Dodaj do ulubionych

Wybraniec Boga

26.10.26, 21:27
Tak określil się prezydent Lula da Silva podczas wiecu po wyborczym zwyciestwie.

"Zawsze uważałem, że Bóg był dla mnie bardzo hojny, bo jest tak wielu ludzi lepiej przygotowanych ode mnie, z większą liczbą dyplomów, którzy przeczytali więcej książek niż ja. Dlaczego ja? Bo zostałem wybrany przez Boga. Zawsze czułem, że Bóg trzyma na mnie palec."
Obserwuj wątek
    • j-k Kolejna kadencja Luli - to dar boski. 26.10.26, 21:35
      a Brazylia - onegdaj biedny kraj - juz takim nie jest...
    • j0rl.1 Re: Wybraniec Boga 26.10.26, 22:19
      felusiak1 napisał:

      > Tak określil się prezydent Lula da Silva podczas wiecu po wyborczym zwyciestwie
      > "Zawsze uważałem, że Bóg był dla mnie bardzo hojny, bo jest tak wielu ludzi lep
      > iej przygotowanych ode mnie, z większą liczbą dyplomów, którzy przeczytali więc
      > ej książek niż ja. Dlaczego ja? Bo zostałem wybrany przez Boga. Zawsze czułem,
      > że Bóg trzyma na mnie palec."


      E tam, ja tez mawiam calkiem podobnie jak ten Lula w takim razie. Juz to pisalem ale powtorze.
      byly decyzje w moim zyciu do ktorych podjecia nie mialem wystarczajacych przeslanek. To ze w Berlinie zostalem np, mawiam Bozia mi mowila, nie kombinuj nie wyjezdzaj na Zachod. Mam blisko na qrew do Polski.
      Tez nie emigruj do USA czy innej Kanady, Niemcy dla inzyniera najlepsze to raz a dwa w USA prostytucja karana dla obydwu stron.
      Tez Bozia miala nademna piecze.

      Acha w Boga nie wierze ale on we mnie widze ze tak. Tyz dobrze, najwazniejsze ze sie mna opiekowal, nawet bezinteresownie mysle bo do Koscila nie chodzilem itd.

      Co do Luly, wqrwia Ciebie drogi f1 ze Lula wygral, wiem, wiem... Dalej bedzie w BRICSe Brazylia aby nie byla jakby ten Bolsanaro wygral.
      • boomerang Re: Wybraniec Boga 26.10.26, 23:37
        >do Koscila nie chodzilem

        Jak to nie. O zebraniach partyjnych jakoś zapomniałeś. Marksizm to też była religia przecież.
        • j0rl.1 Re: Wybraniec Boga 27.10.26, 10:54
          boomerang napisał:

          > >do Koscila nie chodzilem
          >
          > Jak to nie. O zebraniach partyjnych jakoś zapomniałeś. Marksizm to też była rel
          > igia przecież.


          E tam, mi slowo towarzysz przez moje ksiazece gardlo by nigdy nie przeszlo. W PZPRe nie bylem napewno, ja konstruowalem elektronika te 10 lat w PRLu.

          Ale jak po paru latach pracy zaczelem dodatkowo pracowac na mojej bylej Politchnice, Gdanskiej, gdzie tez konstruowalem urzadzenia, to mi poprzez znajomych tam, znowu po kilku latach, zaproponowane posade dyrektora naukowego w jednej fabryce w Gdansku, to byla T10, ale warunek byl ze sie mam zapisac do PZPRu. Odmowilem, wolalem zostac konstruktorem, pare lat potem wyemigrowalem i dobrze.
          • boomerang Re: Wybraniec Boga 28.10.26, 02:24
            Ty nie potrzebowałeś się zapisywać do PZPRu, bo należałeś do KPZRu. Szkołę średnią w Polsce ukończyłeś tylko dzięki interwencji ambasady radzieckiej w Warszawie. Łono nauczycielskie truchlało ze strachu na sam twój widok. Ze swoją znajomością polskiego nie miałbyś szans zdać matury.
      • polski_francuz Wybraniec Boga vs. statystyka 27.10.26, 12:23
        j0rl.1 napisał:

        "moim zyciu do ktorych podjecia nie mialem wystarczajacych przeslanek. To ze w Berlinie zostalem np, mawiam Bozia mi mowila, nie kombinuj nie wyjezdzaj na Zachod. Mam blisko na qrew do Polski."

        Pomine juz role decyzyjna Twojej bylej zony, dzieki ktorej mogles bezkarnie zeszkopiec. Ale kazda decyzja, ktora zalezy od polityki, a w polskim przypadku i w latach 80-tych zalezala od ruskich scierw, moze byc udana albo nieudana. Szanse sa, zgrubsza, fifty-fifty.

        Innym slowy zostaw w spokoju niebiosa i lepiej podziekuj statystyce, ze byla po Twojej stronie :)

        PF
        • j0rl.1 Re: Wybraniec Boga vs. statystyka 27.10.26, 12:42
          polski_francuz napisał:


          > Pomine juz role decyzyjna Twojej bylej zony, dzieki ktorej mogles bezkarnie zes
          > zkopiec.

          w polowie 1981 scierwa Solidarnsciowe tak juz popsuly gospodarke, strajki czyli niepracowanie to nie dla mnie, podjelem decyzje o emigracji.Chcialem jechac do Wiednia a to ze tam to jest mozliwe, to sie dowiedzialem z ambasydy australijskiej w Warszawie gdzie pojechalem sie zapytac jak z emigracja tamze. Powiedzieli mi Austria, Wieden. Ale przedemna ca. 1 miesiac wyjechal kolega z pracy tamze. I 3 dni przed wyjazdem dostalem list od niego ze mieszka w parku a tez mial male dziecko jak ja. Wtedy pojechala moja zona do swojego ojca po jakies tam papier ze mial obywatelstwo niemieckie i ze byl w Wehrmachcie, nie wiedzielismy dokladnie wtedy co to nam da ale pojechalismy do Berlina Zachodniego, Bo tam nie trzeba bylo wiz zreszta jak do Austrii.
          Tam sie okazalo ze jestesmy przyjeci bez problemow, ze tak bedzie nie widzielismy przedtem.


          >Ale kazda decyzja, ktora zalezy od polityki, a w polskim przypadku i w
          > latach 80-tych zalezala od ruskich scierw, moze byc udana albo nieudana. Szans
          > e sa, zgrubsza, fifty-fifty.

          Jak wyzej scierwa solidarnosciwe byly powodem mojej emigracji. Bo nawet nedzna komunistyczna gospodarke mozna popsuc a oni ja psuli.


          > Innym slowy zostaw w spokoju niebiosa i lepiej podziekuj statystyce, ze byla po
          > Twojej stronie :)

          Nie, dalej Bog uwazam mi mawial co mam robic jak nie mialem sam jasnsci co lepsze. tak dalej uwazam. I dobrze to robil, doskonale nawet.
          • malkontent6 Re: Wybraniec Boga vs. statystyka 27.10.26, 13:24
            j0rl.1 napisał:

            > w polowie 1981 scierwa Solidarnsciowe tak juz popsuly gospodarke,

            No tak, dobrze się czułeś w PRL-u... Nie popierałeś prób zmian tego chorego systemu.
            • j0rl.1 Re: Wybraniec Boga vs. statystyka 27.10.26, 18:07
              malkontent6 napisał:


              > No tak, dobrze się czułeś w PRL-u...

              Nieprawda, to opierd.lanie sie komunistyczne mnie ciagle wqrwialo. Ja czulem ze kapitalizm jest prawidlowy, nie marnuje tak produktywnosci ludzkiej jak komuna, i jak wyemigrowalem to sie przekonalem ze mialem kompletnie racje.

              Ja w komunie pracowalem w swoim zawodzie konstruktora elektroniki, nawet mozna bylo tez tak co sie okazalo niezle jak w Niemczech znowu to ronilem bo sie nauczylem jeszcze w komunie.

              > Nie popierałeś prób zmian tego chorego sy
              > stemu.


              Na co mial sie ten system zmienic? na kapitalizm? Czy na soclalizm demokratyczny?

              Ja sie w marcu 1968r przekonalem jak to bylo. A wiec byla rozruchy studenckie i w Gdansku. Wieczorem w akademiku dostalismy tekst „postulatow“ i pisalismy je przez kalki tak odrecznie.
              Pisalem tez. Ale nastepnego dnia juz sie wstydzilem co napisalem i ja. A co? Zalaczam znaleziony za pomoca AI text jednej ulotki z wtedy. Jakos chyba nie dokonca ten jaki ja pisalem i ktory mnie wqrwil ale w Pkt.4 stoi „...lecz wystapienie ludzi ktorych pierwszym celem jest sprawa demokracji i socjalizmu“. Co mnie wqrwilo, chyba jasne ze sam pisalem ze moim celem jest socjalizm. A moim celem byl kapitalizm juz wtedy i mialem racje.

              Juz nigdy wiecej takich glupot wbrew sobie nie pisalem, nie dawalem sie nabrac.

              Komuna zostala zaatakowana z lewej strony. Te 21 postulatow z 1980 to bylo tak samo. Atak z lewej strony.

              Poszukalem:

              polskieradio24.pl/historia/od-wolnych-zwiazkow-zawodowych-po-miejsca-w-zlobkach-21-postulatow-z-sierpnia-80
              wezmy ten punkt:

              Postulat nr 8: Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.

              dla mnie nie do przyjecia, nastepny:

              Postulat nr 9: Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.



              Tak samo, won

              Postulat nr 11: Wprowadzić na mięso i przetwory kartki – bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).



              Nastepny won.

              Itd.

              ja sie mialem pod tym podpisac? Nigdy!

              Ja nie zartuje.


              A reasumujac to komuna w ZSRR chciala juz na poczatku lat 80tych przejsc na kapitalizm bo rzadzacy rozumieli ze gospodarczo komuna napewno juz wtedy byla do d... Ale bali sie bo Reagen robil ogromny nacisk militarny na ZSRR tak ze wiedzieli jak beda zmieniac system na kapitalizm beda slabi a wtedy Zachod ich rozwali. Rosjan wymorduje praktycznie.

              W Polsce przeszli komunisci na kapitalizm w 1989 ale ten kapitalizm nie dla mnie. Bo bez przemyslu z biurami konstrukcyjnymi, to zostalo zlikwidowane. Wiec dobrze ze wyemigrowalem wczesniej i znowu Boza nademna czuwala. Tak uwazam.


              Za to Ty drogi malko jak walczyles z komuna? Chciales swoje walka ja zmienic? Na co, na demokracje czy na kapitalizm? na demokracje socjalistyczna myslisz bo kapitalizm Tobie za cholere nie pasowal.
              I dlaczego nie walczyles do konca? Swojego albo komuny? Tylko powalczyles, powalczyles i spie...les z kraju. Juz nie chciales zmian w Polsce? Tych na demokracje? Socjalistyczna?

              W USA gdzie wyladowales i musiales pracowac a nie jak 2 lata w Niemczech mnie okradales z pieniadzy bedas na socjalu tutaj to sie zorientowales ze kapitalizmu nie lubisz. Lubiles wyroby jego ale nie sam je wyrabiac. I dopiero Ci sie poprawilo jak w USA dorwales sie do komunistycznej bo panstwej pracy.
              Kochasz jak widac „demokratyczny socjalizm“.
              • boomerang Re: Wybraniec Boga vs. statystyka 28.10.26, 02:18
                >Komuna zostala zaatakowana z lewej strony. Te 21 postulatow z 1980 to bylo tak samo. Atak z lewej strony.

                Gdyż prawej strony nie było, bo została wymordowana zaraz po wojnie z inspiracji twoich pobratymców, Jurij.
                • j0rl.1 Re: Wybraniec Boga vs. statystyka 28.10.26, 12:19
                  boomerang napisał:

                  > >Komuna zostala zaatakowana z lewej strony. Te 21 postulatow z 1980 to b
                  > ylo tak samo. Atak z lewej strony.


                  > Gdyż prawej strony nie było, bo została wymordowana zaraz po wojnie z inspiracj
                  > i twoich pobratymców, Jurij.


                  Nieprawda. Cala propaganda z Zachodu czy przez Radio Wolna Europa inne Glosy Ameryki BBC ani slowa nie mowily ze wieksza produktywnosc czyli ladniejsze samochody na Zachodzie sa z kapitalizmu. Zawsze mowily ze z demokracji. I ze w Polsce jest zle gospodarczo nie dlatego ze ludzi gruchy obijaja bo maja malo produktywna gospodarke panstwowa a to ze ktos tam kradnie wyprodukowane towary.

                  Z wyzej jeden punkt z tych 21 z Sierpnia 80

                  polskieradio24.pl/historia/od-wolnych-zwiazkow-zawodowych-po-miejsca-w-zlobkach-21-postulatow-z-sierpnia-80
                  Postulat nr 10: Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko i wyłącznie nadwyżki.


                  Ten punkt tez z tej pracowitej propagandy z Zachodu. Bo wlasnie tak gadala zachodnia propaganda. Ze produktywnosc jest w Posce ogopmna ale exportuje sie za darmo do ZSRR. Albo i na Zachod aby bonzy w PRLu mialy zachodnie towary.

                  Nie mowiono ze trzeba kapitalizm do tego oklamywano spoleczenstwo a po to aby rzucac je przeciw wladzy czyli psuc gospodarka kraju aby bylo gorzej. Bo „im gorzej tym lepiej“. A Zachodowi chodzilo aby oglupiale spoleczenstwo polskie rzucic do wojny domowej.
                  Dlatego wlasnie komuna byla atakowana z lewej stony, tak przeciwnicy byli z Zachodu indoktrynowani

                  Usmialem sie jak juz wprowadzono kapitalizm w Polsce i nagle ludzie sie zorientowali co znaczy nedza i wybrali komunistow do wladzy. Kwasniewskiego Milera. Mysleli biedni ze komuna wroci i beda mieli lepiej ale bylo za pozno. Chcielie demkracji socjalostycznej dostali kapitalizm demokratyczny i cala generacja zyla w nedzy.
                  Ale dobrze trzeba bylo kapitalizm w Polsce ale ten z Montowniami im Balcerowicza to juz nie bylo za fajne. Napewno dla mnie ale robta co chceta
                  , mi wisi to. Mnie Bozia dobrze pokierowala
          • boomerang Re: Wybraniec Boga vs. statystyka 28.10.26, 02:37
            > scierwa solidarnosciwe byly powodem mojej emigracji. Bo nawet nedzna komunistyczna gospodarke mozna popsuc a oni ja psuli.

            Rezultatem psucia przez niewdzięczny lud tej gospodarki ustawionej prawidłowo przez Partię były kartki na cukier, tę truciznę która powinna być zakazana do spożycia, ale robotnik musiał ten cukier jeść żeby mieć siłę machać kilofem i łopatą. Rozumiem twój ból, Jurij, z powodu psucia tej gospodarki przez lud, ale tym co pchnęło cię do emigracji, nie było psucie gospodarki, twojej gospodarki, tylko strach przed upadkiem komunizmu i tego co lud może z tobą zrobić po tym upadku. Co prawda polski komunizm był jeszcze niedorozwinięty, ale twoją rolą właśnie było go rozwijać na wzór radziecki. Perspektywy miałeś marne i dlatego wyjechałeś, a właściwie uciekłeś.
    • monalisa2016 Re: Wybraniec Boga 26.10.26, 22:34
      Dziwny pesymistyczno z twojej strony ponizajacy wobec Brazylii ton Felus.
      Dotkryna Donro nie wystrzelila?
      • felusiak1 Re: Wybraniec Boga 26.10.26, 23:04
        mońka dlaczego czytasz wiecej niż jest napisane?
        Może masz coś z oczami?
        • 1.melord Re: Wybraniec Boga 27.10.26, 07:55
          nadzieja Trumpa na rozwalenie BRICS pekla.
          Pozostaje interwncja zbrojna podobna do Wenezueli,czyli...porwac Lule i oskarzyc o byle co
          • monalisa2016 Re: Wybraniec Boga 27.10.26, 12:49
            1.melord napisał(a):

            > nadzieja Trumpa na rozwalenie BRICS pekla.
            > Pozostaje interwncja zbrojna podobna do Wenezueli,czyli...porwac Lule i oskarzy
            > c o byle co


            Tlumaczony cytat

            "Zwycięstwo Luiza Inácio Luli da Silvy w brazylijskiej drugiej turze wyborów prezydenckich oznacza punkt zwrotny nie tylko dla Ameryki Łacińskiej, ale dla całej globalnej architektury geopolitycznej. Jak podkreśla analiza „South China Morning Post”, początek jego czwartej kadencji (z rzędu) na początku 2027 roku zabezpiecza i wzmacnia rolę Pekinu jako głównego partnera strategicznego Brazylii, umieszczając południowoamerykańskiego giganta w centrum hegemonicznego sporu między Chinami a Stanami Zjednoczonymi."

            Wiecej tu w tlumaczonym artykule z wloskiego na polski

            www-lantidiplomatico-it.translate.goog/dettnews-cosa_significa_la_vittoria_di_lula_per_la_cina_e_per_il_mercato_delle_terre_rare/82_69698/?_x_tr_sl=auto&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=de&_x_tr_pto=wapp
            Orginal w j. wloskim

            www.lantidiplomatico.it/dettnews-cosa_significa_la_vittoria_di_lula_per_la_cina_e_per_il_mercato_delle_terre_rare/82_69698/
            • felusiak1 Re: Wybraniec Boga 27.10.26, 19:33
              Po co wklejasz bzdety? Jaki punkt zwrotny? BYłby gdyby wygral Bolsonaro. A Lula to kontynuacja powolnej zapasci.
              Plus, to nie jest czwarta kadencja z rzedu. Wykonal dwie. Potem byla Roussef i Bolsonaro.
              • monalisa2016 Re: Wybraniec Boga 27.10.26, 19:53
                felusiak1 napisał:

                > Po co wklejasz bzdety? Jaki punkt zwrotny? BYłby gdyby wygral Bolsonaro. A Lula
                > to kontynuacja powolnej zapasci.


                Zebys poczytal i sie doszkolil, Felus. :-) Widzisz nawet do Polski to dotarlo ze Lula wyciaga biedote z favelas z ubostwa, patrz wypowiedz pana Kamila Lukaszka we wideo.


                www.youtube.com/watch?v=h7GKI-NOYGI

                > Plus, to nie jest czwarta kadencja z rzedu. Wykonal dwie. Potem byla Roussef i
                > Bolsonaro.
                >


                No i co a co tobie do Brazyli, to jest ich rzecz jak chca i z kim zyc to ich sprawa a nie Stanow!

                Felus jestes jak ksiazka, kazda twoja wypowiedz to osobna jej kartka jak i odpowiednia szufladka.
                • felusiak1 Re: Wybraniec Boga 27.10.26, 22:04
                  Monia, ty jesteś niezawodna. Prawdziwa zatyczka do doopy.
          • felusiak1 Re: Wybraniec Boga 27.10.26, 19:30
            Nie rozśmieszaj mnie. BRICS nie ma najmniejszego znaczenia i istnieje jedynie na papierze i od czasu do czasu podczas okresowych spotkań gdzie wykonuje sie fotografe i rozmawia o niczym.
            Nie ma czego rozwalac.
          • monalisa2016 Re: Wybraniec Boga 27.10.26, 19:55
            1.melord napisał(a):

            > nadzieja Trumpa na rozwalenie BRICS pekla.
            > Pozostaje interwncja zbrojna podobna do Wenezueli,czyli...porwac Lule i oskarzy
            > c o byle co

            To mialo byc konkretne uderzenie w Chiny Melord.
          • felusiak1 Re: Wybraniec Boga 28.10.26, 06:40
            Jaka nadzieja na jakie rozwalenie. Tu nie ma czego rozwalać.
            BRICS istnieje w mediach a nie w gospodarce. No i w twojej gowie.
          • stefan4 Re: Wybraniec Boga 28.10.26, 08:56
            1.melord:
            > Pozostaje interwncja zbrojna podobna do Wenezueli

            To może być trudne... Brazylia to kraj ok. 9-krotnie większy od Wenezueli. Znacznie większy od nieszczęsnego (dla Usawców) Iranu.

            1.melord:
            > czyli...porwac Lule i oskarzyc o byle co

            A właśnie, co słychać z oskarżeniem Madura? To już prawie 10 miesięcy, odkąd postawiono mu zarzuty; czy usawskie ,,prawo'' poczyniło już jakieś dalsze kroki, czy też nadal trzymają gościa w areszcie wydobywczym i czekają na zmianę prezydenta USA?

            - Stefan
    • j0rl.1 Re: Wybraniec Boga 27.10.26, 22:44
      felusiak1 napisał:

      > Nie rozśmieszaj mnie. BRICS nie ma najmniejszego znaczenia i istnieje jedynie n
      > a papierze i od czasu do czasu podczas okresowych spotkań gdzie wykonuje sie fo
      > tografe i rozmawia o niczym.
      > Nie ma czego rozwalac.


      No to zapytalem AI jaki stosunek ma Twoj ulubiony najmadrzejszy najwspanialszy predzio USA do BRICsu.

      www.google.com/search?q=jaki+stosunek+ma+Trump+do+BRICSu&client=safari&hs=mRtq&sca_esv=aafa6ca6a126c165&rls=en&sxsrf=APpeQnvQ_B_EOFeVlGxSir9QMpAEAMEBxg%3A1793137052057&udm=50&fbs=ABfTbFUyxjQn9bne4DuflY2dNqqKSTDhABPhDr6C7bKJ-B5gMeJGtYV9oK2YklZPrJYWQudceRA7C4QvYhkEsCogb4StwWjREMSgHeJCLI9WGZEZYi8xC5fp_3v3gx1k7nQ8doNwytOocyUa4wl-wqFaTXojj3EBpyO-SxTwIlz5ELn31yHa8RJTTwGGy8nKbYE54H1-3XDl&vsint=&aep=1&ntc=1&cs=0&sa=X&ved=2ahUKEwjYuZWIlNuXAxUSRPEDHen4PNkQ2J8OegQIFRAD&biw=1600&bih=772&dpr=2&mstk=AUtExfCQuf34DwY2yRWwWROu97NqoSf9iy61QxwnclfDO9nuCkjXBjkQiqhTuLOJymoqzoyLpZh03X3qgEKVcldp4Y2QbPwJ6t3Uq1FAiuG3p4gEmZq0FZuBNNEuTvIv3aWwlWi8aa3g12dpqwFAZwxLnVB7cSQZDdOpN_voAHgRjCkp8lCMnTJk9d6x90B8aoplWE1wE7uT_omFHcxhGF36sOK5n2_DDsRuXIgDN1UHkUby9hwphoI7xgnmeRjXwJFROq68JkWjMvTUal9nUDfuJxBKAeSbXVPYsaVFVYdHmAkcHr5BYZBcYf6UTV_6oZW4VLD0s6Fon8I8sQ&csuir=1&mtid=oBnhapWWFoP06AOOl4-JCw
      I jej odpowiedz:

      Stosunek Donalda Trumpa do bloku BRICS jest otwarcie wrogi, a amerykańscy urzędnicy postrzegają tę organizację jako zagrożenie dla globalnej dominacji gospodarczej i politycznej USA. Trump traktuje BRICS jako wymierzoną w Amerykę platformę służącą głównie osłabieniu pozycji dolara jako głównej waluty rezerwowej świata (proces tzw. dedolaryzacji).
      W swojej polityce zagranicznej Trump regularnie wykorzystuje presję ekonomiczną i cła jako narzędzia do zwalczania wpływów tego bloku. Głównymi osiami jego sprzeciwu są:


      Obrona „potężnego dolara” przed nową walutą

      Najostrzejsze ostrzeżenia Trumpa dotyczą prób stworzenia przez BRICS alternatywnego systemu płatniczego lub wspólnej waluty rozliczeniowej.
      • Groźba 100% ceł: Już pod koniec 2024 roku oraz ponownie na początku swojej drugiej kadencji w styczniu 2025 roku, Trump jednoznacznie zapowiedział nałożenie 100-procentowych ceł taryfowych na kraje zrzeszone w BRICS, jeśli podejmą one realne kroki w celu zastąpienia dolara inną walutą w handlu międzynarodowym.
      • Odcięcie od rynku USA: Trump wprost zadeklarował na platformie Truth Social, że kraje te muszą zobowiązać się do porzucenia planów stworzenia waluty BRICS pod groźbą całkowitego odcięcia od amerykańskiego rynku konsumenckiego


      Taryfy odwetowe za „antyamerykańską politykę”

      Trump nakłada sankcje gospodarcze nie tylko na stałych członków, ale też na kraje wykazujące intencje współpracy z blokiem.
      • W lipcu 2025 roku, w reakcji na deklaracje szczytu BRICS w Rio de Janeiro, Trump zapowiedział dodatkowe 10% cła na jakikolwiek kraj, który sprzyja polityce BRICS i działa wbrew interesom Stanów Zjednoczonych.
      • Biały Dom wykorzystał ten mechanizm jako straszak wobec państw rozważających dołączenie do sojuszu, a sam Trump twierdził publicznie, że pod wpływem jego gróźb część krajów wycofała się z planów akcesji.


      Podejście do poszczególnych członków i krytyka bloku

      Choć BRICS zrzesza kraje o zróżnicowanych relacjach z USA (od otwarcie wrogiego Iranu i Rosji po partnerów handlowych jak Indie i Brazylia), administracja Trumpa uderza taryfami we wszystkich członków, m.in. nakładając wysokie cła na towary z Brazylii czy Chin. Trump w swoich wypowiedziach lekceważy strukturę sojuszu, twierdząc w lipcu 2025 roku, że grupa ta „bardzo szybko przestanie istnieć”, jeśli USA odpowiednio mocno uderzą w nią ekonomicznie.


      Ty f1 sie popraw bo zaprzeczasz swojemu Trumpowi i moze za to Ciebie ze MAGA wywalic. I co wtedy zrobisz? Zaplaczesz sie tu na smierc.
      • felusiak1 Re: Wybraniec Boga 28.10.26, 06:34
        Co ty mi tu guglową sieczkę wciskasz. BRICS nie jest żadnym zagrożeniem dla USA.
        Nikomu tu nie spędza snu z oczu.
        Lepiej napisz coś o swoich łóżkowych eskapadach.
    • j0rl.1 Re: Wybraniec Boga 28.10.26, 12:39
      felusiak1 napisał:

      > Nie rozśmieszaj mnie. BRICS nie ma najmniejszego znaczenia i istnieje jedynie n
      > a papierze i od czasu do czasu podczas okresowych spotkań gdzie wykonuje sie fo
      > tografe i rozmawia o niczym.
      > Nie ma czego rozwalac.

      Dobre. Przytoczylem znalezione przez AI wypowiedzi jak to Trump nienawidzi BRICSU i jak probowal go jakos karac ze istnieje. Cla itd. Ale fakt jest ze ostatnio juz nie pyskuje przeciew BRICSowi. Teraz zmienil metode i gada ze BRICKs niewazny. Wlasnie Ty go powtarzasz. A dlaczego taka zmiana? Dlatego ze stwierdzil ze BRICS niewazny czyli przedtem sie mylil? Nie, wyszlo mu ze te jego straszenia czlonkow BRICSu karami ze sa w nim nic nie daly. Zrozumial ze USA nie ma dosc sily aby skutecznie BRICS oslabic wiec teraz gada ze BRICS niewazny. Jego metoda tak zmieniac zdanie ale ta zmiana zdania wynika z tego ze zrozumial ze jest za slaby.
      Teraz sie skoncentrowal aby Brazylie z BRICSu wyrwac, Bolsanaro mial to zrobic ale sie nie udalo, Trump wqrwiny jak widac znowu. Taki juz los tego loosera Trumpa, dostaje w morde jak sie obroci tylko. Tak jak z Iranem np.

      Za trudne drgi f1? Wiem, wiem, za trudne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka