mirmilek
14.11.04, 17:45
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=17633227
A moze w rzeczywistosci nie chodzi o "jedyna przeszkode" tylko o "kolejny
pretekst"? Czy prymitywizm syjonistycznej propagandy nie jest rozbrajajacy?
Nic nie trwa wiecznie, moi drodzy. Ropa w koncu przestanie byc potrzebna i w
konsekwencji przestanie byc tez potrzebny izrael. Byc moze wtedy palestynczycy
beda sobie wynajdywali kolejne "jedyne przeszkody" i byc moze wtedy wnuki
dzisiejszych jastrzebi beda pluly w brode swoich dziadkow, ze nie wykorzystali
okazji...