Dodaj do ulubionych

na gorąco z Pekinu

23.07.12, 09:11
Przechadzam sie po moim ulubionym hutongu a tu zaczyna lac jak z cebra. po 15 minutach woda siega mi po kostki. Poprzednim razem jak bylem w Pekinie rozpetala sie afera Bo Xilaia na calego. Tym razem naturalna katastrofa. Pekin lezy blizej stepow mongolskich niz strefy monsunowej ale w piątek po poludniu i przez noc Pekin zalany zostal wodą. Dziesiątki ofiar i temat, ktory przycmil 2/dniową konferencje/szczyt chinsko/afrykanską.

Z perspektywy chinskiej swiat wygląda inaczej. O Europie nie slyszalem wiele przez 2 tygodnie. Mowilo sie troche o protestach ulicznych w Hiszpanii. ( no i to tez zrozumiale / Chiny maja duza obecnosc w Hiszpanii - tysiace bezrobotnyvh specjalistow z Portugalii i Hiszpanii szuka aktualnie szczescia w Chinach).

Teraz coraz wiecej o Olimpiadzie. Wybiorczosc informacji na niekorzysc Londynu.

Nieproporcjonalnie duzo czasu poswieca sie Masakrze w Colorado. Ale to nie dziwi. Chiny maja bardzo intensywny i ambiwalentny stosunek do USA. No jest to chyba naturalne. To 2 tancerze , ktorzy wodza rej. Chinski fokus na USA jest wiec ze wszech miar zrozumialy ale czasami infantylny. Nawet dyskusje podczas szczytu chinsko_ afrykanskiego konczyly sie porownywaniem wplywow chinskich i amerykanskich w Afryce. Afryka to obecnie terytorium chinskiej ekspansji gospodarczej ale i rosnącej politycznej i kulturowej.

Datuje sie ja wydarzeniami sprzed 1000 lat! A Ocean Indyjski to symboliczne lącze tych 2 kontynentow. Czyli, uwaga, Morze Pld chinskie to ciezka sprawa. Dla Chinczykow zaczyna sie tutaj Ocean Indyjski.

Konkluzja ze strony chinskiej - wplyw USA/zachodu nie przynosi Afryce takiej korzysci jak chinski. Politycy i obserwartorzy afrykanscy oczywiscie potwierdzaja teze chinska.

ALe propaganda chinska nie jest calkowicie jednostronna. W studio jest badacz amerykanski z Brookings instytutu. Daje trafny komentarz / zaangazowanie Chin w Afryce jest ogromne / ale czysto komercyjne / tak jak ostatni 3-letni plan o NNNN miliardowej pomocy dla Afryki. USA tez to robi ale daje tez pomoc bezpowrotna np na zwalczanie emidemii AIDS.

Pekin to miedzynarodowa tetniaca zyciem petropolia. Uniwersytety i prywatne szkoly jezykowe zapelnione sa zachodnimi studentami/uczniami. Hiszpanie, Wlosi, Skandynawowie, Niemcy, Rosjanie, Pln. Amerykanie.

Ale - Najwiekszym fenomenem jest powszechnosc i jakosc studiow angielskiego wsrod Chinczykow. Bez przesady - angielski jest tak normalny wsrod chinczykow ponizej 30/ski jak w Skandynawii.

Wkrotce - jak zyje zwykly chinczyk na codzien w jednym z tych wielkich blokow mieszkalnych opiekując sie swoimi starymi rodzicami


--------------------------------------
三人行,必有我老师 - Sān rén xíng, bì yǒu wǒ Lǎo shī - 3 ludzi idzie drogą, wszyscy są nauczycielami./Konfucjusz
Prawdziwe filozoficzne znaczenie wedlug znakow - Wszyscy powinnismy byc dla siebie nauczycielami.
Obserwuj wątek
    • kreska54 Re: na gorąco z Pekinu 23.07.12, 10:00
      Bardzo ciekawie piszesz :-)
      Dziękuję i proszę o obiecany ciąg dalszy.

      Fajnie jest porównać wiadomości z 1-szej ręki z reportażami
      na kanałach Planete , Da Vinci i Discovery World.

      Jak uważasz ?
      Niedawna burza piaskowa, a teraz potop w Pekinie,
      to efekt bezmyślności w rozwoju terytorialnym tego miasta,
      czy globalnych zmian klimatycznych?


      " Bez znajomości siły stów nie sposób poznać ludzi."
      Konfucjusz
      • zeitgeist2010 Re: na gorąco z Pekinu 25.07.12, 05:37
        kreska54 napisała:

        (...) Dziękuję i proszę o obiecany ciąg dalszy.

        Dwoje sie i troje :) Jak mi czas pozwala.

        > Fajnie jest porównać wiadomości z 1-szej ręki z reportażami
        > na kanałach Planete , Da Vinci i Discovery World.
        >

        Najlepsze sa takie przygody jak ta z ulewa. Gdy w niedzieli rano zobaczylem w telewizji co sie naprawde wydarzylo , doznalem malego szoku. Niewiele brakowalo a ja moglbym sie znalezc w neiodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu.

        Jak uważasz ? Niedawna burza piaskowa, a teraz potop w Pekinie,
        > to efekt bezmyślności w rozwoju terytorialnym tego miasta,
        > czy globalnych zmian klimatycznych?


        Rzuc okiem co ja krotko napisalem do Mary. Faktem jest ze ulewa byla najwieksza od 60 lat. Burze piaskowe i pyl znad Mongolskich stepow to normalka dla Pekinu juz od czasow Marco Polo.
        Ale miasto ma srodowiskowe problemy. Smog czesto wisi nad miastem jak meduza. Wtedy jest jak w saunie. Nie do zniesienia.


        > " Bez znajomości siły stów nie sposób poznać ludzi."
        > Konfucjusz



        --------------------------------------
        三人行,必有我老师 - Sān rén xíng, bì yǒu wǒ Lǎo shī - 3 ludzi idzie droga, wszyscy sa nauczycielami./Konfucjusz
        Prawdziwe filozoficzne znaczenie wedlug znakow - Wszyscy powinnismy byc dla siebie nauczycielami.
        • kreska54 Re: na gorąco z Pekinu 25.07.12, 12:28
          W czasie smogu też nosisz maskę na twarzy?

          Lepiej nie wychodzić z domu.

          Jego chemiczna mieszanka nie jest obojętna dla zdrowia.
          • zeitgeist2010 Re: na gorąco z Pekinu 28.07.12, 08:35
            kreska54 napisała:

            > W czasie smogu też nosisz maskę na twarzy?

            Nie. Byloby to zbyt niewygodnie. ALe wielu Chinczykow nosi. DO tego powszechny jest parasol u Kobiet przed sloncem. Nie dziwota, ze Chinki maja spektakularna cere ... Smog zdarza sie co drugi, trzeci dzien.

            Lepiej nie wychodzić z domu.
            > Jego chemiczna mieszanka nie jest obojętna dla zdrowia.


            W Chinach trzeba uwazac na wiele rzeczy. Co kupujesz , co jesz. Uzywaj tylko przegotowanej wody. Kilka dni temu dostalem rozwolnienia. Nie wiem od czego. Aby wyzdrowiec przez 2 dni jadlem tylko w KFC i domu. Przeszlo. ALe teraz jem juz znowu tylko po chinsku. Takie pyszne jedzenie ...

    • przyjacielameryki Re: na gorąco z Pekinu 23.07.12, 10:11
      To ciekawe co piszesz. O powodziach w Pekinie czytałem, widziałem zdjęcia. Nie znam Chin, nigdy tam nie byłem ale znam relacje przyjaciół którzy zwiedzali Chiny.
      Chiny już są potęgą gospodarczą i jak widać starają się rozszerzać swoje wpływy i w Afryce i w Europie, w Ameryce Płd., zdaje się że oplatają stopniowo Rosję.
      Ale czy faktycznie mogą być tak atrakcyjne dla świata jak np. USA ale w całym szerokim spektrum oferty, od j. angielskiego, poprzez kulturę(filmy, teatr, malarstwo, muzyka. . . . . ., etc), swobodne obyczaje, wszelkie wolności, zasady prawa, prawa człowieka i szeroko pojęty humanizm, itd., itd.
      Chińczycy mają pieniądze i je inwestują gdzie się tylko da, ale czy wszystko i wszystkich można kupić, czy poza finansami Chińczycy maja jakąś ofertę dla świata, w różnych dziedzinach? Czy Chińczycy i Chiny mogą wykreować rozwiązania systemowe, kulturalne, gospodarcze, ludzkie i społeczne, ciekawsze i atrakcyjniejsze dla świata od tych anglosaskich.?
      • zeitgeist2010 Re: na gorąco z Pekinu 24.07.12, 07:27
        (...) Chiny już są potęgą gospodarczą i jak widać starają się rozszerzać swoje wpływy
        > i w Afryce i w Europie, w Ameryce Płd., zdaje się że oplatają stopniowo Rosję.
        > Ale czy faktycznie mogą być tak atrakcyjne dla świata jak np. USA ale w całym s
        > zerokim spektrum oferty, od j. angielskiego, poprzez kulturę(filmy, teatr, mala
        > rstwo, muzyka. . . . . ., etc), swobodne obyczaje, wszelkie wolności, zasady pr
        > awa, prawa człowieka i szeroko pojęty humanizm, itd., itd.
        > Chińczycy mają pieniądze i je inwestują gdzie się tylko da, ale czy wszystko i
        > wszystkich można kupić, czy poza finansami Chińczycy maja jakąś ofertę dla świa
        > ta, w różnych dziedzinach? Czy Chińczycy i Chiny mogą wykreować rozwiązania sys
        > temowe, kulturalne, gospodarcze, ludzkie i społeczne, ciekawsze i atrakcyjniejs
        > ze dla świata od tych anglosaskich(...)?


        Krotka odpowiedz. Nie :) Ale to fascynujacy kraj.

        Mam nadzieje dac kilka poglebionych refleksji w innym czasie


        --------------------------------------
        三人行,必有我老师 - Sān rén xíng, bì yǒu wǒ Lǎo shī - 3 ludzi idzie droga, wszyscy sa nauczycielami./Konfucjusz
        Prawdziwe filozoficzne znaczenie wedlug znakow - Wszyscy powinnismy byc dla siebie nauczycielami.
      • zeitgeist2010 华沙 huáshā=Warszawa 25.07.12, 06:39
        przyjacielameryki napisał:

        (...) Chiny już są potęgą gospodarczą i jak widać starają się rozszerzać swoje wpływy
        i w Afryce i w Europie, w Ameryce Płd., zdaje się że oplatają stopniowo Rosję. Ale czy faktycznie mogą być tak atrakcyjne dla świata jak np. USA ale w całym szerokim spektrum oferty, od j. angielskiego, poprzez kulturę(filmy, teatr, malarstwo, muzyka. . . . . ., etc), swobodne obyczaje, wszelkie wolności, zasady prawa, prawa człowieka i szeroko pojęty humanizm, itd., itd. Chińczycy mają pieniądze i je inwestują gdzie się tylko da, ale czy wszystko i wszystkich można kupić, czy poza finansami Chińczycy maja jakąś ofertę dla świa
        > ta, w różnych dziedzinach? Czy Chińczycy i Chiny mogą wykreować rozwiązania systemowe, kulturalne, gospodarcze, ludzkie i społeczne, ciekawsze i atrakcyjniejsze dla świata od tych anglosaskich.?


        osobiscie jestem zainteresowany niektorymi spektami cywilizacji chinskiej ale nie sadze zeby Chiny mialy cos do ofiarowania reszcie swiata. Nie jestem tez Anglofilem ale nia mam problemu z przyznaniem, ze ich styl zycia i cywilizacja jest wyzsza od wspolczesnych Chin.

        Nie zapominajmy, ze Chiny sa rządzeni totalitarnie przez KPCh i jej nomenklature. Kazdy obcokrajowiec musi po przybyciu zarejestrowac sie na policji, albo przez swojego prywatnego gospodarza albo firme itd.

        Partia pozwala na to co jest dozwolone a co nie. No i pozwala na jakąs wulgarną hybryde gosp wolno-rynkowej. Struktura gosp-spoleczna swiata zachodniego to raj w porownaniu z chinami.

        Ironią globalnej gospodarki jest fakt, ze Chiny dorobily sie produkujac tanio dla firm zachodnich, ktore zamknely zaklady w domu i wsadzily ludzi w bezrobocie. Teraz kapital opuszcza Chiny dla tanszych roboli w Wietnamie i Bangladeszu. Srednia placa w branzy tekstylnej w Chinach jest ok. 2200 Yuan. W Bangladeszu wytworca zadowoli sie juz 300 Yuanami. Mechanizmy opisywala juz wczesniej Mara nie bede wiec powtarzal.

        Dla obserwatorow fascynające jest teraz sledzic jaka strategie opracowuje w tej nowej sytuacji rząd chinski.
        I tak jego najw szczesciem jest uleglosc spoleczenstwa.

        Na arenie miedzynarodowej i USA i Rosja moga spac spokojnie. Chiny nie daza do jakiejs militarnej albo politycznej hegemonii nad swiatem. ALe jezeli chodzi o dostep do surowcow, to Chinczycy nie maja skrupulow.

        Ta twoja lista cywilizacyjnych atrybutow swiata anglo/saskiego ma nieodparte przyciaganie ... na aktualna generacje Chinczykow ponizej 30 lat. Jezyk angielski, kultura popularna, wolnosc jednostki, akcentowanie wlasnej oryginalnosci, ciekawosc swiata i ludzi opanowaly swiatopoglad tego pokolenia. To co mnie osobiscie najbardziej fascynuje to pytanie, jakie Chiny wybierze to pokolenie?

        W danej chwili 180 000 chinczykow studiuje na zachodzie. 1/3 w USA. To na przestrzeni dekad milionowe rzesze opiniotworcow i liderow. Z uwaga bede sledzil, jakie Chiny oni wybiora?


        --------------------------------------
        三人行,必有我老师 - Sān rén xíng, bì yǒu wǒ Lǎo shī - 3 ludzi idzie droga, wszyscy sa nauczycielami./Konfucjusz
        Prawdziwe filozoficzne znaczenie wedlug znakow - Wszyscy powinnismy byc dla siebie nauczycielami.
    • aroden Pal je licho te Chiny, ale muzyka :) 23.07.12, 18:38
      Tez mam pytanie (nawiazujac do Twojego profilu).

      Jak w Chinach ze znajomoscia muzyki brazylijskiej i ogolnie latynoskiej ?

      Sluchajac wspolczesnej muzyki chinskiej (tej rozrywkowej) - zasnalem po dwoch godzinach.

      Dobrze usypia.
      • zeitgeist2010 Cui Jian 崔健 24.07.12, 07:21
        aroden napisał:


        Jak w Chinach ze znajomoscia muzyki brazylijskiej i ogolnie latynoskiej ?

        Nada.

        Sluchajac wspolczesnej muzyki chinskiej (tej rozrywkowej) - zasnalem po dwoch godzinach. > Dobrze usypia.

        Niechcacy zrobiles mi przysluge :) ale o tym po tym.

        Sprobuj Cui Jian 崔健 / chinski odpowiednik niem Wolfa Biermana, Boba Segera albo naszego Jacka Kucharskiego. Jego "Nothing to My Name" stalo sie nieoficjalnym hymnem studentow z 1989 roku. Mimo ze zostal zrehabilitowany, jego nazwisko jest zabanowane w Chinach.

        <ERROR
        The requested URL could not be retrieved>

        Ale w wolnym swiecie bez problemu mozesz go posluchac na You tube. Na wszelki wypadek zycze milych snow przy sluchaniu :)

        Przysluga polega na tym, ze temat muzyczny przypomnial mi jego nazwisko i zobacze czy jakies cd jest do kupienia


        --------------------------------------
        三人行,必有我老师 - Sān rén xíng, bì yǒu wǒ Lǎo shī - 3 ludzi idzie droga, wszyscy sa nauczycielami./Konfucjusz
        Prawdziwe filozoficzne znaczenie wedlug znakow - Wszyscy powinnismy byc dla siebie nauczycielami.
        • zeitgeist2010 Kaczmarski, Kaczmarski ... 24.07.12, 07:37
          wszystkie jezyki i slowa mi sie mieszaja ...



          ---------------------------------------
          三人行,必有我老师 - Sān rén xíng, bì yǒu wǒ Lǎo shī - 3 ludzi idzie droga, wszyscy sa nauczycielami./Konfucjusz
          Prawdziwe filozoficzne znaczenie wedlug znakow - Wszyscy powinnismy byc dla siebie nauczycielami.
          • j-k nie wontpie 25.07.12, 20:26
            zeitgeist2010 napisał:
            > wszystkie jezyki i slowa mi sie mieszaja ...

            A wracajac do MUZYKI..
            z chinskiego oddalenia.
            co wolisz - ten refleksyjny nurt muzyki brazylijskiej (podobny do chinskiego)

            czy tempo i temperament a´ la Copa Cabana ?
    • mara571 Olimpiada 24.07.12, 07:40
      jest oczywiste, ze Chinczycy beda teraz porownywac wszystko co bedzie sie dzialo w Londynie z pekinska Olimpiada.
      Na pierwszy ogien pojdzie zapewne cerenmonia otwarcia.
      Mnie jednak interesuje ilu zlotych medali oczekuja Chinczycy i z kim wiaza najwieksze nadzieje.
      Jest wsrog olimpijczykow jakis chinski superstar?

      I jeszcze jedno: skad sie wzielo tyle ofiar smiertelnych tej pekinskiej ulewy? Czy to byli "nielegalni", ktorzy mieszkaja w bunkrach pod Pekinem?
      • zeitgeist2010 Re: Olimpiada ale jaka :) 25.07.12, 05:25
        mara571 napisała:

        jest oczywiste, ze Chinczycy beda teraz porownywac wszystko co bedzie sie dzial
        > o w Londynie z pekinska Olimpiada. Na pierwszy ogien pojdzie zapewne cerenmonia otwarcia. Mnie jednak interesuje ilu zlotych medali oczekuja Chinczycy i z kim wiaza najw
        > ieksze nadzieje. Jest wsrog olimpijczykow jakis chinski superstar?


        Pozniej to skomentuje.

        A ja juz myslalem, ze nadmienisz olimpiade wiedzy matematycznej, ostatnia przed 2 tygodniami w Mar del pLata. W ostatnich 15 edycjach wysokie miejsce zawsze zajmowali mlodzi matematycy z Chin :) Kategorie odpowiednio LIceum i uniwersytet.


        I jeszcze jedno: skad sie wzielo tyle ofiar smiertelnych tej pekinskiej ulewy?
        > Czy to byli "nielegalni", ktorzy mieszkaja w bunkrach pod Pekinem?


        bez przesady.

        Dyskutujac o Chinach trzeba pamietac ze jest to totalitarnie rzadzony kraj przez Partie, ze wszystkimi atrybutami np. propaganda. Przyczyna duzych ofiar jest jednak dyskutowane dosyc otwarcie:
        1. inzynieryjne bledy w budowie drog, odplyw wody, wiadukty, duze osiedla w nieodpowiednich miejscach /
        • darekvtb Re: Olimpiada ale jaka :) 25.07.12, 08:43
          "Chinczycy notorycznie nie potrafia plywac!!!!"

          Panie kochany! Gdybys zobaczyl co sie dzieje na plazach Hainania, to bys pekl ze smiechu!
          Dziesiatki panow po 40-ce, z wyraznymi brzuszkami zakladaja na siebie nadmuchane kola i trzymajac sie lin, gesiego wchodza do wody. Najodwazniejsi nawet po szyje!
          To co z roku na rok rzuca sie w oczy: Chinczycy tluscieja i coraz wiecej jest umiejacych plywac (ale to i tak < 10%).
          Lecielismy z Sanya do Moskwy w poniedzialek i dopiero na lotnisku sie dowiedzialem ze odwolano 60 lotow do Pekinu! A na Hainaniu caly tydzien byla wspaniala pogoda :-))
          • zeitgeist2010 Re: Olimpiada ale jaka :) 25.07.12, 12:03
            darekvtb napisał:

            "Chinczycy notorycznie nie potrafia plywac!!!!"

            Panie kochany! Gdybys zobaczyl co sie dzieje na plazach Hainania, to bys pekl z
            > e smiechu! > Dziesiatki panow po 40-ce, z wyraznymi brzuszkami zakladaja na siebie nadmuchan > e kola i trzymajac sie lin, gesiego wchodza do wody. Najodwazniejsi nawet po szyje!
            To co z roku na rok rzuca sie w oczy: Chinczycy tluscieja i coraz wiecej jest u
            > miejacych plywac (ale to i tak < 10%).


            No i te dzieci. Prawie kazde okraglutkie jak beczka. Jedynaki, jedynaki ...

            Lecielismy z Sanya do Moskwy w poniedzialek i dopiero na lotnisku sie dowiedzia
            > lem ze odwolano 60 lotow do Pekinu! A na Hainaniu caly tydzien byla wspaniala pogoda :-))


            W tej chwili gdy to pisze, otrzymuje ostrzezenie o zblizajacym sie nowym deszczu. Chyba przyspiesze moj skok na poludnie Chin!


            --------------------------------------
            三人行,必有我老师 - Sān rén xíng, bì yǒu wǒ Lǎo shī - 3 ludzi idzie droga, wszyscy sa nauczycielami./Konfucjusz
            Prawdziwe filozoficzne znaczenie wedlug znakow - Wszyscy powinnismy byc dla siebie nauczycielami.
            • kreska54 Re: Olimpiada ale jaka :) 25.07.12, 12:24
              U nas też pada :-)
              Ciekawe dlaczego chińczycy nie potrafią pływać?

              • mamanr1 Re: Olimpiada ale jaka :) 25.07.12, 16:45
                Dobrze się czyta, ciekawie piszesz. Lecę z rodziną za dwa miesiące do Pekinu, dlatego jestem obecnie na etapie pekinowego szału. Masz jakieś przestrogi dla nowicjuszy?
                • zeitgeist2010 wyjazd do Chin 28.07.12, 08:14
                  mamanr1 napisała:

                  Dobrze się czyta, ciekawie piszesz. Lecę z rodziną za dwa miesiące do Pekinu, dlatego jestem obecnie na etapie pekinowego szału. Masz jakieś przestrogi dla nowicjuszy?

                  Macie juz wizy? Lista dokumentow w podaniu jest dluga. Wiza z prawem do 2 wjazdow kosztuje ok 1200 yuanow.

                  Miej zawsze rolke papieru toaletowego przy sobie. Jezeli pijesz kawe. Wez z soba. Mozna gotowac w pokoju hotelowym. Innych produktow ktorych ci bedzie brakowac to: ser, mleko, chleb.

                  Nie korzystaj z taksowek. Nie znaja miasta, nie potrafia czytac mapy, zero angielskiego, ba! nie dogadasz sie nawet w mandarynie bo to naplywowi gastarbeterzy z prowincji, zdarza sie nieuczciwosc.
                  Polecam metro. Tanie , wygodne , bezpieczne, swietna ( w odroznieniu od drogich nawet hoteli) wentylacja.

                  Unikaj sezonu letniego. To sauna. Najlepszy czas to marzec-maj. pazdziernik - slynny festiwal "ksiezycowy".

                  • mamanr1 Re: wyjazd do Chin 30.07.12, 14:23
                    Lecimy właśnie w październiku LOTem, więc bezpośrednio z naszej stolicy do ich stolicy. Lecimy z synkiem (9 miesięcy będzie miał), nocować będziemy w nie wiadomo jakim mieszkaniu (załatwiane przez męża pracę), ale liczę, że kuchnia tam będzie. Kawy nie pijam, ale mąż owszem, więc zabierzemy. Wizy załatwione, bilety kupione, teraz musimy tylko nastawić się na ten szok kulturowy, bo obstawiam, że nas nie ominie, prawda?
                    • zeitgeist2010 Najwazniejsza jest swiadomosc i nastawienie 31.07.12, 06:23
                      mamanr1 napisała:

                      Lecimy właśnie w październiku LOTem, więc bezpośrednio z naszej stolicy do ich stolicy. Lecimy z synkiem (9 miesięcy będzie miał), nocować będziemy w nie wiadomo jakim mieszkaniu (załatwiane przez męża pracę), ale liczę, że kuchnia tam będzie. Kawy nie pijam, ale mąż owszem, więc zabierzemy. Wizy załatwione, bilety kupione, teraz musimy tylko nastawić się na ten szok kulturowy, bo obstawiam, że nas nie ominie, prawda?

                      I pozytywne myslenie :) W Pekinie z dzieckiem... Musicie sie b. solidnie psychicznie nastawic. Najlapiej gdybyescie mieli jakiegos chinskiego albo adekwatnie kompetentnego cicero. Mam nadzieje ze znacie angielski. To ogromna pomoc. Wielu Pekinczykow zna angielski i maja b. pozytywne nastawienie do obcokrajwcow.

                      Chetnie pomagaja. Telefon komorkowy w Chinach jest tani. sim-card kosztuje 5 yuan na miesiac. Abonament jest tani. Mnie 30 yuanow starcza na miesiac. ALe jezeli macie zamiar dzwonic do Polski to bedzie drozsze. China Unicom albo China Mobile.

                      Jezeli sie nie zna ang i nie ma "Cicero", to trzeba sie samemu rzucic w to rzeczywistosc. Niestety, poza tymi wyksztalconymi Chinczykamy nie sa specjalnie mile nastawieni do obcokrajowcow. Europejczycy z dzieckiem beda zwracali ogromna sensacje. Nastaw sie ze bedziesz ogladana jak kuriozum. Szeregowi chinczycy sa wyjatkowo ciezcy intelektualnie. Bardzo trudno kojarza jezykowo ale mozna im wiele przekazac gestami, usmiechem, pokazujac.

                      Wezcie mleko w proszku z Polski. Lekarstwa inne produkty, kore uzywacie na codzien.
                      Zycze wam szczescia z mieszkaniem. Chiny sa b. nierowne. jako taka jakosc miesza sie z niechlujnoscia. Chinczycy sa czysci ale na zewnatrz posesji moze byc bardzo brudno.

                      Uwazajcie na ruch. Droga /jezdnia to pole bitwy - jezdza na czerwono swiatlo, zawracaja na szosie jednokierunkowej, zero wzgledu na pieszych ...

                      Polecam natomiast metro. Tanie, punktualne, air conditioned, bezpieczne, niestety troche przeludnione.

                      Natomiast mozesz sie cieszyc , ze jest to kraj bezpieczny, pokojowy. I najwazniejsze - prosty Chinczyk to osoba praktyczna, mila, ciekawa, otwarta, uczciwa, chetnie pomoze jak sie jest w tarapatach. Ciagle sa usmiechnieci i maja b. lekko do smiechu i radosci z malych rzeczy.

                      Nawet kilka slow\ wyrazen po chinsku uczyni cuda.


                      --------------------------------------
                      三人行,必有我老师 - Sān rén xíng, bì yǒu wǒ Lǎo shī - 3 ludzi idzie droga, wszyscy sa nauczycielami./Konfucjusz
                      Prawdziwe filozoficzne znaczenie wedlug znakow - Wszyscy powinnismy byc dla siebie nauczycielami.
                      • mamanr1 Re: Najwazniejsza jest swiadomosc i nastawienie 01.08.12, 16:32
                        Super, dziękuję Ci bardzo! Wszelkie informacje chłonę garściami i właśnie o takie praktycznie mi chodziło. Ktoś tam będzie się nami zajmował, ale wiadomo, nie 24/7. To będzie jakiś człowiek z firmy męża, który ma za zasadnie "zaaklimatyzować" go w Pekinie, na czym, mam nadzieje, i ja skorzystam. Słowniczek chiński kupiony, zaczynam "kuć", idzie jak po grudzie, ale może będzie dobrze. Cieszy mnie, że Chińczycy to pozytywni ludzi, bardzo to sobie cenie. Boję się trochę, że moją otwartością i bezpośrednim podejściem mogę ich do siebie zniechęcić (czytam oczywiście jakie zasady zachowania są przyjęte w Chinach, ale może są jeszcze jakieś niepisane o których powinnam wiedzieć?).
                        A jakie zabytki zwiedzić z dzieckiem? W Pekinie i okolicach (ale niezbyt odległych:)?
                        • zeitgeist2010 Pekin to niestety nie Skandynawia 02.08.12, 12:56
                          mamanr1 napisała:

                          (。。。)To będzie jakiś człowiek z firmy męża, który ma za zasadnie "zaaklimatyz ować" go w Pekinie, na czym, mam nadzieje, i ja skorzystam.

                          Duzo od niego zalezy ... Jezeli uwazam Skandynawie za raj dla rodzin z malymi dziecmi, to Chiny plasuja sie na przeciwleglym biegunie :(

                          Chinczycy nie uzywaja wozkow dzieciecych. Nosza dzieci przy piersi. Nawet takie 5 -latki!!! Szczegolnie chlopcy sa rozpiesczeni i z nadwaga. Zadna infrastruktura nie jest dostowana dla dzieci. Ani komunikacja miejska ani restauracje itd. Dzieci jedza to co dorosli, zyja na takich samych warunkach jak dorosli. Na ulicach z szalenczym ruchem widze czasami rodzica z dzieckiem na rowerze albo motorze , oczywiscie zadne z nich nie ma chelmu ... Nigdy nie widzialem placow zabaw.
                          Publicznie toalety to horror ... Nie ma mozliwosci zeby zmienic pieluche.

                          Jezeli bym ci cos poradzil to byloby znalezc sobie kolezanke Chinke z dzieckiem w twoim wieku. Mialabys towarzystwo a dziecko nauczylo by sie podstaw tego jezyka. ALe to utopia. Chinczycy nie sa towarzyscy w ten sposob. A juz na pewno nie wobec obcokrajowca. ONi trzymaja sie najblizszej rodziny. Ale byc moze znajdzie sie jakas inna matka z zachodu w podobnej do twojej sytuacji. W dwojke razniej ...


                          Boję się trochę, że moją otwartością i bezpośrednim podejściem mogę ich do siebie zniechęcić (czy
                          > tam oczywiście jakie zasady zachowania są przyjęte w Chinach, ale może są jeszc ze jakieś niepisane o których powinnam wiedzieć?).


                          Nie wiem jak dlugo tam bedziecie i w jakich okolicznosciach towarzyskich ale Vademecum jest takie

                          1. Nie poruszaj tematow drazliwych - polityka, krytyka Chin, Mao itd.
                          2. Chwal swoich rozmowcow i Chiny. Chinczyk nie zniesie krytyki.
                          3. Bron boze nie daj w podarunku zegarka ani niczego w kolorze bialym- zaloba. Jako prezent najl jest cos do jedzenia, albo praktycznego w kuchni albo perfumy dla kobiety ...
                          4. zachowujcie sie skromnie ...
                          5. Nie podskakuj do ludzi starszych, facetow i szefow ...
                          6. Kobieta w Chinach to istota nizszej kategorii

                          A jakie zabytki zwiedzić z dzieckiem? W Pekinie i okolicach (ale niezbyt odległych:)?

                          Z dzieckiem nic mi nie przychodzi na mysl poaza tym co bez trudu znajdziesz w dostepnych zrodlach ale juz zrozumialas, ze Pekin nie jest miejscem na poruszanie sie z dzieckiem - brak warunkow sanitarnych, tlok, niebezpieczne niechlujstwo w ruchu itd

                          • mamanr1 Re: Pekin to niestety nie Skandynawia 03.08.12, 15:07
                            Dziękuję za wszystkie informacje! Bardzo mi pomogłeś, tak sądzę. :) Nie mogę się doczekać naszego wyjazdu, wierzę, że jakoś sobie poradzimy. Będę rozglądać się za jakąś sympatyczną kobietą z małym dzieckiem. Jak wrócimy, albo jak dorwę tam Internet to chętnie zdam relację, jeżeli ktoś ciekawy. Może również komuś pomogę. :)
                  • darekvtb Re: wyjazd do Chin 30.07.12, 16:12
                    "Macie juz wizy? Lista dokumentow w podaniu jest dluga. Wiza z prawem do 2 wjazdow kosztuje ok 1200 yuanow."
                    Hmm.. Jak robilem chinska wize w Moskwie to mnie kosztowala 900 rubli (jakies 30 USD), - a 1200 Yuani to ok. 200USD. I oplate trzeba wniesc dopiero PO otrzymaniu wizy (w przypadku odmowy - nic sie nie placi!).
                    Jesli sa bilety lotnicze w obie strony + rezerwacja hotelu (mozna zwykly wydruk potwierdzenia, nawet nie oplacony), to wiza jest gwarantowana. Nawet jesli ankieta jest blednie wypelniona, to sami poprawia! :-)))
                    Przynajmniej tak jest w Moskwie..

                    "Nie korzystaj z taksowek. Nie znaja miasta, nie potrafia czytac mapy, zero angielskiego, ba! nie dogadasz sie nawet w mandarynie bo to naplywowi gastarbeterzy z prowincji, "
                    Eee-tam! Ja raz jechalem nawet ze slepym taksowkarzem i dojechalem na miejsce (sam mu pokazywalem droge :-)). Chiny - to jedna, wielka niekonczaca sie przygoda!

                    To co ja osobiscie radze: kupic od razu startowke do telefonu z pakietem internet. Wtedy nawigator na smartfonie zawsze pokaze droge a tlumacz on-line pomoze w komunikacji. I jesli bedzie numer komorki czlowieka znajacego mandaryn - to juz zadnych problemow nie bedzie.
                    • melord Re: wyjazd do Chin 31.07.12, 09:49
                      darekvtb napisał:

                      > "Macie juz wizy? Lista dokumentow w podaniu jest dluga. Wiza z prawem do 2 wjaz
                      > dow kosztuje ok 1200 yuanow."
                      > Hmm.. Jak robilem chinska wize w Moskwie to mnie kosztowala 900 rubli (jakies 3
                      > 0 USD), - a 1200 Yuani to ok. 200USD

                      oplata wizowa do Chin prawdopodobnie jest rozna dla roznych panstw
                      W Sydney jednorazowa kosztuje $60
                      na rok wielokrotnego przekroczenia $180
                      • darekvtb Re: wyjazd do Chin 31.07.12, 11:38
                        "oplata wizowa do Chin prawdopodobnie jest rozna dla roznych panstw"
                        Owszem. W ambasadzie ChRL w Moskwie, Rosjanie za wize placa 1500 Rub a obcokrajowcy 900.
                        Multiwiza na rok kosztuje 2700 Rub
                        • zeitgeist2010 smok boi sie Amerykanow i Rumunow 01.08.12, 06:59
                          darekvtb napisał:

                          "oplata wizowa do Chin prawdopodobnie jest rozna dla roznych panstw" Owszem. W ambasadzie ChRL w Moskwie, Rosjanie za wize placa 1500 Rub a obcokrajowcy 900. > Multiwiza na rok kosztuje 2700 Rub

                          Jest to temat zabawny ale panstwo smoka wodocznie boi sie obywateli polskich mieszkajacych zagranica. I slusznie! stad wysokie ceny zaporowe na wizy.

                          Wielokrotna dla Polaka na rok ok 1200 yuanow, Dla pozostalych exptatriotow europejskich troche nizsza. ALe pocieszmy sie. jescze drozej jest dla Szwedow, a emigranci Amerykanie musza placic ok 1600 Y. No a najmniej pożądani sa zagraniczni Rumuni 2000 Y, !!!!
                          • darekvtb Re: smok boi sie Amerykanow i Rumunow 01.08.12, 07:36
                            Sadzac po umieszczonym linku to wizy dla Polakow sa najtansze! :-))
                            Multiple Entries (1 year) Poland 975
                            O dziwo! Jednorazowa i multi - kosztuja tyle samo!
                            P.S.
                            Mam do Ciebie pytanie: czy juz cos zamawiales na taobao.com ?
                            Byles mile zaskoczony cenami? :-)))
                            • zeitgeist2010 Taobao.condom :) 02.08.12, 12:20
                              darekvtb napisał:

                              (...)Mam do Ciebie pytanie: czy juz cos zamawiales na taobao.com ?
                              Byles mile zaskoczony cenami? :-)))


                              W Chinach niczego poza jedzeniem, wiedza i przezyciami nie kupuje :) Taobao.com nic mi nie mowilo. Przepytalem wiec Chinczykow. Znaja ta strone i od razu pytaju mnie co ja chce kupic.

                              Z ciekawosci kliknalem. Nie mam zdania o cenach ale zwrocila moja uwage kategoria "dla doroslych". Kryje sie pod tym bielizna erotyczna i kondomy. Ale pod linkiem nie znalazlem zadnej oferty. A szkoda. Ciekawie byloby sprawdzic za ile mozna gume w internecie kupic ...


                              • maksymilian17 Re: Taobao.condom :) 05.09.13, 20:46
                                ja zawsze kupuje na www.taniozchin.pl, jest spoko bo wszystko po polsku, obsługa po polsku bo to polacy robią i można płacić przelewem na polskie konto bankowe a nie do chinoli hehe
                                • romrus Twoje rodzice miali zalozyc condom, debilu:-) 05.09.13, 21:03
                                  maksymilian17 napisał:

                                  > ja zawsze kupuje na www.taniozchin.pl, jest spoko bo wszystko po polsku, obsług
                                  > a po polsku bo to polacy robią i można płacić przelewem na polskie konto bankow
                                  > e a nie do chinoli hehe
                                  • 26wiki Re: Twoje rodzice miali zalozyc condom, debilu:- 28.11.14, 17:39
                                    ja tam robię zakupy co jakiś czas i wszystko przebiega bardzo sprawnie. Żadnych problemów, cena dobra, jakość też.
              • facettt odpoviadam : 25.07.12, 20:38
                kreska54 napisała:
                > Ciekawe dlaczego chińczycy nie potrafią pływać?

                Bo to kraj de stricto kontynentalny
                W rzekach nie da sie plywac, gdyz sa brudne.
                jezior nietu.
                nad moriem to zywiot tolko 5 pracentow nasielenia :)
                • darekvtb Re: odpoviadam : 26.07.12, 08:41
                  Hainan - to wyspa. A miejscowi i tak w wiekszosci nie umieja plywac..
        • mara571 plywanie 26.07.12, 17:02
          zeitgeist2010 napisał:
          > 3. wiekszosc ofiar to ludzie, ktorzy nie potrafili wydostac sie na czas z samoc
          > hodow i utoneli. * moj komentarz: Chinczycy notorycznie nie potrafia plywac!!!!

          Z tego co inni bywalcy Chin napisali, to problem narodowy. Nikt nie bierze przykladu z wielkiego przewodniczacego Mao, ktory w dosc sedziwym wieku przeplynal ktoras z szerokich rzek w towarzystwie ochroniarzy i panienek z haremu.

          Ale skoro brakuje miejsc, gdzie mozna sie nauczyc plywac, mozna w przyszlosci w ramach pakietu stylulacyjnego wybudowac pare tysiecy plywalni i zachecic narod do nauki plywania.
          Notabene w Polsce tez z plywaniem nie jest najlepiej.

          I jeszcze jedno: cos mi chodzi po glowie, ze w Sydney byla jakas afera z chinskimi plywaczkami w tle.
          • melord chinczycy plywaja 27.07.12, 10:35
            > zeitgeist2010 napisal: Chinczycy notorycznie nie potrafia plywac!!!!

            > mara571 napisala:
            > Z tego co inni bywalcy Chin napisali, to problem narodowy.

            > kreska...nawet admin swoje ignoranckie piec groszy(tytul watku dot.olimpiady)

            wiec przypomne jedna z wielu...
            Liu Zige w finale olimpijskim 2008r.na 200 metrów stylem motylkowym zdobyła złoty medal i ustanowiła nowy rekord świata 2:04,18
            dodam,ze byl to koronny dystans Otylii Jedrzejczak(bodajze 4 miejsce)

            ps.chcialbym rowniez zwrocic uwage,ze nigdzie na swiecie nie prowadza treningow wydobywania sie z tonacych samochodow w czasie powodzi,tsunami i innych tego typu kataklizmow
            • zeitgeist2010 Re: chinczycy plywaja 28.07.12, 08:27
              melord napisał:

              > wiec przypomne jedna z wielu... Liu Zige w finale olimpijskim 2008r.na 200 metrów stylem motylkowym zdobyła złoty medal i ustanowiła nowy rekord świata 2:04,18
              > dodam,ze byl to koronny dystans Otylii Jedrzejczak(bodajze 4 miejsce)


              Sport wyczynowy a masowy. Ironiczne nie? Ogolnie wydaje sie ze sportem narodowym mlodych Chinczykow z ambicjami jest wkuwanie. W bilbliotece widuje spiacych studentow na ksiazkach. Budza sie, wkuwaja dalej i znowu zysypiaja.

              > ps.chcialbym rowniez zwrocic uwage,ze nigdzie na swiecie nie prowadza treningow
              > wydobywania sie z tonacych samochodow w czasie powodzi,tsunami i innych tego t
              > ypu kataklizmow


              Telewizja chinska po tym kataklizmie - 77 ofiar, pokazuje jak mozna najlatiwiej wydostac sie z zamknietego samochodu w wodzie i pod woda.

          • melord Re: plywanie 27.07.12, 10:54
            mara571 napisała:

            > I jeszcze jedno: cos mi chodzi po glowie, ze w Sydney byla jakas afera z chinsk
            > imi plywaczkami w tle.

            rzeczywiscie byla ale szyta bardzo grubymi nicmi...
            byl to niestety b.brzydki przyklad szowinizmu australijskiego,wsparty przez reprezentacje amerykanska ,eliminowania pretendentek do medali...wybiorczo

            innym przykladem byl bieg na 400m kobiet gdzie nominowano mistrzynie olimpijska dlugo przed olimpiada...byla nia jedyna aborygenka w skladzie australijskim i poprawnosc polityczno/etniczna miala wygrac.
            jedna z konkurentek do zlota posadzono o doping,druga(francuzke) media zaszczuly w hotelu i z nie wyjasnionych okolicznosciach opuscila Australie 2-3 dni przed biegiem...zloto bylo w kieszeni i tak sie tez stalo
            zeby dodac pikanterii..aborygenka odmowila kontroli antydopingowej!!!!! ze wgledow rytualnych(jakis) i sprawe wyciszono,tydzien po olimpiadzie zrezygnowala z kariery i zaczela robic duze pieniadze
          • przyjacielameryki Re: plywanie 27.07.12, 12:07
            mara571 napisała:

            >
            > Notabene w Polsce tez z plywaniem nie jest najlepiej.

            Mara, jest całkiem dobrze. W każdym powiatowym mieście jest basen nie mówiąc o dużych miastach a nauka pływania jest obowiązkowa już w każdej szkole podstawowej. Nawet dzieci z wiosek dojeżdżają, np. do miast powiatowych uczyć się pływać. W mojej rodzinie wszyscy pływają i jeżdżą na nartach. Ja nurkowałem na rafach koralowych na otwartym Morzu Czerwonym. Ten podwodny świat jest czymś niezwykłym, to było moje największe doznanie. Wysiadkę robią Alpy, Grand Canyon czy najpiękniejsze widoki w Grecji czy gdziekolwiek.
      • zeitgeist2010 Re: Olimpiada 28.07.12, 07:58
        mara571 napisała:

        > jest oczywiste, ze Chinczycy beda teraz porownywac wszystko co bedzie sie dzialo w Londynie z pekinska Olimpiada. Na pierwszy ogien pojdzie zapewne cerenmonia otwarcia.

        Duzo prawdy. Skad ty to wiesz? :)
        Ale z drugiej strony nie ma sie co dziwic. Podbnie by i Polska robila, gdyby ostatnia olimpiada odbyla sie w W-wie. Przed olimpada trwal caly tydzien festiwal kultury chinskiej w londynie. Cameron udzielil wywiadu dla telewizji chinskiej.


        Mnie jednak interesuje ilu zlotych medali oczekuja Chinczycy i z kim wiaza najw
        ieksze nadzieje. Jest wsrog olimpijczykow jakis chinski superstar?


        Plotkarz Liu Xiang - postac b. kontrowersyjna. Koszykarze, flage bedzie niosl koszykarz, juz 3 raz z rzedu! (no bo koszykarze sa wysocy) - typowo chinskie podejscie do sprawy. Zero sentymentow. Tylko funkcjonalnosc. Flaga dla kobiety? Mowy nie ma.

        Plywacy, strzelcy, no i oczywista ping-pongisci. Komentatorzy przyznaja, ze zniwa medalowe beda cienkie w porownaniu z 2008.

        No ale chodzi tu tez o symbolike liczb. 8 to najszczesliwsza liczba u chorobliwie przesądnych Chinczykow. Ich olimpiada zaczela sie 08-08-2008.

        Liczba pechowa to 4. W budynkach nie ma pietra 4 i 14-stego, i odpowiednio w numerach rejestr. samochodow.

        Sport zajmuje b. malo miejsca w zyciu Chin i w mediach. Jedna z fundamentalnych roznic kulturowych miedzy ChRL a zachodem.


        • melord Re: Olimpiada 28.07.12, 15:14
          zeitgeist2010 napisał:

          > Sport zajmuje b. malo miejsca w zyciu Chin i w mediach. Jedna z fundamentalnych
          > roznic kulturowych miedzy ChRL a zachodem.
          >
          bardzo ciekawie opisujesz zycie w Chinach i z przyjemnoscia sie takie posty czyta
          pozwolisz jednak,ze sie przyczepie do jednego w sumie drobiazgu (j/w)

          w czasie finalu na Roland Garros w 2011 r. bylem akurat w HongKongu kiedy Chinka Li Na
          wygrala tenturniej,szal byl niesamowity
          kiedy nastepnego dnia pojechalismy na dwa dni do Shanghaju bylo podobnie.
          byla pierwsza Chinka ktora wygrala turniej wielkiego szlema
          jak dlugo trwal ten szum medialny trudno mi powiedziec,ale byl ...

          sprawy codzienne prawdopodobnie szybko wrocily na czolowki mediow,podobnie jak w kazdym innym kraju wiec mysle,ze nie wiele sie roznia od krajow zachodu...zwyciestwo zawsze i wszedzie jest powodem do dumy

          pzdr
          • zeitgeist2010 rozne podejscia do sportu 29.07.12, 05:22
            melord napisał:

            > zeitgeist2010 napisał:

            Sport zajmuje b. malo miejsca w zyciu Chin i w mediach. Jedna z fundamentalnych roznic kulturowych miedzy ChRL a zachodem.

            bardzo ciekawie opisujesz zycie w Chinach i z przyjemnoscia sie takie posty czy ta pozwolisz jednak,ze sie przyczepie do jednego w sumie drobiazgu (j/w)
            >
            > w czasie finalu na Roland Garros w 2011 r. bylem akurat w HongKongu kiedy Chink
            > a Li Na wygrala tenturniej,szal byl niesamowity kiedy nastepnego dnia pojechalismy na dwa dni do Shanghaju bylo podobnie. byla pierwsza Chinka ktora wygrala turniej wielkiego szlema jak dlugo trwal ten szum medialny trudno mi powiedziec,ale byl ...
            >
            > sprawy codzienne prawdopodobnie szybko wrocily na czolowki mediow,podobnie jak
            > w kazdym innym kraju wiec mysle,ze nie wiele sie roznia od krajow zachodu...zwy
            > ciestwo zawsze i wszedzie jest powodem do dumy


            Naturalnie sa to tylko moje impresje, ktorych nie da sie milimetrowo udowodnic. Ale na zachodzie sport i roznorakie hobby sa wszechobecna forma aktywnosci. Widzimy to w mediach i na ulicach i innych srodowiskach. Biegacze , rowerzysci, wedkarze ... W Chinach tego nie ma w tym wymiarze.

            Wczoraj spedzilem pol dnia z moim najl chinskim przyjacielem konsumujac pyszne piwo Tsingtao (poza tym unikam jakiekolwiek inne trunki made in china - do niczego - trunki i picie w Chinach to juz temat na zupelnie inny watek).

            W pewnym momencie popatrzyl na swoj komorkowy i mowi " O, mamy zloty medal w strzelectwie!." Po czym dal mi dluzszy wywod o jednostronnym i glupim podejsciu chinczykow do sportu. "liczy sie tylko zwyciestwo. jak jest srebro to juz sie nie liczy"

            Tak czy inaczej, telewizyjne wiadomosci i gazety z duma pokazuja ranking medalowy, no bo Chiny z 4 zlotymi prowadza ... zobaczymy co beda pokazywac po kilku konkurencjach lekkoatletycznych ...


        • mara571 Re: Olimpiada 28.07.12, 19:42
          O tym przesadzie z 8 pisano wiele przed, nom omen, 4 laty.
          Dzisiaj jest 28 i niestety znowu przyniósł Chińczykom szczęście: Chinka wygrała pierwszy złoty medal w Londynie. Niestety, wygrała z Bogacka o 0,7 punkta.
    • 7zahir Ciekawa jestem jak skomentujesz.... 14.08.12, 12:10
      tezę Igora o wojnie amerykańsko chińskiej o wpływy w Afryce
      w tym watku:
      forum.gazeta.pl/forum/w,50,138181883,138181883,Clintonowa_w_Afryce_.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka