Dodaj do ulubionych

Poznajcie Graz

17.12.05, 00:31
www.graz.at/
i rzuccie okiem na stadion

www.architekturtage.at/2002/download/stmk/Schwarzenegger_Stadion.jpg
W zwiazku z rola jaka odegral Schwzenegger w sprawie zabicia Williamsa
nazwa stadionu zostanie wkrotce zmieniona.
Jest szereg propozycji nowej nazwy stadionu.
Jedna z odwazniejszych to Stadion im Williamsa.
Nie sadze, ze pojdzie az tak daleko ale, ze Arni stracil resztki sympatii
wsrod swoich rodakow to fakt.
Obserwuj wątek
    • i-love-2-ski Re: Poznajcie Graz 17.12.05, 00:52
      schlagbaum napisał:

      > www.graz.at/
      > i rzuccie okiem na stadion
      >
      > <a
      href="www.architekturtage.at/2002/download/stmk/Schwarzenegger_Stadion.jpg"
      target="_blank">www.architekturtage.at/2002/download/stmk/Schwarzenegger_Stadion.jpg</a>
      > W zwiazku z rola jaka odegral Schwzenegger w sprawie zabicia Williamsa
      > nazwa stadionu zostanie wkrotce zmieniona.
      > Jest szereg propozycji nowej nazwy stadionu.
      > Jedna z odwazniejszych to Stadion im Williamsa.
      > Nie sadze, ze pojdzie az tak daleko ale, ze Arni stracil resztki sympatii
      > wsrod swoich rodakow to fakt.

      tez uwazam,ze lepiej jest nazwac stadion imieniem mordercy niz jego ofiar. brawa
      dla europy,oby wiecej was ciukali,bedziecie wtedy mieli powod do budowania
      nowych pomnikow,czy obiektow nadajac im nazwy zabojcow. czekam na stadion
      im,hitlera,czy stalina.a co do terminu "zabicie" to raczej pasuje do mordercy
      williamsa,bo wlasnie on zabil pare osob,arnold nie widzial powodu dla ktorego
      mialby zmienic kare za te morderstwa.
      • schlagbaum Re: Poznajcie Graz 17.12.05, 00:59
        i-love-2-ski napisał:

        >
        > tez uwazam,ze lepiej jest nazwac stadion imieniem mordercy niz jego ofiar.
        braw
        > a
        > dla europy,oby wiecej was ciukali,bedziecie wtedy mieli powod do budowania
        > nowych pomnikow,czy obiektow nadajac im nazwy zabojcow. czekam na stadion
        > im,hitlera,czy stalina.a co do terminu "zabicie" to raczej pasuje do mordercy
        > williamsa,bo wlasnie on zabil pare osob,arnold nie widzial powodu dla ktorego
        > mialby zmienic kare za te morderstwa.


        Kochana Izauro,

        Jest faktycznie taka propozycja ale jak napisalem, nie wierze, ze zostanie
        uwzgledniona. Faktem jest jednak, ze nazwa zostanie zmieniona z podanego wyzej
        powodu.

        Zaproponuj jak chcialabys inaczej nazwac zabicie kogos.
        Eliminacja ? Unicestwienie ?
        Zabicie to zabicie i jak bys nie probowala nazwac tego inaczej to pozostanie
        ono odebraniem komus z premedytacja zycia czyli zabiciem go.
        • i-love-2-ski Re: Poznajcie Graz 17.12.05, 01:04
          schlagbaum napisał:

          >
          >
          > Kochana Izauro,
          >
          > Jest faktycznie taka propozycja ale jak napisalem, nie wierze, ze zostanie
          > uwzgledniona. Faktem jest jednak, ze nazwa zostanie zmieniona z podanego wyzej
          > powodu.
          >
          > Zaproponuj jak chcialabys inaczej nazwac zabicie kogos.
          > Eliminacja ? Unicestwienie ?
          > Zabicie to zabicie i jak bys nie probowala nazwac tego inaczej to pozostanie
          > ono odebraniem komus z premedytacja zycia czyli zabiciem go.

          zabicie kogos,szlagus proste-morderstwo,to wlasnie ten bandyta zrobil. zdaje
          sie,ze ludzie o czyms tu zapominaja. to byl bandyta,nie bohater a jego ofiary
          zostaly brutalnie pozbawione zycia,za co zostal skazany na smierc i jak tchorz
          odwolywal sie sadzac,ze umknie karze. jesli austria podziwia bandyte i chce jego
          imieniem nazwac stadion,to juz problem austrii,a w takim wypadku i lepiej,zeby
          arnold zapomnial o pomylencach,bo tych pelno na ziemi.to raczej malo
          chwalebne,aby zyskac ich uznanie.z premedytacja szlagus zostaly pozbawione zycia
          4 osoby,a bandyta zostal za to skazany na smierc,wiec moze nazwiemy rzeczy po
          imieniu,a nie bedziemy przekrecali faktow.
          • schlagbaum Re: Poznajcie Graz 17.12.05, 01:11
            i-love-2-ski napisał:

            > zabicie kogos,szlagus proste-morderstwo,to wlasnie ten bandyta zrobil.

            Nie odpowiedzialas mi jednak, jakim terminem wolalabys okreslac zabicie zabojcy.
            • i-love-2-ski Re: Poznajcie Graz 17.12.05, 01:35
              schlagbaum napisał:

              > i-love-2-ski napisał:
              >
              > > zabicie kogos,szlagus proste-morderstwo,to wlasnie ten bandyta zrobil.
              >
              > Nie odpowiedzialas mi jednak, jakim terminem wolalabys okreslac zabicie zabojcy
              > .

              wykonanie kary,na jaka zasluguje tego typu zbrodniarz. czy ulaskawilbys hitlera?
              a moze austria do tego dojdzie,ze bedzie i nad tym swoim synem plakac? zycze ci
              milego weekendu bo zanurzam sie w przyjemniejsze tematy swiateczne,ja dla
              bandytow nie mam serca,juz taka jestem zimna.zal mi tych,ktorym nie dano zyc,a
              nie dano bo tacy zdemoralizowani,patologiczni popaprancy ich zmietli z
              powierzchni ziemi,bez pytania i bez litosci,a teraz swiat niby czemu ma sie
              zajmowac tymi odpadkami.z reguly smieci sie wyrzuca,lub winnych karze inaczej
              kazdy bedzie latal i zabijal,skoro kara jest posmiewiskiem,a wartosci dobra i
              zla,sie mieszaja.
              • schlagbaum Re: Poznajcie Graz 17.12.05, 01:47
                i-love-2-ski napisał:

                > > Nie odpowiedzialas mi jednak, jakim terminem wolalabys okreslac zabicie z
                > abojcy
                > > .
                >
                > wykonanie kary,na jaka zasluguje tego typu zbrodniarz.


                Wymigujesz sie Izauro.
                Skoro ta kara jest nakazane przez sad zabicie czlowieka to wykonanie tej kary
                jest nadal jego zabiciem czy widzisz to inaczej ?
                • babariba-babariba nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwojenie.. 17.12.05, 09:47
                  ...jaźni to jest.
                  I dlatego nie bulwersuje Izaurusi, że dwunastu sprawiedliwych mężów (i żon)
                  powiada, że takiego bandziora, jak Wiliams ZABIĆ należy.
                  A potem porządny z pewnością i bogobojny facio jeden dostał polecenie, żeby
                  Wiliamsa 'wyłączyć'. I wyłączył. Po ćwierćwieku od zbrodni, którą Wiliam popełnił.
                  To czym się różni bogobojny ludź, który decyduje, że Wiliamsa ZABIĆ należy od
                  bandziora, Wiliamsa???
                  • schlagbaum Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 17.12.05, 11:47
                    babariba-babariba napisała:

                    > ...jaźni to jest.
                    > I dlatego nie bulwersuje Izaurusi, że dwunastu sprawiedliwych mężów (i żon)
                    > powiada, że takiego bandziora, jak Wiliams ZABIĆ należy.
                    > A potem porządny z pewnością i bogobojny facio jeden dostał polecenie, żeby
                    > Wiliamsa 'wyłączyć'. I wyłączył. Po ćwierćwieku od zbrodni, którą Wiliam
                    popełn
                    > ił.
                    > To czym się różni bogobojny ludź, który decyduje, że Wiliamsa ZABIĆ należy od
                    > bandziora, Wiliamsa???

                    Zastanawiam sie jak to mozna ze soba pogodzic.
                    Przysiegaja na biblie a dziesieciu przykazan nie znaja.
                    A moze znaja ale nie bardzo ich przykazania obchodza ?
                    Tylko jak przykazania nikogo nie obchodza to po kiego diabla wogole biblie do
                    tego mieszac.
                    Chcialbym zobaczyc czy Arni nie nosi do dzisiaj paska z napisem Gott mit Uns
                    Mysle, ze pasowaloby to do "caloksztaltu"

                    Na wszelki wypadek przypomne

                    5. Nie zabijaj.

                    (nie doczytalem sie, ze ktos jest z przestrzegania tego przykazania wylaczony )


                    • schlagbaum Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 17.12.05, 12:00
                      schlagbaum napisał:

                      > Na wszelki wypadek przypomne
                      >
                      > 5. Nie zabijaj.
                      >
                      > (nie doczytalem sie, ze ktos jest z przestrzegania tego przykazania
                      wylaczony )


                      Teraz do mnie dopiero dotarlo dlaczego Izaura tak bardzo chce zmienic
                      pojecie "zabijac" na "wykonac kare"

                      Nie ma przykazania: "NIe wykonuj kary" i to moze byc ta tak potrzebna furtka.
                      • i-love-2-ski Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 17.12.05, 17:35
                        schlagbaum napisał:

                        > schlagbaum napisał:
                        >
                        > > Na wszelki wypadek przypomne
                        > >
                        > > 5. Nie zabijaj.
                        > >
                        > > (nie doczytalem sie, ze ktos jest z przestrzegania tego przykazania
                        > wylaczony )
                        >
                        >
                        > Teraz do mnie dopiero dotarlo dlaczego Izaura tak bardzo chce zmienic
                        > pojecie "zabijac" na "wykonac kare"
                        >
                        > Nie ma przykazania: "NIe wykonuj kary" i to moze byc ta tak potrzebna furtka.

                        sluchaj szlagus,ty nie baw sie w malego manipulanta,bo to chyba
                        niepotrzebne.zostaw moja religie na boku,bo tu nie foum religijne. znasz chyba
                        biblijne powiedzenie 'oko,za oko,zab,za zab" a nie zabijaj,odnosi sie do
                        kazdego. ja nie czepiam sie furtki,tylko logiki. ten tchorz,ktory zabil,z zimna
                        krwia,w bestialski sposob 4 niewinych istot,zostal zlapany i osadzony.znal nasze
                        prawo,ktore przewiduje, w takich wypadkach kare smierci.myslal,ze to prawo
                        ominie i przez 24 lat,tchorzliwie staral sie uniknac tego,co z lekkoscia zadal
                        innym,w brutalny sposob. ja sie z kara smierci zgadzam,ty moze nie,ale to nie
                        powod,aby mi tu wycinkami z biblii szastac i zaczynac roznego typu gierki slowne
                        na temat mojej jego interpretacji. ja jestem bardzo tolerancyjna,ale wierze w
                        'zbrodnie i kare'. bandyci maja wybor,ofiary nie,dlatego kare smierci jaka
                        spotkala wiliamsa,nazywam -wykonaniem kary,a nie bestialskim pozbawieniem zycia
                        bohatera austrii. ludzie powinni chyba zaczac rozrozniac co jest zbrodnia, i
                        jakie konsekwencje zbrodniarze powinni ponosic. ty jak chcesz wystawiaj mu
                        pomnik,rzucaj kalumnie na usa i zachecaj wszelkiej masci zbrodniarzy,aby robili
                        co im sie podoba, a potem sobie dojrzewali w cieplutkich wiezieniach,za te male
                        przewinienia,ktore dawno temu komus malo waznemu zadali. wedlug twojej logiki
                        spoleczenstwa powinny sie litowac nad bandytami,budowac im przestronne cele,grac
                        na flecie aby lepiej spali i ukladac rymy na ich czesc. ja mysle inaczej za
                        zwyrodniale zbrodnie powinien byc styczek,tak sie dzieje w wielu panstwach na
                        swiecie i ja sie z tym zgadzam.koniec dyskusji,tylko prosze nie wtryniaj mi tu
                        dywagacji na tematy mojej moralnosci,czy wiary bo to NIE NA TEMAT.
                        • schlagbaum Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 17.12.05, 22:25
                          i-love-2-ski napisał:

                          >zostaw moja religie na boku,

                          Nie wiem jakiej religii jestes wyznawczynia.
                          Ja pisze o mojej.


                          ja sie z kara smierci zgadzam,ty moze nie,ale to nie
                          > powod,aby mi tu wycinkami z biblii szastac

                          To jedno z przykazan na ktorej sie moja religia opiera wiec trudno po prostu
                          przymknac oko.


                          . ludzie powinni chyba zaczac rozrozniac co jest zbrodnia, i
                          > jakie konsekwencje zbrodniarze powinni ponosic.

                          W krajach gdzie obowiazuje kara smierci nie notuje sie mniej morderstw niz w
                          krajach gdzie sie jej nie stosuje.
                          Jaki ma wiec ona sens ? Ekonomiczny ?

                          prosze nie wtryniaj mi tu dywagacji na tematy mojej moralnosci,czy wiary bo to
                          NIE NA TEMAT.

                          Tematem jest jednak zaklamanie systemu, ktory kaze przysiegac na biblie a
                          podstawy wiary ma gleboko w marcusie_crassusie

                          • i-love-2-ski Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 17.12.05, 22:31
                            schlagbaum napisał:

                            >
                            > W krajach gdzie obowiazuje kara smierci nie notuje sie mniej morderstw niz w
                            > krajach gdzie sie jej nie stosuje.
                            > Jaki ma wiec ona sens ? Ekonomiczny ?

                            hm. jesli chodzi o Polske vs USA to nie masz racji,jednak mysle,ze surowa kara
                            jest dobrym straszakiem. jak wezmiesz np. kraje typu Singapuru,gdzie mozesz
                            stracic glowe,za przemycanie narkotykow, to zobaczysz,ze to dziala.
                            >
                            > prosze nie wtryniaj mi tu dywagacji na tematy mojej moralnosci,czy wiary bo to
                            > NIE NA TEMAT.
                            >
                            > Tematem jest jednak zaklamanie systemu, ktory kaze przysiegac na biblie a
                            > podstawy wiary ma gleboko w marcusie_crassusie

                            raczej odwrotnie,jesli wiesz co cie czeka a swiadomie wybierzesz zlo,to ponosisz
                            tego konsekwencje. nie sadze,ze pan williams czytywal wersety biblii tak
                            regularnie,jak ty to robisz,bo gdyby je czytywal, to zwrocil by uwage na
                            przykazania,nieprawdaz? zadasz bezwzglednej tolerancji dla tych co lamia prawa,a
                            dajesz zielone swiatlo dla tych,ktorzy to prawo maja wlasnie w marcusie-crassusie.
                            >
                            • schlagbaum Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 17.12.05, 22:37
                              i-love-2-ski napisał:

                              >zadasz bezwzglednej tolerancji dla tych co lamia prawa, a
                              > dajesz zielone swiatlo dla tych,ktorzy to prawo maja wlasnie w marcusie-
                              >crassusie.

                              Nie domagam sie tolerancji lecz swiadectwa, ze ci ktorzy kare wymierzaja sa
                              lepsi od tych, ktorym jest ona wymierzana.
                              Zabijanie za zabijanie stawia ich na tym samym poziomie.
                              • i-love-2-ski Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 17.12.05, 22:42
                                schlagbaum napisał:

                                > i-love-2-ski napisał:
                                >
                                > >zadasz bezwzglednej tolerancji dla tych co lamia prawa, a
                                > > dajesz zielone swiatlo dla tych,ktorzy to prawo maja wlasnie w marcusie-
                                > >crassusie.
                                >
                                > Nie domagam sie tolerancji lecz swiadectwa, ze ci ktorzy kare wymierzaja sa
                                > lepsi od tych, ktorym jest ona wymierzana.
                                > Zabijanie za zabijanie stawia ich na tym samym poziomie.

                                nie masz racji. po cos istnieje prawo i jesli ty pierwszy to prawo naruszysz to
                                znasz jego konsekwencje. zabijasz kogos,kto wielu ludziom zaszkodzil,kto nikomu
                                nie dal zadnej szansy,kto przyczynil sie do nieszczesc ludzkich. w takim razie
                                wedlug ciebie ludzie pokroju hitlre,czy stalina rowniez powinni wegetowac w
                                cieplutkich celkach?
                                • schlagbaum Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 17.12.05, 22:48
                                  i-love-2-ski napisał:

                                  >> nie masz racji. po cos istnieje prawo .

                                  Prawo jest czyms co stworzyl czlowiek na wlasne potrzeby.
                                  Zgodne z prawem jest w pewnych krajach ukamieniowanie kobiety a w innych
                                  otrucie czlowieka.
                                  Prawa mozna zmieniac a czasem nawet trzeba.


                                  > wedlug ciebie ludzie pokroju hitlre,czy stalina rowniez powinni wegetowac w
                                  > cieplutkich celkach?

                                  Chyba juz nie beda mieli okazji.

                                  • i-love-2-ski Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 17.12.05, 22:52
                                    schlagbaum napisał:


                                    >
                                    > Chyba juz nie beda mieli okazji.

                                    to nie jest odpowiedz na moje pytanie. czy ty bys rowniez ochranial najwiekszych
                                    lobuzow swiata?
                                    >
                                    • schlagbaum Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 18.12.05, 01:08
                                      i-love-2-ski napisał:

                                      > schlagbaum napisał:
                                      >
                                      >
                                      > >
                                      > > Chyba juz nie beda mieli okazji.
                                      >
                                      > to nie jest odpowiedz na moje pytanie. czy ty bys rowniez ochranial
                                      najwiekszyc
                                      > h
                                      > lobuzow swiata?


                                      Czego Chicagowska oferma nie potrafila zrobic, zrobil rosyjski jarmarczny
                                      bokser.
                                      Odebral tytul mistrza swiata amerykanskiemu Puertorikanczykowi.

                                      Wracajac do tematu- ja nikogo nie ochraniam. Uwazam tylko, ze zabijanie nie
                                      jest kara jaka moze akceptowac czlowiek cywilizowany.
                                      To jest chyba wlasnie powod, ze w krajach cywilizowanych tej kary sie juz nie
                                      stosuje.
                                      • i-love-2-ski Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 18.12.05, 01:23
                                        schlagbaum napisał:

                                        >
                                        >
                                        >
                                        > Czego Chicagowska oferma nie potrafila zrobic, zrobil rosyjski jarmarczny
                                        > bokser.
                                        > Odebral tytul mistrza swiata amerykanskiemu Puertorikanczykowi.
                                        >
                                        > Wracajac do tematu- ja nikogo nie ochraniam. Uwazam tylko, ze zabijanie nie
                                        > jest kara jaka moze akceptowac czlowiek cywilizowany.
                                        > To jest chyba wlasnie powod, ze w krajach cywilizowanych tej kary sie juz nie
                                        > stosuje.

                                        niestety nie pasjonuje sie boksem,to zbyt brutalny sport jak dla mnie,a co do
                                        cywilizowanego kraju,polecam singapore. kara smierci odstarsza chlam,to moje
                                        ulubione miejsce na ziemi,oby tak trzymali.
                                        ps. nie sadze,zeby czesc europy,ktora akurat nie stosuje kary smierci byla
                                        bardziej cywilizowana od wielu miejsc na swiecie,ktore te kare stosuja. jest
                                        sporo roznych aspektow a branie jednego z nich tylko dla okreslenia
                                        "cywilizacji" jest bledem,takim samym jak wychwalanie i gloryfikacja bandyty w
                                        miasteczku austriackim.
                                        • schlagbaum Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 18.12.05, 11:34
                                          i-love-2-ski napisał:

                                          > niestety nie pasjonuje sie boksem,to zbyt brutalny sport jak dla mnie,


                                          :-))))

                                          Kiedys juz cos podobnego czytalem.
                                          Dla zwolenniczki zgodnego z prawem zabijania boks jest zbyt brutalny.

                                          Poprzednim razem chodzilo o wojne ale rowniz boks byl zbyt brutalny.

                                          Kto zrozumie kobiete ? Chyba trzeba je kochac nie probujac rozumiec.


                                          • i-love-2-ski Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 18.12.05, 16:37
                                            schlagbaum napisał:

                                            > i-love-2-ski napisał:
                                            >
                                            > > niestety nie pasjonuje sie boksem,to zbyt brutalny sport jak dla mnie,
                                            >
                                            >
                                            > :-))))
                                            >
                                            > Kiedys juz cos podobnego czytalem.
                                            > Dla zwolenniczki zgodnego z prawem zabijania boks jest zbyt brutalny.
                                            >
                                            > Poprzednim razem chodzilo o wojne ale rowniz boks byl zbyt brutalny.
                                            >
                                            > Kto zrozumie kobiete ? Chyba trzeba je kochac nie probujac rozumiec.
                                            >

                                            to raczej ciezko zrozumiec ciebie,ktory to pasjonujac sie obijaniem po mordzie
                                            az krew leci tryskajac po katach,a potem pisze o brutalnym systemie,ktory nie
                                            kocha bandziorow. trudno,zeby normalna kobieta pasjonowala sie jakim prymitywnym
                                            laniem po gebie i patrzeniem sie na tych troglodytow,ktorzy to robia.
                                            • schlagbaum Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 18.12.05, 16:41
                                              i-love-2-ski napisał:

                                              > to raczej ciezko zrozumiec ciebie,ktory to pasjonujac sie obijaniem po mordzie
                                              > az krew leci tryskajac po katach,a potem pisze o brutalnym systemie,ktory nie
                                              > kocha bandziorow. trudno,zeby normalna kobieta pasjonowala sie jakim
                                              >prymitywnym laniem po gebie i patrzeniem sie na tych troglodytow,ktorzy to
                                              >robia.

                                              Nie masz racji. To sport w swojej pierwotnej postaci.
                                              Mezczyzna przeciw mezczyznie i okreslone reguly.
                                              Bez podkowy na szczescie w rekawicy, bez strzelania do bezbronnych z
                                              bezpiecznej odleglosci, bez zabijania w imieniu prawa.

                                              Powinnas pare razy zobaczyc. Moze myslalabys inaczej o pewnych sprawach, ktore
                                              znasz tylko z gazety.
                                              • i-love-2-ski Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 18.12.05, 16:47
                                                schlagbaum napisał:


                                                >
                                                > Nie masz racji. To sport w swojej pierwotnej postaci.
                                                > Mezczyzna przeciw mezczyznie i okreslone reguly.
                                                > Bez podkowy na szczescie w rekawicy, bez strzelania do bezbronnych z
                                                > bezpiecznej odleglosci, bez zabijania w imieniu prawa.
                                                >
                                                > Powinnas pare razy zobaczyc. Moze myslalabys inaczej o pewnych sprawach, ktore
                                                > znasz tylko z gazety.

                                                dziekuje,nie gustuje w prymitywnym obijaniu mordy az do krwi,a teraz juz robia
                                                to i prawdziwe kobiety. wole innego typu sporty,troche bardziej podkreslajace
                                                intelekt i sprawnosc fizyczna,a strzelania tam rowniez nie ma,chyba ,ze sa to
                                                gole do siatek.
                                                ps.wiele razy niestety bokser zmarl na skutek zadanych ciosow,wiec nie masz
                                                racji co do zabijania. a czegos nie trzeba przerabiac na zywo,aby to cos
                                                odrzucic, w koncu wielu intelektualistow nie pasjonuje sie tym sportem,jesli to
                                                wogole mozna nazwac sportem.
                                                • schlagbaum Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 18.12.05, 16:54
                                                  i-love-2-ski napisał:

                                                  > schlagbaum napisał:
                                                  >
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > Nie masz racji. To sport w swojej pierwotnej postaci.
                                                  > > Mezczyzna przeciw mezczyznie i okreslone reguly.
                                                  > > Bez podkowy na szczescie w rekawicy, bez strzelania do bezbronnych z
                                                  > > bezpiecznej odleglosci, bez zabijania w imieniu prawa.
                                                  > >
                                                  > > Powinnas pare razy zobaczyc. Moze myslalabys inaczej o pewnych sprawach,
                                                  > ktore
                                                  > > znasz tylko z gazety.
                                                  >
                                                  > sa to gole do siatek.

                                                  gołe do siatek, tez lubie

                                                  >w koncu wielu intelektualistow nie pasjonuje sie tym sportem,jesli to
                                                  > wogole mozna nazwac sportem.


                                                  No oczywiscie interesuje mnie ten sport tylko wtedy gdy nie ma rownoczesnie
                                                  transmisji z pasjonujacej partii szachow.
                                                  • i-love-2-ski Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 18.12.05, 17:30
                                                    schlagbaum napisał:

                                                    >
                                                    >
                                                    > No oczywiscie interesuje mnie ten sport tylko wtedy gdy nie ma rownoczesnie
                                                    > transmisji z pasjonujacej partii szachow.

                                                    ja zawsze wolalam cos robic,niz cos obserwowac,ale jakby nie patrzec na boks,to
                                                    nokautowanie do nieprzytomnosci przeciwnika pasjonujace nie jest dla wielu z
                                                    nas,bo i czym sie podniecac?
                                        • babariba-babariba ale patrz, do czego to prowadzi... 19.12.05, 06:54
                                          ...ja uważam, że nikt nie ma prawa do ZABICIA człowieka. Singapurskie prawo,
                                          które pozwala na ZABICIE narkomana, czy handlarza dragami jest wyłącznie
                                          singapurkim prawem. Podobno można tam na lata całe pójść do więzienia za
                                          rzucenie na ulicy niedopałka.
                                          Kilkukrotne dożywocie bym już musiał za takie przestępstwa odsiadywać.
                                          Ale jakoś w europejskiej strefie kulturowej jakoś jeszcze nałogowcy nikotynowi
                                          za groźnych przestępców nie zostali uznani.
                            • babariba-babariba ale ty przez cały czas piszesz... 19.12.05, 06:37
                              ...o LUDZIACH, którzy w konsekwencji swojego zwyrodnialstwa, powinni zostać
                              jakoś izolowani, albo nawet wyeliminowani ze społeczności ludzkiej.
                              Ja próbuję popatrzeć na to ze strony innej. Bo ludż taki jeden, po ćwierci
                              wieku, orzeka, że takiego Wiliamsa ZABIĆ należy za zbrodnie dawno popełnione.
                              Sam ten pan Wiliamsa nie ZABIJE, każe go komuś ZABIĆ.
                              Taki stan rzeczy fundamentalnie mnie frustruje. I tyle
                          • dritte_dame W krajach ... 18.12.05, 05:53
                            schlagbaum napisał:

                            > W krajach gdzie obowiazuje kara smierci nie notuje sie mniej morderstw niz w
                            > krajach gdzie sie jej nie stosuje.


                            Najogledniej mowiac: dosc istotnie mijasz sie z prawda.


                            www.nationmaster.com/graph-T/cri_mur_cap

                            W Kolumbii kare smierci zniesiono juz prawie sto lat temu. W roku 1910.
                            W Afryce Poludniowej, w 1995
                            W Wenezueli w 1863 (!)
                            Rosja od 1999 ma moratorium.
                            W Meksyku zniesiono w 2005.
                            W Estonii w 1998
                            Na Lotwie w 1999
                            Litwie, w 1998
                            ....

                            Z drugiej strony:

                            W Katarze kara smierci wciaz moze zostac wymierzona.
                            I w Arabii Saudyjskiej.
                            I w Japonii.
                            I w Hongkongu (Chinach) tez.
                            I w Indonezji.
                            ...


                            www.infoplease.com/ipa/A0777460.html

                            Polska, gzie kare zniesiono w 1997 notuje wiecej morderstw niz USA.
                            A Niemcy wiecej niz Singapur (ktory nie zmniescil sie na skali u dolu).

                            Prawie 90% wszystkich wyrokow smierci orzeka sie i wykonuje corocznie w Chinach
                            kontynentalnych, ktore wskaznik morderstw na glowe mieszkanca maja tez bardzo
                            niski.
                            (Wiem ze tam z "morderstw" wygodnie usuwa sie zabojstwa zenskich noworodkow.)


                            Tak wiec: Twierdzenie Twoje, ktore zacytowalam na wstepie, jest dogmatem
                            a nie wnioskiem z obserwacji i analizy istotnych dla problemu danych.

                            Jest dogmatem wedlug mnie w tym sensie, ze nie da sie go ani udowodnic ani
                            obalic z powodu nieporownywalnosci warunkow spolecznych gdy probujemy porownac
                            rozne kraje i takze nieporownywalnosci warunkow spolecznych w tym samym kraju
                            lecz w innym czasie.
                          • dritte_dame Re: W krajach (2) 18.12.05, 06:33
                            schlagbaum napisał:

                            > W krajach gdzie obowiazuje kara smierci nie notuje sie mniej morderstw niz w
                            > krajach gdzie sie jej nie stosuje.

                            Jak juz pisalam, uwazam powyzsze za dogmat a nie za racjonalny wniosek.

                            Zaryzykuje jednak twierdzenie, ktore welug mnie ma znaczne szanse byc
                            prawdziwym:

                            "W krajach gdzie obowiazuje kara smierci notuje sie mniej morderstw
                            popelnionych ponownie przez uprzednio juz skazanych mordercow, ktorych
                            wypuszczono z wiezien po odbyciu kary lub przedterminowo w wyniku ulaskawienia,
                            niz w krajach gdzie sie kary smierci nie stosuje."

                            > Jaki ma wiec ona sens ?

                            Jesli powyzsze moje twierdzenie jest prawdziwe
                            to wynika z niego nastepujacy "sens" stosowania kary smierci:

                            Jest to metoda chronienia spoleczenstwa przed przyszlym zagrozeniem ze strony
                            zbrodniarzy, ktorych w procesie sadowym uznano za stanowiacych zagozenie dla
                            zycia innych ludzi tak dlugo, jak dlugo sami pozostaja przy zyciu.

                            A zeby zasluzyc na taka ocene sadu i wspolobywateli to w demokratycznych
                            spoleczenstwach trzeba sie dobrze postarac.
                            Trzeba mianowicie popelnic zbrodnie z premedytacja, z niskich pobudek, w sposob
                            okrutny i po tym wszystkim przed sadem udowodnic wystarczajacy brak skruchy za
                            swoj czyn.
                            • schlagbaum Re: W krajach (2) 18.12.05, 11:28
                              dritte_dame napisała:

                              > schlagbaum napisał:
                              >
                              > > W krajach gdzie obowiazuje kara smierci nie notuje sie mniej morderstw ni
                              > z w
                              > > krajach gdzie sie jej nie stosuje.
                              >
                              > Jak juz pisalam, uwazam powyzsze za dogmat a nie za racjonalny wniosek.
                              >
                              > Zaryzykuje jednak twierdzenie, ktore welug mnie ma znaczne szanse byc
                              > prawdziwym:
                              >
                              > "W krajach gdzie obowiazuje kara smierci notuje sie mniej morderstw
                              > popelnionych ponownie przez uprzednio juz skazanych mordercow, ktorych
                              > wypuszczono z wiezien po odbyciu kary lub przedterminowo w wyniku
                              ulaskawienia,
                              >
                              > niz w krajach gdzie sie kary smierci nie stosuje."


                              Postawmy problem inaczej.

                              Wprawdzie amerykanskim danym nie wierze w ostatnim czasie nawet jak podaja,
                              ktora jest godzina ( powodow chyba nie musze podawac ? ) to jednak mozna by
                              porownac ilosc popelnionych morderstw w stanach, w ktorych obowiazuje kara
                              smierci z iloscia w stanach gdzie sie jej nie stosuje.
                              Porownywanie Kambodzy ze Szwajcaria ma chyba mniejszy sens.
                              Masz dostep do takich porownan ?
                              • dritte_dame Re: W krajach (2) 18.12.05, 16:05
                                schlagbaum napisał:

                                > Postawmy problem inaczej.
                                >
                                > Wprawdzie amerykanskim danym nie wierze w ostatnim czasie nawet jak podaja,
                                > ktora jest godzina ( powodow chyba nie musze podawac ? ) to jednak mozna by
                                > porownac ilosc popelnionych morderstw w stanach, w ktorych obowiazuje kara
                                > smierci z iloscia w stanach gdzie sie jej nie stosuje.

                                No wlasnie.
                                Przeszlismy oto gladko od "w krajach" (i od danych ONZ) do "w stanach" (i do z
                                zalozenia klamliwych danych USA) :))

                                Upierasz sie szukac belki w obcym oku na podstawie danych, ktorym pryncypialnie
                                i tak nie wierzysz.

                                Dalej: pomimo tego ze w ogolnosci danym z tego zrodla nie wierzysz to gotow
                                jestes zareczyc za rzetelnosc tych danych, ktore spelniaja dosc osobliwe
                                kryterium prawdziwosci: podtrzymywanie Twojej z gory zalozonej tezy.
                                Nie ma tu miejsca na obiektywny sceptycyzm.

                                Wyraznie chodzi Ci przede wszystkim o wyszukanie tej belki.


                                > Porownywanie Kambodzy ze Szwajcaria ma chyba mniejszy sens.

                                A porownanie Niemiec z Japonia?
                                • schlagbaum Re: W krajach (2) 18.12.05, 16:21
                                  dritte_dame napisała:


                                  > No wlasnie.
                                  > Przeszlismy oto gladko od "w krajach" (i od danych ONZ) do "w stanach" (i do
                                  z zalozenia klamliwych danych USA) :))

                                  W stanach tylko dlatego, ze tam takie porownanie jest najbardziej miarodajne.
                                  Chodzi przeciez o rozwazenie skutecznesci zagrozenia kara smierci.

                                  Lepiej porownac te ilosc w Niemczech przed zrezygnowaniem z kary smierci i po
                                  niz platac w to jeszcze Japonie.
                                  W Niemczech takie porownanie mazna robic tylko z przesunieciem czasowym. W usa
                                  mozna porownania dokonac w tym samym czasie.
                                  Nie ma to nic z wspolnego z szukaniem "belki" lecz z miarodajnym porownaniem.

                                  >
                                  > Upierasz sie szukac belki w obcym oku na podstawie danych, ktorym
                                  >pryncypialnie i tak nie wierzysz.
                                  >

                                  Od kilku lat ciagle podawane sa informacje, ktore sa klamstwami sluzacymi
                                  poparciu zbrodniczej polityki oszoloma.
                                  Poniewaz oszolom ten jest rowniez zwolennikie kary smierci wiec sila rzeczy
                                  nalezy informacje dotyczace jej skutecznosci a pochodzace z jego otoczenia
                                  traktowac z rezerwa.
                                  To chyba normalne ?

                                  Zbyt czest ostatnio musiano przyznawac cos czemu dlugo i stanowczo zaprzeczano.
                                  • dritte_dame Re: W krajach (2) 18.12.05, 16:30
                                    schlagbaum napisał:

                                    > Chodzi przeciez o rozwazenie skutecznesci zagrozenia kara smierci.

                                    Watpie w skutecznosc zagrozenia ta "kara" jesli za miare skutecznosci
                                    przyjmiemy zdolnosc do powstrzymania potencjalnego mordercy od popelnienia
                                    pierwszej zbrodni.

                                    Uwazam ze tam gdzie mordercow zabija sie z nakazu prawa, robi sie to faktycznie
                                    w innym celu.
                                    I juz wczesniej tu o tym pisalam.
                                    • schlagbaum Re: W krajach (2) 18.12.05, 16:34
                                      dritte_dame napisała:

                                      > schlagbaum napisał:
                                      >
                                      > > Chodzi przeciez o rozwazenie skutecznesci zagrozenia kara smierci.
                                      >
                                      > Watpie w skutecznosc zagrozenia ta "kara" jesli za miare skutecznosci
                                      > przyjmiemy zdolnosc do powstrzymania potencjalnego mordercy od popelnienia
                                      > pierwszej zbrodni.


                                      Jak zwykle- zgadzam sie z Toba.

                                      >
                                      > Uwazam ze tam gdzie mordercow zabija sie z nakazu prawa, robi sie to
                                      faktycznie w innym celu.
                                      > I juz wczesniej tu o tym pisalam.
                                      >
                                      Czy dozywotnie (rozumiane doslownie i nie zamienialne na 15 lat wiezienia )
                                      odosobnienie nie daloby tego samego rezultatu ?
                                      • dritte_dame Re: W krajach (2) 18.12.05, 17:21
                                        schlagbaum napisał:

                                        > > Uwazam ze tam gdzie mordercow zabija sie z nakazu prawa, robi sie to
                                        > faktycznie w innym celu.
                                        > > I juz wczesniej tu o tym pisalam.
                                        > >
                                        > Czy dozywotnie (rozumiane doslownie i nie zamienialne na 15 lat wiezienia )
                                        > odosobnienie nie daloby tego samego rezultatu ?

                                        Daloby.
                                        Ale w praktyce nie ma czegos takiego jak absolutnie pewne wiezienie dozywotnie.

                                        A jesli by bylo - byla by to kara niezwykla i okrutna ("cruel and unusual
                                        punishment") od ktorej niejeden zagrozony nia skazaniec wolalby chyba szybka i
                                        bezbolesna smierc.

                                        Dlaczego wlasciwie w Przykazaniach nie ma: "Nie bedziesz wiezil blizniego swego
                                        bez nadziei uwolnienia jego"?
                                        Moim zdaniem, wyrazne przeoczenie.

                                        Natomiast odpowiedzi na pytanie "czy slusznie" niektorych mordercow zabija sie
                                        z nakazu prawa w takim celu w jakim przypuszczam ze sie to robi
                                        warto poszukiwac jedynie wtedy gdy moje przypuszczenie uznamy za prawdopodobne.
                              • dritte_dame Re: W krajach (2) 18.12.05, 16:18
                                schlagbaum napisał:

                                > mozna by
                                > porownac ilosc popelnionych morderstw w stanach, w ktorych obowiazuje kara
                                > smierci z iloscia w stanach gdzie sie jej nie stosuje.

                                Nawet "w stanach" warunki lokalne moga byc na tyle rozne ze znacznie silniej
                                wplywaja na dyskutowane zjawisko niz "stosowanie lub nie".

                                Poza tym, nawet stwierdzenie ze "po zniesieniu kary smierci ilosc morderstw nie
                                wzrosla" NIE oznacza ze przez to musi byc prawdziwym stwierdzenie ze "po
                                wprowadzeniu kary smierci ilosc morderstw nie spadla".

                                Dogmat to dogmat.
                                Jak do niego nie podejsc - racjonalnego uzasadnienia ani zaprzeczenia nie
                                znajdziemy.
                                Ja nie opowiadam sie ani za jego prawdziwoscia ani za falszywoscia.
                                Wskazuje jedynie na to ze to dogmat.
                    • explicit Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 17.12.05, 18:10
                      W orginale "nie morduj" ,...

                      uklony

                      =============================================================================

                      Na wszelki wypadek przypomne

                      5. Nie zabijaj.
                      • schlagbaum Re: nie miga się od niczego Izuś, zwykłe rozdwoje 17.12.05, 22:26
                        explicit napisał:

                        > W orginale "nie morduj" ,...
                        >
                        > uklony
                        >
                        Czyli zabojstw nie obejmuje ?
                        Jedynie morderstwa ?

                        Gdzie to wyczytales ?
                        • aaki nie zabijaj-a nie będziesz zabity 17.12.05, 22:32
                          prosta zasada
                          • schlagbaum Re: nie zabijaj-a nie będziesz zabity 17.12.05, 22:39
                            aaki napisała:

                            > prosta zasada

                            Teoretycznie tak.
                            Uwazasz, ze rodzina smiertelnej ofiary wypadku drogowego ma moralne prawo do
                            zlinczowania kierowcy ?
                            • i-love-2-ski Re: nie zabijaj-a nie będziesz zabity 17.12.05, 22:44
                              schlagbaum napisał:

                              > aaki napisała:
                              >
                              > > prosta zasada
                              >
                              > Teoretycznie tak.
                              > Uwazasz, ze rodzina smiertelnej ofiary wypadku drogowego ma moralne prawo do
                              > zlinczowania kierowcy ?

                              nie przekrecaj paly. wiesz o czym mowimy. jesli ktos brutalnie kogos morduje to
                              wedlug ciebie ta ofiara nawet nie ma prawa sie bronic,bo jak kogos ciuknie w
                              obronie wlasnej to rowniez jest morderstwo?
                              • schlagbaum Re: nie zabijaj-a nie będziesz zabity 17.12.05, 22:51
                                i-love-2-ski napisał:

                                > schlagbaum napisał:
                                >
                                > > aaki napisała:
                                > >
                                > > > prosta zasada
                                > >
                                > > Teoretycznie tak.
                                > > Uwazasz, ze rodzina smiertelnej ofiary wypadku drogowego ma moralne prawo
                                > do
                                > > zlinczowania kierowcy ?
                                >
                                > nie przekrecaj paly. wiesz o czym mowimy. jesli ktos brutalnie kogos morduje
                                to
                                > wedlug ciebie ta ofiara nawet nie ma prawa sie bronic,bo jak kogos ciuknie w
                                > obronie wlasnej to rowniez jest morderstwo?

                                Ty pani aaki nie poprawiaj.
                                Byla laskawa zaproponowac zasade: zabicie za zabicie.

                                ps

                                ide zobaczyc jak rosyjski King-Kong walczy z pogromca Chicagowskiej fajtulapy.
                            • aaki przekręcasz 18.12.05, 10:25
                              za określone (ale nie wszystkie przecież) umyślne zabójstwa morderca może też zostać zabity.
                              jestem za....
                              guillotine.site.voila.fr/
                              • schlagbaum Re: przekręcasz 18.12.05, 11:23
                                aaki napisała:

                                > za określone (ale nie wszystkie przecież) umyślne zabójstwa morderca może też
                                >z ostać zabity.

                                Jak na medyka to dosc precyzyjnie okresliles kogo nalezy zabic a kogo nie.

                                Ale tylko jak na medyka.
                                • aaki Re: przekręcasz 18.12.05, 11:38
                                  brak kary smierci to relatywizacja morderstwa
                                  • schlagbaum Re: przekręcasz 18.12.05, 11:42
                                    aaki napisała:

                                    > brak kary smierci to relatywizacja morderstwa

                                    Jak widac trend cywilizacyjny zmierza do "relatywizacji morderstwa"

                                    Chora ta nasz cywilizacja czy co ?
                                    • aaki Re: przekręcasz 18.12.05, 11:49
                                      a na to pytanie to sam sobie odpowiedz
                                      • schlagbaum Re: przekręcasz 18.12.05, 11:55
                                        aaki napisała:

                                        > a na to pytanie to sam sobie odpowiedz


                                        Ja (chyba )nie jestem lekarzem.
                                        • aaki Re: przekręcasz 18.12.05, 16:24
                                          ja (chyba) nie pytałem Cię jaki masz zawód
                                          • schlagbaum Re: przekręcasz 18.12.05, 16:26
                                            aaki napisała:

                                            > ja (chyba) nie pytałem Cię jaki masz zawód

                                            Ale czy to nie lekarze sa tymi, ktorzy powinni uzdrawiac ?
                                            • schlagbaum PS 18.12.05, 16:30
                                              .... Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny ani nikomu nie
                                              będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego. W
                                              czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją.
                                            • aaki Re: przekręcasz 18.12.05, 16:31
                                              uzdrawia to Pan Bóg-lekarz co najwyżej leczy
                                              kara smierci nie ma zwiazku z leczeniem
                                              • schlagbaum Re: przekręcasz 18.12.05, 16:35
                                                aaki napisała:

                                                > uzdrawia to Pan Bóg-lekarz co najwyżej leczy
                                                > kara smierci nie ma zwiazku z leczeniem

                                                Przeciez mowa o chorym spoleczenstwie.
                                                Chcesz z jego uzdrawianiem czekac na Pana Boga ?

                                                • aaki Re: przekręcasz 18.12.05, 16:40
                                                  nie, i dlatego mam odmienny od twojego pogląd na powyższy temat
                                                  • schlagbaum Re: przekręcasz 18.12.05, 16:43
                                                    aaki napisała:

                                                    > nie, i dlatego mam odmienny od twojego pogląd na powyższy temat

                                                    Szanuje Twoj poglad choc sie z nim nie zgadzam.
                                                    Chyba sie wzajemnie nie przekonamy wiec do nastepnej okazji.
                                    • i-love-2-ski Re: przekręcasz 18.12.05, 16:38
                                      schlagbaum napisał:

                                      > aaki napisała:
                                      >
                                      > > brak kary smierci to relatywizacja morderstwa
                                      >
                                      > Jak widac trend cywilizacyjny zmierza do "relatywizacji morderstwa"
                                      >
                                      > Chora ta nasz cywilizacja czy co ?

                                      pewnie,ze chora szczegolnie w austrii,ktora to pisuje ballady ku czci bandytow.
                                      juz bardziej chore spoleczenstwo trudno sobie wyobrazic.ale niestety troche
                                      chorych postaci juz austria wydala:))
                                      • schlagbaum Re: przekręcasz 18.12.05, 16:44
                                        i-love-2-ski napisał:

                                        > juz bardziej chore spoleczenstwo trudno sobie wyobrazic.ale niestety troche
                                        > chorych postaci juz austria wydala:))

                                        Jezeli masz na mysli Mozarta to on byl Niemcem.
                                        • i-love-2-ski Re: przekręcasz 18.12.05, 16:50
                                          schlagbaum napisał:

                                          > i-love-2-ski napisał:
                                          >
                                          > > juz bardziej chore spoleczenstwo trudno sobie wyobrazic.ale niestety troc
                                          > he
                                          > > chorych postaci juz austria wydala:))
                                          >
                                          > Jezeli masz na mysli Mozarta to on byl Niemcem.

                                          nie mialam na mysli mugabe,ale ten nie austriak.szlagus gry slowne,nie sa twoja
                                          silna strona,wiec badz bardziej zreczny w dobieraniu przykladow:))
                                          • schlagbaum Re: przekręcasz 18.12.05, 16:56
                                            i-love-2-ski napisał:

                                            >gry slowne,nie sa twoja
                                            > silna strona,wiec badz bardziej zreczny w dobieraniu przykladow:))

                                            A co widzisz zlego w moim przykladzie ?
                                            Ja jestem z niego dumny.
                                            • schlagbaum PS 18.12.05, 16:58
                                              Psy wolaja.

                                              Narazie
                                            • i-love-2-ski Re: przekręcasz 18.12.05, 17:32
                                              schlagbaum napisał:

                                              > i-love-2-ski napisał:
                                              >
                                              > >gry slowne,nie sa twoja
                                              > > silna strona,wiec badz bardziej zreczny w dobieraniu przykladow:))
                                              >
                                              > A co widzisz zlego w moim przykladzie ?
                                              > Ja jestem z niego dumny.

                                              twoj pierwszy przyklad gloryfikowal bandyte,bez wspomnienia jego ofiar. jesli
                                              jakies zwariowane miasteczko austriackie chce sobie nazwac stadion imieniem
                                              bandyty,to oczywiscie moze,ale nie kto inny a wlasnie arnold powinien sie od
                                              nich odciac,bo to zboczenie szlagus,nic innego tylko pospolite zwyrodnienie i
                                              zboczenie.
                                              • schlagbaum Re: przekręcasz 19.12.05, 00:31
                                                i-love-2-ski napisał:

                                                >
                                                > twoj pierwszy przyklad gloryfikowal bandyte,bez wspomnienia jego ofiar.

                                                No wiesz !?!? Ktory przyklad gloryfikuje "bandyte" ?


                                                >jesli jakies zwariowane miasteczko austriackie

                                                Graz. Bardzo lubie to "miasteczko"

                                                • i-love-2-ski Re: przekręcasz 19.12.05, 01:57
                                                  schlagbaum napisał:

                                                  >
                                                  >
                                                  > >
                                                  >
                                                  >
                                                  > Graz. Bardzo lubie to "miasteczko"

                                                  ja tez i ciesze sie,ze nie mieszkam blisko. a szczegolnie cieszy gloryfikacja
                                                  bandyty amerykanskiego przez ich mieszkancow,nic dodac niz ujac. moze jak ktos
                                                  lokalny tam bedzie zamordowany to wybudujecie nastepny stadion,zeby tym razem
                                                  lokalnego chlopaka upamietnic. w koncu bedzie to juz tradycja,a ta sie liczy w
                                                  postepowej europie.
                                        • dritte_dame Bingo! :) 18.12.05, 17:25
                                          schlagbaum napisał:

                                          > Jezeli masz na mysli Mozarta to on byl Niemcem.


                                          • schlagbaum Re: Bingo! :) 19.12.05, 00:32
                                            dritte_dame napisała:

                                            > schlagbaum napisał:
                                            >
                                            > > Jezeli masz na mysli Mozarta to on byl Niemcem.
                                            >
                                            >

                                            Nie wiem dlaczego ale spodziewalam sie, ze ten przyklad moze sie Tobie spodobac.
                    • dritte_dame 5. Nie zabijaj. 18.12.05, 06:01
                      schlagbaum napisał:

                      > Na wszelki wypadek przypomne
                      >
                      > 5. Nie zabijaj.
                      >
                      > (nie doczytalem sie, ze ktos jest z przestrzegania tego przykazania
                      wylaczony )


                      Watykan zniosl kare smierci w swoim prawie dopiero w 1969 roku.

                      Wiec nie probuj byc swietszym od wszystkich papiezy przed Pawlem VI.
                      (a w szczegolnosci, od Jana XXIII :))
                      • schlagbaum Re: 5. Nie zabijaj. 18.12.05, 11:19
                        dritte_dame napisała:

                        > schlagbaum napisał:
                        >
                        > > Na wszelki wypadek przypomne
                        > >
                        > > 5. Nie zabijaj.
                        > >
                        > > (nie doczytalem sie, ze ktos jest z przestrzegania tego przykazania
                        > wylaczony )
                        >
                        >
                        > Watykan zniosl kare smierci w swoim prawie dopiero w 1969 roku.
                        >
                        > Wiec nie probuj byc swietszym od wszystkich papiezy przed Pawlem VI.
                        > (a w szczegolnosci, od Jana XXIII :))
                        >

                        No tak.
                        Kiedys prowadono wyprawy krzyzowe i palona czarownice.
                        Myslisz, ze trzeba bedzie wrocic do tych praktych czy tylko zalujesz, ze
                        zostaly zaniechane ?
      • annahidalgo Re: Poznajcie Graz 19.12.05, 09:30
        i-love-2-ski napisał: "zabicie" to raczej pasuje do mordercy williamsa,bo
        wlasnie on zabil pare osob,"

        Wydawalo mi sie, ze wlasnie z tym byl problem. Sad skazal Williams, ale
        Williams nigdy nie przyznal sie do zabojstw i zdaje sie, ze dowody nie byly
        szczegolnie przekonywujace. Na dodatek, Williams byl czarny wiec aparat
        sprawiedliwosci pracowal przeciwko niemu.
        Moj kumpel w kilka godzin po operacji serca podsumowal sprawe: wiadomo przeciez
        ze Arni nie ocali Murzyna od smierci.
        Pewnie nigdy nie dowiemy sie jak to bylo, ale mnie szkoda faceta tak samo jak
        jego alleged ofiar. Odbieranie zycia za zycie nie wydaje mi sie sensowna
        polityka; wole aby mordercy pracowali za swoje ofiary.

        • i-love-2-ski Re: Poznajcie Graz 19.12.05, 17:37
          annahidalgo napisała:

          >
          > Wydawalo mi sie, ze wlasnie z tym byl problem. Sad skazal Williams, ale
          > Williams nigdy nie przyznal sie do zabojstw i zdaje sie, ze dowody nie byly
          > szczegolnie przekonywujace. Na dodatek, Williams byl czarny wiec aparat
          > sprawiedliwosci pracowal przeciwko niemu.
          >
          anno ta bajka dobra dla jakis niedorozwinietych dzieci austriackich. ktos kto
          dziala w okrutnym gangu mordujacycm ludzi na lewo na prawo,dziala tam
          1.jako czarny przesladowany
          2.jako czarny bandyta

          nie lubie tych dywagacji na temat rasy,to takie politycznie poprawne.
          a sprawdzilas czy jego ofiary byly
          1.niewinne czarne
          2.niewinne biale

          nie jest wina aparatu sprawiedliwosci,ze wiekszosc przestepstw w usa popelniaja
          czarni,to czarni powinni wziac sie do roboty i wyczyscic brudy ze swojego
          podworka,a nie jechac na tym zalosnym ,oklepanym sloganie ciaglego przesladowania.
          a jesli chodzi o niewinnosc,to nawet ted bundy zdychajac mowil,ze jest
          niewinny,pewnie nazwa w austrii jakis skwerek dla psow jego imieniem,bo on
          rowniez zostal niewinnie zamordowany przez okrutny system prawny usa. szkoda,ze
          nie wyjechal na swoje eskapady do austrii,moglby teraz pamietniki pisac w parku
          nazwanym na jego czesc,w koncu byl znanym i cenionym prawnikiem,a nie jakims
          zboczencem mordujacym kobiety. obecnie swiat ma problemy z definiowaniem zla, a
          juz na pewno ma problemy z karaniem za to zlo,gdyz wedlug wielu postepowych
          ludzi zlo jako takie nie istnieje po stronie tego ,ktory je czyni,tylko po
          stronie tego,ktory go za to karze.
          • annahidalgo Re: Poznajcie Graz 21.12.05, 07:20
            i-love-2-ski,
            Czesto sie zgadzamy.
            Czasami nie. W sprawie tego Williamsa nie. I w porzadku.
            Podpowiem Ci tylko, ze Twoje doswiadczenie w USA dotyczy raczej "sredniej
            klasy". Moje dotyczy takze klas nizszych. Naprawde wjechalam tutaj jako refugee
            bez zadnych srodkow. Dopiero pozniej okazalo sie, ze mialam tu jakies srodki. W
            miedzyczasie utozsamialam sie z Williamsami i nawet przez pewien czas
            pracowalam dla nich. Mialam okazje poznac perspektywe "podklas" i ich systemowa
            dyskryminacje.
            Nie chce Cie przekonywac do mojej perspektywy. Dajmy sobie spokoj z Williams w
            naszych rozmowach. Zgoda? Ze swojej strony postaram sie limitowac odzywki takie
            jak ten moj na tym watku.
            • i-love-2-ski Re: Poznajcie Graz 21.12.05, 19:06
              annahidalgo napisała:

              > i-love-2-ski,
              > Czesto sie zgadzamy.
              > Czasami nie. W sprawie tego Williamsa nie. I w porzadku.
              > Podpowiem Ci tylko, ze Twoje doswiadczenie w USA dotyczy raczej "sredniej
              > klasy". Moje dotyczy takze klas nizszych. Naprawde wjechalam tutaj jako refugee
              >
              > bez zadnych srodkow. Dopiero pozniej okazalo sie, ze mialam tu jakies srodki. W
              >
              > miedzyczasie utozsamialam sie z Williamsami i nawet przez pewien czas
              > pracowalam dla nich. Mialam okazje poznac perspektywe "podklas" i ich systemowa
              >
              > dyskryminacje.
              > Nie chce Cie przekonywac do mojej perspektywy. Dajmy sobie spokoj z Williams w
              > naszych rozmowach. Zgoda? Ze swojej strony postaram sie limitowac odzywki takie
              >
              > jak ten moj na tym watku.

              moje doswiadczenia jesli chodzi o emigracje,czy tu ,czy tam nie ma znaczenia
              anno.nie wiem,czy dane ci bylo podrozowac po swiecie,ale nie mozna ciagle
              utozsamiac biedy z bandytyzmem,bo w koncu mamy wiele ludzi bardzo biednych,ale
              uczciwych. moim zdaniem prawo musi byc nieugiete jesli chodzi o zbrodnie,gdyz
              szczegolnie w takich krajach jak USA,kazdy kto chce ma szanse byc uczciwym
              czlowiekiem,ale jesli obrona bandytow zaczyna sie od tego "rasowego konika' to
              osobiscie mnie to wnerwia,bo statystyki nie klamia i nie jest wina statystyki,ze
              taka a nie inna rasa jest na 'wierzchu'. potepmy czyny i przestanmy dzielic
              ludzie na kategorie,to moim zdaniem jest bardziej zdrowe,od ciaglych,lewych
              tlumaczen.
    • polski_francuz Re: Poznajcie Graz 17.12.05, 07:09
      Kurcze Schlagie, ty robisz specjalnie zeby mnie zrobic zazdrosnym: bo pewnie na
      narty do Austrii, he?

      PF
      • schlagbaum Re: Poznajcie Graz 17.12.05, 11:17
        polski_francuz napisał:

        > Kurcze Schlagie, ty robisz specjalnie zeby mnie zrobic zazdrosnym: bo pewnie
        na
        >
        > narty do Austrii, he?
        >


        A ilez to roboty ?

        www.kitzbuehel.com/
    • gieroy_asfalta kompletny moralny upadek Austriaków 18.12.05, 12:09
    • dritte_dame Propozycje 18.12.05, 17:31
      schlagbaum napisał:

      > Jest szereg propozycji nowej nazwy stadionu.
      > Jedna z odwazniejszych to Stadion im Williamsa.

      Jesli juz chcemy nazwac stadion imieniem ofiary zabojstwa
      to czy wiesz dlaczego nie ma (jak sie domyslam) propozycji
      nazwania stadionu imieniem ukamieniowanych kobiet
      lub tez na przyklad imieniem kandydatki na (calkiem ksztaltne) zwloki:
      Ayaan Hirshi Ali?
      • dritte_dame Re: Propozycje 18.12.05, 22:06
        dritte_dame napisała:

        > czy wiesz dlaczego nie ma (jak sie domyslam) propozycji
        > nazwania stadionu imieniem ukamieniowanych kobiet
        > lub tez na przyklad imieniem kandydatki na (calkiem ksztaltne) zwloki:
        > Ayaan Hirshi Ali?

        Mniej więcej z tego samego powodu, dla którego "obrońcy praw zwierząt"
        oblewąja farbą futra bogatych elegantek
        a nie oblewają nią skórzanych kurtek i spodni bajkersów.


        > schlagbaum napisał:
        >
        > > Jest szereg propozycji
        > > Jedna z odwazniejszych ...
        • schlagbaum Re: Propozycje 19.12.05, 00:35
          dritte_dame napisała:

          > dritte_dame napisała:
          >
          > > czy wiesz dlaczego nie ma (jak sie domyslam) propozycji
          > > nazwania stadionu imieniem ukamieniowanych kobiet
          > > lub tez na przyklad imieniem kandydatki na (calkiem ksztaltne) zwloki:
          > > Ayaan Hirshi Ali?
          >
          > Mniej więcej z tego samego powodu, dla którego "obrońcy praw zwierząt"
          > oblewąja farbą futra bogatych elegantek
          > a nie oblewają nią skórzanych kurtek i spodni bajkersów.
          >
          >

          :-)))

          Przeciez to bala tylko jedna z wielu propozycji i jak sadze bardziej prowokacja
          niz powaznie pomyslany alternatywa dla nazwy dotychczasowej.
    • mars_99 kara smierci=barbarzynska zemsta 18.12.05, 18:19
      nie powinna miec miejsca w cywilizowanym?? swiecie.
      a ze obecny swiat daleki jest od tego (vide Debilju i neokoni),
      wiec nastapila relatywizacja smierci gdy slyszy sie o setkach tysiecy
      zatluczonych IRaqis.
      Juz nie wspominajac o setkach przypadkow gdy wykonano wyrok na jak sie
      okazuje pozniej niewinnym czlowieku- 5 przykazanie mowi wyraznie: Nie Zabijaj!
      Nikt jeszcze nie udowodnil ze kara smierci ma jakis 'deterrence effect'
      i jest niczym innnym tylko prymitywna zemsta z czasow barbarzynstwa
      robionym w majestacie prawa(jakiego prawa?)..na pewno nie boskiego.
      Ciekawe co by bylo gdyby taka Rachelke ktos wrobil w morderstwo i skazano na
      smierc po czym wykonano..
      • aaki a morderstwo=????? 18.12.05, 18:24
        masz duzo wieksze szanse zginąć w wypadku samochodowym niż zostać niesłusznie skazanym i straconym
      • gieroy_asfalta Re: kara smierci=barbarzynska zemsta 18.12.05, 18:49
        "Juz nie wspominajac o setkach przypadkow gdy wykonano wyrok na jak sie
        > okazuje pozniej niewinnym czlowieku"
        łżesz, opisz choć jeden taki przypadek.
      • i-love-2-ski Re: kara smierci=barbarzynska zemsta 18.12.05, 21:12
        mars_99 napisał:

        >
        > robionym w majestacie prawa(jakiego prawa?)..na pewno nie boskiego.
        > Ciekawe co by bylo gdyby taka Rachelke ktos wrobil w morderstwo i skazano na
        > smierc po czym wykonano..

        a moze ciekawsze by bylo jakby ktos twoja matke,siostre,kuzynke i kuzyna
        rozwalil z pistoletu w brutalny sposob. moze wtedy przestalbys zadawac tyle
        pytan a zajabys sie tym,aby tacy bandyci nie mieli juz szans na powtorzenie tego
        czynu. jak widze gro z was zajmuje sie wlasnie nimi,bandytami ani jeden z was
        nie wspomnial ofiar,czy one do cholery zniknely,a moze im sie to
        przysnilo?biedni niewinni bandyci,sami niewinni odchodza wiadomo,bo ci winni juz
        niezyja zabici przez te niewiniatka,ale kogo to obchodzi.
      • schlagbaum Re: kara smierci=barbarzynska zemsta 19.12.05, 00:40
        mars_99 napisał:

        > nie powinna miec miejsca w cywilizowanym??


        Ja sam tego tak do konca pewien nie jestem.
        Pytalem kilku osob czy gdyby im kogos zamordowano chcialyby podciac gardlo
        mordercy osobiscie i odpowiedzi sie nie doczekalem.
        Obawiam sie ( znajac sieie juz pare lat ), ze ja mialbym na to ochote.

        Bronie tu z wyboru strony przeciwnej karze smierci ale chetnie sie dam
        przekonac, ze powinienem zmienic strone.

        Argumenty ekonomiczne zolednego mnie przekonuja slabiutko.
        • z_daleka Re: kara smierci=barbarzynska zemsta 19.12.05, 07:02
          schlagbaum napisał:

          > Ja sam tego tak do konca pewien nie jestem.
          > Pytalem kilku osob czy gdyby im kogos zamordowano chcialyby podciac gardlo
          > mordercy osobiscie i odpowiedzi sie nie doczekalem.
          > Obawiam sie ( znajac sieie juz pare lat ), ze ja mialbym na to ochote.
          >
          > Bronie tu z wyboru strony przeciwnej karze smierci ale chetnie sie dam
          > przekonac, ze powinienem zmienic strone.
          >
          > Argumenty ekonomiczne zolednego mnie przekonuja slabiutko.
          -----------
          to ze nie potrafilbys tego zrobic osobiscie (podciac gardlo mordercy(fuja)) nie swiadczy o tym ze
          zaniechac nalezy kary smierci, albo ja przywrocic..., Nikt nie wymaga, wrecz jest zabronione takie
          samodzielne realizowanie prawa (samosad). Nowoczesne panstwa (spolecznosci) zbudowaly lepsze, czy
          gorsze systemy prawne i mechanizny nacisku, ktore zastepuja obywatela w tych skrajnych
          przypadkach.
          ps. To ze nie poderznalbym gardla kurczakowi, wcale nie znaczy ze nie lubie rosolu.
    • kosciol.mlodziezy.psychicznej Aaaa tam! 18.12.05, 21:51
      Jackowo ładniejsze.
    • z_daleka Re: Poznajcie Graz 18.12.05, 22:18
      Pomijajac bardzo watpliwe wzgledy etyczno-moralne przeciwko karze smierci w
      przypakach morederstw z premedytacja... zachodzi pytanie o podlozu (sic) czysto
      ekonomicznym...dlaczego spoleczenstwo ma utrzymywac przez wiele lat morderce i
      darmozjada... karmic go, ubierac, leczyc mu zeby i strzyc, zapewniac straz 24
      godziny na dobe, sluge bozego na zawolanie i wiele wiele innych uslug ktore
      pominalem. Dlaczego ?
      ---
      znowu w cudza kieszen zagladasz?Co ci do tego? -(krystian71)
      • dritte_dame Re: Poznajcie Graz 19.12.05, 00:20
        Tak sobie tylko prowokujesz,
        prawda?


        z_daleka napisał:
        ...
        • z_daleka Re: Poznajcie Graz 19.12.05, 06:51
          tylko toszeczke, zeby szerzej spojrzec na zagadnienie ... wlasciwie, to dlaczego mowienie o kosztach
          spolecznych utrzymania lajdakow mialoby byc prowokacja? Rozumiem, ze mowa jest o sprawach
          ostatecznych, ale w tej kwesti mozliwosci wyczerpuja sie dosyc szybko: tzn zabic zabojce, czy go nie
          zabic... Jesli zabic...to wlasciwie nie ma juz o czym dalej dyskutowac...pochowac i koniec. Jesli nie
          zabijac, to znaczy zyc z nim i jego zbrodnia (rownolegle) karmic go, ubierac, itd.itd. Po co? i dlaczego?
          Tak. pytanie ma prowokowac ...do odpowiedzi.
          • dritte_dame Re: Poznajcie Graz 19.12.05, 15:32
            z_daleka napisał:

            > karmic go, ubierac, i
            > td.itd. Po co? i dlaczego?

            Wlasnie z tym "Po co? i dlaczego?" mam w szczegolnosci problem
            gdyz wydaje mi sie wyraznie zbyt prostackie w naszym kontekscie.

            Jesli o oszczednosci nam chodzi - to dlaczego mordercy nie puscic wolno po
            ukaraniu go mandatem?

            A z drugiej strony, wlasciwie po co i dlaczego spoleczenstwo utrzymuje, karmi,
            ubiera, zapewnia opieke, ochrone itd. nieporownanie liczniejszym rzeszom
            darmozjadow niezdolnych lub niechetnych do pracy przynoszacej nam ekonomiczny
            zysk?

            Moze te wszystkie liczne jednostki zbedne: łelfrowców, starców, umyslowo
            ociezalych, kalek, fachowcow z przestarzalymi kwalifikacjami, itp. tez nalezy
            dla oszczednosci odpowiednio ukarac za ich nieprzydatnosc i ciezar jaki nam
            sprawiaja?
            • z_daleka Re: Poznajcie Graz 19.12.05, 21:09
              droga damo, troche prostacko przeginasz pale, porownujac utrzymywanie przez
              spoleczenstwo brzydkiego mordercy z np. kaleka, staruszkiem czy innym
              uposledzenym.
              • dritte_dame Re: Poznajcie Graz 19.12.05, 22:17
                z_daleka napisał:

                > droga damo, troche prostacko przeginasz pale, porownujac utrzymywanie przez
                > spoleczenstwo brzydkiego mordercy z np. kaleka, staruszkiem czy innym
                > uposledzenym.

                Brzydki morderca niekoniecznie musi byc brzydkim dla mnie *z powodow
                ekonomicznych*.

                Jak wielkim ciezarem jest roczne utrzymanie takiego brzydkiego w USA?
                Jesli trzeba na jednego wydac rocznie milion dolarow to wypada ile?
                Jeden cent rocznie na kazda osobe pracujaca?

                Skoro siedzi czekajac na smierc okolo 4000 brzydali to ciezar przypadajacy na
                mnie wynosi okolo 1 dolara na kwartal.

                To niezbyt przekonuje mnie ze nalezy tych gosci czym predzej zutylizowac dla
                dobra moich finansow rodzinnych.

                Staruszkom i kalekom moge z miekkosci swego serca odpuscic ale, na inny
                przyklad, wiem o mieszkajacej w miescie rodzince zdrowych i sprawdych a
                leniwych cwaniaczkow zyjacej bez wiekszych finansowych stresow z zasilku, ktory
                jest mniejszy niz podatek dochodowy, ktory ja place.

                Wyglada mi na to ze sa na moim utrzymaniu, kosztem moich wlasnych dzieci, i z
                tego powodu dosc mi juz obrzydli.
                Po co? i dlaczego ja ich wlasciwie utrzymuje?

                *Jesli* juz mialabym przyjac Twoje uzasadnienie ekonomiczne okreslonych dzialan
                to chcialabym zeby dzialania te wdrozono przede wszystkim tam, gdzie skala
                mozliwych oszczednosci jest najwieksza.
                • z_daleka Re: Poznajcie Graz 20.12.05, 06:45
                  droga damo, cos mi sie zdaje ze wgryzlas sie w te rachunki z typowo kobieca dokladnoscia, a mnie
                  chodzi raczej o zasade a nie dokladna sume jaka lozy amerykanski obywatel na skazanego...
                  rozumiem, ze moj argument cie nie przekonuje, nie musi. Uparcie powolujesz sie na inne przyklady
                  spolecznego dokarmiania... To zupelnie inny problem. Cwaniaczkow spoleczenstwo nie musi
                  dokarmiac, jak poczuja burczenie w brzuchu, wczesniej czy pozniej pojda do roboty... skazanego
                  (zamknietego) panstwo musi utrzymywac, wzielo za niego odpowiedzialnosc, i oj wawoj jakie baty
                  zbierze jesli cos sie biedakowi przydarzy...
                  Brzydki morderca jest dla mnie brzydki zupelnie nie z powodow ekonomicznych, dlatego wlasnie nie
                  widze powodu, aby jeszcze na dodatek, doplacac do tej brzydoty ;-)
                  znowu w cudza kieszen zagladasz?Co ci do tego? -(krystian71)
                  • dritte_dame Re: Poznajcie Graz 20.12.05, 18:22
                    z_daleka napisał:

                    > mnie chodzi raczej o zasade

                    I mnie wlasnie tez nie chodzi o nic innego.

                    Daltego nie widze powodu aby do dyskusji o zasadach mieszac sprawy pieniezne.
                    • z_daleka Re: Poznajcie Graz 20.12.05, 18:44
                      dlaczego?
                      • dritte_dame Re: Poznajcie Graz 20.12.05, 19:07
                        z_daleka napisał:

                        > dlaczego?

                        No, powiedzmy ze do dyskusji o *moich* zasadach.
                        • z_daleka Re: Poznajcie Graz 20.12.05, 19:15
                          Damo,wiecej precyzji prosze...czy moze chodzi ci o to , ze rozmawiajac o zyciu
                          i smierci w aspektach etycznych, rozmawianie o pieniadzach jest mniej etyczne?
                          • dritte_dame Re: Poznajcie Graz 20.12.05, 20:09

                            > rozmawiajac o zyciu
                            > i smierci w aspektach etycznych, rozmawianie o pieniadzach jest

                            calkowicie nie na temat.
                            • z_daleka Re: Poznajcie Graz 20.12.05, 21:44
                              uwazasz wiec, ze rozmawiajac o zyciu
                              i smierci w aspektach etycznych, rozmawianie o pieniadzach jest
                              calkowicie nie na temat?
                              Ja mysle, ze to gruba przesada. Np tysiace, baa, dziesiatki tysiecy ludzi
                              umiera na swiecie z glodu lub choroby i wlasnie pieniadze, albo pieniadze
                              przede wszystkiem , a wlasciwie ich brak, sa powodem zamiany ich zycia w
                              smierc... czy i w tym przypadku rozmawianie o pieniadzach jest calkowicie nie
                              na temat? A jesli w tym jest, to dlaczego w tamtym nie jest? Moze ja sie myle.
                              Przekonaj mnie a nie zbywaj polslowkami lub posadzeniami o prostactwo.
                              • dritte_dame Re: Poznajcie Graz 20.12.05, 23:01
                                z_daleka napisał:

                                > dziesiatki tysiecy ludzi
                                > umiera na swiecie z glodu lub choroby i wlasnie pieniadze, albo pieniadze
                                > przede wszystkiem , a wlasciwie ich brak, sa powodem zamiany ich zycia w
                                > smierc...

                                Powodem smierci glodowej jest brak pozywienia a nie brak pieniedzy i daleko
                                nie "przede wszystkim brak pieniedzy" jest powodem smierci tych co umieraja z
                                glodu.

                                Ale to tez nie jest na temat poniewaz:


                                > czy i w tym przypadku rozmawianie o pieniadzach jest calkowicie nie
                                > na temat?

                                > A jesli w tym jest, to dlaczego w tamtym nie jest?

                                Dlatego ze to sa problemy zupelnie niezalezne.
                                Mozliwa zasadnosc rozwazania tej pierwszej sprawy w okreslonym aspekcie NIE
                                pociaga za soba zasadnosci rozwazania tej drugiej sprawy w tym samym aspekcie.

                                Rozwazanie rozmaitych okolicznosci smierci z glodu i choroby (takze
                                okolicznosci ekonomicznych) ma sie nijak do rozwazania celowosci i etycznosci
                                zabijania ludzi z wyroku prawa.


                                > Przekonaj mnie a nie zbywaj polslowkami lub posadzeniami o prostactwo.

                                Przeciez od samego poczatku posadzam Cie o (pardon le mot) niesmaczna -
                                prowokacje.
                                Prostactwo jest tylko mozliwa alternatywa w przypadku gdy taka prowokacje
                                wykluczymy.

                                To nie ja upieram sie tutaj przy wykluczeniu mozliwosci niesmacznej prowokacji.
                                • z_daleka Re: Poznajcie Graz 21.12.05, 06:29
                                  tosmy sobie pogadali...
                              • marcus_crasuss Re: Poznajcie Graz 20.12.05, 23:59
                                z_daleka napisał:

                                > uwazasz wiec, ze rozmawiajac o zyciu
                                > i smierci w aspektach etycznych, rozmawianie o pieniadzach jest
                                > calkowicie nie na temat?
                                >

                                Probuje mu uswiadomic, ze dla niektorych kazdy temat sprowadza sie do pieniedzy
                                ale ona wciaz nie rozumie z kim rozmawia.
                                • z_daleka Re: Poznajcie Graz 21.12.05, 06:33
                                  Na jakiej podstawie tek twierdzisz? Zdaje mi sie, ze sie nie znamy...
                                  • z_daleka Re: Poznajcie Graz 21.12.05, 06:38
                                    Ooops. Dopiero w tej chwili dojrzalem to -ss na koncu i wszystko stalo sie jasne. Nie musisz juz
                                    odpowiadac.
                        • marcus_crasuss Re: Poznajcie Graz 20.12.05, 20:04
                          dritte_dame napisała:

                          > z_daleka napisał:
                          >
                          > > dlaczego?
                          >
                          Tez nie rozumiem co za glupie pytanie.
                          Nie wiesz z kim rozmawiasz, czy co `?

                          • z_daleka Re: Poznajcie Graz 20.12.05, 21:34
                            ?
      • schlagbaum Re: Poznajcie Graz 19.12.05, 09:17
        z_daleka napisał:

        > zachodzi pytanie o podlozu (sic) czysto ekonomicznym...dlaczego spoleczenstwo
        ma utrzymywac przez wiele lat morderce i
        > darmozjada... karmic go, ubierac, leczyc mu zeby i strzyc...-

        To malo znasz usa.

        Tam nawet na zamykaniu ludzi robi sie bardzo dobre interesy i zarabia
        pieniadze .

        Poczytaj. Mimo, ze juz te linki podawalem wciaz sa ludzie myslacy podobnie jak
        Ty. Wpadli w koleine i trudno im sie z niej wydobyc.







        • schlagbaum Linki 19.12.05, 09:18
          www.salonrouge.de/knastusa.htm#Linkliste
          www.heise.de/tp/r4/artikel/2/2419/1.html

        • krystian71 Re: Poznajcie Graz 19.12.05, 09:28
          czyli logicznie ujmujac,takie ostateczne rozwiazanie nie powinno byc po mysli
          tych wieziennych biznessmanow.
          Szybkie pozbywanie sie mordercy podcina galaz tego przemyslu
          • schlagbaum Re: Poznajcie Graz 19.12.05, 09:51
            krystian71 napisała:

            > czyli logicznie ujmujac,takie ostateczne rozwiazanie nie powinno byc po mysli
            > tych wieziennych biznessmanow.
            > Szybkie pozbywanie sie mordercy podcina galaz tego przemyslu

            Zawsze wydajesz swoje pieniadze tylko na to co moze Ci przyniesc zysk ?
            Czasem sypnie sie groszem dla "fanu"
            • krystian71 Re: Poznajcie Graz 19.12.05, 10:31
              nie rozumiem twojego pytania szlagi.W tym kontekscie.
              Rzecz jasna,ze wydaje tez na rozrywki.
    • felusiak1 Im. Williamsa podoba mi sie 19.12.05, 03:08
      Na otwarcie zaprosilbym wychowankow szloly Williamsa znanych jako Creeps.
      A wszystkich tych, ktorzy wyrazaja oburzenie z powodu egzekucji sukinsyna
      zqwiozlbym o 10 wieczorem do South Central LA i zostawil na ulicy, zeby
      mogli zasmakowac co to Creeps i Bloods i Latin Kings. Zasmakowac przed niechybna
      smiercia.
      • schlagbaum Re: Im. Williamsa podoba mi sie 19.12.05, 09:49
        felusiak1 napisała:

        > Na otwarcie zaprosilbym wychowankow szloly Williamsa znanych jako Creeps.
        > A wszystkich tych, ktorzy wyrazaja oburzenie z powodu egzekucji sukinsyna
        > zqwiozlbym o 10 wieczorem do South Central LA i zostawil na ulicy, zeby
        > mogli zasmakowac co to Creeps i Bloods i Latin Kings. Zasmakowac przed
        >niechybna smiercia.

        Masz tez jakies wytlumaczemie na to, ze przebywanie o 10 wieczorem w South
        Central LA grozi niechybna smiercia z rak Creeps, Bloods czy Latin Kings ?
        Tego typu "folklor" jest chyba typowy wlasnie dla bushlandu. Dlaczego ?

        • krystian71 Re: Im. Williamsa podoba mi sie 19.12.05, 10:36
          nie znam dokladnie tych amerykanskich obyczajow,ale mam wrazenie,ze Fellusiak
          chcial powiedziec,ze dzialalnosc spoleczna Williamsa zdala sie psu na bude
          Bo moral , dla tych jego wychowankow jest tylko jeden.
          Zabil ,wydano na niego wyrok,ale wyroku nie wykonano(do czasu,rzecz jasna)
          Co wiecej zyskal slawe i tlum obroncow, jak widac na calym swiecie
        • felusiak1 terminologia oszoloma? 19.12.05, 16:46
          bushland sprawia mu radosc. jeszcze przed pieciu laty byl to clintonland.
          Jest to typowe dla infantylnych rozmowcow uzywanie tekstu z "podtekstem" dla
          wyrazenia wlasnych frustracji i dania upustu gnebiacym zmorom.

          Czy mam wytlumaczenie? Nie wiem czy cos z tego zrozumiesz. Przeciez ty juz
          wszystko wiesz. Wiesz kto jest winny i zapewne masz na to niezbite dowody.
          Moze wiadomosc, ze 75% murzynskich dzieci nie ma ojcow. Nigdy w zyciu nie
          widzieli jak zachowuje sie dorosly mezczyzna, glowa rodziny. A mamusia?
          Mamusia ma coraz to innego boyfrienda i coraz to nowe dzieci. Polbracia i
          polsiostry. Czasem w niedziele chodza do babci. W ta niedziele babcia obchodzila
          urodziny. Trzydzieste siodme urodziny. I to wszystko mamy dzieki Great Society
          autorstwa LBJ. Potem doszlo Section 8 i juz nic nie jest w stanie tego zatrzymac.
          A tu masz historie o jedynym w Nowym Jorku morderstwie 11 wrzesnia 2001.
          Henryk Siwiak szedl do pracy przy sprzataniu supermarketu w murzynskiej
          dzielnicy poznym wieczorem. Zostal zastrzelony lecz nie obrabowano go.
          www.suburbanchicagonews.com/focus/terrorism/archives/0102/e25homicide.html
          • dritte_dame Re: terminologia oszoloma? 19.12.05, 18:51
            felusiak1 napisała:

            > 75% murzynskich dzieci nie ma ojcow. Nigdy w zyciu nie
            > widzieli jak zachowuje sie dorosly mezczyzna, glowa rodziny. A mamusia?
            > Mamusia ma coraz to innego boyfrienda i coraz to nowe dzieci.

            Dlaczego tak nie dzieje sie wsrod bialych lub zoltych?
            Czy winna jest temu genetyka czarnej rasy?
            • felusiak1 Re: terminologia oszoloma? 19.12.05, 19:43
              genetyka? Przestan.
              Wsrod bialych ten wskaznik wynosi okolo 30%.
              Warunki sa winne. Napisalem przeciez Great Society i Section 8.
              Czy mam wytlumaczyc co to oznacza czy zagooglujesz sobie sam?
              • dritte_dame Re: terminologia oszoloma? 19.12.05, 21:37
                felusiak1 napisała:

                > genetyka? Przestan.
                > Wsrod bialych ten wskaznik wynosi okolo 30%.
                > Warunki sa winne. Napisalem przeciez Great Society i Section 8.

                Czyli, ze sa ofiarami pomylonej polityki socjalnej realizowanej glownie przez
                Dems?
                Niech bedzie.

                Tylko co dalej?
                Pasztet jaki jest, kazdy widzi, ale czy widzicie jakies inne drogi zalagodzenia
                tego kryzysu?

                (Inne niz zabijanie co bardziej agresywnych ofiar tej polityki.)
          • schlagbaum Re: terminologia oszoloma? 19.12.05, 20:14
            felusiak1 napisała:

            > bushland sprawia mu radosc.

            Serwowanie "niechybnej smierci to zwyczaje z buszu wiec bushland jest w tej
            sytuacji jak najbardziej na miejscu.
            >
            > Czy mam wytlumaczenie? Nie wiem czy cos z tego zrozumiesz.

            Nie martw sie o to co ja zrozumiem.
            Napisz jakie twoim zdaniem sa przyczyny takiej sytuacji i co mozna zrobic.

            Interesuje mnie toi tylko z tego wzgledu, ze caly syf z usa laduje po jakims
            czasie rowniez w Europie.
            Z tej czsci o ktorej piszesz chetnie zrezygnuje jak z wielu innych rowniez.
            Moze uda sie uniknac bledow jakie popelniono u was jezeli pozna sie przyczyne.
            Znasz ja ?
            • felusiak1 Re: terminologia oszoloma? 19.12.05, 20:27
              to nie rozumiesz tego co napisalem?
              wrzuc great society i section 8 w google i dowiesz sie co jest przyczyna.
              z tym, ze to przyszlo od was do nas.
              • schlagbaum Re: terminologia oszoloma? 19.12.05, 20:30
                felusiak1 napisała:

                > to nie rozumiesz tego co napisalem?
                > wrzuc great society i section 8 w google i dowiesz sie co jest przyczyna.
                > z tym, ze to przyszlo od was do nas.


                Nie znam jednego miejsca w ktorym przebywanie grozi "niechybna smiercia" wiec
                nie pieprz.
                • felusiak1 Re: terminologia oszoloma? 20.12.05, 01:08
                  schlagbaum napisał:
                  > Nie znam jednego miejsca w ktorym przebywanie grozi "niechybna smiercia" wiec
                  > nie pieprz.
                  ============================================================
                  Nie chce byc w stosunku do ciebie niegrzeczny szlakbaum, ale odnosze wrazenie,
                  ze nie zrozumiales co mialem na mysli, ze to przyszlo do nas z Europy. Postaram
                  sie to wytlumaczyc.
                  Z Europy przyszedl do Ameryki trend zwiekszania opieki socjalnej i generalnie
                  wiekszej roli rzadu w walce z ubostwem. Wtedy LBJ rozpoczal program zwany Great
                  Society, ktory w efekcie przyniosl niewiele dobrego a w polaczeniu z Section 8
                  kompletnie rozbil wiezy wsrod mniejszosci a szczegolnie wsrod czarnej ludnosci.
                  Znakomita wiekszosc murzynskiej mlodziezy w duzych miastach wychowuje ulica.
                  Przynaleznosc do gangow zastepuje nieobecna w ich zyciu rodzine. Po zapadnieciu
                  zmroku w wielu miejscach rzadza gangi, az do switu.
                  Dlatego napisalem ci, ze gdybys znalazl sie w South Central LA poznym wieczorem,
                  na piechote to bylbys jedynym bialym. A to niechybnie przyciagneloby uwage
                  rzadzacych ulica wyrostkow. Dla nich zabicie czlowieka a w szczegolnosci
                  bialego czlowieka nie sprawia zadnej trudnosci. Nawet nie maja wyrzutow sumienia.
                  Przed wielu laty na poboczu drogi dwoch wyrostkow zabilo ojca Michaela Jordana.
                  Zmeczony jazda zatrzymal sie swoim czerwonum Jaguarem aby uciac sobie drzemke.
                  Wyrostkow zlapano, wsadzono do wiezienia na kilka lat gdyz byli nieletni.
                  W czasie wywiadu zapytani dlaczego to zrobili i czy maja wyrzuty sumienia
                  zgodnie odpowiedzieli: Fuck him, he was a rich motherfucker. He was in a wrong
                  place at a wrong time. Fuck that cocksucker.
                  Jak nie rozumiesz to popros rachel o przetlumaczenie.
                  • dritte_dame Re: terminologia oszoloma? 20.12.05, 03:27
                    felusiak1 napisała:

                    > Znakomita wiekszosc murzynskiej mlodziezy w duzych miastach wychowuje ulica.
                    > Przynaleznosc do gangow zastepuje nieobecna w ich zyciu rodzine.


                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=33574561&a=33615902

                    www.sciam.com/article.cfm?colID=19&articleID=000AFB32-B1BD-1353-AF3383414B7FFE9F
                  • schlagbaum Re: terminologia oszoloma? 20.12.05, 10:35
                    felusiak1 napisała:

                    > Nie chce byc w stosunku do ciebie niegrzeczny szlakbaum, ale odnosze wrazenie,
                    > ze nie zrozumiales co mialem na mysli, ze to przyszlo do nas z Europy.

                    Ja tez nie chce byc w stosunku do ciebie niegrzeczny ale lubie wiedziec co ma
                    wol do karety.


                    >Postaram sie to wytlumaczyc.
                    > Z Europy przyszedl do Ameryki trend zwiekszania opieki socjalnej i generalnie
                    > wiekszej roli rzadu w walce z ubostwem.

                    I stad cale zlo !
                    Walka z ubostwem jest odpowiedzialna za bandytyzm w usa. To bardzo ciekawa
                    teoria.
                    Faktycznie, ze bez twojej pomocy nie wpadlbym na to nigdy.



                    Wtedy LBJ rozpoczal program zwany Great
                    > Society, ktory w efekcie przyniosl niewiele dobrego a w polaczeniu z Section 8
                    > kompletnie rozbil wiezy wsrod mniejszosci a szczegolnie wsrod czarnej
                    ludnosci.
                    > Znakomita wiekszosc murzynskiej mlodziezy w duzych miastach wychowuje ulica.
                    > Przynaleznosc do gangow zastepuje nieobecna w ich zyciu rodzine.

                    Widzisz problem ale nie zastanawiasz sie nad przyczyna.
                    Wybacz ale winienie za ten stan rzeczy programow walki z ubostwem jest wrecz
                    smieszne.


                    Po zapadnieciu
                    > zmroku w wielu miejscach rzadza gangi, az do switu.
                    > Dlatego napisalem ci, ze gdybys znalazl sie w South Central LA poznym
                    wieczorem, na piechote to bylbys jedynym bialym. A to niechybnie przyciagneloby
                    uwage rzadzacych ulica wyrostkow. Dla nich zabicie czlowieka a w szczegolnosci
                    > bialego czlowieka nie sprawia zadnej trudnosci. Nawet nie maja wyrzutow
                    sumienia.

                    Tak daleko w Europie jeszcze nie jestesmy.
                    Zgodzisz sie wiec chyba, ze przynajmniej to nie przywedrowalo do was z Europy.

                    Widze problem inaczej.
                    W usa popelniono powazne bledy zarowno w polityce socjalnej jak rowniez w
                    komunalnej.
                    Potworzono lub pozwolono zeby powstaly etniczne getta, z ktorych nie ma
                    perspektywy wyjscia, w ktorych rodza sie frustracje i poczucie beznadziei.

                    Podobne bledy popelniono w Belgii i we Francji czego skutki widzielismy
                    niedawno.

                    Widac, ze potrzeba mordowania nie jest jeszcze wsrod francuskiej mlodziezy
                    pochodzenia arabskiego tak rozwinieta jak wsrod afroamerykanow ale powody
                    manifestacji ich niezadowolenia byly podobne.

                    Bledow takich nie popelniono w Austrii, Niemczech, Szwajcarii czy Holandii.
                    W krajach tych uwaza sie bardzo by takie getta, ktore staja sie punktami
                    zapalnymi nie powstaly.
                    Bywa, ze tworza sie one z czasem samoistnie ale wtedy wymagane jest dzialanie
                    ze strony wladz komunalnych.
                    Widzialem juz miasta w ktorych oddano do rozbiorki cale dzielnice mieszkaniowe,
                    ktore zaczely sie przeksztalcac w socjalne punkty zapalne.
                    Mieszkania socjalne sa rozrzucone i nie tworza calych dzielnic.
                    Ludzie w nich mieszkajacy stykaja sie z ludzmi prowadzacymi normalne wypelnione
                    zycie i widza rowniez dla siebie perspektywy. Dzieci ich chodza zwykle do
                    normalnych szkol i nie sa pozbawione szans na przyszlosc.
                    Uwazam, ze to jest wlasnie wlasciwa droga, by nie miec problemow o ktorych
                    pisales.





                    >. Fuck that cocksucker.
                    > Jak nie rozumiesz to popros rachel o przetlumaczenie.


                    Nie wydaje mi sie ze Rachelka uzywa twojego jezyka a i dla zrozumienia tego co
                    chciales przekazac nie bedziemy musieli jej chyba trudzic.


                    PS

                    Kiedy czytam o tym z jaka latwoscia i bez zmruzenia oka nastolatki w usa gotowe
                    sa zamordowac czlowieka nie ajac nawet wyrzutow sumienia to zastanawiam sie nad
                    rzetelnoscia danych statystycznych ktore maja dowodzic, ze w usa nie morduje
                    sie wcale wiecej ani czesciej niz gdzie indziej.
                    Tobie sie nie wydaje, ze sa jak wiele innych fryzowane ?
                    • dritte_dame Re: terminologia oszoloma? 20.12.05, 19:04
                      schlagbaum napisał:

                      > W usa popelniono powazne bledy zarowno w polityce socjalnej jak rowniez w
                      > komunalnej.
                      > Potworzono lub pozwolono zeby powstaly etniczne getta, z ktorych nie ma
                      > perspektywy wyjscia, w ktorych rodza sie frustracje i poczucie beznadziei.
                      >
                      > Podobne bledy popelniono w Belgii i we Francji czego skutki widzielismy
                      > niedawno.


                      > Bledow takich nie popelniono w Austrii, Niemczech,

                      Pomijasz wygodnie czynnik czasowy.

                      Etniczne getta powstaly w USA na *dlugo* przedtem zanim w Austrii i Niemczech
                      byliscie tacy madrzy zeby nauczyc sie jak unikac ich powstawania.

                      I te getta w USA po prostu trwaja nadal, okresowo puchnac lub malejac w reakcji
                      na ogolny stan ekonomii i na takie lub inne, trafione lub nie, podejscia
                      spolecznych majsterkowiczow do prob ich zmniejszenia.

                      Natomiast byle getta etniczne w Austrii i Niemczech ....
                      (no, moze nie odbiegajmy od tematu)



                      > W krajach tych uwaza sie bardzo by takie getta, ktore staja sie punktami
                      > zapalnymi nie powstaly.
                      > Bywa, ze tworza sie one z czasem samoistnie ale wtedy wymagane jest dzialanie
                      > ze strony wladz komunalnych.
                      > Widzialem juz miasta w ktorych oddano do rozbiorki cale dzielnice
                      mieszkaniowe, ktore zaczely sie przeksztalcac w socjalne punkty zapalne.
                      > Mieszkania socjalne sa rozrzucone i nie tworza calych dzielnic.
                      > Ludzie w nich mieszkajacy stykaja sie z ludzmi prowadzacymi normalne
                      wypelnione zycie i widza rowniez dla siebie perspektywy. Dzieci ich chodza
                      zwykle do normalnych szkol i nie sa pozbawione szans na przyszlosc.
                      > Uwazam, ze to jest wlasnie wlasciwa droga, by nie miec problemow o ktorych
                      > pisales.

                      Ja tez uwazam ze to wlasciwa droga i powyzsze mi sie podoba.
                      Rzecz w tym, ze nie kazdy i nie zawsze moze dokladnie i tylko ta droga pojsc.

                      Dla krajow europejskich bylo to bardzo latwe gdyz wystartowaly po WWII z dosc
                      czystego (oops) stanu etnicznego osiagnietego przez ....
                      (moze nie odbiegajmy zbytnio od tematu)


                      Ale nawet w bogatych USA nie jest mozliwe nagle oddanie do rozbiorki dzielnic
                      mieszkaniowych mieszczacych dziesiatki milonow ludzi.

                      Czasami sily natury pomagaja i wlasnie niedawno "rozebraly" wrecz cale miasto
                      ale na regularne dzialanie takiego przypadku tez chyba nie ma co liczyc.

                      Skuteczne rozproszenie wszystkich gett nie bedzie jeszcze dlugo mozliwe ale z
                      pewnoscia warto krok po kroku probowac.



                      Samo jednak rozproszenie moze nie wystarczyc jesli mialoby sie okazac ze
                      istotnym czynnikiem kryminogennym jest niedobor kandydatow na odpowiedzialnych
                      ojcow w czarnych rodzinach.

                      Czy masz wrazenie ze moze to byc czynnik istotny?
                      I czy masz pomysl, jak mozna by probowac zmniejszyc jego wplyw?




                      >Ps.
                      >
                      > Kiedy czytam o tym z jaka latwoscia i bez zmruzenia oka nastolatki w usa
                      gotowe sa zamordowac czlowieka nie ajac nawet wyrzutow sumienia to zastanawiam
                      sie nad rzetelnoscia danych statystycznych ktore maja dowodzic, ze w usa nie
                      morduje sie wcale wiecej ani czesciej niz gdzie indziej.
                      > Tobie sie nie wydaje, ze sa jak wiele innych fryzowane ?

                      Za felusiaka sie nie wypowiadam ale mnie sie nie wydaje.

                      Dane sa rzetelne a nierzetelne jest subiektywne wrazenie o skali zjawiska.
                      Wrazenie bedace produktem bardziej w USA niz gdzie indziej rozwinietego
                      przemyslu njusowego.
                      "Nic tak nie ozywia gazetu jak trup".
                      • schlagbaum Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 00:36
                        dritte_dame napisała:

                        > Samo jednak rozproszenie moze nie wystarczyc jesli mialoby sie okazac ze
                        > istotnym czynnikiem kryminogennym jest niedobor kandydatow na
                        odpowiedzialnych ojcow w czarnych rodzinach.
                        >
                        > Czy masz wrazenie ze moze to byc czynnik istotny?
                        > I czy masz pomysl, jak mozna by probowac zmniejszyc jego wplyw?
                        >

                        Mysle, ze jezeli mlody czlowiek otrzyma odpowiednie wyksztalcenie i prace, z
                        ktorej bedzie w stanie utrzymac rodzine moze okazac sie zupelnie dobrym ojcem.
                        Nie sadze, ze afroamerykanie czy latynosi sa genetycznie zaprogramowani na
                        zlych ojcow.
                        Oczywiscie chory system penitencjarny rowniez przyczynia sie do powodowania
                        problemow, ktorych mozna przeciez uniknac.
                        W usa lubi sie takie "madre" eksperymenyty jak "prohibicja", ktora dzisiaj
                        zastapily narkotyki.
                        Czasem probujac byc bardziej papieskim od papieza powoduje sie wiecj zlego niz
                        dobrego.
                        • i-love-2-ski Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 00:55
                          schlagbaum napisał:

                          >
                          > Mysle, ze jezeli mlody czlowiek otrzyma odpowiednie wyksztalcenie i prace, z
                          > ktorej bedzie w stanie utrzymac rodzine moze okazac sie zupelnie dobrym ojcem.
                          > Nie sadze, ze afroamerykanie czy latynosi sa genetycznie zaprogramowani na
                          > zlych ojcow.
                          > Oczywiscie chory system penitencjarny rowniez przyczynia sie do powodowania
                          > problemow, ktorych mozna przeciez uniknac.
                          > W usa lubi sie takie "madre" eksperymenyty jak "prohibicja", ktora dzisiaj
                          > zastapily narkotyki.
                          > Czasem probujac byc bardziej papieskim od papieza powoduje sie wiecj zlego niz
                          > dobrego.

                          oj lekko powialo komunizmem kolego. w zyciu niczego sie nie otrzymuje,w zyciu o
                          cos sie stara. jak ladnie piszesz "otrzymanie" wyksztalcenia nie jest
                          rownoznaczne z zanikiem przestepczosci,co dzialo sie w przypadku zupelnie
                          zdolnego prawnika teda bundy,ktory na boku mordowal sobie panienki. takich
                          przykladow jest sporo,ale oczywiscie wyksztalcenie pomaga w wielu rzeczach i
                          dlatego to wlasnie mamy szkoly panstwowe,jak rowniez uczelnie,gdzie wielu
                          chcacych moze prawie za darmo zdobyc to wyksztalcenie. problem jest chciec,a do
                          tego czesto nawet wolami nie zaciagniesz.system penitencjarny jest chory i to w
                          wielu krajach bo zamiast karac i pietnowac bandytow,robimy dla nich ogrodki
                          jordanowskie,gdzie ty dowozisz lopatki do kopania w piasku i sadzisz,ze my
                          wzyscy jeszcze powinnismy swierzutkie buleczki dla tych nieszczesnikow wypiekac.
                          ja osobiscie nie wylaczalabym pradu z krzeselka elektrycznego,tanio,szybko i
                          ekonomicznie. a to,ze potem jakis maly kraik chcialby nazwac to krzeselko swoim
                          imieniem,mnie osobiscie nie przeszkadza,jak rowniez zapewnie nie bedzie
                          przeszkadzalo i bandytom europejskim. a co do madrych pomyslow,to europa ma ich
                          rowniez sporo,chyba wszyscy wiemy nawet jakie one byly i sa.
                          • schlagbaum Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 01:03
                            i-love-2-ski napisał:

                            >> oj lekko powialo komunizmem kolego.

                            Jaka macie pogode, kolezanko kapitalistko ?
                            • i-love-2-ski Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 01:06
                              schlagbaum napisał:

                              > i-love-2-ski napisał:
                              >
                              > >> oj lekko powialo komunizmem kolego.
                              >
                              > Jaka macie pogode, kolezanko kapitalistko ?

                              wyborowa,jak alkohol. pada snieg padre i zupelnie czuje sie jak na stoku w
                              jakims zacofanym europejskim zakatku:))
                              ps.czy mi sie rowniez cos nalezy jak taki dzisiaj jestes sw.mikolaj i rozdajesz
                              te ho,ho,ho?
                              • schlagbaum Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 01:11
                                i-love-2-ski napisał:

                                > schlagbaum napisał:
                                >
                                > > i-love-2-ski napisał:
                                > >
                                > > >> oj lekko powialo komunizmem kolego.
                                > >
                                > > Jaka macie pogode, kolezanko kapitalistko ?
                                >
                                > wyborowa,jak alkohol.

                                Pogoda dla bogaczy- jak zawsze


                                pada snieg padre i zupelnie czuje sie jak na stoku w
                                > jakims zacofanym europejskim zakatku:))

                                No popatrz !
                                A ja jeszcze w Rumunii na nartach nie bylem.
                                Zostawiam to Tobie, serce ty moje.

                                > ps.czy mi sie rowniez cos nalezy jak taki dzisiaj jestes sw.mikolaj i
                                >rozdajesz te ho,ho,ho?

                                Czy w Twoim otoczeniu wie ktos poza Toba kto to jest ten Swiety Mikolaj ?
                                • i-love-2-ski Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 01:15
                                  schlagbaum napisał:

                                  >
                                  > Pogoda dla bogaczy- jak zawsze

                                  pogoda dla sprawnych fizycznie,bo doslizgujemy sie do samochodu,dobrze,ze
                                  czlowiek jako-tako sprawny jeszcze,gorzej za pare lat bedzie.
                                  >
                                  >
                                  > pada snieg padre i zupelnie czuje sie jak na stoku w
                                  > > jakims zacofanym europejskim zakatku:))
                                  >
                                  > No popatrz !
                                  > A ja jeszcze w Rumunii na nartach nie bylem.
                                  > Zostawiam to Tobie, serce ty moje.

                                  zaluj bo jest czego,mordobicie moze poczekac,ale biale szalenstwo nigdy.

                                  >
                                  > > ps.czy mi sie rowniez cos nalezy jak taki dzisiaj jestes sw.mikolaj i
                                  > >rozdajesz te ho,ho,ho?
                                  >
                                  > Czy w Twoim otoczeniu wie ktos poza Toba kto to jest ten Swiety Mikolaj ?

                                  prawie kazdy,u nas jest tolerancja jak w niewielu krajach europejskich,ma sie
                                  rozumiec ta prawdziwa, wiec mamy i kwanze i chanuke i sw.mikolaja i rudolfa z
                                  czerwonym nosem i policje na drogach.
                                  • schlagbaum Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 01:37
                                    i-love-2-ski napisał:

                                    > zaluj bo jest czego,mordobicie moze poczekac,ale biale szalenstwo nigdy.

                                    No pewnie.
                                    Tylko ja wole jezdzic kawalek za domem.
                                    Sympatycznie i bezpiecznie
                                    U Was bylem na nartach po raz pierwszy ktory byl zarazem ostatnim
                                    na Kaukazie po raz ostatni w czasie studiow
                                    a po tym jak kolega wpadl w szczeline w Rumunii i sie polamal tam tez sie nie
                                    wybieram
                                    >
                                    >> prawie kazdy,u nas jest tolerancja jak w niewielu krajach europejskich,ma sie
                                    > rozumiec ta prawdziwa, wiec mamy i kwanze i chanuke i sw.mikolaja i rudolfa z
                                    > czerwonym nosem i policje na drogach.

                                    A ja sadzilem, za wiedza o Sw. Mikolaju ogranicza sie do tego, ze ten smieszny
                                    facet z samochodu Coca Coli
                                • dritte_dame Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 01:19
                                  schlagbaum napisał:

                                  > i-love-2-ski napisał:
                                  > > jakims zacofanym europejskim zakatku:))
                                  >
                                  > No popatrz !
                                  > A ja jeszcze w Rumunii na nartach nie bylem.


                                  Odwal sie od Rumunii!
                                  • i-love-2-ski Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 01:26
                                    dritte_dame napisała:

                                    > schlagbaum napisał:
                                    >
                                    > > i-love-2-ski napisał:
                                    > > > jakims zacofanym europejskim zakatku:))
                                    > >
                                    > > No popatrz !
                                    > > A ja jeszcze w Rumunii na nartach nie bylem.
                                    >
                                    >
                                    > Odwal sie od Rumunii!
                                    >
                                    >

                                    a czemu ma sie odwalic,on moze jest count dracula i w transylvanii poszukuje
                                    sladow swoich przodkow? cheer up damo,it the name of holiday spirit.
                                    • dritte_dame Rumunia 21.12.05, 01:32
                                      i-love-2-ski napisał:

                                      > dritte_dame napisała:

                                      > > Odwal sie od Rumunii!
                                      > >
                                      > a czemu ma sie odwalic

                                      Jak sie nie odwali to bedzie mial ze mna doczynienia.
                                      Mam tu znajome 4+ bardzo zacne rumunskie rodziny.
                                      • i-love-2-ski Re: Rumunia 21.12.05, 01:42
                                        dritte_dame napisała:

                                        >
                                        >
                                        > Jak sie nie odwali to bedzie mial ze mna doczynienia.
                                        > Mam tu znajome 4+ bardzo zacne rumunskie rodziny.
                                        >
                                        >
                                        hm,to mysle,ze sie odwali,bo inaczej moze go bu,bu spotkac,a to typowy mieczak.
                                  • schlagbaum Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 01:31
                                    dritte_dame napisała:

                                    > schlagbaum napisał:
                                    >
                                    > > i-love-2-ski napisał:
                                    > > > jakims zacofanym europejskim zakatku:))
                                    > >
                                    > > No popatrz !
                                    > > A ja jeszcze w Rumunii na nartach nie bylem.
                                    >
                                    >
                                    > Odwal sie od Rumunii!

                                    Alez ja kocham Karpaty.
                                    Milosc moja jednak nie jest tak wielka, by ryzykowac skrecenie karku na
                                    rumunskich trasach narciarskich.
                                    >
                                    >
                                    • i-love-2-ski Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 01:40
                                      schlagbaum napisał:

                                      >
                                      >
                                      > Alez ja kocham Karpaty.
                                      > Milosc moja jednak nie jest tak wielka, by ryzykowac skrecenie karku na
                                      > rumunskich trasach narciarskich.
                                      > >
                                      > >
                                      he,he i kto to mowi,ten co mordobiciem sie pasjonuje a boi sie z gorki zjechac
                                      na dol. to przeciez latwo,zawsze mozez siasc na swoje 4 i stylem rozpaczliwym
                                      pokonac trase. oj szlagus,szlagus co z ciebie chlopie w tym kulturalnym kraju
                                      zrobili,cien czlowieka. gdzie twoja fantazja,gdzie chec pokonywania przeszkod i
                                      wlasnych slabosci. dobrze,ze ja mieszkam daleko od was europejczykow,bo to samo
                                      moglo by sie i mnie przytrafic. no ide sprawdzic,czy mikolaj zjadl
                                      ciasteczka,inaczej kto inny je wchrzani,a ja zostane bez prezentow na gwiazdke.
                                      dobranoc mezczyzno,juz czas na sen.
                                      • schlagbaum Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 01:51
                                        i-love-2-ski napisał:


                                        > he,he i kto to mowi,ten co mordobiciem sie pasjonuje a boi sie z gorki zjechac
                                        > na dol.

                                        Moze sie kiedys spotkamy na Streifie to zobaczymy czy jests na deskach tak amo
                                        mocna jak w pyskoweczkach.

                                        Dobranoc
                                        • i-love-2-ski Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 03:08
                                          schlagbaum napisał:

                                          > i-love-2-ski napisał:
                                          >
                                          >
                                          > > he,he i kto to mowi,ten co mordobiciem sie pasjonuje a boi sie z gorki zj
                                          > echac
                                          > > na dol.
                                          >
                                          > Moze sie kiedys spotkamy na Streifie to zobaczymy czy jests na deskach tak amo
                                          > mocna jak w pyskoweczkach.
                                          >
                                          > Dobranoc

                                          u do not stand a chance pal,w pyskowkach nie jestem mocna to nie moje hobby,ale
                                          narty tak,zadne deski to juz stara technologia,teraz mamy x-treams a moja
                                          mlodziez juz dba o to,aby antyk jak ja jakos sie na gorze jeszcze nie
                                          polamal,nawet bernardyn wysiada jak puch lezy. moze kiedys krzyzak,who
                                          knows,life is long and full of surpises? my amerykanie lubimy "life on edge",cos
                                          jak mordobicie,ale znacznie bardziej przyjemne.
                                • dritte_dame Sw. Mikolaj 21.12.05, 01:27
                                  schlagbaum napisał:

                                  > Czy w Twoim otoczeniu wie ktos poza Toba kto to jest ten Swiety Mikolaj ?

                                  i-love-2-ski napisał:

                                  > mamy i kwanze i chanuke i sw.mikolaja i rudolfa z
                                  > czerwonym nosem


                                  FYI. Ona oszukuje.
                                  Ani Sw.Mikolaja ani Rudolfa.


                                  Wszyscy wiedza ze On mieszka u nas:

                                  www.canadapost.ca/personal/dec/santa/writesanta/default-e.asp
                                  • i-love-2-ski Re: Sw. Mikolaj 21.12.05, 01:35
                                    dritte_dame napisała:

                                    > s
                                    >
                                    > FYI. Ona oszukuje.
                                    > Ani Sw.Mikolaja ani Rudolfa.
                                    >
                                    >
                                    > Wszyscy wiedza ze On mieszka u nas:
                                    >
                                    > www.canadapost.ca/personal/dec/santa/writesanta/default-e.asp
                                    >
                                    >

                                    ej damulko i czego wszynasz awanture,nie znasz sie ani na saniach,ani na
                                    rudolfach,ani na swietych mikolajach,to nie zabieraj glosu.idz lepiej cos policz
                                    a nie obrazaj powaznych osob. a ty szlagus nie sluchaj tych bzdur, u nas rudolfy
                                    z czerwonym nosem lataja non stop,ciasteczka swierzo upieczone z mleczkiem
                                    zawsze sie zostawia dla mikolaja przed kominem,a jak ktos nie wierzy to sie go
                                    poslyla do wiezienia,a tam juz nasi chlopcy footballowcy wiedza co z nim
                                    robic,nie musimy sie jakis tam austriakow pytac jak lac po ...
                                    • dritte_dame Re: Sw. Mikolaj 21.12.05, 01:42
                                      i-love-2-ski napisał:

                                      > dritte_dame napisała:
                                      >
                                      > > s
                                      > >
                                      > > FYI. Ona oszukuje.
                                      > > Ani Sw.Mikolaja ani Rudolfa.
                                      > >
                                      > >
                                      > > Wszyscy wiedza ze On mieszka u nas:
                                      > >
                                      > > www.canadapost.ca/personal/dec/santa/writesanta/default-e.asp
                                      > >
                                      > >
                                      >


                                      > u nas rudolf
                                      > y
                                      > z czerwonym nosem lataja non stop

                                      Dumal nie dumal
                                      A Cariom nie bud'iesz.

                                      Santa jest nasz.
                                      (Dowod powyzej)

                                      U Was lataja podszywki.
                                      • i-love-2-ski Re: Sw. Mikolaj 21.12.05, 01:44
                                        dritte_dame napisała:

                                        >
                                        >
                                        > Dumal nie dumal
                                        > A Cariom nie bud'iesz.
                                        >
                                        > Santa jest nasz.
                                        > (Dowod powyzej)
                                        >
                                        > U Was lataja podszywki.
                                        >

                                        yea right,pieprzone zarozumiale kanadole. ja nawet widzialam zone
                                        santy,niczegowata sobie kobiecinka, w zadnej kanadzie nie mieszka.
                                    • schlagbaum Re: Sw. Mikolaj 21.12.05, 01:42
                                      i-love-2-ski napisał:

                                      >nie musimy sie jakis tam austriakow pytac jak lac po ...


                                      Co ty mi tak ciagle z "Austiakiem" wyjezdzasz ?

                                      Kiedys bylem Szwabem. Cos Ci sie odmienilo ?
                        • dritte_dame Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 01:14
                          schlagbaum napisał:

                          > dritte_dame napisała:
                          >
                          > > Samo jednak rozproszenie moze nie wystarczyc jesli mialoby sie okazac ze
                          > > istotnym czynnikiem kryminogennym jest niedobor kandydatow na
                          > odpowiedzialnych ojcow w czarnych rodzinach.
                          > >
                          > > Czy masz wrazenie ze moze to byc czynnik istotny?
                          > > I czy masz pomysl, jak mozna by probowac zmniejszyc jego wplyw?
                          > >
                          >
                          > Mysle, ze jezeli mlody czlowiek otrzyma odpowiednie wyksztalcenie i prace, z
                          > ktorej bedzie w stanie utrzymac rodzine moze okazac sie zupelnie dobrym ojcem.

                          Moze ale nie musi.
                          Moze miec nadal mniejsze prawdopodobienstwo "ustatkowania sie" gdy ma
                          ponadprzecietne mozliwosci korzystania z (seksualnego) zycia w wyniku
                          nienaturalnie zmniejszonej konkurencji ze strony innych samcow.


                          > Nie sadze, ze afroamerykanie czy latynosi sa genetycznie zaprogramowani na
                          > zlych ojcow.

                          Ja tez nie sadze.
                          Nie uwazam ze oni sa negatywnie zaprogramowani tylko ze jest ich po prostu
                          liczebnie za malo.
                          Dlatego ze znaczna czesc siedzi w pudle ale TEZ dlatego ze liczni ini zostali
                          zabici, miedzy innymi przez tych, ktorzy akurat siedza.
                          (Mlody czarny mezczyzna ma chyba ponad osmiokrotnie wieksza szanse smierci w
                          wyniku morderstwa niz mlody bialy.)


                          > Oczywiscie chory system penitencjarny rowniez przyczynia sie do powodowania
                          > problemow, ktorych mozna przeciez uniknac.

                          Ten system sam w sobie moze i nie bylby tak chory gdyby nie wspomniane
                          sprzezenie zwrotne, ktore napedza mu klientow z glownie jednej wybranej
                          kategorii.


                          Uprzednio wspomniales o tym ze w niektorych miejscach Europy zalazki gett
                          etnicznych rozprasza sie przez dzialania - bylo nie bylo - przymusowe wobec
                          mieszkancow tych gett.

                          Sprobuj pomyslec jakiego rodzaju proces moglby prowadzic do stopniowego
                          *dobrowolnego* rozproszenia wielkich gett juz istniejacych, przy rownoczesnym
                          stopniowym wyrownaniu niedoboru odpowiedzialnych ojcow dzieci czarnych matek.
                          • schlagbaum Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 01:28
                            dritte_dame napisała:

                            > > Mysle, ze jezeli mlody czlowiek otrzyma odpowiednie wyksztalcenie i prace
                            > , z
                            > > ktorej bedzie w stanie utrzymac rodzine moze okazac sie zupelnie dobrym o
                            > jcem.
                            >
                            > Moze ale nie musi.


                            Gwarancji nie masz rowniez u bialego profesora siedmiu fakultetow.

                            > Moze miec nadal mniejsze prawdopodobienstwo "ustatkowania sie" gdy ma
                            > ponadprzecietne mozliwosci korzystania z (seksualnego) zycia w wyniku
                            > nienaturalnie zmniejszonej konkurencji ze strony innych samcow.
                            >
                            >
                            Sugerujesz kastracje ???

                            > > Nie sadze, ze afroamerykanie czy latynosi sa genetycznie zaprogramowani n
                            > a
                            > > zlych ojcow.
                            >
                            > Ja tez nie sadze.
                            > Nie uwazam ze oni sa negatywnie zaprogramowani tylko ze jest ich po prostu
                            > liczebnie za malo.
                            > Dlatego ze znaczna czesc siedzi w pudle ale TEZ dlatego ze liczni ini zostali
                            > zabici, miedzy innymi przez tych, ktorzy akurat siedza.

                            > (Mlody czarny mezczyzna ma chyba ponad osmiokrotnie wieksza szanse smierci w
                            > wyniku morderstwa niz mlody bialy.)

                            Tez ten ktory mieszka w Beverly Hills ?
                            >
                            >
                            > > Oczywiscie chory system penitencjarny rowniez przyczynia sie do powodowan
                            > ia
                            > > problemow, ktorych mozna przeciez uniknac.
                            >
                            > Ten system sam w sobie moze i nie bylby tak chory gdyby nie wspomniane
                            > sprzezenie zwrotne, ktore napedza mu klientow z glownie jednej wybranej
                            > kategorii.

                            Ale wlasnie mamy do czynienia z tymi sprzezeniami i jakos karawana jak raz
                            ruszyla to sie toczy i toczy.

                            >
                            >
                            > Uprzednio wspomniales o tym ze w niektorych miejscach Europy zalazki gett
                            > etnicznych rozprasza sie przez dzialania - bylo nie bylo - przymusowe wobec
                            > mieszkancow tych gett.
                            >
                            > Sprobuj pomyslec jakiego rodzaju proces moglby prowadzic do stopniowego
                            > *dobrowolnego* rozproszenia wielkich gett juz istniejacych, przy rownoczesnym
                            > stopniowym wyrownaniu niedoboru odpowiedzialnych ojcow dzieci czarnych matek.
                            >
                            Jak masz na to dobry sposob to go nie zdradzaj tylko opatentuj.
                            Bede mial bardzo, bardzo bogata "znajoma"
                            • dritte_dame Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 01:39
                              schlagbaum napisał:

                              > [...]

                              Powyzej krazysz naokolo problemu, podpierajac sie roznymi wyjatkami.


                              > > Sprobuj pomyslec jakiego rodzaju proces moglby prowadzic do stopniowego
                              > > *dobrowolnego* rozproszenia wielkich gett juz istniejacych, przy rownocze
                              > snym
                              > > stopniowym wyrownaniu niedoboru odpowiedzialnych ojcow dzieci czarnych ma
                              > tek.
                              > >
                              > Jak masz na to dobry sposob to go nie zdradzaj tylko opatentuj.
                              > Bede mial bardzo, bardzo bogata "znajoma"

                              Alez *jest* taki proces i mozemy nawet cos robic w tym celu zeby jego wplyw
                              rosl.
                              (Za to, nie nadaje sie do opatentowania.)

                              Naprawde nic Ci nie przychodzi na mysl?
                              • schlagbaum Re: terminologia oszoloma? 21.12.05, 01:45
                                dritte_dame napisała:


                                >
                                > Naprawde nic Ci nie przychodzi na mysl?


                                Przychodzi !

                                U nas jest za kwadrans drug a o siodmej musze byc w pracy.

                                Dobranocka !
                                >
                                >
                                • dritte_dame Hint 21.12.05, 02:17
                                  > dritte_dame napisała:
                                  > >
                                  > > Naprawde nic Ci nie przychodzi na mysl?


                                  Strategiczna regula cesarskiego domu Austriackiego przy zawieraniu sojuszy:

                                  "Bella gerant alii, tu felix Austria, ...!"
                                  • dritte_dame Dalej nic? (n/t) 21.12.05, 15:34
                                    • dritte_dame S, nie udawaj ... 21.12.05, 17:29
                                      ... ze Cie tu nie ma.
                                      • schlagbaum Re: S, nie udawaj ... 21.12.05, 18:46
                                        dritte_dame napisała:

                                        > ... ze Cie tu nie ma.

                                        Koniec roku sie zbliza
                                        Musze jeszcze dopilnowac kilku spraw bo to nie ameryka i nic sie nie chce samo
                                        zrobic a od poniedzialku zasluzony wypoczynek.

                                        Co do Twojej recepty to ma ona jedna slaba strone.
                                        Bierzesz sobie na kark tlusta tesciowa, tescia w wiezieniu i czterech szwagrow
                                        z wyrokami. Ja osobiscie nie reflektuje nie tylko dlatego, ze Ty jestes moim
                                        idealem ( I cholera juz zajetym . Rachelka tez a Elena ....)

                                        Mysle jednak, ze twoj pomysl ma jednak szanse powodzenia a i zarobic na nim
                                        mozna.
                                        Wystarczy zalozyc biuro na Jackowie dla odwiedzajacych. Ja nie moge ale moze
                                        masz kogos odpowiedniego.

                                        Ja widze rowniez inna mozliwosc.
                                        Ograniczyc sie do jednego klapsa dla noworodkow.
                                        To rowniez definitywnie sprawe zalatwi.

                                        Wiesz jak to funkcjonuje ?
                                        • dritte_dame Re: S, nie udawaj ... 21.12.05, 20:58
                                          schlagbaum napisał:

                                          > Co do Twojej recepty to ma ona jedna slaba strone.

                                          Zalezy jak sie ja zastosuje.
                                          Nie musisz brac bez wyboru dowolnej tesciowej jak leci.
                                          Mozesz troche poprzebierac.

                                          Point jest zeby z poczatku konkurencja a nastepnie wzajemna lojalnosc w wyniku
                                          spokrewnienia wzrosly.
                                          Zeby z "czarnej spolecznosci" i "bialej spolecznosci" zaczela latwiej powstawac
                                          jedna spolecznosc zwyklych szarych ludzi.

                                          W ten sposob juz powstawaly w innych czesciach swiata z dwoch skladnikow cale
                                          spore narody a Anglosasi nadal maja w podwiadomosci wiktorianska blokade przed
                                          mieszaniem sie.

                                          Wiesz w ktorym roku pokazano po raz pierwszy w amerykanskiej tiwi miedzyrasowy
                                          pocalunek?

                                          W 1968.
                                          I to w filmie *fantastycznym*, ktorego akcja dzieje sie w odleglej przyszlosci.
                                          (Star Trek. Kpt.Kirk i jego czarna asystentka)



                                          > Ograniczyc sie do jednego klapsa dla noworodkow.

                                          Zasadniczo jestem przeciwko biciu dzieci w ogole.
                                          • schlagbaum Re: S, nie udawaj ... 21.12.05, 23:34
                                            dritte_dame napisała:

                                            > Zalezy jak sie ja zastosuje.
                                            > Nie musisz brac bez wyboru dowolnej tesciowej jak leci.
                                            > Mozesz troche poprzebierac.
                                            >
                                            > Point jest zeby z poczatku konkurencja a nastepnie wzajemna lojalnosc w
                                            wyniku
                                            > spokrewnienia wzrosly.
                                            > Zeby z "czarnej spolecznosci" i "bialej spolecznosci" zaczela latwiej
                                            powstawac
                                            >
                                            > jedna spolecznosc zwyklych szarych ludzi.

                                            Nie w usa
                                            Moze Brasylia czy Kuba ale nie usa.
                                            Dlugo trzeba bedzie czekac.

                                            >
                                            > W ten sposob juz powstawaly w innych czesciach swiata z dwoch skladnikow cale
                                            > spore narody a Anglosasi nadal maja w podwiadomosci wiktorianska blokade
                                            przed
                                            > mieszaniem sie.
                                            >
                                            > Wiesz w ktorym roku pokazano po raz pierwszy w amerykanskiej tiwi
                                            miedzyrasowy
                                            > pocalunek?
                                            >
                                            > W 1968.
                                            > I to w filmie *fantastycznym*, ktorego akcja dzieje sie w odleglej
                                            przyszlosci.
                                            > (Star Trek. Kpt.Kirk i jego czarna asystentka)
                                            >

                                            Jak przypomnialem, ze od bardzo niedawna moga dopiero czarni siadac w autobusie
                                            na miejscach "tylko dla bialych" to mialas mi to za zle.
                                            USA sa "podskornie" rasistowskie i zeby to zmienic trzeba jeszcze duzo, duzo
                                            czasu.
                                            >
                                            >

                                            >
                                            > Zasadniczo jestem przeciwko biciu dzieci w ogole.


                                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5701063&a=5722849
                                            >
                                            • dritte_dame Re: S, nie udawaj ... 22.12.05, 01:05
                                              schlagbaum napisał:

                                              > Jak przypomnialem, ze od bardzo niedawna moga dopiero czarni siadac w
                                              autobusie
                                              > na miejscach "tylko dla bialych" to mialas mi to za zle.

                                              Ok, ok :))))
                                              Mialam Ci za zle "jednostronne podejscie" do sprawy :))


                                              > USA sa "podskornie" rasistowskie

                                              I USA takie sa i znakomita wiekszosc innych krajow taka jest (moze oprocz
                                              Brazylii, Kuby i kilku osciennych) a te, ktore nie wydaja sie takimi byc, nie
                                              wydaja sie byc takimi wylacznie z powodu braku akurat pod reka murzynow (lub
                                              innych odmiencow) do bicia.


                                              > i zeby to zmienic trzeba jeszcze duzo, duzo
                                              > czasu.

                                              Mysle ze na przyklad taka tiwi moze sporo zrobic aby ten czas skrocic.
                                              Jesli zechce.
                                            • dritte_dame Re: S, nie udawaj ... 22.12.05, 01:06
                                              schlagbaum napisał:

                                              > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5701063&a=5722849


                                              I co sie pozniej robi z tymi, ktore odpadna?
                                              • schlagbaum Re: S, nie udawaj ... 22.12.05, 01:11
                                                dritte_dame napisała:

                                                > schlagbaum napisał:
                                                >
                                                > > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5701063&a=5722849
                                                >
                                                >
                                                > I co sie pozniej robi z tymi, ktore odpadna?
                                                >
                                                Rezygnujac z drugiego klapsa nie powoduje sie odpadniecia wiec i dziewczynek
                                                nie bedzie.
                                                To rowniez moze wyrownac niekorzystny bilans w gettach.

                                                Dosc bredni na dzisiaj. Jutro musze jeszcze podstawic ramie do poklepania wiec
                                                musze byc wyspany.

                                                Spij dobrze.
            • i-love-2-ski Re: terminologia oszoloma? 19.12.05, 20:40
              schlagbaum napisał:


              > Interesuje mnie toi tylko z tego wzgledu, ze caly syf z usa laduje po jakims
              > czasie rowniez w Europie.
              > Z tej czsci o ktorej piszesz chetnie zrezygnuje jak z wielu innych rowniez.
              > Moze uda sie uniknac bledow jakie popelniono u was jezeli pozna sie przyczyne.
              > Znasz ja ?

              jesli syf (jaki) laduje z usa w europie to chyba niezbyt dobrze swiadczy o
              waszym poziomie. wyksztalcone spoleczenstwo wie co dobre a co zle,a chlam jest
              miedzynarodowy,nie tylko amerykanski.jakos te glupki amerykanskie nie nasladuja
              europejczykow tylko sami rozne rzeczy wymyslaja,ktore potem madry swiat kupuje.
              szlagus wymysl cos mniej bufoniastego,bo pekniesz.
              • schlagbaum Re: terminologia oszoloma? 19.12.05, 20:44
                i-love-2-ski napisał:

                > schlagbaum napisał:
                >
                >
                > > Interesuje mnie toi tylko z tego wzgledu, ze caly syf z usa laduje po jak
                > ims
                > > czasie rowniez w Europie.
                > > Z tej czsci o ktorej piszesz chetnie zrezygnuje jak z wielu innych rownie
                > z.
                > > Moze uda sie uniknac bledow jakie popelniono u was jezeli pozna sie przyc
                > zyne.
                > > Znasz ja ?
                >
                > jesli syf (jaki) laduje z usa w europie to chyba niezbyt dobrze swiadczy o
                > waszym poziomie. wyksztalcone spoleczenstwo wie co dobre a co zle,a chlam jest
                > miedzynarodowy,nie tylko amerykanski.jakos te glupki amerykanskie nie
                nasladuja
                > europejczykow tylko sami rozne rzeczy wymyslaja,ktore potem madry swiat
                kupuje.
                > szlagus wymysl cos mniej bufoniastego,bo pekniesz.

                A ty znasz jakies miejsce we Wiedniu czy w Graz lub moze w Salzburgu w ktorym
                przebywanie po godz.10 jest rownoznaczne z "niechybna smiercia" ?
                Felusiak takie miejsca zna i to nie w Bantustanie.
                • i-love-2-ski Re: terminologia oszoloma? 19.12.05, 20:47
                  schlagbaum napisał:

                  >
                  > A ty znasz jakies miejsce we Wiedniu czy w Graz lub moze w Salzburgu w ktorym
                  > przebywanie po godz.10 jest rownoznaczne z "niechybna smiercia" ?
                  > Felusiak takie miejsca zna i to nie w Bantustanie.

                  znam takie miejsca w wielu krajach europejskich i innych na swiecie,austrii
                  akurat nie znam. ale swiat to nie austria,chociaz i ta zaslynela w historii
                  wydaniem maniaka.ja rozumiem,ze ty nieznosisz pewnego kraju na swiecie,ale nie
                  musisz pekac w szwach od niezbyt dobrych przykladow. zareczam ci,ze jesli
                  austria mialaby 300mln ludzi,mialaby rowniez i takie miejsca,ze nawet ty bys tam
                  nie poszedl.
                  • schlagbaum Re: terminologia oszoloma? 19.12.05, 20:49
                    i-love-2-ski napisał:

                    . zareczam ci,ze jesli
                    > austria mialaby 300mln ludzi,mialaby rowniez i takie miejsca,ze nawet ty bys
                    tam nie poszedl.

                    Z fusow tez potrafisz wrozyc ?
                    • i-love-2-ski Re: terminologia oszoloma? 19.12.05, 20:52
                      schlagbaum napisał:

                      > i-love-2-ski napisał:
                      >
                      > . zareczam ci,ze jesli
                      > > austria mialaby 300mln ludzi,mialaby rowniez i takie miejsca,ze nawet ty
                      > bys
                      > tam nie poszedl.
                      >
                      > Z fusow tez potrafisz wrozyc ?

                      nie,nie wroze wole trzymac sie logiki i faktow,nie lubie jak ktos rzuca czary na
                      jakies miejsce na swiecie i nigdy tych czarow nie zdejmuje,bo byloby to
                      niezgodne z lokalnymi guslami. widze wiecej kolorow niz 2, big 0 to wszystko,ani
                      tez nie sadze,po licznych podrozach po europie,ze jestescie o niebo lepsi od nas.
                      • schlagbaum Re: terminologia oszoloma? 19.12.05, 21:16
                        i-love-2-ski napisał:

                        nie sadze,po licznych podrozach po europie,ze jestescie o niebo lepsi od nas.

                        Ja tez nie sadze a od Ciebie to ja jestem na pewno zdecydowanie gorszy.
                        To pewne jak w banku.

                        Siusmajtka jestes to mozesz nie pamietac.
                        Byla taka formacja z fletem nazywajaca sie Jethro Tull.
                        Slyszalas kiedys o nich ?
                        Dzisiaj kupilem sobie DVD. Chlopcy sie nic a nic nie starzeja.
                        • i-love-2-ski Re: terminologia oszoloma? 19.12.05, 22:22
                          schlagbaum napisał:

                          > i-love-2-ski napisał:
                          >
                          > nie sadze,po licznych podrozach po europie,ze jestescie o niebo lepsi od nas.
                          >
                          > Ja tez nie sadze a od Ciebie to ja jestem na pewno zdecydowanie gorszy.
                          > To pewne jak w banku.
                          >
                          > Siusmajtka jestes to mozesz nie pamietac.
                          > Byla taka formacja z fletem nazywajaca sie Jethro Tull.
                          > Slyszalas kiedys o nich ?
                          > Dzisiaj kupilem sobie DVD. Chlopcy sie nic a nic nie starzeja.

                          gorszy jestes ode mnie na pewno jesli chodzi o ilosc i jakosc wlosow na glowie ,
                          urode oraz czar osobisty,no ale pewnie bijesz mnie w zwiedzaniu tych 'red
                          districts' ,wiadomo bardzo bezpiecznych, w wielu krajach europejskich takich jak
                          belgia,holandia czy niemcy. jesli chodzi o zespol fifulkowy to nie znam ich,ale
                          znam paru przemilych klarnecistow z wiednia:)) a jesli chodzi o flecistow to
                          SIR,bije wszystkich a ja mam jego autograf,nawet na nutach,ma bardzo duzy podpis:))
                          www.thegalwaynetwork.com/
                          ps.ta siusmajtka ci sie udala,jak widac spuszczasz powoli powietrze z balona,tak
                          trzymac big,nadety0000000.
                          • schlagbaum Re: terminologia oszoloma? 19.12.05, 23:15
                            i-love-2-ski napisał:

                            > gorszy jestes ode mnie na pewno jesli chodzi o ilosc i jakosc wlosow na
                            glowie
                            > ,
                            > urode oraz czar osobisty,no ale pewnie bijesz mnie w zwiedzaniu tych 'red
                            > districts'

                            Chyba i w tym jestem gorszy choc juz kilka poznalem.

                            chodzi o zespol fifulkowy to nie znam ich


                            Duzy blad, dzidzia.

                            Poznaj ich koniecznie a na pewno polubisz.

                            remus.rutgers.edu/JethroTull/disco.html



                            • i-love-2-ski Re: terminologia oszoloma? 19.12.05, 23:39
                              schlagbaum napisał:

                              > i-love-2-ski napisał:
                              >
                              > > pewnie bijesz mnie w zwiedzaniu tych 'red
                              > > districts'
                              >
                              > Chyba i w tym jestem gorszy choc juz kilka poznalem.

                              poznac,to poznac,ale czy tobie proponowali granie w "7 krasnoludkach i sierotce
                              marysi",bo mnie tak,a to bylo w takim slicznym miejscu w amsterdamie,gdzie cpuny
                              i inne cudaki sie spotykaja. niestety zaprzepascilam swoja szanse na bycie
                              wielka aktorka,bez ogladniecia nawet jednego krasnoludka,a to se juz ne vrati.
                              >
                              > chodzi o zespol fifulkowy to nie znam ich
                              >
                              >
                              > Duzy blad, dzidzia.
                              >
                              > Poznaj ich koniecznie a na pewno polubisz.
                              >
                              >no dobrze padre,zobacze co sie z tym da zrobic, i czym to sie je,ale jak mi sie
                              nie bedzie podobac to wiesz co i jak zrobie.ja mam specyficzny gust,a cos mi
                              mowi w mlodych kosciach,ze jest on inny od twojego.
                              >
                              >
                              • wojciech-chudy Re: terminologia oszoloma? 19.12.05, 23:44
                                Rachelciu
                                czy to byl jakis porno teatrzyk dla ubogich?

                                Bardzo serdecznie pozdrawiam

                                Wojciech

                                i-love-2-ski napisał:
                                czy tobie proponowali granie w "7 krasnoludkach i sierotce
                                > marysi",bo mnie tak,a to bylo w takim slicznym miejscu w amsterdamie,gdzie
                                cpuny i inne cudaki sie spotykaja. niestety zaprzepascilam swoja szanse na bycie
                                > wielka aktorka,bez ogladniecia nawet jednego krasnoludka,a to se juz ne vrati.
    • wujcio44 Re: Poznajcie Graz 19.12.05, 16:48
      schlagbaum napisał:
      > Nie sadze, ze pojdzie az tak daleko ale, ze Arni stracil resztki sympatii
      > wsrod swoich rodakow to fakt.

      To naprawdę straszne. I co ja mam teraz zrobić?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka