Gość: bobi Re: Dawid Warszawski komentuje wyrok Trybunału Ha IP: *.business.cablecom.ch 15.07.04, 11:04 dialektyka p. Warszawskiego jest godna nagrody Pana Jerzego Urbana, ktory kiedys namietnie wmawial nam ze wybuchu w Czernobylu nie bylo a jezeli byl to wyjdzie nam na zdrowie. Podobnie p. Dawid wmawia nam ze Trybunal jest glupi a mur robi dobrze tak jak dobrze (uzywajac podobnej logiki myslenia)mialby robic mur kazdego Getta w czasie II wojny swiatowej bo przeciez bronil interesu wladzy okupacyjnej. Panie Dawidzie wiecej pokory w sofistyce, bo ta budue mury nienawisci i sluzy tylko logice chwili i propagandzie, ktora jest daleka od logiki zdarzen, w ktorych ginie znacznie wiecej Palestynczykow. Taka jest statystyka, ktorej nie usprawiedliwia zaden mur ani pana sofistyczne dyrdymaly Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm Re: Dawid Warszawski komentuje wyrok Trybunału Ha IP: *.oc.oc.cox.net 15.07.04, 18:30 Co za bzdurne porownanie. Od kiedy to mieszkancy warszawskiego getta budowali mur zeby wrogowie z zewnatrz ich nie atakowali? Zadnej logiki kolego bobi..... Ten mur jest rowniez potrzebny palestynczykom, w koncu mniej ich zginie w samobojczych atakach jesli nie beda mogli przeskoczyc tego muru, no nie? Myslenie naprawde nie boli.... Odpowiedz Link Zgłoś
malkont1 niepoprawny politycznie neofita-antysemita 15.07.04, 11:39 Parę słów od niepoprawnego politycznie antysemity-neofity... Skąd taka auto charakterystyka? O tym poniżej. Przez wiele lat pracowałem w różnych krajach i kulturach, nie spotkałem nikogo kto posądziłby mnie o nietolerancję, nacjonalizm, fanatyzm religijny czy uprzedzenia. A jednak wizyta w Izraelu sprawiła, że jak u herbertowskiego Pana Cogito, "gniew mój bezsilny jest jak morze, ilekroć usłyszę głos poniżonych i bitych" a jednocześnie "nie opuszcza mnie moja siostra pogarda dla szpiclów, katów, tchórzy". Dośc makabryczne zastosowanie cytatów, które kiedyś były wymierzone w inny aparat władzy - tym razem w odniesieniu do systemu, na którym opiera swoje funkcjonowanie państwo Izrael. Po kilkudziesięciu latach od pierwszego podziału Palestyny, muszę zgodzić się z wcześniejszymi opiniami że nie ma sensu argumentacja oparta na historii. Historia bywa bardzo zręcznym narzędziem manipulacji - podobnie jak religia czy mitologia... Palestyńczycy potrafią łatwo zapomnieć o tym, że w latach 50-tych niektórzy z nich byli także wrogami reżimu jordańskiego, który zajął zbrojnie ich ziemie. Z drugiej strony, Żydzi mają podobno prawo do ziemi, którą przed tysiącami lat przyznał im Jahwe. Z jeszcze innej strony, nie było ich tam potem przez prawie 1800 lat, aż do narodzin syjonizmu. Itp itd. Wszyscy fascynują się głupią historią, która mieszkańcom tego regionu wyrządziła już dostatecznie dużo krzywd. Mur - który zdaniem Międzynarodowego Trybunału jest nielegalny - to jednak faktycznie istniejąca bariera, która zmienia życie ludzi i istnieje teraz, niezależnie od tego co działo się kilkadziesiąt lat temu. No więc trochę informacji o dniu dzisiejszym. Kilka miesięcy temu jako turysta pojechałem do Izraela - przez lata zainteresowany bogatą kulturą tego kraju, z zapełnionym stemplami paszportem (tak więc mogłem pozwolić sobie na jego wymianę po powrocie), ciekawy jak wygląda prawdziwe życie na ciągle obecnym w gazetach Bliskim Wschodzie. Dwutygodniowa wizyta w tym kraju potrafi uczynić nawet z najbardziej otwartej osoby - antysemitę. I nie jest to tylko moja opinia. Izrael funkcjonuje w oparciu o wojsko - 3 lata służby dla mężczyzn, 1.5 roku dla kobiet, przechodzi przez to każdy bez wyjątku i wdraża się w dorosłe życie ucząc, jak zabijać bez litości tych, którzy nam zagrażają. I że zabijanie jest dobre i potrzebne ojczyznie. 36 miesięcy z własnym karabinem, którego utrata grozi wielomiesięcznym więzieniem, potrafi zmienić psychikę człowieka. A na pewno nauczyć go pogardy dla tych, którzy są "po drugiej stronie". Taka edukacja zbiega się jednocześnie z nacjonalistyczną ideologią, fanatyzmem religijnym i nienawiścią do wszystkich, którzy nie są Żydami. To nie jest właściwe miejsce i czas na opisywanie własnych doświadczeń z podróży po Izraelu, napiszę tylko że nigdy - w żadnym kraju na całym świecie - nie traktowano mnie od początku jako śmiecia (mam na myśli zarówno rozmowy ze zwykłymi ludźmi jak i urzędnikami czy wszechobecną policją - po co przyjeżdżałem do tego kraju, my tu nie lubimy obcych), potencjalnego terrorystę (za dużo stempli w paszporcie?). To nie byli ortodoksyjni Żydzi, tylko całkiem zwykli ludzie którzy po prostu na swój sposób... nie byli uprzejmi (a może po prostu wrodzy), kiedy tylko dowiadywali się, że nie jestem Żydem z pochodzenia. I nawet w Masadzie - miejscu bardzo ważnym dla historii Izraela - jako nie-Żyd byłem obywatelem niższej kategorii. Segragacja rasowa, której najlepszych nauczycieli można było kiedyś znaleźć w Niemczech. Jako Polak miałem szczęście - nie byłem skazany na jeszcze większą pogardę przez karnację, religię i pochodzenie. Ale miałem też okazję obejrzeć przedsmak tego, co przeżywają na codzień zwykli Palestyńczycy. Od czasu wybudowania Muru, 5 kilometrowy odcinek między Jerozolimą i Betlejem (przed budową muru miasta łączyła prosta i szybka autostrada) jest pokonywany w ciągu dwóch godzin. Częsciowo na piechotę. Specjalny autobus wyjeżdza z Jerozolimy, dociera do "stacji granicznej": pobocza drogi, skąd przez błotnistą pół-kilometrową groblę między bagnami przechodzi się do drugiej drogi, gdzie czekają autobusy palestyńskie. Jedyna możliwość przewiezienia jedzenia, mebli czy ludzi z Jerozolimy to właśnie ten spacer. Po drodze do tego "Umschlagplatzu", wojsko izraelskie zatrzymuje wszystkie pojazdy i dokonuje bardzo dokłądnej kontroli, która potrafi trwać nawet półtorej godziny i łączyć się z żądaniem wyjścia z autobusu przez konkretne osoby i stania przez cały czas na deszczu albo słońcu, podczas gdy żołnierze siedzą w swoim samochodzie i podobno kontaktują się z centralą (chociaż autobusy wyjeżdzają Z IZRAELA a nie do niego wjeżdzają, czyli teoretycznie nie powinny być traktowane jako zagrożenie). Odcinek muru na drodze do Betlejem znaczy on też troche więcej dla Palestyńczyków, bo stanowi również bezpośredni atak na ekonomiczne podstawy Palestyny - trudno oczekiwać najazdów turystów choćby z chrześcijańskiej Europy, którzy chcieliby odwiedzić bazylikę w Betlejem. Pielgrzymi w średnim wieku nie będą w stanie pokonać błota i poradzić sobie ze stresem tej wyprawy. Co więcej, przechodząc odprawę paszportową na lotnisku lub lądowej granicy Izraela, otrzymuje się ulotkę z informacją od rządu, który ostrzega że wyjazd na terytorium Palestyny jest zakazany turystom bez dodatkowych pozwoleń i może być podstawą ekstradycji, ale nikt (włączając w to biura informacji turystycznej i policję) nie wie, gdzie takie pozwolenie otrzymać. Sprytne? Sam pojechałem tam "nielegalnie" - przynajmniej w definicji izraelskiego prawa. To tylko trzy banalne przykłady z codziennego życia w Izraelu/Palestynie - ktoś mógłby powiedzieć, że wybiórcze i tendencyjne. Możliwe - jak już napisałem, dwa tygodnie wystarczą żeby nawet osoba głęboko tolerancyjna i otwarta na inne kultury zaczęła żywić głęboką niechęć do Izraela (jako państwa i systemu - nie do pojedynczych ludzi), więc przyjmuję do wiadomości że jako "antysemita-neofita" jestem wyraźnie po jednej stronie konfliktu. Podkreślam - niechęc do systemu, nie ludzi - nie będę się brzydził podać ręki Dawidowi Warszawskiemu, gdyby do tego doszło, ale jednocześnie wiem, że stosowane przez niego argumenty odnoszą się do podtrzymywania systemu, który mi nie odpowiada. Artykuły opowiadające o tym, jak to biedni Żydzi cierpią uciemiężenie ze strony zarówno ONZ, jak i krajów europejskich wywołują u mnie odruch wymiotny. Kraj w 100% zmilitaryzowany, głoszący agresywną politykę wobec sąsiadów (z wzajemnością...), mieszający kwestie polityki, religii i wojny - to wygląda jak mechanizm prania mózgu. Jednocześnie kraj aktywnie prowadzący zabiegi dyplomatyczne na różnych forach, wykorzystujący silną pozycję ekonomiczną Żydów w Stanach, będący potęgą militarną regionu. Rozumiem obawy o życie i bezpieczeństwo jego mieszkańców - ale trzeba być świadomym, że prowadząc politykę ekspansji i stosując metody oko za oko, w końcu samemu też oślepniemy (jak kiedyś zauważył Gandhi). Tak jak nie zamierzam litować się nad nieszczęściem niemieckich przesiedleńców, tak nie uronię łzy nad mieszkańcami kraju, w którym polityczne propozycje rozwiązania konfliktu na drodze ugody, rozszerzenia autonomii Strefy Gazy czy Palestyny są z góry odrzucane przez rządzących państwem oszołomów. Niech się wyrzynają jeszcze przez kilkadziesiąt lat, proszę bardzo - kiedyś może przyjdzie czas zmądrzeć, ale myślę że Dawid Warszawski (dla którego - jako publicysty - w dniu dzisiejszym straciłem cały szacunek) tego nie dożyje. Swoją drogą, ciekaw jestem dlaczego Adam Michnik nie dopuści na łamach "Gazety" do rzetelnej dyskusji i prezentacji opinii różnych stron konfliktu - choćby po to, żeby pokazać absurd pojawiającej się w wielu postach sugestii "światowego spisku" dziennikarzy wiadomego pochodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Jak dlugo Gazeta będzie tolerować kłamstwa, przein IP: *.rgsa.pl 15.07.04, 11:54 Jak dlugo Gazeta będzie tolerować kłamstwa, przeinaczenia, opuszczenia Dawida Warszawskiego. Niech Izrael wycofa się do granic przyznanych mu przez społeczność międzynarodową, zrekompensuje to co zawłaszczył , a mur nie będzie potrzebny Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
grunwald11 Re: Jak dlugo Gazeta będzie tolerować kłamstwa, p 15.07.04, 13:32 Andrzeju, spolecznosc miedzynarodowa to znaczy kto ? Przed wybuchem II wojny swiatowej, spolecznosc przyznala w Monachium panu Adolfowi Czechoslowacje i co z tego wyniklo? Grunwald Odpowiedz Link Zgłoś
anwb Re: Dawid Warszawski komentuje wyrok Trybunału Ha 15.07.04, 12:53 Ten artukul to w sumie te same klamstwa powtarzane przez autora od dawna. Autor zapomina, ze po tej dugiej stronie muru sa okupacyjne wojska, ktore morduja i strzelaja. Ten mur ma bronic Izrael przed atakami Palestynczykow. Ale te ataki sa przede wszystkim spowodowane okupacja i zdecydowanie gestapowkimi metodami armii Izraela. Te metody, ten mur czy mordy w obozach (Szabra, Szatila), za ktore odpowiedzialny jest sam premier Izraela, zbyt przypominaja inne czasy. Wg Niemcow i AK jak i Zydowska Oranizacja Bojowa, to byli bandyci. Izrael powninien oddac co arabskie z calym dla Arabow szacunkiem. Wtedy tych co wysadzaja i strzelaja, bez wzgledu po ktorej stronie, bedziemy nazywac po imieniu. W sumie uwazam, ze taki artukul jak wiekszosc pism p.Warszawskiego obraza tych, ktorzy to musza czytac. Co za brak obiektywizmu. Wsyd! O liscie osoby o pseudonimie Jerry - szkoda pisac. Gdzies takie rzeczy widzialem. Main Kamp. Radio Maryja. Radio Tirana. Czerwona Ksiazeczka Mao? Chyba wszystko razem. To ten typ! PS. Szanuje i Arabow i Zydow. Tym pierwszym wspolczuje, ze utozsamia sie ich z tak prymitywnymi metodami walki typu Hamaz a tym drugim, ze reprezentuje ich panstwo w swych metodach dzialania zblizonych do faszystwoskich Niemiec. W kazdym badz razie kazde okupowane panstwo walczyloby wszysktim czym moze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanadol Trzezwo i logicznie napisane IP: *.tkg.bc.tac.net 15.07.04, 21:45 Zastanawia mnie co kieruje innymi. Mieszaja przyczyny ze skutkami. Jak mozna tolerowac kolonizacje i okupacje w 21w????!!!!!! Zasady demokracji, ktore to propaguje sam bush, mowia o prawie do glosowania i woli wiekszosci na danym terytorium. Czy male mozdzki, czy ksenofobia i rasizm? Chyba szkoda na nich czasu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirex ten z telus Racja, wszyscy Araby spowroten na ich IP: *.fastres.net 16.07.04, 10:00 polwysep, skonczyc z ta okupacja..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frankfurter Re: Dawid Warszawski komentuje wyrok Trybunału Ha IP: *.dip.t-dialin.net 15.07.04, 18:33 Artykol jest bardzo jednostronny.Nie mozna ciagle pluc na Palestynczykow i myslec ze beda za to wdzieczni.Wyrok sadu jest sluszny . Nikt nie zakazal Izraelowi budowac muru na swoim terytorium!!!!!Dlaczego tego od razu nie budowali dokladnie wzdluz tzw. Zielonej linii?Jest to po prostu arogancja silniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanadol Fakty dokonane IP: *.tkg.bc.tac.net 15.07.04, 21:53 Racja, niech sobie buduja murki, nawet po same niebo, ale na swym terytorium. Nawet najbardziej syjonistyczni jak szaron zdaja sobie sprawe, ze nie mozna utrzymywac tej sytuacji bez konca. Jakie rozwiazanie, skoro nawet nie moga przylaczyc calej Palestyny do Israela? Arabow byloby wtedy wiecej niz Zydow. Dalsza kolonizacja i ochrona tych wysepek (w niektorych 4 zolnierzy na kolonizatora)bez sensu. Buduja wiec mur, aby ukrasc jak najwiecej...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miredx ne telus Musze juz od razu israelczykom dostarczyc IP: *.fastres.net 16.07.04, 10:02 ta mape Palestyne, ktora moj ojczulek Adolf Arafat, ma powieszona na scianie w swoim biurze - gdzie mam ta zielona linie narysowac, bo tam jej jeszcze nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafal fakty??? IP: *.ny325.east.verizon.net 15.07.04, 21:15 ONZ przyznała zaś Palestyńczykom prawo do "stawiania oporu okupacji wszelkimi sposobami", a więc z terroryzmem włącznie. Prawa takiego nie przyznano żadnemu innemu ruchowi narodowo-wyzwoleńczemu. Bzdura! XII 14 1960 Declaration on the Granting of Independence to Colonial Countries and Peoples przyznaje prawo do "stawiania oporu okupacji wszelkimi sposobami" WSZYSTKIM ruchom narodo-wyzwolenczym. W KAZDYM przypadku to prawo musi byc stosowane z poszanowaniem miedzynarodowego prawa humanitarnego tj. Konwencji Genewskich i Dwoch Dodatkowych Protokolow z 1977, ktore oczywiscie ZAKAZUJA praktyk terrorystycznych. Zapomnial pan Warszawski dodac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIESZKO IZRAELSKI MIESZKO IZRAELISKI KOMENTUJE MUR POKOJOWY IP: *.sympatico.ca 16.07.04, 04:17 To wilkopomne dzielo wszystkich koszernych. Zyczymy im wszystkich uciech za tym murem. Nie sie zdrowo kochaja, rozwijaja turystyke i produkcje diamentow. Niech w kazdej restauracji narodowym daniem bedzie prosie z rozna w truflach. Mur jest w sam raz. Niech piesn o murze rozbrzmiewa na caly swiat. Z tymi Arabami to afera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bregida Zydzie Dawidzie a do Ameryki jedziecie ZAKŁADAĆ IP: *.twmi.rr.com 16.07.04, 04:38 komunizm jak wasz tatuś ? Przecież TOWARZYSZU Warszawki Dawidzie macie przyrodniego brata w okolicach Detroit. Kiedy byliście TOWARZYSZU Dawidzie u niego w odwiedzinach w Ameryce ? Twoj tatuś miał NAKAZ DEPORTACJI z USA, ale jak wy napiszecie w podaniu o wizę że jesteście Żydem to wizę NATYCHMIAST dostaniecie do USA. To utrzymujesz z przyrodnim bratem nim STOSUNKI rodzinne ? On już jest na emeryturze. Co prawda zmienił nazwisko bo WSTDZIŁ się mieć nazwisko Gebert ale wypada go przeciez odwiedzić, chyba że go ignorucie bo nie jest takim zawźietym Żydem jak wy jestescie Dawidze Konstanty. Czy kiedykolwiek TOWARZYSZU Dawidze rozmawialiscie z macochą Elvirą, którą też DEPORTOWANO w 1947 roku do Polski za dzałaność KOMUNISTYCZNĄ w USA ? Czesto TOWARZYSZU Konstanty Gebert jeździcie do Tatar lub Tykocina odwiedzć KUZYNOSTWO po wójku Mietku i Aleksandrze ? Czy ich też NIE uznajecie bo do synagogi nie chodzą ? Do Tatar też zagladacie TOWARZYSZU Gebert? Czy wiesz kto jest Jadwiga z Kropiewnickich czy UDAJECIE że jej nie znacie ? Czy twój tatuś z mamusia Poznańska byli zamieszani w zamordowanie gen. Świerczewskiego - Waltera? Czy Dawidzie dostanicie Żelazny Krzyż od Niemców za swoje artykuły w "Die Welt" za OPLUWANIE Polaków ? www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_752.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafal Re: Dawid Warszawski komentuje wyrok Trybunału Ha IP: 217.153.62.* 16.07.04, 10:10 Moim zdnaniem, Pan Dawid ma prawo patrzec inymm okiem na sprawy Izraela, niz Swiat. Jednak Swiat jest coraz blizej konfliktow zbrojnych przez sztuczne stworzenie Panstwa Izrael. Jezeli , nie chcemy konfliktow to Panstwo winno zniknac z mapy Swiata, bowiem nie ma bardziej zaborczego i nacjonalistycznego narodu jak Żydzi. Z tą nacją żaden naród nie potrafił sie porozumieć.Wszyscy ich przepędzali.Jezeli Ameryka chce tego Panstwa, niech sworzy go na swoim terytorium.Zobaczymy wtedy ile lat z nimi wytrzymają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Dawid Warszawski komentuje wyrok Trybunału Ha IP: *.acn.pl 17.07.04, 16:49 Izrael jest państwem wielkości mniej więcej jednego polskiego województwa, Terytoria Okupowane są 3-4 krotnie mniejsze. Ani wielkość obszaru, ani znaczenie ekonomiczne nie usprawiedliwiają skali zainteresowania tym konfliktem. Ilość ofiar i okrucieństwo działań wydają się też niewielkie w porównaniu z tym co dzieje się na innych obszarach objętych konfliktami [chociażby Sudan, Kongo, Kolumbia, Kaszmir wymieniając tylko te najbardziej znane]. Myślę, pojęcie biedy Palestyńczyków czy wzrost zagrożenia życia Izraelczyków będące konsekwencją owego konfliktu, aczkolwiek realnie istniejące z punktu widzenia naszego sytego zachodniego świata,nie wydają się biedą czy zagrożeniem w porównaniu z warunkami życia chociażby mieszkańców afrykańskich [ i nie tylko afrykańskich] slamsów, A mimo to właśnie ten konflikt zdominował światowe media i wzbudza emocje porównywalne tylko do emocji wywołanych wojną w Wietnamie. Dlaczego ta w gruncie rzeczy lokalna i nieistotna wojna [ o ile wojny mogą być nieistotne], która prawdopodobnie dawno straciłaby impet gdyby nie olbrzymia pomoc finansowa [w kolejności alfabetycznej] krajów arabskich, Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej, wzbudza takie zainteresowanie mediów, w sytuacji gdy o bardziej krwawych i okrutnych konfliktach, toczących się o znacznie większą stawkę i na znacznie większą skalę, wspomina się z rzadka? Może podobnie jak inne konflikty szeroko dyskutowane w mediach nie jest to konflikt pomiędzy dwoma maleńkimi narodami, tylko miejsce kolizji dwóch wizji świata reprezentowanych przez siły na tyle wyrównane, żeby ze sobą walczyć [ jak to było w Wietnamie, Korei, Angoli czy Afganistanie gdzie w poprzednim stuleciu zmierzyły się ze sobą potęgi amerykańska i sowiecka]? Irytują mnie wyzwiska rzucane pod adresem uczestników konfliktu. Nie sądzę, aby którakolwiek ze stron zasługiwała na miano czarnego charakteru. Obie są ofiarami błędnych , a może podłych decyzji światowych i lokalnych liderów; 1] Nikt nie zaprzeczy, że po masowych mordach żydów [ na skalę niemalże przemysłową w czasie wojny zwanej w Europie Drugą Wojną Światową,a nie był to pierwszy incydent masowego mordu na tym narodzie] mieli oni prawo do kawałka ziemi na którym czuliby się bezpieczni. Koalicja zwycięzców powinna to im zapewnić. Wobec łatwości z jaką w Jałcie przerysowano granice wielu państw skazując wielu ludzi na opuszczenie własnych domów, zdziwienie budzi fakt, że nie wygospodarowano kawałka ziemi dla niedobitków tego narodu. Spowodowało to nie tylko znaczne nasilenie emigracji zaszczutych i udręczonych ludzi do Palestyny, ale znaczny napływ kapitału z diaspory żydowskiej, wspierających budowę państwa w którym mogliby się schronić w wypadku kolejnego holocaustu. Przed holocaustem pomysł budowy państwa żydowskiego w Palestynie był pomysłem małej grupki zapaleńców i trudno sobie wyobrazić aby w nieobecność holokaustu zdołali oni skłonić swoich współplemieńców do masowego opuszczania Europy i przekazywania znacznej gotówki na rozwój żydowskiego osadnictwa w Palestynie. O czym zdają się zapominać zwolennicy opcji pro-palestyńskiej 2]Dla arabów masowy napływ emigrantów z Europy był kolejnym etapem kolonizacji, której należało się przeciwstawić. Kolejnym upokorzeniem doznanym z ręki europejczyka, który nie mając gdzie się podziać zabiera po prostu część arabskiej ziemi. Oliwy do ognia dodał fakt, że dysponując pieniędzmi i, co ważniejsze technologią, żydzi zbudowali nowoczesne, sprawnie zarządzane przedsiębiortstwa i zaczęli zatrudniać rdzenną ludność arabską jako nie wykwalifikowaną siłę roboczą. Tarcia pomiędzy ludnością żydowską i palestyńską wypchnęły tych ostatnich do tzw obozów uchodżców. Teoretycznie w świecie gdzie podstawową strukturą jest przynależność klanowa. a granice państwowe zostały narysowane przez mocarstwa kolonialne byłoby możliwe wchłonięcie uciekinierów przez ościenne państwa, ale w praktyce oznaczałoby to trwałe zrzeczenie się praw do ziem zajętych przez żydów. Trudno się dziwić, że żadne państwo ościenne nie było tym zainteresowane, szczególnie w epoce post-kolonialnej. O tym wszystkim zdają się zapominać zwolennicy opcji pro-izrealskiej. Cała awantura o mur nie ma w gruncie rzecz najmniejszego znaczenia. Wyroki Trybunału są wyrokami politycznymi z natury rzeczy i odzwierciedlają obecny układ sił. Prawo jest rodzajem umowy odzwierciedlającym społeczność, która je tworzy. Od dawna wiadomo, że kraje nie wchodzące w skład tzw cywilizacji zachodniej nie akceptują istnienia Izraela, widząc w nim przejaw imperializmu zachodniego. W gruncie rzeczy wyrok przeciwko murowi był wyrokiem przeciwko zaborczości kultury zachodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realistka Re: Dawid Warszawski komentuje wyrok Trybunału Ha IP: 80.121.146.* 28.07.04, 08:35 Jesli tylko jeden czlowiek zostal przez ten mur ocalony od smierci, jest on uzasadniony. Ale ocalil on wielu ludziom zycie. Co jest wiec wazniejsze? Zycie ludzkie i troche niewygody dla drugiej strony???? Im ten mur w mordowaniu przeszkadza? To maja problem. Dopoki nie beda za mordercami stalo jak mur, to musza zyc z ta sytuacja.Ale teraz maja inne problemy, bo ich kochany Arafat ich ograbil i wlasciwym ich wrogiem, jest on i jego banda, ktorej juz sami Palestynczycy nie chca. Taka jest prawda. Ale gdy sie jest Kanadolem, widzi sie to pod pryzmatem wroga Zydow, i na to nie ma rady. Odpowiedz Link Zgłoś