Dodaj do ulubionych

miękki stanik - porażka

25.04.08, 17:57
mimo swojego złego nastawienia do miękkich staników, skusiłam się
jednak na przymiarki
wyszło, że powinnam mieć rozmiar 60DD (do tej pory nosiłam 70C)
przymierzałam Freyę
co do jednego się zgodzę: przy takim obwodzie piersi się nie
przemieszczają mimo ruchu, są tam, gdzie należy
ładnie podniesione
ale jak założyłam bluzkę to...dla mnie obraz nędzy i rozpaczy i
przede wszystkim ten koszmarny brak proporcji.
w życiu tak na ulicę nie wyjdę!
i nie przekonam się do miękkich staników
push up 60DD bardzo chętnie kupię jak tylko uda mi się znaleźć

chętnie bym zobaczyła na żywo właścicielki takich biustów paradujące
w letnich bluzeczkach i miękkich stanikach
Obserwuj wątek
    • zawsze_zielona Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 18:09
      W zyciu tak nie wyjde... I nigdy sie nie przekonam... Ciekawe wnioski, po
      przymierzeniu JEDNEGO stanika. Jak idziesz kupowac bluzke i pierwsza nie lezy
      dobrze, to oczywiscie rezygnujesz z zakupow, prawda?
      Nie podalas, jaki model kupilas. Nie wiemy nic o tym jak on na Tobie lezy, nie
      znamy Twoich wymiarow. Masz racje, nie damy rady Ci pomoc.

      A czy w push-upie masz lepsze proporcje? Jesli nosisz trzy numery za duzy stanik
      i wypychasz go skarpetkami to moze z 60DD da sie zrobic 60G. Daj namiary na ten
      super push-up, chetnie go kupie :-ooo
      • golinda Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 18:23
        a czy ja napisałam, że przymierzyłam jeden stanik?
        napisałam, że bardzo dobrze leżał, zbierał co trzeba, piersi nie
        uciekały, ale są za MAŁE, żeby w takim staniku ładnie wyglądać pod
        obcisłą bluzką
        wymiary: 84/71
        • zawsze_zielona Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 18:30
          De gustibus noli disputare...

          Mam niemalze Twoje wymiary i nigdy mi do glowy nie przyszlo, ze moj biust jest
          nieproporcjonalny.
          Czy na tych zdjeciach modelka ma lepsze proporcje w push-upie czy w zwyklym
          staniku?
          stanikomania.blox.pl/2008/01/Biust-szesnasty-czyli-70A-zrewidowane.html
          Nie rozumiem, co znaczy za male.
          • golinda Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 18:44
            opinię o tych zdjęciach już wyrażałam ;-)
            dziewczyny piszą tam, że pięknie wygląda w "nowym" rozmiarze, a dla
            mnie wcale nie jest pięknie. co z tego, że biust leży właściwie, nie
            przesuwa się w staniku etc.? nadal jest mały
            a push up ma zdecydowanie źle dobrany
            to pewnie kwestia akceptacji swojego ciała
            moje piersi bardzo mi się podobają, ich kształt, jędrność, sutki,
            ale wszystko byłoby super, gdyby były 2 razy większe
            • zawsze_zielona Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 18:48
              Jesli sama masz push-up lepiej dobrany, to gratuluje. Gdzie taki znalazlas?
              No i oczywiscie wiesz, ze push-up nawet dobrze dobrany przez to, ze jest tak
              sztywny splaszcza piersi. Idac tym tropem, im czesciej chodzisz w push-upie tym
              gorzej piersi wygladaja.
              Ty wspominasz o 70C, czyli staniku o za duzym obwodzie w stostunku do Twoich
              wymiarow. Twoje piersi w tym 70C beda do tego jeszcze heblowane, by w ogole
              zniknely.
              Tak, to na pewno pomoze w zachowaniu dobrych proporcji.
              • golinda Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 18:57
                no ale dlaczego mnie atakujesz?
                bo nie wyznaję jedynej słusznej zasady, że dobre są tylko miękkie
                staniki?
                zazdroszczę, jeśli jako kobieta z małym biustem czujesz się w nich
                dobrze
                ja się czuję źle, pewnie jestem zakompleksiona za bardzo
                • zawsze_zielona Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 19:01
                  Nie atakuje Cie. To nie jest jaks dziwna zasada wymyslona na forum. Skoro tak Ci
                  dobrze w push-upie, to po co piszesz o tym na forum? Przeciez wiesz, ze
                  wyznajemy tu "jedyna sluszna zasade", wiec tego nie pochwali.
              • fruuzia Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 18:59
                golindo ale o co ci właściwie chodzi? jeśli chcesz dobrać właściwy stanik, żeby wspierał to co masz na klatce to znajdziesz tu pomoc i wsparcie, jeśli próbujesz udowodnić, że małemu biustowi nic nie pomoże, to chyba nie to forum jest ;)
                rozumiem, że dla ciebie wielkość piersi jest bardzo ważna, ale ja ci radziłam już żebyś zrobiła sobie zdjęcia w pushupie i dobrym rozmiarowo miękkim, W BLUZCE, z mojego doświadczenia wynika, że różnica w wielkości jest naprawdę niewielka, natomiast kolosalna w samopoczuciu biustu :) i własnym :)
              • quleczka Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 19:53
                > Jesli sama masz push-up lepiej dobrany, to gratuluje. Gdzie taki znalazlas?

                Zawsze zielona, naprawde nie tak trudno o push-up lepiej dobrany niz ten w
                opisanym przykladzie. Mam na mysli taki, ktory nie robi jakis takich dziwnych
                krzywizn pod bluzka jak ten na zdjeciach..

                > Ty wspominasz o 70C, czyli staniku o za duzym obwodzie w stostunku do Twoich
                wymiarow. Twoje piersi w tym 70C beda do tego jeszcze heblowane, by w ogole
                zniknely.

                Spokojnie, wspomniala przeciez, ze zgadza sie, ze mniejszy obwod lepszy i ze
                planuje kupic w nowym rozmiarze 60DD ale nadal jednak push-up...a nie nosic na
                sile 70C.

                To i tak jest przeciez jakis postep i heblowac raczej nic nie bedzie...a ze
                splaszczac to juz inna sprawa ;)

                Przeciez nie mozna zmusic kogos by polubil swoj biust jesli nawet w dobrze
                dobranym staniku uwaza, ze biust jest 2 razy za maly :)

            • azareth Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 18:53
              słuchaj ja tez nie mam balonow jak pamela, mam za soba kilka porazek, ale widze ze ty ma siłe wdajesz sie w polemike " i tak wiem swoje i wiem lepiej (i wole puszapy)"- wiec skoro tak, to nikt tu siła nie bedzie cie do niczego zmuszał

              dziweczyny pomagaja, wspieraja, czasem pionizuja poglady, ale skoro jestes na nie to w czym problem, mamy demokracje;)
            • ireen Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 18:54
              Ale w tym push-upie jest równie mały, a do tego nienaturalnie wygląda. To
              naprawdę widać, jak już pisałam poniżej w moich push-upach to mnie denerwowało
              strasznie, że jak mam push-up to co z tego, że cośtam mam na tej klatce skoro z
              daleka widać, że to nie są moje piersi tylko kawałek gąbki? Oczywiście, że w
              miękkim staniku piersi nie wyglądają nagle na o wiele większe, ale pokazujesz
              ich naturalny, ładny jak sama mówisz, kształt. Do tego jest o wiele wygodniej.
              Dla mnie to wystarczając argumenty.
              Poza tym ja noszę nowy rozmiar od ledwo 2 tygodni, a widzę jak mój biust się
              zmienia - zrobił się jędrniejszy, bardziej okrągły, jak chodzę w piżamie to w
              końcu widać że coś mam pod spodem...
              Oczywiście, że wolałabym mieć piersi tak o rozmiar-dwa większe. Ale nie mam,
              więc dojrzałam dzięki tutejszym dziewczynom (w tym miejscu serdeczne
              podziękowania:) i nowym stanikom do tego, żeby się w końcu zacząć lubić z takim
              biustem a nie innym i tyle. Sama się dziwię jak to szybko poszło, bo kompleksy
              na tym punkcie mam odkąd pamiętam. I wydaje mi się, że Twój problem jest
              dokładnie taki sam. Mnie i tylu dziewczynom tutaj na Forum się udało, to i Tobie
              się uda, tylko trzeba na początek trochę samozaparcia żeby wyszukać sobie coś
              fajnego i pasującego. A że wiele staników jest niekompatybilnych... Ja miałam
              szczęście, że w swoim pierwszym zamówieniu znalazłam dwa pasujące staniki. W
              drugim zamówieniu - porażka, nic się nie nadaje. Ale szukam dalej :)
          • aiczka Re: miękki stanik - porażka 29.04.08, 14:38
            > De gustibus noli disputare...
            Mnie się np. zawsze wydawało, że to duże biusty wygladają w obcisłych bluzkach
            źle - nazbyt ostentacyjnie, rzec można - wulgarnie. To takie osobiste wrażenie
            estetyczne, nie mające nic wspólnego z oceną konkrentych osób. Więc bardzo
            względna jest kwestia tego, co kto uznaje za "porażkę".
            • stary_dywanik Re: miękki stanik - porażka 29.04.08, 14:46
              Na tym forum staramy się otrożniej wyrażać takie "osobiste wrażenia
              estetyczne". Lepsza jest wtedy atmosfera.
      • wiszer Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 23:04
        I dodam jeszcze zz, ze a i owszem uzylas bardzo racjonalnych argumentow, ale
        mimo wszystko bardzo cynicznie. Ponoc cynizm to rzecz ludzi inteligentnych, ale
        mimo wszystko jadu w nich nie brakowalo :].
    • ireen Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 18:10
      Hej, nie zrażaj się po pierwszej nieudanej przymiarce :) Wiesz, ile my się tu
      namierzyłyśmy zanim trafiłyśmy w dobre staniki?? Ja na przykład zmierzyłam
      jakieś 15, z czego pasują dwa i to nie idealnie. A ja jestem tu od niedawna,
      więc jeszcze sporo mierzenia przede mną :)
      Zapewniam Cię, że warto. Ja zawsze tęsknym wzrokiem oglądałam miękkie staniki, z
      poczuciem że nigdy nie będzie mi dane takich nosić. Więc nosiłam push-upy, które
      mnie wkurzały bo jeździły mi po cyckach, co chwilę musiałam je poprawiać, a
      piersi żyły w nich własnym życiem i uciekały z miseczek przy pierwszej
      nadarzającej się okazji. Teraz już wiem dlaczego. Dopiero w dobrze dobranych
      miękkich stanikach czuję się dobrze i mój biust wygląda o wiele lepiej :) Ma
      naturalny kształt, a nie "foremkę" pushapową, odstającą od ciała i wyglądającą z
      daleka na obrys sztywnej miseczki, a nie biustu...
      Nie zniechęcaj się tak od razu. Łatwo nie jest, ale efekty są tego warte.
      Osobiście nie mam nic przeciwko push-upom, ale jakoś przestało mnie tak do nich
      ciągnąć :) Jak trafię jakiś w dobrym rozmiarze to pewnie sobie kupię, ale póki
      co poluję na miękkie.
    • pitupitu10 Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 19:00
      > ale jak założyłam bluzkę to...dla mnie obraz nędzy i rozpaczy i
      > przede wszystkim ten koszmarny brak proporcji.
      > w życiu tak na ulicę nie wyjdę!

      Golinda, myślę, że twoim problemem nie jest mały biust, bo taki całkiem mały to
      on nie jest. (BTW, poczytaj sobie wątek rozmiarowy - znajdziesz wiele wpisów
      osób z 28D albo i C)Piszesz o braku proporcji. Przypuszczam, że chodzi o to, że
      masz kształt gruszki, tzn. większą pupę, mam rację? Nie przejmuj się, gdzieś
      słyszałam, że taki kształt ciała ma 60% kobiet! I wiesz co? Jeśli rzeczywiście
      chodzi o proporcje to moim zdaniem rozwiązaniem jest ubieranie się w zgodzie z
      twoją sylwetką. Żeby wyrównać proporcje musisz przykuć uwagę do górnej części
      ciała. Moim zdaniem nawet najgrubsza gąbka i najbardziej puszapujący pushup
      świata nic ci nie dają, jeśli np. ubierzesz przykuwający uwagę pasek od spodni
      albo spodnie z haftem na nogawkach. I wiesz co? "Dobre wyglądanie" nie polega na
      maskowaniu / poprawianiu mankamentów urody, tylko PODKREŚLANIU tego co Bozia
      dała fajnego :) Jesteś szczupła, może masz fajne nogi albo ładną talię albo
      ładny uśmiech? Myśl pozytywnie! Naprawdę ludzie nie mają wbudowanego
      "samonaprowadzacza" na biust.

      Wbrew temu, co lansują kolorowe pisemka ludzie są różnie zbudowani. I jeszcze
      się nie urodził taki, któremu by się wszystko w sobie podobało. Jedne kobiety
      mają dużą pupę, inne mają szerokie bary, jeszcze inne nie mają talii. A ja na
      przykład mam grube łydki i krótkie, krzywe (w moim odczuciu) nogi i od lat nie
      miałam na sobie spódnicy. A inne kobiety mają super zgrabne nogi, albo są
      wysokie i smukłe, albo mają piękne noski, albo duży biust. A ja mam fajną talię
      i ładne oczy :)

      Uśmiechnij się :)
      • golinda Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 19:04
        dzięki za miłe słowa!
        nie mam kształtu gruszki :)
        wszystko jest proporcjonalne, pupa niewielka, biodra okrągłe, ale
        nie szerokie, szczupłe nogi, płaski brzuch, tylko te cycuchy na
        wagarach były jak wszystko inne rosło :)
        • megiddo0 Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 19:29
          skoro mowisz ze nie masz zbyt duzej pupy i szerokich bioder to maly
          biust jest w sam raz na miejscu jesli chodzi o proporcje;)
          poza tym jak reszta zauwazyla wcale nie jest taki maly
          odnosnie push upow-nie istnieje taki ktory by powiekszyl biust o 2
          rozmiary (a z tego co zrozumialam tyle by moglo cie
          satysfakcjonowac) i w dodatku wygladal naturalnie
          wiec lepiej miec niewielki biust nienaturalny w ksztalcie i
          wygabkowany czy niewielki biust ksztaltny naturalny i ladny?;)
          ja w kazdym razie nie wroce do push upow (nosilam 70B mam wymiary
          68/82)
          • quleczka Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 19:58
            megiddo0 napisała:
            > odnosnie push upow-nie istnieje taki ktory by powiekszyl biust o 2
            > rozmiary (a z tego co zrozumialam tyle by moglo cie
            > satysfakcjonowac)

            megiddo...tam bylo nawet lepiej:

            "ale wszystko byłoby super, gdyby były 2 razy większe"

            takich to juz na pewno nie ma chyba, ze ze skarpetkami w srodku ;)
        • quleczka Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 19:57
          no to lepiej skup sie na tym co masz fajnego... i tak z opisu wynika, ze masz
          duzo wiecej fajnych "rzeczy" niz przecietna kobieta ;)

          nie mozna miec wszystkiego :)
    • anna.michal Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 19:26
      Wiesz Golinda - tutaj nikt ci nie pomoże bo ty masz problem ze swoją niską
      samooceną i kompleksem "małych piersi". A one wcale małe nie są. Dopóki nie
      zaakceptujesz ich takich jakie są to niestety - pozostanie ci kupowanie stanika
      z miseczką o dwa rozmiary większą i wypychanie jej poduszkami.
      Ja mam wymiary 69/80 i absolutnie nie jest to dla mnie problem. I uważam, że
      jestem zbudowana proporcjonalnie.
      Co do obcisłych bluzek to też trzeba trochę ostrożności bo od obcisłej ale
      dobrze leżącej a do obcisłej za małej jest jeden krok. A za mała bluzka zamiast
      eksponować biust będzie go spłaszczać.

      Czy tutaj dziewczyna wyglada źle w miękkim biustonoszu i obcisłej bluzce?
      b75.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?2
      Moim skromnym zdaniem - nie, a wręcz przeciwnie. No, ale moża ja już skrzywiona
      psychicznie przez forum jestem.
      • golinda Re: miękki stanik - porażka 26.04.08, 10:13
        anna.michal,

        przyznaję ta dziewczyna wygląda ładnie
        nie mam swojego zdjęcia w miękkim staniku, bo w ogóle na razie
        takiego nie posiadam, ale wierz mi, że wyglądałam 7 razy gorzej
    • u-lotka Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 19:29
      Łojezu, ale mnie wystraszyłaś. Właśnie dostałam mejla od sklepu, że już mi
      wysłali pierwszy miękki stanik na te moje orzeszki, a Ty tu takim pesymizmem
      sypiesz, kiedy ja dopiero co się dałam przekonać na miękki stanik. I tak mam
      zamiar kupić coś lekko usztywnianego, bo takie lubiłam zawsze najbardziej,
      jeszcze przed dobraniem właściwego rozmiaru. Typowe, mega-grube puszapy nigdy mi
      się nie podobały. Teraz dobiorę coś na mój nowy rozmiar.

      Jeszcze sobie nie wyobrażam chodzenia w miękkim staniku i letnich bluzeczkach i
      pewnie raczej nie będę, ale jeszcze nawet nie mam tego stanika, więc kto wie...
    • quleczka Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 20:02
      jeszcze jedno ....to naprawde chyba jest pewna przesada, ja rozumiem narzekanie
      jakbys nosila dotad 70A to ok..

      ale 70C to wcale nie jest jakis mikro biust :)

    • anna.michal Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 20:19
      Kup sobie push up 70C i podszyj obwód tasiemką - powinnaś wtedy uzyskać na tyle
      ścisły obwód, że też będzie się trzymał na swoim miejscu. A z miseczkami to już
      rób co chcesz i wypełniaj czym masz.
    • pitupitu10 Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 20:20
      Myślę, że musimy rozdzielić 2 funkcje push upów.

      1) Funkcja "fizyczna", tzn to jak push upy i staniki usztywniane (w moim
      odczuciu "skorupki" z H&M to jednak nie push upy) zmieniają kształt / wygląd
      biustu (jeśli zmieniają). Tutaj możemy OBIEKTYWNIE ocenić jak nasz biust wygląda
      w takim staniku: czy jest zebrany do środka, wypchnięty do góry, czy te kilka mm
      rzeczywiście go "powiększają". Możemy porównać jak piersi wyglądają w push upie
      i staniku miękkim i dyskutować czy jest jakaś różnica w wyglądzie piersi, a
      jeśli jest, to jaka.

      2) Funkcja "psychologiczna". To jak czujemy się w push upie / staniku miękkim.
      Wiele osób na tym forum stwierdzało, że miękki to "Niee! / Nigdy! / Będę płaska
      jak deska!", etc. Taka bariera czy strach powodowany kompleksami pt. "Mam małe
      piersi". Wiele osób również po dobraniu odpowiedniego miękkiego stanika
      stwierdziło ku swemu zdziwieniu, że w miękkim wyglądają super i "push upom
      mówimy: NIE". Czyli ta bariera pękła. I wg mnie nie chodzi tu o "strach" przed
      miękkimi stanikami czy nawet obiektywną zmianę wyglądu biustu spowodowaną przez
      biustonosz. To chyba raczej chodzi o nastawienie do własnego ciała,
      zaakceptowanie go, uwolnienie się od myślenia "Mam takie piersi a nie inne i
      MUSZĘ...."


      A teraz z zupełnie innej (no może nie do końca) beczki. Znam osobę, która nie
      lubi swojego nosa. Wg niej jego kształt jest wstrętny i okropny. Dla mnie, jak i
      dla reszty ludzkości jest najzupełniej normalny. No ale tej osoby po prostu NIE
      DA się o tym przekonać. Ma wbite do głowy, że nos jest nie taki jak trzeba i koniec.


      Golinda, wydaje mi się, że ty jesteś w podobnej sytuacji. Dziewczyny się tu
      produkują i produkują, przekonują, argumentują, pokazują zdjęcia i nie wiadomo
      co jeszcze. Tylko że my tu mówimy o tej fizycznej stronie push upów: analizujemy
      kształt piersi i ich podtrzymanie. Wiele dziewczyn po przymierzeniu miękkiego
      stanika w dobrym rozmiarze pokonało w sobie pewną barierę. W tobie najwidoczniej
      pewne uprzedzenia siedzą głębiej i owej bariery jeszcze nie pokonałaś. Masz
      wbite do głowy, że twoje piersi są nie takie jak trzeba i koniec.


      Siedzę już dosyć długo na LB i jest tam pełno wpisów dziewczyn, które dzięki
      przytykom, żartom, ubogiej ofercie w bieliźniakach były przekonane, że ich
      piersi są ogrooomne, wstrętne i w ogóle nie takie jak trzeba. Największy
      kompleks. Ale dzięki forum założyły dobrany biustonosz, dowiedział się, że na
      świecie jest cała masa dziewczyn z biustem równie dużym albo większym i do tego
      z tego dumne i radykalnie zmieniły postrzeganie własnego ciała. I teraz same się
      śmieją, jak to możliwe, że kiedyś nie lubiły własnego biustu. Myślę, że parę
      takich i na LMB by się znalazło, albo wkrótce znajdzie.


      Golindo, zostań tu z nami. Noś sobie te push upy, szukaj z nami stanika
      idealnego, podniecaj się nowym katalogiem Bravissimo, doprowadzaj sprzedawczynie
      w bieliźniakach do szewskiej pasji, ciesz się kolejnymi sukcesami Lobby, żal na
      nieudane zakupy i wybuchaj radością na udane. Może któregoś dnia pokochasz swój
      biust. Czego ci z całego serca życzę :)


      [Łooomatko, przepraszam za długość tego postu (posta?)]
      • quleczka Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 20:43
        pitupitu10 napisała:

        > A teraz z zupełnie innej (no może nie do końca) beczki. Znam osobę, która nie
        > lubi swojego nosa. Wg niej jego kształt jest wstrętny i okropny. Dla mnie, jak
        > i
        > dla reszty ludzkości jest najzupełniej normalny. No ale tej osoby po prostu NIE
        > DA się o tym przekonać. Ma wbite do głowy, że nos jest nie taki jak trzeba i ko
        > niec.

        Skad ja to znam ... nienawidzilam cale lata swojego nosa i brody i nikt mnie nie
        zmusil do zdjecia z profilu ;)

        Na szczescie z czasem pewne rzeczy jestesmy w stanie zaakceptowac, a nawet
        polubic i dostrzec zalety...mysle, ze biustu to tez dotyczy :)

        Jak ja zaakceptowalam swoja brode to wszystko jest mozliwe ;)
    • mefistofelia 3mm 25.04.08, 20:23
      czy te 3mm gabki naprawde az tyle zmieniaja?
      w biuscie dodaja z pol cm. w pewnosci siebie chyba z kilka metrow, jak wnioskuje.
      • mara04 Re: 3mm 25.04.08, 21:01
        Mi też dodawało. Ale kiedyś postanowiłam zrobić eksperyment i po prostu wyjęłam
        wszystkie wkładki i zostałam w samym, lekko usztywnianym staniku. Ja widziałam
        ogromną różnicę, wydawało mi się, że teraz mój tyłek wygląda na 3 razy większy
        niż brak biustu. Tylko o dziwo nikt (z moim facetem włącznie) nie zauważył
        różnicy. Ludzie na prawdę nie przyglądają nam się aż tak dokładnie ;P

        Teraz noszę push-up z wkładkami na imprezy,do dekoltów. Kiedy bardzo zależy mi
        na uzyskaniu widocznego rowka. A ubieram się tak samo, bo i tak musiałam się
        ubierać tak, jakbym miała mały biust i jakoś te proporcje budować. Na brak
        powodzenia też nie narzekam, bo komentarze męskie słyszę bardzo pochlebne ;P

        Może spróbuj kiedyś wyjść na ulicę w innym staniku niż push-up i sprawdzić czy
        inni też widzą taką różnicę?
        • quleczka Re: 3mm 25.04.08, 21:06
          mara04 napisała:

          > Może spróbuj kiedyś wyjść na ulicę w innym staniku niż push-up i sprawdzić czy
          > inni też widzą taką różnicę?

          Wiadomo, ze w ten sposob dojdziesz do wniosku, ze nie... bo jak to sprawdzic czy
          widza? Przeciez nikt Ci na ulicy nie powie, ze biust ci zmalal :p

          A tak na serio - to ja tez mysle, ze to tylko nam sie wydaje, ze jest taka
          ogromna roznica w push-upie, a zwyklym :)

          Tak samo jak wielu z nas sie wydaje, ze kazdy zwraca uwage na nasz maly biust ;)
          • u-lotka Re: 3mm 25.04.08, 22:25
            Dla mnie ogromna różnica nawet przy 2mm. Chodzi bardziej o komfort psychiczny. A
            skoro w 2mm czuję się świetnie i wypinam pierś do przodu to chyba lepiej, że
            robię tak niż garbię się przy zupełnie miękkim. Nie dajmy się zwariować. (-:
          • wiszer na temat dyskusji 25.04.08, 22:29
            Abstrachujac juz od calego tematu, a jednak do niego nawiazujac. Wydaje mi sie,
            ze autorka, szczegolnie ze jest to osoba poczatkujaca napisala tego maila troche
            z zalu a troche podswiadomie by uslyszec to co niektore dziewczyny napisaly. By
            sie nie martwila, by siebie zaakceptowala. Ja tez pisalam jakis czas temu, ze
            nie wyobrazam sobie chodzic bez push-upa, i balam sie reakcji osob, obecnie
            chodze 3 tydzien bez stanika, dlatego ze mimo ze przymierzylam z 10 to zaden nie
            pasuje. Swoja droga powiem Ci, ze nikt nie zauwazyl by piersi mi zmalaly. Poza
            tym gdy patrze po swoje znajome to widze, ze czasem maja jakby male, czasem
            duze, chyba wszyscy sa przyzwyczajeni do push-upow itd. Ja zaakceptowalam swoje
            male piersi i jak kiedys spogladajac bez stanika w lustro mowilabym do siebie:
            "jezu jaka deska nigdzie tak nie wyjde" tak teraz o tym nie mysle. Oczywiscie
            czasem zal mi sie robi, szczegolnie gdy nie moge nosic niektorych rzeczy bo
            niestety trzeba miec do nich biust lub widze dziewczyny wlasnie ladnie
            wydekoltowane. O plazy nie wspomne. Co chcialam napisac, rozumiem ze niektore z
            Was poswiecaja duzo czasu forum i doradzaja, ale mimo wszystko uwazam, ze
            zawsze_zielona zareagowalas nieadekwatnie i zdecydowanie za mocno. Uwazam, ze
            wrecz zaakatowalas autorke a moglas napisac to wszystko bez tego jadu i siary.
            Swoja droga nie masz malych a srednie piersi i nie wiesz co to znaczy miec 60C,
            to nie sa piersi, to sa sutki i trzeba wiele by sie zaakceptowac, Twoje piersi
            natomiast sa bardzo ladnie i wcale nie male. Poza tym mozna miec i srednie i
            miec z tym problem, ale mimo wszystko, wiecej zrozumienia. Moze nie wszyscy sa
            tak otwarci i tak szybko potrafia dostosowac sie do nowych zmian. Ja rozumiem,
            ze Ty sobie pomyslalas, ze poswiecasz czas, a ktos swoje. Ale moim zdaniem mozna
            inaczej rozmiawiac, tlumaczyc, niz jak Ci nie pasuje to spadaj z forum. Dla mnie
            to po prostu... sama nie wiem co napisac, chyba po prostu nie o to chodzi w
            forum, ze jak ktos nie potrafi sie zaakceptowac to "SPADAJ", tylko zeby
            rozmiawiac i pisac. Uwazam, ze nerwy Ci chyba puscily. Jesli sie ze mna nie
            zgadzasz, to ja akceptuje to i zaznaczam ze to jest moj punkt widzenia i nie mam
            zamiaru prowadzic na ten temat pseudodyskusji.
            Pozdrawiam
            • zawsze_zielona Re: na temat dyskusji 25.04.08, 22:46
              Nie wiem, dlaczego uważasz, że moja wypowiedź była pełna jadu i siary. Użyłam argumentów, rzeczowych a nie grających na uczuciach. Autorka wątku natomiast też zastosowała prowokację pisząc:

              >chętnie bym zobaczyła na żywo właścicielki takich biustów paradujące
              >w letnich bluzeczkach i miękkich stanikach

              Co ja odczytałam, jak że wszystkie te dziewczyny, które noszą miękkie staniki po prostu się ośmieszają. Uważam, że zostawianie takich wypowiedzi bez odzewu na TYM forum jest nieodpowiednie. My przekonujemy dziewczyny, że każdy biust może być ładny. Poza tym na tym forum pomagamy przede wszystkim dobierać miękkie staniki a nie katować się push-upami w imię jednego słusznego wzorca piękna.

              Co do rozmiaru i sugerowania, że nie wiem jak to jest mieć 60C. Fakt, nie wiem, ale autorka wątku też nie. Podała swoje wymiary to to nie są wymiary osoby, która ma mały biust, a zwyczajny brak akceptacji własnego ciała. Faktem jest, że tego też nie potrafię zrozumieć. W końcu jaki się ma wpływ na wielkość swoich piersi? Moja najlepsza przyjaciółka ma piersi chyba z 10 razy większe od moich, ale jakoś nie wpadam w depresję za każdym razem, gdy się z nią spotykam. Co więcej, sama pomagałam dobrać jej stanik, wiedząc, że ja nigdy tak nie będę wyglądać.

              I na koniec zdjęcie kobiety, która potrafiła jakoś zaakceptować swój naprawdę mały biust. Ona wie, co to znaczy mieć 60C. Czy przez to jest mniej piękna?
              img.dailymail.co.uk/i/pix/2007/08_04/atonment3008_468x703.jpg
              PS. Spróbuj sobie wyobrazić Pamelę Andreson w tej sukience. ;)
              • wiszer Re: na temat dyskusji 25.04.08, 23:02
                zawsze_zielona, prawda jest taka ze ja jestem Ci bardzo wdzieczna za wszystkie
                wskazowki i uwazam, ze robisz cos wyjatkowego bo poswiacasz czas innym. Nawet
                kiedys chcialam napisac, ze wlasciwie wiekszosc komentarzy w galerii i
                rozmiarowce sa Twoje i szkoda ze dziewczyny, ktore sie na tym znaja nie pisza.
                Bo zawsze ktos cos moze dodatkowo doradzic, ale rozumiem ze kazda z Was ma swoje
                zycie i niekoniecznie kazda chwile chce spedzac na forum :). Poza tym jakby nie
                bylo jestes tutaj plus pare dziewczyn autorytetem i uwazam, ze cokolwiek
                ktokolwiek by nie napisal, nie mozna znizac sie do poziomu wypowiedzi danej
                osoby. I na prawde odpowiedz w stylu, woz albo przewoz, jak nie to nie wchodz na
                forum dla mnie jest mocno przesadzona. Uwazam, ze to co napisaly dziewczyny zeby
                chodzil sobie w tych push-upach i moze sie przekona sa bardziej ludzkie i moze
                za tydzien, miesiac, a moze za rok, ale to nastapi. Walczmy o kazda dziewczyne,
                szczegolnie o te najbardziej zaborcze :). A Twoj cytat i wszystkie te zaczepne
                wypowiedzi bardziej sa dla mnie krzykiem o pomoc, nizeli checia obrazania
                kogokolwiek.
                Swoja droga chcialam dodac, ze garderoba jaka dobieramy jest bardzo wazna, ja od
                jakiegos czasu ubieram sie w jednym sklepie bo uwazam ze maja cudowne rzeczy dla
                Malobiusciastych :). Takze nie tylko stanik jest wazny ale tez rzeczy, moze
                ubralas stanik na nieodpowiednia bluzke? A moze ze zlym nastawieniem. Ja mam
                propozycje, wyjdz z dwa, trzy razy w miekkim staniku i zobacz czy faktycznie
                ktos zwroci uwage i czy nie bedzie Ci wygodniej. Bo ja chodzilam godzine z 60 i
                jedna pierwza mysl to to ze nie musialam poprawiac stanika za kzdym razie jak
                wykonalam jakis ruch rak :).
                • zawsze_zielona Re: na temat dyskusji 25.04.08, 23:24
                  No widzisz, ja dla odmiany każdą wzmiankę na forum o tym, że miękkie biustonosze są FE a push-upy dobre odbieram jak prowokację. Bo jeśli ktoś zna forum i już trochę poczytał, to wie jaką mamy opinię na ten temat.

                  Być może ostro zareagowałam, ale nigdzie nie powiedziałam "spadaj". Napisałam, że komentarz o wyższości push-upow na tym forum jest po prostu zbędny. Tym bardziej, że autorka wątku ani razu nie powiedziała, jaki model przymierzała, by można było jej coś doradzić. Jak sama dobrze wiesz, model z np. za szerokimi fiszbinami może zrobić naleśniki każdej dziewczynie, nawet ze średnim biustem.

                  Ja też kupiłam na samym początku CZTERY złe staniki. Nie dość że za małe to jeszcze za wąskie fiszbiny. Te staniki wyglądały na mnie źle, gorzej niż to nieszczęsne 75B. To nie był dobry początek. Szkoda, że mi wtedy nikt nie powiedział, co było z nimi nie tak. Tyle, że ja zaczęłam zabawę z nowym rozmiarem gdy istniało tylko LB, więc wstydziłam się wysłać zdjęcia do tamtej galerii, bo w końcu biuściasta to ja nie jestem;) Gdyby LMB istniało wtedy, oszczędziłoby mi czasu i kasy.

                  Ja się naprawdę cieszę z każdej dziewczyny, która wreszcie dobierze sobie dobry stanik. Bo to TEŻ leczy kompleksy.

                  I na koniec, mnie wszędzie pełno, bo jestem chyba uzależniona od staników;) A w końcu ile kasy można wydawać na nowe staniki?? Taniej o tym pisać;)
                • zawsze_zielona Prowokacja 25.04.08, 23:46
                  Jestem coraz bardziej przekonana, że ten wątek to czysta prowokacja.

                  Rozmowa o push-upach była już tu:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=78557133&a=78557133
                  I Golinda też się wypowiadała, więc wie co FORUM sądzi o push-upach. Zakładanie drugiego wątku dwa dni po tamtym pachnie mi na odległość TROLLEM internetowym. Przyrzekam uroczyście nie reagować na wątki Golindy.
                  • turzyca Niekoniecznie. 25.04.08, 23:57
                    To moga byc po prostu kompleksy.
                    Ale ogolnie z Twoim wnioskiem sie zgadzam - zostawmy temat. Jak Golinda chce to
                    mozemy podyskutowac o freyi retro, gossardach itp usztywniancach, szczegolnie
                    jesli jednak sie zdecyduje na galerie i bedzie wiadomo, jak ten stanik lezy i co
                    powinna brac pod uwage nastepnym razem. Nikogo na sile nie uszczesliwimy, a ja
                    osobiscie wole pomoc dobrac push up w dobrym rozmiarze niz doprowadzic do tego,
                    ze Golinda dalej bedzie sie heblowac za luznym stanikiem.
                    • zawsze_zielona Re: Niekoniecznie. 26.04.08, 00:03
                      Ja mam chyba dość push-upow na dziś. Turzyca, dobra z Ciebie kobieta. Mi chyba
                      za skórą diabeł siedzi;)
                  • golinda Re: Prowokacja 26.04.08, 10:23
                    no trochę chyba za bardzo pojechałaś z tym trollem i prowokacją
                    myślisz, że nie mam co robić tylko siać zamęt na jakichś forach?
                    wy się przełamałyście..., zazdroszczę, ja na razie mam wielką blokadę
    • 100krotna Re: miękki stanik - porażka 25.04.08, 22:34
      Pitupitu10 napisała, że się taki nie urodził, żeby mu się wszystko podobało- no
      urodził się taki - albo nie urodził, ale "jakoś" mu się to podobanie wypracowało ;)

      Bo mnie się tam podoba wszystko.I jeszcze może to, że wszystko do siebie pasuje?
      W każdym razie, jakbym miała w sobie coś zmienić... to jedynie kolor włosów,
      albo fryzurę. Ale dopiero za jakiś czas, bo mi się obecna jeszcze nie znudziła...

      Świetnie na poczucie własnej wartości wpływają faceci:
      Facet był jeden, ale wyjątkowy. Po pierwszym miesiącu znajomości i wzajemnym
      czarowaniu, usłyszałam przez kolejne półtora roku może ze 4 komplementy odnośnie
      wyglądu (i może z 4 inne różne)- wkurzyłam się, w końcu dałam sobie z nim spokój
      (no nie było to takie proste :P) i stwierdziłam, że jak inni nie mówią
      komplementów - to muszę SAMA sobie mówić. Zaczęło się od dużego lustra i
      poszukania tego, co mam najładniejsze. Potem dodawanie kolejnych "ładnych"
      rzeczy do listy. Potem zrzucenie "skorupek" - i chodzenie bez biustonosza (na
      początku terapia szokowa, ale potrzebowałam tego) I ciągłe nabieranie pewności
      siebie.(A miałam dużo kompleksów - biuściaste siostry z jednej strony, z drugiej
      uraz ze szkoły i wspomnienie: "M. zostawiłaś piersi w domu?", z trzeciej trener,
      który twierdził, że mam za gruby tyłek i uda - 48 kilo przy 161 cm! )
      Postanowiłam, że się nie dam i w rezultacie polubiłam siebie i moje ciało bardzo.

      Golinda, życzę Ci tego samego- żebyś popatrzyła na siebie przychylniejszym
      okiem. (Jak i na swój biust!) Bo jest twój i jest piękny. Mały? Właśnie dla tego
      piękny. Inny byłby inny, ale już nie twój :)

      PS.Znalazł się kolejny mężczyzna - odpowiedni. Utwierdza mnie w przekonaniu, że
      jestem piękna i wyjątkowa. I uśmiecha się szeroko, jak potakuję: "tak, jestem"
    • aadrianka Re: miękki stanik - porażka 26.04.08, 09:45
      Golindo, odrobinę chyba przeczysz sama sobie? W pierwszym poście
      piszesz o małym biuście w miękkim staniku i "koszmarnym braku
      proporcji", trochę dalej protestujesz, że figury gruszki nie masz i
      wszystko jest proporcjonalne. To w końcu jak jest z tymi
      proporcjami?
      Po drugie, zdaje się, że faktycznie racjonalne argumenty do Ciebie
      na razie nie trafią. Jesteś na etapie, w którym każdy biust będzie
      dobry, byle był duży. I ta mityczna "dużość" oznacza, że jest kilka
      rozmiarów większy od Twojego. W jaki sposób się ten efekt osiąga,
      gąbką, pancerzem, wypychaniem skarpetkami, to już mniej istotne,
      liczy się to, żeby był duży. A może nawet nie tyle duży, ile
      _większy_. To już nie jest problem stanika, tylko akceptacji
      własnego ciała. Problem na tyle silny, że przenosisz go na inne
      dziewczyny - "w tym miękkim i tak i tak nie ma biustu", "ciekawe jak
      wyjdą na ulicę w letnich bluzeczkach i miękkich stanikach".
      Niestety, wpędzasz się w błędne koło, bo pushup służy,
      najdosłowniej, do zamaskowania Twojego problemu, nie do rozwiązania
      go. Głowa do góry, pierś do przodu - naprawdę, warto lubić siebie:)
      • quleczka Re: miękki stanik - porażka 26.04.08, 10:03
        > Golindo, odrobinę chyba przeczysz sama sobie? W pierwszym poście
        > piszesz o małym biuście w miękkim staniku i "koszmarnym braku
        > proporcji", trochę dalej protestujesz, że figury gruszki nie masz i
        > wszystko jest proporcjonalne. To w końcu jak jest z tymi
        > proporcjami?

        Ja bede troche bronic ;) Mysle, ze chodzilo tu o to, ze reszta jest
        proporcjonalna poza biustem. Jestem w stanie sobie wybrazic osobe nie bedaca
        gruszka i majaca reszte proporcji w normie, a jednak dalej nieproporcjonalna
        przez brak biustu.

        Inna sprawa, ze przy podanym przez golinde rozmiarze (70C) to nie chce mi sie
        wierzyc by mozliwy byl koszmerny brak proporcji...ale kazdy ma inne wyobraznie o
        tym co proporcjonalne.

        Moze dla niej proporcjonalne bylo 100 w biuscie i 90 w biodrach? :)

        Skoro ok.85 w biuscie nie jest. Jak dla mnie 85 i dodatkowo informacja, ze jest
        szczupla i nie jest gruszka mowi, ze ma ok. 90 w biodrach...wiec tez nie widze
        tego braku proporcji :)

        Sama mam figure gruszki - 85/65/95 i nie narzekam :)
        • turzyca Re: miękki stanik - porażka 26.04.08, 10:16
          tak z ciekawosci - od ilu centymetrow roznicy pomiedzy biodrami i biustem
          zaczyna sie gruszka? 4, 6, 8, 10, 12, nie ma granicy bo to zalezy tez od ud i
          innych czesci ciala?
          • megiddo0 Re: miękki stanik - porażka 26.04.08, 17:49
            nie wiem na ile to was pocieszy ale przytocze wyniki badan o ktorych
            mowil mi wczoraj kumpel (studiuje biologie) o sylwetce kobiecej i
            jej atrakcyjnosci dla mezczyzn
            jest ona wlasciwie niezalezna od biustu i tuszy-chodzi o to ze
            proporcja miedzy biodrami a talia ma wynosic ok 0.7
            i biust do tego nic wlasciwie nie ma;)
            oczywiscie dochodza jeszcze preferencje osobnicze, ale mimo wszystko
            jest to regula dla wiekszosci
            • quleczka Re: miękki stanik - porażka 26.04.08, 18:24
              >proporcja miedzy biodrami a talia ma wynosic ok 0.7
              > i biust do tego nic wlasciwie nie ma;)

              o kurcze, biedne dziewczyny z ladnym sporym biustem i bez duzej roznicy
              talia-biodra ;)

              to wychodzi na to, ze ja powinnam byc super atrakacyjna :D
              az sprawdzilam...wychodzi mi 0,69 :D
          • quleczka Re: miękki stanik - porażka 26.04.08, 18:17
            chyba nie ma roznicy ile centymetrow :)

            ogolnie to:
            - waska gora z malym biustem
            - waska talia
            - szerokie biodra i uda - nie wiem jak to sie ladnie tlumaczy po angielsku to
            "saddle bags" po polsku to chyba bryczesy, przynajmniej tak sie kiedys spotkalam
            - ja tak mam, ze biodra ponizej pupy sa szersze niz w pupie :)

            ale tak czy inaczej...to raczej gruszka ma zdecydowanie wiecej w biodrach niz w
            biuscie :p

            mozna sie zaczac rozdrabniac i podzielic to na 12 typow jak trinny i susana ;)
            • wiszer Re: miękki stanik - porażka 26.04.08, 19:38
              Powiem Wam ze nie jest tak do konca. My tez w pracy o tym slyszalysmy wiec
              wszystkie dziewczyny sie pomierzyly. Wynik ma sie rownac 0,7, im blizej 1 tym
              bardziej meska sylwetka. Ja mialam 0,68 przy malym biuscie, jedna dziewczyna 0,7
              przy srednim zmierzajacym do wiekszego biuscie, a jedna dziewczyna miala 0,76 (u
              kobiec raczej max dochodzi o roznicy 0,8 wiec 0,76 to male wciecie w tali) przy
              bardzo duzym biuscie, na koniec i tak padlo "ze te wszystkie wyniki i numerki to
              takie duperele bo dziewczyna ktorej wyszlo 0,76 jest najbardziej kobieca. No i tyle.
              • megiddo0 Re: miękki stanik - porażka 26.04.08, 20:02
                nie wiem jak to wyglada na prawde-sprzedaje jak uslyszalam;)

                najbardziej kobieca w odbiorze kobiet, czy mezczyzni tak twierdza?;)
              • quleczka Re: miękki stanik - porażka 26.04.08, 20:12
                wiszer napisała:

                >ze te wszystkie wyniki i numerki to takie duperele bo dziewczyna ktorej wyszlo
                0,76 jest najbardziej kobieca. No i tyle.

                ale najbardziej kobieca, jeszcze nie oznasza, ze najbardziej atrakcyjna dla
                mezczyzn, szczegolnie podswiadomie...

                ale w duzej mierze zgadzam sie, ze nie nalezy sie tymi numerkami przejmowac :)
                • wiszer Re: miękki stanik - porażka 26.04.08, 21:31
                  I mezczyzn i kobiet, poza tym ona ma bardzo ladna buzie i nie mozna ludzi
                  generalizowac do numerkow, takze dla mnie pocieszanie sie tymi bzdetami jest
                  maloistotne :). Ja uwazam ze kazda zmora znajdzie swego amatora :D.
              • pierwszalitera Re: miękki stanik - porażka 27.04.08, 00:29
                wiszer napisała:

                Powiem Wam ze nie jest tak do konca. My tez w pracy o tym slyszalysmy wiec
                > wszystkie dziewczyny sie pomierzyly. Wynik ma sie rownac 0,7, im blizej 1 tym
                > bardziej meska sylwetka.

                Relacja 0,7 to sprawdzona zależność. Żadne nowe badanie, tylko solidna prawda odkryta już bardzo dawno przez antropologów. Szczupła talia pozwala mężczyźnie zorientować się, czy kobieta jest dojrzała seksualnie, przez to zdolna zajść w ciąże i może być w ten sposób atrakcyjna jako potencjalna partnerka. Wiadomo bowiem, że młode dziewczynki, kobiety w ciąży i w okresie menopauzy mają zmienione proporcje. To taka biologiczno-ewolucyjna pozostałość i jakoś utrwaliła się w mózgach samców. I można zastosować ją zarówno na kobiety bardzo szczupłe i te troszkę bardziej okrągłe. Dziewczyna z wynikiem 0,76 może być twoim subjektywnym i kobiecym zdaniem "bardziej kobieca", ale gdyby przetestować jej kontury sylwetki w grupie mężczyzn nie wygrałaby z inną mającą właśnie te 0,7. Mężczyzni mają na coś takiego bardzo dobre oko. Ale to tylko jeden z wielu faktorów atrakcyjności. :-)
                • wiszer Re: miękki stanik - porażka 27.04.08, 00:35
                  A co jak sie ma za duze wciecie?:D
                  • pierwszalitera Wcięcie 27.04.08, 01:22
                    Duże wcięcie jest też w porządku, bo właściwie chodzi o przedział między 0,65 a 0,7. Jak zauważysz "idealne" wymiary 90-60-90 dają wynik 0,66. Podobnie jest przy talii około 58cm i biodrach 88. To wymiary typowe dla modelek. Kobieta mająca około 100cm w biodrach najatrakcyjniej wygląda właśnie z talią między 65 a 70cm. Jeszcze większe wcięcie jest raczej rzadkością i daje już na pierwszy rzut oka wrażenie sporej pupy. Zapytaj facetów czy im się podoba. ;-)
                    • bibea Re: Wcięcie 28.04.08, 16:09
                      hehe, mam spora pupę. jestem klasyczna gruszką z wąski

                      63-65 w talii i 102 w biodrach. do tego niecałe 90 cm w biuście.
                      i uważam się za całkiem całkiem, dla mojego mężczyzny zas jestem
                      miss world i inne to maszkarony.

                      i chodze w tshirtach latem bez stanika
                      i tak, pozycja sutków jest widoczna, ale trudno. jestem kobietą.

                      ps:
    • golinda push up - co sądzicie? 26.04.08, 10:46
      rzeczywiste foto:
      images32.fotosik.pl/230/6dac03b262a15f59med.jpg
      aukcja:
      allegro.pl/item352498431_maly_biust_a70_65d_30d_65dd_30dd_push_u.html

      dostępny już tylko ten biały
      miseczki wydają mi się małe, mniejsze niż z tych 70C, które mam
      chętnie podeślę wam swoje zdjęcie bez stanika, ale może
      niekoniecznie chciałabym je tutaj upubliczniać
      czy jest jakaś zamknięta galeria?
      • turzyca zacznijmy od ustalenia faktow 26.04.08, 10:57
        A na kij nam Twoje nagie zdjecia?
        Galeria owszem jest, odbywa sie to tak, ze wysylasz zdjecia _w_staniku_ do
        administratorki, ona to pokazuje na scisle tajnym blogu, do ktorego dostep ma
        tylko kilkanascie zaufanych osob, ktore maja doswiadczenie w dobieraniu stanikow
        i pisza Ci tu na forum, co mysla. Ew. komentuja na blogu, a Ty dostajesz kopie
        opinii mailem.

        Pokazujesz zdjecia w staniku, bo tylko na tej podstawie mozna okreslic, czy
        wszystkie parametry stanika sa zgodne z Twoimi potrzebami i proponowac cos na
        przyszlosc. Przeciez nie ma sensu proponowac panache ewidentnemu wasko-, a freyi
        retro szerokofiszbinowcowi. Pour moi tez ma jakies tam cechy, warto wiedziec na
        czym stoimy, zeby moc doradzac. Na gorze jest regulamin galerii, zapoznaj sie i
        czekamy na zdjecia. Tylko nie rob ich ze zbyt bliska, ramiona, kawalek szyi i
        brzucha sa przydatne. I zdjecie dobrze z profilu tez.
        • golinda Re: zacznijmy od ustalenia faktow 26.04.08, 11:06
          wiesz, no gdybyście mnie zobaczyły, może zaoszczędziłoby mi to
          kluczenia
          nie mam pojęcia, czy mam mieć szerokie fiszbiny, wąskie, czym mam
          się kierować przy wyborze właściwego rozmiaru
          to, że wydawało mi się, że tamta freya dobrze leżała to może tylko
          dlatego, że widziałam różnicę między nią a dotychczasowym stanikiem
          • turzyca Re: zacznijmy od ustalenia faktow 26.04.08, 11:09
            No to czekamy na zdjecia we freyi.
            Nagi biust, pomijajac juz kwestie etyczno-estetyczne (nagi biust ma w naszej
            kulturze swoj wydzwiek i nie kazda galeryjka moze miec ochote ogladac cudzy
            nagi biust), nie pomaga w zaden sposob w ocenie rozmiaru, bo jest zawieszony w
            prozni, brakuje trojwymiarowych punktow odniesienia jakie daje stanik.
      • scarlet_agta Re: push up - co sądzicie? 26.04.08, 11:05
        Bardzo dobrze wiesz, że trudno dobrać rozmiar w pushupie, bo pisałyśmy o tym
        wielokrotnie. Jednak ten może być lepszy od przeciętnego 70C.

        Jeśli chcesz możesz wysłać zdjęcia do galerii. Jej regulamin znajdziesz tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=78743176
      • ireen Re: push up - co sądzicie? 26.04.08, 18:44
        Jeżeli Cię to pocieszy - zamówiłam sobie niedawno kilka staników Pour Moi.
        Również usztywnianych vel. puszapów. O ile w miękkich stanikach wyglądam dobrze,
        to w tych miałam naleśniki zamiast piersi :) Więc nie łam się, może jesteś
        podobnej budowy jak ja i po prostu ta firma nie dla Ciebie...
    • maith Ten puszap ZROBIŁ SIĘ źle dobrany 26.04.08, 12:19
      W tej notce, którą wyżej podlinkowano
      stanikomania.blox.pl/2008/01/Biust-szesnasty-czyli-70A-zrewidowane.html
      dawne staniki są gorzej dobrane, bo fotografowana dziewczyna zdążyła z nich już
      wyrosnąć. Notka powstała w jakiś przynajmniej miesiąc od zmiany staników i w
      efekcie jej biust miał szanse i czas podrosnąć.
      Golindo, weź pod uwagę także ten aspekt.
      Żeby nie skończyło się na: "mam mały biust, dlatego będę się spłaszczać
      puszapami - co z tego, że zrobi się jeszcze mniejszy, kiedy na wierzchu te
      puszapy dają mi atrapę większego rozmiaru. Nieważne, że nosząc miękkie dobrane
      staniki mam szansę na powiększenie biustu w miesiąc. Nie zrobię tego, bo wolę
      chodzić całe życie w puszapach".

      Moim zdaniem to błędne koło, które warto przerwać. 60DD to fajny rozmiar, jest
      tu sporo dziewczyn, które od niego zaczynały :)

      Zastanawia mnie jeszcze jedno - 70C to o 2 rozmiary więcej niż 60DD.
      Nie wiem, czy można było tego nie zauważyć... Może warto, żebyś przymierzyła
      dodatkowo 60E, dobrze sobie wszystko wygarniając...
    • pitupitu10 Do Golindy 27.04.08, 11:08
      A czy w Peachfield pani Marysia próbowała ci dobrać push up? Jakie były
      rezultaty? W twoim rozmiarze (28dd) widzę tylko Retro (Freya) i Inferno (Panache):

      www.bravissimo.com/products/lingerie/dressing-up-solutions/freya/plunge-bras/fya1-details.aspx?colour=Black
      www.bravissimo.com/products/lingerie/dressing-up-solutions/panache/plunge-bras/pna1-details.aspx?colour=Biscuit
      Z tego co kojarzę Inferno ma małe miski, więc musiałabyś wziąć większy rozmiar.
      Oczywiście na początku drogi stanikowej trudno ocenić, czy takie staniki dobrze
      leżą, ale to już wiesz. Acha, oba modele można dostać na ebay'u za 10 GBP.

      Innym wyjściem jest kupienie Gossarda i zwężenie lub podszycie obwodu (opisane
      na LB:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=75718061&a=75718061)
      Gossardy to małomiseczkowce, więc musiałabyś wziąć 30D (po przeliczeniu miseczki
      do obwodu 65 wychodzi 65C plus jedna miseczka w górę 65D). Do dostania tanio na
      Ebayu:
      http://search.stores.ebay.pl/gossard-30d_Odzie-Buty-i-Dodatki_W0QQcatrefZC6QQcoactionZcompareQQcoentrypageZsearchQQcopagenumZ1QQdfspZ1QQfposZ20004QQfromZR10QQfsooZ1QQfsopZ1QQftrtZ1QQftrvZ1QQga10244Z10425QQsabfmtsZ2QQsacatZ11450QQsadisZ200QQsaobfmtsZsifonlyQQsargnZQ2d1QQsaslcZ2QQsbrftogZ1QQsofocusZbsQQsofpZ4QQstorehubsubmitZWyszukaj

      Jeszcze inna opcja to staniki Elle Macpherson Intimates. Mają opinię ciasnych,
      więc może 65D będzie pasować bez zwężania (to też małomiseczkowce). Są na
      figleaves, ale raczej drogo (powyżej 30 GBP), ale bywają na Ebayu, więc może ci
      się uda upolować.

      Przed kupieniem warto (a nawet trzeba) poczytać, co o danym modelu wiedzą
      forumki. W spisie treści jest spis producentów z linkami do wątków, w którym
      komentujemy staniki danej marki.

      Powodzenia! Jak coś kupisz to podziel się wrażeniami.
      • pitupitu10 Re: Do Golindy 27.04.08, 11:15
        Są jeszcze Emerald (Panache) i Polka Dot (Masquerade), ale wyprzedane:
        www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-sets/panache/balconette-bras/pne4-details.aspx
        www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-sets/masquerade/plunge-bras/mq01-details.aspx
        Może uda ci się gdzieś dorwać jakieś resztki (w innym sklepie albo na aukcjach).
    • salsa.loca Re: miękki stanik - porażka 27.04.08, 12:40
      znam golinde na żywo

      wydziwia z tymi cyckami.

      jest proporcjonalna, mysle wiec ze to kwesta tego co sama o sobie mysli.

      tez nie nosze puszapów, bo i po co męczyć biusta. no chyba po to, zeby sobie
      cztero-cyc zrobić:):) to juz miałam po stanikach Intimismimi kilka lat temu w
      rozmiarze (dziwacznym) 2 (bo w 3 obwód był w okolicy karku)(68/85)

      odkąd zmieniłam stanik nie uważam, żeby puszapy w ogole stnikami dało sie nazywać:)
      • golinda Re: miękki stanik - porażka 27.04.08, 12:50
        ale ty salsa dobrze wyglądasz w bluzce i miękkim staniku
        może to rzeczywiście kwestia dobrania albo tego, że twoje piersi się
        już tak dobrze ułożyły

        pani Marysia push-upa mi nie dobierała, zresztą z tego co wiem to
        ich nie posiada
        nie chcę kupować przez internet, bo to jak wróżenie z fusów
        ale przejdę się dzisiaj po sklepach, może jakimś dziwnym trafem losu
        coś znajdę
        póki co w ogóle chodzę bez stanika, bo push up, w dodfatku źle
        dobrany przed okresem baaaardzo boli :(
        • inkageo Re: miękki stanik - porażka 27.04.08, 12:55
          Golinda jak będziesz miała ochotę kupić Retro Freyi, to najpierw
          podeślę Ci jego zdjęcia ;) Mika już widziała i z niego
          zrezygnowała ;)
          • golinda Re: miękki stanik - porażka 27.04.08, 12:56
            możesz mi wysłać na gazetowego? dzięki! :)
            • inkageo Re: miękki stanik - porażka 27.04.08, 12:59
              A możesz wejść na gg?
              • golinda Re: miękki stanik - porażka 27.04.08, 13:43
                jestem, ale nie mam tu twojego nr, wiec napisz ty do mnie
        • salsa.loca Re: miękki stanik - porażka 27.04.08, 14:24
          ja z 60-tek kupuje miskę E, wiec nie tak znowu wiecej od CIeie
          ale z drugiej storny panache nie nosze bo ja musze miec wąskie fiszbiny , bo
          panache salsa 65 DD na ten przykład robi mi bułki!!
        • turzyca Re: miękki stanik - porażka 27.04.08, 20:07
          Jesli w push upie musi byc wkladka to ich nie posiada. Ale jesli chodzi o
          sztywny stanik zbierajacy piersi do srodka i windujacy je do gory to owszem
          posiada.
          • golinda Re: miękki stanik - porażka 28.04.08, 08:33
            akurat mam takie push upy, które pod obcisłą bluzką nie
            robią "schodka", są bezszwowe, zupełnie gładkie i zakończone bardzo
            cienko (mam nadzieję, że mniej więcej wiadomo o co chodzi ;) )
            ale w sobotę wybrałam się na zakupy w staniku miękkim (jedyny jaki
            mam to sportowy) i w miarę obcisłej bluzce
            faceci tak samo się na mnie gapili jak kiedyś (tzn. jak wtedy kiedy
            mam push up)
            tak naprawdę te push upy są w mojej głowie, ja to doskonale wiem,
            ale jakoś na razie nie bardzo potrafię je stamtąd wyrzucić
            • polka_w_brukseli Re: miękki stanik - porażka 28.04.08, 09:01
              Jeeee ciesze sie ze to napisalas, ja tez kiedys nosilam glownie usztywniane bo w
              miekkich zalosc... z identycznym rozmiarem jak Ty, kiedys 70C, obecnie 60DD.
              Puszapy splaszczaja jak cholera... dobrze dobrane miekkie wysuwaja biust do
              przodu i daja o wiele bardziej piorunujacy efekt, ZWLASZCZA pod obcisla bluzka!
              Gratulacje za pierwszy mentalny krok we wlasciwym kierunku, proponuje cytat z
              Ciebie na haslo mialobiusciastych: "PUSZAPY SA W NASZYCH GLOWACH!" ;)
              • golinda Re: miękki stanik - porażka 28.04.08, 09:19
                :-)))
                dzisiaj z puszapa wyciągnęłam poduszki
                najpierw z jednej miski - ta pierś naprawdę poczuła się od razu
                lepiej, więc i drugiej musiałam zrobić dobrze :-)
      • ireen Re: miękki stanik - porażka 27.04.08, 12:51
        Ja wczoraj byłam zmuszona założyć mój stary pushup, bo zakładałam białą bluzkę,
        a miękkiego białego stanika jeszcze nie upolowałam. Z pushupa wyjęłam poduchy
        coby się jeszcze bardziej nie rozpłaszczać, a i tak myślałam że zwariuję w tym
        staniku. fiszbiny przez pół dnia w połowie piersi... nie wiem jak ja to znosiłam
        przez te wszystkie lata :)
        • rawe Re: miękki stanik - porażka 28.10.08, 00:55
          Nie wiem jakie wy te push up'y macie, że wam "jeżdża"... moje są tam gdzie byc powinny i o fiszbinach w polowie persi mowy nie ma. Schodków tez mi zadnych nie produkują. W sztywnym staniku czuję się duzo lepiej, tym bardziej, ze staników miękkich namierzyłam już wiele i wbrew temu co mowicie o dopasowaniu, w przyległych bluzkach wygladałam jak zwykla decha. Tym bardziej, ze przy miseczce b (i to nie jest duze b)mam obwód 75-80. Niestety lubie sport a "bary" mi od tego rosną... za to piersi bez względu na opisywany negatywny wpływ tych staników sa jedrne. Odnośnie tych zdjęc modelki w brazowym sweterku które gdzies się przewineły - na zadnym nie wygląda dobrze, a jakby jej push up'a dobrze dobrali to myślę, że wyglądałaby lepiej. Kończąc myśl, nie wierzę że dla kazdego da się znaleźc odpowiedni miekki stanik, chyba ze zacznie panować moda na dechy...a w dzisiejszych czasach wszystko jest mozliwe.
          • nieco8 Re: miękki stanik - porażka 28.10.08, 10:04
            Chyba nie widziałam cię w wątku rozmiarowym. Wskazują na to również używane
            przez ciebie określenia typu "nieduże B", nie ma czegoś takiego jak miseczka B,
            jest za to 60B, 65B, 70B itd. Tutaj link do aktualnego wątku rozmiarowego
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=84615230. Szoruj tam szybko, a
            następnie kup stanik miękki we właściwym rozmiarze i naucz się porządnie
            wygarniać biust do miseczek.
            My nie promujemy na siłę miękkich biustonoszy, jednak to one są najlepsze na
            początek, by dobrać sobie właściwy rozmiar, bowiem da się w nich zauważyć, czy
            tkanina dobrze opina biust, gdzie się marszczy, gdzie nie przylega, czy stanik
            nadaje dobry kształt. Natomiast zniechęcamy do noszenia puszapów na co dzień, bo
            gąbki zniekształcają biust i rozsmarowują go na klatce piersiowej
          • zooba Re: miękki stanik - porażka 28.10.08, 10:56
            Ja tylko zwracam uwagę, że nie wyzywamy się tu pogardliwymi określeniami "decha"
            ani "bufory".
            Natomiast staramy się, mimo mody na "więcej-piersiastość", czuć się kobieco i
            seksownie i normalnie.
            A miękka pierś w staniku - bezcenne.
          • joankb Re: miękki stanik - porażka 28.10.08, 11:54
            Aaaaaa, bo Ty jeszcze nie wiesz, że my jesteśmy WYJĄTKOWE. Wszystkie zapisane do
            naszej sekty przyrzekały, że niedopasowane Beeee to nieeeeeeee.
            Nawet jak nas nasza zaprzyjaźniona projektantka effuniak na zlotach obmierzyła
            to prawie nikomu nie kazała B, ani duże, ani małe :)))
            Ale to tylko dla WYJĄTKOWYCH.
            Noś sobie spokojnie, co tylko Ci się podoba i wierz sobie w co chcesz :))
    • zielona.malpa Re: miękki stanik - porażka 27.04.08, 16:27
      Golindo rozumiem Twój punkt widzenia, ponieważ ja także mam silne
      opory przed wystąpieniem w obcisłej bluzce i miękkim staniku. Z tych
      samych powodów co Ty - wyglądam nieproporcjonalnie i nie jest to
      żaden mój wymysł tylko smutna rzeczywistość. Mimo to, od niespełna
      miesiąca mam dwa miękkie staniki we właściwym rozmiarze i czekam na
      następne (jeden miękki i jeden lekko usztywniany). Staram się
      zakładać je jak najszczęściej bo już widzę jak zmienia się mój biust
      i staje się coraz dla mnie milszy :) Nie muszę przecież dzień w
      dzień zakładać obcisłych bluzek, natomiast do bluzek koszulowych,
      czy nawet ubrań o kroju "blisko ciała"(ale nie obcisłych), miękki
      stanik jest bardzo wdzięczny. Do obcisłych strojów zakładam stanik
      lekko usztywniany (jeszcze w starym rozmiarze, bo w nowym póki co
      nie posiadam), ale nie puszap. I stopniowo poprawia mi się
      samopoczucie, bo wiem, że w miękkim staniku też mogę wyglądać dobrze
      (pod warunkiem, że nie w typowo obcisłych rzeczach). Przecież nie
      chodzi o to żeby za wszelką cenę i w każdych okolicznościach
      urzędować w miękkim staniku, czasem można odziać się w
      biustonosz "do zadań specjalnych". Ale szkoda biustu żeby taki
      stanik nosić na co dzień. Pozdrawiam serdecznie i mimo wszystko
      namawiam Cię żebyś nie rezygnowała z posuzkiwań fajnego, miękkiego
      stanika, w którym na pewno będziesz wyglądać uroczo!
    • zielona.malpa problem z samoakceptacją 27.04.08, 16:38
      Chciałam jeszcze dodać, że jeśli chodzi o kłopoty z kompleksami i
      samoakceptacją to towarzyszą mi one mniej więcej od końca
      podstawówki, a więc ładnych kilkanaście lat. I właśnie teraz
      zaczęłam się ich wyzbywać. Bo widzę już, że z małym biustem i w
      miękkim staniku też można wyglądać uroczo. Nie wpłynął na to nawet
      fakt, że dzisiaj rano mój facet dał mi do zrozumienia, że nie miałby
      nic na przeciw gdybym zapragnęła pójść pod nóż i wszczepić sobie
      silikony. Nigdy mi tego nie powiedział, ale zawsze miałam wrażenie,
      że rozmiar mojego biustu nie jest dla niego satysfakcjonujący.
      Oczywiście zaprzecza i mówi, że nie ma to dla niego większego
      znaczenia bo i tak mnie strasznie kocha, ale ja po prostu wiem. A
      jego dzisiejsza postawa utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Nie jest
      to jednak temat na to forum, tylko może bardziej na forum o
      związkach. Niemniej jednak noszenie puszapów nie powiększy mi
      biustu, a nie widze sensu, żeby tworzyć takie pozory.
    • pitupitu10 co do obcisłych bluzek 27.04.08, 17:32
      Dyskutowałabym z poglądem, że w obcisłych bluzkach lepiej się wygląda w push
      upach. Czasem widuję na ulicy dziewczyny, które mają na klacie "schodek", tzn.
      pod bluzką odznacza się brzeg miseczki stanika. Wg. mnie już chyba lepiej
      "schudnąć" w biuście o te marę milimetrów, a mieć ładny gładki kształtny biust.
      No ale "schodek" to chyba się robi przy tych najgorszych gąbkowych grubasach?
      Oczywiście nie każdy "miękki" nadaje się do każdego stroju. Pod cienką obcisłą
      bluzkę to już chyba bardziej stanik bezszwowy ewentualnie lekko usztywniany.
      • mefistofelia Re: co do obcisłych bluzek 28.04.08, 12:29
        ja najczesciej na ulicach widuje cos w stylu biustu 16ego ubranego w 70 B
        stanikomania.blox.pl/2008/01/Biust-szesnasty-czyli-70A-zrewidowane.html
        i taki efekt raczej bym nazwala efektem jajek sadzonych niz push up
        jesli ktos woli miec cos takiego zamiast zgrabnego biusciku w 65D to jego sprawa.

        mysle, ze fakt, ze nawet golinda zaczela sie przekonywac do miekkich stanikow
        powinen zostac jakos uczczony. miejsce w stopce? notka na blogu?
        wiekszosc malobiusciastych ma dokladnie takie watpliwosci. trzeba je przekonac
        raz a dobrze, zeby takie tematy przestaly powstawac w takiej czestotliwosci.
        • inkageo Re: co do obcisłych bluzek 28.04.08, 12:54
          Ja w push upie (czy raczej t-shirt bra) wcale nie wyglądam jak ta
          szesnasta pani. Poniżej rozmiar 65c z la senzy i tg2 intimissimi:
          img255.imageshack.us/my.php?image=65c1pw4.jpg
          img255.imageshack.us/my.php?image=intimissimitg2pk2.jpg
          • golinda Re: co do obcisłych bluzek 28.04.08, 13:15
            a to ja w push upie, nie robi się schodek i jest gładki, więc
            wyglada IMO w miarę ok, chyba że ja już obiektywnie tego nie
            potrafię ocenić :-)
            images34.fotosik.pl/233/d6e187535730e538med.jpg
            • turzyca Re: co do obcisłych bluzek 28.04.08, 13:21
              Plus za noszenie fajnych ciuchow, ladnie skompowanych kolorystycznie i
              dopasowanych do sylwetki. Ale szanse na ocenienie czegokolwiek mamy zerowe. Moze
              by jakas gladka przylegajaca do ciala bluzke, najlepiej z elastycznego materialu
              i z malym dekoltem?
              • inkageo Re: co do obcisłych bluzek 28.04.08, 13:25
                Uwaga, uwaga właśnie odebrałam paczkę i siedzę w pollyannie 60dd..
                Już robię fotki, ale dobrze nie jest...
            • pitupitu10 Re: co do obcisłych bluzek 28.04.08, 13:56
              Golinda, patrząc na to zdjęcie NIE MAM POJĘCIA jak ty możesz uważać swój biust
              za mizerny. Nawet jeśli pod bluzką masz trochę gąbki.
              • golinda Re: co do obcisłych bluzek 28.04.08, 14:09
                Pitupitu,

                to następne zdjęcie będzie bez stanika pod bluzką ;-)
                • effuniak Re: co do obcisłych bluzek 28.04.08, 15:07
                  Droga Golindo !
                  1)miska wielkości 70C jest odpowiednikiem 75B czyli bardzo często
                  spotykanego rozmiaru - dla coponiektórych nawet "standardu"(wiem ,
                  że to bzdura , ale niestety taki pogląd pokutuje wśród rodzimych
                  producentów )
                  2)pokusiłam sie o przeczytanie wszystkich wypowiedzi w tym wątku i
                  mam nieodparte wrażenie że sie troszeczkę "kokosisz"i bynajmniej nie
                  wynika to z kompleksów a raczej z chęci bycia w centrum uwagi
                  3)nawet najlepszy push-up trzeba w końcu zdjąć a wtedy ,moja droga,
                  pozosraje tzw. naga prawda a Twój partner może nabawić się trwałej
                  impotencji , jeśli zanęcił go Twój biust :)
                  4)zapytaj każdego faceta , którego chcesz czy woli dotykać,nawet
                  największe gąbkowe "opakowanie zastępcze" czy też wybierze pięknie
                  zarysowane pod obcisłą bluzeczką małe żywo reagujące piersiaczki
                  zalotnie ubrane w piękny mięciutki staniczek
                  5)tylko MY SAME widzimy nasze wyimaginowane czy nie problemy z
                  sylwetką i póki o nich nie powiemy wszystkim dookoła to będą one
                  nasza tajemnicą .
                  Uwierz, nikt aż tak sie nad wyglądem Twoich piersi nie zastanawia
                  chyba , że wtrącasz ten problem w co drugąż swoją wypowiedź

                  Reasumując:
                  Noś co chcesz i co tylko sprawia Ci przyjemność .
                  Nikt na siłę nie ubierze Cię w miękuska skoro jeszcze do niego nie
                  dojrzałaś
                  Uff...
                  Wylało mi się....
                  Przepraszam inne forumowiczki, ale już nie mogłam dłużej patrzeć na
                  tę jałową rozmowę
                  Wybaczcie :)
                  • golinda Re: co do obcisłych bluzek 28.04.08, 15:12
                    rozmowa nie jest na pewno jałowa
                    kompleksy z powodu swoich piersi mam - nie przeczę
                    ale to wszystko wina tych durnych producentów - gdyby nie wymyślili
                    push upów nie byłoby problemu...no i wina mediów promujących jedyny
                    właściwy model sylwetki - Barbie ;-)
        • pitupitu10 Re: co do obcisłych bluzek 28.04.08, 14:50
          > mysle, ze fakt, ze nawet golinda zaczela sie przekonywac do miekkich stanikow
          > powinen zostac jakos uczczony. miejsce w stopce? notka na blogu?

          Mefistofelia, twoje stwierdzenie wymaga doprecyzowania. Uczcić nie należy faktu,
          że golinda zaczęła się przekonywać do miękkich, bo z tego IMHO można by
          wywnioskować, że Lobby jest przeciwko push upom / usztywnianym jako takim. A
          chyba raczej chodzi o to, że golinda zaczyna walczyć z kompleksami :)
    • golinda Re: miękki stanik - porażka 28.04.08, 15:13
      P.S. ale masz rację - wolę jak mnie facet dotyka po ciele niż jak ma
      mnie dotykać przez ten okropny pancerz (tego nie znoszę)
      • effuniak Re: miękki stanik - porażka 28.04.08, 15:22
        Jak Ty tego nie znosisz to jak on się czuje ???
        • golinda Re: miękki stanik - porażka 28.04.08, 15:35
          on się w ogóle nie czuje, bo mu na to nie pozwalam, wolę już
          ściągnąć stanik
          push up może wyglądać fajnie, ale dotykanie tego jest lekką porażką
          • inkageo Re: miękki stanik - porażka 28.04.08, 15:37
            Wy się tu przekomarzacie a ja mam problem :(
            • zielona.malpa Inkageo, pamiętaj o podciągnięciu ramiączek 28.04.08, 15:58
              Mnie z tabelki wychodzi rozmiar 65DD, ale polyanna w tym rozmiarze
              wydawała mi się stanowczo za duża. Kupiłam więc polyannę 65D (było
              to niecały miesiąc temu). Dziewczyny dzisiaj dopiero uświadomiły mi
              ile może zmienić podciągnięcie ramiączek i okazało się, że Polyanna
              65D wcale nie jest na mnie akurat, tylko jest raczej za mała.
              Zamówiłam już 65DD. Pamiętaj też (jeśli Twój problem dotyzcy
              zadużości), że noszenie stanika we właściwym rozmiarze zmienia biust
              i stanik pomimo tego, że obecnie może być lekko za duży wkrótce się
              wypełni. Pozdrawiam!
              • inkageo Re: Inkageo, pamiętaj o podciągnięciu ramiączek 28.04.08, 16:00
                Miseczka jest bardzo pomarszczona, na początku chyba za bardzo
                skróciłam ramiączka bo było widać jak marszczą materiał, ale po
                wydłużeniu nic się nie zmiania ;)
                • zielona.malpa Re: Inkageo, pamiętaj o podciągnięciu ramiączek 28.04.08, 16:19
                  Ech, no to przykre... Oszaleć można z tymi rozmiarami. Zastanawiam
                  się czasem czy w ogóle są jakieś staniki, które dokładnie
                  odpowiadają rozmiarom wynikającym z tabel, żeby człowiek miał w
                  ogóle jakiś punkt odniesienia. Bo na razie to jest tak, że tabela
                  swoje, a stanik i biust w nim swoje. Trzeba szukać metodą prób i
                  błędów. Ja też się troszkę obawiam, że to moje zamówione 65DD jednak
                  okaże się za duże.
                  • turzyca Re: Inkageo, pamiętaj o podciągnięciu ramiączek 28.04.08, 16:41
                    Zobaczymy, porozmawiamy.
                    Moze jest cos czego nie dostrzegasz co tlumaczy kwestie ulozenia stanika?
                    • inkageo Re: Inkageo, pamiętaj o podciągnięciu ramiączek 28.04.08, 16:55
                      Wysłałam link do galerii zdjęć na malobiusciaste@gmail.com ale nie
                      wiem kto ma tam do nich dostęp. Chętnie wyślę link osobom które
                      zechcą mi pomóc :)
                    • inkageo Re: Inkageo, pamiętaj o podciągnięciu ramiączek 28.04.08, 18:57
                      A gdyby tak tą nieładną i marszczącą się Pollyannę wymienić na
                      Arabellę w tym samym rozmiarze to jest szansa, że będzie lepiej? Ona
                      chyba ma mniejsze miseczki..
                      • inkageo Re: Inkageo, pamiętaj o podciągnięciu ramiączek 28.04.08, 19:30
                        Ups przeczytałam że Arabella ma duże miski.. Czyli lipa.. Nie mam na
                        co wymienić.. :( A Saskia? Tylko ona mi zostaje chyba.. Ale też w
                        tym samym rozmiarze..
                        • megiddo0 Re: Inkageo, pamiętaj o podciągnięciu ramiączek 28.04.08, 19:40
                          nie wiem jak dokladnie ci sie marszczy miska, ale ja mialam
                          marszczenie we freyi mitzy, wygladalo jakby szlo od ramiaczka (na
                          razie jedyny moj w miare dopasowany stanik)
                          na poczatku marszczyla sie tak niemilosiernie ze mialam sie jej
                          pozbyc, ale zgodnie z rada dziewczyn zostawilam
                          efekt jest taki ze w ciagu 2 tygodni miseczka zrobila sie z za duzej
                          troche za mala
                          nadal sie minimalnie marszczy na czubku-zdaje sie ze to obecnie wina
                          ciut za waskich dla mnie fiszbinow i owej obecnej 'zamalosci';)
                          moje zdjecia sa chyba jeszcze w galerii wiec moze niech ktoras z was
                          porowna czy to ten sam problem?
                          • inkageo Re: Inkageo, pamiętaj o podciągnięciu ramiączek 28.04.08, 19:52
                            Marszczy mi się właśnie od ramiączek no i ogólnie nie pasuje do mnie
                            wizualnie, ja drobna - on zabudowany i wielki. Mam też wrażenie, że
                            robi mi naleśniki z piersi, jakoś tak je rozgniata.
                            • wiszer Re: Inkageo, pamiętaj o podciągnięciu ramiączek 28.04.08, 22:51
                              Ja wlasnie z Eva mialam tak ze marszczyla mi sie jakby od ramiaczek z boku
                              splaszczajac biust, moze to swiadczy o tym ze jestesmy szerokofiszbinowcami?
                              • mefistofelia Re: Inkageo, pamiętaj o podciągnięciu ramiączek 29.04.08, 10:02
                                hm tak sobie mysle... ze moze to po prostu modele niekompatybilne z wami- i
                                dlatego sie marszcza, a wy zeby to zredukowac zbyt podciagacie ramiaczka?
                                • inkageo Do mefistofelia 29.04.08, 10:18
                                  Mogę Ci wysłać zdjęcia na gazetowego? Muszę szybko decydować czy
                                  wymieniam na mniejszy rozmiar.
                                  • wiszer Re: Do mefistofelia 29.04.08, 10:52
                                    To raczej nie ramiaczka, bo Eva to byl jeden z moich pierwszych stanikow i
                                    ramiaczka nie byly podciagniete i wlasnie tak sie marszczylo, jak je
                                    podciagnelam to bylo jeszcze gorszej, szczegolnie na mniejszej piersi, a bulu
                                    zrobily mi sie takie ze az wstyd byloby tak chodzic. Takze stanik byl na pewno
                                    za maly, zamowilam rozmiar wiekszy bo chce z ciekawosci porownac czy fason
                                    niekompatybilny czy po prostu byl za maly. Szczerze powiedziawszy wolalabym zeby
                                    byl za maly bo zdecydowanie bardziej podobaj mi sie staniki Freyi i latwiej je
                                    kupic niz Panache ;/.
                                  • mefistofelia Re: Do mefistofelia 29.04.08, 11:55
                                    to wyslij :) postaram sie doradzic
                                    • inkageo Re: Do mefistofelia 29.04.08, 12:03
                                      Dzięki :) Wysłałam :)
    • majmama Re: miękki stanik - porażka 30.10.08, 10:02
      Golinda, swietnie Cie rozumiem. Sama mierzylam chyba ze 100 różnych miekkich
      stanikow, ale bardzo niewiele mi podpasowalo. Niedlugo bede w Anglii zreszta i
      juz sie nie moge doczekac zakupow. Mam nadzieje, ze trafie na fajne miekkie
      staniki... Ale jesli trafie na fajne lekko utwardzone - to tez czemu nie.
      Miekkie maja swoje plusy, o ktorych nie bede tu pisala, bo kazdy je zna. Ale
      usztywniane rowniez. Teraz kiedy ubieram sie na cebulke i w grubsze swetry, w
      miekkich biustonoszach wszystko ginie. A w usztywnianych moje proporcje gory i
      dolu sa zdecydowanie ladniejsze.
      A na okazje "dekoldowe" zachowalam stare push upy, takie prawdziwe, ktore robia
      mi ladny rowek. I co?

      Argumenty, ktore tu ciagle czytam, o tym jak to facet sie nami rozczaruje itd.,
      nie przekonuja mnie wcale. Moj maz lubi moje male nagie piersi, lubie je dotykac
      w miekkich stanikach i patrzyc na fajny rowek w push upach (nie zawsze musi je
      dotykac, prawda?)
      Podobaja mu sie i tak i tak. i ja tez lubie czasami miec je bardziej wyeksponowane.
      Poza tym isc do lozka z facetem, ktory bedzie nas ocenial w taki sposob, jak
      sugerujecie, to jakas porazka. Wspolczuje, jesli macie z takimi egzemplarzami do
      czynienia. Seks to troche wiecej niz rozmiary; w ogole niz sam wyglad i ocenianie.

      I dlaczego nikt sie nie oburza (tak jak na push upy) np. na "wyszczuplajace"
      rajtki. Albo na szpilki, ktore rowniez sa niezdrowe dla stop, a wiele kobiet w
      nich chodzi...?

      Nie rozumiem atakow i drwin skierowanych w strone golindy. I tekstow, ze po co
      ona w ogole to pisze, skoro zna nasze zdanie na ten temat.
      Po pierwsze - to jest lobby malobiusciastych, a nie miekkostanikowych, tak? Nie
      robmy z tego sekty!
      Mozna przeciez pogadac zyczliwie z druga osoba mimo odmiennego zdania...
      (Przyklad - wypowiedz chyba pitupitu, bardzo fajna koncowka.)
      Po drugie i moze nawet wazniejsze - jakie MY mamy zdanie na ten temat? Tzn.
      wiadomo jakie jest wiodace, ale NAS jest tu chyba sporo i podejrzewam, ze i
      sporo roznych opinii na rozne tematy. Ale nie dziwie sie, jesli niektore
      dziewczyny moga nie miec odwagi albo ochoty wyskakiwac ze swoimi pogladami,
      jesli z miejsca zostaja zaatakowane.
      Podejrzewam, ze golinda szukala wlasnie roznych zdan. I podejrzewam, ze jest tu
      znacznie wiecej osob, ktore chetnie polemizowalyby z jedynym obowiazujacym
      trendem (pisze o miekkich stanikach, nie o wlasciwie dobranych, bo tu chyba
      zadna z nas nie ma watpliwosci).

      Zanim tu nie trafilam, nie przypuszczalabym, ze dyskusja o stanikach moze
      wywolywac w rozmowcach agresje... Strasznie dziwny jest ten swiat.

      Pozdrawiam Was wsystkie - te w miekkich stanikach, w utwardzanych i w ogole bez. ;)
      • zryty_baniak Re: miękki stanik - porażka 17.11.08, 19:44
        TO JEST ŻAL! Ja też uważam że miękki stanik to porażka. Mam jeden idealnie
        pasujący miękki stanik. Ale np. żęby iść w nim do szkoły lub " do ludzi"? NEVER!
        Co z tego ze cycki mi się trzymają dobrze, skoro wyglądam tak płasko ze plakać
        sie chce. A poza tym na tych zdjęciach te babki mają całkiem spore te piersi. Ja
        praktycznie wcale ich nie mam. Chciałabym mieć 75A. Wtedy byłoby już lepiej. A
        jak patrzyłam na niby 60D to są takie wielkie że szok. Na mnie zerówka jest za
        duża. Żal
        • ametyst89 Re: miękki stanik - porażka 17.11.08, 20:38
          60D wielkie? Może trafiłaś na zabudowany model, ale żadnego 60D typowo wielkim
          bym nie nazwała. My tu nikogo nie zmuszamy do noszenia miękkich staników -
          serio. Jednakże w miękkim staniku lepiej jest dobrać rozmiar, ponieważ widać
          wszelkie złe i dobre objawy zmiany rozmiaru. Poza tym nikt nie gwarantował, że
          zmiana rozmiaru jest prosta. Znalezienie swojego fasonu, w swoim prawidłowym
          rozmiarze to nie jest rzecz, którą można zrobić ad hoc.
        • sadzka Re: miękki stanik - porażka 17.11.08, 20:54
          A czy Ty w ogóle masz dobrze dobrany rozmiar stanika? Piszesz, że chciałabyś
          mieć 75A, czyli masz lub chciałabyś mieć przynajmniej 80 cm pod biustem? Na
          jakiej podstawie piszesz że staniki miękkie są do niczego? Czy byłaś w wątku
          rozmiarowym:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=87340574
          Napisz tam jakie masz wymiary pod biustem i w biuście i w jakim rozmiarze nosisz
          staniki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka