Dodaj do ulubionych

Odwrót z Wysp

26.09.07, 07:26
Bardzo dobrze, ktoś musi wrócić żebyśmy mogli marzyć o podtrzymaniu wzrostu gospodarczego.
Obserwuj wątek
                  • tow.stalin Re: a wy badzice pracownikami biurowami z 1 200 z 26.09.07, 10:16
                    Gość portalu: hehehehehe napisał(a):

                    > a zarcie, mieszkanie i inne rzeczy kupicie za satysfakcje z
                    > wykonywanej pracy

                    słuchaj no naiwniaczku - 6000 pln/miesiąc robi na ciebie wrażenie no
                    nie? cholernie dużo pieniędzy. tylko spróbuj sobie kupic za to dom,
                    żarcie i inne rzeczy w GB - powodzenia. ba, z taką forsą może będzie
                    cię nawet stać na wynajęcie wspólnego pokoju z dwoma kolesiami i
                    najtańsze parówki z tesco. no po prostu raj - gorąco namawiam -
                    spierzaj stad.
                      • tow.stalin Re: a wy badzice pracownikami biurowami z 1 200 z 26.09.07, 10:54
                        Gość portalu: mikelondon napisał(a):

                        > towarzyszu bez emocji - rozumiem ze bronicie komunistycznego raju -

                        > IV RP :)

                        no tak. ciekawe skąd taki "wniosek"? jako dowody na to masz pewnie
                        tylko swoje przekonania :)

                        > Tutaj ktos kto normalnie pracuje nie zarabia 6000 pln/miesiac :)

                        jaassssneee :) każdego, który się tam wybierze poroku (co tam po
                        roku - od razu:)) stać na mieszkanie samochód i rozkręcenie własnego
                        biznesu. problem w tym, że stać ich na to, ale tylko w polsce. tam
                        stać ich jedynie na wspólny pokój :)

                        zdarzają sie wyjątki - ludzie faktycznie znający język. ale są to
                        tylko wyjątki. pamiętam wypowiiedź bieleckiego gdy pracował jeszcze
                        w eboir - mówił o polakach pracujących w citi - polecam sobie
                        przypomnieć, jest to dość pouczająca wypowiedź :)
                        • Gość: mikelondon Re: a wy badzice pracownikami biurowami z 1 200 z IP: *.phoenix-trading.co.uk 26.09.07, 16:38
                          tow stalin to typowy przedstawiciel gatunku "pan ja wiem lepiej".
                          Mozna ich tez okreslic mianem "ja ktory nie czytam albo bardzo
                          malo..."
                          Krotko mowiac - fakt sporo pracuje na zmywaku. Ale zdziwilbys sie bo
                          po roku pracy biurowej stac jest ludzi na kupno mieszkania. I co
                          zjadlo? oczywiscie przytoczysz mi wypowiedz jakiegos tak kolejnego
                          kacyka sprzed nie wiem ilu lat. Prawda jest taka ze banki chetnie
                          daja kredyty mieszkaniowe nawet na 100% wartosci mieszkania. I
                          wystarczy do tego udokumentowany rok pracy na wyspach, tudziez staly
                          udokumentowany dochod i umowa o prace na czas nieokreslony. Koniec
                          kropka. To nie jest komunistyczna IV RP czlowieku - tu jest normalny
                          kraj.
                          • mil1231 haahahah!!,mieszkania w Anglii..bauahahahahahaha!! 26.09.07, 17:42
                            Boże co za dno tam siedzi...ty wierzysz w takie bujdy???dobra pracę
                            dostaniesz TYLKO w Polsce!Tam nie masz na to żadnych szans!!chybaże
                            jestes super specjalistą i cos juz tutaj znaczysz!

                            ludzie, nie bądźcie idiotami!w Anglii zostaniecie bialymi murzynami!
                            to spoleczeństwo kastowe bez ŻADNEJ mozliwości awansu w drabinie
                            społecznej! nie wspomne o koszmarnej drożyźnie...
                            • Gość: krzysiek Re: haahahah!!,mieszkania w Anglii..bauahahahahah IP: *.chello.pl 26.09.07, 21:42
                              Moj kumpel nie mogl po studiach dostac w Polsce dobrej pracy,
                              wyjechal do uk i po roku zostal kierownikiem technicznym w firmie
                              produkujacej urzadzenia laserowe do ciecia metali.
                              Inny, podobnie, jako absolwent nie mogl dostac pracy w zawodzie,
                              wyjechal do Irlandii i zostal tam zgodnie z wyksztalceniem
                              architektem urbanista.
                              Inna kumpele z kolei, ktora w Polsce okazala sie "nieudaczniczka"
                              jak byles laskaw nazwac jej podobnych, doceniono w Birmingham gdzie
                              robi doktorat z chemii na uniwerku i jest oplacana przez firme -
                              klienta uczelni.
                              A moj kuzyn, sieciowiec, i kumpel z klasy z liceum, mieli w Polsce
                              niezle stanowiska, tzn zarabiali pewnie 4000-6000, ale wybrali
                              Irlandie i UK ze wzgledu na duze lepsze perspektywy finansowe, duzo
                              bardziej cywilizowane podejscie do pracownika i mozliwosci rozwoju
                              zawodowego.
                              Jak bedziesz zainteresowany, podam jeszcze kilka przykladow osob,
                              ktore znam OSOBISCIE, z ktorych wiekszosc sklasyfikowalbys w Polsce
                              jako nieudacznikow, a ktore osiagnely sukces za granica.
                              • Gość: Borg Re: haahahah!!,mieszkania w Anglii..bauahahahahah IP: *.globalconnect.pl 27.09.07, 11:14
                                Kolega raczy zauważyć, że znajomi to absolwenci wyższych uczelni. U takich jeśli
                                dyplom nie jest wirtualny to nabyta wiedza procentuje i przekłada się
                                bezpośrednio na karierę zawodową i zarobki.
                                Ale proszę pamiętać, że oprócz absolwentów za granicę uciekają wykwalifikowani
                                fachowcy oraz coraz częściej ludzie bez kwalifikacji zawodowych jak absolwenci
                                liceów - na nich niestety właśnie czekają fuchy w stylu rozkładanie towaru w
                                tesco. Druga sprawa, że takich ludzi jest tam coraz więcej, więc i konkurencja
                                na rynku pracy coraz większa.
                            • Gość: Specjalista Re: haahahah!!,mieszkania w Anglii..bauahahahahah IP: *.b-ras2.lmk.limerick.eircom.net 27.09.07, 12:46
                              Tak, jestem specjalistą, znam angielski, mieszkam na wyspach i zarabiam
                              konkretne pieniądze. I mam szanse na rozwój kariery, pieniądze na koncie, niezłe
                              relacje z miejscowymi, spokój, jeżeli chodzi o przyszłość... fajną Irlandkę też
                              mam :)

                              Dobra praca w Polsce? Wiesz, nie wiem skąd masz takie dane bo nie ma takiej.
                              Szukałem, długo, intensywnie i takie coś jak DOBRA PRACA W POLSCE PO PROSTU NIE
                              ISTNIEJE!!!

                              Bez wykształcenia rzeczywiście, nei znaczy się wiele, ale tak jest na całym
                              świecie. w Polsce również. Problem w tym, że w Polsce z wykształceniem też się
                              jest śmieciem. Więc sorry, ja jednak pomieszkam sobie na wyspach. Nawet pogoda
                              nie jest taka zła :)
                          • stedo Re: a wy badzice pracownikami biurowami z 1 200 z 27.09.07, 06:11
                            Gość portalu: mikelondon napisał(a):
                            Prawda jest taka ze banki chetnie
                            > daja kredyty mieszkaniowe nawet na 100% wartosci mieszkania. I
                            > wystarczy do tego udokumentowany rok pracy na wyspach, tudziez staly
                            > udokumentowany dochod i umowa o prace na czas nieokreslony. Koniec
                            > kropka. To nie jest komunistyczna IV RP czlowieku - tu jest normalny
                            > kraj.
                            To ja też dam przykład. Dziewczyna, teraz 29 lat.Studiowała na SGH, w czasie
                            studiów wyjechała do Francji na stypendium Erasmusa na rok. Tam nie tylko
                            studiowała ale też pracowała - w bankach. Nawiązała kontakty. Do Polski wróciła,
                            zrobiła dyplom SGH i zobaczywszy co tu się dzieje wróciła do Francji.Ze względu
                            że była dobra, poprzedni pracodawcy załatwili jej legalne pozwolenie na
                            pracę/rynek francuski był zamknięty dla Polaków/ najpierw w City Banku a po
                            2latach zaczęła pracować w Deutsche Banku.Po roku przeniosła się do Anglii do
                            firmy analogicznej do np.Erns&Young.Zna świetnie francuski i angielski/jest
                            aktualnie 3języczna/.Pracowała na szeregowym stanowisku - zarabiała ok.
                            3000funtów.Wspólnie z narzeczonym/podobne kwalifikacje i zarobki/kupili połowę
                            domu w Londynie, oczywiście na kredyt - ok.200tys. funtów. Rata kredytu była
                            porównywalna do czynszu jakie płacili za wynajmowane, cywilizowane
                            mieszkanie/salon, sypialnia i kuchnia/ ok.1300funtów.Stać ich było na częste
                            wyjazdy w Alpy/lubią narty/, weekendy i święta w Paryżu/wracali "na stare
                            śmieci" bo mają tam przyjaciół/Hiszpanii czy Nowym Jorku,wakacje w Egipcie,mieli
                            własny samochód, zafundowała rodzicom wakacje w Kenii i kupiła im nową Toyotę za
                            50kilka tys.zł.Gdy Londyn zaczął się robić Londonstanem, doszła do wniosku, że
                            robi się tam za ciasno, tym bardziej że nasi rodacy niestety przeciętnie nie
                            przynoszą tam chluby zachowaniem.Znalazła ofertę pracy przez internet- u
                            Reuter'a w Genewie.Pojechała na rozmowę kwalifikacyjną i jako najlepsza z
                            kilkudziesięciu kandydatów z całego świata została przyjęta - jest specjalistką
                            dla państw Europy Wsch./Reuters przygotowuje m.in serwisy
                            inf.finansowej,biznesowej dla całego świata i ona tym się zajmuje/.Dom w
                            Londynie sprzedali i jeszcze na tym zarobili ok.40tys. bo tam w ciągu roku
                            bardzo zdrożały mieszkania.Wynajęli na razie mieszkanie w Genewie/tam trudno o
                            mieszkanie na poczekaniu bo w Genewie prawie sami cudzoziemcy/.Z jednej strony
                            ma Jez.Genewskie z drugiej ukochane Alpy.W porównaniu z Londynem czuje się tam
                            jakby mieszkała w jakimś prowincjonalnym kurorcie- taka cisza i spokój, niewiele
                            ludzi, którzy nigdzie się nie spieszą.Wszystko tam jest z góry zaplanowane,
                            super zorganizowane,super czyste i działa jak w przysłowiowym szwajcarskim
                            zegarku.Ale chyba tam na dłużej korzeni nie zapuści, bo jak mówi przez tą
                            organizację jest tam nudno,nic nie zaskakuje, Szwajcarzy są nudni, bez
                            polotu.Jak widać w raju bywa nudno.Chyba za trochę wróci do Polski, do mamusi,
                            bo chce urodzić dziecko a tu mamusia pomoże wychować a i dobrą pracę z takim
                            doświadczeniem znajdzie chyba łatwo - tylko u nas te stosunki w pracy, ta
                            nieżyczliwość, zawiść - do tego będzie najtrudniej jej się przyzwyczaić znając
                            jak to jest gdzie indziej.A potem zobaczy jak sytuacja się ukształtuje.Cóż,
                            nasza wykształcona młodzież to obywatele świata i żadne mantry pisowskie im nie
                            zamącą w głowie.
                      • Gość: Tomasz Olik Krytykuja marzenia IP: *.nott.cable.ntl.com 26.09.07, 11:42
                        Najwazniejsze aby byc dobrym czlowiekiem (nie znecac sie nad dziecmi i
                        zwierzetami, segregowac odpady itp, itd). Wyzsze wyksztalcenie powinno byc
                        rownoznaczne z inteligencja i checia zrozumienia drugiego czlowieka. Prosta
                        fizyczna praca (menial job) wykonywana zagranica sluzy do osiagniecia
                        konkretnych wymarzonych celow (odlozenia pieniedzy na studia, wlasna firme, dom
                        lub mieszkanie, auto). Ciezko pracujemy czesto takze w dni wolne, i kazdy
                        dzien przybliza nas do celu , moze wiec stad ten jad w wypowiedziach
                        czesci rodakow.
                        • pos3gacz Re: Krytykuja marzenia 26.09.07, 22:40
                          Gość portalu: Tomasz Olik napisał(a):

                          > Najwazniejsze aby byc dobrym czlowiekiem (nie znecac sie nad
                          dziecmi i
                          > zwierzetami, segregowac odpady itp, itd). Wyzsze wyksztalcenie
                          powinno byc
                          > rownoznaczne z inteligencja i checia zrozumienia drugiego
                          czlowieka. Prosta
                          > fizyczna praca (menial job) wykonywana zagranica sluzy do
                          osiagniecia
                          > konkretnych wymarzonych celow (odlozenia pieniedzy na studia,
                          wlasna firme, dom
                          > lub mieszkanie, auto). Ciezko pracujemy czesto takze w dni
                          wolne, i kazdy
                          > dzien przybliza nas do celu , moze wiec stad ten jad w
                          wypowiedziach
                          > czesci rodakow.
                          xxxxxxxxxxxxxx
                          Właśnie,pracujecie ciężko nawet w dni wolne-=-to na obczyźnie i nie
                          wstydzicie się tego.A w Polsce w dni wolne [oby ich było 7 w
                          tygodniu]to modlą się do obrazów i figur o mannę z nieba i kler
                          doszedł do takiej wprawy,że nawet barany wydoi.I jak ma być dobrze,
                          kiedy chce się obijać i do tego posiadać pękaty portfel.
                          Lenistwo jest gorsze od opilstwa.
                      • Gość: Michal Re: a wy badzice pracownikami biurowami z 1 200 z IP: *.centertel.pl 26.09.07, 23:46
                        Przepraszam. Mam 32 lata, żona, dwójka dzieci (trzecie w drodze), wygodne
                        mieszkam i jeździć też mam czym :). Pracuję jak najbardziej normalnie (max 8
                        godzin dziennie) i legalnie (odprowadzam podatek i zus). Na rękę mam min. 6000 i
                        nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Trzeba tylko chcieć i myśleć a nie kwękać i
                        patrzeć czy inni przypadkiem nie maja lepiej ode mnie.
                    • wilma.flintstone Re: a wy badzice pracownikami biurowami z 1 200 z 26.09.07, 11:15
                      tow.stalin napisała:

                      > słuchaj no naiwniaczku - 6000 pln/miesiąc robi na ciebie wrażenie
                      no nie?

                      Jak na kim. Na mnie - nie bardzo. Gdybys powiedzial 60.000., to
                      wtedy byloby sie czym chwalic.

                      tylko spróbuj sobie kupic za to dom,
                      > żarcie i inne rzeczy w GB - powodzenia.

                      A w Polsce da sie kupic dom z pensji 6 tys. zl? Chyba zartujesz. Za
                      6 tys. to w Waarszawie mozna normalnie zyc, kupic sobie jakis lepszy
                      ciuch, isc do knajpy w weekend, miec na taxowke...ale dom????
                      • tow.stalin Re: a wy badzice pracownikami biurowami z 1 200 z 26.09.07, 11:19
                        wilma.flintstone napisała:

                        > tow.stalin napisała:
                        >
                        > > słuchaj no naiwniaczku - 6000 pln/miesiąc robi na ciebie
                        wrażenie
                        > no nie?
                        >
                        > Jak na kim. Na mnie - nie bardzo. Gdybys powiedzial 60.000., to
                        > wtedy byloby sie czym chwalic.
                        >
                        > tylko spróbuj sobie kupic za to dom,
                        > > żarcie i inne rzeczy w GB - powodzenia.
                        >
                        > A w Polsce da sie kupic dom z pensji 6 tys. zl? Chyba zartujesz.
                        Za
                        > 6 tys. to w Waarszawie mozna normalnie zyc, kupic sobie jakis
                        lepszy
                        > ciuch, isc do knajpy w weekend, miec na taxowke...ale dom????
                        >

                        oczywiście, że się da. trzeba wziąc kredyt i nie wydawać tyle na
                        ciuchy i knajpy :)
                          • wilma.flintstone Re: W W-ie za 6000 netto nei masz szans na dom .. 26.09.07, 12:47

                            A jeszcze do tego trzeba zyc z czegos. Tez mieszkam za granica i
                            bedac w Polsce w wakacje doznalam ciezkiego szoku, bo koszty
                            utrzymania w stolicy sa niewiele mniejsze niz na Zachodzie
                            (zakupy "jedzeniowe" w Auchan na pare dni dla 3 osob - 300 zl). I to
                            jest wlasnie dwod choroby naszego kraju - 6 tys. zl to powinna byc
                            pensja plasujaca sie w strefach niskich zarobkow, a nie kupa szmalu,
                            ktora sie chce zaimponowac ludziom na forum. Ale do wyborcow PiS-u
                            zadne takie argumenty nie docieraja.
                        • Gość: mikelondon Re: a wy badzice pracownikami biurowami z 1 200 z IP: *.phoenix-trading.co.uk 26.09.07, 16:45
                          tow stalin ma gotowa odpowiedz w kazdej sytuacji - nie wydawac
                          pieniedzy na jedzenie.
                          nie wydawac na ubranie.
                          tylko kto przyjmie takiego niedozywionego smierddziela (bo i po co
                          mydlo) do lepszej pracy? niestety odpowiedni wyglad to takze
                          inwestycja. Ale czerwoni z pisu tego nie rozumieja - wszak ich idole
                          wygladem nie oszalamiaja. O intelekcie nie wspominam. Czegoz wszak
                          oczekiwac od kaczek - pokazali co potrafia w Brukseli.. heheh
                          niepisana umowa lol to dopiero trzeba byc debilem zeby takie bzdety
                          opowiadac
                    • atur22 Re: a wy badzice pracownikami biurowami z 1 200 z 26.09.07, 15:08
                      Polacy tylko o pieniadzach i o pienadzach... Moze Polska ma i swoje plusy ale...
                      chamstwo, zawisc i zycie na pokaz to w polsce normalka a tytaj margines, dotego
                      mozliwosc poznania wspanialych ludzi, swiata itp. Jak ktos zaradny to da sobie
                      rade i juz nie wroci bo niby to czego??? Katolickiego syfu? A jezeli o
                      pieniadze? To nawet za najnizsz stawke mozna zarobic ten 1000£ na miesiac + zona
                      tez... A po 3 latach pobytu kupilem mieskanko na mortgage male za 120.000£,
                      samochod itp potrzebne do zycia pierdoly...+ wakacje gdze popadni aby zdala od
                      Polski... kto ma glowe ten sie tu urzadzi a kto nie to nie.
                      Pozdrawiam wszystkich emigrantow i namawiam do pracy i nauki!!! W UK to ma
                      przyszlosc a w PRL??? sprawa dyskusyjna, ale patrzac po ilosci magistrow KP w
                      UK???;-)
                      Artur Edinburgh
                    • robert.zimnicki Re: a wy badzice pracownikami biurowami z 1 200 z 26.09.07, 15:23
                      tow.stalin napisała:


                      > słuchaj no naiwniaczku - 6000 pln/miesiąc robi na ciebie wrażenie no
                      > nie? cholernie dużo pieniędzy. tylko spróbuj sobie kupic za to dom,
                      > żarcie i inne rzeczy w GB - powodzenia. ba, z taką forsą może będzie
                      > cię nawet stać na wynajęcie wspólnego pokoju z dwoma kolesiami i
                      > najtańsze parówki z tesco. no po prostu raj - gorąco namawiam -
                      > spierzaj stad.
                      >
                      \\


                      Fajne rzeczy Pan opowiadasz. To tak na powaznie???????

                      Akurat bylem 5 miesiecy w niemczech i zarabialem 2000 Eu/miech.
                      W ubieglym roku bylem tam 6 miesiecy i mialem pensje 2800 Eu/miech.

                      Wiec twierdze, ze Panu wyprano mozg. Za duzo Pan oglada telewizji i slucha
                      kurdupli, pijanych nie-magistrow i innych debili.
                  • Gość: divak2 Re: a wy badzice pracownikami biurowami z 1 200 z IP: 213.172.177.* 26.09.07, 15:24
                    w tym sęk że za 1200 to już tylko budżetówka pracuje. Specjaliści są w stanie
                    zarobić kilkakrotnie więcej. Ale do wyjazdów pcha brak normalności, brak
                    sensownej organizacji. fakt że normalne czynności np. urzędowe są sprowadzone do
                    jakiegoś absurdalnego poziomu. Żeby wrócić do pracy po wycięciu wyrostka
                    robaczkowego (nieobecność w pracy dłuższa niż miesiąc) to po wyjściu ze szpitala
                    trzeba iść do trzech(!!!) lekarzy. Żeby zarejestrować auto (Wrocław) mój kolega
                    (niejeden) musiał brać dzień wolny w pracy. Żeby być w zgodzie z regulaminem
                    nauczyciel przed wywiadówką musi zużyć ryzę papieru do drukarki drukując dla
                    rodziców informacje podane na stronie internetowej "bo oni muszą podpisać", itd.
                    Chodzi o absurdy, które uniemożliwiają ludziom sprawne funkcjonowanie i
                    zarabianie kasy.
                • Gość: mikelondon Re: Sprzątajcie dalej w UK, kupcie sobie LCD TV, IP: *.phoenix-trading.co.uk 26.09.07, 10:27
                  Gość portalu: roger45 napisał(a):

                  > Zadzwoncie choc raz w roku do Matki i Ojca, spytajcie o los
                  rodzenstwa.
                  > Polki, szanujcie sie i nie idzcie z byle angolem, co ma pokoj i
                  autko.
                  > Awansujcie w drabinie Tesco.
                  > Pozdrawiam
                  > roger

                  co roger - nie wyszlo w Anglii? przelozony za duzo wymagal od
                  matloka ktory nawet po angielsku nie potrafil powiedziec "dzien
                  dobry"? Twoje podsumowania maja tyle wspolnego z rzeczywistoscia co
                  rydzol z kosciolem. Widze ze wiesz jak to jest w tesco :) coz
                  powodzenia w pciowie dolnym - idz budowac IV RP. Jak zlozysz 10
                  donosow to wladza da ci LCD za darmo. Jak podpieprzysz kogos
                  istotnego to kto wie - moze bedziesz mial szanse na samochod.
                  Zamieszkasz w hotelu robotniczym... Kariera taka ze po prostu
                  pozazdroscic....
            • wrojoz Re: to jakieś kłamstwo marnego dziennikarzyny 26.09.07, 10:10
              Gość portalu: mops napisał(a):

              > lista moich znajomych oraz ich znajomych, którzy są na wyspach lub
              się na nie
              > wybierają cały czas rośnie. nie słyszałem o nikim kto wraca..
              > pisanie takich bzdur ma taki sens jak pisanie o dobrowolnym
              zrzekaniu się dobrz
              > e
              > płatnych etatów przez prezesów banków na rzecz pracy w
              warszawskich autobusach.
              > ...
      • Gość: Yrr Re: PiSowska propaganda? to jest artykul ? IP: *.leon.com.pl 26.09.07, 08:00

        To, że ludzie wyjeżdżają z UK (niewielka liczba w skali wszystkich tam przebywających Polaków), nie znaczy jeszcze, że wracają to Polski. Oni po prostu zmieniają rynki pracy. Ci którzy nie znaleźli w UK tego co szukali, lub po prostu im się znudziło przenoszą się do innego kraju. Z kilkudziesiąciu osób, które znam na wyspach nikt nie myśli o powrocie, ale kilka osób przenosi się do innych krajów UE.

        Przed kolejnym artykułem proszę lepiej zapoznać się z tematem.
      • kiczkis "Nam myslec nie kazano" !!! 26.09.07, 08:54
        PiSowska propaganda?
        Autor: Gość: koza IP: *.imgw.pl 26.09.07, 07:32

        chamstwo, obłuda i bezczelność zaiste mają podłoże w tym kraju...
        -----------------------------------------

        Pomijajac juz zasady pisowni( - zdanié ZAWSZE rozpoczyna sie WIELKA
        LITERA), skladnie i budowe zdania..
        Pomijajac calkowity brak sensu w tym "zdaniu"'(najwazniejsza jest
        zbitka pojeciowa: - "chamstwo, obłuda i bezczelność" i "ten kraj", -
        ale co w tym wszystkim robi "podloze"?? - Moze o "podkladanie"
        chodzi?? - A moze chodzi o "pod loze"???), - atak histerycznego
        smiechu wywoluje tytul tego postu: - "PiSowska propaganda" !!!

        Sic! - "Gazieta Wybiorcza" do spolki z brytyjskimi służbami
        imigracyjnymi, - z brytyjskim ministerstwem spraw wewnętrznych - jak
        tez dane GUS (no ten to "typowa" instytucja stworzona do propagandy
        PiSowskiej..), agencje posrednictwa pracy typu "Jobland" czy
        naukowcy pracujacy na uniwersytetach w Wielkiej Brytanii(vide -
        p.Michał Garapich z Uniwersytetu w Surrey..) - wszyscy oni wymyslili
        propagandowe bzdury, gdyz sa na uslugach i(zapewne) CZESCIA PiS-u -
        stad tez UPRAWIAWIAJA PiSowska PROPAGANDE!!! :))))

        - Paranoja u tych odmozdzonych doszczetnie i dokumentnie
        uzytecznych idiotow i "funkcjonalnych analfabetow", siega
        niewatpliwie swoich szczytow.. - Swoistego pulapu mozliwosci glupoty
        i wrecz GROTESKI! :)))

        Co jeszcze te bezmozgowe "kozy" zdolaja wymyslec?? - Jaka
        piramidalna glupota i bzdura potrafia czlowieka zaskoczyc?? :))
        • mariuszdd Re: "Nam myslec nie kazano" !!! 26.09.07, 09:03
          kiczkis napisał:

          > PiSowska propaganda?
          > Autor: Gość: koza IP: *.imgw.pl 26.09.07, 07:32
          >
          > chamstwo, obłuda i bezczelność zaiste mają podłoże w tym kraju...
          > -----------------------------------------
          >
          > Pomijajac juz zasady pisowni( - zdanié ZAWSZE rozpoczyna sie WIELKA
          > LITERA), skladnie i budowe zdania..
          > Pomijajac calkowity brak sensu w tym "zdaniu"'(najwazniejsza jest
          > zbitka pojeciowa: - "chamstwo, obłuda i bezczelność" i "ten kraj", -
          > ale co w tym wszystkim robi "podloze"?? - Moze o "podkladanie"
          > chodzi?? - A moze chodzi o "pod loze"???), - atak histerycznego
          > smiechu wywoluje tytul tego postu: - "PiSowska propaganda" !!!
          >
          > Sic! - "Gazieta Wybiorcza" do spolki z brytyjskimi służbami
          >
          A i tak potem Babcie Moherowe powiedzą im, jak właściwie mają głosować
        • Gość: tyo to net a nie dyktando z polskiego IP: *.bethere.co.uk 26.09.07, 10:14
          tutaj jest bardziej nieformalnie ... jesli ci przeszkadza, to sugeruje czytanie
          Sienkiewicza i wyrzucenie komputera ...
          a poza tym z twojego tekstu widac, ze zrozumiales komentowana wypowiedz, czyli
          wypowiedz prawidlowo przekazala tresc ... czytajac ciebie, az chce sie
          powiedziec: "Boze bron mnie przez fanatykami formy, bo przez takich pola sie
          czerwienia ... " i to niekoniecznie makami na wiosne ...
          a co do statystyk - trudno im wierzyc jesli opieraja sie na "prawie pewnej"
          informacji od "prawie pewnego" brytyjskiego urzednika imigracyjnego i na
          badaniach jakiegos naukowca, ktorego nie znam... okreslenie pracownik naukowy
          nie czyni z niego autorytetu ---
          --------------
          "Pomijajac juz zasady pisowni( - zdanié ZAWSZE rozpoczyna sie WIELKA
          LITERA), skladnie i budowe zdania..... itp"
          • kiczkis Re: to net a nie dyktando z polskiego 26.09.07, 13:01
            Gość portalu: tyo napisał(a):

            > tutaj jest bardziej nieformalnie ... jesli ci przeszkadza, to
            sugeruje czytanie
            > Sienkiewicza i wyrzucenie komputera ...
            > a poza tym z twojego tekstu widac, ze zrozumiales komentowana
            wypowiedz, czyli
            > wypowiedz prawidlowo przekazala tresc ... czytajac ciebie, az chce
            sie
            > powiedziec: "Boze bron mnie przez fanatykami formy, bo przez
            takich pola sie
            > czerwienia ... " i to niekoniecznie makami na wiosne ...
            > a co do statystyk - trudno im wierzyc jesli opieraja sie
            na "prawie pewnej"
            > informacji od "prawie pewnego" brytyjskiego urzednika
            imigracyjnego i na
            > badaniach jakiegos naukowca, ktorego nie znam... okreslenie
            pracownik naukowy
            > nie czyni z niego autorytetu ---
            > --------------
            > "Pomijajac juz zasady pisowni( - zdanié ZAWSZE rozpoczyna sie
            WIELKA
            > LITERA), skladnie i budowe zdania..... itp"
            =================================================

            - Nawet jesli nie bedziesz w prawdziwym salonie, a tylko w wiejskiej
            chacie lub w wielkoblokowym M-2, nie uprawnia cie to do tego, bys
            sral na srodku pokoju - niedouczony i prostacki przedstawicielu
            schamialego doszczetnie plebsu..

            - Ba! - O czym jak widac nie wiesz, nawet w szalecie miejskim czy
            tez dworcowym POWNIENIENES przestrzegac konkretnych REGUL i ZASAD -
            nie mowiac o jezyku ojczystym..
            - Nie przestrzegasz? - Nie dziwie sie.. - "to net a nie dyktando z
            polskiego"(w jezyku polskim KAZDE zdanie rozpoczyna sie WIELKA
            LITERA)
            - "To kibel a nie salon.. srac moge na srodku"???

            Jako prostak i NIE NAUCZONY postaw kultury - bez elementarnej
            kindesztuby, bedziesz w swoim mieszkaniu(raczej swoich rodzicow -
            sadzac z poziomu "myslenia") szczał do zlewu czy w doniczke - "bo to
            nie jest konkurs poprawnego zachowania sie", ale bedac "w gosciach"
            juz tego nie zrobisz - choc nie potrafisz uzasadnic "dlaczego"..

            - ZASADY..NORMY.. czy REGULY - szczegolnie w kulturze, etyce,
            moralnosci - etc. obowiazuja ZAWSZE i WSZEDZIE.. niezaleznie od
            miejsca w ktorym aktualnie sie znajdujesz..
            Zas braki wiedzy i niedostatki w WYKSZTALCENIU(umiejetnosc
            ODPOWIEDNIEGO zachowania sie przy stole podczas jedzenia, to
            TEZ "proces KSZTALCENIOWY"), zawsze bedzie
            nazywane "prostactwem"(od -
            "prosty", "nieskomplikowany", "prymitywny", "zsymplifikowany"..)
            i "kultura plebsu"..

            - I zadne wrzaski chamiejacego w zastraszajacym tempie
            spoleczenstwa - zlozonego w coraz bardziej znacznej mierze z takich
            jak ten "tyo" - tego nie zmienia!

            kiczkis
              • kiczkis Re: no kiczkis - twoja wypowiedź stawia cię w pie 27.09.07, 00:19
                Gość portalu: tyo napisał(a):

                > tych "dobrze wychowanych, wykształconych i grzecznych" ...
                niewątpliwie :)
                -------------------------------

                Mowie synu jezykiem zrozumialym dla ciebie - inaczej mowiac
                posluguje sie jezykiem ADEKWANTNYM do osoby i sytuacji.. - Wyobraz
                sobie(tez arcytrudne..) stado swin taplajacych sie w blocie i
                podchodzi do tego stadka ubloconych swinek "tyo"(czyli ty).. -
                klania sie grzecznie.. i mowi: - "Prosze swin.. prosze wychodzic z
                tego blota i prosze skierowac sie do chlewa".. - "Niech swinie beda
                tak uprzejme i natychmiast opuszcza to bajoro.. - w chlewiku czeka
                korytko pelne zarcia dla szanownych swin"..

                I wyobrazmy sobie(to co arcytrudne..) stado swin taplajacych sie w
                blocie i podchodzacego do tego stadka ubloconych swinek "tyo"(czyli
                ciebie) z kijem w dloni - i tym kijem "tlumaczacego" swiniom czego
                od nich chce i co maja robic(swinie oczywiscie..).

                - Ktory sposob bedzie skuteczny - "prosze szanownego tyo"????
                - By
                nie meczyc resztek szarych komorek "tyo", odrazu podpowiem iz DRUGI
                sposob.. z kijem.. - A dlaczego?? - Ano dlatego.. ze byl ADEKWANTNY
                do sytuacji i do "mozliwosci percepcyjnych" swin!

                Podobnie jest i u mnie i ze mna.. - Na szacunek i kulturalne
                traktowanie trzeba sobie zasluzyc, lub UDOWODNIC iz WARTO zastosowac
                I-szy a nie II-gi sposob postepowania.. Nie od dzis wiadomo iz
                holota i plebs, najlepiej rozumie jezyk "kija" gdyz jest to jej
                naturalny "jezyk"..
                Tak wiec u "kiczkisa" nie ma i nie bedzie tego, iz beda go kopali
                bezkarnie a on("kiczkis") bedzie grzecznie sie klanial i dziekowal..

                - Bo tez "kiczkis" ZAWSZE daje posmakowac wlasnego
                lekarstwa "cwanym" "tyo"-m.

                Wiem ze te moje wywody "psu na bude" sie zdadza, ale tu nie o takich
                jak "tyo" chodzi, tylko o innych czytajacych - na nieco innym
                szczeblu rozwoju - potrafiacych samodzielnie myslec i rozumiec
                wiecej niz 50 slow tekstu naraz..

                (I jeszcze jedno.. - W jezyku polskim ZAWSZE zdanie rozpoczyna sie
                WIELKA LITERA - nie tylko podczas dyktanda lub Olimpiady z jezyka
                polskiego..)
              • kiczkis Re: masz zaburzenia obsesyjno-kompulsywne? 27.09.07, 00:39
                Gość portalu: Grzesiek napisał(a): masz zaburzenia obsesyjno-
                kompulsywne?

                > czy po prostu nie masz co robic?q
                --------------------------------------------

                W czym niby mnialyby sie przejawiac owe "zaburzenia obsesyjno-
                kompulsywne" - matoleczku??

                I znowu niedouczonej holocie trzeba tlumaczyc iz w jezyku polskim,
                KAZDE zdanie ZAWSZE rozpoczyna sie WIELKA LITERA - nic wiec dziwnego
                iz "komentarze" ich sa ZAWSZE na tym samym poziomie i sprowadzaja
                sie ZAWSZE do jednego: - "ty "kiczkis" musisz byc(jestes..).. - tu
                wstawic cos negatywnego np. cos z choroby umyslowej.. kultury..
                problemow psychicznych.. poziomu umyslowego.. etc,,itd.. - Wiadomo
                tylko iz u "kiczkisa" MUSI byc "cos nie tak" i do tego sprowadza sie
                kazdy "komentarz" cwiercmozgowcow..
                Czym prostszy taki i glupszy, tym bardziej przewidywalny..
                monotonny i jednostronny.. - Czy to
                bedzie "Grzesiek".. "tyo".. "Kaczo i Boso".. "dix" - czy ktokolwiek
                inny z ich "poziomow" i klasy..
          • kiczkis Re: "Nam myslec nie kazano" ? 26.09.07, 17:48
            Gość portalu: Kaczo i Boso napisał(a):

            > "Kiczkis"... Uspokoj sie juz, prosze, PiSuarczyku bo wyglada na
            to,
            > iz ci zolc oczy zalewa!
            >
            > P.S. Liczby to sa tylko liczby i mozna je roznie interpretowac.
            > Odnosne sluzby w U.K. wiedza, np. ze piec tysiecy Polakow
            wyjechalo
            > ale zwykle tez nie wiedza (bo nie musza i nie maja takiego
            obowiazku
            > by pytac...) dokad wyjechalo - do Polski, czy np. na Magadaskar...
            =================================

            Jest wsrod was.. odmozdzonych matolkow chociaz jeden wyzej poziomu
            funkcjonalnego analfabety, potrafiacy zrozumiec wiecej niz 50 slow
            pisanego tekstu??
            - To czego polglowek nie zrozumie, skomentuje tak jak ten "dix"(
            IP: 195.217.52.*): - "@Kiczkis - wez tabletke, juz pora n/t"
            (uzasadnienie?? - zarzuty?? - nieee.. PUSTO! - pusto jak i ten łeb
            połgłowka..).
            A przeciez jasno z tekstu wynikalo i bylo dziecinnie proste do
            zrozumienia iz "kiczkis" nie byl "zalewany" przez jakas "zolc"..
            tylko "kiczkis" jawnie NABIJAL SIE i NAIGRYWAL z SUGEROWANIA iz
            brytyjskie służby imigracyjne wraz z brytyjskim ministerstwem spraw
            wewnętrznych - do spolki z GUS-em i ANGIELSKIM uniwersytetem w
            Surrey, sa AGENDAMI PiS-u i razem z... Gazieta Wybiorcza
            SFABRYKOWALY "klamliwy" i "PROPAGANDOWY" material dla potrzeb PiS-u,
            a tą ze "PROPAGANDE" realizuje dla PiS-u.. Gazieta Michnika!!

            - Odmozdzone polglowki, czytac czytaja.. rozumiec nic nie rozumieja
            z tego co czytaja - jak to funkcjomalni analfabeci - i dalej jak
            katarynki swoje: - "kiczkis" wez tabletki.. "kiczkis" tys Pisuarczyk
            i cie zolc zalewa".. - "kiczkis".. - liczby to liczby a ministerstwo
            nie wie itd... "
            - Ale CO TO MNIE OBCHODZI??? - Pytam odmozdzone ameby czy brytyjskie
            ministerstwa i uniwesytety brytyjskie to propagandowe tuby PiSu czy
            nie????????

            - Za trudne pytanie?? - "dix" wyjasni: - "wez tabletki"..

            - Jeszcze za trudne?? - zmow "Zdrowas Maria" i wypij szklanke wody -
            gdyz pomoc juz wam nic nie pomoze.. Cwierc mozgu jednak nie
            wystarczy by wzniesc sie ponad "kiczkis wez tabletki"...
            • stedo Re: "Nam myslec nie kazano" ? 27.09.07, 07:51
              No to macie drodzy forumowicze przykład tzw. wyższej kultury i mentalności
              klasycznego przedstawiciela tej naszej najbardziej prawej prawicy, z samego
              brzegu bo z jupiar/ teraz w spółce z PRp i LPR/, to niejaki Stasio M. we własnej
              osobie/już cię kochanieńki "kiczkis" jakiś czas temu rozszyfrowałam - nadal
              będziesz tak bezpardonowy w obrażaniu ludzi, gdy już wiadomo who are you?/. Co
              za wyższość intelektualna/jak zwykle z resztą/,elegancja w wypowiedzi,
              błyskotliwość stylu,nieomylność w głoszonych prawdach aksjologicznych.Tylko
              klękać, słuchać ze czcią i podziwiać następnego Mesjasza.Rzygać mi się chce jak
              cię gdzieś przypadkowo przeczytam albo usłyszę,ot co.Zegnam z politowaniem.
        • Gość: mikelondon Re: Wyjechały miliony, wraca 40tys rocznie IP: *.phoenix-trading.co.uk 26.09.07, 10:53
          moga wracac ci ktorzy wyjechali najpozniej i zalapali sie na
          najgorsza prace - sprzatanie, zmywak itp. W takiej pracy ktos lepiej
          wyksztalcony dlugo nie wytrzyma. Dziwne jest tylko jedno - wracaja
          polacy tak? to dlaczego jest coraz wiecej polskich firm? dlaczego sa
          otwierane polskie sklepy? dlaczego na glownych ulicach Londynu
          ciagle slychac polski? dlaczego w trakcie ostatniego pub crawl
          moglismy zamawiac w pubach uzywajac polskiego? dlaczgo.... takich
          pytan moge zadac jeszcze wiecej. Redaktorzyna ma pojecie o tym o
          czym pisal jak wol o astronomii. Tyle.
          I jeszcze jedno - jak scisle sa dane z Home Office i DWP niech
          swiadczy to ze wedlug nich na wyspach jeszcze niedawno bylo 40 tys
          POlakow. hehehe. To bylo wtedy kiedy wszystkie inne zrodla szacowaly
          liczbe na przynajmniej 200 tys. Oni znaja liczbe pracownikow ktorzy
          sie zarejestrowali. A takich jak sadze jest ciagle niewielu. Ja bym
          zaryzykowal stwierdzenie ze jest nas 300 000 tylko w SE Anglii.
          Jesli dodamy pozostale czesci GB to bedzie tego duuuzo wiecej.
          Polacy sa praktycznie wszedzie - niedawno czytalem ze maja problem
          np w hrabstwie Cambridgeshire - bo jest tam baaardzo duzo emigrantow
          z Polski...
      • tow.stalin koza, a właściwie to baran :) 26.09.07, 10:02

        żyjesz w świecie wirtualnym. na twoje nieszczęście polska gospodarka
        rośnie, lepper i giertych zostali wyciulani, a przestępczość spada.
        straszne. polska powinna być przecież taka jak to opisujesz. mam
        prośbę - o ile jeszcze nie jesteś na zachodzie to spieprzaj stad jak
        najszybciej - powołaj się na swoje ewentualne niemieckie lub
        żydowskie korzenie. jesli nie masz tych korzeni, to je sobie wymyśl
        i dodaj do tego historyjkie o polskim chamstwie i o tym jak to
        jesteś dyskryminowany za pochodzenie i poglądy. azyl polityczny masz
        zapewniony. nam też ulży :)
        • Gość: mikelondon Re: koza, a właściwie to baran :) IP: *.phoenix-trading.co.uk 26.09.07, 10:37
          tow.stalin napisała:

          >
          > żyjesz w świecie wirtualnym. na twoje nieszczęście polska
          gospodarka
          > rośnie, lepper i giertych zostali wyciulani, a przestępczość
          spada.
          > straszne. polska powinna być przecież taka jak to opisujesz. mam
          > prośbę - o ile jeszcze nie jesteś na zachodzie to spieprzaj stad
          jak
          > najszybciej - powołaj się na swoje ewentualne niemieckie lub
          > żydowskie korzenie. jesli nie masz tych korzeni, to je sobie
          wymyśl
          > i dodaj do tego historyjkie o polskim chamstwie i o tym jak to
          > jesteś dyskryminowany za pochodzenie i poglądy. azyl polityczny
          masz
          > zapewniony. nam też ulży :)


          hehehe - powyzsza wypowiedz to wlasnie typowy przyklad polskiego
          chamstwa i ogolnej otwartosci na innych (pije do niemieckich i
          zydowskich korzeni). Co do Zydow i Niemcow - pamietaj synku ze zanim
          zaczniesz najezdzac na jakies grupy narodowosciowe to najpierw
          poczytaj czego dokonali. Moze byc szokiem dla Ciebie, o prostaczku,
          fakt taki ze nasz system prawny opiera sie w sporej czesci na
          rozwiazaniach francuskich i ... niemieckich wlasnie. Polska armia
          uzywa sprzetu z ... Niemiec wlasnie (czolgi Leopard 2A4). Wiara
          ktora tak nachalnie wpycha nam pis do spolki z torunskim rydzem to
          nic innego jak wyznania sekty powstalej w ramach judaizmu (wszak
          start testament to i dla chrzescijan swieta ksiega).
          Tak wiec zanim zaczniesz pluc jadem - poczytaj. Nie bedziesz (tak
          bardzo) ryzykowal ze sie osmieszysz...
          • tow.stalin Re: koza, a właściwie to baran :) 26.09.07, 11:11
            Gość portalu: mikelondon napisał(a):

            >
            > hehehe - powyzsza wypowiedz to wlasnie typowy przyklad polskiego
            > chamstwa i ogolnej otwartosci na innych (pije do niemieckich i
            > zydowskich korzeni).

            jest takie słowo - sarkazm. ale nie dziwię ci się, że nie kumasz.
            pełnisz rolę takiego pożytecznego idioty - nie rozumie co pisze, ale
            głośno krzyczy o polskim antysemityźmie i Bóg wie czym tam jeszcze.
            może jak dorośniesz zostaniesz dziennikarzyną Deutschland FT? albo
            choćby Haarec :)

            Polska armia
            > uzywa sprzetu z ... Niemiec wlasnie (czolgi Leopard 2A4).

            no i co z tego? co tym chciałeś udowodnić? ja się cieszę, że polska
            armia używa tych czołgów, bo są nieco mniej zawodne od polskich
            konstrukcji (szczególnie w kontekście elektroniki - polacy korzystą
            w tym względzie z francuskiego sprzętu marki sagem - wg. ciebie
            jestem również pewnie frankofobem). wcale mi to nie przeszkadza -
            prędzej tobie to będzie przeszkadać, bo nie będę pasował to
            wybetonowanego w twoim umyśle obrazu polaka-antysemity. a w ramach
            dokształcania: znasz takie przysłowie, że jak niemiec dał ci jedną
            markę, to dwie już ci dawnoo ukradł? pewnie nie. bo widzisz - czołgi
            dali za darmo, ale cały serwis jest w niemczech. przypuszczam, że
            wymiana filtra powietrza w silniku leoparda (lub porównywalna
            naprawa) kosztuje całkiem niezłą sumkę :)

            Wiara
            > ktora tak nachalnie wpycha nam pis do spolki z torunskim rydzem to
            > nic innego jak wyznania sekty powstalej w ramach judaizmu (wszak
            > start testament to i dla chrzescijan swieta ksiega).

            brawo. zgadzam się z tobą. w końcu Jezus czy Maria byli żydami. i co
            z tego? masz zaprzestać samodzielenego myślenia i w ramach
            urwaniłowki wszystkich żydów uznawać za dobrych i sprawiedliwych?
            proszę bardzo, twoja sprawa, ale broń mnie żydowski Jezu, żebym ja
            postępował równie bezmyślnie :)
            • Gość: mikelondon Re: koza, a właściwie to baran :) IP: *.phoenix-trading.co.uk 26.09.07, 16:57
              sarkazmu w twojej wypowiedzi nie stwierdzilem. za to typowego dla
              pisiorkow jadu i nienawisci (czy w odniesieniu do niemcow, czy
              zydow) az nadto. Twierdzisz ze nie jestes do nich uprzedzony -
              przeczytaj prosze raz jeszcze twoja wlasna wypowiedz. Dawno
              przekroczyla granice sarkazmu. Widzisz - tak to juz jest ze
              prostaczki o mozgach zasmieconych wykladami rydzyka i wystapieniami
              kaczynskich nie potrafia poprzestac na sarkazmie - plynnie i szybko
              przechodza w zianie nienawiscia. Granica jest wszakze plynna i nie
              wszyscy sa w stanie ja wychwycic.
              Co do kariery - mozliwe ze zostane dziennikazem - nie wiem. Czy
              bedzie to FT - tego doprawdy nie jestem w stanie powiedziec. Ale
              wiem ze jesli tak sie stanie to stowki pokroju jasnienampanujacych
              beda mialy przechalpane. Pewnie skoncze tak jak niezalezni
              dziennikaze koncza w Moskwie - ale coz. Ryzyko zawodowe tych ktorzy
              chca pisac prawde o dyktatorach.
              Co do sprzetu Made in France - akurat tutaj sie zgadzam. Ladnie
              wyglada tylko w folderach reklamowych.
              Co do kosztow eksploatacji - utrzymanie dywizji drabiniastych wozow
              bojowych bedzie tansze - moze wiec powinnismy sie przesiasc na tenze
              srodek transportu? bo taniej... Tak to juz jest - chcesz miec dobra
              rzecz - musisz zaplacic wiecej. Ostatecznie wychodzi i tak lepiej bo
              mniej naszych zginie.
              Co do Zydow - powiem Ci tyle - wiele moglibysmy sie od nich nauczyc.
              Od tego jak byc przedsiebiorczym, poprzez jak budowac poparcie dla
              swojej sprawy po to jak podchodzic do kwestii zwiazanych z
              obronnoscia. Nie twierdze ze wszyscy sa dobrzy - w kazdej nacji
              znajdziesz jednostki lepsze i gorsze. A mojej wypowiedzi na temat
              religii i tak nie zrozumiales wiec... nie bede sie juz wysilal zeby
              cos ci wyjasnic. Taplasz sie w zbyt plytkim brodziku intelektualnym
              zeby pojac pewne aluzje...
          • Gość: mikelondon Re: tow.stalin = mentalnosc homo-sovieticus zyje! IP: *.phoenix-trading.co.uk 26.09.07, 17:03
            niestety masz racje. A dzieje sie tak dlatego ze tacy homo
            sovieticus dorwali sie do wladzy i robia wszystko zeby Polska byla
            jak Rosja Radziecka - izolowana i pogardzana. I musze przyznac ze w
            tej materii odniesli wielkie sukcesy. Jedyne zreszta w tej kadencji.
            Szkoda tylko ze moga kiedys wkurzyc UE i wtedy wszyscy bedziemy
            mieli problemy.
            Tak to jest kiedy ktos z problemami psychicznymi (mania
            przesladowcza itp) lapie za ster rzadow. Potem niestety narod
            zaczyna sobie zadawac pytania dlaczego pozwolil na to. Mam nadzieje
            ze Polacy juz zrozumieli... Jesli nie to bedziemy mieli czystek ciag
            dalszy, klamstw dla ciemnego ludu kontynuacje i postepujaca ezolacje
            Polski na arenie miedzynarodowej. Potem zabiora nam Euro 2012,
            Powiedza ze euro to nie dla nas. A na koniec uslyszymy ze w zasadzie
            to z takimi pogladami nie mamy czego szukac w Europie. Zebysmy
            szukali sojusznikow na wschodzie. A wschod powie ze sorki -
            pluliscie na nas tyle razy ze i my was nie chcemy.
      • Gość: _Szczery_ Wraca zapewne stały % polaków IP: *.tsi.tychy.pl 01.10.07, 22:51
        Więc jeśli w roku 2008 wyjedzie 2x więcej rodaków niż w 2007 to i dwa razy
        więcej wróci. Z drugiej str mamy powolne zapychanie się zachodnich rynków pracy.

        Ciekawi mnie jak to jest, że opłaca się za granicą normalnie traktować
        pracowników i płacić im uczciwie, a w Polsce jakoś niekoniecznie?

        Dlaczego Łatwiej jest osiągnąć sukces za granicą jako obcy niż w Polsce jako rodak?
    • junk92508 Z moich znajomych nikt nie wraca ... 26.09.07, 07:33

      ... nawet przestali mowic o powrocie ...

      Wyjechali glownie po to by kupic mieszkania - po ostatnim wzroscie cen kupuja
      mieszkania za granica (Norwegia,Belgia,UK,Irlandia).

      Podane w artykule przypadki dotycza konkretnej grupy: osob z rejonow gdzie jest
      dobra okazja na własny biznes - hoteliki, knajpy itp...

      Inny argument wyganiajacy z Polski to "manadżerowie" - sitwa i kolesiostwo
      utrudniające awans i rozwój - a tu się nic nie zmieniło - jak było tak jest ...
      • Gość: TomiLee teoria o granicy Turned'a ;) IP: 213.17.162.* 26.09.07, 09:26
        fragment tłumaczenia z filmu Interstate 60 :)
        Coś w tym jest ;D


        00:04:57:Granica...| słyszał pan o tym panie Oliver?
        00:05:00:Nie sir.
        00:05:02:Był historykiem...
        00:05:04:...jakieś 100 lat temu wymyślił teorię o granicy...
        00:05:08:Powiedział, że granica| to zawór bezpieczeństwa dla cywilizacji.
        00:05:11:Miejsce gdzie ludzie,| jadą żeby nie oszaleć.
        00:05:14:Więc...
        00:05:15:...kiedykolwiek byli ludzie,| którzy nie mogli się dopasować...
        00:05:18:Świry, malkontenci, ekstremiści...
        00:05:22:...pakowali się i szukali granicy.
        00:05:24:Tak powstała Ameryka.
        00:05:26:Wszystkie czuby i świry w Europie...
        00:05:29:...spakowały się i pojechały na granicę...
        00:05:30:Która stała się 13 koloniami...
        00:05:33:A tam też kilkoro nie mogło spasować...| i pojechali dalej na zachód...
        00:05:37:Dlatego wszystkie świry skończyły w Kalifornii.
        00:05:42:Turned zmarł w 1942...
        00:05:44:Więc...
        00:05:46:...nie żył wystarczająco długo,| by zobaczyć co się stanie ze światem...



        Odnoszę wrażenie, że w przypadku Wysp powyższa teoria ma uzasadnienie :)

      • Gość: KT4D Re: Odwrót z Wysp = Kłamstwa. Nikt nie wraca.Do c IP: 89.206.146.* 26.09.07, 10:17
        Mam wracac do jakiejs dyktatury religijnej, gdzie ksieza wskazuja na
        kogo glosowac, urzad premiera i prezydenta jest w rekach rodzinnej
        mafii, a do tego mafia ta choruje zbiorowo na schizofrenie
        paranoidalna. I - co najgorsze - ci kretyni maja szanse zostac
        wybrani na kolejna kadencje. Dziekuje, odcinam sie. Moze i jestem
        Polakiem, ale wole, zeby od tych idiotow co ich wybrali dzielilo
        mnie 1200, zamiast 12km...
          • Gość: KT4D Re: Odwrót z Wysp = Kłamstwa. Nikt nie wraca.Do c IP: 89.206.146.* 26.09.07, 15:37
            Dokladnie. Jesli wygra PiS, to za 4 lata do otwarcia firmy bedzie
            potrzebne swiadectwo bierzmowania, albo przynajmniej chrztu, oraz
            dwa odpisy zaswiadczenia od ksiedza proboszcza o dobrym sprawowaniu.
            Osoby niewierzace beda ponadto pozbawione biernego prawa wyborczego
            oraz prawa do zatrudnienia w jakiejkolwiek spolce panstwowej.
            Bedziemy miec ponadto podsluchy montowane w miejscach publicznych
            bez zgody prokuratora (propozycje korupcyjna mozna zlozyc
            wszedzie!). No i aby dostac slub koscielny trzeba bedzie przejsc
            minimum dwa lata nauk przedmalzenskich w trybie dziennym na uczelni
            Blogoslawionego (do tego czasu) ojca Rydzyka w Toruniu - na koszt
            wlasny rzecz jasna. Tylko pewnie nie bedzie sie z kim ozenic, bo
            Polki beda mialy dosc bycia traktowanymi jak bezwolne maszynki
            rozrodcze i pouciekaja do krajow cywilizowanych. Co oczywiscie
            zostanie odczytane przez wladze jako spisek niemiecko-zydowsko-
            rosyjsko-masonsko-liberalno-komunistyczno-cyklistyczny :P
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Odwrót z Wysp 26.09.07, 08:05
      Nie wracać, nie macie tu czego szukać, czołgi na ulicach, puste półki w
      sklepach, zostańcie za granicą. Przeczekajcie, dam wam znak jak sytuacja się
      uspokoi.
      Teraz czas się przygotować na powrót "polaków" którzy ostentacyjnie będą wrzucać
      co drugie słowo w obcym języku, bo przecież przez 2 lata zapomnieli jak się mówi
      po Polsku.
      • ready4freddy Re: Odwrót z Wysp 26.09.07, 09:55
        eee, przesadzasz. mieszkam od 6 lat poza Polska i nie przyszloby mi do glowy
        wrzucac nawet co czwartego slowa w obcym jezyku :) co nie zmienia faktu, ze
        spotkalem tu takich Polakow. moze z wrzucaniem slow angielskich byloby latwiej,
        bo przecie "kazdy ten jezyk jakos zna" (LOL :)
      • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Odwrót z Wysp 26.09.07, 08:37
        Myślisz, że Metro wydawane przez Agorę jest tubą propagandową PiS?
        Uważasz, że PiS ma swoich ludzi w urzędach w Anglii?
        Jeśli na oba pytania odpowiedziałeś tak, to sugeruję wizytę u dobrego specjalisty ;)
    • Gość: Gosc Odwrót z Wysp IP: 203.49.102.* 26.09.07, 08:08
      Wyjechalem na Wyspy jeszcze przed otwarciem rynku.Nie mieszkam tam
      teraz ale tez nie wrocilem do PL. Mam wielu przyjaciol z PL ktorzy
      sa fala emigracji po akcesji do EU i nikt nawet nie wspomina o
      powrocie do kraju. Skad te informacje?
    • Gość: Griszeńka Odwrót z Wysp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 08:27
      Mamy nadzieje,że PIS po wygranej zajmie sie wreszcie tym , aby
      stworzyc warunki dla młodych , wyksztalconych i mniej wyksztalconych
      nowych miejsc do pracy ,że Premier J.K.przestanie belkotac o
      lustracji , odwetowcach niemieckich i rosyjskich ,ale zajmie sie tym
      co ISTOTNIE POLAKOW INTERESUJE !. jarek nie pieprz głupot !!
    • kasian jakie powroty ? 26.09.07, 08:33
      okey może i są większe powroty ale nie mówią już o tym że ci ludzie przyjadą do
      PL na <chwilkę> i ruszają do innych krajów... albo wracaja z kupa kasy i
      otwierają sobie własne jakieś biznesy.... a wśród moich znajomych nie słyszałam
      opinii żeby mówili, że WRACAJĄ NA. STAŁE...no way ....niektórzy zastanawiają
      sie tylko nad zmianą kraju. w większosci jak teraz wyjeżdzają nie to że ich
      zmusza sytuacja materialna rodziny ale wieddza ze TAM zrobia więcej i poznaja
      swiat jezyki...itp .. :) .ale żeby w Polsce pracować za jakieś 800 złotych..to
      nie ma mowy o czymś takim..
      ja np nie mówię tez że nie wyjadę.. skończę studia.i sie okaże co to będzie..
      --
      Bezrobocie spada??? eh szkoda słuchać czegos takiego..