Dodaj do ulubionych

Piosenka dla felusiakow

12.08.05, 13:29


"You call yourself a Christian, I call you a hypocrite/ You call yourself a
patriot. Well, I think your are full of sh*t!... How come you're so wrong, my
sweet neo-con."

Nie ma to jak sprawdzeni artysci

www.e-thepeople.org/article/41017/view
Obserwuj wątek
    • schlagbaum Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 13:57
      schlagbaum napisał:

      >
      >
      > "You call yourself a Christian, I call you a hypocrite/ You call yourself a
      > patriot. Well, I think your are full of sh*t!... How come you're so wrong, my
      > sweet neo-con."
      >
      > Nie ma to jak sprawdzeni artysci
      >
      > www.e-thepeople.org/article/41017/view
      >
      Ja bardzo lubie ten kawalek

      "It's liberty for all, democracy's our style, unless you are against us, then
      it's prison without trial.''
      • krystian71 Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 14:11
        bardzo ladne, to mi przypomina moje ulubione motto
        "w ramach gwarancji
        dla tolerancji
        antysemitom
        mordy obito"
        • schlagbaum Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 14:23
          krystian71 napisała:

          > bardzo ladne, to mi przypomina moje ulubione motto
          > "w ramach gwarancji
          > dla tolerancji
          > antysemitom
          > mordy obito"



          "How come you're so wrong? My sweet neo-con, where's the money gone, in the
          Pentagon,"


          Ten album nalezy miec.
          • zirby Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 14:54
            Utwory te wykonuje najbliższa szlagusiowi mentalnie i intelektualnie
            grupa "Chór Wujów". W roli solisty - potocznie zwanego "Głównym wujem" sam
            szlaguś!! Burzliwe oklaski!!
            • schlagbaum Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 15:10
              zirby napisał:

              > Utwory te wykonuje najbliższa szlagusiowi mentalnie i intelektualnie
              > grupa "Chór Wujów". W roli solisty - potocznie zwanego "Głównym wujem" sam
              > szlaguś!! Burzliwe oklaski!!

              Ty pewnie innych grup nie miales okazji poznac niz ten Chor Wujow ale mozesz mi
              wierzyc, ze istnieje taka bardzo, bardzo malo znana grupa pod nazwa Rolling
              Stone i jest to piosenka z ich nowego albumu, ktory ukaze sie juz 6 wrzesnia i
              nazywa sie "A Bigger Bang"


              Kup sobie koniecznie wuju .
              • i-love-2-bike Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 15:17
                schlagbaum napisał:

                >ten wuj to tez sie dobrze rymuje.
                no jak tam przecwiczyles arie z "my fair lady"? the rain in spain...
              • zirby Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 15:39
                Zjawisko tzw. "coverów" nie jest ci znane, szlagusiu-melomanie? Nigdy ci sie w
                TV nie trafilo ogladac "od przedszkola do opola" czy innego "be a star"? Az
                trudno uwierzyc ze taki gigant (pardon) intelektu takich zjawisk kultury
                masowej nie zna. Cos niedobrze z toba szlagciu, moze to dieta, albo od
                upałów... Dbaj o siebie, bez ciebie na forum nie bedzie juz tak zabawnie! Gdzie
                my znajdziemy tak szczerego, prostego wuja???
                • i-love-2-bike Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 15:43
                  zirby napisał:

                  > Zjawisko tzw. "coverów" nie jest ci znane, szlagusiu-melomanie? Nigdy ci sie w
                  > TV nie trafilo ogladac "od przedszkola do opola" czy innego "be a star"? Az
                  > trudno uwierzyc ze taki gigant (pardon) intelektu takich zjawisk kultury
                  > masowej nie zna. Cos niedobrze z toba szlagciu, moze to dieta, albo od
                  > upałów... Dbaj o siebie, bez ciebie na forum nie bedzie juz tak zabawnie! Gdzie
                  >
                  > my znajdziemy tak szczerego, prostego wuja???

                  a co ty jestes jednym z tych krasnali przedszkolnych co to spiewali
                  "my jestesmy krasnoludki hopsa sa
                  pod grzybkami nasze budki
                  to nasz maly znak"

                  szkoda,ze nie nauczyli cie wiecej piosenek,albo lepszych melodii,moglbyc wtedy
                  awansowac do arii w "strasznym dworze" tylko co ty bys tam mogl spiewac:

                  "ten zegar stary prawde zna...",moze sprobujesz gnomku,nie takie to trudne.
                  • zirby Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 16:11
                    i-love-2-bike napisała:

                    >
                    > a co ty jestes jednym z tych krasnali przedszkolnych co to spiewali
                    > "my jestesmy krasnoludki hopsa sa
                    > pod grzybkami nasze budki
                    > to nasz maly znak"
                    >
                    > szkoda,ze nie nauczyli cie wiecej piosenek,albo lepszych melodii,moglbyc wtedy
                    > awansowac do arii w "strasznym dworze" tylko co ty bys tam mogl spiewac:
                    >
                    > "ten zegar stary prawde zna...",moze sprobujesz gnomku,nie takie to trudne.

                    Alez turkaweczko moja, kochajaca jazde (pozostaje z nadzieja ze z siodelkiem)
                    ja jestem - nad czym szczerze ubolewam - osobnikem w stopniu katastrofalnym
                    pozbawionym słuchu muzycznego. W przedszkolu bylem z tego powodu poddany
                    wielokrotnym próbom "umuzykalnienia", ktore to proby konczyly sie spektakularna
                    klapą :> Najwyzszym moim osiagnieciem na niwie muzycznej bylo odegranie "Wlazl
                    kotek na plotek" na cymbalkach juz w 3 probie. Na domiar zlego sztandarowa
                    piosenka przedszkolna "Jak dobrze byc barankiem, wybiegac wczesnym rankiem, bee
                    bee bee, kopytka niosa mnie..." wywolywala u mnie paroksyzmy smiechu i juz przy
                    drugim "bee" ostatecznie gubilem rytm. Bylem z tego powodu nieslusznie
                    oskarzany o umyslne sabotowanie procesu umuzykalniania mlodego pokolenia. Tak
                    wiec piosenka o krasnalach jest mi blizej nieznana, co implikuje wniosek ze
                    prob jej spiewania nie podjalem nigdy. Jesli chodzi o opere i operetke to
                    pozostaje jeno biernym sluchaczem i nigdy mi przez mysl nie przeszlo narazac
                    swiat na traume sluchania mojego spiewu. Ja bowiem - w przeciwienstwie do tzw.
                    intelektualistow lewicowych (zabawny oksymoron, swoja droga) - znam swoje
                    ograniczenia i nie probuje uszczesliwic wszystkich dookola w sposob
                    nieskomplikowany.
                    • i-love-2-bike Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 16:17
                      zirby napisał:


                      >
                      > Alez turkaweczko moja, kochajaca jazde (pozostaje z nadzieja ze z siodelkiem)
                      > ja jestem - nad czym szczerze ubolewam - osobnikem w stopniu katastrofalnym
                      > pozbawionym słuchu muzycznego. W przedszkolu bylem z tego powodu poddany
                      > wielokrotnym próbom "umuzykalnienia", ktore to proby konczyly sie spektakularna
                      >
                      > klapą :> Najwyzszym moim osiagnieciem na niwie muzycznej bylo odegranie "Wl
                      > azl
                      > kotek na plotek" na cymbalkach juz w 3 probie. Na domiar zlego sztandarowa
                      > piosenka przedszkolna "Jak dobrze byc barankiem, wybiegac wczesnym rankiem, bee
                      >
                      > bee bee, kopytka niosa mnie..." wywolywala u mnie paroksyzmy smiechu i juz przy
                      >
                      > drugim "bee" ostatecznie gubilem rytm. Bylem z tego powodu nieslusznie
                      > oskarzany o umyslne sabotowanie procesu umuzykalniania mlodego pokolenia. Tak
                      > wiec piosenka o krasnalach jest mi blizej nieznana, co implikuje wniosek ze
                      > prob jej spiewania nie podjalem nigdy. Jesli chodzi o opere i operetke to
                      > pozostaje jeno biernym sluchaczem i nigdy mi przez mysl nie przeszlo narazac
                      > swiat na traume sluchania mojego spiewu. Ja bowiem - w przeciwienstwie do tzw.
                      > intelektualistow lewicowych (zabawny oksymoron, swoja droga) - znam swoje
                      > ograniczenia i nie probuje uszczesliwic wszystkich dookola w sposob
                      > nieskomplikowany.
                      >

                      o moje jazdy sie nie martw,ale twoj brak sluchu muzycznego sugeruje wiekszy
                      problem,zlej percepcji,gluchoty muzycznej i braku wyksztalcenia w tej waznej
                      badz co badz dziedzinie wiedzy. widzac jak ty opisujesz te cymbalki radze ci sie
                      zapoznac z roznica miedzy opera,a operetka,to nie to samo a sa przeciez
                      slowniki,aby to rozwiazac. z operetki polecam 'my fair lady',nawet dla gluchego
                      muzycznie te piosenki sa mile,latwe i przyjemne,a opere sobie odpusc,bo jak nie
                      znasz koloratury to nie rozumiesz dlaczego te glosy sie tak zmieniaja w czasie
                      spiewania arii.
                      ps. zaciecia do baletu rowniez nie masz,czy moze nie jestes juz tak sprawny
                      fizycznie by zrobic szpagat?
                      • zirby Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 17:16
                        Alez turkaweczko jezdzaca jednak z siodelkiem (szczesna to okoliczność!), ja
                        sie w operę i operetkę głebiej nie wdrażam, bom - z powodu opisanej mojej
                        przypadłości - w tej dziedzinie profan i laik. I jak slusznie zauwazylas nie
                        odebralem wyksztalcenia muzycznego, poniewaz gdzies w procesie mojej edukacji
                        ktos swiatly uznał, że czego jak czego, ale grac na jakims instrumencie albo
                        spiewac to ja sie nie naucze. I przyszlosc przyznala mu racje.
                        Jesli chodzi o balet to uczucia mam do niego dosc ambiwalentne. Z jednej strony
                        widok faceta podskakujacego w obcislym trykocie nie budzi jakos mego
                        estetycznego zachwytu, ale z drugiej strony podziwiac nalezy umiejetnosc
                        przekazania calej gamy uczuc i stanow duchowych prostym gestem i ulozeniem
                        ciala. Dlatego moze raczej sklanialbym sie ku pantomimie i japońskiemu teatrowi
                        Butoh.
                        Jesli chodzi o moja sprawnosc fizyczna, to dziekuje, wszyscy zdrowi. W ramach
                        dbania o ogolna tężyznę, tudzież dobre samopoczucie uprawiam (regularnie)
                        koszykówkę i (nieregularnie) łucznictwo. Poza tym moja obecna pozycja
                        geograficzna daje mi mozliwosc czestego popływania w dużym olimpijskim basenie,
                        co z dużą radością czynię.

                        PS. Jazda na rowerze równiez znajduje sie wysoko na liscie lubianych sposobow
                        spedzania czasu, niestety brat moj udajac sie na urlop ze swoja żoną i
                        progeniturą zaanektował mój wielocyped, pozbawiając mnie tej przyjemności.
                        Pozstaje z nadzieja ze gdy zwroci mi moj jednoslad pogoda pozwalała bedzie na
                        odbycie kilku wypadów polaczonych z kreceniem pedałami :)
                    • schlagbaum Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 16:31
                      zirby napisał:

                      >znam swoje ograniczenia

                      Nie tylko ty ale dobrze, ze je znasz.

                      A co to wszystko co tu powypisywales ma wspolnego z piosenka Rolling Stons´ow ?






                      • i-love-2-bike Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 16:35
                        schlagbaum napisał:

                        > zirby napisał:
                        >
                        > >znam swoje ograniczenia
                        >
                        > Nie tylko ty ale dobrze, ze je znasz.
                        >
                        > A co to wszystko co tu powypisywales ma wspolnego z piosenka Rolling Stons´ow ?
                        >
                        > nie szczelaj bykow,wczoraj latales za czerwona ze slownikiem,to sam sie
                        popraw,albo "spowrotem do pszeczkola",z felusiakiem siem uczyc.
                        >
                        >
                        >
                        >
                        >
                        • schlagbaum Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 16:38
                          i-love-2-bike napisała:

                          > > nie szczelaj bykow,

                          Nie jasiuj

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=27408729&a=27628398
                          > >
                          > >
                          > >
                          • i-love-2-bike Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 16:41
                            schlagbaum napisał:

                            > i-love-2-bike napisała:
                            >
                            > > > nie szczelaj bykow,
                            >
                            > Nie jasiuj
                            >
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=27408729&a=27628398
                            > > >
                            > > >
                            > > >
                            • schlagbaum Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 18:34
                              i-love-2-bike napisała:



                              > >
                              > nie szczelaj bykow,piszemy rolling stones, a jasio to fajny hloopiec,tylko
                              > troche murszeje.
                              >

                              I piszemy "porzadny".

                              Nie jasiuj
                              • i-love-2-bike Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 19:09
                                schlagbaum napisał:

                                > i-love-2-bike napisała:
                                >
                                >
                                >
                                > > >
                                > > nie szczelaj bykow,piszemy rolling stones, a jasio to fajny hloopiec,tylk
                                > o
                                > > troche murszeje.
                                > >
                                >
                                > I piszemy "porzadny".
                                >
                                > Nie jasiuj
                                >
                                >

                                piszemy z fantazja i nieortodoksyjny.
                                nie szlaguj
                      • zirby Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 17:21
                        schlagbaum napisał:

                        > zirby napisał:
                        >
                        > >znam swoje ograniczenia
                        >
                        > Nie tylko ty ale dobrze, ze je znasz.
                        >
                        > A co to wszystko co tu powypisywales ma wspolnego z piosenka Rolling
                        Stons´ow ?

                        Alez nic, poniewaz post powyzszy nie byl skierowany do ciebie, lecz do i-love-2-
                        bike (jak sie okazalo, na szczescie z siodelkiem) i z racji tej to okolicznosci
                        o dziarskich mimo wieku Stonesach treści nie zawierał.
                        Co chyba jest latwe do zrozumienia, pod warunkiem ze sie patrzy na czyj post do
                        kogo skierowany sie odpowiada... Co sugerowałbym na przyszłość (może w ramach
                        lepszego poznawania swoich ograniczen?)
                        • schlagbaum Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 18:30
                          zirby napisał:

                          >
                          > Alez nic, poniewaz post powyzszy nie byl skierowany do ciebie, lecz do i-love-
                          2- bike

                          Aaa! Teraz jasne.
                          Nie wiedzialem tylko, ze do Rachelki zwracasz sie "szlagusiu-melomanie"
                          ale to musi wynikac z tych "ograniczen" o ktorych pisales.

                          Koniec


                          (
                          • zirby Re: Piosenka dla felusiakow 13.08.05, 10:48
                            schlagbaum napisał:

                            > Aaa! Teraz jasne.
                            > Nie wiedzialem tylko, ze do Rachelki zwracasz sie "szlagusiu-melomanie"
                            > ale to musi wynikac z tych "ograniczen" o ktorych pisales.
                            >
                            > Koniec

                            Szlagusiu melomanie, wuju-solisto, co to wszystkich wujów przewyzsza. Racz
                            zwrocic uwage na to ze post w ktorym przyznaje sie od ograniczen czyli:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=27649839&a=27657373
                            zawiera nagłowek "i-love-2-bike napisała", wiec definitywnie nie jest on
                            skierowany do ciebie, co sugerowala by twoja odpowiedz czyli:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=27649839&a=27658212
                            W poscie o ktory chodzi (czyli dla wuja na wszelki wypadek przypomne:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=27649839&a=27658212 )
                            nie istnieje rowniez fraza "szlagusiu-melomanie", o ktora upominasz sie w
                            poscie:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=27649839&a=27662472
                            Ba, fraza ta nie pojawia sie w ZADNYM moim poscie do Rachelki w inkryminowanym
                            wątku! Dotyczy bowiem, wuju niezwykly absolutnie, ciebie i tylko ciebie,
                            pojawiajac sie po raz pierwszy i ostatni w poscie:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=27649839&a=27655988
                            bedacym odpowiedzia na post:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=27649839&a=27654765
                            Caly czas pozostajac swiadomy swoich ograniczen, zalecalbym jednak w swej
                            dobroci serca uwazniejsze sledzenie dyskusji w ktorej chce sie wziac udzial,
                            bowiem mozna inaczej wyjsc na glupka, a po co psuc sobie opinie i
                            zostac "glupim wujem". Nie lepiej to pozostac przy zwyklym, przaśnym i prostym
                            wuju?
        • bladatwarz Re: Piosenka dla felusiakow 12.08.05, 16:40
          krystian71 napisała:

          > bardzo ladne, to mi przypomina moje ulubione motto
          > "w ramach gwarancji
          > dla tolerancji
          > antysemitom
          > mordy obito"

          Jak to ladnie ujales kolego.
    • bam_buko felusiak gluchy jak pien 12.08.05, 16:47
      zadna piosenka do niego nie dotrze
      dziewczyny probuja juz spiewac w duecie a on dalej gluchy i w dodatku niemowa-
      kreskowkami je uszczesliwial
    • felusiak1 Zawsze mialem Stonesow w doopie 13.08.05, 05:12
      W moim mniemaniu nie sa warci funta klakow i zawsze grali drugie skrzypce.
      Jestem przekonany, ze mieli tylko jeden prawdziwy przeboj.
      A dzisiaj spiewaja pod publike aby zdobyc tani aplauz.
      • ubu_roy Re: Zawsze mialem Stonesow w doopie 13.08.05, 05:39
        Stonesi sie skonczyli po nagraniu plyty "Their Satanic Majesties Request". Nic
        dziwnego, ze potrzebuja taniego rozglosu by sprzedc swoja produkcje.
      • schlagbaum Re: Zawsze mialem Stonesow w doopie 13.08.05, 13:50
        felusiak1 napisała:

        > W moim mniemaniu nie sa warci funta klakow

        Po twojej druzgoczacej krytyce na pewno zretygnuja z kariery.
        Sami sa sobie winni.

        PS
        Nie zmienia to faktu, ze tekst jest dobry i bedzie sie podobal, bo nie jest
        politycznie poprawny.
        Dziwie sie, ze nie podoba sie tobie.
        Ty zawsze byles przeciwnikiem politycznej poprawnosci.
        • felusiak1 szlakbaum naprawde ci wspolczuje 13.08.05, 14:04
          tu nie chodzi o to co spiewaja i przeciwko komu.
          Dixie chicks sa przeciwko bushowi ale spiewaja dwa razy lepiej i lubie.
          Sean Penn jest super przeciwko buszowi a ja go lubie, Mr. Sarandon- znakomity
          aktor chociaz przeciwko. Jedno z drugim nie ma nic wspolnego
          Stones wlasnie zaczynaja ture w USA i pioseneczka jest pod publiczke.
          I uwierz mi, ze zawsze grali drugie skrzypce, bom wiekowy i pamietam.
          PS. Ted Nugent jest pro a ja go nie lubie, co ty na to?
          • i-love-2-bike Re: szlakbaum naprawde ci wspolczuje 13.08.05, 16:22
            felusiak1 napisała:

            > tu nie chodzi o to co spiewaja i przeciwko komu.
            > Dixie chicks sa przeciwko bushowi ale spiewaja dwa razy lepiej i lubie.
            > Sean Penn jest super przeciwko buszowi a ja go lubie, Mr. Sarandon- znakomity
            > aktor chociaz przeciwko. Jedno z drugim nie ma nic wspolnego
            > Stones wlasnie zaczynaja ture w USA i pioseneczka jest pod publiczke.
            > I uwierz mi, ze zawsze grali drugie skrzypce, bom wiekowy i pamietam.
            > PS. Ted Nugent jest pro a ja go nie lubie, co ty na to?

            a kto to Mr.Sarandon,ja znam swietna aktorke Susan Sarandon,zagorzala
            antywojenna propagatorke,ale Mr.Sarandona nie znam?czyzbys felusiak za dlugo
            balowal w tym pig's pen?
            • felusiak1 Mr. Sarandon to Tim Robbins babo wstretna...n/t 13.08.05, 16:39
              • i-love-2-bike Re: Mr. Sarandon to Tim Robbins babo wstretna...n 13.08.05, 16:41
                no chyba jego stara jest lepiej znana panie prosiaczku.
          • schlagbaum Re: szlakbaum naprawde ci wspolczuje 13.08.05, 16:28
            felusiak1 napisała:

            Nie lubisz Rolling Stones´ow i dlatego mi wspolczujesz ?

            Dobry z ciebie chlopiec ale dziwnymi drogami chadzaja twoje "mysli".
            • i-love-2-bike Re: szlakbaum naprawde ci wspolczuje 13.08.05, 16:34
              schlagbaum napisał:

              > felusiak1 napisała:
              >
              > Nie lubisz Rolling Stones´ow i dlatego mi wspolczujesz ?
              >
              > Dobry z ciebie chlopiec ale dziwnymi drogami chadzaja twoje "mysli".
              >
              >
              bo on skapcial w NY,dlatego nie lubi juz sluchac "you can't get no
              satisfaction",to sie samo przez sie wi.
            • felusiak1 Re: szlakbaum naprawde ci wspolczuje 13.08.05, 16:46
              szlakbaum, napisales:
              > Nie zmienia to faktu, ze tekst jest dobry i bedzie sie podobal, bo nie jest
              > politycznie poprawny.
              > Dziwie sie, ze nie podoba sie tobie.
              > Ty zawsze byles przeciwnikiem politycznej poprawnosci.
              ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
              Tekst jest jak najbardziej politycznie poprawny gdyz politycznie poprawne jest
              byc antybuszysta, antywojennikiem, antichristian, progay, proabortion itd.
              Polityka Bialego Domu nie wyznacza co jest a co nie jest politycznie poprawne.
              Tym zajmuja sie elity z NYT, LAT, SFC i TV networks (ABC, CBS, NBC)
              Zgadza sie zawsze bylem, jestem i bede przeciwnikiem politycznej poprawnosci.
              • i-love-2-bike Re: szlakbaum naprawde ci wspolczuje 13.08.05, 16:49
                felusiak1 napisała:


                > Zgadza sie zawsze bylem, jestem i bede przeciwnikiem politycznej poprawnosci.

                chyba,ze glosi je nasze slonko z teksasu i twoi neocons,wtedy stoisz na bacznosc
                w boksers i placzac rzewnymi lazami tulisz do serca flage w gwiazdki.
              • wojcd Re: szlakbaum naprawde ci wspolczuje 13.08.05, 16:52
                felusiak1 napisała:

                > gdyz politycznie poprawne jest byc antybuszysta, antywojennikiem,
                antichristian, progay, proabortion itd.
                ---------------------------------------------------
                • felusiak1 Re: szlakbaum naprawde ci wspolczuje 14.08.05, 05:24
                  wojcd napisał:
                  > A te terminy są politycznie poprawne?
                  > "World peacekeeper" lub "globalna walka przeciw wrogom wolności"
                  NIE. NIE SA POLITYCZNIE POPRAWNE.

                  PS. Ty i szlakbaum mylicie pojecia to znaczy, nie macie pojecia co w USA jest a
                  co nie jest politycznie poprawne.
                  • schlagbaum Re: szlakbaum naprawde ci wspolczuje 14.08.05, 12:03
                    felusiak1 napisała:


                    >
                    > PS. Ty i szlakbaum mylicie pojecia to znaczy, nie macie pojecia co w USA jest
                    a
                    > co nie jest politycznie poprawne.


                    To twierdzisz, ze bicie poklonow temu ktory cie trzyma za uzde to cos
                    rewolucyjnego ?

                    Do tego nie potrzebujesz usa.
                    Tego sie nauczyles juz za Gomulki.
                  • wojcd Re: szlakbaum naprawde ci wspolczuje 14.08.05, 16:55
                    Felek
                    Ty bidulku, kręcisz i to nieudolnie.
                    Oba te terminy to bez wątpienia
                    szpetne "osiągnięcia" PC.
                    • felusiak1 obaj jestescie smieszni 14.08.05, 17:03
                      tu masz opis w wikipedii, poczytaj jesli potrafisz albo dalej trwaj w swoim
                      przekonaniu, ze ziemia jest plaska.
                      en.wikipedia.org/wiki/Political_correctness
                      • wojcd Re: obaj jestescie smieszni 14.08.05, 17:12
                        A to?
                        www.jkozak.ca/jacek_kozak/text/publicystyka/publ01.htm
                        • felusiak1 Re: obaj jestescie smieszni 14.08.05, 17:40
                          wojtulek napisal:
                          > A to?
                          ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                          A to, wojtusiu w calej rozciaglosci potwierdza to co napisalem przedtem.
                          Polityczna poprawnos przynosi takie efekty jak usuniecie papierosow z rak
                          aktorow w najnowszym wypuscie "ET" Spielberga. Jak zastapienie slowa "gay" w
                          piosence
                          I feel pretty w West Side Story slowem "bright". Dawniej slowo gay oznaczalo
                          jedynie happy - szczesliwy. Dzisiaj oznacza homoseksualiste i nikt nie uzywa
                          slowa w oryginalnym znaczeniu. Zmieniono zatem oryginalny tekst piosenki
                          po silnych naciskach srodowiska homoseksualistow.
                          W jezyku angielskim murzyn to Negro ale nie w USA. Tutaj od okolo 15 lat stosuje
                          sie nazwe African-American. Uzycie slowa Negro moze byc bardzo kosztowne.
                          Tony Bennett poproszony o zaspiewanie hymnu przed rozpoczeciem Super Bowl
                          w poznych latach 90-tych odmowil stwierdzajac, ze nie spiewa wojennych piosenek.
                          Polityczna poprawnosc tworzona jest przez media i grupy nacisku a nie przez
                          rzad. O czym artykul podany przez ciebie wlasnie traktuje. Pan autor myli sie
                          jednak przyrownujac PC do "sprawiedliwosci spolecznej" lansowanej przez wladze
                          minionej epoki. Wtedy PC przejawialo sie w radosnej tworczosci nazewniczej
                          gdzie zyrandol byl nazywany zwisem a papucie wsuwkami.
                          • wojcd Re: obaj jestescie smieszni 14.08.05, 18:49
                            Widzisz bidulku. Hasło, które przytoczyłeś zawiera terminologię,
                            której Ty nie rozumiesz (vide Twoja dystynkcja fakty-prawda).
                            Myślisz, że coś zamieszasz, orzekniesz, że coś na Twoją korzyść
                            wynika i po sprawie.

                            Za mało umiesz.
                            Nie można mieć zaufania do Twoich intencji. Nawet jeśli
                            będziesz twierdził, że 2 + 2 = 4, to ja wiem, że należy
                            to sprawdzić.
                            • felusiak1 dziekuje wojtulku 14.08.05, 19:21
                              nie majac juz zadnego argumentu nie potrafisz jednak uznac, ze twoje rozumienie
                              terminu jest nieadekwatne do rzeczywistosci i uciekasz sie do nowomowy.
                              Prawde mowiac nie ma dla mnie znaczenia czy rozumiesz czy nie.
                              Upieraj sie przy czym tylko chcesz.
                              Moja intencja bylo przyblizenie ci zjawiska, ktore jest do pewnego stopnia
                              fascynujace i niejednokrotnie zaskakuje samych wielbicieli politycznej
                              poprawnosci. Nota bene political correctness nie ma nic wspolnego z polityka
                              a jest raczej wyrazem spolecznej uleglosci wobec pewnego rodzaju terminologii
                              i sposobu zachowania sie.
                              Wojtusiu, ja doskonale rozumiem terminologie gdyz jest to moj chleb powszedni.
                              5 dni w tygodniu, przez 7 godzin czytam tony roznego rodzaju bzdur wypisywanych
                              w prasie. w internecie i w emailach.
                              PS. Mozesz miec pelne zaufanie do moich intencji gdyz nie mam zadnych.
                              Niedawno byly tu tony wypowiedzi na temat Rove'a a dzisiaj jest cicho.
                              Prasa w USA tez juz o tym nie pisze. Stalo sie dokladnie to co przewidzialem.
                              Nastapilo chwilowe zainteresowanie, ktore potem opadlo. Ja ze swojej strone
                              chcialem jedynie ukazac wam jak te rzeczy w USA "pracuja". Wy ze swojej strony
                              odebraliscie to jako obrone Rove'a co wprawilo mnie w smiech, gdyz jest mi
                              zupelnie obojetne co sie z nim stanie. A jesli zarzuty potwierdza sie to
                              powinien stanac przed sadem. Wydaje sie wam, ze moja misja jest obrona Busha.
                              Bronie polityki Busha, z ktora generalnie zgadzam sie chociaz nie w 100%, ale
                              nie osobe. Jesli Bush dopuscil sie tego co w konstytucji okreslane jest jako
                              "high crimes and misdemeanor" to powinien byc impeached. Oskarzenie jednak musi
                              opierac sie na ewidencji a nie gromkich okrzykach z ulicy.
                              Other than that I don't give a flying fcuk"
    • yann17 Re: Piosenka dla felusiakow 13.08.05, 11:17
      a czy wogóle znajdzie się jakiś piosenkarz lub zespół co wykonuje utwory
      probuszowskie - bogoojczyźniane. Nie bo zostałby natychmiast wygwizdany.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka