felusiak1
02.03.14, 18:14
Wszyscy w mainstreamowych mediach wyśmiewali się z niej w 2008 kiedy zakwestionowała zdolności Obamy w sferze polityki zagranicznej zadając pytanie "co zrobi senator kiedy Putin wkroczy na Ukrainę".
Dzisiaj po niemal 6 latach może powiedzieć "A nie mówiłam?"
politicalticker.blogs.cnn.com/2014/02/28/palin-on-ukraine-i-told-you-so/
Mamy dzisiaj prezydenta Obamę, który jest bardziej zainteresowany wygłaszaniem przemówiń o nierówniości dochodów i grą w golfa niż byciem prezydentem.
Postraszył Putina, że napisze do niego list w którym zagrozi mu konsekwencjami.
Pierwszą konsekwencją jest wstrzymanie przygotowań do szczytu G8 w Soczi.
Putin nie wygląda na przestraszonego. A przecież jako pierwszy krok mozna było odwołać szczyt G8 i wrócić do G7, zamknąć rosyjskim bankom dostep do rynków finansowych i wpisać Putina i innych oligarchów na listę magnitskiego. A tak to jest pokazywanie bezzębnej szczeki.