Dodaj do ulubionych

odszedł Jose Saramango

19.06.10, 00:59
Witam...

Ja to się tylko trochę znam na....ale Swoje powiem.

Wiadomość ta napełniła mnie wielkim smutkiem.To był jeden z
do niedawna jeszcze żyjących pisarzy,którego twórczość wywarła na
mnie wielkie wrażenie i którego bardzo ceniłem.Chociażby za to,że
sam siebie uważał za komunistę,a komunizm pojmował podobnie jak i ja
i podobnie jak też nieżyjący już Stanisław Lem.
Lem nie użył
słowa komunizm a NFR(Najwyższa Faza Rozwoju),a ludzi na tym etapie
rozwoju nazwał NFR-cy.Nie ukrywam,że byłem i jestem(podobnie jak i
mój syn)wielkim fanem S.Lema.
Obawiam się jednak,że Ludzkość nieprędko dojrzeje do takiego
poziomu o ile kiedykolwiek.W każdym bądź razie z pewnością nie za
mojej kadencji,bo moje życie już na żałosnym finiszu.

Ostatnią książką J.Saramango,którą sobie kupiłem jest "Miasto
ślepców".Swojej siostrze na Imieniny podarowałem książkę ostatnio
wydaną w Polsce o rozczarowaniu J.Saramango realną demokracją.W
książce tej nawoływał,żeby ludzie spełniali swój obywatelski
obowiązek głosując jednak przez wrzucenie do urny niezakreślonej
(czyt.nieważnej)kartki wyborczej
.Nie pamiętam tytułu tej książki
ale zamierzam teraz zwłaszcza pożyczyć ją od siostry i koniecznie
przeczytać.

Wielka strata.Gdyby wszyscy ludzie w tym takowoż i ja byli tacy
jak Jose Saramango ten Świat byłby z pewnością lepszy.
R.I.P.
Obserwuj wątek
    • misterpee Re: A Flor mais Grande do Mundo 19.06.10, 04:27
      www.youtube.com/watch?v=HcDaT03y2no
      • misterpee Re: Janela da Alma - Okno do Duszy 19.06.10, 04:36
        www.youtube.com/watch?v=EyOcrtCwekM&feature=related
    • felusiak1 Re: odszedł Jose Saramango 19.06.10, 05:11
      kakanek81 napisał:
      > Lem nie użył słowa komunizm

      jak to nie użył. w obłoku magellana jest cały rozdział pod tytułem komuniści i
      traktuje o komunizmie.
    • truth_defender Saramago um escritor grande 19.06.10, 09:15
      José Saramago byl komunista i niektorzy maja mu to za zle. Ale byl
      przede wszystkim odwaznym pisarzem, ktory podnosil glos przeciwko
      moznym tego swiata i niesprawiedliwosci.
      Kosciol portugalski tak samo go nie znosil jak zmieniajacy sie
      ministrowie kultury.

      Saramago porównal w 2002 izraelskie przesladowanie palestynczyków z
      hitlerowskimi obozami zaglady.


      Quando se declara a guerra, o Diabo alarga o Inferno

      • de_oakville Re: Saramago um escritor grande 19.06.10, 13:14
        truth_defender napisał:

        > Saramago porównal w 2002 izraelskie przesladowanie palestynczyków
        z
        > hitlerowskimi obozami zaglady.

        Zasada "domina". Winien jest ten, kto popchnal pierwsza kostke
        (Hitler). Gdyby nie Hitler, panstwa Izrael prawdopodobnie by nie
        bylo. Panstwo niemieckie (III Rzesza) dalo hitlerowcom bron do reki,
        ubralo ich w buty i helmy, a Zydzi byli wobec nich jak Cyganie -
        zupelnie bezbronni, bo bez panstwa. I potem chcieli tez miec
        panstwo, ktore im da bron, buty i helmy. I sojusz z kims bardzo
        wplywowym i silnym.

        > Quando se declara a guerra, o Diabo alarga o Inferno

        Prawda. W zwiazku z tym przypomnialo mi sie rowniez powiedzenie de
        Gaulle'a:

        "Przy pierwszym blysku mieczy uklad wartosci zostaje zburzony."

        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        "I have been told that Wagner's music is better than it sounds."
        (Mark Twain)
        • misterpee Re: Zaczelo sie to przed Hitlerem 19.06.10, 13:48
          Twórca idei syjonistycznej Teodor Herzl sugerował w 1896 roku w
          swojej programowej broszurze Der Judenstaat (Państwo Żydowskie), iż
          nie mogło być mowy o narodzeniu się politycznego syjonizmu bez
          antysemityzmu. Dlatego później jego uczniowie nieraz uciekali się do
          antysemickich prowokacji, aby integrować ogół Żydów wokół często
          niepopularnej wśród nich idei syjonistycznej. Niemiecki badacz
          historii najnowszej Hennecke Kardel stawia w niniejszej książce tezę
          podobną - choć dalej idącą, że bez dojścia w demokratycznych
          wyborach Hitlera do władzy w Niemczech i rozpętania przez niego
          antysemickiej nagonki, a później tzw. "Ostatecznego Rozwiązania"
          kwestii żydowskiej nie powstałaby w tak krótkim czasie polityczna
          koniunktura dla zrealizowania syjonistycznych planów - odbudowy po
          wiekach diaspory Państwa Izrael.
          • de_oakville Murzyni nie bili bialych tylko na odwrot 19.06.10, 14:45
            W Ameryce Murzyni nie bili bialych, a w Europie Srodkowej Zydzi nie
            bili "gojow", tylko na odwrot. A marzenia o wlasnym panstwie mieli i
            jedni i drudzy. Liberia w Afryce to panstwo Murzynow amerykanskich,
            a Izrael na Bliskim Wschodzie to panstwo (glownie) Zydow
            srodkowoeuropejskich. W krajach anglo-saskich (np. w Anglii) nie
            bylo nigdy "kwestii zydowskiej" i nawet premierem w okresie apogeum
            Imperium Brytyjskiego (jesli sie nie myle) byl Brytyjczyk
            zydowskiego pochodzenia Disraeli, podczas gdy krolowa ("cesarzowa
            Indii") byla Wiktoria - Niemka z pochodzenia.
            • truth_defender Zaczelo sie od Abrahama i jego synów a teraz w heb 19.06.10, 15:15

              ronie modla sie i patrza na jego grób oddzielnie. Ktos kiedys musi
              powiedziec stop, ani kroku dalej. Kompromis, rozmowa, zalatwienie
              problemu.

              Tak, anglosasi/brytyjczycy sa imponujacy. Oni tworza idee ale ich
              nigdy do konca nie realizuja . Od tego sa Niemcy.

              Bracia Miliband sa potomkami polskich zydów.

              "Swoich" mamy wszedzie ;) )

              Szwedzka akademia ktora przyznaje nagrody nobla jest polityczna.
              Dlatego, JOseph Brodsky, Milosz, afrykanie i "en djävla massa"
              hiszpanskojezycznych - na nich sie wychowali szw. lewicowi
              czlonkowie akademii :)
              • de_oakville "Zamienil stryjek..." 19.06.10, 16:23
                truth_defender napisał:

                > Tak, anglosasi/brytyjczycy sa imponujacy. Oni tworza idee ale ich
                > nigdy do konca nie realizuja . Od tego sa Niemcy.

                No, nie zawsze tak bylo. W koncu najwieksze imperium w dziejach
                ludzkosci(obszarem - 30 mln km kw, ZSRR - 22 mln km kw) stworzyli
                Brytyjczycy, a Niemcy mogli o czyms takim tylko pomarzyc. A i dzis,
                kiedy Anglia nie jest juz "lwem", jeszcze nie jest "kotkiem"
                wielu "wyspiarzom" wydaje sie, ze:

                "We are the champions, my friends
                And we'll keep on fighting - till the end
                We are the champions
                We are the champions
                No time for losers
                Cause we are the champions - of the world"

                www.lyricsfreak.com/q/queen/we+are+the+champions_20112595.html
                Brytyjczykom, pomimo ich zdrowego rozsadku zdarzylo sie jednak
                popelnic w historii pare glupstw. Niemcy rowniez nie byli od nich
                wolni. Owszem, chca realizowac wszystko "do konca", ale czasem
                zupelnie niepotrzebnie "to the bitter end". Przed wojna pozbyli sie
                Einsteina i Henry Kissingera (pewnie swietny bylby z niego
                kanclerz), z czego skorzystali Amerykanie. Na kanclerza
                woleli "kapralissimusa", ktorego "zacieta twarz" od pierwszego
                wejrzenia wskazywla bardziej na fanatyzm niz na sile intelektu.
                Dobry bylby z niego obronca okopow pod Verdun, ale nie pierwsza
                osoba w panstwie. Wielu Zydow niemieckich czulo sie Niemcami "do
                szpiku kosci", ale "zawziety" z fryzjerskim wasikiem orzekl, ze jest
                rzecza niemozliwa aby wewnatrz Zyda byla "niemiecka dusza". A wiec
                Zydzi niemieccy o sobie: "jestesmy Niemcami", a bojowkarze w
                brazowych koszulach - "Jestescie Zydami". Predzaj Turek mogl zostac
                Niemcem niz Zyd. Ale to wszystko wynikalo pewnie ze strachu - pewnie
                Hitler nie byl pewny swojego "wysokiego" IQ porownujac sie do Zydow
                i dlatego sie bal.

                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                "I have been told that Wagner's music is better than it sounds."
                (Mark Twain)
                • misterpee Re: nawet watek o eskimosach i pigmejach 19.06.10, 16:36
                  bedzie miec final zydowski. Co na to pan oalville? jakies sugestie?
                  • de_oakville Re: nawet watek o eskimosach i pigmejach 19.06.10, 16:53
                    Nie jestem "ekspertem" od Eskimosow i od Pigmejow. O kanadyjskich
                    Eskimosach wiem tylko tyle, ze uchodza oni za duzo
                    inteligentniejszych od kanadyjskich Indian (sorry, no offence). Jako
                    dziecko czytalem lekture szkolna Centkiewiczow pt. "Odarpi syn
                    Egigwy", ale niewiele z niej pamietam. Dunczycy maja rowniez swoich
                    Eskimosow na Grenlandii. Pigmeje - no coz, nie wiem o nich prawie
                    zupelnie nic, poza tym ze sa mali. Pamietam jakis tam tytul z
                    ksiazki do geografii "Pigmeje i Buszmeni". O "Buszmenach" bylo
                    glosniej przed prezydentura Obamy, ale nie byli to ci prawdziwi
                    Buszmeni.
                    • truth_defender Re: nawet watek o eskimosach i pigmejach 19.06.10, 18:25
                      de_oakville napisał:

                      Jako dziecko czytalem lekture szkolna Centkiewiczow pt. "Odarpi
                      syn Egigwy", ale niewiele z niej pamietam. Dunczycy maja rowniez
                      swoich Eskimosow na Grenlandii. Pigmeje - no coz, nie wiem o nich
                      prawie zupelnie nic, poza tym ze sa mali.


                      Gdyby kolega de_Oakville byl w zasiegu reki to bym go usciskal ...
                      Ja tez czytelem Centkiewiczów i wszystko pamietam. Nie przesadze gdy
                      powiem ze oni, Arkady Fiedler, ALfred Szklarski, Sienkiewicz i wielu
                      innych zadezydowalo o moich losach.

                      Dunczycy maja grenlandie a reszta Skandynawii ma SAAMI Laponczyków,
                      jedyny narod w europie obok FInow - Suomi bez domieszki krwi
                      zydowskiej ;)

                      A tak tylko na marginesie, Rosje (nowgorod) zalozyli przodkowie
                      disiejszych szwedow - Svear - Roslagen > Rus na pln od sztokholmu.

                      teraz musze zkiknac ale ja wroce do tego watku.
                      • de_oakville Re: nawet watek o eskimosach i pigmejach 19.06.10, 18:37
                        Dziekuje za mile slowa. Tak, Szklarski, Fiedler, Budrewicz, Karol
                        May, Wiktor Ostrowski ("Wyzej niz kondory") i podobni rowniez i mnie
                        ksztaltowali. Jesli jeszcze nie czytales, to polecam Ci ksiazke
                        Wienczyslawa Kona "Przy angielskim nabrzezu" - doskonale obserwacje
                        polskiego marynarza (pozniej chyba komandora lub nawet admirala,
                        jesli sie nie myle) z pobytu w Wielkiej Brytanii podczas II-giej
                        wojny. Za darmo! Mozna cala ksiazke zaladowac przez internet:

