Dodaj do ulubionych

J-K, Jorl i Schlagi

03.09.06, 18:53
Czy waszym zdaniem, zyjacych w Niemczech Polakow, Niemcy realizuja linie
polityczna powrotu "Ziem Zachodnich" bedacych w Polsce do Niemiec?

Jak to pogodzic z zasada nienaruszalnosci granic w EU?

Czyz nie wystarczy ze sie w Polsce Niemcy osiedla jak chca?

Cyzby polityczni "patrioci" niemieccy byli bardziej zainteresowani historia
Niemiec i ich wielkosci a nie nastepnymi wyborami?

Wierzyc mi sie nie chce, ze oni tacy inni niz wszyscy politycy jakich znam,
tzn oportunisci.

Bo ja osobiscie, tym oprtunizmem politycznym bym tlumaczyc lagodne tony p.
Merkel i p. Köhlera w stosunku do Vertriebenen.

PF

Obserwuj wątek
    • bolko_turan Co za paranoja 03.09.06, 18:58

    • j-k Nie smiesz Zadne zmiany granicy polsko-niemieckiej 03.09.06, 21:14
      Nie sa mozliwe.
      Nie posadzalem Ci o tego typu obiekcje...
      • polski_francuz Kto sie smieje? 03.09.06, 21:19
        To byla reakcja na twoje i jorla wypowiedzi na watku Schlagiego.

        To ja bylem tym tak zaskoczony ze zalozylem ten watek.

        PF
        • j-k chyba jakies nieporozumienie 03.09.06, 21:23
          Polityka Niemiecka wobec Polski jest zdecydowanie pokojowa...
          zawsze o tym pisalem.
          Niemcy naturalnie maja swoje interesy w Polsce,
          lecz jezeli juz, chcieliby Polske lyknac CALA :)))
          (co sie nie da:)))
          gdyz wiedza, ze proby oderwania kawalka moga sie marnie skonczyc :)))
          • polski_francuz Re: chyba jakies nieporozumienie 03.09.06, 21:24
            A wiec sie zgadzasz z mojego analiza lekkiego poparcia Angie i Köhlera dla
            wypedzonych?

            Ktore miloby charakter oportunistyczno-wyborczy.

            PF
            • j-k alez tak... 03.09.06, 21:28
              podobnie jak zgadzam sie ze zdecydowana odpowiedzia Prezydenta Kaczynskiego.
              • polski_francuz Wilk syty i owca cala 03.09.06, 21:39
                Jesli Angie i Köhler maja pokojowe plany i na niby popieraja "Vertriebenen" to
                reakcja Kaczynskiego jest "übertrieben".

                Czyli Kaczynskiemu wiedzy i "Fingerspitengefühl" a tobie logiki brakuje.

                PF
                • j-k Powiem wiecej... :))) 03.09.06, 21:44
                  Mnie (a siedze w polityce 30 lat...)
                  ani tym bardziej Prezydenta Kaczynskiego
                  ta uwaga najzupelniej nie martwi :)))

                  PS...
                  Jak tam Os Paryz-Berlin? :)))

                  Podobno peka, ale nie bede wnikal :)))
                  • polski_francuz Os Paris-Berlin? 03.09.06, 21:47
                    Dawno nie bylem w Palacu Elizejskim.

                    Angie rozmawiala ostatnio z Chirakiem o Libanie chyba.

                    Tu wszyscy patrza, mysla i dzialaja w perspektywie wyborow prezydenckich w 2007
                    roku.

                    Zadnych duzych zmian w polityce zagranicznej nie przewiduje.

                    PF

                    • j-k Re: Os Paris-Berlin? 03.09.06, 21:57
                      Naturalnie...
                      Ale wykrecasz sie od odpowiedzi.

                      OS Paryz-Berlin... spontaniczna... laczyl tylko anty-amerykanizm...
                      Gdy przyszlo co do czego...
                      Okazalo sie, ze rozbieznosci sa wieksze, nie wspolne cele...

                      Co ZAWSZE wiedzialem, lecz co jako zwolennika Europy wcale mnie nie cieszy...
                      • polski_francuz Re: Os Paris-Berlin? 03.09.06, 22:05
                        Chcesz moja opinie n/t stosunkow Francja/USA? Prosze bardzo.

                        Francuzi:

                        Pozytywne (P) : Amis sa dobrze zorganizowani, nauka ( w szczegolnosci) jest OK
                        i maja srodki; Negatywnie (N): Amerykanie nie umieja postepowac inteligentnie
                        ale tylko na sile.

                        Amerykanie

                        P: Francja to ojczyzna wolnosci i kultury; N: pieprza tylko rzewnie i nic nie
                        robia.

                        Niemcy sa kulturalnie blizsi Stanow niz Francja. I te roznice pewnie ciagle
                        wychodza.

                        Poza tym Niemcy maja tradycje powojennej spolegliwej ulegliwosci do polityki
                        niemieckie. Francuzi zas tradycje pyszczenia i krytykowania Stanow.

                        I stosunki nie wychodza chyba z powyzszych granic.

                        PF
                        • j-k Wychodza... 03.09.06, 22:11
                          Gdyz tak naprawde, to jedynie Francja ma problem...
                          Zaczela sie bac 5-cio milionowej mniejszosci muzulmanskiej
                          i nie wie, co z tym poczac...

                          To Francja w Europie stala sie PIERWSZYM Nieobliczalnym krajem...

                          Przepraszam za szczerosc.

                          Buenas Noches.
                          • polski_francuz Re: Wychodza... 03.09.06, 22:14
                            No to ja juz sie poddaje.

                            Zaczalem watke o wypedzonych i stosunkach polsko-niemieckich.

                            A dochodzimy do Arabow we Francji...

                            Gdzie Rzym gdzie Krym? Jaki zwiazek z wypedzonymi?

                            Chyba musze isc spac tez.

                            PF

          • goldbaum O czym zawsze pisala wlochata iwona 04.09.06, 00:47
            j-k napisał:

            > Polityka Niemiecka wobec Polski jest zdecydowanie pokojowa...
            > zawsze o tym pisalem.

            Ale tylko dlatego, ze Niemcy boja sie strasznie wujka sama. Gdyby nie wujek sam,
            to juz dawno Niemcy by nas zjedli. Tak twierdzi jasiu :-)

            • bam_buko jasia wizje sa zdumiewajace 04.09.06, 04:12
              Przypomina Bolka Walese ktory juz dawno cos... przewidzial ale nikt nie chcial
              sluchac.
              Taki autorytet chemiczno-ekonomiczno-seksualny sie marnuje........
            • j-k islamskie bzdury mustafy-g, a Niepodleglosc Polski 04.09.06, 13:23
              1. Polityka Niemiec jest zdecydowanie pokojowa, gdyz Niemcy przegraly 2 wojny
              i sa za slabe na rzadzenie Europa, a nawet na marzenia o tym.
              Gdyby dzis USA nagle wyparowaly, to Polska sama poprosila by Niemcy, z obaw
              przed Rosja , o opieke.

              Niemcy by nas jednak nie zjadly, gdyz nie maja w tym zadnego interesu...
              (patrz o przyczynach post doktora.albana ponizej).
              Polska jednakze nie bylaby niepodlegla, bylaby czyms w rodzaju dawnego PRL-u.
              Tylko suwerenem zostalyby Niemcy, a nie jak poprzednio ZSRR.

              Dzieki zas dobrym stosunkowm z USA Polska jest niepodlegla
              - zarowno od Niemiec, jak i od Rosji.

              Poltyczna zaleznosc od USA jest POLSCE i Polakom WYGODNIEJSZA,
              niz od ktoregokolwiek z sasiadow.

              Wyjasnialem nieukom, w tym takze nieukom islamskim, tylko tyle i nic wiecej...

              Wasz, jak zawsze, Dr. J.K.

              • schlagbaum Re: islamskie bzdury mustafy-g, a Niepodleglosc P 04.09.06, 13:27
                j-k napisał:

                Polska jest niepodlegla - zarowno od Niemiec, jak i od Rosji.
                >
                >
                > Wyjasnialem nieukom,





                > Wasz, jak zawsze, Dr. J.K.
                >


                Boze ! Co za belkot!
                • j-k Ibrahim-szlagbaum mowilem, Ci juz , ze twoje uwagi 04.09.06, 13:37
                  bez zadnego merytorycznego sensu - mnie nie ruszaja?

                  Jezeli masz cos merytorycznie do powiedzenia, to pisz, inaczej twoja polityczna
                  i politologiczna niewiedza o mechanizmach polityki miedzynarodowej i tak
                  wszystkimi katami wychodzi :)))

                  Tfuj, jak zawsze, Dr J.K.
    • felusiak1 C'mon 03.09.06, 21:41
      Niemcy nie chcą ani całej Polski ani kawałka Polski.
      Sytuacja w Europie jest super stabilna i nie ma mowy o jakichkolwiek
      zmianach terytorialnych.
      A to, że do jakiegoś stopnia popierają wypędzonych, do cholery to są wyborcy o
      których politycy walczą z wiekszym zacieciem niz z plaga dżumy.
      Ponadt sprawa wypedzonych nie ma nic wspólnego z Polska, to wewnetrzna sprawa
      Niemiec. Niech sobie budują i wypuszczaja gorace powietrze z balona.
      Nadwrażliwość polskich poltyków jes wręcz śmieszna. Żeby prezydent niemal 40-sto
      milionowego państwa reagował na paszkwil w lokalnym brukowcu? Albo w wywiadzie
      dla Der Spiegel mówił o tym co mu brat powiedział? Chyba tylko w zartach.
      Jeśli mówił poważnie to znaczy, że cos jest z nim nie tak.
      Rosjanie maja takie powiedzenie
      Cieszej bedziesz dalej zajdziesz i musze przyznać, że stosuja to w swojej
      dyplomacji z powodzeniem. Może powinniśmy wybiórczo uczyć sie od Rosjan.
      • polski_francuz Re: C'mon 03.09.06, 21:44
        "Wolniej idziesz dalej zajdziesz".

        A co do Kaczynskiego moznaby faktycznie dorzucic spokojnie cisze.
        Miedzynarodowa znaczy sie.

        Po polsku "m..a w kubel"

        PF
      • j-k Otrzyj oczy... 03.09.06, 21:45
        70 % prasy polskiej jest w rekach niemieckiego kapitalu...

        i wyciagnij wnioski na przyszlosc.
        • polski_francuz Re: Otrzyj oczy... 03.09.06, 21:49
          Wytlumacz mi co masz na mysli w logicznie spojny sposob.

          Bo mam elementy: Kaczynscy, wypedzeni, prasa polska w rekach niemieckich,
          Angie, Köhler...

          Ale nie widze zwiazkow przyczynowo-skutkowych.

          PF
          • j-k Re: Otrzyj oczy... 03.09.06, 21:59
            Przykro mi.
            Pewnych spraw nie zamierzam tlumaczyc...
            Wydawalo mi sie, ze podalem jasne przeslanki...
          • felusiak1 Re: Otrzyj oczy... 03.09.06, 22:05
            Ocieram i ocieram i nie wierzę, że przeczytałem coś o 70% kapitału i rekach.
            Kapitał inwestuje, aby zarobić a nie popychac punkt widzenia.
            Jerusalem Post jest w rekach kanadyjskich co nie oznacza, że JP popycha
            kanadyjski punkt widzenia. Powiem ci jeszcze inaczej. Disney ma bardzo
            progresywna politykę.
            Bossowie są lewicowi, daja grube tysiace demokratom i nie lubia obecnej
            administracji. Ale Disney jako własciciel mediów to zupełnie co innego. ABC
            Radio należące do Disneya jest super duper prawoskrzydłowo konserwatywne. Tylko
            dlatego, że zarabia ciezkie miliony.
            • polski_francuz Re: Otrzyj oczy... 03.09.06, 22:08
              Ano, ano

              Bez prasy polskiej w rekach niemieckich, cala reszta mi sie logicznie uklada w
              lancuch przyczynowo-skutkowy.

              Trudno jest redakcje zmusic do przestrzegania linii politycznej wlasciciela. A
              juz szczegolnie w "delikatnych" stosunkach jak polsko-niemieckie.

              PF
    • doktor.alban W dzisiejszym świecie nie jest ważne 04.09.06, 00:21
      podporządkować sobie kraj politycznie, podstawa to podporządkowanie ekonomiczne,
      tak by np. pół-niewolnicza siła robocza w Polsce robiła na dobrobyt w Niemczech.
      Gdyby Śląsk czy Pomorze były częściami składowymi Bundesrepubliki, doskonale by
      na tym wyszli. Prawa wyborcze dla mieszkańców tych ziem, ujednolicenie systemu
      walutowego i przedewszystkim niemieckie prawo pracy i niemiecki socjal,
      spowodowałoby że mieszkańcy tych regionów nie byliby już tanią siła roboczą dla
      niemieckich koncernów.
      Ogólnie na włączeniu Polski do Niemiec Polacy by zyskali, Niemcy by stracili,
      dlatego niema co marzyć, Niemcy wolą już by było jak jest i by zarabiający psie
      grosze polski robotnik robił na ich zasiłki.
      • caesar_pl Re: W dzisiejszym świecie nie jest ważne 04.09.06, 00:44
        Niemcy chca (nie panstwo)dojscia do swoich prywatnych posiadlosci w Polsce.Nie w sposob zaborczy.Byl ostatnio program o pewnej niemieckiej chrabiance na Mazurach,ktora,juz biedna i wywlaszczona zamieszkala w swoim rodzinnym dworze (czesciowo odbudowanym).Opiekuje sie przedszkolem na swoim terenie(mowi perfekt obie mowy),bo tam przedszkole bylo juz od setek lat.I jak ta baba opowiada,jak za jej czasow byl porzadek,ludzie mieli robote i nie bylo biedy to mi przypomina sie zaraz..plakac chce...slaski Korfanty ryczal... . Slazacy,glosujcie za Polska,bedziecie zyc w dobrobycie...!!
        Nie takie pomylki historii sie zdarzaly...
        Apropos - wczoraj na Niemcach bylo o Gdansku i Malborku - jak cie sie te Niemcy Polakow nachwali za odbudowe ich wlasnosci - podobno naplywowi nie mieli nic przeciw Niemcom(najczescie Ukraincy) i odbudowali to z czym sympatyzowali...
    • doktor.alban W dzisiejszym świecie nie jest ważne 04.09.06, 02:47
      podporządkować sobie kraj politycznie, podstawa to podporządkowanie ekonomiczne,
      tak by np. pół-niewolnicza siła robocza w Polsce robiła na dobrobyt w Niemczech.
      Gdyby Śląsk czy Pomorze były częściami składowymi Bundesrepubliki, doskonale by
      na tym wyszli. Prawa wyborcze dla mieszkańców tych ziem, ujednolicenie systemu
      walutowego i przedewszystkim niemieckie prawo pracy i niemiecki socjal,
      spowodowałoby że mieszkańcy tych regionów nie byliby już tanią siła roboczą dla
      niemieckich koncernów.
      Ogólnie na włączeniu Polski do Niemiec Polacy by zyskali, Niemcy by stracili,
      dlatego niema co marzyć, Niemcy wolą już by było jak jest i by zarabiający psie
      grosze polski robotnik robił na ich zasiłki.
      • j-k Otoz wlasnie. 04.09.06, 13:25
        doktor.alban napisał:
        > Ogólnie na włączeniu Polski do Niemiec Polacy by zyskali, Niemcy by stracili,
        > dlatego niema co marzyć, Niemcy wolą już by było jak jest i by zarabiający
        grosze polski robotnik robił na ich zasiłki.


        Oczywiscie, ze tak.
    • jorl Re: J-K, Jorl i Schlagi 04.09.06, 12:10
      Zaraz ide do basenu robic moje rundy. Cieplo ze 30·C.
      Co do Niemiec. Oczywiscie sytuacja z poczatku lat 90 byla inna. Byly plany
      (realne) ze Rosja bedzie rozwalona i wtedy Polska znowu krajem na kolkach.
      Teraz? Tylko inaczej. Mysle, jak ktos juz pisal, przejecie polskiej sily
      roboczej dla przemyslu niemieckiego jest napewno dla Niemiec dobre. Ale Polacy
      sami to chca.
      Zreszta jest ciekawe przesledzic okrec walki systemow czyli Zimna Wojne. Nie
      bylo tak ze politycy musleli tylko aby wygrac wybory. W sprawach polityki zagr.
      strategie byly dalekosiezne. I metody jakos podobne. A Kaczynscy? Czesciowo mi
      sie podobaja bo nie sa naiwni. Ale sam czytalem jak jeden z nich powiedzial ze
      mozemy przegrac walke o Polske. Oczywiscie bedzie to jako oszolomstwo
      potraktowane. Tak jak kiedys przewidujacych komunistow.
      Co bedzie zobaczymy. Ale Rosji Polska podpadla. USA nie sa takie silne jak
      czesto sie uwaza.
      Pozdrowienia
      • de_oakville A moze niemiecki jako drugi jezyk urzedowy? 04.09.06, 14:46
        Bylby to bardzo pojednawczy gest ze strony Polski w stosunku do Niemiec.
        Pisze to oczywiscie pol zartem i z "przymrozeniem oka". Moze za 20 lat tak
        bedzie. W Kanadzie mamy dwa jezyki urzedowe: angielski i francuski. Zaden
        obywatel nie ma obowiazku znac obu, ale kazdy urzednik panstwowy musi znac oba
        jezyki. Jesli potomek Francuzow z Quebecu nie umie po angielsku "ni w zab" (co
        wcale nie jest takie rzadkie)i pojedzie na drugi koniec Kanady, do Vancouver,
        gdzie wiekszosc Kanadyjczykow latwiej rozpozna po brzmieniu chinski niz
        francuski, to w urzedzie musza go obsluzyc w jezyku francuskim, jesli do nich
        wlasnie w tym jezyku "zagada". Na wszystkich produktach w Kanadzie sa napisy i
        objasnienia w obu jezykach, choc w zachodniej Kanadzie, gdzie po francusku sie
        prawie nie mowi, jest to tak "praktyczne" jak ostrogi przy adidasach albo pawie
        pioro przy bejsbolowce. Majac dwa jezyki urzedowe:

        1) Upodobnilibysmy sie bardziej do innych sasiadow Niemiec (Luksemburga, Belgii,
        Szwajcarii), gdzie sa rowniez dwa, lub wiecej jezykow urzedowych. Jednym z nich
        (moze z wyjatkiem Belgii) jest niemiecki.
        2) Zblizyloby nas to jeszcze bardziej kulturalnie do Zachodu i
        "przypieczetowalo" nasz zwiazek z zachodem.
        3) Gdyby Polska nie byla dawniej pod 3-ma zaborami, tylko pod jednym -
        niemieckim, to bylaby w stosunku do Niemiec tym, czym Irlandia w stosunku do
        Anglii, gdzie angielski jest obok irlandzkiego jezykiem urzedowym.
        4) Znajomosc wiecej niz jednego jezyka, obojetnie jakiego, jeszcze nikomu nie
        zaszkodzila - przeciwnie dala mu okazje do spojrzenia na wiele spraw z obu stron
        i lepszego zrozumienia zagadnien.

        A wracajac do glownego watku, to mysle, ze obywatel kazdego kraju powinien byc
        lojalny w stosunku do kraju, w ktorym mieszka. Czyli Polak mieszkajacy w
        Niemczech i majacy obywatelstwo niemieckie powinien byc lojalny w stosunku do
        Niemiec. Ale mysle, ze nie powinien rowniez dzialac w zaden sposob na szkode
        Polski (jesli jest i czuje sie Polakiem). Co zrobic jesli interesy obu krajow sa
        w sprzecznosci? W takim wypadku powinien, jesli moze, wyemigrowac do kraju
        trzeciego np. do Brazylii albo Argentyny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka