Dodaj do ulubionych

zabroniony podział łącza we własnym gospodarstwie

27.07.09, 13:15
Witam wszystkich, postanowiłam napisać o pewnym narastającym
problemie, właśnie na tym forum, ze względu na to, że przeglądają je
i udzielają odpowiedzi także pracownicy UKE. Miałam zamiar napisać o
nim bezpośrednio do UKE, ale niestety, nie bardzo wiem jak to
zrobić, bo nie jest to żadna reklamacja, żadne zgłoszenie
niedozwolonych praktyk, czy zachowań, a raczej zwrócenie uwagi,
prośba o zbadanie, sugestia itp.
Rzecz dotyczy praktykowanego szczególnie przez małych dostawców
internetu, zakazu podziału łącza dostarczanego użytkownikowi
końcowemu, wewnątrz jego własnego gospodarstwa domowego. Mało tego
że jest taki zapis w regulaminie, to jest aktywnie egzekwowany,
poprzez wprowadzanie ograniczeń w sieci, np. poprzez ustawianie
parametru TTL=1. Praktycznie dotyczy to prawie wyłącznie bardzo
małych lokalnych dostawców, z reguły dostarczających internet drogą
radiową (wifi), działających w warunkach minimalnej lub żadnej
konkurencji, w małych miasteczkach i wsiach, czyli generalnie jak to
ktoś odpisał mi już na forum , w Polsce "B". Kiedyś internet = 1
stanowisko komputerowe, dziś, nie dość że jedna rodzina ma zazwyczaj
komputerów, (w tym laptopów czy netbooków) kilka, to jeszcze mamy
mnóstwo innych urządzeń podłączanych do internetu- choćby telefon
(bramka) voip, konsola do gier, czy komórka z wifi, nie mówiąc o
przysłowiowej lodówce. W Polsce "B" ciągle to jest "STANOWISKO
KOMPUTEROWE" - jedno, za drugie trzeba dodatkowo płacić, albo
niewielką kwotę, albo pół tego co za jedno, albo wręcz drugie tyle.
Najczęściej argumenty dostawcy są natury ekonomicznej, np
cyt."będzie generowany przez klienta większy ruch a co za tym idzie
potencjalnie muszę zakupić wydajniejsze łącza". Czy w takim razie
nie jest to jakieś oszukaństwo ze strony dostawcy? Eliminowanie
bardziej świadomie i intensywnie korzystających z wykupionego łącza,
na rzecz innych klientów-matołków mało co korzystających? Za co
właściwie płacimy? Bo spotakłam się z argumentacją dostawców, że
cyt."Internet to takie dziwne medium, które kupujesz ze względu na
prędkość a nie jego wykorzystanie". czy zgadzacie się z takich
sformułowaniem? Po ja myślałam, że to zgoła co innego, mam wykupione
pasmo (oczywiście bez gwarancji transferu, ale można powiedzieć że
jednak pasmo), i co sobie z nim zrobię to moja sprawa - mogę jednym
komputerem wykorzystać je do maksimum jak zechcę, mogę też nawet 5-
cioma komputerami nie wykorzystać go nawet w 10%. Jednakże dostawca
ogranicza mi możliwość podłączenia więcej niż jednego komputera, bo
zakłada, że dzięki temu nie obciążę mu tak bardzo sieci. Czy to jest
100% uczciwe? bo zgodne z prawem na pewno jest. Napisałam w jednym
poście pewne słowe, które tu zacytuję"zasady nie są ustalane raz na
zawsze, to co było normą parę lat temu po jakimś czasie ewoluuje i
podlega zmianom.....gdyby nie było żadnych zasad, to firmy handlowe,
firmy produkcyjne, działałyby na zasadach wolnej amerykanki i
dzikiego kapitalizmu....jesteśmy w Unii Europejskiej i dzięki temu
wiele nonsensownych z punktu widzenia użytkownika opłat (z punktu
widzenia pobierającego opłaty każda opłata jest zasadna) zostało
zlikwidowanych..."
Temat ten zapoczątkowałam na kilku innych forach dyskusyjnych
(stamtąd pochodzą cytaty), na forum organizowanym przez (można
powiedzieć, że mojego lub moich znajomych) dostawcę internetu, który
stosuje takie ograniczenia, i którego chciałam przekonać do zmian,
na forum trzepak.pl, w dziale w którym wypowiadają się głównie
właśnie dostawcy internetu, oraz na forum telepolis.pl, gdzie
pytałam zwykłych użytkowników, czy ktoś jeszcze ma takie
ograniczenie narzucone przez dostawcę. Linki do tematów to
odpowiednio:
194.117.241.34/forum/viewtopic.php?t=872
www.trzepak.pl/viewtopic.php?t=22435&postdays=0&postorder=asc&start=0
www.telepolis.pl/forum/viewtopic.php?t=35043&sid=589899b9c815a00af7fee302075c7d0c
Dyskusja była bardzo ciekawa i merytoryczna, padło bardzo wiele
argumentów, szkoda że nic z nich nie wynika, stąd moja wizyta tutaj,
bo wierzę że to ja mam rację i mam nadzieję że ktoś z UKE się tym
zainteresuje.
Ela
Obserwuj wątek
    • natalia_sankowska1 Re: zabroniony podział łącza we własnym gospodars 27.07.09, 18:25
      Korzystam z wifi, ale większego dostawcy. Mam ruter, na
      którym "jadą" 3 komputery z całkiem przyzwoitą prędkością -
      próbowała Pani?
      Co do pytania zasadniczego, to analogiczna sytuacja była niegdyś ze
      stacjonarną siecią telefoniczną: za każde dodatkowe gniazdko w
      mieszkaniu płaciło się jak za oddzielną instalację numeru. Od kilku
      lat "pierwotna" opłata jest wnoszona niezależnie od ilości gniazdek.
      Na dobrą sprawę, ustawa nie wypowiada się jednoznacznie na temat
      podziału łącza, ale punktem końcowym raczej jest mieszkanie - nie
      jakieś konkretne urządzenie. Ponieważ kupujemy
      raczej "prędkość/pojemność", uważam, że zakaz podziału nie jest
      zgodny z prawem. Dobrze by było, by wypowiedzieli się na ten temat
      pracownicy UKE.
      • elizabetti2 Re: zabroniony podział łącza we własnym gospodars 27.07.09, 19:30
        Router jak najbardziej sprawę załatwi, ale nie może to być zwykły,
        dostępny w każdym sklepie router, tylko taki z możliwością regulacji
        parametru TTL (prawie takich nie ma, bo żaden normalny dostawca już
        takich numerów z zakazami, w dobie konkurencji nie stosuje).
        Jednakże takie działanie, będzie niezgodne z umową, czy też
        regulaminem, jaki ustalił dostawca internetu, i mogą się z nim
        wiązać konsekwencje. Zacytuję jednego forumowicza pytającego
        dostawcę który zakazuje takiego podziału: "A co zrobisz jak ktoś
        sobie podłączy router i będzie dzielił łącze po domu?"- na to
        odpowiedź dostawcy: "pytasz mnie co zrobię jeśli się dowiem, że ktoś
        nie przestrzega regulaminu w pozycjach, które odnoszą się do części
        z karami. Zgadnij." Oczywiście wygląda na to, że dostawca, będzie
        wtedy chciał egzekwować kary umowne, zapisane czy to w regulaminie
        czy umowie. Nawet jeśli mu się nie uda, to możemy się domyślać, że
        będzie szykanował takiego odbiorcę, aż do usunięcia ze swojej sieci
        pod byle pretekstem. Mały dostawca może dokładnie sprawdzać stan
        pracy sieci i jest w staniej "dojść", że ktoś dzieli łącze bez jego
        łaskawej (do tego płatnej) zgody. Unormowanie tego całościowo, od
        strony formalnej byłoby naprawdę bardzo korzystne dla wielu osób.
        Może ileś tam lat temu, gdy komputer z dostępem do internetu był
        wielkim luksusem, takie ograniczenie nie było zbyt dotkliwe,
        natomiast dziś, gdy urządzeń podłączanych do internetu mamy coraz
        więcej, oprócz tradycyjnych desktopów, laptopów czy netbooków, także
        takie które w niczym tradycyjnego komputera nie przypominają, to
        taki zakaz zaczyna nam coraz bardziej doskwierać - o ile ma się taki
        zakaz, bo wielu osób to nie dotyczy, przez co problem jest
        marginalizowany. Zacytuję jeszcze tylko swoją wypowiedź z forum "z
        dostawcami": "Internet nie jest już towarem luksusowym, STANOWISKO
        KOMPUTEROWE nie jest już towarem luksusowym, co i rusz jesteśmy
        bombrdowani przez różnej maści handlowców, ofertami zakupu, coraz to
        fajniejszych, coraz to zmyślniejszych, urządzeń i urządzonek, które
        do swiatowej sieci internet można podłączyć. A to fonik z wifi i
        internetem, a to konsola do gier, a to telefonik voip, a to kamerka
        ip, a to lodówka ;) Jeszcze chwila i takich urządzeń może być w
        jednym gospodarstwie domowym kilkanaście...
        Czy przychodzi właśnie czas żniw dla dostawców internetu, którzy te
        wszystkie urządzenia będą chcieli za dodatkową opłatą do sieci
        podłączyć...
        czy też nadchodzi czas weryfikacji dotychczasowych stereotypów? Jak
        sądzicie? "
      • Gość: case Re: zabroniony podział łącza we własnym gospodars IP: *.centertel.pl 29.07.09, 00:08
        Natalia dużo tu pomaga i poświęca na to sporo czasu. Chwała jej za to. Jednak
        fakt pochwalenia się routerem z wi-fi oznacza, że nie do końca rozumie ten temat
        i nie bardzo wie o czym pisze. Pani Natalio, za wiele rzeczy można Panią
        chwalić, ale też przydałoby się trochę pokory :) Osobiście miałem podobny
        problem z lokalnym operatorem. Trzeba tam samemu kupić modemo-router i zanieść
        do operatora na konfigurację. Ten zakłada na niego swoje hasło (którego nie
        podaje) i ustawia tak pulę adresów lokalnych, że jest w niej tylko jedno IP ;-)
        To dopiero masakra, wydać 200 zł na sprzęt i nawet nie mieć do niego dostępu aby
        chociaż przekierować porty - gorsze niż TTL. Dodam, że to lokalny monopolista,
        nie założy się tam nawet BSA bo w ogóle nie ma kabli tp. Ciekawe jak to wygląda
        od strony prawa telekomunikacyjnego, może być niestety tak, że nie jest to
        zabronione. Na UKE specjalnie bym nie liczył, pewnie nie wiedzą co to TTL, poza
        tym nie jest to problem związany z tp, nie będą więc sobie zawracać tym głowy.
        • natalia_sankowska1 Do Case: router 29.07.09, 17:36
          Szanowny Panie,
          własnie wysyłam ten post z komputera, który łączy się poprzez router
          z innym, podlączonym do netu za pomoca urzadzenia wi-fi Netii, więc
          dobrze wiem, o czym piszę.
          Co zaś do opisanego sposobu zaopatrzenia się w sprzęt, jest on
          bezprawny: operator nie ma prawa żądać od klienta i stawiać to
          warunkiem podłączenia do sieci zakupu określonego urzadzenia lub
          zakupu u określonego sprzedawcy. Można by próbować ugryźć ten
          problem od tej strony. Można także spróbować za pomocą KC. Tylko że
          musi zrobić to ten, kogo dotknął konkretny problem - wystąpić do
          sądu z pozwem o nakazanie operatorowi określonego postępowania lub
          złożyć skargę do UKE. Muszę powiedzieć, że dzięki temu, iż wielu
          piszących tu w końcu poskarżylo się do Urzędu (a więc "kopnęło" go),
          UKE zaczęło zwracać więcej uwagi na różne tematy. Można także
          skarżyć postępowanie operatorów do UOKiK, który zajmuje się sprawami
          antymonopolowymi. I nie ma znaczenia, czy to monopol krajowy czy
          jedynie lokalny. Ale powtarzam raz jeszcze: powinien robić to ten,
          kogo dotknęło, kto będzie mógł opisać konkretną sytuację.
          Co zaś do zarzutu, że pracownicy UKE mogą nie wiedzieć...
          Cóż, radzę złożyć skargę i w niej opisać techniczny szczegół
          krzywdzący klientów - w ten sposób na pewno otrzymana odpowiedź nie
          będzie pochodną niewiedzy urzędników. Ktoś inny może jedynie
          podpowiedzieć, jakie argumenty prawne byłyby pomocne. Poza tym,
          jeżeli coś w życiu przeszkadza, walczyć o zmianę na lepsze powinien
          przede wszystkim ten, komu to przeszkadza - we własnym interesie.
      • natalia_sankowska1 Do: szun 29.07.09, 17:48
        Przede wszystkim jestem pewna tego, że ludzka głupota przeszkadza
        nie jedynie jej nosicielowi, lecz przede wszystkim otoczeniu. Tak
        samo, jak arogancka niewiedza i lenistwo: dlaczegoś sporo osób
        uważa, że można nie zwracać uwagi na formalności, nie czytać umów,
        regulaminów, instrukcji, nie próbować zapoznać się z prawem, ale jak
        trwoga, to do Boga.
    • Gość: case Re: zabroniony podział łącza we własnym gospodars IP: *.centertel.pl 29.07.09, 18:54
      Pani Natalio, koleżanka napisała wyraźnie, że chodzi o TTL. Tak dla wyjaśnienia
      TTL to maksymalny czas ważności pakietu w sieci, po upływie, którego wygasa on i
      zostaje odrzucony. Parametr ten jest podawany w postaci liczby skoków. Gdyby
      Pani router podłączony był do takiego łącza z TTL=1, pakiet wygasłby na routerze
      i nie wysłałaby Pani tego posta. Pani tekst jako eksperta dużo piszącego na
      forum (może też samozwańczego) o możliwości podłączenia routera mógł obrazić
      autora wpisu. Proszę się jednak nie obrażać, zwracam uwagę na sam problem. Ci z
      UKE i UKOiK też by nie wiedzieli. Proszę docenić delikatne wyjaśnienie autora.
      Zdarza się wszystkim, zawsze ktoś czegoś nie wie. Ale Pani nadal twierdzi, że
      wie o czym pisze, dlatego rozumiem post szun, polecam mniej arogancji. Mogę też
      przedstawić Pani korespondencję z UKE na temat mojego problemu. Kompletnie olali
      temat, wykazali się ignorancją i brakiem wiedzy. Tłumaczę to tym, że niestety
      nie był to problem związany z tp, wtedy by się nim zajęli. Uważam, że właśnie tu
      jest problem.
      • elizabetti2 Re: zabroniony podział łącza we własnym gospodars 29.07.09, 22:18
        Witam ponownie, gwoli ścisłości daleko mi od czucia się obrażoną, bo
        od razu zrozumiałam, że Pani Natalia cokolwiek poczuła się
        zdezorientowana tematem (gdyby to pisał jakiś facet to
        powiedziałabym że "opadła mu szczena" ;) Być może przez chwilę
        pomyślała, że ktoś ją "wkręca" i że to przecież niemożliwe, że po to
        są routery w sklepach, żeby je kupować i używać.... a jednak nie.
        Świadczy to tylko o tym jak mało znany jest ten problem, i jak
        trudno jest się z nim gdzieś przebić, bo normalnym ludziom, mającym
        normalny internet, nie mieści się coś takiego w głowie - syty
        głodnego nie zrozumie.
        Jednakże skoro napisałam na forum, na którym przede wszystkim
        uzyskuje się w jakimś sensie porady prawne (głównie takie przeważają
        na forum) a nie techniczne, to znaczy że właśnie takiej rady
        oczekiwałam, i taką właśnie radę uzyskałam. Możemy się spierać co do
        jakości tej rady, ale nic poza tym. Technicznie to ja sobie ze
        wszystkim dam radę, nie tego się boję, raczej tego że dostawca
        internetu gdy się dowie, że ja robię inaczej niż on zezwala,
        przyjdzie do mnie z bejsbolem, - o tego się boję. (specjalnie
        troszkę przerysowuję).
        Dlatego też trochę się boję, a myślę że i inni zainteresowani,
        składania skargi na konkretnego dostawcę, od konkretnej osuby. Z
        reguły ci ludzie nie mają żadnej alternatywy, a jeśli poskarżą się
        na dostawcę, to pewnie zostaną wyrugowani z sieci, zostaną bez
        internetu, bez możliwości innego podłączenia.
        Co do technicznej wiedzy pracowników UKE...cóż idealnie byłoby
        posiadać szeroką wiedzę od strony i technicznej i prawnej... może
        zresztą tak było, tylko jedna osoba za bardzo skupiała się na tych
        technicznych, zaś druga szukała rozwiązania w tych prawnych, i
        zupełnie zabrakło punktu styczności..., zresztą nie wiem jak to
        było, sama wierzę że starają się pomóc, bo gdybym nie wierzyła, to
        nie zaczynałabym tematu wcale.
        Co do mojego problemu, ZAKAZU PODZIAŁU ŁĄCZA, to chyba nie mam
        innego wyjścia, tylko... pozbieram jeszcze informacje o innych
        dostawcach stosujących ten proceder, tak aby móc przedstawić że
        istnieje cała grupa takowych, pomajluję, podzwonię i w końcu napiszę
        do UKE... A może widzicie jeszcze jakąś drogę?
        Ela
        • natalia_sankowska1 Re: zabroniony podział łącza we własnym gospodars 30.07.09, 00:21
          Szanowna Pani,
          napisałam o konkretnym rozwiązaniu stosowanym przez konkretnego
          operatora - nic ponad to. I nie że byłam zaskoczona istniejącym u
          Państwa problemem, tylko chciałabym wyjaśnić mój punkt widzenia:
          walczyć z operatorami można jedynie na polu prawa, bo stosowane
          triki sa różne, zaś sytuacje w wyniku ich zastosowania są bliźniaczo
          podobne. W tym momencie nie jest ważne, w jaki sposób stosuje się
          ograniczenie, tylko wyjaśnienie, co właściwie jest towarem lub
          usługą oraz za co klient płaci. Jest to punkt wyjściowy dla
          wyjaśnienia sprawy. Dlatego należy uważnie przeanalizować umowę i
          regulamin usługi. Dalej koniecznie ustawę prawo telekomunikacyjne (a
          także listę zakazanych kaluzul). I na końcu - kodeks cywilny. W ten
          sposób można określić swoją pozycję i zgromadzić zarzuty w stosunku
          operatora. A strach - cóz, on tylko przeszkadza. W końcu operator
          żyje z pieniędzy płaconych przez klientów.
      • natalia_sankowska1 Do Case raz jeszcze 29.07.09, 23:57
        Szanowny Panie!
        Napisałam, ż jakiego rozwiązania technicznego i usług jakiego
        operatora korzystam, więc nie ma Pan ani nikt inny zarzucać mi
        arogancji ("Słownik języka polskiego PWN": arogancja - zuchwała
        pewność siebie połączona z lekceważeniem innych). Gdybym lekceważyła
        innych, nie starałabym się pomagać tym innym w przykrych dla nich
        sytuacjach. Jeżeli uważa Pan, że podobne określenie
        jest "delikatne", to znaczy, że mówimy różnymi językami.
        Nigdy i nigdzie nie określałam się jako ekspert, nie byłam i nie
        jestem związana z jakimkolwiek urzędem, więc wypraszam sobie
        nazywania mnie "samozwańczym ekspertem". Wypowiadam się
        podpowiadając rozwiązania prawne w oparciu o moje doświadczenie w
        walce z operatorami oraz aktualne prawo. Nie jestem specjalistą w
        dziedzinie łączności - i nie muszę, by móc doradzić od strony
        stosowania prawa. Fachowiec jest w stanie wymyślić multum sposobów
        ograniczenia dostępu klienta do sieci, ale z punktu widzenia prawa
        sytuacja będzie ciągle ta sama. I ja próbuję znaleźć rozwiązanie
        właśnie z tej strony, co nie wyklucza możliwości powołania się na
        konkretne rozwiązanie techniczne - i to nikogo w żaden sposób nie
        obraża.
        NAtomiast irytuje mnie totalne lekceważenie własnych interesów przez
        gros klientów różnych firm. Cały czas nawołuję, by nim cokolwiek się
        podpiszę, czytać umowy, regulaminy, inne dokumenty, a nawet
        dotyczące naszego codziennego życia i interesów ustawy. Przecież
        jeżeli ktoś wylewa w internecie morze łez z powodu zawodu, który mu
        sprawił sprzedawca w sklepie lub operator telekomu, ma możliwość
        wpisać do wyszukiwarki "ustawa prawo telekomunikacyjne", lub "ustawy
        konsumenckie", lub, od biedy, "Federacja konsumentów", "UKE", wejść
        na stronę i przeczytać sobie stosowne ustawy. A na stronach
        operatorów uważnie przeczytać regulaminy, zapoznać się z ofertami...
        Ale cóż, wtedy nie będzie wymówki, że podpisywało się w pośpiechu,
        że pracownik salonu lub akwizytor się śpieszył i nas ponaglał, że,
        że... I pozostanie goła prawda: czyta się, ale nie rozumie. I kto
        winien?
        Owszem, często jest sytuacja bez wyjścia: usługę świadczy naturalny
        monopolista i jesteśmy skazani na niego. Ale jeżeli zainteresowani
        nie będą masowo analizować warunków proponowanych przez operatora i
        wskazywać na naruszenia prawa i odmawiać na tej podstawie podpisania
        umowy bez zmian bezprawych zapisów, sytuacja nie będzie się
        zmieniać. A tak we własnym interesie klientów leży posiadanie
        odpowiedniej wiedzy - i o to nawołuję.
        Wielu także nie rozumie, że urzędy częśto kierują się nie swoim
        widzimisię, lecz ma ograniczenia ustanowione przez ustawodawcę (a to
        my wybieramy posłów - często wg dziwnych założeń). W mojej sprawie
        UKE też nie potrafiło zadziałać, mimo iż sprawa dotyczyła TP S.A. -
        procedura się wyczerpała.
        Zdarza się także, że klienci nie są w stanie odpowiednio przedstawić
        swojej sprawy, istota rzeczy ginie w zupełnie niepotrzebnych
        szczegółach. JA widzę problemy właśnie w tych przypadkach.
        Co do tego, czym dysponuje Pan w swojej sprawie, mogę spróbowac
        przyjrzeć się temu z punktu widzenia prawa - nie techniki.

        F
        • Gość: case Re: Do Case raz jeszcze IP: *.centertel.pl 30.07.09, 00:43
          Pani Natalio, to co napisała Pani pod moim adresem na początku postu nazywam
          właśnie arogancją. Popełniła Pani błąd lekceważąco traktując autora nie wiedząc
          o czym pisze i zamiast się przyznać, zaczyna się Pani tłumaczyć tym z jakiego
          operatora Pani korzysta, to akurat już nic wspólnego z wątkiem nie ma - Pani
          operator nas nie interesuje - to już ta zbyt duża pewność siebie. Definicja się
          zgadza :) Ale nic się nie stało, jednak dla jakości dyskusji przydałoby się, aby
          tej arogancji było mniej :) Pani też może się pomylić i my to rozumiemy, nie
          trzeba się tak tłumaczyć. Aby przejść do meritum i rzeczowej dyskusji, zapytam
          się czy zna Pani jakiś paragraf który zabrania blokowania możliwości dzielenia
          łącza we własnych lokalu, sam nie znalazłem. elizabetti2, jeśli ma to w czymś
          pomóc proszę podać jak mógłbym przesłać Pani dane o "moim" operatorze i
          stosowanych przez niego praktykach. Sam poradziłem sobie inaczej, ale warto
          zwrócić uwagę na ten problem.
          • elizabetti2 ela.fajdek@wp.pl prześlij dane zakazujących 30.07.09, 14:08
            Oczywiście że chętnie podam kontakt, nie zauważyłam, że nie ma na
            tym forum prywatnych wiadomości. Bardzo proszę o podawanie swoich
            przykładów zakazów praktykowanych przez swoich dostawców internetu,
            mój mail to ela.fajdek@wp.pl , można też będzie skorzystać z okienka
            do wysyłania wiadomości, szybko i jeśli ktoś będzie chciał to nawet
            anonimowo, na stronie
            http://www.zakazy.republika.pl

            (jeszcze jej nie zrobiłam, ale lada chwila będzie).
            * * * * * * *
        • elizabetti2 odezwał się dostawca, i co Pani o tym myśli 30.07.09, 19:48
          Pani Natalio, Co Pani myśli o tym ostatnim poście? O opinii dostawcy
          internetu? (Forti)
          Przyznaje w niej że blokuje możliwość podziału łącza, chyba że
          odbiorca spełni jego warunki (napisał to odwrotnie żeby lepiej
          zabrzmiało). Warunkiem jest to, że to on skonfiguruje router, i
          zebezpieczy go hasłem tak aby nikt łącznie z właścicielem nie miał
          do niego dostępu. Router w takim wypadku zazwyczaj kupuje użytkownik
          końcowy, jest on więc jego własnością, ale nie może swobodnie nim
          dysponować. (Z reguły dostawca nie narzuca określonego modelu i
          można sobie samemu wybrać, czasem samemu oferuje też możliwość
          zakupu)
          Trzeba też wiedzieć, że to co "konfiguruje" dostawca, to tylko
          ułamek możliwości routera, który ma jeszcze wiele innych parametrów,
          które użytkownik mógłby sobie, jeśliby zechciał zmienić, a tak nie
          może bo mu zabroniono. To co konfiguruje dostawca tak naprawdę
          niewiele z naszym bezpieczeństwem ma wspólnego, no chyba że mówimy o
          zabezpieczeniu interesów dostawcy. Bo o jakim bezpieczeństwie on
          mówi? O bezpieczeństwie naszych poufnych danych? O bezpieczeństwie
          numerów kart kredytowych? O bezpieczeństwie naszego komputera np.
          przed atakiem wirusów? NIE, on mówi tylko i wyłącznie o
          bezpieczeństwie, które rozumie przez to, że nikt nie podłączy się do
          naszego internetu i będzie korzystać z niego, bez uiszczenia
          stosownej opłaty dostawcy. Że ktoś się podłączy "na lewo" i będzie
          korzystał z naszego internetu, a jedyne szkody jakie powstanę, będą
          polegały na tym że nasze łącze będzie wykorzystane w jakimś stopniu
          nie przez nas, więc dla nas zostanie mniej do wykorzystania, co może
          objawić się np. wolniejszym otwieraniem się stron na naszym
          komputerze, niż gdyby tego "lewego" w naszej sieci nie było. Ale
          dotyczy to i tak tylko naszej sieci - my zapłaciliśmy za ten
          fragment łącza i nawet jeśli dziesięciu "lewych" się nam podłączy,
          to co najwyżej wykorzystają w 100% TYLKO NASZE PASMO. Jeśli mamy
          wykupione 512kb/s to i tak więcej nie obciążą niż te 512kb (w
          praktyce wiadomo że i tak często mamy mniej). Proszę dobrze mnie
          zrozumieć, ja nie pochwalam w tym momencie tego procederu "lewego"
          podłączania, bo to ni mniej ni więcej tylko (bardzo naganne)
          udostępnianie MOJEGO (bo moim zdaniem to nieprawda co napisał
          dostawca o SWOIM sygnale - zapłaciłam i to MÓJ a nie JEGO sygnał)
          sygnału poza lokal, mogę się tłumaczyć, że nic o tym nie wiedziałam,
          ale jednak sygnał z mojego fragmentu sieci wychodzi poza lokal czyli
          udostępniam go dalej choć być może nieświadomie - akcentuję to
          dlatego, bo pokazuje to mentalność dostawców, robią wszystko żeby
          tylko ktoś jeszcze się nie podłączył, a pierwszym sposobem, jest
          ograniczenie dostępu do sieci tylko do jednego komputera (bo tak
          najłatwiej). Ograniczenie dla wszystkich, dla całej zbiorowości,
          tylko dlatego, że może zdarzyć się jednostka "podłączająca się na
          lewo". Czy to nie jest stosowanie jakiejś formy odpowiedzialności
          zbiorowej? Odpowiadamy za niewłaściwe zachowania innych próbujących
          się podłączyć "na lewo" do sieci? Ja np. bym to nazwała leczeniem
          dżumy cholerą.
          A Pani, a Wy jak sądzicie?
          • Gość: Forti Re: odezwał się dostawca, i co Pani o tym myśli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.09, 20:14
            Czy wy naprawdę nie rozumiecie że nie chodzi o jakieś ograniczenia na jeden czy
            dwa czy więcej kompów. Elizabetti2 chodzi tylko i wyłącznie o sprawne
            działanie sieci, to jest dla mnie najważniejszy (i myślę że chyba dla innych
            dostawców )priorytet. I proszę mi wytłumaczyć jakie dodatkowe możliwości chciała
            by Pani skonfigurować na ruterze?, można przecież taką konfiguracje
            przeprowadzić razem z dostawcą i myślę że nie będzie robił problemów.Jemu też
            zależy żeby wszystko sprawnie funkcjonowało. Osobiście korzystam z platformy
            Mikrotik i całą sieć konfiguruje właśnie na MT a nie na ruterach klienckich.
              • elizabetti2 Re: odezwał się dostawca, i co Pani o tym myśli 12.08.09, 20:52
                Jakoś przeoczyłam (2 posty w górę) to pytanie dostawcy "A po co ci
                hasło do routera, co ty tam chcesz ustawiać", i łaskawie (dostawca)
                proponuje że co chcę to zrobi za mnie, albo razem ze mną. Co ja tam
                mogę chcieć ustawić...Otóż jak wspomniał mój przedmówca, pierwsze co
                się nasuwa, to konfiguracja serwera wydruku, czasem coś trzeba
                zmienić w opcjach aby dostosować sprzęt do nowych warunków (np. po
                kupnie nowej drukarki). Akurat ja osobiście używam osobnego serwera
                wydruku PS-1206P, ale myślałam też o kupnie routera już z wbudowanym
                serwerem np.DI-524UP i tam już musiałabym wszystko ustawiać właśnie
                na routerze... tyle że dostawca zadbał, żebym ja głupia nic nie
                mogła sobie ustawić, bo nie dał mi hasła... będę musiała go zaprosić
                do domu aby "razem" to zrobić...
                A dlaczego ja muszę być uwiązana do jednego routera?- nie pasuje mi
                to kupię sobie inny a tamten sprzedam lub komuś oddam- kupię sobie
                laptopa z z wifi w standardzie N, to zechcę pewnie zmienić router na
                taki sam... ale ale...po kupnie nowego routera trzeba znowu wszystko
                skonfigurować.... zapomniałam, że mój dostawca sam wszystko
                konfiguruje, i znowu będę go musiała do siebie zaprosić... znowu
                będzie przeglądał mi wszystkie kąty... I jak tu zadbać o
                BEZPIECZEŃSTWO osobiste, ... nie sieciowe...
                Inna potrzeba zmiany w konfiguracji routera - załóżmy że mam
                przydzielony zewnętrzny adres ip, kupiłam sobie kamerkę internetową
                ip, no i muszę przekierować jeden z portów na adres kamerki. Nawet
                jak znowu zaproszę dostawcę do domu żeby znowu mi coś ustawił (i
                znowu poprzeglądał kąty) to może się zdarzyć, że coś może po pewnym
                czasie odmówić posłuszeństwa, z jakiegoś fragmentu internetu nie
                będzie można połączyć się z moją kamerką na danym porcie, ale
                wystarczy z reguły zmienić port na inny i będzie ok... I co i znowu
                mam wołać dostawcę do domu? Podobnych przykładów może być więcej,
                ale już nie chce mi się produkować.
                • kmrp Re: odezwał się dostawca, i co Pani o tym myśli 13.08.09, 10:14
                  "Pani, Pani masz lamerskie nawyki. Pani byś chciała mieć tak: pocztę internetową osobno, intranetową osobno, szybkie łącza, serwerki, duperelki, NT, siamte... Otóż windziarstwo, proszę Pani, windziarstwo i lamerstwo z Pani wylazło".

                  trawestacja kabaretu Dudek (Kobuszewski, Gołas, Michnikowski)
                  • elizabetti2 serwerki duperelki 14.08.09, 13:12
                    Nie bardzo rozumiem co kmrp miał na myśli? (post wyżej)
                    windziarstwo? Przeważnie używam Windows XP, ale na laptopie mam też
                    zainstalowaną jako drugi system Vistę (ohyda), a jako trzeci Ubuntu
                    których także czasem używam... Osobna poczta internetowa... ale o co
                    chodzi? Pocztę nawet czasem sprawdzam przez telefon, (mam takiego
                    smartfonika) nie wiem jak mam rozumieć słowa że "pocztę internetową
                    osobno, intranetową osobno..) akurat poczty intranetowej nie mam, a
                    sprzęty i sieć którą mam w domu, to chyba trochę za mało żeby je
                    nazwać intranetem, ale jeśli nawet to co w tym złego?
                    "serwerki duperelki" - otóż bardzo sobie chwalę fakt, że mam w domu
                    serwer wydruku - to taka super wygoda, że już na pewno z tego nie
                    zrezygnuję. Drukarka (tania laserówka Samsung) stoi sobie w jednym
                    pokoju, zawsze włączona, a kabelek usb od niej nie jest podpięty do
                    żadnego komputera, tylko do serwera wydruku (wytłumaczę prościej, bo
                    chyba w twoim wypadku tak trzeba)- serwer wydruku to po prostu taka
                    mała skrzyneczka wielkości paczki papierosów, do której podpinamy
                    zasilacz, kabel usb drukarki i kabel sieciowy RJ-45 (są też takie
                    tylko z wifi) i to wszystko - piszę coś na stacjonarnym robię drukuj
                    i się drukuje pomimo że stacjonarny żadnym kablem z drukarką nie
                    jest połączony, piszę coś na laptopie siedząc w ogrodzie na
                    ławeczce, robię drukuj, i się drukuje bezprzewodowo, ba! po
                    zrobieniu przekierowania portu na adres drukarki mogę coś
                    wydrukować, będąc akurat w innym mieście na delegacji - robię drukuj
                    a 100km dalej drukarka wypluwa z siebie moje wydruki. Serwer wydruku
                    to super wygoda spróbuj a już nie powiesz że to duperelki.
      • elizabetti2 Re: zabroniony podział łącza - pytanie do UKE 30.07.09, 14:12
        Na głównej stronie UKE, mamy zakładkę Poradnik---Porady dla
        korzystających z:---dostępu do internetu--- mamy "Przewodnik w
        zakresie usług dostępu do internetu", opis i sam plik dościągnięcia,
        dośc spore opracowanie w formie pdf-a ok.4MB dokładny link to:

        http://www.uke.gov.pl/_gAllery/89/98/8998/Przewodnik_internetowy_UKE.
        pdf

        Przytoczę mały fragment poradnika: "Użytkownicy indywidualni
        zazwyczaj wykorzystują dostęp do sieci internet na
        pojedynczym komputerze, natomiast potrzeba zapewnienia tej usługi na
        kilku komputerach
        wymaga rozdzielenia dostępu do internetu na kilka stanowisk. W tym
        celu wykorzystywane
        są urządzenia określane mianem routerów. Nie zawsze jednak dostawcy
        usług zezwalają
        indywidualnym użytkownikom na podział łącza (powinno być to wyraźnie
        zaznaczone w
        regulaminie świadczenia usługi), w szczególności dotyczy to
        udostępniania sygnału poza
        lokal usługobiorcy. Na rynku dostępne są również oferty dostawców,
        którzy w ramach usługi
        dostarczają również router z funkcją bezprzewodowego dostępu. Dzięki
        niemu z dostępu do
        internetu w obrębie danego lokalu użytkownika może korzystać
        jednocześnie wiele osób
        dysponujących urządzeniami wyposażonymi w karty Wi-Fi (np. laptopy,
        PDA, telefony IP i
        inne)."
        Od siebie dodam, że ostatnie zdanie może być cokolwiek mylące, bo
        równie dobrze to jedna osoba może mieć i laptopa i PDA i telefon ip,
        niekoniecznie musi być to wiele osób.
        Z przytoczonego fragmentu wynika, że skoro został opublikowany przez
        UKE, to jest mu ten problem znany i akceptowany, co najwyżej możemy
        podnosić, że problem stał się dotkliwy, że poradnik pochodzi z
        2007roku (opracowywany był pewnie z jeszcze trochę wcześniej), że
        nasz problem dotyczy wyłącznie podziału we własnym lokalu na własny
        użytek, i że może warto temu aspektowi przyjrzeć się jeszcze raz.

        Bardzo proszę także o wypowiedź EKSPERTA UKE w tej sprawie.
        Ela.
        • gosc_4 Re: zabroniony podział łącza - pytanie do UKE 30.07.09, 14:44
          Zgadzam się - problem jest znany, był dotkliwy i występuje jeszcze u niektórych
          operatorów i raczej nie można mu tego zabronić, ale jest to - moim zdaniem -
          raczej problem zanikający i marginalny (oczywiście dotyczy to tylko podziału
          łącza w obrębie jednego lokalu)
          • Gość: Forti Re: zabroniony podział łącza - pytanie do UKE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.09, 17:06
            Nie poruszacie Państwo bardzo ważnego tematu. A mianowicie bezpieczeństwa sieci.
            Czy nie Uważa Pani Natalio że dostawca internetu ma prawo do dbania o
            bezpieczeństwo w sieci? czy operator może spać spokojnie wiedząc że ma pani
            ruter zabezpieczony czy nie, a jeżeli już to czy ma się domyślać w jaki sposób,
            czy pod pani mieszkaniem nie ma cwaniaczków korzystający z darmowego neta ?
            Jestem właśnie takim małym dostawcą internetowym, i nie blokuje możliwości
            podpięcia w ramach jednego abonamentu nawet kilku urządzeń, ale pod właśnie
            jednym warunkiem. Że to tylko ja mam dostęp do rutera. Z drugiej strony mógłbym
            dopisać klauzule w umowie o bezpieczeństwie w sieci i nakładać kary umowne do
            rozprowadzanie bezprawnie mojego sygnału.
            • Gość: case Re: zabroniony podział łącza - pytanie do UKE IP: *.centertel.pl 30.07.09, 19:40
              Forti, nazwę to gaszeniem zapałki wiadrem wody. Jak ktoś chce i tak udostępni
              neta dalej, a opisane "zabezpieczenia" bezsensownie utrudniają tylko życie
              klientowi. W moim przypadku musiałem postawić serwer z proxy co niepotrzebnie
              naraziło mnie na koszty (zakup dodatkowego sprzętu, większe zużycie energii
              elektrycznej). Co do kwestii szyfrowania po wi-fi można klienta wyedukować, to w
              jego interesie aby ktoś pod oknem nie zabierał mu pasma. Lepsze już byłyby kary
              za świadome rozprowadzanie usługi poza lokal. Kwestia tylko aby podchodzić do
              nich odpowiedzialnie i ostrożnie.
              • Gość: Forti Re: zabroniony podział łącza - pytanie do UKE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.09, 19:56
                No właśnie chodzi mi o o edukację 95% moich klientów nie odpowie ci na pytanie
                co to jest serwer proxy czy radius, i właśnie o to chodzi, nie możemy oczekiwać
                od naszych klientów tego czego nie mogą zrobić. Jestem w tym już parę lat a
                dalej się uczę czegoś nowego.

                To ty sprawujesz pieczę nad swoją siecią i dbasz o poprawne jej działanie, a
                jeżeli klientowi nie pasuje taki stan rzeczy zawsze może wybrać alternatywnego
                dostawce (satelita, TP, Netia) nikt nikogo nie zmusza do podpisywania umowy z
                takim zapisem.

                Pozdrawiam
                Mały dostawca internetowy.
                • elizabetti2 Re: zabroniony podział łącza - pytanie do UKE 30.07.09, 21:13
                  Najpierw mówi że bezpieczeństwo sieci, wtrąca w to spokojny sen
                  dostawcy, zakłócany przez cwaniaczków chcących podłączyć się za
                  darmochę, za to stawia warunki, zakłada hasła, tylko on ma dostęp, a
                  potem odwraca kota ogonem że chodzi mu o edukację klientów.
                  I podpisuje się Mały... chyba krętacz.
                    • elizabetti2 Re: zabroniony podział łącza - pytanie do UKE 31.07.09, 10:42
                      zacytuję innego dostawcę internetu oburzonego moimi argumentami,
                      przeciw zakazom dzielenia łącza i pobieraniem za zniesienie tego
                      zakazu dodatkowych opłat: "problem w tym, że klienci się szczypią o
                      głupie 5 zł bo to DUŻOOO w skali miesiąca dla nich na Internet a
                      potem widzisz tych samych ludzi co bujają się na wakacje z całą
                      rodzinką 2 razy w wakacje oczywiście daleko za granice za dużą kasę"
                      Co z tego wynika? Że dostawca jest rozżalony bo mało zarabia, a
                      klient targuje się, choć ma dużo kasy i nie chce się nią podzielić..
                      Prawda?
                      A prawda jest taka że dostawca za wszelką cenę stara się ukryć
                      faktyczne koszty, polepsza sobie wszelkimi sposobami statystykę
                      obciążenia łącza, tak aby mógł podłączyć jak najwięcej klientów jak
                      najtańszym kosztem, dodatkowo zamaskuje to fachową terminologią, tak
                      aby klient w końcu nie wiedział kto ma rację.
                      Nie jesteś w stanie normalnie i uczciwie działać w tym biznesie, bo
                      inaczej się nie opłaca, to po prostu zrezygnuj. Polepszanie wyników
                      finansowych takimi zagrywkami jest moim zdaniem nieetyczne, choćby
                      nawet jeszcze było zgodne z prawem. Wiele rzeczy kiedyś było wolno a
                      teraz już nie.
                      Czy nie byłbyś zdziwiony wyjeżdżając nowo kupionym autem z salonu,
                      że brak w nim koła zapasowego? - wracasz do salonu z pytaniem gdzie
                      koło, na co słyszysz odpowiedź, że koła zapasowe są za dodatkową
                      opłatą. Czyż nie tak to wygląda? Jak myślicie?
                      • Gość: Egon Re: zabroniony podział łącza - pytanie do UKE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.09, 11:31
                        Czytam te posty i śmiać mi się chce z tego co wypisujecie, a w szczególności
                        obie panie. też jestem właścicielem firmy usługowej i jeżeli komuś nie odpowiada
                        moja usługa to niech idzie do konkurencji, a tu panie widzę nawołują do jakiegoś
                        pospolitego ruszenia czy co ?
                        Żenada. To ja ustalam warunki współpracy czy usług w mojej firmie a jeżeli komuś
                        to nie odpowiada, nie może mnie zmusić do niczego. Prawnie to ja odpowiadam za
                        moją firmę własną głową, a tu macie jakieś rozterki względem podziału po
                        mieszkaniu. Załóżcie sobie DSLa w mieszkaniu i podzielcie go i po sprawie, ja
                        tak zrobiłem. widzę tu wiele fachowych słów użytych więc mniemam że poradzą
                        sobie panie z konfiguracją. Myślę ze nie chodzi tu o to że ktoś zabrania
                        podziału, tylko o kaskę. W każdą usługę wpisane są koszty pośrednie, więc wybór
                        należy do nas. W końcu mamy wolny rynek
                        • elizabetti2 Re: zabroniony podział łącza - pytanie do UKE 01.08.09, 11:14
                          Żenadą to jest wyznawanie takiego światopoglądu.
                          Piszesz: "jeżeli komuś to nie odpowiada, nie może mnie zmusić do
                          niczego" - a masz w zakładzie apteczkę? sam ją sobie wymyśliłeś czy
                          ktoś cię zmusił? masz w aucie firmowym czy prywatnym gaśnicę? sam ją
                          sobie wymyśliłeś czy ktoś cię zmusił? Ile podobnych zakładów działa
                          w twojej branży? Bo dostawców internetu w małych miejscowościach
                          jest najwyżej kilku, a bardzo często nawet jeden i nietrudno w
                          takich sytuacjach o monopolistyczne, lekceważące klenta, nieuczciwe
                          i nieetyczne zagrania.
                          Taki usługodawca to firma handlowa, ma przede wszystkim przynosić
                          zysk, gdyby nie było żadnych zasad i wolnej konkurencji, to byś
                          pewnie musiał płacić za każdy drobiazg - za łaskawe wystawienie
                          faktury, za drugą stronę faktury jeśli wyszłaby na dwóch stronach,
                          za biling (jeszcze niedawno w tpsa musiałeś płacić 6,10zł za biling,
                          a teraz masz za darmo - jak myślisz dlaczego tepsa się z tego
                          wycofała?), za wpuszczenie klienta do biura obsługi klienta, za
                          wejście do toalety jeśli akurat w BOK-u by ci się zachciało,
                          mogłabym wymyślić i 100 różnych opłat - i dlatego właśnie są
                          ustalane przez pewne instytucje pewne zasady, do których
                          przedsiębiorcy jak i zwykli obywatele muszą się stosować. Gdyby nie
                          było zasad to mielibyśmy nie tylko na rynku usług dostępu do
                          internet wolną amerykankę i dziki kapitalizm.
                          Jeśli myślisz że chodzi o kasę, to tak masz rację, ale chyba
                          bardziej chodzi o tę kasę dostawce a nie mnie i mi podobnym. Powiem
                          nawet że moim zdaniem w takim wypadku dostawca powinien PODNIEŚĆ
                          CENY, bo widocznie żle skalkulował sobie cenę na początku i stara
                          się sobie podwyższyć dochód stosując nieuczciwe (moim zdaniem)
                          praktyki. A więc PODWYŻSZAJCIE CENY, wolny rynek, nawet jeśli jest
                          na razie ułomny bo konkurencja niewielka, powinien to zweryfikować.
                          Pozdrawiam i zachęcam do wypowiedzi.
                          Ela.
                  • gosc_4 Re: zabroniony podział łącza - pytanie do UKE 30.07.09, 22:22
                    I tu ma Pani rację! Operator świadczy usługę dostępu do internetu i tym niech
                    się zajmie! Nie edukacją klientów, niech nie usiłuje decydować za nich co mogą a
                    co nie, co jest dla nich bezpieczne a co nie! Śmieszy mnie takie biadolenie o
                    bezpieczeństwie, o dodatkowym zużyciu energii, infrastrukturze itp. Jak mu się
                    nie opłaca niech zrezygnuje - pojawią się inni! Operator ma mi dostarczyć
                    konkretną usługę - dostępu do sieci - i dopóki będę korzystał z tej usługi
                    zgodnie z regulaminem (który zaakceptowałem przy podpisywaniu umowy)i z prawem -
                    niech śpi spokojnie! Pozdrawiam i życzę powodzenia.
            • natalia_sankowska1 Do Forti 31.07.09, 15:07
              Szanowny Panie!
              Mieszkam we własnym domu, i na naszym osiedlu działa kilka dostawców
              dostępu do netu, w tym kilka poprzez Wimax (Netia). Żaden z nich nie
              robi problemu w związku z możliwością "lewego" podłączenia, ponieważ
              w praktyce szkodzi to jedynie użytkownikowi, pod którego się ktoś
              podpiął - zmniejsza prędkość na jego urządzeniach. Natomiast nasza
              społeczność osiedlowa w razie awarii u jednego operatora (a od czasu
              do czasu się zdarza) pomaga jego klientom, bezinteresownie
              pozwalając wykorzystywać "swój" kanał dostępu. Kilkakrotnie
              wchodziłam do sieci "przez sąsiada". Ja rozumiem, że może istnieć
              kwestia przepustowności sieci (to samo, zresztą, dotyczy kabli -
              stąd częste na tym forum pytanie o to, dlaczego, mimo istnienia
              infrastruktury, operator powiadamia o braku technicznych możliwości
              podlączenia) i stąd przesadna troska lokalnych operatorów "o
              bezpieczeństwo sieci". Moim zdaniem, Pan i inni lokalni operatorzy
              stosują swoje zabiegi w obawie przed wykorzystaniem przez klientów
              100% "przydziału". Ponieważ praktycznie zawsze prędkość łączenia
              jest niższa od podawanej w umowach (zwykle wszyscy stosują zapis
              o "maksymalnej prędkości", nie podając "minimalnej", o co
              wielokrotnie pytano UKE), istnieje pokusa, by "upchnąć" w wykupionej
              przez siebie puli więcej klientów i ściągnąć więcej opłat. Motywy
              rozumiem, ale nie podzielam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka