paznokcie i kopyta. Na spodniej stronie stóp i dłoni ssaków występują opuszki, które są zmienionymi zgrubieniami skóry. U niektórych ssaków występują także rogi, będące tworami rogowymi oraz poroże, które jest tworem kostnym.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 22.06.21, 22:25
      Kręgosłup ssaków podzielony jest na 5 odcinków: szyjny, piersiowy, lędźwiowy, krzyżowy i ogonowy. Ssaki z wyjątkiem manatowatych i leniwców mają siedem kręgów szyjnych. Między trzonami kręgów występują chrząstki międzykręgowe. Pierwszy (atlas), drugi (obrotnik) i siódmy (kręg wystający) kręg szyjny są kręgami nietypowymi. Żebra połączone są z kręgami piersiowymi dwiema powierzchniami stawowymi. Z mostkiem łączą się żebra prawdziwe.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 22.06.21, 22:33
      sekodontyzm – korony zębów przypominają piłę pokrytą guzkami ustawionymi w jednym szeregu. Występuje u ssaków drapieżnych
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 22.06.21, 22:33
      lofodontyzm – pionowe blaszki tworzące bardzo skomplikowane układy. Występuje u nieparzystokopytnych
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 22.06.21, 22:35
      Układ mięśniowy ssaków jest bardzo dobrze rozwinięty. Jego cechami charakterystycznymi są przepona oraz silny rozwój mięśni podskórnych. Dzięki mięśniom podskórnym niektóre ssaki mogą poruszać niewielkimi fragmentami skóry (np. koń) lub zawijać ciało i stroszyć kolce (jeż). U człowieka i małp mięśnie podskórne występują tylko na twarzy, jako tzw. mięśnie mimiczne.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 22.06.21, 22:38
      Wszystkie ssaki oddychają tlenem zawartym w powietrzu. W ich budowie można jednak odnaleźć ślady skrzeli, właściwych rybom, będących ich odległymi przodkami. Trąbka słuchowa jest pozostałością szczeliny słuchowej.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 22.06.21, 22:40
      Układ wydalniczy składa się z nerek, moczowodów, pęcherza moczowego i cewki moczowej. U torbaczy, nietoperzy, owadożernych i zającokształtnych nerka jest jednopłatowa, a u waleni, płetwonogich i niedźwiedzi ma budowę groniastą. Niektóre ssaki mają nerkę zewnętrznie jedno-, a wewnętrznie wielopłatową. Mocz ssaków zawiera dużą ilość mocznika.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 22.06.21, 22:41
      Żeński układ rozrodczy składa się z parzystych jajników, jajowodów, macicy i pochwy. U stekowców zachowana jest odrębność dróg rodnych każdej strony ciała, u torbaczy występuje większy lub mniejszy odcinek wspólny dróg rodnych, a u łożyskowców drogi rodne są zawsze połączone. Pochwy łożyskowców zrastają się w twór nieparzysty. Macica może być:
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 22.06.21, 22:43
      dwudzielna – macice zachowały odrębność, ale uchodzą do pochwy wspólnym ujściem. Występuje u świń, bydła, wielu kopytnych oraz niektórych nietoperzy i gryzoni.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 22.06.21, 22:45
      pojedyncza – całkowicie jednolita. Występuje u naczelnych.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 22.06.21, 22:45
      Męski układ rozrodczy składa się z jąder, najądrzy i nasieniowodów otwierających się do cewki moczowej. Jądra pierwotnie znajdują się w jamie brzusznej. U stekowców, słoni, góralków, brzegowców, niektórych owadożernych i szczerbaków pozostają w jamie brzusznej przez całe życie. U innych ssaków, np. zajęcy, jeży, czy słupozębnych, jądra w czasie pory godowej zstępują do moszny. U większości ssaków jądra znajdują się w mosznie stale.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka