Dodaj do ulubionych

TIRy na tory HA,Ha,Ha, :)))))

31.03.11, 17:47
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9351342,Szkolenie_kierowcow_TIR_ow___Walcie_po_osobowce__.html
I pomyśleć Pan Minister zdziwiony i zaskoczony, to za co ten biedak odpowiada? Za bezpieczeństwo? Infrastrukturę? Stołek?
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: TIRy na tory HA,Ha,Ha, :))))) 31.03.11, 18:22
      bylo 3 razy
      • nazimno Smiechu nigdy za wiele. 01.04.11, 09:45
      • rekrut1 Re: Uwaga na TIRy :( 04.04.11, 11:27
        Witam :)
        tiges_wiz napisał: bylo 3 razy
        Nie było mnie kilka dni więc odpowiadam z opóźnieniem.
        No cóż tytuł rzeczywiście niefortunny.Chciałem zasygnalizować,z jednej strony zastanawiamy się(my kierowcy osobówek)jak poprawić nasze bezpieczeństwo w "kontaktach" z TIRami,Oni zastanawiają się jak bezboleśnie wygrać z nami "bitwę" na drodze.
        A tak przy okazji(wiem,nie jestem dla nikogo okazją,ale...) :
        -Wracałem do wawy gierkówką,pomimo kilkudziesięciu zwężeń na skutek robót drogowych(wygląda na to że będzie w całości "S-ką") z powodu bardzo niewielkiego ruch w/w "przeciwników",udało mi się pokonać ją w niecałe 4 godz.Pokazuje to jak trudna jest z nimi koegzystencja na drodze.
        -Mogłem zobaczyć z "bliska" jeden z mechanizmów powodujący najechanie na poprzedzający samochód.
        Dojeżdżamy do zwężenia,lewy pas kończy się.Na prawym "tworzy" się sznur samochodów.
        Ktoś jedzie szybko lewym pasem,chce wyprzedzić jak najwięcej "ogonkowiczów" przed zwężeniem.Widzi jego zdaniem odpowiednią lukę pomiędzy mną a poprzedzającym mnie samochodem.Wpada w nią ze sporą szybkością.Pewnie nic by się wydarzyło gdyby ten przede mną nie musiał hamować,różnica prędkości okazała się zbyt duża.Gwałtowne hamowanie,blokada kół,pisk opon,dym.Gdyby nie szybka reakcja mojego poprzednika,gaz i gwałtowny unik na resztki lewego pasa wjeżdżającemu zabrakło by miejsca na wytracenie szybkości(kurde,wylądował bym w korku).
        Zamiast brawury i cwaniakowania warto czasem pomyśleć,to nie boli.
        Pozdr.

        • nazimno Pomyslec.... 04.04.11, 12:19
          > Zamiast brawury i cwaniakowania warto czasem pomyśleć,to nie boli.
          Z obserwacji wynika, ze tych, ktorzy potrafia myslec jest dosc malo, zeby nie powiedziec:
          garstka.

          Wczoraj wracalem z Gliwic w godzinach wzmozonej aktywnosci tzw.
          samochodow ciezarowych. Kilka "aktow samorealizacji" ujezdzaczy sloni:

          a. Na podjezdzie pod Gore Sw. Anny mnogie wyprzedzanie jednych przez drugich, horror.
          b. Wysuniecie sie z kolumny ciezarowek na lewy pas bez patrzenia w lusterko wsteczne
          c. Dlugotrwala jazda obok siebie, zupelnie jakby panowie plotkowali ze soba
          przez okna. Jedna taka jazda to bylo ok 9 kilometrow bez przerwy (popatrzylem na licznik)
          d. Celowe zlosliwe blokowanie lewego pasa.
          e. Jazda jeden za drugim w odstepach ok 15 metrow.

          Nooo, starczy.
          • tomek854 Re: Pomyslec.... 05.04.11, 03:34
            > Z obserwacji wynika, ze tych, ktorzy potrafia myslec jest dosc malo, zeby nie p
            > owiedziec:
            > garstka.

            To ciekawe, bo z moich obserwacji jako kogoś jeżdżacego zawodowo po całej Europie (nie TIRem) jest wręcz przeciwnie.

            I statystyki także to potwierdzają, kierowcy TIRów powodują znacznie mniej wypadków na głowokilometr :-)
            • nazimno Krotko. 05.04.11, 09:53
              No to mamy rozne odczucia.
              Jak juz spowoduja, to jest co zbierac.

              Porownywanie i statystyka wypadkowosci ciezarowcow jest oddzielnym poletkiem.

              Niestety ich rozmiary pozwalaja im na kompletne ignorowanie "kurdupli".
              I robia to OSTENTACYJNIE.

              Dopoki nie trafia np. na amerykanskie ciezarowki wojskowe w niektorych okolicach
              w Niemczech. Wtedy sa potulni jak kroliczki i jada grzecznie. Czuja mores.
              • rekrut1 Re: Krotko. 05.04.11, 13:18
                Jest wiele opowieści o heroicznym zachowaniu kierowców TIR-ów.Nie będę ich przytaczał,wszyscy je znamy ale oprócz tych opowieści (serwowanych głównie przez zainteresowanych) widzimy to co widzimy i żadne zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni.
                • jureek Re: Krotko. 05.04.11, 13:33
                  Ja nie mam odczucia, jakoby tiry jeździły bardziej agresywnie od osobówek. Zdarzało mi się, to fakt, że taki tir wychodził nagle z kolumny na lewy pas i zabierał się do wyprzedzania, zdarzało mi się, że w terenie zabudowanym jechał taki tir tuż za moim tylnym zderzakiem i trąbił jak wariat, żebym jechał prędzej, ale są to pojedyncze przypadki. Jeżeli natomiast chodzi o najgroźniejsze sytuacje na drodze, czyli takie, że zza zakrętu czy wzniesienia ktoś nagle wyskakiwał mi na czołówkę, to w 100% były to samochody osobowe.
                  Może te subiektywne odczucia zależą od tego, na ile różni się nasza prędkość od prędkości tira? Mi jako jeżdżącemu raczej wolno tiry mniej przeszkadzają niż komuś, kto jeździ szybciej?
                  Jura
                  • nazimno Dorzuce dla wyjasnienia. 05.04.11, 14:38
                    Na autostradzie sie to dzieje.

                    Jadac samochodem zerkam na lusterka wsteczne. Obserwuje. Potrafie ocenic, ze ktos
                    za mna jedzie znacznie szybciej ode mnie i wtedy puszczam go, nawet, jesli bym mial zamiar
                    wyprzedzic kogos przede mna, nie pcham sie wyprzedzajacemu pod nos na lewy pas, bo sam tego nie cierpie. Potem wyprzedzam.

                    Co myslec o kierowcy ciezarowki, ktory z kolumny, "na chama" wysuwa sie na lewy pas,
                    nawet widzac, ze ja na przyklad jestem tym jedynym ostatnim na lewym pasie, ktory kolumne wyprzedza?

                    Za mna nie ma nikogo. Wiec moglby poczekac, pozwolic mi pojechac.
                    Niestety wtacza swoja sloniowa d...e na lewy pas i jedzie tak np. przez 5 km?
                    A ja za nim.

                    W ten sposob spowalnia sie celowo strumien na lewym pasie, a ci, ktorzy mogliby
                    miec krotszy czas przelotu na trasie, musza jechac z predkoscia TIRow.
                    Bo to cie dzieje co minute dwie, moze trzy.

                    I to mi daje po nerwach.
                    • tomek854 Re: Dorzuce dla wyjasnienia. 06.04.11, 00:36
                      > Jadac samochodem zerkam na lusterka wsteczne. Obserwuje. Potrafie ocenic, ze kt
                      > os
                      > za mna jedzie znacznie szybciej ode mnie i wtedy puszczam go, nawet, jesli bym
                      > mial zamiar
                      > wyprzedzic kogos przede mna, nie pcham sie wyprzedzajacemu pod nos na lewy pas
                      > , bo sam tego nie cierpie. Potem wyprzedzam.

                      I to jest ładny przykład tego o czym mówimy: świat zza kółka TIRa wygląda inaczej niż zza Twojego.

                      Jak jadę osobówką 130 to nie jest dla mnie problemem ocenić, czy ktoś jedzie z prędkością niewiele większą ode mnie czy znacznie większą.

                      Natomiast jak jadę TIRem 80 to o ile wciąż mogę ocenić czy ktoś jedzie ok. 90 czy ok. 130, to już rozróżnienie pomiędzy 130 a 170 nie jest takie proste.

                      Jak jedziesz autem 130 to nie masz zbyt wielu grzejących po 230 i więcej.

                      Jak jedziesz TIRem o 50 wolniej, to jadący 180 nie jest niczym nadzwyczajnym, bo wiele współczesnych aut tyle wyciąga.

                      Dlatego łatwiej jest popełnić błąd (co nie zmienia faktu, że niektórzy po prostu mają Cię w dupie).
                      • nazimno No wlasnie, o to idzie: 06.04.11, 11:07
                        Te "idealy zza kolek TIRow" maja nas po prostu w du...ie. Sam to przyznajesz.
                        Jesli ktos nie potrafi ocenic predkosci innego uczestnika ruchu, tzn. sam jest niebezpieczny.

                        • tomek854 Re: No wlasnie, o to idzie: 06.04.11, 16:58
                          > Te "idealy zza kolek TIRow" maja nas po prostu w du...ie. Sam to przyznajesz.

                          Nie kłam.

                          Napisałem, ze "niektórzy mają". Bo w każdej grupie są czarne owce.

                          > Jesli ktos nie potrafi ocenic predkosci innego uczestnika ruchu, tzn. sam jest
                          > niebezpieczny.

                          To w takim razie nikt nie powinien jeździć. Bo raczej nie da się określić, czy ktoś się do nas zbliża z prędkością bardzo większą czy znacznie większą...
                          • nazimno Jasne, jasne, "niektorzy". 06.04.11, 19:05
                            Reszta to aniolki z bialymi skrzydelkami, niewinne i czyste.

                            W zasadzie, to nie chodzi nawet o ocene numeryczna predkosci. To bylby totalny absurd.
                            Nikt rozsadny nie moze miec tego na mysli, nikt tego nie potrafi.

                            Chodzi o ocene intuicyjna tego czasu, po ktorym wyprzedzajacy znajdzie sie na
                            wysokosci naszego pojazdu. I to jest rozstrzygajace, bowiem to wlasnie pozwala
                            unikac sytuacji kolizyjnej/ konfliktowej.

                            Jezeli oceniam, ze bede miec zbyt malo czasu, aby wysunac sie na lewy pas, dac po garach i
                            wyprzedzic, i zmusze tamtego do hamowania, to nie zrobie tego nigdy.

                            Tym bardziej, jesli widze w lusterku, ze to on jest wlasnie ostatni w serii wyprzedzajacych.
                            Puszcze go i sam zrobie, co potrzebuje. I tak bede miec pusto, gdy tamten poleci do przodu.

                            Tylko troche pomyslec, nic wiecej.
                            To jest jednak zbyt trudne.
                            • tomek854 Re: Jasne, jasne, "niektorzy". 06.04.11, 22:05
                              Większość z nich to po prostu normalni ludzie, jendak z racji wykonywanego zawodu znacznie bardziej doświadczeni i odpowiedzialni na drodze.

                              > Chodzi o ocene intuicyjna tego czasu, po ktorym wyprzedzajacy znajdzie sie na
                              > wysokosci naszego pojazdu. I to jest rozstrzygajace, bowiem to wlasnie pozwala
                              > unikac sytuacji kolizyjnej/ konfliktowej.

                              No właśnie: jeśli patrzysz w lusterko i widzisz punkt na horyzoncie a za chwilę patrzysz i dalej widzisz punkt na horyzoncie (bo auto jest tak daleko) to cięzko jest intuicyjnie ocenić z jaką prędkością on jedzie. Potem zmieniasz pas (co w Tirze zajmuje troche czasu) i się okazuje, że ten punkt ciął 180...

                              Dlaczego nie psioczysz tutaj na ludzi pedzących ze znacznie zawyżonymi prędkościami?

                              > Jezeli oceniam, ze bede miec zbyt malo czasu, aby wysunac sie na lewy pas, dac
                              > po garach i
                              > wyprzedzic, i zmusze tamtego do hamowania, to nie zrobie tego nigdy.

                              Jak w sumie każdy...

                              > Tylko troche pomyslec, nic wiecej.
                              > To jest jednak zbyt trudne.

                              Dla Ciebie jak widać tak. Wczuć się w rolę innego człowieka i zobaczyć jak świat wygląda z jego pozycji to za dużo.
                              • nazimno Tomek i lusterka. 07.04.11, 10:22
                                Czy Ty na prawde nie potrafisz zauwazyc w lusterku, ze szybko zblizajacy sie pojazd,
                                ma predkosc zblizania prowadzaca do sytuacji konfliktowej?

                                Nie powinienes jezdzic.
                                • tomek854 Re: Tomek i lusterka. 13.04.11, 22:43
                                  A ty jesteś w stanie powiedzieć, czy auto zbliża się 80 czy 140 szybciej od Ciebie?
                                  • nazimno Mowilem juz, ze szacunek numeryczny 14.04.11, 09:55
                                    jest niemozliwy, czy zapomniales? Po co sie powtarzac?

                                    Moja ocena tego, co widze w lusterkach pozwala mi na szybka ocene intuicyjna:

                                    - ZDAZE
                                    -NIE ZDAZE

                                    Jeszcze sie nie zawiodlem. Decyzje podejmuje zachowawczo.
                                    Jesli widze, ze nie zdaze, to nikomu nie utrudniam manewru.
                                    Przyzwyczajony jestem do roznych pedziwiatrow w Porsche, Audi, BMW,
                                    motocyklistow.
                                    Silnik w samochodzie pozwala mi na szybkie wykonanie manewru,
                                    staram sie mimo to nie ryzykowac.
                                    Tyle tej lusterkowej filozofii.
                                    • tomek854 Re: Mowilem juz, ze szacunek numeryczny 14.04.11, 15:54
                                      I widzisz:

                                      1. Róznice prędkości między tobą a pędziwiatrem a tirem i pędziwiatrem są znacznie mniejsze.
                                      2. Skoro 1, to w przypadku jazdy TIRem kiedy koleś jest daleko można go zwyczajnie niezauważyć, bo w lusterku (często mokrym albo wibrującym) jest tylko punkcikiem.
                                      3. Natomiast TIRem szybko manewru nie wykonasz.

                                      I stąd się bierze zajeżdżanie drogi (przeważnie, ale nie zawsze, chamstwo i świadome wymuszenia albo inne błędy też oczywiście się zdarzają).

                                      I tyle w kwestii prostego rozumowania (nie potrzeba wielkiej filozofii żeby to zrozumieć) ;-)
                                      • nazimno Takie tandetne sa te lusterka? Nie wierze. 14.04.11, 16:15
                                        W koncu wszysko podlega homologacji i badaniom.

                                        Jezeli wibruje, to znaczy, ze nie spelnia funkcji. Do d...y z takim produktem.
                                        Jesli nie wibruje, powinno spelniac funkcje.
                                        Jesli jest brudne, to niech koles je umyje od czasu do czasu.
                                        Nawet, jesli jest mokre, to jednak cos widac.
                                        Sa tez lusterka ogrzewane, prawda?

                                        Nikt nie wylania sie z nieskonczonej odleglosci, gdzie wymiary katowe
                                        obiektu w lusterku daza do zera. Wiec, jesli tylko koles zerka w te lusterka
                                        odpowiednio czesto, to nie moze nie zauwazyc, nawet, jesli sie do niego zbliza UFO
                                        z Area-51.

                                        A teraz ad meritum: zlosliwe zachowanie kierowcow TIRow obserwuje niezaleznie od pogody.
                                        Ergo woda i deszcz nie sa wytlumaczeniem.
                                        Nie wszystkim tez lusterka wibruja bez przerwy.

                                        Wyskok na lewy pas w wykonaniu TIRa zakladam zawsze jako worst case.
                                        I sprawdza sie.
                                        Tez nie potrzeba filozofii.
                                        • jureek Re: Takie tandetne sa te lusterka? Nie wierze. 14.04.11, 16:20
                                          Przejedź się kiedyś po autostradzie na przykład trzycylindrową, jednolitrową Corsą B, a zobaczysz, jak zmienia się punkt widzenia. Mniej będą Ci przeszkadzać wyprzedzające się tiry, a bardziej ci, których przed włączeniem migacza w ogóle w lusterku nie widziałeś, a parę sekund później, gdy jesteś już na lewym pasie na wysokości wyprzedzanego tira, przyklejają Ci się do tylnego zderzaka i walą długimi.
                                          Jura
                                        • tomek854 Re: Takie tandetne sa te lusterka? Nie wierze. 14.04.11, 16:25
                                          > W koncu wszysko podlega homologacji i badaniom.

                                          Ale jest o wiele większej powierzchni niż w osobówce, do tego na długim ramieniu, poddane ciągłemu parciu powietrza. Praw fizyki pan nie zmienisz i nie bądź pan głąb.

                                          Oczywiście w nowych ciężarówkach jest o niebo lepiej, ale stare ciężarówki tak samo mają prawo się poruszać po drogach.

                                          > Jesli jest brudne, to niech koles je umyje od czasu do czasu.

                                          Nie pisałem o brudnych, bo to oczywiste. Pisałem o MOKRYCH.

                                          COŚ widać w mokrych, ale znacznie mniej niż w suchych. Maleńki odległy punkcik ma prawo umknąć.

                                          > Sa tez lusterka ogrzewane, prawda?

                                          Są. Ale jeszcze nie obowiązkowe. Poza tym i one nie działają perfekcyjnie, przecież jak kropla padnie na takie lusterko to od razu nie wyparuje, przecież ono się nie rozgrzewa do 100 stopni...

                                          Nikt nie wylania sie z nieskonczonej odleglosci, gdzie wymiary katowe
                                          > obiektu w lusterku daza do zera. Wiec, jesli tylko koles zerka w te lusterka
                                          > odpowiednio czesto, to nie moze nie zauwazyc, nawet, jesli sie do niego zbliza
                                          > UFO
                                          > z Area-51.

                                          Próbowałeś być mądry i zaimponować, ale fakty są takie: jeżeli auto jedzie o 100 km/h szybciej to zbliża się do Ciebie z prędkoscią blisko 30 m/s. Auto znajdujące się o 500 m od Ciebie będzie na Twoim zderzaku w 15 sekund. Manewr trwa o wiele dłużej.

                                          Czyli patrzę w lusterko, nic nie widzę, zmieniam pas, patrzę znowu po kilku sekundach i widzę zbliżające się auto próbujące wyhamować ze 180 do 80.

                                          Tylko że TIR to nie samochód. Wysoko położony środek ciężkości oznacza że nie mogę gwałtownie się "schować z powrotem", bo jak się wywalę w poprzek drogi, to wcale to pędziwiatrowi nie pomoże..

                                          > A teraz ad meritum: zlosliwe zachowanie kierowcow TIRow obserwuje niezaleznie o
                                          > d pogody.

                                          Ja też. W sporadycznych ilościach.

                                          Wniosek: interpretacja zachowania kierowców jako złośliwego zalezy nie od pogody, a od nastawienia obserwującego oraz jego wiedzy na temat (lub jej braku).

                                          > Nie wszystkim tez lusterka wibruja bez przerwy.

                                          To prawda. W tych ciężarówkach w których lusterka wibrują, przeważnie przestają jak się stanie i zgasi silnik :D

                                          > Wyskok na lewy pas w wykonaniu TIRa zakladam zawsze jako worst case.
                                          > I sprawdza sie.

                                          Brawo!

                                          Ja wyprzedzając TIRa zakładam też np. że może go bujnąć na wietrze. Też mi parę razy uratowało dupę.

                                          To się nazywa zasada ograniczonego zaufania oraz szczególnej ostrożnosci. Cieszę się, że chociaż tu mówisz do rzeczy ;-)
                                          • nazimno Jeszcze raz: 14.04.11, 17:19
                                            >Próbowałeś być mądry i zaimponować, ale fakty są takie: jeżeli auto
                                            >jedzie o 100 km/h szybciej to zbliża się do Ciebie z prędkoscią
                                            >blisko 30 m/s.
                                            >Auto znajdujące się o 500 m od Ciebie
                                            >będzie na Twoim zderzaku w 15 sekund. Manewr trwa o wiele dłużej.

                                            Tomek854, zaczynasz juz mocno odchodzic od rzeczywistosci z tym 180 km/h.
                                            Po co ten skrajny przypadek?

                                            Wezmy zupelnie normalna sytuacje.

                                            Zalozmy, ze kolumna sloni porusza sie z predkoscia ok setki.
                                            To przypadek rzeczywisty.

                                            Zalozmy, ze ja dochodze do nich na odleglosc ok 80 metrow,
                                            jadac prawym pasem, a jade "Jurkowe" ok. 120 km/h.
                                            Zblizam sie wiec umiarkowanie.

                                            Upewniam sie, za za mna nie ma nikogo.
                                            Wrzucam kierunkowskaz lewy i wysuwam sie na lewy pas.
                                            Jade jakis czas czujnie tym lewym pasem, aby koles mnnie zauwazyl.
                                            W nocy koles widzi dobrze moje swiatla.
                                            Potem rozpoczynam lykanie kolumny.
                                            Roznica predkosci nie jest dramatyczna, a ja nie jestem na horyzoncie.

                                            Jestem juz blisko.

                                            No i bec, ktorys koles w kolumnie wrzuca kierunkowskaz (dobrze, jesli to zrobi)
                                            i wali sie przede mnie.

                                            Przeciez, jesli chce to zrobic, to MUSI sie upewnic patrzac w lusterko
                                            ze moze wykonac taki manewr.
                                            Ja tez patrze w lusterka.
                                            Czyzby on nie patrzyl ?

                                            I to jest wlasnie to, o czym pisze tutaj caly czas.
                                            Skrajne przypadki wykluczam z rozwazan.
                                            To jest zwykly przypadek, gdy ktos chce
                                            wyprzedzic stado sloni na prawym pasie,
                                            a slon mu zajezdza droge.

                                            I tyle.
                                            Tylko tyle.
                                            Aaaaa bron ich jak chcesz.
                                            Sam sie na taka sytuacje natniesz, jadac osobowym.
                                            • tomek854 Re: Jeszcze raz: 14.04.11, 17:34
                                              > Tomek854, zaczynasz juz mocno odchodzic od rzeczywistosci z tym 180 km/h.
                                              > Po co ten skrajny przypadek?

                                              Bo to ja pisałem o UFO nadlatującym z nieskończoności :-)

                                              > I tyle.
                                              > Tylko tyle.
                                              > Aaaaa bron ich jak chcesz.
                                              > Sam sie na taka sytuacje natniesz, jadac osobowym.

                                              Zadam Ci jedno tylko pytanie:

                                              Jak często wpuszczasz takiego przed siebie?

                                              Tak myślałem... Jak 99% ludzi w PL.

                                              I dziwisz sie że się wpychają? Jakby tego nie zrobili to by nigdy nie zmienili pasa ;-)

                                              Problem jest taki, że i mi się to zdarza. Ostatnio wczoraj.

                                              Ale wiesz co? Jakoś nie robię z tego wielkiego halo.

                                              Tak samo jak nie mówię "wszyscy kierowcy osobówek to debile, ćwoki i ślepoty" bo mi się dzisiaj jeden wciął z podporządkowanej.

                                              I o tym mówię ja.
                                              • nazimno Obronco "ucisnionych kierowcow TIRow" 14.04.11, 17:41
                                                To, co napisales, mialo byc "merytorycznie"?

                                                Jezeli slon sie wciska, to nie mam wyjscia i musze go wpuscic z jego tonami.
                                                To ja za niego mysle, niestety.

                                                A cwokow, slepot i "debili" jest coraz wiecej.
                                                I sam dobrze o tym wiesz.
                                                Wlasnie o tym sam napisales.


                                                • tomek854 Re: Obronco "ucisnionych kierowcow TIRow" 14.04.11, 17:50
                                                  Tak.

                                                  Poznaje się po tym, że nie piszę "gamoniu, pleciesz bzdury a wszyscy kierowcy osobówek to idioci" (zgadnij kogo parafrazuję :P)

                                                  Odniosłem się do poruszonego przez Ciebie tematu i podałem wyjaśnienie nagminności rzekomej występowania tego zjawiska w Polsce (bo jeżdżę głownie na Zachodzie i nagminności nie zauważam, za to zauważam uprzejmość wobez kierowców TIRów. Może dlatego nie muszą się wcinać, bo ludzie ich po prostu puszczają?)

                                                  > Jezeli slon sie wciska, to nie mam wyjscia i musze go wpuscic z jego tonami.

                                                  Jakbyś wykazał (ty i inni antytirowcy) czasem trochę życzliwości, to by się nie musiał wciskać - i o tym właśnie pisałem.

                                                  > To ja za niego mysle, niestety.

                                                  Ja wiem, że to pasuje do Twojej teori o tym, że ty jesteś mądry a oni są głupi, ale niestety tak nie jest. On sam myśli za siebie. I sobie skalkulował: ryzyko mandatu minimalne, w przeciwieństwie do Ciebie on nie zakłada, że jesteś idiotą, więc przyjmuje że po prostu zahamujesz a nie wjedziesz mu w dupę.

                                                  Takie zachowanie, jeżeli nie wynika po prostu z chamstwa, to ze zwykłej kalkulacji:
                                                  albo będę dalej jechał w kolumnie, nikt mnie nie wpuści, spóźnię się z dostawą i będzie mine to dużo kosztować albo się wetnę tu i ówdzie i dojadę na czas.

                                                  Moralnie słuszne? Niekoniecznie. Natomiast na pewno nie jest to argument potwierdzający Twoją tezę że dany kierowca jest debilem.

                                                  > A cwokow, slepot i "debili" jest coraz wiecej.
                                                  > I sam dobrze o tym wiesz.
                                                  > Wlasnie o tym sam napisales.

                                                  Wręcz przeciwnie. Napisałem że u nas są tacy bo nie mają innego wyjścia (sam będąc ostatnio w PL się wepchnąłem z bocznej uliczki po 4 minutach czekania aż mnie ktoś puści) i zjawisko to wraz ze wzrostem kultury drogowej do poziomu Europy Zachodniej będzie zanikać. Po co się wpychać, jak można skorzystać z uprzejmości?

                                                  To brak uprzejmości jest winien konieczności wpychania się.
                                                  • nazimno Zapominasz caly czas o jednym: 15.04.11, 12:11
                                                    TO NIE JA MU ZAJEZDZAM DROGE !!!
                                                    -----------------------------------------------

                                                    Ja nigdy tego nikomu NIE ROBIE.
                                                    Wine jednak usilujesz zwalic na mnie, poniewaz "ja nie rozumiem kierowcy TIRa".
                                                    (koniec tej porabanej "polemiki", zastanow sie, nie odpisuj, skonczylem)
                                                  • tomek854 Re: Zapominasz caly czas o jednym: 15.04.11, 17:59
                                                    Bycie dobrym kierowcą nie oznacza jedynie "nie zajeżdżanie nikomu drogi".

                                                    Warto by było także zapoznać się z potrzebami innych użytkowników dróg i myśleć nie tylko o sobie ale i o innych...
                                                  • nazimno Wiec tym bardziej - 18.04.11, 10:11
                                                    zajezdzanie drogi przez kierowce TIRa NIE SWIADCZY, ze kierowca TIRa jest "dobrym" kierowca.

                                                    A ponizsza madrosc kaznodziei populacji kierwocow TIRow:

                                                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                                    > Warto by było także zapoznać się z potrzebami innych użytkowników dróg i myśleć
                                                    > nie tylko o sobie ale i o innych...
                                                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                                                    proponuje Szanownym Panom przyjac za maksyme i
                                                    ZACZAC OD SIEBIE SAMYCH.





                                                  • tymon99 Re: Zapominasz caly czas o jednym: 20.04.11, 19:40
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > Bycie dobrym kierowcą nie oznacza jedynie "nie zajeżdżanie nikomu drogi".

                                                    to prawda, ale zajeżdżanie drogi wyklucza bycie dobrym kierowcą.
                                                  • tomek854 Re: Zapominasz caly czas o jednym: 21.04.11, 20:20
                                                    Sa wyjatki: kiedy dzieki braku zyczliwosci innych jest to jedyna mozliwosc zmiany pasa/wyjazdu z podporzadkowanej.

                                                    Wtedy dobry kierowca zrobi to tak, ze nie bedzie niebezpieczne.
                              • nazimno Bez komentarzy: 07.04.11, 11:13

                                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7645095,Raport_NIK__Kierowcy_zle_szkoleni__bez_kwalifikacji.html
                                • tomek854 Re: Bez komentarzy: 14.04.11, 18:01
                                  Zawsze mnie fascynuje usprawiedliwianie nierealnych wymogów unijnymi dyrektywami.

                                  Co to jest te przystosowanie do nauki jazdy w warunkach ekstremalnych? Generator mgły pożyczać mają od ruskich? Płytę poślizgową?

                                  Szkolenia takie nie są wcale obowiązkowe w Wielkiej Brytanii (bo tu jestem w temacie) a ona jest też w Unii...

                                  Polskie egzaminy na prawo jazdy już teraz są o wiele bardziej wymagające niż brytyjskie (choćby kwestia placu manewrowego, którego w UK praktycznie nie ma - trzeba podjechać do przodu i cofnąć parkując na sąsiednim "miejscu parkingowym" do tego, na którym się stało i to wszystko).

                                  Skoro tylko kilka procent naszych młodych adeptów zawodu nie ma tych szkoleń, to znaczy że większosć z nich jest dużo lepiej wyszkolona niż ich zachodni odpowiednicy ;-)
                      • rapid130 Re: Dorzuce dla wyjasnienia. 15.04.11, 19:06
                        Oryś, zła argumentacja. :P

                        Jeździłem po zatłoczonych dwupasmówkach wynalazkiem zwanym PF 126p i jakoś nikt po hamulcach dawać przeze mnie nie musiał. Co najwyżej ująć trochę gazu, jeżeli dogonił mnie w trakcie wyprzedzania. Z większej wysokości [kabiny ciężarówki, a nawet dostawczaka] łatwiej jest ocenić własne gabaryty, wzajemne odległości i cudze prędkości.

                        Przewlekłe wyprzedzanie się ciężarówek na dwupasmówkach i autostradach jest powszechne PL jak kurz w lipcu. Ciekawe, że nie widać tego zjawiska w Niemczech? :P
                        • tomek854 Re: Dorzuce dla wyjasnienia. 15.04.11, 19:18
                          A jeździłeś czymś większym? Bo ja tak. I zapewniam Cię, że nawet 400 konny DAF jakim sobie bzykałem to krowa przy maluchu. Maluch może nie jest za szybki, ale jest zwinny.

                          A zauważ, że nie jeździłem TIRami, które silniki mają takie same, ale masę o ponad połowę większą (w UK do 44 ton).

                          Natomiast co do Niemiec - ostatnio przejeżdżałem przez Niemcy we wtorek, od Austrii po Luksemburg i wyprzedzających się TIRów było mnóstwo. Jak wszędzie w Europie poza Belgią w dzień, bo tam jest zakaz.

                          (Co do Belgii - tam w dzień za to prawy pas to jeden sznur tirów i gdyby nie ich uprzejmość we wpuszczaniu samochodów między siebie, to praktycznie niemożliwy byłby wjazd lub zjazd z autostrady).
                • tomek854 Re: Krotko. 06.04.11, 00:46
                  > Jest wiele opowieści o heroicznym zachowaniu kierowców TIR-ów.Nie będę ich przy
                  > taczał,wszyscy je znamy ale oprócz tych opowieści (serwowanych głównie przez za
                  > interesowanych) widzimy to co widzimy i żadne zaklinanie rzeczywistości tego ni
                  > e zmieni.

                  Widzisz, dotknąłeś sedna sprawy.

                  Są opowieści o dobrych kierowcach TIRów serwowane "głównie przez zainteresowanych" oraz opowieści o TIRowcach mordercach serwowanych głównie przez nie mających o sprawie pojęcia :-)
              • tomek854 Re: Krotko. 06.04.11, 00:44
                > Dopoki nie trafia np. na amerykanskie ciezarowki wojskowe w niektorych okolicac
                > h
                > w Niemczech. Wtedy sa potulni jak kroliczki i jada grzecznie. Czuja mores.

                Ja trafiam bardzo często. Moresu specjalnie nie czuję, sam takimi jeździłem.
                MAN TGA to w końcu żadne wielkie halo, nawet, jeśli to jest taki ciężki transporter czołgów jak ten tutaj:
                www.military-today.com/trucks/man_tga_tank_transporter.jpg
                (ten akurat należy do armii Australijskiej).

                Może CIę to zdziwi, ale amerykańska armia w Europie porusza się europejskimi ciężarówkami w większości (albo takimi które spełniają europejskie wymiary, chyba, że są to transporty specjalne, wtedy i europejskie mogą przekraczać normy). I nawet nie chodzi tu o to, że Amerykańcy przestali nagle uważać, że są najważniejsi i wszystko im można - po prostu, niepraktyczne jest poruszanie się pojazdami, które się nie mieszczą na drogach i w zakrętach ;-)

                A do meritum: śmieszą mnie zawsze tacy jak Ty: pojęcia nie masz o tym, jak to jest jeździć Ciężarówką, ale na podstawie obserwacji kilku kretynów za kółkiem większego auta myślisz że wszystkie rozumy zjadłeś i stawiasz tu jakieś pseudopsychologiczne teorie...

                Ja wiem, że to nie pasuje do Twojej wizji świata, ale kierowcy TIRów są takimi samymi kierowcami jak kierowcy osobówek, tylko przeciętnie znacznie lepszymi. Nie dlatego, że to są jacyś ubermensche, tylko dlatego, że w odróżnieniu od Ciebie zajmują się tym profesjonalnie.

                Oczywiście buraków nie brakuje - jak w każdej grupie kierowców i jak w każdej grupie zawodowej.

                Ale Twoje teorie świadczą tylko i jedynie o Twoim NASTAWIENIU do TIRów a nie o faktach.
                • pacanek_ten_prawdziwy Re:he he tyko narzekanie !!!!! 06.04.11, 07:56

                  Hallo !!!!

                  W ostatnim czasie bardzo "modne " stalo sie to stale narzekanie i uzalanie sie .

                  Ja tam tez jezdze po autostradach i nie mam problemow z "Tirowcami " -
                  He he chyba wieksze problemy robiate nachalne " tirowki " na parkingach .

                  He he , nazimno napisal :
                  "Co myslec o kierowcy ciezarowki, ktory z kolumny, "na chama" wysuwa sie na lewy pas,
                  nawet widzac, ze ja na przyklad jestem tym jedynym ostatnim na lewym pasie, ktory kolumne wyprzedza? "
                  No wlasnie co o nim pomyslec ??? - Jasnowidz jakis? bo skad on wie , ze to cham jako ostatni w kolumnie jedzie ???

                  Nastepnie :
                  "Niestety wtacza swoja sloniowa d...e na lewy pas i jedzie tak np. przez 5 km?
                  A ja za nim. "

                  He he to co w Niemczech na sloniach jezdza ????
                  A ty zanim , bo nie jestes przed nim - logiczne heheheheh

                  I jeszcze :
                  "Dopoki nie trafia np. na amerykanskie ciezarowki wojskowe w niektorych okolicach
                  w Niemczech. Wtedy sa potulni jak kroliczki i jada grzecznie. Czuja mores. "

                  To napisz prosze gdzie sa te okolice to se tam pojade zobaczyc jak "slonie " zamieniaja sie w
                  " kroliczki " he he he .( Opowiesci pana Juliana he he )

                  He he ja tam jak se tak po autobahnie jade,to zawsze utrzymuje wieksza odleglosc do poprzedzajacego mnie pojazdu i czesto sie z tym spotykam ze ci "chamscy "i niedobrzy "Tirowcy"
                  widzac ta odleglosc wlaczaja kierunkowskaz i czekaja ,czy ich wpuszcze !!!!
                  To wiecej osobowych wpycha sie w ta luke - " na inteligenta " he he , ciekawy jestem jak oni to rozpoznaja ze ja nie jestem " chamem " a iteligentem !!!!
                  A tak powaznie to jak wpuszczam takiego slonie przed siebie to czesto ci stylu dziekuja mi za to i aplauzuja klaksonem i nawet pozdrawiaja swiatlami he he .
                  Bo my kierowcy to naprawde kulturni sa !!!!!

                  he he pozdrawiam
                  • nazimno Pacanku, cytat z tomka: 06.04.11, 11:13
                    "Dlatego łatwiej jest popełnić błąd (co nie zmienia faktu, że niektórzy po prostu mają Cię w dupie)."

                    PS
                    Niech Pacanek sie uspokoi i niech wzmie pod uwage, ze moze sie stac latwo tym,
                    "ktorego oni maja w ..."
                    I to nie dlatego, ze popelniaja blad, ale dlatego, ze oni maja standardowo kazdego w ...,
                    kto jest od nich mniejszy.


                    PS
                    Jedz do :
                    de.wikipedia.org/wiki/Kaiserslautern
                    • tomek854 Re: Pacanku, cytat z tomka: 06.04.11, 17:02
                      Dlaczego tak chętnie nie cytujesz tego, że wielu kierowców osobówek z założenia traktuje TIRowców jak wrogów i utrudnia im życie? (Pisałem o tym nie raz).

                      Ten cytat pewnie lepiej pasuje do Twojej teorii, nawet jeżeli przeinaczasz jego wymowę? :-)

                      > I to nie dlatego, ze popelniaja blad, ale dlatego, ze oni maja standardowo kaz
                      > dego w ...,
                      > kto jest od nich mniejszy.

                      Ciekawa teoria...

                      Nazimno: TIRowiec nie ma Cię w dupie. On ma dużo roboty żeby z Tobą spędzać czas na poboczu czekając na policję która Ci udowodni kto miał rację... Dlatego właśnie będzie na Ciebie uważał...

                      Ale jak go nie będziesz wpuszczac i inni też nie będą to się kiedyś bedzie musiał wreszcie wciąć na chama (tylko nie wiem, skąd on wie, że akuraty Ty jedziesz? :P). Dlatego jak chcemy tego uniknąć to ich wpuszczajmy, tak jak się to robi w innych krajach...
                      • nazimno Na skutek solidarnosci zawodowej. 06.04.11, 17:31
                        Nawet Cie troche rozumiem, zawodowa solidarnosc, taaaaaa...

                        Co nie zmienia faktu, ze ludzie za kolkiem dziela sie na myslacych i bezmyslnych.

                        Napisalem, dlaczego sam nie wp...m sie komus w parade, gdy ktos wyprzedza.
                        Opisalem przypadek wyjatkowo parabanego zachowania kierowcy ciezarowki.
                        Ja bym tego nigdy nie zrobil, a tym bardziej umyslnie.
                        Nie robie tego rowniez w stosunku kierowcow ciezarowek.
                        Staram sie obserwowac wszystko.
                        Tego samego oczekuje od NICH.
                        Czy to jest takie trudne, co?
                        Myslenie jest trudne, czy cos innego jest zbyt trudne?
                        • pacanek_ten_prawdziwy Re:he he ja i te TIRY !!! 06.04.11, 19:14

                          Hallo nazimno !!!

                          He he he , jak tu siem czyta te posty to mozna naprawde mozna dostac atakow smiechu !!!!
                          Ja mam prawojazdy od 1975 i baaaardzo duzo bezwypadkowych kilometrow za soba .
                          ( na szczescie -odpukac ) !!!!

                          Podczas kursu wpajano nam ze wszyscy kierowcy powinni przedewszystkim myslec i przewidywac na drodze !!!!
                          I stosujac sie do tego juz tyle lat, nigdy nie mialem tak masowo problemow na drodze jak ty to tu na forum czesto o sobie piszesz . Pytanie jest dlaczego to zawsze ciebie spotyka ????
                          Albo nie potrafisz myslec i przewidywac na drodze , albo jestes poprostu takim sobie bajkopisarzem i opowiadasz duzo rzeczy o ktorych gdzies slyszales albo se sam wymysliles !!!!!!
                          Albo jestes naprwade facetem przyciagajacym wszelkie niebezpieczenstwa na siebie , a to jest grozne dla ciebie . Baardzo czesto piszesz o calych grupach ludzi np. politykach , adwokatach czy o innych kierowcach ze sa debilami , ze nie potrafia myslec !!!!
                          Hmmm - a moze to ty jestes w bledzie z ta ocena innych - moze zaczniesz od siebie ????
                        • tomek854 Re: Na skutek solidarnosci zawodowej. 06.04.11, 22:07
                          > Nawet Cie troche rozumiem, zawodowa solidarnosc, taaaaaa...

                          Pudło.

                          Solidarnosć zawodową na pewno nie tak rozumiem, że się broni czyichś oczywistych błędów.

                          Ja po prostu bronię, bo wiem, że bzdury wypisujesz i tyle.

                          Jedyną przewagę jaką daje mi doświadczenie zawodowe którego Ty nie masz jest to, że ja wiem o czym mówię a ty pleciesz duby smalone.

                          Poniżej się powtarzasz, wieć oleję. Za to dodam, że Pacanek bardzo ładnie Ci niżej napisał :-)
                          • nazimno Potwierdza sie. 07.04.11, 10:18
                            I Ty i pacanek powolujecie sie na "wielkie doswiadczenie zyciowe z prawem jazdy w dloni".
                            Zauwaz, ze nigdy tego nie robie, nie wychwalam swojego wlasnego doswiadczenia.

                            Pisze o konkretnych zachowaniach kierowcow, ktorzy popelniaja bledy na skutek
                            wtornego analfabetyzmu, bezmyslnosci, glupoty. Sa to konkretne sytuacje, ktorych mozna
                            uniknac przy odrobinie objawow myslenia.

                            Co do idiotycznego, niebezpiecznego zachowania sie ciezarowcow, nie mam zamiaru wiecej
                            tego komentowac. Wykaz mi, ze ich manewry sa "niezbedne" i nie zaklocaja ruchu,
                            zapiast p...szyc o swoim doswiadczeniu.

                            Jezeli oni sa tak "inteligentni" i tak wnikliwie analizuja swoja technike jazdy, to dlaczego, do cholery, sa tak upierliwi w tym wyprzedzaniu i jezdzie obok siebie calymi kilometrami?

                            To Ty pleciesz "duby smalone", stary.
                            Masz w tym doswiadczenie.
                            • pacanek_ten_prawdziwy Re: He he jak zawsze masz racje tylko TY 07.04.11, 18:34


                              He he na zimno !!!

                              He he znowu zaczynasz jak zawsze twoja polemike , bo dyskusja tego sie nie da nazwac !!!!
                              Dyskusja to jest wymiana pogladow , a nie jak to u ciebie jest - narzucanie komus twoich
                              jedynie slusznych pogladow !!!!!

                              Ja nigdzie nie powoluje sie - jak to ty okreslasz :
                              "wielkie doswiadczenie zyciowe z prawem jazdy w dloni".

                              Ja tylko informuje ze posiadam prawojazdy od 1975 i mam pare kilometrow za soba , jak narazie bezwypadkowej jazdy ( na szczescie -odpukac ) !!!!

                              Ale ty jak zwykle interpretujesz ta wypowiedz tak jak ci to pasuje :
                              "Zauwaz, ze nigdy tego nie robie, nie wychwalam swojego wlasnego doswiadczenia."

                              I jak zwykle wszyscy ciezarowcy sa jak ich nazywasz idiotami :
                              "Co do idiotycznego, niebezpiecznego zachowania sie ciezarowcow, nie mam zamiaru wiecej
                              tego komentowac. "
                              He he cala grupa kierowcow zawodowych to przeciez wedlug ciebie
                              sami analfabeci wtorni , bezmylni glupcy . He he he he

                              Kiedys pisales to samo o kierowcach samochodow osobowych ,
                              o amerykanach jezdzacymi tojotami , bo oni za glupi sa do automatikow .



                              Dlatego prosze cie zrob tak jak piszesz i nie komentuj wiecej w ten sposob :
                              "Jezeli oni sa tak "inteligentni" i tak wnikliwie analizuja swoja technike jazdy
                              , to dlaczego, do cholery, sa tak upierliwi w tym wyprzedzaniu i jezdzie obok siebie calymi kilometrami? "

                              Czy ty naprawde nie wiesz czemu wyprzedzanie sie dwoch ciezarowek trwa ciut dluzej niz osobowych ????

                              A ten twoj ARGUMENT :
                              "To Ty pleciesz "duby smalone", stary. Masz w tym doswiadczenie."
                              To jest typowy argument kolegi nazimno - bo na cos konkretnego cie nie stac !!!!

                              Jak nie masz racji i argumentow to przeciez "musisz " obrazac - bo to przeciez twoje najmocniejsze i najlepsze argumenty ,ktore to ostatnio bardzo czesto uzywasz !!!!

                              He he ale ja juz - znajac ciebie - wiem ze zamiast sie zastanowic nad tym wszystkim , zaczniesz znowu moje wlasna slowa mi w ustach przekrecac i znowu wyjdzie na to ze ty NAZIMNO
                              zawsze glosisz ta jedyna i sluszna racje ,a ja to tylko .....


                              • nazimno Pacanku, coz za babska paplanina... 08.04.11, 10:15
                                Nic nie skapowales.
                                Wyprzedzanie sie ciezarowek metoda "wyskakuje jeden z kolumny i blokuje pas
                                przez kilkanascie kilometrow" jest zabawa idiotow.
                                Przesuwa sie idiota o 50 metrow i dalej jedzie w kolumnie, idiota.
                                Bardzo mu to pomoglo.

                                Zwlaszcza w sytuacji, gdy doprowadza to do zdlawienia ruchu samochodow osobowych.
                                Jazeli odczuwasz przyjemnosc podczas takich eksperymentow, to Twoj problem, nie moj.
                                Sa rozne zboczenia.

                                Juz w wielu regionach pojawiaja sie zakazy wyprzedzania przez ciezarowki, a nawet
                                zastanawiano sie nad wprowadzeniem nowych regulacji ogolnych.

                                Twoje uwagi na ten temat nie nosza w ogole cech argumentacji.
                                Paplesz jak baba na targowisku.

                                PS
                                Amerykanscy kierowcy od afery pedalowej rozpetanej przeciwko Toyocie rzeczywiscie okazali sie przyglupami. Badania EDRow to udowodnily.

                                Moze to tacy kierowcy "z doswiadczeniem", co to "maja PJ od 1975" roku?
                                Lata mi to, pacanku.




                                • tomek854 Re: Pacanku, coz za babska paplanina... 14.04.11, 16:15
                                  nazimno napisał:

                                  > Nic nie skapowales.
                                  > Wyprzedzanie sie ciezarowek metoda "wyskakuje jeden z kolumny i blokuje pas
                                  > przez kilkanascie kilometrow" jest zabawa idiotow.
                                  > Przesuwa sie idiota o 50 metrow i dalej jedzie w kolumnie, idiota.
                                  > Bardzo mu to pomoglo.

                                  A ty jak kogoś wyprzedzisz to zwalniasz ponownie do prędkości z jaką jechał wyprzedzany? Czy dalej jednak kontynuujesz ze swoją prędkością?

                                  Bo widzisz, Ty oczywiście nie masz o tym pojęcia, bo Ty wyprzedzanego i wyprzedzającego widzisz przez parę sekund (albo minut, jak masz pecha za taką parą utknąć) a potem znikasz za horyzontem.

                                  Natomiast z perspektywy TIRa sprawa wygląda klasycznie: doganiamy, wyprzedzamy, oddalamy się. Tylko że trwa to znacznie dłużej bo róznice prędkości są mniejsze.

                                  Ale też Ty zwykle jedziesz autem pół godziny-godzinę dziennie. Dla Ciebie długa trasa to jest pół Polski.

                                  Natomiast oni jadą 9-10 godzin dziennie. Dlatego nawet jak wyprzedzanie odbywa się powoli, w większej perspektywie zyski są oczywiste. Tłumaczyłem to w linku który Ci wkleiłem w poprzednim poście. Oczywiście wątpię, żebyś to przyjął do wiadomości, bo Tobie argumenty nie straszne, ty UWAŻASZ że to idiotyzm a kierowcy TIRów to kretyni i już.

                                  > Zwlaszcza w sytuacji, gdy doprowadza to do zdlawienia ruchu samochodow osobowyc
                                  > h.

                                  A gdzie doprowadza do zdławienia? :-) Jeżdżę po całej Europie i jakoś nie widziałem.

                                  > Jazeli odczuwasz przyjemnosc podczas takich eksperymentow, to Twoj problem, nie
                                  > moj.

                                  Przyjemności nie odczuwam, więc problemu nie mam. Za to Ty masz, skoro normalne zjawisko na drodze tak bardzo cię ubolewa. Penisek się kurczy jak trzeba przez chwilkę pojechać 90 na godzine tylko?

                                  Czasem tylko zdarza się tymczasowe spowolnienie.

                                  > Juz w wielu regionach pojawiaja sie zakazy wyprzedzania przez ciezarowki, a naw
                                  > et
                                  > zastanawiano sie nad wprowadzeniem nowych regulacji ogolnych.

                                  Do tych regionów należą kraje PŁASKIE. Np. Belgia.

                                  Bo na płaskim to nawet star z węglem pociągnie te 85 km/h.

                                  Tak gdzie tylko pojawiają się znaczniejsze różnice prędkosci wyprzedzanie nie tylko się dozwala ale i ułatwia - np. przez budowanie dodatkowych pasów na stromych podjazdach.

                                  Jak bywasz w NIemczech to zwróć uwagę: jest zakaz wyprzedzania ciężarówek na stromych zjazdach, bo to niebezpieczne ale nie jest on aż do samego dołu, a kończy się odpowiednio wcześniej? Dlaczego?

                                  Ano dlatego, żeby CIĘŻSZA ciężarówka mogła nabrać prędkości i wyprzedzić szybciej korzystając z reszty górki jaka jest po odwołaniu zakazu.

                                  > Twoje uwagi na ten temat nie nosza w ogole cech argumentacji.
                                  > Paplesz jak baba na targowisku.

                                  Czy argumentując mam brać przykład z powyższego cytatu z Ciebie? :D

                                  > Amerykanscy kierowcy od afery pedalowej rozpetanej przeciwko Toyocie rzeczywisc
                                  > ie okazali sie przyglupami. Badania EDRow to udowodnily.

                                  No popatrz... A w ciężarówkach też są tempomaty, znacznie częściej niż w osobówkach, a pomimo tego jakoś nie słychać o masowych awariach pedałów (pomimo tego, ze brak mechanicznego połączenia to żadna nowość). To kto tu jest większym kretynem: ci od osobówek, czy ci od ciężarówek? :-)
                                • pacanek_ten_prawdziwy Re: Nazimno coz za glupia paplanina... 20.04.11, 19:37
                                  he he nazimno

                                  Napisales :
                                  "Nic nie skapowales."

                                  Zgadza sie , nie mmoge tego skapowac jak osoba inteligentna ( bo za taka sie uwazasz ????)
                                  moze na podstawia zachowania sie paru kierowcow wyzywac i ublizac calej grupie kierowcow zawodowych.

                                  "Przesuwa sie idiota o 50 metrow i dalej jedzie w kolumnie, idiota."

                                  A gdzie ty takie to manewry zaobserwowales ???
                                  Bo ja zauwazylem , ze po wyprzedzeniu sie przez samochody ciezarowe , wyprzedzajacy wykorzystujac swoja nawet niewielka roznice szybkosci oddalal sie od wyprzedzanego .

                                  "Sa rozne zboczenia."

                                  He he o ty lotrze !!!!!!!
                                  piszac :
                                  "Pacanku, coz za babska paplanina..."
                                  starasz mi sie wmowic kobiece cechy ?????
                                  Ale nie ludz sie , ja na takie mesko - meskie "sporty "nie stoje he he he he .

                                  "Juz w wielu regionach pojawiaja sie zakazy wyprzedzania przez ciezarowki, a nawet
                                  zastanawiano sie nad wprowadzeniem nowych regulacji ogolnych."

                                  A to sie zgadza bo ci niemiecy politycy ( jeszcze niedawno wyzywales wszystkich politykow od durni , idiotow itp ) dzialaja na zasadzie :
                                  he he pies ma pchly ??? - to go zabic !!!!!
                                  Niedawno bylo tyle mowy o rozbudowie i poszerzaniu autostrad , o budowaniu infrastruktury kolejowej , aby przeniesc ruch sam. ciez. na tory .
                                  I co ???? he he he znowu niewypal - nie ma euro an te cele to szuka sie tanich i populistycznych
                                  rozwiazan .
                                  I ty na takie rzeczy dajesz sie nabrac ??? Ach rozumiem tak pisze tez ADAC - o tym zakazie wyprzedzania- to i ty musisz to popierac , bo przeciez nie mozna samodzielnie myslec.
                                  Co ??? nieprawda ????
                                  A jeszcze tak niedawno zjechales mnie z blotem , ze brew zaleceniu ADAC " von O bis O "
                                  wybralem sie na wszystkich swietych przy temperaturach + 10 do + 15 na oponach letnich i nasmiewales sie ze mnie ze maslalem samodzielnie a nie jak TWOJ PROROK ADAC he he

                                  "Twoje uwagi na ten temat nie nosza w ogole cech argumentacji."

                                  I tu sie z toba zgadzam , bo zdazylem juz zauwazyc ze jestes odporny na wszelkie argumenty
                                  wiec po tu cokolwiek argumentowac ?????
                                  Ty taki tak zaraz wszystko przekrecisz albo z braku wlasnych argumentow , zaczniesz obrazac i wyzywac - he he he a to potrafisz najlepiej !!!
                                  He ??? Co ??? Nieprawda ?????
                                  Przeciez to ty wyzwales tu na forum politykow , adwokatow i takie tam rozna grupy spoleczne od idiotow , durni analfabetow wtornych i od przyglupow !!!!
                                  Przyklad ????
                                  he he juz ci sluze przykladem :
                                  "Amerykanscy kierowcy od afery pedalowej rozpetanej przeciwko Toyocie rzeczywiscie okazali sie przyglupami. Badania EDRow to udowodnily."
                                  Prosze wskaz mi to zdanie z wynikow bydan komisji EDR , w ktorym to owa komisja pisze
                                  DOSLOWNIE ze tymi autami jezdza badz jezdzili PRZYGLUPY .

                                  " Moze to tacy kierowcy "z doswiadczeniem", co to "maja PJ od 1975" roku?"

                                  He he i znowu brak argumento, wiec trzeba obrazac he he he
                                  "Pacanku, coz za babska paplanina..."
                                  "tomusiek854 nigdy tego nie zrozumie."
                                  "Nie mam czasu, stresc to tomusiowi."

                                  He he he to tylko z tego postu - a w innych to juz ........

                                  He he nie chce schodzic na twoj poziom "argumentacji" ale opisze tylko dwie sytuacje drogowe :
                                  jade sobie w niedziele ( zakaz jazdy sam. ciez. ) na A-38 w kierunku na Polske , na wlaczonym tempomacie tak 160km/h , zblizam sie do malej okolo 5-6 kolumny sam. osobowych i gdy juz zjechalem na lewy pas i rozpoczolem manewr wyprzedzania nagle wyskoczyl mi na lewy pas ( bez kierunkowskazu ) ostatni samochod z tej kolumny i rozpoczol wyprzedzanie nie zwracajac uwagi na to ze zmusil mnie do gwaltownego hamowania . Kolumna jechale tak okolo 115-120 km/h a on okolo 120-125 km/h - samochod na niemieckich numerach !!!
                                  Wracajac w poniedzalek podobne zdarzenie , na A-14 zblizylem sie do kolumny sam. ciez. no nie liczylem ale okolo 10-12 "tirow" i znowu bedac juz na lewym pasie zostalem "wyhamowany "
                                  przez osobowke , ktora wjechala na lewy pas bez kierunkowskazu i ze stoickim spokojem wyprzedzala cala kolumne okolo 10 minut - he he za mna zebralo sie juz paru szybkich i bezpiecznych , trabili , mrugali swiatlami , wiec ja ich przeouscilem a ten z przodu wyprzedzal dalej roznica okolo 5-10km/h !!!! I tez byl na niemieckich rejestracjach !!!
                                  Idac twoim tokiem rozumowania - kierowcy na niemieckich " blachach " to idioci durnie przyglupy i analfabeci nie potrafacy zachowac sie na drodze .
                                  He he ale az mnie przerazenie ogarnia bo ty kiedys pisales ze mieszkasz w Niemczech i jezdzisz na niemieckich tablicach .
                                  Lo qurna to mozna z tego zrozumiec ze NAZIMNO = niemiecki kierowca ????
                                  A przeciez niemiecki kierowca to idiota , duren, przyglup i analfabeta .
                                  Ale nie ja nie bede ciebie ocenial na podstawie zachowan sie paru kierowcow , tylko na podstawie twoich wypowiedzi .
                              • nazimno Dlaczego amerykanscy kierowcy sa analfabetami: 08.04.11, 10:21

                                articles.latimes.com/2011/feb/07/business/la-fi-0208-toyota-nasa-20110208
                            • tomek854 Re: Potwierdza sie. 14.04.11, 16:05
                              > Zauwaz, ze nigdy tego nie robie, nie wychwalam swojego wlasnego doswiadczenia.

                              Może go nie masz? :-)

                              Zwróć uwagę: ja nigdy nie mówię "jestem najzajebistszym kierowcą na świecie". Ja tylko mówię, że w odróżnieniu o Ciebie znam sprawę z obu stron, dlatego mam pełniejszy obraz, i dlatego mogę więcej o tym powiedzieć.

                              Za to w odróżnieniu od Ciebie nie śpieszę do wrzucania wszystkich, których zachowania nie rozumiem (z braku wiedzy o specyfice ich pracy i typowych wynikających z tego błędach) do worka z napisem "kretyn, debil, analfabeta".

                              Więc Ty uczący mnie (i pacanka) kultury dyskusji to trochę śmiech jest ;-)

                              Sa to konkretne sytuacje, ktory
                              > ch mozna
                              > uniknac przy odrobinie objawow myslenia.

                              A ja Ci tłumaczę, że wielu (nie: wszystkich) sytuacji nie da się uniknąć. Choćbyś tu nóżkami tupał jeszcze przez 40 postów.

                              > Co do idiotycznego, niebezpiecznego zachowania sie ciezarowcow, nie mam zamiaru
                              > wiecej
                              > tego komentowac. Wykaz mi, ze ich manewry sa "niezbedne" i nie zaklocaja ruchu,
                              > zapiast p...szyc o swoim doswiadczeniu.

                              Idiotycznych manewrów nie będę bronić, bo są idiotyczne. Natomiast manewry "uciążliwe" dla Ciebie wcale nie muszą być idiotyczne. Taka specyfika drogi, że się spotyka pojazdy o innej charakterystyce, zachowaniu i potrzebach na drodze. To nie tylko TIRy ale i maszyny rolnicze, rowerzyści - dlaczego po nich nie jeździsz? Przecież tak jak piszesz, że TIRy nie muszą robić tego i tamtego z równą łatwością (bo tak samo nie popartą żadnym rozsądnym argumentem) mógłbyś wykazać, że i Traktorzyści mogą jeździć tylko bocznymi drogami albo na przełaj przez las, rowerzyści mogą prowadzać rowery po chodnikach a firmy przewozowe zastąpić każdy autobus 15 taksówkami...

                              Jezeli oni sa tak "inteligentni" i tak wnikliwie analizuja swoja technike jazdy
                              > , to dlaczego, do cholery, sa tak upierliwi w tym wyprzedzaniu i jezdzie obok s
                              > iebie calymi kilometrami?

                              Wielokrotnie już to tłumaczyłem. Ludzie którzy są w stanie to zrozumieć zaproponowali, żebym to zamieścił u nich na blogu, bo jest to ważna informacja. Przeczytaj sobie:
                              blog.mistrz-kierownicy.com.pl/2010/09/27/dlaczego-ciezarowki-sie-wyprzedzaja/
                              (nie, to nie mój blog, w życiu bym swojego nie nazwał "mistrz kierownicy" ;-) )

                              > To Ty pleciesz "duby smalone", stary.

                              Ja staram się nie pleść tylko argumentować. A w tym momencie widać jasno, że to Ty wymyślasz jakieś bzdury z sufitu na podstawie swojego przekonania "jak być powinno" :-)
                              • nazimno Grochem o sciane. 14.04.11, 17:35
                                Mozesz sobie sadzic co chcesz o moim doswiadczeniu. Nie powiem Ci o nim NIC.
                                Moze przejechalem 1234,5 km, a moze wiecej, a moze mniej.
                                Komentarze mozesz sobie wypisywac do woli, jesli ci to sprawia satysfakcje.

                                Reszte napisalem w poscie dzisiejszym troche wyzej.

                                Skutek takich zachowan kierowcow TIRow jest taki,
                                ze na wielu odcinkach autostrad pojawia sie zakaz wyprzedzania
                                przez samochody ciezarowe. I oni tego tez nie przestrzegaja.

                                • tomek854 Re: Grochem o sciane. 14.04.11, 17:44
                                  > Mozesz sobie sadzic co chcesz o moim doswiadczeniu. Nie powiem Ci o nim NIC.
                                  > Moze przejechalem 1234,5 km, a moze wiecej, a moze mniej.
                                  > Komentarze mozesz sobie wypisywac do woli, jesli ci to sprawia satysfakcje.

                                  Dyskusja z Tobą jest daleka od satysfakcjonującej. (Argumenty mogłyby być pomocne :P)

                                  Twoje doświadczenie nie ma tu nic do rzeczy. Istotny jest brak wiedzy w temacie, uprzedzenie oraz odporność na argumenty.

                                  > Skutek takich zachowan kierowcow TIRow jest taki,
                                  > ze na wielu odcinkach autostrad pojawia sie zakaz wyprzedzania
                                  > przez samochody ciezarowe. I oni tego tez nie przestrzegaja.

                                  Jeśli mówisz o zakazach jakichś w Polsce to pewnie raczej to jest skutek antyTIRowej propagandy. To typowe - patrz zakaz wjazdu do Wrocławia :-) U nas sie zakazuje, żeby się przypodobać takim jak Ty, którzy pojęcia nie mają a głośno krzyczą.

                                  A potem się nie zdziw, jak się okaże, że cukier za 5 złotych to taniocha :-)
                              • czerwonobrody Re: Potwierdza sie. 15.04.11, 09:47
                                Tak trochę z innej beczki w nawiązaniu do wyjaśnienia dlaczego TIR-y się wyprzedzają:

                                A dlaczego kierowca wyprzedzanej ciężarówki nie może zwolnić na te kilkadziesiąt sekund o te parę km/h, tak żeby manewr był zakończony jak najszybciej? Tym bardziej że przez CB można poprosić o takie zachowanie.

                                Z jednej strony w swoim wyjaśnieniu oczekujesz (słusznie) wyrozumiałości od kierowców osobówek, pomijając całkiem kierowców ciężarówek (wyprzedzanych).

                                Moim zdaniem nie może być tak, że ponieważ oni są w pracy, to są zawsze w uprzywilejowanej pozycji. Bo z tego rodzi się frustracja w osobówkach...

                                Pzdr
                                • nazimno tomusiek854 nigdy tego nie zrozumie. 15.04.11, 12:15
                                  On od poczatku tego nie rozumie.
                                  Twoj post swiadczy o tym, ze sa tacy, ktorzy maja jasny poglad na te sprawe.
                                  On dalej bedzie namolnie tlumaczyl kazdego truckera.


                                  • jureek Re: tomusiek854 nigdy tego nie zrozumie. 15.04.11, 12:24
                                    nazimno napisał:

                                    > On od poczatku tego nie rozumie.
                                    > Twoj post swiadczy o tym, ze sa tacy, ktorzy maja jasny poglad na te sprawe.
                                    > On dalej bedzie namolnie tlumaczyl kazdego truckera.

                                    Przekręcasz jego słowa. Wcale nie każdego. Nie raz Tomek w tym wątku pisał, że nie każdego. Złośliwców np. nie tłumaczy.
                                    Jura
                                    • nazimno Kwantyfikator "kazdego" Ci przeszkadza? 15.04.11, 12:36
                                      No jasne, jasne, ta "politczna poprawnosc jak z TV" az do zamulonego znudzenia.

                                      No, bo sa tez niewinni, swieci, nieskalani truckerzy, wrecz "dziewice ruchu drogowego".

                                      Oni tez to robia, ale nieswiadomie.
                                      A kto grzeszy nieswiadmie, mniej grzeszy.
                                      I taaaaakkkkk daaaaleeeejjjjj....
                                      uffffff....
                                    • nazimno Nie mam czasu, stresc to tomusiowi. 15.04.11, 12:45

                                      www.rp-online.de/auto/news/Streit-um-Lkw-Ueberholverbot_aid_556496.html
                                      • nazimno i to tez: 15.04.11, 12:47
                                        www.n-tv.de/politik/Bald-Lkw-Ueberholverbot-article815621.html
                                        • tomek854 Re: i to tez: 15.04.11, 18:06
                                          Niestety niemiecki akurat nie należy do grupy języków którymi się posługuję ;-)
                                          • jureek Re: i to tez: 16.04.11, 09:42
                                            tomek854 napisał:

                                            > Niestety niemiecki akurat nie należy do grupy języków którymi się posługuję ;-)

                                            Mam teraz trochę czasu, więc z grubsza przetłumaczę:
                                            Dokładnie dwa lata w Brukseli ministrowie komunikacji mieli zająć się możliwym zakazem wyprzedzania dla tirów. Druga pod względem wielkości po ADAC organizacja niemieckich kierowców AdV ostrzega przed pospiesznymi decyzjami. Sprzeciwia się ona tym samym stanowisku niemieckiego ministra komunikacji Wolfganga Tiefensee, który popiera wprowadzenie generalnego zakazu wyprzedzania dla tirów. Pomysł popiera też minister komunikacji landu Saksonia Anhalt (z CDU). W ten sposób miałoby się zapobiegać blokowaniu autostrad przez tiry w ekstremalnych warunkach pogodowych.
                                            Tiefensee (z SPD), który już jest w Brukseli, zasygnalizował swoje "tak". Według projektu tirom wolno byłoby uzywać tylko prawego pasa, gdy na drodze jest śnieg lub lód. Rzecznik AdV stwierdził jednak, że pomysł ten tylko na pierwszy rzut oka wygląda atrakcyjnie. Gdy przyjrzeć się bliżej, sprawa wygląda zupełnie inaczej. Gdy wszystkie tiry zostaną zegnane na prawy pas, trzeba określić przynajmniej minimalne odstępy między nimi. W przeciwnym razie nie da się wjechać na śliskie autostrady.

                                            Dalej mi się nie chce, ale już po tym fragmencie widać chyba, że oprócz chwytliwego tytułu "Spór o zakaz wyprzedzania dla tirów", sam treść artykułu nie za bardzo jest na temat tego wątku.
                                            Jura
                                            • nazimno Za bardzo i nie za bardzo. 21.04.11, 10:34
                                              Chodzi o sprawy bezpieczenstwa i przepustowosci szlakow. To jasne.

                                              Co do "minimalnych odstepow" pomiedzy ciezarowkami , to oni "rzna glupa",
                                              mowiec, ze "trzeba by bylo wprowadzic...".

                                              W Niemczech to dobrze znane 50m.

                                              Problem bezpiecznych odstepow istnieje zawsze, niezaleznie od tego, czy panowie wprowadza zakaz wyprzedzania czy nie. Sprawa staje sie zaostrzona przy niepogodzie, ale
                                              to juz inna historia. Tak czy inaczej, przepustowosc i bezpieczenstwo stanowia
                                              podstawowoe kryterium zachowania sie kierujacych pojazdami.

                                              PS
                                              Za przetlumaczenie - dziekuje.
                                              Takich artykulow na ten temat jest cala masa.
                                              Problem nie jest bowiem trywialny.
                                              • nazimno A tu jest o odstepie: 21.04.11, 10:36

                                                www.lkwrecht.de/Transportrecht/Abstand.htm
                                      • tomek854 Re: Nie mam czasu, stresc to tomusiowi. 15.04.11, 18:07
                                        Typowe.

                                        Z braku argumentów podejmować próby pokazania swojej wyższości poprzez umniejszanie nie moich argumentów a mojej osoby.

                                        Dlatego zaczynasz zwracać się do mnie per tomusiu myśląc, że dzięki temu jakoś będę mniej ważny a moje argumenty staną się śmieszne, bo co taki tomuś moze wiedzieć o sprawie.

                                        NIestety to nie działa. Ośmieszasz tylko siebie, a racji Ci od tego nie przybywa ;-)
                                    • nazimno ...no i fajnie sie tak jezdzi, "fajno jest"... 15.04.11, 13:05

                                      www.flixya.com/video/1706930/Autostrada-A2-wyprzedzanie
                                      • jureek Re: a co ja Twój chłopak na posyłki jestem? 15.04.11, 13:27
                                        Żebyś mi polecenia wydawał, że mam coś streścić, bo Ty nie masz czasu? A skąd wiesz, że ja mam czas?
                                        W ogóle zauważyłem, że z lubością uzywasz trybu rozkazującego, Tomkowi też w innym miejscu wydajesz polecenia - "zastanów się, nie odpisuj". Czy Ty pracujesz na jakimś kierowniczym stanowisku, że tak Ci to w krew weszło?
                                        Jura

                                        • nazimno advocatus diaboli 15.04.11, 14:37
                                          Obronca tomusia ma pewne "obowiazki".
                                          A tam jest wlasnie material, ktory jest sprzeczny z tezami "naszego pupilka", prawda?
                                          I dlatego sie migamy...

                                          Nie traktowalem tego jako polecenia.
                                          Jestes juz mocno przeczulony.
                                          Polityczna poprawnosc splywa miodem z ekranu az do bolu.
                                          Wyrazam ubolewanie, ze osmielilem sie wydawc Ci polecenia.
                                          Teraz dobrze?





                                          • nazimno Co do filmu - nie wymaga tlumaczenia. 15.04.11, 14:41
                                            Zwracam sie wiec "z uprzejma prosba" o jego obejrzenie.
                                            Dziekuje z gory i licze na przychylny stosunek do mojej skromnej prosby.

                                            Noooo jak to wszystko ladnie brzmi....
                                            • jureek Re: Co do filmu - nie wymaga tlumaczenia. 15.04.11, 16:12
                                              Obejrzałem film. Doskonale ilustruje histerię kierowców, gdy muszą przez chwilę zwolnić do prędkości tira. W zapowiedziach do filmu czytamy, że wyprzedzanie to trwało 5 minut, na filmie widzimy, że raptem niecałe 2 minuty. A ten w czerwonym aucie pierwszy za tirem, to chyba myśli, że jak bliżej mu pod zderzak podjedzie, to tirowi jakieś turbo się włączy i wyrwie do przodu. Poza tym skąd wiadomo, że ten wyprzedzający zajechał drogę? Na filmie nie widać początku manewru wyprzedzania. W sumie nic dramatycznego.
                                              Jura
                                              • tomek854 Re: Co do filmu - nie wymaga tlumaczenia. 15.04.11, 17:58
                                                Widzę, że rozsądni ludzie mają dokładnie te same spostrzeżenia... ;-)
                                                • nazimno Oranyboskie, tez sie do nich zaliczasz? 18.04.11, 12:08
                                                  ("rozsadnych"?)

                                                  Masz tu pare przykladow:

                                                  www.myvideo.de/watch/5717027/Lastwagen_Fahrer_Idioten
                                                  • tomek854 Re: Oranyboskie, tez sie do nich zaliczasz? 21.04.11, 20:23
                                                    O, na temat jak cholera ;-)
                                      • tomek854 Re: ...no i fajnie sie tak jezdzi, "fajno jest".. 15.04.11, 17:57
                                        O, fajny film.

                                        To chyba Ty jedziesz tym czerwonym Roverem, bo tak go nosi, że gdyby jeszcze minutę to trwało to by się chyba rozpukł na kawałki ;-)
                                        • nazimno Zmartwie Cie , tomus854, ... 18.04.11, 10:16
                                          Nigdy bym takiego technicznego zlomu nie kupil.
                                          A czym jezdze - moja sprawa, Ty nigdy sie tego nie dowiesz.
                                          Nigdy tez nie chwalilem sie ani "stazem za kierownica" ani "doswiadczeniem", ani "portmonetka".
                                          Tak robia tylko niedowartosciowani & buractwo.



                                          • tomek854 Re: Zmartwie Cie , tomus854, ... 21.04.11, 20:25
                                            > Nigdy bym takiego technicznego zlomu nie kupil.

                                            Chyba, ze by sie nazywal honda? ;-)

                                            > A czym jezdze - moja sprawa, Ty nigdy sie tego nie dowiesz.

                                            Tak jakby mi zalezalo...

                                            > Nigdy tez nie chwalilem sie ani "stazem za kierownica" ani "doswiadczeniem", an
                                            > i "portmonetka".

                                            Ja tez sie nie chwale. Podaje tylko istotne dla dyskusji fakty.

                                            > Tak robia tylko niedowartosciowani & buractwo.

                                            Ty sobie znalazles inna metode wywyzszania sie. Probujesz udowodnic ze jestes lepszy ;-)
                                            • nazimno Nooo, wymysl jeszcze cos... 27.04.11, 11:38
                                              Cos o marce rover, honda juz bylo, moze jakies inne dla odmiany (dla ulatwienia: skoda,
                                              dacia, i tak dalej...)?

                                              Podajesz fakty, ktore tylko potwierdzaja to, iz kierowcy ciezarowek zdaja sie marzyc
                                              o tym, aby byc swojego rodzaju "kasta" - nic bardziej blednego. To tylko iluzja.
                                              Te "zjazdy" truckerow w kowbojskich butach o tym swiadcza.
                                              To zwykla profesja, czesto calkiem nieprofesjonalnie odwalana.
                                              Na filmikach widac to golym okiem.
                                              Co tu jeszcze komentowac.
                                              • tomek854 Re: Nooo, wymysl jeszcze cos... 27.04.11, 14:26
                                                > Cos o marce rover, honda juz bylo, moze jakies inne dla odmiany (dla ulatwienia
                                                > : skoda,
                                                > dacia, i tak dalej...)?
                                                >

                                                Ech, żałosny jestes. Nawet nie załapałeś że to ja z Ciebie kpię za ośmieszanie samochodu tylko dlatego, że ma jakiś znaczek na masce...

                                                > Podajesz fakty, ktore tylko potwierdzaja to, iz kierowcy ciezarowek zdaja sie m
                                                > arzyc
                                                > o tym, aby byc swojego rodzaju "kasta" - nic bardziej blednego. To tylko iluzja
                                                > .

                                                A mógłbyś uściślić jakie to fakty z tych które podaję na to wskazują? Bo na razie to się kupy nie trzyma, jak zwykle?

                                                > Te "zjazdy" truckerow w kowbojskich butach o tym swiadcza.

                                                Tu tak. Marzy im się American Dream ;-)

                                                > To zwykla profesja, czesto calkiem nieprofesjonalnie odwalana.

                                                Sądzisz że częsciej niż np. profesja Szewca, kamieniarza czy malarza pokojowego?
                                                • nazimno Zalosne jest Twoje "ciezarowe" poslannictwo. 27.04.11, 14:44
                                                  (zeby nie powiedziec "ociezale")
                                                  Kup sobie kowbojki i kapelusz. Bedziesz miec "szacun posrod swoich". Ale tylko posrod nich.
                                                  I prowadz tak jak ci na filmach. Bedziesz miec "klikalnosc" na youtube.
                                                  • tomek854 Re: Zalosne jest Twoje "ciezarowe" poslannictwo. 27.04.11, 14:49
                                                    Jak zwykle ad personam bo argumentów brak.

                                                    Ale żałosne to nie jest moje posłannictwo, bo takiego nie ma (ja po prostu przedstawiam realne spojrzenie na sprawę, nie mam misji, w odróżnieniu od Ciebie) tylko właśnie Twoja pisanina. Po co piszesz, jak nie masz nic do powiedzenia? Żeby mi dowalić? Za cienki jesteś na to, żebym się przejął.
                                                  • nazimno Sam sobie dowalasz najlepiej. 27.04.11, 14:57
                                                    To, co z kolei Ty masz do powiedzenia, nadaje sie wylacznie jako tresc opowiesci dla kolegow na parkingach. Poklepia cie po plecach i bedzie spoko.

                                                    Nie ma "poslannictwa" ?
                                                    (buhahaha)

                                                  • tomek854 Re: Sam sobie dowalasz najlepiej. 27.04.11, 14:59
                                                    Ziew...

                                                    Jak coś nowego wymyślisz, to może jeszcze tu zajrzę.

                                                    Taplaj się w pianie swojej sam na razie ;-)
                                                  • nazimno Nareszcie... 27.04.11, 15:32
                                • tomek854 Re: Potwierdza sie. 15.04.11, 18:04
                                  > A dlaczego kierowca wyprzedzanej ciężarówki nie może zwolnić na te kilkadziesią
                                  > t sekund o te parę km/h, tak żeby manewr był zakończony jak najszybciej? Tym ba
                                  > rdziej że przez CB można poprosić o takie zachowanie.

                                  Nawet nie musi zwalniać na kilkadziesiąt sekund. Wystarczy wypiąć tempomat na sekundę i zanim ponownie się rozpędzi, ten drugi już wyprzedzi. Pisałem o tym w podlinkowanym blogu.

                                  > Z jednej strony w swoim wyjaśnieniu oczekujesz (słusznie) wyrozumiałości od kie
                                  > rowców osobówek, pomijając całkiem kierowców ciężarówek (wyprzedzanych).

                                  Jak więc widać, nie tylko od osobówek oczekuję wzajemnej życzliwości dla innych użytkowników dróg. Natomiast na zimno się pieni tylko o ten aspekt sprawy, więc o nim rozmawiamy.

                                  Z drugiej jednak strony jak ja jadę osobówką czy busem to nie winię wyprzedzającego za to, że wyprzedzamemu brak kultury i manewr zajmuje dużą ilość czasu...

                                  > Moim zdaniem nie może być tak, że ponieważ oni są w pracy, to są zawsze w uprzy
                                  > wilejowanej pozycji. Bo z tego rodzi się frustracja w osobówkach...

                                  Widzisz i tu jest właśnie ta "różnica kulturowa". Ja nie uważam, że wzajemna pomoc na drodze to "uprzywilejowanie tego, komu się pomaga". Oczywiście TIR wymaga więcej uprzejmości od okolicznych kierowców, bo zwyczajnie jest większy, powilniejszy i generalnie, bardziej upierdliwy. Natomiast jak zwalniam, żeby wypuścić kogoś z podporządkowanej czy przepuścić pieszego na pasach to chyba nie znaczy to, że oni są uprzywilejowani? Akceptowanie tego, że także tir czasem musi wyprzedzić jest dokładnie takim samym zachowaniem.

                                  Frustracja w osobówkach nie rodzi się z tego, że tiry się wyprzedzają, tylko z takiego myślenia własnie "ja tu jadę, pan i władca, a tu mi taki dupek będzie wjeżdzał przez nos i jechał przez 2 minuty o 40 km/h wolniej niż ja chcę". Kiedy się nauczymy myśleć normalnie o takich sprawach (to znaczy, że droga należy do wszystkich, nie tylko do tych szybkich albo na głównej, i że warto sobie czasem pomagać, bo to wszystkim wychodzi na dobre - dziś ja pozwolę się wyprzedzić TIRom, jutro jeden z nich wpuści mnie przed siebie na pas w korku...) to i frustracja zniknie.
                                  • czerwonobrody Re: Potwierdza sie. 15.04.11, 19:48
                                    > Widzisz i tu jest właśnie ta "różnica kulturowa". Ja nie uważam, że wzajemna po
                                    > moc na drodze to "uprzywilejowanie tego, komu się pomaga"
                                    OK - tylko dlaczego to tylko osobówki mają pomagać i rozumieć? Czy kiedy kierowca wyprzedzanego TIR-a nie pomaga to nie jest to taka sama "różnica kulturowa", o której piszesz?

                                    W mojej ocenie problem bierze się stąd, że w czasie manewru (takiego jak ten na ostatnim filmie) widać, że kierowcy TIR-ów jadą bardzo egoistycznie: wyprzedzany, bo nie chce ustąpić, a wyprzedzający, bo być może można było poprosić wyprzedzanego o lekkie zwolnienie.

                                    Generalnie co "znikającej" frustracji się z Tobą zgadam, ale ten omawiamy przykład zupełnie do tego nie pasuje. Jednak czym innym jest wpuszczanie z podporządkowanej (ty zwalniasz, a ten drugi ciśnie na maksa, żeby zrobić to jak najpłynniej), bo jest jakaś współpraca, a na filmie każdy tirowiec jedzie, jakby był sam na drodze.
                                    I taki egoizm na drodze jest strasznie wkurzający.
                                    • tomek854 Re: Potwierdza sie. 15.04.11, 20:01
                                      > OK - tylko dlaczego to tylko osobówki mają pomagać i rozumieć? Czy kiedy kierow
                                      > ca wyprzedzanego TIR-a nie pomaga to nie jest to taka sama "różnica kulturowa",
                                      > o której piszesz?

                                      Tak, to jest róznica kulturowa.

                                      Kilka lat jeździłem ciężarówką po UK i jak tylko wyprzedzanie się przedłużało, to zaraz bywałem wpuszczany przed wyprzedzanego.

                                      NIe mówię, że tylko osobówki powinne być super - moim zdaniem to dotyczy wszystkich użytkowników dróg.

                                      Gdyby więc tiry pomagały sobie przy wyprzedzaniu a osobówki wpuszczały tiry przed siebie, manewr trwałby kilkanaście sekund i nikt nikomu nie musiałby zajeżdżać drogi. Zysk dla wszystkich.

                                      > W mojej ocenie problem bierze się stąd, że w czasie manewru (takiego jak ten na
                                      > ostatnim filmie) widać, że kierowcy TIR-ów jadą bardzo egoistycznie: wyprzedza
                                      > ny, bo nie chce ustąpić, a wyprzedzający, bo być może można było poprosić wyprz
                                      > edzanego o lekkie zwolnienie.

                                      Wiesz, polscy TIRowcy to też Polacy. Dlatego "ustępowanie" to jest jakaś ujma na honorze - dokładnie taka jak dla tego, co się musi za takim TIRem wlec. Poproszenie też nie jest łatwe, nie wiem, czy kiedyś jeździłeś z radiem po polsce, ja jeździłem, i zwykle słyszało się stek bluzgów...

                                      (i tu kolejna róznica kulturowa, bo jeździłem też z radiem po UK i tam poza okazjonalnym fuckiem rozmowa odbywa się raczej kulturalnie).

                                      > Generalnie co "znikającej" frustracji się z Tobą zgadam, ale ten omawiamy przyk
                                      > ład zupełnie do tego nie pasuje. Jednak czym innym jest wpuszczanie z podporząd
                                      > kowanej (ty zwalniasz, a ten drugi ciśnie na maksa, żeby zrobić to jak najpłynn
                                      > iej), bo jest jakaś współpraca, a na filmie każdy tirowiec jedzie, jakby był sa
                                      > m na drodze.

                                      No czekaj, ale co on ma zrobić. Przecież on nie przyciśnie, żeby szybciej wyprzedzić, bo jemu obcina paliwo.

                                      Zapewniam Cię, ze bardzo by chciał uciec Ci sprzed nosa - zwyczajnie nie może.
                                      • czerwonobrody Re: Potwierdza sie. 15.04.11, 21:02
                                        To dochodzimy do smutnej konkluzji, że takie wyprzedzanie przez 2-3 minuty jest spowodowane tym, że zawodowy kierowca TIR-a w imię durnych przekonań i chorej ambicji nie chce wpuścić innego zawodowca przed siebie, żeby niepotrzebnie nie tworzyć zatoru na drodze.
                                        Smutnej dlatego, że po zawodowcach można by się spodziewać trochę więcej, tym bardziej że oni doskonale wiedzą, co to znaczy być uzależnionym od innego pojazdu na drodze.

                                        Egoizm i brak wyobraźni - a to Polska drogowa właśnie...
                                        • tomek854 Re: Potwierdza sie. 15.04.11, 21:11
                                          Tak, ale to dotyczy tylko skrajnych przypadków, kiedy wyprzedzanie trwa ZA długo.

                                          Kiedy wyprzedzanie odbywa się normalnie to raczej zwalnianie jest niepotrzebne bo kosztuje paliwo.

                                          A te kilkanaście - kilkadziesiąt sekund to ja, ty, czy na zimno możemy poczekać.
                                          • jureek Re: Potwierdza sie. 16.04.11, 09:22
                                            tomek854 napisał:

                                            > A te kilkanaście - kilkadziesiąt sekund to ja, ty, czy na zimno możemy poczekać

                                            Gdy jadę A4 między Wrocławiem a Legnicą to nieraz dłużej muszę czekać na prawym pasie nie mogąc wyprzedzić ciężarówek jadących przede mną, bo blokowany jestem przez jadących lewym pasem grubo powyżej dozwolonych tam 110 km/h. Ale nie piszę elaboratów na forum, jakie to straszne, bo przez 2-3 minuty musiałem jechać osiemdziesiątką, a czasami jeszcze wolniej.
                                            Jura
                                            • nazimno Prosze tego nie tlumaczyc na polski. 18.04.11, 10:23
                                              To juz jest w jezyku polskim.

                                              www.tirynatory.pl/historie/
                                              PS

                                              Zaloz klub wielbicieli kierowcow TIRow.
                                              Dostaniesz medal.




                                              • pacanek_ten_prawdziwy Re: Moze nie zauwazyl ?????? Nazimno ???? 21.04.11, 17:55
                                                he he nazimno

                                                Napisales :
                                                "Nic nie skapowales."

                                                Zgadza sie , nie mmoge tego skapowac jak osoba inteligentna ( bo za taka sie uwazasz ????)
                                                moze na podstawia zachowania sie paru kierowcow wyzywac i ublizac calej grupie kierowcow zawodowych.

                                                "Przesuwa sie idiota o 50 metrow i dalej jedzie w kolumnie, idiota."

                                                A gdzie ty takie to manewry zaobserwowales ???
                                                Bo ja zauwazylem , ze po wyprzedzeniu sie przez samochody ciezarowe , wyprzedzajacy wykorzystujac swoja nawet niewielka roznice szybkosci oddalal sie od wyprzedzanego .

                                                "Sa rozne zboczenia."

                                                He he o ty lotrze !!!!!!!
                                                piszac :
                                                "Pacanku, coz za babska paplanina..."
                                                starasz mi sie wmowic kobiece cechy ?????
                                                Ale nie ludz sie , ja na takie mesko - meskie "sporty "nie stoje he he he he .

                                                "Juz w wielu regionach pojawiaja sie zakazy wyprzedzania przez ciezarowki, a nawet
                                                zastanawiano sie nad wprowadzeniem nowych regulacji ogolnych."

                                                A to sie zgadza bo ci niemiecy politycy ( jeszcze niedawno wyzywales wszystkich politykow od durni , idiotow itp ) dzialaja na zasadzie :
                                                he he pies ma pchly ??? - to go zabic !!!!!
                                                Niedawno bylo tyle mowy o rozbudowie i poszerzaniu autostrad , o budowaniu infrastruktury kolejowej , aby przeniesc ruch sam. ciez. na tory .
                                                I co ???? he he he znowu niewypal - nie ma euro an te cele to szuka sie tanich i populistycznych
                                                rozwiazan .
                                                I ty na takie rzeczy dajesz sie nabrac ??? Ach rozumiem tak pisze tez ADAC - o tym zakazie wyprzedzania- to i ty musisz to popierac , bo przeciez nie mozna samodzielnie myslec.
                                                Co ??? nieprawda ????
                                                A jeszcze tak niedawno zjechales mnie z blotem , ze brew zaleceniu ADAC " von O bis O "
                                                wybralem sie na wszystkich swietych przy temperaturach + 10 do + 15 na oponach letnich i nasmiewales sie ze mnie ze maslalem samodzielnie a nie jak TWOJ PROROK ADAC he he

                                                "Twoje uwagi na ten temat nie nosza w ogole cech argumentacji."

                                                I tu sie z toba zgadzam , bo zdazylem juz zauwazyc ze jestes odporny na wszelkie argumenty
                                                wiec po tu cokolwiek argumentowac ?????
                                                Ty taki tak zaraz wszystko przekrecisz albo z braku wlasnych argumentow , zaczniesz obrazac i wyzywac - he he he a to potrafisz najlepiej !!!
                                                He ??? Co ??? Nieprawda ?????
                                                Przeciez to ty wyzwales tu na forum politykow , adwokatow i takie tam rozna grupy spoleczne od idiotow , durni analfabetow wtornych i od przyglupow !!!!
                                                Przyklad ????
                                                he he juz ci sluze przykladem :
                                                "Amerykanscy kierowcy od afery pedalowej rozpetanej przeciwko Toyocie rzeczywiscie okazali sie przyglupami. Badania EDRow to udowodnily."
                                                Prosze wskaz mi to zdanie z wynikow bydan komisji EDR , w ktorym to owa komisja pisze
                                                DOSLOWNIE ze tymi autami jezdza badz jezdzili PRZYGLUPY .

                                                " Moze to tacy kierowcy "z doswiadczeniem", co to "maja PJ od 1975" roku?"

                                                He he i znowu brak argumento, wiec trzeba obrazac he he he
                                                "Pacanku, coz za babska paplanina..."
                                                "tomusiek854 nigdy tego nie zrozumie."
                                                "Nie mam czasu, stresc to tomusiowi."

                                                He he he to tylko z tego postu - a w innych to juz ........

                                                He he nie chce schodzic na twoj poziom "argumentacji" ale opisze tylko dwie sytuacje drogowe :
                                                jade sobie w niedziele ( zakaz jazdy sam. ciez. ) na A-38 w kierunku na Polske , na wlaczonym tempomacie tak 160km/h , zblizam sie do malej okolo 5-6 kolumny sam. osobowych i gdy juz zjechalem na lewy pas i rozpoczolem manewr wyprzedzania nagle wyskoczyl mi na lewy pas ( bez kierunkowskazu ) ostatni samochod z tej kolumny i rozpoczol wyprzedzanie nie zwracajac uwagi na to ze zmusil mnie do gwaltownego hamowania . Kolumna jechale tak okolo 115-120 km/h a on okolo 120-125 km/h - samochod na niemieckich numerach !!!
                                                Wracajac w poniedzalek podobne zdarzenie , na A-14 zblizylem sie do kolumny sam. ciez. no nie liczylem ale okolo 10-12 "tirow" i znowu bedac juz na lewym pasie zostalem "wyhamowany "
                                                przez osobowke , ktora wjechala na lewy pas bez kierunkowskazu i ze stoickim spokojem wyprzedzala cala kolumne okolo 10 minut - he he za mna zebralo sie juz paru szybkich i bezpiecznych , trabili , mrugali swiatlami , wiec ja ich przeouscilem a ten z przodu wyprzedzal dalej roznica okolo 5-10km/h !!!! I tez byl na niemieckich rejestracjach !!!
                                                Idac twoim tokiem rozumowania - kierowcy na niemieckich " blachach " to idioci durnie przyglupy i analfabeci nie potrafacy zachowac sie na drodze .
                                                He he ale az mnie przerazenie ogarnia bo ty kiedys pisales ze mieszkasz w Niemczech i jezdzisz na niemieckich tablicach .
                                                Lo qurna to mozna z tego zrozumiec ze NAZIMNO = niemiecki kierowca ????
                                                A przeciez niemiecki kierowca to idiota , duren, przyglup i analfabeta .
                                                Ale nie ja nie bede ciebie ocenial na podstawie zachowan sie paru kierowcow , tylko na podstawie twoich wypowiedzi .
                                                • nazimno Paplanina bez konca. 27.04.11, 15:50
                                                  Ty, pacanaku, jestes ofiara mediow. I tak juz zostanie.
                                                  Stad ta paplanina.

                                                  Ad meritum.
                                                  Nie ma zupelnie znaczenia czy idiotyczne zachowania wykazywane sa przez kierowce TIRa czy tez kierowce samochodu osobowego jak to wlasnie przedstawiles.
                                                  Opisanych przez Ciebie idiotow nie brakuje.
                                                  I tylko o to szlo.
                                                  Od zawodowcow mozna oczekiwac czegos wiecej.
                                                  To oni wlasnie sa najbardziej upierdliwymi sloniami na drodze.
                                                  I dlatego poszli na pierwszy ogien.

                                                  To, ze wyreczyles mnie w opisywaniu idiotyzmow w wykonaniu kierowcow samochodow osobowych, zawdzieczac nalezy tylko temu, iz pragnales abym "zginal od wlasnego miecza".
                                                  Na tego typu triki argumentacyjne mam taki oto sposob: "lata mi to".
                                                  Nawet sie czegos takiego spodziewalem, bo to jest "proste".

                                                  Konstrukcje o "moim toku rozumowania" mozesz sobie darowac, poniewaz
                                                  nie kapujesz nawet swojego wlasnego. Stad ten malo merytoryczny slowotok.

                                                  PS
                                                  Amerykancy kierowcy w toyotach hamujac, naciskali w panice na pedal gazu.
                                                  I stad ta afera, ktora posluzyla podniesieniu koniunktury na amerykanskie wyroby.




                                                  • tomek854 Re: Paplanina bez konca. 27.04.11, 15:55
                                                    Zauwazyles pacanku jak zgrabnie, mimochodem, omija on te fragmenty naszych wypowiedzi w ktorych polegl z hukiem, skupiajac sie na takich, na ktore mozna jeszcze dyskutowac (rzadziej) albo mozna komus dosrac ad personam (przewaznie)? ;-)
                                                  • nazimno Jedno mozna zauwazyc. 27.04.11, 16:15
                                                    Wy obaj macie uzdolnienia w kierunku produkcji paplaniny.
                                                    Dla ulatwienia: to bylo ad personam.
                                                    Co do meritum: nic nowego nie wnosisz, tomus, nic nowego.
                                                    Poza paroma zdaniami nowej paplaniny.

                                                    Duecik "Pacanek+Tomus" to niewatpliwe osiagniecie medialne.




                                                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: Glupia paplanina bez konca. 28.04.11, 08:18
                                                    he he

                                                    "Ty, pacanaku, jestes ofiara mediow. I tak juz zostanie."
                                                    He he z tego co ja widze to ty jestes ofiara wlasnego "ego " - tak sie starasz uchodzic za inteligenta a walisz takie teksty he he

                                                    " Nie ma zupelnie znaczenia czy idiotyczne zachowania wykazywane sa przez kierowce TIRa czy tez kierowce samochodu osobowego jak to wlasnie przedstawiles."

                                                    He he ty ofiaro wlasnego zatrzewienia ha ha - przeciez to ty w tym watku atakujesz i starasz sie wykazac " glupote " kierowcow sam. ciez.
                                                    Tylko w tym wadku piszesz 37 postow , probujac udowodnic " twoje tylko jedynie sluszne zdanie "
                                                    probujesz osmieszyc i obrazic ( bo jak zwykle sam zapedziles sie w slepy zaulek - bez zadnych argumentow ) tomka i jurka , bo o mnie nie wspomne .I nagle nadchodzi na ciebie objawienie
                                                    he he i piszesz ze i kierowcy sam osobowych to tez idioci he he he .

                                                    " Opisanych przez Ciebie idiotow nie brakuje. I tylko o to szlo."
                                                    Alez ja nie pisalem o idiotach tylko o kierowcach - a dla mnie to nie to samo - wiec nie wmawiaj mi ze jestem na twoim poziomie i obrazam wszystkich kierowcow , a pisalem talko o dwoch wcale ich nie obrazajac he he

                                                    "To, ze wyreczyles mnie w opisywaniu idiotyzmow w wykonaniu kierowcow samochodow osobowych, zawdzieczac nalezy tylko temu, iz pragnales abym "zginal od wlasneg o miecza".

                                                    he he alez ty sobie sam schlebiasz he he ha ha . Ja ciebie w niczym nie wyreczam - wybacz ze mam wlasne zdanie i spostrzezenia he he he - a " zabijac cie wlasnym mieczem " tez nie mam zamiaru , bo kazdy ktory juz czytal twoje przerozne " wypowiedzi " na tym forum wie co o tobie myslec i jak cie traktowac he he

                                                    " Konstrukcje o "moim toku rozumowania" mozesz sobie darowac, poniewaz nie kapujesz nawet swojego wlasnego. Stad ten malo merytoryczny slowotok"

                                                    He he alez to jest argument - ja sam siebie nie rozumiem , oj ty biedny zestresowany kolego ,
                                                    chociaz raz bys mogl sie sam przyznac ze napisales glupoty , a nie caly czas brnac dalej i sam siebie pograzac obrazajac przy tym i innych forumowiczow .
                                                    Wczesniej prosilem ciebie o :
                                                    "Prosze wskaz mi to zdanie z wynikow bydan komisji EDR , w ktorym to owa komisja pisze
                                                    DOSLOWNIE ze tymi autami jezdza badz jezdzili PRZYGLUPY . "

                                                    He he i twoja odpowiedz jak zwykle na temat i bardzo wlasciwa :
                                                    "Amerykancy kierowcy w toyotach hamujac, naciskali w panice na pedal gazu.
                                                    I stad ta afera, ktora posluzyla podniesieniu koniunktury na amerykanskie wyroby."

                                                    Poniewaz nie mozesz wskazac zdania w ktorym komisja napisala "DOSLOWNIE ze tymi autami jezdza badz jezdzili PRZYGLUPY . " stwarzasz jaka nowa afere :
                                                    "I stad ta afera, ktora posluzyla podniesieniu koniunktury na amerykanskie wyroby"
                                                    A gdzie takie wnioski byly opublikowane ????

                                                    "Na tego typu triki argumentacyjne mam taki oto sposob: "lata mi to"."
                                                    He he a to juz sa naprawde jaja w twoim wydaniu . Ty piszesz aby pisac a jak cos ci nie wyjdzie to uzywasz argumentu - "lata mi to"."
                                                    Oj chlopie , aale ty dupcys glodne kawalki z tymi argumentami i glupia paplanina !!!!

                                                    " Wy obaj macie uzdolnienia w kierunku produkcji paplaniny.
                                                    Dla ulatwienia: to bylo ad personam.
                                                    Co do meritum: nic nowego nie wnosisz, tomus, nic nowego.
                                                    Poza paroma zdaniami nowej paplaniny.
                                                    Duecik "Pacanek+Tomus" to niewatpliwe osiagniecie medialne. "

                                                    Gdzie tu jest chociaz jeden argument z twojej strony ????
                                                    Bo ja widze tylko glupia paplanine z twojej strony bo na jakakolwiek rozsadny dyskusje to nie wyglada .
                                                    I teraz uzyje twoich slow - "lata mi to" co ewentualnie jeszcze tu zaprodukujesz bos ty jest dla mnie kompletne zero - a to bez obrazy - bo to prawda
                                                  • nazimno ...co za paplanina - jeszcze raz 28.04.11, 10:33
                                                    Tyle wysilku, tyle tekstu, tyle potu, a wyszlo jak zwykle: slowotok obrazonego dzidziusia.

                                                    PS
                                                    1. Wskaz, pacanku, orzeczenie odpowiedniej komisji, ze nie jestes pacanem.
                                                    To tak dla sportu. To bylby jakis "konkretny" argument (nie dla mnie - dla Ciebie)

                                                    2. Jezdzisz tez samochodem znanym z lamow amerykanskiej prasy?
                                                    ( naciskanie pedalu gazu zamiast hamulca to powazny problem intelektualny, rozumiem wiec Twoje rozterki istotne przy hamowaniu, gdy zblizasz sie do kolumny TIRow z predkoscia
                                                    ok. 160 km/h i ktos Ci wyskakuje znienacka)

                                                    3. Nazwanie kogos mylacego pedal hamulca z pedalem gazu "przyglupem" to i tak
                                                    jest okreslenie bardzo delikatne, wiec nie rob z tego dramatu.

                                                    4. Sam, poslugujac sie tym, co u siebie nazywasz glowa, znajdz sobie materialy
                                                    na temat badan wypadkow "niespodziewanego" przyspieszania samochodow.
                                                    Zrozumiesz wtedy, ze slowo "przyglup" to eufemizm.

                                                  • tomek854 Re: ...co za paplanina - jeszcze raz 28.04.11, 14:39
                                                    Miałem się nie odzywać, ale tu toś mnie tak rozbawił, ze się głośno pozwolę roześmiać ;-)

                                                    Pacanek Cię nokautuje tak argumentami jak i kulturą dyskusji.

                                                    Jak nadętym i pysznym trzeba być, żeby wciąż uważać się za lepszego i poniżać adwersarza?

                                                    (No chyba, że po prostu nic Ci innego nie zostało, bo jaj żeby się wycofać po wszystkim co tu napłodziłeś to raczej nie masz).

                                                    (Tak, w tym wyjątkowo nie ma argumentów, to jest post obok tematu).
                                                  • nazimno Tomus, sprawdz cisnienie w gumach. 28.04.11, 15:07
                                                    Moze niedopompowane?
                                                    Co do pacanka, niech sie wypowie komisja. On w to wierzy.
                                                  • tomek854 Re: Tomus, sprawdz cisnienie w gumach. 28.04.11, 15:10
                                                    Powiedz mi szczerze choć raz: Ciebie śmieszą te Twoje "dowcipne riposty"?
                                                  • nazimno Pytanie za pytanie... 28.04.11, 15:36
                                                    A Ciebie nie zamula to nudne, "poprawne" i grzeczne gledzenie, ktore zawsze serwujesz?
                                                    Czy sadzisz, ze gledzenie jest tozsame z "lepsza" argumentacja?





                                                  • tomek854 Re: Pytanie za pytanie... 28.04.11, 15:38
                                                    Kultura raczej nie powinna sie nudzic.

                                                    A gledzenie oczywiscie ze nie jest tozsame z argumentacja, co widac tutaj: ja argumentuje, ty gledzisz ;-)
                                                  • nazimno Tak sadzisz, powaznie ? 28.04.11, 16:41
                                                    Twoja argumentacja jest ciaglym, namolnym, tlumaczeniem porabanych reakcji ziomkow zza kolka.

                                                    Nawet najbardziej beznadziejne zajezdzanie drogi znajduje zawsze jakies naciagane uzasadnienie.

                                                    W ten sposob mozna gledzic bez konca, bo argumentami tego nie mozna nazwac w zadnym wypadku. I stosujac moj zarzut o gledzeniu odbity rakietka w moja strone, wydaje Ci sie,
                                                    ze opanowales instrumentarium erystyki.

                                                    Wiec niech Ci sie dalej wydaje.

                                                  • tomek854 Re: Tak sadzisz, powaznie ? 28.04.11, 16:48
                                                    Naprawdę, bawi mnie to Twoje przekonanie o swej wyższości. Tymczasem dowodzisz, że nawet nie czytasz (albo nie rozumiesz) tego, co ja piszę ;-)

                                                    Tymczasem do widzenia, baw się dobrze. Może wpadnę jeszcze zobaczyć Twoją kolejną błyskotliwą wypowiedź, którą (w Twoim świecie, oczywiscie) kolejny raz rozłożysz mnie na łopatki ;-)
                                                  • nazimno BTW, nie trzeba Ci tlumaczyc, skapujesz... 28.04.11, 18:20

                                                    www.layover.com/news/article/trucks-to-be-banned-in-left-lane-of-floridas-turnp-12746.html
                                                    PS
                                                    Jak widac nie jest to tylko "moj wymysl", tomusiu-truckusiu.
                                                  • tomek854 Re: BTW, nie trzeba Ci tlumaczyc, skapujesz... 28.04.11, 18:26
                                                    Oczywiscie, że to nie jest Twój wymysł. Bo ten pomysł jest rozsądny: Amerykanie na tym fragmencie autostrady ustanawiają dokładnie takie same zasady jakie obowiazują w całej Europie - zakaz jazdy ciężarówek po skrajnym najszybszym pasie.

                                                    Cytat z artykułu który wkleiłeś: "All areas with the left-lane truck restrictions are at least three lanes in each direction." Najwyraźniej nie rozumiesz, bo przecież jakbyś rozumiał to byś nie wklejał artykułu który po raz kolejny robi z Ciebie idiotę więc przetłumaczę:
                                                    "Wszystkie odcinki z zakazem jazdy ciężąrówek na lewym pasie mają co najmniej trzy pasy w każdym kierunku".

                                                    A już myślałem, że nie jesteś w stanie dostarczyć mi rozrywki.

                                                    Długo za tym googlałeś? ;-)

                                                    -
                                                    www.cytatybiblijne.pl
                                                  • nazimno Idiote robisz sam z siebie. Chodzi o zasade ogolna 28.04.11, 18:33
                                                    Problem ten wystepuje jeszcze ostrzej na dwupasmowce, baranku ociezaly.

                                                    I znowu twoja glowka poszla w "argumentacje".

                                                    Bardzo ktotko, ja tu pisze z doskoku.

                                                    Wystarczy dac [ ban trucks left lane ], ciamajdo namolna zza kolka TIRa.


                                                  • tomek854 Re: Idiote robisz sam z siebie. Chodzi o zasade o 28.04.11, 19:10
                                                    Oczywisice. Ale na dwupasmowce tylko w niektorych miejscach mozna zakazac tirom jazdy po lewym pasie, bo inaczej nie beda mogly sie wyprzedzac ;-)

                                                    Dlatego we wszystkich kodeksach w Europie jest tak, ze lewy jest nie dla TIRow jezeli ilosc pasow jest >2.

                                                    NIgdy nie prowadzilem tira tak na marginesie.
                                                  • nazimno I wlasnie od poczatku to jest "tematem". 28.04.11, 19:50
                                                    Jezeli globalnego zakazu na danym odcinku NIE MA, to ci, ktorzy jezdza w sloniowym cielsku, powinni sobie w sytuacjach gestego ruchu

                                                    DAC SPOKOJ Z WYPRZEDZANIEM

                                                    Czy to bylo az tak trudne do skapowania?

                                                  • tomek854 Re: I wlasnie od poczatku to jest "tematem". 28.04.11, 19:52
                                                    No jest to dla mnie dość trudne.

                                                    NIe bardzo rozumiem dlaczego jeżeli wolno im wyprzedzać i mają taką potrzebę to muszą zaniechać tylko dlatego, że Ty tak uważasz...
                                                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: ...co za paplanina - jeszcze raz 28.04.11, 19:15
                                                    he he he co za przyg.........

                                                    " Tyle wysilku, tyle tekstu, tyle potu, a wyszlo jak zwykle: slowotok obrazonego dzidziusia."

                                                    Osz qurna tym argumentem to mnie rozlozyles he he he - na jakie wyzyny intelektualne potrafisz sie wspinac he he he

                                                    "1. Wskaz, pacanku, orzeczenie odpowiedniej komisji, ze nie jestes pacanem."

                                                    He he alez tys jest dzisiaj ( jak zawsze ) niskich lotow - te twoje argumenty tzn obraznie sa naprawde na pozionie he he he he

                                                    Nie chce "wspinac sie " na twoj tak wysoki poziom inteligencji i dlatego nie bede tobie przypominal twojego placzliwego apelu do moderatora po podobnej dyskusji z hani , czy jak mu tam bylo .
                                                    Alke uwazaj bo powoli znowu zblizasz sie do tego punktu.
                                                    he he a tak dla przypomnienia co moze nastapic po obrazaniu kolegow forumowiczow :

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,510,118525901,118584430,Wiesz_ze_jestes_prostackie_bydle_tak_.html
                                                    A pozniej gdy juz zapozno na opamietanie sie nastepuje placz :
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,510,118525901,118584782,Jeszcze_do_tiges_wiz_.html
                                                    Niczego cie to nie nauczylo ?????
                                                    Dalej muszisz wyzywac i obrazac ??????

                                                    He he lepiej byc pacanem niz takim jak ty !!!!

                                                    "Nazwanie kogos mylacego pedal hamulca z pedalem gazu "przyglupem" to i tak jest okreslenie bardzo delikatne, wiec nie rob z tego dramatu."

                                                    He he z tym sie zgadzam calkkowicie !!!!
                                                    Nazwanie ciebie idiota durniem i wtornym analfabeta ti tez okreslenie bardzo delikatne w stosunku do ciebie , wic nie rob z tego prosze dramatu ty idioto .

                                                    "Sam, poslugujac sie tym, co u siebie nazywasz glowa, "
                                                    To zdanie podkresla tylko moja powyzsza wypowiedz

                                                    "Zrozumiesz wtedy, ze slowo "przyglup" to eufemizm"
                                                    myslenie ma przyszlosc he he
                                                    I dlatego prosze cie zanim znowu moj ty eufemisto = przyglupie odpiszesz sprobuj sie zastanowic co piszesz , do kogo i dlaczego .

                                                    Zrozumiesz wtedy, ze slowo "przyglup" to eufemizm he he he
                                                  • nazimno To proste. 28.04.11, 19:45
                                                    Hanni, prostackie bydle, dotykal ordynarnym okresleniem mojej malzonki.
                                                    Jesli tego, paplajacy pajacu nie rozumiesz, to w ogole nie ma o czym mowic.
                                                    Zbyt tepy jestes.

                                                    Mozesz sie slinic jak chcesz, wymieniony przeze mnie eufemizm pasuje do ciebie jak ulal.
                                                    Niech juz sie ta komisja nie meczy.

                                                    To, co u siebie nazywasz glowa i tym razem zawiodlo na calej linii.
                                                    To tylko swiadczy jeszcze raz o tym, ze nick dobrales sobie WYBORNIE.
                                                    Nikt by tego lepiej nie zrobil.


                                                  • tomek854 Re: To proste. 28.04.11, 19:50
                                                    Widzę, że pacanek celnie trafił ;-)
                                                  • nazimno Sluchaj, tomusiu,... 28.04.11, 19:58
                                                    Nie tykam Twojej Rodziny ani Rodziny Pacanka.
                                                    Nigdy bym tego nie zrobil.

                                                    A sami mozemy sobie pocwiczyc. To tylko ostra erystyka.

                                                    Jesli zas cieszysz sie z powyzszego sukcesu pacanka, to moje zdanie o srodowisku
                                                    kierowcow ciezarowek (wraz z Twoja "cenna" osoba ) jedynie sie wzmocni ( eufemistycznie to okreslilem).

                                                  • tomek854 Re: Sluchaj, tomusiu,... 28.04.11, 20:11
                                                    > Nie tykam Twojej Rodziny ani Rodziny Pacanka.
                                                    > Nigdy bym tego nie zrobil.

                                                    Ale cham z Ciebie jakich mało, a jak w odpowiedzi dostaniesz inne chamstwo (faktycznie inne niż Twoje, ale ciągle chamstwo) to wtedy do pani moderator pod spódnicę się chowasz. O to Pacankowi chodziło i jak widać wbrew temu co teraz wypisujesz trafił celnie.

                                                    > A sami mozemy sobie pocwiczyc. To tylko ostra erystyka.

                                                    Masz na myśli to co Ty robisz? Ja to nazywam chamstwem. Ale trzeba kogoś więcej żebym się obraził, więc po prostu się tym wątkiem bawię...

                                                    Jesli zas cieszysz sie z powyzszego sukcesu pacanka, to moje zdanie o srodowisk
                                                    > u
                                                    > kierowcow ciezarowek (wraz z Twoja "cenna" osoba ) jedynie sie wzmocni ( eufemi
                                                    > stycznie to okreslilem).
                                                    >

                                                    No proszę, widzę że choroba postępuje. Wcześniej oceniałeś "środowisko kierowców ciężarówek" na podstawie pojedynczych przykładów, teraz oceniasz je na podstawie kogoś kto nawet nigdy TIRem nie jechał ;-)

                                                    Kiedy zaczniesz wróżyć z wnętrzości rozjechanych zająców? ;-)
                                                  • nazimno Jak ze sie ta obrazona cnota obruszyla... 29.04.11, 10:30
                                                    Coz za delikatnosc i wysublimowane poczucie sprawiedliwosci z odcieniem krzywdy moralnej.

                                                    PS
                                                    Wrozenie zostawiam Tobie. To Twoj pomysl.
                                                    No i te zajace tez masz za darmo.
                                                    (zupelnie chore sa te Twoje skojarzenia - zajaca mozesz sobie przyrzadzic na parkingu.
                                                    oszczedzisz na "Big Macu", "smacznego")
                                                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: To proste, ale dla kogo ????? 29.04.11, 07:41
                                                    he he alem trafil !!!!

                                                    "Hanni, prostackie bydle, dotykal ordynarnym okresleniem mojej malzonki.
                                                    > Jesli tego, paplajacy pajacu nie rozumiesz, to w ogole nie ma o czym mowic.
                                                    > Zbyt tepy jestes."

                                                    Odpowiem tobie w ten sposob :
                                                    Nazimno , prostackie bydle, dotyka i dotykal ordynarnymi okresleniami mnie i kolegow na tym forum. Jezeli tego , paplajacy pajacu nie rozumiesz,ze na forum sie dyskutuje i wymienia poglady
                                                    a nie obraza i poniza , to w ogole nie ma o czym mowic.
                                                    Ale widocznie zbyt tepy jestes i nie dorosles do tego aby podjac dyskusje bo takie teksty to tylko
                                                    idioci , durnie i analfabeci wtorni moga napisac :
                                                    "Idiote robisz sam z siebie. Chodzi o zasade ogolna"
                                                    "ciamajdo namolna zza kolka TIRa. "
                                                    "To, co u siebie nazywasz glowa i tym razem zawiodlo na calej linii.
                                                    To tylko swiadczy jeszcze raz o tym, ze nick dobrales sobie WYBORNIE.
                                                    Nikt by tego lepiej nie zrobil. "

                                                    He he a to juz przekracza wszastko :
                                                    "A sami mozemy sobie pocwiczyc. To tylko ostra erystyka. "
                                                    He he kawal chama z ciebie waszmosc i chcesz to ukryc pod erytyka ?????
                                                    Jak bardzo musisz byc poniewierany w twoim srodowisku ze musisz to forum uzyc do odreagowania sie he he az ci wspolczuje chlopie !!!!
                                                    A to ze to jest forum dotyczace bdzpieczenstwa na drodze uszlo twojej uwadze ????
                                                    Bo forum dla takich chamow jak ty , szukajacych okazji do chmaskiego odreagowania sie to nie tu , zmien sobie forum i nie psuj tego tu forum.
                                                    Napisal bym jeszcze wiecej , ale wiem ze to i tak nie dotrze do ciebie , wiec szkoda slow na takiego .............
                                                    he he albo jeszcze to :
                                                    "Twoja argumentacja jest ciaglym, namolnym, tlumaczeniem porabanych reakcji ziomkow zza kolka. "

                                                    He he a jak tam twoje ziomkostwo ?????? tez porabane czy jeszcze gorzej ???

                                                  • nazimno Oj jak ta slina cieknie... 29.04.11, 09:31
                                                    Nawet nie potrafisz celnie zripostowac. Nudzisz, tylko nudzisz.

                                                    Co do bezpieczenstwa: uwazaj, gdy zblizasz sie do kolumny TIRow z predkoscia 160 km/h.
                                                    Pomylenie pedalu hamulca z pedalem gazu bedzie powaznym bledem pacanka.

                                                    No i uwazaj rowniez na takich jak ci, ktorych Tomus pochwala i tlumaczy.
                                                    Moga Cie nie zauwazyc. Wtedy moze byc goraco.



                                                  • tomek854 Re: Oj jak ta slina cieknie... 29.04.11, 15:48
                                                    Alez potrafi celnie zripostowac i robi to wybornie. Tylko ty ignorujesz za kazdym razem kiedy celnie trafi i dalej sobie obrazasz. A raczej probujesz, ale Ci nie wychodzi, bos pare poziomow nizej od niego ;-)
                                                  • nazimno ... to Twoje "zalizywanie" pacanka... 29.04.11, 15:58
                                                    ... jest tez smieszne. Starszy braciszek jestes?

                                                    Ad meritum: (sporu):

                                                    archiwum.ambasada-slowacji.pl/842.html

                                                    PS
                                                    Pacanek nie ripostuje, tylko lamentuje jak zalosna baba.
                                                    I od dawna sie zupelnie nie przejmuje tym, co on wypisuje.
                                                    Powinien rozmawiac conajwyzej o fasonach kolniezykow z jakas kolezanka.
                                                  • nazimno Masz tu link: 29.04.11, 15:59

                                                    archiwum.ambasada-slowacji.pl/842.html
                                                    PS
                                                    Jak sadzisz dobrze zrobili?
                                                  • tomek854 Re: Masz tu link: 30.04.11, 21:52
                                                    Niedobrze, z powodów o których pisałem... NIe możesz sobie przeczytać ze zrozumieniem moich postów? Nie musiałbyś pytać mnie o zdanie...

                                                    Ale jak już się odezwałem: Ostatnio jednak jak byłem na Słowacji (ze trzy miesiące temu) to wszystkie ciężarówki się normalnie wyprzedzają, więc albo już znieśli, albo po prostu jako typowy głupi przepis ignoruje się go ;-)
                                                  • jureek Re: Masz tu link: 01.05.11, 14:52
                                                    Tak się zastanawiam, czy wszyscy ci postulujący całkowity zakaz wyprzedzania dla tirów zdają sobie sprawę z praktycznych konsekwencji. A byłaby ona takie (z punktu widzenia kierowcy osobówki), że można by jechać kilometrami bez żadnego tira w zasięgu wzroku, a za parę kilometrów trzeba by było znowu jechać non-stop lewym pasem, bo prawy byłby zajęty przez kolumnę kilkudziesięciu, jeśli nie kilkuset tirów, jadących jeden za drugim, a na czele najwolniejszy z nich, jadący powiedzmy 75 km/k, którego żaden inny tir nie ma prawa wyprzedzić, więc nie pozostaje mu nic innego, jak tylko dobić do kolumny i ją powiększyć. No i wtedy ci wszyscy narzekający na to, że teraz muszą przez pięć minut (a na filmie widać, że raptem o trzy minuty chodzi) wlec się, będą musieli wlec się przez minut kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt za najwolniejszą osobówką wyprzedzającą tę gigantyczną kolumnę tirów.
                                                    Rozumiem, że mogą mieć sens zakazy wyprzedzania dla tirów na pewnych odcinkach, czy o określonych porach, ale całkowity zakaz miałby takie konsekwencje, jak wyżej opisałem. I dobrze, jeżeli ten najwolniejszy prowadzący kolumnę będzie jechał te 75 km/h, bo trafiają się i wolniejsze, a wtedy wszystkie tiry na tej trasie będą musiały jechać z prędkością tego najwolniejszego.
                                                    Jura
                                                  • tomek854 Re: Masz tu link: 01.05.11, 16:33
                                                    To o czym piszesz pociąga za sobą jeszcze inne konsekwencje:

                                                    Każdy wjazd na autostradę albo z niej zjazd będzie powodował przyhamowywanie całej kolumny TIRów, bo ów TIR nie będzie miał prawa zmienić pasa na środkowy (lewy) żeby wpuścić wjeżdzający na autostradę samochód (albo żeby wpuścić przed siebie kogoś kto z autostrady chce zjechać).

                                                    I to zakładając ich uprzejmość, bo przecież wcale nie MUSZĄ tego robić. Jeżeli by nie chcieli, to taki kierowca wjeżdzający na autostradę dojedzie sobie do końca pasa rozbiegowego i będzie tam stał 10 minut aż przejedzie kolumna 200 tirów (bo przecież on jest przepisowy to się wpychać nie będzie na chama).

                                                    Dodatkowo będzie to powodować znaczne opóźnienia w transporcie, o czym już pisałem, a co za tym idzie podniesie koszta transportu co przełoży się na ceny w sklepach. Zapłacimy wszyscy.

                                                    > Rozumiem, że mogą mieć sens zakazy wyprzedzania dla tirów na pewnych odcinkach,
                                                    > czy o określonych porach, ale całkowity zakaz miałby takie konsekwencje, jak w
                                                    > yżej opisałem

                                                    Oczywiście, że tak.

                                                    Belgia jako jedyny kraj ma zakaz wyprzedzania dla TIRów wpisany w kodeks, za to cały kraj upstrzony jest znakami "tu można wyprzedzać tirom" nie mówiąc o tym, ze w godzinach nocnych można wyprzedzać praktycznie wszędzie. A Belgia, przypominam, to kraj niewielki a w dodatku płaski.

                                                    Zakaz wyprzedzania jaki postulują niektórzy tutaj w polskich warunkach sprowadzałby się do tego, że jeden Star z węglem wdrapywałby się na Górę Św. Anny z prędkością 15 km na godzinę (inna sprawa co za kretyn wymyślił puszczenie autostrady przez szczyt jedynej góry w okolicy, że o zniszczeniu ścisłego rezerwatu nie wspomnę) a korek tirów za nim sięgałby zjazdu na Nysę.

                                                    Tymczasem lewym pasem jechałbym sobie moim busem ja, mający ogranicznik do 120 km/h i chcacy jechać 140 kierowca osobówki straciłby o wiele więcej czasu czekając aż ja wyprzedzę kilkukilometrowy sznur tirów niż zwalniając od czasu do czasu na chwilę aby umożliwić wyprzedzenie się dwóm ciężarówkom.
                                                  • tomek854 Re: Masz tu link: 01.05.11, 16:34
                                                    Ah, a jeszcze wyobraźmy sobie sytuację kogoś jadącego lewym pasem któremu nie udało się w porę przez zjazdem zmienić pasa na prawy, po którym ciągnie sznur TIRów.

                                                    Staje na lewym pasie z kierunkowskazem i czeka?

                                                    Albo może jedzie do następnego zjazdu?
                                                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: he he nazimno !!!!! 02.05.11, 08:08

                                                    Hehehe
                                                    A czemu to glupek nic nie pisze ??????
                                                    I jak tam zlizywanie czegos z lakieru - oj ty bucu !!!!
                                                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: Oj jak mocz se cieknie 02.05.11, 08:32

                                                    he he he
                                                    Taki tak nie zrozumiesz ale i osla nauczono w cyrku tanczyc :
                                                    Riposta (wł. risposta - odpowiedź) - celna i bezzwłoczna odpowiedź na czyjś komentarz lub pytanie.

                                                    He he he sprobuj wygooglowac sobie co to jest odpowiedz i jaka to roznica do twoich
                                                    prob obrazania rozmowcow !!!!
                                                    A dlaczego" proby obrazania " ???
                                                    Bo obrazac mozesz tylko ludzi twojego poziomu i polotu , my ci poprostu wybaczamy i usmiechamy sie z wyrozumieniem - ty nie potrafisz inaczej !!!
                                                  • nazimno pacanku, "zmieniles juz oponki" na letnie? 03.05.11, 15:41

                                                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9532631,Kilkadziesiat_tysiecy_domow_bez_pradu__pociagi_stoja_.html
                                                    buha-ha.

                                                    PS
                                                    Czy juz na prawde umiesz tanczyc?
                                                    Gratulacje!

                                                  • jureek Re: pacanku, "zmieniles juz oponki" na letnie? 03.05.11, 16:10
                                                    No, ładnie tu sypie. Za oknami mam całkiem biało. A o brak prądu się nie boję, zostawiłem w chałupie na taki przypadek normalne piece węglowe. Ogień buzuje mi teraz w takim piecu właśnie.
                                                    Jura
                                                  • pacanek_ten_prawdziwy Re:nazimno sprawdz oponki mozgowe 04.05.11, 07:43

                                                    He he he widze ze nic nieprostackie bydle rozumiesz i mam dla ciebie propozycje :
                                                    www.google.pl/#hl=de&source=hp&biw=1280&bih=895&q=psychiatrie+berlin&aq=4&aqi=g10&aql=&oq=psychia&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&fp=cd0a77724babe4a6
                                                    Masz troszke wyboru , bo wiele ich tam w twoich okolicach ( az takie duze zapotrzebowanie ??) , moze nie jest za puzno ?????

                                                    A co do tanczenia to widze ze potrafisz to wybornie
                                                  • nazimno Sam zaczales z tym tanczeniem. 04.05.11, 09:51
                                                    Nie smialbym konkurowac z mistrzem "tanca" na gololedzi w oponkach letnich - pacankiem.
                                                    Nie odpowiedziales na pytanie o oponkach letnich.
                                                    Co do wizyt lekarskich, to w Twoim cennym przypadku jest zdecydowanie ZA POZNO.
                                                    (przez o kreskowane)

                                                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: he he tancerzu 05.05.11, 07:57

                                                    jak nie masz nic do powiedzenia to sam sobie wymaslasz tematy ????

                                                    Ja wspulczuje tym ludzia ze ich cos takiego dotknelo , ale co to ma wspolnego z miomi oponami letnimi ???
                                                    He he chyba ze chcesz moje opony letnie odkupic i zamiast mozgowych zastosowac ???
                                                  • nazimno Pacanku, taka propozycja handlowa jest bez sensu. 05.05.11, 10:11
                                                    Twoje opony letnie sa tak zasluzone w walce z pewnym niemieckim klubem,
                                                    ze niech lepiej pozostana na rownie zasluzonych felgach, aby slawic imie Pacanka
                                                    po wieczne czasy, a na zgube klubowi.

                                                    A co do oponek mozgowych, to ja, jak dotad, nie narzekam.
                                                    I cisnienie w porzadku i bieznik "ostry jak brzytwa" (cytat).

                                                    A tak, przy okazji, slowo: "verscheinlichkeit" uzywane jest potocznie przez wielu na rowni z "wahrscheinlichkeit", nawet w pismie, choc nie jest to poprawne.

                                                    Na nauke nigdy nie jest "za pozno", co nie?


                                                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: he he nowe zasady pisowni - gratuluje 05.05.11, 12:01
                                                    "A tak, przy okazji, slowo: "verscheinlichkeit" uzywane jest potocznie przez wielu na rowni z "wahrscheinlichkeit", nawet w pismie, choc nie jest to poprawne. "

                                                    He he ale dojeba...es
                                                    A gdzie to znalazles te nowe zasady pisowni ????
                                                    Nowy niemiecki "Goethe" nam na forum rosnie

                                                  • nazimno A co jest z "za puzno" ? 05.05.11, 12:48
                                                    Jakies nowe pacankowe slowo?
                                                    A moze ja z kolei cos przeoczylem w polskiej ortografii?
                                                    PS
                                                    Z tym prawdopodobnienstwem, to polecam googla.
                                                    Zobaczysz jak "rodowici" Niemcy to stosuja...
                                                    Ty Mickiewiczem tez nie jestes.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka