Dodaj do ulubionych

Prezydent Wenezueli zapowiada masowe wywłaszcze...

13.09.05, 18:06
A za rok bedzie blagal o pomoc zywnosciowa ...
No ale oczywiscie to i tak wina BuSSha :)
Obserwuj wątek
    • homophob_and_racist Re: Prezydent Wenezueli zapowiada masowe wywłaszc 13.09.05, 18:16
      >....firmę amerykańskiego koncernu Heinz

      :-)))
      A co na to John Kerry z jego przyglupawa Tereska ?
      • meerkat1 Mysmy to juz przerabiali-z wiadomym skutkiem! 13.09.05, 18:29
        W Rosji to bylo w 1917-tym.
        w Polsce- w l945-tym.
        W Czechoslowacji- w l948
        Na Kubie... :-)))
        ------------------------------------------------------------------------------
        "WKROTCE DOGONIMY I PRZEGONIMY STANY ZJEDNOCZONE!" (Nikita S. Chruszczow - 1960)
        • mcov kto usunie tego komuniste? 13.09.05, 19:42
          • www.ck-la.tk Re: kto usunie tego komuniste? 14.09.05, 00:09
            twoja matka.
            • dawkins Za 2 lata w Wenezueli może być jak w Norwegii 14.09.05, 09:00
              ...połączenie socjalizmu i ropy nie zawsze bowiem jest złe: na co Wenezueli
              amerykańscy latyfundyndyści, gdy i tak wiadomo, że będzie kasa i to właśnie z
              ich kieszeni, za kolejną, jeszcze droższą baryłkę. Nie polecam jednak
              wprowadzania takich reform bez zaplecza rafineryjnego. Zwykle kończy się jak w
              Zimbabwe:)
              • szefunio1 Re: Za 2 lata w Wenezueli może być jak w Norwegii 14.09.05, 10:00
                Tyle że złoża ropy nie są nieskończone - ropa się skończy - i to maksymalnie w
                przeciągu dwóch pokoleń.
                I co wtedy zrobi taki kraj?
              • adas313 Re: Za 2 lata w Wenezueli może być jak w Norwegii 14.09.05, 10:18
                Chyba jak za czasow Wikingow: pojedyncze wioski 0, gospodarki i lupiezcze bandy
                buszujace po okolicach Zatoki Meksykanskiej.
        • uchachany I przerobimy jeszcze raz! Toż nawet Jan Maryja 13.09.05, 20:42
          Rokita zapowiedział nacjonalizację RUŁY (tudzież RUŁ) PGNiG!!!
        • barbara494 Re: Mysmy to juz przerabiali-z wiadomym skutkiem! 14.09.05, 04:55
          meerkat1 - W Rosji to bylo w 1917-tym. w Polsce- w l945-tym.W Czechoslowacji- w
          l948 Na Kubie... :-)))

          Wenezuela to 912 050 kilomentrow kwadratowych. Ziemia uprawna to 20%
          powierzchni kraju. Chavez zapowiada zabranie 3 milionow hektarow. I to ma byc
          socjalizm typu ZSRR i PRL? Cos takiego przerabialismy, ale w Polsce sanacyjnej,
          nie za komuny.
          Popraw swoje fakty. W 1917 chlopi przejmowali ziemie w Rosji. Panstwo zabralo
          sie za to dlugo pozniej, dopiero za Stalina.
          • heureka7 mity n/t socjalizmu 14.09.05, 09:05
            dokladnie tak. ale wiekszosc polskich "wyksztalconych intelygientow" to pozal
            sie boze ciemne tumany, ktore nalykaly sie neoliberalnej propagandy i rzucaja
            teraz argumentami z kosmosu :/
            • entropia Czy to na pewno mity? 14.09.05, 10:14
              >> Wenezuela to 912 050 kilomentrow kwadratowych. Ziemia uprawna to 20%
              >> powierzchni kraju. Chavez zapowiada zabranie 3 milionow hektarow. I to ma byc
              >> socjalizm typu ZSRR i PRL? Cos takiego przerabialismy, ale w Polsce sanacyjnej,
              >> nie za komuny.
              >> Popraw swoje fakty. W 1917 chlopi przejmowali ziemie w Rosji. Panstwo zabralo
              >> sie za to dlugo pozniej, dopiero za Stalina.

              To policzmy:
              (1 ha = 10 000 m^2, 1 km^2 = 10^6 m^2 => 1 km^2 = 100 ha)=> 3 * 10^6 ha = 30 000
              km^2
              czyli facet chce zabrać 30 000 km^2.
              Teraz policzmy areał ziemi uprawnej w Wenezueli:
              912 000 km^2 * 20% = 182 400 km^2
              To teraz policzmy jaki procent ziemi uprawnej stanowi ziemia, która ma być
              wywłaszczona:
              100% * 30 000 / 182 400 = 16.45 %

              Czyli facet chce wywłaszczyć 16.45 % ziemi uprawnej.
              Poszukałem troche o strukturze gospodarstw rolnych w Polsce. Znalazłem coś takiego:
              www.stat.gov.pl/urzedy/olsz/publikacje/nsp/raport/psr01.pdf
              (dane GUS-u - mam nadzieję że nawet dla osoby o lewicowych poglądach to
              wiarygodne źródło ;-) )
              Wynika z niego, że w Polsce gospodarstwa pow. 100 ha stanowią ok 20 % areału
              ziemi uprawnej (str 91) - liczba zatem zbliżona. Niestety nie potrafię znaleźć
              informacji jak ta struktura wygląda w Wenezueli - dużo szukania, a pewnie i tak
              dyskutant zapewne odpowie mi wytykając jakąś literówkę w mojej wypowiedzi -
              szkoda więc troche zachodu.

              Można chyba założyć, że facet chce wywłaszczyć gospodarstwa wielkopowierzchniowe
              - po pierwsze na podstawie wspomnianego w artykule przypadku firmy hodowlanej
              Vestey (27 tys. ha), poza tym zajmowanie małych gospodarstw, a zostawienie
              dużych nie miałoby większego sensu na drodze do budowy socjalizmu.

              Zatem, na podstawie powyższych wyliczeń można stwierdzić, że facet chce
              wywłaszczyć zdecydowaną większość (82 %) gospodarstw wielkopowierzchniowych w
              swoim kraju. W pierwszym rzucie. Czy faktycznie przerabialiśmy coś takiego za
              sanacji? Jeżeli tak, to poproszę o źródło.

              Co do nacjonalizacji w Rosji znalazłem coś takiego:
              Niedługo później (1917-1918) odebrano majątki cerkwi prawosławnej,
              znacjonalizowano fabryki i banki. (źródło:
              pl.wikipedia.org/wiki/Rewolucja_październikowa - jeżeli wikipedia nie
              jest źródłem dość wiarygodnym, to poproszę o lepsze). Nawet jeśli prawdą jest
              to, że nacjonalizacja ziemi nastąpiła później (w co trochę powątpiewam) to i tak
              mechanizm zawłaszczania został uruchomiony praktycznie od razu.

              Czy faktycznie to bardziej przypomina sanację niż komunę?

              > dokladnie tak. ale wiekszosc polskich "wyksztalconych intelygientow" to pozal
              > sie boze ciemne tumany, ktore nalykaly sie neoliberalnej propagandy i rzucaja
              > teraz argumentami z kosmosu :/

              A jakiej propagandy Pan się nałykał? Pan będzie głosował na Cimoszewicza prawda?
              Tak by się wydawało sądząc z poziomu wypowiedzi i siły argumentacji.
              • heureka7 Re: Czy to na pewno mity? 14.09.05, 10:18
                po pierwsze - Pani, nie Pan ;)
                po drugie - nie glosuje na Cimoszewicza, jestem zdecydowana przeciwniczka SLD i
                innych pseudo-lewicowych partii.
                po trzecie - staram sie nie lykac zadnej propagandy ;)
                • entropia Re: Czy to na pewno mity? 14.09.05, 10:47
                  >> Niestety nie potrafię znaleźć
                  >> informacji jak ta struktura wygląda w Wenezueli - dużo szukania, a pewnie i >> tak dyskutant zapewne odpowie mi wytykając jakąś literówkę w mojej wypowiedzi >> - szkoda więc troche zachodu.

                  > po pierwsze - Pani, nie Pan ;)
                  > po drugie - nie glosuje na Cimoszewicza, jestem zdecydowana przeciwniczka SLD i
                  > innych pseudo-lewicowych partii.
                  > po trzecie - staram sie nie lykac zadnej propagandy ;)

                  no mniej wiecej takich argumentów się spodziewałem po kimś kto nazywa innych
                  >>> pozal sie boze ciemne tumany
                  i po co tu się starać argumentować... szukać źródeł...
                  • heureka7 Re: Czy to na pewno mity? 14.09.05, 11:20
                    przepraszam za chwilowa nieobecnosc ;)
                    spiesze odpowiadac:
                    mowiac o "ciemnych tumanach" ;), zdecydowalam sie na mala prowokacje, mam bowiem
                    wrazenie, ze w Polsce synonimem czlowieka "wyksztalconego i inteligentnego" stal
                    sie "antykomunista" i "zwolennik neoliberalizmu"... a gdy ktos niebacznie
                    deklaruje sympatie lewicowe, szybko przyczepia mu sie etykietke niedouczonego
                    glupka i naiwnego a szkodliwego idealisty. a przede wszystkim - najczesciej
                    bezmyslnie i "z automatu" - bombarduje argumentami okolo-PRLowskimi i,
                    oczywiscie, radzieckimi...
                    taka wiec mala slodka zemsta ;)

                    problem w tym, ze w Polsce slabo z wiedza na temat historii ZSRR... i ogolnie
                    slabo z wiedza historyczna! to, co powtarzamy, to na ogol propagandowa "dretwa
                    mowa", cala sterta pol-prawd i pare wyrwanych z kontekstu przykladow...

                    wystarczy przyjrzec sie chociazby Panskim podejrzeniom, ze jestem zwolenniczka
                    Cimoszewicza (bo nieco "lewicuje")... No tak - ale co wspolnego z lewicowoscia
                    ma pan Cimoszewicz?? Dokladnie tyle, co postalinowska ZSRR z komunizmem!

              • barbara494 Re: Czy to na pewno mity? 14.09.05, 18:45
                Entropia, Dziekuje za obliczenia.

                Z zacytowanego nizej tekstu i z Twoich obliczen wynika, ze nawet jezeli
                Chavezowi sie uda to i tak 60% ziemi w Wenezueli pozostanie we
                wladaniu 'latyfundystow'. Bylaby to struktura wlasnosci ziemi podobna do tej w
                Polsce sanacyjnej. Wtedy nasze rzady namawialy wlascicieli duzych majatkow do
                parcelowania czesci ich ziemi i nawet grozily przymusowa parcelacja w przypadku
                gdybyby rozmiar dobrowolnej parcelacji byl mniejszy niz zaplanowany. Zatem,
                nawet 60% koncentracja ziemi byla nie do przyjecia dla Polakow ponad 80 lat
                temu, ale teraz wielu Polakow zdaje sie popierac 80% koncentracje ziemi w
                Wenezueli. Wierze, ze wynika to nieznajomosci poludniowo-amerykanskich realiow.

                Owszem, panstwo sowieckie wydalo dekret o konfiskacie ziemi nalezacej do
                prywatnych organizacji juz w zimie 1917/18 w mysl hasla: ziemia w rece chlopow.
                Ta ziemia trafiala do komun, ktore parcelowaly ja pomiedzy chlopskie rodziny.
                Nie byl to komunizm jakim strasza nas niektorzy forumowicze. Ten, odebranie
                chlopom wlasnosci ziemi, nastapil dopiero za Stalina i ze skutkami
                podkreslanymi przez forumowiczow. Trzeba zauwazyc, ze Chavez nie tylko nie
                wspomina o przejeciu ziemi przez panstwo, ale takze parceluje panstwowa ziemie
                pomiedzy biedote (inna informacja na przytoczonym ponizej linku), wiec masowy
                glod wynikajacy z przymusowej kolektywizacji nie jest nieuchronny w Wenezueli.

                Dziekuje za powazne potraktowanie. Nie zamierzam przyczepiac sie o literowki.

                A 1998 census found that 60 percent of Venezuelan farmland was owned by less
                than 1 percent of the population. Chavez yesterday said that nearly 80 percent
                of the country's land is owned by 5 percent of landowners. Meanwhile, the
                smallest landowners representing 75% of agricultural holdings have to share 6%
                of the land. The 1998 census also revealed that 90 percent of farmland given to
                the poor under a 1960 agrarian reform had since returned to large landholders.
                www.venezuelanalysis.com/articles.php?artno=1351
        • meylec Przecież najlepszy system mamy w III-ciej RP 14.09.05, 09:02
          Ściśle wzorowany na Rosji oligarchów. Z absurdalnym bogactwem z jednej strony i
          biedą rodem ze Średniowiecza z drugiej. I z tresurą ze strony mediów, że
          zwierzęcy liberalizm to jedyny możliwa forma społecznego istnienia.
          • adas313 Re: Przecież najlepszy system mamy w III-ciej RP 14.09.05, 10:04
            To nie liberalizm, tylko mieszanka feudalizmu i socjalizmu.
            • meylec Re: Przecież najlepszy system mamy w III-ciej RP 14.09.05, 10:38
              Zgadzam się, że to jest pewna mieszanka. I to coraz bardziej wybuchowa.
    • alkud w Brazylii latyfundyści mordują chłopów bez ziemi 13.09.05, 18:35
      oraz wszystkich którzy są przeciwko niesprawiedliwości (np. jedna zakonnica z
      USA została zamordowana)

      czy tak samo jest w Wenezueli?

      ---
      100% MASONSKA STRONA
      religiapokoju.blox.pl/
      • kropekuk Morduja chlopow bez ziemi? To skad wezma PAROBKOW? 13.09.05, 20:43
        Moze z Polski? Nie wierze w podcinanie galezi, na ktorej sie samemu siedzi :)))
        • aron2004 Re: Morduja chlopow bez ziemi? To skad wezma PARO 13.09.05, 23:41
          oj kropku kropku
          polscy parobkowie pracują na Białorusi za 100 dolarów miesięcznie!
        • heureka7 Re: Morduja chlopow bez ziemi? To skad wezma PARO 14.09.05, 09:13
          morduja tych, co pyskuja i nie chca pracowac za pol darmo ;)
    • indris Powodzenia Chavez 13.09.05, 18:40
      Miejmy nadzieję,ze nie da się zaskoczyć jak Allende.
      • akserm Nie kazy musi powielac liberalny kapitalizm, zwlas 13.09.05, 18:47
        zwlaszcza Ameryka Lacinska z olbrzymia iloscia ludnosci indianskiej cierpiacej
        biede, ktora trudno sobie wyobrazic. Kapitalizm w wydaniu XIX wiecznym, to
        utrwalanie takiej sytuacji.
        Poza tym, jak demokracja to demokracja. Chavez zostal wybrany glosami calej
        ludnosci Venezueli i dalej ma autentycze poparcie u wiekszosci obywateli tego
        kraju. Chyba ze, glos poparty dolarem liczy sie bardziej niz glos biedaka.
        • indianski Re: Nie kazy musi powielac liberalny kapitalizm, 13.09.05, 19:13
          Tyle ze facet robi socjalizm na sposob 19 wieczny . Nie wroze mu przyszlosci .
          • indris Re: Nie kazy musi powielac liberalny kapitalizm, 13.09.05, 19:25
            W XIX wieku nikt nie wprowadzał socjalizmu (jezeli nie liczyć epizodu Komuny
            Paryskiej). Nowością u Chaveza jest brak antyklerykalizmu - po upadku puczu
            przemawiał z krzyżem w ręku, czy można sobie to wyobrazic u XIX wiecznego
            socjalisty ? Nalezy miec nadzieję, że wyciągnie wnioski z błędów dawniejszych
            prób realizacji idei socjalistycznych. Latanie też nie za pierwszym razem się
            ludziom udało.
            • mgt-22 Re: Nie kazy musi powielac liberalny kapitalizm, 13.09.05, 19:59
              dobrze by było aby te eksperymenty przeprowadzał najpierw na szczurach
              • hummer Re: Nie kazy musi powielac liberalny kapitalizm, 14.09.05, 09:34
                mgt-22 napisał:

                > dobrze by było aby te eksperymenty przeprowadzał najpierw na szczurach

                A kto eksperymentuje z kapitalizmem na szczurach?
          • akserm Re: Nie kazy musi powielac liberalny kapitalizm, 13.09.05, 19:27
            Niekoniecznie. Dopoki nikogo nie zabija i nie wsadza do wiezien za przekonania
            polityczne, niech probuje. Lepsze to niz beznadzieja jaka tam panuje. Trzymam
            za niego kciuki.
            • mgt-22 Re: Nie kazy musi powielac liberalny kapitalizm, 13.09.05, 20:00
              zamiast trzymać kciuki wspomógłbyś biedny naród wenezuelski
              • uchachany NADZWYCZAJNE KOMISJE Prezia Kaczyńskiego 13.09.05, 20:46
                też dadzą POPALIĆ naszym LATYFUNDYSTOM!! (Chyba, że zdążą się zapisać do PiS-u
                przed odpaleniem POPALANIA... :-)) )!
              • mietek002 Re: Nie kazy musi powielac liberalny kapitalizm, 14.09.05, 05:28
                mgt-22 napisał:

                > zamiast trzymać kciuki wspomógłbyś biedny naród wenezuelski
                =====================================
                Kurtka na wacie !!! Niedawno ogladalem reportarz z Wenezueli ... Takich
                autostrad i tylu samochodow nie widzialem nawet w Szwajcarii ...
            • kubajaw oczy mi wyszly z orbit... 13.09.05, 22:26
              Jak mozna pisac, ze popiera sie grabiez prywatnej wlasnosci? ze trzyma sie
              kciuki za wladze ktora to robi? Jednym z najwiekszych nieporozumien dotyczacych
              socjalizmu jest niezauwazanie jego dlugofalowych skutkow. Duzo mowi sie o
              morderstwach dokonywanych przez rezim Pinocheta, ale prosze sie zastanowic jak
              dzis wygladaloby Chile gdyby nie jego przewrot. Ile osob musialoby umrzec z
              glodu i stracic szanse na godne zycie? Tak samo bedzie w Wenezueli. Co z tego,
              ze Chavez chwilowo sam nikogo nie represjonuje, kiedy skutkiem jego dzialan
              bedzie poglebienie biedy i cierpienia wielu ludzi. Tylko, ze te cierpienia beda
              bardzo rozlozone w czasie i nie beda tak widowiskowe jak morderstwa dokonywane
              przez junte Pinocheta. Tak samo oceniam PRL. On byl straszny, nie dlatego, ze
              mordowal opozycjonistow, bo tych po 1956 wymordowal stosunkowo niewielu. On byl
              straszny bo doprowadzal, przez biede ktora nam zafundowal, do upodlenia ogromna
              liczbe Polakow. Byl straszny bo byl zaprzepaszczeniem ogromnej szansy
              powojennej odbudowy. I to wlasnie zapoznienie cywilizacyjne jest
              najczarniejszym spadkiem PRLu. A Chavez szykuje Wenezueli to samo. Powstaje tu
              znowu dylemat, czy mozna interweniowac w wewnetrzne sprawy obcego kraju, bo, i
              co do tego nie mam zludzen, kiedy polityka Chaveza zbankrutuje to Wenezuela
              zglosi sie po pomoc do... spolecznosci miedzynarodowej. Wtedy zacznie pomagac
              Miedzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Swiatowy. Antyglobalisci beda wieszac na
              obu tych instytucjach psy i tylko nikt nie bedzie pamietal kto doprowadzil do
              tego dramatu.
              • bzychnur Re: oczy mi wyszly z orbit... 13.09.05, 23:57
                Nie jestem osoba o lewicowych pogladch, ale na pewne sprawy trzeba spojrzec
                szerzej. Wenezuela ma jedne z najwiekszych zloz ropy naftowej i gazu na
                swiecie, a 95% ludnosci zyje w nedzy. Nie sadze, zeby pozostale 5% bogatych
                zapracowaly sobie uczciwie na zagarniecie 90% bogactw kraju. Prawdopodopodnie
                po prostu w swoim czasie daly lapowke ktoremus ze skorumpowanych rzadow i
                zagarnely wszystkoza bezcen. Czy nieuczciwie zdobyta wlasnosc prywatna wymaga
                ochrony panstwa? Chyba niekoniecznie.
                Ale moim zdaniem Chavez robi mimo wszystko glupote. Nacjonalizacja niczego
                chyba nie zmieni. Miejsca wywlaszczonych wlascicieli firm zajma urzednicy
                panstwowi gospodarujacy do wlasnej kieszeni, albo olewajacy potrzeby firmy a
                poza tym wszystko zostanie po staremu. Efektywniej baloby opracowac sensowny
                system podatkowy ( chetnych na rope i tak nie zabraknie a raczej nawet
                przybedzie, wiec nie ma obawy, ze kapital odplynie). Kase z podatkow nalezaloby
                zainwestowac w infrastrukture, oswiate, sluzbe zdrowia, wymiar sprawiedliwosci.
                Takie dzialania dalyby na pewno zauwazalne i trwale efekty.
              • heureka7 Re: oczy mi wyszly z orbit... 14.09.05, 09:17
                co rok prorok ;) do tego nadzwyczaj naiwny :/
                • a.adas Re: oczy mi wyszly z orbit... 14.09.05, 11:42
                  heureka7=co rok prorok ;) do tego nadzwyczaj nie naiwny:/

                  (PS Polskę już od 45 roku grabi dziki neoliberalizm, no nie?)
        • polski_francuz Re: Nie kazy musi powielac liberalny kapitalizm, 13.09.05, 19:33
          Podpisuje sie obydwoma rekami pod opinia akserma. Demokracja to glos ludu a nie
          Kremla ani Waszyngtonu, ale wlasnie ludu. I czesc.

          A lud, jak to i u nas w Polsce wiadome sie stalo, popelnia bledy. I potem uczy
          sie na nich.

          I kibice moga kibicowac, ale nie maja sie do tego mieszac.

          PF
          • mgt-22 Re: Nie kazy musi powielac liberalny kapitalizm, 13.09.05, 20:04
            polski_francuz jest dobry; z wolą ludu nie należy dyskutować tylko uszanować.
            Chciałeś - masz
        • mgt-22 Re: Nie kazy musi powielac liberalny kapitalizm, 13.09.05, 19:58
          z tego co wiem to Saddam Hussein też został wybrany w demokratycznych wyborach,
          a nic mu to nie pomoglo
          • polski_francuz Re: Nie kazy musi powielac liberalny kapitalizm, 13.09.05, 20:29
            A to cos nowego z krypto-demokrata Saddamem. Moze jakies linki albo zrodla
            lietraturowe nam dasz?

            I Bush o tym nie wiedzial?

            To prawda, ze CIA nie jest przy swoim pierwszym bledzie. Juz sie raz rabneli, i
            to jak, co do broni masowego razenia w Iraku.

            PF
        • hefajstos-q Re: Nie kazy musi powielac liberalny kapitalizm, 13.09.05, 20:59
          Popieram. Dlaczego GW nazywa rząd Wenezueli reżimem? Został demokratycznie
          wybrany i realizuje to co zapowiedział. Nie wszyscy muszą iść jedynie słuszną
          drogą (obecnie jest to na nowo odkryty kapitalizm). Dlaczego tego miana nie
          przylepia rządowi Niemiec, czy USA. Trudno nazwać sytuację w Ameryce Lacińskiej
          za demokratyczną, jeżeli prawie cała ziemia jest w rękach latyfundystów, a
          biedota nie ma co jeść. Rewolucje zawsze będą, gdy występuje skrajna
          niesprawiedliwość. Napewno to co chce zrobić Chavez jest lepsze dla biednych
          obywateli, niż pozostawienie stanu istniejącego. A tak na marginesie, dlaczego
          cała Ameryka Łacińska cierpi taką biedę u boku bogatego, demokratycznego
          Wielkiego Brata? Dla ułatwienia przypomnę, że ten region od dawna jest
          gospodarczo wspomagany przez USA, co oznacza de facto wykorzystywany.
          Zyczę powodzenia jemu i narodowi Wenezueli. Pozdr.
        • asadabas Re: Nie kazy musi powielac liberalny kapitalizm, 13.09.05, 22:47
          Wenezuela wlasnie powiela ten liberalny kapitalizm i zabiera sie do
          powielania "idiotycznego" socjalizmu.. to tez chyba nie musi byc.. a moze sie
          myle? po prostu, by dojsc do czlowieka trzeba byc najpierw dinozaurem?? czyli,
          ze inaczej sie nie da, swoje musza przejsc..
      • kaisy7 Re: Powodzenia Chavez 13.09.05, 19:29
        Powinieneć za to poparcie otrzymać kartę stałego pobytu w Wenezueli.
        No i oczywiście deportację z Polski. Idź do ambasady - tutaj Twój głos jedynie
        rozsierdza, tam miałbyś okazję pokazać co potrafisz
        • hummer Re: Powodzenia Chavez 14.09.05, 10:24
          kaisy7 napisał:

          > Powinieneć za to poparcie otrzymać kartę stałego pobytu w Wenezueli.
          > No i oczywiście deportację z Polski. Idź do ambasady - tutaj Twój głos jedynie
          > rozsierdza, tam miałbyś okazję pokazać co potrafisz

          Dlaczego rozsierdza?
      • imw Allende? 14.09.05, 07:25
        ten wielbiciel nazistów, który popełnił samobójstwo?
    • trevik Moze mu wyslac paru rodakow 13.09.05, 19:19
      Bylbym sklonny zaakceptowac odprawe wyplacana przez polski skarb dla kazdego
      polskiego komunisty, ktory chcialby tam wyjechac i zrzec sie polskiego
      obywatelstwa. Obywatelska postawa wymaga, abym przyjad do wiadomosci nawet
      stawki do kilkudziesieciu kPLN na leba (czysty biznes).
      • adas313 Re: Moze mu wyslac paru rodakow 13.09.05, 19:23
        Np. Senatora Doktora Leppera, zeby zajal sie kolektywizacja gruntow...
    • kaisy7 Re: Prezydent Wenezueli zapowiada masowe wywłaszc 13.09.05, 19:25
      i tak oto bieda staje się pożywką dla kolejnego tyrana
      od populizmu do władzy. szkoda ludzi.
    • aniaczepiel Re: Prezydent Wenezueli zapowiada masowe wywłaszc 13.09.05, 19:28
      Viva la Revolucion!!!
    • nordwest11 Re: Prezydent Wenezueli zapowiada masowe wywłaszc 13.09.05, 19:30
      "Wyborcza" chorobliwie nienawidzi Chaveza, poświęca mu znacznie więcej uwagi
      niż Kim Dzong Ilowi, Castro, Asadowi, Kadafiemu itd. Dlaczego? Bo 10% akcji
      Agory ma amerykański koncern Cox...
      Chavez został trzykrotnie wybrany w wolnych wyborach, mimo że media, korporacje
      i Kościół były przeciw niemu. Skala rozwarstwienia społecznego w Wenezueli jest
      tak wielka, że socjalistyczne projekty Chaveza są w pełni usprawiedliwione.
      Ameryka Łacińska to nie Polska, przenoszenie prostych schematów "komunizm zły,
      antykomunizm dobry" na tamtejszy grunt, to pomyłka.
      • asp420 Re: Prezydent Wenezueli zapowiada masowe wywłaszc 13.09.05, 19:36
        Masz wiele racji, zwlaszcza z ta zajadloscia "Agory".

        A najsmieszniejsze jest w tym to, ze Wenezuela posiada potezne zloza ropy. Im wyzsza cena tejze, tym Chavez moze byc antyamerykanski. Taki paradoksik.
      • indris Warto przypomnieć... 13.09.05, 19:50
        ...że po klęsce puczu przeciw niemu Chavez przemawiał w TV z krzyżem w ręku.
        Jezeli więc nawet przeciw niemu wypowiadała sie hierarchia kościelna, to chyba
        jego ruch nie jest antyreligijny, w przeciwieństwie do np. "klasycznego"
        marksizmu.
        • samsone Jeszcze bardziej warto zapamietac, ze . 13.09.05, 20:05
          Bierut przed 1948 rokiem na msze chodzil a stalin sie do kosciola prawoslawnego
          w roku 1941 zwrocil i o swietej matiuszce Rosji opowiadal.
      • aron2004 Re: Prezydent Wenezueli zapowiada masowe wywłaszc 13.09.05, 23:43
        > Skala rozwarstwienia społecznego w Wenezueli jest
        >
        > tak wielka, że socjalistyczne projekty Chaveza są w pełni usprawiedliwione.

        no to znając życie rozwarstwienie jeszcze się powiększy

    • oktjabr Re: wreszcie ktoś śmiało niszczy kapitalizm 13.09.05, 19:34
      Cieszę się, że Wenezuela weszła na drogę rewolucji. Niedługo ta sama sytuacja
      będzie w Polsce. Dość już władzy nierobów, którzy żyją z naszej krwawicy,
      podczas gdy wiekszość społeczeństwa bytuje poniżej minimum socjalnego. Niech
      żyje rewolucja! Precz z niesprawiedliwością kapitalizmu!
      • radonek Niesprawiedliwość kapitalizmu zostanie...... 14.09.05, 08:47
        oktjabr napisał:
        >Precz z niesprawiedliwością kapitalizmu

        Kłopot jest w tym, że niesprawiedliwość kapitalizmu zostanie zastąpiona przez
        niesprawiedliwość socjalizmu. Jaka jest różnica między klasą posiadaczy w
        kapitalizmie a klasą urzędników państwowych w socjalizmie? Nie wydaje mnie się,
        aby była istotna. Różnica tkwi jedynie w nazwie, ponieważ w obu systemach są to
        klasy uprzywilejowane. Sytuacja materialna przeciętnego człowieka nie ulegnie
        zmianie.
        • heureka7 Re: Niesprawiedliwość kapitalizmu zostanie...... 14.09.05, 09:23
          mowisz raczej o kapitalizmie panstwowym, a nie o socjalizmie...
        • cezary1451 Re: Niesprawiedliwość kapitalizmu zostanie...... 14.09.05, 09:53
          Jakich urzednikow? Przyklad Polski pokazuje ze gdy mielismy socjalizm i panstwo
          bylo wszedzie i bylo wlascicielem wszytkiego mielismy kilkukrotnie mniejsza
          liczbe urzednikow!!! niz obecnie za kapitalizmu gdzie rzad odcina sie od
          wszystkiego a domoniuje wlasnosc prywatna. Dominacja urzednikow i prywatnych
          wyzyskiwaczy jest domena kapitalizmu
      • p.s.j I wspólne żony!! Urrra!! Revolution! :) n/txt 14.09.05, 09:27
    • bart_canada Cyrk bedzie dopiero kiedy ropa zacznie znikac 13.09.05, 19:55
      W Arabii dostepnosc ropy opoznila i czesto w ogole uniemozliwila reformy
      gospodarcze - caly region eskportuje mniej (odliczajac rope) niz Finlandia.
      Wenezuela moze i pociagnie pare lat na sztucznie pompowanej ropa gospodarce i
      co potem? Jakie firmy panstwowe beda rozwijac towary atrakcyjne dla reszty
      swiata?

      Predzej czy pozniej wydobycie ropy zacznie malec (wyczerpanie zloz,
      unowoczesnione technologie) i Wenezuela zostanie kolejnym skansenem jak
      szejkanaty w ME. Nawet mimo razacych niesprawiedliwosci spolecznych w
      Wenezueli, Chavez wybral najglupsza mozliwa taktyke dlugofalowa. Szkoda mi tych
      ludzi, bo ten idiotyczny pomysl skazuje caly kraj na marginalizacje a jego
      prezydenta na status drugiego Mugabe (choc Chirac z pewnoscia uscisnie mu reke).
    • at_work Re: Prezydent Wenezueli zapowiada masowe wywłaszc 13.09.05, 20:00
      Tak to jest, gdy przyszli prezydenci zamiast na lekcje historii idą z kumplami
      na piwo.


      _
      Pies, czyli kto?
    • a.adas Ile rodzajów robotników jest w Wenezueli? 13.09.05, 20:00
      "Wobec ataków neoliberalizmu i kapitalizmu sięgniemy po samych robotników i
      zajmiemy te przedsiębiorstwa.
      (...)
      Rzecznik koncernu Polar nie posiada się z oburzenia, że żołnierze zajęli czynną
      fabrykę, a nawet nie wpuścili na jej teren zdążających do pracy robotników."

      No tak, chavezowski kacyk będzie decydować kto dostanie pracę, ciekawe czy
      bezinteresownie...
    • homophob_and_racist jak Einstein definiowal szalenstwo... 13.09.05, 20:10
      ...szalemnstwem jest powtarzanie wkolko tego samego i spodziewanie sie innych
      rezultatow.

      Wprowadzanie komuny zawsze konczylo sie nedza, glodem i grobami, w Wenezueli
      nie bedzie innaczej. Wczesniej czy pozniej cena ropy spadnie lub zloza sie
      wyczerpia i co wtedy ?....
      • laotan Re: jak Einstein definiowal szalenstwo... 13.09.05, 20:32
        Lepiej nie mieszaj do tego Einsteina, bo on akurat potępiał kapitalizm i
        popierał demokratyczny socjalizm. Przeczytaj np. jego esej "Dlaczego
        socjalizm?". Łatwo go znaleźć w sieci.
        • homophob_and_racist Re: jak Einstein definiowal szalenstwo... 13.09.05, 20:54
          dziwne tylko ze krwiozerczy, wilczy, okrutny, imperialistyczny amerykanski
          kapitalizm pozwolil mu rozwinac skrzydla ...
          No coz wszyscy lewacy zawsze pochodzili byli bajecznie bogaci wystarczy wziac
          takiego Marksa czy hollywoodzkich idiotow.
          • laotan Re: jak Einstein definiowal szalenstwo... 13.09.05, 21:08
            homophob_and_racist napisał:

            > dziwne tylko ze krwiozerczy, wilczy, okrutny, imperialistyczny amerykanski
            > kapitalizm pozwolil mu rozwinac skrzydla ...
            > No coz wszyscy lewacy zawsze pochodzili byli bajecznie bogaci wystarczy wziac
            > takiego Marksa czy hollywoodzkich idiotow.

            Bełkot. Od końca Wielkiego Kryzysu nie ma żadnego krwiożerczego kapitalizmu w
            Stanach. Jest natomiast "welfare state for the rich", jak przyznał choćby
            mainstreamowy tygodnik "Time" jakiś czas temu. Pompowanie pieniędzy podatników
            do sektora prywatnego. Fragment o "wszystkich lewakach" jest nazbyt już głupi,
            aby z nim polemizować.
        • asadabas Re: jak Einstein definiowal szalenstwo... 13.09.05, 21:12
          Einstein byl genialnym fizykiem ale nie koniecznie politykiem.. ot, tak sobie
          szydelkowal na marginesie sprawy, ktora go zupelnie nie obchodzila..
          • laotan Re: jak Einstein definiowal szalenstwo... 13.09.05, 21:18
            asadabas napisał:

            > Einstein byl genialnym fizykiem ale nie koniecznie politykiem.. ot, tak sobie
            > szydelkowal na marginesie sprawy, ktora go zupelnie nie obchodzila..

            Gdyby go zupełnie nie obchodziła, to chyba by nie pisał sążnistego artykułu.
            Nikt nie twierdzi, ze Einstein był politykiem. Był raczej myślicielem, którego
            refleksje na temat kapitalizmu okazały się trafne.
            • ecot Re: jak Einstein definiowal szalenstwo... 13.09.05, 21:40
              Einstein mylił sie także w kwestiach dotyczacych fizyki (kwanty), a co dopiero
              mowić o dziedzinie, w której nie był znany
              • laotan Re: jak Einstein definiowal szalenstwo... 13.09.05, 21:46
                ecot napisał:

                > Einstein mylił sie także w kwestiach dotyczacych fizyki (kwanty), a co dopiero
                > mowić o dziedzinie, w której nie był znany

                Tylko pewien Karol W. (i jego poprzednicy) miał przyznany patent na nieomylność.
                Chyba wszyscy inni od czasu do czasu się mylą. Chodzi o to, żeby te błędy
                rzeczowo wytykać, a nie dezawuować autora ogólnie. Zwłaszcza za to, że ktoś w
                jakiejś dziedzinie "nie był znany".
                • asadabas Re: jak Einstein definiowal szalenstwo... 13.09.05, 22:19
                  chodzi o to, by nie wspierac sie autorytetami, ktore w jednej z dziedzin
                  okazaly sie bardzo plodne przenoszac je do innej, gdzie nie byly takie juz
                  bardzo plodne. Einstein podpisywal sie pod wszystkim o co go proszono i ja go
                  rozumiem. chwile ciszy sa bezcenne;-)
                  • rasziel Re: jak Einstein definiowal szalenstwo... 14.09.05, 10:47
                    Wojtyła też mieszał się do spraw o których nie miał najmniejszego pojęcia, ale
                    jakoś nikt mu tego nie wyrzucał. Ba, wszyscy przyklaskiwali jego słowom, nawet
                    jeśli były one totalną bzdurą.
              • asadabas Re: jak Einstein definiowal szalenstwo... 13.09.05, 22:32
                Einstein sie nie mylil, bo on dyskutowal. nie zakladal wlasnej nieomylnosci.
                jest wielka klasa "pomylic" sie tak, by innych sprowadzic na nowe odkrycia. i
                on to robil, nieswiadomie, bo "tylko" sobie tak myslal. to byl piekny "tandem"
                albert i jego zapomniany przyjaciel, ktory pokonal matematyke ;-)
            • asadabas Re: jak Einstein definiowal szalenstwo... 13.09.05, 22:35
              jego refleksje na temat kapitalizmu okazaly sie nietrafne, co nie zmienia
              faktu, ze byl genialnym fizykiem ktory czasami wypowiadal sie poza "swoja"
              dziedzina..
              • laotan Re: jak Einstein definiowal szalenstwo... 14.09.05, 07:13
                Które konkretnie okazały się nietrafne?
      • heureka7 Re: jak Einstein definiowal szalenstwo... 14.09.05, 09:28
        to ciekawe, ze anty-marksisci tak mocno wierza w "nieuchronnosc dziejowa" ;)
    • hirsh1 CIA zogranizuje za to zamachy.Oby sie nie udały 13.09.05, 20:23
      • www.ck-la.tk Re: CIA zogranizuje za to zamachy.Oby sie nie uda 14.09.05, 00:10
        w chile w 1973 roku jeden zamach sie udal, tez CIA wlczylo tam z "komunizmem",
        poczytaj wspomnienia torturowanych przez policje...
    • rsrh To kretyn z czerwonej rodziny! Koniec bedzie miał 13.09.05, 20:25
      raczej smutny i typowy dla dewiantów!!
    • sarmata BRAWO, CHAVEZ !!! 13.09.05, 20:35
      Trzymamy za Ciebie kciuki! Niech socjalistyczna Wenezuela pokaze ludziom w
      Polsce jak mozna zyc bez kapitalistycznego wyzysku i amerykanskiego
      imperializmu! Musi teraz nastac era prawdziwej solidarnosci a nie solidarnosci
      zlodziei, kolesi i poboznych obludnikow.
      • johnny-kalesony Re: BRAWO, CHAVEZ !!! 13.09.05, 20:47
        sarmata napisał:

        > Musi teraz nastac era prawdziwej solidarnosci a nie solidarnosci
        > zlodziei, kolesi i poboznych obludnikow.

        Przecież ci o których piszesz to właśnie lewicowcy. Jak myślisz, czy Chavez
        jeżeli eksperyment się nie powiedzie (a jeszcze nigdy w historii się nie
        powiódł), uszanuje wyniki wolnych wyborów w których obywatele odsuną go od
        władzy? Coś nie chce mi się w to wierzyć ... Będzie tak jak zwykle - krwawy,
        niewolniczy reżim nazywający siebie komunistycznym rajem.

        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • heureka7 "koniecznosc dziejowa" 14.09.05, 10:14
          juz tu gdzies wyrazilam moje zdziwienie popularnoscia wiary w swoista
          "koniecznosc dziejowa" u anty-marksistow ;)
          • a.adas Re: "koniecznosc dziejowa" 14.09.05, 11:50
            Koniecznosć dziejowa Ameryce Południowej?

            To ja może przypomnę, że pieszczoszek "europejskiej wizji socjalizmu i
            antyamerykanizmu" najpierw próbował przejać władzę w sposób typowy dla swego
            regionu - na drodze wojskowego puczu.
      • jan_r_k Trzymianie kciuków 13.09.05, 23:38
        Lewica zawsze życzy powodzenia oszołomom, obiecującym natychmiastowe
        rozwiązanie wszystkich problemów jakiegoś państwa. I na tej wierze ma
        polegać "naukowy" socjalizm?

        Tak więc, lewica trzyma kciuki:

        Za Lenina, za Stalina, za Hitlera, za Belę Kuhna, za Różę Luksemburg, za Karola
        Liebknechta, za Bieruta, za Żiwkowa, za Gottwalda, za Piecka, za Mao, za Pol
        Pota, za Castro, za Mengistu, za Bishopa, za Ortegę. Starczy historii i weźmy
        się za teraźniejszość:
        za Mugabe (głowny odbiorca szwedzkiej pomocy finansowej dla biednych państw).
        za da Silvę (Lulę) Brazylii - ale okazało się, że obiecanki, cacanki. Miał
        zlikwidować biedę a na razie z kumplami okrada kasę państwa...

        Jan K.
        • che.guevara Jasiu, bredzisz. 13.09.05, 23:52
          jan_r_k napisał:

          > Lewica zawsze życzy powodzenia oszołomom, obiecującym natychmiastowe
          > rozwiązanie wszystkich problemów jakiegoś państwa.
          Czy lewica życzy powodzenia debilom, którzy w obniżeniu podatków, minimalnych
          płac i roli państwa w gospdarce oraz prywatyzacji dosłownie wszystkiego, widzą
          banalny sposób rozwiązania wszystkich problemów państwa? Nie sądzę.

          > I na tej wierze ma polegać "naukowy" socjalizm?
          Taka wiara to żadna nauka, lecz zwykły prawicowy populizm. Lewica która w
          historii świata została bardzo ciężko doświadczona przez swych wrogów nie
          obiecuje już gruszek na wierzbie. Zwiększenie roli państwa czy wywłaszczanie
          bogaczy którzy cwaniactwem, złodziejstwem czy nawet mordami doszli do swoich
          majątków, to jedynie instrument niezbędny by państwo mogło zacząć pracować nad
          poprową bytowania obywateli i kondycją własnej gospodarki. Prawicowi politycy to
          leniwi populiści, którzy swoją rolę w państwie widzą tylko w dbaniu o interesy
          bogaczy i braniu za to niewyobrażalnych pieniędzy. Zaś lewica, w przeciwieństwie
          do prawicowych darmozjadów, chce wziąść odpowiedzialność za państwo i za jego
          obywateli.
          • jan_r_k che.guevara lubił patrzeć na egzekucję 14.09.05, 02:25
            Łaskawy Pan raczył zauważyć, że "cięzko doświadczona przez wrogów" lewica
            zmądrzała i "nie obiecuje już gruszek na wierzbie". Warto tylko dodać, że
            głównym hasłem lewicy jest: "Wymordowaliśmy tylko 100 milionów ludzi. Musicie
            dać nam jeszcze jedną szansę".

            Serdecznie pozdrawiam,

            Jan K. (rocznik 1913)
            • che.guevara Ale ty pierd.... Jasiu 14.09.05, 03:21
              jan_r_k napisał:

              > Łaskawy Pan raczył zauważyć, że "cięzko doświadczona przez wrogów" lewica
              > zmądrzała i "nie obiecuje już gruszek na wierzbie". Warto tylko dodać, że
              > głównym hasłem lewicy jest: "Wymordowaliśmy tylko 100 milionów ludzi. Musicie
              > dać nam jeszcze jedną szansę".
              Śmierć w wypadku samochodowym czy na budowie, czy jakiś inny wypadek za komuny
              to zbrodnia komunizmu, gdy ktoś w komunistycznym kraju nie dożył do średniej
              życia na Zachodzie to jest to zbrodnia komunizmu, gdy pańswto komunistyczne
              prowadzi wojnę to wszystkie ofiary tej wojny, po obu stronach, to zbrodnia
              komunizmu (jest beton który za zbrodnię komunizmu uznaje zabitych przez Armię
              Czerwoną żołnierzy Wermachtu, oraz ofiary hitlerowskich zbrodni w ZSRR), gdy z
              powodu wojny czy jakiś innych klęsk na kraj spadła plaga głodu to jest to
              zbrodnia komunizmu (ale oczywiście to że co dziennie w świecie rządzonym przez
              globalny kapitalizm ginie 70tys ludzi to już nie jest zbrodnia komunizmu). No i
              w taki sposób wychodzi 100 a nawet 300mln.
              Gdyby w taki sam tendencyjny sposób liczyć ofiary kapitalizmu wyszłoby lekko
              licząc z miliard.
              Więc Jasiu nie rób sobie jaj i nie udawaj głupka po podstawówce, bo wiem że nim
              nie jesteś.
              • tankard Re: Ale ty pierd.... Jasiu 14.09.05, 09:33
                Widzę, że kłują w oczy liczby zamordowanych w imię słusznej sprawy ?
                Nikt nie mówi o wypadkach, klęskach żywiołowych etc, Twój ulubiony ustrój ma od
                dawna opracowane metody eliminacji niepotrzebnych obywateli i wychodzi mu to
                całkiem dobrze - terapia ołowiem w tył głowy wykonywana przez Ruskich, czy cały
                przemysł gułagów mogą stanowić wzór dla czerwonych towarzyszy na całym świecie.
                Co do plagi głodu, to pewnie masz na mysli terapię głodem na ukrainie w latech
                30-tych ubiegłego wieku, kiedy to w imię komunizmu czerwoni zamorzyli głodem 5
                mln ukraińskich chłopów.
                Tendencyjne jest niezuważanie dokonań komunizmu na polu likwidacji elementu
                niepożądanego - macie większe osiągnięcia niż koledzy z partii socjalistyczno -
                narodowej i tym powinniście się szczycić. W końcu zawsze komunizm był lepszy od
                socjalizmu, nawet na polu ludobójstwa.
                • che.guevara Re: Ale ty pierd.... Jasiu 14.09.05, 13:17
                  tankard napisał:

                  > Widzę, że kłują w oczy liczby zamordowanych w imię słusznej sprawy ?
                  Kłuje w oczy jedynie wasza tępa wiara w dogmaty antykomunistycznej propagandy.

                  > Nikt nie mówi o wypadkach, klęskach żywiołowych etc, Twój ulubiony ustrój ma od
                  > dawna opracowane metody eliminacji niepotrzebnych obywateli i wychodzi mu to
                  > całkiem dobrze - terapia ołowiem w tył głowy wykonywana przez Ruskich,
                  Jakich Ruskich??? Jeśli pijesz do Katynia, do decyzję o tej zbrodni podjęło
                  ścisłe kierownictwo ZSRR, w składzie: Rosjanin,Gruzin,Ormianin,Żyd.

                  > czy cały
                  > przemysł gułagów mogą stanowić wzór dla czerwonych towarzyszy na całym
                  > świecie.
                  Gułagi były tylko kopią zachodnich farm niewolników.

                  > Co do plagi głodu, to pewnie masz na mysli terapię głodem na ukrainie w latech
                  > 30-tych ubiegłego wieku, kiedy to w imię komunizmu czerwoni zamorzyli głodem 5
                  > mln ukraińskich chłopów.
                  W Indiach wywożenie zboża przez brytyjczyków doprowadziło w XVIII i XIX wieku do
                  śmierci głodowej dziesiątki milionów ludzi. A pierwszy globalny kapitalistyczny
                  koncern (Kompania Wschodnioindyjska) w samym Bengalu (dzisiejszy Bangladeszi i
                  okolice Kalkuty) doprowadził do śmierci 4-5mln ludzi.

                  > Tendencyjne jest niezuważanie dokonań komunizmu na polu likwidacji elementu
                  > niepożądanego - macie większe osiągnięcia niż koledzy z partii socjalistyczno -
                  > narodowej i tym powinniście się szczycić.
                  > W końcu zawsze komunizm był lepszy od socjalizmu, nawet na polu ludobójstwa.
                  Ale ty masz nasrane człowieku.
            • rasziel Re: che.guevara lubił patrzeć na egzekucję 14.09.05, 10:52
              Tak, a prawica oraz Kościół (trzymający z prawicą) nikogo nie zamordowała.
              Trzecia Rzesza, Włochy Mussoliniego, Cesarska Japonia oraz sam Kościół
              wymordowali co najmniej tyle samo, z tego powodu, że ci posiadali odmienne
              zdanie, kulturę czy religię.
          • adas313 Che, bredzisz 14.09.05, 10:12
            Naturalnym elektoratem lewicy sa ludzie biedni, ktorym lewica obiecuje "poprawe
            sytuacji", najczesciej w oparciu o utopie ekonomiczne, ktore nie wytrzymalyby
            zderzenia z prawem podazy i popytu.
            Stad w interesie socjalistow jest to, by spoleczenstwo bylo biedne.
            I niewyksztalcone.

            • che.guevara Re: Che, bredzisz 14.09.05, 13:24
              adas313 napisał:

              > Naturalnym elektoratem lewicy sa ludzie biedni, ktorym lewica obiecuje "poprawe
              > sytuacji", najczesciej w oparciu o utopie ekonomiczne, ktore nie wytrzymalyby
              > zderzenia z prawem podazy i popytu.
              Socjalizm nie wytrzymuje konkurencji z kapitalistycznym niewolnictwem, które
              obniża koszty pracy płacąc niewolnicze pensje robotników i zmuszając ich do
              niewolniczej pracy ponad stan (12-16 godzin na dobę, czasem nawet 7 dni w
              tygodniu). Jedyne wyjście do izolować ekonomicznie koncerny korzystające z
              niewolniczej pracy.

              > Stad w interesie socjalistow jest to, by spoleczenstwo bylo biedne.
              > I niewyksztalcone.
              Pewnie dlatego komuniści na potęgą budowali szkoły i uniwersytetym, zwalczali
              analfabetyzm i ułatwiali ludziom z chłopskich i robotniczych rodzin drogę do
              uniwersytetckiego czy politechnicznego kształcenia.
          • tbernard Re: Jasiu, bredzisz. 14.09.05, 10:18
            Czy tych którzy mienią się u nas lewicą uważasz za prawdziwą lewicę?
            Zdaje się, że mylą się Tobie światy: teoretyczny, idealny z tym rzeczywistym.
            Jak do tej pory wszekie socjalizmy, komunizmy okazywały się tworami
            przypominającymi "Folwark Zwierzęcy" Orwella.
            • che.guevara Pisałem o Wenezueli a nie polskiej pseudo-lewicy 14.09.05, 13:26
              której prawdziwą twarz dopiero poznaliśmy gdy wielu jej głównych decydentów
              przeszło do liberalnej PD czy pół-liberalnej SDPL.

              tbernard napisał:

              > Czy tych którzy mienią się u nas lewicą uważasz za prawdziwą lewicę?
              > Zdaje się, że mylą się Tobie światy: teoretyczny, idealny z tym rzeczywistym.
              > Jak do tej pory wszekie socjalizmy, komunizmy okazywały się tworami
              > przypominającymi "Folwark Zwierzęcy" Orwella.
              Ale teraz lewica wolna już od liberalnego nalotu rokuje nadzieje na przyszłość.
        • hummer Re: Trzymianie kciuków 14.09.05, 10:41
          jan_r_k napisał:

          > Lewica zawsze życzy powodzenia oszołomom, obiecującym natychmiastowe
          > rozwiązanie wszystkich problemów jakiegoś państwa. I na tej wierze ma
          > polegać "naukowy" socjalizm?

          Tak np. za Busha młodszego. Kto jak nie Miller, Cimoszewicz, Kwaśniewski, Szmajdziński uważa, że Bush jest dobry na wszystko?
          • che.guevara Miller i Szmajdziński to już nie SLD, 14.09.05, 13:31
            a Cimoszewicz i Kwaśniewski jako wsparcie dla jego kampanii, potrzebni są by
            Cimoszko jako prezydent szachował totalitarne ruchy prawicy, która niestety
            dojdzie do władzy w Polsce.
    • gieroy_asfalta typowy totalitaryzm 13.09.05, 20:38
      Wybrany głosem ludu bandyta Hitler też wywłaszczał prywatnych właścicieli...
      • tbernard Re: typowy totalitaryzm 14.09.05, 10:20
        gieroy_asfalta napisał:

        > Wybrany głosem ludu bandyta Hitler też wywłaszczał prywatnych właścicieli...

        No to jaka jest Twoja propozycja zastąpienia demokratycznych wyborów?
    • abhaod ograniczyc majatki do 30 mln. $ ; 13.09.05, 20:48
      to wystarczy
    • asadabas Re: Prezydent Wenezueli zapowiada masowe wywłaszc 13.09.05, 21:15
      biedna ta Wenezuela..
      • heureka7 Re: Prezydent Wenezueli zapowiada masowe wywłaszc 14.09.05, 11:21
        i podobnie biedna Polska ;)
    • vitek25 GLOBALIZATORZY NIENAWIDZĄ CHAVEZA... 13.09.05, 21:19
      wszelkiej maści Gates'y, Trump'y, Bush'e, Balcerowicze, Tuski, Soros'e -
      nienawidzą Chaveza że ośmiela się swoje własne społeczeństwo przedkładac ponad
      interesy metrosksualnych kutafonów z globalnych koncernów, albo odbierać
      gigantyczne posiadłości feudałom...BRAWO CHAVEZ!
      • ecot Re: GLOBALIZATORZY NIENAWIDZĄ CHAVEZA... 13.09.05, 21:46
        "Wobec ataków neoliberalizmu i kapitalizmu sięgniemy po samych robotników i
        zajmiemy te przedsiębiorstwa.
        (...)
        Rzecznik koncernu Polar nie posiada się z oburzenia, że żołnierze zajęli czynną
        fabrykę, a nawet nie wpuścili na jej teren zdążających do pracy robotników."
        tak jest zabrać prace jednym robotnikom, żeby dać ją swoim ludziom, jeśli
        cokolwiek bedą w nich produkować bez dotacji z wpływów z ropy w dłuzszym okresie

        piszesz o nienawiści
        no cóż, ze słownictwa jakiego używasz wynika, że niewidzisz belki we własnym oku
        • vitek25 Re: GLOBALIZATORZY NIENAWIDZĄ CHAVEZA... 13.09.05, 21:53
          "(...) "rewolucja boliwariańska", na którą od siedmiu lat czekają miliony
          biednych Wenezuelczyków, położy kres skandalicznemu skupieniu ogromnych bogactw
          kraju w rękach garstki latyfundystów, magnatów i oligarchów."


          Na szczęście Wenezuela ma potęzne wpływy z ropy - nie musi się obawiać każdego
          szczeknięcia z Wall Street, w przeciwieństwie niestety do innych pófeudalnych, a
          pół-zglobalizowanych w nędzy krajów Ameryki Południowej...


          (Chyba że Twoim zdaniem powinni tym Wenezuelczykom zaoferować (o ileż lepsze!!
          P;) narzędzie zwalczanie biedy, jakim jest podatek liniowy, e? ;P)
          • bart_canada Re: GLOBALIZATORZY NIENAWIDZĄ CHAVEZA... 13.09.05, 22:44
            > Na szczęście Wenezuela ma potęzne wpływy z ropy - nie musi się obawiać każdego
            > szczeknięcia z Wall Street, w przeciwieństwie niestety do innych
            pófeudalnych,
            > a pół-zglobalizowanych w nędzy krajów Ameryki Południowej...

            Wplywy sa tymczasowe, a ropa moze byc przeklenstwem Wenezueli, podobnie jak
            Arabii.

            > (Chyba że Twoim zdaniem powinni tym Wenezuelczykom zaoferować (o ileż lepsze!!
            > P;) narzędzie zwalczanie biedy, jakim jest podatek liniowy, e? ;P)

            A moim zdaniem (i Keynesa) powinni wplywy z ropy inwestowac w roboty publiczne,
            budowac drogi, szkoly, szpitale i pompowac pieniadze w edukacje spoleczenstwa.
            Budowa infrastruktury to jedyna strategia dlugofalowa, ale chavez jest tylko
            zoldakiem-populista i nie bedzie czekac na dlugoletnie efekty. Lepiej
            nacjonalizowac a powstaly burdel posprzataja przyszle generacje. Potrafisz to
            pojac witusiu, czy nie opanowales jeszcze podstaw makroekonomii?
            • akserm Re: GLOBALIZATORZY NIENAWIDZĄ CHAVEZA... 13.09.05, 22:48
              Wymieniles to co Chavez wlasnie robi
              • bart_canada Re: GLOBALIZATORZY NIENAWIDZĄ CHAVEZA... 14.09.05, 00:28
                Przyklady? Na razie to slysze o nacjonalizacji, a nie o budowie setek
                kilometrow drog czy dziesiatkach nowych szkol.
                • akserm Re: GLOBALIZATORZY NIENAWIDZĄ CHAVEZA... 14.09.05, 06:24
                  www.vheadline.com

                  tudziez niedawne artykuly w The Independent i Le Monde.
                  • bart_canada Re: GLOBALIZATORZY NIENAWIDZĄ CHAVEZA... 15.09.05, 01:56
                    > www.vheadline.com

                    Co ty mi tu pokazujesz? To ma byc "independent"? Smiechu wart site ze spamem.

                    Co do Independent i Monde to poprosze linki z konkretami, albo jeszcze lepiej
                    wyciagnij mi stamtad liczby?
                • jarman21 Re: GLOBALIZATORZY NIENAWIDZĄ CHAVEZA... 14.09.05, 09:40
                  I co, łyso teraz?

                  Akserm podał przykłady... no ale nie napisała tego GW. Tia.
                  • bart_canada Smieszny jestes chlopczyku 15.09.05, 01:58
                    Gdzie te przyklady akserma, czy ty w ogole umiesz czytac? Do szkoly i do nauki,
                    chlopczyku, a potem podyskutujemy.
            • vitek25 Re: GLOBALIZATORZY NIENAWIDZĄ CHAVEZA... 14.09.05, 09:23
              Zawsze mnie bawi widok jak takie "PSZEMONDŻAŁE" studencki, "wyedukowane" na
              obsesyjnych felietonikach Balcerowicza we Wprost zaczynaja pouczac innych
              o "podstawach makroekonomii"...
              ale tak wyglada polączenie frazesów i obelg w rodzaju "zoldaka-populisty" z
              kompletnym brakiem informacji i wyobrazni...
              swoja droga ciekawe, ze tak wielu jest ludzi, ktorzy uwielbiaja jak sie ich
              kopie w du..e i atakuja tych, ktorzy takiego uwielbiania nie wykazuja...
              • bart_canada vitus, glosujesz pewnie na leppera? 15.09.05, 02:07
                Bawia mnie tacy ignoranci jak ty, witus, i zwykla glupota, ktora pokazujesz w
                sposob przykladowy. Typowe zachowanie zaslepionego ideologia kretyna - nawet
                nie zwrociles uwagi na moje nawiazanie do Keynesa, ktorego zarowno Wprost i
                Balcerowicz tepili. Zgaduje, zes wyborca samoobrony - oni tez chca
                nacjonalizowac.
      • adas313 Jakie "wlasne" spoleczenstwo? 14.09.05, 10:16
        Jedna mafie zastapi druga mafia.
        A caly system ekonomiczny jest uzalezniony od ropy naftowej co jest slepa uliczka.

        Mozna oczywiscie zyc z tej ropy i nic nie robic, ale to za pare lat wywroci sie
        samo.

        Tak jak sie to stalo w Iranie w 79 roku.
        I tak jak sie to stanie w Rosji w najblizszym dziesiecioleciu.
        • heureka7 koniecznosc dziejowa 14.09.05, 11:22
          ... znowu! ;D
          • adas313 Re: koniecznosc dziejowa 14.09.05, 11:32
            A wszystkiego da sie uniknac wprowadzajac ZDROWY kapitalizm.
            • heureka7 Re: koniecznosc dziejowa 14.09.05, 11:42
              czyli jaki?
              • adas313 Re: koniecznosc dziejowa 14.09.05, 11:45
                Wzglednie niskie i nieskomplikowane podatki, proste prawo pracy sprzyjajace
                zatrudnieniu, sensowny (czyt. prywatny) system ubezpieczen spolecznych i
                ograniczanie roli panstwa.


                • heureka7 Re: koniecznosc dziejowa 14.09.05, 12:10
                  prosze o dowody, ze to przelozy sie na dobrobyt przecietnego Polaka
                  • adas313 Re: koniecznosc dziejowa 14.09.05, 12:20
                    Obnizenie podatkow = wzrost konsumpcji + wzrost inwestycji
                    wzrost konsumpcji = wzrost popytu = wzrost podazy = wzrost inwestycji
                    wzrost inwestycji = wzrost zatrudnienia = wzrost dobrobytu

                    normalny system ubezpieczen = ucziwe emerytury (placisz duzo zl do fundszu i
                    dostajesz duza emeryture. konieczne byloby gwarantowanie swiadczen minimalnych
                    "na wszelki wypadek") + mniejsza biurokracja = mniejsze wydatki panstwa

                    sprzyjajacy zatrudnieniom kodeks pracy = wzrost zatrudnienia + wieksze realne place
                  • adas313 Re: koniecznosc dziejowa 14.09.05, 12:23
                    Niekomplikowane podatki = mniej czasu straconego w urzedach + wieksza
                    przejrzystosc + brak wylaczania pieniedzy z obiegu

                    Niskie podatki = wiecej pieniedzy na rynku

                    Oba powyzsze = wieksze zyski firm = wiecej kasy na inwestycje + wieksze place
                    • heureka7 Re: koniecznosc dziejowa 14.09.05, 12:31
                      zapominasz o jednej, "drobnej" rzeczy - w Polsce dominuje kapital zagraniczny,
                      ktory miast inwestowac w Polsce, woli wyprowadzac kase "do siebie" ;) tak wiec
                      zyski wypracowane przez firmy w naszym kraju nie przekladaja sie na dobrobyt Polakow

                      twoja "argumentacja" jest bardzo ksiazkowa i malo wiarygodna
                      • adas313 Re: koniecznosc dziejowa 14.09.05, 12:35
                        Ale ten kapital zagraniczny placi Polakom pensje i ich zatrudnia.
                        Chyba nie powiesz ze to nie wplywa na dobrobyt.
                        Pomijajac korzysci w postaci rozwoju technologicznego, ktore sa nieocenione.

                        A jaki sposob Ty proponujesz na poprawe dobrobytu w Polsce?
                        Zyciowy i nieksiazkowy?
                        • heureka7 Re: koniecznosc dziejowa 14.09.05, 12:38
                          jak na razie jeszcze niczego nie zaproponowalam ;D
                          • adas313 Re: koniecznosc dziejowa 14.09.05, 12:50
                            Czyzby nie bylo niczego lepszego?
                            Nie bylbym tym zdziwiony...
                        • hummer Re: koniecznosc dziejowa 14.09.05, 13:12
                          adas313 napisał:

                          > Ale ten kapital zagraniczny placi Polakom pensje i ich zatrudnia.
                          > Chyba nie powiesz ze to nie wplywa na dobrobyt.
                          > Pomijajac korzysci w postaci rozwoju technologicznego, ktore sa nieocenione.

                          Czy uważasz, że jak będą niższe podatki to pensje będą wyższe? Dostaniesz tyle samo.
                          • adas313 Re: koniecznosc dziejowa 14.09.05, 13:18
                            > Czy uważasz, że jak będą niższe podatki to pensje będą wyższe? Dostaniesz tyle
                            > samo.

                            Moze byc i tak.
                            Ale pracodawca bedzie bardziej do skory do
                            a) podwyzek
                            b) zatrudniania nowych pracownikow.
                            • hummer Re: koniecznosc dziejowa 14.09.05, 14:54
                              adas313 napisał:

                              > > Czy uważasz, że jak będą niższe podatki to pensje będą wyższe? Dostaniesz
                              > tyle
                              > > samo.
                              >
                              > Moze byc i tak.
                              > Ale pracodawca bedzie bardziej do skory do
                              > a) podwyzek
                              > b) zatrudniania nowych pracownikow.

                              Dlaczego będzie bardziej skory skoro dla niego liczy się zysk, a nie pracownicy?
                              Poza tym dlaczego ma zatrudniać nowych pracowników? To czy zatrudni czy nie zależy od popytu na jego wyroby i wydajności pracowników. A popyt nie zwiększa się od podatków. Jeśli się popyt nie zwiększy, a pracownicy są wystarczająco wydajni to na zmienijszeniu podatków nie zyskają nic.
                              • adas313 Re: koniecznosc dziejowa 14.09.05, 15:09
                                > Dlaczego będzie bardziej skory skoro dla niego liczy się zysk, a nie
                                > pracownicy ?
                                > Poza tym dlaczego ma zatrudniać nowych pracowników? To czy zatrudni czy nie
                                > zależy od popytu na jego wyroby i wydajności pracowników. A popyt nie zwiększa
                                > się od podatków. Jeśli się popyt nie zwiększy, a pracownicy są wystarczająco
                                > wydajni to na zmienijszeniu podatków nie zyskają nic.

                                Zyskaja. Ale nie od razu.

                                Majaca wiecej pieniedzy firma zaczyna wiecej inwestowac w rozwoj co prowadzi do
                                zwiekszenia jakosci i konkurencyjnosci; co za tym idzie w ktoryms momencie
                                bedzie trzeba podniesc moc przerobowa przedsiebiorstwa. Czytaj zatrudnic nowych
                                pracownikow lub placic obecnym nadgodziny.

                                Co wiecej: gdy firmy przyspiesza beda chcialy zatrudniac jak najlepszych
                                fachowcow. To mozna osiagnac na dwa sposoby: zatrzymac obecny dobry personel
                                (jak najlatwiej? podwyzka!) lub przyciagnac nowy i lepszy (jak? atrakcyjnym
                                wynagrodzeniem!).

                                W pewnych branzach (zwlaszcza tzw. specjalistycznych typu IT, gdzie krazy
                                najwiecej pieniedzy) po prostu pojawi rywalizacja miedzy pracodawcami o
                                pracownikow. Oczywiscie jedna branza to nieduzo, ale w ktoryms miejscu
                                gospodarka musi zaczac sie ruszac. Inaczej nie ruszy sie wcale.

                                Druga mozliwosc (niesprzeczna z pierwsza): wlsciciele zaczna wiecej konsumowac.
                                Pojawi sie wzrost popytu, co zaowocuje albo wzrostem cen na pewne uslugi (np.
                                noclegi w kurortach) a nastepnie wzrostem podazy (i spadkiem cen). Tak czy owak
                                wiecej pieniedzy znajdzie sie w obrocie na rynku, co w ktoryms momencie sie
                                zacznie przekladac na wynagrodzenia i wzrost zatrudnienia.

                                Idea kapitalizmu, ktora tu prezentuje polega na tym zeby jak najwiecej kapitalu
                                znajdowalo sie w obiegu na rynku. Trzymanie pieniedzy w "obiegu wtornym" czyli w
                                ZUSie fiskusie itp. nie rusza gospodarki, bo pieniadze w tym obiegu nie pracuja.
    • wicurpix Re: Prezydent Wenezueli zapowiada masowe wywłaszc 13.09.05, 21:58
      Facet oszalał! Juz kiedys był taki co wywlaszczal: nazywał sie Lenin.
      • pomruk Re: Prezydent Wenezueli zapowiada masowe wywłaszc 13.09.05, 22:03
        Był drugi, lepszy, nazywał się Pol Pot. Socjalizm górą!
      • hefajstos-q Re: Prezydent Wenezueli zapowiada masowe wywłaszc 13.09.05, 22:26
        Do wicurpix. Wydaje mi się, że masz pamięć bardzo wybiórczą. A teraz np. w
        Polsce nie ma wywłaszczania. Prywatyzacja to też wywłaszczanie. Nie mówiąc o
        bankach, o globalizacji w obecnym stylu. Nawet, gdy chłop w Afryce (istnieje to
        także w Polsce, gdzie wyjeżdża za granicę) rzuca rolę i idzie do slumsów to też
        jest wywłaszczanie. Wszędzie, gdzie istnieje niesprawiedliwość , tam jest w
        taki czy inny sposób wywłaszczanie. Konkretyzując to, tenże chłop powinien mieć
        możliwość zarobienia na życie. Niestety korporacje, latyfundia nie wspierają
        nigdy potrzebujących, ponieważ kierują się tylko zyskiem, oczywiście dla
        siebie. Pomoc krajów kapitalistycznych dla świata jest taka, że daje się
        (inwestuje) 1$, a otrzymuje z powrotem 3-5$. Pomoc jest więc bardzo intratna,
        stąd jest wiele przykładów, że po wejściu do krajów biednych pomocy,
        społeczeństwo zbiedniało jeszcze bardziej.
        Moim zdaniem tak samo jak komuniżm w wydaniu sowieckim, jak i obecny kapitalizm
        się skompromitował. Szkoda,że większość ludzi widzi tylko te dwa modele, jako
        jedynie możliwe. Pozdr.
        • asadabas Re: Prezydent Wenezueli zapowiada masowe wywłaszc 13.09.05, 23:06
          > (inwestuje) 1$, a otrzymuje z powrotem 3-5$.

          z czego???? z tych juz biednych?? inwestycja 1$ daje zysku 6$. 3 do 5$ kasuje
          korporacja? a reszta?? jestes glupim rachmistrzem;-))
        • jan_r_k Zrównać chłopa z ziemią! 13.09.05, 23:30
          hefajstos-q napisał:
          >(...)Konkretyzując to, tenże chłop powinien mieć
          > > możliwość zarobienia na życie. Niestety korporacje, latyfundia nie
          wspierają
          > nigdy potrzebujących, ponieważ kierują się tylko zyskiem, oczywiście dla

          Panie hefajstos-q, zostaw Pan te korporacje w spokoju! Pomimo tego, że
          korporacje to essencja świństwa i kwiopijskości, to nikt tak dokładnie nie
          zajmował się chłopami, jak dosknale wykształceni i altruistyczni socjaliści. W
          ZSRR, Chinach, Kambodży i Etiopii intelektualiści z dyplomami z najlepszych
          uniwersytetów zagłodzili i zamordowali niezliczone miliony całkowicie
          niewinnych chłopów. Teraz to właśnie robią w Zimbabwe.

          Jan K.
          • adas313 Re: Zrównać chłopa z ziemią! 14.09.05, 10:17
            > Teraz to właśnie robią w Zimbabwe.

            I zaczynaja w Wenezueli.
        • heureka7 Re: Prezydent Wenezueli zapowiada masowe wywłaszc 14.09.05, 11:24
          komunizm w "wydaniu sowieckim" to raczej kapitalizm panstwowy.
    • tow_beton powinien jeszcze zakazać internetu! 13.09.05, 22:09
      i innych kapitalistycznych , amerykańskich wynalazków globalnych korporacji jak
      komputer, które tylko mącą w głowach proletariuszom!
      • heureka7 Re: powinien jeszcze zakazać internetu! 14.09.05, 11:25
        zaiste, beton... :/
    • behemot68 Tam Chavez a u nas kwa kwa kwa.... 13.09.05, 22:44
      Kaczki mają podobne poglądy, tylko że u nas nie ma ropy, zamiast Busha podstawią sobie putina i też będzie wesoło.
      Ein volk, ein reich zwei katschoren
    • ben.huur uwielbiam Chaveza 13.09.05, 22:54
      to jest najwiekszy bohater XXI w, ktorzy rozpocznie nowa lepsza ere swiata. Ere
      sprawiedliwosci i dostatku - Ere Wodnika.
      • asadabas Re: uwielbiam Chaveza 13.09.05, 23:08
        eee... era wodnika juz chyba byla, to wtedy jak spiewano hair?? i lykano
        narkotyki wszelkiej masci;-))
      • imw to już było ! 14.09.05, 07:18
        80 lat temu też wprowadzano nową erę, na skutki niedługo trzeba było czekać :(
        wiadomosci.onet.pl/1246543,1292,kioskart.html
    • che.guevara Brawo Chavez! Koniec ekonomicznego zamordyzmu 13.09.05, 23:27
      w Wenezueli staje się faktem. Banda zachłannych złodziei żyjących kosztem całego
      społeczeństwa wenezuelskiego dostała za swoje, niech teraz gnoje zapieprzają do
      wenezuelskich pośredniaków i zapie..ją jak normalni ludzie zamiast się
      opie..ć i żyć na koszt głodujących chłopów.
      • homophob_and_racist stary kawal z czasow komuny :) 13.09.05, 23:32
        Pyt: Jaki bedzie nastepny ustroj po socjalizmie ?
        Odp: Kanibalizm !

        Wenezuela nie bedzie wyjatkiem, a z Chaveza, tlustawej czerwonej swini beda
        dobre zeberka i kotlety. :)
        • che.guevara Bez sensu. 13.09.05, 23:34
          homophob_and_racist napisał:

          > Pyt: Jaki bedzie nastepny ustroj po socjalizmie ?
          > Odp: Kanibalizm !
          • che.guevara A jednak po chwili namysłu z sensem. 13.09.05, 23:37
            W Europie Wschodniej po upadku socjalizmu nastał kapitalizm, na zachodzie jak
            socjaliści przegrają wybory i pada ich wizja państwa, to wygrywają kapitaliści i
            wprowadzają swoją wizję.

            che.guevara napisał:

            > homophob_and_racist napisał:
            >
            > > Pyt: Jaki bedzie nastepny ustroj po socjalizmie ?
            > > Odp: Kanibalizm !
            Jednak dobry czarny humor :-)
            • jan_r_k Socjalizm do droga od kapitalizmu do... 13.09.05, 23:40
              Socjalizm do najtrudniesza i najkrwawsza droga od kapitalizmu do... kapitalizmu.


              che.guevara napisał:

              > W Europie Wschodniej po upadku socjalizmu nastał kapitalizm, na zachodzie jak
              > socjaliści przegrają wybory i pada ich wizja państwa, to wygrywają
              kapitaliści
              > i
              > wprowadzają swoją wizję.
              >
              > che.guevara napisał:
              >
              > > homophob_and_racist napisał:
              > >
              > > > Pyt: Jaki bedzie nastepny ustroj po socjalizmie ?
              > > > Odp: Kanibalizm !
              > Jednak dobry czarny humor :-)
              • swoboda_t Re: Socjalizm do droga od kapitalizmu do... 13.09.05, 23:56
                I najdroższa. Szkoda mi tych ludzi w Wenezueli. Są biedni, a za kilka lat będą
                jeszcze biedniejsi. Ileż ludzkich tragedii się tam rozegra, iluż ludzi straci
                wszystko co mają, iluż popełni samobójstwo, ileż kobiet zgwałcą działajacy w
                imię ludu żółnierze... A to wszystko po to, by za kilka, kilkanaście lat znów
                wrócić do kapitalizmu, jeszcze bardziej wilczego, bo w jeszcze biedniejszym
                kraju.
                • heureka7 koniecznosc dziejowa 14.09.05, 11:27
                  znow, ach, znow! ;) az sie w glowie kreci... ;D
      • swoboda_t Re: Brawo Chavez! Koniec ekonomicznego zamordyzmu 13.09.05, 23:52
        A jak już zacznie brakować pieniążków z ropy, nie będzie z czego dotować
        chlebka, ludzie wyjdą na ulice, a Chavez postawi naprzeciw Nich policję i
        wojsko, to co będziecie pisać?? Że bankructwo Wenezueli to skutek zmowy Intela
        i Coca-Coli?? Socjalizm i upaństwowienie gospodarki nigdzie się nie sprawdziły.
        Wszystkie społeczeństwa, które zaznały tego eksperymentu żyły w biedzie.Europa
        Środkowa, b. ZSRR, Wietnam, Kambodża, Kuba, Korea Płn., państwa i państewka w
        Ameryce Pd., Afryce itp. itd. Dla odmiany wszystkie zamożne dziś społeczeństwa,
        dochodziły do bogactwa poprzez kapitalizm. Europa Zachodnia, USA, Kanada,
        Japonia, Korea Pd., Australia itp. itd. Jak to skomentują lewacy?? Jak to jest,
        że te obrzydliwe korporacje rosły w siłę w kapitaliźmie, a spcjalistyczne
        molochy upadły, lub wymagają do dziś dotacji, jak przyszło im konkurować??
        • che.guevara Re: Brawo Chavez! Koniec ekonomicznego zamordyzmu 14.09.05, 00:32
          swoboda_t napisał:

          > A jak już zacznie brakować pieniążków z ropy, nie będzie z czego dotować
          > chlebka, ludzie wyjdą na ulice, a Chavez postawi naprzeciw Nich policję i
          > wojsko, to co będziecie pisać?? Że bankructwo Wenezueli to skutek zmowy Intela
          > i Coca-Coli??
          Na tym kontynencie bankrutują tylko państwa kapitalistyczne podległe Ameryce
          (Haiti,Argentyna gdy miała liberalny proamerykański rząd). Wenezuela właśnie
          stała na progu bankructwa a Chavez to jedyna sznasa by tego uniknąć. Przez
          dziesiątki lat wenezuelscy oligarchowie i amerykańskie koncerny przejadały zyski
          z wenezuelskiej ropy, gdyby dalej trwały tam rządy reżimu proamerykańskich
          marionetek to kraj ten po skończeniu się źródeł ropy rzeczywiście by
          zbankrutował. A tak dzięki socjalistom Chaveza jest szansa na to by wenezuelska
          ropa służyła do rozwoju Wenezueli.

          > Socjalizm i upaństwowienie gospodarki nigdzie się nie sprawdziły.
          Japonia, Korea Południowa czy Chiny to najlepsze przykłady że jednak się
          sprawdziły. Korea Południowa i kraje byłego Bloku Wschodniego, to jedyne
          państwa które po IIWŚ skoczyły z poziomu zacofanych rolniczych państw do poziomu
          krajów uprzemysłowionych, wszystko to dzięki rządom silnej ręki i upaństwowieniu
          (Blok Wschodni) czy bardzo mocnym uzależnieniu od państwa (Korea Płd.) całego
          przemysłu. W Korei Południowej cały czas koncerny są w rekach Koreańskich i
          muszą liczyć się z interesem państwa, kraje Bloku Wschodniego wybrały
          najdrapieżniejszą wersję kapitalizmu, wyzbyły się kontroli nad swym przemysłem i
          dziś znowu cofnęły się do poziomu zacofanych krajów trzeciego świata.

          > Wszystkie społeczeństwa, które zaznały tego eksperymentu żyły w biedzie.Europa
          > Środkowa, b. ZSRR, Wietnam, Kambodża, Kuba, Korea Płn., państwa i państewka w
          > Ameryce Pd., Afryce itp. itd.
          Cała nędza w Afryce, Ameryce Południowej i większość państw Azji to przykład do
          czego prowadzi kapitalizm. Kapitalizm to analogia niewolnictwa, żeby gdzieś było
          bogato (tzw. Zachód) ktoś musi na to w nędzy harować (Afryka,Ameryka Południowa,
          wiekszość krajów Azji).
          A najlepszym przykładem do czego doprowadziło szaleństwo kapitalistycznej
          ideologii są: Haiti,Uganda,Boliwia,Sierra Leone... dłuuuugo by wymieniać. No i
          oczywiście kraje byłego Bloku Wschodniego, które były silnie uprzemysłowione i
          zaliczały się do krajów rozwiniętych, a lata 90-te to ich totalny upadek.

          > Dla odmiany wszystkie zamożne dziś społeczeństwa,
          >
          > dochodziły do bogactwa poprzez kapitalizm. Europa Zachodnia, USA, Kanada,
          > Japonia, Korea Pd., Australia itp. itd. Jak to skomentują lewacy??
          Europa Zachodnia (plus brytyjskie protektoriaty Australia i Kanada) oraz USA
          dochodziły do swych potęg poprzez rabunkową politykę i ludobójstwo, nieludzkie
          wykorzystywanie kolonii czy czarnej ludności w USA, masowe mordy na rdzennych
          mieszkańcach Ameryki czy na mniejszą skalę na mieszkańcach europejskich kolonii,
          podporządkowanie pod Zachód Chin, które to podporządkowanie doprowadziło na
          przestrzeni XIX wieku do 100-200mln śmiertelnych ofiar głodu. Do tego USA
          budowało swoją potęgą na podporządkowaniu sobie całej Ameryki Południowej, co
          widać dziś po nędzy tego regionu. Dziś większość ludności swiata musi cierpieć
          nędzę za to że zachodni złodzieje rabując ich państwa dorobili się i dalej się
          dorabiają. Na dzień dzisiejszy paranoja globalnego kapitalizmu kosztuje życie
          70tys ofiar głodu dziennie. Nawet niepowodzenia rolnicze zniszonego wojnami
          stalinowskiego ZSRR przyniosły w sumie mniej więcej tyle ofiar głodu ile
          globalny kapitalizmu głodzi na śmierć każdego roku.
          Takie Chiny, które ze względu na swoją wielkość można uznać za pewną analogię
          całego świata, męczyły się z głodem od początków naszej ery aż do lat 60-ych XX
          wieku, dopiero socjalizm pozwolił Chinom wyeliminować problem głodu który męczył
          to państwo przez blisko 2000 lat (w tym okresie jedna klęska głodu przypadała
          mniej więcej na jeden rok). A jednak socjalistycznie rządzone miliardowe Chiny
          raz na zawsze uporały się z klęską głodu, czego nie można powiedzieć o
          kapitalistycznym swiecie.

          > Jak to jest,
          >
          > że te obrzydliwe korporacje rosły w siłę w kapitaliźmie, a spcjalistyczne
          > molochy upadły, lub wymagają do dziś dotacji, jak przyszło im konkurować??
          Molochy socjalistyczne dawały uczciwą pracę ludziom, zachodnie koncerny
          korzystają z niewolniczej pracy obywateli krajów trzeciego świata. Poza tym
          molochy za socjalizmu miały się bardzo dobrze, a upadały dopiero za kapitalizmu
          by zrobić miejsce złodziejskim zachodnim korporacjom.
          • swoboda_t Re: Brawo Chavez! Koniec ekonomicznego zamordyzmu 14.09.05, 01:16
            Japonia i Korea Pd. są bogate, bo tam był socjalizm(a ja głupi zawsze myślałem,
            że to kraje kapitalistyczne), Europa bo okradła resztę świata(no bo przecież
            nie z powodu wielowiekowych tradycji kapitalistycznych), nędza w Korei Płn.,
            Wietnamie, na Kubie jest dlatego, że komunizm jest tam dopiero 40-50 lat, za
            kolejne 50 pewnie będą strasznie bogate. Chiny-hmm, doskonale poradziły sobie z
            problemem głodu, zwłaszcza w czasie Wielkiego Skoku i później-miliony ludzi
            zmarło, kolejne miliony zamordowano. Kanibalizm nie był niczym niezwykłym,
            naweto go promowano. Kraj zaczął się rozwijać jakotako dopiero pod rządami Deng
            Xiaopinga, który nieśmiało wprowadzał elementy wolnego rynku. Dziś oparta na
            kapitaliżmie gospodarka chińska ma się dobrze, zostawione przez gospodarkę
            komunistyczną obszary biedy nadal są ogromne, a jednak wielu przeciętnych ludzi
            w dużych miastach korzysta już z względnego dobrobytu. Zapewne całkowicie
            przypadkiem?? No i kraje bloku wschodniego-kiedyś uprzemysłowione(państwowe
            przedsiębiorstwa, często przestarzałe już w czasie projektowania, produkowały
            głównie buble często sprzedając je poniżej kosztów), dziś upadły-pewnie z
            powodu tego upadku Polacy żyją dziś dłużej, niż za najlepszych czasów komuny,
            umieralność noworodków jest znacznie mniejsza niż wtedy, a nascycenie dobrami
            konsumpcyjnymi jest nieporównanie większe niż przed '89. I taka ciekawostka:
            przypomniała mi się historia pewnych polskich zakładów elektronicznych-miały
            kupić licencję od wrednych zachodnich kapitalistów(bo w przodującej gospodarce
            PRL jakoś nie dało rady opracować takiej technologii)na procesor 86 czy 286.
            Przygotowanie produkcji planowano na lata jakoś tak 91-93, pilotaż na lata 93-
            96, a pełną zdolność produkcyjną na 96 rok. Wtedy stalibyśmy się znaczącym
            producentem procesorów 86/286. Tak się jakoś dziwnie złożyło, ze w 96 roku
            komputery z takimi procesorami na świecie trafiały już na złom. To tytułem
            komentarza do tezy o wyższości państwowego nad prywatnym.
            • che.guevara Re: Brawo Chavez! Koniec ekonomicznego zamordyzmu 14.09.05, 02:54
              swoboda_t napisał:

              > Japonia i Korea Pd. są bogate, bo tam był socjalizm(a ja głupi zawsze myślałem,
              > że to kraje kapitalistyczne),
              To byłeś w błędzie, bo w momencie największego skoku kraje te miały gospodarkę
              planowaną centralnie, a prywatna własność musiała się liczyć w pierwszej
              kolejności z interesami pańswta.

              > Europa bo okradła resztę świata(no bo przecież
              > nie z powodu wielowiekowych tradycji kapitalistycznych),
              Jedno i drugie jest tożsame. Globalny wolny rynek, to nic innego jak zmuszanie
              biednych do podporządkowania się interesom gospodarczym bogatych państw.

              > nędza w Korei Płn.,
              Jeśli maleńkie 25mln państewko prowadzi zimną wojną z dwoma największymi
              ekonomicznymi potęgami globu (USA,Japonia), to każdy inny wynik byłby niemożliwy.

              > Wietnamie,
              Wietnam był bardziej zniszczony przez Amerykanów niż Polska przez Hitlerowców,
              ale dzielnie podnosi się z tych zniszczeń.

              > na Kubie jest dlatego,
              Spośród krajów Ameryki Środkowej tylko Kostaryka i Trynidad mają wyższy standard
              życia niż Kubańczycy. Noatabene Kostaryka to jedyne obok Kuby państwo regionu
              któremu jakimś cudem udało się utrzymać niezależność gospodarczą od USA, efekt
              widać jak na dłoni.


              > Chiny-hmm, doskonale poradziły sobie z
              > problemem głodu, zwłaszcza w czasie Wielkiego Skoku i później-miliony ludzi
              > zmarło, kolejne miliony zamordowano.
              Czy ty umiesz czytać? Wyraźnie pisałem że głód w Chinach był rzeczą naturalną od
              2000 lat, komuniści zastali Chiny jako kraj wiecznych klęsk głodu i poradzili
              sobie w kilkanaście lat z problemem którego feudałowie i kapitaliści nie
              potrafili rozwiązać przez 2000 lat.

              > Dziś oparta na kapitaliżmie gospodarka chińska ma się dobrze,
              Gospodarka Chińska opiera się na centralnym planowaniu, a wszystkie powstające
              ostatnio jak grzyby po deszczu chińskie koncerny są podporządkowane państwu i to
              jest cała tajemnica chińskiego sukcesu. Gdy państwo które bierze na siebie
              odpowiedzialność za rozwój rodzimych koncernów i kontroluje je, lub zmusza
              właścicieli by liczyli się w pierwszej kolejności z dobrem państwa to jest
              skazane na sukces (Chiny,Japonia,Korea Płd.), no chyba że jest izolowane w
              handlu międzynarodowym.

              > No i kraje bloku wschodniego-kiedyś uprzemysłowione(państwowe
              > przedsiębiorstwa, często przestarzałe już w czasie projektowania, produkowały
              > głównie buble często sprzedając je poniżej kosztów),
              Człowieku jakie ty brednie piszesz.

              > dziś upadły-pewnie z
              > powodu tego upadku Polacy żyją dziś dłużej, niż za najlepszych czasów komuny,
              > umieralność noworodków jest znacznie mniejsza niż wtedy,
              Bredzisz, warunki opieki zdrowotnej są dużo gorsze niż za komuny, a wskaźniki
              długości życia i umieralności noworodków w dzisiejszej Polsce są gorsze niż na
              Kubie. Społeczeństwo jest bardziej otyłe i mniej wysportowane. Ludzie dzisiaj
              żyją dłużej niż za komuny, gdyż w latach 70-ych i 80-ych wiek 60-70 lat osiągali
              ludzie którzy większość czasu żyli w ciężkich warunkach międzywojennej
              kapitalistycznej i w okresie przechodzących prze Polskę wojen światowych.
              Dzisiejsi 60-70 latkowie wiekszość lub całe swoje życie spędzili w przyjaznych
              warunkach komuny, więc na starość im to procentuje mniejszym zużyciem
              organizmów. Ale biorąc pod uwagę warunki w jakich od lat 50-ych żyli Polacy
              średnia życia powinna podchodzić dziś w Polsce pod 80 lat, ledwo przewyższa 70
              ze względu na tragiczne warunki bytowania jakie emerytom stwarza kapitalistyczne
              państwo.

              > a nascycenie dobrami
              > konsumpcyjnymi jest nieporównanie większe niż przed '89.
              Na całym świecie jest większe, więc to żaden argument. Zresztą w przypadku
              Polski tą magiczną granicą jest koniec lat 70-ych, lata 80-te które już były
              latami solidarnościowej destrukcji. W latach 70-ych Polska była gospdarczo przed
              Hiszpanią, a wywrotowców straszono że jak obali się komune będzie u nas taka
              bieda jak w Hiszpanii i Portugalii. Jak się okazało sami komuniści nie doceniali
              jakim zagrożeniem dla Polski jest kapitalizm, gdyż po rewolcie ustrojowej o
              poziomie życia Iberyjczyków możemy tylko pomażyć.

              > I taka ciekawostka:
              > przypomniała mi się historia pewnych polskich zakładów elektronicznych-miały
              > kupić licencję od wrednych zachodnich kapitalistów(bo w przodującej gospodarce
              > PRL jakoś nie dało rady opracować takiej technologii)
              Porównujesz 40mln państwo które normalnie mogło się rozwijać dopiero od lat
              50-ych, do 300mln supermocarstwa które przez 200 lat miało spokojny rozwój? Nie
              wspominam już o tym że Polska miała niewielkie tylko wsparcie technologiczne
              (chociaż nie w przypadku komputeryzacji) od ZSRR, a na USA pracował cały świat
              kapitalistyczny. Twoje porównania są zaiste bezsensowne.

              > na procesor 86 czy 286.
              > Przygotowanie produkcji planowano na lata jakoś tak 91-93, pilotaż na lata 93-
              > 96, a pełną zdolność produkcyjną na 96 rok. Wtedy stalibyśmy się znaczącym
              > producentem procesorów 86/286.
              A w którym roku snuto takie plany? Taki Bil Gates twierdził w latach 80ych że
              8MB pojemności dysku twardego i 1MB ramu to niewyobrażalne parametry i jesteśmy
              już blisko granic możliwości sprzętu. Jednym słowem nikt na świecie nawet nie
              przypuszczał tak szybkiego rozwoju komputeryzacji. W latach 80ych na całym
              świecie (w USA też) było zupełnie inne spojrzenie na producję komputerów niż
              dziś, nowe procesory pojawiały góra raz na rok, nowe płyty główne (2-,3-,486)
              raz na 5 lat, podobnie jak nowe karty graficzne, karty dźwiękowe dopiero
              raczkowały, o sieci mało kto słyszał (apropo ten "zacofany" PRL pierwsze
              połączenie internetowe zrealizował już w 1984 roku). Wiele krajów cały czas
              produkowało przez lata niezmieniane Commodore,Spectrum czy Atari.

              > Tak się jakoś dziwnie złożyło, ze w 96 roku
              > komputery z takimi procesorami na świecie trafiały już na złom. To tytułem
              > komentarza do tezy o wyższości państwowego nad prywatnym.
              A ty oczywiście jesteś pewien że w związku z przyspieszeniem rozwoju
              komputeryzacji nie zmienionoby licencji na pentium.
          • golcon A W POLSCE CO MAMY?. 14.09.05, 09:35
            Dobrym przykładem liberalnego kapitalizmu jest III Rzeczpospolita.
            W tym opluwanym PRL wszyscy mieli pracę, zapewnioną starość, wypoczynek,
            oświatę,kulturę, był szacunek dla ludzi pracy itp. System był niewydolny z
            wielu przyczyn, nie do końca z przyczyn ideologicznych. Przecież komunistyczne
            Chiny wdarły się do ekonomicznej czołówki światowej. W Polsce zryw ludzi pracy
            pod sztandarami Solidarności został zaprzepaszczony. Hieny przedarły się na
            czołówkę i wykorzystały dla swych niskich celów tak ogromny potencjał ruchu
            ludzi pracy.
            Dziś przy kanonadzie zwycięstwa Solidarności; 3 mln ludzi jest bez pracy, 6 mln
            żyje w skrajnym ubóstwie, setki tysięcy umiera z braku dostępu do szpitali,
            prawie wszystkie większe zakłady przeszły w obce łapy przy pomocy rodzimych
            oszustów,aferzystów i pospolitych złodzieji.
            Powstały ogromne majątki i latyfundia. Wystarczy przypomnieć, że właściciele
            ogromnych latyfundiów płacą składki do KRUS w tej samej wysokości co biedny
            chłop gospodarujący na 1.5 ha bezpłodnej ziemi.
            Niestety kolejne władze wszystkich szczebli traktowały często swą misję
            polityczną jako drogę na skróty do ograbienia bliźnich. Tak powstał grabieżny
            kapitalizm wprowadzony pod przywódctwem ideowym rodzimych liberałów.
            Teraz ci Panowie wmawiają społeczeństwu jakie to dobro zrobili dla narodu.
            Pomniki każą sobie budować.
            Tylko tym wybranym narodem są kolesie określonych opcji politycznych.
            Powstaje pytanie dlaczego zamiast POWSZECHNEJ LUSTRACJI MAJĄTKOWEJ serwuje się
            społeczeństwu igrzyska lustracyjne.
            A tak naprawdę jest to walka o kasę, o ochronę nieuczciwie zdobytych fortun.
            Przyjdzie taki moment,że społeczeństwo oszukiwane przez kolejnych politykierów
            zrozumie istotę Polskiej demokracji, że jest to przysłona dymna dla brudnych
            interesów, do ograbiania i tak biednego społeczeństwa.
            Przyjdzie czas na rozliczanie tych oszustów i aferzystów nie pod kątem
            przynależności partyjnej, nie pod kątem rodowodu, tylko pod kątem legalności
            zdobytych fortun.

            • swoboda_t Re: A W POLSCE CO MAMY?. 14.09.05, 10:15
              JAkich liberałów, człowieku, co Ty piszesz. Od 12 lat Polską rządzą socjaliści,
              najpierw SLD-PSL, potem AWS z ma rionetkową UW, potem znów SLD. Teraz zapowiada
              sie kolejny socjalparlament. Do kogo masz pretensje, do liberałów?? Unia
              Polityki Realnej nie rządziła, pozostałe partie to w mniejszym ub większym
              stopniu socjaliści. Rządzone przez partię komunistyczną Chiny wcale nie są
              gospodarką komunistyczną-dynamiczny rozwój notuje się tam odkąd prywatna
              własność może swobodnie działać. Skoro w PRL-u było tak dobrze, to po co go
              obalono. Ja wiem, działalność wrednego Wałęsy i Solidarności. Ale inne narody
              nie miały Wałęsy, a jakoś też obaliły ten cudowny ustrój powszechnej
              szcześliwości-dlaczego, skoro było tak dobrze?? Ja pamiętam tylko końcówkę
              komuny-pamiętam beznadzieję, szarość, brak perspektyw,cerowane w nieskończonosć
              ciuchy.Pamiętam paczki z obrzydliwych kapitalistycznych Niemiec, niezwykły smak
              pomarańczy w dzień powszedni, czekolady, które szkoda było otwierać(te cudne
              kolorowe tekturki), pamiętam resoraki, które na tle krajowych zabawek szokowały
              jakością i precyzją wykonania-kłuły w oczy tak bardzo, że starsi koledzy z
              podwórka z zazdrości kradli mi je lub niszczyli. Pamiętam plastikowe torby-
              reklamówki, składane z największym pietyzmem, służące do szpanowania na
              mieście. Pamiętam nieliczne kilkunastoletnie Fiaty za oknem, obiekt westchnień
              każdego młodego człowieka i marzen większosci rodzin. Pamiętam biedę, straszną
              biedę niektórych kolegów i koleżanek-wieloosobowe rodziny w kawalerkach, brudne
              i obdarte dzieciaki, niektóre zawszone. Dziś jest w Polsce źle, pretensje
              miejmy również do siebie-od 1993 wybieramy w kółko socjalistów, którzy grzebiąc
              w gospodarce powodują bezrobocie, hamują inwestycje. Jest źle, ale nie pier#$%
              ^, że wtedy było dobrze, bo nie było. Wszyscy biedni ludzie, których znam-a
              jest tego sporo-biedni byli już za komuny. Skoro robotnik był taki bogaty, to
              jak niewielka podwyżka ceny cukru czy mięsa mogła powodować ogólnopolskie
              strajki, hę?? Już drodzy rodacy raczyliście zapomnieć.

              No i do CheGuevary-jeśli wg. Ciebie PRL-owska produkcja nie była bublami, jeśli
              wg. Ciebie wskaźniki życiowe lepsze niż w Polsce są na Kubie, jeśli za skrajną
              nędzę w Korei Płn. odpowiadają Japonia i USA a nie złodziejskie rządy i
              księżycowa ekonomia, jeśli nie widzisz klęsk głodu, które były w
              komunistycznych Chinach, jeśli nie przyjmujesz do wiadomości faktów to Twój
              problem. Żaden kraj komunistyczny kraj nie stał się bogaty, wszystkie były i są
              nadal biedne, bardzo biedne. Oczywiscie nie ma to żadnego związku z gospodarczą
              niewydolnością, to spisek antypostępowych sił reakcyjnych. I cyklistów.
              • hummer Re: A W POLSCE CO MAMY?. 14.09.05, 11:12
                swoboda_t napisał:

                > JAkich liberałów, człowieku, co Ty piszesz. Od 12 lat Polską rządzą socjaliści,
                >
                > najpierw SLD-PSL, potem AWS z ma rionetkową UW, potem znów SLD.

                Socjaliści dla których wzorem jest USA?
                • swoboda_t Re: A W POLSCE CO MAMY?. 14.09.05, 13:58
                  A powiedz mi jakież to amerykańskie wzorce gospodarcze wprowadzono skutecznie w
                  Polsce?? To, że kolejne rządy lizały dupę amerykanom niestety nie oznaczało, ze
                  wprowazdą w Polsce liberalny kapitalizm. Mamy kapitalizm państwowy, kolesiów i
                  znajomych, mamy typowo socjalistyczne drogie państwo, wysokie podatki,
                  wszechwładzę urzędników, kosztowny ZUS itp. Dzięki kolejnym rządom socjalistów
                  mamy bezrobocie cztero-pięciokrotnie wyższe niż w prawdziwych krajach
                  kapitalistycznych, bezrobocie które upadla pracownika. W prawdziwym, zdrowym
                  kapitaliźmie, jak Cię szef wkurzy, to Mu dziękujesz i szukasz nowej roboty.
                  Masz ją po tygodniu czy dwóch. U nas dzięki troskliwej opiece kolejnych rządów
                  praca jest luksusem-dobrem rzadkim i wysoko opodatkowanym. A benzyna jest po
                  4,50. Ile jeszcze rządów socjalistów wybierzecie, zanim zbrzydnie wam takie
                  państwo??
              • tornson Polską rządzili socjaliści w latach 1993-97 14.09.05, 17:02
                rządząca koalicja SLD-PSL rzeczywiście miała znamiona socjalizmu, efektem był
                6-7% wzrost gospodarczy, bezrobocie poniżej 10%, procent ludzi żyjących w
                ubóstwie mniejszy niż w USA. Ale nazywanie AWS-UW, czy tego co wyprawiało SLD w
                latach 2001-2005, socjalizmem jest godne tylko idioty pokruju Korwina-Mikke.

                Co do Chin to właśnie ograniczona samowolka prywaty i podporządkowanie jej
                interesom państwa jest przyczyną wzrostu tego kraju. A jeśli proces powstawania
                chińskich koncernów, polegający na przejmowaniu przez państwo technologii obcych
                firm inwestujących w Chinach i przekazywaniu jej podporządkowanym państwu
                koncernom chińskim, nazywasz kapitalizmem to nie masz zielonego pojęcia o czym
                piszesz.
                Owszem w Chinach zrezygnowano z socjalizmu w kwestiach społecznych, czego
                efektem jest ogromne rozwarstwienie społeczne i wielkie pokłady nędzy w głębi
                kraju, ale w gospdarce cały czas stosuje się socjalistyczne mrtody centralnego
                sterowania gospdoarką, czego efektem jest ogromny wzrost gospdoarczy.
                • swoboda_t Re: Polską rządzili socjaliści w latach 1993-97 14.09.05, 17:33
                  AWS i SLD wprowadzały kolejne podatki, setki, tysiące przepisów, zwiększały
                  obciążenia przedsiębiorców i pracowników, kolejne koncesje, pozwolenia oraz
                  zwolnienia i ulgi. Wszystko oczywiscie dla dobra biednych. Tylko nie mów, że to
                  przejaw liberalizmu. To właśnie socjalizm, dopier%^&^& podatkami, zabrać
                  ludziom jak najwięcej, żeby niektórym część z tego oddać. Przy okazji
                  najbardziej nachapie się aparat urzędniczy. Co do Chin-to co masz na myśli
                  poprzez ograniczenie prywatnej samowolki?? Przecież prywatna własność jeszcze
                  klkianaście lat temu praktycznie tam nie istniała(nawet samochodów nie wolno
                  było posiadać). Tak się jakoś dziwnie składa, że odkąd prywatna własność
                  swobodnie się rozwija, rozwijają się Chiny. Komuniści mieli kilka dekad na
                  zbudowanie raju w oparciu o państwowe środki produkcji i jakoś im się nie
                  udało. No i ten tekst:"Owszem w Chinach zrezygnowano z socjalizmu w kwestiach
                  społecznych, czego efektem jest ogromne rozwarstwienie społeczne i wielkie
                  pokłady nędzy w głębi kraju" Jak mniemam przed rezygnacją z "socjalizmu w
                  kwestiach społecznych" w Chinach nie było nędzy?? Rozwarstwienie, faktycznie
                  dramat-kiedyś praktycznie każdy Chińczyk był nędzarzem, dziś część żyje już na
                  przyzwoitym poziomie. No i z tym socjalistycznym planowaniem cokolwiek
                  przesadzasz-fabryki produkują tyle ile są w stanie sprzedać, a nie ile partia
                  każe. Mylisz państwowe inwestycje w infrastrukturę z centralnym planowaniem.
                  Wzrost gospodarczy Chin bierze się z potężnego popytu na tamtejsze towary, oraz
                  ze wzrostu zamożności części społeczeństwa, co daodatkowo napędza koniunkturę.
                  Doszli do tego w kilkanaście lat. Wcześniej przez kilkadziesiąt budowali
                  komunizm, z marnym skutkiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka