Dodaj do ulubionych

Walentynki

    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 13:38
      Elewacja zachodnia – trójdzielna, dwuwieżowa, między wieżami zwieńczona trójkątnym szczytem dzielonym czterema lizenami przechodzącymi w sterczyny zwieńczone piramidkami. Wieże o nierównej wysokości (północna najwyższa w mieście) z kondygnacjami oddzielonymi od siebie fryzami, zdobione blendami i zdwojonymi otworami okiennymi.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 13:39
      Ściany kościoła zdobią polichromie: gotyckie oraz wykonane pod koniec XVII i XVIII w.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 13:39
      W prezbiterium barokowy ołtarz główny z lat 1708 -1710 dzieło snycerza Macieja Rodte, późnorenesansowe stalle z 1. poł. XVII w., belka tęczowa z barokową Grupą Ukrzyżowania z 1710 r. wykonana przez warsztat Macieja Rodte
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 13:44
      Historia
      Kościół archiprezbiterialny Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Chełmnie, zwany potocznie Farą, jest najokazalszym spośród siedmiu istniejących obecnie kościołów Chełmna i niewątpliwie jedną z najpiękniejszych budowli wczesnogotyckich w Polsce.
      O wysokim statusie chełmińskiej Fary w strukturach kościelnych świadczy rozmach jej architektury i klasa wyposażenia. Wzniesiono ją w latach 1280-1320. W przeciwieństwie do wielu innych budowli sakralnych powstała dość szybko, a w trakcie budowy dokonano tylko niewielkich korekt w stosunku do pierwotnego zamierzenia. Precyzja i misteria architektury wskazuje, że była wznoszona przez biegłych w swym rzemiośle budowniczych. Wznoszono go w dwóch fazach. Najpierw postawiono prezbiterium i północną nawę boczną (pierwotnie niższą). W fazie drugiej ukończono budowę całego korpusu nawowego wraz z wieżą północną. Wieżę południową pozostawiono niedokończoną. W wiekach następnych nie dokonano większych przebudów, które by zakłóciły gotycki charakter świątyni i wrażenie stylistycznej jednolitości. Jedynie w 1560 r. dobudowano kaplicę Matki Boskiej Bolesnej Chełmińskiej z fundacji kasztelana chełmińskiego Jana Niemojewskiego (dawna kaplica grobowa Niemojewskich), a w końcu wieku XVII kaplicę Bożego Ciała oraz w 1706 r. kruchtę południową. Częściowe odnowienie kościoła w okresie 1659-1660. Powstał wówczas także barokowy wystrój kaplicy Bożego Ciała. Nad prezbiterium dobudowano sygnaturkę. W końcu XIX w. przeprowadzono natomiast poważne prace naprawcze nadszarpniętych zębem czasu murów, w szczególności w obrębie najwyższej kondygnacji wieży północnej, uszkodzonej w 1724 r.
      W ostatnim czasie w sposób kompleksowy została odnowiona kruchta północna (2002), kaplica i ołtarz Matki Bożej Bolesnej (2003-2004), lampy zwisające w łukach międzyfilarowych (2004), rzeźby Ukrzyżowania na wschodnim szczycie oraz trakt komunikacyjny prowadzący na taras widokowy znajdujący się na wieży dzwonniczej (2006), ławy dla wiernych i ołtarz św. Walentego (2007-2008). Obecnie są podejmowane działania w kierunku wymiany pokrycia dachu oraz odnowienia wnętrza.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 13:45
      Zabytkowe wyposażenie:
      Wszystkie ołtarze znajdujące się obecnie w kościele, a jest ich łącznie trzynaście, powstały w końcu wieku XVII lub w XVIII. Stanowią dość jednolity zespół. Zdobią je dobrej klasy rzeźby oraz obrazy olejne. Szczególnie wysoki poziom, prezentują obrazy przedstawiające św. Jana Nepomucena, św. Walentego, Pokłon Trzech Króli. Warto przyjrzeć się bliżej dekoracjom rzeźbiarskim ołtarza Matki Bożej Bolesnej, św. Rocha, Przemienienia Pańskiego oraz św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Oryginalny charakter posiada boazeria wyściełająca ściany kaplicy Bożego Ciała z motywem winnej latorośli i kłosów zbóż oraz z sylwetką Chrystusa Zmartwychwstałego w łuku portalu.
      Ołtarz główny wypełniający całą ścianę wschodnią prezbiterium jest swoistym błaganiem mieszczan Chełmna czasu wielkiej epidemii dżumy, która nawiedziła miasto w latach 1708-1711, o łaskę przetrwania. Za jego autora uznawany jest chełmiński snycerz Maciej Rodte. Centralne miejsce w tym ołtarzu zajmuje obraz ze sceną Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
      Spośród ołtarzy bocznych na szczególną uwagę zasługuje ołtarz Świętych Rocha i Sebastiana, którzy w 1708 r. zostali po wieczne czasy obrani patronami Chełmna. W kaplicy na przedłużeniu bocznej nawy północnej od 1649 r. znajduje się cudami słynący obraz Matki Bożej Bolesnej koronowany w 1754 r. W antepedium i predelli ołtarza tej kaplicy umieszczono zespół srebrnych plakietek wotywnych z XVII-XVIII w. Zwraca też uwagę snycerski wystrój kaplicy Bożego Ciała (Najświętszego Sakramentu), dzieło elbląskie z lat 1685-1695.
      Od paru wieków w chełmińskiej Farze przechowywane są relikwie św. Walentego (kawałek górnej części czaszki). W 1630 r. starościna Jadwiga Działyńska ufundowała srebrny relikwiarz jako wotum wdzięczności za wyzdrowienie swoje i córki. Relikwiarz został wykonany w Toruniu przez Wilhelma de Lassensy. W roku 1715 w Farze chełmińskiej Księża misjonarze przeznaczyli św. Walentemu nowy osobny ołtarz. Istnieje on do dziś. Mieści się przy ołtarzu głównym, rozdzielając nawę główną od południowej. Obraz na nim przedstawia ścięcie tego męczennika. Według tradycji miał on być namalowany w Rzymie, lecz brak jest na to dowodów. Na ołtarzu tym w przeszłości wierni składali liczne srebrne wota za uzyskane łaski.
      W prezbiterium na uwagę zasługują stalle dla kleru i rajców z XVII w. Prezbiterium od nawy głównej oddziela potężny łuk tęczowy wykonany w I połowie XVIII w. z rzeźbami Chrystusa na krzyżu, Maryi i św. Jana oraz Świętych Piotra i Pawła po bokach. W nawie głównej natomiast warto zwrócić uwagę na ambonę w formie otwartej muszli, a także na rozłożysty renesansowy żyrandol zwisający pośrodku nawy głównej. Odlany w brązie, posiada 30 ramion, a na szczycie wieńczy go postać "Dzikiego Męża". Jeszcze do początku lat siedemdziesiątych XX w. płonęły na nim świece. W celu wymiany świec, zainstalowana jest ponad sklepieniami specjalna przeciwwaga umożliwiająca opuszczanie żyrandola w dół.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 13:55


      ‎ ‎Dzień‎ ‎8‎ ‎wrześnio!‎ ‎Dzień‎ ‎Kongre
      su‎ ‎Eucharystycznego‎ ‎w‎ ‎Chełmie.
      Ręka‎ ‎Historji‎ ‎kreśli‎ ‎nową‎ ‎kartą
      dla‎ ‎ziami‎ ‎chełmskiej.
      Kartę‎ ‎pisaną‎ ‎sercem‎ ‎rozmodlo
      nego‎ ‎tłumu,‎ ‎gorącem‎ ‎słowem‎ ‎ci
      chej‎ ‎modlitwy‎ ‎u‎ ‎stóp‎ ‎Przenajświęt
      szego‎ ‎Sakramentu,‎ ‎Łzami‎ ‎podzięki
      za‎ ‎wolność,‎ ‎złożonemi‎ ‎przed‎ ‎cu
      downym‎ ‎obrazem‎ ‎Matki‎ ‎Boskiej
      Chełmskiej.
      C)‎ ‎Będzie‎ ‎to‎ ‎jedna‎ ‎ze‎ ‎wspanialszych,
      jedna‎ ‎z‎ ‎najjaśniejszych‎ ‎kart,
      4‎,‎ ‎Przerzućmy‎ ‎ich‎ ‎kilka.
      W‎ ‎reku‎ ‎1595‎ ‎została‎ ‎ogłoszona
      na‎ ‎ziemi‎ ‎chełmskiej‎ ‎Unja‎ ‎kościoła
      greckiego‎ ‎i‎ ‎katolickiego,‎ ‎Lud,‎ ‎złą
      czony‎ ‎jedną‎ ‎wiarą,‎ ‎głęboko‎ ‎wro-
      słą‎ ‎w‎ ‎jego‎ ‎wierne‎ ‎serca,‎ ‎w‎ ‎zgodzie
      i‎ ‎miłości‎ ‎cześć‎ ‎oddawał‎ ‎Panu.
      Lecz‎ ‎oto‎ ‎przychodzi‎ ‎koniec‎ ‎wieku
      XIX.‎ ‎Dłoń‎ ‎przemocy‎ ‎chce‎ ‎zetrzeć
      z‎ ‎naszej‎ ‎ziemi‎ ‎wszelkie‎ ‎piętno‎ ‎pol
      skości‎ ‎i‎ ‎katolicyzmu.
      Rozpoczynają‎ ‎się‎ ‎krfeią‎ ‎serdecz
      ną‎ ‎pisane‎ ‎kąrty‎ ‎Historji,
      Unici,‎ ‎walka‎ ‎na‎ ‎śmierć‎ ‎i‎ ‎życie,
      •niewiarogadne‎ ‎dowody‎ ‎bohater
      stwa,‎ ‎groią‎ ‎przejmujące‎ ‎męczeń
      stwo‎ ‎dia‎ ‎wiary,‎ ‎kościoła‎ ‎i‎ ‎Ojczyzny.
      1‎ ‎ukazała‎ ‎się‎ ‎światu‎ ‎wiara,‎ ‎moc
      niejsza‎ ‎od‎ ‎śmierci,‎ ‎wiara,‎ ‎która
      dodawała‎ ‎sił‎ ‎nadludzkich‎ ‎do‎ ‎znie
      sienia‎ ‎krwawych‎ ‎prześladowań,
      Szli‎ ‎bojownicy,‎ ‎dostojni‎ ‎chęcią
      męczeństwa‎ ‎za‎ ‎Chrystusa,‎ ‎któremu
      nieśli‎ ‎serca‎ ‎prosta‎ ‎i‎ ‎gorące,‎ ‎łzy
      trudów‎ ‎i‎ ‎cierpień,‎ ‎dusze‎ ‎rozpalona
      żądzą‎ ‎sprawiedliwości,‎ ‎czyny‎ ‎moc
      niejsze‎ ‎od‎ ‎spracowanych‎ ‎dłoni.
      Zadziwił‎ ‎sią‎ ‎świat‎ ‎w‎ ‎cichym‎ ‎lęku
      i‎ ‎przerażeniu.
      Zadziwił,‎ ‎się‎ ‎zdumiał,‎ ‎skąd‎ ‎moesa-
      ką‎ ‎czerpie‎ ‎umęczona‎ ‎rzesza.
      Długo-li‎ ‎wytrwa?‎ ‎Kto‎ ‎przyjdzie
      z‎ ‎pomocą?
      Wsiąkła‎ ‎krew‎ ‎ojców‎ ‎w‎ ‎rodzinną
      ziemię,‎ ‎padli‎ ‎jak‎ ‎snopy‎ ‎ciężkie‎ ‎na
      zoraną‎ ‎potem‎ ‎i‎ ‎trudem‎ ‎rolę,‎ ‎jednak
      wytrwali!
      Poląły‎ ‎się‎ ‎łzy‎ ‎żon‎ ‎i‎ ‎matek,‎ ‎zaci
      eniły‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎bolesnym‎ ‎skurczu‎ ‎ser
      ce,‎ ‎niedole,‎ ‎śrnierć,‎ ‎nędza‎ ‎zawitała
      w‎ ‎progi.
      Oni‎ ‎wytrwali!
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:15
      Kościół,‎ ‎z‎ ‎którego‎ ‎słowo‎ ‎polskie
      poprzez‎ ‎dawne‎ ‎wieki‎ ‎szło‎ ‎pod
      straechy,‎ ‎tląc‎ ‎się‎ ‎wiecznem‎ ‎przy
      pomnieniem‎ ‎u‎ ‎bliskim‎ ‎dniu‎ ‎wolności.
      Kościół,‎ ‎w‎ ‎którego‎ ‎ściany‎ ‎wdarli
      się‎ ‎obcy,‎ ‎splamieni‎ ‎krwią‎ ‎niewin
      nych.
      Kościół,‎ ‎który‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎ludem
      przetrwał!
      Cza*‎ ‎i‎ ‎dłoń‎ ‎zaborcy‎ ‎zniszczyły
      mury‎ ‎świątyni.‎ ‎Odnowić‎ ‎je‎ ‎musi
      ofiara‎ ‎i‎ ‎serce‎ ‎wiernego‎ ‎ludu.
      Ogrom‎ ‎prac‎ ‎jest‎ ‎tak‎ ‎wielki,‎ ‎że
      tylko‎ ‎zbiorowa‎ ‎wola‎ ‎podołać‎ ‎mu
      moie.
      Chełm,‎ ‎główna‎ ‎s'edziba‎ ‎walki‎ ‎z
      kościołem‎ ‎katolickim,‎ ‎walki,‎ ‎z‎ ‎któ
      rej‎ ‎wyszliśmy‎ ‎zwycięsko,‎ ‎został
      wyróżniony‎ ‎i‎ ‎obrany‎ ‎za‎ ‎miejsce
      tegorocznego‎ ‎Kongresu‎ ‎Euchary
      stycznego.
      Tysięce‎ ‎pielgrzymów‎ ‎z‎ ‎różnych
      stron‎ ‎polski‎ ‎przybędzie‎ ‎oddać‎ ‎hołd
      Cichemu‎ ‎Więźniowi‎ ‎Ołtarza.
      Tysiące‎ ‎oczu‎ ‎patrzę-*‎ ‎będzie‎ ‎na
      Kościół‎ ‎Mąrjacki‎ ‎na‎ ‎Górce‎ ‎Kate
      dralnej.
      Częściowo‎ ‎tylko‎ ‎odbudowany‎ ‎o-
      fiarnością‎ ‎i‎ ‎sercem‎ ‎ludzi‎ ‎dobrej
      woli.
      1‎ ‎w‎ ‎dzień‎ ‎wielki‎ ‎Kongresu‎ ‎owe
      tysiące‎ ‎pielgrzymów‎ ‎winny‎ ‎po-
      wziąić‎ ‎mocna‎ ‎postanowienie‎ ‎współ
      pracy‎ ‎nad‎ ‎całkowitą‎ ‎odbudową‎ ‎—
      kościoła‎ ‎—‎ ‎pomnika,‎ ‎kościoła—re-
      likwf,‎ ‎kościoła‎ ‎—‎ ‎który‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎mę
      czeńskim‎ ‎ludem‎ ‎przetrwał‎ ‎wiaki.
      Tysiące‎ ‎pielgrzymów‎ ‎rzuci‎ ‎siew
      dobrej‎ ‎woli‎ ‎w‎ ‎swoich‎ ‎wsiach,‎ ‎mia
      stach‎ ‎i‎ ‎osiedlach,‎ ‎potworzy‎ ‎komi
      tety‎ ‎odbudowy‎ ‎i‎ ‎nie‎ ‎poskąpi‎ ‎gro
      sza‎ ‎na‎ ‎wielkie‎ ‎dzieło.
      My‎ ‎w‎ ‎to‎ ‎wierzymy!‎ ‎Dzieło‎ ‎czaka
      budowniczych!‎ ‎Przyszłość,‎ ‎da‎ ‎Bóg,
      wykaże,‎ ‎że‎ ‎wiara‎ ‎nasza‎ ‎oparła‎ ‎się
      na‎ ‎mocnych‎ ‎podstawach.
      Do‎ ‎tych,‎ ‎którzy‎ ‎wezmą‎ ‎udział
      w‎ ‎Kongresie,‎ ‎rzucamy‎ ‎serdeczne
      wezwanie,‎ ‎jeśli‎ ‎pragną‎ ‎Chrystusowi
      Panu‎ ‎do‎ ‎skarbca‎ ‎czynów‎ ‎ludzkich
      najpiękniejszy‎ ‎złożyć‎ ‎dar,‎ ‎niechaj
      ofiarę‎ ‎złożą‎ ‎na‎ ‎odbudowę‎ ‎Kościoła
      Msrjackiego‎ ‎w‎ ‎Chełmie.
      Rozpoczynamy‎ ‎Kongres.‎ ‎W‎ ‎sku
      pieniu‎ ‎robimy‎ ‎rachunek‎ ‎s‎ ‎własnych
      czynów‎ ‎i‎ ‎uczuć.‎ ‎Moi#‎ ‎Głos‎ ‎Boży
      w‎ ‎nas‎ ‎się‎ ‎odezwie‎ ‎i‎ ‎zrozumiemy,
      że‎ ‎szykując‎ ‎ścieżki‎ ‎Panu,‎ ‎musimy
      odnowić‎ ‎i‎ ‎Przybytek‎ ‎Pański
      Każdą‎ ‎najmniejszą‎ ‎ofiarę‎ ‎policzy
      Bóg,‎ ‎a‎ ‎prędkie‎ ‎złożenie‎ ‎jej‎ ‎przy
      śpieszy‎ ‎ukończenie‎ ‎prac‎ ‎odbudowy.
      Gdy‎ ‎wierny‎ ‎lud‎ ‎chełmski‎ ‎mógł
      złożyć‎ ‎życie‎ ‎i‎ ‎krew‎ ‎na‎ ‎ołtarzu
      świętej‎ ‎sprawy,‎ ‎czyżby‎ ‎zabrakło‎ ‎w
      w‎ ‎nas‎ ‎mocy‎ ‎zbiorowego‎ ‎czynu‎ ‎ma-
      terjalnego‎ ‎do‎ ‎dźwignięcia‎ ‎świątyni?
      Halina‎ ‎Szybowiczowa.
      Drogowskazy‎ ‎na‎ ‎Kongres
      Którędy‎ ‎droga?
      Spieszą‎ ‎wierni‎ ‎ze‎ ‎wszystkich
      stron‎ ‎Polski‎ ‎na‎ ‎Kongres‎ ‎Euchary
      styczny‎ ‎do‎ ‎Chełma.‎ ‎Zmęczeni‎ ‎i
      strudzeni‎ ‎pytają‎ ‎o‎ ‎drogę,‎ ‎o‎ ‎nocleg,
      o‎ ‎miskę‎ ‎pokrzepiającej‎ ‎strawy.
      W‎ ‎trosce‎ ‎o‎ ‎tyęh‎ ‎naszych‎ ‎najmil
      szych‎ ‎gości,‎ ‎którzy‎ ‎w‎ ‎dniach‎ ‎Kon
      gresu‎ ‎połączą‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎nami,‎ ‎by
      wspólnie‎ ‎cześć‎ ‎oddać‎ ‎najświętszej
      Tajemnicy‎ ‎Miłosierdzia‎ ‎Bożego,
      szykójemy‎ ‎progi‎ ‎i‎ ‎ściany‎ ‎domów
      naszych,‎ ‎otwieramy‎ ‎spichrze‎ ‎i‎ ‎serce.
      Na‎ ‎ustach‎ ‎mamy‎ ‎słowa‎ ‎powitania,
      rady,‎ ‎wskazówki‎ ‎i‎ ‎pomocy.‎ ‎Sercęm
      ścielimy‎ ‎im‎ ‎pobyt‎ ‎dwudniowy.‎ ‎Mia
      sto‎ ‎szatę‎ ‎przyjęło‎ ‎godową,‎ ‎rozsze
      rzyło‎ ‎mury‎ ‎gościnne,‎ ‎drogowska
      zami‎ ‎afiszów‎ ‎I‎ ‎ogłoszeń‎ ‎woła‎ ‎po
      dróżnych‎ ‎pod‎ ‎spokojny‎ ‎dach.
      Idą‎ ‎wierni‎ ‎za‎ ‎wszystkich‎ ‎stron
      Polski‎ ‎za‎ ‎głosem‎ ‎tych‎ ‎drogowska
      zów.‎ ‎Wewnętrzna‎ ‎tęsknota‎ ‎woła
      w‎ ‎nich‎ ‎o‎ ‎tę‎ ‎jedną‎ ‎chwilę‎ ‎złożenia
      kornego‎ ‎hołdu‎ ‎umiłowanemu‎ ‎nad
      wszystko‎ ‎Władcy‎ ‎i‎ ‎Panu.‎ ‎W‎ ‎piel
      grzymce‎ ‎ku‎ ‎tej‎ ‎chwili‎ ‎szukają‎ ‎jed
      nak‎ ‎innych‎ ‎drogowskazów.
      Pisanych‎ ‎ręką‎ ‎wieków,‎ ‎ręką
      Przedwiecznej‎ ‎Mądrości,‎ ‎ręką‎ ‎prze
      znaczenia‎ ‎naszego‎ ‎na‎ ‎ziemi.
      Jeśli‎ ‎oczyma‎ ‎duszy‎ ‎nie‎ ‎odnajdą
      ich‎ ‎wśród‎ ‎mroków‎ ‎i‎ ‎krętych‎ ‎ście
      żek‎ ‎życia‎ ‎—‎ ‎zbłądzą.
      A‎ ‎choćby‎ ‎stanęli‎ ‎strudzoną‎ ‎sto
      pą‎ ‎na‎ ‎uroczystym‎ ‎placu‎ ‎Kongre
      sowym,‎ ‎dalecy‎ ‎sercem‎ ‎i‎ ‎duchem
      nie‎ ‎zobaczą‎ ‎Pana.
      Odejdą‎ ‎smutai‎ ‎i‎ ‎niepocieszeni,
      odejdą‎ ‎z‎ ‎pustką‎ ‎w‎ ‎sercu,‎ ‎z‎ ‎żalem
      -w‎ ‎duszy.
      Dla‎ ‎nich,‎ ‎dla‎ ‎tych‎ ‎najmilszych
      braci‎ ‎naszych,‎ ‎rzucamy‎ ‎w‎ ‎oczy
      zgłoski‎ ‎drogowskazów,‎ ‎by‎ ‎przyszli
      ku‎ ‎nam‎ ‎w‎ ‎dzień‎ ‎Kongresu,‎ ‎a‎ ‎nie
      zbłądzili.‎ ‎Niechaj‎ ‎się‎ ‎wpatrzą‎ ‎w
      ciche‎ ‎zakątki‎ ‎własnych‎ ‎serc.‎ ‎a
      znajdą‎ ‎w‎ ‎skupieniu‎ ‎owe‎ ‎wyryte
      drogowskazy‎ ‎życia.‎ ‎Zapoznane,‎ ‎a
      tak‎ ‎przedziwnie‎ ‎prawdziw*,‎ ‎zatarte
      frazesami‎ ‎mędrków‎ ‎—‎ ‎a‎ ‎takie‎ ‎od
      wiecznie‎ ‎mądrę‎ ‎i‎ ‎głębokie.‎ ‎Zgłu
      szone‎ ‎zgiełkiem‎ ‎życia,‎ ‎a‎ ‎takie‎ ‎gło
      śne‎ ‎wołaniem‎ ‎o‎ ‎wieczność.
      Spieszą‎ ‎na‎ ‎Kongres‎ ‎wierni‎ ‎z‎ ‎ca
      łej‎ ‎Polski.
      Szlakiem‎ ‎tych‎ ‎właśnie‎ ‎przyjdą
      drogowskazów,‎ ‎by‎ ‎w‎ ‎pełni‎ ‎z‎ ‎łask
      skorzystać‎ ‎Kongresowych.‎ ‎Biskupi,
      kapłani,‎ ‎władze‎ ‎świeckie‎ ‎i‎ ‎ducho
      wne,‎ ‎kilkudziesiąćio‎ ‎tysięczne‎ ‎rze
      sze‎ ‎pielgrzymów,‎ ‎i‎ ‎cl‎ ‎najmędrsi
      pono‎ ‎i‎ ‎ci‎ ‎ubodzy‎ ‎duchem—pośpie
      szą‎ ‎wszyscy‎ ‎szlakiem‎ ‎drogowska
      zów‎ ‎serca,‎ ‎rozumu‎ ‎i‎ ‎wiary.
      Wierzę
      Czego‎ ‎szukać‎ ‎będziemy‎ ‎w‎ ‎Kon
      gresie?‎ ‎Jaka‎ ‎siła‎ ‎skupi‎ ‎tysięczne
      rzesze‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎święta‎ ‎i‎ ‎radości?
      Siłę‎ ‎tę‎ ‎musimy‎ ‎odnoieść‎ ‎w‎ ‎sobie
      i‎ ‎nazwać‎ ‎śmiało‎ ‎po‎ ‎imieniu,‎ ‎Jest
      nią‎ ‎wiara,
      Wiara,‎ ‎której‎ ‎wyznania‎ ‎chcemy
      publicznie‎ ‎złożyć‎ ‎przed‎ ‎światem,
      wiara,‎ ‎za‎ ‎którą‎ ‎męczeństwo‎ ‎ponio
      sły‎ ‎tysiące,‎ ‎wiara,‎ ‎której‎ ‎nas‎ ‎życie
      naucza‎ ‎jak‎ ‎największej‎ ‎mądrości,
      wiara,‎ ‎która‎ ‎jest‎ ‎warunkiem‎ ‎Odro-
      dzlenia‎ ‎i‎ ‎Zbawienia,
      Przyjdą‎ ‎tacy,‎ ‎co‎ ‎wierzą‎ ‎tą‎ ‎głę
      bią‎ ‎wiary,‎ ‎która‎ ‎wie‎ ‎w‎ ‎co‎ ‎wierzy,
      Lecz‎ ‎przyjdą‎ ‎i‎ ‎ci‎ ‎których‎ ‎wiara
      wstydliwie‎ ‎chowa‎ ‎się‎ ‎przed‎ ‎świa
      tem‎ ‎w‎ ‎obawie‎ ‎przed‎ ‎nowinkami‎ ‎i
      pseudo‎ ‎postępową‎ ‎mądrością.
      Przyjdą‎ ‎i‎ ‎ci,‎ ‎którzy‎ ‎nigdy‎ ‎nie‎ ‎od
      ważyli‎ ‎się‎ ‎powiedzieć‎ ‎słowa‎ ‎witrzę,
      którzy‎ ‎nie‎ ‎podjęli‎ ‎nigdy‎ ‎trudu‎ ‎od
      powiedzi‎ ‎na‎ ‎pytaniz:‎ ‎czy‎ ‎—‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎co
      wierzę?
      W‎ ‎przeddzień‎ ‎Kongresu‎ ‎musimy
      się‎ ‎zastanowić‎ ‎nad‎ ‎tern‎ ‎i,‎ ‎albo
      kierowani‎ ‎drogowskazem‎ ‎wiary,
      pójdziemy‎ ‎ku‎ ‎tej‎ ‎chwili‎ ‎dumni‎ ‎i
      radośni,‎ ‎dostojni‎ ‎powagą,‎ ‎bogaci
      pokorą,‎ ‎pójdziemy‎ ‎szukać‎ ‎utrwale
      nia‎ ‎w‎ ‎wierze,‎ ‎by‎ ‎z‎ ‎nią‎ ‎odważnie
      móc‎ ‎podjąć‎ ‎bój‎ ‎życia,‎ ‎pójdziemy
      czerpać‎ ‎nową‎ ‎moc‎ ‎i‎ ‎siłę‎ ‎u‎ ‎stóp
      Tabernakulum,‎ ‎lub‎ ‎też,‎ ‎nie‎ ‎wierząc
      bądźmy‎ ‎konsekwentn',‎ ‎ostańmy‎ ‎ra
      czej‎ ‎z‎ ‎chłodem‎ ‎chorego‎ ‎rozsądku,
      nie‎ ‎mącąc‎ ‎niedowiarstwem‎ ‎powagi
      chwili‎ ‎i‎ ‎jasności‎ ‎przeżyć‎ ‎innym.
      Wierzę,‎ ‎lub‎ ‎nie‎ ‎wierzę!‎ ‎Drogo
      wskaz‎ ‎narazie‎ ‎baz‎ ‎nazwy.‎ ‎Wypisać
      ją‎ ‎musimy‎ ‎po‎ ‎twardym‎ ‎rozrachun
      ku‎ ‎z‎ ‎sobą,‎ ‎wypisać‎ ‎bezkompromi
      sowo‎ ‎i‎ ‎odważnie,‎ ‎a‎ ‎zgodnie‎ ‎z‎ ‎tym
      drogowskazem‎ ‎pójść‎ ‎mamy‎ ‎na
      Kongres,‎ ‎lub‎ ‎pozostać‎ ‎w‎ ‎domu.
      Bodajbyś‎ ‎był‎ ‎zimnym,‎ ‎albo‎ ‎go
      rącym,‎ ‎lecz‎ ‎nigdy‎ ‎letnim.
      ?1‎ ‎iłuję
      Żywa‎ ‎wiara‎ ‎musi‎ ‎przejawić‎ ‎się
      w‎ ‎czynach,‎ ‎a‎ ‎czyny‎ ‎wtedy‎ ‎będą
      doskonałem',‎ ‎o‎ ‎ila‎ ‎wyrosną‎ ‎z‎ ‎uczu
      cia‎ ‎miłości.‎ ‎W‎ ‎głębi‎ ‎serc‎ ‎naszych
      tli‎ ‎miłość‎ ‎wszelka‎ ‎ku‎ ‎Bogu,‎ ‎miłość
      najesystsza‎ ‎i‎ ‎najdoskonalsza.‎ ‎Chłód
      życia‎ ‎często‎ ‎gasi‎ ‎ją‎ ‎jednak‎ ‎dejąc
      na‎ ‎jej‎ ‎miejsce‎ ‎sztuczne‎ ‎ognia‎ ‎przy
      ziemnych‎ ‎niskich‎ ‎uczuć.‎ ‎Przycho
      dzi‎ ‎moment,‎ ‎gdy‎ ‎ogarnia‎ ‎nas‎ ‎lęk
      przed‎ ‎pustką‎ ‎w‎ ‎życiu,‎ ‎bo‎ ‎brak‎ ‎nam
      owej‎ ‎przeogromnej‎ ‎miłości,‎ ‎brak
      żaru,‎ ‎który‎ ‎przetapia‎ ‎charaktery‎ ‎i
      promieniuje‎ ‎Piękno‎ ‎i‎ ‎Dobro
      Najwyższem‎ ‎pięknem‎ ‎i‎ ‎Dobrem
      winien‎ ‎być‎ ‎Chrystus.‎ ‎Ku‎ ‎Niemu
      idziemy‎ ‎w‎ ‎dzień‎ ‎Kongresu,‎ ‎by‎ ‎Mu
      powiedzieć,‎ ‎jak‎ ‎bardzo‎ ‎dojrzała‎ ‎w
      nas‎ ‎owa‎ ‎miłość,‎ ‎iilsśmy‎ ‎przez‎ ‎nią
      dobrego‎ ‎zdołał‎ ‎uczynić.‎ ‎1‎ ‎nad‎ ‎tern
      winniśmy‎ ‎się‎ ‎zastanowić‎ ‎teraz‎ ‎i
      później‎ ‎w‎ ‎ową‎ ‎godzinę‎ ‎święta‎ ‎ado
      racji,‎ ‎kiedy‎ ‎klęcząc‎ ‎u‎ ‎stopni‎ ‎ołta
      rza,‎ ‎sam‎ ‎na‎ ‎s^m‎ ‎z‎ ‎Bogiem,‎ ‎twarzą
      w‎ ‎twarz‎ ‎wobec‎ ‎własnego‎ ‎życia,
      mamy‎ ‎przeprowadzić‎ ‎rewizję‎ ‎swo
      jego‎ ‎odnoszenia‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎Chrystusa
      i‎ ‎wiary,‎ ‎mamy‎ ‎powziąść‎ ‎mocne‎ ‎po
      stanowienie‎ ‎naprawienia‎ ‎błędów
      życia
      Wierzący‎ ‎—‎ ‎miłują‎ ‎Boga‎ ‎pona
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:22
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9b/Fara_w_Che%C5%82mnie-relikwie_%C5%9Bw.Walentego.JPG/240px-Fara_w_Che%C5%82mnie-relikwie_%C5%9Bw.Walentego.JPG

      CHEŁM RELIKWIE ŚWIĘTEGO WALENTEGO
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:23
      W kościele św. Katarzyny w Grodzisku.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:24
      Relikwie znajdują się również w Urazie w woj. dolnośląskim, gmina Oborniki Śląskie w kościele św. Michała Archanioła.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:25
      W sanktuarium św. Walentego w Bieruniu.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:27
      Sanktuarium św. Walentego, zwane przez mieszkańców Bierunia „Walencinkiem” jest kościołem drewnianym o konstrukcji wieńcowej, należy do parafii św. Bartłomieja w Bieruniu. Posiada ono wszystkie cechy charakterystyczne dla górnośląskiej drewnianej architektury kościelnej. Położone na wschodnim przedmieściu Bierunia, poza historycznymi granicami miasta, znajduje się dzisiaj na cmentarzu, który do końca XVIII w. służył za miejsce pochówku dla ludzi niegodnych pogrzebania na cmentarzu parafialnym. Data powstania kościoła nie jest pewna. Pierwsza historyczna wzmianka o jego istnieniu pochodzi dopiero z 1628 r. i zawarta jest w sprawozdaniu wizytacyjnym ostatniego ewangelickiego dziekana pszczyńskiego Johanna Hoffmanna.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:29
      Po II wojnie światowej bieruński „Walencinek” formalnie został otoczony prawną opieką państwa. W niedzielę dnia 2 maja 1971 r. miał miejsce pożar kościoła. Wybuchł on z powodu wadliwej instalacji elektrycznej. Pożar ugaszono, a odbudowę rozpoczęto natychmiast. Kościół jednak po raz drugi stanął w płomieniach 14 marca 1972 r. z powodu umyślnego podpalenia. Szkody były poważniejsze. Spłonął cały dach i sufit, belki stropowe nadawały się do wymiany, a ogień zajął także górne partie ścian bocznych. Prace konserwatorsko-renowacyjne i całkowita odbudowa, aby przywrócić stan sprzed pożaru zakończyły się w 1984 r. Sanktuarium posiada relikwie św. Walentego, których autentyczność potwierdzona jest dokumentem z 28 lutego 1961 r. W dniu 13 lutego 2015 r. świątynia została podniesiona do godności sanktuarium św. Walentego.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:30
      Święty Walenty jest patronem od chorób umysłowych i padaczki, których objawy powszechnie uznawane były za znamiona obłędu czy wręcz opętania. Należy zauważyć, że wtedy za opętanych uważano również: zabójców, samobójców i innych, którym właśnie jako opętanym odmawiano zwyczajnego obrzędu. Tym samym święty Walenty był najodpowiedniejszym patronem świątyni zlokalizowanej w bliskości mogił tych ludzi.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:31
      W 1787 r. proboszcz ks. Jan Kanty Żychoń uzyskał z Rzymu odpust na święto św. Bartłomieja i św. Walentego. Od tego czasu odpust św. Walentego ściągał z całej okolicy tłumy ludzi. W okresie międzywojennym dzieci na tę okazję były zwalniane ze szkół, gdyż odpust jest zawsze obchodzony w dniu 14 lutego. Po wojnie powstał zwyczaj, że sumę odpustową odprawia biskup. Od 28 lutego 1961 r. kościół jest w posiadaniu relikwii św. Walentego, które corocznie całują rzesze wiernych idących na kolanach dookoła ołtarza. Pielgrzymi 14 lutego po mszach świętych przechodzą na kolanach wokół prezbiterium i całują relikwie tego świętego.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:33
      Kościół pw. św. Walentego, zwany przez mieszkańców Bierunia Walencinkiem , jest kościołem drewnianym o konstrukcji wieńcowej i należy do parafii św. Bartłomieja w Bieruniu Starym. Posiada on wszystkie cechy charakterystyczne dla górnośląskiej drewnianej architektury sakralnej. Położony na wschodnim przedmieściu Bierunia, poza historycznymi granicami miasta, znajduje się dzisiaj na cmentarzu, który do końca XVIII wieku służył za miejsce pochówku ludzi niegodnych pogrzebania na cmentarzu parafialnym. Data powstania kościółka niestety nie jest znana. Pierwsza historyczna wzmianka o jego istnieniu pochodzi dopiero z 1628 roku i zawarta jest w sprawozdaniu wizytacyjnym ostatniego ewangelickiego dziekana pszczyńskiego Johanna Hoffmanna, w którym pisze: Miasteczko Bieruń ma dwa kościoły, jeden w mieście i drugi poza miastem . Dlatego najprawdopodobniej Walencinek powstał w latach 1598 (1619) – 1628. Po raz pierwszy wymienione jest wezwanie kościółka w 1680 roku przy okazji jego remontu, kiedy to w latach 1677 – 1680 zastępował kościół parafialny pw. św. Bartłomieja, który spłonął w czasie pożaru miasta. Wtedy to rozkwitł kult świętego Walentego, który przekroczył granice parafii bieruńskiej. W 1725 roku przeprowadzono gruntowny remont tego kościoła, który zmienił jego zewnętrzny wygląd. W 1845 roku w Bieruniu wybuchł wielki pożar i strawił kościół parafialny. Po raz kolejny życie religijne przeniesiono do Walencinka . 14 października 1929 kościółek został uznany za zabytek. Gruntowną renowację wnętrza przeprowadzono w 1941 roku z inicjatywy ks. dziekana Jana Trochy.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:35
      Święty Walenty jest patronem osób cierpiących na epilepsję i tzw. choroby umysłowe, których objawy powszechnie były uznawane za znamiona obłędu czy wręcz opętania. Należy zauważyć, że dawnej za opętanych uważano również: zabójców, samobójców i innych, którym właśnie jako opętanym odmawiano zwyczajnego obrzędu pogrzebu. Tym samym święty Walenty był najodpowiedniejszym patronem kościoła zlokalizowanego w bliskości mogił tych ludzi.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:35
      13 lutego 2015 abp Wiktor Skworc ustanowił kościół diecezjalnym sanktuarium. Kustoszem sanktuarium został ówczesny proboszcz parafii w Bieruniu Starym, ks. Janusz Kwapiszewski.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:38
      Status „Walencinka” jako drugiej świątyni w Bieruniu, utrwalił się ok. roku 1645. Stało się tak dlatego, że najprawdopodobniej w tym roku do Bierunia przybył pierwszy miejscowy proboszcz, a kościół świętego Bartłomieja, znajdujący się przy rynku, został kościołem parafialnym.
      • madohora Re: Walentynki 06.02.24, 12:35
        Święty Marcin dowiedział się o zdradzie kilka miesięcy później, kiedy ciąża jego siostry stała się oczywista. Właśnie z tego, trochę pokrętnego, powodu św. Marcin znany jest jako obrońca rogaczy i zdradzonych mężów.
      • madohora Re: Walentynki 06.02.24, 12:38
        ♥KULIGI NA WALENTYNKI - www.bielsko.biala.pl - 06.02.2024
      • madohora Re: Walentynki 06.02.24, 12:40
        Wolicie dalekie wojaże? W zestawieniu pojawiły się także kierunki w odległych stronach świata. Być może zainspirują was do organizacji wspólnej podróży? Oto miejsca, które mogą poszczycić się niezmiennym uznaniem wśród zakochanych:
        Bali w Indonezji,
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 00:15
        W walentynki sklepy i kwiaciarnie przeżywają oblężenie – każdy chce kupić przynajmniej symboliczną czerwoną różę i dodać do niej czekoladki, koniecznie w kształcie serca. Rezerwacje w restauracjach robione są z wielotygodniowym wyprzedzeniem, a jeżeli walentynki wypadają w weekend, można zdecydować się na romantyczny wyjazd.
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 00:17
        Kiedy chrześcijaństwo na dobre rozprzestrzeniło się w Europie, nie można już było hołdować pogańskim zwyczajom. Dlatego zakochani mają także swojego patrona, a jest nim oczywiście św. Walenty, którego męczeńska śmierć miała miejsce 14 lutego 269 r. Czym sobie na nią zasłużył? Biskup Walenty sprzeciwił się cesarzowi rzymskiemu, który wydał dekret zabraniający legionistom zawierania związków małżeńskich. Złamał ten zakaz udzielając młodym żołnierzom ślubów, za co naraził się na gniew władcy i karę. Według legendy w więzieniu zakochał się w niewidomej córce strażnika, która pod wpływem miłości odzyskała wzrok. Na dzień przed egzekucją Walenty wysłał do niej list podpisany „Od Twojego Walentego”
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 00:20
        Oprócz tego do zwyczajów walentynkowych należy także wręczanie sobie drobnych upominków. Czekoladki, kwiaty, słodycze – wszystko tego dnia zdobione jest serduszkami, mającymi świadczyć o głębokim uczuciu. Pary organizują romantyczne wieczory. Randki odbywają się w kinie, restauracji albo w domu, koniecznie przy stole zastawionym afrodyzjakami
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 00:23
        Pierwszą w historii kartkę walentynkową wysłano w 1415 roku. Zrobił to książę Karol Orleański, który przez ćwierć wieku był zakładnikiem Anglików
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 00:27
        Chełmno promuje się jako polskie miasto zakochanych. W dzień 14 lutego organizowane są tu tzw. Walentynki Chełmińskie.
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 00:32
        Kiedy są walentynki? Skąd wywodzi się ten zwyczaj? Dlaczego jest to Dzień Zakochanych? Poznaj wszystkie szczegóły dotyczące tego wyjątkowego dnia, które hucznie obchodzą zwłaszcza pary!
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 00:34
        Jeśli byśmy się cofnęli do starożytności i zapytali „kiedy są walentynki?” nikt nie zrozumiałby, o co nam tak naprawdę chodzi. Wtedy obchodzono rzymską Luperkalię, która to była świętowana uroczyście, a dotyczyła płodności. Ponadto Luperkalia wypadała 15 lutego
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 00:36
        Mimo wszystko jeszcze wtedy, za czasów stracenia biskupa Walentego, nie uważano walentynek za coś aż tak ważnego. Było tak aż do XIV wieku, gdy poemat Geoffreya Chaucera „Ptasi Sejm” zauroczył wszystkich. Nawiązywał on do obserwacji, podczas której to ptaki miały się łączyć w pary, właśnie 14 lutego
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 00:38
        Walentynki równoznaczne są dniu, w którym obchodzimy imieniny Walentego. Tych dat znajdziemy aż 5 w ciągu roku:

        7 stycznia,
        14 lutego,
        2 maja,
        21 maja,
        28 lipca.
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 00:40
        Związki z wieloletnim stażem mogą mieć prawdziwy problem, aby wpaść na jakiś innowacyjny pomysł na walentynki. Wielu osobom nie przeszkadza to, by po raz kolejny pójść z ukochaną osobą do restauracji lub obejrzeć ckliwą komedię romantyczną w kinie. Są to uniwersalne sposoby na to, jak spędzić walentynki, które będą romantyczne i na pewno zbliżą Was do siebie
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 00:42
        Jaki prezent na walentynki dla niego? Jaki prezent na walentynki dla niej? Te pytania pojawiają się niezwykle często. Moim zdaniem, nie należy nad tym rozmyślać zbyt długo. Fajnie, jeśli możemy kupić coś mniej oklepanego niż kartka lub pluszak – spersonalizowane podarunki zdecydowanie są lepsze. Na wczesnym etapie związku jednak trudno, by bez kłopotu wymyślić coś, co byłoby naprawdę wyjątkowe
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 00:44
        Święto Zakochanych kojarzy się przede wszystkim z różami. Piękne bukiety składające się z czerwonych kwiatów są marzeniem niemal każdej kobiety. Jest to przepiękny gest, który sprawia, że czujemy się kochane i warte stania w długiej kolejce do kwiaciarni 14 lutego
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 00:46
        Zdecydowanie najciekawszymi, wymagającymi zadaniami będzie robienie wspólnie z pociechą kartek walentynkowych. Wykorzystać w tym celu można całe mnóstwo artykułów plastycznych, mazaków, markerów, tasiemek, brokatu, naklejek lub wycinków z gazet
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 12:25
        Potrzebny Ci pomysł na Walentynki? Nie wiesz, jak romantycznie spędzić dzień ze swoją drugą połówką? Spokojna Twoja głowa! Poniżej przygotowałem dla Ciebie listę propozycji na to, co zrobić w dzień Świętego Walentego!
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 12:28
        Chcecie spędzić Walentynki w romantyczny sposób? Zniechęca was zgiełk i przepych, który często towarzyszy temu dniu w restauracjach i miejscach rozrywki? Bardzo dobrze to rozumiem. Dlatego też poniżej znajdziesz kilka propozycji tego, jak urodziny Świętego Walentego celebrować w zaciszu domowym. Niech się dzieje magia
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 12:30
        Napisanie do siebie nawzajem listów miłosnych w Walentynki to wspaniały sposób na wyrażenie uczuć, które często pozostają niewypowiedziane w codziennym zabieganiu. W dzisiejszym świecie, gdzie komunikacja cyfrowa dominuje, tradycyjny, ręcznie pisany list stanowi nie tylko romantyczny gest, ale także trwałą pamiątkę, do której można wracać przez lata. Pozwala on na głębsze przemyślenia i wyrażenie emocji, które w codziennym pośpiechu mogą umknąć
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 12:32
        Ponadto, przygotowanie posiłku od początku do końca jest metaforą wspólnego tworzenia czegoś pięknego, co może być odzwierciedleniem relacji. Wspólne gotowanie w Walentynki to nie tylko okazja do cieszenia się smacznym posiłkiem. To przede wszystkim do spędzenia jakościowego czasu razem, co jest istotą tego święta miłości
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 12:34
        Domowe spa zapewnia intymną i relaksującą atmosferę, idealną do celebrowania miłości i dbania o wspólne dobrostan. W zaciszu własnego domu para może stworzyć spokojne środowisko, które sprzyja odprężeniu i odnowie zarówno ciała, jak i ducha. Zabiegi takie jak wspólne kąpiele, masaż, czy maseczki na twarz pozwalają na spędzenie czasu razem w sposób kojący i pełen czułości
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 12:36
        Tłumy na mieście wam nie przeszkadzają? Ewentualnie nie chcecie przesiedzieć całego dnia w domu i szukacie jakiegoś nietypowego zajęcia na walentynki? Na takie okazje także mam specjalną listę! Mam nadzieję, że któraś z poniższych propozycji zainspiruje was do miłego spędzenia czasu wspólnie
      • madohora Re: Walentynki 07.02.24, 12:39
        Kolejnym, klasycznym pomysłem na Walentynki, może być romantyczna kolacja w restauracji. Zdecydujcie się na nową lokalizację, którą dotąd nie mieliście okazji odkryć, miejsce, które swoim charakterem doda wyjątkowości Waszemu wieczorowi. Może jednak preferujecie miejsce, które już znacie? Jeśli ma ono dla Was szczególne znaczenie, nie wahajcie się zaprosić tam swoją drugą połówkę. Wybór takiego miejsca, pełnego wspomnień i osobistych emocji, może uczynić ten wieczór jeszcze bardziej magicznym i wyjątkowym
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:40
      Po odbudowie kościoła świętego Bartłomieja, całe życie parafialne skupiło się na powrót wokół niego, jednak „Walencinek” nie został zapomniany. Na ten czas należy datować również początki kultu świętego Walentego
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:42
      Odnowiony w 1725 roku kościółek, kolejnych remontów doczekał się dopiero w drugiej połowie XVIII wieku. W trakcie przeprowadzonych wtedy napraw wzmocniono drewnianą konstrukcję budowli kamienną podmurówką. Zmieniono wtedy także zewnętrzny wygląd kościółka m.in. dobudowując wieżyczkę tzw. sygnaturkę. Wszystkie dokonane wtedy naprawy i zmiany wpłynęły na wygląd kościółka. Nadały mu ostateczny kształt, w ogólnych zarysach odpowiadający dzisiejszemu wyglądowi „Walencinka”.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:43
      W 1929 roku kościółek świętego Walentego uznany został za zabytek. Położyło to kres planom zbudowania, na miejscu drewnianego kościółka, budowli murowanej. Wraz z zaliczeniem „Walencinka” do prawem chronionych zabytków, przeprowadzono kolejne najpilniejsze naprawy: wyremontowany został dach, okna i wymienione zostały szczególnie nadwyrężone części obelkowania. Prace te zlecone zostały mistrzowi ciesielskiemu Józefowi Banaschowi.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:45
      W nowej rzeczywistości, jaka nastała po II wojnie światowej, bieruński „Walencik” formalnie otoczony został prawną opieką państwa. Starano się jednak, przede wszystkim własnymi, parafialnymi środkami, dokonywać koniecznych napraw. Wielkie zasługi położył tutaj ks. prałat Jan Trocha, proboszcz bieruński, dla którego kościółek był „oczkiem w głowie'. Niestety, blisko 350-letni zabytek, który przetrwał kilkanaście kataklizmów, stanął w płomieniach po raz pierwszy w czasie swojego istnienia 2 maja 1971 r. Przyczyna leżała w wadliwym doprowadzeniu prądu elektrycznego do kościółka. W efekcie spięcia elektrycznego wybuchł pożar, który strawił dach wraz ze sygnaturką. Zniszczony został sufit kościółka. Szczęściem, dzięki ofiarności straży pożarnej, jak i ludności uratowane zostały od pożaru prawie wszystkie sprzęty liturgiczne i wyposażenie kościółka.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:47
      Dzięki zabiegom i ofiarnej pracy wielu ludzi, z których szczególnie zasłużyła się rodzina Nygów, odbudowę oraz prace konserwatorsko-renowacyjne zakończono w 1984 roku.
    • madohora Re: Walentynki 02.02.24, 14:49
      KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEGO WALENTEGO W BIERUNIU - www.bietun.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka