madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 19:02 Zabrane Krzyżakom sztandary zostają powieszone w katedrze krakowskiej. Król polski Władysław, który w dzień św. Marcina udał się ze Lwcwa do Nie połomic, po spędzeniu tam piętnastu dni63, pragnąc odwiedzić przybytki śś. Wacława, Stanisława i Floriana, w dzień św. Katarzyny64 przybył pieszo na Skałkę, wkroczywszy najpierw do miasta Kazimierza w ogromnym orszaku prałatów i panów niosących rozwinięte sztandary i znaki Krzyżaków zdobyte w wielkiej bitwie. Po uczczeniu tam relikwii świętych udał się do zamku krakowskiego, do katedry wyprzedzany przez chorągwie krzyżackie i na znak świetnego zwycięstwa złożył wszystkie chorągwie krzy żackie w katedrze krakowskiej św. Stanisława. Wiszą tam one do dnia dzisiejszego65 po prawej i lewej stronie ciesząc swoim widokiem swoich i obcych i pokazują stale triumf króla i klęskę Krzyżaków. Z Krakowa król polski Władysław udał się na Litwę i tam spędził znaczną część zimy. Pięćdziesiąt jeden chorągwi krzyżackich, które wówczas wniesiono do katedry krakowskiej jako coś, co ma Polska sławniejsze i zna czniejsze, dodały blasku i okazałości świątyni. Polacy winni je strzec i przechowywać jako wieczystą pamiątkę i symbol, w miejsce starszych winni tkać nowe, by ze względu na ogromną i nieprawdopodobną walkę i odniesiony w niej triumf istniał dowód tak wielkiego zwycięstwa i by widniały częścią te same chorągwie, częścią takie, jak gdyby to były te same66. Król Władysław i wszystkie stany duchowne i świeckie zgodnym postanowieniem i decyzją zatwierdziły obowiązującą powszechnie uchwałą, by dzień Rozesłania Apostołów67 był obchodzony uroczyście jako święto w cał) m Kró lestwie Polskim i by ojcowie uczyli swoich synów, wnuków i prawnuków oraz na stępców, żeby po wieczne czasy zachowali w pamięci ten dzień, w którym łaska Boża okazała swe miłosierdzie wobec narodu i ludu polskiego, by wszystkie kościoły w ca łym Królestwie Polskim tak miejskie, jak wiejskie czciły ze swym ludem szczególnie uroczyście mszami i procesjami dzień tak wielkiego triumfu i by składały Bogu ogromne dzięki za dobrodziejstwo udzielone narodowi polskiemu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 19:11 Król Władysław przy wjeidzie do Krakowa każe nieść przed sobą dary króla węgierskiego: koronę Królestwa Polskiego, miecz i jabłko. We czwartek, w dzień św. Marii Magdaleny134, królowie wyjechawszy razem z Waprim, przybywają do położonego na pustkowiu klasztoru zwanego „Nostra”135 braci eremitów pierwszego pustelnika. Po rozmowach prowadzonych na rozmaite tematy w nastroju wielkiej życzliwości i serdeczności, pożegnawszy się nawzajem odjeżdżają. Król polski Władysław przejeżdżając w drodze powrotnej do swego Kró lestwa Polskiego przez Trenczyn136, Międzyrzecz137, Brunów138 i Kłobuk139 przybył na Morawy przyjęty z wielkimi oznakami pokory i życzliwości przez barona moraw skiego Jacka140, który go zaopatrzył na okres dwu dni we wszystkie konieczne środki żywności. Przybywając z Moraw przez Jiczyn, Przybór i Cieszyn do swego Króestwa i zamierzając wjechać do Krakowa w niedzielę przed św. Wawrzyńcem143, kazał przed sobą nieść na oczach wszystkich oddane mu na Węgrzech przez króla Zygmunta: koronę rzeczywistą jego Królestwa Polskiego, miecz, jabłko i berło. Wyszła mu naprzeciw jego małżonka, królowa polska Anna, a procesje, które wy legły ze wszystkich kościołów, były dowodem ogromnej radości z powodu jego powrotu. Następnie w dzień Wniebowzięcia NMPanny144 król Władysław obecny na uroczystej mszy w kościele parafialnym Panny Marii ku wielkiej radości i podziwowi ludu kazał wystawić na widok publiczny w miejscu, gdzie się zatrzymał, w stallach, rze czywistą koronę, miecz, jabłko i berło. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 19:26 Ponieważ jednak ciech Jastrzębiec uchylił się od przybycia na ten zjazd, nie doszło do wykonania za mierzonego występku. Jakiż to był wstyd, jaka krzywda i obelga dla katedry kra kowskiej, jaki szkodliwy i haniebny przykład stanowiło to posunięcie, ile hańby przy niosło królewskiemu majestatowi i całemu Królestwu to, że król skądinąd pobożny i katolicki, sławny i znakomity władca, wysilał się, by usunąć jednego biskupa i użył całej swej potęgi i majestatu przeciw człowiekowi dobremu i prostemu, nawet, gdy by było prawdą, że popadłemu w szaleństwo! Tm bardziej król zdawał sobie sprawę, jak znacznymi darami Bóg go wyróżnił, z tym większą gorliwością i gorętszą troską winien był czuwać, by ze szkodą i hańbą dla swych królestw i księstw nie zaćmić sławy swego imienia tak haniebną plamą, która miała szkodzić jego dobru i sławie. Wspomnia nemu bowiem biskupowi Piotrowi Wyszowi, jeśli był szalony, należała się większa litość jako temu, za którego rządów biskupich Królestwo Polskie zdobyło spokój i od- • niosło owo sławne zwycięstwo nad Krzyżakami pod Grunwaldem, kościoły cieszyły się wolnością, wśród ludu panowała zgoda, a w obyczajach ład. Po jego zaś usunięciu zaczęło się szerzyć -wielkie zepsucie wśród duchowieństwa i ludu. Wysuwano przy puszczenie, że przyczyną tego zepsucia był właśnie Wojciech Jastrzębiec. On pier wszy wśród Polaków dla zdobycia świetnego stanowiska, które miało zaspokoić jego ambicję, stał się sprawcą tego zgubnego przykładu: usunięcia biskupa i zajęcia jego miejsca. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 20:44 Piotr Wysz, mianowany biskupem krakowskim 19 XII 1392. Powiernik królowej Jadwigi i obrońca jej dobrego imienia. Dzięki królowej Jadwidze w katedrze w 1393 powstało kolegium psałterzystów. Za Wysza wybudowano w 1397 na Piasku (na przedmieściu krakowskim Garbary) klasztor karmelitów, a sam biskup fundował kościół parafialny w Bolechowicach pod Krakowem. W 1397 na skutek starań królowej papież Bonifacy IX zezwolił na założenie wydziału teologicznego w Krakowie. Królowa zaś umierając w 2 lata później (1399) zapisała kosztowności na odnowienie działalności Uniwersytetu Krakowskiego, który założony w 1364, upadł. Biskup Wysz był egzekutorem testamentu królowej. W 1405 na Kazimierzu osiedlili się kanonicy lateraneńscy. Piotr Wysz wyjechał w 1408 na sobór pizański i odwiedził Ziemię Świętą. Zwolennik reformy Kościoła, autor m. innymi traktatu Speculum Aureum. Na skutek intryg Witolda Wysz został w 1412 przeniesiony na stolicę poznańską, gdzie zmarł 30 IX 1414. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 20:45 Z wykształcenia prawnik, studiował w Pradze i Padwie, gdzie w 1386 roku uzyskał doktorat obojga praw. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 21:26 Współpracownik króla Władysława Jagiełły i królowej Jadwigi Andegawenki. Od 1391 roku kanclerz dworu królowej, w dniu 4 grudnia 1392 roku mianowany biskupem krakowskim. Współorganizator odnowionej i powiększonej o wydział teologiczny w 1397 roku na mocy pozwolenia papieża Bonifacego IX Akademii Krakowskiej. Pierwszy kanclerz uczelni krakowskiej. Wykonawca testamentu królowej Jadwigi Andegawenki w 1399 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 21:27 Był uczestnikiem dwóch soborów: w Sienie w 1408 roku i Pizie w 1409 roku. Zabierając głos jako biskup i dyplomata uczestnicząc w obradach soborowych krytykował nadużycia w kościele i postulował wprowadzenie reform. Po obradach soboru wraz z opatem tynieckim Mścisławem biskup postanowił udać się z pielgrzymką do Ziemi Świętej; do kraju powrócił wiosną 1410 roku. Podpisał pokój toruński 1411 roku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 21:31 Młodość i działalność Piotra Wysza do czasu objęcia biskupstwakrakowskiego*1. Wśród niezamożnej i tak ruchliwej braci wielkopolskiej, w Radolinie wsi powiatu konińskiego, przyszedł na świat, około połowyXIVw.PiotrzwanyczęstoWysz(Wisz,Wysch,Wyss)2*. Był synem Jana Maczudy, którego Długosz zwie komesem oraz jego żony Małgorzaty czy, jak w innem miejscu zaznacza Dłu gosz, Anny8. Wywodził się z rodu Leszczyców, który pieczętował herbem Bróg inaczej Laski się4 ***.Ródtenniezaznaczyłsięwhi storji, do czasów Piotra, osobistościami o szerszej sławie, mimo, że przedstawiciele Leszczyców zajmowali od czasu do czasu znaczniejsze stanowiska *. Dziedzice wsi Radolina, należącej za czasów Piotra do jego ojca, płacili na początku XIII w. dziesię cinyCystersomlądzkim 12*.JedenznichŚwiętopełkzRadolina, cześnik kaliski, należał do konfraterni tego klasztoru 8. Trudno określić, jakim był stan majątkowy rodziców Pio tra. Zapewne, że oprócz Radolina mogli posiadać więcej wsi, do których należała i wieś Lubstowo 4, położona w tym samym po wiecie. Rodzeństwo Piotra nie było liczne. Komes Maczuda po siadał oprócz Piotra dwu synów Mateusza i Zygmunta. Z tych pierwszy był w latach 1400—1404 wojewodą inowrocławskim 5 i brał z Piotrem czynny udział w życiu publicznem, o drugim natomiast brak bliższych danych; wiadomem jest w każdym razie tyle, że w 1393 r. otrzymał od biskupa kujawskiego Henryka ks. lignickiego, jako prebendę wieś Orle. Uzyskał ją dzięki wpływom Piotra, naówczas biskupa krakowskiego, wielkiego przyjaciela biskupa Henryka6. Zygmunt nie posiadał wówczas święceń kapłańskich. Potomstwo zatem, jakie pozostało, pochodzić mogło tak od Mateusza jak i od Zygmunta. Piotr Wysz posiadał dwie bratanice, z których jedna, Barbara, była za słynnym Zawiszą z G-arbowa herbu Sulima7, druga również za Sulimczykiem, Bartoszem Włodkowicem z Wierzchosławic h Męskim potomkiem wyżej wspomnianego rodu, synem Mateusza, byłPiotrkanonikgnieźnieńskiikrakowski *i2.Kanonjękrakow ską otrzymał na mocy prowizji papieża Aleksandra V 3 zapewne dzięki staraniom biskupa Piotra, który, przebywając na soborze w Pizie, mógł ją u owego pizańskiego papieża uzyskać. Z gnia zda Wyszów pochodził również Mroczek z Posadowa lub Łopu- chowa, gorący zwolennik Piotra. O nim to pisze Długosz, że był w bliskiem pokrewieństwie z biskupem i to w linji prostej 4. Był wobec tego jednym z synów braci Piotra. Ród Wyszów nie wy marł więc na Mateuszu — jak sądzi Żychliński5. Z poruszonych wypadków wnioskować można, że nie brak mu było stryj ców, którzy później potrafili dzielnie stanąć w obronie pokrzywdzo nego krewniaka i wdzięczną pamięć zachować o nim po jego śmierci. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 21:34 22 października tegoż roku licencjat prawa cywilnego \ a od jako doktor obojga 19grudnia1386r.występujepraw *12,choć często zadowala się tytułem doktora dekretów3. Ostatni ślad jego bytności w Padwie mamy 11 maja 1387 r.4, tak że przypusz czenie, że wykładał w Padwie prawo kanoniczne przez rok po doktoracie jest zupełnie uzasadnione. Po wyjeździe Piotra z Padwy pamięć o nim nie zginęła, owszem zachowała się wśród profesorów, u których szukał pó źniej Wysz poparcia, starając się przez pośredników o kapelusz kardynalski6, a również przetrwała wśród kolegów i uczniów, do których należał i Andrzej Laskary, późniejszy biskup poznańskix. Przez kilka następnych miesięcy nie mamy wiado mości o Piotrze, ale fakt, że już z wiosną 1388 r. występuje jako jeden z przedstawicieli Polski w rokowaniach z krzyżakami, po zwala wnioskować, że z Padwy udał się do kraju i że zdobyta wiedza a zapewne i przyjaźni mu ludzie utorowali mu drogę na dwór królewski, do najbliższego otoczenia królowej Jadwigi. W przybliżeniu można też określić owych protektorów a nieba wem przyjaciół politycznych Piotra "Wysza. Grupa tych ludzi wyłania się coraz widoczniej, im dalej posuwamy się i śledzimy ścieżki życia Piotra, obserwując jednocześnie znaczenie tych osób, wśród których występuje. Z tych, z którymi współcześnie dzia łał, wysuwają się na plan pierwszy takie osobistości, jak Sędzi wój z Szubina, Jan z Tarnowa, Jan z Tęczyna, Spytek z Mel- sztyna, Jan Ligęza, Krystyn z Ostrowa, przedstawiciele rodu Sulimów i inni 123.SędziwójzSzubina,starostaiwojewodakali ski, był przez pewien czas starostą generalnym Wielkopolski. Miał więc możność poznania tamtejszych stosunków s, a śmiało można przypuścić, że mógł zaznajomić się o ile nie z Piotrem, to z jego rodziną. Oprócz Sędziwoja spotykamy w tern kole bardzo często Jana z Tarnowa, Spy tka z Melsztyna, Jaśka z Tęczyna. Ludzie ci podczas bezkrólewia doszli do olbrzymich wpływów, należeli do rodów, w których ręku spoczywał faktycznie rząd, które wpro wadziły Jadwigę na tron Polski. Z niektóremi wyżej wspomnia- nemi osobami łączyły Piotra silniejsze węzły przyjaźni, a były to zazwyczaj osoby, wierne planom politycznym Jadwigi i gorąco do niej przywiązane. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 21:38 Nic więc dziwnego, że ze strony polskiej włączono do delegacji mającej toczyć rokowania świeżo przybyłego do kraju uczonego praw nika, który już w Padwie zdobyć sobie potrafił poważne stano wisko. Piotr Wysz znalazł się więc w gronie pełnomocników, wysłanych na pertraktacje do Torunia, które składali: arcybiskup Bodzanta, Bartosz z Wiszemburga wojewoda poznański, Spytko z Melsztyna wojewoda krakowski, i Mikołaj Bogorja marszałek królestwa x. Król z licznym orszakiem zatrzymał się w Raciążu, delegaci zaś wyjechali do Torunia, gdzie dnia 11 kwietnia rozpoczęły się pertraktacje, przeniesione później do miejscowości leżącej w po łowie drogi do Raciąża. Krzyżacy zażądali w nich zwrotu jeńców swych znajdujących się na Litwie, domagali się rękojmi ze strony polskiej, że Litwini, jak za czasów Mendoga, nie powrócą do pogaństwa a jednocześnie pozostawienie ich przez Polaków przy dawnych, nieokreślonych zresztą bliżej prawach do Litwy. Te żądania, a jednoczesna nieustępliwość wobec skarg Polaków na odmawianie Jagielle imienia chrześcijańskiego, Władysława, oczer nianie go przed opinją obcą, dążenie do oderwania sprawy sto sunku Zakonu do Polski od stosunku do Litwy i odmowa usta lenia granicy pomiędzy Prusami a Litwą, rozbiły po 10 dniach rokowania. Co się działo z Piotrem po powrocie z Raciąża, znowu do kładnie nie wiemy. Wypłynięcie jego w roku następnym w kurji rzymskiej wskazywałoby w związku z jego udziałem w rokowa niach z krzyżakami, iż wysłano go właśnie w sprawie krzyżackiej do kurji, którą Zakon zasypał skargami na Polskę. Udział Wy- sza w późniejszych jeszcze rokowaniach z Zakonem potwierdza to przypuszczenie, które pracom jego jako rzeczoznawcy w spra wach krzyżackich nadaje pewną potrzebną ciągłość. Misja jego w kurji dobiegała w każdym razie do końca w połowie 1389 r., a polecenia papieskie, godność referendarza kurji i prepozyta wło cławskiego, z jakiemi wracał do kraju, dowodzą, że zdołał i tam wyrobićsobiestosunkiizaufanie 12,ułatwiającesukcesjegopoli tycznym zadaniom. Bullą z 24 sierpnia 1389 r. mianował go też Urban VI nuncjuszem i kollektorem generalnym dochodów kamery z prawem kontrolowania nietylko ksiąg dochodów, zebra nych przez kollektorów, ale także inkwizytorów w Polsce, na Węgrzech i w leżących poza Polską częściach prowincji gnie źnieńskiej. Z tekstu tej bulli i towarzyszącej jej drugiej w spra wie dziesięcin widocznem jest, że kurji zależało na wprowadze niu rygoru, zmuszeniu opieszałych kollektorów do wypłat i ścią gnięciu zaległych należytości, na prędszej wysyłce do kamery sum zaległych, które Piotrowi polecono odbierać i niezwłocznie odsy łać. Misja jego, jak wynika z wystawionego mu tegoż dnia glejtu podróżnego obliczona była na rok, a z wyników jej musiała być kur ja zadowolona, skoro Bonifacy IX, za którego rządów zdać musiał Piotr sprawę ze swej działalności, otaczał go, jak zoba czymy, niezwykłą życzliwością 1. W rok po powrocie jego do kraju, latem 1390 r., dochodzą nas dalsze wiadomości o Piotrze, a w aktach z tego czasu wy stępuje on już bez tytułu nuncjusza2, coby dowodziło, że misja jego była ukończona. Brak wiadomości o pobycie jego w Krako wie wskazywałby na to, że rok ten spędził na objazdach zwią zanych z misją przekazaną mu przez kurję. Być może, że w związku z nią pozostaje nawiązanie przez Wysza bliższych stosunków z Gottfrydem Fattinanti, genueńczykiem z pochodzenia, bogatym rajcą krakowskim, żupnikiem i finansistą. Za pośrednictwem bo wiem kupców i bankierów włoskich przesyłali najczęściej kol- lektorzy pieniądze do kurji, tak jak to czynił poprzedni kollektor na Polskę, Węgry, Czechy i Niemcy Angelus de Castelano, za pośrednictwem kupców z Lukki Castruccia Sagine, Antoniego de Podio i Marcina de Guintorino 3. Komplikacje litewsko-krzyżackie skierowały jednak Wysza znów do spraw politycznych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 21:42 W ten sposób Wysz został specjalnym niejako ambasado rem pomiędzy królową a kur ją, gdzie pozostawał zapewne jeszcze przez cały rok 1392, przez który nie spotykamy śladów jego wPolsce.Tytułprotonotarjusza,któregochętniepóźniejużywał otrzymany wówczas od papieża, był dalszym dowodem wzmaga nia się jego znaczenia w kurji. Nic też dziwnego, że wobec takich zasług wysunęła go królowa niezwłocznie na opróżnione przez śmierć Jana Radlicy (12 stycznia 1392 r.)1 biskupstwo krakowskie, mimo, że i Boni facy IX i kapituła mieli innych kandydatów. Kapituła krakow ska, oddawszy administrację diecezji w ręce doktora dekretów Mikołaja, archidjakona lubelskiego2, przystąpiła do wyboru bi skupa i obrała podeszłego już wiekiem kantora wiślickiego i ka nonika krakowskiego Sieciecha z Chmielnika, herbu Róża 3. Boni facy IX naznaczył tymczasem na opróżnioną stolicę swojego sy nowca, Włocha Manfiola4. Ani Sieciech, ani Manfiol nie zasiedli wszakże na stolicy krakowskiej. Elekt kapituły ustąpił na życzenie zagniewanej na kanoników krakowskich Jadwigi5, cofnął się też, związany tak wyraźnie swemi przyrzeczeniami Bonifacy i przeniósł Manfiola na biskupstwo płockie. Nie można bowiem wątpić, że życzenie mianowania Wysza biskupem krakowskim przesłała królowa pa pieżowi pod owym szczególnym znakiem, jakiego niedawno od niej żądał. Dnia 4 grudnia 1392 r. wydał Bonifacy IX bullę no minującą biskupem krakowskim Piotra Wysza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 21:45 Pierwsze lata biskupstwa Piotra świadczą, że oboje królestwo przychylnie się odnosili do niego; coraz częściej też spotkać go można u boku króla. Stosunek króla do biskupa nie ograniczał się jedynie do załatwienia koniecznych spraw. Zacieśniał się on coraz więcej. Bywa też król gościem u biskupa Piotra. W poro zumieniu z Piotrem i kapitułą król i królowa ustanowili w ka tedrze krakowskiej 16 psałterzystów, a król potwierdził ten akt w obecności Piotra 9 sierpnia 1393 r.2 Coraz to częściej spotyka się Piotra wśród najzaufańszych ludzi otaczających królowę, do których należeli: Jan z Tarnowa, Sędziwój z Szubina, Spytko z Melsztyna, Jan Ligęza, Krystyn z Ostrowa, Zawisza z Oleśnicy, Jakusz z Boturzyna, Nawój z Tęczyna, Piotr Kmita, Nawój z Łękawy, Drogosz sędzia krakowski i wielu innych 3. Rok 1392 był do pewnego stopnia zwrotnym punktem w dotychczasowej polityce wewnętrznej. Panowie rady królew skiej grupujący się około królowej, jasno zdawać sobie musieli sprawę, że polityka królewska Mec musi zmianie. Zbyt wielką była indywidualność Witolda, aby zadowolił się tern, co mu Ja giełło dawał. Najbliższe lata pracy jego na wschodzie okazały, że władzę swą umiał rozszerzyć i to kosztem Jagiełły. Dalszym etapem jego planowej akcji było dążenie do rozbicia jednolitego na razie frontu w obozie królowej 4. Tak król jak i królowa sta rań się pozyskać trwale jednego z pierwszych należących do ich otoczenia a mianowicie Spytka z Melsztyna. Świadkiem tych za biegów był Piotr, kiedy 1 stycznia 1394 r. w Radomiu, oboje królestwo zwalniali na prośby Spy tka okręg Samborski i jego miasta od pewnych ciężarów królewskich1. Najbliższy rok oka zał, że w gronie otaczającem królowę nie uda się go utrzymać. Wpływy króla zwyciężały. Biskupa Piotra łączyły ze Spytkiem jakieś bliższe stosunki. Widocznie z ramienia królowej zabiegał o trwałe pozyskanie go dla polityki królowej. Często można spot kać ich obu na współczesnych dokumentach. Już w roku 1393 z polecenia króla mieli się udać na zjazd z pełnomocnikami Za konu. O tych wzajemnych jakgdyby związkach wiedzieli współ cześni. Kupiec krakowski Fattinanti czynił ich obu wykonaw cami testamentu. A i Spytek z Melsztyna, wchodząc z mieszeza- nami krakowskimi w układy, wzywał Piotra na świadka2. Cały szereg aktów wskazuje niejako na zbliżenie tych dwu osób, które z konieczności przyjść musiało, gdyż działali na tym samym te renie. Pod wpływem Witolda otrzymał Spytek z Melsztyna od Jagiełły 13 czerwca 1395 r. Podole zachodnie prawem książę- cem 3. Czyn ten wywołał oburzenie rady królewskiej a zarazem solidaryzującej się z królową4 grupy jej doradców, baczących na to, aby praw ziem koronnych nie uszczuplano a państwo nie zostało narażone, o ile nie na szkodę, to w każdym razie na niepokoje. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 21:50 W r. 1399 pap. Bonifacy IX. wyróżnił Piotra wybitnie po wierzając jemu a nie arcybiskupowi gnieźnieńskiemu w związku z przygotowującą się wyprawą Witolda na wschód, głoszenie krucjaty na Tatarów i Turków h Rok 1399 i klęska nad wodami Worskli wykazały, że siła i odporność Litwy leżą jedynie w związku z Polską. Klęska Witolda była też zwycięstwem programu poli tycznego królowej, i byłaby jej dała na przyszłość trwalszą prze wagę nad Witoldem; losy chciały jednak inaczej. Wspomniany rok opromienił życie Jadwigi nadzieją macie rzyństwa. Wielka radość też i ożywienie zapanowało w stolicy na wieść, że królowa powiła córkę. Było to w czerwcu. Dziecko urodziło się jednak słabe, to też Piotr Wysz ochrzcił je zaraz, nadając mu z polecenia papieskiego, imię ojca chrzestnego a więc Bonifacji oraz imię babki i matki Jadwigi, Elżbiety papieża, 12.Ra dość okazała się płonną, bo dziecko wkrótce umarło a królowa znalazła się w niebezpieczeństwie życia. Nie pomogły modlitwy, które Piotr wraz z całem duchowieństwem zanosił przed tron Najwyższego 3. Już na śmiertelnej leżąc pościeli zwracała się kró lowa myślą ku podjętemu w ostatnich latach dziełu wznowienia uniwersytetu. W kole otaczającem łoże umierającej stał między innymi Piotr. W nim też położyła ostatnią swoją nadzieję. Wszyst kie swoje kosztowności, szaty, sprzęty i klejnoty przekazała kró lowa Piotrowi i Jaśkowi z Tęczyna kasztelanowi krakowskiemu, polecając im, by część pieniędzy uzyskaną ze sprzedarzy legatów rozdali biednym, resztę zaś użyli na wsparcie podjętego dzieła4. Ufna, że dzieło ukończenia pracy oddała w godne ręce, zapew niając mu materjalne warunki rozwoju, z poddaniem żegnała świat, który głogiem i cierniem ścielił skalistą ścieżkę jej życia, pełnego zaparcia się i poświęcenia, a jednak wiodącą na wyżyny ducha. W cztery tygodnie później odprowadził ją na miejsce wiecznego spoczynku i łzą szczerego żalu żegnał tę, której tak wiele w życiu zawdzięczał. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 13:21 1392 XII 4 - mianowany został biskupem krakowskim Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 13:23 1399 - wykonawca testamentu królowej Jadwigi Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 13:27 1408 - uczestnik synodu w Sienie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 13:28 1412 - przeniesiony na biskupstwo poznańskie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 18:37 W południowej części przyszłego Kazimierza była niewielka osada skupiona wokół kościoła św. Jakuba (istniejącego do roku 1787). Na wschodzie, w okolicach dzisiejszej ulicy Szerokiej, istniała od XII wieku wieś Bawół, skupiona wokół kościoła św. Wawrzyńca, który również nie przetrwał do czasów dzisiejszych, bo rozebrano go pod koniec XVIII wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 18:48 Jak wiele miast polskich, okres potopu szwedzkiego doprowadził wraz z późniejszą okupacją w czasach II wojny północnej do zrujnowania Kazimierza. Czasy te przetrwała część budynków, głównie ulokowanych wzdłuż głównego traktu komunikacyjnego miasta, obecnej ulicy Krakowskiej, oraz zespoły kościelne. Te, wkrótce po opuszczeniu miasta przez Szwedów, zaczęły się szybko rozwijać, o czym świadczą powstałe w tamtym okresie barokowe zespoły kościoła Paulinów na Skałce, Trynitarzy oraz kościoła Misjonarzy na Stradomiu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 18:51 Przy stałym wielowiekowym rozwoju zarówno Kazimierza, jak i Krakowa dotychczasowa odrębność miast stała się anachronizmem. W czasie trwania Sejmu Czteroletniego w wyniku prac Komisji Dobrego Porządku podjęto decyzję o włączeniu Kazimierza w struktury miejskie Krakowa jako jego nowej dzielnicy. Chociaż decyzja z 1792 nie okazała się trwała, Kazimierz ostatecznie utracił samodzielne prawa miejskie i został przyłączony do Krakowa w 1800 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 18:53 Podczas II wojny światowej niemieccy okupanci wysiedlili w Lubelskie większość mieszkańców żydowskiej dzielnicy, a następnie utworzyli getto po południowej stronie Wisły, w obrębie dzielnicy Podgórze, do którego przeniesiona została pozostała, licząca wówczas blisko 17 tysięcy osób społeczność żydowska Krakowa. Likwidacja getta w marcu 1943 doprowadziła do unicestwienia praktycznie całej społeczności, z której nieliczni ocaleni decydowali się raczej na wyjazd z kraju, poszukując nowej nadziei w powstającym Izraelu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 18:55 Przy samej ulicy Szerokiej znajduje się pięć bożnic. Najstarsza – Stara Bożnica, zniszczona podczas wojny, została odrestaurowana i dziś mieszczą się w niej zbiory judaistyczne Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Jedyną czynną obecnie ortodoksyjną bożnicą jest Bożnica Remu. W pobliżu znajduje się cmentarz Remuh – jeden z najstarszych w Europie i w Polsce cmentarzy żydowskich, na którym grzebano Żydów od połowy XVI do połowy XIX wieku. Jednakże najstarszy cmentarz żydowski mieścił się obok nieistniejącego już stawu poza murami miejskimi od strony północno-wschodniej, w okolicach dzisiejszej ulicy Dajwór. W roku 1800 powstał nowy cmentarz przy ulicy Miodowej. Natomiast w budynku przy ul. Szerokiej 6 mieściła się mykwa – rytualna łaźnia dla mężczyzn i kobiet. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 19:03 Przed II wojną światową Kraków liczył ponad 64 tysiące Żydów (jedna czwarta ludności miasta). Do 1939 r. Żydzi stworzyli rozwiniętą infrastrukturę społeczną, realizującą interesy i aspiracje mniejszości. Infrastruktura ta budowana była głównie na Kazimierzu, który w międzywojniu pozostawał dzielnicą wybitnie żydowską i naturalną bazą społeczną dla większości żydowskich organizacji i instytucji. Działały tam partie polityczne wszelkich odcieni, reprezentujące ludność żydowską w polskim parlamencie, organizacje oświatowe, charytatywne, kulturalne, artystyczne i sportowe. Na Kazimierzu koncentrowało się też życie religijne krakowskich Żydów. Modlili się oni w sześciu dużych synagogach ortodoksyjnych (Starej, Remu, Wysokiej, Izaaka, Poppera i Kupa) oraz w synagodze Postępowej (Tempel). Utrzymywała je gmina żydowska, ale działało też wiele domów modlitwy, należących do rozmaitych stowarzyszeń religijnych i osób prywatnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 19:11 ul. Szeroka, Kraków Większość żydowskich bożnic skupiona jest w pobliżu ulicy Szerokiej. Niegdyś stanowiła ona główny plac miasta żydowskiego, a życie dzielnicy koncentrowało się wokół Starej Synagogi (ul. Szeroka 24) – najstarszej zachowanej tego typu budowli w Polsce, której początki sięgają 1407 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 19:15 ul. Józefa, Kraków Ulica ta dawniej zwana była Żydowską, obecną nazwę nadali jej Austriacy na cześć cesarza Józefa II, który w trakcie swojej wizyty w Krakowie mieszkał w pobliskim pałacu Wojewodzińskim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 19:38 Do końca XVIII w. szpital gminy żydowskiej na Kazimierzu znajdował się przy placu Nowym. W latach 20. XIX w. został przeniesiony do budynku przy ul. Skawińskiej. Leczyło się w nim 40 chorych. Naczelnym lekarzem szpitala był Julian Sawiczewski, następnie Henryk Saul Rosenzweig. Po nim funkcję tę przejął Józef Oettinger, który był też inicjatorem budowy nowego gmachu szpitala. Budowę rozpoczęto w ogrodzie dotychczasowego szpitala w latach 60. XIX w. Przed I wojną światową szpital miał kilka oddziałów i specjalistycznych ambulatoriów. W okresie międzywojennym wzbogacił się o kolejne, wyposażone w nowoczesny sprzęt medyczny. W październiku 1941 r. szpital został przeniesiony na teren getta w Podgórzu, a budynek przy ul. Skawińskiej 8 Niemcy przeznaczyli na skład mebli. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 19:43 Plac Nowy, popularnie zwany Żydowskim – plac na krakowskim Kazimierzu. Odchodzą od niego ulice Nowa, Rabina Meiselsa i Warszauera, wschodnią część zamyka ulica Estery. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 19:45 Po wojnie Okrąglak pełnił ponownie funkcję hali targowej, choć przez szereg lat większość sklepików była jedynie magazynami dla handlowców sprzedających swoje towary na straganach. Obecnie w jego murach mieszczą się sklepiki spożywcze, masarnie, obiekty gastronomiczne (w tym punkty sprzedaży zapiekanek). Na dachu okresowo odbywają się koncerty muzyczne. W 2008 obiekt został wpisany do rejestru zabytków Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 19:48 Od końca XVI do połowy XIX w. obszar dzisiejszego placu Nowego (zwanego potocznie Żydowskim) był częścią miasta żydowskiego. Zaniedbany i chaotycznie zabudowany zespół uliczek uporządkowano, a wytyczony plac nazwano Nowym. Obecna zabudowa wokół placu ukształtowała się w większości na przełomie XIX i XX w. Najbardziej charakterystycznym elementem placu jest tzw. Okrąglak, wzniesiony w latach 1899–1900 jako kryta hala targowa. Od 1927 r. w jego części działała rytualna rzeźnia drobiu, zlikwidowana podczas okupacji. Po II wojnie światowej powrócił tu typowy, drobny handel. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 19:51 Przy ulicy Bocheńskiej 7, w budynku z 1908 r. mieściła się stała scena Teatru Żydowskiego. Do jej powstania przyczynili się w dużej mierze działacze krakowskiego Bundu i miłośnicy żydowskiego teatru: Mojżesz Kanfer, Abraham Seidenfeld, Fryderyk Freund, Maurycy Fiszer, a także poeci: Mordechaj Gebirtig i Ber Horowitz. Teatr zainaugurował działalność 13 października 1926 r. Pojawiali się w nim gościnnie znakomici aktorzy i najlepsze zespoły teatralne tamtych lat. Teatr miał też własny zespół aktorów. Po II wojnie światowej, do 1986 r. gospodarzem sceny przy Bocheńskiej był Teatr Kolejarza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 19:53 Budynek powstał w latach 20. XX w. z inicjatywy oddziału Stowarzyszenia „Bnei Brit" oraz Zrzeszenia Żydowskich Studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Fundusze na budowę pochodziły z UJ i składek krakowskich Żydów. Żydowski Dom Akademicki był ważnym ośrodkiem życia społeczno-kulturalnego społeczności żydowskiej. W sali reprezentacyjnej często odbywały się pokazy prac członków Stowarzyszenia Żydowskich Artystów Malarzy i Rzeźbiarzy, m.in. Artura Markowicza, Abrahama Neumana, Szymona Müllera, Wilhelma Grünberga i Leona Lewkowicza. W październiku 1939 r. w budynku hitlerowcy urządzili dom publiczny dla wojska. Obecnie, tak jak niegdyś, mieści się tam bursa akademicka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 20:03 Budynek mykwy został zbudowany w 1567 roku dla potrzeb członków gminy żydowskiej w Krakowie. Na początku XX wieku została gruntownie odnowiona i częściowo przekształcona, co wywołało kontrowersje, gdyż zatarto średniowieczne elementy wnętrza. Łaźnia rytualna znajduje się w podziemiach, do których schodzi się po około czterdziestu stromych, kamiennych schodkach. Pierwotnie ściany były wyłożone drzewem cembrowanym – obecnie są cementowe. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 20:05 Do mykwy trzeba było zejść po około 40 stopniach w dół, gdyż tak głęboko było położone zasilające ją źródło. Budynek był wielokrotnie przebudowywany, tak że już w okresie międzywojennym żydowski historyk notował fakt dewastacji zabytku. Po kolejnej gruntownej modernizacji w latach 70. XX w. budynek zajął krakowski oddział Pracowni Konserwacji Zabytków; w latach 90. został odzyskany prawnie przez Gminę Żydowską Wyznaniową. Obecnie znajduje się tam kawiarnia i restauracja „Austeria". Relikty mykwy zachowały się w podziemiu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 20:09 Plac ten jest częścią pierwotnego rynku miasta Kazimierz, utworzonego w 1335 r. podczas lokacji miasta. Kiedyś dorównywał wielkością krakowskiemu rynkowi i pełnił podobne do niego funkcje – tutaj odbywał się handel, a także znajdował się ratusz, gdzie najwyższe władze administracyjne i sądownicze miasta Kazimierz miały swoją siedzibę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 18.04.24, 20:12 Rynek dawnego Kazimierza od zawsze był otoczony domami mieszczańskimi, wzniesionymi na działkach wytyczonych w trakcie lokacji miasta. Dzisiejsze kamienice pochodzą z XIX wieku, zazwyczaj w ich parterowej części znajdują się sklepy, galerie, restauracje czy hotele. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.04.24, 17:42 Urodził się w podkrakowskim Kazimierzu około roku 1520 (podaje się daty: 1510, 1520, 1533) jako syn bogatego kupca i fundatora w 1553 r. jednej z najstarszych synagog kazimierskich, zwanej później Remu. Studia odbył w Lublinie w tamtejszej jesziwie rabina Szaloma Szachny, którego córkę Gołdę później poślubił. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.06.24, 00:08 Poszedł Skuba i tak czyni, jako mądry król rozkazał. Za bił wołu, owcę zabił, nadział smołą, węglem, siarką i do pie czary przywleką. Gdy smok z głodu wyje wściekły, straszną paszczękę otwiera: — „Naści strawę, wściekły smocze!“ Potyka strasznę paszczęką, ryknie, aź drży góra cała i cały gród się zachwieje. W smoku palą się wnętrzności, trzewia ogień mu po żera. I z jamy głowę wywleka, leci do Wisły i żłopie. Żłopie, aż nadął się cały, rozpękł i zdycha. Wtem Krak z mieczem idzie z grodu, łeb żmii strasznej ucina, na żerdź wtyka go wy soką. Ptacy niosą wieść wesołą, wiatry polami z nią biegną: niech rolnik wychodzi z pługiem, niech pastuch bydło wyżenie—• niema już smoka na ziemi. Nad smoczą jamą na górze gród się kamienny podnosi, tam Krak króluje spokojny, na cztery strony spoziera, cztery zwojował narody. A broda rośnie mu siwa, i już mu piersi za krywa, już i do kolan mu sięga. A kiedy dotknie się ziemi, król wie, że umrzeć mu pora. Ni się weseli, ni smuci, że swe królestwo porzuci; dwóch synów ma już u boku i córkę Wandę ma jedną. Broda dorosła do ziemi.—„Przyszła już na mnie godzina, dzielcie królestwo na dwoje. Siostrze dać królewskie wiano i żyjcie w braterskiej zgodzie! “ Płacz po siwym ojcu, narodzie! Naród zapłakał, i ciało niesie na górę Lasotnię; na stosie go posadzili, tryznę z obiatą sprawili, popioły Kraka zebrali, każdy wziął po garści ziemi i sypali, dopóki wielka mogiła nie wzrosła. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 19:30 Zapaski były najczęściej szyte z tego samego rodzaju materiału co spódnice, z którą tworzyły komplet. Jedynie zapaski z płótna i tiulu łączono z innymi materiałami, przeważnie z wełną. Zapaski krakowskie były prawie takiej samej długości co spódnice, zasłaniały niemal cały przód, boki spódnicy oraz część tyłu. Na zapaskę zużywano dwa bryty materiału o szerokości półtora metra. Najwięcej zdobień pojawiało się na zapaskach z białego płótna albo tiulu. Haft mógł pokrywać prawie całą powierzchnię zapaski i zawsze był w kolorze białym. Zapaski starszego typu haftowano ręcznie, potem używano także materiałów z haftem maszynowym. Zapaski tybetowe i jedwabne obszywano fabrycznymi koronkami z bawełny. Na przełomie XIX i XX wieku zaczęto nosić duże, kraciaste chusty z wełny, najczęściej w kolorze czerwonym, białym, zielonym i granatowym. W cieplejsze dni kobiety zakładały sznurowane trzewiki na w miarę wysokim obcasie, a zimą kobiety zakładały wysokie buty z cholewami podobne do tych, które nosili mężczyźni. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 19:36 W związku z powyższym, w przypadku stroju męskiego ograniczymy się jedynie do informacji o tych elementach ubioru, które były najpowszechniej noszonymi i najbardziej typowymi. W przypadku części stroju wspólnych dla Krakowiaków Zachodnich i Wschodnich zasygnalizujemy tylko ich występowanie. Opisy bardziej szczegółowe będą natomiast dotyczyły tych elementów odzieży, które ze względu na swój krój i zdobienie są charakterystyczne tylko dla Krakowiaków Wschodnich. Wspólne dla wszystkich Krakowiaków części stroju to: noszona do sukmany (kierezji) wełniana magierka i używana do kaftanów czerwona rogatywka z otokiem z czarnego lub siwego baranka (Krakowiacy Wschodni zdobili ją piórami pawimi ułożonymi w kształt wachlarza), koszula o kroju przyramkowym, szyta z białej, cienkiej tkaniny lnianej lub bawełnianej oraz spodnie o prostym kroju szyte z białego płótna lnianego lub bawełnianej tkaniny w pionowe, najczęściej czerwono-białe, paski. Jednakowe były także noszone przez Krakowiaków pasy (trzos i z brzękadłami) oraz buty. Natomiast elementy typowe tylko dla Krakowiaków Wschodnich to: kaftan bez rękawów inaczej zdobiony niż u Krakowiaków Zachodnich i kaftan z rękawami tzw. żupan oraz brązowa sukmana (kierezja z suką). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 19:38 STRÓJ KRAKOWIAKÓW ZACHODNICH Ludność zamieszkującą tereny rolniczo-przemysłowe położone wokół Krakowa (obecnie wsie te stanowią często jego dzielnice) określa się mianem Krakowiaków Zachodnich. Nosili oni najbardziej znany polski strój ludowy. Ważnym momentem dla utrwalenia się jego popularności i uznania go już w XIX w. za narodowy stały się wydarzenia związane z powstaniem kościuszkowskim (1794 r.). Wtedy to Naczelnik Kościuszko przywdział krakowską sukmanę dla podkreślenia zasług chłopów-kosynierów w zwycięstwie pod Racławicami. Sukmana i rogatywka po utracie niepodległości stały się rodzajem uniformu wojskowego używanego zarówno na ziemiach polskich, jak i poza nimi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 19:40 Strój męski, tak jak i kobiecy, szyto prawie wyłącznie z tkanin fabrycznych. Jego najważniejszym elementem, wręcz utożsamianym z regionem, była biała sukmana. Na głowę zakładał Krakowiak czarny kapelusz z główką wysoką i stożkowatą lub niską i miękką, białą magierkę lub czerwoną rogatywkę. Nosił koszulę z lnianego płótna samodziałowego lub bawełnianego fabrycznego, o kroju przyramkowym, wpuszczoną w spodnie szyte z bawełnianej tkaniny, przeważnie w wąskie czerwone paski lub z białego samodziału lnianego. Na koszulę zakładał kaftan bez rękawów lub z rękawami, sukmanę, płótniankę, a zimą biały kożuch z mankietami i kołnierzem z czarnego futra. W czasie dni wilgotnych dla ochrony kożucha zakładano na niego sukmanę. W pasie Krakowiak opasywał się pasami dwojakiego rodzaju: z brzękadłami lub trzosem, na nogi zakładał buty z cholewami, owijając uprzednio stopę lnianą onucą. Uzupełnieniem stroju były srebrne lub bakwunowe spinki oraz pierścienie z koralem lub jego imitacją. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 19:43 Strój kobiecy Krakowiaków wschodnich – podobnie jak strój męski – miał kilka regionalnych odmian. Jedną z nich reprezentuje strój z Powiśla Dąbrowskiego. Typowym elementem tego stroju były koszule z okrągłą krezą, którą ozdabiano czerwono-czarnym lub białym haftem. Do haftowanych na biało, płóciennych spódnic zakładano zwykle czerwone zapaski z haftem białym lub kolorowym (czasem ażurowym). Zdarzały się także spódnice z wełny lub wzorzystych perkali i tybetów. Na koszule zakładano gorsety szyte z gładkiej wełny, kwiecistego tybetu (ozdabiane aksamitką i koralikami) lub czarnego aksamitu. Gorsety aksamitne dekorowano złotymi cekinami. Na wierzch zakładano katany (przeważnie jednokolorowe), które ozdobiano czarnym aksamitem i haftem koralikowym. Kobiety zamężne nosiły na głowie płócienne, wiązane w czepiec chusty z białym lub czerwonym haftem. Stroju dopełniały czarne buty z cholewami lub sznurowane trzewiki, czasem naramienna chusta i korale. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 19:55 Przeciech laty Nie bogaty, Ciech spokojny, - Dosyć hojny Dla biedaka, Dla żebraka, Słowem dla każdego człeka, Niezmrużona ma powieka. Ledwie stoję na tej stróży, Co mi się tak we łbie mruży, Że jakieś strzygi, zjawiska, mamony, Tak mi łeb wykręciły, żem prawie szalony. Hej przez Boga! już dusza moja nie wytrzyma, Muszę wszystkich pobudzić, a najprzód ojczyma, (Budzi jednego.) Hej, wstajcie! wstajcie co żywo, Szymonie! Bo ano cała wieś w płomieniu tonie. SZYMON. Baj baju, ano we wsi wszystkie domy stoją. Marzą ci się Judasi i przeszkody stroją. Spisz a bajesz opoju, snąć ci się przyśniło, Że się we wsi zapaliło. Przeciech laty Nie bogaty, Ciech spokojny, - Dosyć hojny Dla biedaka, Dla żebraka, Słowem dla każdego człeka, Niezmrużona ma powieka. Ledwie stoję na tej stróży, Co mi się tak we łbie mruży, Że jakieś strzygi, zjawiska, mamony, Tak mi łeb wykręciły, żem prawie szalony. Hej przez Boga! już dusza moja nie wytrzyma, Muszę wszystkich pobudzić, a najprzód ojczyma, (Budzi jednego.) Hej, wstajcie! wstajcie co żywo, Szymonie! Bo ano cała wieś w płomieniu tonie. SZYMON. Baj baju, ano we wsi wszystkie domy stoją. Marzą ci się Judasi i przeszkody stroją. Spisz a bajesz opoju, snąć ci się przyśniło, Że się we wsi zapaliło. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 20:00 Scena 3. (Jeden pasterz zostaje, potem wchodzi Żydek,) pasteez. Idźcie, ja wnet za wami przybieżę chłopy, Ano idzie Żyd jakiś, trza go wzią,ść do szopy. żydek. Co się stało takiego? Co mi przyjdzie z tego? Duet. PASTEEZ {Śpiewa). /ydzie! Żydzie! Pan Jezus się rodzi, Więc go tobie, więc go tobie przywitać się godzi. ŻYDEK (mówi). A gdzie go? a gdzie go? chciałbym widzieć temu Będziem kłaniać, będziem witać, jakby co łep skiemu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 20:03 — 11 — Zawsze śpiewam, zawsze hoc Jestem sobie wielki pan. Choć w żupanie, Znaj mospanie, Żeś mi winien oddać cześć, Taka mina I czupryna Nie da sobie na wąs wsiąść. {Spostrzega Żydka.) Ha, co ja widzę? najukochańszego Żydka mojego! ŻYDEK. Ny! co mi przyszło z tego? TWARDOWSKI. Słuchaj Żydku, nie miałbyś ty futerka prze-, dni ego ? ŻYDEK. Dla pana Twardowskiego Mam futerka najlepszego. Takie sobole, Co aż w plecy kole. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 20:05 Prześliczny zamek, to skarbiec dawny, Na całą Polskę pięknością sławny, Gdy w nim zagrzmi o swej sile, Co go słychać o dwie mile, Stary Zygmunt, co już wieków przedzwoniłtyle. Jak śliczny Kraków, któż go wyśpiewa? Chyba ta Wisła co go opływa!... Nasza Wisła ukochana, Srebrną łuszczką karbowana, I statkami, galarami obładowana. {Mówi) Ale gdzież ty się bawisz, moja Basiu miła? KRAKOWIANKA. Nie wiesz to, żem dla Paniątka mleko doiła, I dla świętej panieneczki Spory garczek śmietaneczki, A dla Józefa staruszka Niosę masła pół garnuszka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 20:51 KOZAK i KOZACZKA. KOZAK. Jedzie Kozak z Ukrainy, Podkówltami krzesze; Idzie za nim grzeczna panna, Warkoczyk se czesze. Czesała się grzebyczkiem, Czesała się szczotką, Smarowała buzię miodem, Żeby miała słodką. KOZACZKA. Kozak konie napawał, Dziuba wodę brała, Kozak sobie zaśpiewał, Dziuba zapłakała. KOZAK. Nie płacz dziubu, nie płacz łubu, Popłynę za morze, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 20:53 UŁAN. Nie chwal się tak mój bracie, bo nie saper który, Ale nłan zdobywał w Hiszpanii góry. SPPER. Nie chwal się ztwemi góry tak bardzo radośnie, Bo ułanów nie było tam, aż gdzie pieprz rośnie. Myśmy się bili z czarnemi murzyny, Gdys siedział na kwaterze koło twej dziewczyny. UŁAN. Ha straszny gniew mię bierze, dobywaj pałasza! Zobaczym która lepsza, czy nasza czy wasza. SAPER. Zaraz ci to pokażę, bo się nieustraszę, Znam kartacze ogniste, znam też i pałasze. Zginiesz za twą zuchwałość, pokażę ci zaraz Jak saper za swój honor potrafi ukarać. OEICER (wchodzi). Co się to ma znaczyć? dość hałasu tego! Chcecie się bić przy szopie, nie dozwolę tego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 20:55 (Śpiewa.) Trzebaby mi trzeba, krypetków pożyczać, Pożyczże mi miły bratku, będę się zalecać. PIERWSZY. Nie pożyczę, nie pożyczę, krypetki się psują, Mógłbyś se też kupić, jak drudzy kupują. GÓRALKA {wchodzi). A wy co tutaj robicie? Jeno oba próżniaczycie. góral pierwszy (śpiewa). A pójdże za mnie Jagula, Będziesz miała jako króla, Jako króla mnie samego, A poniechajże tamtego. GÓRAL DRUGI. Lepszy góral od Wadowic, Jako tamten, sama powiedz. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 20:57 Słyszymy jako w tym kraju nowina, Że Marya Panienka porodziła Syna, A od Boga pochodzi z rodziny królewskiej, I ma być ogłoszony, jako król żydowski. HEROD. Co mówisz królu Kasprze? czylim dobrze słyszał Jako ma być inny co się królem pisał? Powiedzcież mi przecie, zkądże o tern wiecie, Że się urodziło to królewskie dziecię? MELCHIOR. Anioł nam się Pański we śnie pokazał, I do tej dzieciny wędrować nam kazał. HEROD. Gdzież ten król żydowski jest urodzony? Powiedzcie abym i ja oddał mu pokłony. BALTAZAR. O królu Herodzie my sami nie wiemy, Tylko za promieniem, gwiazdy wędrujemy, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 20:59 HETMAN. Królu! w Betlejem mieście jest On narodzony. I w szopie na sianeczku czystem położony. HEROD. Ach! co ja słyszę? aby mój poddany Poniżył moje berło i korony! Żem się doczekał takowej niesławy, Sługo mój wierny i hetmanie prawy, Idź żywo, zabierz zewsząd żołnierskie orszaki, Wybij wszystkie dzieciny, a niechaj mam znaki. HETMAN. Napróżno matki będą łzy wylewać, Twoje rozkazy będziem wykonywać; Chociaż od jęków zadrżą wszystkie mury I ziemia z swojej natury. HEROD. •Sam już odchodzę od rozumu mego, Zawołajcie mi tutaj rabina starego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 21:02 ŚMIERĆ. Królu Herodzie! za twoje niegodziwe słowa. Będzie na placu ścięta twoja głowa. Stawam przed tobą, monarcho potężny, Schodź zaraz z tronu, twojego, Potrzebny nam jest bohater tak mężny, Na posługacza dla czarta samego. Potom w te miejsca przybyła, Abym cię na dno piekła pogrążyła. HEROD. A śmiałażbyś się porwać na króla możnego, Co ma wielki majestat wedle boku swego, Beczki pełne pieniędzy, złociste korony, Wojska jak gwiazd na niebie do swojej obrony, Jako księżyc mocniejszy nad gwiazdami świeci?! Tak, ja Herod na ziemi mocniejszy od śmierci! ŚMIERĆ. Księżyc razem z gwiazdami Pod mojemi nogami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 21:06 Za kol§d§ dziękujemy, Zdrowia, szczęścia winszujemy, Byście państwo długo żyli, Zdrowi i szczęśliwi byli, Na ten Nowy Bok,—na ten Nowy B k: Koniec. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 21:10 Komu zawdzięczamy pierwszą szopkę bożonarodzeniową? W liliowej Umbrii czy w tęczowej Granadzie, za kołem polarnym czy w indiańskiej chacie, w słonecznej Prowansji czy w krakowskim śniegu, wystrugana czy ulepiona, szopka bożonarodzeniowa wywodzi się z groty niedaleko wioski Greccio. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 21:12 W znajdującej się na wysokości 750 m n.p.m. włoskiej miejscowości Greccio mieścił się klasztor franciszkański. Miejsce pod jego budowę zostało podarowane Franciszkowi przez szlachcica Jana Wetlinę. To tam, w pobliskiej grocie, Święty po raz pierwszy zbudował szopkę z okazji wigilii Bożego Narodzenia. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 21:20 Gdy w 1225 roku zmarł św. Franciszek, jego zakon kontynuował zwyczaj budowania szopek. Okazało się, że ten prosty sposób prezentowania treści ewangelicznych w szczególny sposób trafia do wiernych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 21:22 W Polsce tradycja ta zapoczątkowana została u schyłku XIII wieku przez zakon franciszkanów, który w tym czasie osiedlił się w naszym kraju. Do dzisiaj szopki cieszą się dużą popularnością. Obecnie są stawiane niemal we wszystkich świątyniach. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 30.07.24, 21:30 Szopka bywa wykonywana jako miniatura – jako taka często jest obiektem kolekcjonerskim, a także jako konstrukcja rzeczywistej wielkości. Tak zwana „żywa szopka”, to wykonana w naturalnej skali konstrukcja, w której zamiast figur owiec i bydła znajdują się żywe zwierzęta. Zdarza się także, że postacie ludzkie są grane przez żywe osoby. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 09.07.24, 18:52 Dzieło, na które patrzymy, nie powstało z nienawiści. Zrodziła je miłość głęboka Ojczyzny, nie tylko w jej minionej wielkości i dzisiejszej niemocy, lecz i w jej jasnej, silnej przyszłości. Zrodziła je miłość i wdzięczność dla tych przodków naszych, co nie po łup, nie po zdobycz szli na pole walki, ale w obronie dobrej, słusznej sprawy zwycięskiego dobyli oręża [...] Pragniemy gorąco, by każdy Polak i Litwin każdy, z dawnych dzielnic Ojczyzny, czy zza Oceanu, spoglądali na ten pomnik jako na znak wspólnej przeszłości, świadectwo wspólnej chwały, zapowiedź lepszych czasów, jako na cząstkę własnej, wiarą silnej duszy [...] Prastarej, ukochanej stolicy naszej oddajemy to dzieło we władanie wieczyste. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 09.07.24, 18:54 W 1972 r. powołano Komitet Odbudowy Pomnika Grunwaldzkiego. W oparciu o istniejący miniaturowy model pomnika przechowywany w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa oraz przedwojenne fotografie Marian Konieczny odtworzył pomnik. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 09.07.24, 18:57 W zrekonstruowanym pomniku przez prof. Mariana Koniecznego nieco inaczej postać króla Władysława Jagiełły dosiada konia. W Pomniku Grunwaldzkim Antoniego Wiwulskiego z 1910, król siedział w siodle, mając ugięte nogi w kolanach. W rekonstrukcji pomnika prof. Mariana Koniecznego – nogi wyprostowane, tak, jakby stawał w strzemionach. Zdaniem artysty – rekonstruktora pomnika, takie ujęcie postaci króla lepiej oddaje dynamikę postaci króla operującego mieczem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 09.07.24, 21:54 Fasada jest dwukondygnacyjna, flankowana dwiema wieżami zwieńczonymi późnobarokowymi hełmami. Swoim kształtem przypomina fasadę kościoła Santa Anastasia w Rzymie. Druga kondygnacja jest zwieńczona trójkątnym przyczółkiem. W przyczółku umieszczona jest płaskorzeźba przedstawiająca Oko Bożej Opatrzności. Nad portalem głównym znajduje się inskrypcja w języku łacińskim dotycząca św. Anny jako gospodyni tego kościoła. Nad oknem drugiej kondygnacji umieszczona jest płaskorzeźba przedstawiająca Madonnę z Dzieciątkiem. Nad wejściami bocznymi znajdują się płaskorzeźby aniołów. W niszach na fasadzie znajdują się figury 4 świętych: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 10.07.24, 19:49 Ochrzczony 13 sierpnia 1911 roku w kościele Przemienienia Pańskiego w Buczkowicach przez pierwszego proboszcza parafii ks. Andrzeja Lenarta. Szkołę podstawową ukończył w Buczkowicach, a następnie kształcił się w polskim gimnazjum męskim im. Adama Asnyka w Białej Krakowskiej (obecnie Bielsko-Biała). Podczas formacji seminaryjnej studiował na Wydziale Teologicznym UJ. W 1936 ukończył Wyższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Krakowskiej i 5 kwietnia w bazylice oo. Franciszkanów w Krakowie przyjął święcenia kapłańskie z rąk abpa Adama Stefana Sapiehy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 10.07.24, 19:51 Uczestniczył w III i IV sesji soboru watykańskiego II Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 10.07.24, 21:44 Okres międzywojenny, na początku którego ASP obchodziła stulecie swej działalności, otworzył nowy rozdział w historii Akademii, która utrwaliła swój wizerunek czołowej polskiej uczelni plastycznej i instytucji kulturotwórczej o ogólnopolskim zasięgu. W 1919 roku prawo studiowania w krakowskiej ASP przyznano kobietom. Studenci i absolwenci ASP tworzyli grupy artystyczne, wytyczające sztuce drogi dalszego rozwoju (formiści, kapiści, Grupa Krakowska). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 10.07.24, 21:45 Kolejny rozdział w historii starań o założenie w Krakowie Akademii Sztuk Pięknych wiąże się z nazwiskiem Hugo Kołłątaja, który jako wizytator Komisji Edukacji Narodowej przystąpił w 1777 roku do reformowania Akademii Krakowskiej. Artystą, który miał doprowadzić do realizacji jego zamierzeń w zakresie sztuk pięknych, był Dominik Österreicher. W 1782 roku został on profesorem rysunku i malarstwa Akademii Krakowskiej. Pracownia prowadzona przez Dominika Österreichera nie stała się jednak zaczątkiem Akademii Sztuk Pięknych. W grudniu 1794 roku Kołłątaj, który w czasie powstania kościuszkowskiego zasłynął ze swych radykalnych poglądów, został aresztowany przez Austriaków. W roku następnym z pracy w Akademii Krakowskiej zwolniono Dominika Österreichera. Trzeci rozbiór Polski spowodował odłożenie wszelkich twórczych działań na nieokreśloną przyszłość. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 10.07.24, 21:48 Program ten nie doczekał się realizacji. W chwili jego sformułowania trwało już powstanie listopadowe, w którym liczny udział wzięli studenci i profesorowie ASP. Profesor rzeźby Józef Schmelzer zginął w 1831 roku w czasie wojny Królestwa Polskiego z Rosją. Po upadku powstania listopadowego od początku na poły fikcyjna niepodległość Wolnego Miasta Krakowa została tym bardziej ograniczona. Na liczne instytucje Rzeczpospolitej Krakowskiej spadły dotkliwe represje podyktowane przez „mocarstwa opiekuńcze”, czyli Rosję, Austrię i Prusy. W 1833 roku Akademia Sztuk Pięknych została odłączona od Uniwersytetu Jagiellońskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 10.07.24, 22:02 W 1979 roku oficjalnie patronem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie został Jan Matejko Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.07.24, 22:03 Mury miejskie broniły Krakowa od końca XIII wieku, a dwieście lat później wzmocniono je okrągłą basteją zwaną Rondlem lub Barbakanem. Umocnienia sprawdzały się przez kilka stuleci. Chroniły miasto przed Tatarami, wojskami czeskimi, pretendentami do tronu Rzeczypospolitej, a potem przez jakiś czas opierały się Szwedom w czasie potopu, po raz ostatni stawiły opór najeźdźcom w czasie konfederacji barskiej w 1768 roku. Do legendy przeszedł wówczas strzał z rusznicy oddany przez rzemieślnika z Bractwa Kurkowego Marcina Oracewicza, który celnie trafił i zabił dowodzącego atakiem carskiego oficera. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.07.24, 22:20 Licząca 34,5 m wysokości brama Floriańska jest dziś pięknym akcentem perspektywy ulicy Floriańskiej i Drogi Królewskiej. Aż trudno sobie wyobrazić, że w latach 1901-1953 przejeżdżał pod nią wąskotorowy tramwaj, który za każdym razem musiał wtedy składać pantograf... Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.07.24, 22:25 Po raz drugi przed wyburzeniem ocalono bramę w roku 1882. Uczynił to książę Władysław Czartoryski, który postanowił utworzyć w baszcie nad bramą rodową kaplicę Czartoryskich. Rada miasta wyraziła zgodę pod warunkiem, że brama i baszta będą miały wygląd taki, jak w połowie XVIII wieku. W 1889 ukończono kaplicę, którą konsekrował kardynał Albin Dunajewski. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 13.07.24, 18:50 Inspiracją dla koncertu Leszka Długosza zatytułowanego Do Szkiełka z Muzeum Czartoryskich, który odbędzie się w dniu 27 września b.r., w niedzielę, w Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie, stała się inicjatywa dyrekcji Biblioteki Kraków, aby kolejnym poetą ujętym w popularnej serii Poeci Krakowa, wydawanej przez tę instytucję od lat, był Leszek Długosz legendarny pieśniarz, poeta, literat i współtwórca sukcesu Piwnicy Pod Baranami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 04.08.24, 22:31 Na parterze w sali która służyła niegdyś do przechowywania zasobnego skarbca i insygniów władzy rajców znajduje się zestaw 14 gmerków z 1444 roku, będący europejskim unikatem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 22:00 Nie ustawał też udział Piotra w najważniejszych wówczas spra wach dla państwa: uregulowaniu stosunku Litwy do Polski oraz za targu z Krzyżakami. W dniu 11 marca 1401 r. spotykamy go w Radomiu gdzie wraz z całą radą koronną utwierdzał świeżo zawartą pomiędzy Polską a Litwą unję, będącą rewizją programu inkorporacji, zachwianego przez śmierć Jadwigi i wzrost znacze nia Witolda ’. Wraz z bliskiem mu gronem panów krakowskich a zwłaszcza Janem z Tęczyna, Janem z Tarnowa i Janem Li gęząspotykamygoteżwlatach1402—1403częstoubokukróla*i2; wraz z nimi towarzyszy on też Jagielle w czerwcu 1403 r. na zjazd lubelski. Polacy, prowadzący kampanję dyplomatyczną w obronie Litwy, zakończoną pomyślnie oczyszczeniem Witolda ze stawia nych mu w kurji papieskiej zarzutów i interwencją Bonifacego IX za korzyść Litwy, nie omieszkali wszakże, nauczeni doświadcze niem, zabezpieczyć się od niespodzianek ze strony Witolda. W dniu 19 czerwca 1403 r. uzyskano odeń w Lublinie zapewnienie, że bez wiedzy i zgody króla nie zawrze pokoju z Krzyżakami, co stanowisko Polski w toczących się rokowaniach z Zakonem poważnie umocniło. Piotr świadkował zarówno na tym akcie Wi tolda jak i na wydanym wówczas przywileju Witolda dla mie szczan krakowskich3. Głos jego w sprawie krzyżackiej, znanej mu z prac dawniejszych musiał być ważki. Wiedzieli o tern zresztą i sami Krzyżacy starający się u niego, u Ligęzy i u kan clerza Zakliki o poparcie w zatargu jaki wywiązał się na tle prawa składu Torunia pomiędzy Zakonem a Polską4. Jest też Piotr jednym z głównych twórców traktatu raciąskiego, mają- 925. Wedle tych ostatnich Anna przybyła do Krakowa nie w r. 1400 lecz 16 lipca 1401 a małżeństwo zawarte zostało nie w r. 1401 lecz 29 stycznia 1402 r. Daty te przyjmuje Balzer. Genealogja Piastów str. 413. Pełen ciepła i poezji ustęp kalendarza o powrocie orlątka, Anny, jest zapewne w związku z wpływami, o których mówiliśmy w uw. 2 na str. 18. Mimo powyższych różnic możliwa jest Długoszowa data układu małżeńskiego, zawartego wedle niego w Bieczu 4. XI. 1400 r., gdyż niewątpliwie poprzedzał on przybycie Anny do Krakowa, a dokładne wiadomości Długosza o nim wskazywałyby, że znał dotyczący dokument. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 22:03 Jak widzimy, wpływ Piotra sięgał szeroko, a rozum i wykształcenie jednało mu ludzi wszelkich stanów, odwołujących się dojegoświatłegozdania Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 22:18 Niemałą zasługą królowej było, że do zrealizowania planów pozyskała ludzi umiejących stanąć na wysokości jej górnych zamysłów i oddać się im ze szcze rym zapałem a przez to samo spełnić plany królowej po jej śmierci. Wykonawcy testamentu królowej Piotr Wysz i Jan z Tę- czyna kasztelan krakowski wzięli się z energją do dzieła. Mając zapewnione środki pieniężne, kupili przez swoich pośredników domy dla studjum ’. Szybkość z jaką nastąpiło zrealizowanie pla nów królowej wskazuje, że w chwili śmierci Jadwigi, praca ta po sunięta już była dość daleko. Opieka gorliwego biskupa, przy spieszyła dokonanie dzieła. Akcja ta zyskała również poparcie króla, na którego znaczny wpływ wywierał biskup krakowski Wskazywał Jagielle na chwałę jaką zdobędzie za poparcie tak wzniosłego dzieła. Pod wpływem otoczenia chętnie służył król pomocą wielkiemu dziełu, bo jak wspominał; »Słodkim dźwiękiem brzmiała w uszach naszych pamięć tych często przypominanych, pobożnych monarchów, którzy w krajach swoich pozakładali sie dliska nauk. Przykładem ich krzepiło się serce nasze i do wy konania zamysłów w pobożnej myśli powziętych poczęło dążyć z całą usilnością«. W dalszych słowach wyraził życzenie, ażeby Kraków stał się dla Polski tem, czem są dla Włoch Bolonja i Padwa Sława uniwersytetu padewskiego sięgnęła do Polski dzięki tym, którzy tam kończyli swe stud ja a teraz wpływem swoim oddziaływali na króla roztaczając przed nim korzyści jakie spłyną na kraj. Wznowienie uniwersytetu nastąpiło w tydzień po odprawie niu przez Piotra anniwersarza królowej Jadwigi, we czwartek 22 lipca 1400 r. W dwa dni później, w sobotę 24, za rektoratu Stanisława ze Skarbimierza, nastąpiły wpisy. Na drugiem miejscu zaraz po królu wpisano biskupa Piotra, doktora praw i kancle rza studjum generalnego, po nim Mikołaja biskupa kujawskiego^ Jana z Tęczyna kasztelana krakowskiego i wielu innnychs. Wy sunięcie swego nazwiska zaraz po królu na plan pierwszy, za wdzięczał Piotr nie tyle swoim godnościom, ile raczej zasługom^ wolę zmarłej królowej jakiepołożyłwykonującostatnią wolę Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 22:21 W rzywileju erekcyjnym dążył Jagiełło do ograniczenia biskupa w jego prawach do uniwersytetu zakreślonych przez sto licę apostolską a przyznających biskupom krakowskim prawo zatwierdzania stopni naukowych. Podobnie jak Kazimierz W., tak samo i Jagiełło powierzył to prawo każdorazowemu kancle rzowi państwa. Biskupom krakowskim przyznał natomiast za szczytną godność konserwatorów. Mieli oni obowiązek roztoczyć opiekę nad immunitetami, egzempcjami i statutami uniwersytetu, oprócz tego, posiadali prawo rozdzielania wraz z rektorem upo sażenia i mieszkań profesorom kollegjum b Pierwszym kanclerzem uniwersytetu, w myśl brzmienia dokumentu królewskiego, miał więc pozostać ówczesny kanclerz królestwa Zaklika. W praktyce rzecz wypadła inaczej. Kanclerzem uniwersytetu został Piotr Wysz i zachował ten urząd aż do ostatnich lat swojego pobytu na biskupstwie krakowskim. Tak uniwersytet jak i profesorowie na zywali go odtąd stale kanclerzem 2. Pomiędzy królem a biskupem nastąpiło z całą pewnością starcie, z którego Piotr wyszedł zwy cięsko. Dążenia króla były w zupełności zrozumiałe. Pragnął uzyskać przez swoich urzędników znaczny wpływ na uniwersytet, zdawał bowiem sobie sprawę ze znaczenia jakie wywierał w ży ciu kulturalnem i politycznem ówczesnego świata. Piotr przebywa jąc na studjach w Padwie miał możność naocznego przekonania się jak wielkiem było znaczenie biskupa w życiu uniwersy- teckiem. To też nie mógł i nie chciał zezwolić na takie ukróce nie atrybucji władz kościelnych, mogących w ten sposób mieć kontrolę nad wychowankami uniwersytetów. Żywa natomiast pa mięć na niedawno zmarłą Jadwigę, nie pozwoliła Jagielle usunąć ze wspomnianej godności człowieka, w którym królowa położyła całą swoją ufność, ten zaś tak stanowiskiem jak i wiedzą odpo wiadał zaszczytnemu urzędowi. Urząd kanclerski wykonywał Piotr jużto sam jużto przez zastępców, wicekanclerzy h Król jednak, pod wpływem otoczenia niechętnego temu sta nowisku biskupa krakowskiego, nie zaprzestał przemyśliwaó nad tern, ażeby pozyskać ten ważny urząd w łonie uniwersytetu, dla swoich kanclerzy. Przypuszczenie, jakoby prawo zatwierdzania egzaminów uniwersyteckich posiedli z nadania królewskiego pod kanclerzowie państwa nie posiada przekonywujących dowodów. Potwierdzeniem tego, chociażby fakt wysiłków królewskich o po zyskanie tej atrybucji dla urzędników państwa. Widać stąd, że Piotr stał silnie na stanowisku zakreślonem mu przez kurję pa pieską. Czekano więc na ułożenie się odpowiedniej sytuacji, by ją wykorzystać. Nadeszła ona, kiedy na stolicy papieskiej po pap. pizańskim Aleksandrze V.. zasiadł jego następca Jan XXIII. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 22:25 Zachęcając drugich do ofiar na rzecz uniwersytetu, sam nie pozostał w tyle. Już w pierwszym roku istnienia uniwersy tetu, w dniu kiedy król czynił obszerne nadanie, 15 czerwca 1401 r. nadał Piotr profesorom teologji, doktorom i mistrzom uniwersy tetu, prebendy kościółka św. Marji Magdaleny, św. Wojciecha na rynku krakowskim, kościół parafjalny w Luborzycy oraz dwie kanonie katedry krakowskiej wraz z ich prebendami. Niektóre z nich już wakowały, jak np. prebenda św. Marji Magdaleny, reszta zaś miała być obsadzoną zależnie od tego, jak opróżniały się inne. Biskup zastrzegał sobie, ażeby ci, którzy zostaną posu nięci na te prebendy, zobowiązani byli pod przysięgą i karą utraty beneficjum do odbywania zwyczajnych wykładów jak i osobistej rezydencji, skoro tylko obejmą cośkolwiek z bene ficjum. O wzrost dochodów uniwersytetu zabiegał, wiedząc co było przyczyną upadku studjum kazimierzowskiego. Wyrażał się, że rzeczy duchowe, a więc w tym wypadku nauka, nie mogą się długo utrzymać bez rzeczy doczesnych czyli podstawy materjal- nej b Dając uniwersytetowi tak znaczne uposażenie kierował się biskup również troską o katedrę krakowską. Przytoczywszy słowa Salomona; »Tam zbawienie gdzie wiele rad ludzi mądrych® po stanowił 3 lutego 1404 r., że odtąd dwaj doktorzy lub magi strzy promowani na wyżej wspomniane kanon je, mają być kanonikami kapituły krakowskiej z obowiązkiem służenia jej radą. Dokument ten potwierdzał dawniejszą fundację Piotra z 1401 r. i tern tylko różnił się od dawniejszego, że posiadał zgodę kapituły. Dar biskupa i kapituły świadczył o ich szacunku dla nauki. Darowizną tą nie uszczuplali wcale majątku kapituły, bo był jak świadczą słowa dokumentu olbrzymi, a tylko przez mądre pokierowanie nadaniem przyczynili się do podniesienia naukowego poziomu członków kapituły. Dochody z nadania bis kupiego miały być użyte dla korzyści całego uniwersytetu. Prawo instytucji kanonicznej podobnie jak w 1401 r. pozostawił sobie iswoimnastępcom 12.Fundacjętęzatwierdził28września1411r. pap. Jan XXIII. Z dokumentu tego dowiadujemy się, że dochody z tych prebend wynosiły 170 grzywien i miały być uposażeniem dla pięciu profesorów kollegjum, doktorów, bakałarzy św. teologji lub magistrów sztuk wyzwolonych b Nie zapominał też i o po mieszczeniu uniwersytetu, gdyż to, które wszechnica otrzymała w 1400 r., okazało się za szczupłe. Dzięki zabiegom doktorów a również wykonawców woli Jadwigi zakupiono 12 marca 1403 r. dom przy ulicy Grodzkiej, który wkrótce dzięki staraniom uni wersytetu a więc i jego kanclerza otrzymał potrzebne przy wileje12. W ostatnich latach pobytu Piotra na katedrze krakowskiej, zaszły zmiany na niekorzyść biskupów krakowskich. Na kilka dni wcześniej, przed wspomnianem usunięciem ich z godności kan clerzy uniwersytetu, ustanowił pap. Jan XXIII. trzech konserwato rów dla uniwersytetu krakowskiego na lat 15 3, jakkolwiek konser watorem na mocy przywileju królewskiego był biskup. Niektórzy z naszych pisarzy wysnuwają z tych ostatnich bardzo daleko idące wnioski na niekorzyść biskupa Piotra. Uniwersytet kra kowski nie był jedyny, który otrzymał konserwatorów. Miały ich wcześniej uniwersytety w Moguncji, Pradze i Wrocławiu4. Trudno przypuścić, aby to stało się skutkiem zaniedbywania przez biskupa opieki nad akademją. Otaczał ją troską od pierw szych chwil jej powstania, praw jakie wypływały ze stanowiska biskupów krakowskich bronił i pracą swą umacniał. W nadaniach dla uniwersytetu dotrzymał kroku nawet królowi, w jednym z nim dniu rzucał podstawy materjalnej pomyślności uczelni. Na soborze pizańskim był jej reprezentantem, jemu uniwersytet wie rzył oddając swój głos do dyspozycji Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 22:29 biegały poza sprawy ściśle związane z życiem diecezji, wdarły się ze zgrzytem gwałtowne nieporozumienia ziemiaństwa z duchowieństwem. Szczególnie teraz w 1406 i 1407 r. nabrały one charakterystycznego zabarwienia, a treścią tych sporów po dobnie jak za czasów Kazimierza W. były dziesięciny s. Teraźniej sze gwałtowne przeciwstawienie się stanu szlacheckiego, było je dynie samorzutnym odruchem ludzi broniących się przed ciężarami, czasem zbyt dokuczliwemi, ponoszonemi na rzecz duchowieństwa. Zdaniem kleru, dziesięciny były świadczeniem, które »Bóg za chował na znak swojego panowania3«. Mając za sobą takie opar cie nie wahało się nadwątlać praw i przywilejów stanu szlachec kiego tak, że i król zmuszony był upominać duchowieństwo, aby nie posuwało się zbyt daleko w swoich zapędach4. Już w pierwszych początkach rządów diecezją, zajął się Piotr sprawą uiszczania dziesięcin i odrazu stanął na stanowisku zakreślonem przez ustawodawstwo kościelne, a więc jak spodziewać się należało, wrogiem postulatom szlachty. Na synodzie z 1394 r. w artykule: »De decimis« zabronił kategorycznie klerowi przyj mowania dziesięcin od jakiegokolwiekbądź świeckiego czy du chownego, z tern określeniem, że czynić im tego nie wolno, je żeliby połączone to było ze szkodą katedry krakowskiej, kościołów kolegjackich, konwentualnych, parafjalnych czy też innych beneficjówkościelnych1 *.Niemniejszanowałprzywilejeszlachty,szedł nawet po jej myśli. Jego pojednawcze stanowisko najdobit niej zaznaczyło się w artykule tegoż synodu traktującym o prze dawnieniach dziesięcin, do których różni, nie mając czasem praw posiadania, rościli sobie pretensje. Tak dziesięciny jak i ich przedawnienia były oddawna przedmiotem sporów. Biskup Piotr starał się te załagodzić, oświadczył więc, że każde czterdziestolet nie przedawnienie, tyczące dziesięcin czy innych posiadłości, o ile ma za sobą wiarę i słuszny tytuł roszczenia, winno być przysą dzone na rzecz umowy, przywileju szlachectwa, prawa powszech nego i wolności, jeżeli natomiast ktoś chciałby się temu sprzeci wić, wówczas — jak mówił — wykraczający napróżno szukał będzie sprawiedliwości, skoro pozostaje w niezgodzie z prawem3. Podnieść należy i tę okoliczność, że wspomniane artykuły wydał na kilkanaście lat przed wybuchem zamieszek. Dowodzi to dalej, że targi i spory o te świadczenia nieprzerwanie od dawna ciągnęły się tradycyjnie. Tych kilka przykładów wskazuje, że Piotr w odróżnieniu od poprzedników a co więcej i od następ ców przychylny był przywilejom szlacheckim, co jednak nie prze szkadzało mu bronić praw kościoła. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 22:31 Nieporozumienia na tle dziesięcin raz wraz ponawiały się. Szlachta niecierpliwiła się oczekując rychłego załatwienia tychże przez czynniki kompetentnes. Wysiłki jej zmierzające do ro związania tej kwestji, zespoliły się we wspólnej akcji ziemiań- stwa zebranego w Piotrkowie w dniu 17. X. 1406 r.4. Być może, że jednym z pośrednich powodów owego wybuchu były uchwały synodu prowincjonalnego jaki miał miejsce w czerwcu tegoż roku. Nie można ich jednak przeceniać, bo w stosunku do ludności świec kiej wznawiały dawne postanowienia kościelne. Prawdopodobnie duchowieństwo na wspomnianym zjeżdzie miało wziąć udział; prze mawiałby za tern fakt, że w marcu 1406 r. spodziewano się zjazdu ziemiaństwa z duchowieństwem, który miał doprowadzić do prze- prowadzenia układów w sprawach dziesięcin h Szlachta oburzona niestawieniem się duchowieństwa, widząc jego zlą wolę, ostro wypowiedziała się na zjeździe. Uchwały zebranej teraz w Piotr kowie całą swoją siłą skierowały się przeciw dotychczasowemu stanowisku duchowieństwa. Treść ich podważała dotychczasowy porządek rzeczy uświęcony tradycją. Szlachta, dążąc bez wdania się czynników decydujących w państwie do uregulowania wielu drażliwych kwestyj, wskazywała, że nadal takiego stanu jaki istniał nie ścierpi Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 22:35 Pomimo zamieszania jakie wywołał zatarg o dziesięciny, myśl Piotra wybiegała stale ku południowi. Pragnienie przepro wadzenia jedności w kościele i uspokojenia zamieszek w die cezji, nie pozwalały mu na zajęcie się pomniejszemi spra wami. Wymawiał się od nich, tłumacząc się wezwaniem pa pieża »ad hanc sanctam unionem celebrandam«, na którą za mierzał się udać pod przewodnictwem Bożem6. Tęsknota za pokojem w kościele stała się ogólna7 a wyraz jej dawano i w Polsce. Z głębi serc płynęła modlitwa: »O cur obdormis Do- mine Deus et quare oblivisceris tribulacionis Christiane! O cur permittis ipsum scisma pestiferum, in tantum pullulari et cres- cere, quod iam per incrementa eius lapides disperguntur in ca- pite omnium platearum, talisque error in universis artibus populi mogło wypłynąć z nieznajomości dziejów biskupa krakowskiego, który całe swe życie, zwłaszcza za rządów na biskupstwie krakowskiem, poświęcił sprawom kościelnym. Jednym z dowodów na to, to poruszana kwestja. christiani inolevit, quod unusquisque nescit ad quara partem de beat se tenere '«. Nie poprzestano jednak na narzekaniach, zaczęto szukać dróg, aby krocząc temi dojść wkońcu do pojednania, zgnębienia zła w zarodku, chociażby nawet w sposób radykalny. Literatura ówczesna to obraz tych dążeń, w niej jak w zwier ciadle odbiła się dusza ówczesnego społeczeństwa. Powszech nieuważano,żeźródłemschizmybyłpieniądz 12*.Rzucane,hasła i myśli o reformie stosunków w kościele zyskiwały coraz więcej zwolenników w kołach naukowych. Raz wypowiedziana zasada wyższości soboru nad papieżem, została szeroko rozwinięta, zna- chodząc poklask i zgodę, wiarę, że jest jedyną drogą do reformy. Postanowiono odwołać się do soboru powszechnego, bez względu na to, jakie stanowisko wobec tego zajmą obaj papieże 8. Krok to był rewolucyjny, sprzeciwiający się zasadom na których spo czywała organizacja kościoła katolickiego a jednak w pojęciu ów czesnych kół uczonych jedyny, mogący wobec upornego stano wiska papieży doprowadzić do zjednoczenia. Prąd ten odpowiadał ówczesnej psychice społeczeństwa stanowego walczącego o swo body z reprezentantami absolutnej władzy4. Te to przyczyny złożyły się, że kardynałowie obydwu obe- djencyj, awinjońskiej i rzymskiej, opuściwszy papieży, zwołali so bór powszechny do Pizy na dzień 25 marca 1409 r., zapraszając nań tak przedstawicieli kościoła katolickiego jak i świata politycznego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.04.24, 22:39 Zaopatrzyli go w listy do króla, Witolda, książąt mazowieckich a również do arcybiskupa gnieźnieńskiego, halickiego i biskupa wrocławskiego oraz do uniwersytetu krakowskiego b Nie wymie niono jak widać biskupa krakowskiego, wiedziano zapewne o jego pobycie we Włoszech, dokąd udał się najpóźniej w lipcu 1408 r. Wyjeżdżał tam po poprzednich naradach z królem, w. księciem a zapewne i radą panów, zleciwszy równocześnie zarząd diecezją kustoszowi krakowskiemu Janowi Szafrańcowi, swemu wikarju- szowigeneralnemu 12.JakiePiotrotrzymałdyrektywy,trudnood powiedzieć, w każdym razie miał możność swobodnego działania w interesie państwa. Przybywszy do Włoch we wspaniałym or szaku godnie reprezentującym państwo polskie, zjawił się na dworze papieskim, który przebywał wówczas w Sienie s. Tu, z ca- łem prawdopodobieństwem, wywierać musiał presję na kurję rzym ską celem zrealizowania interesów polskich, przyczem powstrzy mywał się od zbytnich obietnic, wymawiając się może brakiem instrukcji. Przypuszczenie to potwierdza fakt, że Grzegorz XII, zaniepokojony niewyraźnem dlań stanowiskiem Piotra, wysłał do króla zapytanie co do zakresu kompetencji przysługującej bisku powi krakowskiemu. Widać stąd, że od początku w Polsce nie wiele dawano wiary dobrym chęciom Grzegorza XII i dwór kró lewski już wówczas zachowywał się chłodno wobec papieża rzym skiego, chcąc go tern zmusić do poparcia Polski w jej sporach z krzyżakami. Dwór polski nie zobowiązywał się do niczego, zdawał wszystko na ręce Piotra na to widocznie, aby ten mógł wy zyskać sytuację na korzyść Polski. W odpowiedzi na zapytanie oświadczył Jagiełło, że Piotr jest jego »supremus consiliarius« i, że tak on jak i Witold wysłali go w swoim imieniu na narady około unji jako osobliwego rzecznika, dając mu w tych spra wach pełnię władzy, zatwierdzali cokolwiek zrobi w tej sprawie w porozumieniu z papieżem b Ze chodziło tam nie tylko o sprawy kościelne ale i o politykę państwową, wywnioskować można ze słów Piotra Wy sza, który na wyjezdnem do Włoch wskazywał wyraźnie, że udaje się tam »sane rei publice tucius exposcente materia 12«,awliściedokapitułyz18kwietnia1409r.pisał z Padwy, że we Włoszech przebywał w interesach państwa. W kurji papieskiej był już 24 sierpnia i prawdopodobnie pozo stawał tam jeszcze dłuższy czas jak na to zdaje się wskazywać odpowiedź Jagiełły na list Grzegorza XII Podczas swojego tamże pobytu uzyskał od papieża pozwolenie na pielgrzymkę do Ziemi św3. Niewiadomo jak długo przebywał w kurji. To pewne, że poznawszy nieszczerość Grzegorza XII usunął się z niej i prze niósł się do Padwy, środowiska, do którego ciągnęły go wspo mnienia lat ubiegłych. Kiedy to nastąpiło, trudno z całą pewno ścią określić, przyjąć jednak można, że dopiero z końcem 1408 lub początkiem 1409 r. Stąd z Padwy śledził bacznie rozwój wy padków. Czy, opuszczając papieża, czynił to z lekkiem sercem 4 niewiadomo. Z kardynałami obradującymi w Pizie nie połączył się natychmiast, co uczyniłby, gdyby na oku miał jedynie cele osobiste, aby zjednać sobie otoczenie. Był gorliwym pasterzem, z całej duszy dążył do zaprowadzenia w kościele ładu a widział, że skutkiem oporu ludzi opanowanych egoistycznemi pobudkami do ugody dojść nie może. Od pierwszych chwil swej działalności stanął wiernie przy papieżach rzymskich i wspomagał czynnie ich plany. Z biegiem czasu przekonał się, że kroki ich nie zmie rzały do celu. Zaufanie jakie położył w Grzegorzu XII, który przed swoim obiorem przysiągł, że do zgody dążyć będzie5 na wet wtedy, gdyby mu przy jego wieku przyszło pokonywać wiel- kie trudności \ zachwiało się ostatniemi czasy. Widział dowodnie, że papież nie myślał o zgodzie i łudził tylko otoczenie. Po usunięciu się z dworu papieskiego pozostał Wysz we Włoszech. Odsunąwszy się od papieża nie kończył swej misji. Musimy przyjąć, że natychmiast zawiadomił o swym kroku króla i dalsze swoje działanie uzależnił od poleceń przysyłanych z kraju. Przyczyn zerwania z Grzegorzem nie należy szukać jedynie w po glądach Piotra na dzieło zjednoczenia; aczkolwiek one były do minujące, nie bez znaczenia było też dla tej sprawy ogólne po łożenie polityczne. Krokiem swoim łamał dotychczasową linję kościelnejpolitykiPolski,wiernejstalepapieżomrzymskim 12.Nie wyciągał z tego postępku ostatecznych konsekwencyj, nie prze rzucał się zaraz do obozu kardynałów secesjonistów, pragnął je dynie z wyczekującego stanowiska wyciągnąć dla Polski jak naj więcej korzyści. Pomimo, że obrady soboru zaczęły się 25 marca, biskup stał na uboczu i nie spieszył się z przystąpieniem do obrad. Był tam wybitny rodak, dominikanin Jan, regens domu krakow skiego3. Mógł on uchodzić za nieoficjalnego przedstawiciela Pol skiiPiotrowidonosićotern,conasoborzeuchwalono4*. Na korzyść soboru działał w Polsce Hieronim de Sydenberg, lecz tu powstrzymywano się z oświadczeniem na stronę soboru. Natomiast dwór mazowiecki przechylił się na stronę tegoż i pismem z 25 stycznia 1409 r., zawiadomił o tern zebranych w Pizie kar dynałów 6. Zainteresowanie sprawami soboru mogło wzrastać w Pol sce zupełnie niezależnie od biskupa krakowskiego Piotra, który zdaniem niektórych historyków miał wysyłać do kraju przychylne, stronnicze relacje, o soborze; jednak nie podają na to konkret nych dowodów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 17.04.24, 22:22 kie trudności \ zachwiało się ostatniemi czasy. Widział dowodnie, że papież nie myślał o zgodzie i łudził tylko otoczenie. Po usunięciu się z dworu papieskiego pozostał Wysz we Włoszech. Odsunąwszy się od papieża nie kończył swej misji. Musimy przyjąć, że natychmiast zawiadomił o swym kroku króla i dalsze swoje działanie uzależnił od poleceń przysyłanych z kraju. Przyczyn zerwania z Grzegorzem nie należy szukać jedynie w po glądach Piotra na dzieło zjednoczenia; aczkolwiek one były do minujące, nie bez znaczenia było też dla tej sprawy ogólne po łożenie polityczne. Krokiem swoim łamał dotychczasową linję kościelnejpolitykiPolski,wiernejstalepapieżomrzymskim 12.Nie wyciągał z tego postępku ostatecznych konsekwencyj, nie prze rzucał się zaraz do obozu kardynałów secesjonistów, pragnął je dynie z wyczekującego stanowiska wyciągnąć dla Polski jak naj więcej korzyści. Pomimo, że obrady soboru zaczęły się 25 marca, biskup stał na uboczu i nie spieszył się z przystąpieniem do obrad. Był tam wybitny rodak, dominikanin Jan, regens domu krakow skiego3. Mógł on uchodzić za nieoficjalnego przedstawiciela Pol skiiPiotrowidonosićotern,conasoborzeuchwalono4*. Na korzyść soboru działał w Polsce Hieronim de Sydenberg, lecz tu powstrzymywano się z oświadczeniem na stronę soboru. Natomiast dwór mazowiecki przechylił się na stronę tegoż i pismem z 25 stycznia 1409 r., zawiadomił o tern zebranych w Pizie kar dynałów 6. Zainteresowanie sprawami soboru mogło wzrastać w Pol sce zupełnie niezależnie od biskupa krakowskiego Piotra, który zdaniem niektórych historyków miał wysyłać do kraju przychylne, stronnicze relacje, o soborze; jednak nie podają na to konkret nych dowodów. W łączności z temi wypadkami, pozostawał z całą pewno ścią synod kaliski zebrany przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Mikołaja Kurowskiego w styczniu 1409 r. Byli na nim biskupi: Jakób Kurdwanowski płocki, Wojciech poznański, Mikołaj wileń- ski, Jan infułat gnieźnieński, biskup lidoryceński *. Zdania na tymże były podzielone, bo jak się później okazało, Wojciech Ja strzębiec biskup poznański stanął po stronie Grzegorza XII. Trudno przypuścić, widząc późniejsze ociąganie się biskupa Piotra Wysza z przystąpieniem do soboru, ażeby już wówczas działał mającego soboru nakorzyśćzebraćsię2 *4,byćmoże,żeinformo wał o ogólnej sytuacji i zasięgał opinji arcybiskupa gnieźnień skiego co do stanowiska kleru polskiego. Znaczenie soboru rosło w Polsce z dniem każdym. Wkrótce, bo 1 lutego nastąpiło oświad czenie się za nim uniwersytetu krakowskiego. Na podstawie listu wystosowanego do kardynałów widać jasno, że Hieronim de Sy- denberg rozwinął bardzo szeroką propagandę, a siła jego dowo dów była widocznie duża, skoro uniwersytet tak gorąco opowie dział się po stronie soboru. Nie wysłał jednak swego delegata z tej przyczyny, że, jak wskazywał, we Włoszech bawił faktyczny jego przedstawiciel Piotr Wysz »pater studii nostri et cancella- rius«. Orjentacji jego wierzył i nań się zdawałs. Ten fakt, że na wet pomimo oświadczenia uniwersytetu nie połączył się z soborem jest, jak już wyżej wspomniano, dalszym dowodem krytycznego ustosunkowania się Piotra Wysza do soboru pizańskiego. Oświad czenie dworu królewskiego nastąpiło 11 marca 1409 r. zapewne dzięki pracy i zabiegom posła pizańskiego kardynała Landulfa z Bari, który niedawno temu pozyskał króla czeskiego Wacława i przez to już samo mógł liczyć na powodzenie w Polsce i. Kiedy doszły Piotra te wiadomości, trudno dokładnie określić, przypuścić można, że najwcześniej w początkach kwietnia. Pozo stawał on w ciągłem porozumieniu z krajem a wzajemna wymiana myśli pozwalała mu na należyte orjentowanie się w sytuacji w kraju. Król oświadczając się za soborem wydelegował nań już na czas około Zwiastowania M. P. Marji biskupa krakowskiego przebywającego podówczas we Włoszech Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 17.04.24, 22:24 Tak więc biskup wiedziałby już o zmianach zaszłych w kraju. W liście z dnia 18 kwietnia 1409 r. jaki napisał do kapituły kra kowskiej daje się wyczuć, że nosił się już z zamiarem przystą pienia do soboru s. Oparłszy się na niepewnych wieściach o Be nedykcie XIII donosił, że sprawy tyczące realizacji unji układają się pomyślnie, bo antypapież ma zamiar osobiście przybyć do Pizy lub wysłać tam swoich posłów uprawnionych do zgłoszenia jego rezygnacji. O Grzegorzu XII pisał, że trwa dalej w uporze, tak więc, zdaniem biskupa, byłby czynnikiem opóźniającym unję a więc osobą niedopuszczającą do usunięcia schizmy. By ta jego relacja była tendencyjnie pisana trudno przypuścić, skoro przyjmiemy, że był już poinformowany o stanowisku dworu, co najwyżej może chodziło mu o oświadczenie arcybiskupa. Wyżej wspomniane przy puszczenie niepoparte jednak dowodem nie może być kryterjum do oceny stanowiska Piotra do soboru. Co więcej, patrząc na ak cję agitacyjną soboru na terenie Polski, na jej wyniki, daje się dostrzegać jakiś hamulec powstrzymujący kompetentne czynniki przed szybkiem bezwzględnem opowiedzeniem się za soborem. Otóż hamulcem tym był nie kto inny tylko biskup krakowski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 17.04.24, 22:28 Starając się pobudzić króla do obrony kościoła, dążył tern samem do przyspieszenia porozumienia a przez to do usunięcia zamieszania w królestwie. Tern energiczniej odzywał się do Ja giełły, im lepiej zdawał sobie sprawę, że do zamieszania doszło również dzięki obietnicom królewskim składanym ziemiaństwu, że doprowadzi do zgody z duchowieństwem. Zniecierpliwiona sta łem zwlekaniem postanowiła sama nieporozumienia usunąć a i wów czas, kiedy stanęła do walki, żądania jej, po usunięciu zbyt ra żących, nie przekraczały granic możliwości. Wysuwając swoje postulaty zwracała uwagę, że chce szanować postanowienia arcy biskupa gnieźnieńskiego Janisława i biskupa krakowskiego Bo- dzanty. Stojąc na straży dawnych umów starała się zmusić du chowieństwo do szanowania tychże'. Wśród tego brakło ochoty do doprowadzenia porozumienia. Były jedynie później poszcze gólne wysiłki jak np. arcybiskupa gnieźnieńskiego Mikołaja Kurowskiego, ale i wtedy zabiegi ograniczyły się jedynie do jego własnej diecezji2. Piotr Wysz znał ów stan i widział, że ducho wieństwo nie stara się usunąć niebezpieczeństwa a ugody, którą sam zawarł, nie mógł uważać za trwałą, bo szlachta ją zerwała. Słusznie domagał się od króla opieki nad swą diecezją, kiedy on sam, tam na południu, »dla chwały króla wiernie pracował«. Być może, że ta pewność biskupa mogła przyczynić się do oziębienia stosunków między nim a królem. To, że biskup w pierwszych chwilach rozruchów zdołał powstrzymać szlachtę ziemi krakowskiej, wytłumaczyć sobie możemy tern, że ta znała jego stanowisko wobec ludności świeckiej, które aczkolwiek nie raz nieugięte było mimo to zawsze sprawiedliwe i pełne wy rozumienia. Korzystając z nieobecności Piotra w 1408/9 r. wy stąpiła szlachta wrogo wobec duchowieństwa tak, że to, nie mając opieki, zwracało się z żalami do swojego biskupa. Ten postępował z ziemiaństwem oględnie, zalecał łagodność w postępowaniu z ludnością świecką, to też mógł osobiście liczyć na jej przychylność. Zasady wygłoszonej przez szlachtę w 1406 r., że »należy i godzi się z rozumem, ażeby każdy cieszył się swoim pra wem i używał go« s, przestrzegał stale. Bardzo często stawał biskup przed sądami świeckiemi. Pozywany nie wzdragał się odpowiadać już to sam, już to przez swoich prokuratorów. Sądy ziemskie nie mogły mu nieraz odmówić słuszności, o czem zapewne wiedziała szlachta, co więcej, w sprawach dziesięcinnych apelowała do bi skupa i w razie uchybień kleru znachodziła w nim obrońcę x. Nadchodził jednak okres wielkich czynów oręża polskiego. Na jakiś czas odwróciły się umysły od tej dręczącej kwestji *. Tymczasem sprawy soborowe pochłonęły Piotra w zupeł ności. Po otrzymaniu poleceń od króla i zorjentowaniu się w sy tuacji, postanowił przystąpić do soboru. Tu uporano się tymczasem z zarzutami posłów Ruprechta, wymierzonymi przeciw prawomocności soboru ’. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 17.04.24, 22:33 Na soborze byl Piotr reprezentantem uniwersytetu krakow skiego 1 i jako taki brał udział w obradach, skoro chodziło o wy powiedzenie opinji reprezentowanego uniwersytetu. List jednego z delegatów uniwersytetu wiedeńskiego, pisany dnia 29 maja 1409 r. a donoszący, że oprócz uniwersytetu paryskiego i wie deńskiego, za zdaniem, że obaj papieże są heretycy, opowie się ośm innych uniwersytetów i uniwersytety, które na soborze nie posiadały doktorów teologji2, dowodzi, że pomiędzy nimi zna lazł się i uniwersytet krakowski za pośrednictwem swojego re prezentanta biskupa krakowskiego. Treść tego listu pozwala przy jąć, że reprezentanci uniwersytetów pozostawali ze sobą w bli- skiem porozumieniu. Głównym celem soboru wobec którego inne, jak np. reforma kościoła »in membris« musiała zejść na plan drugi, było usunię cie dwu papieży. To też obrady toczyły się w większej części nad rozwiązaniem tego zagadnienia. Po złożeniu z godności obu papieży, wybrano w dniu 26. VI. nowego, w osobie Piotra Phi- largi, Greka rodem z Kandji, kardynała medjolańskiego. Przyjął on imię Aleksandra V. Prawdopodobnie Piotr Wysz jak i zebrani na soborze Polacy popierali jego kandydaturę. Nowo wybrany papież znał zapewne Polskę i jej stosunki z Zakonem. Miał on znać Jagiełłę jeszczo kiedy ten żył w pogaństwie, z którym mógł się zetknąć przebywając swego czasu jako misjonarz fran ciszkanin na Rusi1. Biskup krakowski uradowany donosił jak naj spieszniej przez osobnego gońca, że rozdwojeniu w Kościele po łożono kres, że wyboru dokonano zgodnie 2. O przyjaznem stano wisku Aleksandra V. wobec Polski świadczyć może, że ten wkrótce po koronacji, spełniał prośby Jagiełły a przybyłym Polakom uży czałłaskizajmowałsięichsprawami34. Jak wspomniano, dwa miał sobór zadania do spełnienia. Z jednem pozornie uporano się wybierając w miejsce usunię tych papieży, nowego. Drugiem nie mniej trudnem do prze prowadzenia była reforma całego Kościoła. Zebrani na sobo rze zdawali sobie sprawę z ważności tego zadania. Już w maju 1409 r. poruszano na zebraniach tę kwestję, skoro kardyna łowie mieli zobowiązać się do pracy nad reformą, z uwzględ nieniem stosunków partykularnych. Nowo wybrany papież nie zapomniał o tak bardzo ważnem zadaniu, i wnet po obiorze wy raził szczerą chęć do pracy*. Ze jej nie zaniedbywano, świad czą projekty reformy opracowywane na soborze. Jeden z pierw szych znanych, wyłonionych z łona soboru, przesiąknięty na- wskróś ideą koncyljarną, ustąpił wkrótce nie znalazłszy widocznie uznania5. Biorąc pod uwagę, że zagadnienie reformy stosunkowo późno, bo dopiero z końcem maja i początkiem czerwca stawać się zaczęło na soborze coraz aktualniejsze, przyjąć należy, że projekt ten też z tych czasów pochodzi. Wówczas Polska repre zentowaną była na soborze, słusznem więc będzie twierdzenie, że skoro projekt ten wnosił cały sobór, to w jego ułożeniu wzięli udział również Polacy. O ich dużem zainteresowaniu re formą kościoła, świadczy fakt przywiezienia owego projektu do Polski, widocznie przez uczestników soboru, najprawdopodniej Piotra Wysza. Wspomniany projekt nie wszedł w życie. Ukazał się natomiast inny, który »prelati et procuratores absentium de imperio, de regno Franciae, Angliae, Bohemiae, Poloniae et Pro- vinciae etc.«, przedłożyli Aleksandrowi V. w formie prośby. Tę przyjął papież naogół przychylnie *. Stwierdzić można, że nie które z uchwał odpowiadały interesom Polski i były identyczne z postulatami wysuwanemi przez zebrany na synodzie kaliskim w 1406 r. episkopat polski, a niektórzy z jego członków brali udział w soborze pizańskim. Byó może, że zaprojektowali oni niejedną uchwałę 12,szczególniejPiotrWyszznanywkrajuzenergicznej pracy na polu reformy życia i obyczajów diecezji. W ustawodaw stwie swojem nie pominął żadnej dziedziny życia duchowieństwa a obejmując w niem całokształt zagadnień stwarzał niejako grunt do przyjęcia reformistycznych prac soboru 3. Tam więc w Pizie w gronie zebranych biskupów i prałatów pracował w osobnych komisjach nad zrealizowaniem planów. Ze smutkiem musiał jed nak patrzeć jak wielu duchownych zniecierpliwionych przydłu- giem trwaniem soboru, jeszcze przed zakończeniem prac opuszczało podjęte dzieło, tak, że przeprowadzenie reformy okazało się zu pełne niemożliwe i konieczność wymagała odłożyć tę do przyszłego soboru Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.04.24, 20:09 Tuż przed ołtarzem ustawione jest antepedium z płaskorzeźbionymi aniołami, adorującymi Najświętszy Sakrament, wykonane na początku XIX wieku, a na nim tabernakulum - barokowe dzieło z 1. połowy XVII wieku, zachwycające dopracowanymi detalami i dekoracją. Ma ono formę miniaturowej, wielobocznej świątyni, z ustawionymi w niszach małymi posążkami Czterech Ewangelistów oraz aniołem. Nad tabernakulum rozpostarty jest baldachim w formie ośmiobocznej kopułki z latarnią, podtrzymywany przez aniołki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 14.07.24, 18:19 WYSTAWA KRAKOWSKICH SZOPEK W HOŁDZIE FRANCISZKOWI - www.franciszkanie.pl - 14.07.2024 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 21.07.24, 20:03 ROZSTRZYGNIĘCIE KONKURSU SZOPEK KRAKOWSKICH - www.krakow.pl Odpowiedz Link