misterpee 13.04.11, 15:11 Zobaczymy co sie stanie , english.ahram.org.eg/NewsContent/2/8/9879/World/Region/Obama-to-recognise-Palestinian-state-with--borders.aspx Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bywszy1 Re: Obama uzna Palestyme w granicach 1967 roku+ 13.04.11, 17:10 A razem z kim bedziesz sie patrzyl? A jakiego koloru masz okulary? Odpowiedz Link Zgłoś
stanczyk-5 Re: Obama uzna Palestyme w granicach 1967 roku 13.04.11, 17:33 english.ahram.org.eg/NewsContent/2/8/9879/World/Region/Obama-to-recognise-Palestinian-state-with--borders.aspx a toci murzyn przebrzydly,z muselmanami sie skumal,a my placilismy jego kampanie wyborcza gdzie sie podzac ma Narod Wybrany ? ,Kaliforni niechcemy-trzesienia ziemi Florydy tez niechcemy-huragany , na srodkowym zachodzie tez traby trzeba nam bylo brac Madagaskar :( Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Obama uzna Palestyme w granicach 1967 roku 13.04.11, 17:52 Wyglada to na rewolucyjny zwrot polityki amerykanskiej , trudno zgadnac czy jest to tylko nastepny trick Starszych i |Madrzejszych, czy tez uklon Obamy w strone Arabow, ktory nic nie znaczy, czy tez nwoy porzadek na Bliskim Wschodzie i na swiecie. A co na to Polska i nasze podzielopne partie? Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who wow! 13.04.11, 17:54 troche mnie zatkalo. czy obama przekonsultowal to ze swoimi bankierami? ps. nie dokladnie a propos, ale jednak. norman finkelstein, pod wplywem matki-polki (rodzice przezyli getto i obozy koncentracyjne), walczy o 2-state solution, przeciw holocaust-industry, itp. bardzo interesujacy 45-minutowy program. Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: wow! nietylko ale i z Jarkiem 13.04.11, 18:04 Niedlugo uzna Polska w granicach piastowsko - jagiellonskich, to znaczy od Berlina po Moskwe, od morza do morza. Powaznie - wiadomosc wymaga potwierdzenia w BD Odpowiedz Link Zgłoś
tojabogdan USA głosowały za tym w 1967 roku, w rezolucji 242 13.04.11, 18:55 historia tej rezolucji jest jednak dość złożona, bo wersje jej w poszczególnych językach (angielskim, rosyjskim, francuskim czy hiszpańskim) miały rozmaite brzmienia, ale jednoznacznie nawoływały do opuszczenia zajętych w tej wojnie obszarów. Co działo się później i dzieje się do dziś, wiadomo. Poza Carterem, który po ukończeniu swojej prezydentury, wypowiadał i wypowiada się jednoznacznie na ten temat, wszyscy pozostali preziowie hameryki kręcą. Odpowiedz Link Zgłoś
elka-sulzer Re: USA głosowały za tym w 1967 roku, w rezolucji 13.04.11, 22:38 Uklonow Obamy w strone Arabow nie bedzie ... no bo i dlaczego? Obama mowi i robi jedynie tylko tak jak go zakulisowi papetmasters dyryguja. A wiadomo, ze na stanowisku papetmasters Arabow nie ma. No chyba ze komus by do glowy przyszlo doszykiwac sie arabskich korzeni u tych roznych Rubinow, Goldmanow, Bernenke, Gaitnerow ... Odpowiedz Link Zgłoś
3.ndd Re: USA głosowały za tym w 1967 roku, w rezolucji 16.04.11, 17:03 historia tej rezolucji jest jednak dość złożona, bo wersje jej w poszczególnych > językach (angielskim, rosyjskim, francuskim czy hiszpańskim) miały rozmaite br > zmienia, ale jednoznacznie nawoływały do opuszczenia zajętych w tej wojnie obsz Prawie dokładnie :-) Rezolucja 242 Rady Bezpieczeństwa ONZ. Co jest powiedziane w Rezolucji i co to znaczy? - "Termination of all clamis or states of belligerency..." - państwa arabskie muszą zakończyć stan wojny wywołany i utrzymywany przez nie od 1948 roku. - "...respect for and acknowledgment of the sovereignty, territorial integrity and political independence of every State in the area..." - państwa arabskie muszą uznać prawo Państwa Izrael do istnienia. - "...(every State`s) right to live in peace within secure and recognized boundaries free from threats or acts of force." - Izrael ma prawo do obrony swych granic. Nie jest to przywilej, lecz prawo gwarantowane przez przepisy międzynarodowe. - "Withdrawal of Israeli armed forces from territories occupied in the recent conflict." - Izrael powinien wycofać się z niektórych, ale nie wszystkich, terenów zdobytych w Wojnie 6-dniowej w 1967 roku. Arthur J. Goldberg - autor Rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr. 242, Ambasador USA przy ONZ w latach 1965-67: "Wzywa ona do poszanowania i potwierdzenia suwerenności każdego państwa w tym regionie. Od czasu, gdy Izrael nie kwestionował suwerenności swoich krajów sąsiednich, bez wątpienia żąda się od tych krajów uznania niepodległości Izraela. (...) Jeśli chodzi o sławne pominięcia w związku z wycofaniem się, zawarte w słowie ang. `the` i słowie `wszystkich` oraz `linie z 5 czerwca 1967` (...) rezolucja mówi o wycofaniu się z terenów okupowanych, bez definiowania zasięgu wycofania się." /Znaczenie Rezolucji 242, 10 czerwiec 1977 rok/ Lord Caradon - autor Rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr. 242, Ambasador Wielkiej Brytanii przy ONZ w latach 1964-70: "Nie powiedzieliśmy, że powinno nastąpić wycofanie się do granic z '67; nie użyliśmy ang. Przedrostka `the`, nie użyliśmy twierdzenia wszystkie terytoria z premedytacją. (...) Wszyscy wiedzieliśmy, że granice z '67 nie były ustalone na stałe, stanowiły jedynie linię demarkacyjną sprzed dwóch dziesięcioleci. (...) Nie powiedzieliśmy, że granice z '67 muszą trwać wiecznie." /MacNeil/Lehrer Report, 30 marca 1978 rok/ Lyndon B. Johnson - Prezydent USA w latach 1963-1968: "Nie do nas należy mówienie innym narodom, gdzie powinny znajdować się granice między nimi, tak, aby gwarantowały ich pełne bezpieczeństwo. Jasne jest jednak, że powrót do sytuacji z 4 czerwca 1967 nie przyniesie pokoju." /10 września 1968 roku/ Eugene V. Rostov - Podsekretarz Stanu USA do spraw Polityki w latach 1966-1969: "Rezolucje Rady Bezpieczeństwa nr. 242 i 338 (...) opierają się na dwóch zasadach. Izrael może pełnić funkcje administracyjne na terenach do czasu, jak jego arabscy sąsiedzi nie ustanowią pokoju; i kiedy nastąpi pokój, Izrael powinien wycofać się w `bezpieczne i uznane granice`, które nie muszą być takie same, jak linie demarkacyjne z 1949." /"Prawda o 242", 5 listopada 1990 rok/ Amb. Hans Tabor - Przewodniczący Rady Bezpieczeństwa ONZ w czerwcu 1967 roku: "Niekiedy niezrozumiałość jest bardziej pożądana niż jasność. Oryginalny tekst angielski mówi, że Izrael musi wycofać się z terenów okupowanych. Wersja francuska zawiera przedrostek `the` przed terminem tereny okupowane. Lecz to właśnie tekst angielski jest oryginałem, który podaje, że mówi się niekoniecznie o wszystkich terenach. (...) Nie sądzę, że można by osiągnąć porozumienie przy braku wątpliwych podstaw dla interpretacji. Niektóre bowiem terytoria, które ze względu bezpieczeństwa dla innych, mogą okazać się dla Izraelczyków niewskazane do oddania. Myślę, że to wszystko, co mogliśmy osiągnąć w owym czasie - a nawiasem mówiąc także dzisiaj." /dla dziennika "Politiken"/ Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: USA głosowały za tym w 1967 roku, w rezolucji 16.04.11, 19:23 www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ktmWeynsd-Y Odpowiedz Link Zgłoś