Dodaj do ulubionych

Amerykańska wizyta szefa niemieckiej dyplomacji...

IP: 152.75.142.* 15.07.03, 17:39
Oglądałem nie tak dawno video na którym młodszy nieco Joszka
Fiszer kopie leżącego na ziemi policjanta. Ciekawe czy w
Bagdadzie robiłby to samo, zważywszy jak nie w smak jest mu
obecna admistracja Iraku. :)
Obserwuj wątek
    • Gość: stb Amerykanie powinni skopac dupe temu palantowi. IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 17:56
      Dlaczego do USA WPUSZCZA SIE CZERWONEGO FASZYSTE - TERRORYSTE ?
      • Gość: kika Re: Amerykanie powinni skopac dupe temu palantowi IP: *.dip.t-dialin.net 15.07.03, 22:03
        Jakim trzeba byc bezgranicznym debilem, zeby tak myslec!
    • Gość: Lul Kopanie ludzi to ich specjalnosc IP: 140.247.126.* 15.07.03, 17:57
      Gość portalu: meerkat napisał(a):

      > Oglądałem nie tak dawno video na którym młodszy nieco Joszka
      > Fiszer kopie leżącego na ziemi policjanta. Ciekawe czy w
      > Bagdadzie robiłby to samo, zważywszy jak nie w smak jest mu
      > obecna admistracja Iraku. :)

      On jest z tych, co by kopali wszystko co sie rusza, gdyby tylko mogli. Przypominaja sie chocby zrejestrowane scenki z czasow
      drugiej wojny. Miejmy nadzieje, ze nic on nie wskora w Waszyngtonie - Amerykanie, miejmy nadzieje, maja dobra pamiec. Bo tez przy
      okazji opracji "Iracka Wolnosc" Niemcy nie przepuscily okazji, zeby odwdzieczyc sie USA, za wyzwolenie ich spod wladzy ich
      ukochanego fuehrera A. Hitlera w 1945 r.
    • Gość: Poszi Re: Amerykańska wizyta szefa niemieckiej dyplomac IP: *.qtp.ufl.edu 15.07.03, 18:05
      A ja widzialem niedawno wideo, na ktorym nieco mlodszy Donald
      Rumsfeld kordialnie sciska prawice Saddama Hussejna
      (www.gwu.edu/~nsarchiv/NSAEBB/NSAEBB82/). Czy gdyby teraz
      znowu go spotkal powitalby go jak starego przyjaciela? W 1983
      roku Saddam nie byl ani troche "mniej zly" niz w 2003.
      • Gość: Semper Fi Re: Amerykańska wizyta szefa niemieckiej dyplomac IP: 12.0.23.* 15.07.03, 18:16
        Gość portalu: Poszi napisał(a):

        > A ja widzialem niedawno wideo, na ktorym nieco mlodszy Donald
        > Rumsfeld kordialnie sciska prawice Saddama Hussejna
        > (www.gwu.edu/~nsarchiv/NSAEBB/NSAEBB82/). Czy gdyby teraz
        > znowu go spotkal powitalby go jak starego przyjaciela? W 1983
        > roku Saddam nie byl ani troche "mniej zly" niz w 2003.

        Saddam byl taki sam, a 'uscisk reki' byl podyktowany znakiem
        tamtych czasow, kiedy to Iran ajatollahow byl (ciagle jest)
        glownym wrogiem na B.W. (ciagle swieza , rok '83, sprawa
        amerykanskich zakladnikow). Tak wiec wasc nie porownuj lewaka i
        terrorysty Joshki do Ramsfelda, bo jeden jest politykiem z
        zawodu, a drugi lewakiem z przekonania.
        • Gość: Poszi Real politik IP: *.qtp.ufl.edu 15.07.03, 18:27
          Gość portalu: Semper Fi napisał(a):

          > Saddam byl taki sam, a 'uscisk reki' byl podyktowany znakiem
          > tamtych czasow, kiedy to Iran ajatollahow byl (ciagle jest)
          > glownym wrogiem na B.W. (ciagle swieza , rok '83, sprawa
          > amerykanskich zakladnikow). Tak wiec wasc nie porownuj lewaka i
          > terrorysty Joshki do Ramsfelda, bo jeden jest politykiem z
          > zawodu, a drugi lewakiem z przekonania.

          Bin Laden to tez twor popierania "wrogow naszych wrogow". Czy nie
          widac, jak krotkowzroczna to polityka? O cynizmie nie wspomne. A
          teraz Irak sie "wyzwala", kiedy w 83 roku nawet nie potrafilo sie
          Saddama potepic.

          Joschka Fischer przeprosil za swoje mlodziencze grzechy (rowniez
          za atak na policjanta). Nie przypominam sobie, zeby Rumsfeld
          przepraszal za swoje usciski z Saddamem lub chociaz zeby
          przyznal, ze to byl blad. Tym sie rozni "lewak" Fischer od
          "polityka" Rumsfelda.
          • Gość: Semper Fi Re: Real politik IP: 12.0.23.* 15.07.03, 18:33
            Przeprosil, czy nie, mnie to rybka. Joshka to tepy lewak. I tyle
            na ten temat...
            • Gość: Jan K. Joschka Fischer to tępy lewak? IP: *.asm.bellsouth.net 15.07.03, 20:09
              Nie taki tępy - ma dyplom ukończenia szkoły podstawowej. Potem byl
              taksówkarzem i jak Lepper wyczuł, że prawdziwy szmal jest w polityce. Teraz
              lata pierwszą klasą, wygłasza (no, może histerycznie flasetem wykrzykuje)
              niezrozumiałe, ale politycznie poprawne przemówienia, zaliczył już cztery żony
              i legion kochanek i ma własne stoliki w najdroższych knajpach w wielu miastach.

              I ten facio był Człowiekiem Roku Gazety Wyborczej! (dlaczego, koteczku?)

              Cwaniaczek, co?

              Jan K.


              Gość portalu: Semper Fi napisał(a):

              > Przeprosil, czy nie, mnie to rybka. Joshka to tepy lewak. I tyle
              > na ten temat...
              • Gość: andyNY Re: Joschka Fischer to tępy lewak? IP: *.ny5030.east.verizon.net 16.07.03, 01:43
                Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                > Nie taki tępy - ma dyplom ukończenia szkoły podstawowej.
                Potem byl
                > taksówkarzem i jak Lepper wyczuł, że prawdziwy szmal jest w
                polityce. Teraz
                > lata pierwszą klasą, wygłasza (no, może histerycznie flasetem
                wykrzykuje)
                > niezrozumiałe, ale politycznie poprawne przemówienia,
                zaliczył już cztery żony
                > i legion kochanek i ma własne stoliki w najdroższych knajpach
                w wielu miastach.
                >
                > I ten facio był Człowiekiem Roku Gazety Wyborczej! (dlaczego,
                koteczku?)
                >
                > Cwaniaczek, co?
                >
                > Jan K.
                >
                >
                > Gość portalu: Semper Fi napisał(a):
                >
                > > Przeprosil, czy nie, mnie to rybka. Joshka to tepy lewak. I
                tyle
                > > na ten temat...
                A jam jedno pytanie. A pan skad pochodzi od wujaszka stalina?
          • Gość: stb Ty jestes chorym z urojenia, pacyfie. IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 18:36
            Twoj pedalowaty Joschka to takie samo czerwone, lewackie gowno
            jak ty.
          • Gość: piotr.ny Re: Real politik; Ribbentrop przyjezdzal do... IP: 216.223.52.* 15.07.03, 18:39
            ... puszczy bialowieskiej, i razem z Rydzem Smiglym i Beckiem
            polowali. I do jakich wnioskow dojdziesz teraz?
            • Gość: Semper Fi Re: Real politik; Ribbentrop przyjezdzal do... IP: 12.0.23.* 15.07.03, 18:42
              Do zadnych. Lewactwo ma to do siebie, ze nie wyciaga zadnych
              wnioskow. Najlepiej im wychodzi plucie na USA...
            • Gość: Poszi Re: Real politik; Ribbentrop przyjezdzal do... IP: *.qtp.ufl.edu 15.07.03, 19:11
              Gość portalu: piotr.ny napisał(a):

              > ... puszczy bialowieskiej, i razem z Rydzem Smiglym i Beckiem
              > polowali. I do jakich wnioskow dojdziesz teraz?

              Jest kilka roznic. Polska byla slabsza od Niemiec, Amerykanie sa
              i byli zawsze o niebo silniejsi od Iraku. Mogli protestowac, ale
              nie chcieli, bo tak im bylo wygodnie. Przed II wojna pojecie praw
              czlowieka nie bylo takie, jak wspolczesnie. Wtedy nikt nie
              prowadzil wojen "w obronie Irakijczykow przed dyktatorem". Poza
              tym hitlerowcy do najazdu na Polske nie byli zbrodniarzami
              wojennymi (co nie znaczy, ze uwazam, ze do tego czasu byli
              niewinni). Saddam juz w 83 roku uzyl broni chemicznej. Wreszcie
              Beck i Rydz-Smigly po 20 latach nie moralizowali tak, jak
              Rumsfeld, ktory nawet honoru nie ma, zeby sie przyznac do bledu.

              Nie wiem, co gorsze "kopanie policjanta" czy "usciski z
              Saddamem", ale wypominanie kopania, a przemilczanie usciskow to
              czysty faryzeizm. A najwazniejsze jest, jaka osoba Fischer czy
              Rumsfeld jest DZISIAJ.
              • Gość: piotr.ny Re: Real politik; Ribbentrop przyjezdzal do... IP: 216.223.52.* 15.07.03, 20:02
                Walisz kompletny groch z kapusta. W czasie prezydentury Reagana
                Rumsfeld odwiedzal Bagdad jako pracownik Departamentu Stanu, tak
                samo jak spotykaja sie wszyscy politycy na swiecie. Beck
                rozmawial z Ribbentropem, przed nim Pilsudski z Leninem,
                Chamberlain z Hitlerem (co zreszta nie wyszlo na dobre), itd.
                Jakbys nie wiedzial, w 1920 Pilsudski nie chcial skoordynowac
                polskiej ofensywy z ofesywa bialych poniewaz bolszewicy gotowi
                byli uznac panstwo polskie, kwestia dotyczyla granic, a biali
                negowali istnienie panstwa polskiego. I do jakich wniskow
                dojdziesz? ze Pilsudski byl agentem bolszewikow?
                Na poczatku lat 80-tych Saddam byl typowym bliskowschodnim
                dyktatorkiem (jakich wielu), a mullowie z Iranu przetrzymywali
                amerykanskich zakladnikow i chcieli eksportowac rewolucje
                islamska. Kto wie co bedzie za 20-cia lat. Moze Rosja powroci do
                bolszewickiego ludobojstwa, radze ci zacznij juz teraz
                kolekcjonowac zdjecia kto spotyka sie z Putinem.
                • Gość: Poszi Re: Real politik; Ribbentrop przyjezdzal do... IP: *.qtp.ufl.edu 15.07.03, 21:26
                  Gość portalu: piotr.ny napisał(a):

                  > Rumsfeld odwiedzal Bagdad jako pracownik Departamentu Stanu, tak
                  > samo jak spotykaja sie wszyscy politycy na swiecie.

                  Glowny problem nie polega na tym, ze sie spotkal z Saddamem (nota
                  bene nie byl wtedy przedstawicielem administracji, co oznacza, ze
                  jego wizyta nie podchodzi pod wizyte politykow czy glow panstw).
                  Problem polega na tym, ze Rumsfeld dzis wypomina zbrodnie
                  Saddama, ktore nie przeszkadzaly mu, kiedy sie z nim spotykal. To
                  sie nazywa hipokryzja.

                  > Na poczatku lat 80-tych Saddam byl typowym bliskowschodnim
                  > dyktatorkiem (jakich wielu)

                  Dyktatorek jakich wielu nie prowadzi wojny zaczepnej przeciwko
                  sasiadowi i nie uzywa wobec niego broni chemicznej.

                  >, a mullowie z Iranu przetrzymywali
                  > amerykanskich zakladnikow i chcieli eksportowac rewolucje
                  > islamska. Kto wie co bedzie za 20-cia lat. Moze Rosja powroci do
                  > bolszewickiego ludobojstwa, radze ci zacznij juz teraz
                  > kolekcjonowac zdjecia kto spotyka sie z Putinem.

                  Dzisiaj Rosja prowadzi ludobojstwo w Czeczeni, wiec nie trzeba
                  czekac 20 lat.

                  • Gość: piotr.ny Re: Real politik; Ribbentrop przyjezdzal do... IP: 216.223.52.* 15.07.03, 21:46
                    jesli nie trzeba czekac 20 lat to dlaczego tyle czasu poswiecasz
                    Rumsfeldowi a nie przeszkadza ci ze Chirac i Schroeder spotykali
                    sie (w radosnych usciskach) z Putinem?
                    Cholera, wiec jesli polityk spotyka sie z drugim politykiem, i
                    wymieniaja kurtuazyjne gesty to juz nie moga sobie nic zarzucic.
                    Niesamowite rozumowanie, jak w koncu Putinowi zacznie sie
                    wypominac zbrodnie w Czeczenie to bedziesz go bronil, nieprawdaz?
                    • Gość: Poszi Re: Real politik; Ribbentrop przyjezdzal do... IP: *.qtp.ufl.edu 15.07.03, 21:53
                      Gość portalu: piotr.ny napisał(a):

                      > jesli nie trzeba czekac 20 lat to dlaczego tyle czasu poswiecasz
                      > Rumsfeldowi a nie przeszkadza ci ze Chirac i Schroeder spotykali
                      > sie (w radosnych usciskach) z Putinem?

                      Ja zaczna prowadzic wojne z Rosja w celu wyzwolenia Czeczenow to
                      bede im to wypominal. Bo Rumsfeld chce "wyzwalac" Irakijczyjkow
                      od tyrana, ktory mu nie przeszkadzal wczesniej. I nie chodzi tu o
                      kurtuazyjne gesty.
                      • Gość: piotr.ny Re: Real politik; Ribbentrop przyjezdzal do... IP: 216.223.52.* 15.07.03, 22:05
                        no dobrze, to wypominaj. Masz moje blogoslawienstwo.
                    • Gość: andyNY Re: Real politik; Ribbentrop przyjezdzal do... IP: *.ny5030.east.verizon.net 16.07.03, 01:46
                      Gość portalu: piotr.ny napisał(a):

                      > jesli nie trzeba czekac 20 lat to dlaczego tyle czasu
                      poswiecasz
                      > Rumsfeldowi a nie przeszkadza ci ze Chirac i Schroeder
                      spotykali
                      > sie (w radosnych usciskach) z Putinem?
                      > Cholera, wiec jesli polityk spotyka sie z drugim politykiem, i
                      > wymieniaja kurtuazyjne gesty to juz nie moga sobie nic
                      zarzucic.
                      > Niesamowite rozumowanie, jak w koncu Putinowi zacznie sie
                      > wypominac zbrodnie w Czeczenie to bedziesz go bronil,
                      nieprawdaz?
                      Wiesz co, ty jednak jestes f... redneck.
                      • Gość: piotr.ny east.verizon IP: 216.223.52.* 16.07.03, 15:03
                        dziekuje, twoje zachowanie tylko potwierdza moja wyzszosc :))))))
                        a jak tam 4-ta miedzynarodowka, jaki spisek teraz wykryla?
            • gabrielacasey W Spale, kochaniutki. W Spale... 16.07.03, 00:15
          • Gość: rybak Re: Real politik IP: *.chello.pl 15.07.03, 21:59
            Gość portalu: Poszi napisał(a):

            > Gość portalu: Semper Fi napisał(a):
            >
            > > Saddam byl taki sam, a 'uscisk reki' byl podyktowany znakiem
            > > tamtych czasow, kiedy to Iran ajatollahow byl (ciagle jest)
            > > glownym wrogiem na B.W. (ciagle swieza , rok '83, sprawa
            > > amerykanskich zakladnikow). Tak wiec wasc nie porownuj lewaka i
            > > terrorysty Joshki do Ramsfelda, bo jeden jest politykiem z
            > > zawodu, a drugi lewakiem z przekonania.
            >
            > Joschka Fischer przeprosil za swoje mlodziencze grzechy (rowniez
            > za atak na policjanta). Nie przypominam sobie, zeby Rumsfeld
            > przepraszal za swoje usciski z Saddamem lub chociaz zeby
            > przyznal, ze to byl blad. Tym sie rozni "lewak" Fischer od
            > "polityka" Rumsfelda.

            Problem w tym, że uścisk dłoni ze strony polityka może być co
            najwyżej naganny moralnie, natomiast kopanie leżącego to
            przestępstwo. A jeżeli kopie się policjanta z pobudek
            politycznych, to zgodnie z niemieckim prawem jest to atak na
            państwo i terroryzm.
            I jeszcze ku pamięci, selektywny kolego - czyrak też się ściskał
            z Saddamen, a nawet ostatnio z jakimś ludożercą z Afryki.
            • Gość: Poszi Re: Real politik IP: *.qtp.ufl.edu 15.07.03, 22:16
              Gość portalu: rybak napisał(a):

              >
              > Problem w tym, że uścisk dłoni ze strony polityka może być co
              > najwyżej naganny moralnie, natomiast kopanie leżącego to
              > przestępstwo. A jeżeli kopie się policjanta z pobudek
              > politycznych, to zgodnie z niemieckim prawem jest to atak na
              > państwo i terroryzm.

              "Uscisk dloni" to figura stylistyczna. Nie obchodzi mnie to, czy
              Rumsfeld sciskal dlon Saddamowi czy patrzal na niego spode lba,
              tylko to, ze byly czasy, kiedy Rumsfeldowi nie przeszkadzaly
              zbrodnie Saddama. Sa dokladne relacje, ze nawet nie przebaknal na
              temat tego, ze moze jednak "troche przesadza" uzywajac broni
              chemicznej. Co wiecej Rumsfeld nie byl wtedy przedstawicielem
              administracji. Byl prywatna (choc zaufana Reganowi) osoba.
              Pojechal tam, zeby poprzec Saddama w wojnie z Iranem. To nie byla
              wizyta panstwowa, w czasie ktorej maja miejsce kurtuazyjne
              wymiany zdan. I teraz Rumsfeld A.D. 2003 jest wielkim
              moralizatorem. Fischer popelnil przestepstwo, za ktore przeprosil
              (karnie nie odpowiadal z powodu przedawnienia). Dzis odzegnuje
              sie od swojej przeszlosci. Rumsfeld jest tak zadufany w sobie, ze
              przepraszac nie musi.

              > I jeszcze ku pamięci, selektywny kolego - czyrak też się ściskał
              > z Saddamen, a nawet ostatnio z jakimś ludożercą z Afryki.

              Wcale nie bronie Chiraca. Chodzi mi o to, ze niektorzy chetnie
              zarzucaja Fischerowi przeszlosc, a zapominaja o przeszlosci osob
              z drugiej strony politycznego spektrum.
        • Gość: Mahdi Re: Amerykańska wizyta szefa niemieckiej dyplomac IP: *.adsl.hansenet.de 16.07.03, 09:07
          Te amerykańskie dziwki ściskają ręce każdemu , jeżeli im się to
          opłaci . Stalinowi też sciskali i najlepiej na tym nie
          wyszliśmy . Ciekawe kiedy nas te fałszywe świnie znowu
          sprzedadzą .
      • Gość: Lul Re: Amerykańska wizyta szefa niemieckiej dyplomac IP: 140.247.126.* 15.07.03, 18:22
        Gość portalu: Poszi napisał(a):

        > A ja widzialem niedawno wideo, na ktorym nieco mlodszy Donald
        > Rumsfeld kordialnie sciska prawice Saddama Hussejna
        > (www.gwu.edu/~nsarchiv/NSAEBB/NSAEBB82/).
        Czy gdyby teraz
        > znowu go spotkal powitalby go jak starego przyjaciela? W 1983

        W 1983 USA i Sadam mieli wspolnego wroga, ktorym byl zrewolucjonizowany Iran, pozwole sobie zauwazyc. Zas zbrodnie i
        sponsorawanie terroryzmu jak rowniez produkcja i uzycie broni masowej zaglady, byly ladnych pare lat pozniej.

        • Gość: Poszi Re: Amerykańska wizyta szefa niemieckiej dyplomac IP: *.qtp.ufl.edu 15.07.03, 18:41
          Gość portalu: Lul napisał(a):

          >
          > W 1983 USA i Sadam mieli wspolnego wroga, ktorym byl
          zrewolucjonizowany Iran, p
          > ozwole sobie zauwazyc. Zas zbrodnie i
          > sponsorawanie terroryzmu jak rowniez produkcja i uzycie broni
          masowej zaglady,
          > byly ladnych pare lat pozniej.

          W 1983 roku Irak uzyl broni chemicznej przeciwko zolnierzom
          iranskim i Amerykanie (z duzym prawdopodobienstwem wlacznie z
          Rumsfeldem) o tym wiedzieli. Kiedy w 87 i 88 roku Saddam gazowal
          na masowa skale Kurdow, Amerykanie milczeli tak samo jak w 83 roku.
          • Gość: Lysy Lapy Saddama sciskali wszyscy ! IP: 207.181.167.* 15.07.03, 19:27
            Prawice Saddama sciskal nie tylko Rumsfeld ale i 'golabek
            pokoju' Czyrak i wielu, wielu innych ktorzy dzisiaj woleli tego
            nie pamietac.
            Wszyscy go dozbrajali poki trzymal iranskich ajatollahow w
            ryzach, robili to i Niemcy i Francozi i Rosjanie i Amerykanie
            i ... Polacy (wiele pancernego zlomu jakim dysponowala 'armia'
            iracka ma tabliczki Bumar-Labedy).
            Problem w tym ze Francuzi i Szwaby robili intratne interesy z
            Sodomem az do 19.03.2003 i wcale im nie przeszkadzaly ani
            sankcje ani zbrodnie ani sama osoba dyktatora dopuki Rheinmetal
            i Totale Fine Elf mialy interesy !
            A tak pozatym panie Poszi to w czym taki cacany byl lewak-
            Fisher, powiedziec przepraszam od niechcenia kazdy potrafi,
            gorzej zmienic sie na lepsze !b cale szczescie ze ten lewak-
            terrorysta chyba nie zostanie ministrem spraw zagranicznych UE,
            bo ja nie za taka unia glosowalem gdzie lewacy i kryptokomunisci
            obsiada wszystkie stolki jak muchy gowno.
            • Gość: Poszi Ale Fischer nie sciskal. IP: *.qtp.ufl.edu 15.07.03, 19:48
              Gość portalu: Lysy napisał(a):

              > Prawice Saddama sciskal nie tylko Rumsfeld ale i 'golabek
              > pokoju' Czyrak i wielu, wielu innych ktorzy dzisiaj woleli tego
              > nie pamietac.

              Alez owszem. Chirac tez nie jest swiety.

              > Wszyscy go dozbrajali poki trzymal iranskich ajatollahow w
              > ryzach, robili to i Niemcy i Francozi i Rosjanie i Amerykanie
              > i ... Polacy (wiele pancernego zlomu jakim dysponowala 'armia'
              > iracka ma tabliczki Bumar-Labedy).

              Dozbrajali prawie wszyscy. Ale czy to nie jest argument przeciwko
              "real politik"?

              > Problem w tym ze Francuzi i Szwaby robili intratne interesy z
              > Sodomem az do 19.03.2003 i wcale im nie przeszkadzaly ani
              > sankcje ani zbrodnie ani sama osoba dyktatora dopuki Rheinmetal
              > i Totale Fine Elf mialy interesy !

              Chetnie zobacze wiarygodne dokumenty.

              > A tak pozatym panie Poszi to w czym taki cacany byl lewak-
              > Fisher, powiedziec przepraszam od niechcenia kazdy potrafi,
              > gorzej zmienic sie na lepsze

              Przeprosic i przyznac sie do bledu nie jest latwo. Jest wielu
              politykow, ktorym te slowa nie przeszly przez gardlo. Co wiecej
              nie mozna zaprzeczac, ze Fischer sie nie zmienil. Na pewno
              bardziej niz Rumsfeld. Fischer juz nie kopie policjantow i nie
              urzadza zadym, za to Rumsfeld ciagle popiera dyktatorow (np.
              Pakistan) i zbrodniarzy (np. Uzbekistan).
              • Gość: meerkat Fisher nie ściskał bo kopał IP: 152.75.142.* 15.07.03, 20:07
                Gość portalu: Poszi napisał(a):

                > Gość portalu: Lysy napisał(a):
                >
                > > Prawice Saddama sciskal nie tylko Rumsfeld ale i 'golabek
                > > pokoju' Czyrak i wielu, wielu innych ktorzy dzisiaj woleli tego
                > > nie pamietac.
                >
                > Alez owszem. Chirac tez nie jest swiety.
                >
                > > Wszyscy go dozbrajali poki trzymal iranskich ajatollahow w
                > > ryzach, robili to i Niemcy i Francozi i Rosjanie i Amerykanie
                > > i ... Polacy (wiele pancernego zlomu jakim dysponowala 'armia'
                > > iracka ma tabliczki Bumar-Labedy).
                >
                > Dozbrajali prawie wszyscy. Ale czy to nie jest argument przeciwko
                > "real politik"?
                >
                > > Problem w tym ze Francuzi i Szwaby robili intratne interesy z
                > > Sodomem az do 19.03.2003 i wcale im nie przeszkadzaly ani
                > > sankcje ani zbrodnie ani sama osoba dyktatora dopuki Rheinmetal
                > > i Totale Fine Elf mialy interesy !
                >
                > Chetnie zobacze wiarygodne dokumenty.
                >
                > > A tak pozatym panie Poszi to w czym taki cacany byl lewak-
                > > Fisher, powiedziec przepraszam od niechcenia kazdy potrafi,
                > > gorzej zmienic sie na lepsze
                >
                > Przeprosic i przyznac sie do bledu nie jest latwo. Jest wielu
                > politykow, ktorym te slowa nie przeszly przez gardlo. Co wiecej
                > nie mozna zaprzeczac, ze Fischer sie nie zmienil. Na pewno
                > bardziej niz Rumsfeld. Fischer juz nie kopie policjantow i nie
                > urzadza zadym, za to Rumsfeld ciagle popiera dyktatorow (np.
                > Pakistan) i zbrodniarzy (np. Uzbekistan).

                Fisher nie ściskał bo był w tym czasie zajęty kopaniem. A co Rumsfelda... Jak
                kto woli dyktaturę Wahhabitów w dysponującym bronią jądrową Pakistanie od
                Musharrafa to proszę bardzo.
              • Gość: Lysy Fischer sciskal...czlonka IP: 207.181.167.* 15.07.03, 20:33
                ..Przeprosic i przyznac sie do bledu nie jest latwo. Jest wielu
                politykow, ktorym te slowa nie przeszly przez gardlo...

                Czyzby ?? Lewacy maja to do siebie ze 'przepraszaja' a potem
                nastepuje 'odnowa' lub jak ktos woli od nowa.
                Za PRL-u co jakis czas przepraszali za 'bledy i wypatrzenia' a
                potem nastepowala 'od nowa'... 1956, 1970, 1980... czy mam dalej
                wyliczac wszystkie 'przepraszam'...
                Pan Fisher byl, jest i bedzie lewakiem, roznica tylko taka ze
                teraz na kopanie jest troszke za stary, zbyt szybko dostalby
                zadyszki, a pozatym ma stolek i profity ktorych byloby mu
                szkoda...
                Zabierz mu stolek i profity, odejmij z kalendarza 15 lat...a z
                przyjemnoscia wrocilby do kopania lezacych w imie
                obrony 'biednych', no coz jak ktos to powiedzial lewicowosc nie
                jest pogladem politycznym a zaburzeniem umyslowym.
                • Gość: meerkat Re: Fischer sciskal...czlonka (przez gumę) IP: 152.75.142.* 15.07.03, 20:39
                  Gość portalu: Lysy napisał(a):

                  > ..Przeprosic i przyznac sie do bledu nie jest latwo. Jest wielu
                  > politykow, ktorym te slowa nie przeszly przez gardlo...
                  >
                  > Czyzby ?? Lewacy maja to do siebie ze 'przepraszaja' a potem
                  > nastepuje 'odnowa' lub jak ktos woli od nowa.
                  > Za PRL-u co jakis czas przepraszali za 'bledy i wypatrzenia' a
                  > potem nastepowala 'od nowa'... 1956, 1970, 1980... czy mam dalej
                  > wyliczac wszystkie 'przepraszam'...
                  > Pan Fisher byl, jest i bedzie lewakiem, roznica tylko taka ze
                  > teraz na kopanie jest troszke za stary, zbyt szybko dostalby
                  > zadyszki, a pozatym ma stolek i profity ktorych byloby mu
                  > szkoda...
                  > Zabierz mu stolek i profity, odejmij z kalendarza 15 lat...a z
                  > przyjemnoscia wrocilby do kopania lezacych w imie
                  > obrony 'biednych', no coz jak ktos to powiedzial lewicowosc nie
                  > jest pogladem politycznym a zaburzeniem umyslowym.


                  Jak mówi stare amerykańskie powiedzenie: kto mając dwadzieścia lat nie jest
                  komunistą ten nie ma serca, kto mając lat 40 jest komunistą ten nie ma
                  rozumu. :)
                  • gabrielacasey No i PO CO blaznowac? Przeciez to bylo do 16.07.03, 00:19
                    przewidzenia. Teraz Joschka na kleczkach poszedl do Canossy, tj. do
                    Waszyngtonu. A potem znow bedzie (dyplomatyczna) milosc wzajemna i odbudowa
                    Iraku (nasze "Hamerykany" o tym mowic nie lubia, ale US siedzi w kieszeni min.
                    niemieckich bankow). Az do kolejnej "niewielkiej rozbieznosci zadan". I dobrze.
                    Jeszcze by tego brakowalo, gdyby Ameryka z Europa zaczely zyc jak pies z
                    kotem...na dluzej! A chcecie wy miec skosne oczy?
                    • Gość: andyNY Re: No i PO CO blaznowac? Przeciez to bylo do IP: *.ny5030.east.verizon.net 16.07.03, 01:55
                      Gabrielo, Ty masz jednak zdrowo popieprzone w rozumku.
                      • gabrielacasey Konkrety prosze. Zanalizuj moja wypowiedz. Nie 16.07.03, 02:29
                        badz goloslowny. Nie demonstruj wlasnej mialkosci umyslowej poprzez odwolywanie
                        sie do argumenta ad personam. Raz w zyciu stan na wysokosci zadania, polemizuj
                        ze stwierdzeniami i nie przylepiaj etykietek, bo to nie praca przy tasmie w
                        amerykanskiej wytworni wody sodowej.
      • Gość: polishcanadian Re: Amerykańska wizyta szefa niemieckiej dyplomac IP: proxy / 10.96.52.* 15.07.03, 18:27
        Gość portalu: Poszi napisał(a):

        > A ja widzialem niedawno wideo, na ktorym nieco mlodszy Donald
        > Rumsfeld kordialnie sciska prawice Saddama Hussejna
        > (www.gwu.edu/~nsarchiv/NSAEBB/NSAEBB82/). Czy gdyby teraz
        > znowu go spotkal powitalby go jak starego przyjaciela? W 1983
        > roku Saddam nie byl ani troche "mniej zly" niz w 2003.

        A w latach 30-tych Hermann Goering przyjezdzal do Polski na
        polowania i byl przyjmowany z honorami przez polskich politykow.
        No i co z tego?
    • Gość: Eva Dziwny jest ten swiat.. IP: 134.155.41.* 15.07.03, 18:55
      ..jesli sie nic z niego nie pojmuje...

      W ubieglym tygondniu (patrz NYTimes, z chyba 09.07)Rumsfeld
      oberwal w senacie reprymende za ofiary a przede wszystkim za
      koszty tej wojny. Senat wyciagnal do Niemiec reke po pomoc i
      nakazal to samo Rumsfeldowi.
      Fischer nie pojechal po to by cos wskorac, pojechal, bo Ameryka,
      chce cos wskorac i serdecznie zaprasza przedstawiciela "starej "
      Europy. Fischera bedzie przez trzy dni maglowac cala
      amerykanska "wierchowka" z wyjatkiem Busha. Ten sie schowal, bo
      sie domysla, ze Fischer do po lapach lapom wyciagnietym teraz
      bezczelnie po pieniadze. Trudno narazac tak wielkiego przywodce
      na publiczne klapsy.Zreszta slusznie, to Rumsfeld powinnien w 1.
      kolejnosci oberwac po lapach.
      Ameryka pomocy nie otrzyma, bo:
      1.Okupacja Iraku jest sprawa okupanta-jedynym rozwiazaniem
      dylematu jest oddanie wladzy w rece ONZ, na co Ameryka nie chce
      sie zgodzic.
      2)Niemcy maja zapisane w konstytucji (co Ameryka zreszta dobrze
      zna), ze nie beda brac udzialu w dzialaniach zbrojnych poza ONZ
      lub NATO. skoro nie zmienili konstytucji nawet dla p.
      Szmajdzinskiego, to czemu mieliby to zrobic dla jakies byle
      Busha. Jak raz z tym zaczna to na koniec beda musiec codzien
      grzebac w konstytucji na kazde zawolanie tej czy innej Rumunii.
      3)Ameryka zmontowala nie byle jaka koalicje, ta ma duza glowe
      wiec niech sie teraz martwi. Ani Francja ani tym bardziej Niemcy
      nie zamierzaja podwazac fundamentalnego znaczenia nowych poteg
      koalicyjnych. Wola patrzec z rosnacym zainteresowaniem w niebo,
      gdzie wzbijaja sie nadmuchane balony perzeroznej pychy i
      krotkowzrocznosci. Niestety.
      4)Niemcy wystawili juz lacznie 8 tys. zolnierzy w ramach ONZ.
      Oplacaja ich od poczatku do konca z wlasnej kieszeni i ponosza
      pierwsze ofiary w ludziach.
      5)Fischer jest katolikiem, jesli zmawia wieczorem paciorek, to
      napewno modli sie jak i cala reszta "starej" Europy o to by Bush
      przeszedl w przyszlym roku na zasluzony odpoczynek.

      Pomoc mu w tym mozna najlepiej gdy mu sie teraz nie pomoze.
      • Gość: meerkat Kto pyszny i krótkowzroczny? IP: 152.75.142.* 15.07.03, 20:05
        Gość portalu: Eva napisał(a):

        > ..jesli sie nic z niego nie pojmuje...
        >
        > W ubieglym tygondniu (patrz NYTimes, z chyba 09.07)Rumsfeld
        > oberwal w senacie reprymende za ofiary a przede wszystkim za
        > koszty tej wojny. Senat wyciagnal do Niemiec reke po pomoc i
        > nakazal to samo Rumsfeldowi.
        > Fischer nie pojechal po to by cos wskorac, pojechal, bo Ameryka,
        > chce cos wskorac i serdecznie zaprasza przedstawiciela "starej "
        > Europy. Fischera bedzie przez trzy dni maglowac cala
        > amerykanska "wierchowka" z wyjatkiem Busha. Ten sie schowal, bo
        > sie domysla, ze Fischer do po lapach lapom wyciagnietym teraz
        > bezczelnie po pieniadze. Trudno narazac tak wielkiego przywodce
        > na publiczne klapsy.Zreszta slusznie, to Rumsfeld powinnien w 1.
        > kolejnosci oberwac po lapach.
        > Ameryka pomocy nie otrzyma, bo:
        > 1.Okupacja Iraku jest sprawa okupanta-jedynym rozwiazaniem
        > dylematu jest oddanie wladzy w rece ONZ, na co Ameryka nie chce
        > sie zgodzic.
        > 2)Niemcy maja zapisane w konstytucji (co Ameryka zreszta dobrze
        > zna), ze nie beda brac udzialu w dzialaniach zbrojnych poza ONZ
        > lub NATO. skoro nie zmienili konstytucji nawet dla p.
        > Szmajdzinskiego, to czemu mieliby to zrobic dla jakies byle
        > Busha. Jak raz z tym zaczna to na koniec beda musiec codzien
        > grzebac w konstytucji na kazde zawolanie tej czy innej Rumunii.
        > 3)Ameryka zmontowala nie byle jaka koalicje, ta ma duza glowe
        > wiec niech sie teraz martwi. Ani Francja ani tym bardziej Niemcy
        > nie zamierzaja podwazac fundamentalnego znaczenia nowych poteg
        > koalicyjnych. Wola patrzec z rosnacym zainteresowaniem w niebo,
        > gdzie wzbijaja sie nadmuchane balony perzeroznej pychy i
        > krotkowzrocznosci. Niestety.
        > 4)Niemcy wystawili juz lacznie 8 tys. zolnierzy w ramach ONZ.
        > Oplacaja ich od poczatku do konca z wlasnej kieszeni i ponosza
        > pierwsze ofiary w ludziach.
        > 5)Fischer jest katolikiem, jesli zmawia wieczorem paciorek, to
        > napewno modli sie jak i cala reszta "starej" Europy o to by Bush
        > przeszedl w przyszlym roku na zasluzony odpoczynek.
        >
        > Pomoc mu w tym mozna najlepiej gdy mu sie teraz nie pomoze.


        Joszka i Gerhard modlą się najbardziej o to, by gospodarka amerykańska szybciej
        wychodziła z recesji, bo jak nie, to ich rzund padnie z kretesem (czy byliście
        ostatnio w Niemczech?)RFN jest tylko w marginalnie lepszej sytuacji niż Francja
        Czyraka (zbrojmistrza Saddama). Sytuacja w Iraku nie będzie miała większego
        wpływu na wynik wyborów, bo o nim decyduje zawsze stan gospodarki USA. A co do
        nadmuchanych balonów pychy i krótkowzroczności, to Villepin/Chirac i
        Fiszer/Schroder są ich klasycznymi przedstawicielami. A to przeciwwaga dla USA,
        a to Polska osłem trojańskim w Europie, a to Europa Wschodnia powinna się
        zamnąć. No i co? G..o! :)
        >
        • Gość: Eva Re: Kto pyszny i krótkowzroczny? IP: 134.155.41.* 15.07.03, 20:25
          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          >
          > Joszka i Gerhard modlą się najbardziej o to, by gospodarka amerykańska
          szybciej wychodziła z recesji, bo jak nie, to ich rzund padnie z kretesem (czy
          byliście > ostatnio w Niemczech?)RFN jest tylko w marginalnie lepszej sytuacji
          niż Francja Czyraka (zbrojmistrza Saddama). Sytuacja w Iraku nie będzie miała
          większego wpływu na wynik wyborów, bo o nim decyduje zawsze stan gospodarki
          USA. A co do nadmuchanych balonów pychy i krótkowzroczności, to
          Villepin/Chirac i Fiszer/Schroder są ich klasycznymi przedstawicielami. A to
          przeciwwaga dla USA, a to Polska osłem trojańskim w Europie, a to Europa
          Wschodnia powinna się
          > zamnąć. No i co? G..o! :)
          > >

          Meerkat, Ty masz nawet czasem poczucie humoru (np. fiat-grat, to znowu
          obraza.. -to bylo dobre). Ale z tego co ja pisze, Ty po prostu nic nie
          rozumiesz. Stad powtarzam raz jeszcze: Masz ogromny zapal neofity przy
          jednoczesnie ograniczonych zdolnosciach poznawczych. Ale i takich Twoja nowa
          ojczyzna potrzebuje, ba nawet glownie z takich sie sklada. Idz Ty poprostu na
          front "rozpier.." brudasow Arabow. Sluz nowej ojczyznie przynajmniej cialem,
          bo mozgiem IMPERIUM Ty juz nie bedziesz.
          • Gość: piotr.ny Re: Kto pyszny i krótkowzroczny? IP: 216.223.52.* 15.07.03, 20:29
            Szybko zbraklo ci argumentow do dyskusji, musialas sie posilkowac
            wykropkowanymi wyrazeniami i atakami personalnymi. Czytanie "The
            Onion" nie poszlo w las :)
            • Gość: Eva Re: Kto pyszny i krótkowzroczny? IP: 134.155.41.* 15.07.03, 20:36
              Gość portalu: piotr.ny napisał(a):

              > Szybko zbraklo ci argumentow do dyskusji, musialas sie posilkowac
              > wykropkowanymi wyrazeniami i atakami personalnymi. Czytanie "The
              > Onion" nie poszlo w las :)

              nieprawda ja takich zwrotow nie uzywam. To byly zapozyczenia z roznych
              wypowiedzi Meerkata.
              • Gość: piotr.ny Re: Kto pyszny i krótkowzroczny? IP: 216.223.52.* 15.07.03, 20:41
                ach, zapozyczenia... to tak jak mowili lwowscy doliniarze: jak
                cie zlapia za reke, to mow ze to nie twoja reka. Oczywiscie, to
                nie twoje slowa, ty tylko zapozyczylas. Fantastyczne rozdwojenie
                jazni.
          • Gość: meerkat Kto mózgiem, a kto muskułami IP: 152.75.142.* 15.07.03, 20:34
            Gość portalu: Eva napisał(a):

            > Gość portalu: meerkat napisał(a):
            >
            > >
            > > Joszka i Gerhard modlą się najbardziej o to, by gospodarka amerykańska
            > szybciej wychodziła z recesji, bo jak nie, to ich rzund padnie z kretesem
            (czy
            >
            > byliście > ostatnio w Niemczech?)RFN jest tylko w marginalnie lepszej sytuac
            > ji
            > niż Francja Czyraka (zbrojmistrza Saddama). Sytuacja w Iraku nie będzie
            miała
            >
            > większego wpływu na wynik wyborów, bo o nim decyduje zawsze stan gospodarki
            > USA. A co do nadmuchanych balonów pychy i krótkowzroczności, to
            > Villepin/Chirac i Fiszer/Schroder są ich klasycznymi przedstawicielami. A to
            > przeciwwaga dla USA, a to Polska osłem trojańskim w Europie, a to Europa
            > Wschodnia powinna się
            > > zamnąć. No i co? G..o! :)
            > > >
            >
            > Meerkat, Ty masz nawet czasem poczucie humoru (np. fiat-grat, to znowu
            > obraza.. -to bylo dobre). Ale z tego co ja pisze, Ty po prostu nic nie
            > rozumiesz. Stad powtarzam raz jeszcze: Masz ogromny zapal neofity przy
            > jednoczesnie ograniczonych zdolnosciach poznawczych. Ale i takich Twoja nowa
            > ojczyzna potrzebuje, ba nawet glownie z takich sie sklada. Idz Ty poprostu na
            > front "rozpier.." brudasow Arabow. Sluz nowej ojczyznie przynajmniej cialem,
            > bo mozgiem IMPERIUM Ty juz nie bedziesz.


            Ewuniu, Kochanie,

            Mózgiem to ja Imperium Zła służę już teraz i tego się nie da zmienić. Muskułów
            ci u nas pod dostatkiem, by Ameryka rosła w siłę a ludziom żyło się
            dostatniej.A z samochodów nowszych polecam Ci Jeepa Gran Cherokee Laredo, albo
            nowy Lincoln TownCar: naprawdę kupa wozu za stosunkowo niewielkie pieniądze. No
            ale jeśli jesteś z Niemiec, to pewnie wolisz Maybacha (i słusznie).

            Pozdrawiam! :)
            • Gość: Eva Re: Kto mózgiem, a kto muskułami IP: 134.155.41.* 15.07.03, 20:50
              Gość portalu: meerkat napisał(a):

              >
              > Ewuniu, Kochanie,
              >
              > Mózgiem to ja Imperium Zła służę już teraz i tego się nie da zmienić.
              Muskułów ci u nas pod dostatkiem, by Ameryka rosła w siłę a ludziom żyło się
              > dostatniej.A z samochodów nowszych polecam Ci Jeepa Gran Cherokee Laredo,
              albo nowy Lincoln TownCar: naprawdę kupa wozu za stosunkowo niewielkie
              pieniądze. No ale jeśli jesteś z Niemiec, to pewnie wolisz Maybacha (i
              słusznie).>
              > Pozdrawiam! :)

              Meerkat, skarbie, chyba Cie polubie,
              znow sie potwierdzilo, gdy tylko zejdzie na temat motoryzacji stajesz sie lekki
              i dowcipny. Dzieki za rady - uzwglednie przy kupnie nastepnego auta.
              Co do mozgow, to jest to taka sprawa: nie ma ludzi, ktorzy by sie sami "bez
              bicia" przyznali, ze myslenie nie jest ich tega strona. Taka to juz natura
              ludzka. Co do miesni to mysle, ze w USA jest dokladnie odwrotnie. Z tego co
              czytam z amerykanskiej prasy i znam z autopsji, a przyjezdzam do USA czesto na
              dluzsze kilkutygodniowe a czasem kilkumiesieczne pobyty, to jest to kraj
              potwornych wrecz grubasow. Podobno juz 60% populacji ma juz monstrualna
              nadwage. Tak wiec sam widzisz: Mozgow (samozwanczych) pelno dookola, a miesni
              ani na lekarstwo. Tylko tluszcz(a???)
              • Gość: Jan K. Te grubasy i inne lewackie legendy IP: *.asm.bellsouth.net 15.07.03, 20:55
                Na jesieni 2001 roku jaiś lewacki dziennikarz wykrzykiwał na Colina Powella,
                że "po jaką cholerę ci Amerykanie pchają się do Afganistanu, skoro tylko 1%
                Amerykanów wie, jakie miasto jest tego kraju stolicą." Powell odpowiedział, że
                nie ma sprawy, bo te 1% jest w Marines...

                Tak, tak, Pani Evo, Orlico (lewackiej) Rewolucji: w Ameryce widzi się na
                ulicach samych grubasów, bo kulturyści (i śliczne kulturystki) są w Marines.

                Jan K.


                Gość portalu: Eva napisał(a):

                > Gość portalu: meerkat napisał(a):
                >
                > >
                > > Ewuniu, Kochanie,
                > >
                > > Mózgiem to ja Imperium Zła służę już teraz i tego się nie da zmienić.
                > Muskułów ci u nas pod dostatkiem, by Ameryka rosła w siłę a ludziom żyło się
                > > dostatniej.A z samochodów nowszych polecam Ci Jeepa Gran Cherokee Laredo,
                > albo nowy Lincoln TownCar: naprawdę kupa wozu za stosunkowo niewielkie
                > pieniądze. No ale jeśli jesteś z Niemiec, to pewnie wolisz Maybacha (i
                > słusznie).>
                > > Pozdrawiam! :)
                >
                > Meerkat, skarbie, chyba Cie polubie,
                > znow sie potwierdzilo, gdy tylko zejdzie na temat motoryzacji stajesz sie
                lekki
                >
                > i dowcipny. Dzieki za rady - uzwglednie przy kupnie nastepnego auta.
                > Co do mozgow, to jest to taka sprawa: nie ma ludzi, ktorzy by sie sami "bez
                > bicia" przyznali, ze myslenie nie jest ich tega strona. Taka to juz natura
                > ludzka. Co do miesni to mysle, ze w USA jest dokladnie odwrotnie. Z tego co
                > czytam z amerykanskiej prasy i znam z autopsji, a przyjezdzam do USA czesto
                na
                > dluzsze kilkutygodniowe a czasem kilkumiesieczne pobyty, to jest to kraj
                > potwornych wrecz grubasow. Podobno juz 60% populacji ma juz monstrualna
                > nadwage. Tak wiec sam widzisz: Mozgow (samozwanczych) pelno dookola, a miesni
                > ani na lekarstwo. Tylko tluszcz(a???)
                • Gość: meerkat W wojsku USA też są grubasy :) IP: 152.75.142.* 15.07.03, 21:10
                  Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                  > Na jesieni 2001 roku jaiś lewacki dziennikarz wykrzykiwał na Colina Powella,
                  > że "po jaką cholerę ci Amerykanie pchają się do Afganistanu, skoro tylko 1%
                  > Amerykanów wie, jakie miasto jest tego kraju stolicą." Powell odpowiedział,
                  że
                  >
                  > nie ma sprawy, bo te 1% jest w Marines...
                  >
                  > Tak, tak, Pani Evo, Orlico (lewackiej) Rewolucji: w Ameryce widzi się na
                  > ulicach samych grubasów, bo kulturyści (i śliczne kulturystki) są w Marines.
                  >
                  > Jan K.

                  Dodaj, że nie wszyscy, bo ci najbardziej muskularni są w Special Ops, Delta
                  Force i Navy Seals. Poza tym, jak się cięgiem siedzi martwo w boomerze czy w
                  kokpicie F-18 czy B-2 to brzuch sam rośnie. :)
                  >
                  >
                  > Gość portalu: Eva napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: meerkat napisał(a):
                  > >
                  > > >
                  > > > Ewuniu, Kochanie,
                  > > >
                  > > > Mózgiem to ja Imperium Zła służę już teraz i tego się nie da zmienić.
                  >
                  > > Muskułów ci u nas pod dostatkiem, by Ameryka rosła w siłę a ludziom żyło s
                  > ię
                  > > > dostatniej.A z samochodów nowszych polecam Ci Jeepa Gran Cherokee Lar
                  > edo,
                  > > albo nowy Lincoln TownCar: naprawdę kupa wozu za stosunkowo niewielkie
                  > > pieniądze. No ale jeśli jesteś z Niemiec, to pewnie wolisz Maybacha (i
                  > > słusznie).>
                  > > > Pozdrawiam! :)
                  > >
                  > > Meerkat, skarbie, chyba Cie polubie,
                  > > znow sie potwierdzilo, gdy tylko zejdzie na temat motoryzacji stajesz sie
                  > lekki
                  > >
                  > > i dowcipny. Dzieki za rady - uzwglednie przy kupnie nastepnego auta.
                  > > Co do mozgow, to jest to taka sprawa: nie ma ludzi, ktorzy by sie sami "be
                  > z
                  > > bicia" przyznali, ze myslenie nie jest ich tega strona. Taka to juz natura
                  >
                  > > ludzka. Co do miesni to mysle, ze w USA jest dokladnie odwrotnie. Z tego c
                  > o
                  > > czytam z amerykanskiej prasy i znam z autopsji, a przyjezdzam do USA czest
                  > o
                  > na
                  > > dluzsze kilkutygodniowe a czasem kilkumiesieczne pobyty, to jest to kraj
                  > > potwornych wrecz grubasow. Podobno juz 60% populacji ma juz monstrualna
                  > > nadwage. Tak wiec sam widzisz: Mozgow (samozwanczych) pelno dookola, a mie
                  > sni
                  > > ani na lekarstwo. Tylko tluszcz(a???)
                  • gabrielacasey Piloci mysliwcow sa szczupli i niezbyt wysocy. O 16.07.03, 00:26
                    co zaklad? Chodzi o wytrzymywanie przeciazen, refleks, etc.etc.
                    • Gość: meerkat Jacy są piloci- F-22 i B-2 IP: 152.75.142.* 16.07.03, 15:17
                      gabrielacasey napisała:

                      > co zaklad? Chodzi o wytrzymywanie przeciazen, refleks, etc.etc.


                      Gabriela, dowcipów nie łapiesz. A szczupli nie są. Za dużo muskułów. :)
              • Gość: meerkat Tłuszcz a tłuszcza IP: 152.75.142.* 15.07.03, 21:07
                Gość portalu: Eva napisał(a):

                > Gość portalu: meerkat napisał(a):
                >
                > >
                > > Ewuniu, Kochanie,
                > >
                > > Mózgiem to ja Imperium Zła służę już teraz i tego się nie da zmienić.
                > Muskułów ci u nas pod dostatkiem, by Ameryka rosła w siłę a ludziom żyło się
                > > dostatniej.A z samochodów nowszych polecam Ci Jeepa Gran Cherokee Laredo,
                > albo nowy Lincoln TownCar: naprawdę kupa wozu za stosunkowo niewielkie
                > pieniądze. No ale jeśli jesteś z Niemiec, to pewnie wolisz Maybacha (i
                > słusznie).>
                > > Pozdrawiam! :)
                >
                > Meerkat, skarbie, chyba Cie polubie,
                > znow sie potwierdzilo, gdy tylko zejdzie na temat motoryzacji stajesz sie
                lekki
                >
                > i dowcipny. Dzieki za rady - uzwglednie przy kupnie nastepnego auta.
                > Co do mozgow, to jest to taka sprawa: nie ma ludzi, ktorzy by sie sami "bez
                > bicia" przyznali, ze myslenie nie jest ich tega strona. Taka to juz natura
                > ludzka. Co do miesni to mysle, ze w USA jest dokladnie odwrotnie. Z tego co
                > czytam z amerykanskiej prasy i znam z autopsji, a przyjezdzam do USA czesto
                na
                > dluzsze kilkutygodniowe a czasem kilkumiesieczne pobyty, to jest to kraj
                > potwornych wrecz grubasow. Podobno juz 60% populacji ma juz monstrualna
                > nadwage. Tak wiec sam widzisz: Mozgow (samozwanczych) pelno dookola, a miesni
                > ani na lekarstwo. Tylko tluszcz(a???)


                Tłuszcza amerykańska jest istotnie tłusta. Oszacowano już, że kosztuje to skarb
                Państwa ok. 60 MILIARDOW dolarow rocznie w utraconych zarobkach, wypłacanym
                chorobowym, niższej wydajności i tak dalej. Odkąd zanikło w Ameryce sprzęgło,
                nawet lewa noga robi się nam krótsza szybciej od lewej (gaz jeszcze jest choć
                coraz częściej używa się cruise control). To się jednak chyba zmieni, bo grubi
                i palący będą płacić więcej za ubezpieczenia zdrowotne- i słusznie. Można też
                zagrozić eksmisją do Konga, bo tam tłustych po prostu z lubości pieką i jedzą.
                Fischer tu rzeczywiście jest, ale zainteresowania w mediach nie ma, bo to mało
                atrakcyjne. Z Berlinem się sądzę załagodzi, ale z Paryżem będzie trudniej, bo
                duet Chirac/Villepin swoim sabotażem wku..ił nawet łagodnego jak baranek
                Powella.

                Pozdrawiam!
                • Gość: Eva Re: Tluszcza motorem tlustych zyskow IP: 134.155.41.* 15.07.03, 21:24
                  Gość portalu: meerkat napisał(a):

                  > Tłuszcza amerykańska jest istotnie tłusta. Oszacowano już, że kosztuje to
                  skarb Państwa ok. 60 MILIARDOW dolarow rocznie w utraconych zarobkach,
                  wypłacanym chorobowym, niższej wydajności i tak dalej. Odkąd zanikło w Ameryce
                  sprzęgło, nawet lewa noga robi się nam krótsza szybciej od lewej (gaz jeszcze
                  jest choć coraz częściej używa się cruise control). To się jednak chyba zmieni,
                  bo grubi i palący będą płacić więcej za ubezpieczenia zdrowotne- i słusznie.
                  Można też zagrozić eksmisją do Konga, bo tam tłustych po prostu z lubości
                  pieką i jedzą.
                  > Fischer tu rzeczywiście jest, ale zainteresowania w mediach nie ma, bo to
                  mało atrakcyjne. Z Berlinem się sądzę załagodzi, ale z Paryżem będzie
                  trudniej, bo duet Chirac/Villepin swoim sabotażem wku..ił nawet łagodnego jak
                  baranek Powella.
                  >
                  > Pozdrawiam!

                  Ach Meerkat, sam wracasz do problemu rozumu tudziez jego braku.

                  W USA rzad pohukuje na poleczenstwo, by szlo kupowac, konsumowac, brac kredyty.
                  Ma dlawic sie konsumpcja, bo to patriotyczne. Czasem patriotyzm ten staje sie
                  wrecz bohaterski. Np. wtedy gdy ludnosc polyka bez opamietania gory
                  niepotrzebnych lekow na zupelnie urojone choroby, albo gdy udaje sie do zagrod
                  McDonalda & Co.i wychodzi stamtad po jakims czasie w postaci tucznikow i innych
                  frustrantow, porownujacych swoj wdziek slonia z wdziekiem anorektycznej modelki
                  z pierwszych stron kolorowych czasopism.. Na nich wszystkich zarabia pozniej
                  ponownie przemysl farmaceutyczny (pigulki-cud na schudniecie), fitness centers,
                  dietetycy, lekarze i przede wszystkim psycholodzy, z nieskonczonymi
                  nasiadowkami pod tytulem: "Czemu Pan/i taka gruby/a?? Co sie wydarzylo w Pana/i
                  dziecinstwie?? Ach, mama byla niedobra, tato krzyczal?? No tak to trzeba sie
                  tym dokladnie zajac, to potrwa..". A na koncu tej parady pomocnikow ida, last
                  but not least, prawnicy, walac z niebotycznym hukiem w bebny odszkodowan za
                  oparzenie kawa, utycie, schudniecie, zbledniecie, potkniecie sie lub inne
                  podobnie ciezkie porazki zyciowe zwiazane z dzialalnoscia McDonalds & Co. Dawno
                  juz zauwazono, ze niebotyczne odszkodowania sadowe (dzieki decyzjom lawnikow,
                  ktorzy pochodza z tzw. "ludu") to ostatni juz bastion sprawiedliwosci
                  spolecznej w Stanach, jedyna i ostatnia instacja, gdzie jeszcze funkcjonuje
                  redystrybucja dochodu narodowego z gory na dol, a nie odwrotnie. Ale wlasnie
                  przez to, ze jedyna, i przez to, ze chciwi prawnicy tak dobrze pojeli jej
                  funkcje,staje sie kompletnie groteskowa w swym materialnym wymiarze.

                  Tak naprawde to wlasnie ofiary wojen ekonomicznych powinny byc ponadto
                  odznaczane przez rzad orderami za szczegolne poswiecenie na polu walk
                  koncernow. Poswiecenie ofiar jest co prawda kompletnie nieswiadome, ale to go w
                  niczym nie umiejsza. Bowiem – czy zolnierze sa swiadomi co czynia???

                  Tak jak zolnierze sa potrzebni na froncie, tak bezmyslna tluszcza ma konsumowac
                  do utraty przytomnosci. A ty bys tych potrzebnych idiotow chcial wyslac do
                  Kongo??

                  No i gdzie tu rozum??


                  • Gość: Jan K. Ekonomistka - Nobel już jutro! IP: *.asm.bellsouth.net 15.07.03, 21:37
                    Takiego steku bzdur nie czytałem od czasów "The Age of Uncertainty", książki
                    Johna Kennetha Galbraitha, na podstawie której (lub odwrotnie) zrobiono w 1977
                    serial w amerykańskiej telewizji publicznej PBS. Autor prorokował tam
                    natychmiastowy upadek kapitalizmu (nadmierna konsumpcja zgubi Amerykę a grubasy
                    umrą z przejedzenia) i tryumf gospodarki socjalistycznej ze Związkiem
                    Radzieckim na czele. Mam to na kasecie i puszczam od czasu do czasu, aby
                    pośmiać się z WIELKICH ekonomistów. Takie bzdety są kupowane przez masy
                    (intelektualistów) i ma Pani zapewnioną karierę wśród tych socjalistycznych
                    półgłówków, Pani Evo! Nobel już w 2004? Niech Pani prześle zestaw Pani tez do
                    Sztokholmu!

                    Jan K.


                    Gość portalu: Eva napisał(a):

                    > Gość portalu: meerkat napisał(a):
                    >
                    > > Tłuszcza amerykańska jest istotnie tłusta. Oszacowano już, że kosztuje to
                    > skarb Państwa ok. 60 MILIARDOW dolarow rocznie w utraconych zarobkach,
                    > wypłacanym chorobowym, niższej wydajności i tak dalej. Odkąd zanikło w
                    Ameryce
                    > sprzęgło, nawet lewa noga robi się nam krótsza szybciej od lewej (gaz jeszcze
                    > jest choć coraz częściej używa się cruise control). To się jednak chyba
                    zmieni,
                    >
                    > bo grubi i palący będą płacić więcej za ubezpieczenia zdrowotne- i słusznie.
                    > Można też zagrozić eksmisją do Konga, bo tam tłustych po prostu z lubości
                    > pieką i jedzą.
                    > > Fischer tu rzeczywiście jest, ale zainteresowania w mediach nie ma, bo to
                    > mało atrakcyjne. Z Berlinem się sądzę załagodzi, ale z Paryżem będzie
                    > trudniej, bo duet Chirac/Villepin swoim sabotażem wku..ił nawet łagodnego
                    jak
                    > baranek Powella.
                    > >
                    > > Pozdrawiam!
                    >
                    > Ach Meerkat, sam wracasz do problemu rozumu tudziez jego braku.
                    >
                    > W USA rzad pohukuje na poleczenstwo, by szlo kupowac, konsumowac, brac
                    kredyty.
                    >
                    > Ma dlawic sie konsumpcja, bo to patriotyczne. Czasem patriotyzm ten staje sie
                    > wrecz bohaterski. Np. wtedy gdy ludnosc polyka bez opamietania gory
                    > niepotrzebnych lekow na zupelnie urojone choroby, albo gdy udaje sie do
                    zagrod
                    > McDonalda & Co.i wychodzi stamtad po jakims czasie w postaci tucznikow i
                    innych
                    >
                    > frustrantow, porownujacych swoj wdziek slonia z wdziekiem anorektycznej
                    modelki
                    >
                    > z pierwszych stron kolorowych czasopism.. Na nich wszystkich zarabia pozniej
                    > ponownie przemysl farmaceutyczny (pigulki-cud na schudniecie), fitness
                    centers,
                    >
                    > dietetycy, lekarze i przede wszystkim psycholodzy, z nieskonczonymi
                    > nasiadowkami pod tytulem: "Czemu Pan/i taka gruby/a?? Co sie wydarzylo w
                    Pana/i
                    >
                    > dziecinstwie?? Ach, mama byla niedobra, tato krzyczal?? No tak to trzeba sie
                    > tym dokladnie zajac, to potrwa..". A na koncu tej parady pomocnikow ida, last
                    > but not least, prawnicy, walac z niebotycznym hukiem w bebny odszkodowan za
                    > oparzenie kawa, utycie, schudniecie, zbledniecie, potkniecie sie lub inne
                    > podobnie ciezkie porazki zyciowe zwiazane z dzialalnoscia McDonalds & Co.
                    Dawno
                    >
                    > juz zauwazono, ze niebotyczne odszkodowania sadowe (dzieki decyzjom lawnikow,
                    > ktorzy pochodza z tzw. "ludu") to ostatni juz bastion sprawiedliwosci
                    > spolecznej w Stanach, jedyna i ostatnia instacja, gdzie jeszcze funkcjonuje
                    > redystrybucja dochodu narodowego z gory na dol, a nie odwrotnie. Ale wlasnie
                    > przez to, ze jedyna, i przez to, ze chciwi prawnicy tak dobrze pojeli jej
                    > funkcje,staje sie kompletnie groteskowa w swym materialnym wymiarze.
                    >
                    > Tak naprawde to wlasnie ofiary wojen ekonomicznych powinny byc ponadto
                    > odznaczane przez rzad orderami za szczegolne poswiecenie na polu walk
                    > koncernow. Poswiecenie ofiar jest co prawda kompletnie nieswiadome, ale to go
                    w
                    >
                    > niczym nie umiejsza. Bowiem – czy zolnierze sa swiadomi co czynia???
                    >
                    > Tak jak zolnierze sa potrzebni na froncie, tak bezmyslna tluszcza ma
                    konsumowac
                    >
                    > do utraty przytomnosci. A ty bys tych potrzebnych idiotow chcial wyslac do
                    > Kongo??
                    >
                    > No i gdzie tu rozum??
                    >
                    >
        • gabrielacasey Czekaj, nie tak emocjonalnie. Eva mowi o Kongresie 16.07.03, 00:22
          i Senacie USA. Niemniej zapomina o tym, ze troska Demokratow o ofiary z Iraku
          ma swe podloze nie w humanizmie (nie przeszkadzal im na Balkanach), ale ....w
          przygotowaniach do kampanii wyborczej.
      • Gość: ll Re: Dziwny jest ten swiat.. IP: 140.247.126.* 15.07.03, 20:06
        Miejmy nadzieje, ze ten nic on nie wskora w Waszyngtonie - Amerykanie, miejmy nadzieje, maja dobra pamiec. Bo tez
        przy okazji opracji "Iracka Wolnosc" Niemcy nie przepuscily okazji, zeby odwdzieczyc sie USA, za wyzwolenie ich
        spod wladzy ich ukochanego fuehrera A. Hitlera w 1945 r.
        • Gość: Zez Re: Dziwny jest ten swiat.. IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 20:24
          Smieszny jestes gosciu II , co sie uczepiles Joschki , przeciez
          On nie pojechal prosic , o co ma prosic? Niemcy od poczatku
          odmowili swego udzialu w agresji na Irak i slowa dotrzymuja ,
          mowia " NIE " , czy tego nie widzisz i nie slyszysz ? Szczekasz
          jak Burek uwiazany przy paliku ! Trzeba bylo szczekac na
          USA ,Bush nie sluchal protestow narodow milujacych pokoj , a Ty
          go jeszcze popierasz w imie czego ?
          • Gość: piotr.ny Re: Dziwny jest ten swiat.. IP: 216.223.52.* 15.07.03, 20:32
            o jakich narodach milujacych pokoj ty piszesz?
            • Gość: andyNY Re: Dziwny jest ten swiat.. IP: *.ny5030.east.verizon.net 16.07.03, 02:07
              Gość portalu: piotr.ny napisał(a):

              > o jakich narodach milujacych pokoj ty piszesz?
              No przeciesz powinnes wiedziec. IZRAEL.
              • Gość: piotr.ny Re: Dziwny jest ten swiat.. IP: 216.223.52.* 16.07.03, 15:10
                to wszystko??? no coz, czego mozna sie spodziewac po kims kto za
                jedyna rozrywke wieczorem ma tylko forum GW. Powiedz mi, czym sie
                zajmujesz ze nie mozesz sie wpisac o "ludzkiej" porze?
          • Gość: Lul Re: Dziwny jest ten swiat.. IP: 140.247.126.* 15.07.03, 20:52
            Oczywiscie Nemcy to najbardziej pacyfistyczny narod na swiecie - oni z milosci do pokoju nawet wywolali dwie
            wojny swiatowe. Az USA musialo hamowac ich w tej ich Pax Germanica. Tfu!
            • Gość: Jan K. Ditto! IP: *.asm.bellsouth.net 15.07.03, 21:00
              Niemcy to tacy ludzie, którzy wstając od fortepianu w saloniku, gdzie
              muzykowali z rodziną, zakładają mundur, poprawiają śliczne obrazy na ścianach,
              poprawiają na półce wydania książek Wielkich Filozofów, całują w główkę
              najmłodszą pociechę w kołysce, i na ulicy, kiedy to spotkają przemykającą się
              matkę (Polkę, Żydówkę, Cygankę) z niemowlakiem przy piersi, strzelają jej w
              głowę a niemowlę biorą za nóżki i rozwalają mu główkę o ścianę.

              Jan K.


              Gość portalu: Lul napisał(a):

              > Oczywiscie Nemcy to najbardziej pacyfistyczny narod na swiecie - oni z
              milosci
              > do pokoju nawet wywolali dwie
              > wojny swiatowe. Az USA musialo hamowac ich w tej ich Pax Germanica. Tfu!
      • Gość: piotr.ny Re: Dziwny jest ten swiat.. IP: 216.223.52.* 15.07.03, 20:15
        zdaje sie ze ty najwiecej to czytasz "The Onion".
      • Gość: Jan K. Chore widzenie świata IP: *.asm.bellsouth.net 15.07.03, 20:22
        Pani Evo:

        Czy Pani coś się tutaj nie poprzewracało w główeczce z płaszczeniem się USA
        przez Niemcami? Niech Pani porówna dzisiejszą stronę internetową niemieckiego
        odpowiednika Trybuny Ludu, Der Spiegel www.spiegel.de, gdzie są same
        superlatywy o Fischerze i jego wizycie w USA i która jest tam podobno
        pierwszoplanowym wydarzeniem i strony internetowe czołowych (i dość lewicowych)
        amerykańskich gazet The New York Times (www.nytimes.com) i Washington
        Post (www.washingtonpost.com). Tam nie znajdzie Pani słowa o wizycie
        Fischera na czołówce.

        Jedyna wiadomość o Niemczech w gazecie wychodzącej w moim mieście (też gazeta
        lewicowa) była o wczorajszej pomyłce Chiraca, który zaprosił generała SS
        (przepraszam, Bundeswehry), aby prowadził defiladę na Polach Elizejskich
        wczoraj, czyli w dniu 14 lipca (Święto Bastylii). Francuzi byli bardzo
        niezadowoleni z tego faktu i pluli na Niemców. Coś nic o tym nie było w GW...

        Proszę sobie przypomnieć słowa Pani Rice: "Niemcy: zignorować" i tak właśnie
        traktowany jest Fischer. Prasa amerykańska za to nic nie pisze o wizycie
        Fischera, aby nie dowalać lewactwo Fischer i nie przypominać sprawy.

        Jan K.

        Gość portalu: Eva napisał(a):

        > ..jesli sie nic z niego nie pojmuje...
        >
        > W ubieglym tygondniu (patrz NYTimes, z chyba 09.07)Rumsfeld
        > oberwal w senacie reprymende za ofiary a przede wszystkim za
        > koszty tej wojny. Senat wyciagnal do Niemiec reke po pomoc i
        > nakazal to samo Rumsfeldowi.
        > Fischer nie pojechal po to by cos wskorac, pojechal, bo Ameryka,
        > chce cos wskorac i serdecznie zaprasza przedstawiciela "starej "
        > Europy. Fischera bedzie przez trzy dni maglowac cala
        > amerykanska "wierchowka" z wyjatkiem Busha. Ten sie schowal, bo
        > sie domysla, ze Fischer do po lapach lapom wyciagnietym teraz
        > bezczelnie po pieniadze. Trudno narazac tak wielkiego przywodce
        > na publiczne klapsy.Zreszta slusznie, to Rumsfeld powinnien w 1.
        > kolejnosci oberwac po lapach.
        > Ameryka pomocy nie otrzyma, bo:
        > 1.Okupacja Iraku jest sprawa okupanta-jedynym rozwiazaniem
        > dylematu jest oddanie wladzy w rece ONZ, na co Ameryka nie chce
        > sie zgodzic.
        > 2)Niemcy maja zapisane w konstytucji (co Ameryka zreszta dobrze
        > zna), ze nie beda brac udzialu w dzialaniach zbrojnych poza ONZ
        > lub NATO. skoro nie zmienili konstytucji nawet dla p.
        > Szmajdzinskiego, to czemu mieliby to zrobic dla jakies byle
        > Busha. Jak raz z tym zaczna to na koniec beda musiec codzien
        > grzebac w konstytucji na kazde zawolanie tej czy innej Rumunii.
        > 3)Ameryka zmontowala nie byle jaka koalicje, ta ma duza glowe
        > wiec niech sie teraz martwi. Ani Francja ani tym bardziej Niemcy
        > nie zamierzaja podwazac fundamentalnego znaczenia nowych poteg
        > koalicyjnych. Wola patrzec z rosnacym zainteresowaniem w niebo,
        > gdzie wzbijaja sie nadmuchane balony perzeroznej pychy i
        > krotkowzrocznosci. Niestety.
        > 4)Niemcy wystawili juz lacznie 8 tys. zolnierzy w ramach ONZ.
        > Oplacaja ich od poczatku do konca z wlasnej kieszeni i ponosza
        > pierwsze ofiary w ludziach.
        > 5)Fischer jest katolikiem, jesli zmawia wieczorem paciorek, to
        > napewno modli sie jak i cala reszta "starej" Europy o to by Bush
        > przeszedl w przyszlym roku na zasluzony odpoczynek.
        >
        > Pomoc mu w tym mozna najlepiej gdy mu sie teraz nie pomoze.
        >
        • Gość: a psik Re: Chore widzenie świata IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 15.07.03, 20:37
          chyba na tej samej zasadzie media amerykanskie olewaja wizyty
          wszytkich polskich dygnitarzy poczynajac od prezydenta
          na "p"oslach konczac
    • Gość: Fine Re: Amerykańska wizyta szefa niemieckiej dyplomac IP: *.pppool.de 15.07.03, 20:30
      Dzisiaj po prostu przebrala sie miarka, ja mysle, ze Niemcy po
      prostu nie moga przelknac tej gorzkiej pigulki, ze to Polakom a
      nie im dano strefe do okupowania w Iraku. Jada jak zwykle
      wchodzic w tylek i tyle. Niemcy umieja sie dobrze sprzedawac i
      maja od czasow Goebelsa wyspecjalizowane media w robieniu
      propagandy. Z jednej strony milosc miedzy narodami, Europa,
      braterstwo, Polska - a jakze, a z drugiej strony w samym
      centrum Goerlitz sklep w ktorym mozna kupic wszelkiego rodzaju
      akcesoria przypominajace o tym ze Slask Gorny i Dolny i Prusy
      wroca kiedys do Niemiec. Sklep dziala legalnie. Mozna nawet
      kupic sobie podkladke pod myszke z mapka "Schlesien" i pieknymi
      slowami o "Heimat". Wyobrazacie sobie co by sie dzialo zebysmy
      mieli taki sklep ze wspominkami o polskim Wilnie np. w Sejnach
      albo w ogole gdzies na litewskiej granicy ? Nie wierze Niemcom
      jak psom, chodzby nie wiem jak sie zarzekali, ze sie zmienili i
      ze demokracja i Europa itd.
      • Gość: a psik Re: Amerykańska wizyta szefa niemieckiej dyplomac IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 15.07.03, 20:41
        naucz sie czytac - Niemcy niczego od USA nie chca, a wrecz
        przeciwnie - amerykanom sie zaczyna dupa piec w Iraku wiec
        zaczyna sie zebranina o wsparcie. A co do wyzwolenia Niemiec w
        1945 to Amyerykanie juz to sonie dawno finansowo odbili z
        nadwyzka.
        PS Ameykanie szukaja wsparcia we Francji i Niemczech wiec
        widocznie Polska sie slabo spisuje jako koalicjant.
        • Gość: Jan K. Amerykanie szukają wsparcia we Francji i Niemczech IP: *.asm.bellsouth.net 15.07.03, 20:51
          W tej wypowiedzi czuję pomięszanie czasu i przestrzeni.
          Najpierw Amerykanie mówią, że Francję chcą ukarać a Niemcy zignorować a
          taki/taka "a psik" odczytuje to jako "szukanie wsparcia"? Jeśli by to pierwsze
          słowo było po czesku, to (z filtrem cenzury) tłumaczyłoby się na "wisi mi to
          wsparcie".

          Jan K.


          Gość portalu: a psik napisał(a):

          > naucz sie czytac - Niemcy niczego od USA nie chca, a wrecz
          > przeciwnie - amerykanom sie zaczyna dupa piec w Iraku wiec
          > zaczyna sie zebranina o wsparcie. A co do wyzwolenia Niemiec w
          > 1945 to Amyerykanie juz to sonie dawno finansowo odbili z
          > nadwyzka.
          > PS Ameykanie szukaja wsparcia we Francji i Niemczech wiec
          > widocznie Polska sie slabo spisuje jako koalicjant.
          • Gość: uli Re: Amerykanie szukają wsparcia we Francji i Niem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.07.03, 20:56
            blair jest prawie skonczony, rzad amerykanski popada w coraz wieksze problemy
            we wlasnym kraju, sytuacja w iraku coraz bardziej wymyka sie spod kontrolii...
            dziwisz sie wiec? a psik ma racje.
            • Gość: Jan K. Re: Amerykanie szukają wsparcia we Francji i Niem IP: *.asm.bellsouth.net 15.07.03, 21:02
              Uważa Pan/Pani, że kapitalizm się wali i znów "Związek nasz bratni ogranie
              ludzki ród"? To przeciez "se ne vrati". Lepiej skoczyć przez okno.

              Jan K.



              Gość portalu: uli napisał(a):

              > blair jest prawie skonczony, rzad amerykanski popada w coraz wieksze problemy
              > we wlasnym kraju, sytuacja w iraku coraz bardziej wymyka sie spod kontrolii...
              > dziwisz sie wiec? a psik ma racje.
            • gabrielacasey Co to znaczy wg. Niemcow "prawie skonczony"? 16.07.03, 00:40
              Powinien byc skonczony ponad 2 lata temu i nie zalapac sie na kolejna kadencje.
              Odejdzie na zasluzony odpoczynek do jakiejs instytucji europejskiej lub do
              NATO, a jego miejsce - niestety - zajmie Gordon Brown. Niestety, bo oznacza to
              utrzymanie sie socjaldemokratow przy zlobie ( a moze nie? moze - daj Boze -
              pierwszy rzad koalicyjny?)
            • gabrielacasey PS: ILE RAZY powtarzac, ze Angole nie maja za zle 16.07.03, 00:48
              Blairowi wojny w Iraku, ale zbyt male wlasne korzysci z tej wojny. I ze oni
              sami nie po to ten Irak ogniem, mieczem i Lawrencem z Arabii stworzyli, by
              teraz nad kazda iracka sierotka plakac.Blair obrywa - i slusznie - za polityke
              wewnetrzna. Obrywal i przed ta wojna, ktora na moment odwrocila uwage spoleczna
              od - pardon - burdelu w kraju. A teraz odsuniete problemy powracaja w calej
              rozciaglosci. I tu, jak w USA (choc do wyborow powszechnych jeszcze czas)
              rozpoczynaja sie uwertury pod nowa elekcje. I nawet "Woodentop" Duncan Smith
              (Torysi), ktory byl za interwencja w Iraku (robiac sobie wrogow z wlasnych
              znaczacych kolegow partyjnych), teraz na Blaira napada. Nb. "Woodentop", jak
              sama nazwa wskazuje, mogl w ten spin wierzyc... Ale poza Woodentopem naiwnych
              nie bylo; zwlaszcza po opublikowaniu (jeszcze przed ta wojna) rewelacji z
              Cambridge nt. tego plagiatu z doktoratu sprzed 12 lat etc.etc.
          • Gość: a spik Re: Amerykanie szukają wsparcia we Francji i Niem IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 15.07.03, 21:01
            rozumiem ze wypowiedzi o nieuczestniczeniu Nimcow i Francji w
            misji w Iraku biora sie ot tak z powietrza w razie gdyby to
            amerykanie chcieli by w przyszlosci zapytac ?
            ukaranie Francji i ignorowanie Niemiec - pan nie przypomina
            niezwiezych dowcipow marnej jakosci autorsta Busha....ignoowac
            to mozna Polske - to ta liga
            • Gość: Jan K. Czy Zeidler Grinell Partnership wie, że... IP: *.asm.bellsouth.net 15.07.03, 21:05
              Czy Zeidler Grinell Partnership (www.zrpa.com)wie, że lewactwo "a psik/a
              spik" używa służbowego komputera do zwalczania kapitalizmu?

              Jan K.


              Gość portalu: a spik napisał(a):

              > rozumiem ze wypowiedzi o nieuczestniczeniu Nimcow i Francji w
              > misji w Iraku biora sie ot tak z powietrza w razie gdyby to
              > amerykanie chcieli by w przyszlosci zapytac ?
              > ukaranie Francji i ignorowanie Niemiec - pan nie przypomina
              > niezwiezych dowcipow marnej jakosci autorsta Busha....ignoowac
              > to mozna Polske - to ta liga
              • Gość: a psik Re: Czy Zeidler Grinell Partnership wie, że... IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 15.07.03, 21:12
                wie i popiera szanowny szpiegu - zreszt ty niesjestes pierwszy i
                ostatni ktory probuje mnie "znokautowadc" ta informacja
                ps. jakby mi zalezalo ty bym zalozyl konto w gazecie ale mi nie
                zalezy bo lubieje sie posmiac z takich stirlitzow jak ty
              • gabrielacasey I tak dobrze, ze nie do wystapien antysemickich... 16.07.03, 00:50
          • wojna_o_kase niezmordowany PZPR-owiec Jan K. ... 15.07.03, 21:05
            ...produkuje sie az milo popatrzec...

            tak trzymaj bratku!

            USA to teraz twoj 'wielki brat' wiec z definicji nie
            robia bledow, nie?

            A Polska powinna byc dumna ze swojej strefy okupacyjnej w
            Iraku - juz niedlugo i do naszych beda strzelac, hurra!

            Ginac w obronie interesow Bechtela i Halliburtona to nie
            byle co.


            Gość portalu: Jan K. napisał(a):

            > W tej wypowiedzi czuję pomięszanie czasu i przestrzeni.
            > Najpierw Amerykanie mówią, że Francję chcą ukarać a
            Niemcy zignorować a
            > taki/taka "a psik" odczytuje to jako "szukanie
            wsparcia"? Jeśli by to pierwsze
            >
            > słowo było po czesku, to (z filtrem cenzury)
            tłumaczyłoby się na "wisi mi to
            > wsparcie".
            • Gość: Jan K. ?????????????? IP: *.asm.bellsouth.net 15.07.03, 21:06
              wojna_o_kase napisał:

              > ...produkuje sie az milo popatrzec...
              >
              > tak trzymaj bratku!
              >
              > USA to teraz twoj 'wielki brat' wiec z definicji nie
              > robia bledow, nie?
              >
              > A Polska powinna byc dumna ze swojej strefy okupacyjnej w
              > Iraku - juz niedlugo i do naszych beda strzelac, hurra!
              >
              > Ginac w obronie interesow Bechtela i Halliburtona to nie
              > byle co.
              >
              >
              > Gość portalu: Jan K. napisał(a):
              >
              > > W tej wypowiedzi czuję pomięszanie czasu i przestrzeni.
              > > Najpierw Amerykanie mówią, że Francję chcą ukarać a
              > Niemcy zignorować a
              > > taki/taka "a psik" odczytuje to jako "szukanie
              > wsparcia"? Jeśli by to pierwsze
              > >
              > > słowo było po czesku, to (z filtrem cenzury)
              > tłumaczyłoby się na "wisi mi to
              > > wsparcie".
            • gabrielacasey Ja sobie wypraszam. Jesli Jan juz gdzies nalezy, 16.07.03, 00:53
              to - w najgorszym przypadku - do KKK (niech sie Pan nie obraza, panie Janie,
              ale miewa Pan - powiedzmy - neo-konserwatywne przegiecia).
              • Gość: Jan K. Re: Ja sobie wypraszam. Jesli Jan juz gdzies nale IP: *.asm.bellsouth.net 16.07.03, 01:35
                Droga Pani Gabrielo:

                KKK? Wypraszam sobie! Przecież do tej organizacji należeli (Robert C. Byrd,
                senator z Zachodniej Wirginii, młot i "młot na prezydenta Busha") i należą
                Demokraci a ja jestem Republikanin.

                "Neo-konserwatyne przegięcia"? Dlaczego mój konserwatyzm (w amerykańskim
                wydaniu) ma być "neo"? Ci, ostatnio szkalowani neo-konserwatyści są ode mnie o
                wiele młodsi. W dzieciństwie bito mnie czerwonym balonikiem, więc bardzo
                jestem uczulony na ten kolor. Czytając prasę w 6 językach widzę go za dużo i
                stąd dodatkowa alergia. Brak mi jednak prawdziwej lewicy, albo sterowanej
                prosto z centrali w Moskwie i tej drugiej, mieniącej się jako demokratyczna.
                Teraz już tylko zostało lewactwo, Pani Eva, grinch, x, old.european, Patriota i
                legion im podobnych piszących z uniwersytetów czy instytutów "naukowych".

                Jan K.



                gabrielacasey napisała:

                > to - w najgorszym przypadku - do KKK (niech sie Pan nie obraza, panie Janie,
                > ale miewa Pan - powiedzmy - neo-konserwatywne przegiecia).
                • gabrielacasey To i KKK sie "zdemokratyzowal"? Straszne! A 16.07.03, 02:35
                  mowiac serio, to ciekawe, co Pan o tym mowi - nie wiedzialam. Panie Janie, ten
                  neo-konserwatyzm to z brytyjskich mediow - trafna nazwa na okreslenie zmiany w
                  orientacji Blaira-labourzysty. Nie uzywam tego zbyt serio: doPana najbardziej
                  mi pasuje "starej daty porzadny czlowiek". Co do "lewakow", to sa to ofiary
                  glownie political correctness: neutralnosc pogladow moze wyrzadzic bardzo wiele
                  zla, ale ci ludzie jeszcze o tym nie wiedza.
                  • Gość: Jan K. Ku Klux Klan i Partia Demokratyczna IP: *.asm.bellsouth.net 16.07.03, 23:14
                    Pani Gabrielo:

                    Nie chce się rozpisywać, ale w czasie Wojny Secesyjnej partią Południa byli
                    Demokraci a partią Północy - Republikanie. Kiedy w czasie Rekonstrukcji
                    odebrano secesjonistom i ich rodzinom prawa polityczne, stanowiska w "pobitych"
                    stanach dawnej Konfederacji były obsadzane importowanymi z Północy
                    (carpetbaggers) lub znalezionym na Południu Republikanami. Opór przeciw
                    carpetbaggers spowodował powstanie Ku Klux Klanu. Niech Pani sobie przypomni,
                    po kim Forrest Gump miał imię (czy Pulaski, Tennessee coś Pani mówi?). Ku Klux
                    Klan zawsze był blisko związany z Partią Demokratyczną, bo po Rekonstrukcji był
                    jednym z elementów politycznej izolacji Murzynów. Dlatego ja, zawsze będąc
                    Republikaninem, nie mógłbym mieć nic wspólnego z KKK.

                    Demokraci niepodzielnie panowali na Południu do 1964. Dlaczego? - niech Pani
                    przypomni sobie przebudowę Partii Republikańskiej, dokonaną przez Barry'ego
                    Goldwatera (nie, nie był to diabeł wcielony, jak wciskała lewicowa prasa,
                    sterowana przez KGB). Demokraci nadal mają na Południu bardzo mocną (lokalną)
                    maszynę polityczną. Wybory prezydenckie wygrywają na Południu na ogół
                    Republikanie, ale większość lokalnych wyborów wygrywają Demokraci. Może Pani
                    taże przeszukać Internet i dowiedzieć się o "yellow dog Democrats". Do dziś,
                    jest to bardzo popularny termin w "Deep South".

                    Oczywiście, tak jak propaganda wciska, że Hitler (socjalista) był prawicowcem,
                    tak wciska, że KKK powiązana jest z... Republikanami i prawicą w USA. To
                    bzdura, nawet teraz. W Kongresie USA, jedyni związani dawniej z KKK to
                    niektórzy senatorowie i reprezentanci z Partii Demokratycznej. O nie, nigdy im
                    się tego nie wypomni w mediach, bo są teraz po stronie POSTĘPU.

                    Jan K.


                    gabrielacasey napisała:

                    > mowiac serio, to ciekawe, co Pan o tym mowi - nie wiedzialam. Panie Janie,
                    ten
                    > neo-konserwatyzm to z brytyjskich mediow - trafna nazwa na okreslenie zmiany
                    w
                    > orientacji Blaira-labourzysty. Nie uzywam tego zbyt serio: doPana najbardziej
                    > mi pasuje "starej daty porzadny czlowiek". Co do "lewakow", to sa to ofiary
                    > glownie political correctness: neutralnosc pogladow moze wyrzadzic bardzo
                    wiele
                    >
                    > zla, ale ci ludzie jeszcze o tym nie wiedza.
    • Gość: Lul A czyscic buty on umie? IP: 140.247.126.* 15.07.03, 21:11
      To jest tak wielkie wydarzenie w USA, ze prosze sobie sprawdzic n.p. pod www.cnn.com/ - tam o Joszce ani slowa, wsrod
      mnogosci tzw. haedlines. Podobno Joszka zabiegal aby przy okazji wyczyscic buty Bushowi Dzuniorowi w Bialym Domu, ale ten mial
      odpowiedziec:"No way!".
      • wojna_o_kase Re: A czyscic buty on umie? 15.07.03, 21:26
        Ciekawe bo i Amerykanie i Niemcy to narody bez
        kompleksow, a Polacy mysla tylko w kategoriach 'kto
        kogo', jak komus w twarz napluc. W niemczech i USA nikt w
        takich kategoriach nie mysli.

        notabene w niemieckich gazetach tez niewiele o tej
        wizycie - sprawdzilem FAZ i tagesspiegel. TS wspomina o
        wizycie w kontekscie tego ze amerykanie maja problemy w
        Iraku i pisze ze Fischer nie zaoferuje pomocy. Ale watpie
        zeby niemcy odczuwali satysfakcje. Sa bogaci i zadowoleni
        z zycia, teraz mysla o wakacjach, a nie strachu przed
        bezrobociem, jak Amerykanie obecnie. To duzo bogatszy
        narod i nie musza sie podbudowywac cudzymi klopotami, jak
        Polacy.

        Tak wiec wysil sie na cos lepszego niz posty o
        'czyszczeniu butow', bo zdradzasz tylko wlasne kompleksy,
        bardzo polskie.



        Gość portalu: Lul napisał(a):

        > To jest tak wielkie wydarzenie w USA, ze prosze sobie
        sprawdzic n.p. pod <a
        href="http://www.cnn.com/"target="_blank">www.cnn.com/</a>
        - tam o Joszce ani slowa, wsrod
        > mnogosci tzw. haedlines. Podobno Joszka zabiegal aby
        przy okazji wyczyscic but
        > y Bushowi Dzuniorowi w Bialym Domu, ale ten mial
        > odpowiedziec:"No way!".
        • Gość: Lul Re: A czyscic buty on umie? IP: 140.247.126.* 15.07.03, 22:05
          wojna_o_kase napisał:

          > Ciekawe bo i Amerykanie i Niemcy to narody bez
          > kompleksow, a Polacy mysla tylko w kategoriach 'kto
          > kogo', jak komus w twarz napluc. W niemczech i USA nikt w
          > takich kategoriach nie mysli.
          >
          > notabene w niemieckich gazetach tez niewiele o tej
          > wizycie - sprawdzilem FAZ i tagesspiegel. TS wspomina o
          > wizycie w kontekscie tego ze amerykanie maja problemy w
          > Iraku i pisze ze Fischer nie zaoferuje pomocy. Ale watpie
          > zeby niemcy odczuwali satysfakcje. Sa bogaci i zadowoleni
          > z zycia, teraz mysla o wakacjach, a nie strachu przed
          > bezrobociem, jak Amerykanie obecnie. To duzo bogatszy
          > narod i nie musza sie podbudowywac cudzymi klopotami, jak
          > Polacy.
          >
          > Tak wiec wysil sie na cos lepszego niz posty o
          > 'czyszczeniu butow', bo zdradzasz tylko wlasne kompleksy,
          > bardzo polskie.
          >
          >
          >Owszem, jest w tym wzgledzie cos bardziej zaawansowanego dla herr Joszki Fischerszwanca, ale nie powiem, ze
          wzgledu na panie wystepujace na tym forum.
          >
        • Gość: budzik Re: A czyscic buty on umie? IP: *.chello.pl 15.07.03, 22:45
          wojna_o_kase napisał:

          > Ciekawe bo i Amerykanie i Niemcy to narody bez
          > kompleksow, a Polacy mysla tylko w kategoriach 'kto
          > kogo', jak komus w twarz napluc. W niemczech i USA nikt w
          > takich kategoriach nie mysli.
          >
          > notabene w niemieckich gazetach tez niewiele o tej
          > wizycie - sprawdzilem FAZ i tagesspiegel. TS wspomina o
          > wizycie w kontekscie tego ze amerykanie maja problemy w
          > Iraku i pisze ze Fischer nie zaoferuje pomocy. Ale watpie
          > zeby niemcy odczuwali satysfakcje. Sa bogaci i zadowoleni
          > z zycia, teraz mysla o wakacjach, a nie strachu przed
          > bezrobociem, jak Amerykanie obecnie. To duzo bogatszy
          > narod i nie musza sie podbudowywac cudzymi klopotami, jak
          > Polacy.
          >
          > Tak wiec wysil sie na cos lepszego niz posty o
          > 'czyszczeniu butow', bo zdradzasz tylko wlasne kompleksy,
          > bardzo polskie.
          >
          >
          >
          > Gość portalu: Lul napisał(a):
          >
          > > To jest tak wielkie wydarzenie w USA, ze prosze sobie
          > sprawdzic n.p. pod <a
          > href="http://www.cnn.com/"target="_blank">www.cnn.com/</a>
          > - tam o Joszce ani slowa, wsrod
          > > mnogosci tzw. haedlines. Podobno Joszka zabiegal aby
          > przy okazji wyczyscic but
          > > y Bushowi Dzuniorowi w Bialym Domu, ale ten mial
          > > odpowiedziec:"No way!".


          Drobne sprostowania:
          1. bezrobocie w RFN jest rekordowe (jak na ich warunki)
          2. ilość wyjazdów Niemców na wakacje spadła o 30%
          3. wzrost gospodarczy też rekordowy ca. 0.2 %
          4. deficyt budżetowy przekroczył normy strefy Euro

          Drobne potwierdzenia:
          1. faktycznie jako naród jesteśmy nieco dziwni, mamy kompleksy,
          których inni nie mają, ale jakby dla przewrotnej rekompensaty
          zupełnie nie mamy kompleksów tam, gdzie inne narody je mają.
          O czym jest ten ostatni akapit? Niech każdy sam sobie wpisze, co
          mu pasuje.
      • Gość: a psik Re: A czyscic buty on umie? IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 15.07.03, 21:45
        no nie pisza bo amerykanie sie podniecjaja jak to jeden z ich
        niezwyciezonych marines zakochal sie w 12 letniej - to typowy
        joe zrozumi czego nie mozna powiedzic o meandrach amerykanskiej
        polityki zagranicznej no bo jak : pol roku temu CIA bylo "the
        best" a teraz sie pomyje na te organizacje wylewa, a tam romans
        przynajmniej i troche pikantnosci bo to nieletnia...
        • Gość: Jan K. Niemcy się pocieszają... IP: *.asm.bellsouth.net 15.07.03, 21:55
          Niemcy, jak "a psik/a spik" pocieszają sie antyamerykańskimi historyjkami i
          antypolskim nacjonalizmem a gospodarka się wali...

          A u nas w USA powiadają, że niemieckie owczarki szczekają, a karawana jedzie
          dalej.
          Jan K.

          Gość portalu: a psik napisał(a):

          > no nie pisza bo amerykanie sie podniecjaja jak to jeden z ich
          > niezwyciezonych marines zakochal sie w 12 letniej - to typowy
          > joe zrozumi czego nie mozna powiedzic o meandrach amerykanskiej
          > polityki zagranicznej no bo jak : pol roku temu CIA bylo "the
          > best" a teraz sie pomyje na te organizacje wylewa, a tam romans
          > przynajmniej i troche pikantnosci bo to nieletnia...
          • Gość: a psik Re: Niemcy się pocieszają... IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 15.07.03, 22:02
            przeciez to jest na glownej stronie www.cnn.com - co glowna
            strona CNN ma wspolnego z niemcami cymbale ?
            • Gość: Jan K. CNN pisze o czyszczeniu butów przez Fischera? IP: *.asm.bellsouth.net 15.07.03, 22:25
              CNN pisze o czyszczeniu butów Powellowi przez Fischera? Świat się wali...
              Jan K.

              Gość portalu: a psik napisał(a):

              > przeciez to jest na glownej stronie www.cnn.com - co glowna
              > strona CNN ma wspolnego z niemcami cymbale ?
            • Gość: Jan K. Re: Niemcy się pocieszają... IP: *.asm.bellsouth.net 15.07.03, 22:27
              Czy chodziło o ten artykuł?

              www.cnn.com/2001/WORLD/europe/germany/04/20/fischer/index.html
              Jan K.

              Gość portalu: a psik napisał(a):

              > przeciez to jest na glownej stronie www.cnn.com - co glowna
              > strona CNN ma wspolnego z niemcami cymbale ?
              • Gość: bella co Wy tak tych grubasow IP: *.174-201-80.adsl.skynet.be 15.07.03, 23:09
                w Stanach, nie dawno jak wczoraj na holenderskim kanale
                ogladalam program jak pani psycholog wybijala z glow myslenie ze
                rasa o kolorze oczow niebieskich ma byc lepsza od innej..i
                wiecie ? - ona byla przekonywujaca, zatwardziali rasisci sie
                wynosili i kij.........,
                a ze grubasy.., az ze glupi.. bo nie znaja stolicy Afganistanu,
                powiedzcie mi , minn.Eva, ilu Polakow owczesnie bylo w stanie
                powiedziec jak jest stolica Afg., nie wiadomo bo oszczedzono
                badan, a ilu Polakow jest w stanie powiedziec z ilu stanow
                sklada sie USA, wymienic ich stolice, a przeciez sa ona wieksze
                od niejednego panstwa w Europie,
                prosze, nie badzmy tacy obludni....
                • Gość: meerkat Jakie miasto jet stolica... IP: *.rasserver.net 15.07.03, 23:14
                  Gość portalu: bella napisał(a):

                  > w Stanach, nie dawno jak wczoraj na holenderskim kanale
                  > ogladalam program jak pani psycholog wybijala z glow myslenie ze
                  > rasa o kolorze oczow niebieskich ma byc lepsza od innej..i
                  > wiecie ? - ona byla przekonywujaca, zatwardziali rasisci sie
                  > wynosili i kij.........,
                  > a ze grubasy.., az ze glupi.. bo nie znaja stolicy Afganistanu,
                  > powiedzcie mi , minn.Eva, ilu Polakow owczesnie bylo w stanie
                  > powiedziec jak jest stolica Afg., nie wiadomo bo oszczedzono
                  > badan, a ilu Polakow jest w stanie powiedziec z ilu stanow
                  > sklada sie USA, wymienic ich stolice, a przeciez sa ona wieksze
                  > od niejednego panstwa w Europie,
                  > prosze, nie badzmy tacy obludni....


                  Na przyklad: jaka jest stolica Singapuru? A Brunei? Albo zupelnie juz latwe:
                  jakie miasto jest stolica stanu Nowy Jork? Albo jeszcze latwiejsze: Gdzie
                  bedzie stolica Korei Polnocnej po amerykanskim nalocie? :)

                  Pierwsza nagroda: dwutygodniowe wakacje letnie w Faludzy.
                  • Gość: bella takis madry to IP: *.174-201-80.adsl.skynet.be 15.07.03, 23:18
                    wymien przykladnie kilka miast z Miami.., juz teraz i bez nagrody
                    • Gość: bella Re: takis madry to IP: *.174-201-80.adsl.skynet.be 15.07.03, 23:31
                      Gość portalu: bella napisał(a):

                      > wymien przykladnie kilka miast z Miami.., juz teraz i bez
                      nagrody
                      BIJE sie w me piersi zagalopowalam sie , to fakt, piszac Miami
                      mialam na mysli Floryde..tu meekart masz racje smiejac sie ze
                      mnie !!! co i ja czynie..
                      co jednak nie zmieni faktu ze Floryda polowa Polski
                      • Gość: Jan K. Stolicą Brukseli jest Antwerpia... IP: *.asm.bellsouth.net 15.07.03, 23:37
                        Chylę czoła za samokrytykę. Floryda ma podobny problem jak Nowy Jork ze
                        stolicą, wszyscy sie mylą, a zwłaszcza w Polsce. Niemcy na ogół obstawiają, że
                        stolicą Flordy jest Orlando.

                        Jan K.

                        Gość portalu: bella napisał(a):

                        > Gość portalu: bella napisał(a):
                        >
                        > > wymien przykladnie kilka miast z Miami.., juz teraz i bez
                        > nagrody
                        > BIJE sie w me piersi zagalopowalam sie , to fakt, piszac Miami
                        > mialam na mysli Floryde..tu meekart masz racje smiejac sie ze
                        > mnie !!! co i ja czynie..
                        > co jednak nie zmieni faktu ze Floryda polowa Polski
                        • Gość: bella Re: Stolicą Brukseli jest Antwerpia... IP: *.174-201-80.adsl.skynet.be 16.07.03, 01:09
                          tak jak Belgen houden veel van bier tak niejeden flamak
                          belgijski przyklasnalby tej ideii, zlosliwej jak na inteligenta
                          przystalo to ken jij de naam van een stroom of een rivierin in
                          België?....ok, wiem
                          • Gość: Jan K. Re: Stolicą Brukseli jest Antwerpia... IP: *.asm.bellsouth.net 16.07.03, 02:00
                            Ze względów kulinarnych, wolę Brukselę - ulubioną moją knajpą kilka lat temu
                            była Chez Leon. W Antwerpii byłem zależny od gospodarzy, którzy wzięli mnie do
                            Parillada Argentina. Wolę brazylijską wersję churrascaria, zwłaszcza z serii
                            Fogo de Chao.

                            Jan K.

                            Gość portalu: bella napisał(a):

                            > tak jak Belgen houden veel van bier tak niejeden flamak
                            > belgijski przyklasnalby tej ideii, zlosliwej jak na inteligenta
                            > przystalo to ken jij de naam van een stroom of een rivierin in
                            > België?....ok, wiem
                      • Gość: meerkat Teksas San Marino i kobiety IP: *.rasserver.net 15.07.03, 23:41
                        Gość portalu: bella napisał(a):

                        > Gość portalu: bella napisał(a):
                        >
                        > > wymien przykladnie kilka miast z Miami.., juz teraz i bez
                        > nagrody
                        > BIJE sie w me piersi zagalopowalam sie , to fakt, piszac Miami
                        > mialam na mysli Floryde..tu meekart masz racje smiejac sie ze
                        > mnie !!! co i ja czynie..
                        > co jednak nie zmieni faktu ze Floryda polowa Polski

                        Wybaczam. W Teksasie zmieszcza sie trzy Polski, na Alasce... w Kalifornii...
                        itd.

                        Pytanie podchwytliwe: Ile Texasow moze sie zmiescic w San Marino?

                        pomoc: Kobiety (te falszywe) twierdza, ze rozmiar nie ma znaczenia i ze "small
                        is beautiful". Akurat! :)
                        • Gość: bella Re: Teksas San Marino i kobiety IP: *.174-201-80.adsl.skynet.be 15.07.03, 23:53
                          Ile Texasow moze sie zmiescic w San Marino?

                          odp: im wiecej tym lepiej.
                      • gabrielacasey Proste. Np. St. Petersburg... 16.07.03, 00:58
                  • Gość: Eva Re: Jakie miasto jet stolica... IP: 134.155.41.* 15.07.03, 23:36
                    Gość portalu: meerkat napisał(a):

                    > > Pierwsza nagroda: dwutygodniowe wakacje letnie w Faludzy.

                    masz racje ze w Faluzy. Stamtad Amerykanie juz tchorzliwie zwiali jak
                    Irakijczycy mocno tupneli noga. Wiec jest spokoj.
                    • Gość: meerkat Vaduz to stolica... IP: *.rasserver.net 15.07.03, 23:45
                      Gość portalu: Eva napisał(a):

                      > Gość portalu: meerkat napisał(a):
                      >
                      > > > Pierwsza nagroda: dwutygodniowe wakacje letnie w Faludzy.
                      >
                      > masz racje ze w Faluzy. Stamtad Amerykanie juz tchorzliwie zwiali jak
                      > Irakijczycy mocno tupneli noga. Wiec jest spokoj.


                      Ewuniu! nie tupneli moga, tylko strzelali zza wegla i nie tyle do Amerykanow
                      co do irackich policjantow, ktorzy w zwiazku z tym poprosili tych pierwszych
                      by sie wycofali. I tyle. W nagrode za nieprawidlowa odowiedz posylam Cie na
                      dwutygodniowe wczasy do Tikritu. :)
                      • Gość: Eva Re: wiecej policj!. IP: 134.155.41.* 15.07.03, 23:52
                        Gość portalu: meerkat napisał(a):

                        >
                        > Ewuniu! nie tupneli moga, tylko strzelali zza wegla i nie tyle do Amerykanow
                        > co do irackich policjantow, ktorzy w zwiazku z tym poprosili tych pierwszych
                        > by sie wycofali. I tyle. W nagrode za nieprawidlowa odowiedz posylam Cie na
                        > dwutygodniowe wczasy do Tikritu. :)

                        z tego co wiem, to strzelanina odbywa sie bez mala na codzien i czesto gina
                        Irakijczycy. Czyli trzymajac sie Twojej logiki, jest nadzieje, ze Amerykanie
                        wycofaja sie wkrotce i ze stolicy i z innych miejscowosci, czyli po prostu z
                        Iraku. Wystarczy, ze i gdzie indziej poprosza ich o to policjanci.
                        fajny jestes!
              • Gość: meerkat czy bedzie lizal Kondolizie IP: *.rasserver.net 15.07.03, 23:09
                Ciekawe czy czy Joszka bedzie w srode lizal szpilki Kondolizie, i czy mu ona
                po tym powie "Niemiec zrobil swoje, Niemiec moze odejsc". :)
                • Gość: Eva Re: czy bedzie lizal Kondolizie IP: 134.155.41.* 15.07.03, 23:33
                  Gość portalu: meerkat napisał(a):

                  > Ciekawe czy czy Joszka bedzie w srode lizal szpilki Kondolizie, i czy mu ona
                  > po tym powie "Niemiec zrobil swoje, Niemiec moze odejsc". :)

                  KondoLIZA (pisownia Twoja) sama sobie poLIZE. Gdyby Fischera nie chciala
                  widziec toby go nie zaprosila. gdyby miala go zlekcewazyc toby sie nie
                  spotykali. Cy wam sie to podoba, czy nie Fischer pojechal do Ameryki nie po to
                  aby was rozzloscic, tylko po to aby rozmawiac m. in. o pomocy dla Iraku. Bo o
                  ta pomoc Ameryka sie zwrocila. Stalo jak "byk"w gazetach (m.in. w NYTimes z
                  09.07). Sam Fischer nie ma stosunku do Ameryki zadnego "koncertu zyczen". No
                  moze tylko, zeby wreszcie dala spokoj z wyciaganiem reki po pieniadze na Irak.
                  • Gość: Jan K. Hadko słuchac takich bzdurek noblistki IP: *.asm.bellsouth.net 15.07.03, 23:39
                    Chciejstwo do kwadratu. Ameryka updła i błaga niemieckiego komunistę o pomoc...
                    Jan K.

                    Gość portalu: Eva napisał(a):

                    > Gość portalu: meerkat napisał(a):
                    >
                    > > Ciekawe czy czy Joszka bedzie w srode lizal szpilki Kondolizie, i czy mu o
                    > na
                    > > po tym powie "Niemiec zrobil swoje, Niemiec moze odejsc". :)
                    >
                    > KondoLIZA (pisownia Twoja) sama sobie poLIZE. Gdyby Fischera nie chciala
                    > widziec toby go nie zaprosila. gdyby miala go zlekcewazyc toby sie nie
                    > spotykali. Cy wam sie to podoba, czy nie Fischer pojechal do Ameryki nie po
                    to
                    > aby was rozzloscic, tylko po to aby rozmawiac m. in. o pomocy dla Iraku. Bo o
                    > ta pomoc Ameryka sie zwrocila. Stalo jak "byk"w gazetach (m.in. w NYTimes z
                    > 09.07). Sam Fischer nie ma stosunku do Ameryki zadnego "koncertu zyczen". No
                    > moze tylko, zeby wreszcie dala spokoj z wyciaganiem reki po pieniadze na Irak.
                    • Gość: meerkat Szybko ubozejace Niemcy IP: *.rasserver.net 15.07.03, 23:53
                      Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                      > Chciejstwo do kwadratu. Ameryka updła i błaga niemieckiego komunistę o
                      pomoc..
                      > .
                      > Jan K.
                      >
                      > Gość portalu: Eva napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: meerkat napisał(a):
                      > >
                      > > > Ciekawe czy czy Joszka bedzie w srode lizal szpilki Kondolizie, i czy
                      > mu o
                      > > na
                      > > > po tym powie "Niemiec zrobil swoje, Niemiec moze odejsc". :)
                      > >
                      > > KondoLIZA (pisownia Twoja) sama sobie poLIZE. Gdyby Fischera nie chciala
                      > > widziec toby go nie zaprosila. gdyby miala go zlekcewazyc toby sie nie
                      > > spotykali. Cy wam sie to podoba, czy nie Fischer pojechal do Ameryki nie p
                      > o
                      > to
                      > > aby was rozzloscic, tylko po to aby rozmawiac m. in. o pomocy dla Iraku. B
                      > o o
                      > > ta pomoc Ameryka sie zwrocila. Stalo jak "byk"w gazetach (m.in. w NYTimes
                      > z
                      > > 09.07). Sam Fischer nie ma stosunku do Ameryki zadnego "koncertu zyczen".
                      > No
                      > > moze tylko, zeby wreszcie dala spokoj z wyciaganiem reki po pieniadze na I
                      > rak.

                      KJanku, daj spokoj. Niemcy nie maja pieniedzy nawet na emerytury i swiadczenia
                      socjalne w ich obecnym ksztalcie (identycznie zreszta jak Francja) Lepiej juz
                      poprosic sultana Brunei :)
                    • Gość: poli - Nikator! Re: Panie Janie - z całym szacunkiem ale chyba jest IP: 212.106.142.* 16.07.03, 00:42
                      Pan wyzuty z rzeczywistości - komunizm w Niemczech? - to chyba
                      już kuriozum? Nie sądzi Pan?

                      Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                      > Chciejstwo do kwadratu. Ameryka updła i błaga niemieckiego
                      komunistę o pomoc..
                    • Gość: J.K. drogi Janie... IP: 192.120.171.* 16.07.03, 10:18
                      popierajac (w zarysach) akcje USA w Iraku, chcialbym jednak dodac, ze
                      Amerykanie planujac dalsze akcje (Syria, Korea pln), o czym oczywiscie teraz
                      niewygodnie glosno mowic, chca jak najwiecej zadan "zepchnac" na sojusznikow
                      z NATO...

                      - Przed czym, naturalnie, m.in. Niemcy sie bronia...

                      Ale logika obu stron, jest chyba jasna...???
                  • Gość: meerkat Re: czy bedzie lizal Kondolizie IP: *.rasserver.net 15.07.03, 23:50
                    Gość portalu: Eva napisał(a):

                    > Gość portalu: meerkat napisał(a):
                    >
                    > > Ciekawe czy czy Joszka bedzie w srode lizal szpilki Kondolizie, i czy mu o
                    > na
                    > > po tym powie "Niemiec zrobil swoje, Niemiec moze odejsc". :)
                    >
                    > KondoLIZA (pisownia Twoja) sama sobie poLIZE. Gdyby Fischera nie chciala
                    > widziec toby go nie zaprosila. gdyby miala go zlekcewazyc toby sie nie
                    > spotykali. Cy wam sie to podoba, czy nie Fischer pojechal do Ameryki nie po
                    to
                    > aby was rozzloscic, tylko po to aby rozmawiac m. in. o pomocy dla Iraku. Bo
                    o
                    > ta pomoc Ameryka sie zwrocila. Stalo jak "byk"w gazetach (m.in. w NYTimes z
                    > 09.07). Sam Fischer nie ma stosunku do Ameryki zadnego "koncertu zyczen". No
                    > moze tylko, zeby wreszcie dala spokoj z wyciaganiem reki po pieniadze na
                    Irak.


                    Ekonomistko ty moja najdrozsza!

                    Fischer zabiega, i to bardzo pobudzenie przez administracje Busha gospodarki
                    amerykanskiej, bo bez tego RFN (podobnie jak Francja) lezy i kwiczy.
                    Ameryka wyciaga pieniadze na Irak... Ciekawe! Byloby to odwrocenie stanu
                    rzeczy trwajacego od czasu Planu Marshalla (czy w Niemczech jeszcze ktos
                    pamieta co to bylo?).
                    • Gość: Jan K. To ekonomistka z IV Rzeszy... IP: *.asm.bellsouth.net 16.07.03, 00:00
                      Gość portalu: meerkat napisał(a):

                      > Gość portalu: Eva napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: meerkat napisał(a):
                      > >
                      > > > Ciekawe czy czy Joszka bedzie w srode lizal szpilki Kondolizie, i czy
                      > mu o
                      > > na
                      > > > po tym powie "Niemiec zrobil swoje, Niemiec moze odejsc". :)
                      > >
                      > > KondoLIZA (pisownia Twoja) sama sobie poLIZE. Gdyby Fischera nie chciala
                      > > widziec toby go nie zaprosila. gdyby miala go zlekcewazyc toby sie nie
                      > > spotykali. Cy wam sie to podoba, czy nie Fischer pojechal do Ameryki nie p
                      > o
                      > to
                      > > aby was rozzloscic, tylko po to aby rozmawiac m. in. o pomocy dla Iraku. B
                      > o
                      > o
                      > > ta pomoc Ameryka sie zwrocila. Stalo jak "byk"w gazetach (m.in. w NYTimes
                      > z
                      > > 09.07). Sam Fischer nie ma stosunku do Ameryki zadnego "koncertu zyczen".
                      > No
                      > > moze tylko, zeby wreszcie dala spokoj z wyciaganiem reki po pieniadze na
                      > Irak.
                      >
                      >
                      > Ekonomistko ty moja najdrozsza!
                      >
                      > Fischer zabiega, i to bardzo pobudzenie przez administracje Busha gospodarki
                      > amerykanskiej, bo bez tego RFN (podobnie jak Francja) lezy i kwiczy.
                      > Ameryka wyciaga pieniadze na Irak... Ciekawe! Byloby to odwrocenie stanu
                      > rzeczy trwajacego od czasu Planu Marshalla (czy w Niemczech jeszcze ktos
                      > pamieta co to bylo?).
                      • Gość: poli - immer Nikator Re: To ekonomistka z IV Rzeszy... IP: 212.106.142.* 16.07.03, 00:59
                        Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                        Panie Janie - czy nie jest Pan czasem 90-letnim ksenofobem i
                        rasistą żyjącym tylko i wyłącznie przeszłością? IV Rzesza - to
                        chyba już Pańska fantazja i Pańska lekka (co najmniej)
                        kompromitacja? Nie sądzi Pan?
                        pozdr. poli - immer Nikator!
                        • Gość: Jan K. Re: To ekonomistka z IV Rzeszy... IP: *.asm.bellsouth.net 16.07.03, 01:07
                          No jak to? Przecież po połączeniu NRD z RFN powstała nowa jakość. Jest to
                          Rzesza, więc kolejność jest IV (słownie: czwarta), i co w tym złego? Napisałem
                          IV Rzesza, bo Bundesrepublika jest mylące. To, że III Rzesza była zbrodnicza,
                          nie oznacza wcale, ze I, II, i IV też się negatywnie kojarzą. Przypominam, że
                          przez wieki Polska miała większy spokój nz Zachodniej i północnej rubieży, niż
                          na pozostałych.

                          BRD byłoby krótsze, ale kto by to zrozumiał... W terminologii zgrzybiali
                          starcy mają wyraźną przewagę nad małolatami.

                          Jan K.


                          Gość portalu: poli - immer Nikator napisał(a):

                          > Gość portalu: Jan K. napisał(a):
                          >
                          > Panie Janie - czy nie jest Pan czasem 90-letnim ksenofobem i
                          > rasistą żyjącym tylko i wyłącznie przeszłością? IV Rzesza - to
                          > chyba już Pańska fantazja i Pańska lekka (co najmniej)
                          > kompromitacja? Nie sądzi Pan?
                          > pozdr. poli - immer Nikator!
                          • Gość: poli - immer Nikator Re: To ekonomistka z IV Rzeszy... IP: 212.106.142.* 16.07.03, 02:19
                            Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                            > No jak to? Przecież po połączeniu NRD z RFN powstała nowa
                            jakość.

                            To nieprawda - bowiem faktycznie to RFN wchłonęła NRD i ...
                            pozostało - RFN!

                            >Jest to
                            > Rzesza, więc kolejność jest IV (słownie: czwarta), i co w tym
                            złego?

                            Po pierwsze to nie jest już Rzesza ( to jakby mylić cesarstwo
                            we Francji z republiką!) - po drugie ta nazwa (IV Rzesza) ma na
                            dodatek charakter pzede wszystkim pejoratywny - i to w tym
                            złego i fałszywego:)

                            >Napisałem
                            >
                            > IV Rzesza, bo Bundesrepublika jest mylące.

                            a niby dlaczego jest mylące Bundesrepublika?

                            >To, że III Rzesza była zbrodnicza,
                            > nie oznacza wcale, ze I, II, i IV też się negatywnie
                            >kojarzą. Przypominam, że
                            > przez wieki Polska miała większy spokój nz Zachodniej i
                            północnej rubieży, niż
                            > na pozostałych.

                            stosujesz manipulację - wiesz bowiem dobrze, iż Rzesza brzmi i
                            kojarzy się bardzo pejoratywnie!

                            > BRD byłoby krótsze, ale kto by to zrozumiał... W
                            terminologii zgrzybiali
                            > starcy mają wyraźną przewagę nad małolatami.

                            no... nie obrażaj się za tego starca, wiem o co ci chodzi- i
                            dzięki za odpowiedź!

                            > Jan K.
                            pozdr. poli - immer Nikator
                            • Gość: Jan K. Czy możemy zamienić "manipulacja"... IP: *.asm.bellsouth.net 16.07.03, 03:21
                              Czy możemy zamienić "manipulacja" na "licencia poetica"?

                              Jak już pisałem, kiedyś lubiłem Niemców i Niemcy, ale teraz już na pewno nie,
                              od czsu jak Kanclerz Schroeder zaczął używać sloganu "Niemiecka Droga (Deutsche
                              Weg)". Ma także taki tik...

                              Kilka miesięcy temu obejrzałem "Pianistę", i jeszcze bardziej ich nie lubię.
                              Oczywiście, mam tam nadal wielu dobrych przyjaciół i robię sobie od czasu do
                              czasu Kasselera w soczewicy.

                              Jan K.





                              Gość portalu: poli - immer Nikator napisał(a):

                              > Gość portalu: Jan K. napisał(a):
                              >
                              > > No jak to? Przecież po połączeniu NRD z RFN powstała nowa
                              > jakość.
                              >
                              > To nieprawda - bowiem faktycznie to RFN wchłonęła NRD i ...
                              > pozostało - RFN!
                              >
                              > >Jest to
                              > > Rzesza, więc kolejność jest IV (słownie: czwarta), i co w tym
                              > złego?
                              >
                              > Po pierwsze to nie jest już Rzesza ( to jakby mylić cesarstwo
                              > we Francji z republiką!) - po drugie ta nazwa (IV Rzesza) ma na
                              > dodatek charakter pzede wszystkim pejoratywny - i to w tym
                              > złego i fałszywego:)
                              >
                              > >Napisałem
                              > >
                              > > IV Rzesza, bo Bundesrepublika jest mylące.
                              >
                              > a niby dlaczego jest mylące Bundesrepublika?
                              >
                              > >To, że III Rzesza była zbrodnicza,
                              > > nie oznacza wcale, ze I, II, i IV też się negatywnie
                              > >kojarzą. Przypominam, że
                              > > przez wieki Polska miała większy spokój nz Zachodniej i
                              > północnej rubieży, niż
                              > > na pozostałych.
                              >
                              > stosujesz manipulację - wiesz bowiem dobrze, iż Rzesza brzmi i
                              > kojarzy się bardzo pejoratywnie!
                              >
                              > > BRD byłoby krótsze, ale kto by to zrozumiał... W
                              > terminologii zgrzybiali
                              > > starcy mają wyraźną przewagę nad małolatami.
                              >
                              > no... nie obrażaj się za tego starca, wiem o co ci chodzi- i
                              > dzięki za odpowiedź!
                              >
                              > > Jan K.
                              > pozdr. poli - immer Nikator
                              • Gość: Indian Re: Czy możemy zamienić IP: *.adsl.hansenet.de 16.07.03, 09:37
                                Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                                > Jak już pisałem, kiedyś lubiłem Niemców i Niemcy, ale teraz
                                już na pewno nie,
                                > od czsu jak Kanclerz Schroeder zaczął używać
                                sloganu "Niemiecka Droga (Deutsche
                                >
                                > Weg)". Ma także taki tik...
                                >
                                > Kilka miesięcy temu obejrzałem "Pianistę", i jeszcze bardziej
                                ich nie lubię.
                                > Oczywiście, mam tam nadal wielu dobrych przyjaciół i robię
                                sobie od czasu do
                                > czasu Kasselera w soczewicy.
                                >
                                > Jan K.
                                >
                                1. Zapytałem kilku niemców co myślą o "Niemieckiej drodze" i
                                żaden nie wiedział o czym mowa .
                                2. Pewnie uważasz że żepszym okreżleniem dla polityki Niemiec
                                było np "Portugalska ścierzka" ?
                                3. Dlaczego określenie "Teraz Polska" nikomu nie kojarzyło się z
                                jakimiś nacjonałkami . ? Prawdopodobnie gdyby niemcy wypuścili
                                slogan "Jetzt Deutschland" , to fotum miałoby kilkaset metrów
                                długości .
                    • Gość: Eva Re: Kondoliza chce polizac euro IP: 134.155.41.* 16.07.03, 00:03
                      Gość portalu: meerkat napisał(a):

                      > Ekonomistko ty moja najdrozsza!
                      >
                      > Fischer zabiega, i to bardzo pobudzenie przez administracje Busha gospodarki
                      > amerykanskiej, bo bez tego RFN (podobnie jak Francja) lezy i kwiczy.
                      > Ameryka wyciaga pieniadze na Irak... Ciekawe! Byloby to odwrocenie stanu
                      > rzeczy trwajacego od czasu Planu Marshalla (czy w Niemczech jeszcze ktos
                      > pamieta co to bylo?).

                      Drogi ekonomisto,

                      niestety dokladnie tak jest - swiat staje na glowie, to jest wlasnie to!
                      Przeczytaj sobie wtorkowe dane opublikowane przez Bialy Dom na temat am.
                      zadluzenia, deficytu i zapasci budzetu, ktory jest w dwa razy wyzszym minusie
                      niz za Busha - Taty, ktorego zreszta dokladnie z tego powodu nie wybrano
                      ponownie. Ameryka nie jest dzis w stanie wyciagac nikogo z kryzysu, choc Europa
                      napewno nie mialaby nic przeciwko temu. Poczytaj te dane, porownaj np.
                      zadluzenie Niemiec i Ameryki liczone w % dochodu narodowego. Sporo wtedy
                      zobaczysz. Jutro jak sie otrzaskasz mozemy dalej na ten temat pogadac. Na dzis
                      musze konczyc, bo komputer chce spac.
                      • Gość: poli- zawsze Nikator! Re: Kondoliza chce polizac euro IP: 212.106.142.* 16.07.03, 00:53
                        Gość portalu: Eva napisał(a):

                        > Drogi ekonomisto,
                        >
                        > niestety dokladnie tak jest - swiat staje na glowie, to jest
                        wlasnie to!
                        > Przeczytaj sobie wtorkowe dane opublikowane przez Bialy Dom
                        na temat am.
                        > zadluzenia, deficytu i zapasci budzetu, ktory jest w dwa razy
                        wyzszym minusie
                        > niz za Busha - Taty, ktorego zreszta dokladnie z tego powodu
                        nie wybrano
                        > ponownie. Ameryka nie jest dzis w stanie wyciagac nikogo z
                        kryzysu, choc Europa
                        >
                        > napewno nie mialaby nic przeciwko temu. Poczytaj te dane,
                        porownaj np.
                        > zadluzenie Niemiec i Ameryki liczone w % dochodu narodowego.
                        Sporo wtedy
                        > zobaczysz. Jutro jak sie otrzaskasz mozemy dalej na ten temat
                        pogadac. Na dzis
                        > musze konczyc, bo komputer chce spac.

                        popieram w całej rozciągłości Twoje Evo zdanie - osobiście
                        jestem całkowicie przekonany, iż Niemcy i Francja to przyszłość
                        UE i nawet świata - USA - to już pawie bankrut (jego losy są
                        faktycznie w rękach banków japońskich i niemieckich)
                        pozdr. poli - Nikator
                        • Gość: meerkat USA bankrutują, za to UE kwitnie :))) IP: 152.75.142.* 16.07.03, 15:24
                          Gość portalu: poli- zawsze Nikator! napisał(a):

                          > Gość portalu: Eva napisał(a):
                          >
                          > > Drogi ekonomisto,
                          > >
                          > > niestety dokladnie tak jest - swiat staje na glowie, to jest
                          > wlasnie to!
                          > > Przeczytaj sobie wtorkowe dane opublikowane przez Bialy Dom
                          > na temat am.
                          > > zadluzenia, deficytu i zapasci budzetu, ktory jest w dwa razy
                          > wyzszym minusie
                          > > niz za Busha - Taty, ktorego zreszta dokladnie z tego powodu
                          > nie wybrano
                          > > ponownie. Ameryka nie jest dzis w stanie wyciagac nikogo z
                          > kryzysu, choc Europa
                          > >
                          > > napewno nie mialaby nic przeciwko temu. Poczytaj te dane,
                          > porownaj np.
                          > > zadluzenie Niemiec i Ameryki liczone w % dochodu narodowego.
                          > Sporo wtedy
                          > > zobaczysz. Jutro jak sie otrzaskasz mozemy dalej na ten temat
                          > pogadac. Na dzis
                          > > musze konczyc, bo komputer chce spac.
                          >
                          > popieram w całej rozciągłości Twoje Evo zdanie - osobiście
                          > jestem całkowicie przekonany, iż Niemcy i Francja to przyszłość
                          > UE i nawet świata - USA - to już pawie bankrut (jego losy są
                          > faktycznie w rękach banków japońskich i niemieckich)
                          > pozdr. poli - Nikator


                          Niemcy i Francja to przyszłość świata. Ameryka prawie bankrutem. Kochani,
                          przestańcie, bo przepukliny dostanę ze śmiechu, do pod nóż iść się nie palę.

                          USA już się rozpada ponad 200cie lat. Jak tak dalej pójdzie to za kolejne 200
                          zupełnie się rozpadnie i przywali swymi gruzami resztę świata. :)

                          P.S. Mam nadzieję, że Francja i Niemcy będą mogły sobie pozwolić na zapłacenie
                          kar UE za przekroczenie rozmiarów dozwolnego deficytu. :)))
          • gabrielacasey Odczep sie Panie Janie od owczarkow niemieckich,bo 16.07.03, 00:56
            to najwyrazniej najlepszy niemiecki "wynalazek" - mam dwa.
            • Gość: Jan K. Re: Odczep sie Panie Janie od owczarkow niemiecki IP: *.asm.bellsouth.net 16.07.03, 01:02
              Droga Pani Gabrielo:
              Mój Riesenschnautzer (też niemiecki, ze Stuttgartu) konsumuje takie na
              śniadanie...

              Byłem kiedyś germanofilem, długo tam mieszkałem i często odwiedzam, mam masę
              przyjaciół, znam język i kulturę. Niestety, popisy rządu czerwono-zielonego,
              kiedy to przeszli od głupich pomysłów gospodarczych (5DM za litr benzyny) do
              nacjonalizmu wyleczyły mnie z tej infekcji.

              Jan K.

              gabrielacasey napisała:

              > to najwyrazniej najlepszy niemiecki "wynalazek" - mam dwa.
              • gabrielacasey Ma Pan pieknego psa. Ja jednak przy dzieciach wole 16.07.03, 01:04
                bardziej normalne rasy.
            • Gość: meerkat Bawiła się Barbara z bernardynem bardzo IP: 152.75.142.* 16.07.03, 15:25
              gabrielacasey napisała:

              > to najwyrazniej najlepszy niemiecki "wynalazek" - mam dwa.


              Boję się nawet zapytać, co z nimi robisz? ;)
              • Gość: Jan K. Po co na tym forum takie rzeczy? IP: *.asm.bellsouth.net 16.07.03, 22:58
                Ta uwaga dotyczy także Pana "Łysego":
                Czy warto obniżać poziom dyskusji?
                Akurat teraz Pani Gabriela ma swój dobry dzień.
                Jan K.

                Gość portalu: meerkat napisał(a):

                > gabrielacasey napisała:
                >
                > > to najwyrazniej najlepszy niemiecki "wynalazek" - mam dwa.
                >
                >
                > Boję się nawet zapytać, co z nimi robisz? ;)
    • adam.xx Czy nikt nie widzi ze Joshka pojechal po jalmuzne? 16.07.03, 03:25
      Uwazam ze prawdziwym powodem jego wizyty jest staranie Joshki i
      Niemiec o to aby pokazac ze sa w stanie ulozyc stosunki z USA.
      To dlatego ze Niemcy chca aby Joshka przewodzil nowo tworzonemu
      MSZ Unii Europejskiej. Nikt kto nie potrafi tych stosunkow
      uporzadkowac nie moze byc na tym stanowsku bo kraje takie jak
      UK, Polska, Hiszpania, Wlochy i pare innych nidgy sie na niego
      nie zgodza. To dotyczy sie Joshki jak rowniez jego Niemiec i to
      jest ich egzamin. Dlatego uwazam oni pojada z oferta pomocy dla
      USA aby wykupic swoje grzechy.
      Na miejscu niektorych dyskutantow nie liczylbym na glupote
      Ameryki i jej szybki upadek. Takie nadzieje mialo juz wielu w
      ciagu ostatnich 100 lat
      • Gość: meerkat Czyrak/Schroeder a osły trojańskie USA IP: 152.75.142.* 16.07.03, 15:29
        adam.xx napisał:

        > Uwazam ze prawdziwym powodem jego wizyty jest staranie Joshki i
        > Niemiec o to aby pokazac ze sa w stanie ulozyc stosunki z USA.
        > To dlatego ze Niemcy chca aby Joshka przewodzil nowo tworzonemu
        > MSZ Unii Europejskiej. Nikt kto nie potrafi tych stosunkow
        > uporzadkowac nie moze byc na tym stanowsku bo kraje takie jak
        > UK, Polska, Hiszpania, Wlochy i pare innych nidgy sie na niego
        > nie zgodza. To dotyczy sie Joshki jak rowniez jego Niemiec i to
        > jest ich egzamin. Dlatego uwazam oni pojada z oferta pomocy dla
        > USA aby wykupic swoje grzechy.
        > Na miejscu niektorych dyskutantow nie liczylbym na glupote
        > Ameryki i jej szybki upadek. Takie nadzieje mialo juz wielu w
        > ciagu ostatnich 100 lat


        Po jednej stronie tylko Francja, Niemcy i Belgia, po drugiej: Wielka Brytania,
        Hiszpania, Portugalia, Włochy, Dania, wkrótce również Polska, Węgry i Czechy.
        Zobaczymy jak długo panowie Czyrak i Schroder będą mogli sobie pozwolić na
        wymyślanie im od osłów trojańskich USA w UE. :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka