Dodaj do ulubionych

Czy MIlewicza zabili okupanci? Cui bono?

08.05.04, 10:56
Chaire,
już Rzymianie mówili, że ten jest winny, kto ma wzbrodni interes.
Wyważone reportaże Milewicza, w których szeroko opisywał on zbrodnie
okupantów, były nie na rękę koalicjantom. Z pewnością ulżyło im na duszy, gdy
dziennikarz zginął. Bieniek obiecał wręcz, że sprawcy, w domyśle partyzanci
będą złapani i ukrani, czyli zabici. Śmierć wroga prześladowań Irakijczyków
dała więc okupantom nową okazję do kolejnych prześladowań!
Dlatego też pytam się, komu zależało najbardziej na śmierci Milewicza? Kto
wiedział o jego wyjeździe? Kto nie pozwolił mu na wzjazd naautostradę?
Odpowiedź jest jasna.
Dodajmy też, że okupanci uśmiercili wielu dziennikarzy, co jest niewątpliwe.
Cóż dla nich znaczy jeden więcej, czy mniej?
T.
Obserwuj wątek
    • Gość: J.K.2 Cui bono? Miejscowym ktos podpowiedzial i IP: 195.70.208.* 08.05.04, 11:03
      zaplacil. Coz - wojna jest wojna.
      • titus_flavius Re: Cui bono? Miejscowym ktos podpowiedzial i 08.05.04, 11:18
        Gość portalu: J.K.2 napisał(a):

        > zaplacil. Coz - wojna jest wojna.

        Chaire,
        także wojna propagandowa. A dziennikarze chodzili i węszyli, po US obozach
        koncentracyjnych i katowniach ...
        T.
        • Gość: J.K.2 Re: Cui bono? Miejscowym ktos podpowiedzial i IP: 195.70.208.* 08.05.04, 11:25
          informacja o US obozach koncentracyjnych i katowniach byla znana juz w
          styczniu. Cui bono ten skandal publiczny wlasnie teraz?
    • Gość: felusiak Re: Czy MIlewicza zabili okupanci? Cui bono? IP: *.nyc.rr.com 08.05.04, 13:17
      A ten alsadr to tez napewno na pasku amerykanow idzie no bo komu zalezy na
      burdelu w iraku? rzecz jasna amerykanom, gdyz maja pretekst do dalszej okupacji.
      Dzwonia do alsadra aby wyslal kilku "powstancow" w okreslony rejon, potem
      dzwonia po dziennikarzy a nastepnie przyjezdza piechota morska i zaczyna sie
      przedstawienie.

      Tego typu "zelazna" logika ma zwykle miejsce w domach spokojnej starosci,
      instytucjach bez klamek i arabskich mozgach. A te glosy mowiace, ze teraz to juz
      naprawde arabowie znienawidzili ameryke po wsze czasy to chyba trzeba traktowac
      z przymrozeniem oka. Tak nienawidza to na hooy pchaja sie do stanow?
      • Gość: Tysprowda Re: Czy MIlewicza zabili okupanci? Cui bono? IP: 216.127.82.* 08.05.04, 16:02
        Robisz postepy w abstrakcyjnym mysleniu, buszolomie.

        Musialbys sie zapytac ich samych po kiego hooya pchaja sie do stanow.

        Ale moge ci podpowiedziec ze po takiego samego hooya jak ty sie pchales, nie?

        Glownie po to, zeby korzystac z dobrodziejstw materialnych zrabowanych w
        krajach z ktorych pochodza.
    • Gość: Gaal Re: Czy MIlewicza zabili okupanci? Cui bono? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 13:37
      Witaj Tytusie
      Jak to możliwe, że ty uważasz cyt. wyważone reportaże Milewicza"???
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=12485273&a=12495871
    • j-k Flavi, Milewicza zabili BANDYCI, a ile srebrnikow 08.05.04, 14:20
      tym razem wziales za te notke?

      1. Milewicz nie mial akredytacji wojskowej, tak, ze zadni "wojacy",
      ani polscy, ani amerykanscy, nie wiedzieli, gdzie sie aktualnie tznajduje.

      2. jak wiadomo, samochody, w tym takze dziennikarzy, poruszaja sie po
      autostradach, do roznych innych dziennikarzy tez juz wielokrotnie strzelano.

      3. Globtrotter Kapuscinski przezyl kiedys wojne w Angoli, Etiopii,
      Salvadorze i paru innych miejscach i wyszedl z tego calo.

      Zabicie Millewicza pokazuje skale moralnego upadku ISLAMSKICH BANDYTOW.

      Any questions more?
      • Gość: Gaal Re: Flavi, Milewicza zabili BANDYCI, a ile srebrn IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 14:34
        Mówisz cyt. "Zabicie Milewicza pokazuje skale moralnego upadku ISLAMSKICH
        BANDYTOW". A dlaczego oceniasz inny świat własnymi miarami? Milewicz był Obcym,
        nieproszonym gościem dla miejscowych. W dodatku "żołnierzem propagandy"
        okupantów. Ale nawet to pomijając warto pamiętać jak Amerykanie uzasadniali
        zbombardowanie serbskiej TV podczas agresji NATO na Jugosławię (zabijając przy
        tym blisko 30 dziennikarzy). To obiekt "wojny propagandowej" czyli cel
        strategiczny a jego pracownicy (dziennikarze) to... przypadkowe/uboczne ofiary,
        które uprawiały wrogą propagandę. A pamiętasz może jak usprawiedliwiał to
        amerykańskie barbarzyństwo w TVP p. W. Milewicz?
        Jeśli jedna strona stosuje taką metodę to musi się liczyć, że wobec niej
        zastosuje sie taką samą metodę.
        • Gość: felusiak Re: Flavi, Milewicza zabili BANDYCI, a ile srebrn IP: *.nyc.rr.com 08.05.04, 17:01
          Straszne farmazony piszesz. Prasa nie jest strona w wojnie.
          Ciekaw jestem co powiesz kiedy "powstancy" zabija przychylnego im dziennikarza z
          na przyklad Francji? Jak uzasadnisz takie zdarzenie. Przeciez nie byl
          propagandysta wroga.
          Z coraz wiekszym zdziwieniem patrze na wylew pokretnej logiki i relatywizmu
          moralnego. Mozna sie sprzeczac, ze szklanka jest w polowie wypelniona woda albo
          w polowie pusta ale nie zauwazyc wody?
          • Gość: Gaal Re: Flavi, Milewicza zabili BANDYCI, a ile srebrn IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 17:27
            Tu nie o to chodzi czy "prasa jest stroną wojny".
            1)Sami Amerykanie i spóką stosowali umyślną metodę zabijania dziennikarzy
            (casus Jugosławii) i nazywano to "ubocznymi ofiarami". Więc o co ci chodzi? Bo
            moim zdaniem to jest właśnie pokrętna logika i relatywizm moralny.
            2)Amerykanie swoją arogancją i głupotą wytworzyli wśród mieszkańców tego rejonu
            znak równości: demokracja = imperializm USA a każdy obcokrajowiec w Iraku staje
            się zwierzyną łowną. Nie widzisz tego? Ponadto napis "Press" był znakomitą
            przynętą. Zachęcał do odstrzelenia.
            • titus_flavius Re: Flavi, Milewicza zabili BANDYCI, a ile srebrn 16.05.04, 07:51
              Gość portalu: Gaal napisał(a):

              > Tu nie o to chodzi czy "prasa jest stroną wojny".
              > 1)Sami Amerykanie i spóką stosowali umyślną metodę zabijania dziennikarzy
              > (casus Jugosławii) i nazywano to "ubocznymi ofiarami". Więc o co ci chodzi?
              Bo
              > moim zdaniem to jest właśnie pokrętna logika i relatywizm moralny.

              Chaire,
              szczególnie narażeni są ci, którzy nie idą na pasku propagandy amerykańskiej.
              T.


              > 2)Amerykanie swoją arogancją i głupotą wytworzyli wśród mieszkańców tego
              rejonu
              >
              > znak równości: demokracja = imperializm USA a każdy obcokrajowiec w Iraku
              staje
              >
              > się zwierzyną łowną. Nie widzisz tego? Ponadto napis "Press" był znakomitą
              > przynętą. Zachęcał do odstrzelenia.
      • Gość: Tomson Więc co powiedzieć zdegenerowaniu amerykańskich IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 17:12
        bandytów, którzy podczas samej inwazji zamordowali 13 dziennikarzy, w
        tym "slynna" salwa w Hotel Palestyna.

        j-k napisał:

        > Zabicie Millewicza pokazuje skale moralnego upadku ISLAMSKICH BANDYTOW.
      • titus_flavius Re: Flavi, Milewicza zabili BANDYCI, a ile srebrn 08.05.04, 19:23
        j-k napisał:

        > tym razem wziales za te notke?
        >
        > 1. Milewicz nie mial akredytacji wojskowej, tak, ze zadni "wojacy",
        > ani polscy, ani amerykanscy, nie wiedzieli, gdzie sie aktualnie tznajduje.

        Chaire,
        czyżbyś uważał, że talmudysci mają taki słaby wywiad?
        T.



        > 2. jak wiadomo, samochody, w tym takze dziennikarzy, poruszaja sie po
        > autostradach, do roznych innych dziennikarzy tez juz wielokrotnie strzelano.
        >
        > 3. Globtrotter Kapuscinski przezyl kiedys wojne w Angoli, Etiopii,
        > Salvadorze i paru innych miejscach i wyszedl z tego calo.
        >
        > Zabicie Millewicza pokazuje skale moralnego upadku ISLAMSKICH BANDYTOW.
        >
        > Any questions more?
    • Gość: Zgadzam sie Re: Czy MIlewicza zabili okupanci? Cui bono? IP: 200.73.172.* 08.05.04, 16:15
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=12484596
    • Gość: JOrl Oj JK IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.04, 16:17
      -k napisał:

      > tym razem wziales za te notke?
      >
      > 1. Milewicz nie mial akredytacji wojskowej, tak, ze zadni "wojacy",
      > ani polscy, ani amerykanscy, nie wiedzieli, gdzie sie aktualnie tznajduje.
      >
      > 2. jak wiadomo, samochody, w tym takze dziennikarzy, poruszaja sie po
      > autostradach, do roznych innych dziennikarzy tez juz wielokrotnie strzelano.
      >
      > 3. Globtrotter Kapuscinski przezyl kiedys wojne w Angoli, Etiopii,
      > Salvadorze i paru innych miejscach i wyszedl z tego calo.
      >
      > Zabicie Millewicza pokazuje skale moralnego upadku ISLAMSKICH BANDYTOW.
      >
      > Any questions more?

      A moze JK wytlumaczysz jakos jaki poziom moralny MIELI ci Twoi "islamscy
      bandyci" ze teraz im tak upadl? Bo jak piszesz mieli KIEDYS jakis dosyc wysoki
      chyba?
      I KIEDYS, jak mieli taki wysoki, czegos takiego od Ciebie nie slyszalem!

      A powiedz dlaczego Twoje slawne NORADy USA nie wiedzialy o tym dziennikarzu?
      Nawet bez akredytacji? Przeciez opisywales szeroko jak to amerykanskie systemy
      WSZYSTKO wiedza! I widza!
      A teraz w "praniu" okazuje sie ze sa slepe? I gluche?
      No to moze napiszesz WYRAZNIE ze o NORADACH pisales glupoty?
      No albo w tym przypadku Amis WIEDZIELI. Ale Ty piszesz ze NIE:
      Wiec jak to z logika?
      Oj niedobrze, JK, niedobrze. I z Toba. I z Amis.
      Pozdrowienia


      • titus_flavius Re: Oj JK 11.05.04, 17:19
        Chaire,
        nie miej pretensji do JK. Ten nieszczęsny talmudysta wspiera jak może swoich
        duchowych pobratymców.
        T.



        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > -k napisał:
        >
        > > tym razem wziales za te notke?
        > >
        > > 1. Milewicz nie mial akredytacji wojskowej, tak, ze zadni "wojacy",
        > > ani polscy, ani amerykanscy, nie wiedzieli, gdzie sie aktualnie tznajduje.
        > >
        > > 2. jak wiadomo, samochody, w tym takze dziennikarzy, poruszaja sie po
        > > autostradach, do roznych innych dziennikarzy tez juz wielokrotnie strzelan
        > o.
        > >
        > > 3. Globtrotter Kapuscinski przezyl kiedys wojne w Angoli, Etiopii,
        > > Salvadorze i paru innych miejscach i wyszedl z tego calo.
        > >
        > > Zabicie Millewicza pokazuje skale moralnego upadku ISLAMSKICH BANDYTOW.
        > >
        > > Any questions more?
        >
        > A moze JK wytlumaczysz jakos jaki poziom moralny MIELI ci Twoi "islamscy
        > bandyci" ze teraz im tak upadl? Bo jak piszesz mieli KIEDYS jakis dosyc
        wysoki
        > chyba?
        > I KIEDYS, jak mieli taki wysoki, czegos takiego od Ciebie nie slyszalem!
        >
        > A powiedz dlaczego Twoje slawne NORADy USA nie wiedzialy o tym dziennikarzu?
        > Nawet bez akredytacji? Przeciez opisywales szeroko jak to amerykanskie
        systemy
        > WSZYSTKO wiedza! I widza!
        > A teraz w "praniu" okazuje sie ze sa slepe? I gluche?
        > No to moze napiszesz WYRAZNIE ze o NORADACH pisales glupoty?
        > No albo w tym przypadku Amis WIEDZIELI. Ale Ty piszesz ze NIE:
        > Wiec jak to z logika?
        > Oj niedobrze, JK, niedobrze. I z Toba. I z Amis.
        > Pozdrowienia
        >
        >
    • j-k Co ma NORAD do Milewicza, JOrl? 08.05.04, 16:55
      ale , niech Ci tam...
      NORAD (amerykanski system ostrzegania i obrony strategicznej)
      wykrywa na calym Swiecie startujace rakiety strategiczne i taktyczne.

      Chociaz, po ostatnich udoskonaleniach potrafia juz podobno wykrywac starty
      samolotow (wiekszosci).

      Niestety, system ten samochodow wykrywac nie potrafi.
      jeszcze jakies podobnie madre pytania, JOrl?




      • Gość: JOrl Re: Co ma NORAD do Milewicza, JOrl? IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.04, 17:07
        > ale , niech Ci tam...
        > NORAD (amerykanski system ostrzegania i obrony strategicznej)
        > wykrywa na calym Swiecie startujace rakiety strategiczne i taktyczne.
        >
        > Chociaz, po ostatnich udoskonaleniach potrafia juz podobno wykrywac starty
        > samolotow (wiekszosci).
        >
        > Niestety, system ten samochodow wykrywac nie potrafi.
        > jeszcze jakies podobnie madre pytania, JOrl?
        >
        >

        Nie JK, kiedys przedstawiales NORAD jako system umozliwiajacy USA dokladna
        wiedze O WSZYSTKIM co sie dzieje na Swiecie. A wiec Amis MUSIELIBY wiedziec o
        dziennikarzu polskim. Bo przeciez w Iraqu musza Amis koncentrowac swoje tak
        KIEDYS przez Ciebie zachwalane systemy obserwacyjne. Ja Tobie tlumaczylem ze
        same satelity to nie wszystko. Dlatego uzywa sie roznych dodatkowych systemow.
        Oczywiscie, jako ze ta Twoja zachwalana przewaga Amis okazuje sie w "praniu"
        dosyc nieskuteczna, wycofujesz sie z tego co trabiles kiedys.
        I slusznie. Bo jak jest w Iraqu, kazdy widzi. Z tym ze ja to widzialem KIEDYS,
        a Ty dopiero TERAZ. Jak zreszta i Twoi kumple. Z wiadomego instytutu.

        A mialem w poprzednim poscie pytanie jaki poziom KIEDYS reprezentowali
        islamisci jezeli im teraz tak spadl, jak Ty twierdzisz.
        Po prostu do dr. wymagam wiecej logiki. Jak od np. M.C.
        Pozdrowienia
        • Gość: J.K. O NORAD-zie napisalem, IP: *.arcor-ip.net 08.05.04, 18:30
          i pisalem zawsze tak samo....

          (post powyzej, co ten system potrafi, a co nie...?

          A Twoja reszta coz?

          propaganda w stylu Titusa_Flaviusa?

          zenada, JOrl.

          J.K.
      • Gość: JOrl JK IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.04, 00:24
        Gość portalu: J.K. napisał(a):

        > i pisalem zawsze tak samo....
        >
        > (post powyzej, co ten system potrafi, a co nie...?
        >
        > A Twoja reszta coz?
        >
        > propaganda w stylu Titusa_Flaviusa?
        >
        > zenada, JOrl.
        >
        > J.K.


        Nie JK, przed ponad rokiem pisales inaczej. Jak to dzieki NORADowi Amis maja
        ogromna przewage nad innymi i sa niezwyciezalni.
        Ale niech Ci bedzie. Dobrze ze sie uczasz. Zreszta tez widze ze polscy politycy
        sie tez ucza. Te bunczuczne gadki o korzysciach z Iraqu sie dawno skonczyly.
        Zreszta w Niemczech CDU tez sie ucza, prawda? A modliles sie zeby CDU doszla do
        wladzy a wtedy Niemcy sie dolacza do USA.
        Chyba tez widzisz ze tak nie bedzie?
        Po prostu realny uklad sil w Swiecie jest inny jak myslales. I cala reszta jest
        jego efektem.
        Pozdrowienia
    • Gość: JOrl JK IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.04, 17:15
      Jeszcze, dr. JK. Czytales w Spiegel Online o nauce na Swiecie? I w USA? No i
      co? Nawet GW o tym ostatnio pisala. Oczywiscie troche klamiac na korzysc USA.
      Jasne.
      Jak tam w fizyce w USA? Czytales?
      A ja to WIEM i pisalem na forum juz od lat. A Ty jakos nawet ostatnio inaczej,
      prawda?
      Widzisz JK, Ty jak i Twoi kumple z instytutu maja falszywa ocene proporcji sil
      na Swiecie.
      Najgorzej ze z falszywej oceny powstaja falszywe decyzje. A wtedy nie ma zartow.
      A teraz wlasnie okazuje sie w Iraqu ta prawda. Bo tu nie wystarczy sie nadymac.
      I sie reklamowac. Nastal czas sprawdzania.
      Pozdrowienia

      • titus_flavius USA trzymaja się tylko na kasie 08.05.04, 20:57
        Chaire,
        jak tylko Chińczcy zaczną lepiej płącić, to przeniesie się tam większość
        amerykańskich uczonych. W końcu to z pochodzenia Chinczycy.
        T.


        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Jeszcze, dr. JK. Czytales w Spiegel Online o nauce na Swiecie? I w USA? No i
        > co? Nawet GW o tym ostatnio pisala. Oczywiscie troche klamiac na korzysc USA.
        > Jasne.
        > Jak tam w fizyce w USA? Czytales?
        > A ja to WIEM i pisalem na forum juz od lat. A Ty jakos nawet ostatnio
        inaczej,
        > prawda?
        > Widzisz JK, Ty jak i Twoi kumple z instytutu maja falszywa ocene proporcji
        sil
        > na Swiecie.
        > Najgorzej ze z falszywej oceny powstaja falszywe decyzje. A wtedy nie ma
        zartow
        > .
        > A teraz wlasnie okazuje sie w Iraqu ta prawda. Bo tu nie wystarczy sie
        nadymac.
        >
        > I sie reklamowac. Nastal czas sprawdzania.
        > Pozdrowienia
        >
    • Gość: JOrl felusiak IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.04, 17:21
      Gość portalu: felusiak napisał(a):

      > Straszne farmazony piszesz. Prasa nie jest strona w wojnie.

      Jak to nie?? Przeciz media sa po to aby we wlasnym kraju uzasadniac potrzebe
      prowadzenia wojny!
      Pelnia wlasnie bardzo wazna funkcje.
      A Milewicz? Akurat nic o nim nie wiem. Ale czytalem i wydaje mi sie ze tak bylo
      ze klamal o Serbach. Aby wlasnie UZASADNIC napasc NATO na Jugoslawie.
      Jesli to prawda, a zapewne tak, byl jak najbardzej nie bezstronny.
      Byl propagandowiec. No i zginal jak wlasnie taki.
      Pozdrowienia
      • indris Media a wojna 08.05.04, 18:40
        Zobaczcie program "cały ten świat" w TVN24 dzisiaj o 20.00. Mozna się
        przekonać, że media SA stroną w wojnie.
      • Gość: felusiak JOrl IP: *.nyc.rr.com 08.05.04, 18:51
        Prasa nie jest strona w wojnie i ty dobrze o tym wiesz. Dziennikarze AlJazeery
        tez jezdza z napisem PRESS i w zadnym wypadku nie probuja uzasadniac wojny na
        uzytek widzow w swoim kraju. Czerwony Krzyz tez nie jest strona w wojnie
        podobnie jak nie jest nia ONZ a mimi to przedstawiciele obu organizacji stali
        sie celem tak zwanych "partyzantow". Ponadto to czy dziennikarz popiera czy tez
        jest przeciwny wojnie nie ma znaczenia gdyz nie uczestniczy czynnie w
        dzialaniach zbrojnych.
        Przyjmujac twoja logike nalezy rowniez strzelac do ambulansow gdyz zachodzi
        domniemanie, ze transportowany ranny moze popierac wojne.
        Doprawdy nie wiem co tak zaciemnia umysly. Czy cos jest w wodzie czy moze w
        powietrzu albo jedzenie jest czyms naszpikowane.
        Moge zrozumiec, ze zolnierz jest celem, koszary tez, ale szpital nie moze nim
        byc. Jesli wielu z was ciagle powoluje sie na konwencje genewskie do do cholery
        niech przestrzegaja jej obie strony.
        Kiedy palestynczyk zabija ciezarna kobiete ijej czworo dzieci na tym forum
        odzywaja sie glosy rozkoszy ale kiedy zamachowca dopada izraelska kula to
        powstaje rwetes i rozdzieranie szat, ze takie barbarzynstwo.
        Mozna calkowicie identyfikowac sie z dazeniami palestynczykow ale oklaskiwac
        bestialstwo? Li tylko ze wzgledu na wlasne poglady polityczne lub niechec do
        zydow czy Izraela? Sa czyny moralnie naganne niezaleznie od politycznych czy
        historycznych uwarunkowan.
        Moglbym powiedziec, ze znecanie sie nad wiezniami w Iraku jest usprawiedliwione
        gdyz zlapano ich na polu walki kiedy strzelali do amerykanow. Strzelali do nas
        to my im teraz spuscimy lanie. Taki poglad wydaje sie byc usprawiedliwiany na
        tym forum. Powyzej Gaal pisze, ze w zasadzie zabicie Milewicza jest
        usprawiedliwione poniewaz amerykanie zabili dziennikarzy w Jugoslawii.
        Wobec tego ostrzeliwanie z helikopterow Gazy tez jest usprawiedliwione gdyz
        rok temu palestynczyk wysadzil autobus w Tel Avivie.
        Idac dalej tym tokiem myslenia mozna smialo zaryzykowac twierdzenie, ze
        wysadzenie pociagow w Madrycie jest usprawiedliwione gdyz hiszpanie nieslusznie
        przepedzili arabow z Hiszpanii kilkaset lat temu.
        Mili ludzie zastanowcie sie co piszecie.
        • Gość: Gaal Re: JOrl IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 19:11
          Bynajmniej ja nie usprwiedliwiam zabicia p.W.Milewicza tylko przypomina sprawę
          Jugosłwaii (zabicie dziennikarzy) i usprawiedliwienia jakie czynił Amerykanom
          p.Milewicz za ten czyn. Oraz to że Amerykanie postępują również bestialsko (np.
          obstrzelanie pociągu pasażerskiego na wiadukcie kolejowym i spalenie żywcem
          blisko 50 osób w tejże Serbii itd). Mają brud za paznokciami i nie maja prawa
          pouczac innych i uważać się za "cywilizowanych zabójców". I kropka.
          Nie byłoby sprawy gdyby psychopata G. Bush jr. nie marzył o naprawieniu
          fuszerki swojego ojca czyli pozostawieniu Saddama przy władzy. Był tak tym
          przejęty, że rozpoczął wojne łamiąc prawo międzynarodowe pod kłamliwym
          pretekstem posiadania przez Irak broni masowego rażenia zdolnej do użycia w
          ciągu 45 minut. Zachciało mu sie pełnić rolę "żandarma świata" i wprowadzać
          demokrację pod bagnetami... w kraju Islamu. To dziwne, że żaden arabista nie
          był pytany w tej sprawie i nie wyjaśnił p. G. Bushowi jr. że nie ma żadnego
          kraju arabskiego w którym panowałaby demokracja, bo jest to z wielu powodów
          niemożliwe. (np. Egipt ma nawet w swojej konstytucji zagwarantowane, że rządzić
          może tylko... konkretna partia). Czy to się komuś podoba czy też nie również
          Islam jest nie do pogodzenia z demokracją (swoją drogą przez pomyłkę nie
          nazywaną kleptokracją czy ochlokracją czyli rządami matołów).
    • Gość: Tomson [...] IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 08.05.04, 19:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: JOrl felusiak IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.04, 00:17
      Wojny drogi felusiak sa okrutne. Co do szpitali. Opowiem ciekawa historyjke z
      dawnych czasow. Znajoma lekarka wyjachala na azyl do Niemiec (Berlina Zach.) z
      Polski. Oczywiscie jak wszyscy zostala przepytana przez sluzby specjalne. CIA
      jak sie dowiedziala o tym ze pracowala w Polsce w jakims szpitalu przepytali ja
      szczegolowo jakie grube mury mial ten szpital! Nawet ja specjalnie dodatkowo
      pofatygowali na ta okolicznosc. A poco?
      Jasne, aby planowac kaliber bomb przeciez.
      Co do bezstronnego ONZ. Np. W Jugoslawi te ONZetowskie niebieskie berety
      zajmowaly sie wozeniem bronii i amunicji w Bosni enklawom muzulmanskim.
      Tak to juz jest na tym swiecie. Czerwony Krzyz tez ma swoje za uszami.
      Pozdrowienia
      • Gość: felusiak Re: felusiak IP: *.nyc.rr.com 09.05.04, 00:44
        Klaniam sie rowniez.

      • titus_flavius Re: felusiak 09.05.04, 09:17
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Wojny drogi felusiak sa okrutne. Co do szpitali. Opowiem ciekawa historyjke z
        > dawnych czasow. Znajoma lekarka wyjachala na azyl do Niemiec (Berlina Zach.)
        z
        > Polski. Oczywiscie jak wszyscy zostala przepytana przez sluzby specjalne. CIA
        > jak sie dowiedziala o tym ze pracowala w Polsce w jakims szpitalu przepytali
        ja
        >
        > szczegolowo jakie grube mury mial ten szpital! Nawet ja specjalnie dodatkowo
        > pofatygowali na ta okolicznosc. A poco?
        > Jasne, aby planowac kaliber bomb przeciez.
        > Co do bezstronnego ONZ. Np. W Jugoslawi te ONZetowskie niebieskie berety
        > zajmowaly sie wozeniem bronii i amunicji w Bosni enklawom muzulmanskim.
        > Tak to juz jest na tym swiecie. Czerwony Krzyz tez ma swoje za uszami.
        > Pozdrowienia

        Chaire,
        no i Amerykanie tuczyli Al-Kaidę.
        T.
    • titus_flavius Co mógł wiedzieć Milewicz? 11.05.04, 05:45
      Chaire,
      zauważcie, że nie ujawniono jeszcze informacji o zbrodniach polskich
      najemników. Może Milewicz coś o tym wiedział, więc musiał być zlikwidowany?
      T.
      • Gość: gienek Re: Co mógł wiedzieć Milewicz? IP: *.ipt.aol.com 16.05.04, 07:58
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=12683159
        • zorianx ... ja to zrobiłem;-] bo... 16.05.04, 09:00
          ... wnerwiał mnie jego kwaśny wyraz gęby...
          • titus_flavius Re: ... ja to zrobiłem;-] bo... 16.05.04, 18:31
            zorianx napisał:

            > ... wnerwiał mnie jego kwaśny wyraz gęby...
            >

            Chaire,
            temat jest za poważny, aby sobie żartować.
            T.
        • titus_flavius Re: Co mógł wiedzieć Milewicz? 16.05.04, 10:53
          Gość portalu: gienek napisał(a):

          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=12683159

          Chaire,
          nie będę dyskutowac z własnymi podróbkami.
          T.
          • tifus.flavius Re: Co mógł wiedzieć Milewicz? 17.05.04, 05:19
            deske,
            Tak! Lepiej dyskutować samym z sobą i siać (sikać) arabską propagandę!
            t.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka