polski_francuz
27.11.07, 20:44
bo temat jest wazny a dwa pozostale watki zostaly na ten temat opanowane przez
bojownikow polsko-izraelsko-zydowskich.
To co sie we Francji obecnie dzieje to jest bardzo wazna sprawa. Chodzi o
integracje, o umiejetnosc wspolzycia, i o polityke ktora calkowicie zawiodla.
Internet (Le Figaro), radio (RTL) cytuja coraz wieksza radykalizacje stron.
Rodowici maja dosc rozrob i chca wyslac armie, czolgi i zgniesc te powstanie
przemiesc.
Przedmiescia zaczynaj strzelac bronia mysliwska poki co. I liczba zranionych
policjantow juz przekroczyla te z 2005 roku. "Powstancy" szarzuja policje a
nie odwrotnie.
O co chodzi? Chodzi o 20 000 mlodych z przedmiesc, ktorzy sa poza systemem (za
RTL). Nie maja pracy, szkoly, perspektyw, po prostu nic. Policja ich sprawdza,
nikt ich nie lubi. NIE SA W STANIE sie zintegrowac ze spoleczenstwem, ktore
caly czas walczy. NIE MAJA ZADNYCH SZANS.
Francja powowoli, ale skutecznie idzie w kierunku wojny domowej. I nikt nie
wie co zrobic by jej uniknac.
PF