Dodaj do ulubionych

STARY HARCERZ I DYPLOMACJA

IP: *.chello.pl 29.11.04, 21:54
Witajcie! Przedstawiam Wam dyskusje, która wywiazala sie pomiedzy mna a
starym harcerzem w piatek wieczorem. Rzecz jedynie pozornie dotyczy Ukrainy,
której pewnie wszyscy z wolna zaczynamy miec juz dosyc. Dyskusja jak
dyskusja, postanowilem dac jej jednak jeszcze jedna szanse na przezycie, w
codziennym informacyjnym zgielku. W normalnych okolicznosciach prosilbym Was
o uwagi, w szczególnosci krytyczne, tym razem jednak przedstawiam po prostu
watek, z nadzieja ze przeczytacie. Niezaleznie po której "stronie" jest Wasze
serce, zrobicie nam przyjemnosc. Wierze, ze Was nie zanudzimy:


1. Gość portalu: ix napisał(a):

) Kwasniewski NIE ROZUMIE tego KTO MA RACJE. Dla niego naród ukrainski jest
) podzielony, a to nie prawda! Tak jak nasz naród nie byl podzielony, byli
tylko Ci którzy mieli interesy, status wladzy, resorty silowe, aparat
propagandy oraz SPOLECZENSTWO, ktore mialo nie tylko dosc kolejek i
przejsciowych braków na
) rynku, ale mialo dosc klamstw, podwójnej moralnosci, falszu i nieustannych
) dylematów moralnych, wyborów: poprzec kolege i wyleciec z pracy czy cicho
) siedziec i pracowac dalej, a wladza i jej organy opresji nieustannie przed
) takimi podlymi wyborami ludzi stawiala. KWASNIEWSKI TEGO NIE ROZUMIE. ON SIE
) BOI O ROZLEW KRWI. Tamci ludzie sie nie boja, Kuczma pewnie tez sie nie boi
a Kwasniewski sie boi!!! Misja Kwasniewskiego nic poza publicity i
) odwdleczeniem sprawy niestety nie przyniesie. I trzeba powiedziec jasno:
Buzek, Walesa czy ktokolwiek inny z obozu solidrnosciowego zachowalby sie
zupelnie inaczej. Dobre kontakty z trucicielem nie powoduja ze przestaje
truc! Misja Kwasniewskiego jest NIEDORZECZNA, bo jego POGLADY sa CHWIEJNE i
NIEJEDNOZNACZNE. To jest dyplomacja rodem z LIGI NARODÓW, a nie NON POSSUMUS.
Wielkie mi zwycieztwo, spotkanie w gronie 3:1 + 3 dyplomatów !!! Walesa
powiedzial ze w tej sprawie z Kwasniewskim mówia jednym glosem. Tak niestety
nie jest, bo to po prostu zalezy od formatu czlowieka.


2. gosc portalu stary_harcerz napisal:

ix, niech ci sie nie wydaje, że przestawiasz na jakiejś szachownicy ołowiane
figurki ludzików. Jak zaczną strzelać, o czym zdaje sie marzysz, to moze sie
wylac morze krwi. Ukraina jest podzielona, a "Wschód" (nie tylko oligarchowie)
boją sie zdominowania przez "Zachód", kilkanaście milionów de facto Rosjan boi
się dyskryminacji. Gdyby demokraci zdobyli 60% głosów, to nie dałoby sie
tego -
w ten sposób - sfałszować. Ale nie zdobyli. Zostaw więc to czego nie rozumiesz
Ukraińcom. Oni sobie z tym krok po kroku poradzą. My i cały świat możemy tylko
naciskać na przestrzeganie podstwowych reguł demokracji (choć pewnie nie
według naszych standardów), unieważnienie jawnych fałszerstw, powtórzenie
głosowania, i starać sie zablokować użycie siły, czy jakąś rosyjską
interwencję.
I to misja Kwaśniewskiego dała, bo po takich rozmowach trudniej sobie
wyobrazić,
żeby wyjechały czołgi.
Zajrzyj może do jakiegos leksykonu i sprawdź co znaczy słowo "dyplomacja".




3.Gosc portalu ix napisal

Gdyby demokraci zdobyli 60% głosów, to nie dałoby sie tego -
) w ten sposób - sfałszować. Ale nie zdobyli.
Odpusc sobie, zdobyli pewnie i z 70% tego sie nie dowiesz, poza tym nie tylko
oddane glosy maja znaczenie ale i ATMOSFERA ZASTRASZANIA obecna w calej
kampanii. Jak Ty tego nie rozumiesz, ze nie wszyscy od razu glosno krzycza ze
sie nie zgadzaja, to w jkim Ty kraju zyles przed 1989r. Nie bylo Cie na
swiecie, czy pokornie milczales???

Oni sobie z tym krok po kroku poradzą. My i cały świat możemy tylko
) naciskać na przestrzeganie podstwowych reguł demokracji

Otóz duby smalone pleciesz. My nie poradzilibysmy sobie bez Amerykanów, bez
pieniedzy i bez ich oczu. Rezym przez jakis czas sobie radzi, opozycja NIE.

) naciskać na przestrzeganie podstwowych reguł demokracji (choć pewnie nie
) według naszych standardów)
Ty naprawde chyba z BYKA SPADLES. Nie ma dwóch rodzajów demokracji i nie ma
dwóch standardów. Jest ten standard na który godzi sie wiekszosc ludzi. A
standard zastraszenia i niewoli jest jednym z podlejszych "standardów".

) Zajrzyj może do jakiegos leksykonu i sprawdź co znaczy słowo "dyplomacja".

Pi.eprz.e slowo dyplomacja. W kwestii prawdy i wolnosci do leksykonu odsylac
Cie nie bede, bo to nie podlega "definiowaniu". Zajrzyj lepiej i zobacz co
oznacza slowa "truciciel" "falszerstwo" "demokracja" "zamordyzm". Slonce
swieci. Niezaleznie od tego jaka literatura jest na ten temat, i co kto
napisal. Jesli sie przyslania slonce, to jest noc. Zyj sobie w
swiecie "wartosci azjatyckich" i "innych standardów" ale POJEDZ tam gdzie je
wyznaja a nie kaz tym co tam sie urodzili trwac w tych Twoich "standardach".




4.Gość portalu: stary_harcerz napisał(a):

) Nic nie pojąłeś, ix. Czepiasz sie różnych słów i dywagujesz na ich temat, a
) pomijasz to, co w tym najistotniejsze: twój idiotyczny zarzut wobec
) Kwaśniewskiego, że BOI SIĘ ROZLEWU KRWI. Odezwał się mędrzec, który się nie
) boi i który - ty właśnie - wzywa do rozpoczęcia jej przelewania w głęboko
) podzielonym kraju, w którym nie wiadomo czym to sie skończy, i do tego koło
) naszych granic! Ignorancja i bezmyślność na cudzy koszt! Kwaśniewski
pojechał
) tam z misją dyplomatyczną (nadal odsyłam cie do słownika), świetnie ją
) zorganizował i wykonał, a sprawy poszły w takim kierunku, że już po 48
) godzinachwidać, że demokraci zwyciężą (choć wiele różnych zakrętów jeszcze
) ich czeka).Zwyciężą dzięki sobie, a Kwach zrobił dokładnie to, co można i
) trzeba byłozrobić, żeby im pomóc. Wielki punkt dla Ukrainy, dla Polski, a
przy okazji i dla niego!
) Zastraszanie było niewątpliwe (i czarna propaganda, zresztą po obu
stronach),
) ale podział na Ukrainie też jest faktem. Nie widzisz tego, bo nie chcesz,
) woliszżeby wszystko Ci pasowało do Twojego schemaciku sprzed nastu lat.
Przyjemnych złudzeń!Co do standardów demokracji, że nie ma różnych, w
zasadzie sie z Tobą zgadzam,
) niezręcznie to napisałem. Ale jest proces dochodzenia do nich, i o to mi
tylko
) chodziło, że wybory na Ukrainie nie od razu mogą sie odbywać, jak na
Florydzie
) (:-). Jesli dzis Sąd Najwyzszy ogłosiłby np. Juszczenkę zwycięzcą, to byłby
to
) wielki sukces woli ludu i demokracji, ale ze standardami tej ostatniej
miałoby
) jeszcze niewiele wspólnego, bo wybory były "robione" i taki wynik byłby
tylko
) domniemany. Jesli powtórzą drugą turę, wynik będzie bardziej wiarygodny i
) widać, że na pewno Juszczenko zwycięży, ale wątpię by te wybory były już w
pełni uczciwe, bo nie tylko zwolennicy Janukowycza będą wywierali jakąś
presje na wschodzie, miejscami pewnie brutalną. Wątpie by jego zwolennicy na
zachodzie
) mieli dzisiaj poczucie, że mogą swobodnie glosować. Więc takie standardy
jakie
) my mamy (mozemy głosować na kogo chcemy, ale nie bardzo mamy na kogo!) będa
na
) Ukrainie dopiero za jakis czas. Lepiej cos z tego rozumieć niż nie
rozumieć.




5. Gosc portalu ix napisal:

Byc moze w Twoich oczach Kwasniewski odniósl sukces. W moich oczach nie, o
czym wiesz. Marketing to marketing, indolencja to indolencja. Jesli komus
zalezy na rozmowach to rozmawia, jesli ktos dopuszcza przelewanie krwi to
zawsze moze podpisac ze przelewac nie bedzie, a potem rozjechac ludzi
czolgami. Pewnie sie zgodzisz, ze Kwasniewski nie byl tam z tego powodu, ze
wladza chce rozmawiac. Kwasniewski byl tam dlatego ze wladza rozmawiac nie
chce. A skoro tak, skoro trzyma 200 tys ludzi na mrozie to dlatego ze mysli
ze jest w stanie osiagnac swój cel bez rozmów. Moze jeszcze nie przy uzyciu
czolgów, ale na pewno rozmawiac nie chce. Pamietasz wypowiedz
Janukowycza: "Dzis jeszcze moge rozmawiac, ale jutro juz nie...". To bardzo
dobrze kresponduje z tym o czym mówie. Jesli ktos wystepuje w stosunku do
Ciebie z pozycji realnej sily, to strategicznym bledem jest go "udobruchac"
pozbywajac sie swoich naj
Obserwuj wątek
    • Gość: ix Re: STARY HARCERZ I DYPLOMACJA IP: *.chello.pl 29.11.04, 22:06
      5. Gosc portalu ix napisal:

      Byc moze w Twoich oczach Kwasniewski odniósl sukces. W moich oczach nie, o czym
      wiesz. Marketing to marketing, indolencja to indolencja. Jesli komus zalezy na
      rozmowach to rozmawia, jesli ktos dopuszcza przelewanie krwi to zawsze moze
      podpisac ze przelewac nie bedzie, a potem rozjechac ludzi czolgami. Pewnie sie
      zgodzisz, ze Kwasniewski nie byl tam z tego powodu, ze wladza chce rozmawiac.
      Kwasniewski byl tam dlatego ze wladza rozmawiac nie chce. A skoro tak, skoro
      trzyma 200 tys ludzi na mrozie to dlatego ze mysli ze jest w stanie osiagnac
      swój cel bez rozmów. Moze jeszcze nie przy uzyciu czolgów, ale na pewno
      rozmawiac nie chce. Pamietasz wypowiedz Janukowycza: "Dzis jeszcze moge
      rozmawiac, ale jutro juz nie...". To bardzo dobrze kresponduje z tym o czym
      mówie. Jesli ktos wystepuje w stosunku do Ciebie z pozycji realnej sily, to
      strategicznym bledem jest go "udobruchac" pozbywajac sie swoich najwiekszych
      atutów. Wiadomo, co bedzie dalej: poniewaz wyborów juz sie nie da sfalszowac,
      Janukowycz ma dwa tygodnie na przygotowanie secesji. Dyplomacja polega na tym
      zeby OSIAGNAC swoje cele za ZGODA PRZECIWNIKA. Na tym zeby OSIAGNAC CELE.
      Kwestionowalem:
      1. cele z jakimi Kwasniewski jedzie na misje pokojowa. Nie kwestionowalem
      wartosci pt: zycie ludzkie.
      2. Kwestionowalem zdolnosc Kwasniewskiego do chlodnego przewidywania kroków
      Kuczmy i Janukowycza. Strach jest zlym doradca.
      3. Kwestionowalem udzial Kwasniewskiego nie dlatego ze Kwasniewski jest be,
      tylko z tego powodu, ze to co mówi oznacza, ze nie wie jak osiaga sie cele.
      Cele ludzi którzy mówia "gotowi jestesmy zginac ale tego dranstwa dalej znosic
      nie bedziemy".Kwasniewski NIE jechal tam po to by osiagnac ICH cele. On jechal
      tam po to bo sie bal, bo nie chce przelewu krwi, jechal tam osiagac wiec SWÓJ
      CEL. Arogancja wladzy wyrza sie ZAWSZE w tym ze ludzi nie slucha. Równiez w
      chwilach najtrudniejszych decyzji.
      4. AKTUALNA PRZEWAGE mial Juszczenko. Kwasniewski wyprzedzal fakty, odpowiadal
      na zagrozenie czysto HIPOTETYCZNE. Wladza byla bezradna, to wladza przezywala
      KRYZYS, dowodem czego bylo podporzadkowywanie sie coraz wiekszej ilosci wladz
      Juszczence. Tymczasem NASTAWIENIE negocjatorów bylo DALEKIE OD WYKORZYSTANIA
      ATUTÓW, czyli ludzi na ulicach. Kwasniewski tych ludzi uwaza za BLOTKE.
      Wiekszosc sil zbrojnych, milicji i sluzb przeszloby z czasem na strone
      Juszczenki. Wiesz czemu??? Bo wladza nie robila NIC. A wladza która waha sie
      uzyc sily przestaje byc wladza. I dlatego nic nie wiesz o dyplomacji,
      Machiavellego, Juliusza Cezara i Sun Tzu znasz jedynie z opowiesci, ale nie
      rozumiesz. A zarówno Kuczma i Janukowycz wiedza ze w Europie CZOLGI oznaczaja
      smierc polityczna. Ze najpierw posyla sie armatki wodne i brygady ZOMO. Dopiero
      na koktajle Molotowa odpowiada sie ostra amunicja. Kwasniewski "przyglaskiwal",
      rozmawial z wlasnymi lekami, nie jak maz stanu który wie, ze SECESJA oznacza
      zostawienie i skazanie kilkudziesieciu milionów ludzi w zniewoleniu, pod
      demoralizujaca wladza, która czestuje wódka, oznacza brak wizji przyszlosci dla
      tych ludzi. W ROSJI KIEDYS BEDZIE WOLNOSC. Powiem wiecej, choc tu juz bede
      spekulowal: Kwasniewskiemu braknie WYOBRAZNI do tego by ZOBACZYC WOLNA ROSJE.
      Nie wiem czy Ty cokolwiek wiesz o dyplomacji, o sztuce wykorzystywania wlasnych
      atutów, sztuce osiagania wlasnych celów. Daleki jestem od mówienia ze
      Kwasniewski robil to dla swojej kariery. W takich sytuacjach jak ta na Ukrainie
      jesli sie przystepuje do negocjacji ze slowami "sytuacja jest ciezka" to sie
      naraza na smiesznosc, bo to ze jest ciezka widac z polskiej piaskownicy, nie po
      to sie jedzie na Ukraine, by wygadywac takie glupoty, tym bardziej jest to
      niewiarygodne jesli wieczorem oznajmia sie "osiagnelismy wielki spektakularny
      sukces, reszta zalezy juz od samych Ukrainców i musza te sprawe zalatwic miedzy
      soba" Rece mozna bylo myc w Warszawie, ale jak sie poszlo, upsss... polecialo
      za Cioskiem, to robic to w Kijowie jest niestosowne. Oczywiscie mozesz mi
      zarzucic ze pisze te slowa kiedy juz nawet Kuczma mówi o tym ze secesji byc nie
      powinno, kiedy administracje i wladza przestala sie podporzadkowywac Juszczence
      i kiedy glosy secesjonistów slychac coraz wyrazniej. Co z tego ze Kuczma MÓWI o
      tym ze nie wolno dopuscic do rozpadu, skoro on NIC NIE ROBI. A jako straznik
      konstytucji powinien juz dawno na sam dzwiek slowa "secesja" wyrwac ten orez.
      Robi sie to zgodnie z prawem wsadzajac do wiezienia. Nie karze sie za slowa,
      kaze rece czlonków rad miejskich które podnosza sie przeciwko konstytucji, nie
      slowa, lecz fakty. Mój glos nie jest glosem demokraty, jest glosem realizmu
      politycznego, a dla Ciebie cynizmem. Ta wladza stosuje realizm polityczny i
      jesli mu przeciwstawisz swój romantyzm to przysuwasz czolgi przeciwnika do
      swoich flank. W slusznej sprawie nalezy postepowac realistycznie. Róze dla
      milicjantów sa pragmatyczne jak jasny gwint, czestowanie herbata i
      rozmiekczanie stronników Janukowycza tez, baloniki i kolor pomaranczowy tez
      KTOS WYMYSLIL. Ja mówie ze Kwasniewski historii to tam nie wymylil, najwyzej
      przyglaskal, dal wladzy czas.


      P.S. Terz ulubione ad personam :
      Skoro "czepiam sie, dywaguje, i nic nie pojalem" , to Ci napisze równie
      adekwatnie: taki juz widocznie tepy jestem, dzieki temu Twoja madrosc moze
      promieniec jasnym niezmaconym mysleniem strategicznym swiatlem. Dyplomata z
      Ciebie zaden, skoro nie osiagnales swojego celu tj nie nawróciles mnie.
      Napisalem tylko swoje zdanie i wcale Cie nie prosze o jego zrozumienie, ani o
      pelne oburzenia komentarze. Prosze zachowaj swoje zdanie i mnie pozwól w
      moim "tepym uporze" trwac. Twoje zdanie mam w glebokim powazaniu i w dyplomacje
      jesli ktos mi przy..p.dala sie nie bawie. Zostawiam to ludziom pokroju
      Kwasniewskiego.


      Jesli ktos z Was, moi drodzy dobrnal az dotad, nalezy mu sie goraca herbata.
      Gwoli scislosci pozdowie jeszcze wszystkich tych którym sprawa Wolnej Ukarainy
      nadal nie jest obojetna. Cóz, jak widac, uzywalem jezyka nieparlamentarnego i
      nie ze wszystkimi swoimi zdaniami moge sie zgodzic. Za to stary harcerz napisal
      wiele takich zdan pod którymi i ja chetnie moge sie podpisac. Jak widac zaden z
      nas, jesli wolno mi równiez mówic w imieniu starego harcerza, nie podziela
      drugiego zdania rozpoczynajacego ten watek. Ale czego nie robi sie dla efektu!
      • Gość: stary_harcerz Re: STARY HARCERZ I DYPLOMACJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 01:33
        Gość portalu: ix napisał(a):
        > Prosze zachowaj swoje zdanie i mnie pozwól w moim "tepym uporze" trwac.

        Ależ oczywiście, jak długo sobie życzysz!

        Trudno odpowiadać na wszystkie twoje uwagi, ale z respektu dla dokonanych przez
        ciebie wysiłków, spróbuję.

        Jak dotąd przełomem w rozwoju wydarzeń od początku pomarańczowej rewolucji była
        uchwała Rady Najwyższej, która kompletnie zdezawuowała Janukowycza, zakończyła
        wszelkie próby "przepchnięcia" jego "zwycięstwa" i praktycznie skonczyła z
        groźbą użycia siły. To ostatnie niby jakoś wraca czkawką, ale "ten wilk ma juz
        wyłamane kły" i wątpię, aby to było jeszcze możliwe. Nieprawda, że bezpieka i
        milicja już wcześniej sie rozsypywała, to były deklaracje pojedynczych ludzi, a
        cały aparat władzy trwał w ponurym milczeniu, górnicy z Ługańska mieli lada
        chwila pojawić się masowo w Kijowie, o postawie wojska nie wiedziano nic. Jesli
        porównać to posiedzenie Rady Najwyższej z poprzednim, podczas którego nie bylo
        nawet kworum, a ten sam przewodniczacy Łytwyn zamknąl obrady i je opuścił,
        zostawiając Juszczenkowców samych, po czym CKW ogłosiła zwyciestwo Janukowycza,
        to widać jak ogromna zmiana nastąpiła w międzyczasie.

        Co sie takiego stało? Najważniejszy był oczywiscie trwajacy bunt na ulicach i
        jego skala w znacznej części Ukrainy, punktem zwrotnym były jednak obrady
        okrągłego stołu. Przebiegu rozmów tego dnia znamy jeszcze dość powierzchownie
        (nie tylko ta sesja zbiorowa była ważna), ale "całkowita zmiana dekoracji"
        nastąpiła gdy Kuczma - po raz pierwszy od wyborów - został zmuszony do zajecia
        stanowiska i jasno wypowiedział się przeciw użyciu siły. Kuczma zajmując takie
        stanowisko od razu zepchnął Janukowycza do roli regionalnego przywódcy na
        wschodzie, to byl także miażdżący komunikat dla ludzi wladzy. Ukraińska,
        kuczmowska wersja autorytarnego państwa to nie jest ten rodzaj sprawnej
        dyktatury, gdzie przywódca może jedno mówic publicznie, a po cichu kazać robic
        coś wręcz przeciwnego. Do tego trzeba by mieć calkowicie sprawny aparat i
        kompletną kontrolę nad wszystkim, a tego na Ukrainie nigdy nie było, a teraz tym
        bardziej. Gdy tylko ogłoszono wyniki okrągłego stołu, od razu z całego aparatu
        władzy uszło powietrze. Kuczma to wyjątkowy krętacz, nie wiem czy jest we
        wschodniej Europie ktoś, kto tyle razy robił rózne wolty, co on. Możliwe są
        różne podjazdowe rozgrywki, nawet prowokacje i konflikty siłowe, ale to nie to
        samo, co atak aparatu przemocy przygotowany i poprowadzony od góry. Z taką
        opcją skończono przy okrągłym stole. A druga radykalna zmiana to postawa
        przewodniczącego parlamentu, która zasadniczo sie zmieniła, sądząc z tego co
        mowil Siwiec, własnie na skutek przebiegu rozmów przy okrągłym stole. To jeszcze
        z czasem trzeba będzie zweryfikować, oczywiście. Posuniecie Kwasniewskiego było
        mistrzowskie: przyjechać do Kijowa wraz z Solaną i Adamkusem i stworzyć
        sytuację, w ktorej nikt - nie tylko Kuczma, ale Janukowycz - nie bedzie mógl
        tego ignorowac. Świetna tez była obecnośc przedstawiciela Rosji, nie najbardziej
        ważnego, ale był (nie wiem z czyjej inicjatywy, pewnie janukowycza lub Kuczmy).
        Gryzłow powiedział, co miał do powiedzenia i pewnie od razu okazało się, że nic
        z tego nie wynika. Rosjanie mogą sobie gadać, ale to niczego nie załatwia.
        Musieliby działać, a wyraźnie nie są w stanie.

        Kwaśniewski mógł odegrac rolę prawdziwego mediatora dzieki wieloletniej,
        współpracy z Kuczmą, która nie bardzo wychodziła, ale - jak przystało na
        prezydenta Polski - nie zważał na to i starał się jakieś punkty dla nas z tego
        uzyskać. Tak więc nie tylko mu się ta okazja "trafiła", ale zapracował na nią
        przez wiele lat, podobnie jak wielu ludzi z jego otoczenia. Nagle okazało sie,
        że nikt inny w Europie lepszej pozycji, by być mediatorem, nie ma i nikomu
        innemu sie nie chce. I okazało sie to na szczęście ukraińskiej rodzącej sie
        demokracji. Więc czapki z głów i stękać!

        > Byc moze w Twoich oczach Kwasniewski odniósl sukces. W moich oczach nie (...)

        Ciekaw jestem, jak w Twoich oczach nasz Prezydent mógłby odnieść sukces? Chyba
        tylko gdyby udał się do Kijowa na czele "Gromu" i "zaprowadził tam porządek"?
        • Gość: ix Re: STARY HARCERZ I DYPLOMACJA IP: *.chello.pl 30.11.04, 13:30
          1.Przełomem w rozwoju wydarzeń od początku pomarańczowej rewolucji była
          uchwała Rady Najwyższej.
          Ad.1 Byc moze za sprawa "mediacji Kwasniewskiego, Adamkusa i Solany" Lytwyn
          zmienil zdanie. Byc moze nawet spowodowal zmiane stanowiska u Kuczmy. Tylko to
          równiez moze oznaczac, ze gdyby Kuczma stanowiska nie zmienil, jego pozycja
          stale by sie pogarszala. Powtarzam: to Kuczma nie byl zdolny do ruchu, wiec
          nastawienie Kwasniewskiego WZMACNIA POZYCJE KUCZMY, zamiast wzmacniac pozycje
          Juszczenki. W tym sensie i w perspektywie nieuchronnej zmiany rzadów,
          Kwasniewski angazuje sie po niewlasciwej stronie i stawia na zlego konia,
          afirmujac swoja neutralnosc. Wynika to z arogancji wladzy i nie liczenia sie z
          ludzmi i ich pogladami. Znamienne ze do tych podstawowych akapitów w ogóle sie
          nie ustosunkowujesz, powtarzajac swoja wersje wydarzen, z reszta zgodna
          z "oficjalna linia". Mediator nigdy nie pozostaje bezstronny, zawsze
          nieswiadomie bedzie zaangazowany po jednej ze stron. I Kwasniewski angazuje sie
          po stronie niewlasciwej dla przyszlych kontaktów z Ukraina, krótko mówiac,
          niczego nie wygrywamy na przyszlosc, tak nie powininno sie reprezentowac
          interesu Polski.Interes Polski jest zbiezny z interesami Ukrainy tj z interesem
          Juszczenki, bo on wygra i widac to juz dzis, nie jest natomiast zbiezny z
          interesem Kuczmy.

          2.Nieprawda, że bezpieka i milicja już wcześniej sie rozsypywała, to były
          deklaracje pojedynczych ludzi, a cały aparat władzy trwał w ponurym milczeniu,
          górnicy z Ługańska mieli lada chwila pojawić się masowo w Kijowie, o postawie
          wojska nie wiedziano nic.
          Ad2 Róznimy sie w ocenie, niemniej nawet jesli przyjac te wersje: nie oznacza
          ona ze wojsko bylo gotowe do uzycia, ani ze zagrozenie bylo realne, ani, ze
          plotki o górnikach byly zagrozeniem prawdziwym. W takiej sytuacji oznacza ze
          strategia przynosi sukces. Jej zmiana jest bledem.
          3.Kuczma zajmując takie
          ) stanowisko od razu zepchnął Janukowycza do roli regionalnego przywódcy na
          ) wschodzie, to byl także miażdżący komunikat dla ludzi wladzy.

          Pieknie, zwyciezca jest wiec mamy juz bohaterów: dzielny Kuczma i dumny
          Kwasniewski.
          "widać jak ogromna zmiana nastąpiła w międzyczasie"
          CALE ROZUMOWANIE JAKIE PRZEPROWADZASZ JEST ROZUMOWANIEM "DO TYLU": Tzn z
          faktów które nastapily pózniej, wyciagasz pozytywne wnioski sugerujac, ze to z
          nich wynikaja fakty wczesniejsze. A co gdyby Kwasniewski tam nie pojechal to
          zmiany by przestaly nastepowac i nastapil slawetny "finis historiae"??? Nie ma
          zadnych dowodów na to, co by sie stalo gdyby te pierwsze fakty nie nastapily.
          Za to sa spekulacje ze moglo byc zle, jest niebezpiecznie, ida górnicy etc.
          Nalezy bazowac na faktach, nie na propagandzie. Podobnie ma sie rzecz z
          radzieckim specnazem, który "byl ale go nie bylo". To tez jest propaganda i
          jesli zdolnosci do oceny sie ma to to sa nic nie znaczace nonsensy, wysylane
          glównie przez ludzi wladzy, bo wlasnie im sluza tego typu plotki. Rozumowanie
          do przodu opiera sie na wyznaczaniu sobie CELÓW: wykorzystac ATUTY wynikajace z
          obecnej sytuacji. Tymczasem ufa sie PLOTKOM i BLEFOM dzialajacym na korzysc
          AKTUALNEJ WLADZY. Skoro to opozycja poszla na ustepstwa, skoro nadal wszystko
          jest w rekach Sadu Najwyzszego, skoro Putin mówi ze sprawy powinno sie zostawic
          sadom, to trzeba miec niespozyte poklady naiwnosci, by twierdzic ze Putin
          jeszcze rozstrzygniecia Sadu Najwyzszego nie zna. Decyzja juz zapadla, Sad
          Najwyzszy uzna wybory i nakaze powtórzyc w kilku okregach, które jednak nie
          beda w stanie zmienic wyników wyborów. Kiedy Sad wstrzymal publikacje wyników
          wyborów? W czwartek wieczorem, kiedy juz "mediacja" byla przesadzona. Po co to
          sie robi? Po to by wywolac WRAZENIE BEZSTRONNOSCI. Z jakimi slowami wyjezdzal
          Putin ze szczytu UE? Co mówil Kwasniewski w wywiadzie dla GW? Wlasnie to, ze
          jego stanowisko jako mediatora zalezy od wyników rozmów przywódców europejskich
          z Putinem. Wiesz czemu Janukowycze byli wsciekli?? Bo doszedl glos Rady
          Najwyzszej który znów stanowi punkt oparcia, kolejny osrodek decyzyjny, a juz
          wydawalo sie ze wszystko pójdzie gladko. Nie zapominaj ze celem Moskwy jest
          przejecie polityki zagranicznej Ukrainy i marionetkowy prezydent. Nie zapominaj
          ze dzis Janukowycz jak najbezczelniej proponuje Juszczence premierostwo.

          4.Polecam Ci slowa Kwasniewskiego,za GW:
          Aleksander Kwaśniewski zapowiedział wczoraj w rozmowie z Jackiem Żakowskim
          w "Summie Zdarzeń" w TVP1, że na pewno po raz kolejny odwiedzi Kijów. Ocenił,
          że choć rozmowy między opozycją a stroną rządową się zaczęły, sytuacja jest w
          dalszym ciągu niebezpieczna. - Ze strony wschodniej Ukrainy widać, że zaczynają
          padać różne hasła separatystyczne, autonomiczne. To niebezpieczna, realna
          groźba rozpadu. Tym bardziej, jeśli znalazłoby się wsparcie z zewnątrz. Mam
          nadzieję, że takiego wsparcia nie ma, ale nie należy tej groźby w żaden sposób
          bagatelizować. Ukraina jest pęknięta między Zachodem a Wschodem, nie tylko w
          świetle ostatnich wydarzeń, ale w sensie kulturalnym, językowym, historycznym,
          także gospodarczym - mówił wczoraj Kwaśniewski. - Nawet jeśli skończy się tym,
          że Juszczenko zostanie prezydentem, co jest bardzo prawdopodobne, trudno
          uwierzyć, że wschodnia Ukraina go pokocha. Tak samo jak trudno uwierzyć, że
          zachód zaakceptuje innego niż Juszczenko prezydenta - dodał.[Ja sie pytam:
          gdzie tu jest interes Polski? Nasz prezydent mówi tylko o interesach Rosji i
          EU. I powtarzam: dazenia separatystyczne mozna bylo przewidziec a nie udawac
          zdziwienie, nalezy wykorzystac zaskoczenie Kuczmy, Kremla i Janukowycza a nie
          dawac im pole manewru, albo sie jest za swiatem wolnym, albo chce sie dbac o
          wschód Ukrainy takim jakim jest, albo marzy sie o takim wschodzie Ukrainy jakim
          moze sie on stac.]
          Kwaśniewski zaznaczył, że dla Ukrainy konieczne jest wyciągnięcie wniosków ze
          sfałszowanych wyborów i "włożenie" społecznego ruchu, który tam powstał, w ramy
          prawne.[sic!!! On prawomocnosc wyprowadza z ustaw, a to jest jedno z
          najgrozniejsze i najbardziej cyniczne podejscie do prawa jakie zna historia, w
          imie prawa pozytywnego dokonuje sie bowiem rzezi, nigdy zas nie dokonuje sie
          pokojowych rewolucji przyp.ix] Stwierdził też, że wybór Juszczenki na
          prezydenta Ukrainy może być trudny dla Rosji.[ciekawe, ze w ogóle nie odniósl
          sie do faktu ze wybór Janukowycza jest dla Polski nie do przyjecia] - Ale
          znając myślenie Rosji, które jest strategiczne, wierzę, że będą starali się te
          stosunki uporządkować i uczynić korzystnymi, tym bardziej, że Juszczenko nie ma
          możliwości prowadzenia polityki, która nie będzie uwzględniała Rosji. Ukraina
          potrzebuje Rosji jako partnera politycznego i gospodarczego - ocenił
          Kwaśniewski. Odmówił, gdy Jacek Żakowski zaproponował mu przyjęcie
          pomarańczowej wstążki. Prezydent zasłaniał się tym, że musi być neutralny i
          wiarygodny dla wszystkich stron konfliktu. Podkreślił, że solidarność Polaków z
          Ukraińcami jest wspaniała, ale politycy powinni być ostrożni - żeby nie
          wywoływać wrażenia, że decyzje w sprawie Ukrainy podejmowane są gdzieś na
          zewnątrz.
          [i wlasnie dlatego pojedzie tam po raz kolejny! Ani razu wczesniej nie
          zajaknal sie natomiast o wizycie Putina, manifestacji sily i czolgach na
          ulicach; to ze tam jedzie znów jest z reszta dowodem na to, ze nie osiagnal
          wlasne cele krótkoterminowe, ale nie podoba mu sie brak wplywu na
          dlugoterminowe rozwiazania tj secesje. Ja tutaj zaczynam sie gubic: mówil ze
          duzo zalezy od szczytu przywódcy UE z Putinem, a teraz sie dziwi, ze sytuacja
          nie posuwa sie do przodu, mówi ze istnieja róznice spoleczne, kulturowe,
          gospodarcze, narodowosciowe, ble ble ble ble a nie widzi ze secesja jest
          naturalna konsekwencja podkreslania tych róznic??? Juszczenkowcy mówia: naród
          jest JEDEN, od dawna tak mówia, Kwasniewski natomiast widzi co najwyzej czubek
          wlasnych butów ale nie widzi nic poza tym gdzie juz je postawil,
        • Gość: ix Re: STARY HARCERZ I DYPLOMACJA IP: *.chello.pl 30.11.04, 13:41
          Juszczenkowcy mówia: naród jest JEDEN, od dawna tak mówia, Kwasniewski
          natomiast widzi co najwyzej czubek wlasnych butów ale nie widzi nic poza tym
          gdzie juz je postawil, wiec skad ma wiedziec dokad idzie... To jest przyjazna i
          optymistyczna wersja wydarzen i analizy jego zachowan jako reaktywnych a nie
          strategicznych, gdyz zakladajaca jego NIESWIADOMOSC I NIEUDOLNOSC. Jesli jednak
          uwazamy ze dziala strategicznie, to jest to strategia upiorna i niezgodna z
          polska racja stanu, z ukrainska racja stanu, niezgodna z duchem wolnosci który
          i tak przetrze szlaki do ludzi na Wschodzie Ukrainy. Z drugiej strony byc moze
          rozpad Ukrainy bylby dla niej korzystny, bo panstwo to nie surowce,mimo ze
          Rosja tez tak twierdzila w przypadku panstw baltyckich.Wiec moze rozpad Ukrainy
          jest niekorzystny tylko w krótkim okresie czasu, i przede wszystkim dla
          górników z Donbasu i Doniecka, a nie dla mieszkanców Zachodu]

          > Ciekaw jestem, jak w Twoich oczach nasz Prezydent mógłby odnieść sukces? Chyba
          > tylko gdyby udał się do Kijowa na czele "Gromu" i "zaprowadził tam porządek"?

          Znowu drwina...
          Czemu nie drwisz z prezydenta kiedy mówi o mieszaniu sie w sprawy obcego
          panstwa jadac drugi raz na Ukraine, a dopuszcza jednostronne mieszanie sie
          Putina? Nie sprzeciwiam sie MEDIACJI, nie przeinaczaj, sprzeciwiam sie
          udzialowi w mediacji z TAKIM NASTAWIENIEM, TAKIMI DORAZNYMI CELAMI. Kapital
          przyjazni z Kuczma mógl byc wykorzystany, ale do tego potrzeba jaj, których
          Kuczma, wyjatkowy kretacz wykonujacy wolty, czyli wytrawny gracz ma znacznie
          wiecej... Czemu wiec uznajesz ze ten kretacz wolty przestal wykonywac???
          Cudowne nawrócenie??? Pieknoduch z Ciebie i marzyciel.

          Widzisz bylem w zuchach, wstapilem do harcerstwa, wszystko za sprawa
          powstanczej tradycji Szarych Szeregów w mojej rodzinie... I wiesz ta sama
          tradycja spowodowala ze slubowania nie zlozylem ze wzgledu na "aplikacje PRL",
          gloryfikacje stanu wojennego, spiewanie miedzynarodówki i hymnu Zwiazku
          Radzieckiego i caly ten lojalny aparat komendantów hufców. Wszystko bylo jak
          najbardziej usprawiedliwione aktualnym stanem rzeczywistosci. Tradycje starych
          harcerzy bywaja bardzo rózne, bo nie wszedzie byla taka "mocna obsada".

          p.s.Napisales:
          > > Prosze zachowaj swoje zdanie i mnie pozwól w moim "tepym uporze" trwac.
          >
          > Ależ oczywiście, jak długo sobie życzysz!

          Ciekawe ze wlasnie ten fragment tak do Ciebie przemówil. Napisalem co
          napisalem, czasem pisze "tepy upór", czasem warto, sa istotne powody, które
          starannie ominales.
          > Trudno odpowiadać na wszystkie twoje uwagi, ale z respektu dla dokonanych
          przez ciebie wysiłków, spróbuję.

          Nie wysilaj sie wiecej. To jest mój ostatni post.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka