Dodaj do ulubionych

Eurokonstytucyjne przymierze Paryża i Berlina?

06.03.06, 17:05
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • mikele111 Eurokonstytucyjne przymierze Paryża i Berlina? 06.03.06, 17:05
      Widmo krąży po Europie...- widmo eurokonstytucji...
      • fritz.fritz Punktem zasadniczym jest model glosowania i 06.03.06, 17:36
        podzialow glosow.

        Model proponowany w starej konstytucji jest extremalnie antydemokratyczny i za
        zadna cene nie moze zostac zaakceptowany.

        Modelem alternatywnym jest np. model proponowany w latach 80-tych przez
        Szwecje: w Polsce zostal zaproponowany podobny model pod nazawa "modelu
        Jagiellonskiego".

        Ciekawe, ze co modelu glosowania nie ma zadnej informacji.

        Model glosowania rozstrzygajacy dla podejmowania kluczowych decyzji jest
        dlatego wazny poniewaz decyduje o tym, czy wlasnie kluczowe decyzje, czy tez
        korrektura realizowanych rozwiazan (a to sie okaze z cala pewnoscia konieczne:
        kazde rozwiazanie jest dobre tylko przez pewien okres czasu) beda podejmowana
        w sposob demokratyczny czy tez moga byc narzucane przez pare wiekszych krajow
        wiekszosci krajow w Uni.
        • nonieee Eurogniot. 06.03.06, 19:30
          Konstytucja nie jest do niczego potrzebna. No, moze zeby poprawic i tak juz
          dobre samopoczucie politykom.
          • phun Re: Eurogniot. 06.03.06, 19:48
            oj widze ze sie naczytales wprostszmatlawca i plujesz jego ideologia na lewo i
            prawo, mam nadzieje ze konstytucja bedzie nie rozwiaze to wszystkich problemow
            UE ale bedzie dobrym pocztakiem na lepsze jutro.
            • nick3 A ja lubię ten straszny "Eurokołchoz"chcę do niego 06.03.06, 20:32
              Tylko mi nie mówcie, prawicowe kołtuny, żebym się tam zabrał, bo ja, podobnie
              jak wielu Polaków wiernych naszej przynależności kulturowej do Europy (a nie
              tylko do "świata chrześcijańskiego":) mamy prawo, by Europa była - tu.
              Razem z europejskimi standartami mentalnościowymi.

              To ci, którzy chcą tu mieć Texas, niech sobie jadą do wujka Busha!

              Bo tak się składa, że Polska to Europa, nie - Texas:)
              • langston Re: A ja lubię ten straszny "Eurokołchoz"chcę do 06.03.06, 21:36
                Mozesz mi podac pare przykladow tych "europejskimi standartami mentalnościowymi"
                o tore walczysz oprocz relatywizmu historycznego i seksualnego?
                • andrzej-komorski Reanimacja Eu-Konstytuty Początkiem Końca EU !!!!! 07.03.06, 03:18
                  Eu-Konstytuta nie przejdzie
                  nawet wtedy
                  jak czyrak z merkelem
                  oszwabią swoje społeczeństwa
                  niedopuszczając do referendów !!!

                  zamach na wolnosc wspólnoty
                  w imie antyamerykanizmu
                  to szaleństwo szyte grubymi nićmi!
                  • not_so_fast Początek końca UE był zanim UE powstało 07.03.06, 21:48
                    Francja i Niemcy to tak naprawdę dwa duże europejskie kraje muzułmańskie. Kto
                    tego nie rozumie, ten niech weźmie zimny prysznic i spojrzy na Europę za 25 lat,
                    a nie tylko na 4 lata do przodu - do najbliższych wyborów.

                    EUrabia Niemiecko-Francuska to nieuleczalnie chory twór
                    • mathias_sammer Re: Początek końca UE był zanim UE powstało 07.03.06, 21:55
                      Ze niby mamy patrzec na Polske i od Polski sie uczyc? Czego? Demokracji?
                      Wolnosci slowa i wyznania? Ekonomii? Rentownego rolnictwa? Bezwypadkowej
                      jazdy? Moze mnie ktos oswieci?

                      M.S.
              • john_jasny Re: A ja lubię ten straszny "Eurokołchoz"chcę do 07.03.06, 04:40
                nick3 napisał:

                > Tylko mi nie mówcie, prawicowe kołtuny, żebym się tam zabrał, bo ja, podobnie
                > jak wielu Polaków wiernych naszej przynależności kulturowej do Europy (a nie
                > tylko do "świata chrześcijańskiego":) mamy prawo, by Europa była - tu.
                > Razem z europejskimi standartami mentalnościowymi.
                >
                > To ci, którzy chcą tu mieć Texas, niech sobie jadą do wujka Busha!
                >
                > Bo tak się składa, że Polska to Europa, nie - Texas:)
                =====================================================================
                Najbardziej to boja sie dzieci Tatusia rydzyka , bo czarni mieliby role
                prawdziwego duszpasterstwa tak jak w rozwinietych panstwach uni .Nie ograbiali
                by dobr biednych ludzi za ich poslugi z ich synnym co laska ale nie mniej jak
                500zl.
                Wszyscy ludzie jako tako wyksztalceni wiedza ze jeden paszport unijny rozwiazal
                by chocby problem wiz do niektorych krajow poza unijnych. Wyrownywanie
                standartow zyciowych mialoby lepsza organizacje(przyklad NRD) Rozwoj szlakow
                komunikacyjnych. Jezeli ktos nie wierzy niech spojrzy na mape autostrad w
                Europie to polska na niej wyglada jak pustynia. Tylko impulsy z zewnatrz moga
                przyspieszyc to zacofanie. Wladze polskie niezaleznie od formacji jak widac nie
                sa w stanie nadac przyspieszenia rozwoju bo sa bardzo zajeci obstawianiem
                swoich znajomych i rodzin na stanowiskach. I wreszczie system wyborczy ulegl by
                zmianie co dla nie ktorych z list wyborczych jest zyc albo nie zyc. Ten system
                jakos utrzymuje sie jako relikt komunistyczny a budujacy IV RP ani mysla
                ppisnac cos na ten temat pomimo ze skorumpowana PO miala to w programie
                wyborczym. Tu widac ze ci ktorzy sa przeciw UE chca tylko utrzymac swoje stolki
                bo przecierz do czego innego sie nie nadaja. Ciekawe ze byli przeciwnicy UE
                bardzo dobrze czuja si na miejscach poslow PE. Przeciez powinni uniesc sie
                honorem i nie kandydowac o te paskudne stolki w PE
          • fritz.fritz Re: Eurogniot. 06.03.06, 20:32
            nonieee napisała:

            > Konstytucja nie jest do niczego potrzebna. No, moze zeby poprawic i tak juz
            > dobre samopoczucie politykom.

            Unia jest czyms wiecej niz tylko wspolnym rynkiem. Jest struktura ze wspolnym
            ustawodastwem. A wiec jakis mechanizm do wprowadzania ustaw jest konieczny.

            Problem polega na tym, ze dwa duze kraje, Niemcy i Francja marza o uzywaniu
            Uni jako instrumentu do osiagniecia wlasnych celow i chorobliwych ambicji
            mocarstwowych. Temu wlasnie sluzy zaproponowana konstytucja, z modelem
            glosowania degradujacym reszte krajow do roli statystow.

            Przy tym Chirac zdecydowal sie podporzadkowac Francje Niemcom, dajac Niemcom
            okolo 20% wiecej glosow. Progi w glosowaniu zostaly tak ustawione, ze Niemcy
            moga Francje zawsze zastapic aby zablokowac podjecie jakiejs dycyzji. W ten
            sposob Niemcy moga wymusic, ze tylko dla nich dogodne decyzje beda podejmowane.

            Francja nie moze tak prosto zastapic Niemiec.

            Teoretycznie bedzie to mozliwe, ale w praktyce latwosc Niemiec do osiagniecia
            blokady jest taka, ze beda mogly zablokowac kazde decyzje bez specjalnego
            wysilku.

            Innymi slowy, dzieki konstytucji, Niemcy obejmuja kontrole na Europa, a wiec
            osiagaja cel, ktorego nie udalo sie im osiagnac przy pomocy dwoch wojen
            swiatowych.

            Powodem odrzucenia przez Francje konstytucji byl wlasnie strach przed utrata
            kontroli nad wlasnymi panstwami, a nie przed polskim hydraulikiem, jak
            komunisci i euroentuzjasci staraja sie to Polakom wmowic.

            Premier Holandii w bardzo krotkiej i pieknej wypowiedzi dla GW powiedzial to
            wprost, bez zadnych unikow i nie pozostawiajac cienia watpliwosci.

            Podsumowywujac: owszem konstytucja czy traktat umozliwiajacy podejmowania przez
            unie wspolnych decyzji, ale nie antydemokratyczyny i destrukturwny mechanizm
            przejmowania calej Uni przez Niemcy i w mniejszym stopniu Francje.

            Zreszta, jak pokazuje historia, orgaznizmy antydemokratyczne rozpadaja sie. A
            wiec kazdy, kto naprawde chce Europy Zjednoczonej, kto jest euroentuzjasta w
            najlepszym znaczeniu tego slowa, powinien wszystko robic, zeby nie dopuscic do
            przyjecia proponowanego extremalnie antydemokatycznego systemu podzialow glosow
            miedzy kraje i modelu glosowania.
            • phun Re: Eurogniot. 06.03.06, 20:56
              Francja w europie jest byla i bedzie bardziej wazna od Niemiec Niemcy tto wiedza
              i akceptuja a odrzucenie nastapilo wylacznie z obawy przed delokacja kapitalu
              ktory chce miec wiecej niz ma kosztem reszty spoleczenstwa zapisy socjalne w
              konstytucji sa konieczne by spoleczenstwo w UE nie stalo sie szara masa
              wyrobniokow dla globalnego kapitalu, wobec ktorego bedziue bardziej bezradne niz
              wobec jakiejkolwiek dyktatury politycznej, konstytucja moze zablokowac wladze
              kapitalu nad spoleczenstwem dlatego jest potrzebna, jesli Francja chce miec
              wiecej glosow niez niemcy to dobrze bo Europa bedzie bardziej socjalna.
              • fritz.fritz Re: Eurogniot. 06.03.06, 21:12
                phun napisała:

                > Francja w europie jest byla i bedzie bardziej wazna od Niemiec Niemcy tto
                wiedza
                Francaj zawsze byla wazniejsza politycznie. Niemcy byly politycznym kazelkiem,
                jak doslownie mowiono na zachodzie.

                Francja jest dalej eminentnie wazna, poniewaz europa moze sobie przypomniec
                o "paskudnym niemcu". Jak dlugo Francja jest wciagnieta do gry, tak dlugo to
                nie nastapi.
                Niemniej jednak sytuacja sie zmienila. Chirac zmienil poglady. Do Chirac zmusil
                Niemcy do przyjecia podzialu glosow w Nicei. Schröder nie chcial o tym slyszec.

                Moze Chirac dziecinnieje? Zobaczymy, co powie jego nastepca.

                >i akceptuja a odrzucenie nastapilo wylacznie z obawy przed delokacja kapitalu

                Nie, miejsca pracy ktore wychodza, to sa wrecz wielkosci sladowe. Co ciekawsze
                w ostatnich latach to wlasnie Francja przyciagnela wrecz gigantyczne kwoty,
                ponad 35 mld euro inwestycji.


                > ktory chce miec wiecej niz ma kosztem reszty spoleczenstwa zapisy socjalne w
                > konstytucji sa konieczne by spoleczenstwo w UE nie stalo sie szara masa
                > wyrobniokow dla globalnego kapitalu, wobec ktorego bedziue bardziej bezradne
                niz wobec jakiejkolwiek dyktatury politycznej,

                Problem Francuzow i rowniez Niemiec polega na tym, ze produkty z Chin moja
                wygodne dojscie. A Chinczycy sa duzo tansi niz Polacy czy Czesi.

                Firmy, ktore musza obnizyc koszty produkcji aby nie pasc wyjda albo do ...
                Polski albo do .... Chin.

                Roznica polega na tym, ze Polak kupuje przede wszystkim produkty europejskie a
                wiec generuje miejsca pracy we Francji czy Niemczech (w zeszlym roku import
                wynosil 82 mld euro, to jest olbrzymia suma, przelicz ja na miejsca pracy;
                45000 euro /jedno miejsce pracy + zalezne miejsca pracy: *4; Polska kupuje
                towary przemyslowe, a miejsca pracy w przemysle generuja miejsca pracy w
                uslugach 1:4.

                Chinczyk natomiast kupuje produkty...koreanskie czy japonskie. I tam wlasnie
                generuje miejsca pracy.



                >konstytucja moze zablokowac wladze
                > kapitalu nad spoleczenstwem dlatego jest potrzebna,

                Tu sie mylisz i to calkowicie. Naprawde. Za dlugo, zeby wyjasniac


                >jesli Francja chce miec
                > wiecej glosow niez niemcy to dobrze bo Europa bedzie bardziej socjalna.

                Obejrzyj podzial glosow w drugiej, malej izbie, a taka mala izba jest Rada
                Europejska (jak Senat) a duza izba Parlament Europejski (jak Sejm ) w
                federacjach: Niemieckiej, Szwajacarskiej i USA.

                Porownaj to z modelem podzialu glosow proponowanym w konstytucji.
                Porownaj modele glosowania.

                To co chce sie wprowadzic w Europie, to jest wrecz dyktatura.

                • phun konstytucja 06.03.06, 21:20
                  Francja jest dalej eminentnie wazna, poniewaz europa moze sobie przypomniec
                  o "paskudnym niemcu". Jak dlugo Francja jest wciagnieta do gry, tak dlugo to
                  nie nastapi.
                  Niemniej jednak sytuacja sie zmienila. Chirac zmienil poglady. Do Chirac zmusil
                  Niemcy do przyjecia podzialu glosow w Nicei. Schröder nie chcial o tym slyszec.

                  Tu akurat sie mylisz bylo wlasnie naodwrot. to Schreder chcial aby Polska miala
                  wiecej do powiedzenia Francja zas faworyzowala Hiszpanie.

                  > Roznica polega na tym, ze Polak kupuje przede wszystkim produkty europejskie a
                  > wiec generuje miejsca pracy we Francji czy Niemczech

                  zwlaszca polski rzad Boeingi i F16 che che che

                  • fritz.fritz Re: konstytucja 06.03.06, 21:33
                    phun napisała:

                    > Francja jest dalej eminentnie wazna, poniewaz europa moze sobie przypomniec
                    > o "paskudnym niemcu". Jak dlugo Francja jest wciagnieta do gry, tak dlugo to
                    > nie nastapi.
                    > Niemniej jednak sytuacja sie zmienila. Chirac zmienil poglady. Do Chirac
                    zmusil Niemcy do przyjecia podzialu glosow w Nicei. Schröder nie chcial o tym
                    slyszec.
                    >
                    >
                    > Tu akurat sie mylisz bylo wlasnie naodwrot. to Schreder chcial aby Polska
                    miala wiecej do powiedzenia Francja zas faworyzowala Hiszpanie.

                    Jaein. Ffrancja bala sie, ze Niemcy zdominiuja europe wlasnie dzieki glosom
                    Polski, ktora zaliczyla do krajow calkowicie podporzadkowujacych sie Niemcom
                    (wybor LK i zwyciestwo PiS jest wiec dla Francji bardzo mila niespodzianka).
                    Dlatego Francja chciala wiecej glosow dla Hiszpani niz dla Polski. Buzek
                    dogodal sie z Aznarem, ktory poparl Polske w tym, zeby miala tyle glosow co
                    Hiszpania. Niemcy z tym sie zgodzili :).

                    Jak widac po proponowanym podziale glosow w nowej konstytucji, nie bylo to
                    spowodowane "demokratycznym" mysleniem, tylko koniecznoscia.


                    >
                    > > Roznica polega na tym, ze Polak kupuje przede wszystkim produkty europejs
                    > kie a
                    > > wiec generuje miejsca pracy we Francji czy Niemczech
                    >
                    > zwlaszca polski rzad Boeingi i F16 che che che

                    Dreamliner 787 jest hitem i to absolutnym. Nie wiem, czy czytasz prase
                    niemiecka. Lufthansa rowniez kupuje Boeinga. I AFrance rowniez.

                    F16 jest modelem samolotu przez jedyna armie, na ktora Polska moze liczyc i na
                    jedynego dostawce broni, ktory jest w stanie dostarczyc samoloty nawet w duzej
                    ilosci wbrew Niemcom czy Rosji na wypadek kryzysu. Zeby jednak to dostarczone
                    samoloty uzywac, trzeba je umiec obslugiwac.
                    Do tego dochodzi, ze europejskie samoloty sa teraz jeszcze duzo gorsze: F-16
                    jest bez przerwy doskonalony i ciagle bardzo intensywnie uzywany. To jakosc
                    ktora zdobywa sie w praktyce. Tego nie jest w stanie zastapic zaden program
                    symulujacy.

                    F-16 nie jest samochodem dla podrastajacych chlopcow tylko maszyna do
                    zabijania. Jezeli Polska bedzie go musial uzyc to nie w wojnie przeciwko
                    Luxemburgowi czy tez Angorze.


                    Co do modelu socjalnego, to mozesz miec czesciowo racje. To znaczy sie, ze
                    jakies mechanizmy dla ochrony rynku
                    • phun Re: konstytucja 06.03.06, 21:39
                      na przyszlosc wiec nie klam
                      • bart_canada Oto rzeczowa odpowiedz debila na argumenty fritza 07.03.06, 04:42
            • old.european Znaczenie roznych panstw w Unii 06.03.06, 23:23
              fritz.fritz napisał:

              > nonieee napisała:

              > Problem polega na tym, ze dwa duze kraje, Niemcy i Francja marza o uzywaniu
              > Uni jako instrumentu do osiagniecia wlasnych celow i chorobliwych ambicji
              > mocarstwowych.

              Problemu tego nie ma wiekszosc panstw Europy - w sensie tej dobrej, starej
              Zachodniej Europy.
              Sa panstwa ktore sa dla Unii najwazniejsze - jak Francja czy Niemcy.
              Sa panstwa, ktore sa dla Unii wazne, jak Wlochy, Hiszpania.
              Sa panstwa, ktore sa mniej wazne ale tradycyjnie europejskie.
              No i sa panstwa dla Unii zbedne, uciazliwe, kosztowne a poza tym do Europy
              majace sie jak ges do winogron.
              W tych zbednych najwiecej maja do narzekania. Olac ich.


          • kres_ludzkosci Re: Eurogniot. 06.03.06, 23:06
            eurkonstytucja jest potrzebna, ale jej ksztalt optymalny, znoszacy instytucje
            panstwa narodowego, jest niemozliwy

            slowskowyt.blox.pl/
            nonieee napisała:

            > Konstytucja nie jest do niczego potrzebna. No, moze zeby poprawic i tak juz
            > dobre samopoczucie politykom.
      • sbig "Socjalny wymiar Europy" ma swoja zero jedynkowa 06.03.06, 19:09
        reprezentacje: wzrost gospodarczy < 1% i bezrobocie > 10%. Az dziw bierze ze
        ludzie niezniewoleni przez komune wierza iz z pustego Czyrak i Merkelowa naleja.

        Nalezy jeszcze w eurobublu konstytucyjnym dodac iz "Partia przewodniom silom
        narodu" i "Przyszlosc Europy to socjalizm".
        • phun Re: "Socjalny wymiar Europy" ma swoja zero jedynk 06.03.06, 19:14
          sam jestes bublem, ale biologicznym.
        • kres_ludzkosci Re: "Socjalny wymiar Europy" ma swoja zero jedynk 06.03.06, 23:08
          przyszloscia eutropy jest komunizm (taki jak u marksa, nie tki, jak w polsce
          przed 89, czy w zsrr). a socjalizm w wydaniu eurosocjalistow ma sie do komunizmu
          tak, jak krzeslo elektryczne do krzesla

          slowskowyt.blox.pl/
          sbig napisał:

          > reprezentacje: wzrost gospodarczy < 1% i bezrobocie > 10%. Az dziw bi
          > erze ze ludzie niezniewoleni przez komune wierza iz z pustego Czyrak i
          Merkelowa naleja Nalezy jeszcze w eurobublu konstytucyjnym dodac iz "Partia
          przewodniom silom narodu" i "Przyszlosc Europy to socjalizm".
    • the.bill1 No w końcu musi byc to zwyciestwo demokracji!!! 06.03.06, 17:06
      jak nie wyjdzie, to trzecie wybory będa jeszze bardzioej demokratyczne, az sie
      ludzie zmęcza i nauczą kto ma rację.....
      • john_jasny Re: No w końcu musi byc to zwyciestwo demokracji! 07.03.06, 04:55
        the.bill1 napisał:

        > jak nie wyjdzie, to trzecie wybory będa jeszze bardzioej demokratyczne, az sie
        > ludzie zmęcza i nauczą kto ma rację.....
        ==============================================================
        i debile odejda tam gdzie ich nalezyte miejsce
    • tematyk Eurokonstytucyjne przymierze Paryża i Berlina? 06.03.06, 17:07
      Brawo Chirac i Merkel.
    • janek-007 Francuzi i Niemcy znowu maja wszystko... 06.03.06, 17:13
      na opak. Tutaj nie chodzi o odbudowe zaufania Francuzow i Niemcow do UE ale do
      odbudowania zaufania wszystkich innych, w tym Polakow, do UE. Egoizm i
      krodkowzrocznosc Francuzow i Niemcow jest porazajaca.
      • phun Wreszcie 06.03.06, 17:44
        UE be konstytucji zaczeła niebezpiecznie dryfować w niewiadomą stronę, zaś sama
        UE stawała sie z podmiotu polityki światowej jej przedmiotem, najcześciej w
        rekach państwa zwasalizowanych wobec u$$a, czy skrajnie antydemokratycznych
        organizacji jak WTO World Trade Organization, UE bedzie zdecydowanie silniejsza
        i sprawniejsza wewn wewnętrznie, bedzie też bardziej sprawiedliwa bo
        funkcjonowanie normowane wobec jasnych oczywistych regół, nowa konstytucja musi
        też znieść model liberum Veto który musi powędrować na śmietnik historii.
        UE na powrót stanie sie liczącym partnerem do u$$a, stany nie uznają słabych
        partnerów, ponadto kiedy Chiny lub Indie staną się mocarstwami UE czerpiąc ze
        swych doświadczeń historycznych w kwestiach spornych może okazać się znaczącym
        czynnikiem stabilizującym, co może też być korzystne dla samej ameryki jeśli ta
        zrzuci jażmo neokonsrwatyzmu.
    • wladyslaw.studnicki Polska miała szansę być w tej koalicji, miała 06.03.06, 17:37
      szansę przepchnąć część swoich postulatów odnośnie eurokonstytucji, ale Kaczor
      we wszystkich europejskich sprawach ma jedno do powiedzenia- Vetooo!!
    • uriel.blog.pl Re: Eurokonstytucyjne przymierze Paryża i Berlina 06.03.06, 17:52
      Jak zwykle post w doskonałej harmonii z nickiem i 100% w temacie.
      Trzeba mieć wyjątkowo osłabiony kontakt z bazą, żeby rozdymanie socjalnych
      przywilejów uznać za działania na rzecz teoretycznych beneficjentów.
      I oczywiście myśleć o wszystkim, tylko nie o tym, że decyzje to podejmuje
      pracodawca. I jako pracodawca po wprowadzeniu tak daleko idących socjałek
      przyjąłbym prostą zasadę - że prędzej mi ch*j na ręku wyrośnie niż zatrudnię
      kobietę.

      A to akurat do programu PiSiorków pasuje nieźle, w końcu postfeministek nie
      lubią, mogą im sprezentować granat w bombonierce.

      ---
      milion idiotów nie może się mylić
    • princealbert no i dobrze, przynajmniej jest debata nt. Europy 06.03.06, 18:03
      Ale szanse konstytucji na wejscie w zycie sa raczej mizerne.

      Przy obecnym klimacie ekonomicznym i gospodarczym, nawet Traktat Rzymski w
      ksztalcie z 1957 roku nie zostalby przyjety. Niestety.
    • homophob_and_racist zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 18:09
      Z tego co wiem to 'europrostytucja' zostala DEMOKRATYCZNIE odrzucona we Francji
      i w Holandi...
      No ale lewycowe elyty yntelektualne juropki wiedza lepiej niz ciemny lud.
      Cala ta junia coraz bardziej zaczyna przypominac ZSRR...
      • uriel.blog.pl Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 18:18
        O, jak słodko, naziole przejmują lewacki słownik?
        Za szczeniaka jeden z ważniejszych placów przy Marszałkowskiej nazywaliśmy z
        kumplami Placem Prostytucji, a następny na południe - Placem Gwałciciela. W
        ramach lewackiej kontestacji zmurszałych bałwanków. Ale cóż, faszyści zawsze
        byli mniej lub bardziej wtórni.

        ---
        milion idiotów nie może się mylić
        • homophob_and_racist Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 18:26
          koles,

          po pierwsze, nie jestem faszysta, ale KONSERWATYSTA (nie sadze jednak ze twoj
          tepy umyslek umie to rozroznic)
          po drugie, faszysci tez byli lewycowcami z ta roznica ze nie byli
          internacjonalistami.
          Pamietasz NSDAP = Narodowo- S O C J A L I S T Y C Z N A Partia Niemiec.
          • fawad Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 18:30
            Touche!
          • phun Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 18:31
            Konserwatyzm to niedojrzała forma faszyzmu, lub forma faszyzmu z jaką można sie
            pokazywać na salonach ot tyle, na szczescie mielismy reolucje francuska i
            rosyjska i lat 60 tych, cywilizowane spleczenstwa powiedzialy demokratycznie
            gdzie maja
            konserwatyzm i gdzie powinin zostać, na smietniku histori.
            • fawad Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 18:35
              Czy rewolucja w Rosji to jeden z tych przelomowych momentow kiedy to
              "cywilizowane spleczenstwa powiedzialy demokratycznie"?

              TomiK
              • phun Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 18:39
                Jesli uznać ze rosja przed rewolucja byla panstwem bez przewmysłu zarządzanym
                feudalnie przez waska garstke moznowladcow a reszta spoleczenstwa byla daleko na
                marginesie wladzy to napewno tak, poziom dochodu, wyksztalcenia, uprzemyslowienia
                i dlugosci zycia znaczaco wzrosl po rewolucji pazdziernikowej, to prawda
                wplywowym starym sila ktore na powrot dochodza do glosu bylo to straszliwie nie
                na reke.
                Postep spoleczny czasem wymaga pewnych poswiecen, inaczej zylibysmy w jaskiniach
                ktore zarzadzane bylybu przez tych ktorzy co sa silniesi w barach.

                • fawad Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 18:46
                  Wszystkie panstwa europejskie byly w swoim czasie "bez przewmysłu zarządzanymi
                  feudalnie przez waska garstke moznowladcow a reszta spoleczenstwa byla daleko na
                  marginesie wladzy" a jednak wiekszosci z nich udalo sie podniesc poziom zycia,
                  uprzemyslowienia i dosjc do demokracji bez rewolucji komunistycznej. Do
                  niewatpliwych osiagniec rewolucji w Rosji mozna zaliczyc chyba tylko te
                  "poswiecenia", do calej reszty dojsc mozna bylo dojsc inna droga, tak jak
                  wszyscy inni.

                  TomiK
                  • phun Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 18:59
                    Feudalna rosja po rewolucji zbudowala caly przemysl w 20 30 lat panstwa
                    kapitalistyczne potrzebowaly na to 100 lat, o wynalzku bomby wodorowej nie
                    wspomne, gwarancje socjalne jakie mial robotnik w panstwie komunistycznym caly
                    ogol swiadczen byl duzo bardziej bogaty niz w Angli czy nawet Niemczech, gdzie
                    czlowiek pracy byl forma bilogocznego uzadzenia.
                    Oczywiscie byly tez naduzycia ale te naduzycia nie byly wynikiem systemu tylko
                    tego ze w panstwie sowieckim do wladzy doszli ludzie ktorzy dojsc nie powinni.
                    Stalin nie byl lewicowcem ani komunista o wiele bardziej przypominal lokalnych
                    despotow z obszaru kaukazu i gruzji, ktorym teraz dano nowa zabawke w postaci
                    nowego systemu politycznego.

                    • fawad Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 19:14
                      1. Jesli wziac pod uwage to, ze Sowietom udalo zbudowac tak szybko glownie
                      przemysl ciezki a "kapitalistom" cala game potrzebna do zaspokojenia potrzeb i
                      ludnosci i kraju, to, ze Sowiety korzystaly z licencji, i rozwiazan stworzonych
                      przez "kapitalistow", to, ze "socjalistyczn" przemysl przewaznie nigdy nie
                      zdolal zblizyc sie jakoscia produkcji do "kapitalistycznego" to prownanie tych
                      30 lat ze 100-ma wypada zupelnie inaczej. W dodatku skad to 100 lat?

                      2. Swiadczenia socjalistycznego panstwa przwaznie istnialy jedynie na papierze.

                      3. W socjalistycznym ZSRR czlowiek byl trybikiem biologicznej maszyny na skale
                      nie znana nigdzie indziej.

                      TomiK
                      • phun Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 19:17
                        Kapitalisci nie dawali nigdy zadnych licencji sowietom a po rewolucji zwiazek
                        sowiecki byl celem napasci, ktorej celem bylo zdlawienie rewolucji to sie nie
                        udalo bo spoleczenstwo ta rewolucje popieralo.
                        panstwo sowieckie mialo liczne problemy i startowalo z bardzo niskiego poulapu
                        by po II wojnie swiatowej stac sie mocarstwem w dwubiegunowej grze.
                        • wolf_1 Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 19:44
                          phun napisała:

                          > udalo bo spoleczenstwo ta rewolucje popieralo.

                          Tak! Najlepiej widać to na filmach domumentalnych z lat 30-tych: milionowe tłumy
                          na Placu Czerwonym, niosące ogromne portrety Lenina i Stalina.

                          > panstwo sowieckie mialo liczne problemy i startowalo z bardzo niskiego poulapu
                          > by po II wojnie swiatowej stac sie mocarstwem w dwubiegunowej grze.

                          Zaraz, zaraz! To gdzie jest teraz to państwo sowieckie? Co się z nim stało?
                          • phun Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 19:45
                            a gdzie jest Egipt albo Mezopotamia :-)
                            • wolf_1 Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 19:56
                              phun napisała:

                              > a gdzie jest Egipt albo Mezopotamia :-)

                              A co ma piernik do wiatraka?

                              Nie odpowiedziałeś na pytanie: co się stało z ZSRR?
                              • phun Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 20:03
                                ZSRR wypelnilo swoja role wobec obywateli przez lata zimnej wojny swiat byl
                                bezpieczniejszy niz obecnie, bedac w stanie kontrolowanej rownowagi.
                                a ze towazysze z ZSRR obrali kurs na koniunkturalizm i oportunizm bo mamona
                                zaczela im smakowac, zas obywatele zapomnieli co to znaczy zyc w XIX w
                                kapitalizmie to wobec tego nastapilo przeksztalcenie ZSRR w panstwo
                                oligarchiczno kapitalistyczne.
                                Coz badania socjologiczne dowodza ze rosjanie nie koniecznie wola kapitalizm nad
                                to co bylo.
                        • fawad Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 21:37
                          > Kapitalisci nie dawali nigdy zadnych licencji sowietom

                          Dawali, choc Partia sie tym nie chwalila, pewnie jej glupio bylo. Przyklady:
                          Ford pomogl zbudowac sowiecki przemysl samochodowy (GAZ, traktory), Niemcy
                          pomagali budowac i modernizowac rosyjski przemysl maszynowy (Charkowska Fabryka
                          Lokomotyw, fabryka w Leningradzie, ktore notabene przydaly sie pozniej Stalinowi
                          do produkcji czolgow), ZILy produkowano w oparciu o licencje FIATa. Mozna by tak
                          dlugo ale nie chce mi sie szukac. W czasie drugiej wojny swiatowej USA
                          wspomagalo ZSRR ogromnymi zastrzykami sprzetu (czolgi, samoloty oraz szczegolnie
                          ciezarowki) w ramach programu zwanego Lend-Lease (Czytales moze cos o konwojach
                          do Murmanska? Puste statki tam nie plynely). Poza licencjami ZSRR wspomagal
                          swoja mysl techniczna szpiegostwem przemyslowym (bomba atomowa chocby, TU-4
                          doslownie zywcem zerzniety z rozbitych na terenie ZSRR amerykanskich B-29).
                          Krotko mowiac ZSRR kupil od kapitalistow bardzo duzo "leninowskiego" sznura.

                          TomiK
                          • phun Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 22:55
                            Dobra ale to było poźniej
                            • fawad Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 07.03.06, 00:40
                              Pozniej to znaczy kiedy? Ja mowie nawet o latach 20ch,30ch XX wieku. Sowiecka
                              Rosja miala wtedy zaledwie kilka lat.

                              Prosze tu jest link do strony, na ktorej chcialo sie komus zebrac info o
                              patentach w ZSRR w latach 1924-1927, ok 20% z nich przyznano zagranicznym
                              inwestorom, glownie z Niemiec:

                              www.marxists.org/history/ussr/government/1928/sufds/ch15.htm
                              TomiK
                    • uriel.blog.pl Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 19:14
                      Hehe :D
                      Chyba jednak wolę kapitalistyczną biedę od socjalistycznego dobrobytu w rodzaju
                      Hołodomoru.

                      ---
                      milion idiotów nie może się mylić
                • mg2005 Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 19:31
                  phun napisała:

                  >
                  > Postep spoleczny czasem wymaga pewnych poswiecen,


                  Te "pewne poświęcenia" to miliony ofiar i narody zamienione w niewolników
                  - faktycznie niewiele...
            • mg2005 Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 19:28
              phun napisała:

              > Konserwatyzm to niedojrzała forma faszyzmu, lub forma faszyzmu z jaką można sie
              > pokazywać na salonach ot tyle

              Nie.Faszyzm to dyktatura socjalistyczno-populistyczna.
              Konserwatyzm to przywiązanie do tradycyjnych wartości naszej cywilizacji.

              >, na szczescie mielismy reolucje francuska i
              > rosyjska

              Jeśli dla ciebie to jest "na szczęście" - to współczuję...
              • phun Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 19:41
                prawda jest taka ze mega konserwatywne niemcy stworzyly wlasnie faszyzm gdzi9e
                na skale fabryczna mordowano tych ktorym swiat jaki zastali nie spodobal sie
                zabardzo.
                Teraz Polacy z opoznienim przejmuja nurt ktory niemcy i caly swiat juz dawno
                odrzucil.
                • mg2005 Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 20:09
                  phun napisała:

                  > prawda jest taka ze mega konserwatywne niemcy stworzyly wlasnie faszyzm gdzi9e
                  > na skale fabryczna mordowano tych ktorym swiat jaki zastali nie spodobal sie
                  > zabardzo.

                  Chyba nie zaprzeczysz,że nazizm był ideologią socjalistyczną (stąd nazwa
                  "nazizm").Nazizm był lewicowy, ponieważ zerwał z konserwatyzmem
                  i tradycyjną cywilizacją.

                  > Teraz Polacy z opoznienim przejmuja nurt ktory niemcy i caly swiat juz dawno
                  > odrzucil.

                  ??
                  • phun Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 20:25
                    nieprawda, natomiast socjalizm byl modny wsrod robotnikow i spoleczenstwa
                    faszysci chcac przyciagnac ludzi nalozyli lewicowy sztafaz podobnie jak kaczysci
                    dzisiaj w polsce, ale bylo to oczywista nieprawda, faszyzm to forma
                    konserwatyzmu kapitalistycznego i nic wiecej.
                    • adas313 Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 07.03.06, 12:37
                      Najpierw była DAP, a dopiero potem NSDAP.

                      Do bełkotu socjalistycznego dodano nacjonalistyczny a nie na odwrót.

                      Swoją drogą to samo (choć bez przemianowywania) zrobił Stalin, gdy w 1941 (a
                      może 1942?) stało się jasne, że "wojna klasowa" jest utopią. Nagle pojawiła się
                      "wojna ojczyźniana", częściowa reaktywacja cerkwii itp.
            • adas313 Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 07.03.06, 12:34
              > pokazywać na salonach ot tyle, na szczescie mielismy reolucje francuska i
              > rosyjska i

              I jak na razie na śmietniku historii są obydwie rewolucje.
          • uriel.blog.pl Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 18:34
            Socjalizm to nie lewica. Lewackość to prymat indywidualnego systemu wartości,
            indywidualnego szczęścia i satysfakcji z życia i tak dalej. Kluczem jest
            poszanowanie dla każdej jednostki. Prawicowość to wiara we własne 'wyższe'
            wartości (z definicji lepsze od cudzych i zawsze mniej lub bardziej masowe) i
            przekonanie o ich prymacie nad indywidualnością.

            Podpisujesz się 'homophob_and_racist'. Jedyny znany mi silny system, który
            przetrwał więcej niż dwa-trzy lata w formie ustroju, a oparty w dużej mierze na
            rasiźmie i homofobii, to nazizm.

            Skojarzenie automatyczne, nie sądzisz?

            ---
            milion idiotów nie może się mylić
            • fawad Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 18:37
              A czym sie rozni "wiara we własne 'wyższe' wartości" od "prymatu indywidualnego
              systemu wartości"?

              Cos sie waszeci jezyk placze.

              TomiK
              • uriel.blog.pl Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 18:39
                Nie, wystarczy czytać cięgiem, zamiast fragmentami, w zależności od tego, które
                łatwiej wyrwać z kontekstu.

                "Mniej lub bardziej masowe" - to takie zdanko klucz. Tu - jednostka, tam - pięść
                milionoręka. Między innymi dlatego komunistów uważam za prawicowców, choć brzmi
                to co najmniej paradoksalnie na tle stereotypów.

                ---
                milion idiotów nie może się mylić
                • phun Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 18:46
                  system komunistyczny wcale nie musi być utopia jak chca to postrzegać prawicowcy
                  czy socjaldemokraci dzisiaj przy ogromnej technicyzacji przemyslu, wiele z tych
                  tez moznaby bylo zrealizowac.
                  komunisci to nie sa prawicowcy ale czasami stosuja metody ktore stosuje sama
                  prawica by sie jej przeciwstawic w tym akurat maja racje
                  • mg2005 Wzruszające... 06.03.06, 19:45
                    phun napisała:

                    > system komunistyczny wcale nie musi być utopia jak chca to postrzegać prawicowc
                    > y
                    > czy socjaldemokraci dzisiaj przy ogromnej technicyzacji przemyslu, wiele z tych
                    > tez moznaby bylo zrealizowac.

                    A już myślałem ,że prawdziwi komuniści to gatunek wymarły...
                    A tu taka miła niespodzianka!
                    Z proletariackim pozdrowieniem, towarzyszko!

                • fawad Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 18:54
                  Czy jesli wiekszosc lewakow zacznie w ramach "indywidualnego systemu wartosci"
                  pozadac tego samego (np pod wplywem mediow) to stana sie znienacka prawicowcami?

                  Nie chce sobie zartowac. Odnosze jedynie wrazenie, ze ustalasz sobie definicje
                  tak aby latwiej ci bylo z nimi polemizowac. Zwlaszcza ta "lewicowa" zatraca
                  anarchizmem tam gdzie ci tak jest wygodnie.

                  TomiK
                • mg2005 Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 19:50
                  uriel.blog.pl napisał:


                  > "Mniej lub bardziej masowe" - to takie zdanko klucz. Tu - jednostka, tam - pięść
                  > milionoręka.


                  Indywidualizm to cecha prawicowa, kolektywizm - lewicowa.


                  >Między innymi dlatego komunistów uważam za prawicowców


                  Takiej 'zakręconej dialektyki ' nie powstydziłby się marks ani lenin.

                  ,
            • mg2005 Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 19:57
              uriel.blog.pl napisał:

              > Socjalizm to nie lewica. Lewackość to prymat indywidualnego systemu wartości,


              Lewica to odrzucenie tradycyjnej cywilizacji i ingerencja państwa
              w prywatne życie obywatela i jego rodziny.
              Czyli to ,co robi laicka Mumia Europejska za pomocą tysięcy dyrektyw.

              • phun Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 20:27
                tradycyjne wartosci doprowadzily Europe do Iwojny swiatowej potem II wojny swiatowej
                przedtem do wyzysku wieku XIX i kolonializmu to sa efekty tradycyjnej
                cywilizacji a jeszcze przedtem do inkwizycji i kontrreformacji w polsce dlatego
                jestesmy takim zadupiem jakim jestesmy.
                • mg2005 Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 22:15
                  Żeby pokazać efekty zerwania z tradycyjną cywilizacją - nie trzeba cofać się
                  do średniowiecza, wystarczy XX wiek - komunizm radziecki -100 mln ofiar,
                  Chiny - 100mln ofiar , Kambodża - wymordowanie 1/4 narodu,
                  miliard ludzi zamienionych w niewolników, II wojna światowa (pakt bolszewicko-
                  nazistowski) itd.


                  Imperializm i wojny imperialne nie wynikają z zasad naszej cywilizacji
                  (np: imperializm komunistyczny ,nazistowski, starożytny)
                  • phun Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 22:57
                    nie mąć

          • john_jasny Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 07.03.06, 05:04
            homophob_and_racist napisał:

            > koles,
            >
            > po pierwsze, nie jestem faszysta, ale KONSERWATYSTA (nie sadze jednak ze twoj
            > tepy umyslek umie to rozroznic)
            > po drugie, faszysci tez byli lewycowcami z ta roznica ze nie byli
            > internacjonalistami.
            > Pamietasz NSDAP = Narodowo- S O C J A L I S T Y C Z N A Partia Niemiec.
            ==========================================================
            Czytajac juz wcesniej twoje posty to z cala odpowiedzialnoscia moge ciebie
            okreslic nie jako KONSERWATYSTE ale jako zwyklego glupka. Przypomnij znow moze
            wszystkim co nalezy zrobic z arabami bo forumowicze napewno juz zapomnieli.
      • kres_ludzkosci Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 06.03.06, 23:09
        odrzucona zostala jedna konkretna wersja eurokontytucji a nie idea takiego aktu
        prawnego w ogole

        slowskowyt.blox.pl/

        homophob_and_racist napisał:

        > Z tego co wiem to 'europrostytucja' zostala DEMOKRATYCZNIE odrzucona we
        Francji i w Holandi... No ale lewycowe elyty yntelektualne juropki wiedza
        lepiej niz ciemny lud. Cala ta junia coraz bardziej zaczyna przypominac ZSRR...
        • adas313 Re: zaraz, zaraz,...chwileczke ...? 07.03.06, 12:40
          A owszem, tyle że teraz chce się na raty przeprowadzić ten odrzucony traktat:
          część w referendum, część w parlamentach.

          Z punktu widzenia demokracji, to się niczym nie różni od PiSowego straszenia
          wyborami.
    • olex5 czyli jest szansa na kaganiec dla US-szpiega 06.03.06, 18:19
      czyli jest szansa na calkowite zamkniecie geby Ameryce i nasadzenia kaganca na
      jej najwiekszego wasala i "osla trojanskiego" w EU zeby skonczyly sie te akty
      torpedowania integracji i dzialania na szkode Europy przez tego szpiega.
    • wlody_2 Nazwy wlasne 06.03.06, 18:35
      "Der Spiegla" brzmi po prostu wspaniale... Lepiej nie odmieniac.
      • fawad Re: Nazwy wlasne 06.03.06, 18:58
        To zdjecie Merkel ze skrzydelkami tez palce lizac :>

        TomiK

      • mg2005 Re: Nazwy wlasne 06.03.06, 19:01
        Prawidłowo: "Zwierciadło"
    • lodz123 Precz "KoNsTyTuTo-PrOsTyTuTo" 06.03.06, 18:54
      Tak mowil marszalek Pilsudski w odniesieniu do konstytucji marcowej ktora
      robila ze panstwo i rzad byly slabe.
      Ta samo mozna powiedziec o bolszewickiej totalitarnej komunistycznej konstyucji
      przyszlego ZSRE-zwiazku socjalistycznych republik europejskich.
      Przeciez ta konstytucja zostala DEMOKRATYCZNIE odrzucona w Francji i Holandii.
      Czemu te elyty bolszewickie typu czyrak, zapatero i cala ta banda spod sierpu i
      mlota tego nie rozumieja?
      • phun Re: Precz "KoNsTyTuTo-PrOsTyTuTo" 06.03.06, 19:03
        o konstyprostytucji bedzie mozna mowic w polsce jesli obecna konstytucja RP
        zostanie przez pis lpr zmieniona, prwada jest taka ze faszysci boja sie
        konstytucji europejskiej jak diabel swieconej wody bo ta uniemozliwia im lamanie
        praw czlowieka i swobod jednostki.
      • mg2005 "Tajne rozmowy": Jak oszukać własny naród... 06.03.06, 19:05
        Tak zamieszać,żeby naród udzielił 'prawidłowej' odpowiedzi (aż do skutku...)
        A wszystko oczywiście w imię demokracji...
        • laureno Re: "Tajne rozmowy": Jak oszukać własny naród... 06.03.06, 19:20
          A czy przekonywanie, aż do skutku nie jest demokratyczne?
          Niedemokratyczne jest zamykanie ust mediom, rozwiązania siłowe,
          ale nie jest niedemokratyczna agitacja. T chyba oczywiste.
          • mg2005 Re: "Tajne rozmowy": Jak oszukać własny naród... 06.03.06, 19:35
            Manipulacja i jednostronna agitacja przez władze państwowe
            - to jest antydemokratyczne. A Mumia tak właśnie robi.
          • adas313 Re: "Tajne rozmowy": Jak oszukać własny naród... 07.03.06, 12:42
            > A czy przekonywanie, aż do skutku nie jest demokratyczne?

            Owszem, tylko że pod referendum ma zostać poddana _część_ traktatu.
            Reszta przejdzie przez parlamenty.

            Mi to wygląda na coś w stylu "Partia walczy z narodem o lepsze jutro".
    • laureno Gdybym był... 06.03.06, 19:18
      Gdybym był Francuzem, Niemcem, a tym bardziej Holenrem, raczej nie chciałbym
      mieć z Polską zbyt wiele wspólnego. Może ew. jakiś bizness... ale nie dziwię się
      azchodowi Europy, że nie chce zaśmiecać swojego społeczeństwa ludźmi z 'nowych'
      krajów. Też bym nie chciał. Dlatego szybko Eurokonstytucja zblżąjąca kraJE
      raczej nie będzie ratyfikowana.
      • mg2005 Re: Gdybym był... 06.03.06, 19:40
        To się dobrze składa, bo ja nie chciałbym zaśmiecać Polski
        ani laickim nihilizmem, ani islamskim fundamentalizmem.
        • phun Re: Gdybym był... 06.03.06, 19:42
          troche masz racji, bo juz jest wystarczajaco zasmiecona nihilizmem
          nacjonalistyczno konserwatywnym.
          • mg2005 Re: Gdybym był... 06.03.06, 19:59
            phun napisała:

            > troche masz racji, bo juz jest wystarczajaco zasmiecona nihilizmem
            > nacjonalistyczno konserwatywnym.


            Na czym polega nihilizm nacjonalistyczno-konserwatywny?
      • adas313 Re: Gdybym był... 07.03.06, 12:43
        > azchodowi Europy, że nie chce zaśmiecać swojego społeczeństwa ludźmi z 'nowych'
        > krajów.

        Na to "zaśmiecanie" jak na razie zgodzili się Brytyjczycy i Irlandczycy i są z
        tego dość zadowoleni.

        A co do migracji - kogo wolałbyś zatrudnić? Czecha lub Węgra czy Turka lub
        Algierczyka, jak już wchodzimy w kwestie narodowościowe?
    • xx23 Prosze wypisz , wymaluj ulal jak do PiS-U!!!!!! 06.03.06, 19:36
      "Taki traktat wraz z deklaracją polityczną o "socjalnym wymiarze Europy" "

      Prosze wypisz , wymaluj ulal jak do PiS-U!!!!!!
      • phun Re: Prosze wypisz , wymaluj ulal jak do PiS-U!!!! 06.03.06, 19:44
        nie kazdy ma ambicje pracowac dla swojego BO$a za 700 zl po 10h na dzien
        Brawo Merkel.
    • adalberto3 Powinni się spotkać już 7 marca ... 06.03.06, 20:27
      .. z okazji 70 rocznicy zerwania przez Niemcy paktów z Locarno i wkroczenia
      wojsk niemieckich do Nadrenii.
      Francuzi patrzyli się na wszystko jak barany prowadzone na rzeź.
    • tadeusz_ja Konstytucja jest Europie potrzebna 06.03.06, 20:36
      Jak tlen!
      • fritz.fritz Re: Konstytucja jest Europie potrzebna 06.03.06, 20:47
        tadeusz_ja napisał:

        > Jak tlen!

        Owszem, konstytucja, ale nie mechanizm do wprowadzanie czegos w rodzaju
        dyktatury Niemiec i Francji nad reszta europy.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=37996191&a=38007997

    • langston ...a wiec wojna? 06.03.06, 20:51
      Kazda proba stowrzenia nienaturalnego tworu:
      czlowiek sowiecki, czlowiek jugoslowianski itp. konczyla sie wojna.
      • fritz.fritz Re: ...a wiec wojna? 06.03.06, 21:15
        langston napisał:

        > Kazda proba stowrzenia nienaturalnego tworu:
        > czlowiek sowiecki, czlowiek jugoslowianski itp. konczyla sie wojna.

        Nie, rozpad, tylko w jakich warunkach, np. model CzechoSlowacki czy tez
        Jugoslawianski i co powstanie na po rozpadzie. Szczegolnie pierwszy okres
        bedzie niebezpieczny z powodu na apetyty wlasnie ... Niemiec i Rosj.

        Dlatego trzeba zapobiec wprowadzeniu czegos co nieuchronnie prowadzi do kleski.
        • zygfryd.okrutny Fritz-antyeuropejsczyk, bardzo zagozaly, bo 06.03.06, 22:28
          bo stuka ze Szwajcarii, ktora zyje z wyzysku bankowego calego swiata, wiekszosc bankow wspoporacowala z hitlerowcami, a do dzsiaj nie chca oddac depozytow bankowych zostawionych przez wymordowane narody. Nieroby szwajcarskie do roboty!!
          • phun Re: Fritz-antyeuropejsczyk, bardzo zagozaly, bo 06.03.06, 22:52
            dobre
            fryz jako zakonspirowany agent nazistowski, dlatego nie lubi żydow.

          • eva15 Re: Fritz-antyeuropejsczyk, bardzo zagozaly, bo 06.03.06, 23:32
            to biedny narodowiec z syndromewm oblężonej twierdzy. Bez zdolności dyskusyjnej.
      • gumienny Re: ...a wiec wojna? 07.03.06, 00:20
        langston napisał:

        > Kazda proba stowrzenia nienaturalnego tworu:
        > czlowiek sowiecki, czlowiek jugoslowianski itp. konczyla sie wojna.

        Wypraszam sobie. A czlowiek amerikanski? Co z tego tego tam tygla narodow
        wyszedl. Nawet byla wojna i co z tego, nawet Murzyn teraz tez czlowiek
        amerykanski i chwali sobie, Indianin tez czlowiek amerykanski, nawet Bill albo
        Bob sie nazywa zamiast Zlamana Strzala czy cos takiego. Moze nienaturalne, ale
        przeciez wielki sukces.
        • langston Re: ...a wiec wojna? 07.03.06, 00:52
          "czlowiek amerykanski" powstal DOBROWLONIE, Z WOLNEGO WYBORU.
          A jesli mi powiesz ze Indianie nie mieli wyboru to odpowiem ci ze w istnieja
          plemiona ktore 100lat temu liczyly 15tys teraz licza ...115tys.
          • gumienny Re: ...a wiec wojna? 07.03.06, 01:08


            Wkrotce kazdy bedzie "czlonkiem plemienia". Nawet profesorowie uniwersytetu
            wykladajacy "Ethnic studies" czy cos w tym rodzaju wpinaja sobie piora w pony-
            tails i twierdza, ze sa Czarnymi Stopami. Trudno sie opedzic od
            falszywych "indian" szczegolnie kiedy dochody z kasyn sa dzielone.

            Ok. 90% ludnosci dzisiejszych Stanow i Kanady exterminowano w 17, 18, i 19.
            wieku.
            • langston Re: ...a wiec wojna? 07.03.06, 01:21
              Tzn. ile?

              100tys?-150tys? 300tys?

              Polakow zginelo podczas wojny 6mln ( wtym polowa obywteli Polskich narodowosci
              zydowskiej).
              • john_jasny Re: ...a wiec wojna? 07.03.06, 05:30
                langston napisał:

                > Tzn. ile?
                >
                > 100tys?-150tys? 300tys?
                >
                > Polakow zginelo podczas wojny 6mln ( wtym polowa obywteli Polskich
                narodowosci
                > zydowskiej).
                ==============================================================
                Idioto Panstwo polskie przed wybuchem II WS mialo 36mln obywateli w 1946 roku
                24mln sprawdz. Od razu widac ze jestes zydem
                • caesar_pl Re: ...a wiec wojna? 07.03.06, 16:57
                  Co za propagande tu uprawiasz z tymi 36 i 24 mln Polakow?Wydaje mi sie,ze Polacy zostawili na Kresach pare milionow polskich obywateli(wiekszosc to nie byli Polacy) i otrzymali wyludnione ziemie poniemieckie.Oczywiscie,zostaly one powowli zapelniane przez zabuzan,ale mimo to wiekszosc zostala na Ukrainie,Litwie,Bialorusi..
    • zygfryd.okrutny Nareszcie!! 06.03.06, 21:59
      Nowa Unia, panstwa bogate i solidne, Francja, Niemcy, WB, moze i Rosja, a takze ci co podpisza konstytucje. Reszta->odlot.
      • eva15 po cichu idą zmiany 06.03.06, 23:25
        zygfryd.okrutny napisał:

        > Nowa Unia, panstwa bogate i solidne, Francja, Niemcy, WB, moze i Rosja, a
        >takze ci co podpisza konstytucje. Reszta->odlot.

        Zarty żartami, ale tak naprawdę coś będzie musiało się wydarzyć. Zycie nie
        znosi próżni, a dzisiejsza Unia to vakuum decyzyjne tak w sensie operatywnym
        jak i strategicznym. Wkrótce będzie 27 państw, co jeszcze bardziej pogłębi
        chaos i szarpanie coraz krótszej kołdry, którą szyje RAPTEM sześć krajów-dawców
        niedługo 21 krajom-biorcom.
        • zygfryd.okrutny Kiedy niemiecka kasa musi brzeczec 06.03.06, 23:48
          W 1980 r. Jan Józef Lipski napisze: „Istnieje niezawodny barometr, którym można mierzyć w Polsce zapotrzebowanie partii i rządu na autentyczny kontakt ze społeczeństwem”, a skalą tego barometru jest ilość antyniemieckich ataków w
          prasie partyjnej. „Temat niemiecki w polskiej praktyce propagandowej jest funkcją sytuacji wewnętrznej, nie zaś stosunków polsko-niemieckich. Po prostu jest to jedyny temat, który (...) daje [władzom] nadzieję na pozytywny rezonans w sporej części społeczeństwa”.

          O ile Lipski pisal to 1980 roku odnosnie rezymowej prasy komunistycznej, jakze trafnie ocena ta dotyczny dzisiejszej antyniemieckiej doktryny ekipy rzadzacej w naszym kraju. Gdy , ktos sie interesuje skrzetnie budowana przez nasza strone religie pojednania z Niemcami, na pewno nie umknie mu fakt, ze im gorzej stoi jakis rzad polski gospodarczo,
          czy politycznie, natychmiast odzywaja sie odwetowcy i rewizjonisci granic, a rowniez podnoszone sa zadania reparacji wojennych. Tak bylo za koomuny, tak jest i teraz. handel wina niemiecka, zdaje sie nie miec konca, pojawia sie tylko w roznych wariantach, a to wszelakch odszkodowan pienieznych, az po zgloszona przez nasza strone "relatywizacje" historii. Strona niemiecka stara sie uciszac te konflikty rozlegla pomoca gospodarcza i finansowa, tak bylo w latach 1972, gdy Gierek przejal 100 mln marek, tak bylo 1980 roku gdy Niemcy przyjeli ponad 1 milon uchodzcow przesladowan
          komunistycznych, z Solidarnosci, KOR,KPN, tak bylo w 1991 roku, gdy do kraju wplynaely kolejne 500 mln marek, tak bylo i w 1998-2001, gdy transfer odszkodowan wynosl 1,8 miliarda marek.Oczywiscie, bez wydatnej pomocy finansowej, gospodarczej, czy politycznej, dzsiaj nie byloby Polski w UE i NATO,

          mamy bardzo krotka pamiec, bo jest ona ograniczana religia pojednania. Wydawac sie moze, ze niemiecka kasa musi znowu brzeczec, tym razeem dla narodowo-socjalistycznej kliki populistycznych partii.
          • langston Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 00:09
            ...akurat ostatnio stosunki polsko-niemieckie popsuli Niemcy, a co strat i ich
            bilasu to polecam:


            Bilans strat
            Podczas II wojny światowej zginęło

            6 milionów polskich obywateli (co czwarty), w tym:

            200 tys. żołnierzy

            39 proc. lekarzy

            33 proc. nauczycieli szkół niższych szczebli

            30 proc. naukowców i wykładowców wyższych uczelni (700 profesorów)

            28 proc. księży

            26 proc. prawników

            Na roboty przymusowe wywieziono 2,8 mln osób.

            Po wojnie zostało 600 tys. inwalidów, 1,2 mln chorych na gruźlicę, 3,6 mln wdów
            i sierot.


            Wyrok na Warszawę
            Warszawa została zniszczona w ponad 80 procentach, w tym zabudowa przemysłowa w
            90 proc., mieszkalna - w 72 proc. Zniszczono 90 proc. zabytków i 100 proc.
            infrastruktury komunikacyjnej. Zginęło około 800 tys. mieszkańców stolicy (w
            1939 r. Warszawa
            liczyła 1,3 mln mieszkańców). W 1945 r. na 100 kobiet przypadało 70 mężczyzn.

            Zabita gospodarka
            Kolej - zniszczono 84 proc. majątku: 2,5 tys. lokomotyw, 6,3 tys. wagonów
            osobowych, 84 tys. wagonów towarowych, 80 proc. mostów kolejowych, 7 tys. km
            torów (odległość między Warszawą a Nowym Jorkiem).
            Przemysł - zniszczono 70 proc. majątku: 20 tys. fabryk, 160 tysięcy warsztatów
            i małych manufaktur, 64 statki morskie.
            Leśnictwo - wytrzebiono 30 proc. drzewostanu: 200 tys. ha lasów całkowicie
            zniszczono, 500 tys. ha poważnie zdewastowano, 22 mln metrów sześciennych
            drewna wywieziono do Rzeszy.
            Rolnictwo - zniszczono 22 proc. majątku: 500 tys. gospodarstw rolnych, 57 proc.
            koni, 67 proc. bydła rogatego, 83 proc. trzody chlewnej; plony spadły do
            poziomu sprzed I wojny światowej.
            • zygfryd.okrutny Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 00:18
              nikt tych strat nie stawia pod znakiem zapytania, sa bezsprzeczne i wymagaja uregulowania w obustronnym dialogu. ten dialog trwa juz 60 lat, jak dlugo bedzie rzucal swiatlo odwetu na przyszle pokolenia?
              • langston Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 00:27
                Jesli mlodzi Niemcy nie beda znac historii bestialstw niemieckich w Polsce a
                tylko swoja historie "wypendzien" i nalotow dywanowych-marny nasz los.
                • zygfryd.okrutny Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 00:35
                  jezeli oni umieli ulozyc stosunki z Rosja, Francja, Anglia i wieloma krajami, ktore byly ofiarami rezymu hitlerowskiego, nie widze powodu, dlaczego taki stan nie mozemy osiagnac w naszym kraju. Pojednaie nalezy do dwoch stron, trzeba tylko chciec pojednania, a nie robic z niego okazjonalnej parodii, falszywie pojetego patriotyzmu, bo ten stan ktory teraz panuje , przynosi calej Unii duzo szkod.
                  • langston Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 00:40
                    Niemcy umieli ulozyc stosunki ze swoimi danymi wrogami Anglia i Rosja (Francja
                    jak wiesz byla sojusznikim Niemiec) bo te dwa panstwa nie sa od nich slabsze.
                    Dlaczego Niemcy nie mowia nic o "wypedzeniach" z Krolewca?
                    Bo Rosja zakrecilaby kurek z gazem
                    Dlaczego Niemcy nie stawiaja pomnikow tym ktorzy zgineli w nalotach dywanowych
                    z dokonanymych przez USA i Anglie
                    Bo sa od nich slabsi.

                    Rzucaja sie na Polakow i Czechow bo jestesmy slabi a mnlodzi Niemcy nie maja
                    pojacia o histori swych ojcow i dziadkow!
                    • zygfryd.okrutny Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 00:56
                      dlaczego, dlaczego, dlatego ze Unia ma 400 milionow mieszkacow, mamy demokracje, kazde panstwo i obywatela do swojej prawdziwej historii, obojetnie jakaby nie byla, mamy jedyna szanse w historii Europy , zeby zyc spokjonie i w dobrobycie, zakladac rodziny, budowac domy, bez wojen i wzajemnej nienawisci. Ta szanse nalezy bezwzglednie wykorzystac. Czy my sie zalapiemy na ten nowy wozek historii, bez idnoktrynacji, bez poszanowania praw innych do wlasych interesow, do wlasnej historii, prawa budowania przyszlosci w zgodzi i wzajemnym szacunku, nie mamy najmniejszych szans. Wielu nas gospodarczo goni i przegania, my siedzac w marazmie historycznym tracimy sily i zostajemy w tyle.
                      Dobranoc.
                      • langston Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 01:01
                        Ja tez mam na to nadzieje.
                        Tylko ze nam odmawia sie prawa do obrony wlasnych interesow.Natomiast we
                        Francji najmodniejszym jest haslo "gospodarczy patriotyzm".
                        Miedzy innymi dlatego France Telecom (TPSA) postepuje u nas tak jak postepuje.
                        ...ale nas karmi sie haslekami o "demokracji" "szansie europejskiej".

                        Zapamietaj:
                        Za date nastepnej wojny w Europie przyjety zostanie dzien wycofania US Army z
                        Niemiec.
                        • zygfryd.okrutny Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 01:15
                          widze, ze stracilem niepotrzebnie czas.
                          Ciao.
                    • eva15 Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 01:01
                      langston napisał:
                      > Rzucaja sie na Polakow i Czechow bo jestesmy slabi

                      A na czym polega to "rzucanie się"?? Może na tej pomocy, którą wyliczył
                      zygfryd.okrutny ??
                      • langston Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 01:04
                        Pomocy????!!!!
                        ...nie zartuj! Zyski Niemciec z tej "pomocy" sa duzo wieksze.

                        Przypomina mi sie jak w 1939r w moim miasteczku Niemcy dawali "pomoc" ubogim i
                        bezrobotynm-wszyscy byli more then happy-a tu bum!!! za miesiac wszyscy ktorzy
                        ta pomoc przyjeli do obozu lub na roboty!!!!!!!!!
                        • eva15 Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 01:07
                          No jeśli sądzisz, że Niemcy szykują sią do napaści na PL, to OK, kończymy
                          dyskusję. Idź szukać bunkru.
                          • langston Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 01:24
                            Od czasu wojny w Judoslawii nie wierze w "madrosc cywilizacji zachodu" "napewno
                            nic sie nie zadzy".

                            M Thatcher napisala w swej ksiazce pt. "Downing StreeT years" ze "...niemcy ze
                            wzgledu na swoj potecjal po zjednoczeniu i swoj narodowy charakter beda w
                            Europie zawsze czynnikiem destabilizujacym..."
                            Widac to dosc jasno...
                  • gumienny Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 00:58
                    > jezeli oni umieli ulozyc stosunki z Rosja, Francja, Anglia i wieloma krajami,
                    >ktore byly ofiarami rezymu hitlerowskiego, nie widze powodu, dlaczego taki
                    >stan nie mozemy osiagnac w naszym kraju.

                    Co tam Anglia. A jakie swietne maja stosunki z Dania - tez biedna ofiara
                    rezymu. Nawet kilka tysiecy Dunczykow zdolali ubic (podobno) - a stosuneczki
                    dzisiaj maja bardzo przyjemne.

                    Tylko Polacy sie ciagle uzeraja nie wiedziec o co. No i Rosjanie jeszcze maja
                    jakies zale - ze zwyciestwa nad Niemcami zrobili sobie wielkie swieto narodowe.
                    • eva15 Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 01:05
                      gumienny napisał:
                      > Tylko Polacy sie ciagle uzeraja nie wiedziec o co. No i Rosjanie jeszcze maja
                      > jakies zale - ze zwyciestwa nad Niemcami zrobili sobie wielkie swieto narodowe

                      Rosjanie nie mają żadnych żalów o swą wygraną i świętują ją razem z Niemcami w
                      pełnej harmonii i przyjaźni, bo i Niemcy nie mają żadnych żalów do Rosjan o
                      swoją przegraną. W PL takie zachowania są niewyobrażalne, nienormalne.
                      • langston Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 01:08
                        Po w przypadku Niemic i Rosjan mozna powiedziec ze "dali sobie po razie"
                        Bilans zyskow i strat na zero.
                        W przypadku Polski jest inaczej-ani za 100lat nie odrobimy ciosow jakie zadali
                        nam Niemcy i Rosjanie

                        Bilans strat
                        Podczas II wojny światowej zginęło

                        6 milionów polskich obywateli (co czwarty), w tym:

                        200 tys. żołnierzy

                        39 proc. lekarzy

                        33 proc. nauczycieli szkół niższych szczebli

                        30 proc. naukowców i wykładowców wyższych uczelni (700 profesorów)

                        28 proc. księży

                        26 proc. prawników

                        Na roboty przymusowe wywieziono 2,8 mln osób.

                        Po wojnie zostało 600 tys. inwalidów, 1,2 mln chorych na gruźlicę, 3,6 mln wdów
                        i sierot.


                        Wyrok na Warszawę
                        Warszawa została zniszczona w ponad 80 procentach, w tym zabudowa przemysłowa w
                        90 proc., mieszkalna - w 72 proc. Zniszczono 90 proc. zabytków i 100 proc.
                        infrastruktury komunikacyjnej. Zginęło około 800 tys. mieszkańców stolicy (w
                        1939 r. Warszawa
                        liczyła 1,3 mln mieszkańców). W 1945 r. na 100 kobiet przypadało 70 mężczyzn.

                        Zabita gospodarka
                        Kolej - zniszczono 84 proc. majątku: 2,5 tys. lokomotyw, 6,3 tys. wagonów
                        osobowych, 84 tys. wagonów towarowych, 80 proc. mostów kolejowych, 7 tys. km
                        torów (odległość między Warszawą a Nowym Jorkiem).
                        Przemysł - zniszczono 70 proc. majątku: 20 tys. fabryk, 160 tysięcy warsztatów
                        i małych manufaktur, 64 statki morskie.
                        Leśnictwo - wytrzebiono 30 proc. drzewostanu: 200 tys. ha lasów całkowicie
                        zniszczono, 500 tys. ha poważnie zdewastowano, 22 mln metrów sześciennych
                        drewna wywieziono do Rzeszy.
                        Rolnictwo - zniszczono 22 proc. majątku: 500 tys. gospodarstw rolnych, 57 proc.
                        koni, 67 proc. bydła rogatego, 83 proc. trzody chlewnej; plony spadły do
                        poziomu sprzed I wojny światowej.
                        • eva15 Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 01:18
                          jąkasz się ?
                      • gumienny Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 01:34

                        > Rosjanie nie mają żadnych żalów o swą wygraną i świętują ją razem z Niemcami
                        > w pełnej harmonii i przyjaźni

                        Maja zale, maja, zapewniam.

                        W pelnej harmonii i przyjazni to _moze_ jest Putin ze Schroederem, na ile czuja
                        ciaglosc z Molotowem i Ribbentropem. Gdyby wermahtowiec wygral wybory, Polska
                        tez bylaby z Niemcami w pelnej harmonii.

                        Tylko rzad to nie Polska, nawet jesli "demokratycznie wybrany". Zdaje sie ze
                        nie utozsamiasz sie z obecnym rzadem?

                    • langston Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 01:06
                      Nie wiedziec o co? Hodziles na historie czy juz wtedy zbierales szparagi u
                      baura?

                      O to!!!

                      Bilans strat
                      Podczas II wojny światowej zginęło

                      6 milionów polskich obywateli (co czwarty), w tym:

                      200 tys. żołnierzy

                      39 proc. lekarzy

                      33 proc. nauczycieli szkół niższych szczebli

                      30 proc. naukowców i wykładowców wyższych uczelni (700 profesorów)

                      28 proc. księży

                      26 proc. prawników

                      Na roboty przymusowe wywieziono 2,8 mln osób.

                      Po wojnie zostało 600 tys. inwalidów, 1,2 mln chorych na gruźlicę, 3,6 mln wdów
                      i sierot.


                      Wyrok na Warszawę
                      Warszawa została zniszczona w ponad 80 procentach, w tym zabudowa przemysłowa w
                      90 proc., mieszkalna - w 72 proc. Zniszczono 90 proc. zabytków i 100 proc.
                      infrastruktury komunikacyjnej. Zginęło około 800 tys. mieszkańców stolicy (w
                      1939 r. Warszawa
                      liczyła 1,3 mln mieszkańców). W 1945 r. na 100 kobiet przypadało 70 mężczyzn.

                      Zabita gospodarka
                      Kolej - zniszczono 84 proc. majątku: 2,5 tys. lokomotyw, 6,3 tys. wagonów
                      osobowych, 84 tys. wagonów towarowych, 80 proc. mostów kolejowych, 7 tys. km
                      torów (odległość między Warszawą a Nowym Jorkiem).
                      Przemysł - zniszczono 70 proc. majątku: 20 tys. fabryk, 160 tysięcy warsztatów
                      i małych manufaktur, 64 statki morskie.
                      Leśnictwo - wytrzebiono 30 proc. drzewostanu: 200 tys. ha lasów całkowicie
                      zniszczono, 500 tys. ha poważnie zdewastowano, 22 mln metrów sześciennych
                      drewna wywieziono do Rzeszy.
                      Rolnictwo - zniszczono 22 proc. majątku: 500 tys. gospodarstw rolnych, 57 proc.
                      koni, 67 proc. bydła rogatego, 83 proc. trzody chlewnej; plony spadły do
                      poziomu sprzed I wojny światowej.

                      • gumienny Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 01:24
                        langston napisał:

                        > Nie wiedziec o co? Hodziles na historie czy juz wtedy zbierales szparagi u
                        > baura?
                        >

                        Spokoj langstonie, to sie nazywa sarkazm. Humoru satyry mnie sie zachcialo, a
                        przeciez wiem, ze nie kazdy na forum taki bystry jak ja. A sam mowisz, ze
                        Polak jest winny zawsze? To ma byc patriotyzm? Zawsze Polak? A czemuz to?

                        No wiec ja mowie "nie wiedziec o co" znaczy sie ze wlasnie wiedziec o co.
                        Verstehen? Alzheimer czy co?

                        Na robotach u bauera ngdy nie bylem, w Niemczech bylem dwa razy na piwie.
                        Niemcy dzisiaj to b. fajni ludzie. Ale moja ciotka byla u bauera w 194?. Za
                        robote dawali wieczorem sledzie z beczki.
                • caesar_pl Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 06:14
                  A mlodzi Polacy znaja bestialstwo Polakow w stosunku do Polakow np.w obozach koncentracyjnych?W Stutthofie na 11 skazanych oprawcow 4 to Polacy.
              • scag Re: Kiedy Polak jest winny-zawsze 07.03.06, 05:47
                zygfryd.okrutny napisał:

                ten dialog (z Niemcami) trwa juz 60 lat, jak dlugo bedzie
                > rzucal swiatlo odwetu na przyszle pokolenia?

                Moze przypomnisz z laski swojej kiedy RFN uznala zachodnie granice Polski?
                60 lat dialogu? chyba z towarzyszami radzieckimi w mundurkach DDR?
                pod stol!
    • mobileinmobili Antyniemieckosc i antyunijnosc w Polsce 06.03.06, 23:16
      typowa polska antyniemiecka propaganda, jak w 1938 roku, Niemcy i UE dziekuja za solidarnosc i unijne pieniadze, ktore placa
      Niemcy do Polski.
      www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,grossbild-574624-398935,00.html
      Wsydzcie sie polscy odwetowcy i rewizjonisci granic wschodnich!!
      • eva15 Re: Antyniemieckosc i antyunijnosc w Polsce 06.03.06, 23:28
        Dzięki za link. Straszna makabra.
        • langston starszna makabra a maslo maslane 07.03.06, 00:57
          starszna makabra a maslo maslane i oczywiscie fakty autentyczne oraz cofam sie
          w tyl.

          Z tego typu "yntelektem" nie dziwie sie juz twoim wypowiedziom
          • eva15 Re: starszna makabra a maslo maslane 07.03.06, 01:16
            langston napisał:

            > starszna makabra a maslo maslane

            Marne szkoły kończyłeś, nie uczyli o stosowaniu hiperbi?

            >cofam sie w tyl.

            Cofasz się cofasz, właśnie sugerowałeś, że PL grozi rychła napaść ze strony
            Niemiec. Może zapiszesz się do tego związku, będzioesz przydatny.
            • langston Re: starszna makabra a maslo maslane 07.03.06, 01:27
              Ten zwiazek to odpowiedz na powstanie Zwiazku tzw. wypedzonych i Powiernictwa
              Pruskiego.
              Jednym z zalozycieli i szefem Zwiazku tzw. wypedzonych byl Hans Kruger-SSmam
              odpowiedzialny za wymordowanie polskich profesorow Uniwerstytetu Lwowskiego.
              Z niezylmi typkami trzymasz...

              Karolina Lanckoronska-"wspomnienia wojenne"
              • eva15 Re: starszna makabra a maslo maslane 07.03.06, 01:46
                langston napisał:

                > Z niezylmi typkami trzymasz...

                Biedaku, teraz pokazałeś wyraźnie, że nie nadajesz się do dyskusji.
                • langston Re: starszna makabra a maslo maslane 07.03.06, 01:50
                  Oczywiscie ze nie, bo o faktach sie nie dyskutuje.
                  • eva15 Re: starszna makabra a maslo maslane 07.03.06, 02:06
                    No właśnie to twoja logika, zamiast faktów próbujesz dyskutować o zwidach
                    własnej chorej wyobraźni.
                    • langston Re: starszna makabra a maslo maslane 07.03.06, 02:32
                      co niby jest "zwidem"?
                      Hans Kruger morderca profesorow lwowskich i zalozyciel zwiazku wypedzonych?
                      • andrzej-komorski Stary agent abwery eva15 znowu czynna !!!!!!!!!!! 07.03.06, 03:30
                        W swoim zwierzęcym antyamerykanizmie,
                        wynikającym z kompleksu niewolnika wobec okupanta

                        eva15 przechodzi samą siebie i momentami zapomina
                        o swoim programowym, narzuconym jej przez centralę
                        antypolonizmie : ) !!!!!!!!!
      • gumienny Re: Antyniemieckosc i antyunijnosc w Polsce 07.03.06, 00:03


        > typowa polska antyniemiecka propaganda, jak w 1938 roku

        I niezle Polska w d... dostala w latach 1939-1945 za te bezwstydna
        antyniemiecka propagande w 1938 r. Nalezalo sie! Dobrotliwy Fuehrer nadstawial
        policzka i czekal az sie Polacy zmiarkuja, ale gdzie tam. Kiedy bandyci polscy
        napadli na niemiecka radiostacje w Gleiwitz, niemiecka cierpliwosc sie w koncu
        wyczerpala.

        Radze uwazac z ta antyniemiecka propaganda i teraz, bo Szkop cierpliwy, ale jak
        sie wqrvi, to jeszcze i teraz przyp@#&oli.
        • andrzej-komorski czyżby agent eva15 wypuścił tego bzdeta ?????????? 07.03.06, 03:44
          gumienny napisał:
          > > typowa polska antyniemiecka propaganda, jak w 1938 roku
          > I niezle Polska w d... dostala w latach 1939-1945 za te bezwstydna
          > antyniemiecka propagande w 1938 r. Nalezalo sie! Dobrotliwy Fuehrer nadstawial
          >
          > policzka i czekal az sie Polacy zmiarkuja, ale gdzie tam. Kiedy bandyci polscy
          > napadli na niemiecka radiostacje w Gleiwitz, niemiecka cierpliwosc sie w koncu
          > wyczerpala.
          > Radze uwazac z ta antyniemiecka propaganda i teraz, bo Szkop cierpliwy, ale
          jak sie wqrvi, to jeszcze i teraz przyp@#&oli.

          he he he he !

          no tak rajchs-towarzyszu guwienny
          jak widać macie krótka pamieć !
          i zapomnieliście już

          o największym w waszej historii wpie..!
          o 7 milionach zabitych, o zbombardowanych miastach,
          o przesunieciu na zachód z utrata 1/3 terytorium,
          o zgwałconych przez czerwonoarmiejców milionach niemek,
          o 45 lat okupacji amerykańskiej i sowieckiej !!!

          a może chcecie powtórki ???
    • mannaznieba4 eurokonstytucja w dotychczasowej formie to klapa 06.03.06, 23:32
      jest tak skomplikowana , sprzeczna wewnętrznie ,że nie może być dokumentem
      zrozumiałym dla przeciętnego europejczyka. ci co chca te tajemnicze
      niezrozumiałe zapisy uchwalic zamierzaja chyba za ich pomoca manipulować tak
      samo jak teraz za pomoca gigantycznej biurokracji opłacanej z naszych podatków
      zarządza się unia europejską.
      przeczytałam ta konstytucję i uważam ,żę naprawde nie warto cos takiego
      przyjąc.
    • olias życzę powodzenia ... w reinkarnacji 07.03.06, 00:21
      wyrzućcie "polskiego hydraulika" z Francji, ukarzcie nas za brak zgody na
      szwindel Eureco i zmuście do przegrania walki z bankiem włoskim. To potem
      zobaczycie polskie referendum konstytucyjne aż się zdziwicie! - wszystkie wasze
      pomysły mozecie sobie wsadzić w wiadome miejsce i czekać cierpliwie AŻ W UE
      BĘDĄ RÓWNE PRAWA DLA WSZYSTKICH PAŃSTW.
      • souljazz Re: życzę powodzenia ... w reinkarnacji 07.03.06, 05:20


        Po co sobie wypominac krzywdy, skoro razem zyjemy w sasiedztwie.
        To nie jest tak, ze jutro przyleci samolot i zabierze nas wszystkich
        do Gwatemali, bo po co mielibysmy tam leciec (oprocz turystow, oczywiscie).
        Zyjemy z Niemcami, Czechami, Slowakami, Ukraincami, Bialorusinami i Rosjanami.
        Trzeba byc bardzo niewyspanym, zeby nie chciec wspolpracowac i to z kazdym.
        Madre zadzenie krajem, to radosc bycia soba. Istota tego jest tez wspolpraca
        miedzy ludzmi. Nauka histori sa konflikty. To ogromne cierpienia. Rownie dobrze
        mozna powiedziec, ze ich nie bedzie, gdy uda nam sie dogadac w naszym gronie.
        • mg2005 "Reanimacja" - dobre słowo...)) 07.03.06, 08:07
          Elektrowstrząsy dla Czyraka!
    • toja3003 Politycy, więcej wyczucia! Jak będziecie się co ch 07.03.06, 09:50
      Politycy, więcej wyczucia! Jak będziecie się co chwila pytać ludu co sądzi na
      jaki temat to będziecie dostawać przeróżne odpowiedzi. Po co pytać jak nie
      trzeba? A po drugie to po co używać drażliwych słów takich jak
      np. „konstytucja”. Przecież każdy kraj już ma swoją (poza GB). Trzeba było
      podpisać kolejny „traktat” czy „układ” bądź „umowę prawną” i spokój.

      Przecież UE ma de facto wspólne granice zewnętrzne ale nikt nie krzyczał o
      zawiązywaniu Stanów Zjednoczonych Europy tylko podpisał „układ szengeński” i
      spoko. Gdyby wcześniej pod referenda poddawać jakąś „Wspólnotę Obrony Granic”
      itp., to do dziś nie możnaby przejechać ze Szwecji do Portugalii czy z Irlandii
      do Grecji bez kontroli. Więcej wyczucia politycy!

      Więc jak chcecie mieć unijnego ministra spraw zagranicznych to nie nazywajcie
      go ministrem ale jakimś powiedzmy rzecznikiem czy referentem ds. pozaunijnych i
      nikt tego nie zauważy a efekt będzie taki sam.

      Tak samo z euro. Po co było Francuzom zabierać franka itp. Trzeba było zamrozić
      kursy (co zresztą się stało półtora roku przed 1-szym stycznia 2002 i to wtedy
      wprowadzono ekonomicznie euro) a potem przeprowadzić rewaluację walut w
      eurostrefie wedle stosownych współczynników, tak że 1 frank byłby warty tyle co
      1 marka i każdy by się cieszył swoją walutą. A potem tylko podmienić monety
      żeby miały jedną, neutralną stronę wspólną z nominałem a drugą z ładnymi
      napisami typu „deutsche mark” „viva la france” i co tam kto chce, zresztą tak
      jest i dzisiaj. Każdy miałby „swoją” walutę i mógłby się tym narodowo
      podniecać. A tak to Brytyjczyk myśli, że mu się gospodarka rozwija, bo nie ma
      euro a Irlandczyk myśli, że mu się rozwija, bo... ma euro. Austriak myśli, że
      ma tylko 5% bezrobocia dzięki euro a Niemiec myśli, że ma 10% wskutek euro. Dać
      ludowi jego zabawki a samemu robić swoją robotę. Inaczej nadal będziemy dreptać
      z 50 państewkami w Europie a Rosja, Chiny się tylko cieszą a i dla Ameryki taka
      pokawałkowana Europa nie jest partnerem, zresztą tą układankę z narodowych
      państewek przećwiczyliśmy już dobrze - do wojen światowych włącznie.

      To czy podpiszemy dokument o nazwie "konstytucja europejska"
      miałoby znaczenie symboliczne ale nie jest najważniejsze.

      Minimum to wspólna polityka zagraniczna UE w najważniejszych
      sprawach.
    • losiu4 znów... 07.03.06, 14:03
      ... postepowcy europejscy coś kombinują... w myśl starej zasady: nie kijem go,
      to pałką

      Pozdrawiam

      Losiu
      • webcam Re: znów... 07.03.06, 15:59
        Niestety, socjalizm, tak jak i głupota nie boli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka