53.uk.igor
20.09.12, 18:38
Kto z nich jest lepszy dla Rosji ?
Wydawalo by sie,ze pytanie jest niezbyt madre,przeciez Romney nazwal Rosje geopolitycznym wrogiem numer1 Stanow,a Obama temu zaprzeczyl i z kolei nazwal wrogiem numer 1 Al Kaide.
A czy slowa Obamy nie rozchodza sie z tym,co Ameryka robi pod jego przywodztwem?
Dzieki arabskiej wiosnie do wladzy w kilku krajach arabskich doszli islamisci ,w Syrii amerykanskie sluzby specialne wspieraja rowniez islamistow,do tego wydarzenia w Syrii pokazuja,ze administracja Obamy robi wszystko,zeby Rosja zostala wyparta z tego regionu.Przy tym Obama broni sie ,jak tylko moze,przed atakiem na Iran,czym narazil stosunki amerykansko-izraelski .
Teraz Romney -niby nazwal Rosje geopolitycznym wrogiem(konkurentem,rywalem) numer 1 ,ale za najwazniejszy cel widzi Iran ajatollahow i jest zwolennikiem silowego rozwiazania problemu z jego programem atomowym.Z tego wychodzi,ze to Romney widzi w islamistach wroga numer 1 dla Stanow i gotow rozwiazac kolejna wojne. Rosja od takiego rozwoju wydarzen,pod warunkiem,ze zachowa neutralitet,tylko skorzysta.
Po pierwszych - wysokie ceny na rope,a co za tym idzie i na gaz,pozwola Putinu spelnic wszystkie swoi obietnice wyborcze.A po drugie(a moze to i powinno byc pierwszym),Stany uwiklane w kolejny konflikt nie beda miec glowy do tych obszarow,w ktorych Rosja ma swoi wlasne,zywotne, interesy -Azja Srodkowa,Kaukaz i gdzie Moskwa bedzie miec,praktycznie,wolna reke.
p.s.Nadal jestem za tym,zeby wybory w USA wygral moj przyjaciel (Obama),jak nawet na tym "ucierpi" Rosja - swoja koszula blizsza cialu,a posiadajac dwa samochody,z ktorych jeden jest SUVem z benzynowym silnikiem,bardziej mnie obchodzi cena benzyny tu w UK,niz to,czy Putin spelni swoje obietnice wyborcze.