                        www.scribd.com/doc/18003422/Wienczysaw-Kon-Przy-angielskim-nabrzeu-1974-zorg
                        • truth_defender Re: nawet watek o eskimosach i pigmejach 21.06.10, 09:17
                          Dziejuje za tip. Zajme sie tym w chwili wolnego czasu.

                          Czasami , raz na dziesieciolecie, robie nostalgiczna podróze do
                          literatury dziecinstwa. Czytam krotko cos z tego czasu. I niestety
                          nie pojawia sie ta sama magia I wrazenia jak wtedy. Co bylo to bylo
                          I nie wróci. Jak teraz wspominam Jules Verne, Karol Maya itd to az
                          sie dziwie jak moglem sie tak tym fascynowac.
                          May byl zreszto niezwykle popularny w DDR. Pod Dreznem w Radebeul
                          zalozyli mu nawet I Indianom, museum – skansen.
                          Teraz gdy mam ochote rozerwac sie przy ksiazce czytalo sie Toma
                          Clancy, Michaela Crightona albo Dan Browna. Dodatkowym bonusem jest,
                          ze moge pogadac sobie o ksiazkach z synem.

                          Zagadkowe jest dla mnie, ze mimo Budrewicza, Fiedlera,
                          Kapuscinskiego i po 1989 otwartym granicom , wydaje sie ze,
                          zasciankowosc i ograniczonosc sie nie zmniejszylo a zwiekszylo. Ale
                          to byc moze to tylko ja mam skrzywione spojrzenie
                • truth_defender Re: "Zamienil stryjek..." 21.06.10, 20:20

                  Jakie szczescie, ze jest i pluralizm imperiów J Rosja przebijala
                  sie przez stepy i tajge.
                  Klasyczna jednak droga wzrostu imperiow jest ...przez oceany.
                  Malutenka Portugalia jest moim faworytem. Biedaki, wypchnieci przez
                  kastylie na krawedz kontynentu. Cóz innego im pozostalo jak ruszyc
                  za morze?

                  Unikalne dla Portugalii jest to ze nic im z okresów wielkosci nie
                  pozostala. sa malym, biednym, staroswieckim krajem. W cieniu
                  Brazylii, w ktorej sie zartuje ze wszystko co zle to : heranca
                  portuguesa - dzedzictwo portugalskie.

                  Holandia tez jest mala ale w przeciwienstwie do Portugalii bogata i
                  nowoczesna.

                  Wlk Brytania zadziwia mimo wszystko. Porównac ja tylko do Portugalia
                  albo Rosji. Deziwnym zbiegiem okolicznosci, a moze i nie?, Rosja ma
                  tez nordycki epizod w historii. Nestor przekazuje w swojej kronice o
                  kilku plemionach slowianskich, ktore wpadly w chaos i wojny domowe.
                  Poslali wiec o pomoc przez Baltyk do „Rusów”, czyli innymi slowy
                  szwedzkich „vikingow” varäger. Szwecjia do dzisiaj nazywa
                  sie „Ruotsi” po finsku. A duzy prowincja w sr szwecji to Roslagen.
                  ROS wymawia sie fonetycznie /rus/
                  Trzech pierwszych wodzów w Holmgård – Novgorod miely nordyckie imiona

                  Rörikr - Rurik
                  Helge – Oleg
                  Ingvar - Igor

                  Ale juz nastepni byli slowianami: Jaroslav itp
                  Varägowie dotarli do Mikla – Gård – „mucho gorod” wielke miacho :)
                  czyli Konstyntynopola.

                  W X i XI wieku varägowie tworzyli garde przyboczno cesarzy
                  bizantyjskich. Jak ci sie noga do Istambulu zawinie poszukaj w Hagia-
                  Sofia na 2 pietrze zachowany napis w runach. Niezwykle! Ja
                  przesiedzialem nad tymi runami pol dnia. Sa zamazane i naukowcy
                  spieraja sie co do ich znaczenia
      • warmi2 Re: Saramago um escritor grande 19.06.10, 14:36
        Odwazny to on byl w atakowaniu kosciola katolickiego ... co samo w sobie jest chwaleble z tym ze w przypadku komunistow ( ktorym byl) owe taki sa glownie proba pozbycia sie konkurenta a nie troska o intelektualny poziom spoleczenstwa.

        Inaczej mowiac, komunizm to taka zastepcza religia i jako taka nie moze tolerowac innych.

        Jakkolwiek by nie bylo ... czlowiek ktory pozostaje komunista w XXI wieku nie moze byc umyslowo sprawny ... bynajmniej nie w sensie wymaganym od ludzi do ktorych zaleza decyzje na temat zycia innych.

        • fpitt Re: Saramago um escritor grande 19.06.10, 23:55
          warmi2...pierwszymi "komunistami" byli słuchacze Jesusa. Te idee -równości,
          sprawiedliwości, niebogacenia się kosztem krzywdy innych- to są idee, które
          przyciągały pierwszych, ubogich, wiernych chrześcijan("beati pauperos spiritu" -
          błogosławieni ubodzy - duchem - a gdzie ich spotkać można). A potem - wiadomo-
          splendor, władza, KASA. Tym dziś jest katolicyzm. A jak ktoś się odważy im
          sprzeciwić.
          To: "Według dziennika Saramago był "intelektualistą, który nie dopuszczał żadnej
          metafizyki, aż do końca przykutym do swego upartego zaufania do materializmu
          historycznego, czyli marksizmu".

          "O bezsenność przyprawiała go sama myśl o wyprawach krzyżowych, inkwizycji, a
          zapominał o gułagach, czystkach, ludobójstwie, o samizdacie kulturowym i
          religijnym" - stwierdził autor bardzo krytycznego artykułu na temat Noblisty.
          Zarzucił pisarzowi "banalizowanie sacrum" i "liberalny materializm".
          Jak czytam takie pseudo-intelektualne "wypociny" jakiegoś "parówy" - to mam
          ochotę zapytać? a czyż nie mam racji, że oni piszą to, bo wiedzą iż już im nie
          odpowie? że brak już im argumentów i uciekają się do insynuacji (ja też
          pozwoliłem sobie na takową- jeśli im wolno, to mnie w obronie wolnego Człowieka
          -też). Dość mam doraźnych, użytecznych KK osądów, bez własnej autorefleksji.
          "niech pierwszy rzuci kamień, kto jest bez grzechu" - czy to przesłanie Jesusa,
          nic nie jest w stanie przekazać tym, którzy się mienią jego uczniami? chyba, że
          uczniowie już nie rozumieją przesłania Mistrza. Patrząc na ich dzisiejsze
          zachowania i postawy - jestem w stanie w to uwierzyć.
          • felusiak1 naprawdę? 20.06.10, 00:33
            komunizm tyczy własności a nie tzw. "sprawiedliwości społecznej".
            pierwszy raz słyszę aby jezus wypowiadał się w kwestii własności
            w duchu komunizmu. nawet mamy przykazanie numer 10 "ani żadnej rzeczy, która
            jego jest". nie, pierwsi chrześcijanie nie byli komunistami.
            • karbat Re: naprawdę? 20.06.10, 12:36
              felusiak1 napisał:

              > komunizm tyczy własności a nie tzw. "sprawiedliwości społecznej".
              > pierwszy raz słyszę aby jezus wypowiadał się w kwestii własności
              > w duchu komunizmu. nawet mamy przykazanie numer 10 "ani żadnej
              rzeczy, która
              > jego jest". nie, pierwsi chrześcijanie nie byli komunistami.

              widac , ze nie znasz NT i co zrobil bog - Jezus z osobami , ktore
              nie oddaly CALEGO swego majatku gminie chrzescijanskiej pod wodza
              niejakiego swietego Piotra - zabil ich na miejscu .
              Probowali mala czstke sego majatku zostawic dla siebie , bog
              katolikow spowodowal , ze padli trupem .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka