borrka
24.03.12, 10:28
Jestem tak slowianski, jak sie tylko da.
Pszeno-buraczana kwintesencja mentalnosci wschodnio-slowianskiej i prusackiej, a to przeciez jedynie zgermanizowani Lechici.
Mowie glownymi jezykami Slowian na poziomie native speakera.
Mozna by mnie wypchac, jako eksponat dla muzeum antropologicznego Northern Illinois University, jako dzikusa ze Wschodniej Europy.
Wzglednie, zydowskiego banderowca z Wilsoniaka.
I mimo to, zawsze uwazalem panslawizm, czy jego siestronke z zespolem Downa, Slowianofilie, za niebezpieczny idiotyzm.
Cywilizacja dociera do nas z Zachodu, ze Wschodu nielad, syf, kila i mogila.
W tej sytuacji, moje zainteresowanie budza jedynie Slowianie Polabscy z Wustrow w Wendlandzie i slowianskie blondynki, bez preferencji geograficznych - tu jestem bardzo liberalny.
Panslawistom mowie stanowcze "Пoшли вы вcе...".
W slangu korporacyjnych skrotow ПНХ.