yann17 22.03.07, 18:42 jak to jest, by w kraju który szczyci się nallepszymi na swiecie warunkami i najbardziej dynamicznym rozwojem nauki tyle ludzi było funkcjonalnymi analfabetami www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=98&ShowArticleId=36660 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
i-love-2-ski Re: o wilku mowa 22.03.07, 19:07 moxey napisał: > mln, nie % ? dopiero teraz zobaczylam ten wpis,wlasnie o tym samym mowie,ale masz racje 40mln nie czyni 40%:) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=59445590 Odpowiedz Link Zgłoś
wujekjurek Statystyki. 22.03.07, 20:39 Znalazłem trochę ciekawych informacji na temat analfabetyzmu. Trzeba pamietać, że w USA od dziesięcioleci ok. 10% społeczeństwa (ok. 30 mln) to imigranci dla których angielski nie jest językiem ojczystym. www.nationmaster.com/cat/edu-education Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-ski Re: Statystyki. 22.03.07, 20:44 wujekjurek napisał: > Znalazłem trochę ciekawych informacji na temat analfabetyzmu. Trzeba pamietać, > > że w USA od dziesięcioleci ok. 10% społeczeństwa (ok. 30 mln) to imigranci dla > których angielski nie jest językiem ojczystym. > > www.nationmaster.com/cat/edu-education wujek akurat wczoraj w CNN pokazywali tych rodzimych,czarnych biedakow,ktorzy z dziada pradziada tu siedza,ale niekumaci zupelnie. w waszym DC 1 na 3 niepismienny,a tam wiadomo kto rezyduje:) Odpowiedz Link Zgłoś
wujekjurek Re: Statystyki. 22.03.07, 20:50 Trudno jest uczyć ludzi na siłę. Młodzi czarni rzeczywiście czują niechęć do szkoły. A czyja to wina? Odpowiedz Link Zgłoś
caesar_pl Re: Statystyki. 22.03.07, 20:47 ..chodzi o naciagana interpretacje..wiadomo przeciez,ilu kolorowych jest w USA. Jesli pisze sie ze 12% niemieckich dzieci zyje ponizej poziomu biedy to nie znaczy ze to sa Niemcy..gdyz 20% dzieci w Niemczech pochodzi z rodzin Turkow,Albanczykow itp.Dzisiejsze polskie media w manipulowaniu danymi sa duuzo "lepsze"niz w czasach komunizmu,gdyz maja wieksze dojscie do zrodel ... Odpowiedz Link Zgłoś
porque Re: Statystyki. 22.03.07, 23:35 Statystycznie w krajach zachodnich polanalfabeci stanowia 10-20% spoleczenstwa powyzej 15 roku zycia. W USA przedzial ten zawiera ponad 240 mln osob, tak wiec 40 mln. stanowi ok 16%, czyli wszystko w normie. Gorzej jak polanalfabeci stanowia 75% spoleczenstwa, jak np. jest w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
moxey zgadywanka 22.03.07, 20:49 40% mieszkancow toronto to non-natives. (ciekawe ilu z nich jest po kursach english-as-a-third-language?) zgaduj-zgadula: jaki jest procent analfabetow w toronto? Odpowiedz Link Zgłoś
yacek1 Re: zgadywanka 24.03.07, 19:00 moxey napisał: > 40% mieszkancow toronto to non-natives. (ciekawe ilu z nich jest po kursach > english-as-a-third-language?) Ja bym powiedzial, ze 99.5% mieszkancow Toronto to "non-natives". Odpowiedz Link Zgłoś
moxey Re: o wilku mowa 22.03.07, 20:54 nie ma sprawy. nie zwrocilbym uwagi, gdyby to chodzilo o jakis inny procent :~) Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm1 Re: o wilku mowa 22.03.07, 21:40 - jesli chodzi o polanalfabetyzm u czarnych to jest on na tym samym poziomie co w UK, jesli chodzi o umiejetnosc poslugiwania sie angielskim u latinosow w USA to jest podobnie jak u polakow tu zamieszkalych, z tym, ze i tak polacy czy latinosi zamieszkali w USA maja przecietnie lepsza znajomosc j. ang niz w swoich ojczyznach, nie wiem co ten artykul chcial pokazac, chyba nie nedze ludzi wyksztalconych poza USA czy niedocenianie jej przez czarnych? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz No to jak sie jednostki 22.03.07, 21:25 wyjsnily, to dam glos na watku yanna. Analfabetyzm ma oczywiscie jeden z korzeni w imigrantach. I u nas we Francji tez tak jest. Ale, czasami jest to wtorny analfabetyzm. Coraz czesciej uzywa sie piktogramow, TV uniformizuje slownictwo i zuboza skarbiec slow. Po drugie, Amerykanie z jakiegos powodu nie stawiaja nacisku na szkolnictwo podstawowe i srednie. Excellence uniwerkow im wystarczy. I wlasnie na tym poziomie (wyzszych studiow) lowia za granica jasne glowe (czasem sa ciemne te jasne glowy). Nie wiem czemu nie ma nacisku na to, aby jak najwiecej mlodziezy robilo mature. We Francji robi okolo 80 %. Moze wytlumaczcie mi to bo niezbyt rozumiem, dlaczego tak jest PF Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm1 Re: No to jak sie jednostki 22.03.07, 22:38 polski_francuz napisał: > wyjsnily, to dam glos na watku yanna. > > Analfabetyzm ma oczywiscie jeden z korzeni w imigrantach. I u nas we Francji > tez tak jest. > > Ale, czasami jest to wtorny analfabetyzm. Coraz czesciej uzywa sie piktogramow, > > TV uniformizuje slownictwo i zuboza skarbiec slow. > > Po drugie, Amerykanie z jakiegos powodu nie stawiaja nacisku na szkolnictwo > podstawowe i srednie. Excellence uniwerkow im wystarczy. I wlasnie na tym > poziomie (wyzszych studiow) lowia za granica jasne glowe (czasem sa ciemne te > jasne glowy). Nie wiem czemu nie ma nacisku na to, aby jak najwiecej mlodziezy > robilo mature. We Francji robi okolo 80 %. > > Moze wytlumaczcie mi to bo niezbyt rozumiem, dlaczego tak jest > > PF - niestety jakis czas temu amerykanie dali sobie wmowic socjalistyczny model szkolnictwa podstawowego i sredniego (kierowany przez urzednikow i zalezny od politykow) i na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac, cale szczescie pozostawiono szkoly wyzsze rynkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
yacek1 Re: No to jak sie jednostki 24.03.07, 19:32 kapitalizm1 napisał: > - niestety jakis czas temu amerykanie dali sobie wmowic socjalistyczny model > szkolnictwa podstawowego i sredniego (kierowany przez urzednikow i zalezny od > politykow) i na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac, > > cale szczescie pozostawiono szkoly wyzsze rynkowi. Nie potepial bym "socjalistycznego modelu" gdyz wlasnie ten model spowodowal iz spoleczenstwo bylo na tyle swiadome (myslace) ze usilowalo system socjalistyczny obalic. No coz! Nie udalo sie. Przybral jedynie nowa forme i wprowadzil "model amerykanski", ktory nie dzialal od dziesiatkow lat. Desegregacja, przewozy autobusowe, brak spojnego programu krajowego a nawet stanowego, brak egzaminow kontrolnych (n.p. egzamin maturalny) itd. powodowal upadek szkolnictwa. Swoja "cegle" dolozyly do tego zwiazki zawodowe nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
yacek1 Re: No to jak sie jednostki 24.03.07, 19:21 polski_francuz napisał: [...]> Po drugie, Amerykanie z jakiegos powodu nie stawiaja [klada -p.a] nacisku > na szkolnictwo podstawowe i srednie. Excellence uniwerkow im wystarczy. > Moze wytlumaczcie mi to bo niezbyt rozumiem, dlaczego tak jest > To bardzo proste. Znacznie latwiej jest manipulowac "ciemnym" (chodzi o mozg a nie o skore) narodem niz swiatlym. Wlasnie stad bierze sie wciaz stosunkowo wysokie poparcie szefa bialego domu. Zwroty typu "nuke them" i slepe poparcie dla agresywnej polityki sojusznika ze srodkowego wschodu swiadcza o tej ciemnocie. Ci ludzie nie zdaja sobie nawet sprawy z tego jakie skutki - nawet dla nich - moze pociagnac "nuke them". Jedna z ostatnich prob atomowych na wyspach Bikini spowodowala opad radioaktywnego deszczu w okolicach Memphis w USA, odleglego o tysiace kilometrow. Wystarczy spojrzec na klawiature kasy w Mc Donald. Tam sa obrazki. Tak zreszta jak w Windows. Przepasc pomiedzy malenka grupa ludzi "tworzacych" i wielka "konsumujacych" poglebia sie. I te obrazki w tym pomagaja. "Konsument" nie musi myslec. W najlepszym przypadku musi przejsc tzw. Trening. W USA jest to szczegolnie widoczne. Odpowiedz Link Zgłoś
porque Re: o wilku mowa 22.03.07, 22:16 yann17 napisał: > oczywiście mln, a nie procent, sorry A czego to wiecej mozna bylo spodziewac sie. W ostatnich badaniach OECD nad analfabetyzmem funkcjonalnym okazalo sie, ze trzy czwarte Polakow nie rozumie tresci tego co czyta i byl to najgorszy wynik wsrod krajow objetych badaniem. Teraz tez mamy tego przyklad. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 porky jak możesz 23.03.07, 00:42 Polacy sa najlepsi we wszystkim a amerykanie sa najgłupsi, i tak ma być. Dlaczego psujesz zabawę? PS. Gazetka scienna powieliła nastepny bzdet. Nie wyjaśniła polskiemu czytelnikowi, ze chodzi jedynie o jezyk angielski i ktoś kto posługuje sie hiszpańskim, polskim, rosyjskim itp w mowie i piśmie ale nie potrafi po angielsku zaliczany jest do tejże 40-to milionowej rzeszy analfabetów. Dziennik nie pisze słowa o funkcjonalnym analfabetyzmie, o którym wspomniał porque, a to zjawisko jest powszechne nie tylko w USA czy Polsce. We Francji tez nie brakuje ich. Odpowiedz Link Zgłoś
moxey a kanada? 23.03.07, 01:11 jak to jest ze w toronto NIE mieszka 40% analfabetow, mimo ze cos kolo tego nie jest pierwotnie angielskojezycznych(-ymi)? czy dopuszczasz mysl ze naplywowiec moze nie byc analfabeta? Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: a kanada? 23.03.07, 01:42 Bo w Toronto sami madrzy imigranci osiedlaja sie a do USDA tylko matołów wysyłaja. PS. Powiem ci, ze jesli czegoś nie wiesz albo ci czegos nie mówia to nie znaczy, ze tego czegoś nie ma. Masz tu link, pocztraj sobie, postaraj sie zrozumieć: www.nifl.gov/nifl/facts/IALS.html Odpowiedz Link Zgłoś
moxey Re: a kanada? 23.03.07, 02:41 > Masz tu link, pocztraj sobie, postaraj sie zrozumieć: ok, chetnie ci pomoge zrozumiec rozklady wynikow, to nie trudne. albo wiesz, skup sie po prostu na podsumowaniu. na koncu masz napisane: In the IALS assessment, 1994-98, the mean prose literacy scores of U.S. adults with: * none to primary education, ranked 14th out of 18 high-income countries; * some high school, but no diploma or GED, ranked 19th out of 19 high-income countries; * a high school diploma or GED (but no college), ranked 18th (tie) out of 19 countries; * 1-3 years of college, ranked 15th out of 19 countries; and * a bachelor's degree or higher, ranked 5th. porownanie z kanada wypada na korzysc kanady, ktora np. w kategorii ogolnej tekstowej (mean prose literacy score, 16-25 yr) jest 6th, a usa 12th. i pamietaj felusiaku, porownanie typu IALS dotyczy nie tylko umiejetnosci jezykowych, bo zawiera testy z prose, document, and quant anal., podczas gdy w podsumowaniu amer. eksponuje sie glownie prose. dlaczego? nie mam pojecia. wiem jednak w czym naprawde bardzo dobrzy sa torontonscy azjaci. nie w prose. a ogolnie, nie wiem o co walczysz, bo sam wiesz ze edukacja podstawowa i srednia to slabe strony ameryki, a IALS pokazuje ze i wyzej tez nie jest #1. widze tez ze zostawiles moje rozwazania o demokracji bezposredniej bez riposty. wrzucasz recznik? Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 mox, bro.......... 23.03.07, 18:37 Zagubiłeś się nieco. Nie twierdzę, ze wszystko jest cacy, wy natomiast twierdzicie, ze wszystko jest be i na potwierdzenie zadajecie odkorowane pytania. USA nie błyszczą w tych badaniach ale Kanada również. Polska nie wypada korzystnie, ba nawet gorzej niz amerykanie. Jeśli waszym zamiarem i pasja zyciowa jest dokopywanie USA to róbcie to do woli. Ale jeżeli chcecie rozmawiac poważnie, bez popychania agendy to jestem otwarty. Odpowiedz Link Zgłoś
moxey Re: mox, bro.......... 23.03.07, 19:52 gratulacje, zdobyles mistrzostwo w understatement. i to jeszcze w ocenie danych podrzuconych tu przez samego siebie, a wiec rozumiem ze wiarygodnych :-) jesli twoj kon konsystentnie zajmuje w wyscigu na 19 torach miejsce 14-19, tak jak usa w kategorii b. slabo, slabo i srednio wyksztalconych ludzi, a tylko w kategorii wagowej najwyzej wyksztalconych kwalifikuje sie do 75 percentile swiata, to komentator sportowy nie powie, ze "Nie wszystko jest cacy", tylko ze jest kompletna kleska. moze sie myle, nie czytam tylnych stron gazet ze sportem. polska dala dupy, to fakt! ciekawe dlaczego. moje doswiadczenia mowia, ze polacy najczesciej wygrywaja w meczu z obcymi na ich boisku. moze tylko miastowi? Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 yo mox, bro.......... 23.03.07, 23:19 Cholera wie czy te statystyki sa wiarygodne, dla dobra dyskusji należy założyć, że są. No i są te te same statystyki na podstawie których powstał dyskutowany artykuł. Dla ciebie istotne jest miejsce w rankingu, ja spoglądam na to nieco inaczej. Tak jak w kolarstwie jazda indywidualna na czas. 19-te miejsce może być sakundę za pierwszym albo 15 minut za pierwszym. Generalnie Kanada stoi nieco lepiej niz USA, a USA nie stoi a siedzi. Zatem co dzieje sie z Polską? Level 4/5 dla Kanady wynosi 22.7%, dla USA 21.1%, dla Polski 3.1% Level 3 - Kanada 35.1%, USA 32.4%, Polska 19.8% Level 2 - Kanada 25.6%, USA 25.9%, Polska 34.5% Level 1 - Kanada 16.6%, USA 20.7%, Polska 42.6% Spójrz jak diametralnie inaczej wyglądają wyniki dla USA w wyższych kategoriach wiekowych. # 26-35 year olds was 275 (Level 2), which ranked them 11th (tie) out of 19 countries, # 36-45 year olds was 284 (Level 3), which ranked them 5th, # 46-55 year olds was 277 (Level 3), which ranked them 3rd, and # 56-65 year olds was 266 (Level 2), which ranked them 2nd. Niewatpliwie dowodzi to, ze drzewiej szkoły kształcił zamiast przechowywać. Odpowiedz Link Zgłoś
moxey Re: yo mox, bro.......... 24.03.07, 06:15 tak, zauwazylem te sprawe (ze starszaki w usa daja sobie statystycznie lepiej rade z literacy roznego rodzaju) i z reszta uwag tez sie zgadzam. statystyki zmienia sie wkrotce, bo fala niedoksztalciuchow posuwa sie nieublaganie do przodu na osi czasu. jesli obecne rankingi to efekt imigracji, pytanie jest brzmi: dlaczego nowych imigrantow nie udalo sie wyksztalcic nieco lepiej, mimo zauwazalnie wiekszych nakladow per capita na szkoly w usa niz gdzie indziej? jesli to efekt unionizaji szkolnictwa, to pytanie brzmi: dlaczego, skoro w szwecji wszystko jest zwiazkowe, jest ministerstwo szkolnictwa, jakiego w usa i kanadzie nie znaja, a wyniki sa *na papierze* b. dobre (oczywiscie jak sie popatrzy od wewnatrz, sprawa sie komplikuje :-). i tak dalej. tylko czy ktos sie tym gleboko przejmuje? nie ma przeciez wielkiej motywacji ze strony systemu. najwyzej frustracja ze strony rodzicow. nie ma doktryny nakazujacej wyrownywanie w dol, wyrownywanie w gore, nie ma chyba zadnej doktryny edukacyjnej oprocz decentralizacji do poziomu school boards (co owocuje kontrowersjami dot. ewolucji). jak absolwentow wysokiej jakosci brakuje, importuje sie ten produkt, bo na razie jest rynek kupujacego. a co jak to sie zmieni za 20 lat i trudniej bedzie kupic wyksztalciuchow? moze byc ciezko. zgadzam sie z takimi, ktorzy jak jim simons z renteku, czy przedstawiciele przemyslu, w zeznaniach przed komisja kongresowa apeluja o zrozumienie ze to jest wielkie zagrozenie dla ameryki. co do polski, nadal nie do konca rozumiem jak moze byc tylu analfabetow. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: yo mox, bro.......... 24.03.07, 13:51 40 mln analfabetów to wynik imigracji. Ci ludzie nie mówia po angielsku a tego dotyczyły badania. Mówia, piszą i czytają w wielu innych jezykach ale nie w tym jednym, okreslonym w badaniach. Każdego dnia widze rzesze chińczyków czytajacych gazety, którzy zaliczani są tu do owych 40 milionów. Funkcjonalni analfabeci piszą i czytają ale nie rozumieja ani w ząb o co chodzi. Tu imigranci tylko w nieznacznym stopniu zanizaja statystyki. Pytasz, jesli to efekt unionizaji szkolnictwa, to pytanie brzmi: dlaczego, skoro w Szwecji wszystko jest zwiazkowe a wyniki sa *na papierze* b. dobre. Czy w Szwecji zwiazki ustalaja program nauczania? Generalnie związki zawodowe nauczycieli rzadzą szkołami w USA. To tak jakby wieźniowie rzadzili wieziennictwem. Efekty widać gółym okiem. Niestety tego nie można zmienić gdyz owi nauczyciele trzesą jedna partia i bez ich poparcia owa partia nie byłaby w stanie uzyskać wiekszości w Kongresie. Ta partia robi dobrze belfrom a oni ida partii na rekę. A dzieciaki? A ktoby sie nimi przejmował. Od lat twierdzę, ze przy obecnym poziomie szkolnicta podstawowego i sredniego amerykański lifestyle nie jest do utrzymania. To nie lata 50-te, kiedy bonehead mógł byc produktywny przy taśmie i nieźle zarabiać. Dzisiaj przy taśmie nie ma dla nich pracy a przewracanie hamburgerów nie jest dobrze płatne. Generalnie wszyscy zdaja sobie z tego sprawę ale nikt nie jest w stanie nic robić. Nadzieja w tym, ze juz niedługo pokolenie lat 60-tych odejdzie w zaświaty i może wtedy otworzy sie możliwość zmian. Ale tylko możliwość i nie wiadomo czy zostanie wykorzystana. Amerykanie maja to do siebie, że dokonuja zmian kiedy te są absolutnie konieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
moxey nie kupuje 24.03.07, 20:16 tezy ze > 40 mln analfabetów to wynik imigracji. kanada ma wiekszy wspolczynnik imigracji per capita niz usa, w istocie najwiekszy na swiecie. ma jednak mniejszy procent analfabetw. na pytanie dlaczego swietnie unikasz odpowiedzi. (oczywiscie podpuszczam cie, bo moze nie byc jedej prostej odpowiedzi. np. czesciowo prawda jest taka, ze dlugofalowa competitivness albo rankingi miedzynarodowe nie jest celem, krotkofalowym celem szkoly jest zapewnienie safety poprzez odciagniecie highschoolers z ulicy i przechowanie ich przez pol dnia w klasie, potem dopiero - wypasc dobrze w standardowych testach, zadowolic rodzicow. malo administratorow przejmuje sie jakoscia mierzona przez testy miedzynarodowe. ale np. w kanadzie tez nie jest lepiej poniewaz administratorzy zwracaja na takie rankingi baczna uwage. dlatego i twoje zwalanie winy na zwiazki zawodowe nie bardzo przekonuje. usa zdaje sie chorowac na konsumeryzm ktory koliduje z tradycyjnymi wartosciami w rodzinie, takimi jak wyksztalcenie. tu kolonialny model brytyjski (w zaniku) i fenomen asian parents (trzymajacy kroto dzieci i wymagajacy, nieraz przesadnie, sukcesu akademickiego) stanowia o roznicy z usa, gdzie sukces ma luzniejsza definicje i rola rodziny jest troche inna. mysle ze to, i polityka imigracyjna i integracyjna (duze i trudne tematy) sa wazniejsze. > Amerykanie maja to do siebie, że dokonuja zmian kiedy te są absolutnie konieczne. churchill powiedzial ze podejmuja wlasciwe dzialanie wtedy, jak wykorzystaja wszystkie inne mozliwosci, ale to bylo niepotrzebnie zlosliwe. na koniec, zgodzilbym sie z teza ze srednie nie oddaja wiernie obrazu ameryki. srednie wymyslone zostaly w starym swiecie, do nowego trzeba stosowac srednie iplus wyzsze momenty rozkladow. ty mowisz o imigrantach, jak mysle ze to ogolnie chodzi o blue collars od ktorych oczekuje sie tylko jednego: productivity, nie zaglebiajac sie w zmiany w gospodarce swiatowej. aby naprawic cos w szkolnictwie amer., trzeba zeby wiecej ludzi zauwazylo potencjalne zagrozenia, to co nazywasz 'absolutna koniecznoscia' zmian. niestety, dopoki stanie sie oczywiste ze zagraniczni pracownicy sa nie tylko tansi ale jeszcze i lepsi, nikt nie uruchomi dzwonkow alarmowych i nie obudzi amerykanow do dzialania. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm1 Re: nie kupuje 24.03.07, 20:52 moxey napisał: kanada ma wiekszy wspolczynnik imigracji per capita niz usa, w istocie najwiekszy na swiecie. ma jednak mniejszy procent analfabetw. - bo w kanadzie nie istnieje nielegalna imigracja, tam pracy bez papierow nie znajdzie zaden biedny i niewyksztalcony ogrodnik z meksyku, kanada na pobyt staly przyjmuje tylko ludzi z taki wyksztalceniem jakim im potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 a czy ja cie zmuszam do kupna? 24.03.07, 22:08 kapitalizm ma do pewnego stopnia rację. Nie macie w Kanadzie tylu nielegalnych. mox, nie unikam odpowiedzi na żadne twoje pytanie. Napisałem ci, ze imigranci tylko w nieznacznym stopniu zaniżaja statystyki a kap napisał, ze macie imigracje kontrolowana a nie dzika, jak my. Ale czy to jest przyczyna róznic nie jestem w stanie odpowiedzieć. Nie zwalam winy na zwiazki lecz na zależność pomiedzy zwiazkami a politykami jednej z partii. We wszystkich aglomeracjach miejskich u steru są własnie politycy tej partii i to oni oddali szkolnictwo zwiazkom we władanie. To nie Board of Education ustala program lecz naczelna związku (NYC). 35% delegatów na konwencje tejże partii to nauczyciele, bez nich klops z cebulą. Ta zależność sprawia, ze reformy nie są nawet w najsmielszych wyobrażeniach mozliwe. Ba, zwiazki są u nas przeciwne testowaniu gdyż może to nieobiektywnie rzucać cień na ich członków uwypuklajac ich mierne kwalifikacje. Odpowiedz Link Zgłoś
moxey nie, ale wykladasz to jednak na stoisku. 25.03.07, 01:57 ok, f1 & kapit: z nielegalnymi to jest tak: w kanadzie szacuje sie ze jest 0.5 miliona, co odpowiadaloby po uwzglednieniu tego ze usa jest jakies 11 razy liczniejsze 5.5 mln w usa. szacowanie tych liczb jest niewatpliwie trudne, ale mozna te liczbe przyjac bo wzdluz jednej tylko interstate 87 z ny do montrealu ma miejsce szmugiel nielegalnych ***z usa do kanady*** w liczbie 5000/rok www.canadianencyclopedia.ca/index.cfm?PgNm=TCE&Params=M1ARTM0012213 a jest to, przyznaje, b. dziwny pomysl zeby sie pchac na strzezone przejscia graniczne jesli jest taka dluga zielona granica prawie bez kontroli. ile jest nielegalow w usa? znowu trudno powiedziec, ale census z 2003r. dal oszacowanie 7 mln. Czyli niewiele wiecej per capita co w kanadzie?? no moze jest wiecej, kto wie.. ale wy mowiac ze 40 mln analfabetow to imigranci (nielegalni czy legalni) tez strzelacie kula w plot. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: nie, ale wykladasz to jednak na stoisku. 25.03.07, 03:14 W 2003 nie było censusu, ale był w 2000. Według ówczesnych szacunków było ich 7 mln. Według tych samych szacunków przybywa ich rocznie około miliona. zatem obecnie szacuje sie, ze jest ich 7+6=13 mln, ale to jest tak dobry szacunek jak ten, który mówi, ze jest ich 20 mln. Na dobra sprawę nikt nie wie, ale gdzie nie pojedziesz to ich widzisz, a jeszcze przed 10 laty nie było ich tylu. Szmugiel idzie także w druga stronę z Kanady do USA. Kanada chetniej daje wizy? Odpowiedz Link Zgłoś
moxey Re: nie, ale wykladasz to jednak na stoisku. 26.03.07, 05:41 uhum. szmugiel i legalna migracja idzie glownie na poludnie, to tradycja od niepamietnych czasow (taniej bylo kiedys przyplynac z europy do montrealu i potem przejechac do polnocnych i srodkowych stanow usa, niz robic to przez ellis island, ny, ny, skad droga ladem byla dluzsza i drozsza). zdziwilem sie ze az tyle teraz migruje nielealnie na polnoc. mam wrazenie ze w usa jest latwiej funkcjonowac nielegalnie, amnestie sa czestsze, ale jak widac rozne sa koleje losu. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: 40% Amerykanów to półanalfabeci 23.03.07, 02:44 yann17 napisal: >jak to jest, by w kraju który szczyci się nallepszymi na swiecie warunkami i >najbardziej dynamicznym rozwojem nauki tyle ludzi było funkcjonalnymi >analfabetami Bo w tym kraju NIKT NIKOGO do NICZEGO nie zmusza. I kazdy, nawet czlowiek bedacy laureatem Nagrody Nobla nie boi sie powiedziec glosno NIE WIEM, jesli czegos naprawde nie wie. Nie czerwieni sie z tego powodu poniewaz wie, ze zaden czlowiek nie jest doskonaly. To tylko "geniusze" i "doskonalosci" europejskie czerwienia sie, bo tak sa wychowywane i od pierwszej klasy szkoly podstawowej wysluchuja zdziwionego glosu nauczyciela: "CO!? TO TY TEGO NIEEEEEEEEEEE WIESZ?! God bless America! Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-ski Re: 40% Amerykanów to półanalfabeci 23.03.07, 18:52 de_oakville napisał: > > Bo w tym kraju NIKT NIKOGO do NICZEGO nie zmusza. oj nie zartuj sobie z nas kolego. wiadomo,ze poziom edukacji jest istotny dla kazdego kraju,bo tu nie chodzi o zmuszanie,ale o to by czlwiek byl w stanie zarobic na swoje zycie,a nie byc ciagle sluzacycm czy niedoinformowanym pacholkiem kogokolwiek. dbanie o oswiate to rola panstwa,bo na nia ida niesamowite ilosci pieniedzy ale jak widac nikt panstwa za nie nie rozlicz,dlatego mamy to co mamy.analfabetyzm jest nie tylko kosztowny ale i szkodliwy,bo zamiast isc do przodu spora czesc spoleczenstwa zyje w biedzie i niedostatku. i nie mozesz pwoedziec,ze kazdy ma takie same prawa i szanse jesli o edukacje chodzi,bo wiadomo,ze w tym wolnym kraju jestes przypisana do szkoly jak srednioweiczny niewolnik,a jesli szkola nie uczy to mozesz pytac ile zechcesz,ale w rezultacie nikt ci nic sensownego odpowiedziec nie moze,bo sam jest durniem. Odpowiedz Link Zgłoś
sansone1 porownujac z 80 % musulmanow ktorzy calkowitymi 24.03.07, 09:27 analfabetami sa, to jeszcze nie zle.... Odpowiedz Link Zgłoś