Dodaj do ulubionych

Już po obiedzie, Wtrącalski?

IP: 65.123.73.* 17.03.03, 15:46
Ja tak.

Właśnie skonsumowałem. Wytworna kombinacja: ziemniaczki (zeszłoroczne) purée, kaszanka z kaszy gryczanej, podsmażana cebulka.

Do tego winko:

Côtes du Roussillion (Appelation Côtes du
Roussillion Controlée).

Rocznik zdaje się nieszczególny (2000), ale jako
człowiek mało wymagający wypiłem dwie szklanki z dużym
smakiem. Akurat do tej krwawej kiszki.

A jak u Ciebie?
Obserwuj wątek
    • Gość: P.Fotze Re: Już po obiedzie, Wtrącalski? IP: *.internal 17.03.03, 17:13
      Gość portalu: P.Fotze napisał(a):
      .
      >
      > A jak u Ciebie?

      Tu u nas jeszcze jedno drobne wydarzenie. Komentarz
      Dawida Warszawskiego (aka Konstanty Gebert), z Gzazety Wyborczej, z dnia 16 b.m.

      Wklejam:

      16-03-2003, ostatnia aktualizacja 16-03-2003 16:44

      Felieton Dawida Warszawskiego z cyklu "Prognoza pogody"


      Niepodległej Palestyny ma nie być. Odsyłając
      prezydentowi Bushowi "mapę drogową" dochodzenia do
      pokoju na Bliskim Wschodzie z naniesionymi poprawkami,
      rząd Szarona wykreślił wszystkie zwroty mówiące o
      mającym powstać "niepodległym państwie palestyńskim",
      zastępując je formułką o "atrybutach państwowości". Ta
      decyzja cofa cały proces pokojowy o dziesięć lat i jest
      sprzeczna z przedwyborczymi zapowiedziami samego
      Szarona, który publicznie deklarował, że nie będzie w
      jego rządzie miejsca dla polityków, którzy nie akceptują
      powstania państwa palestyńskiego. Chodzi o to jednak, że
      koalicję zawarł z dwiema partiami, które w tej kwestii
      mają zdanie całkowicie odwrotne - i w rezultacie
      okazało się, że w jego rządzie nie ma miejsca na
      niepodległą Palestynę.

      Jest to decyzja absolutnie samobójcza, nie tylko
      dlatego, że bez niepodległej Palestyny nie będzie pokoju
      na Bliskim Wschodzie, a bez wiarygodnych perspektyw
      jej osiągnięcia nie będzie szans na to, by Palestyńczycy
      wstrzymali terror. Ma ona także wymiar szerszy - stanowi
      potwierdzenie najczarniejszych obaw Arabów. Można się
      teraz spodziewać chóru całkiem uzasadnionych głosów
      oburzenia ze wszystkich arabskich stolic. Na kilka dni
      zapewne przez rozpoczęciem wojny z Irakiem, w której
      brak sprzeciwu państw arabskich jest kluczowy dla
      amerykańskiej strategii, Szaron zadał Bushowi cios w plecy.


      Trudno uwierzyć, by Szaron sobie z tego nie zdawał
      sprawy. Trudniej jeszcze uznać, że dostał dla tej
      samobójczej wolty amerykańskie zielone światło -
      zaledwie kilka dni temu Bush przypomniał swe poparcie
      dla powstania palestyńskiego państwa, zaś premier Blair
      nieustannie powtarza, że konflikt izraelsko-palestyński
      jest nie mniej ważny od wojny z Irakiem. Można jedynie
      przypuszczać, że Szaron liczy na to, iż Bush, idąc na
      wojnę mimo sprzeciwu nawet najbliższych sojuszników, nie
      będzie chciał zrazić do siebie jedynego państwa, które
      popiera jego politykę bez zastrzeżeń. Być może spodziewa
      się on też, że Waszyngton, od polityki którego wielu już
      się zdystansowało, będzie odtąd mniej podatny na naciski
      społeczności międzynarodowej w kwestii konfliktu
      izraelsko-palestyńskiego. Innymi słowy - im gorzej (dla
      Busha), tym lepiej (dla Szarona).


      Hipotezę tę uprawdopodobnia fakt, że armia izraelska,
      tocząc uzasadnioną walkę z terrorystami z Hamasu,
      postępuje w ostatnim czasie na terytoriach okupowanych
      z porażającą brutalnością, jakby była pewna bezkarności.
      W ciągu ostatnich dwóch tygodni zginęło 50
      Palestyńczyków, z czego znaczną, choć mniejszą część
      stanowiły przypadkowe ofiary. Choć stanowią one tylko
      jedną trzecią wszystkich ofiar po stronie palestyńskiej
      (wśród ofiar izraelskich wskaźnik ten jest dwa
      razy wyższy), to nie można już przyjąć izraelskich
      zapewnień, że armia robi wszystko, by ofiar takich było
      jak najmniej. Gdy strzela się z czołgu w mieście, jak w
      Gazie, to być może się trafi w cel (który też nie zawsze
      jest z wojskowego punktu widzenia uprawniony), być może
      nie - ale z całą pewnością zginą też niewinni ludzie.
      Nie ma wielkiej różnicy między takim działaniem wojska a
      zamachem terrorystycznym.


      Szaron najwyraźniej liczy na to, że w obecnej sytuacji
      Busha Amerykanie nie będą nań naciskać, a po zwycięskiej
      wojnie naciskać będą, ale na Arabów. Jest w interesie i
      Waszyngtonu, i Jerozolimy, i pokoju, by Szaron się
      mylił.

      ---------------------------------


      Powiedz mi, Wtracalski, czy wg Ciebie ten komentarz jest
      lewicowy czy prawicowy?

      Pozdrawiam z dalekiego Świdwina,

      P.Fotze

      • Gość: CCCP Co ty, P,Fotze, zapóźniony jesteś? IP: *.acn.waw.pl 17.03.03, 17:25
        To już temat jakby nie pierwszy sort świeżości.
        Na Forum juz się wałkuje wte i wewte. Zob.:


        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=4954589

        A sam felieton z GW pod:


        www1.gazeta.pl/swiat/1,34219,1374293.html

        Ale pytanie końcowe ciekawe. Ciekawe, co Ci Wtrącalski odpowie.


        C.


        • wtracalski Re: Co ty, P,Fotze, zapóźniony jesteś? 17.03.03, 17:52
          Gość portalu: CCCP napisał(a):

          > To już temat jakby nie pierwszy sort świeżości.
          > Na Forum juz się wałkuje wte i wewte. Zob.:
          >
          >
          > <a href="www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
          f=50&w=4954589"ta
          > rget="_blank">www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
          f=50&w=4954589</a>
          >
          > A sam felieton z GW pod:
          >
          >
          > <a
          href="http://www1.gazeta.pl/swiat/1,34219,1374293.html"target="_blank">www1.
          > gazeta.pl/swiat/1,34219,1374293.html</a>
          >
          > Ale pytanie końcowe ciekawe. Ciekawe, co Ci Wtrącalski odpowie.
          >
          >
          > C.
          >

          Zaprodukowalem sie juz na powyzszym watku, cytuje:

          ... Pan Warszawski w swych publikacjach lawiruje tak, by wyjsc z "honorem" z
          kazdej wyrazonej opini. On jest jednoczesnie za i przeciw, popiera i neguje,
          oskarza i broni. Po prostu smieszny...

          W odpowiedzi na postawione pytanie, okreslil bym ten komentarz jako
          zdecydowanie wicowy.

          Pozdrowienia
          • Gość: Zuni Re: Co ty, P,Fotze, zapóźniony jesteś? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 18:05

            > Zaprodukowalem sie juz na powyzszym watku, cytuje:
            >
            > ... Pan Warszawski w swych publikacjach lawiruje tak, by wyjsc z "honorem" z
            > kazdej wyrazonej opini. On jest jednoczesnie za i przeciw, popiera i neguje,
            > oskarza i broni. Po prostu smieszny...
            >
            > W odpowiedzi na postawione pytanie, okreslil bym ten komentarz jako
            > zdecydowanie wicowy.
            >
            > Pozdrowienia

            Jestem tego samego zdania co wtracalski.
            Przypomina mi sie stary francuski film z Annie Girardot pt"Policjantka".
            W jednej ze scen kolega glownej bohaterki , nieswiadom , ze pracuje ona w
            policji , wspomina przy niej i przy jej wspolpracownikach czasy rewolty
            studenckiej anno domini 1968 i rozmarzony snuje opowiesc o tym , ze w owym
            czasie chcial byc jednoczesnie przywodca buntu niczym "wolnosc prowadzaca lud
            na barykady"z obrazu bodaj De Lacroix i dowodca formacji policyjnej broniacej
            budynkow rzadowych przed tym ludem.
            Totus mundus agit histrionem!
            (w slowie histrionem nie ma zadnej wierszowki-rozchodzi sie o komedie)
          • goldbaum Re: wicowy tomek wtracalski 17.03.03, 23:31
            wtracalski napisał:

            > Zaprodukowalem sie juz na powyzszym watku, cytuje:
            >
            > ... Pan Warszawski w swych publikacjach lawiruje tak, by wyjsc z "honorem" z
            > kazdej wyrazonej opini. On jest jednoczesnie za i przeciw, popiera i neguje,
            > oskarza i broni. Po prostu smieszny...
            >
            > W odpowiedzi na postawione pytanie, okreslil bym ten komentarz jako
            > zdecydowanie wicowy.

            Wicowy i to bez watpienia jestes ty karle.
            Jestes podobnie nieporadny jak sowiecki pionier zakochany w geniuszu i
            nieomylnosci towarzysza Stalina.
            Postawiony przed faktami i opiniami wykraczajacymi poza ten twoj maly
            prymitywny czarno-bialy swiatek gubisz sie i jestes w stanie widziec w nich
            jedynie "lawirowanie" bycie "za i przeciw", "popieranie i negowanie".....
            A przeciez swiat bylby taki piekny gdybysmy wszyscy kochali tak samo towarzysza
            stalina, ktory tylko chce dobrze dla nas wszystkich....

            O waja o waja jakie to skomplikowane! Tomkowi wtracalskiemu mala glowka juz
            peka i tak sie boi....
    • Gość: Zuni Re: Już po obiedzie, Wtrącalski? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 17:17
      Gość portalu: P.Fotze napisał(a):

      > Ja tak.
      >
      > Właśnie skonsumowałem. Wytworna kombinacja: ziemniaczki (zeszłoroczne)
      pur&eacu
      > te;e, kaszanka z kaszy gryczanej, podsmażana cebulka.
      >
      > Do tego winko:
      >
      > Côtes du Roussillion (Appelation Côtes du
      > Roussillion Controlée).
      >
      > Rocznik zdaje się nieszczególny (2000), ale jako
      > człowiek mało wymagający wypiłem dwie szklanki z dużym
      > smakiem. Akurat do tej krwawej kiszki.
      >
      > A jak u Ciebie?



      ...wyjde na wtracalskiego ale korci mnie , by zadac pytanie czy to prywatny
      panow watek zwiazany z jakas wypowiedzia czy anegdota , czy tez temat
      jest "aluzyjny"??
      Ja dla przykladu jadlem dzisiaj zupe z brokulow zabielana smietana , na drugie
      danie zas kurczak na ostro z warzywami i ryzem ,a teraz konsumuje piwo m-ki
      Okocim ...i nie wiem czy tym samym zasluguje na pochwale czyli tez nagane???
      Pozdrawiam.
    • wtracalski Re: Już po obiedzie, Wtrącalski? 17.03.03, 17:35

      Jestem na lekkiej diecie.
      Od forum rowniez.
      Pozdrowienia
    • Gość: Elena Re: Już po obiedzie, Wtrącalski? IP: *.menta.net 17.03.03, 20:14
      No widzisz Świdwin, jaka milutka atmosfera? Drugi wątek i Wersal.Wyjść z
      podziwu nie mogę.Pozdrowienia od dziewczyny znad Iny.Elena
      Ps a na kolację co?
      • Gość: świdwin Pozdrowina ze Świdwina IP: *.client.attbi.com 17.03.03, 20:52
        Gość portalu: Elena napisał(a):

        > No widzisz Świdwin, jaka milutka atmosfera? Drugi wątek i Wersal.Wyjść z
        > podziwu nie mogę.Pozdrowienia od dziewczyny znad Iny.Elena
        > Ps a na kolację co?

        To jesteś dziewczyna spod Szczecina?

        Stargard Szczeciński?


        • Gość: Elena Re: Pozdrowina dla Świdwina IP: *.menta.net 17.03.03, 21:48
          No, za ten trzeci wątek odpowiem. Ina dłuższa.I tęsknię. Zawsze uwielbiałam tę
          porę roku. To rodzące się nowe, te przebiśniegi, te konwalie, ta roślinność
          wiosną, to tylko tam. Kiedyż ja znowu napasę oczy swoje tym widokiem. Ech,
          zycie, życie.Elena
          • Gość: świdwin Re: Pozdrowina dla Świdwina IP: *.cavtel.net 17.03.03, 23:08
            Gość portalu: Elena napisał(a):

            > No, za ten trzeci wątek odpowiem. Ina dłuższa.I tęsknię. Zawsze uwielbiałam tę
            > porę roku. To rodzące się nowe, te przebiśniegi, te konwalie, ta roślinność
            > wiosną, to tylko tam. Kiedyż ja znowu napasę oczy swoje tym widokiem. Ech,
            > zycie, życie.Elena

            Chyba mam to samo przed oczyma.

            Pożółkłe liście dębów wciąż jeszcze trzymają się kurczowo gałęzi. Pod nogami zaspy bukowych liści, w szuwarach pierwsze nieśmiałe głosy. Woń surowej ziemi.

            Kiedyś widziałem Taj Mahal. Na ścianach inkrustacje: drobne kwiaty ułożone z półszlachetnych kamieni, wśród nich kowalie. Zrozumiałem tęsknotę Mogołów za innym rodzajem wiosny, za przyrodą, która nie przytłacza, za szybkim górskim strumieniem.

            Pozdrawiam


            PS. Ina dłuższa. Tak, wiem, 129 kilometrów. Więc gdzie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka