abe_ltd
21.03.05, 00:01
Nie tak dawno zesmy sobie dyskutowali jak to brzydko Izraelczycy i ONZ
postapili wprowadzajac sie z ich wszelkimi tobolkami i dorobkiem zyciowym na
pewne semi-pustynne tereny Palestyny. Tereny te nie byly przedmiotem
wlasnosci jakiejs zorganizowanej panstwowosci, ktora by roscila sobie prawa
do tych terenow jakoby one byly jego terytorium. Alisci, tereny te byly
zamieszkale, tu i owdzie, w duzym przerzedzeniu, przez ludnosc tubylcza,
czyli Palestynczykow. No i teraz wielu z nas sie oburza, ze tam akurat Zydzi
sobie panstwo kosherne zrobili, i nazywaja to 'kradzieza cudzej ziemi', no i
karza im sie stamtad natychmiast wynosic i ziemie oddawac spowrotem
Palestynczykom pod ich wolne i niczym nieskrepowanie rzadkie-zamieszkanie.
No to przy okazji tegoz apelu, ja bym tu chciala zaapelowac rowniez do
wszystkich Amerykanow i Kanadyjczykow aby siem natychmiast ewakuuowali ze
ziem, ktore ukradli tubylczym plemionom Indian polnocnoamerykanskich, ktore
te te Ameryke Polnocna sobie z rzadka i bez roszczen wlasnosciowych
zamieszkiwali tu i owdzie przed przybyciem zlodziei.
Ja tez apeluje tutaj do zbalansowanego i woywoya i innych Australiczykow aby
sie obowiazkowo z ziemi skradzionej Aboriginom wyniesli, spakowac manatki i
precz do Europy zlodziejaszki!
No i ja sama sie juz pakuje i bede sie wynosic z ziemi,ktora ukradlam
Maorysom.
Nie zapominajmy tez o Poludniowo Afrykanczykach, tych bialych rzecz jasna.
Oni tez sie nakradli w RPA, miast i drog ohydnych nabudowali, ziemie
zagospodarowali itd - ale to wszystko kradzione bylo, i juz.
No ale, czy mozemy zapomniec o Anglo-sasach? Oni to przeciez ziemie wzieli i
ukradli spod stop Celtom i wszelkim innym druidom. A po nich to zaraz maja
sie wynosic wszelcy Brytoni pochodzenia francuskiego bo to tez zlodzieje
ziemi.
A tak na powaznie - ziemia jest tzw limited commodity. Oczekiwac ze ziemie
niezorganizowane w niczyje terytorium panstwowe i polowicznie ani nie
zamieszkale ani nie zagospodarowane pozostana takimi na wieki wiekow amen
jest nonsensem. Oczekiwac, ze ci ktorzy zglosili roszczenia do tych ziem i
poparli je organizacja i protekcja panstwa jak rowniez je zagospodarowali,
maja teraz jakis moralny obowiazek aby te ziemie 'oddac' ich dawnym
koczowniczym mieszkancom jest tez nonsensem.
Nie jest wbrew prawu zajecie taki ziemi i zalozenie tam panstwa. Co jest
przestepstwem to tylko wtedy jak sie ludnosc tubylcza np eksterminuje albo
eksmituje z przez nich fizycznie okupowanych terenow, zageszcza w gettach i
powoli degeneruje i zagladza. Ale to juz inna innszosc niz "Kradziez" ziemi w
wymiarze miedzynarowym.