Dodaj do ulubionych

Krem od Nivea dla autorytetow jezykowych na mozg.

07.04.13, 09:11

Taki manifest.

Niebywale mnie wkurza niepoprawnosc jezykowa, przy czym ... najbardziej u mnie i u specjalistow.

I nawet zgodze sie z Effcia, ze inne sa oczekiwania wobec osob od dawna oderwanych od srodowiska polskiego - choc Effcia sama przy okazji popelnila fatalny blad
("zagranica" jedynie jako rzeczownik pisana jest lacznie, poczciwa Effciu).

Dlaczego wszystkie te "profesory", te Miodki i Bralczyki, nie pisna, gdy przyglupy z agencji reklamowych oficjalnie wprowadzaja fatalny germanizm ?
Ujek od moja libsta, to mozna sobie, dla zabawy, w gwarze slaskiej powiedziec, ale nie w literackiej i medialnej polszczyznie !

Isnieja jakies komisje i jaczejki, majace za zadanie dbac o poprawny jezyk i co ?
To staje sie norma jezykowa odbiorcy reklam.

PS. Podkreslam, ja sie tylko staram !
Obserwuj wątek
    • igor_uk Nu i co ,Ewa? 07.04.13, 10:10
      A nie pisalem do ciebie,ze to zwykla gnida? Tylko syn kucharki,ktora wychowala swoje dziecko za granica, jest zdolny do takiej podlosci .
    • borrka I jeszcze taka "ciekawostka"... 07.04.13, 10:48
      W moim odczuciu, fachowiec nie powinien uzywac zwrotu
      "Natomiast, jeśli ja wyjeżdżam poza Polskę, to gdzie ja wyjeżdżam?."

      Wlasciwa forma to "DOKAD wyjezdzam ?"

      Ryba psuje sie od glowy ?

      Prof. Jan Miodek: Interesuje mnie zagranica - oczywiście, że muszę to napisać łącznie, bo zagranica, czyli wszystko to, co nie jest Polską. Mogę powiedzieć, że zagranica mi to przysłała, zagranica o tym doniosła. Natomiast, jeśli ja wyjeżdżam poza Polskę, to gdzie ja wyjeżdżam? Nie mogę przecież napisać tego łącznie, bo jaki miałoby to sens? Wyjechałem zagranicę? No nie! Właściwie takie połączenie składniowe zupełnie nie wchodzi w grę. Wyjechałem za granicę, dobrze się czuję za granicą. Jeszcze może być trzeci wariant graficzny, że coś jest zza czyli tak, jak zza miedzy, to może być: coś zza granicy tego pola doszło do mnie. A towary te przysłała nam zagranica albo te towary dostałem z zagranicy. Natomiast w żadnym wypadku zagranicę nie można wyjeżdżać, można wyjeżdżać tylko za granicę.

      www.raciborz.com.pl/art15798.html

      • polski_francuz Moge tylko poprzec 07.04.13, 11:01
        poprawna polszczyzna, niemczyzna, francuzczyzna czy anglizna to wazna rzecz. Ba nawet w niektorych krajach pewne zwroty swiadcza o przynaleznosci do klasy spolecznej z wyzszej polki.

        Znajoma wyslala dziecko do dobrego liceum. I stwierdza, ze jezyk uzywany jest zupelnie inny. Np forma "fut = byl" nie jest uzywana w jezyku potocznym a burzuje chetnie sie nia posluguja.

        Dosc podobnie jest chyba w Anglii, gdzie po uzytym jezyku mozna poznac ich smietanke: absolwentow Oxbridge.

        Do tego polski jezyk to piekny jezyk o wielu niespodziankach i wielu akcentach od "w Szczebrzeszynie chrzaszcz brzmi w trzcinie" do "hulali po polu i pili kakao".

        PF
        • borrka Jezyk ewoluuje, 07.04.13, 11:33
          Ale czym innym jest chamienie jezyka, a czym innym jego rozwoj.
          O ile moge jeszcze polemizowac w wypadku uzycia slowa "spolegliwy" (nagle zmienilo znaczenie), to nikt mnie nie przekona do formy "w cudzyslowiu", wymiennego stosowania bynajmniej/przynajmniej, czy tego nieszczesnego "od Nivea" !
          Non plus ultra jest pojawiajace sie "półtorej kilometra" :)))
          • eva15 Re: Jezyk ewoluuje, 07.04.13, 11:36
            No właśnie. W polskim słowo "dokąd" od dawna jest już wypierane przez "gdzie" ("gdzie idziesz", zamiast "dokąd idziesz") . Inaczej w rosyjskim, tam "kuda" się nie poddaje:-))).
            • borrka Jezyk rosyjski walczy z innymi problemami... 07.04.13, 12:32
              Ciagle jakims problemem jest odejscie od sowieckiego belkotu.
              Nowomowa byla abardziej ugruntowana w rosyjskim niz w polskim.
              Klasyka bylo skuteczne zastapienie zwrotu "towarzysz", w CCCP codziennego, w Polsce egzotycznego.
              Za komuny jezyk rosyjski nie rozwijal normalnych form, lecz sowieckie.
              • eva15 Re: Jezyk rosyjski walczy z innymi problemami... 07.04.13, 13:17
                To zupełnie jak obecny polski, który przestał rozwijać własne formy i przeszedł na aglicyzmy.
                Co w głowach, to i na języku:-)))
                • wojciech.2345 Re: Jezyk rosyjski walczy z innymi problemami... 07.04.13, 13:26
                  eva15 napisała:
                  > To zupełnie jak obecny polski, który przestał rozwijać własne formy i przeszedł
                  > na aglicyzmy.
                  > Co w głowach, to i na języku:-)))
                  ----------
                  Nie Effciu,
                  język rosyjski = język okupanta.
                  No i jeszcze ta koszmarna religia - sowietyzm.
                • borrka A to ciekawe podobienstwo, Effciu... 07.04.13, 13:30
                  Bo NSBzTiTajgi uwazaja, ze sa to bolaczki jezyka rosyjskiego:)
                  Przedukasz ?
                  Fajny artukulik, bo Ruscy sa bardzo dowcipnymi ludzmi:
                  www.igorkalinin.com/langs/russian.ru.html
                  • eva15 Re: A to ciekawe podobienstwo, Effciu... 07.04.13, 13:58
                    Nie mogę teraz dukać, bo akurat pracuję przy niedziel, utrzymanie wojtusia wymaga wysiłku!
                    • wojciech.2345 Re: A to ciekawe podobienstwo, Effciu... 07.04.13, 19:48
                      eva15 napisała:
                      > Nie mogę teraz dukać, bo akurat pracuję przy niedziel, utrzymanie wojtusia wymaga wysiłku!
                      ----------------------------
                      Effciu,
                      nie przemęczaj się zbytnio. Zjem trochę mniej kartofli.
                      Będę szczuplejszy.
                      • borrka Mow tylko w swoim imieniu, Wojtek :) 07.04.13, 19:52
                        Effcia ma jeszcze mnie na karku, a wybredny jestem.
                        Choc chudy, bo ciagle cwicze do marszu na Moskwe.
      • eva15 Borrcia, jako polonista 07.04.13, 11:34
        Uczepiłeś się fragmentu mojej poniższej wypowiedzi z innego wątku:

        jeszcze inni urodzili się już zagranicą.

        i pouczasz , że powinno być "za granicą". Powołujesz się przy tym na prof. Miodka, który pisze:

        Interesuje mnie zagranica - oczywiście, że muszę to napisać
        łącznie, bo zagranica, czyli wszystko to, co nie jest Polską.


        No włąaśnie- zagranica, czyli wszystko, co nie jest Polską, niezależnie od tego o jaki kraj chodzi. Czyli, jeśli ktoś się nie urodził w PL, to znaczy, że urodził się gdzieś zagranicą (poza Polską). Tyle zwykła logika, możliwe, że przyjęta jest pisownia osobno, ale logiki w tym nie ma.

        "Za granicę" to, jak słusznie pisze Miodek, można wyjechać, czyli oznacza to ruch, zmianę położenia. W stanie bezruchu oznacza to tyle, co "za miedzą". Np.: " tuż za granicą stoi piękny dom". Za cholerę nie powiemy: "tuż zagranicą stoi piękny dom. "

        Konstrukcja :" zagranicę zamieszkuje wielu Polaków uroczdzonych za granicą" jest nielogiczna. No ale w polskim o logikę trudno, więc pewnie jest prawidłowa.


        • borrka Rozpaczliwe wykrety, Effciu... 07.04.13, 11:38
          A po prostu nie masz racji - zrobilas elementarny blad .
          Miej odwage przyznac sie.
          • eva15 Borrcia, bijesz pianę 07.04.13, 13:16
            albo nie zrozumiałeś, co napisałam, a mnie się powtarzać nie chce.
            • 5magna Re: Borrcia, bijesz pianę 07.04.13, 17:13
              Borat jako poeta......

              Check this poem which is infested with Polish American Slang, or, better put it, Pidgin Polish.
              Dziad i Baba
              Byl sobie dziad i baba.- stara bajka sie chwali....
              On sie Dzianem nazywal-na nia Mery wolali.
              Bardzo starzy oboje, na retajer juz byli,
              Filowali nie bardzo, bo lat wiele przezyli.
              Mieli hauzik malenki, peintowany co roku
              Porc na boku i stepsy do samego sajd-loku;
              Plejs na garbydz na jardzie, stara picies co byla
              Im rok rocznie picies�w pare buszli rodzila.
              Kara byla ich stara, Dzian fiksowal ja nieraz-
              Zmienial pajpy, tajery i dzionk sluzyl do teraz.
              Za kornerem na strycie przy Frenkowej garadzi
              Mieli parking na dzionki gdzie nikomu nie wadzil.
              Z boku hauzu byl garden na tomejty i kabydz-
              Choc w markiecie u Dzioa Mery mogla je nabyc.
              Czasem ciery i plumsy, bananusy, orendzie,
              {...}

              I had to truncate the poem because I gave up correcting those Polish diacritic marks which don`t appear in html. The full Word version with Polish diacritic marks can be seen on

              www.republika.pl/jerzybo/DziadBaba.doc
    • przyjacielameryki Re: Krem od Nivea dla autorytetow jezykowych na m 07.04.13, 12:33
      Masz rację borka. Niemniej jednak trzeba przyznać, że j. polski jest b. trudny, również dla Polaków mieszkających w Polsce i na co dzień posługujący się j. polskim. To się odnosi w szczególności do młodego pokolenia. Ja pamiętam, że mój nauczyciel j. polskiego w liceum(początek lat 70-tych) był bardzo surowy i wymagający. W I klasie robił często dyktanda a z 3 błędy ortograficzne była 2 . Nie tolerował w ogóle robienia błędów ortograficznych. Trzy dyktanda z oceną - 2 kwalifikowały ucznia do powtórzenia klasy a często do zmiany szkoły(z reguły tłumaczono uczniowi, że nie nadaje się do Liceum Ogólnokształcącego i powinien poszukać sobie jakieś Technikum) W tamtych czasach licea miały generalnie wysoką renomę a ich głównym zadaniem było przygotowanie ucznia do studiowania na wyższych uczelniach a nie do zawodu.

      W dzisiejszych szkołach jest chyba więcej "tolerancji" odnośnie j. polskiego co widać u młodych ludzi. Robią potworne błędy!
      I przy okazji taka dość kontrowersyjna uwaga - uważam, ze w czasach komunistycznych edukacja na poziomie szkół podstawowych i średnich i niektórych wyższych, była na dość wysokim poziomie. To chyba była jedna z nielicznych dziedzin państwa komunistycznego na dobrym europejskim poziomie.
      • borrka Pytanie podstawowe: 07.04.13, 12:45
        Czy ten wzglednie wysoki poziom byl reliktem"przedwojny", czy komuna zadbala o poziom nauczania ?
        Sklonnym powiedziec, ze psucie panstwa i narodu wymaga czasu, i komunisci nie od razu sobie poradzili ze wszystkim.
        Powszechnosc telewizji winna sprzyjac poprawnosci jezykowej, a jest odwrotnie - posluchajcie, jak mowia dziennikarze nowych telewizji, w rodzaju TVN24.
        Cierpnie skora.
        • polski_francuz Edukacja 07.04.13, 12:56
          Mysle ze dobry poziom edukacji w PRLu wynikal z reakcji na skazanie nas na szkole podstawowa przez nazistow. I polska przekora mogla zatriumfowac i stworzyc porzadne licea czy uniwersytety. I ja pamietam, jak zostalem przyjety do LO to wracajac do domu sobie czerwona tarcze do marynarki przylepilem - taki bylem dumny.

          Obecnie uniwersytetow jest za duzo bo kazdy chce miec dyplom i nim szpanowac. Niestety, nie kazdy moze i powinien go miec. Poziom upada i to nie tylko w Polsce ale i we Francji. Takze dlatego, ze jest niz demograficzny i uczelnie sie bija o studentow obnizajac poziom.

          PF
          • przyjacielameryki Re: Edukacja 07.04.13, 13:23
            polski_francuz napisał:

            > Mysle ze dobry poziom edukacji w PRLu wynikal z reakcji na skazanie nas na szko
            > le podstawowa przez nazistow. I polska przekora mogla zatriumfowac i stworzyc p
            > orzadne licea czy uniwersytety. I ja pamietam, jak zostalem przyjety do LO to w
            > racajac do domu sobie czerwona tarcze do marynarki przylepilem - taki bylem dum
            > ny.


            Ja też byłem dumny z tego samego powodu. Byliśmy młodzi, nie wiele rozumieliśmy wówczas z polityki a chcieliśmy żyć, mieliśmy swoje marzenia, pragnienia i potrzebę radości z każdego nawet najmniejszego sukcesu. Słuchaliśmy The Beatles ,The Rolling Stones, Czerwonych Gitar, . . . . . . , balowaliśmy na prywatkach gdzie namiętnie graliśmy w butelkę, przeżywaliśmy pierwsze miłości, . . . .etc! Po prostu przeżywaliśmy swoją młodość a przynajmniej w moim przypadku komunizm nie przeszkodził mi w tym. Olałem go ciepłym m. . . . . . czem! Zawsze robiłem swoje, w latach 80-tych mocno wspierałem Solidarność i walkę z komuną a w latach 90-tych zorganizowałem i rozwijałem swoją firmę. Dzisiaj tej firmy już nie ma, ale żyję z "efektów" działalności z lata 90-tych i początku 2000. Zawsze ciężko pracowałem, nigdy nie korzystałem z żadnych układów(bo ich po prostu nie miałem) i należę do tych którzy potrafili skorzystać na przemianach ustrojowych w Polsce ale tylko dzięki własnej pracy a nie układom. Mam fantastyczną żonę, rodzinę, dom z ogrodem, zwiedzam systematycznie Europę i świat. Mam poczucie spełnienia i jestem zadowolony z życia. Organicznie nie znoszę narzekania, marudzenia, . . . . . , pretensji do państwa, rządu(tego czy innego) bo wiem że w 90% wynika to z nieudolności i lenistwa tych narzekających. Nie mylić z rzeczową krytyką, bo to zupełnie coś innego!
            • edek_vilola Re: Edukacja 07.04.13, 14:25
              przyjacielameryki napisał:

              > Po prostu przeżywaliśmy swoją młodość a przynajmniej w moim przypadku komunizm
              > nie przeszkodził mi w tym. Olałem go ciepłym m. . . . . . czem!

              Mnie jako nastolatka komunizm poczatkowo bardzo draznil. Zwlaszcza te przemowienia polskich przywodcow (Gomulki itd.) "kadzace" ZSRR niemal w kazdym zdaniu. Ta unizonosc i ten strach "politykow" i dziennikarzy z tv, aby w niczym nie urazic "Wielkiego Brata". W koncu mi to przeszlo, bo doszedlem do wniosku, ze nic nie zmienie i "glowa muru nie przebije". Zlosc przerodzila sie w zart, zaczalem nawet w gronie znajomych cytowac z pamieci wierszyki o Leninie i inne zachwalajace ustroj, ktore poznalem w szkole na lekcjach rosyjskiego i mielismy przy tym niezly ubaw. Nie, zebysmy sie nasmiewali z mentalnosci ZSRR. Oni widocznie taka mentalnosc mieli, ich sprawa. Smialismy sie raczej z niedopasowania tej mentalnosci do nas, do naszego polskiego charakteru i wciskania nam tego wszystkiego na sile, checi urobienia nas w tym kierunku. Nie mozna przeciez kota nauczyc szczekac albo psa nauczyc miauczec.
        • przyjacielameryki Re: Pytanie podstawowe: 07.04.13, 13:00
          borrka napisał:

          > Czy ten wzglednie wysoki poziom byl reliktem"przedwojny", czy komuna zadbala o
          > poziom nauczania ?


          Z pewnością była to jakaś kontynuacja a w liceach było wówczas wielu fantastycznych przedwojennych nauczycieli. Ja w swoim miałem takich starszych przedwojennych profesorów - 4(fizyka, chemia, j. polski, matematyka) a dwóch z nich pochodziło z tzw. kresów, z charakterystycznym wschodnim akcentem(fizyk i matematyk).
          Ta niezła edukacja oczywiście nie była żadnym komunistycznym patentem. Niemniej jednak trzeba przyznać, że w tamtych czasach była obiektywnie na dobrym poziomie a w szczególności nauki ścisłe, wolne od komunistycznej indoktrynacji.
        • mara571 To nie przedwojenny relikt, tylko polityka 07.04.13, 13:11
          edukacyjna i to świadoma.
          Nie mam czasu grzebać w statystykach, ale uczniowie liceum stanowili najmniejsza procentowo grupę danego rocznika. Naukę w liceum mozna było rozpocząć po zdaniu egzaminu wstępnego, który potwierdzały lub nie oceny na świadectwie ukończenia szkoły podstawowej.
          Na nasze szczęście musieliśmy pisać wypracowania i to samodzielnie, bo "gotowcow" w sieci nie było. Nie było tez testów, czyli najglupszej z możliwych metod sprawdzania wiedzy.
        • edek_vilola "Łączymy sie z Nairobią" 07.04.13, 13:25
          borrka napisał:

          > Powszechnosc telewizji winna sprzyjac poprawnosci jezykowej, a jest odwrotnie -
          > posluchajcie, jak mowia dziennikarze nowych telewizji, w rodzaju TVN24.
          > Cierpnie skora.

          "Łączymy sie z Nairobią" - taki "numer" "wykrecil" jeden z dziennikarzy w polskiej telewizji za czasow komunistycznych. Zapamiatalem do dzis. Powinnno byc oczywiscie "łączymy sie z Nairobi". Nairobi, stolica Kenii - mysle, ze nazwa ta jest nieodmienna. Ow dziennikarz musial uslyszec "w Nairobi" i nie znajac slowa w formie mianownika, musial uznac, ze nazwa brzmi "Nairobia". Wpadka wiec raczej "geograficzna", tym niemniej straszna.
          • 5magna Re: "Łączymy sie z Nairobią" 07.04.13, 16:09
            Mnie sie bardzo spodobalo polskie slowo Deweloperzy (czy moglo by byc np. przez z?). Proponuje dodac do repertuaru polskiego jezyka amerykanski wklad polonijny taki jak- paipa, znaczy rura czy cara, znaczy samochod......
            • 5magna Re: "Łączymy sie z Nairobią" 07.04.13, 17:05
              Po co Nabibia?

              forums.bellaonline.com/ubbthreads.php?ubb=showflat&Number=190821&page=1
    • borrka Rusycyzm. 07.04.13, 18:33
      Coraz czesciej spotykany i, powiedzialbym, potrzebny - okreslenie "wopista" utracilo racje bytu.

      Niemniej, "pogranicznik" stanowi bezposrednie zapozyczenie z Klatki Narodow i mnie kojarzy sie z czekistami "нa грaнице c тyрцией или c пaкиcтaнoм":))
      • borrka PS. 07.04.13, 18:41
        Polski jezyk kryminalny, to bogactwo zapozyczen z rosyjskiego, kopalnia tradycji.
        Ale i my dalismy cos blatnej grypserze Matuszki: пoльcкий вoр !
        • romrus Re: Masz z czego byc dumnym? 08.04.13, 12:59
          borrka napisał:

          > Ale i my dalismy cos blatnej grypserze Matuszki: пoльcкий вoр!

          W rosyjskiej grypserke "пoльcкий вoр" znaczy zdrajca, nie szanujacy idei, zasad i etyki swiatu kriminalnego, zdolny dzialac wbrew niepisanym przepisam.
      • 5magna Re: Rusycyzm. 07.04.13, 19:44
        Borat jako wowpisda.....

        www.youtube.com/watch?v=MymbEHmWo5I
    • zeitgeist2010 Polski jest co najmniej tak trudny 08.04.13, 12:15
      jak chinski. Jak to sie mowi: mnostwo regul plus dwa razy tyle wyjątkow. (W polskim nie w chinskim).

      Za granicą jest tu naprawdę typowym przykładem.

      O tyle podchwytliwym, ze widac to tylko w pisowni. W mowie niewidoczne. Mozna by sie trzymac pierwotnego pogranicze / zagranicze.

      Polski nie toleruje *jade do zagranicy*. Niemiecki nie ma z tym problemu. Ins Ausland.

      Ciekawe czy uzywane jest w dalszym ciągu "drüben"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka