Dodaj do ulubionych

Nowa Bieda.

04.10.09, 09:26
Znalazłam wczoraj nową biedę, tak jakby starych było mało.
Wczesnym rankiem w sobotę obudził mnie dziwny dźwięk dobiegający z korytarza,
śpimy w pokoju przy drzwiach wejściowych. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam Biedę.
Właściwie trudno było dojrzeć, bo nie licząc ogona ma to tylko kilkanaście cm.
długości i powinno jeszcze być przy mamie. Potrafi już samo jeść, lubi ludzi,
korzysta z kuwety ale ciagle popłakuje. Taki maleńki kiciuś, którego ktoś
podrzucił licząc na to, że znajdzie dom. Świński sposób, ale tym razem okazał
się skuteczny.
Nie wiem dokładnie w jakim wieku jest kotek, na moje oko ma około miesiąca.
Śliczne, czarno białe stworzonko, jeszcze ma niebieskie oczy, stąd wnioskuję,
że bardzo młodziutkie. Płeć na razie trudna do ustalenia.
No i znowu mam dwa koty smile Kot Duży będzie miał kogo wychowywać, a suka
będzie miała kim opiekować się smile
Kotek wygląda na zdrowego, ma apetyt, chętnie się bawi 9właśnie obgryza mi
palce u stóp) i często się myje. Nie nadaliśmy jeszcze imienia, ja nazywam
ją/go Biedą. Jutro wizyta u weterynarza.
Obserwuj wątek
    • rena-ta49 Re: Nowa Bieda. 04.10.09, 09:38
      Wyrzucanie, podrzucanie zwierząt uważam (chyba nie tylko ja) za świństwo ,
      ludzką podłość ,wierzę ,ze kocię przygarniesz , bo aj też inaczej bym nie
      zrobiła , chociaż nie mogę mieć w domu zwierzaka bo często mnie w domu nie
      ma,ale kocham zwierzęta i nigdy bym nie wyrzuciła takiego maleństwa
      • ziolo.zielone Re: Nowa Bieda. 04.10.09, 09:45
        Wiem, że Ty nie możesz, ja po prostu musiałam przygarnąć. Gdybym nie mogła kota
        zatrzymać ani znaleźć mu innego domu to musiałabym zanieść do uśpienia sad
        • rena-ta49 Re: Nowa Bieda. 04.10.09, 09:52
          Może znajdziesz kogoś kto weźmie, z młodym kotem jak z psem strasznie psoci ,
          skacze po meblach praktycznie nie ma miejsca gdzie kot wejsć nie może starszemu
          już się tak nie chce ?
          • ziolo.zielone Re: Nowa Bieda. 04.10.09, 09:57
            Chyba zostanie, już się w nim zakochałam i nie tylko ja smile Mąż trochę się
            boczył, ale jak myślał, że nie widzę to brał na kolana i głaskał. dzisiaj już
            nie ukrywa się z uczuciami do Biedki. I dzieci chyba by mi nie wybaczyły.
            Kocie skakanie po meblach mi nie przeszkadza, już niejedno przeżyłam. Nas to
            bawi, bośmy fiśnięci na punkcie zwierzaków smile
            A stary kot odkąd Czarna Jędza zwiała był bardzo osowiały i nudził się. Teraz
            będzie miał zajęcie.
            • rena-ta49 Re: Nowa Bieda. 04.10.09, 10:01
              hahaha, mojej znajomej kot połamał ostatnio karnisz smile
              dla mnie takie "szkody" to problem , bo nie ma komu naprawić .
              • ziolo.zielone Re: Nowa Bieda. 04.10.09, 10:04
                Albo kot za ciężki albo karnisz kiepski smile
                Co tam szkody, wolę kota. Nie mieliśmy lepszej zabawy niż wtedy, kiedy Stary Kot
                był jeszcze młody i skakał (dosłownie) po suficie polując na ćmy smile smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka