Dodaj do ulubionych

Dzień radości

IP: *.124-203-24.mc.videotron.ca 29.04.04, 20:08
No to sie radujmy! :)) Sursum corda. Ja tez bede swietowac, musze pomyslec o
jakiejs flaszce na sobote co by opic to wydarzenie...

Jak sobie pomysle o wszystkich przeszkodach po drodze, to ten dzien wyglada
prawie jak cud...Moze jutrzejszy dzien rzeczywiscie uczcze postem i modlitwa -
jak nakazal ktorys z biskupow. :)
Obserwuj wątek
      • Gość: Kajetan Witajcie Europejczycy - Wrogowie Unii !! IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 30.04.04, 06:08
        Europa należy do Suwerennych Narodów, które chcą ze sobą współpracować, ale nie
        na zasadach dyktowanych z Brukseli !! Nie tędy droga do prawdziwej jedności.
        Nie przez dominację silnych nad słabymi i biednymi. Witajcie Europejczycy -
        Wrogowie Unii !! Jest nas wielu. Będziemy działać razem, wspólnie z
        reprezentantami innych narodów, aż do pełnego zwycięstwa !!

        Pan Michnik jak zwykle głosi "prawdę inaczej". Z jego agitki można odnieść
        wrażenie, że Polacy pod Monte Cassino, w Powstaniu Warszawskim, w Armii
        Krajowej "marzyli" o Unii Europejskiej !! ("A przecież dopiero akcesja do NATO
        i Unii Europejskiej wieńczy marzenia kilku pokoleń Polaków") "Unię
        Europejską" "budowały" wtedy hitlerowskie Niemcy. Budowały na obozach śmierci i
        komorach gazowych. W niemieckich planach było zrównanie Warszawy z ziemią i na
        jej miejscu wybudowanie niewielkiego niemieckiego miasta dla
        niemieckich "elit". W tym celu jesienią 1942 roku uruchomiono obóz
        koncentracyjny KL Warschau, w którym w ciągu dwóch lat zamordowano 200 tysięcy
        Polaków. Łącznie w czasie wojny Warszawa straciła 800 tysięcy mieszkańców, z
        czego pół miliona stanowili Polacy.

        Dziś nie trzeba obozów, by zniszczyć naród. Pozbawia się go pracy, środków do
        utrzymania, pozbawia się młodych perspektyw na przyszłość i wreszcie pozbawia
        się narodu jego własnej kultury i historii, manipulując - z pomocą środków
        masowego rażenia - dezinformacją. Naród polski aktualnie - "w czasach pokoju" -
        doznaje strat porównywalnych ze stratami w czasie wojny !! Setki tysięcy,
        miliony poza granicami kraju, w większości skazane na szybkie wynarodowienie,
        miliony w Kraju bez pracy, żyjące na granicy rozpaczy, upodlone, ograbione z
        majątku narodowego przez klikę nieprzerwanie dzierżącą władzę od roku 1944,
        kiedy to z obcą pomocą dorwali się do władzy. Unia Europejska jest kolejnym
        schronieniem dla tej mafii, uciekającej po raz wtóry przed odpowiedzialnościa
        przed Narodem. Jak wielu uwierzyło w cudowną przemianę wczorajszych
        zbrodniarzy !! Taka przemiana jest możliwa, lecz kluczem do niej jest Chrystus.
        A ilu z nich poszło za Chrystusem? Ilu z nich pokazuje się na Mszy z Papieżem,
        lub cytuje Jego słowa dla własnych korzyści, dla dodania "znaczenia" swoim
        wypowiedziom? Szukają takich "odpowiednich" zdań, którymi uwiarygadniają swoje
        poglądy.

        Jak można napisać, że "Unia Europejska jest zaprzeczeniem despotyzmu", skoro
        wyniki rokowań warunków przystąpienia Polski do Unii są bardziej niż
        upokarzające? Skoro Unia zagwarantowała sobie prawo zmiany traktatu bez
        potrzeby konsultacji tych zmian ze stroną polską? Po co więc ten traktat, skoro
        można go dowolnie zmianiać?

        Jak można napisać, że "Ta wspólnota - ufundowana na tradycji ateńskiej
        demokracji, rzymskiego prawa, chrześcijańskiego miłosierdzia oraz
        republikańskich idei równości, wolności i braterstwa - jest obszarem pluralizmu
        religijnego, politycznego, kulturalnego", skoro nie ma tam demokracji
        (Komisarze), panuje prawo silniejszego, a "miłosierdzia" nasz Naród właśnie
        doświadczył na własnej skórze? Zresztą, jak można mówić o "chrześcijańskim
        miłosierdziu" w odniesieniu do niechrześcijańskich aparatczyków?

        Podsumowując: mamy tu do czynienia z jednym z głównych propagandzistów
        ostatnich lat. To jeden z ich obozu. Strzeżmy się takich "przyjaciół". Z
        wrogami sobie poradzimy.

        W górę serca !!!

        Jeszcze nie zginęła
        • Gość: chinczak Michnik szydzi, pokresla upadek Polski, ale wara! IP: 61.48.73.* 30.04.04, 07:01
          Nie dajcie sie omamic, koniec takich jak on propagandzistow wspolczesnej
          zydokomuny nadchodzi. Piekno jest w innosci i roznorodnosci, a nie w komunie
          europejskiej czy europejskim kibucu! Wychowany w stalinowskiej rodzinie Aron
          Michnik nigdy nie przebije sie przez kozuch komizmu i stalinizmu. Jego marzenia
          o dominacji narodu z ktorego pochodzi nie zostana spelnione nawet w 1%.
          Najbardziej bolesne jest dla niego to, ze niemoze sie do konca odkryc. Fakt
          jest, ze zabil wraz z kumplami typu Kiszczak i Jaruzelski narodowy, polski
          entuzjazm , ktory zmogl komune w 1980 roku. Fakt, ze przefrymaczyl za pozycje
          dla swoich pobratymcow zydkow. Fakt , ze bal sie i boi sie tego, co jeszcze na
          niego Kiszczak i jego kumple maja. A moze by tak powiedzial prawde co wyniusl z
          archiwow UB , dzialajac jako tzw. "Komisja Michnika"?Ale fotokopie nadal sa ,
          Panie Michnik. I bedziesz Pan podsumowany.
                • Gość: Andrzej ANTYMICHNIK czy ANTYPOLAK IP: 195.229.241.* 30.04.04, 15:36
                  Jest pan chorym człowiekiem. To tacy ludzie jak pan powodowali, że przez
                  minione stulecia Polska była chorym człowiekiem Europy. Państwo znikało z map,
                  naród nękały bieda, niewola, poniewierka dzieki "myślicielom" jak szanowny pan.
                  Nigdy wiecej: "miałeś chamie złoty róg...". Tacy jak pan na rampę - kierunek
                  Ural albo komora gazowa.
                  • Gość: do_czubka MICHNIK czyli ANTYPOLAK IP: 68.152.174.* 30.04.04, 20:47
                    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                    > Jest pan chorym człowiekiem. To tacy ludzie jak pan powodowali, że przez
                    > minione stulecia Polska była chorym człowiekiem Europy. Państwo znikało z map,
                    > naród nękały bieda, niewola, poniewierka dzieki "myślicielom" jak szanowny pan.
                    >
                    > Nigdy wiecej: "miałeś chamie złoty róg...". Tacy jak pan na rampę - kierunek
                    > Ural albo komora gazowa.


                    Drogi lewacki osiolku wychylajac sie
                    udowodniles tylko jednego, a mianowicie,
                    ze internet moze obslugiwac nawet
                    debil polityczny.

                    Poza tym nic nowego bo to
                    stara michnicza, ubecko-lewacko-bolszewicka
                    metoda lapaj zlodzieja, gdy braknie argumentow
                    robic z przeciwnikow chorych, oszolomow, ciemnogrod itd,
                    kiedy samemu potrzebuje sie psychiary.

                    Gdybys mial troche pojecia o polityce, historii
                    i troche oleju w glowie zauwazylbys, ze podobnych
                    michnikow, renegatow i antypolakow jak ty cieszacych
                    sie z nowej jakoby korzystniejszej sytuacji,
                    mielismy juz wielu w polskiej historii.

                    Jak chocby poninskich, rzewuskich, branickich,
                    kossakowskich, bierutow, gomulek, gierkow,
                    jaruzelskich, millerow, no i tych michnikow.

                • piotr.kraczkowski "Lewacki, antypolski, podstepny michnik" 30.04.04, 20:55
                  Gość portalu: michnik_unmasker napisał(a):

                  > lewacki, antypolski, podstepny michnik
                  > osiagnal to o czym zawsze marzyl,
                  > wyprowadzil polski narod na manowce
                  > z perspektywa rozbioru ekonomicznego
                  > i utraty suwerennosci ...

                  Michnik polozyl dla Polski ogromne zaslugi,
                  ale Polska weszlaby do UE i bez Michnika.

                  UE jest pod wieloma wzgledami wyzej
                  rozwinieta niz Polska i chce Polsce
                  pomoc nadrobic zapoznienie, bo w realnym
                  interesie krajow UE lezy posiadanie silnych
                  krajow czlonkowskich.

                  W kazdyn kraju istnieje grupa obywateli
                  o zasciankowej mentalnosci, ludzi zacofanych,
                  lekajacych sie i odrzucajacych nieznana
                  zagranice. Ta postawa ma uzasadnienie
                  w obecnosci tego typu ludzi w kazdym kraju
                  - to taka miedzynarodowka strachliwych i
                  zacofanych. W rzeczy samej moga udowodnic,
                  ze zagranica jest wobec nich wroga wskazujac
                  na samych siebie w skorze cudzoziemcow.

                  Niemneij jest tez realnym niebezpieczenstwem
                  w UE, ze chorzy na wladze Francuzi lub Niemcy
                  zechca posluzyc sie UE by dazyc do swego osobistego
                  panowania nad innymi pod pozorem sluzby dla Francji,
                  czy Niemiec. Takie ryzyko istnieje jednak zawsze
                  i nie jest latwo powiedziec, czy jest ono wieksze
                  w UE czy poza nia. Przesadza jednak, ze w UE
                  mozna sie przed tym niebezpieczenstwem o wiele
                  lepiej bronic niz bedac poza UE. Srodkami sa
                  budowanie opini publicznej UE, poglebianie jej
                  demokracji i umacnianie "postaci obywatela UE".
                  To trudne ale obywatel UE rzadzi UE - dzis mniej,
                  jutro wiecej. W przeciwienstwie do jednoczenia
                  Europy przez takich rzeznikow jak Napoleon, czy
                  Hitler, obecna UE jest projektem demokratow,
                  projektem obywateli. To od nas wszystko zalezy.

                  Wyborcza publikuje bezczelnie klamliwe, propagandowe
                  artykuly proizraelskie, ale nic nie stoi na przeszkodzie
                  by obywatele-czytelnicy zmienili Wyborcza i Michnika
                  pod tym wzgledem. Ta propaganda jest mozliwa tylko
                  tak dlugo, jak Wyborcza moze miec nadzieje, ze ktos
                  sie na te proizraelskie manipulacje daje nabrac.

                  Michnik uczynil dla Polski tak duzo, ze Polacy sa
                  Michnikowi i Wyborczej feedback pod haslem:
                  "Michnik, przyjacielu, po co klamiesz
                  o Izraelu? I tak wszyscy wiedza, ze jest inaczej..."
                  Wowczas przyjdzie czas na normala dyskusje
                  o Izraelu i powrocie Izraelczykow do Europy.

                  Uwazam, ze sporo napadow na Michnika w tym forum
                  jest anonimowo pisanych przez syjonistow
                  podszywajacych sie pod polskich antysemitow.

                  Piotr Kraczkowski
                  CV:
                  www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                  www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
                  www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
                  www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
                  • Gość: do_kroczk... Lewacki, antypolski, podstepny michnik !!!! IP: 68.152.174.* 30.04.04, 22:36
                    piotr.kraczkowski napisał:

                    > Gość portalu: michnik_unmasker napisał(a):
                    >
                    > > lewacki, antypolski, podstepny michnik
                    > > osiagnal to o czym zawsze marzyl,
                    > > wyprowadzil polski narod na manowce
                    > > z perspektywa rozbioru ekonomicznego
                    > > i utraty suwerennosci ...
                    >
                    > Michnik polozyl dla Polski ogromne zaslugi,
                    > ale Polska weszlaby do UE i bez Michnika.
                    ..................
                    ..................


                    He he he he he he !!!
                    Michnik i zaslugi dla Polski !!!
                    Ten kroczkowski chyba zmysly postradal !!
                    a byc moze, ze i zmichniczal !!

                    Michnik lewak i zakamuflowany postkomusta
                    przechwyciwszy organ propandy gw
                    sprytnie urobil o sobie legende
                    meczennika komunizmu.

                    Duza czesc polskiego spoleczenstwo
                    uwierzyla w te bajeczke zapominajac,
                    ze czerwoni rzneli sie nawzajem
                    i wsadzali do wiezien najlepszych towarzyszy
                    w ieologicznej walce o wladze i serca ludu !!

                    michnik z pomoca swego spreparowanego autorytetu
                    bojownika z komuna, wprowadzil skompromitowanych
                    stanem wojennym postkomunistow na salony europejskie
                    i umozliwil im przejecie wladzy w Polsce.

                    Przy kazdej okazji czy to w sadach czy w debatach
                    publicznych broni swych kolesiow od picia wodki
                    jaruzelskiego i kiszczaka czego ciagle nie moze pojac
                    naiwna polska publika ....

                    • Gość: totylkoja Re: Lewacki, antypolski, podstepny michnik !!!! IP: *.warszawa.tktelekom.pl 01.05.04, 06:00
                      Witam!
                      Tak czytam te wypowiedzi i po nich widać dokładnie jacy jesteśmy my POLACY
                      moja prawda jest taka: Polska to piękny kraj lecz uroda nie idzie w parze z
                      rozumem dajemy się robić w konia i tyle,grabią nas obywateli ,grabią kraj.
                      (mam na myśli wielkich działaczy związkowych ,politycznych )
                      Nasza cecha to brak szacunku dla samych siebie dajemy się doić ile wlezie i
                      szukamy wielkich wytłumaczeń kto i dlaczego jest winny za stan faktyczny.
                      Ogłaszane są tysiące afer,przkrętów na kwoty abstrakcyjne i co, no jest tak
                      jak jest .Gdyby te pieniądze zebrać razem to pewnie przez 10 lat wszyscy
                      żylibyśmy w kraju mlekiem i miodem płynącym i to za darmo.
                      A więc słuchajmy dalej kto ile przekręcił i płaczmy .
                      A że nie chcę być inny niż pozostali rodacy napiszę jedną swoją myśl;
                      moim zdanie pierwsząosobą która ponosi winę za stan faktyczny jest L.Wałęsa
                      on się zgodził na dziadostwo wyprowdził okręt na pełne morze zobaczył co się
                      dzieje na statku zadzwonił do przyjaciół , przyleciał helikopter i gościu
                      sobie teraz żyje ok. on nic niewie ,nic nie widział on był na innej planecie.
                      WIELKI ANTYKOMUNISTA pierwszy punkt statu związku zawodowego S nie przyjmujemy
                      członków pzpr w swoje szeregi nie dlatego by ich prześladować tylko dlatego że
                      jesteśmy antykomunistami.Na dzień dzisiejszy związek S to dla mnie sojusz
                      komunistyczno-faszystowski razem ze swoimi partiami ludzie kt€rzy ustawiają
                      siebie i tylko siebie .Związek zawodowy jest za prawicą taaka normalna
                      sprzeczność ,organizacja lewicowa jest a prawicą.
                      Pozdrawiam

                      • Gość: cohen Re: Lewacki, antypolski, podstepny michnik !!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 23:31
                        > Witam!
                        >Tak czytam te wypowiedzi i po nich widać dokładnie jacy jesteśmy my POLACY
                        >moja prawda jest taka: Polska to piękny kraj lecz uroda nie idzie w parze z
                        >rozumem dajemy się robić w konia i tyle,grabią nas obywateli ,grabią kraj.
                        >(mam na myśli wielkich działaczy związkowych ,politycznych )

                        Bo nie jesteśmy tak zepsuci i obłudni jak nacja, która nakręca wszystkie afery.

                        > Nasza cecha to brak szacunku dla samych siebie dajemy się doić ile wlezie i
                        > szukamy wielkich wytłumaczeń kto i dlaczego jest winny za stan faktyczny.

                        Brak szacunku w Polakach wyrabiają media siedzące w obcych łapach - mówiące, że
                        ludzie i kraj jest do d.... Na czele z Wyborczą, Wprost, Tygodnikiem Powszechnym
                        etc...

                        > Ogłaszane są tysiące afer,przkrętów na kwoty abstrakcyjne i co, no jest tak
                        > jak jest .

                        Nie - ogłaszane są informacje o nich - afery to są odstawiane :-)
                        Jest jak jest bo nie ma odpowiednio mocnych (w sensie władzy) ludzi chcących z
                        tym skończyć. Co z tego, że ja wiem i chcę skończyć - cóż mogę zrobić jako
                        biedny student? Rzucić jajkiem w siedzibę Agory?

                        > Gdyby te pieniądze zebrać razem to pewnie przez 10 lat wszyscy
                        > żylibyśmy w kraju mlekiem i miodem płynącym i to za darmo.
                        > A więc słuchajmy dalej kto ile przekręcił i płaczmy .

                        No w krytyce to nawet Lepperowi nieźle idzie - gorzej ze wskazaniem REALNYCH
                        rozwiązań...

                        > A że nie chcę być inny niż pozostali rodacy napiszę jedną swoją myśl;
                        > moim zdanie pierwsząosobą która ponosi winę za stan faktyczny jest L. Wałęsa
                        > on się zgodził na dziadostwo wyprowdził okręt na pełne morze zobaczył co się
                        > dzieje na statku zadzwonił do przyjaciół , przyleciał helikopter i gościu
                        > sobie teraz żyje ok. on nic niewie ,nic nie widział on był na innej planecie.
                        > WIELKI ANTYKOMUNISTA pierwszy punkt statu związku zawodowego S nie przyjmujemy
                        > członków pzpr w swoje szeregi nie dlatego by ich prześladować tylko dlatego że
                        > jesteśmy antykomunistami.
                        > Na dzień dzisiejszy związek S to dla mnie sojusz
                        > komunistyczno-faszystowski razem ze swoimi partiami ludzie kt€rzy ustawiają
                        > siebie i tylko siebie .Związek zawodowy jest za prawicą taaka normalna
                        > sprzeczność ,organizacja lewicowa jest a prawicą.
                        > Pozdrawiam

                        Popieram bycie nieobojętnym na te bolączki, ale - przepraszam - wg. mojej opinii
                        to stek bzdur.
                        Wałęsa nigdy nie był znaczącą osobą. To człowiek, którego uczyniono (!) symbolem
                        zrywu Solidarnościowego - i nigdy tak naprawdę nie stał się nikim więcej (mimo 1
                        kadencji jako prezydent). Nie można od kogoś pokroju Wałęsy spodziewać się
                        niewiadomo jakich rozwiązań - to tylko gość, który potrafił pogadać do
                        robotników - i tyle. A na prawdziwej polityce czy ekonomii po prostu się nie
                        zna. Niestety - mając braki w wykształceniu i prowadząc życie zwykłego robotnika
                        nie można się spodziewać od człowieka dogłębnego rozumienia problemów i
                        mechanizmów świata - czy choćby naszego kraju... Nie mam nic do robotników ale
                        niestety prawda jest taka, że oni nie są w stanie przejąć pewnych rzeczy (pewnie
                        - zdarzają się wybitne a niewykształcone jednostki, ale zgódźmy się, że to
                        margines).
                        Wracając do Wałęsy - zrobił on tylko tyle i to na co mu POZWOLONO i na co go
                        UKIERUNKOWANO, był wg. mnie taką marionetką ukształtowaną przez Mazowieckich,
                        Michników i in. Miał dobry kontakt ze społecznością robotniczą i to czyniło go
                        idealną osobą do roli, którą świetnie odegrał. Potem jako prezydent uderzyło mu
                        do głowy i próbował coś sam zdziałać - a co narobił to wszyscy wiedzą...

                        A całe przemiany za okrągłym stołem. "grube kreski" itp. rzeczy to robota UNII
                        WOLNOŚCI - grupy ludzi (głównie pochodzenia - jak to się mówi -
                        mojrzeszowego....) wywodzących się komunistycznego aparatu którzy zmienili barwy
                        w celu utrzymania władzy i majątków. I tyle...

                        A tym prawo-lewo - "ustawiają" się ludzie ze wszystkich znaczących opcji
                        politycznych (AWS, UW, SLD, LPR, Samoobrona...) bez znaczenia jaki nurt
                        policzyczny reprezentują - więc wyróżnianie Solidarności nie jest szczególnie
                        sensowne... Btw. - Ci co w takich warunkach się nie ustawiają tylko próbują być
                        uczciwi, nie mając zaplecza finansowego (i władzy co za tym idzie) tracą wpływy
                        i przestają być znaczącą partią... I tu jest jak sądzę sedno problemu... Ale
                        niestety nie znam recepty na jego rozwiązanie...
                • gdynianka_od_urodzenia MOZE MU SIE NIE UDA _ CZYTAJ ARTYKUŁ 08.06.04, 09:58
                  Gość portalu: michnik_unmasker napisał(a):

                  > lewacki, antypolski, podstepny michnik
                  > osiagnal to o czym zawsze marzyl,
                  > wyprowadzil polski narod na manowce
                  > z perspektywa rozbioru ekonomicznego
                  > i utraty suwerennosci ...
                  Niestety.
                  Tam więcej przeczytasz.
                  www.niniwa2.cad.pl/obywatel_m.htm
              • Gość: Wolodjowski Re: ___ DZIEŃ ZAGŁADY ___ IP: *.c3-0.nyw-ubr3.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 01.05.04, 06:03
                Polacy nie potrafia poradzic sobie z niepodlegloscia
                ostatnich 15 lat , 115lat lub 1015, do wyboru ( i nie bawmy sie w cyferki) dowodzi ze zawsze po
                uzyskaniu niepodleglosci jest kilka..nascie..diesiat lat euforii po ktorej nastepuje wiele lat balaganu,
                nie potrafimy zadzic swoim wlasnym krajem.
                dajmy szanse innym moze wyjsc nam to na dobre .
                A co do dumy narodowej. to slowo znaczy tak wiele lub tak malo w zaleznosci od sytuacij lub zdania
                za sto lat caly swiat bedzie mowil po angielsku , chinsku , pewnie w obu jezykach jednoczesnie a Polski
                traktowany bedzie jako "nazecze" , dialekt lub slang uzywany przez ludy srodkowoeuropejskie w
                20stym wieku.
                jak trzeba zebic Smoka to wielu sie rwie zostac bohaterem.
                jak treba zbudowac fose , mor , brame , wodociagi i kanalizacjie to juz nasza Duma narodowa blednie i
                zaczynamy sie modlic . Mam nadzieje ze tym razem sasiedzi z zachodu nie beda chcieli nas wyrznac,
                moze czegos nas naucza . a tak naprawde to nie jest w ich interesie.
                Pamietajmy otym ze MY bardziej chcemy byc w UE niz Oni chca Nas (cokolwiek prasa pisze)
              • Gość: Gość Re: ___ DZIEŃ ZAGŁADY ___ IP: *.teleinformatica.com.pl 01.05.04, 13:21
                Dokładnie odwrotnie - stajemy się większą rodziną.
                Mamy XXI wiek, czas zacząć dostrzegać, że podmiotem jest ludzkość, nie zaścianek.
                Unia, to zaledwie początek nowej drogi, która - mam nadzieję - doprowadzi kiedyś do
                zjednoczenia całego świata - likwidacji podziału na zaścianki i państewka, na ludzi gorszych i
                lepszych, takiej czy innej rasy lub wyznania. Wszyscy ludzie są ludźmi! Nikt nie jest nielegalny!

                A to oznacza niczym nieskrępowany rozwój, koniec wojen. Świat nabiera sensu.

                W erze lotów kosmicznych musimy zacząć myśleć "nasza Ziemia" zamiast "nasz grajdołek".

                Niech żyje Unia!

            • Gość: Anna Kozlowska Zdrajcy sa wsrod nas IP: *.sympatico.ca 01.05.04, 05:29
              Wyrywales muchom skrzydla za mlodu, kradles kolegom z klasy pieniadze (czy
              dawali dobrowolnie ze strachu), jako ormowiec nabawiles sie nienawisci do
              wichrzycieli przeszkadzajacym samospelniac sie "czlonkom" tej slusznej do dzis
              panujacej kasty kolesiow? Czy moze jestes wnusiem dziadka Bermana lub innej
              kanalii, stojacej obowiazkowo na trybunie 1 Maja trzeba bylo oddawac hold bo
              zwolniliby z pracy?

              Cos z tego pasuje? Nie? To ty tak sam z siebie z przekonania wpojonego ci
              przez tychze "czlonkow" z przewodniej sily narodu? A moze to sam towarzysz
              Piotrowski - bo chce uciszac nieprawomyslnych oszolomow jak niegdys - na
              wezwanie rzecznika prasowego pewnego patriotycznego rzadu?

              akozlowska@sympatico.ca
            • Gość: quo vadis Re: Michnik szydzi, pokresla upadek Polski, BADGUY IP: *.dial.froggy.com.au 01.05.04, 15:16
              Gość portalu: badguy napisał(a):
              > ZAMKNIJ MORDE oszolomie... Niedlugo nawet do pieprzonej ksiazki kucharskiej sie
              > wpieprzysz z tymi swoimi bredniami... -_-' Wszedzie cie pelno i wszedzie
              > napierdalasz non-stop o tym samym... Skoncz juz to radosne pierdzenie i wracaj
              > do domu, kaftan czeka.

              jesli to twoja jedyna obrona waszych racji, to jestem z chinczakiem.
          • Gość: MATKA POLKA Zdechniemy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 14:04
            Tak, moi państwo! Despotyzm w nowym wymiarze pod przykrywką jedności!! Przecież
            tuy chodzi o pieniądze!! Jak zawsze! Polacy się dali omamić je*** propagandą!
            Sami się zgodzili na wysoki ceny, na zanik Polskiej gospodarki!! SAMI! To o co
            walczyli nasi rodacy na wojnie, o wolność wszystko poszło się j*bać. I gdzie są
            wartości, które były przekazywane na lekcjach Polaka i Historii? Ile osób wtedy
            uważało? Polacy co głosowali za UE to chyba imbecyle - sami wiecie jak jest w
            większości polskich szkół- co się na lekcjach wyprawia (litości). Panowie i
            panie, daliście się sprzedać . Gratuluję!
            Inteligencja niech się łączy i walczy! Nie dajmy się zeuropejczyć i nie
            wierzmy, że nagle staniemi sie pełonoprawnymi Europejczykami! Nieoszukujmy się -
            niemcy mówią o nas brudasy i złodzieje, podobnie inne kraje "wyżej
            postawione". Jesteśmy w ich oczach DNEM i zawsze nim będziemy!!!!!!
          • Gość: tomek 1 Re: Michnik szydzi, pokresla upadek Polski, ale w IP: 5.5D* / 213.40.3.* 01.05.04, 01:06
            Gość portalu: chinczak napisał(a):

            > Nie dajcie sie omamic, koniec takich jak on propagandzistow wspolczesnej
            > zydokomuny nadchodzi. Piekno jest w innosci i roznorodnosci, a nie w komunie
            > europejskiej czy europejskim kibucu! Wychowany w stalinowskiej rodzinie Aron
            > Michnik nigdy nie przebije sie przez kozuch komizmu i stalinizmu. Jego
            marzenia
            >
            > o dominacji narodu z ktorego pochodzi nie zostana spelnione nawet w 1%.
            > Najbardziej bolesne jest dla niego to, ze niemoze sie do konca odkryc. Fakt
            > jest, ze zabil wraz z kumplami typu Kiszczak i Jaruzelski narodowy, polski
            > entuzjazm , ktory zmogl komune w 1980 roku. Fakt, ze przefrymaczyl za pozycje
            > dla swoich pobratymcow zydkow. Fakt , ze bal sie i boi sie tego, co jeszcze
            na
            > niego Kiszczak i jego kumple maja. A moze by tak powiedzial prawde co wyniusl
            z
            >
            > archiwow UB , dzialajac jako tzw. "Komisja Michnika"?Ale fotokopie nadal sa ,
            > Panie Michnik. I bedziesz Pan podsumowany.

            XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

            Sam siebie podsumuj ty pier..oly chamski dzikusie. Twoje poje..bane opinie są
            warte kloaki, której poziom ty obsraluchu sam znakomicie reprezentujesz. Mam
            taką dla ciebie ty gówniarzu o móżdżku ameby radę. Spuść się z kloaczną wodą i
            zniknij gnoju głupi z tego forum.
        • Gość: Marky Do p. Kajetana Re: Witajcie Europejczycy IP: *.dialup.sprint-canada.net 30.04.04, 07:56
          Podpisuje sie pod wiekszoscia tego co pan napisal.

          Dziekuje.

          Zlowrogo wydaje sie brzmiec pana Michnika: "Stajemy dziś wobec nowych pytań, na
          które nie znamy odpowiedzi... Jak... zwalczac terroryzm, stawić czoło wyzwaniom
          populizmu? Na te pytania będziemy szukać odpowiedzi wraz z innymi krajami Unii."

          - Czy to zapowiedz "politycznie poprawnej" ofensywy przeciw wolnosci slowa w
          imie walki z "nietolerancja," "rasizmem," "antysemityzmem," "ksenofobia"?...






        • Gość: Andrzej Re: Witajcie Europejczycy - Wrogowie Unii !! IP: 213.42.2.* 30.04.04, 15:27
          Jest pan chorym człowiekiem. To tacy ludzie jak pan powodowali, że przez
          minione stulecia Polska była chorym człowiekiem Europy. Państwo znikało z map,
          naród nękały bieda, niewola, poniewierka dzieki "myślicielom" jak szanowny pan.
          Nigdy wiecej: "miałeś chamie złoty róg...". Tacy jak pan na rampę - kierunek
          Ural albo komora gazowa.
        • Gość: Anna Kozlowska Poki my zyjemy IP: *.sympatico.ca 01.05.04, 05:08
          To rozumie juz tylko mniejszosc. Ale nie ilosc jest wazna. O prawde mozna
          walczyc nawet w pojedynke - jak wykazala postawa Pani sedzi Marii Trzcinskiej,
          dzieki ktorej nie zaginal slad po obozie koncentracyjnym w sercu naszej
          skazanej na zaglade stolicy. Powojenna historia KL Warschau jest
          tragiczniejsza niz wojenna. Oboz wybudowali smiertelni wrogowie Polski. Jak
          nazwac tych, ktorzy juz po wojnie trzymali tam polskich patriotow
          poprzebieranych w niemieckie mundury? Jak nazwac tych, ktorzy do dzisiaj i
          przez dziesieciolecia zacierali slady po tej gehennie? Pani Sedzia nazwala to
          niegodziwoscia. To lagodne okreslenie. Jednak w jej glosie - mocnym
          stanowczym i prawym - brzmialo oskarzenie. Slowo "niegodziwosc" w ustach tej
          wspanialej, nadludzko pracowitej kobiety brzmi jak ciecie batem po tych
          usmiechnietych zaklamanych gebach peerelowskich zwyciezcow. Mozna posluchac z
          archiwum Radia Maryja. Warto. Potem mozna cieszyc sie dalej, ze jest sie w
          gronie zdrajcow.

          1 Maja przez lata byl swietem, do ktorego trzeba bylo naganiac pod grozba.
          Niektorym sie podobalo, wrocili wiec do tej tradycji. Poszli na calego w
          ramach przygotowan. Rozgrabili, ukradli, opluli, zamataczyli, przyklepali na
          imieninach z panem prokuratorem, panem sedzia, panem dziennikarzem od jedynej
          prawdy, biskub Zycinski poblogoslawil, sejm przyklepal. Narod dopelnil reszty
          oglupiony przez media i znow wierzac w cuda, ze przyjaciol poznaje sie w
          biedzie.

          Znawca honoru pisze:

          "Despotyzm opiera się na rządach władcy, który mógł skazać na śmierć lub dać
          żyć. Logika demokracji jest odwrotna - rząd daje żyć i pozwala umierać."

          Otoz to - z ta poprawka, ze polska demokracja polega na tym, ze prawo do zycia
          jest dla wybranych, reszta moze zdychac. Brawo! Jestesmy w Europie - powtorka
          AD 1942? No nie - teraz robimy to wlasnymi rekami - to jest niewatpliwy
          postep - mamy tylko doradcow - tym razem na Zachodzie. Ale Wschod tez jeszcze
          czuwa. Na towarzyszy zawsze mozna liczyc.
        • Gość: mt Aaaale długie i nudne IP: 217.153.179.* 01.05.04, 09:43
          no i jeszcze śmieszne. Strasznie śmieszne jak się tak ludki przejmują
          Michnikiem zupełnie jak za Jaruzelskiego. Jak to było jak? ekstrema
          Solidarności he he he .. a i jeszcze ta odkrywcza nutka o obozach i poległych
          Plakach o narodzie. Wiesz co? Zostaw poległych w spokoju i żyjących też,
          przestań sobie wycierać gębę narodem. Naród jest naprawdę mądrzejszy niż Ci się
          wydaje da sobie radę bez takich jak Ty którzy wiedzą lepiej. Ogólnie naprawdę
          nie jest źle:)
      • Gość: Antek Re: Michnik bredzi IP: 216.223.64.* 30.04.04, 16:22
        Michnik lubi komunaly, pisze bzdety na zamowienie kazdego kto dobrze
        placi.Lizal d...Amerykanom, teraz cieszy sie z wejscie do UE, jutro napisze o
        czyms innym. Adamie Michniku dawno straciles autorytet,prawdopodobnie
        bezpowrotnie. Ale coz autorytet,nie? Fooooorsa to jest toooo.
        P.S. I pomyslec,ze kiedys stalem w zatloczonych salkach by posluchac tego
        ostatniego z zyjacych wrogow minionego systemu.Bylem glupi, trzeba bylo pojsc
        na piwo.
      • Gość: KOMUNA TRWA http://de.groups.yahoo.com/group/sowa/message/120 IP: *.dip.t-dialin.net 01.05.04, 14:15
        Datum: Sa 1, Mai 2004 8:49
        Betreff: soudni proces s Vladimirem Hucinem ma zacit 11.05. 2004 v 8 rano
        de.groups.yahoo.com/group/sowa/message/120

        Narek nad cesstvim... kauza Hucin


        www.szcpv.szm.sk/



        Narek nad cesstvim...

        A tak uz se zdalo, ze to v tom Cesku vsechno dobre dopadne, ze Cesi budou
        normalni, vzali je do NATO, sice jen tak do poctu, ale vzali, do EU je
        prijali, i kdyz tam nemaji co hledat - takze by vsechno melo byt na dobre
        ceste.

        Ale neni. Dalsi - kolikaty uz? - soudni proces s Vladimirem Hucinem ma
        zacit 11. kvetna 2004 v 8 rano u Okresniho soudu ve Smetanove ulici v
        Prerove. Prerov je v Ceske republice - demokraticke, udajne civilizovane
        Ceske republice. Soud bude s vyloucenim verejnosti a Hucinovi hrozi 10 let
        vezeni. Neokomunisticky rezim soucasne Ceske republiky ma strach - i kdyz
        vlastne nema proc mit strach. Maji to dobre pojisteno.

        Komuniste se u moci za nadseneho prizvukovani jejich ochrance Vaclava Havla
        udrzeli (cimz se Havel dopustil zlocinu vlastizrady), prevlekli kabaty,
        prohodili si vzajemne funkce a bylo to. Havel - posledni zlate tele ceske
        luzy zvedlo ocas a spokojene se vykalelo na svobodu a demokracii v ceske
        kotline. Vaclav Havel, protekcni dite za kazdeho rezimu, vymenil svobodu
        sve zeme za prezidentskou funkci, za vraceny majetek svych rodicu, za par
        cestnych titulu a oslavovani zdegenerovanym davem. A pivem a hlinikovym
        nadobim zpitomela sebranka dostala chleb a hry - ted tam maji jakesi
        utajene mistrovstvi v hokeji - a preference komunistu, i tech, kteri se uz
        ani neskryvaji za ODS nebo CSSD masku, stoupaji. Patnact let po sametovem
        listopadu - a svoboda a demokracie v CR je porad v nedohlednu. Neni zajem.
        Nejsou lidi.

        Doufat v to, ze by nekdo z bezne ceske populace projevil zajem o osud
        Vladimira Hucina, tohoto zatim posledniho mucednika ceskeho naroda je asi
        prehnane optimisticke. Lidi prece nemaji cas, musi pracovat, tak jako
        pracovali za Rakouska, za Hitlera, za prvnich komunistu i za tech dnesnich
        komunistu. Musi kolaborovat s vladnouci moci, at uz je jakakoliv, aby mohli
        v patek odpoledne na chatu a nebo na zahradku, kde maji taky takovou
        malinkatou chatku s hrabickama, motykou a trpaslikem na zahonku pred
        dverma. Proc by si delali zle? Hucina stejne zavrou a bude klid. My to uz
        na chate nejak prezijeme. Prezili jsme padesate roky s legitimaci SCM a CSM
        v kapse, prezili jsme Husaka s legitimaci SSM v kapse, tak tyhle komunisty
        prezijeme taky - s legitimaci CSSD v kapse. No co muzeme delat? Prece si
        nebudeme delat zle? Bozka, dej vychladit pivo a bucek do trouby!

        Ceska mladez na tom neni lip nez jeji rodice. Rodice jsou ustraseni
        kolaboranti s predchozim komunistickym rezimem a jejich deti uz jen
        strachem postizeni zivocichove vlivem odpozorovaneho prikladu chovani svych
        predku, bojici se podivat svemu bliznimu primo do oci - uz jen proto, ze
        ten zrak maji stale upreny do displeje jejich mobilu a mackaji knofliky
        jako uhranuti, aby nekam poslali dalsi esemesku. Nazory maji ze soucasnych
        neokomunistickych novin a televize - a reknou vam, ze Bush je neco jako
        Hitler a Americani jsou vlastne neco jako byli driv Rusove a usiluji o
        imperialistickou nadvladu nad svetem. A je treba, aby ti statecni Arabove
        tech Americanu v Iraku jeste par zabili - jen at tem americkym hajzlum
        ukazou. Ale reknou vam to tak trochu se strachem, nejsou si jisti, co mohou
        ricita co ne, opatrne drzeni huby a ohlizeni se pres rameno maji geneticky
        zakodovano v jejich slepicich mozeccich a byli tak vychovani rodici a
        prarodici. A ceska mladez jeste nema rada emigranty, Zidy a Nemce-Sudetaky.
        Ceska mladez je vlastenecka - co nasi rodice ukradli, to uz dnes patri nam.
        A uz neopruzujte s jakousi politikou!

        Rozhled ceske mladeze je velice trpaslici - a systemu to tak zretelne
        vyhovuje. Vsechno co vedi, pochazi z ceskych novin a televize, pokud maji
        potrebu byt nejak "svetovi" - tak ctou zpravy BBC - ale v cestine. Anglicky
        neumi nikdo - od poslancu az po stredoskolaky. Kdyz vidi nejake americke
        zpravy, tak je to CNN International - a vubec jim nedochazi, ze CNN je
        nejlevicovejsi americka stanice, ze ji i senator John McCain prekrtil na
        CNN - Communist News Network. Levicovejsi jsou snad uz jen Izvestije a
        severokorejske noviny. Ceska mladez ma pro Ameriku jen opovrzeni - ovsem
        nacerno pracovat do Ameriky by odtamtud jel snad kazdy. Dolary nesmrdi - to
        ceska mladez pochopila od sveho velkeho vzoru, soucasneho prezidenta
        Vaclava Klause.

        Vaclav Klaus, celozivotni kolaborant s komunisty a nakonec s komunistickou
        pomoci i za prezidenta zvoleny, je okouzlujicim prototypem Cecha. Prikrceny
        mudrlant, ktery kdyz uz neni zvan na zebracka turne do Spojenych statu
        (Ameriku nema rad, ale dolary ano), tak jezdi na statni navstevy do
        komunisticke Ciny. Moudre jim poradit jak maji pestovat ryzi. Klaus rozumi
        opravdu vsemu. Mozna dalsi navsteva bude do severni Koreje (jak vyhodit do
        vzduchu nadrazi) a nebo Iranu (jak vyrobit islamskou atomovku). No navsteva
        v USA by byla lepsi, tam ovsem ale uz pochopili, ze Klaus je osel, tak se
        pozvanky nijak nehrnou.

        Pripad Vladimira Hucina je typickou ukazkou, jak v Ceske republice
        nefunguje spravedlnost. Vaclav Havel, ta krysa prevlecena za humanistu,
        stihnul za sveho presidentstvi najmenovat tolik dozivotnich soudcu s
        komunistickou minulosti, ze bude trvat dalsich 50 let, nez postupne vymrou.
        Jeho nastupce, Vaclav Klaus, sam spokojeny kolaborant s komunisty, odmita
        udelat cokoliv nejen se soudci, ale nechce se ani "vmesovat do pravniho
        procesu" soucasneho komunistickeho justicniho terorismu proti Vladimiru
        Hucinovi. Oni si v Cesku mysli, ze tam maji "pravni stat"! To si mysli i v
        severni Koreji!

        Petice za verejny soud s Vladimirem Hucinem je na adrese:
        www.geocities.com/gvanek2000/Kryl1.html
        Tam se muzete aspon podepsat. Ale taky muzete byt 11. kvetna 2004 v 8 rano
        u Okresniho soudu ve Smetanove ulici v Prerove a tu jejich zatracenou
        fizlarnu (ve ktere byl dvakrat souzen i autor techto radku) vzit utokem
        jako Bastilu. Ale to jen v pripade, ze nemate nutnou praci a nebo nemusite
        okopavat kyticky u domecku ve vasi zahradkarske kolonii.

        Pokud si myslite, ze o Hucinove pripadu nic nevite - podivejte se na webstranky
        www.hucin.com
        www.freewebs.com/vanek/
        www.cs-magazin.com
        A budete vedet - ve vasich komunistickych novinach se o tom jiste nic
        nedoctete!

        Rosta Hedvicek
        U.S.A.
        ------------------
        ----------
        Autor timto souhlasi s volnou redistribuci, preposilanim a publikovanim
        tohoto clanku, za predpokladu, ze bude v nezmenene forme. Autorske honorare
        prosim posilejte charitativni organizaci vasi volby v miste vaseho bydliste.
        -----
        Ctete CS-magazin na adrese www.cs-magazin.com

        =================================================================
        de.groups.yahoo.com/group/sowa/message/120

      • Gość: emigrant Pamieci Naszych Przodkow IP: *.d1.club-internet.fr 29.04.04, 21:46
        tyle przelanej krwi, straconych pokolen, przepieknych ludzi i potomkow, ktorzy
        nigdy nie doznali laski ja Ty czy ja , aby zaczac zyc na nszym kontynencie w
        pokoju i wolnosci poruszania sie tam gdzie chcesz czy to w wyprawach duchowych
        czy tez fizycznie: godnosc, szacunek i Twoja tylko Twoja swoboda wyboru

        Pamieci Naszych Przodkow
        Wasze Sny sie Dopelniaja!!!!!
        • Gość: xawery Re: Pamieci Naszych Przodkow IP: 140.247.126.* 29.04.04, 22:03

          tyle przelanej krwi, straconych pokolen, przepieknych ludzi i potomkow, ktorzy
          nigdy nie doznali laski ja Ty czy ja , aby zaczac zyc na nszym kontynencie w
          pokoju i wolnosci poruszania sie tam gdzie chcesz czy to w wyprawach duchowych
          czy tez fizycznie: godnosc, szacunek i Twoja tylko Twoja swoboda wyboru

          Pamieci Naszych Przodkow
          Wasze Sny sie Dopelniaja!!!!!


          Quoiqu'il en soit, on na to sra!
          ksawery (hrabia)
        • Gość: wan Re: Pamieci Naszych Przodkow IP: *.udn.pl 30.04.04, 07:31
          Gość portalu: emigrant napisał(a):

          > tyle przelanej krwi, straconych pokolen, przepieknych ludzi i potomkow, ktorzy
          > nigdy nie doznali laski ja Ty czy ja , aby zaczac zyc na nszym kontynencie w
          > pokoju i wolnosci poruszania sie tam gdzie chcesz czy to w wyprawach duchowych
          > czy tez fizycznie: godnosc, szacunek i Twoja tylko Twoja swoboda wyboru
          >
          > Pamieci Naszych Przodkow
          > Wasze Sny sie Dopelniaja!!!!!

          Podoba mi się to, co napisałeś. Popieram.
      • Gość: Emigrant z Niemiec Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek IP: *.dip.t-dialin.net 30.04.04, 21:34
        >Czyli z Soviet Union, do European Union. Jeszcze wam, optymisci, dobrze ta unia
        >bokiem wyjdzie. Tfu!
        A moze byloby lepiej, gdyby Polska otoczyla sie murem, jak swojego czasu Berlin
        Zachodni i sama sie w tym murze udusila?
        Wejscie do Unii to naprawde wielka szansa dla Polakow, ale nie takich, jak ty.
        Czy ty wiesz, jaka opinia w Berlinie (a mieszkam tam juz ponad 25 lat) ciesza
        sie polskie ogorki, warzywa i owoce? Przecietny Niemiec nie moze sie doczekac,
        kiedy bedzie mial okazje kupic je na miejscowym targu. Teraz tylko od Polakow
        zalezy, czy ich produkty beda w Niemczech osiagalne. Poprzez narzekanie nie
        osiagnie sie niczego. To tylko jeden przyklad z wielu.
        Ilu cudzoziemcow przyjechaloby do Polski, aby tam studiowac na polskich
        uczelniach, majacych naprawde dobra opinie. Polscy fachowcy, wyszkoleni na
        polskich uczelniach, sa po prostu rozchwytywani na niemieckim rynku pracy, sam
        tego doswiadczylem. Pracujac przez caly okres mojego pobytu w jednej
        niemieckiej firmie, w ktorej utrzymywalem kontakty z ponad 1500 innymi
        niemieckimi firmami, nie spotkalem sie w zadnym przypadku z jakimkolwiek
        lekcewazeniem, czy tez uprzedzeniem spowodowanym z daleka wyczuwalnym polskim
        akcentem. Licza sie tylko fachowosc i rzetelnosc wykowywanej pracy.
        Radze ci wiec zamien nie siekierka na kijek, ale na troche inicjatywy i
        pomyslunku, jak wykorzystac te nowa szanse dla siebie. Tego nikt za ciebie nie
        zrobi. Zycze ci troche optymizmu w zyciu i inicjatywy. I jeszcze jedno:
        narzekanie jest w dobrym tonie tylko w Polsce. Na zachodzie wszyscy sa ciekawi
        twoich sukcesow, a nie porazek.
    • Gość: normalny obywatel Dzień radości ??? IP: *.chello.pl 30.04.04, 00:53
      Dzień radości to byłby, jakbyśmy się stali 51 stanem USA. Wchodzimy do Unii na
      kolanach, ze zdemoralizowanym społeczeństwem i państwem w stanie rozkładu. Jest
      to najtańsze rozszerzenie w historii Unii, mimo że wchodzi najwięcej państw.
      Krótko mówiąc, udało się brukselskim biurokratom zrobić w konia naiwniaków z
      Europy Środkowej. Im po prostu nie wypadało już dłużej trzymać nas za drzwiami,
      dlatego zgrzytając zębami się rozszerzają. Ale to bardziej forma niż treść. Oni
      nas nie lubią, a my ich. Będziemy w Unii bardzo długo, jeśli nie zawsze,
      obywatelami drugiej kategorii. Ale oczywiście takim słabym państwom jak
      wstępujące 1 maja lepiej być w Unii niż poza nią. Obywatele w referendum (ja
      też) wybrali mniejsze zło. Szkoda że Pan Redaktor tego nie rozumie.
      • Gość: normalny obywatel Re: Dzień radości ??? IP: *.chello.pl 30.04.04, 01:20
        Gość portalu: normalny obywatel napisał(a):

        > Wchodzimy do Unii na kolanach, ze zdemoralizowanym społeczeństwem
        > i państwem w stanie rozkładu. Jest to najtańsze rozszerzenie w historii
        > Unii, mimo że wchodzi najwięcej państw.

        Chodzi mi szczególnie o to, że nasz traktat stowarzyszeniowy z Unią był bardzo
        niekorzystny, niesymetryczny. My otworzyliśmy całkowicie nasz rynek na produkty
        unijne, np. subsydiowaną żywność, niewiele uzyskując w zamian. W rezultacie
        gwałtownie wzrósł import, pojawiła się nierównowaga, schłodzono gospodarkę i
        mamy 20% bezrobocie i deficyt budżetowy.
        • Gość: cynik Re: Dzień radości ??? IP: *.kabel.telenet.be 30.04.04, 19:52
          Gość portalu: normalny obywatel napisał(a):

          > Gość portalu: normalny obywatel napisał(a):
          >
          > > Wchodzimy do Unii na kolanach, ze zdemoralizowanym społeczeństwem
          > > i państwem w stanie rozkładu. Jest to najtańsze rozszerzenie w historii
          > > Unii, mimo że wchodzi najwięcej państw.
          >
          > Chodzi mi szczególnie o to, że nasz traktat stowarzyszeniowy z Unią był bardzo
          > niekorzystny, niesymetryczny. My otworzyliśmy całkowicie nasz rynek na produkty
          >
          > unijne, np. subsydiowaną żywność, niewiele uzyskując w zamian. W rezultacie
          > gwałtownie wzrósł import, pojawiła się nierównowaga, schłodzono gospodarkę i
          > mamy 20% bezrobocie i deficyt budżetowy.

          Z Twoim pierwszym postem moglbym sie zgodzic. unia to jest malzenstwo z
          rozsadku, zadna tam milosc o ktorej Michnik bredzi. Nasze czlonkostwo nalezy
          obecnie po prostu wygrac, sprawa po sprawie, euro po euro, zawinac rekawy i do
          roboty, a nie pieprzyc o Jaltach, przodkach i sztandarach.

          Natomiast o traktacie stowarzyszeniowym mam zupelnie inne poglady - uwazam ze
          byl znacznie lepszy niz czlonkostwo w unii. Dal nam gros korzysci czlonka,
          powiedzmy 90 %, za to BEZ ZADNYCH SKLADEK. Teraz natomiast skladki sa sztywne
          i wysokie, w euro, natomiast cala reszta jest warunkowa. Obawiam sie ze wbrew
          solennym obietnicom Michnikow etc. Polska bedzie netto finansowo do tylu
          przynajmniej przez pierwszych 5-7 lat czlonkostwa... :-(
      • Gość: Globalista Re: Dzień radości ??? IP: *.dip.t-dialin.net 30.04.04, 10:23
        >Dzień radości to byłby, jakbyśmy się stali 51 stanem USA. Wchodzimy do Unii na
        >kolanach, ze zdemoralizowanym społeczeństwem i państwem w stanie rozkładu.
        >Jest to najtańsze rozszerzenie w historii Unii, mimo że wchodzi najwięcej
        >państw.
        >Krótko mówiąc, udało się brukselskim biurokratom zrobić w konia naiwniaków z
        >Europy Środkowej. Im po prostu nie wypadało już dłużej trzymać nas za
        >drzwiami,
        >dlatego zgrzytając zębami się rozszerzają. Ale to bardziej forma niż treść.
        >Oni nas nie lubią, a my ich. Będziemy w Unii bardzo długo, jeśli nie zawsze,
        >obywatelami drugiej kategorii. Ale oczywiście takim słabym państwom jak
        >wstępujące 1 maja lepiej być w Unii niż poza nią. Obywatele w referendum (ja
        >też) wybrali mniejsze zło. Szkoda że Pan Redaktor tego nie rozumie.
        ------------------
        A czy ty idioto nie widzisz i nie czujesz, jak Polske i Polakow traktuje USA i
        do jakiej kategorii naleza Polacy tam mieszkajacy?
        Malo Ci upokorzen, jakie Polska od nich doznala i doznaje?
        A co dobrego poza paczkami z unry po drugiej wojnie swiatowej z polatanymi
        spodniami Polacy od nich dostali? A kto decydowal w Jalcie o wpakowaniu Polakow
        do komuny? Bylo ich tam czterech, a Stalin mial tylko 1 glos. Chociazby nie
        chcial, mogli go przeglosowac. Ta sama Jalta zadecydowala o innej przyszlosci
        dla Austrii i Finlandii.
        Smutne jest, ze mimo to robimy sie sami wasalami USA, pchamy sie do Iraku i
        placimy za to kolosalne pieniadze, ktorych nikt Polsce nie zwroci.
        Slyszales o tzw. "polskich zartach" opowiadanych w USA. Polakow traktuje sie
        tam jak idiotow, ale jest to daleko od kraju, trudno sprawdzic i latwiej
        budowac w marzeniach raj dla Polakow na drugiej polkuli. Nie lepiej juz marzyc
        o raju na ksiezycu?
        Tymczasem, dopoki Polska lezy w Europie, trzeba uswiadomic sobie to, ze lepiej
        zyc w zgodzie z najblizszymi sasiadami i samemu budowac sobie dobra opinie u
        nich.
        Czy twoj najlepszy sasiad mieszka tez na drugim koncu Polski?
        Lepiej wiec, zamiast narzekac na najblizsze otoczenie i marzyc o przyjacielach
        z Marsa, zabrac sie do roboty i tak postepowac, aby opinia o Polakach byla w
        kazdym kraju na swiecie pozytywna. Opinie innych o sobie tworzysz sobie sam i
        nie miej pretensji do innych, ze maja zla opinie o tobie, jesli sam nie starasz
        sie jej poprawic.
        W Unii Europejskiej bedziemy obywatelami drugiej kategorii tak dlugo, jak dlugo
        sami nie postaramy sie o to, aby dostac sie do pierwszej kategorii.
        Pomysl nad tym, skoncz wreszcie narzekac i zabierz sie do rzetelnej roboty.



        • Gość: a Re: Dzień radości ??? IP: *.amersham.com 30.04.04, 10:57
          Calkowicie popieram!
          Kiedy w koncu przestaniemy opluwac wszystko wokol i zabierzemy sie do pracy we
          wlasnym otoczeniu? Czy nie dosc juz obelg, nie dosc juz goryczy? Ja wiem, ze
          zycie daje czasem kopniaka, jednym mniej, innym wiecej. Teraz stoimy u progu
          nowego dnia, ale nic z tego nie wyjdzie, jesli bedziemy Nowej Europie
          pokazywac, ze tak naprawde to nam wcale nie zalezy, wrecz przeciwnie!
          Skonczmy z paranoja, skonczmy z tym calym gledzeniem, ze wszyscy przeciw nam
          spiskuja, czy naprawde wierzymy, ze normalni, wolni ludzie w normalnej Europie
          mysla tylko jak by tu nas zniszczyc? Swiat jest taki maly, coraz mniejszy,
          nauczmy sie wreszcie myslec w kategoriach dobra dla bliznich - niewazne jakiej
          rasy, czy wyznania - przyjazni i udowodnijmy, ze nasze miejsce jest wlasnie u
          boku Europy. Nie z boku. Nie badzmy pierwszym krajem, ktory wystapi z Unii i,
          na litosc boska, nie badzmy krajem, ktory z tej Unii wyrzuca!
          • Gość: extra Re: Dzień radości ??? IP: *.udn.pl 30.04.04, 12:17
            > nauczmy sie wreszcie myslec w kategoriach dobra dla bliznich

            Popieram, znieśmy konkurencje tej całej wstrętnej wolnej gospodarki. To
            obrzydliwe. By zarobic na rynku trzeba wypchnąć z tegoż rynku paru innych,
            którzy przecież też chca zarabiać, by jeść. Ta ciągła, nieustanna walka by
            przetrwać na tymże rynku, by inni nie okazali się lepsi i nie wyrugowali nas z
            niego, by to nasze towary i usługi Ci pozostali zechcieli kupowac a nie moich
            konkurentów. To jest wstrętne, nieludzkie.

            Współpracujmy wszyscy ze wszystkimi. Nie dajmy nikomu przegrać na tym globalnym
            rynku usług, handlu, produkcji, technologii, innowacyjnych rozwiązań. Niech
            wszyscy będą wygranymi! Niech wszyscy bedą dobrzy i wytwarzali dobre
            rozwiazania, dobre usługi, dobre towary, rewelacyjnie działające nowe
            technologie. Niech wszyscy bedą mądrzy. Niech wszyscy bedą inteligentni. Niech
            wszyscy będą piękni. Niech wszyscy będą wysportowani i szczupli. Niech wszyscy
            będą pieknymi wysportowanymi geniuszami. I noblistami.

            I jeszcze seksownymi, kurcze zapomniałem.
        • Gość: normalny obywatel Globalista ale niedouczony kretyn IP: *.chello.pl 30.04.04, 12:26
          Gość portalu: Globalista napisał(a):
          > A czy ty idioto nie widzisz i nie czujesz, jak Polske i Polakow traktuje USA
          i
          > do jakiej kategorii naleza Polacy tam mieszkajacy?
          > Malo Ci upokorzen, jakie Polska od nich doznala i doznaje?
          > A co dobrego poza paczkami z unry po drugiej wojnie swiatowej z polatanymi
          > spodniami Polacy od nich dostali? A kto decydowal w Jalcie o wpakowaniu
          Polakow
          >
          > do komuny? Bylo ich tam czterech, a Stalin mial tylko 1 glos. Chociazby nie
          > chcial, mogli go przeglosowac. Ta sama Jalta zadecydowala o innej przyszlosci
          > dla Austrii i Finlandii.

          Pała z historii. Bez USA Niemcy by nie przegrały wojny. A wcześniej po I wojnie
          światowej Wilsonowi zawdzięczamy II Rzeczpospolitą. Losy Austrii nie
          zadecydowały się w Jałcie. Poza tym to Reagan rozkręcił spiralę zbrojeń
          przeciwko Imperium Zła. To dzięki Ameryce i Planowi Marshalla Europa Zachodnia
          jest tak bogata jak jest i nie zaatakował jej Związek Sowiecki.

          > Slyszales o tzw. "polskich zartach" opowiadanych w USA. Polakow traktuje sie
          > tam jak idiotow, ale jest to daleko od kraju, trudno sprawdzic i latwiej
          > budowac w marzeniach raj dla Polakow na drugiej polkuli. Nie lepiej juz
          marzyc
          > o raju na ksiezycu?

          W Niemczech opowiada się dużo gorsze żarty o Polakach i to w telewizji co
          wieczór. W Ameryce coś takiego byłoby niedopuszczalne. Następnego dnia prezes
          telewizji musiał przepraszać publicznie.

          > Czy twoj najlepszy sasiad mieszka tez na drugim koncu Polski?

          W dobie Internetu bratnią duszę mogę znaleźć i na drugim końcu świata.
          • Gość: Globalista Re: Globalista ale niedouczony kretyn IP: *.dip.t-dialin.net 30.04.04, 13:24

            Dwoja z historii!!!
            Zajrzyj do jakiejkolwiek encyklopedii XX wieku. Dowiesz sie, ze
            Po rozpoczeciu wojny Hitlera z Polska USA pospieszyly sie i juz 5 wrzesnia 1939
            roku proklamowaly neutralnosc. Do koalicji antyhitlerowskiej przystapily
            dopiero po przegranej bitwie pod Stalingradem, kiedy juz bylo wiadomo kto w tej
            wojnie zwyciezy. Nie przeszkadzalo im tez dostarczac paliwa do statkow i
            samolotow japonskich az do 1941 roku, chociaz nie bylo to zadna tajemnica, ze
            japonia podobnie jak Wlochy walczyli po stronie Hitlera. Na tym polegala ich
            rola w zaangazowaniu sie po stronie polskiej. Ciekawe, czyim byliby
            sprzymierzencem, gdyby zwyciezajacymi okazali sie hitlerowcy.
            Z planu Marshala po wojnie skorzystali rowniez Niemcy, dzieki temu ich
            gospodarka zakwitnela, a Polska i w tym wypadku zostala zrobiona w konia.
            Zostaw wiec przydomek kretyn dla siebie.
            • Gość: normalny obywatel Re: Globalista ale niedouczony kretyn IP: *.chello.pl 30.04.04, 13:48
              Pała z wykrzyknikiem z historii!

              Gość portalu: Globalista napisał(a):

              > Z planu Marshala po wojnie skorzystali rowniez Niemcy, dzieki temu ich
              > gospodarka zakwitnela, a Polska i w tym wypadku zostala zrobiona w konia.

              Przecież to wiadomo, że szczególnie z tego planu skorzystały okupowane Niemcy.
              I one są teraz największą potęgą w Unii. Po co to pisać?
              A Polska nie została zrobiona w konia przez USA, tylko sama, tzn. władze
              komunistyczne na rozkaz Stalina odmówiły wzięcia udziału w Planie Marshalla.
              Tam były pieniądze przewidziane dla nas, które poszły do krajów Europy
              Zachodniej.
              A co do neutralności USA, to rozumiem, że twoim zdaniem, USA zachowały się
              wtedy wobec nas dużo gorzej niż Anglia, Francja. A może nawet gorzej niż
              Niemcy?

              Wracając do czasów współczenych, bo chyba nie zostałem dobrze zrozumiany.
              Uważam, że można mieć jakąś drobną satysfakcję, że udało nam się zrealizować
              jakiś plan. Dla nas wejście do Unii to smutna konieczność, bo inaczej bylibyśmy
              bez szans wobec egoizmu i agresywności tej organizacji, i jednocześnie naszego
              zacofania, niedbalstwa i braku dyscypliny. Dla Unii zaś to smutny obowiązek,
              bo wchodzą państwa słabe i biedne z którymi trzeba będzie trochę się podzielić
              bogactwem. Jest to krok w dobrym kierunku, który po wielu latach przyniesie
              korzyści i jednym i drugim, ale nie powód do jakiejś wielkiej radości.
              • Gość: wan Globalista, Europejczyk i Polak IP: *.udn.pl 30.04.04, 13:59
                Gość portalu: normalny obywatel napisał(a):

                > Dla nas wejście do Unii to smutna konieczność, bo inaczej bylibyśmy bez szans
                wobec egoizmu i agresywności tej organizacji, i jednocześnie naszego zacofania,
                niedbalstwa i braku dyscypliny. Dla Unii zaś to smutny obowiązek, bo wchodzą
                państwa słabe i biedne z którymi trzeba będzie trochę się podzielić
                > bogactwem. Jest to krok w dobrym kierunku, który po wielu latach przyniesie
                > korzyści i jednym i drugim, ale nie powód do jakiejś wielkiej radości.

                Wreszcie Ktoś krótko i z sensem.
                Ale powód do radości to jest, bez przesady. Ja będę świętował przy szampanie.
                No, spróbuje też odrobinę tej wazeliny na zgryche...

              • Gość: cynik Re: Globalista ale niedouczony kretyn IP: *.kabel.telenet.be 30.04.04, 20:11
                Gość portalu: Globalista napisał(a):

                > Z planu Marshala po wojnie skorzystali rowniez Niemcy, dzieki temu ich
                > gospodarka zakwitnela, a Polska i w tym wypadku zostala zrobiona w konia.

                Przecież to wiadomo, że szczególnie z tego planu skorzystały okupowane Niemcy.
                I one są teraz największą potęgą w Unii. Po co to pisać?
                A Polska nie została zrobiona w konia przez USA, tylko sama, tzn. władze
                komunistyczne na rozkaz Stalina odmówiły wzięcia udziału w Planie Marshalla.
                Tam były pieniądze przewidziane dla nas, które poszły do krajów Europy
                Zachodniej.
                ========================
                Warto chyba spojrzec na plan marshall nieco z perspektywy, a nie licytowac sie
                kto zostal zrobiony w "konia". Plan marshalla rzeczywiscie postawil na nogi
                europe zach. - bez dyskusji. Czy bylo to korzystne - oczywiscie!. Czy bylo to
                bezinteresowne? mogloby sie tak wydawac, ale w kontekscie strategicznym Ameryka
                chciala miec silna Europe jako przeciwwage zagrozenia sowieckiego. Czy przez
                minute sadzisz ze gdyby komunistyczne kukly w Polsce sterowane przez moskwe
                powiedzialy przypadkowo "tak" dla planu marschalla to Ameryka z entuzjazmem
                zarzucilaby dolarami Polske bez zadnych warunkow? hahaha.
                Ameryka mogla obiecywac zlote gory ujarzmionym narodom europy wschodniej bo
                wiedziala ze je przegrala w Jalcie i ze Stalin na zadne rozluznienie sie nie
                zgodzi.
        • Gość: jerzy Re: Dzień radości ??? IP: *.faum.slu.se 30.04.04, 15:12
          Mieszkam w Szwecji i widze, ze najwiecej zlosliwych zartow opowiada sie tu o
          najblizszych sasiadach, a glownie o Norwegach. Norwegowie kpia za to ze
          Szwedow. Normalne, jak to miedzy sasiadami. To tak jak Polacy uzywaja sobie na
          Czechach, a Czesi na Polakach. Opinia o Polakach zmiania sie tu na coraz
          bardziej pozytywna, poczawszy od czasow "Solidarnosci". Dzis Szwedzi
          powszechnie postrzegaja Polske jako potencjalnego lidera nie tylko wstepujacej
          grupy krajow (ale bez Malty i Polnocnego Cypru) za to wliczajac tu Szwecje,
          Finlandie a nawet Austrie, czyli calej wschodniej i polnocnej flanki Unii
          Europejskiej. Sprobujmy ich nie zawiesc!!!
      • Gość: Pan Obiektywizm Re: Dzień radości ??? IP: *.man.olsztyn.pl / *.man.olsztyn.pl 30.04.04, 13:12
        Blad!To ty nic nie rozumiesz.Nie chcesz przyjac do wiadomosci nawet jednego
        zdania z artkulu Michnika.Nie wiem ile masz lat,ale wnioskuje ze jeszcze mleko
        masz pod nosem.Michnik pisze o wartosciach ponadczasowych.to ty nie
        rozumiesz ,ze dla niego to jest najszczesliwszy dzien w zyciu.Mam nadzieje ,ze
        po wejsciu do Unii nauczymy sie jeszcze jednego:REFORMOWAC LUDZI PODOBNYCH DO
        CIEBIE.
        • Gość: normalny obywatel Re: Dzień radości ??? IP: *.chello.pl 30.04.04, 14:02
          Gość portalu: Pan Obiektywizm napisał(a):

          > Nie wiem ile masz lat,ale wnioskuje ze jeszcze mleko
          > masz pod nosem.

          Wystarczająco dużo, żeby się nie podniecać byle czym. Oni za bardzo nas
          wcześniej wymęczyli i wydoili jak jakichś naiwniaków (sami się chwalą że to
          najtańsze i najlepiej przygotowane rozszerzenie), za dużo nas kosztowało
          przygotowanie się do wejścia (bezrobocie), żeby teraz skakać z radości albo
          tańczyć na ulicach. Jak się za długo czeka w przedpokoju i wchodzi jak się jest
          zmęczonym, to już nie ma energii żeby się bawić i cieszyć. Ale oczywiście
          lepiej późno niż wcale.

          > Michnik pisze o wartosciach ponadczasowych.to ty nie
          > rozumiesz ,ze dla niego to jest najszczesliwszy dzien w zyciu.

          Pomijając sprawy osobiste, myślę, że jednak szczęśliwszy dla Michnika był dzień
          4 czerwca 1989, czy 5 czerwca kiedy ogłoszono wyniki wyborów, bo to była
          niespodzianka - wtedy faktycznie upadła komuna, albo kiedy powołano
          Mazowieckiego na premiera. Również dzień wejścia do NATO był ważniejszy niż
          jutrzejszy. W tym przypadku - 1 maja 2004 - też jest niespodzianka, ale
          negatywna. Że to wchodzenie do Unii trwało tak długo. Rekordowo długo, nie
          licząc Turcji.

      • Gość: normalny obywatel Jednak będzie szampan o północy IP: *.chello.pl 30.04.04, 21:16
        Ale mimo wszystko rozpieprzamy podział jałtański i nowe pokolenia nie będą się
        wychowywać (tak jak moje i wcześniejsze) w cieniu najpierw istniejącego, a
        potem już nie, muru stworzonego przez tych dwóch sukinsynów - Hitlera i
        Stalina. Żeby zniszczyć ostatni ślad po nich warto nawet dopłacać do Unii
        przez kilka lat.

        Idę się bawić - wracam do narzekania we wtorek ...
        • Gość: optymista Re: Jednak będzie szampan o północy IP: *.dip.t-dialin.net 30.04.04, 21:47
          >Ale mimo wszystko rozpieprzamy podział jałtański i nowe pokolenia nie będą się
          >wychowywać (tak jak moje i wcześniejsze) w cieniu najpierw istniejącego, a
          >potem już nie, muru stworzonego przez tych dwóch sukinsynów - Hitlera i
          >Stalina. Żeby zniszczyć ostatni ślad po nich warto nawet dopłacać do Unii
          >przez kilka lat.

          >Idę się bawić - wracam do narzekania we wtorek ...

          A moze wroce w lepszym humorze?
    • krzysztofsf Analogia 30.04.04, 01:05
      Bo gdy Titanic tonął
      To też orkiestra grała,
      Bo gdy Titanic tonął
      To też był pełny szpan,
      Dowódca miał do końca
      Koszulę śnieżnobiałą
      A para szła za parą w tan
    • Gość: lange Re: Dzień radości IP: *.internode.on.net.au 30.04.04, 02:16
      Ladny tekst okolicznosciowy. Szkoda tylko, ze dla tak wielu Polakow slowa te
      zabrzmia jak szyderstwo z ich upodlenia w zmaganiu sie z codzienna egzystencja.
      Mozna bylo lepiej wykorzystac te 15 lat, duzo lepiej. Oby sie nie okazalo, ze
      po raz kolejny "miales chamie zloty rog". A moze on nie taki zloty, choc sie
      swieci. Grecka demokracja, rzymskie prawo, chrzescijanskie milosierdzie,
      oswieceniowy racjonalizm, rownosc, wolnosc, braterstwo, ile tak naprawde znacza
      te wartosci w zyciu wspolczesnego Europejczyka? Czy nie powinno to raczej byc:
      materializm, konsumeryzm, libertynizm, nihilizm, permisywizm, moralny
      relatywizm, doprowadzona do absurdu poprawnosc polityczna? Wielu Polakow
      jeszcze bardziej ochoczo przyjmie te "wartosci" jako swoje credo zyciowe, chca
      wszak zyc postepowo. Europejczyk, to brzmi dumnie. Tylko czy dzisiejsi
      Europejczycy sa w stanie dodac jakies trwale wartosci do swojego dziedzictwa?
      • Gość: ohio Z czego cieszy sie Michnik? IP: *.nas12.saint-louis1.mo.us.da.qwest.net 30.04.04, 04:57
        Michnik cieszy sie z likwidacji panstwa polskiego i wcielenia go do nowego
        kolchozu, w ktorym rzadza komisarze, mianowani przez nie wiadomo kogo, i nie
        przed nikim nie odpowiedzialni.

        Moi rodacy ciesza sie tak samo jak 200 lat temu cieszyli sie tutaj Indianie, ze
        bialy czlowiek przynosi im szklane blyszczace paciorki, kolorowe zarazone
        gruzlica koce, tandentne strzelby i wode ognista, czyli postep i cywilizacje.
        Indianie chetnie wymieniali futra i zloto na blyszczace paciorki, i tez im sie
        wydawalo, ze jednocza sie z postepowa ludzkoscia. W koncu Wielki Bialy Ojciec w
        Waszyngtonie podpisal z nimi uroczyste traktaty, a jego wyslannicy wypalili z
        wodzami fajke pokoju.

        Dzisiaj resztki tych plemion mozna ogladac na pustynnych rezerwatach w Arizonie
        czy Nowym Meksyku, gdzie wegetuja przed telewizorami, niszczeni gruzlica i
        alkoholem. Do rzadowych zasilkow dorabiaja sobie wyrabianiem naszyjnikow dla
        turystow. I czy ktokolwiek zaprzeczy, ze sa Amerykanami i zyja w najbogatszym
        kraju na Ziemi?

        Ciekaw jestem, co za 15 lat wyrabiac beda Polacy?

    • Gość: Krzysztof Re: Dzień radości IP: *.rudzka.com.pl / *.rudzka.com.pl 30.04.04, 05:52
      Z przyjemnością dzielę z panem Adamem radość, o której jak zwykle wspaniale
      napisał. Kiedy pomyślę o lękach moich Rodziców, wychowanych w okresie
      stalinizmu, kiedy wspominam, to co wiem o eksteminacji i wygnaniu naszych
      rodaków z Kresów albo, to co przeżywałem pchając wózek z rannym górnikiem z
      Wujka...
      Szkoda, że dopiero teraz następuje to zjednoczenie. To miało być dużo
      wcześniej - zanim tzw. komuna zadłużyła nas na wieki, zanim stanem wojennym
      podcięła korzenie przyzwoitości i motywacji do wysiłku w odbudowie normalnego
      świata...
      Płyną mi łzy, których nie umiem zatrzymać. Pomieszanie bólu historii i
      szczęścia z nadziei wzmocnionej akcesją.
      • Gość: Radek Re: Dzień radości IP: 157.25.139.* 30.04.04, 07:02
        Tak tylko nikt nie wspomina, że gdyby nie Stan Wojenny to rozegrała by się
        krwawa łaźnia. Dlaczego nikt nie przypomina sobie odezwy z tamtych lat że gdyby
        zauważono obce wojsko należy przestawiać znaki i drogowskazy. Kiedyś
        korespondowałem z dziewczyną córką wysokiej rangi wojskowego. Dlaczego nikt nie
        wspomni że tuż przed ogłoszeniem Stanu Wojennego wojska rosyjskie były
        koncentrowane na naszej granicy. Neguje Stan Wojenny lecz uważam iż była to
        jedyna zła konieczność, aby zażegnać wkroczenie obcych wojsk. Byłem wśród
        strajkujących w właściwie na pierwszej linii jako najmłodszy z brygady
        ochotników trzymających straż przy bramie i parę razy podchodziły czołgi, a
        mieliśmy tylko sztile oraz łomy i nakrętki, lecz mimo wszystko nie potępiam
        decyzji Jaruzelskiego.
        • Gość: Kajetan Re: Dzień radości IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 30.04.04, 07:33
          A nie wydaje Ci się, że tajne służby w "Solidarności" podgrzewały atmosferę w
          związku, prąc do starcia, co usankcjonowało wprowadzenie stanu wojennego?
          Poczynania Solidarności w końcowym okresie przed stanem wojennym były
          pozbawione instynktu samozachowawczego. W efekcie, 13 grudnia odebrano Narodowi
          Solidarność, a zarazem gen. Jaruzelski zyskał w oczach znacznej części
          społeczeństwa, jako "obrońca spokoju społecznego".

          Uważajmy, kto wchodzi w szeregi naszych organizacji czy partii !!
          • Gość: Radek Re: Dzień radości IP: 157.25.139.* 30.04.04, 09:11
            Z pewnością tajne służby podgrzewały atmosferę, jak z jednej (o ile idzie ich
            nazwać tajnymi), tak z drugiej strony, jak również bark wyobraźni, co
            niektórych Przywódców opozycji oraz warcholstwo ZOMO. Lecz wiem, że gdyby nie
            Stan Wojenny polałaby się krew i to szerokim strumieniem. Trzeba też pamiętać,
            że ZOMO składało się ze zwykłych ludzi, czasami naszych sąsiadów którzy w
            przemocy upatrywali satysfakcję oraz podnosili EGO z poniżania innych, byłem
            świadkiem kiedy rozrywano nasz kordon i dostano się na cechownie do kobiet
            które pracowały w kasie co z nimi tzw. ZOMO wyczyniało (po oczach było widać że
            coś zażyli), ale czy to im nakazał Jaruzelski?. I odwrotnie gdy górnicy
            oskarżyli osobę którą znałem o to że jest nasłany między nich, jakimi słowami
            musiałem ich przekonywać że to pomyłka, o mało go nie zlinczowali. Facet nawet
            nie mógł się bronić, a chciał sobie tylko posłuchać na cechowni, co mówią.
            Zawsze twierdzę, że najgorsi są podrzędni schlebiacze, którzy przez lizustwo
            lub chęć imponowania wykazują nadmierną negatywną aktywność, która zawsze jest
            negatywna. Tak jak u dzieci.
            Co się tyczy spokoju społecznego, to właśnie cały ciężar odpowiedzialności za
            Stan Wojenny spadł na Jaruzelskiego, A ciąganie po Sądach to z pewnością nie
            jest żaden splendor ani też przyjemność. Który polityk za swoje czyny obecnie
            bierze odpowiedzialność? Jaruzelski miał odwagę i za to należy go szanować.
            Sławny KWK Wujek (zadłużony, ciekawe jak zysk wykazuje jeżeli posiada dług
            który go przewyższa) gdyby ci górnicy wiedzieli co się obecnie wyprawia na
            kopalniach to z pewnością poszliby do domu. Pod względem globalnym ich ofiara z
            pewnością nie była nadaremna, lecz pod względem regionu, była bezsęsowna.
        • Gość: Nath Stan wojenny - co wiedzial Jaruzelski... IP: *.124-203-24.mc.videotron.ca 30.04.04, 07:46
          > Tak tylko nikt nie wspomina, że gdyby nie Stan Wojenny to rozegrała by się
          > krwawa łaźnia

          To wcale nie jest takie pewne. Niedawno ukazala sie ksiazka pewnego
          amerykanskiego politologa ktora bardzo szczegolowo opisuje ten okres. Nie
          pamietam nazwiska, ani tytulu, poza tym ze chodzilo o doktryne Brezniewa...(ale
          jakby kto chcial to moglabym znalezc). Autor poswieca kilka rozdzialow
          wydarzeniom w Polsce (od powstania Solidarnosci do stanu wojennego) i opisuje
          reakcje Rosjan na podstawie nowo dostepnych materialow - takich jak sprawozdania
          z posiedzen politburia ZSRR. Jest to pasjonujaca lektura, ale moral jest bardzo
          smutny. Otoz okazuje sie, i brzmi to naprawde wiarygodnie, ze Rosjanie nie mieli
          zamiaru wkroczyc do Polski. A wiec stan wojenny nie byl mniejszym zlem. W pewnym
          momencie Brezniew stwierdzil na spotkaniu politbiura (i autor przytacza jego
          dokladne slowa) ze cokolwiek sie stanie w Polsce - Rosjanie nie beda
          interweniowac bo nie moga sobie na taki gest pozwolic. To zostalo zreszta
          powtorzone przez Brezniewa kilka razy, przy roznych okazjach.

          Oczywiscie, zwykli ludzie w Polsce nie mogli tego wiedziec. Brezniew nie
          obwiescil tez tego Jaruzelskiemu. Ale mimo to mozna sie zastanawiac nad decyzja
          Jaruzelskiego. Na poczatku okresu Solidarnosci Rosjanie nie byli jeszcze pewni
          tego co zrobia i kilka razy bardzo ostro nastraszyli Jaruzelskiego. Np. musial
          sie stawic na tajne spotkanie w Brzesciu - gdy na nie jechal, powiedzial jednemu
          ze wspolpracownikow zeby "w razie czego" zaopiekowal sie jego rodzina. A wiec
          spodziewal sie najgorszego, i Rosjanie rzeczywiscie wywierali na nim silna
          presje. Po kilku takich przezyciach nie dziwie sie, ze byl troche podlamany i
          mocno zastraszony. Tylko, ze w pewnym momencie role sie odwrocily. Jaruzelski
          podjal decyzje o stanie wojennym wtedy kiedy Rosjanie zdali juz sobie sprawe ze
          do Polski nie wejda. Przed wprowadzeniem stanu wojennego to Jaruzelski zaczal
          zabiegac u Rosjan o gwarancje "pomocy" na wypadek gdyby nie udalo sie zdusic
          opozycji wlasnymi silami. Rosjanie, kilka razy, odpowiedzili "niet"...Taka
          postawa powinna byla jednak dac Jaruzelskiemu do myslenia, tyle ze widocznie
          wtedy on juz nie chcial tego dostrzec...
          • Gość: Radek Re: Stan wojenny - co wiedzial Jaruzelski... IP: 157.25.139.* 30.04.04, 09:23
            Jest bardzo dużo różnego rodzaju wydań książek politologów. Lecz trzeba
            pamiętać że to są tylko próby wyjaśnienia sytuacji. Czasami, gdy tego rodzaju
            machina jest uruchomiona po prostu nie sposób jej zatrzymać. I właśnie w takiej
            sytuacji znalazł się Jaruzelski. Dlaczego go bronie ponieważ gdybym wprost ze
            źródła nie wiedział o przesunięciach jednostek wojsk rosyjskich mógłbym wątpić.
            Szkoda że spaliłem list z Rosji, z pewnością niektórym politologom nabiłby
            dobrego ćwieka. Dlaczego przerzucano przed Stanem Wojennym Oficerów gdzieś z
            pod Chińskiej granicy pod Polską. Z pewnością nie w celach rekreacyjnych,
            oczywiście mógł być to manewr zastraszenia, lecz to wie tylko grupka Rosjan
            obradująca na niejawnych zebraniach. Z reguły największe decyzje podejmowane są
            w małych pokoikach w wąskim gronie gdzie nie ma protokolanta.
              • Gość: Autorytet Moralny Re: Stan wojenny - co wiedzial Jaruzelski... IP: *.arts.ed.ac.uk 30.04.04, 19:09
                Zesknowane przez Bukowskiego dokumenty KC KPZR tez pokazuja ze Sowieci brali
                pod uwage utrate wladzy w Polsce. Pamietam np. ze Andropow mowil ze w takiej
                sytuacji priorytetem bedzie zabezpieczenie linii lacznosci z NRD.

                Innym ciekawym pytaniem jest to co by bylo jakby weszli Sowieci. Jako pewnik
                przyjmuje sie ze taka opcja implikowalaby "krwala laznie". Jak pamietam 13
                grudnia 81 i te czolgi na ulicy to wsrod ludzi nie bylo jakos w ogole zapalu do
                walki z nimi i sadze ze jesli czesc z tych czolgow mialaby czerwone gwiazdy tez
                by nie spowodowalo ze wybuchloby jakies powstanie. Moze ludzie obrzucali by je
                z czasem jajakami, zbudowali kilka barykad, ale krwawa laznia od razu, nie
                jestem pewien. Sowieckie wojska byly w koncu ciagle w Polsce i pamietam ze w
                Warszawie krecilo sie sporo wojskowych samochodow sowieckich, latwo bylo
                zobaczyc oficerow na ulicy - nikt ich jakos nie atakowal. Niektorym sie nawet
                podobalo ze byli bo np. pilnowali w koncu naszych "Ziem Odzyskanych". Poza tym
                jakby Sowieci mieli wejsc na dobere to Jaruzelski musialby ich
                wczesniej "zaprosic" - to oczywiste - nie mialby wyjscia. Niezaleznie od tego
                co by z takiego wejscia mialo pozniej wyniknac, fakt "zaproszenia"
                skompromitowalby nie tylko Jaruzela ale i cala wladze komunistyczna w Polsce na
                dobre, drastycznie zmniejszyl legitymizacje prawdopodonie przyczyniajac sie w
                ten sposob do szybszego upadku komuny. Pewnie dlatego m.in. Sowieci wcale nie
                mieli ochoty na wchodzenie. Andropow poza tym mowil wyraznie ze kolejnych
                sankcji gospodarczych ze strony USA Sowiety by nie wytrzymaly...
    • Gość: Rosomak Re: Dzień radości IP: 157.25.139.* 30.04.04, 06:50
      „ku jedności budowanej wokół zasady "wolni z wolnymi", "równi z równymi"” –
      fajne przypomina mi się jak to w kronice przemawiano o „wolności, równości i
      braterstwie krajów”. Tylko gdzie ja to słyszałem? Chyba za starych dobrych
      czasów kiedy sprzedawano mięso na kartki. Innymi słowy sranie w bambus panowie
      szlachta.
      Będzie jak będzie i tyle. Oby jak najszybciej obowiązywało EURO zamiast
      złotego. Bo wtedy ciężko będzie wytłumaczyć Władzi dlaczego płace SA tak małe w
      stosunku do UE, a żarcie równe lub droższe niż w UE. Obecnie nikt tego
      zróżnicowanie nie chce widzieć.
    • Gość: Tom z Prahy Dzień radości IP: *.adsl.vol.cz 30.04.04, 07:23
      Souhlasim, Adame Michniku. Budu dnes večer myslet na zastupy lidi, kteri se ho
      nedockali - od Jerzyho Popieluszka az po Ferdinanda Peroutku. Dnesek je vas,
      zitrek je nas, rikali Polaci pred lety. Dnes, v patek 30.4.2004, to plati
      doslovne. Lesni bratri v Litve neumirali zbytecne. Ted jeste pomoci Ukrajine,
      Gruzii, Belorusku, Armenii... :-)
    • Gość: Tadeusz Dzień radości i smutku IP: *.rev112.brygge.net 30.04.04, 07:38
      Cena zjednoczenia Europy
      widziana z Kopenhagi

      Analiza warunkow przyjecia Polski do UE z dn. 7.12.2002.

      Za kilka dni na szczycie europejskim ma nastąpić zjednoczenie Europy poprzez
      przyjęcie sporej części krajów byłego Bloku Wschodniego do Unii Europejskiej.
      Wzniesiono już wiele pełnych (samo)zadowolenia toastów z powodu zaproszenia do
      Europy sąsiadów ze wschodu. Tak, jak by robiono tym krajom przysługę, za którą
      powinny być wdzięczne, a która będzie nas drogo kosztowała.

      Bogate kraje mają bezsprzeczny interes w rozszerzeniu Unii Europejskiej.
      Zagwarantuje nam to wolny dostęp do nowych, dużych rynków zbytu, a zarabianie
      pieniędzy, operując na zagranicznych rynkach, to jest coś, co my naprawdę
      potrafimy. Doskonaliliśmy się w tej trudnej sztuce już od dziesięcioleci. Tego
      samego nie można powiedzieć o krajach kandydackich, które do niedawna, nie z
      własnego wyboru, miały komunistyczną gospodarkę planową z jej wszystkimi
      minusami.
      Prawa dla bogatych – obowiązki dla biednych
      W naszym świecie kierujemy się zasadą, że w danym związku wszyscy członkowie
      powinni korzystać z pełnych praw. Nawet wtedy, gdy z powodów ekonomicznych nie
      są w stanie zapłacić pełnej składki. Słabiej uposażonym redukuje się opłaty, a
      mimo to mogą oni w pełni korzystać ze wszystkich korzyści jakie umożliwia im
      członkostwo. Uważamy, że tylko takie postępowanie jest sprawiedliwe, bo jak
      mówi znane powiedzenie: „najsilniejsze barki powinny dźwigać największe
      ciężary”.

      Około połowa budżetu Unii Europejskiej wykorzystywana jest na dotacje dla
      rolnictwa. Jest to już dawno wprowadzone subsydiowanie rolnictwa, z którego
      nasi rolnicy pilnie korzystają, czasami nie zawsze zgodnie z duchem i literą
      prawa. Na szczycie europejskim w październiku b.r. w Brukseli Kraje Piętnastki
      podjęły tak zwane kompromisowe rozwiązanie, które oferuje rolnikom z krajów
      kandydackich tylko 25% dotacji. Tak więc bogate kraje zapewniły sobie pełne
      prawa do robienia interesów na rynkach zbytu nowych członków UE, redukując
      jednocześnie swoje zobowiązania do jednej czwartej, jeżeli chodzi o subsydia
      dla rolnictwa w nowo przyjętych krajach. Natomiast biedne kraje kandydackie
      muszą zaakceptować wszystkie swoje ekonomiczne obowiązki – propozycja redukcji
      składki członkowskiej w okresie przejściowym została przez UE odrzucona. W
      zamian za to mogą korzystać tylko z części praw wynikających z członkostwa.
      Dlaczego? Moim zadaniem, ponieważ kompromis brukselski to demonstracja siły a
      nie sprawiedliwości.

      Niestety biedne kraje nie mają wyboru, bo nie istnieją inne alternatywy rozwoju
      niż europejska współpraca. Na drodze do szybkiego rozwoju demokracji, wzrostu
      stopy życiowej czy ochrony środowiska naturalnego, czyli wszystkiego tego, co
      zostało zaniedbane w wyniku podziału Europy po Drugiej Wojnie Światowej,
      członkostwo w Unii wydaje się być koniecznością. Wprawdzie premier Danii
      przewodzący pracom UE Anders Fogh Rasmussen, wbrew ustaleniom narzuconym przez
      kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera, oferował 40% dotacji, na co w końcu
      Schröder, po serii gwałtownych protestów, zgodził się, ale są to w dalszym
      ciągu dyskryminujące warunki, których kraje kandydackie nie powinny
      zaakceptować. Co by powiedzieli francuscy, niemieccy czy duńscy rolnicy, gdyby
      narzucono im tak nierówną konkurencję?

      Argumentem za przyjęciem biednych krajów z byłej Europy Wschodniej do UE,
      pierwotnie bez dotacji a później z bardzo ograniczoną dotacją, podczas gdy
      pozostali rolnicy w Unii będą w dalszym ciągu otrzymywali subsydia w
      niezmienionej pełnej wysokości, jest to, że nas na więcej nie stać. Jednak
      uważam, że nie stać nas na niezapłacenie pełnych dotacji. Dlaczego?

      Konsekwencje wstąpienia do Unii Europejskiej będą katastrofalne dla m.in.
      polskich rolników. Większość polskich gospodarstw rolnych ani wielkością, ani
      efektywnością nie jest w stanie konkurować z przeciętnym unijnym gospodarstwem.
      Dlatego ci rolnicy utracą swój chleb i staną w już dzisiaj długiej kolejce
      bezrobotnych, która niestety staje się dłuższa i dłuższa. Zajęcie miejsca w tej
      kolejce nie jest żadnym rozwiązaniem, ponieważ inne branże postkomunistycznej
      gospodarki też mają poważne problemy. Polski rynek jest zalany zachodnimi
      towarami, które wygrywają w konkurencji z rodzimymi produktami. Ten ogromny
      rynek zbytu w krajach byłej Europy Wschodniej stwarza miejsca pracy na
      zachodzie Europy, a nie w krajach wschodnich, gdzie masowe bezrobocie już
      dzisiaj jest plagą, której nikt nie jest w stanie zaradzić. Tym bardziej, że
      nowe inwestycje wprowadzające nowoczesną, eftektywną zachodnią technologię
      faktycznie redukują ilość miejsc pracy. Proces ten można zobaczyć gołym okiem w
      byłych Niemczech Wschodnich, gdzie na skutek poddania się mechanizmom
      gospodarki wolnorynkowej z Unii Europejskiej wprawdzie jest pewien rozwój
      gospodarczy, ale za cenę masowego bezrobocia.
      Zagrożona stabilizacja
      Jednym z głównych argumentów za przyjęciem byłych krajów Europy Wschodniej do
      Unii Europejskiej to zapewnienie stabilizacji w Europie. Ale rezultat przyjęcia
      tych krajów na proponowanych warunkach może tylko przynieść wprost przeciwny
      efekt. Dlatego, bo powstaną nowe problemy tam gdzie i tak jest ich dostatecznie
      dużo. Unia Europejska uważa, że socjalne problemy to wewnętrzne sprawy każdego
      z państw członkowskich, muszą one rozwiązywać je własnymi siłami. Poprzez np.
      stworzenie efektywnego systemu zasiłków socjalnych, gwarantujących bezrobotnym
      środki na opłatę za mieszkanie, żywność, opiekę zdrowotną itp. Tak jak my to
      znamy i uważamy za konieczne w nowoczesnej gospodarce wolnorynkowej. Ale kraje
      byłej Europy Wschodniej ani nie mają tradycji pomagania bezrobotnym, ani też
      nie jest je na świadczenie takiej pomocy stać. W komunistycznym systemie było
      pełne zatrudnienie a bezrobocie to było coś co istniało tylko na dekadenckim
      Zachodzie. Także nie przez przypadek uważa się, że kraje kandydackie, które
      nota bene stoją przed realizacją miliardowych inwestycji wymuszonych unijnymi
      standardami co do m.in. ochrony środowiska, faktycznie są biedne. Tak więc
      dobrodziejstwa nowoczesnego państwa gwarantującego dobrobyt oraz świadczenia
      socjalne umożliwiające przetrwanie także i tym, dla których nie ma pracy, będą
      w tych krajach jeszcze długo nieosiągalnym luksusem.

      Można się słusznie obawiać, że rosnące bezrobocie spowoduje u milionów ludzi
      pozbawionych środków do życia desperację i różne, niekoniecznie legalne oraz z
      pewnością mało atrakcyjne taktyki przetrwania. Takie jak praca na czarno czy w
      swoim, czy w innych, bogatszych krajach unijnych. A także rozwój szarej strefy
      gospodarczej, która przecież hamuje wzrost gospodarczy oraz podkopuje poczucie
      poszanowania prawa. W końcu także wzrost korupcji, przestępczości, prostytucji,
      żebraniny, itd. Rozwój tych tendencji stanowi doskonałą pożywkę dla radykalnych
      politycznych ruchów. Nie przypadkowo widzimy, że neonaziści odżywają renesans w
      byłej NRD. Pomimo, że Niemcy wschodni mogą korzystać z zachodnioniemieckich
      zasiłków, gdy pozbawieni dochodów bezrobotni z byłej Europy Wschodniej, nie
      dostaną nic od swoich bogatych sąsiadów.

      Kamuflowany wyzysk gospodarczy
      Sytuacji nie polepsza fakt, że szereg krajów przez dwa lata, a Niemcy i Austria
      przez siedem lat, narzuciły krajom kandydackim okres przejściowy, w którym, aby
      chronić swoje rynki pracy, uniemożliwiły podjęcie zatrudnienia przez siłę
      roboczą z nowych członków Unii. Można tak zrobić ale pod warunkiem wypłaty
      kompensacji krajom biednym równoważącej brak korzyści z operowania na wspólnym
      rynku w okresie przejściowym. Ale restrykcje w obecnej formie to rażący brak
      solidarności z jednej strony z pozostałymi krajami Unii nie wprowadzającymi
      takich ograniczeń. A z drugiej strony z nowymi członkami Unii, które otwierając
      swoje rynki przed zagranicznym kapitałem i towarami, co przyczyni s
      • Gość: Tadeusz Dzień radości i smutku ciag dalszy IP: *.rev112.brygge.net 30.04.04, 07:40
        Kamuflowany wyzysk gospodarczy
        Sytuacji nie polepsza fakt, że szereg krajów przez dwa lata, a Niemcy i Austria
        przez siedem lat, narzuciły krajom kandydackim okres przejściowy, w którym, aby
        chronić swoje rynki pracy, uniemożliwiły podjęcie zatrudnienia przez siłę
        roboczą z nowych członków Unii. Można tak zrobić ale pod warunkiem wypłaty
        kompensacji krajom biednym równoważącej brak korzyści z operowania na wspólnym
        rynku w okresie przejściowym. Ale restrykcje w obecnej formie to rażący brak
        solidarności z jednej strony z pozostałymi krajami Unii nie wprowadzającymi
        takich ograniczeń. A z drugiej strony z nowymi członkami Unii, które otwierając
        swoje rynki przed zagranicznym kapitałem i towarami, co przyczyni się do
        umiarkowanego wzrostu gospodarczego i gwałtownego wzrostu bezrobocia w tych
        postkomunistycznych gospodarkach, muszą zaakceptować narzucony im okres
        przejściowy, w którym będą chronione interesy silnych krajów przed słabymi. Czy
        wolny ruch kapitału i siły roboczej stymulujący m.in. rozwój gospodarczy i
        zapewniający korzyści wszystkim krajom członkowskim nie jest głównym filarem
        współpracy i integracji w Unii Europejskiej?

        Narzucenie tych restrykcji w proponowanej formie graniczy z wyzyskiem
        gospodarczym. Obrońcy wynegocjowanych warunków wstąpienia do Unii argumentują,
        że biedne kraje otrzymają pomoc z Unii na różnego rodzaju inwestycje. Ale
        warunkiem uzyskania tych środków jest współfinansowanie zaakceptowanych przez
        Brukselę projektów. Będzie kasa państwowa pusta (a tak będzie po zapłaceniu
        unijnej składki), to żadne pieniądze z Brukseli nie zostaną n.p. do Polski
        wysłane. W efekcie ubogie społeczeństwa byłych krajów wschodnich będą
        finansowały wzrost dobrobytu w bogatych krajach zachodnich.

        Koszty intergacji
        Kraje Unii, które ograniczają możliwości podjęcia pracy bez kompensacji dla
        krajów kandydackich i jednocześnie zachowując wszystkie przywileje wynikające z
        wejścia na nowe rynki, przerzucają koszty gospodarczych przemian na innych
        członków Unii. Koszty te będą zapłacone w szczególności przez biedne
        społeczeństwa nowych członków Unii. Z powodu masowego bezrobocia i braku
        zasiłków dla ludzi pozostących bez środków do życia. Kombinacja ta spowoduje
        pogorszenie warunków życiowych z powodu głodu, braku opieki lekarskiej, braku
        środków na prąd i opał dla setek tysięcy ludzi, też żyjących w Europie.
        Restrykcje też szybko okażą się niewystarczające, bo zdesperowani głodni
        bezrobotni przyjadą do krajów piętnastki, aby pracować nielegalnie. Ale tutaj
        szereg krajów piętnastki a w szczególności Niemcy i Austria nie mają ani dość
        wyobraźni, ani dość serca, aby zapobiec tej nadchodzącej ludzkiej katastrofie.

        Jeżeli nowi członkowie Unii mają uniknąć socjalnej katastrofy i niepokojów
        politycznych, muszą otrzymać pomoc. Unia powinna przyznać się do
        odpowiedzialności za sytuację socjalną w tych krajach i podjąć zdecydowane
        działania w celu rozwiązania problemów, do których powstania w jakimś stopniu
        się przyczyniła. Pozornie otwierając drzwi biednym kuzynom do Klubu Bogatych,
        zarabia przecież na zdobyciu nowych rynków zbytu, jednocześnie powodując w tych
        krajach wzrost bezrobocia. Zjednoczenie Europy to wydarzenie polityczne i
        gospodarcze bez precedensu i o nie do przecenienia historycznym znaczeniu.
        Jednak od nas samych zależy czy wszyscy będziemy wspominać te wydarzenie z
        radością. Chcemy stworzyć coś wielkiego, coś wspaniałego – powinniśmy myśleć
        wielko i być wspaniałomyślni. Albo przynajmniej sprawiedliwi. Dlatego Unia
        powinna rozszerzyć europejską współpracę o wymiar socjalny. Może to brzmi jak
        marzenie. Uważam, że absolutne minimum, na które powinno nas dzisiaj stać, to
        odejście od propozycji amputowanego członkostwa i gwarancja wszystkim krajom
        Unii równych praw. Od tego możemy zacząć, jeszcze nie jest za późno.
    • Gość: ew Ty nam dziekujesz? IP: *.dip.t-dialin.net 30.04.04, 08:04
      Wszystkim, ktorzy glosowali na TAK dziekujesz? Nikt tego nie robil dla Ciebie i
      Twojej redakcji. W czyim imieniu wiec dziekujesz?
      Poza tym wyjatkowo nieudany artykul. Chaotaczny, nic nie mowiacy - pisany na
      kacu?
      'Radosc, ktora nie jest lagodna skleroza' - Michnikowe wyzyny publicystyczne
      2004 - biedactwo
      Milego dnia zycze