szarsz
16.10.07, 09:23
Nie ma jeszcze chyba wątku o tej marce, available exclusively to
Brastop :)
Dostałam stanik, Curvy Cate Emily, kolor wine w rozmiarze 30H -
Wizulanie cudo. Kolor jest dokładnie taki, jaki lubię, koronki
delikatne. Mój M. też zachwycony, szczególnie kokardkami :)
Miski wydają się być standardowe - mierzyłam jednocześnie z TangoII
i nie widzę większej różnicy. Za to porównanie obwodów wypada
znacząco na korzyść Tango, w którym zapięłam się z truuuudem na
pierwszą haftkę i nie było mowy o następnej. Curvy Cate jest
luźniejsza, dam radę zapiąć się na drugą haftkę, na trzecią nie
próbowałam, bo już cisnęło mnie mocno. Na początek zapięłam się na
pierwszą i nie podjeżdża, ten obwód sprawia wrażenie elastycznego,
to znaczy naciąga się, ale bardzo chce wrócić do swojego
początkowego rozmiaru, przez co dobrze podtrzymuje. Spędziłam w nim
wczoraj z 5 godzin i nie musiałam nic poprawiać.
Fiszbiny są bardzo szerokie, przy moim obwodzie 69 nie celują
idealnie w środek pachy, ale dalej. Nie przeszkadza to ładnie, choć
łagodnie zbierać piersi do środka, wystają trochę poza obrys ciała,
ale nieznacznie, więc nie przeszkadza mi to - a mam na tym punkcie
prawdziwą obsesję :)
Fiszbiny dobrze przylegają do mostka i separują piersi od siebie, to
raczej nie jest stanik dla zwolenniczek kreseczki :) Ale nie jest
też tak, że robią pas startowy, dla mnie jest ok.
Materiał, z którego zrobiony jest stanik jest bardzo delikatny. To
siateczka, u dołu miski podwójna, u góry pojedyncza. Ciekawam, jak
będzie się prezentował za pół roku?
Ramiączka to zwykła taśma, ładnie wykończona. Mają szerokość 1.8 cm
a ze względu na przepiękny kolor idealnie nadają się do
przypadkowego wysuwania się z dekoltu :P
Na koniec najlepsze. Miseczki wyprofilowane są tak, że robią z
piersi dwie idealne kule, za co stanik ten pokochałam od pierwszego
wejrzenia w lustro. W ciuchach wygląda się jeszcze lepiej. Jednym
słowem, jeśli kształt jabłuszka jest tym, co tygryski lubią
najbardziej, to Emily jest super :)
Za tą cenę (17 funciaków) naprawdę polecam. Szczególnie w rozmiarze
30H, w którym nie występuje większość kolorowych śliczności. Nawet
jak mi się porozciąga i nie będzie się nadawał do noszenia za pół
roku - trudno, ale co się nim nacieszę, to moje :D