Dodaj do ulubionych

Największa herezja JP2

13.04.07, 11:18
Jezus powiedział:
Biada wam, gdy wszyscy ludzie dobrze o was mówić będą; tak samo bowiem czynili
fałszywym prorokom ojcowie ich.
Łuk. 6:26

W świetle tych słów musi zastanawiać ogólnoświatowa popularność wadowickiego
miłośnika kremówek. Czymże on się tak temu światu zasłużył, że chwalą go
Żydzi, szamani, muzułmanie, hindusi, buddyści, animiści i ateiści. Musiało to
być coś ważkiego, że zyskało taki pozytywny rezonans. Dotychczas Jezus i ci,
co Go wiernie naśladowali, nie mieli lekko na tym świecie.


Wiecej:
www.podprad.org/aktualny-1.php?idg=430&tyt=Najwi%EAksza%20herezja%20JP2
Obserwuj wątek
    • piotrgdansk6 A co, chciałabyś, żeby nie było... 13.04.07, 11:50

      "Żeby omamić najbardziej zorientowanych w Biblii katolików, papież czynem
      rozpropagował jeszcze jeden mit odzierający Jezusa z należnego Mu majestatu.
      Wizytą w synagodze oraz pocałunkiem na Koranie Wojtyła jako pierwszy papież w
      historii obwieścił "braterstwo" religii monoteistycznych - chrześcijaństwa,
      judaizmu i islamu. Temu sprytnemu oszustwu dał się nawet zwieść skądinąd
      poczciwy ksiądz Chrostowski, którego wykład o dialogu z Żydami zamieściliśmy w
      poprzednim numerze: "...chcemy podać rękę tym, którzy - tak jak my - wyznają
      Boga Jedynego". Muzułmanie uznają Jezusa za proroka mniejszego od Mahometa,
      Żydzi za zdrajcę, bluźniercę i religijnego oszusta. A Biblia nie daje nam
      żadnych wątpliwości, jak ocenić takie przekonania:"


      ...wojtyłowego ekumenizmu i dialogu, "starszych braci w wierze", wizyt w
      synagodze oraz kajania się za zaszłe grzechy?
    • jj-kk JP2 byl po prostu genialnym politykiem 13.04.07, 12:34
      nawolujacym do pokojowego wspolzycia wszystkich religii.
      Czy to sluszne?
      Nie wiem.
      jego popularnosc wykazuje, ze jest zapotrzebowanie na taka filozofie
      i Swiat multi-culti.

      Politologoiczne oceniajac - to normalna taktyka w warunkach wzglednej rownowagi
      sil i iideologii.
    • absztyfikant Najwieksza herezja JP2... 13.04.07, 13:23
      ... jest konsekwentne zakazywanie uzywania gumek. Kazdy kto ma wyobrazenie o
      pladze AIDS w Afryce uzna, ze cisna sie na usta mocniejesze slowa. Herezja to za
      malo powiedziane.

      Poza tym nauczanie, iz kobieta ma dochodzic ciaze nawet jesli zagraza to jej
      zyciu jest... Coz, zniewiesciali panowie w sukienkach nie powinni sie brac za
      kwestie, o ktorych nie maja zielonego pojecia.
    • blazar [...] 13.04.07, 14:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jj-kk nadinterpretacja. 13.04.07, 14:51
        Post jest pisany przez osobe spoza kregow KK.

        Autorka watku nie rozumie przyczyn znaczenia i wielkosci JP II,
        lecz ja jednak zauwaza.
    • moxey z falszu wynika wszystko co chcesz 13.04.07, 15:14
      zalozenie ze chwalą go wszyscy
      > Żydzi, szamani, muzułmanie, hindusi, buddyści, animiści i ateiści.
      jest bledne. np. chrzescijanie nie-katolicy. wiekszosc z was mieszka za granica
      w krajach nominalnie protestanckich i chyba slyszalo kiepskie dowcipy i
      lekcewazenie nie ze strony muzulmanow tylko zwyczajnych szwedow lub niemcow.
      do tego dodac trzeba tych, ktorzy krytykowali Go racjonalnie, za polityke
      antykondomowa i nieustepliwosc wobec gejow.

      a w logice, jak sie zalozy falsz to..

    • danus01 Re: Największa herezja JP2 13.04.07, 15:36
      tut_ets1 napisała:

      > Jezus powiedział:
      > Biada wam, gdy wszyscy ludzie dobrze o was mówić będą; tak samo bowiem czynili
      > fałszywym prorokom ojcowie ich.
      > Łuk. 6:26
      >
      > W świetle tych słów musi zastanawiać ogólnoświatowa popularność wadowickiego
      > miłośnika kremówek. Czymże on się tak temu światu zasłużył, że chwalą go
      > Żydzi, szamani, muzułmanie, hindusi, buddyści, animiści i ateiści. Musiało to
      > być coś ważkiego, że zyskało taki pozytywny rezonans. Dotychczas Jezus i ci,
      > co Go wiernie naśladowali, nie mieli lekko na tym świecie.
      >
      >

      kto jest przyjacielem wszystkich tak naprawde nie jest przyjacielem nikogo.
      uczynia z JPII swietego
      jego ksiazki oprawia i postawia w bibliotekach
      i jesli ktos kiedys do nich zajrzy,to na pewno nie bedzie nim zwyczajny wierny.
      jesli dla zwyczajnego katolika biblia jest za trudna do zrozumienia to coz
      mowic o skomplikowanych tekstach JPII
      • facettt niezupelnie :) 13.04.07, 17:39
        danus01 napisała:
        > kto jest przyjacielem wszystkich, tak naprawde nie jest przyjacielem nikogo.

        Do Solidarnosci calej ludzkosci... - to jeszcze daleka droga...
        Ale kierunek jest chyba dobry?
      • tut_ets1 Re: Największa herezja JP2 14.04.07, 14:41
        Ze uczynia go swietym - to juz fakt... Nie dziwi. W koncu kazdy Polak to swieta
        krowa, nie?? :))
        • jj-kk Nie. 14.04.07, 16:22
          JP II nie jest "kazdym" Polakiem.

          Nie bredz.
          • tut_ets1 Re: Nie. 14.04.07, 20:30
            W jednej z gazet opisano historie o tym, ze jako ksiadz mial dziecko. Ale
            wyciszono ten fakt, kiedy ksiadz wojtyla zostal kardynalem a pozniej papiezem...

            Czyli jednaj - jest czlowiekiem... ;)
            • tut_ets1 Re: Nie. 14.04.07, 20:30
              I polakiem, jak kazdy inny... :)

              A ze pisze wiersze - polowa polakow tez to robi. I tez pisze do szuflady...
            • dieoff Re: Nie. 14.04.07, 20:47

              artykuł ukazał sie w antyklerykalnym, esbeckim piśmie, a autorem byl Grzegorz
              Piotrowski - morderca ks. Popiełuszki


              Taki niuansik



              • tut_ets1 Re: Nie. 15.04.07, 08:30
                czyzby?? Smieszne, ze sie niezgodze... :)

                Byl to przedruk z gazety Azbeckiej. Przedrukiem byl wywiad z corka Karola
                Wojtyly, nota bene - Karolina... :))
            • jj-kk Nie jest 15.04.07, 14:08
              "kazdym Polakiem" i doskonale wiesz o co mi chodzi, probujac sprowadzic
              dyskusje na manowce.

              Pomijajac cala kwestie religijna, co do ktorej nie ma sensu tu dyskutowac, i
              mozemy miec na ten temat rozne zdania, byl z pewnoscia wybitnym Politykiem
              wyrozniajacym sie w swoim talencie dyplomatycznym na tle wiekszosci Papiezy.
              • tut_ets1 Re: Nie jest 15.04.07, 14:13
                Przepraszam - pod tym wzgledem masz racje - byl wybitnym Polakiem. To mu trzeba
                przyznac.
                Ale mialam na mysli, ze byl czlowiekiem, jak kazdy inny. Czyli, ze tak jak inni
                popelnial bledy i tak jak inni bladzil.I nie mozna powiedziec, ze byl swiety...
                Nie sadze, aby przy jego skromnosci on chcial by byc mianowany swietym.
                • jj-kk Dwa znaczenia Slowa: Swiety ... 15.04.07, 14:37
                  > Ale mialam na mysli, ze byl czlowiekiem, jak kazdy inny. Czyli, ze tak jak
                  inni popelnial bledy i tak jak inni bladzil.I nie mozna powiedziec, ze byl
                  swiety...
                  > Nie sadze, aby przy jego skromnosci on chcial by byc mianowany swietym.


                  O ile znam doktryne religijna KK - to mianowanie kogos Swietym - nie wyklucza
                  faktu, z wczesniej robilo sie bledy?


                  Nie odroznasz dwoch znaczen slowa Swiety. Jedne - to znaczenie ogolne.
                  Swiety - czyli nieomylny... doskonaly... (Duch Swiety np.)

                  Drugie to "administracyjne" mianowanie wyrozniajacych sie czyms ludzi
                  na Swietego w KK...
                  - to taki rodzaj nadania stopnia Generalskiego :)))

                  • tut_ets1 Re: Dwa znaczenia Slowa: Swiety ... 15.04.07, 14:59
                    w podanych przez ciebie znaczeniach - sa one takie same... Niestety. No bo skoro
                    KK mianuje kogos swietym i tworzy modlitwe do danej osoby i nakazuja wiernym
                    prosic te osobe o wstawiennictwo u Boga, ZNACZY, ze owa osoba musi byc nieomylma
                    i doskonala, bo inaczej nie moglaby stanac przed Bogiem i wstawiac sie za innymi
                    niedoskonalymi ludzmi... Nie sadzisz?

                    Dlatego w 1. liscie do Tymoteusza (2;5) Pawel napisal: "jeden jest Bog, jeden
                    tez posrednik miedzy Bogiem a ludzmi, czlowiek Chrystus Jezus"
                    • jj-kk Re: Dwa znaczenia Slowa: Swiety ... 15.04.07, 15:12
                      Nie sadze :)
                      1. raz, ze nie wyklucza to tego, ze wczesniej byla omylna.
                      2. Teraz tez moze byc omylna, gdyz nieomylny jest tylko sam Bog :)))
                      3. W mysl doktryny KK, Bog otacza sie nablizej Aniolami i Swietymi...

                      tak, ze Swieci - to sa dusze wybitnych ludzi majacy LEPSZY dostep do Boga,
                      ale moim zdaniem nie sa ani idealni, ani nieomylni :)))
                      • tut_ets1 Re: Dwa znaczenia Slowa: Swiety ... 15.04.07, 15:21
                        > tak, ze Swieci - to sa dusze wybitnych ludzi majacy LEPSZY dostep do Boga,
                        > ale moim zdaniem nie sa ani idealni, ani nieomylni :)))

                        aha...

                        Wiesz, kiedy Pawel czy Piotr pisza o "swietych" maja na mysli ludzi
                        postepujacych prawa droga. I masz racje, ci tez sa ludzmi i upadaja. Ale
                        podazaja z Bogiem i opieraja sie na Jego Pismie...

                        Ale nie rozumiem i nigdy nie rozumialam koncepcji modlitwy do innych LUDZI, po
                        ich smierci, chocby za zycia byli i najbardziej prawymi i najbardziej
                        sprawiedliwymi osobami...
                        • jj-kk Re: Dwa znaczenia Slowa: Swiety ... 15.04.07, 15:28
                          A ja nie rozumiem np. celibatu, ani kultu maryjnego, a mimo to jestem
                          Chrzescijaninem :)))
                          • tut_ets1 Re: Dwa znaczenia Slowa: Swiety ... 15.04.07, 15:37
                            Ja wole pojecie "wierzacy", bo chrzescijanin kojarzy mi sie, niestety
                            jednoznacznie, z KK... :(
                            • jj-kk absolutny brak zgody... 15.04.07, 15:49
                              Hindusi, czy im podobni tez sa wierzacy, wiec to z szerokie okreslenie.

                              Przypominam, ze Chrzescijanie to:

                              - Protestanci,
                              - Katolicy i
                              - Ortodoxi.
                              (i jeszcze kilka mniejszych ugrupowian np. Koptowie)

                              Oczwiscie moglbym pisac, z jestem Protestantem, moze byloby i scislej,
                              ale czuje sie przede wszystkim Chrzescijaninem, gdyz te spory doktrynalne
                              miedzy nimi uwazam, za pozbawione wiekszego znaczenia.
                              • tut_ets1 Re: absolutny brak zgody... 15.04.07, 15:56
                                Nie, no... Wiem, ze
                                > Przypominam, ze Chrzescijanie to:
                                > - Protestanci,
                                > - Katolicy i
                                > - Ortodoxi.
                                > (i jeszcze kilka mniejszych ugrupowian np. Koptowie)

                                Ale w Polsce, jak mowie "chrzescijanin" to wszyscy mysla tylko i wylacznie o
                                katolikach... :) Na zachodzie natomiast odwrotnie... :)))

                                > Oczwiscie moglbym pisac, z jestem Protestantem, moze byloby i scislej,
                                > ale czuje sie przede wszystkim Chrzescijaninem, gdyz te spory doktrynalne
                                > miedzy nimi uwazam, za pozbawione wiekszego znaczenia.

                                Uwazam podobnie... :)
                                • jj-kk ponownie brak zgody... 15.04.07, 16:08
                                  tut_ets1 napisała:
                                  > Ale w Polsce, jak mowie "chrzescijanin" to wszyscy mysla tylko i wylacznie
                                  o katolikach... :) Na zachodzie natomiast odwrotnie... :)))

                                  Wiekszosc tych przywiazanych nie tyle do doktryny KK (gdyz w Polsce malo kto z
                                  nich zna dobrze doktryne), lecz do jego obyczaju - mowi : jestem Katolikiem
                                  (to ten katolicyzm ludowy, wiejski)

                                  wyksztalcona mniejszosc, bedaca tez Katolikami, mowi czesto: jestem
                                  Chrzescijaninem. Co warunkach polskich oznacza pewne zdystansowanie sie do tego
                                  katolicyzmu plebejskiego.
                                  • tut_ets1 Re: ponownie brak zgody... 15.04.07, 16:11
                                    Hmmm... Ciekawe. Nie patrzylam na to od takiej strony... :)
                                    • jj-kk slowa i ich znaczenie 15.04.07, 16:20
                                      w kazdym kraju te same slowa moga miec nie tylko inny odcien znaczeniowy,
                                      ale czasem nawet zupelnie inne znaczenie:

                                      Ortodoksi w Polsce - to prawoslawni
                                      Ortodoksi w Izraelu - to judaistyczny beton religijny :)))
                                      • tut_ets1 Re: slowa i ich znaczenie 15.04.07, 16:25
                                        Hehe... Racja... :))

                                        Dlatego w Izraelu do slowa "orthodox" dodaje sie jeszcze slowo "jew" lub
                                        "christian"... ;)
    • gieroy_asfalta nie wszyscy go szanują 13.04.07, 16:19
      np.wierni Chrystusowi baptyści, a szczegówlnie ci z Uniwersytetu Boba Jonesa,
      nie przepadaja generalnie za papiestwem, a JPII za jego życia
      nazywali "wszetecznicą Babilonu"...
    • absztyfikant cienie pontyfikatu 13.04.07, 16:48
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,325
      Cos za duzo tych pomylek...
      • blazar Domena racjonalista.pl 13.04.07, 18:26
        Jest wlasnoscia miesiecznika midrasz. Tyle ustalilem. Przypadek ?
      • dieoff Re: laurka 13.04.07, 19:19

        >>>> www.racjonalista.pl/kk.php/s,325

        ======================




        Dla każdego konserwatysty ten tekst jest laurką.


        !-Jan Paweł II popiera wpływy Opus Dei,
        2-Zwalcza teologię wyzwolenia
        3-Uświęcił huczne obchody 500-lecia ewangelizacji Ameryki Łacińskiej
        4-Zakazuje aborcji.
        5-Jan Paweł II klęczał przed figurką Maryi. W obliczu milionów zawierzył ...całą
        planetę Niepokalanemu Sercu Maryi

        6-Ekumenizm jest niekonsekwentny, o czym świadczy wydany niedawno akt Dominus
        Jesus, którego wymiernym skutkiem jest np. gwałtowne pogorszenie stosunków z
        hinduizmem

        _______________
        Cuś Agosiewicz jest zdenko niedoinformowany. Ekumenizm jest kwestią
        wewnątrzchrzescijańską, a celem jest pojednanie KK, cerkwi prawoslawnej i
        rozlicznych protestanckich denominacji (caly czas jednak w obrębie
        Chrześcijaństwa). Z innymi religiami jest prowadzony co najwyżej
        niezobowiązujący dialog.

        Tekst jest jedną wielką laurką - począwszy od niwelowania wplywów
        marksistowskich teologów, skończywszy na zachowawczym podejsciu do innych
        religii - jest miodem na serce każdego katolickiego konserwatysty.




        --
        ██ GDY ŻYD SPOTYKA MESJASZA

        ██ NACZELNY RABIN RZYMU:DLACZEGO ZOSTAŁEM KATOLIKIEM?

        • absztyfikant Re: laurka 14.04.07, 00:24
          Stary, daj spokoj z ta "Fronda". Przeciez ci ludzie wielbia Pinocheta i Salazara.
          • dieoff Re: 14.04.07, 01:05

            To co mowilo sie o rezimie Pinocheta 10 lat temu postrzegane bylo przez
            konserwatystow jako motywowane politycznie, a tym samym niewiarygodne.
            Dzisiaj apologia tej akurat hunty na lamach Frondy nie doczekalaby sie
            publikacji. Pisze "tej", bo inne o ile nie byly zbyt krwawe, we Frondzie moga
            zawsze liczyc na przychylnosc redakcji. Takie to juz rewolucyjno-konserwatywne
            srodowisko.
            www.fronda.pl/arch/08/053.htm



    • piotrgdansk6 A na marginesie, nie wstyd ci, Moja Droga 13.04.07, 19:30
      że powołujesz się na gościa, który na tych samych stronach zachwyca się nazistą
      Michalkiewiczem? Byłabyś i ty ukrytą antysemitką? ;)))))))))
      • blazar Re: A na marginesie, nie wstyd ci, Moja Droga 13.04.07, 19:58
        Michalkiewicz nazista ? Gdzie ? Co ? Jak ? W ktorym miejscu ?
        Kiedys pani naukowiec z Instytutu zydowskiego nijaka Cala oskarzyla go o antysemityzm. Przegrala w
        sadzie z kretesem.
        Michalkiewicz jest bardzo niewygodny dla niektorych grup pomieszkujacych w Polsce ze wzgledu na to ze
        pisze prawde.
        • piotrgdansk6 Nazista oczywiście w slangu filosemickim ;) 13.04.07, 20:00
          Ot, taka specyficzna nowomowa ;))
    • dieoff POD PRĄD, heh 13.04.07, 21:45
      Otoczony przez Indian w pióropuszach, łysych hindusów, zaturbanionych mułłów czy
      czarnych czarowników z kolczykiem w nosie, Jan Paweł ogłosił światu, że wszyscy
      wierzymy w jednego Boga! Nie ma więc już znaczenia, jaką religię wyznajesz,
      jesteś "w porzo" i jak "wszystkie drogi prowadzą na górę Fuji", tak i ty
      niechybnie dojdziesz do wiecznego szczęścia.
      www.podprad.org/aktualny-1.php?idg=430&tyt=Najwi%EAksza%20herezja%20JP2
      autor: Paweł Chojecki



      =====================




      Gdyby nie podpis autora pomyślałbym, ze twórca tego belkotu jest bajkopisarz
      Agnosiewicz.

      Od prymarnej roli Chrystusa w dziele zbawczym, papiez nigdy nie odszedl, czego
      deklaracja Dominus Jezus jest najpelniejszym poświadczeniem.

      Gosc idzie pod prąd nie tylko wobec ogólnie akceptowanej wiedzy historycznej,
      ale i zdrowemu rozsądkowi. Wolno mu, zyjemy w wolnym swiecie i kazdy ma pelne
      prawo do prywatnej kompromitacji.




      • absztyfikant Re: POD PRĄD, heh 13.04.07, 23:06
        Przeciez Ratzi ostro krytykowal Wojtyle wlasnie za te spedy w Asyzu.
        • dieoff Re: 13.04.07, 23:34

          Chrześcijanie modląc sie w Asyzu z innowiercami o pokój, nie dokonali
          detronizacji Chrystusa

          A, ze pancerny kardynal spotkanie skrytykowal - ot, wewnatrzinstytucjonalna
          teologiczna debata o wytyczenie granic dialogu





      • piotrgdansk6 Re: POD PRĄD, heh 14.04.07, 00:03
        > Gdyby nie podpis autora pomyślałbym, ze twórca tego belkotu jest bajkopisarz
        > Agnosiewicz.

        Chojecki to protestancki fundamentalista ;)
    • grzegorz1948 Re: Największa herezja JP2 13.04.07, 22:59
      Czymże on się tak temu światu zasłużył, że chwalą go
      > Żydzi, szamani, muzułmanie, hindusi, buddyści, animiści i ateiści. Musiało to
      Ja tez nie wiem!Jak ten stary dziad gdzies przyjechal to zbieralo sie tyle
      mlodzierzy1 Nie wiem co oni w nim widzieli?Moze tylko klare slowa ktore mowil i
      ktore docieraly do kazdego czy starego czy mlodego?Nie wiem co moj mlodszy
      synalek widzial w tym"schorowanym dziadzie" ze tak smutnie przyjal to ze
      wlasnie tego WLASNIE TEGO Papieza nie uwidzial w KOlonii?Obiecalem mu ze w tym
      roku na jesien pojade z nim do RZymu aby mogl przynajmniej odwiedzic grob
      mojego KOLEGI.
      • absztyfikant Re: Największa herezja JP2 13.04.07, 23:07
        Wybralem najbardziej soczyste fragmenta z tego tekstu. Calosc znajdziecie w linku:
        portalwiedzy.onet.pl/4869,25297,1400283,5,czasopisma.html

        W witrynie „Catholic Community Forum” potrzebujący mogą znaleźć listę 5120
        świętych (www.catholic-forum.com/saints/indexsnt.htm?NF=1)
        i
        przyporządkowane im domeny. Listę otwiera święty Afron, patron strażników
        więziennych, zamyka zaś święta Zyta, której specjalnością są panny służące.

        Papież Jan Paweł II stworzył więcej świętych niż wszyscy jego poprzednicy
        przez ostatnie siedem stuleci razem, szczególną sympatię żywił zaś do Dziewicy
        Maryi. Jego politeistyczne ciągotki ujawniły się w dramatycznych
        okolicznościach. W roku 1981 w Rzymie dokonano zamachu na papieża, a swoje
        ocalenie Jan Paweł II przypisał wstawiennictwu Matki Boskiej Fatimskiej.
        „Jedna ręka trzymała pistolet, a inna prowadziła kulę” – powiedział później.
        Ktoś mógłby, co prawda, spytać, dlaczego nie poprowadziła jej tak, by pocisk w
        ogóle chybił. Ktoś inny mógłby napomknąć, że zespół chirurgów, którzy przez
        sześć godzin operowali papieża, też zasługuje na pewną wdzięczność – choć
        zapewne matczyna dłoń kierowała również ich skalpelami. Ale najważniejsze w
        tym wszystkim jest, że zdaniem papieża to nie po prostu Matka Boska
        „prowadziła kulę”. To konkretnie Matka Boska Fatimska! A co robiły w tym
        czasie Najświętsza Panienka z Lourdes, Nasza Pani z Gwadelupy, Matka Boża z
        Medżugorie, Matka Boska z Akita, Matka Boża z Zeitoun, Dziewica z Garabandal,
        Matka Boża z Knock – czy w tym czasie miały inne sprawy na głowie?
        • dieoff Re: 14.04.07, 00:40

          >>Jego politeistyczne ciągotki


          To nie politeizm tylko szacunek, nie umniejszający w żadnym stopniu zbawczej
          roli Chrystusa. Skoro miłość Chrystusa do matki jest oczywistością, dlaczego
          chrześcijanie nie mieliby okazywać B o g u r o d z i c y szacunku?

          ====


          >>a swoje ocalenie Jan Paweł II przypisał wstawiennictwu Matki Boskiej
          >>Fatimskiej. „Jedna ręka trzymała pistolet, a inna prowadziła kulę”
          >>- powiedział później. Ktoś mógłby, co prawda, spytać, dlaczego
          >>nie poprowadziła jej tak, by pocisk w ogóle chybił.


          Proroctwo fatimskie o "ojcu w bieli" padającym pod gradem kul jakoś się spelnić
          musiało :-)

          ===





          >>Ale najważniejsze w tym wszystkim jest, że zdaniem papieża to nie
          >>po prostu Matka Boska „prowadziła kulę”. To konkretnie Matka
          >>Boska Fatimska! A co robiły w tym czasie Najświętsza Panienka
          >>z Lourdes, Nasza Pani z Gwadelupy,


          Staly pewnie z boku i się przypatrywały
          Polemika z ateistą, który nie przyswoił sobie elementarnej wiedzy? Niemożebne



          • absztyfikant Re: 14.04.07, 00:43
            No wlasnie. Ateisci nie wierza w te wszystkie wynalazki stworzone na potrzeby
            "Jesus Industry", ale nie zmuszaja do swoich przekonan innych. Ba! Nie kaza
            sobie przede wszystkim placic na swoje hobby jak pazerny Watykan.
            • dieoff Re: 14.04.07, 01:27

              Oplaty administracyjne będące oczywistością w funkcjonowaniu tak ogromnej
              instytucji nie są obowiązkowe - kogo nie stać, ten nie płaci.


              Fundamentem chrześcijaństwa jest wiara w Chrystusa i święte sakramenty.
              Wszystko za darmo



              • absztyfikant kpisz? 14.04.07, 01:30
                Poczytaj Konkordat czy passusy o wartosciach chrzescijanskich w ustawie o
                KRRiT. Fundusz koscielny to tez ciekawe zagadnienie... Religia w szkolach
                oplacana z polskiego budzetu. To jest zreszta wierzcholek gory lodowej. Jesli
                Polska jest krajem laickim, to ja jestem blondyna z duzymi cycami.
                • dieoff Re: kpisz? 14.04.07, 01:40


                  Instytucja ogromna to i koszty niemałe.
                  Nie będę tez specjalnie bronil rozdziału państwa od Kościoła, bo w Polsce w
                  wielu segmentach życia społecznego taka separacja nie istnieje. Tylko, ze mi,
                  czlowiekowi wierzącemu to nie przeszkadza




                  • absztyfikant Re: kpisz? 14.04.07, 01:46
                    Wiem, ze Ci to nie przeszkadza. Na szczescie lawina poszla w ruch... Na kazdego
                    monopoliste przyjdzie w koncu czas. Deo gratias:))))))))))))))))))
                    • dieoff Re: 14.04.07, 01:50
                      Spoko

                      Habemus Papam
                      :-)

                  • jureek Re: pytanie na marginesie 14.04.07, 18:17
                    dieoff napisał:

                    > Nie będę tez specjalnie bronil rozdziału państwa od Kościoła, bo w Polsce w
                    > wielu segmentach życia społecznego taka separacja nie istnieje. Tylko, ze mi,
                    > czlowiekowi wierzącemu to nie przeszkadza

                    Czy mogę jednocześnie być wierzący i napisać, że jednak ten brak rozdziału
                    Koscioła od państwa mi przeszkadza?
                    Jura
                    • dieoff Re: pytanie na marginesie 14.04.07, 19:00


                      Czy zabierając publicznie glos np. w sprawie aborcji, ludzie Kościoła ingerują
                      w niedopuszczalny sposób w "neutralną światopoglądowo przestrzeń społeczną"?
                      Podważają rozdzial Kosciola od panstwa?



                      • dieoff Re: pytanie na marginesie 14.04.07, 19:05

                        Bo obrona praw wiary jest ich obowiązkiem
                        Podważają zatem?

                        • dieoff Re: pytanie na marginesie 17.04.07, 12:32
                          prawd

                      • jureek Re: pytanie na marginesie 14.04.07, 20:52
                        dieoff napisał:

                        >
                        >
                        > Czy zabierając publicznie glos np. w sprawie aborcji, ludzie Kościoła ingeruj
                        > ą
                        > w niedopuszczalny sposób w "neutralną światopoglądowo przestrzeń społeczną"?
                        > Podważają rozdzial Kosciola od panstwa?

                        Nie dość, że odpowiadasz pytaniem na pytanie, to jeszcze Twoje pytanie ma tylko
                        bardzo luźny związek z moim. Zapytam więc jeszcze raz - czy jako osobie
                        wierzącej ma prawo nie przeszkadzać mi rozdział Kościoła od państwa?
                        Jura
                        • dieoff Re: pytanie na marginesie 14.04.07, 22:14
                          >czy jako osobie wierzącej ma prawo nie przeszkadzać mi
                          >rozdział Kościoła od państwa?



                          Taki rozdział formalnie istnieje i nikt tej idylli nie ma zamiaru Cie pozbawiać



                      • tut_ets1 Re: pytanie na marginesie 17.04.07, 12:40
                        Ja nie sadze...
          • tut_ets1 Re: 14.04.07, 20:33
            A skad macie pewnosc ,ze te wszystkie objawienia to cos wiecej niz "objawienia"
            jakie maja ludzie w psychiatryku?

            Pytam powaznie. Bo jakis autorytet duchowy powiedzial inaczej??
            A skad wiadmo, ze te wizje nie zostaly utworzone PO wybraniu danej osoby na
            pewne stanowiesko, po to, aby dodac swietnosci danej osobie??
            • dieoff Re: 14.04.07, 22:56

              Chromi zaczynają chodzić, ślepi odzyskują wzrok
              Proroctwa fatimskie sie wypełniają
              Urząd nauczycielski Kościoła latami to bada,


              Aha... no i wiara jest łaską


              • absztyfikant Re: 14.04.07, 22:57
                Moze i wiara jest laska, ale nie co laska. Kosciol drenowal rozmaite
                spoleczenstwa z pieniedzy przez wieki i w wielu krajach (m.in. w Polsce) robi to
                nadal...
                • dieoff Re: 14.04.07, 23:30

                  Co w najmniejszym stopniu nie dezawuuje jego mistycznej roli




                  Otóż i Ja tobie powiadam: ty jesteś Piotr, czyli Skała i na tej Skale zbuduję
                  Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa
                  niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co
                  rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.
                  (Mt 16, 16-20)

          • tut_ets1 Re: 14.04.07, 20:37
            > To nie politeizm tylko szacunek, nie umniejszający w żadnym stopniu zbawczej
            > roli Chrystusa. Skoro miłość Chrystusa do matki jest oczywistością, dlaczego
            > chrześcijanie nie mieliby okazywać B o g u r o d z i c y szacunku?

            SZACUNKU, jak napisales, ael nei MODLISC i NIE wstawiac sie do niej. Bo ona jest
            taka sama osoba jak i TWOJA rodziona matka. Dlaczego masz tylko szacunek do
            wlasnej matki, dobrze o niej mowsz,a le dlaczego NIE MODLISZ sie do niej?

            Poza tym - papiez to nie NASTEPCA Jesusa na ziemi. Nie byl nim tez sw. Piotr.
            Ten ostatni nawet nie widzial rzymu na oczy... Poczytajscie listy sw. Piotra w
            nowym testamencie.

            No i ewangelie, aby zobaczyc czy Jezus mianowal kogos na swojego PRZEDSTAWICIELA
            i NASTEPCE na ziemi...
            • dieoff Re: Ty jesteś Piotr, czyli Skała i na tej Skale zb 14.04.07, 23:18
              > SZACUNKU, jak napisales, ale nie MODLIC i NIE wstawiac sie do niej.


              "Błogosławiona jesteś między niewiastami"
              Wszystkie inne dogmaty wiary są wobec tej prawdy podstawowej służebne:
              wyjaśniają ją i chronią. Taki jest również sens dogmatów maryjnych: wyjaśniać i
              chronić prawdę o Jezusie Chrystusie.
              www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/trud_wolnosci/mariologia.html

              =======================


              > Poza tym - papiez to nie nastepca Jesusa na ziemi.


              Następca nie - zastępca


              ======================



              > No i ewangelie, aby zobaczyc czy Jezus mianowal kogos na swojego PRZEDSTAWICIELA


              Otóż i Ja tobie powiadam: ty jesteś Piotr, czyli Skała i na tej Skale zbuduję
              Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa
              niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co
              rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.
              (Mt 16, 16-20)






              Pozdr



              • dieoff Re: Ty jesteś Piotr, czyli Skała i na tej Skale z 15.04.07, 00:25
                > "Błogosławiona jesteś między niewiastami"
                > Wszystkie inne dogmaty wiary są wobec tej prawdy podstawowej służebne:

                ========



                Mała poprawka. Powinno być jak poniżej


                "Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał" (J
                12,44). Wszystkie inne dogmaty wiary są wobec tej prawdy podstawowej służebne:
                wyjaśniają ją i chronią. Taki jest również sens dogmatów maryjnych: wyjaśniać i
                chronić prawdę o Jezusie Chrystusie.



              • tut_ets1 Re: Ty jesteś Piotr, czyli Skała i na tej Skale z 15.04.07, 08:35
                > "Błogosławiona jesteś między niewiastami"

                Blogoslawiony tez mozesz byc i ty, miedzy mezczyznami twojej miejscowosci, bo
                masz najzdolniejsze dzieci... I co z tego??

                Nie znaczy to, ze wszyscy mieszkancy twojej miejscowosci maja sie do ciebie
                modlic, nie??

                > Otóż i Ja tobie powiadam: ty jesteś Piotr, czyli Skała i na tej Skale zbuduję
                > Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa
                > niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co
                > rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

                Coz, szkoda, ze nie mozesz poczytac oryginalu... :( Bo w tlumaczeniu wkradl sie
                DUZY blad "przez przypadek" (?!). W oryginale greckim brzmi ten fragment tak:
                "ty jestes Piotr, czyli kamyk; na skale zbuduje kosciol moj"...

                Poszperaj, popytaj sie znacow... Powodzenia!
                • dieoff Re: Ty jesteś Piotr, czyli Skała i na tej Skale z 15.04.07, 12:11
                  Bo w tlumaczeniu wkradl sie
                  > DUZY blad "przez przypadek" (?!).




                  Tego tez dowiedzialaś się z przedruku z gazety Azbeckiej, od wojtyłowskiej
                  córki, Karoliny?
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=60681692&a=60772675



                  • tut_ets1 Re: Ty jesteś Piotr, czyli Skała i na tej Skale z 15.04.07, 12:37
                    Kolego DIEOFF, czy ty naprawde nie rozumiesz tego, co czytasz?/ Wez do reki
                    Biblie i poczytaj. Porownaj kilka wydan po polskiu i zobacz, ze wydanie
                    katolickie tylko mowi ci JAK powinienes interpretowac jakie slowo, bo Koscil
                    Katolicki na taka interpretacje zezwala....

                    Oprocz "tysiaclatki",i "brytyjki" masz jeszcze Biblie Gdanska, Biblie Krolowej
                    Zofii i Biblie Wojka. Porownaj tlumaczenia i zobacz sam...

                    Nic tak nie przekonuje jak wlasne studiowanie i wyciaganie wlasnych spostrzezen...
                    • dieoff Re: Ty jesteś Piotr, czyli Skała i na tej Skale z 15.04.07, 13:18

                      >>i zobacz, ze wydanie katolickie tylko mowi ci JAK
                      >>powinienes interpretowac jakie slowo, bo Koscil
                      >>Katolicki na taka interpretacje zezwala....


                      ============


                      Dokladnie tak
                      Zowie się to "Urząd Nauczycielski Kościoła" i dba co by nie dochodzilo w
                      Kościele do takich szaleństw jak poniższe


                      Biblia oczekiwała tylko jednego Mesjasza. Żydowski mi­stycyzm natomiast
                      oczekiwał dwóch Mesjaszów. We­dług Kabały dwaj Mesjasze będą różnić się
                      charakte­rem. Pierwszy, łagodna figura zwana „synem Józefa", przygotuje
                      materialne warunki zbawienia. Drugi będzie duchowym „synem Dawida", który zbawi
                      świat po­przez spektakularne cuda. Dwaj Mesjasze według Ka­bały mają być
                      pojedynczymi osobami. Rabin Kook starszy zmienił ten koncept, oczekując i
                      głosząc, że pierwszy Mesjasz będzie zbiorowym stworzeniem. Liderzy Gush Emunim
                      trwają w przekonaniu, że ich ra­bini - a może nawet wszyscy zwolennicy - są
                      zbioro­wym wcieleniem przynajmniej jednego, a może nawet dwóch bosko
                      przepowiedzianych Mesjaszów.

                      www.fronda.pl/arch/19-20/030.htm

                      Klikaj u gory w
                      <<Następne>> a przeczytasz caly tekst




                      • tut_ets1 Re: Ty jesteś Piotr, czyli Skała i na tej Skale z 15.04.07, 13:37
                        Biblia mowi o przyjsciu JEDNEGO MESJASZA, i o tym, ze przyjdzie on POWTORNIE.
                        Kabalisci - zydowska sekta mistyczna, zeby nie powiedziec - okultystyczna -
                        zinterpretowali to, w ten sposob, ze bedzie dwoch mesjaszy...

                        Ale niezmiennym jest fakt,z e i zydzi i chrzescijanie oczekuja na przyjscie TEGO
                        SAMEGO MESJASZA, o ktorym mowa z Biblii... Ci, ktorzy wierza, ze juz przyszedl
                        raz - oczekuja na jego drugie przyjscie, a ci co do tej powy nie uwierzyli -
                        czekaja po prostu na jego przyjscie...

                        I kiedy przyjdzie - caly swiat bedzie wiedzial, ze to ON... A zatem nei ma sensu
                        sie sprzeczac o Mesjasza... :)
    • jj-kk Ciebie stawiaja 14.04.07, 00:06
      na rowni z balagarzeniami :)
    • twoja.suka Największe herezje Tut_Ets1 14.04.07, 01:19
      buuuuuuuu..........
    • peerelski Największa herezja to trzymanie sie pisma swietego 14.04.07, 09:46
      czyli doszukiwanie sie w tzw "pismie swietym" pisma swietego czyli najwyzszych
      madrosci... a tu Zydzi i Chrzescijanie moga sobie reke podac
      • dieoff Re: 14.04.07, 14:25

        Tobie w życiowej drodze powinna wystarczyć czerwona książeczka Mao



      • tut_ets1 Re: Największa herezja to trzymanie sie pisma swi 14.04.07, 14:44
        Nie,no... nie rozumiesz... :)
        Czytajac pismo swiete jako ZRODLOzauwazysz, ze nei ma tam sprzecznosci miedzy
        judaizmem a chrzescijanstwem, a wrecz przeciwnie, ze chrzescijanstwo wynika z
        judaimzu i ze oba sie uzupwlniaja...

        Natomiat KK woli,z ebys sluchal tyko jego nauk. Natomiast czytanie ZRODLA pokaze
        ci prawde, a bo prawda WYZWALA LUDZI... A KK nie chce, abys rozumiam Slowo
        Boze... Bo wtedy zobaczysz szachrajstwa KK i jak bardzo naciagaja pismo swiete
        dla wlasnych potrzeb... :(
        • dieoff Re: 14.04.07, 15:00
          Bo wtedy zobaczysz szachrajstwa KK i jak bardzo naciagaja pismo swiete

          _____________


          Nu i jak zwykle bez dowodów.
          Az tak Cie boli, ze chrzescijanom judaizm do zbawienia potrzebnym nie jest?





          • absztyfikant Re: 14.04.07, 18:13
            Na obrone judaizmu powiem tylko tyle, ze na szczescie ogranicza swoje
            oddzialywanie wylacznie do narodu zydowskiego. Dlatego juz wole judaizm, choc
            sam jestem ateuszem:P
            • blazar Co ty absztyfikant pie..sz 14.04.07, 19:08
              Zyd z ciebie ze az smrod czosnku czuje z ekranu ;)
              • tut_ets1 Re: Co ty absztyfikant pie..sz 15.04.07, 13:38
                Blazar, zapominasz, ze sam sie jako zyd przedstawiales??
          • tut_ets1 Re: 14.04.07, 20:37
            oj, pisalalm o tym niejednokrotnie...
            Pozniej podam ci wiecej dowodow, ok?
            Praca czeka... :)
            • dieoff Re: 14.04.07, 20:59
              > Pozniej podam ci wiecej dowodow, ok?

              __________



              co by tylko ich wiarygodność byla choć ciut wyższa od wspomnianego przez Ciebie
              artykulu
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=60681692&a=60757883



              • tut_ets1 Re: 15.04.07, 08:36
                Kolego, heretykom, czy ludziom zaslepionym przez najwieksza w swiecie sekte,
                zwana KRK, wszystko, co nie jest zgodne z nauczaniem KRK bedzie herezja i
                niewiarygodne.
                Ale zapomiasz o ZRODLE... :)) A szkoda... :))
          • tut_ets1 Re: 15.04.07, 11:45
            PRZEKLADY NACIAGANIA BIBLII NA WLASNE POTRZBY PRZEZ KK PODALAM PONIZEJ.

            > Az tak Cie boli, ze chrzescijanom judaizm do zbawienia potrzebnym nie jest?

            A w sprawie tego, kolego, nie masz racji. Myslisz, ze budda cie zbawi? Myslisz,z
            e Allach cie zbawi? Myslisz,z e medytacja cie zbawi - mysl dalej. Juz w ksoedze
            rodzaju Bog zapowiedzial, ze przysle na swiat zbawiciela. Gdyby nie stary
            testament i judaizm - nie bylo by i chrzescijanstwa i Zbawiciela - Jezusa...

            Kilka dowodow:
            ponizej znajdziesz kilka z wielu wiecej cytatow, ktorymi posluzyl sie Jezus w
            NOWYM TESTAMENCIE, a ktore sa cytatami z Talmudu:

            "Jeśli ktoś powie: USUŃ ZDŹBŁO Z TWOICH OCZU, odpowiedz mu, by usunął belkę ze
            swoich oczu" (Bawa Batra 15)

            Oraz kilka innyuch cytatow z TALMUDU, ktoryymi pozluzyl sie Jezus i jego
            nasladowcy, a ktore ZOSTALY ZAPISANE w Nowym Testamencie:
            "Serce i oko - to dwa kanały do grzechu." (Brachot 81)

            "Kto się poniża, Pan B-g go wywyższa, a kto się wywyższa - Pan B-g go poniża"
            (Eruwin 13)

            "Gdy pasterz błądzi, błądzi z nim całe stado" (Pirkei Derabi Eliezer 42)

            "Biada uszom, które nie słyszą" (Psikata Rabati)

            "Biada widzącym, których prowadzi ślepiec" (Szocher Tow 22)

            "Błogosławione będą piersi, które mędrca wykarmiły" (Bereszit Raba 95)

            "Człowieka osądzac trzeba nei wedle jego słów, ale wedle jego czynów"
            (Psikata Raba 4)

            "Twoje "tak" niech zawsze "tak" znaczy, podobnie jak twoje "nie" powinno zawsze
            "nie" oznaczac. I niech nigdy sie nei zdarzy, aby mysli twoje sprzeczne byly z
            twoimi slowami"
            (Bawa Mecyja, 49)

            "Zjełczałą sól - czym posolić?" (Bchorot 8)
            • dieoff Re: 15.04.07, 12:53


              >> Myslisz, ze budda cie zbawi? Myslisz,ze
              >> Allach cie zbawi? Myslisz,z e medytacja cie zbawi

              O czym Ty piszesz kobieto, do kogo?


              ============


              >>Gdyby nie stary
              >>testament i judaizm - nie bylo by i chrzescijanstwa


              Wszystko sie zgadza, przeciez ja tego nie kwestionuje. Tylko, ze
              starotestamentowe oczekiwanie sie skonczylo - Mesjasz przyszedl,


              ============


              >>Kilka dowodow:
              >>ponizej znajdziesz kilka z wielu wiecej cytatow, ktorymi
              >>posluzyl sie Jezus w NOWYM TESTAMENCIE,

              >>Kilka dowodow:
              >>ponizej znajdziesz kilka z wielu wiecej cytatow, ktorymi
              >>posluzyl sie Jezus w NOWYM TESTAMENCIE, a ktore
              >>sa cytatami z Talmudu:
              >>"Jeśli ktoś powie: USUŃ ZDŹBŁO Z TWOICH OCZU, odpowiedz mu, by usunął belkę ze
              >>swoich oczu" (Bawa Batra 15)
              >>Oraz kilka innyuch cytatow z TALMUDU, ktoryymi pozluzyl sie Jezus i jego
              >>nasladowcy, a ktore ZOSTALY ZAPISANE w Nowym Testamencie:




              Wszystko sie zgadza, wszak:

              "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść,
              ale wypełnić"
              (Mt 5,17-18)




              • tut_ets1 Re: 15.04.07, 13:43
                >
                > >> Myslisz, ze budda cie zbawi? Myslisz,ze
                > >> Allach cie zbawi? Myslisz,z e medytacja cie zbawi
                >
                > O czym Ty piszesz kobieto, do kogo?

                Pisze do Ciebie, oczywiscie, w odpowiedzi na twoje stwierdzenie, ze
                "chrzescijanom judaizm do zbawienia potrzebnym nie jest". Po prostu stwierdzam,
                ze to samo mowia wyznawcy innych religii - ze do zbawienia im nie jest potrzebne
                cos innego niz ich wlasne "kolko rozancowe"... ;)


                > >>Gdyby nie stary
                > >>testament i judaizm - nie bylo by i chrzescijanstwa
                >
                > Wszystko sie zgadza, przeciez ja tego nie kwestionuje. Tylko, ze
                > starotestamentowe oczekiwanie sie skonczylo - Mesjasz przyszedl,

                A co TO ma TU do rzeczy? Poza tym - nie, wierzacy oczekuja na powtorne przyjscie
                Mesjasza, rowniez zapowiedziane w proroctwach starego testamentu... :)

                Oczywiscie, Jezus wypelnil zakon, jako jedyny z ludzi... :)
                • dieoff Re: 15.04.07, 14:09
                  > Pisze do Ciebie, oczywiscie, w odpowiedzi na twoje stwierdzenie, ze
                  > "chrzescijanom judaizm do zbawienia potrzebnym nie jest".

                  ===========


                  "Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana". (Łk
                  22,20).




                  • tut_ets1 Re: 15.04.07, 14:14
                    Dlaczego krew Jesusa zostala wylana?? Na czym polegalo to Nowe Przymierze??
                    • tut_ets1 Re: 15.04.07, 14:15
                      I dlaczego w ogole istniala potrzeba nowego przymierza?? Czy stare nie
                      wystarczylo? Bez znajomosci starego testamentu - nie sadze, ze mozesz dac
                      poprawna odpowiedz...
                      • dieoff Re: 15.04.07, 14:42

                        > I dlaczego w ogole istniala potrzeba nowego przymierza?? Czy stare nie
                        > wystarczylo?



                        Jako, ze zawarte bylo tylko z narodem zydowskim - nie wystarczalo



                        Nie można mieć wątpliwości co do tego, że zamiarem Jezusa nie było ani
                        reformowanie judaizmu, ani wszczepienie w tę religię jakiegoś ożywiającego nurtu
                        na wzór stronnictwa faryzeuszów. Jednoznacznym zamiarem Jezusa było założenie
                        ludu Nowego Przymierza. Wskazuje na to choćby już ten tylko fakt, że Jezus na
                        protoplastów swojego Kościoła wybrał dwunastu Apostołów - na wzór dwunastu synów
                        Jakuba, ojców ludu Starego Przymierza. Nie ukrywał też Jezus, że Jego Ewangelia
                        jest przeznaczona dla wszystkich narodów
                        www.nonpossumus.pl/biblioteka/jacek_salij/praca_nad_wiara/02.php


                        • tut_ets1 Re: 15.04.07, 15:13
                          No widzisz, mala korekta - stare przymierze tez dotyczylo ZYDOW, a nie
                          "pogan"... Dopiero po smierci Jezusa i jego wniebowstapieniu przymierze
                          rozprzestrzenio sie na nie-zydow.

                          Ale tylo w Judaizmie ofiara za grzechy byla smierc. Tylko w Judaizmie skladano
                          rokrocznie baranka przeblagalnego za grzechy calej rodziny - od wyjscia z
                          Egiptu, gdzie po raz pierwszy taka ofiara zostala zlozona...
                          I nei jest przypadkiem, ze w chrzescijanstwie Jezus jest symbolizowany przez
                          baranka przeblagalnego. Byl Bez skazy, podobnie jak w ofiarze calopalnej
                          skladanej w swiatyni Jerozolimskiej. Baranek nie mogl miec najmniejszej skazy,
                          najmniejszej krostki czy plamki. W przypadku Jezusa - skaza bylby GRZECH. A
                          jako, ze byl on JEDYNYM czlowiekeim BEZ GRZECHU - zlozyl siebie jako ofiare
                          calopalna za grzechy wszystkich ludzi, po to, aby ludzie mieli BEZPOSREDNI
                          DOSTEP DO BOGA, bez posrednikow, jakimi w swiatyni byli kaplani...

                          Dlatego tez KK bardzo odstepuje od pierwotnego zalozenia, ze do Boga mozemy sie
                          modlic BEZPOSREDNIO, o kazdej porze dnia i nocy, bo nakazuje odlic sie do
                          tysiaca swietych, ktorzy maja sie wstawiac za ludzmi u Boga...

                          To zaprzecza doskonalosci ofiary Jezusa, nie sadzisz??
                          • dieoff Re: 15.04.07, 15:25

                            >> No widzisz, mala korekta - stare przymierze tez dotyczylo ZYDOW,


                            No toż napisałem, ze skierowane tylko do Zydow





                            >>Dlatego tez KK bardzo odstepuje od pierwotnego
                            >>zalozenia, ze do Boga mozemy sie
                            >>modlic BEZPOSREDNIO,


                            Dawno już nie przeczytałem takiej bredni


                            • tut_ets1 Re: 15.04.07, 15:37
                              > >>Dlatego tez KK bardzo odstepuje od pierwotnego
                              > >>zalozenia, ze do Boga mozemy sie
                              > >>modlic BEZPOSREDNIO,
                              >
                              >
                              > Dawno już nie przeczytałem takiej bredni
                              >

                              Mozezs wyjasnic?
                              • dieoff Re: 15.04.07, 16:27
                                > >>Dlatego tez KK bardzo odstepuje od pierwotnego
                                > >>zalozenia, ze do Boga mozemy sie
                                > >>modlic BEZPOSREDNIO,


                                AKTY STRZELISTE DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA
                                www.milosierdzieboze.pl/strzeliste.php?text=87


                                A odnosnie wstawiennictwa swietych, to tak jak dogmaty maryjne sa sluzebne
                                wobec nadrzednej prawdy o poslannictwie Chrystusa, tak i sluzebne cele
                                przyswiecaja modlitwom o wstawiennictwo.




                                • tut_ets1 Re: 15.04.07, 16:32
                                  Na, ale dlaczego mjodlitwy o wstawiennictwo do Boga? Przeciez obecnie, zamiast
                                  Najwyzszego Kaplana, ktory tylko RAZ do roku mial wstep do miejsca
                                  najswietszego, gdzie znajdowala sie Boza Obecnosc - mamy dostep BEZPOSREDNI DO
                                  BOGA przez ofiara przeblagalna jak aJezus - baranek bozy, zaplacil za narze
                                  grzechy. A zatem ON jest nam posrednikiem u Boga i do NIEGO mamy zanosic
                                  modlitwy o wstawiennictwo u Boga...

                                  Tak jest napisane w BIBLII...
                                  • dieoff Re: 15.04.07, 16:38
                                    >>A zatem ON jest nam posrednikiem u Boga

                                    ====



                                    Pośrednik?
                                    www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_09.htm
                                    ehh

                    • dieoff Re: 15.04.07, 14:56

                      Dla odkupienia z grzechów




                      Elementarnej wiedzy brakuje, a?
                      • tut_ets1 Re: 15.04.07, 15:00
                        Nie, kochany, nie brakuje. Ale sprawdzam twoja wiedze starotestamentowa... Bo
                        bez niej, niestety nie zrozumiesz wspanialosci zmartwychwstania i odkupienia...
                        • dieoff Re: 15.04.07, 15:03

                          > Nie, kochany, nie brakuje. Ale sprawdzam twoja wiedze starotestamentowa...


                          Uspokoiłaś mnie

                          • tut_ets1 Re: 15.04.07, 15:14
                            Ciesze sie... :)
        • piotrgdansk6 Re: Największa herezja to trzymanie sie pisma swi 14.04.07, 16:03
          A czy ty wiesz, iż założyłaś wątek z artykułem gościa, który za jedyną słuszną
          religię uważa luteranizm i jego interpretację świętych pism, katolików ma za
          heretyków a żydów za pogan? :)
        • blazar Chrzescijanizm wynika z judaizmu ? co za brednie!! 14.04.07, 16:55
          Co za brednie. Wy zydzi chcielibyscie aby chrzescijanie w to uwierzyli. Niestety to mity stworzone przez
          was zydow. Religia chrzescijanska nie ma nic wspolnego z talmudem i wiara zydowska.
          Radze sie doksztalcic z pisma swietego. Oprocz tego ze ewangelie napisali chrzescijanie, wyrosli z
          judaizmu, nic ich nie laczy. Koniec kropka.
          • dieoff Re: 14.04.07, 18:00

            Nie gorączkuj sie tak. Wspólne dziedzictwo jest tak oczywiste, ze... sam
            Chrystus sie na nie powolywal.


            "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść,
            ale wypełnić"
            "Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna
            jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni."
            (Mt 5,17-18)



            Nie bądź obciachowcem blazarski
            • dieoff Re: 14.04.07, 23:53

              troche dziwnie zabrzmialo



              Syn Bozy na dziedzictwo nie tyle sie powolywal co je dopelnial



        • peerelski Re: Największa herezja to trzymanie sie pisma swi 15.04.07, 01:33
          >...Bo wtedy zobaczysz szachrajstwa KK i jak bardzo naciagaja pismo swiete...<
          a powinni odrzucic w calosci, albo naciagnac do naszych czasow
          • franciszek.modrzycki dieoff, mam do Ciebie serdeczna prosbe... 15.04.07, 08:01
            Rzucasz wycignietymi z Nowego Testamentu cytatmi, probujesz je wyjasnic. Chtnei
            z Toba porozmawiam. Moze zacznijmy od dwoch sprawy:

            1. Czy nie bluzniersywem jest nazywanie "ojcem swietym" czlowieka
            (jakiegokolwiek czlowieka)?
            Czyz nie jest wyrazne napisane "nie bedziesz nikogo tutaj na ziemi, nazywal
            ojcem swoim, bo tylko jednego ojca mamy w niebie" (dla wyjasnienia gdybys
            problemy z kojarzeniem, nie JP2, a Pana Boga, ojca wszechmogacego...).
            (To samo dotyczy slowa "swiety" - dwa slowa, dwa bluznierstwa...

            2. Katolicy czesto przytaczaja 10 przykazan Bozych. A czy Ty je znasz? Prosze
            Cie, zadaj sobie troche trudu i napisz je, tutaj, an tym forum. Na pewno z
            chcia je przeczytam. Tylko nie te z katechizmu, a te autentyczne ze Starego
            Testamentu. Nie wielu katolikow zna tych 10 przykazan (dokladniej 9 w wersji
            katolickiej), a co dopiero te ktore powinien znac.
            • peerelski Re: dieoff, mam do Ciebie serdeczna prosbe... 15.04.07, 08:13
              "nie bedziesz nikogo tutaj na ziemi, nazywal ojcem swoim, bo tylko jednego ojca
              mamy w niebie"
              to bluznierstwo!!!!
              • franciszek.modrzycki Re: dieoff, mam do Ciebie serdeczna prosbe... 15.04.07, 08:31
                peerelski napisała:

                > "nie bedziesz nikogo tutaj na ziemi, nazywal ojcem swoim, bo tylko jednego
                ojca mamy w niebie"
                > to bluznierstwo!!!!
                ================================================================================
                Bluznierstwem jest szydzenie z Pan Boga.
                W tych slowach Chrystusowi nie chodzi o Twojego biologicznego ojca (ktorego
                masz, nota bene, kochac i szanowac), ale o Tego jednego, jedynego, ktory nie
                tylko stworzyl Ciebie, ale i nas wszystkich.
                Kiedy sie modlisz (o ile sie modlisz), czy wymawiasz slow "Ojcze nasz...",
                zastanow sie zanim cos napiszesz.
                • tut_ets1 Re: dieoff, mam do Ciebie serdeczna prosbe... 15.04.07, 08:50
                  Hmmm... A bluznierstwem wobec Boga nie jest oddawanie czci JEMU naleznej innym
                  ludziom, ktorzy sa przeciez TYLKO JEGO STWOPRZENIEM??

                  www.nie.com.pl/art5584.htm
                  Po smierci JPII mialam wrazenie, ze w Polsce JPII jest bogiem, a nie ten, ktory
                  GO stworzyl... Tu tylko maly przeglad slow, jakimi go zegnano... Nie mowiac o
                  tlumach ODDAJACYCH MU CZESC w kaplicy w rzymie... ;(((

                  :(
                • tut_ets1 Re: dieoff, mam do Ciebie serdeczna prosbe... 15.04.07, 09:09
                  > Bluznierstwem jest szydzenie z Pan Boga.
                  > W tych slowach Chrystusowi nie chodzi o Twojego biologicznego ojca (ktorego
                  > masz, nota bene, kochac i szanowac), ale o Tego jednego, jedynego, ktory nie
                  > tylko stworzyl Ciebie, ale i nas wszystkich.
                  > Kiedy sie modlisz (o ile sie modlisz), czy wymawiasz slow "Ojcze nasz...",
                  > zastanow sie zanim cos napiszesz.


                  Masz racje... to samo mowi Pawel w liscie do Efezjan (rozdzial6, wersety 1-3):

                  "1 Dzieci, bądźcie posłuszne w Panu waszym rodzicom, bo to jest sprawiedliwe. 2
                  Czcij ojca twego i matkę - jest to pierwsze przykazanie z obietnicą - 3 aby ci
                  było dobrze i abyś był długowieczny na ziemi."
                • peerelski Re: dieoff, mam do Ciebie serdeczna prosbe... 15.04.07, 10:24
                  ojciec bez matki nie zaistnieje jako ojciec, wiec powyzsze slowa brzmia
                  pusto... to pomijanie kobiety, to sprawa "kulturowa" w tzw "pismie swietym", bo
                  wtedy jeszcze nie bylo pewnosci czy kobieta to tez czlowiek (a i do dzis ta
                  sprawa nie jest do konca rozwiazana, ani u Arabow, ani u Zydow)
                  • tut_ets1 Re: dieoff, mam do Ciebie serdeczna prosbe... 15.04.07, 12:33
                    Nie rozumiem, jak powyzsze slowa brzmia pusto, tym bardziej w kontekscie TWOICH
                    slow:
                    > ojciec bez matki nie zaistnieje jako ojciec.
                    Przeceiz jest napisane, ze masz czcic OBOJGA rodzicow i tu Biblia stawia OJCA na
                    ROWNI z MATKA...

                    A co ma piernik do wiatraka w twoim ponizszym stwierdzeniu - nie mam zielonego
                    pojecia. Wydaje mi sie, ze nie zrozumiales czegos...

                    > to pomijanie kobiety, to sprawa "kulturowa" w tzw "pismie swietym", bo
                    > wtedy jeszcze nie bylo pewnosci czy kobieta to tez czlowiek "

                    Nikt tu KOBIETY NIE POMIJA... Szacunek dla matki i zony jest bardzo czesto
                    podkreslany w starym testamencie...
                    • peerelski Re: dieoff, mam do Ciebie serdeczna prosbe... 17.04.07, 10:27
                      >>Szacunek dla matki i zony jest bardzo czesto podkreslany w starym
                      testamencie...<<

                      moglabys przytoczyc jakis przyklad z ST potwierdzajacy powyzsza teze?
                      • tut_ets1 Re: dieoff, mam do Ciebie serdeczna prosbe... 17.04.07, 10:47
                        Bardzo chetnie - chociazby przykazanie 5-te. "Czcij ojca swego i matke swoja."

                        "Synu mój, słuchaj napomnień ojca
                        i nie odrzucaj nauk swej matki,
                        gdyż one ci są wieńcem powabnym dla głowy
                        i naszyjnikiem cennym dla szyi."
                        Ksiega Przyslow, 1;8-9

                        "Strzeż, synu, nakazów ojca,
                        nie gardź nauką matki,
                        w sercu je wyryj na zawsze
                        i zawieś sobie na szyi!
                        Gdy idziesz, niech one cię wiodą,
                        czuwają nad tobą, gdy zaśniesz;
                        gdy budzisz się - mówią do ciebie:
                        bo lampą jest nakaz, a światłem Prawo,
                        drogą do życia - upomnienie, nagana."
                        Ksiega Przyslow, 6;20-23

                        "Mądry syn radością ojca,
                        a matką gardzi syn głupi."
                        Ksiega Przyslow, 15;20

                        "Kto ojca znieważa, a matkę wypędza,
                        jest synem bezecnym, zhańbionym."
                        Ksiega Przyslow, 19;26

                        "Słuchaj ojca, który cię zrodził,
                        i nie gardź twą matką, staruszką!"
                        Ksiega Przyslow, 23;22

                        "Kto ojca lub matkę ograbia
                        mówiąc: «To nie grzech»,
                        jest wspólnikiem zbójcy."
                        Ksiega Przyslow, 28;24

                        " Rózga i karcenie udziela mądrości;
                        chłopiec pozostawiony sobie jest wstydem dla matki."
                        Ksiega Przyslow, 29;15
                        • tut_ets1 Tu zas masz poemat o kobiecie, gdzie 17.04.07, 10:53
                          wyslawia sie ja i honoruje wszystko, co ona robi.

                          Dzielna kobieta - trudno o taką - jej wartość przewyższa perły,
                          serce małżonka ufa jej, nie brak mu niczego,
                          gdyż wyświadcza mu dobro, a nie zło, po wszystkie dni swojego życia;
                          dba o wełnę i len i pracuje żwawo swoimi rękami.
                          Podobna jest do okrętów handlowych, z daleka przywozi żywność.
                          Wstaje wcześnie, gdy jeszcze jest noc; daje żywność swoim domownikom, a swoim
                          służącym, co im się należy.
                          Gdy zeche mieć rolę, nabywa ją, pracą swoich rąk zasadza winnicę.
                          Mocą przepasuje swoje biodra i rześko porusza ramionami.
                          Wyczuwa pożytek ze swojej pracy, jej lampa także w nocy nie gaśnie.
                          Wyciąga ręce po kądziel, swoimi palcami chwyta wrzeciono.
                          Otwiera swoją dłoń przed ubogim, a do biedaka wyciąga swoje ręce.
                          Nie boi się śniegu dla swoich domowników, bo wszyscy jej domownicy mają po dwa
                          ubrania.
                          Sama sobie sporządza okrycia, jej szata jest z purpury i bisioru.
                          Mąż jej jest w bramach szanowany, zasiada w radzie starszych kraju.
                          Wyrabia spodnią bieliznę i sprzedaje ją, i pasy dostarcza kupcowi.
                          Dziarskość i dostojność jest jej strojem, z uśmiechem na twarzy patrzy w
                          przyszłość.
                          Gdy otwiera usta, mówi mądrze, a jej język wypowiada dobre rady.
                          Czuwa nad biegiem spraw domowych, nie jada chleba nie zapracowanego.
                          Jej synowie nazywają ją szczęśliwą, jej mąż sławi ją, mówiąc:
                          Jest wiele dzielnych kobiet, lecz ty przewyższasz wszystkie!
                          Zmienny jest wdzięk i zwiewna jest uroda, lecz bogobojna żona jest godna chwały.
                          Oddajcie jej, co się jej należy! Niech ją w bramach wysławiają jej czyny!
                          • tut_ets1 Re: Tu zas masz poemat o kobiecie, gdzie 17.04.07, 10:53
                            ten poemat znajdziesz w Ksiedze Przyslow 31;10-31
                            • tut_ets1 Re: Tu zas masz poemat o kobiecie, gdzie 17.04.07, 10:58
                              Jeszcze o szacunku wobec kobiet w ST:

                              Kiedy Abracham szukal zony dla syna:
                              (7) Pan, Bog niebios, ktory mnie wzial z mojego domu ojcowskiego i z mojej ziemi
                              ojczystej i ktory mi przysiagl, mowiac: Potomstwu twemu dam te ziemie - On posle
                              aniola swego przed toba i stamtad wezmiesz zone dla syna mojego. (8) A jesli ta
                              kobieta nie zechce pojsc z toba, bedziesz zwolniony od tej przysiegi mojej;
                              (Ks. Rodzaju 24:6-10)

                              Kobieta mogla wybrac i nie musiala isc za maz za nieznanego jej faceta juz KILKA
                              TYSIECY LAT TEMU!!
            • tut_ets1 Re: dieoff, mam do Ciebie serdeczna prosbe... 15.04.07, 09:06
              Masz racje, Franciszku...

              Zgadzam sie z obiema...

              No i dla niewiedzacych podaje 10 przykazan z Biblii (ksiega wyjscia, zwana II
              ksiega mojzeszowa, rozdzial 20, wersety od 3 do 17:
              www.biblia.pl/

              1 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!

              2 Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie
              wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
              Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój
              Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego
              i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę
              aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.

              3 Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie
              pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy.

              4 Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i
              wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana,
              Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani
              syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje
              bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu dniach
              bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym
              zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty.

              5 Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój,
              da tobie.

              6 Nie będziesz zabijał.

              7 Nie będziesz cudzołożył.

              8 Nie będziesz kradł.

              9 Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek.

              10 Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony
              bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani
              jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego».
            • dieoff Re: 15.04.07, 17:56
              >Tylko nie te z katechizmu, a te autentyczne ze Starego
              > Testamentu.



              Trudno, żeby "po Chrystusie" chrześcijanie jako obowiązujące uznawali
              przykazanie nakazujące święcenie szabatu


              Ale czymś szczególnie frapującym jest stwierdzenie, że nawet szabat utracił
              swoją dotychczasową ważność. Wszak nakaz święcenia szabatu stanowił jedno z
              przykazań dekalogu, najświętszego prawa Żydów!
              Szabat był pamiątką wyzwolenia z niewoli egipskiej. Otóż Chrystus uzdrawia w
              szabat i łamie w ten sposób przepisy żydowskie, żeby objawić się nam jako
              Wyzwoliciel z niewoli najgorszej, groźniejszej nawet niż niewola polityczna i
              społeczna, z niewoli grzechu
              www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_28.htm



              ============================





              >> dwa slowa, dwa bluznierstwa...



              Czy zwracając sie do swojego biologicznego ojca per "ojcze" , bluźniłeś tym
              samym Bogu?


              Sądzę, że analogicznie Chrystus Pan zwraca nam uwagę na przepastny, i tak często
              przez nas nie dostrzegany, sens słowa "ojciec". W każdym razie nie wydaje się,
              żeby zakazywał nam nazywać ojcami naszych ojców rodzonych albo żeby zaprzeczał
              istnieniu czegoś takiego jak ojcostwo duchowe.
              www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_46.htm


          • tut_ets1 Re: Największa herezja to trzymanie sie pisma swi 15.04.07, 09:29

            peerelski napisała:
            > a powinni odrzucic w calosci, albo naciagnac do naszych czasow

            Przepraszam bardzo, ale juz w Biblii Piotr pisal w 2 liscie Piotra, rozdzial 2,
            wersety 20-21:

            "Przede wszystkim to wiedzcie, ze wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu
            wykladowi. Albowiem proroctwo nie przychodzilo nigdy z woli ludzkiej, lecz
            wypowiadali je ludzie Bozy, natchnieni Duchem Swietym."

            Smieszne, ze w Bibli Tysiaclecia, katolickiej taka jest adnotatka wyjasniajaca
            te wersety:
            "Tylko Kościół (katolicki) autorytatywnie określa, jaki jest sens tekstów Pisma
            świętego."
            (A ja myslalam, ze to Bog juz dawno temu nakreslil sens tekstow Swojego Slowa...
            :))

            Hahaha... Naginamy pale na maksa, co? W greckim oryginale nei znajdziesz takiej
            notatki. Nie znajdziesz jej tez w "brytyjce" zwanej przez KRK "Biblia
            Protestancka". Ta wersja jest bowiem najwierniejsza oryginalowi hebrajskiemu,
            jezeli chodzi o stary testament i greckiemu - jezeli chodzi o nowy.

            Jezeli kolego, takie nagiecie nie jest dowodem, to przykro mi z powodu ciebie... :(
            • tut_ets1 Re: Największa herezja to trzymanie sie pisma swi 15.04.07, 09:34
              Nie mowiac o tym, ze w tysiaclatce dodano jeszzce jedno slowko:

              www.biblia.pl/
              "20 To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla
              prywatnego wyjaśnienia. 21 Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś
              przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili Boga ŚWIĘCI ludzie."

              Hmmm... jestem ciekawa, dlaczego dodano wyraz "swieci"?? Czyz nie dla nagiecia
              wlasnej interpretacji Slowa Bozego do wlasnych potrzeb i tworzenia kolejnych
              rzesz swietych?? A do tego, trzeba dowodu na ich NADZIEMSKIE zdolnosci. Wiec
              wymysla sie im wizje, sny i proroctwa (a raczej przerabia legendy) i KOSCIOL,
              jako autorytet wyjasnia te "proroctwa", tlumaczy "przepowiednie" i zmienia pismo
              swiete, tak, aby pozyskac wieksze rzesze wiernych...

              :(((

              A tu jeszcze odnosniki do wersetow:

              2 P 1, 20 - Tylko Kościół autorytatywnie określa, jaki jest sens tekstów Pisma
              Świętego.

              2 P 1, 21 - Tylko Kościół autorytatywnie określa, jaki jest sens tekstów Pisma
              świętego.

              Nie zastanawia?? Moze powinno...

              Czyz w podobny sposob nie zachowuja sie takze sekty, przed ktorymi jestesmy caly
              czas przestrzegani?
              • peerelski Re: Największa herezja to trzymanie sie pisma swi 15.04.07, 09:48
                nad tzw "pismem swietym" nie nalezy sie zbyt dlugo zastanawiac, tylko przeciac
                je, niczym wezel gordyjski, jedym wprawnym ruchem
                • tut_ets1 Re: Największa herezja to trzymanie sie pisma swi 15.04.07, 11:29
                  NIE ROZUMIEM...
                  • tut_ets1 Re: Największa herezja to trzymanie sie pisma swi 15.04.07, 11:46
                    mozesz wyjascic dlaczego Pismo Swiete piszesz w cudzyslowie i dlaczego mowisz,z
                    e nalezy rozwiazac ten "gordyjski wezel"???
                    • peerelski Re: Największa herezja to trzymanie sie pisma swi 17.04.07, 10:23
                      bo szkoda czasu na zabawe w rozsuplywanie
              • dieoff Re: Największa herezja to trzymanie sie pisma swi 15.04.07, 14:20

                >>Czyz w podobny sposob nie zachowuja sie takze sekty, przed ktorymi jestesmy
                caly czas przestrzegani?


                ===========


                Sekty powiadasz
                www.fronda.pl/arch/19-20/016.htm

                • tut_ets1 Re: Największa herezja to trzymanie sie pisma swi 15.04.07, 14:24
                  Nu, zes sie czepil... Pisalam kilka postow wyzej nt. kabalistow, nie??

                  Poza tym, tuylko FONDE czytasz?? :))
            • dieoff Re: Największa herezja to trzymanie sie pisma swi 15.04.07, 14:16
              "Tylko Kościół (katolicki) autorytatywnie określa, jaki jest sens tekstów Pisma
              świętego."
              (A ja myslalam, ze to Bog juz dawno temu nakreslil sens tekstow Swojego Slowa...
              :))

              ========



              Kilka postow wyzej
              O Urzedzie Nauczycielskim Kosciola i jakie moga byc skutki gdy instytucji
              takowej zabraknie
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=60681692&a=60781589




    • goldbaum Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 10:39
      Utozsamiajac niewatpliwosc popularnosc JP2 z rzekomym "opgolnoswiatowym"
      chwaleniem go? To przeciez zwykle klamstwo.

      JP2 mial i ma bardzo wielu wrogow, przeciwnikow i krytykow. Cala ta twoja "teza"
      to nonsens, klamstwo i prowokacja.

      A nasza kropeczka przyszpila jeszcze ten shit....
      • blazar Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 12:01
        Nie dosc ze przyszpila to jeszcze kasuje wpisy oprotestowujace ten skandal!!!!
        sadze ze ten watek to jak zwykle zwykla zydowska prowokacja.
        • tut_ets1 Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 12:28
          czemu od razu PROWOKACJA? Nie mozna wyrazic odniennego zdania na forum
          zdominowanym przez kolko rozancowe ojca rydzyka?? No bez przesady...
          • blazar Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 12:40
            A kysz prowokatorko.
            • tut_ets1 Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 12:42
              Tak ciezko odpowiedziec na pytanie?
              • blazar Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 12:56
                Moje zastrzezenie dotyczy twojego tytulu. sugeruje on ze glowa kosciola JPII jest heretykiem, co jest
                obrazoburcze i prowokacyjne. Poza tym nie rozumiem was zydow dlaczego atakujecie JPII. Przeciez on
                bardzo rozwinal dialog z zydami.
                • tut_ets1 Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 14:02
                  Kto tu atakuje??

                  Ja tylko rzucilam tytul i podalam artykul, moim zdaniem interesujacy... O ile
                  nie znasz sie na mediach, to zdradze ci maly sekret, ze tytul przykuwajacy uwage
                  publicznosci to wazne narzedzie w zdobywaniu czytelnikow... :))

                  Poza tym - czemu znowu czepiasz sie zydow?? Ja uwazam, ze istotnie interesujace
                  jest to, ze wszyscy "cudem" wrecz uwielbiali JPII, ale ze on sam nigdy nie
                  doprowadzil ani na krok do wiekszego porozumienia miedzy religiami. I istotnie -
                  ten ktorego wszyscy lubia jest nieco podejrzany... :))
          • goldbaum Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 13:12
            tut_ets1 napisała:

            > czemu od razu PROWOKACJA?

            Bo zbudowana na ewidentnym klamstwie (jakoby papiez nie mial krytykow i wrogow)i
            podmalowana cytatem Jezusa z Pisma Swietego celujacym w osobe JP2.
            • tut_ets1 Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 13:45
              Wiesz, na ten cytat tez sie oburzali owczesni nauczyciele pisma (owczesni
              Jezusowi "ksieza")... Bo te slowa tez "celowaly w ich osoby"... :((

              No, ale co do twierdzenia, ze jest to ewidentne klamstwo - pokaz mi kilka
              przykladow. Bardzo chetnie podyskutuje...
              • goldbaum Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 14:31
                tut_ets1 napisała:

                > Wiesz, na ten cytat tez sie oburzali owczesni nauczyciele pisma (owczesni
                > Jezusowi "ksieza")... Bo te slowa tez "celowaly w ich osoby"... :((

                Ty tez je "wycelowalas" ale w niewlasciwa osobe, poslugujac sie przy tym klamstwem.


                > No, ale co do twierdzenia, ze jest to ewidentne klamstwo - pokaz mi kilka
                > przykladow. Bardzo chetnie podyskutuje...

                Doucz sie, doinformuj o osobie JP2 i o jego krytykach i wrogach, ktorych nie
                brakowalo...
                Bardzo chetnie podyskutuje...
                • tut_ets1 Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 17.04.07, 11:09
                  ze sciana nie lubie rozmawiac. KONIEC DYSKUSJI Z TOBA, GOLDBAUM.. ZYDZIE JEDEN!
      • tut_ets1 Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 12:30
        Goldbaum, podaj kilka dowodow na to, ze
        > JP2 mial i ma bardzo wielu wrogow, przeciwnikow i krytykow.

        No i udowodnij mi, prosze, ze
        >Cala ta "teza"
        > to nonsens, klamstwo i prowokacja.
        • goldbaum Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 13:10
          tut_ets1 napisała:

          > Goldbaum, podaj kilka dowodow na to, ze
          > > JP2 mial i ma bardzo wielu wrogow, przeciwnikow i krytykow.

          Nie jestem niania odpowiedzialna za twoje braki w edukacji.
          Jesli nie slyszalas NIC o krytyce JP2 (zwlaszcza w Europie Zachodniej) za jego
          (rzekomy) konserwatyzm, dogmatyzm i nie tylko to twoj problem.

          Doinformuj sie zanim napiszesz takie bzdury.



          > No i udowodnij mi, prosze, ze
          > >Cala ta "teza"
          > > to nonsens, klamstwo i prowokacja.

          Jest klamstwem, poniewaz JP2 byl postacia bardzo kontrowersyjna i przez bardzo
          wielu krytykowana a nawet atakowana (nawet fizycznie, o czym zapewne tez nie wiesz).

          Ten fakt ukazuje nonsensownosc i prowokacyjny charakter twojej klamliwej tezy.
          • tut_ets1 Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 14:05
            Goldbaum - prosze chociaz kilka linkow do tej krytyki... Inaczej - powiem ci, ze
            wysysasz te teksty z palca, bowiem nie mozesz zniesc mysli, ze nei byl to zwykly
            czlowiek, jak kazdy inny...


            > Ten fakt ukazuje nonsensownosc i prowokacyjny charakter twojej klamliwej tezy.

            Nie podales tu ANU JEDNEGO FAKTU, ino wlasne tezy...
            • aaki pierwszy z brzegu link 15.04.07, 14:16
              google ci sie nie otwiera?

              pl.wikipedia.org/wiki/Krytyka_papieża_Jana_Pawła_II
              • tut_ets1 Re: pierwszy z brzegu link 15.04.07, 14:22
                Chce przyklad goldbauma... On tez nie moze szukac sobie odpowiedzi w google,
                tylko musi sie mnie pytac?? :)
                • goldbaum Re: pierwszy z brzegu link 15.04.07, 14:32
                  tut_ets1 napisała:

                  > Chce przyklad goldbauma...

                  Czy zachowujac sie jak kilkuletnie dziecko chcesz moze przekonac nas o twojej
                  wiarygodnosci?
              • goldbaum Re: pierwszy z brzegu link - KO 15.04.07, 14:38
                Krotko i zwiezle - dales jej miedzy oczy.

                aaki napisała:

                > google ci sie nie otwiera?
                >
                > pl.wikipedia.org/wiki/Krytyka_papieża_Jana_Pawła_II
            • goldbaum Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 14:29
              tut_ets1 napisała:

              > Goldbaum - prosze chociaz kilka linkow do tej krytyki...

              Napisalem, ze nie jestem twoja niania. Kazdy czlowiek, ktory choc troche
              interesowal sie osoba JP2 doskonale wie o atakach okreslonych srodowisk i osob
              pod jego adresem.


              > Inaczej - powiem ci, ze wysysasz te teksty z palca,

              A wiesz, gdzie to mam, co ty o mnie napiszesz?

              > > Ten fakt ukazuje nonsensownosc i prowokacyjny charakter twojej klamliwej
              > tezy.
              >
              > Nie podales tu ANU JEDNEGO FAKTU, ino wlasne tezy...

              Owszem podalem FAKT nie podajac jedynie do niego linkow. Nie zwyklem
              usprawiedliwiac rzeczy powszechnie znanych.
              • tut_ets1 Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 14:31
                Kolego, skoro nie potrafisz kulturalnie prowadzic dysusji i juz wybuchasz - to
                moja ostatnia odpowiedz na twoje wypociny. Zegnam!! Szkoda mojego czasu na
                tlumaczenie ci czegokolwiek.
                • aaki Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 14:35
                  come back to judaica ?
                  :-)
                  • vitalia Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 14:36
                    aaki napisała:

                    > come back to judaica ?
                    > :-)
                    hehehe welcome :)))
                • goldbaum :) Co za nedza.... 15.04.07, 14:35


                  tut_ets1 napisała:

                  > Kolego, skoro nie potrafisz kulturalnie prowadzic dysusji i juz wybuchasz -

                  No... kto tu "wybucha" :-) to widac golym okiem.

                  Ciekawy sposob tzw. podwiniecia ogona.

                  Jesli nastepnym razem bedziesz chciala prowokowac to przygotuj sie troche lepiej.
                  • vitalia Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 14:37
                    merytorycznie jest przygotowana 100 razy lepiej od ciebie.
                    • goldbaum Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 14:41
                      Tym gorzej dla niej, ze zamiast blysnac tym przygotowaniem wolala sprzedac
                      wyjatkowo nedzne klamstwo.
                      • vitalia Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 14:58
                        goldbaum napisał:

                        > Tym gorzej dla niej, ze zamiast blysnac tym przygotowaniem wolala sprzedac
                        > wyjatkowo nedzne klamstwo.
                        >
                        >Przeważnie jest tak, że gdy nie potrafi
                        atakować się myśli, atakuje się jej autora.
                        • goldbaum Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 15:03
                          vitalia napisała:

                          > >Przeważnie jest tak, że gdy nie potrafi
                          > atakować się myśli, atakuje się jej autora.

                          Albo sie ucieka, jak tut ets gdy niezbicie udowodniona zostala klamliwosc jej tezy.
                          • vitalia Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 15:13
                            goldbaum napisał:

                            > vitalia napisała:
                            >
                            > > >Przeważnie jest tak, że gdy nie potrafi
                            > > atakować się myśli, atakuje się jej autora.
                            >
                            > Albo sie ucieka, jak tut ets gdy niezbicie udowodniona zostala klamliwosc jej t
                            > ezy.
                            >
                            > jak na razie nikt nie obalił tej tezy , tak ci się tylko wydaje...

                            tut_ets nie uciekła , nie boi się konfrontacji ..
                            • goldbaum Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 15:44
                              vitalia napisała:

                              > > jak na razie nikt nie obalił tej tezy , tak ci się tylko wydaje...

                              Nie wydaje mi sie. Teza tut ets opiera sie na zalozeniu jakoby JP2 nie mial
                              zadnych wrogow. To zalozenie jest ewidentnie klamliwe. Tym samym cala jej "teza"
                              to nonsens i ohydna manipulacja.


                              > tut_ets nie uciekła , nie boi się konfrontacji ..

                              A wy to siostry blizniaczki, jednojajeczne? Razem mieszkacie i korzystacie z tej
                              samej lazienki?
                              • tut_ets1 Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 15:56
                                > > tut_ets nie uciekła , nie boi się konfrontacji ..
                                >
                                > A wy to siostry blizniaczki, jednojajeczne? Razem mieszkacie i korzystacie z
                                tej > samej lazienki?


                                A co, to zle?
                                • goldbaum Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 16:12
                                  tut_ets1 napisała:

                                  > A co, to zle?

                                  Nie. Tylko troche smiesznie.
                          • tut_ets1 Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 15:14
                            Kochany - nie widzialam jeszcze twojego dowodu. I nei uciekam, ale nei prowadze
                            bezsenswonych wywodow... :)
                            • goldbaum Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 15:42
                              tut_ets1 napisała:

                              > Kochany - nie widzialam jeszcze twojego dowodu.

                              A to szkoda, bo link podany przez aaki dowodzi ponad wszelka watpliwosc wszystko
                              to, co poprzednio napisalem.


                              > I nei uciekam, ale nei prowadze bezsenswonych wywodow...

                              Rzeczywiscie. Po udowodnieniu twoich klamstw dalsze wywody z twojej strony
                              stracily jakikolwiek sens.
                              • tut_ets1 Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 15:51
                                NIC NIE UDOWODNILES... NI EPRZEDSTAWILES NAJMNIEJSZEGO DOWODU!!!


                                :)))))))))))))))
                                • goldbaum Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 16:07
                                  Jesli artykul podany przez aaki pt: "Krytyka Jana Pawla II" opisujacy dokladnie
                                  srodowiska i osoby krytykujace i atakujace papieza nie jest dla ciebie dowodem
                                  istnienia takich srodowisk i osob.....
                                  ... to dyskfalifikuje cie to jako osobe zdolna do dyskusji.



                                  pl.wikipedia.org/wiki/Krytyka_papie%C5%BCa_Jana_Paw%C5%82a_II
                                  • tut_ets1 Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 16:09
                                    szkoda,z e nei jestes oryginalny i nie masz WLASNEJ opini... :(
                                    • goldbaum Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 16:13
                                      Najwazniejsze, ze dowiodlem twoich klamstw.
                                      • tut_ets1 Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 16:18
                                        Kochany kolego,
                                        Jak zwykle nic nie wniosles nowego,
                                        Nie dowiodles niczego,
                                        I sie osieszyles samego...
                                        • goldbaum Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 18:03
                                          tut_ets1 napisała:

                                          > Nie dowiodles niczego,

                                          Dowiodlem, ze twoja teza o papiezu nie majacym rzekomo wrogow to nonsens.

                                          > I sie osieszyles samego...

                                          Osmieszylas sie ty swoja odporoscia na oczywiste argumenty.
                                          • tut_ets1 Re: :) Co za nedza.... 16.04.07, 09:46
                                            no comments... :(
                              • vitalia Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 16:01
                                goldbaum napisał:

                                > tut_ets1 napisała:
                                >
                                > > Kochany - nie widzialam jeszcze twojego dowodu.
                                >
                                > A to szkoda, bo link podany przez aaki dowodzi ponad wszelka watpliwosc wszystk
                                > o
                                > to, co poprzednio napisalem.
                                >
                                >
                                > > I nei uciekam, ale nei prowadze bezsenswonych wywodow...
                                >
                                > Rzeczywiscie. Po udowodnieniu twoich klamstw dalsze wywody z twojej strony
                                > stracily jakikolwiek sens.
                                >
                                O to ci chodzi ???????

                                >Głosy krytyczne pochodziły zarówno od osób wywodzących się z Kościoła
                                katolickiego jak i niewierzących. Na liście często padających zarzutów znajdują
                                się: konserwatyzm, niekonsekwentny ekumenizm oraz sztywna etyka seksualna. W
                                większości spraw krytyka z pozycji liberalnych katolików jest powtórzeniem
                                zarzutów padających wobec poprzednich papieży.

                                Konstrwatyzm JPII podzielił jego wyznawców ostatnio...
                                ..ci najgorliwsi szastają jego słowami, posługują się nimi w walce o koryto ..
                                obrzydliwość .
                                • goldbaum Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 16:09
                                  Chodzi o caly szereg osob i srodowisk, ktore byly nastawione bardzo krytycznie
                                  lub wrogo wobec papieza. FAKT ten dyskwalifikuje cala teze twojej siostry
                                  blizniaczki.
                                  • tut_ets1 Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 16:11
                                    moze jednak podasz WLASNY PRZYKLAD?
                                    • goldbaum Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 16:14
                                      ????
                                      a po co? Chcialem tylko udowodnic, ze klamiesz i to udowodnilem.
                                      • tut_ets1 Re: :) Co za nedza.... 16.04.07, 09:33
                                        Dziecko DWUletnie podaje argumenty. Tobie chyba jednak brak do tego poziomu... :)
                                        • goldbaum Re: :) Co za nedza.... 16.04.07, 09:40
                                          Dziecko dwuletnie ROZUMIE argumenty. Tobie z cala pewnoscia brak do tego poziomu...

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=60681692&a=60791182
                                  • vitalia Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 16:41
                                    goldbaum napisał:

                                    > Chodzi o caly szereg osob i srodowisk, ktore byly nastawione bardzo krytycznie
                                    > lub wrogo wobec papieza. FAKT ten dyskwalifikuje cala teze twojej siostry
                                    > blizniaczki.

                                    środowiska te zarówno chrześcijańskie jak i inne niby wrogo nastawione, nie
                                    zgadzały się tylko i wyłącznie z ultrakonserwatyzmem JPII , brak postępowego
                                    myślenia...To nie jest wrogie nastawienie do JP lecz do jego nauk w tym zakresie.
                                    • goldbaum Re: :) Co za nedza.... 15.04.07, 18:09
                                      Jasne, mnostwo osob i cale srodowiska wystepowaly i demonstrowaly jawnie
                                      przeciwko papiezowi, dokonano nawet na niego zamachu, ale nie miao "wrogow" :-)))

                                      Przypominacie obie male dziwczynki z przedszkola
                                      • tut_ets1 Re: :) Co za nedza.... 16.04.07, 09:34
                                        Zamachu dokonal szaleniec. Ponoc nie JPII mial byc celem, ale sie "nawinal" pod
                                        lufe...
                                        • goldbaum Re: :) Co za nedza.... 16.04.07, 09:41
                                          tut_ets1 napisała:

                                          > Zamachu dokonal szaleniec.

                                          Oczywiscie i bez niczyjej pomocy :-)

                                          > Ponoc nie JPII mial byc celem, ale sie "nawinal" pod lufe...

                                          Ciekawe... Ile ty masz lat, 4? I juz umiesz pisac?
      • erg_samowzbudnik Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 13:48
        Na dodatek JPII był zwolennikiem eutanazji mówiąc "Pozwólcie mi odejść do domu
        ojca" .
        • tut_ets1 Re: Czemu klamiesz i bezczelnie manipulujesz? 15.04.07, 14:07
          Piowiem ci tyle - Diabel kuszac Jezusa takze cytowal Pismo Swiete...
    • ksiadz.sebastian miłej lektury 15.04.07, 17:50
      www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_20000806_dominus-iesus_en.html
      • ksiadz.sebastian tutaj po polsku 15.04.07, 17:50
        www.jezuici.pl/iss/vaticana/txt/Dominus_Iesus.htm
      • tut_ets1 Re: miłej lektury 16.04.07, 09:38
        Księże Sebastianie... Czyli wg księdza Kosciol katolicki jest jedynym i
        powszechnym i ma wylacznosc na zbawienie przez Jezusa Chrystusa??
        • tut_ets1 Prosze ksiedza... 17.04.07, 08:40
          Czy ksiadz zazwyczaj nie odpowiada?
    • goldbaum Klamstwo i manipulacja autora watku 15.04.07, 18:28
      tut_ets1 napisała:

      > W świetle tych słów musi zastanawiać ogólnoświatowa popularność wadowickiego
      > miłośnika kremówek. Czymże on się tak temu światu zasłużył, że chwalą go
      > Żydzi, szamani, muzułmanie, hindusi, buddyści, animiści i ateiści.

      To klamstwo i (swiadoma lub nieswiadoma) manipulacja.
      JP2 mimo niewatpliwej popularnosci byl osoba bardzo kontrowersyjna i nie tylko
      chwalona ale rowniez masowo krytykowana i atakowana.

      pl.wikipedia.org/wiki/Krytyka_papie%C5%BCa_Jana_Paw%C5%82a_II
      • tut_ets1 Re: Klamstwo i manipulacja autora watku 16.04.07, 09:47
        Od razu klamstwo!! Nawet nie spojrzales do guru-GOOGLE i nie poszukales jak go
        ludzie uwielbiaja...
        • goldbaum Re: Klamstwo i manipulacja autora watku 16.04.07, 10:50
          tut_ets1 napisała:

          > Od razu klamstwo!!

          tak - przynajmniej u nas - zwyklo sie okreslac to, co nie jest zgodne z prawda.
          Wiem, ze u was wyglada to inaczej.
          • tut_ets1 Re: Klamstwo i manipulacja autora watku 16.04.07, 15:44
            Ok, kolego - a to nie egzaltacja??

            religiapokoju.blox.pl/resource/times.jpg
      • tut_ets1 Re: Klamstwo i manipulacja autora watku 16.04.07, 15:45
        A co powiesz o tym:

        religiapokoju.blox.pl/2006/10/Jan-Pawel-II-oczyma-radykalnych-chrzescijan.html
    • tut_ets1 Re: Największa herezja JP2 16.04.07, 15:28
      Ladne zdjecie znalazlam:

      religiapokoju.blox.pl/resource/rip_pope_john_paul_2.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka