zoro_wieczorowo_poro
01.05.13, 09:16
Już się bałem czy prof. Binienda żyw , a on w wyśmienitej formie . Ze swoich magicznych obliczeń stworzył nową symulację , podwoiwszy prędkość samolotu (czyżby do 540km/h?) wylądował w pozycji "na plecach". Wyszło mu, że samolot pozostaje nietknięty, nie licząc ukruszenia kawałka statecznika pionowego :D
Nawet piloci, jak twierdzi Tosiek, powinni być tylko lekko poobijani. Kadłub nietknięty.
K