curious
23.09.15, 10:52
Niektórzy zwolennicy przyjmowania islamskich mas w Europie i Polsce argumentują, że to nam się po prostu opłaci. Tania, młoda, dobrze wykształcona siła robocza, której na starzejącym się kontynencie zaczyna brakować. Really?
Oto co napisała GW (gazeciany cenzor musiał być niedysponowany, że to puścił):
"Tylko 6 proc. mieszkańców Syrii ma wyższe wykształcenie. Ich dyplomy często nie odpowiadają niemieckim. Według Ifo Niemcy będą musieli zainwestować w kursy językowe i szkolenia zawodowe. To m.in. te koszty złożą się na wspomnianą kwotę 10 mld euro."
Read more: wyborcza.biz/biznes/1,100896,18871230,niemcy-wyliczyli-ile-bedzie-ich-kosztowac-utrzymanie-800-tys.html#ixzz3mY97Xd6w
Jak to? Czuję się rozczarowany. To nie jadą do nas światowej sławy dentyści, którzy musieli porzucić swe gabinety w Aleppo? Nie jadą lekarze, informatycy, lingwiści, chemicy i elektronicy?