ebenezum
23.04.05, 22:02
jaki wzbudza, jest godny pozazdroszczenia. Uczciwy i prawdziwy Izraelczyk,
jak w konfesjonale (ekstrapolacja chrześcijańska) dzielący się z nami
wątpliwościami. W razie potrzeby stanie ramię przy ramieniu z pobratymcami w
obronie swojej Ojczyzny, ale dopóki można inaczej, pisze tak, jak uosobienie
humanitaryzmu.
Jestem raczej obserwatorem, niźli uczestnikiem FŚ (nie mam czasu ani
cierpliwości dla kretynów, ale pojawienie się "dobrego ducha forum" skłoniło
mnie do aktywności).
Założenia wątku:
- Palestyńczycy są ludźmi
- Żydzi są ludźmi
- Palestyńczycy mają prawo do samostanowienia
- Żydzi nie mogą stracić piędzi ziemi poza Dayton
- Chcemy pokoju, a nie zwysięstwa naszych racji
- Pokój czasem dużo kosztuje politycznie, ale się opłaca
- Nie tylko Żydzi, ale również Palestyńczycy za to odpowiadają
- Nie tylko Palestyńczycy, ale itd.
Proste? A jakie trudne...
Z wyrazami głębokiego szacunku dla tych, którzy wolą niezadawalający, acz
znośny pokój od tzw. "bohaterskiej wojny na wyniszczenie"...
Jak również zwracając uwagę forumowiczów na istotne, aczkolwiek pomijane
w "newsach" elementy wojen, którym na imię: "DZIECI".