Migracja a spanie w staniku?

23.07.08, 04:24
Być może to co napisałam to czysta herezja ;)

ale czy w czasie "reperowania" biustu dobrze dobranym staniku i wyczekiwaniu
migracji dobrze jest SPAĆ W STANIKU?
:)
    • nikopolis1 Re: Migracja a spanie w staniku? 23.07.08, 09:33
      ja w ogóle sobie nie wyobrażam spania w staniku
      • joankb Re: Migracja a spanie w staniku? 23.07.08, 09:49
        Sporo dziewczyn z LB jest zadowolonych z efektu spania w staniku.
        Wątek się nazywa "mój nowy biust a spanie w staniku".
        • nieco8 Re: Migracja a spanie w staniku? 23.07.08, 21:54
          Link do wątku z LB:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=69140526&v=2&s=0
    • pitupitu10 Re: Migracja a spanie w staniku? 23.07.08, 09:41
      Jak na mój rozum to migracja i spanie w staniku mają niewiele wspólnego. Spanie
      w staniku polecane jest matkom karmiącym i kobietom z dużym biustem, bo wtedy
      biust jest w nocy trzymany w ryzach, nie "przelewa się" po klacie. Szczerze
      mówiąc nie widzę zbytniego sensu w "przytwierdzaniu" na noc biustu małych rozmiarów.
      • oanamihaela Re: Migracja a spanie w staniku? 23.07.08, 19:43
        hm... ale skoro mam buły podpachowe to może jednak warto przytwierdzić biust na
        stałe, aby się nie rozpływał?
    • zarin Re: Migracja a spanie w staniku? 23.07.08, 19:18
      Ja jestem zwolenniczką, jeśli tylko jest komuś wygodnie. Na pewno jest to
      czynność promigracyjna.

      Spałam w miękkim pseudo-sportowym staniku, nie zauważyłam różnicy wizualnej,
      natomiast było mi zdecydowanie wygodniej (śpię na brzuchu). Zdarzało mi się
      spontanicznie i przypadkiem spać w normalnym "dziennym" staniku z fiszbinami
      (np. w przypadku jakichś nocy poza domem, spania pod namiotem czy uśnięcia nad
      książką) i bezpośrednio po takiej nocy kształt biustu był świetny. To znaczy,
      ogólnie najlepiej wygląda zaraz po zdjęciu stanika po dniu noszenia, ale wtedy
      to było apogeum świetności ;).
      Jednak generalnie nie polecam spania na co dzień w staniku z fiszbinami czy
      mocno podciągniętymi ramiączkami, bo łatwo podczas snu obrócić się tak, żeby
      chociażby "obcinać" bułki podpachowe.
      Ogólnie - najważniejsza jest wygoda.
      • oanamihaela Re: Migracja a spanie w staniku? 23.07.08, 19:45
        czyli sugerujesz, że jak się przekręci stanik to pogłębią się buły?
    • stary_dywanik Re: Migracja a spanie w staniku? 23.07.08, 19:54
      Na LB był wątek, z którego wynikało, że spanie w staniku
      przyspieszało proces ujędrniania się i podnoszenia biustu.
    • malagracja Najgorszej jest chyba znalezc odp.stanik do spania 23.07.08, 21:32
      • plica spanie w staniku 23.07.08, 21:43
        czesto spie w staniku. a to tylko dla tego, ze prawie codziennie po poludniu ucinam sobie drzemeczke i najczesciej nie chce mi sie rozbierac. nic specjalnego mi to nie robi. no moze czasem jak wyjatkowo niefortunnie sie poloze, to mam fiszbiny wbite w mostek ał.
        przy starych stanikach - latających gąbach zawsze je zdejmowalam nawet przed drzemeczka, bo spac sie w tym nie dalo :)
    • malagracja Kto spi regularnie w staniku? 02.08.08, 17:31
      • malagracja Up! 26.08.08, 21:56
      • babajaga87 JA! 27.08.08, 19:50
        Ja śpię w staniku cały czas, takim normalnym z fiszbinami. Reguluję
        tylko ramiączka, żeby były dłuższe i mi nie odcinały rąk. Bardzo
        lubię spać w staniku i w ogóle nie znoszę być BEZ stanika i czuć, że
        mi się biust majta :) Być może ma to związek z tym, że przez większą
        część cyklu mam opuchnięte i bolesne piersi (jakiś taki mega
        przedłużony PMS).

        Nie wiem, czy ma to wpływ na migrację, bo mi nic nigdy nie
        zmigrowało, a dobrze dobrane staniki noszę od dawna (chyba po prostu
        nie ma mi co migrować).

        Aktualnie śpię w Julii Comexim albo Fayreform Melodic, oba są
        mięciutkie i bardzo wygodne.
        • malagracja Wlasnie sie zastanawialam co kupic do spania 27.08.08, 21:48
          Dzieki :)

          Teraz bede sie wahac miedzy Julia a Tangiem II :) Ale chyba Julia bedzie miala
          wezszy mostek w moim rozmiarze.
          • babajaga87 Re: Wlasnie sie zastanawialam co kupic do spania 27.08.08, 22:17
            Spałam też w Ophelii Panache, ale sprzedałam i moich starych triumphach. Chyba
            mi jednak najlepiej w Julii. :) Polecam :)
            • malagracja Re: Wlasnie sie zastanawialam co kupic do spania 27.08.08, 22:24
              Wlasnie mam okazje kupic od forumki tango 65F ale chyba za male bedzie, a
              szkoda :) Zamowie sobie Julie jutro :)
              • babajaga87 Re: Wlasnie sie zastanawialam co kupic do spania 28.08.08, 00:33
                Ja mam 60G!
    • 2tea Nie lubię spać w stanku, ale zdarza się 27.08.08, 14:44
      głównie jak utnę sobie drzemkę, gdy dziecko śpi :) W nocy nigdy nie
      spałam w staniku, nawet jak karmiłam. Zawsze może się coś
      przekręcić lub można niefortunnie się ułożyć, co może być przykre w
      skutkach ;)
    • kantaberka Re: Migracja a spanie w staniku? 27.08.08, 20:11
      Ja z tego tematu na LB wywnioskowałam, że spanie w staniku ma się głównie do
      jędrności piersi - odpoczynku skóry od "naciągu" ciężaru piersi... A to zupełnie
      coś innego niż migracja. Zaryzykuję twierdzenie, że stanik podtrzymujący w nocy
      może nawet w migracji przeszkadzać.

      Bo jeśli chodzi o samą migrację na mniejszym biuście - w czym spanie w staniku
      ma pomagać? "Bez stanika" powinno być nawet dużo lepiej, "powrót" biustu nie
      jest niczym ograniczany - a w staniku dajemy piersiom tylko ściśle określoną
      przestrzeń.

      Nawet często zaleca się chodzenie w ogóle bez stanika (i to w dzień, co dopiero
      w nocy) na samym początku migracji - żeby biust mógł "odbić się" od tego ucisku,
      jakim był cały czas poddawany. Tym bardziej - "na migrację" trzeba nosić stanik
      odrobinę luźniejszy w miskach (żeby biust miał gdzie wracać) - to co za sens w
      nocy podtrzymywać biust czymś, co i tak w misce jest luźne? Przecież taki
      "migracyjny" stanik przede wszystkim daje podtrzymanie "od spodu", a to w sumie
      podczas snu nie jest potrzebne... A skoro miski luźne, to i podtrzymywania w
      pozycji leżącej specjalnego też nie daje.

      Stąd - ja myślę, że jeśli spać w staniku - to już po zakończonym procesie migracji.
      • malagracja A co robic, gdy nie mozna zniesc 27.08.08, 21:50
        tego, ze piersi sobie wedruja podczas snu? :)
        • kantaberka Re: A co robic, gdy nie mozna zniesc 27.08.08, 22:05
          To jeśli już się upierać, to chyba tylko szukając stanika mocno zabudowanego pod
          pachami. ;)) Znaczy takie, w których bułka podpachowa się cała chowa pod
          materiałem stanika. Przede wszystkim takiego na zasadzie bocznego wzmocnienia
          ciągnącego się bokiem miseczki do ramiączka... Ale takie się chyba przede
          wszystkim produkuje w stanikach na większy biust, chyba że jeszcze coś ze
          sportowych...

          I może niekoniecznie stanik "fiszbinowy", bo buły maja naturalną tendencje do
          uciekania tam, skąd je "wygarniamy. ;)) Jak taka buła sobie wróci w nocy za
          fiszbinę, to przez nacisk tejże fiszbiny się tylko w tym miejscu utwierdzi. ;)

          Stąd - ja bym raczej stawiała na stanik miękki. Tak na moje oko. :)
          • malagracja Re: A co robic, gdy nie mozna zniesc 27.08.08, 22:25
            Brr stanik bez fiszbin :) Mi sie marzy tango II do spania :D
            • kantaberka Re: A co robic, gdy nie mozna zniesc 27.08.08, 22:38
              Ja tu żadnym specem nie jestem, tylko na zasadzie swoich luźnych wniosków. :)))
              Ale chyba ze stanikiem do spania bym poczekała na "po migracji". :)

              No chyba że to takie oporne buły, które tak czy siak - i tak nie znikają...
              • milagros_88 Re: A co robic, gdy nie mozna zniesc 27.07.09, 02:15
                Kiedy byłam młodsza, sypiałam w staniku, mając nadzieję, że dzięki temu
                "podniesie się" :)
                W liceum, facet opowiadający nam o "ptaszkach i gniazdkach" przedstawiał też
                jakieś herezje o tym, że jak się długo nosi stanik, można dostać raka. Od tamtej
                pory w staniku jestem tylko poza domem. Ledwo próg przekroczę, już go zrzucam,
                bo niewygodny strasznie.
                Mam nadzieję, że przy nowych stanikach nie będzie myślami krążyła tylko przy
                tym, aby wreszcie ściągnąć stanik :)

                Co do spania w staniku... Mam jakiś luźny, bezfiszbinowy, 75B oczywiście. Sypiam
                w nim, kiedy noce są gorące, bo wytrzymać się nie da. Takiego ciasnego z
                fiszbinami to sobie jakoś do snu nie wyobrażam :D
                • asiabudyn11 ja śpię w staniku! 28.07.09, 22:31
                  I to wcale nie pod wpływem Lobby czy czegoś. Bo śpię w nim odkąd mam biust. Po
                  prostu jakoś tak. Nie lubię np. gdy wstaję rano od razu nakładać stanika a z
                  machającymi się piersiami chodzić nie lubię (po jakimś czasie piersi mi po tym
                  bolą w środku-raz nawet przez cały dzień mi tak bolały).

                  Ale co to za stanik: zawsze BEZ FISZBIN, bawełniany. Czasem to taki sportowy
                  top, a czasem po prostu koszulka z "wbudowanym stanikiem", czyli kawałkiem
                  tkaniny zakończonym gumką (i tak muszę w nich to gumkę zweżać to to to tamto robić).

                  W staniku z drutami nie spałabym na 100%, bo moje piersi się "rozlewają" gdy
                  leżę (cześć miski pusta, cześć by drut uwierał). nie stać mnie na koszuli nocne
                  Bravissimo, ale trochę eksperymentuję i zamierzam sobie kiedyś sprawić (tj.
                  uszyć) koszulkę nocną z wbudowanym "stanikiem bez fiszbin" żeby było prościej
                  po prostu.

                  Zdarza się sporadycznie, że śpię bez stanika, ale raczej nie czuję się wtedy
                  komfortowo. Gdy leżę na plecach: ok, ale gdy się przewrócę na bok (na brzuchu
                  nie sypiam) to czuję, że mi piersi "wiszą". A wystarczy taki top bawełniany z
                  niby stanikiem i mniej ni "wisi".

                  Ale to na pewno zależy od wielkości i jędrności biustu. Ja aktualnie wymierzyłam
                  się na 70/94. Biust uważam za normalnie jędrny. Choć daleko mu do półkul bez
                  stanika.
                  • asiabudyn11 Re: ja śpię w staniku! 30.07.09, 19:47
                    Właśnie wczoraj przypadkowo zasnęłam w ciągu dnia w staniku z fiszbinami (ale
                    takimi za szerokimi o 1-1,5 cm) no i było ok.
                    Nic nie kłuło itp.
                    Także cofam co napisała: spanie w fiszbinowcu nie jest takie złe :-)
Pełna wersja