Dodaj do ulubionych

Drogi Robercie...

IP: *.proxy.aol.com 30.04.02, 12:10
Przepraszam, ale dyskutowac z toba nie bede. Nie mam zamiaru cie obrazac,
bowiem rozpoczynasz dyskuje tzw "konstruktywna". Ja takich "konstruktywnych"
dyskusji na tym i na innych stonach przeprowadzilem wiele. Znam sie glownie na
operacjach militarnych. Nie chce sie powtarzac, szukac na nowo jakis dowodow,
ktore zaspokoily by twoja ciekawosc. Jak chcesz, to poszukaj w archiwum forum
i moze wsrod wielu bluzgow cos sobie wynajdziesz - jesli chodzi o operacje
wojskowe idz prosto do zrodej - stron temu poswieconych, zajrzyj na milirarne
strony dyskusyjne, najlepiel angielskojezyczne. "Amerykanscy chlopcy" - to tez
przeciez jakis "przytyk" by the way, zadnego angielskiego samolotu nie
stracili. Oficjalnie mowi sie o paru pomylkach w rozpoznaniu celow ladowych -
APC's. Naprawde, nie che mi sie tego na nowo zaczynac. Jak chcesz, albo jak
chca inni, to mozecie uznac ze nie mam "zadnych" argumentow, podnosze rece do
gory i sie "poddaje". Prawde mowiac, zeby wyjasnic "moj" punkt widzenia od
poczatku musial bym pisac przez pol dnia i zbierac fakty/linki/argumenty. Nie
chce mi sie i ne mam na to czasu. Troche rece mi opadaja na sama mysl o
tlumaczeniu tego wszystkiego od podstaw. Troche tak jakby zaczac od
udowodnienia komus ze Ziemia jest okragla, a nie plaska, poprzez fizyke
Newtonowska (ktora i tak w extremalnych warunkach sie "ne sprawdza" ostatnimi
czsy), a skonczyc na wzorach reakcji nuklearnej (wiem, przepraszam,
nastepny "atak" personalny na twa zacna osobe). To ponad moje sily i nikt mi
za to nie zaplaci;-). Widze ze "serce masz czyste";-) i Bog z toba. Ale nigdy
nie mow ze jakis zolnierz (niezindoktrynowany i nie psychopata) "celowo" i z
ochota zabijal setkami cywili, nawet jesli dostal taki rozkaz. I tak, polityka
z etyka nie maja nic wspolnego, a Arafat odrzucil propozycje pokojowe i
propozycje utworzenia panstwa Palestynskiego. Uszanowanie i powodzenia
w "zglebianu prawdy".
Paul
Obserwuj wątek
    • werw Re: Drogi Robercie, grow up. Drogi Paulu... 30.04.02, 13:14
      W dzisiejszej GW jest artykół nt antyglobalistów. Działaczka jednej z takich
      organizacji mówi tam m.in.:
      " Wiem że dla Polaka to może brzmieć dziwnie, ale my nie żyliśmy w bloku
      sowickim. Dla nas oznaczał on piękną ideę [...] nie kojarzył się z niewolą,
      upokorzeniem i tym wszystkim czego doświadczyli ludzie w bloku wschodnim. Dla
      nas to był piękny, idealistyczny sen.[...]" . Dalej, na pytanie jaki mają
      właściwie program odpowiadają wzruszeniem ramion i stwierdzeniem że nie chcą
      przejęcia władzy (czyli po prostu odpowiedzialności).

      Nic dodac nic ująć. To barany idące na rzeź. Wrogiem jest dla nich ten kto
      usiłuje ich z tego snu wybudzić: w tym wypadku policja i w ogóle rzeczywistość.
      Może tu jest przyczyna antyizraelskich nastrojów w Europie? Tylko gdzie ich
      moralność o której ciągle trajkoczą?
      • Gość: Helga Re: Drogi Robercie, grow up. Drogi Paulu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.02, 15:11
        werw napisał(a):

        > W dzisiejszej GW jest artykół nt antyglobalistów. Działaczka jednej z takich
        > organizacji mówi tam m.in.:
        > " Wiem że dla Polaka to może brzmieć dziwnie, ale my nie żyliśmy w bloku
        > sowickim. Dla nas oznaczał on piękną ideę [...] nie kojarzył się z niewolą,
        > upokorzeniem i tym wszystkim czego doświadczyli ludzie w bloku wschodnim. Dla
        > nas to był piękny, idealistyczny sen.[...]" . Dalej, na pytanie jaki mają
        > właściwie program odpowiadają wzruszeniem ramion i stwierdzeniem że nie chcą
        > przejęcia władzy (czyli po prostu odpowiedzialności).
        >
        > Nic dodac nic ująć. To barany idące na rzeź. Wrogiem jest dla nich ten kto
        > usiłuje ich z tego snu wybudzić: w tym wypadku policja i w ogóle rzeczywistość.
        >
        > Może tu jest przyczyna antyizraelskich nastrojów w Europie? Tylko gdzie ich
        > moralność o której ciągle trajkoczą?
        >
        Tak, szczegolnie pieknym, idealistycznym snem byly te wiezienia albo zamordowanie
        gornikow z kopalni Wujek:( Ja moge nawet zrozumiec ze w czasach Zimnej Wojny ktos
        bedacy pod wplywem sowieckiej propagandy uwazal, ze w naszym gulagu jest po
        prostu pieknie. Ale jesli mowi tak dzisiaj, nie przejawiajac wstydu, to ma po
        prostu zla wole:( I masz racje, to JEST przyczyna antyizraelskich i
        antyamerykanskich nastrojow w Europie. Popluczyny po entuzjastach gulagow.)
        • Gość: Robert niewiedza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.02, 09:08
          > Tak, szczegolnie pieknym, idealistycznym snem byly te wiezienia albo zamordowan
          > ie
          > gornikow z kopalni Wujek:( Ja moge nawet zrozumiec ze w czasach Zimnej Wojny kt
          > os
          > bedacy pod wplywem sowieckiej propagandy uwazal, ze w naszym gulagu jest po
          > prostu pieknie. Ale jesli mowi tak dzisiaj, nie przejawiajac wstydu, to ma po
          > prostu zla wole:(

          Niewiedza jest bardzo uniwersalna, proszę pani. Łatwo jest napisać, że wszyscy
          Izraelici to mordercy albo że wszyscy Arabowie to psychopatyczni fanatycy. Trzeba
          tylko nic o nich nie wiedzieć. Można wtedy krzyczeć "do piachu z nimi" i nawet
          człowiekowi nie żal. Trzeba się tylko pilnować, żeby się czegoś nie dowiedzieć,
          bo to może zakłucić ów błogi stan.


          rt
      • Gość: Robert ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.02, 09:03
        werw napisał(a):

        > W dzisiejszej GW jest artykuł nt antyglobalistów. Działaczka jednej z takich
        > organizacji mówi tam m.in.:
        > " Wiem że dla Polaka to może brzmieć dziwnie, ale my nie żyliśmy w bloku
        > sowickim. Dla nas oznaczał on piękną ideę [...] nie kojarzył się z niewolą,
        > upokorzeniem i tym wszystkim czego doświadczyli ludzie w bloku wschodnim. Dla
        > nas to był piękny, idealistyczny sen.[...]" . Dalej, na pytanie jaki mają
        > właściwie program odpowiadają wzruszeniem ramion i stwierdzeniem że nie chcą
        > przejęcia władzy (czyli po prostu odpowiedzialności).

        1. Obalenie argumentu nie oznacza obalenia tezy.
        2. Zdyskredytowanie zwolenniczki tezy nie świadczy o nieprawdziwości tezy.

        Chcesz podyskutować z antyglobalistami? Pogadaj sobie z Kapuścińskim. On też ma
        dużo do powiedzenia o zagrożeniach globalizmu. Poczytaj sobie hrabinę Marion
        Dunhoff. I pośmiej się z tego co oni pisali czy mówili.

        > Nic dodac nic ująć. To barany idące na rzeź. Wrogiem jest dla nich ten kto
        > usiłuje ich z tego snu wybudzić: w tym wypadku policja i w ogóle rzeczywistość.

        Barany idące na rzeź to ci, którzy nierozumieją dokąd i po co idą ani co się
        wokół nich dzieje. Wybacz, ale nie wyglądasz na takiego który rozumie.


        rt
    • Gość: Robert Panie Paul... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.02, 08:55
      > Przepraszam, ale dyskutowac z toba nie bede.

      Ależ proszę.

      > Nie mam zamiaru cie obrazac

      Naprawdę, nie jest łatwo mnie obrazić. Generalnie im bardziej ktoś mi ubliża, tym
      mniej poważnie go traktuję.

      > bowiem rozpoczynasz dyskuje tzw "konstruktywna". Ja takich "konstruktywnych"
      > dyskusji na tym i na innych stonach przeprowadzilem wiele. Znam sie glownie na
      > operacjach militarnych. Nie chce sie powtarzac, szukac na nowo jakis dowodow,
      > ktore zaspokoily by twoja ciekawosc. Jak chcesz, to poszukaj w archiwum forum
      > i moze wsrod wielu bluzgow cos sobie wynajdziesz - jesli chodzi o operacje
      > wojskowe idz prosto do zrodej - stron temu poswieconych, zajrzyj na milirarne
      > strony dyskusyjne, najlepiel angielskojezyczne. "Amerykanscy chlopcy" - to tez
      > przeciez jakis "przytyk" by the way, zadnego angielskiego samolotu nie
      > stracili. Oficjalnie mowi sie o paru pomylkach w rozpoznaniu celow ladowych -
      > APC's. Naprawde, nie che mi sie tego na nowo zaczynac.

      Ale ja pana nie namawiam. Nie znam się na wojsku i nigdy tego nie twierdziłem. To
      co mówię opieram na informacjach od ludzi, których znam i do których mam
      zaufanie, plus wiarygodne wypowiedzi w mediach. Nie dyskutowałbym z panem na
      tematy wojskowe, raczej znalazł kogoś, kto mógłby to zrobić za mnie.

      Pewne fakty jednak może ocenić nawet taki laik, jak ja, bo nie mają większego
      związku z wojskowością. Zrzucenie wieprzowiny głodującym muzułmanom w Bośni,
      zbombardowanie ambasady chińskiej albo zbombardowanie wioski, "bo palili światła
      tuż przed świtem" świadczy dobitnie o braku kompetencji ludzi, którzy tym
      zawiadują.
      Smierć tysiąca cywili w Afganistanie dyskwalifikuje operację amerykańską jako
      operację antyterrorystyczną, chyba, że ktoś jest zdania że jeden amerykanin jest
      wart znacznie więcej niż afgańczyk. Ale w takim razie proszę o zmianę w
      deklaracji praw człowieka.
      "Ludzie są równi, ale niektórzy są równiejsi od innych."

      > Jak chcesz, albo jak
      > chca inni, to mozecie uznac ze nie mam "zadnych" argumentow, podnosze rece do
      > gory i sie "poddaje". Prawde mowiac, zeby wyjasnic "moj" punkt widzenia od
      > poczatku musial bym pisac przez pol dnia i zbierac fakty/linki/argumenty. Nie
      > chce mi sie i ne mam na to czasu. Troche rece mi opadaja na sama mysl o
      > tlumaczeniu tego wszystkiego od podstaw.

      Ale ja cię nie namawiam. To jest forum internetowe. Nikt cię nie zmusza, żeby
      cokolwiek pisać. Nie spodobało ci się to co napisałem? Git. Odpowiedziałeś
      obelżywie - proszę bardzo. Podałeś swoją opinię bez przytoczenia argumentów?
      Twoje prawo. Dorzuciłeś kilka pozbawionych treści komentarzy do moich wypowiedzi?
      Tego już nie do końca rozumiem, ale co tam.
      Tylko przed kim ty się teraz usprawiedliwiasz? Po co wysmarzyłeś ten cały
      elaborat? Ubodło cię, że zamiast obelg przytaczam argumenty? Nie masz czasu ani
      ochoty na kilka rzeczowych zdań, ale masz na stronicowe wypracowanie na temat
      jaki to ja jestem infantylny i jak bardzo nie chce ci się mi tego tłumaczyć?
      Przecież to śmieszne.

      > Troche tak jakby zaczac od
      > udowodnienia komus ze Ziemia jest okragla, a nie plaska, poprzez fizyke
      > Newtonowska (ktora i tak w extremalnych warunkach sie "ne sprawdza" ostatnimi
      > czsy), a skonczyc na wzorach reakcji nuklearnej (wiem, przepraszam,
      > nastepny "atak" personalny na twa zacna osobe). To ponad moje sily i nikt mi
      > za to nie zaplaci;-). Widze ze "serce masz czyste";-) i Bog z toba. Ale nigdy
      > nie mow ze jakis zolnierz (niezindoktrynowany i nie psychopata) "celowo" i z
      > ochota zabijal setkami cywili, nawet jesli dostal taki rozkaz.

      Nie mówię, że celowo, mówię, że przez zaniedbanie. Mówię, że komuś się nie
      chciało sprawdzić i przygotować, że nie dano żołnierzom podstawowych informacji
      które ocaliłyby życie setkom ludzi. Jeżeli pilot nie wie, że w ramadanie ludzie
      wstają przed świtem żeby się najeść na cały dzień, i tylko z tego powodu
      bombarduje wioskę zabijając dwieście osób (z oficjalnej wypowiedzi dla BBC) to
      jak to można ocenić?

      > I tak, polityka
      > z etyka nie maja nic wspolnego, a Arafat odrzucil propozycje pokojowe i
      > propozycje utworzenia panstwa Palestynskiego. Uszanowanie i powodzenia
      > w "zglebianu prawdy".

      Posłuchaj, nie znam się na wojskowości i możesz mi w tym temacie wciskać różne
      kity i ja nie będę protestował, bo się nie znam. Ale akurat o etyce, polityce i
      filozofii polityki mam pewne pojęcie i tutaj kitu sobie wcisnąć nie dam. W tym
      temacie nie musisz wybazgrywać długich i niepotrzebnych elaboratów. Masz
      argument, autorytet? Podaj autora, tezę, źródło. Wystarczy jedno zdanie, będę
      wiedział o co chodzi. Możesz się powoływać na klasyków - od Platona do
      Tocqueville'a albo na źródła współczesne - choćby na zmarłą niedawno Marion
      Graffin Dunhof, która miała sporo do powiedzenia o etycznej stronie polityki. A
      jeśli nie wiesz o czym mówię, to lepiej doczytaj, bo przynajmniej część osób na
      tym forum się zna i przynajmniej przed nimi się błaźnisz.


      rt
      • Gość: Robert Jeszcze jedno. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.02, 09:09
        Wyjeżdżam z miasta, więc jeśli przez jakiś czas nie odpowiem na listy to nie ze
        złej woli albo braku chęci...


        rt
      • Gość: y-t do ROBERTA IP: *.tnt3.auburn.wa.da.uu.net 01.05.02, 09:19
        Panie Robercie...
        - czesciej jestem "czytaczem-kibicem" niz pisze na forum, po przeczytaniu
        Panskiej odpowiedzi musze sie jednak odezwac.
        - Prosze przyjac wielkie wyrazy uznania. To co Pan Soba reprezentuje jest
        bardzo rzadkim zjawiskiem - zwlaszcza na tym forum.

        Pozdrawiam...
        TAK TRZYMAC PANIE ROBERCIE !!!!
      • Gość: Paul Panie Robert... IP: *.proxy.aol.com 02.05.02, 01:14
        Tak jak w moim 1 poscie. Nie mamy o czym rozmawiac. Niech sie Panu dobrze
        zyje i owocnie "dyskutuje". Uszanowanie.
        Paul
        • Gość: Robert :-) n/w IP: *.webcorp.pl 02.05.02, 21:00

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka