Dodaj do ulubionych

Ble, ble, ble posła Ziobro.

24.09.04, 15:42
I co z tego, że jego raport wygrał w Sejmie z raportem Błochowiak? Ile lat
świetlnych trzeba będzie oczekiwać na realizację wniosków z niego płynących?

Że o wizji Millera przed Trybunałem Stanu nie wspomnę. Do realizacji tej wizji
to nawet Spielberg z Lucasem są (niestety) "cieniasami".
Obserwuj wątek
    • Gość: 00 Re: Ble, ble, ble posła Ziobro. IP: *.152.204.95.Dial1.Atlanta1.Level3.net 24.09.04, 15:50
      "To nie może być tylko i wyłącznie gest, teatralne przedsięwzięcie, ale
      efektywne działanie. Musimy wreszcie skutecznie doprowadzić do postawienia
      przed sądem najwyższych urzędników tego państwa, którzy dopuszczali się
      przestępstw. Skutecznie można to zrobić tylko w przyszłym parlamencie" -
      podkreślił Ziobro.

      Zdaniem posła PiS, przyjęcie przez Sejm raportu kończy epokę "bezkarności elit
      politycznych w Polsce". "Przez 15 lat politycy uczestniczyli w aferach,
      mataczyli i nie ponosili za to odpowiedzialności. Dzisiejszą decyzją Sejm
      spowodował, że będzie inaczej" - podkreślił.

      "Uważam, że należy podjąć działania efektywne, a takie może podjąć już przyszły
      parlament, zobligowany tym dokumentem i stanowiskiem" - dodał.

      Według Ziobry, przyszły parlament będzie mógł skutecznie postawić przed TS
      urzędującego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. "W jego przypadku oczywiście
      nie za udział w tzw. grupie trzymającej władzę, bo takich dowodów nie mieliśmy,
      ale za niezawiadomienie prokuratury mimo posiadania wiarygodnej informacji o
      przestępstwie i ukrywania ważnego dowodu przed komisją i organami ścigania" -
      podkreślił."
      Onet
    • Gość: Azef Ble, ble, ble komentatora z piwem w nicku IP: *.gdynia.mm.pl 24.09.04, 17:56
      Masz talent do komentowania tego co oczy widzą.
      Brak Ci natomiast talentu do postrzegania umysłem tego co najważniejsze w
      polityce.
      Zostań komentatorem sportowym.
      I nie obrażaj się na mnie.
      • warka_strong Re: Ble, ble, ble komentatora z piwem w nicku 24.09.04, 19:31
        Niezmiernie rzadko obrażam się na kogokolwiek.

        Uważasz, że lepiej komentowałbym zawody sportowe? W porządku.

        Od okresu przełomu lat 80/90 rozpoczęła się rywalizacja pomiędzy coraz
        liczniejszymi ugrupowaniami prawicowaymi. Przedmiotem owej rywalizacji była,
        między innymi, dekomunizacja i rozliczenie "czerwonej nomenklatury". Niestety
        już rząd premiera Mazowieckiego uległ "w przedbiegach". Tę akurat ekipę
        sportowców usprawiedliwia (do pewnego stopnia) kontraktowość ówczesnego Sejmu.
        Tym niemniej w kolejce po przejęcie pałeczki w sztafecie do dekomunizacji
        ustawiać zaczęli się inni uczestnicy tych "polskich igrzysk dekomunizacyjno -
        rozliczeniowych". Niestety, kolejne zmiany w tej sztafecie ponosiły
        spektakularne klęski. Jedną z nich było choćby to, iż jeden z teamów utracił
        prowadzenie z powodu problemów z pęcherzem jednego z trenerów. Wkrótce na arenę
        zmagań wstąpiła odnowiona ekipa, przeciwko której toczyła się walka. W roku 1993
        dream team prawicy uległ porażce w play off z nową ekipą. Jak mozna sądzić,
        doping bazujący na SdRPozie okazał się nieskuteczny z powodów ideowych. Jak na
        złość dla dream teamu na arenę wkroczył jeszcze jeden liczący się przeciwnik. Do
        bezpośredniej walki włączył się jeden z trenerów ekipy wunder teamu lewicy
        Aleksander Kwaśniewski. Okres 1993-1997 to okres dominacji na bieżni połączonych
        sił sportowych klubów ludowych i aparatu szkoleniowo - doradczego lewicy.

        W roku 1997 zarysowała się przed dream teamem szansa na uzyskanie znaczącej
        przewagi. Na plac boju wkroczyły odmłodzone siły z AWS na czele. Niestety i one
        udowodniły, że doping antykomunistyczny służył wyłącznie doraźnym celom. Jasne
        stało się, że jedynym sukcesem było uzyskanie dzikiej karty. Niestey jedna dzika
        karta to, jak się miało okazać, zbyt mało dla dwóch zespołów trenerskich. Dream
        team opuściła ekipa UW.

        Pominę w swej relacji okres późniejszy. Oto bowiem, całkiem niedawno trafiła się
        wymarzona okazja. Na skutek falstartu Rywina (za cichym przyzwoleniem arbitra
        zawodów Michnika) doszło do ujawnienia skandalu w światku politsportu. Jak się
        okazało stawka, mimo iż kusząca (17 mln. dolarów) okazała się trudna do
        zdobycia. po trwającej wiele miesięcy rywalizacji, w atmosferze skandalu jury
        zawodów w dość dziwny i pozbawiony ducha fair play sposób odniosło połowiczny
        sukces.

        Jeden z uczestników "Memoriału Rywina" zapowiedział liczne konsekwencje wobec
        jawnych i ukrytych sponsorów "Rywiniady". Obserwując dotychczasowe wyniki
        zawodów rozgrywanych na prawej stronie sceny politycznej może się okazać, iż
        także tym razem rozgrywki toczą się jedynie o dziką kartę. Dziką, lecz jakże
        ważną w perspektywie następnej, czteroletniej olimpiady.

        P.S. Z ostatniej chwili: wiele wskazuje na to, że w polskim sporcie politycznym
        pojawiła się nowa forma dopingu. Prawdopodobnie nosi ona nazwę "GTW">
        • Gość: omamiony wiedźmin Re: Ble, ble, ble komentatora z piwem w nicku IP: *.crowley.pl 25.09.04, 01:30
          warka_strong napisał:

          > Niezmiernie rzadko obrażam się na kogokolwiek.
          >
          > Uważasz, że lepiej komentowałbym zawody sportowe? W porządku.
          >
          > Od okresu przełomu lat 80/90 rozpoczęła się rywalizacja pomiędzy coraz
          > liczniejszymi ugrupowaniami prawicowaymi. Przedmiotem owej rywalizacji była,
          > między innymi, dekomunizacja i rozliczenie "czerwonej nomenklatury". Niestety
          > już rząd premiera Mazowieckiego uległ "w przedbiegach". Tę akurat ekipę
          > sportowców usprawiedliwia (do pewnego stopnia) kontraktowość ówczesnego Sejmu.
          > Tym niemniej w kolejce po przejęcie pałeczki w sztafecie do dekomunizacji
          > ustawiać zaczęli się inni uczestnicy tych "polskich igrzysk dekomunizacyjno -
          > rozliczeniowych". Niestety, kolejne zmiany w tej sztafecie ponosiły
          > spektakularne klęski. Jedną z nich było choćby to, iż jeden z teamów utracił
          > prowadzenie z powodu problemów z pęcherzem jednego z trenerów. Wkrótce na
          arenę
          > zmagań wstąpiła odnowiona ekipa, przeciwko której toczyła się walka. W roku
          199
          > 3
          > dream team prawicy uległ porażce w play off z nową ekipą. Jak mozna sądzić,
          > doping bazujący na SdRPozie okazał się nieskuteczny z powodów ideowych. Jak na
          > złość dla dream teamu na arenę wkroczył jeszcze jeden liczący się przeciwnik.
          D
          > o
          > bezpośredniej walki włączył się jeden z trenerów ekipy wunder teamu lewicy
          > Aleksander Kwaśniewski. Okres 1993-1997 to okres dominacji na bieżni
          połączonyc
          > h
          > sił sportowych klubów ludowych i aparatu szkoleniowo - doradczego lewicy.
          >
          > W roku 1997 zarysowała się przed dream teamem szansa na uzyskanie znaczącej
          > przewagi. Na plac boju wkroczyły odmłodzone siły z AWS na czele. Niestety i
          one
          > udowodniły, że doping antykomunistyczny służył wyłącznie doraźnym celom. Jasne
          > stało się, że jedynym sukcesem było uzyskanie dzikiej karty. Niestey jedna
          dzik
          > a
          > karta to, jak się miało okazać, zbyt mało dla dwóch zespołów trenerskich.
          Dream
          > team opuściła ekipa UW.
          >
          > Pominę w swej relacji okres późniejszy. Oto bowiem, całkiem niedawno trafiła
          si
          > ę
          > wymarzona okazja. Na skutek falstartu Rywina (za cichym przyzwoleniem arbitra
          > zawodów Michnika) doszło do ujawnienia skandalu w światku politsportu. Jak się
          > okazało stawka, mimo iż kusząca (17 mln. dolarów) okazała się trudna do
          > zdobycia. po trwającej wiele miesięcy rywalizacji, w atmosferze skandalu jury
          > zawodów w dość dziwny i pozbawiony ducha fair play sposób odniosło połowiczny
          > sukces.
          >
          > Jeden z uczestników "Memoriału Rywina" zapowiedział liczne konsekwencje wobec
          > jawnych i ukrytych sponsorów "Rywiniady". Obserwując dotychczasowe wyniki
          > zawodów rozgrywanych na prawej stronie sceny politycznej może się okazać, iż
          > także tym razem rozgrywki toczą się jedynie o dziką kartę. Dziką, lecz jakże
          > ważną w perspektywie następnej, czteroletniej olimpiady.
          >
          > P.S. Z ostatniej chwili: wiele wskazuje na to, że w polskim sporcie
          politycznym
          > pojawiła się nowa forma dopingu. Prawdopodobnie nosi ona nazwę "GTW">
          No i co Homosiu?
          Kaper to badziewie,Warka Strong jest the best !!!
          Zmień ulubione piwo,może też zmądrzejesz.
          Ja chyba od jutra zmienię nicka na "tyski wiedźmin" ,"uciekająca warka"
          albo "marynatowy żywiec" :)
          Pewnie nie pomoże na moje postowanie ale próbować warto :)))
          • Gość: Azef przepraszam , kto zmądrzał? IP: *.gdynia.mm.pl 25.09.04, 01:35
    • nowy.oszolom.z.radia.maryja postulaty Ziobry będą zrealizowane w nowym sejmie! 24.09.04, 18:01
      • Gość: Azef na to oficjalnie liczy opozycja ale czy tak się IP: *.gdynia.mm.pl 24.09.04, 18:07
        zdarzy, to zależeć będzie, nie od jej widzimisię, ale od sytuacji w Europie, po
        naszych wyborach parlamentarnych.
        • Gość: Karolek Onanista Zioberek pyrrusowym zwyciężcą ! IP: *.chello.pl 24.09.04, 18:54
          Zbysi przejdzie teraz na prawą rąsie.
          • Gość: Azef Re: to jest komentarz politycznie zaangażowany IP: *.gdynia.mm.pl 24.09.04, 19:02
            Brawo!
          • warka_strong Re: Onanista Zioberek pyrrusowym zwyciężcą ! 24.09.04, 20:09
            Bój się Boga! W katolandzie to bluźnierstwo.
            • Gość: ??? Re: Onanista Zioberek pyrrusowym zwyciężcą ! IP: *.152.204.154.Dial1.Atlanta1.Level3.net 25.09.04, 13:41

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka