Dodaj do ulubionych

RATUNKUUUU!!! Poradzcie predko cos!!

09.07.04, 19:53
Leci mi w lazience woda z dziurawej rury na podloge!!

Wlasnie chcialam zalozyc opaske uszczelniajaca lub wymienic caly
przerdzewialy fragment na nowy
ale doradzono mi lepiej lecz nie dosc dokladnie:


forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=14034668&a=14056669

Teraz nie moge sie zdecydowac co wlasciwie mam zrobic!
Jak mam wyrownac ten potencjal!!???

Czy wysadzic w powietrze miejska wieze cisnien?
(problem znika - ja zostaje)

Czy wywiercic znacznie wieksza dziure w rurze lub wrecz przeciac ja na pol a
potem spokojnie usiasc w kacie?
(problem znika - razem ze mna)

?????????????????
Obserwuj wątek
    • Gość: Borek Re: RATUNKUUUU!!! Poradzcie predko cos!! IP: *.g.pppool.de 09.07.04, 20:07
      Wykorzystaj okazje.
      Zainstaluj POMPE KAWITACYJA.:-)
      darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/cieplo/pk.html
    • gw_bush Re: RATUNKUUUU!!! Poradzcie predko cos!! 09.07.04, 20:59
      dritte_dame napisała:

      > Leci mi w lazience woda z dziurawej rury na podloge!!
      >
      > Wlasnie chcialam zalozyc opaske uszczelniajaca lub wymienic caly
      > przerdzewialy fragment na nowy
      > ale doradzono mi lepiej lecz nie dosc dokladnie:
      >
      >
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=14034668&a=14056669
      >
      > Teraz nie moge sie zdecydowac co wlasciwie mam zrobic!
      > Jak mam wyrownac ten potencjal!!???
      >
      > Czy wysadzic w powietrze miejska wieze cisnien?
      > (problem znika - ja zostaje)
      >
      > Czy wywiercic znacznie wieksza dziure w rurze lub wrecz przeciac ja na pol a
      > potem spokojnie usiasc w kacie?
      > (problem znika - razem ze mna)
      >
      > ?????????????????



      Druga ewentualnosc jest w twoim wypadku lepsza.
      • Gość: wszystkojednokto Re: RATUNKUUUU!!! Poradzcie predko cos!! IP: *.chello.pl 09.07.04, 21:04
        "gdy cały świat
        z kiepskiego zrobiony surowca
        gdy dobry Bóg
        już zrobił co mógł
        teraz trzeba zawołac fachowca"
        • dritte_dame Jakiego !!?? 09.07.04, 21:26
          Gość portalu: wszystkojednokto napisał(a):

          > teraz trzeba zawołac fachowca"

          Sapera czy slusarza ??
          • gw_bush Re: Jakiego !!?? 09.07.04, 21:30
            dritte_dame napisała:

            >
            > Sapera czy slusarza ??

            Pomysl o fachowcu od deratyzacji.
            • dritte_dame Re: Jakiego !!?? 09.07.04, 21:34
              gw_bush napisał:

              > dritte_dame napisała:
              >
              > >
              > > Sapera czy slusarza ??
              >
              > Pomysl o fachowcu od deratyzacji.

              A co on moze zrobic aby woda z dziurawej rury przestala gromadzic sie na
              podlodze?


              • gw_bush Re: Jakiego !!?? 09.07.04, 22:24
                dritte_dame napisała:

                >> A co on moze zrobic aby woda z dziurawej rury przestala gromadzic sie na
                > podlodze?

                Chyba nie ale sa gorsze nieszczescia niz troche wody na podlodze.
          • Gość: wszystkojednokto Re: Jakiego !!?? IP: *.chello.pl 09.07.04, 21:59
            hydraulika,moja damo.
            Proste rozwiązania są najlepsze
            • dritte_dame Re: Jakiego !!?? 09.07.04, 22:21
              Gość portalu: wszystkojednokto napisał(a):

              > hydraulika,moja damo.
              > Proste rozwiązania są najlepsze

              Acha.
              Czyli jednak - uszczelnic i wzmocnic zapore oddzielajaca mnie od potencjalu,
              ktory mi zagraza?

              • kosel_maruwi Re: Jakiego !!?? 09.07.04, 22:44
                dritte_dame napisała:

                > Gość portalu: wszystkojednokto napisał(a):
                >
                > > hydraulika,moja damo.
                > > Proste rozwiązania są najlepsze
                >
                > Acha.
                > Czyli jednak - uszczelnic i wzmocnic zapore oddzielajaca mnie od potencjalu,
                > ktory mi zagraza?
                >
                Jestes naprawde niepoprawna.
                Ja zreszta tez.
                Zamiast ostatnie godziny przed podroza spedzic ze swoja dziewczyna musze
                tlumaczyc proste sprawy obcej.

                Po pierwsze woda nie musi byc na codzien zywiolem, ktory Tobie zagraza.
                Staje sie nim glownie w wyniku bledow, ktore popelniasz podczas korzystania z
                dobrodziejstwa jej posiadania w domu.
                Po drugie, wszystkojednokto ma duzo racji.
                Zamiast samemu paprac, probujac uszczelniac rurociag nie majac o tym pojecia
                moze lepiej poprosic kogos trzeciego kto to potrafi.
                Upieranie sie, ze zrobi sie cos samemu mimo ze ma sie juz doswiadczenie z
                ktorego wynika, ze mamy w tej dziedzinie dwie lewe rece nie jest rozwiazaniem
                optymalnym i swiadczy wprawdzie o naszym uporze ale nie o roztropnosci.

                Teraz jednak musze znikac.
                Moze bedzie znowu okazja za kilkanascie dni.
                • kosel_maruwi PS 09.07.04, 22:51
                  kosel_maruwi napisał:

                  > dritte_dame napisała:
                  >
                  > > Gość portalu: wszystkojednokto napisał(a):
                  > >
                  > > > hydraulika,moja damo.
                  > > > Proste rozwiązania są najlepsze
                  > >
                  > > Acha.
                  > > Czyli jednak - uszczelnic i wzmocnic zapore oddzielajaca mnie od potencjal
                  > u,
                  > > ktory mi zagraza?
                  > >
                  > Jestes naprawde niepoprawna.
                  > Ja zreszta tez.
                  > Zamiast ostatnie godziny przed podroza spedzic ze swoja dziewczyna musze
                  > tlumaczyc proste sprawy obcej.
                  >
                  > Po pierwsze woda nie musi byc na codzien zywiolem, ktory Tobie zagraza.
                  > Staje sie nim glownie w wyniku bledow, ktore popelniasz podczas korzystania z
                  > dobrodziejstwa jej posiadania w domu.
                  > Po drugie, wszystkojednokto ma duzo racji.
                  > Zamiast samemu paprac, probujac uszczelniac rurociag nie majac o tym pojecia
                  > moze lepiej poprosic kogos trzeciego kto to potrafi.
                  > Upieranie sie, ze zrobi sie cos samemu mimo ze ma sie juz doswiadczenie z
                  > ktorego wynika, ze mamy w tej dziedzinie dwie lewe rece nie jest rozwiazaniem
                  > optymalnym i swiadczy wprawdzie o naszym uporze ale nie o roztropnosci.
                  >
                  > Teraz jednak musze znikac.
                  > Moze bedzie znowu okazja za kilkanascie dni.


                  Na wszelki wypadek jeszcze jedna rada.

                  Gdybys sie jednak zdecydowal znowu sam naprawiac to wez pod uwage, ze
                  ogradzanie wycieku murem nie jest rozwiazanie dobrym na dluzej i nie zabieraj
                  sie do naprawy mlotem pieciokilowym.
                  • gw_bush Re: PS 10.07.04, 09:44
                    kosel_maruwi napisał:
                    > > Upieranie sie, ze zrobi sie cos samemu mimo ze ma sie juz doswiadczenie z
                    > > ktorego wynika, ze mamy w tej dziedzinie dwie lewe rece nie jest rozwiazan
                    > iem
                    > > optymalnym i swiadczy wprawdzie o naszym uporze ale nie o roztropnosci.


                    Niektorym sie jednak wydaje, ze jak otrzymaja od wujka zza granicy skrzynke z
                    narzedziami to czyni to ich fachowcami.
      • dritte_dame Naprawde .... ?? 09.07.04, 21:20
        gw_bush napisał:

        > Druga ewentualnosc jest w twoim wypadku lepsza.


        Jeszcze sie waham ....

        Ja sama pozbede sie tego problemu (i w rzeczy samej - wszystkich innych)
        Ale co z pozostalymi mieszkancami domu??

    • Gość: Emily wybrac totalna etropie! IP: *.dc.dc.cox.net 10.07.04, 14:40
      to moja skromna rada. wtedy nie ma juz zadnych problemow z roznica cisnien i
      potencjalow - jest totalna, globalna, liberalno-kapitalistyczna nirvana!;)) ale
      jest tez drugie mniej atrakcyjne wyjscie - zawolac hyrdaulika i zwalic problem
      na jego glowe.
      powodzenia, choc przyznaje, ze wybory sa bardzo trudne, natury metafizycznej:)


      • dritte_dame hydraulika ?? 10.07.04, 16:34
        Gość portalu: Emily napisał(a):

        > ... zawolac hyrdaulika i zwalic problem
        > na jego glowe.

        To na nic! :((
        Pytalam wszystkich poprzednio zalanych o ich doswiadczenia.

        Wszyscy ci "fachowcy" podajacy sie za hydraulikow to jedna banda partaczy i
        wszedzie gdzie ich najeto do roboty powodowali tylko jeszcze wieksze szkody! :(

        Jeden z nich ma szwagra prowadzacego firme parkieciarsko/malarska.

        Inny (ten dzialajacy najdluzej) to zwykly leniwy chciwiec i pijak, bez zadnych
        kwalifikacji i najmniejszej checi do pracy ale za to nieustannie i pompatycznie
        reklamujacy swoje niby to przeszle osiagniecia.
        Widzac potencjalnego klienta w potrzebie, wciska mu oszukancza reklame swoich
        uslug, robi oszacowanie, bierze zaliczke, obiecuje cos poradzic wkrotce - i na
        tym koniec.

        Zalozylam sama opaske uszczelniajaca i od paru godzin juz nic nie cieknie.
        Wlasnie zabieram sie za wzmocnienie i wymiane tej czesci rury i zaworow, ktore
        sa najbardziej narazone na kawitacyjna erozje.
        • Gość: Emily Re: hydraulika ?? IP: *.dc.dc.cox.net 10.07.04, 16:50
          zucha z Ciebie, DD!;)
    • Gość: Jerzy Re:Nalezy wymienic cala instalacje. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 10.07.04, 18:24

      Rzeczywiscie: to partacze.Gorsze jest to, ze sa to partacze dyplomowani a ten
      najdluzej z nich dzialajacy moze sie wylegitymowac nie byle
      jakim...mistrzowskim dyplomem - nadanym mu zreszta przez Moskwe i
      zweryfikowanym przez mularski cech z Brukseli, zrzeszajacy tez innych,podobnych
      mistrzow.
      Juz te fakty podwazaja fachowosc i zasadnosc dzialania tej ekipy. W takiej
      sytuacji jak Twoja, uczyniles rzecz jak najbardziej sluszna ale chcialbym
      zwrocic uwage, ze jesli instalacja kladziona byla zaraz (rownolegle) z budowa
      domu, to wymiana czesci rur i zaworow jest rozwiazaniem tymczasowym , nie
      gwarantujacym jej dlugowiecznosci-najlepiej wymienic cala instalacje a te
      czesci rur z zaworami jako-tako dzialajace, podrzucic zawistnym sasiadom.Moze
      sie zlakomia i wezma? To, rzecz jasna, sprawa kosztow ale sie oplaca.
      (J)

      • dritte_dame Re:Nalezy wymienic cala instalacje. 10.07.04, 19:35
        Dzieki za rade :)
        Pomysle o tym oczywiscie.

        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

        > Rzeczywiscie: to partacze.
        > Gorsze jest to, ze sa to partacze dyplomowani

        Zwiazek zawodowy hydraulikow wlasnie oglosil ze naprawe wykonalam nielegalnie,
        nie mialam prawa, itd, itd, ...

        Partia Zielonych takze krzyczy ze utrudniam swobodny obieg wody w przyrodzie.

        • Gość: Jerzy Re:Nalezy wymienic cala instalacje. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 10.07.04, 21:11
          Niech sobie krzyczy...Wiesz: wolnoc Tomku w swoim domku. Ten sad cechowy wcale
          nie jest kompetentny, bowiem nie zasiadaja w nim, np. cechowi ze Stambulu czy
          Damaszku. A jesli nie jest kompetentny, to i werdyktem mozna sobie tylek
          wytrzec.
          Tak, problem wody...No coz, zajma sie tym(oprocz Zielonych) niektorzy
          forumowicze -maja wprawe w liczeniu kubelkow wody. Tyle, ze rezultat rachuby
          znow bedzie jakas wierutna fikcja.
          (J)
          • Gość: Borek Re:Nalezy wymienic cala instalacje. IP: *.g.pppool.de 10.07.04, 21:37
            Historia prawdziwa.
            Warszawa.
            Lata 30-dzieste ubieglego wieku.

            W łazience coś się zatkało, rura chrapała przeraźliwie, aż do przeciągłego
            wycia, woda kapała ciurkiem. Po wypróbowaniu kilku domowych środków zaradczych
            (dłubanie w rurze szczoteczką do zębów, dmuchanie w otwór, ustna perswazja
            etc.) - sprowadziłem ślusarza. Ślusarz był chudy, wysoki, z siwą szczeciną na
            twarzy, w okularach na ostrym nosie. Patrzył spode łba wielkiemi niebieskiemi
            oczyma, jakim? załzawionym wzrokiem. Wszedł do łazienki, pokręcił krany na
            wszystkie strony, stuknął młotkiem w rurę i powiedział:
            - Ferszlus trzeba roztrajbować.

            Szybka ta diagnoza zaimponowała mi wprawdzie, nie mrugnąłem jednak i
            zapytałem:
            - A dlaczego?

            Ślusarz był zaskoczony moją ciekawością, ale po pierwszym odruchu
            zdziwienia, które wyraziło się w spojrzeniu sponad okularów, chrząknął i
            rzekł:
            - Bo droselklapa tandetnie zblindowana i ryksztosuje.

            - Aha, powiedziałem, rozumiem! Więc gdyby droselklapa była w swoim czasie
            solidnie zablindowana, nie ryksztosowała by teraz i roztrajbowanie ferszlusu
            byłoby zbyteczne?

            - Ano chyba. A teraz pufer trzeba lochować, czyli dać mu szprajc, żeby śtender
            udychtować.

            Trzy razy stuknąłem młotkiem w kran, pokiwałem głową i stwierdziłem:
            - Nawet słychać.

            Ślusarz spojrzał dość zdumiony:
            - Co słychać?

            - Słychać, że śtender nie udychtowany. Ale przekonany jestem, że gdy pan mu da
            odpowiedni szprajc przez lochowanie pufra, to droselklapa zostanie zablindowana,
            nie będzie już więcej ryksztosować i, co za tym idzie ferszlus będzie roztrajbowany.

            I zmierzyłem ślusarza zimnem, bezczelnem spojrzeniem. Moja fachowa wymowa oraz
            nonszalancja, z jaką sypałem zasłyszanemi poraz pierwszy w życiu terminami,
            zbiła z tropu ascetycznego ślusarza. Poczuł, że musi mi czemś zaimponować.

            - Ale teraz nie zrobię, bo holajzy nie zabrałem. A kosztować będzie reperacja -
            wyczekał chwilę, by zmiażdżyć mnie efektem ceny - kosztować będzie... 7 złotych
            85 groszy.

            - To niedużo, odrzekłem spokojnie. Myślałem, że co najmniej dwa razy tyle. Co
            się zaś tyczy holajzy, to doprawdy nie widzę potrzeby, aby pan miał fatygować
            się po nią do domu. Spróbujemy bez holajzy.

            Ślusarz był blady i nienawidził mnie. Uśmiechnął się drwiąco i powiedział:
            - Bez holajzy? Jak ja mam bez holajzy lochbajtel kryptować? Żeby trychter był na
            szoner robiony, to tak. Ale on jest krajcowany i we flanszy culajtungu nie ma,
            to na sam abszperwentyl nie zrobię.

            - No wie pan, zawołałem, rozkładając ręce, czegoś podobnego nie spodziewałem się
            po panu! Więc ten trychter według pana nie jest zrobiony na szoner? Ha, ha, ha!
            Pusty śmiech mnie bierze! Gdzież on na litość Boga jest krajcowany?

            - Jak to, gdzie? warknął ślusarz. Przecież ma kajlę na uberlaufie!

            Zarumieniłem się po uszy i szepnąłem wstydliwie:
            - Rzeczywiście. Nie zauważyłem, że na uberlaufie jest kajla. W takim razie -
            zwracam honor: bez holajzy ani rusz.

            I poszedł po holajzę. Albowiem z powodu kajli na uberlaufie trychter
            rzeczywiście robiony był na szoner, nie zaś krajcowany, i bez holajzy w żaden
            sposób nie udałoby się zakryptować lochbajtel w celu udychtowania pufra i dania
            mu szprajcy przez lochowanie śtendra, aby roztrajbować ferszlus, który źle
            działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje.
            • pan.scan Historia prawdziwa 11.07.04, 01:11
              Późny Gierek. Bydgoszcz. Remont osiedlowej sieci wod-kan przy miejscowym
              browarze. Fachowcy. Plan. Termin.
              Przez kilka godzin w osiedlowych kranach płynęło piwo. Niektórzy brali do
              wanien.
          • dritte_dame Juz wiemy, co sie stalo! 11.07.04, 00:52
            Gość portalu: Jerzy napisał(a):

            > Niech sobie krzyczy...

            Zwiazek zawodowy hydraulikow dba tylko o wlasne portfele a problemy techniczne
            i klopoty klientow ma juz od dawna gleboko w swojej fachowej derrière.


            Dowiedzialam sie od sasiadki, u ktorej tez trzasnelo kolanko w kuchni, jaka
            byla przyczyna awarii.
            (Na wielu innych osiedlach tez byly wczoraj klopoty.)

            Otoz, glowny wajchowy w stacji filtrow, wraz z pomocnikiem i proboszczem (ich
            przywodca duchowym) urzadzili sobie poprzedniej nocy w stacji pomp pijana
            balange i tanczac na pulpitach sterowniczych spowodowali gwaltowne skoki
            cisnienia w sieci.

            Tak sie rozbujali ze podobno proboszcz obiecal sprowadzic dla kazdego po 70
            panienek!

            W koncu jednak proboszcza i pomocnika trafil grom z jasnego nieba a wajchowego
            wywlekla ze sterowki policja i posadzila w areszcie domowym, gdzie do teraz
            trzezwieje.
            (Glowny wajchowy swoja rodzine juz dawno temu wyslal do innego miasta wiec
            teraz wisi mu kompletnie ze jego zabawy z woda moga spowodowac i nas
            zniszczenia.)


            > Tak, problem wody...

            Zarzuty Zielonych sa kompletnie bez sensu.
            Przeciez teraz znacznie mniej wody sie marnuje!

            Woda przestala wymywac tunele na granicach osiedla, nie rozpryskuje sie
            wszedzie wokol na drobne kropelki, leci z kranu rownomiernie (i jest teraz
            jakby troche czystsza) i nawet przestala warczec w rurach.

            W sumie - jest wyraznie lepiej niz dotad.
            Widac ze to co trzeba robic to trzymac wariatow z dala od pomp i zaworow,
            wymieniac w pore zuzyte uszczelki, pilnowac zeby rozni durnie nie macili wody a
            jesli tak sie zdarzy to szybko i starannie wode filtrowac.


            No to lece pod prysznic! :)
            Mmmmmmmmmmm ....... :))))))

            • Gość: dana33 do jerzego i dritte dame IP: 192.117.117.* 11.07.04, 01:05
              klasa, kochani, jak to by powiedzial mozart: einsame klasse..... :)
              • dritte_dame Re: do jerzego i dritte dame 11.07.04, 01:16
                Gość portalu: dana33

                :)
                Dana, jeszcze nie spisz? czy juz nie? :))
                • Gość: dana33 Re: do jerzego i dritte dame IP: 192.117.117.* 11.07.04, 01:19
                  jeszcze nie. jutro niedziela i ja nie pracuje, a w sobote wieczorem to zawsze
                  pozno, bo mundiurki moich zolnierzykow musza byc gotowe.... :)
      • jarek_grzyb Re:Nalezy wymienic cala instalacje. 11.07.04, 03:22
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

        >
        .. fakty podwazaja fachowosc i zasadnosc dzialania tej ekipy.


        .........najlepiej wymienic cala instalacje .

        Niesprawna instalacja moze byc powodem zawilgocenia murow.
        Plesni nie bedzie sie ze zmurszalych murow pozbyc.
        Taka plesn potrafi byc powodem wielu przykrych chorob dlatego najlepszym
        rozwiazaniem jest zwalenie calego domu wraz z instalacja.
        Nikt nie mrugnie okiem, bo dom wybudowano nielegalnie.

        Na przyszlosc nalezy zalozyc Cech hydraulikow starozakonnych by miec kogos komu
        mozna ufac przy waznym dziele przetykania kibla.
    • jarek_grzyb Gdzies slyszalem 11.07.04, 12:48
      ze opaska uszczelniajaca dzisiaj juz puszcza.
      Moze trzeba ja troche mocniej dosicnac.
      Istnieje chyba jednak ryzyko, ze sciskajac mocniej spowodujemy zalamanie rury i
      dziura bedzie tak duza, ze juz zadne opaski nie pomoga.
      • dritte_dame Re: Gdzies slyszalem 11.07.04, 13:51
        jarek_grzyb napisał:

        > ze opaska uszczelniajaca dzisiaj juz puszcza.

        Nie, nie.
        Trzyma swietnie :))
        I reszta rury tez jest cacy.

        Po prostu rozchlapalo sie troszeczke z filizanki gdy nastawialam rano kawe.
        Normalna rzecz i czasami sie zdarza.
        Jeden ruch sciereczka i po krzyku.

        A Ty od razu widzisz burze w szklance wody :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka